.
Strona główna Blog Strona 162

ŠKODA AUTO we współpracy z Grupą Volkswagen przekazuje milion euro na walkę z COVID-19 w Indiach

W związku z poważną sytuacją epidemiczną w Indiach spowodowaną pandemią COVID-19, ŠKODA AUTO przygotowuje we współpracy z Grupą Volkswagen przekazanie pakietu pomocowego składającego się z darowizn rzeczowych i finansowych o łącznej wartości miliona euro. W ten sposób marka, jako pracodawca regionalny, bierze odpowiedzialność za wszystkich członków rodziny ŠKODA, pracujących na obszarze silnie dotkniętym pandemią.

– Codziennie kontaktujemy się z naszymi kolegami w Indiach, gdyż oni najlepiej wiedzą, co jest obecnie najpilniej potrzebne. Ciężko pracujemy, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie, w tym butle z tlenem i jak najszybciej przetransportować je do Indii. Jesteśmy wdzięczni, że możemy w ten sposób pomóc naszym indyjskim przyjaciołom. W tych trudnych okolicznościach rodzina ŠKODA trzyma się razem – mówi Thomas Schäfer, dyrektor generalny ŠKODA AUTO.

Druga fala koronawirusa spowodowała nagły wzrost liczby zakażeń w Indiach, który skutkuje niedoborem łóżek szpitalnych, tlenu medycznego i leków przeciwwirusowych oraz obciążeniem całego systemu opieki zdrowotnej. Jako lokalny pracodawca w Pune, Aurangabad i Bombaju, ŠKODA zdecydowała się przekazać darowiznę o wartości około miliona euro, której celem jest walka o poprawę sytuacji w regionie.

Wsparcie będzie się składało z zaopatrzenia medycznego i darowizny pieniężnej na rzecz Niemieckiego Czerwonego Krzyża. Ma to na celu zaspokojenie jak największej liczby różnych potrzeb w zakresie pomocy w regionie dotkniętym kryzysem. ŠKODA zakupi między innymi sprzęt medyczny i materiały, takie jak generatory tlenu i zbiorniki ciekłego tlenu. Działy zakupów i logistyki marki pracują niestrudzenie, aby w krótkim czasie pozyskać wszystkie niezbędne środki i sprzęt i dostarczyć je do regionu kryzysowego tak szybko, jak to możliwe, pomimo trudnych warunków spowodowanych pandemią. Dystrybucją lokalnie zajmie się Indyjski Czerwony Krzyż.

– Kraj znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji w związku z niespodziewanie wysokim wzrostem liczby przypadków COVID-19, co prowadzi do ekstremalnego stresu w placówkach opieki zdrowotnej w Indiach. Darowizny od ŠKODA AUTO, zarówno materialne, jak i finansowe, na pewno przyniosą ulgę osobom poszkodowanym – mówi Gurpratap Boparai, dyrektor zarządzający ŠKODA AUTO Volkswagen India Private Limited (ŠAVWIPL).

ŠKODA AUTO przewodzi działaniom Grupy Volkswagen na rynku indyjskim, pielęgnując długotrwałe, oparte na zaufaniu relacje z lokalnymi partnerami.

 

Profil polskiego inwestora — i Ty możesz lokować kapitał w innowacyjnych spółkach

Statystyki to jedno, a możliwości współczesnych rynków to drugie. Wyspecjalizowane fundusze coraz częściej otwierają furtkę osobom, które nie miały wcześniejszych doświadczeń z lokowaniem kapitału w innowacyjne spółki. Dzięki temu Polacy już wkrótce będą mogli dostrzec pełen wachlarz możliwości, który serwują im ambitne start-upy — a te są wyjątkowo kuszącą alternatywą dla skrajnie nieopłacalnych już lokat bankowych.

Kim jest polski inwestor?

Regularne badania profilu statystycznego inwestora w polskich realiach przeprowadza zespół Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Jeszcze w 2018 roku raporty SII wskazywały, że lokowaniem kapitału w inne instrumenty, niż standardowe produkty bankowe zajmowali się przede wszystkim mężczyźni w wieku 41-42 lata. Z kolei średni okres działania na giełdzie wynosił 8 lat, co wskazuje na jeszcze raczkującą świadomość Polaków dotyczącą możliwości inwestowania poza utartymi ścieżkami. Dla porównania statystyczny inwestor w Niemczech, a więc w środowisku z o wiele większymi tradycjami inwestorskimi, jest obecny na giełdzie średnio od 22 lat. To przekłada się też na fakt, że w tamtejszych warunkach statystyczny inwestor giełdowy jest wyraźnie starszy — średnio o 14 lat.

Co to oznacza w kontekście polskich inwestorów? Z pewnością krajowe środowisko indywidualnych uczestników giełdy jest o wiele mniej doświadczone, w porównaniu z niemieckimi kolegami “po fachu”. Ci angażują się w życie spółek, m.in. uczestnicząc w walnych zgromadzeniach, co jest raczej niszowym zwyczajem w polskich warunkach. Ponadto, inwestorzy zza Odry posiadają w większym stopniu zdywersyfikowane portfele oraz planują działania długoterminowe, w międzyczasie czerpiąc profity z dywidend. Tymczasem Polacy inwestują na krótką metę. Czy w krajowych warunkach jest miejsce na ułatwienie życia jeszcze niedoświadczonym inwestorom? Oczywiście, że tak — taką pomoc oferują fundusze zajmujące się startupami.

Venture capital odpowiedzią na potrzeby polskich inwestorów

Fundusze venture capital łączą wiele cech, które są bezpośrednią odpowiedzią na specyfikę polskiego środowiska inwestorów indywidualnych. Dlaczego? Jednym z podstawowych czynników jest “odmładzanie” się profilu polskiego inwestora. Już badanie Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych za rok 2020 pokazało, że wzmożoną aktywność wykazuje grupa wiekowa 26-35. Ta z kolei zalicza się do tzw. Pokolenia Y, czyli millenialsów, którzy weszli w dorosłość z dynamicznym rozwojem kultury startupowej w tle. Dzięki temu największa już grupa inwestorów indywidualnych w Polsce rozumie prawidła rządzące nie tylko krajową, ale również światową sceną młodych spółek. Dzięki temu inwestowanie nawet niewielkiego kapitału w innowacyjne startupy staje się naturalnym przedłużeniem starań o wolność finansową szczególnie młodszych pokoleń.

— Inwestowanie w startupy za pośrednictwem wyspecjalizowanych funduszy to bezpośrednia odpowiedź na potrzeby jeszcze nie w pełni ukształtowanych uczestników giełdy z pokolenia Y. Obserwując polskie środowisko inwestorów indywidualnych, pokładam bardzo duże nadzieje w osobach młodych, które jeszcze wahają się przed lokowaniem kapitału poza utartymi ścieżkami ofert bankowych. Deklarowane stopy zwrotu na tradycyjnych lokatach są rekordowo niskie, a w niektórych przypadkach trzeba nawet “dopłacać do interesu”. To nie inwestowanie, a skrajnie nieopłacalna próba zachowania stanu posiadania — ocenia Paweł Kruszyński, Partner w Assay Group, która rozwija obiecujące startupy.

Świat startupów w świetle prosperity

Za inwestowaniem w młode spółki przemawiają także wyniki finansowe krajowego VC. Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wartość funduszy skoczyła o 2,1 mld zł tylko w roku 2020, a więc w okresie najcięższych obostrzeń sanitarnych. Co to oznacza dla potencjalnych inwestorów indywidualnych? Jest to jasny sygnał, że branża dynamicznie pnie się w górę, ponieważ powyższe wyniki to wzrost rzędu 70 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Takie wzrosty nie pozostają obojętne również z perspektywy starszych inwestorów. Tym z kolei zależy na względnie stabilnych zwrotach, co potrafi zagwarantować już coraz więcej funduszy zajmujących się start-upami. Szczególnie cennym dla dojrzałych inwestorów instrumentem są oferty podmiotów, które specjalizują się właśnie w lokowaniu kapitału w innowacyjne spółki.

— Obecnie jesteśmy świadkami bardzo ciekawego zjawiska, ponieważ polskie start-upy zagospodarowują przestrzeń zarówno dla starszych inwestorów, jak i młodych uczestników giełdy. Według NBP w grudniu 2020 roku Polacy zgromadzili rekordowe 993,8 mld zł tylko w ramach gospodarstw domowych. Taki kapitał klienci indywidualni coraz rzadziej lokują w bankach, a częściej szukają alternatywy w postaci godnych zaufania funduszy VC. W tym momencie to jedyny racjonalny ruch, zwłaszcza że obserwujemy rosnącą stopę inflacji. Ekonomiści obstawiali niższe wskaźniki, jednak rzeczywistość covidowa zweryfikowała wstępne prognozy — wyjaśnia Paweł Kruszyński, Partner w Assay Group.

Rosnąca pozycja środowiska startupowego jest w stanie na trwałe zmienić preferencje inwestorskie Polaków, a już wkrótce możemy zaobserwować diametralną zmianę profilu krajowego uczestnika giełdy. Dzięki coraz bardziej profesjonalnym funduszom działającym na rodzimym rynku, klienci indywidualni zyskują całkowicie nowe instrumenty, które już teraz okazują się cennymi alternatywami w świetle zmieniającej się koniunktury. Są możliwości, jest również kapitał — podstawową kwestią pozostaje czas reakcji. Aby nie spóźnić się na pociąg spod znaku startupów, należy już teraz pojawić się na inwestycyjnym peronie.

Moc przyłączeniowa dla stanowisk postojowych związanych z budynkami – ustalono wymogi minimalne

14 maja opublikowano długo oczekiwane rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie sposobu ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkami użyteczności publicznej oraz budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi.

Podstawą prawną dla wydania rozporządzenia jest art. 12 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, który przewiduje obowiązek zapewnienia mocy przyłączeniowej w nowych budynkach obu kategorii, pozwalającej na instalację punktów ładowania o mocy nie mniejszej niż 3,7 kW  – mówi Joanna Makola, Kierownik Centrum Legislacyjnego PSPA. Celem regulacji ma być zabezpieczenie mocy umożliwiającej instalację punktów ładowania oraz stopniowe zwiększanie ich liczby, z uwzględnieniem potrzeb zaspokojenia bieżącego zapotrzebowania na energię elektryczną wynikającego z używania tych budynków. Przepis ustawy, a w konsekwencji – przepisy rozporządzenia – odnoszą się jedynie do gmin, o których mowa w art. 60 ust. 1 ustawy, a więc nie obejmują swoim zakresem gmin o liczbie mieszkańców niższej niż 100 000.

W rozporządzeniu przewidziano, że minimalna moc przyłączeniowa dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkiem użyteczności publicznej stanowi iloczyn 20% liczby wszystkich stanowisk postojowych związanych z tym budynkiem i wartości mocy 3,7 kW, jednak nie mniej niż 3,7 kW, chyba że z tym budynkiem nie są związane żadne stanowiska postojowe. Minimalna moc przyłączeniowa dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkiem mieszkalnym wielorodzinnym ma natomiast stanowić iloczyn 50% liczby wszystkich stanowisk postojowych związanych z tym budynkiem i wartości mocy 3,7 kW, jednak nie mniej niż 3,7 kW, chyba że z tym budynkiem nie są związane żadne stanowiska postojowe.

Przyjęcie rozporządzenia kończy długotrwały proces legislacyjny, który rozpoczął się w 2019 r. Podmioty realizujące inwestycje budowlane zyskują jasność co do reguł, na których mają opierać wyliczenie minimalnej mocy przyłączeniowej dla budynku na poczet mających w nim powstać punktów ładowania.

Mając jednak na uwadze potrzebę zapewnienia odpowiedniej mocy przyłączeniowej, pozwalającej na instalację punktów ładowania w budynkach powstających w całej Polsce, konieczne będzie poszerzenie delegacji ustawowej zawartej w art. 12 ust. 2, tak aby zakresem rozporządzenia objąć również budynki znajdujące się w gminach liczących poniżej 100 000 mieszkańców.

Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Link do rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie sposobu ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkami użyteczności publicznej oraz budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi: https://dziennikustaw.gov.pl/D2021000089201.pdf

Dealerzy marki KIA będą produkować prąd

W ramach współpracy każdy salon marki Kia zostanie wyposażony w instalację z paneli fotowoltaicznych o mocy 50 kW. W zależności od konstrukcji i powierzchni stacji dealerskiej, część obiektów będzie miała zamontowane panele fotowoltaiczne na dachu, a część na ziemi. Przy każdym salonie samochodowym marki Kia stanie również nowoczesny Carport z panelami fotowoltaicznymi o mocy 5 kW, czyli zadaszona wiata na dwa samochody. Dzięki współpracy z firmą ML System cała flota zelektryfikowanych samochodów, które należą do dealerów będzie zasilana energią ze źródeł odnawialnych.

Montaż instalacji już trwa. Do końca wakacji niemal cała sieć salonów samochodowych Kia będzie produkować własną „zieloną” energię elektryczną. U dealerów, którzy obecnie odświeżają lub budują nowe obiekty, montaż odbędzie się po zakończeniu inwestycji.

Na stronie Kia Polska zostanie zainstalowany system SCADA, który w czasie rzeczywistym będzie informował o tym, ile dany dealer wyprodukował prądu i w jakim czasie. Dla klientów znajdzie się tam ciekawa informacja na temat tego, ile kilometrów można by przejechać samochodami elektrycznymi i hybrydowymi typu plug-in w danym dniu, miesiącu czy w ciągu roku na prądzie wyprodukowanym przez panele fotowoltaiczne zamontowane przy salonach samochodowych marki Kia.

„W związku z dynamicznym wzrostem sprzedaży samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in i – co za tym idzie – również rosnącym zapotrzebowaniem na energię elektryczną, Kia Polska zdecydowała się na zainstalowanie paneli fotowoltaicznych we wszystkich salonach sprzedaży. Dzięki temu samochody testowe dealerów będą mogły być zasilane „zieloną” energią elektryczną. Nawiązaliśmy współpracę z ML System, ponieważ jest to wysoce wyspecjalizowana spółka technologiczna z bardzo silnym zapleczem badawczo-laboratoryjnym. Dobrze wiemy, że zalety fotowoltaiki są niepodważalne. Panele słoneczne zapewniają wiele korzyści, przede wszystkim natury ekonomicznej i ekologicznej. Przy stałej produkcji prądu instalacja nie emituje CO₂, czyli nie ingeruje w środowisko oraz nie wytwarza szkodliwych dla ludzi i zwierząt substancji.” – mówi Leszek Sukiennik, dyrektor zarządzający Kia Polska.

Gama samochodów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in marki Kia szybko będzie się powiększać. Do 2027 roku do dwóch modeli elektrycznych, które w ofercie marki są od dawna (e-Soul i e-Niro), dołączy aż 11 nowych. Pierwszy z nich – EV6 – już można zamawiać. Sportowym crossoverem EV6 Kia po raz kolejny rzuca wyzwanie konkurentom. EV6 GT dysponuje mocą 585 KM i przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,5 s. EV6 wyróżnia się nie tylko pod względem osiągów, konstrukcji układu napędowego i zastosowanych technologii, ale również designem, przestronnością wnętrza i bardzo bogatym wyposażeniem. Wiele rozwiązań zastosowanych w EV6 nigdy wcześniej nie znalazło się w żadnym modelu marki Kia. Nowy sportowy, elektryczny crossover jest wizytówką przemian, które zachodzą w koreańskiej firmie. Już teraz Kia oferuje również cztery modele hybrydowe typu plug-in (Ceed kombi, XCeed, Niro i Sorento). Wkrótce dołączą do nich kolejne.

Fintech zmienia oblicze irlandzkiej bankowości. Czy Polska jest jeszcze przed cyfrową rewolucją?

Czy jest jakikolwiek wspólny mianownik między sytuacją tradycyjnych instytucji finansowych w Irlandii a rynkiem bankowym w Polsce? Oczywiście, że tak — i to nawet kilka, które powinny przyświecać potencjalnym inwestorom tuż przed decyzją o wsparciu branżowych alternatyw. Te z kolei bazują przede wszystkim na rozwiązaniach fintechowych, które na Wyspie już teraz wyraźnie spychają największe jednostki konwencjonalne z głównej sceny. Właśnie na doświadczeniach Irlandii mogą przysłowiowo “wypłynąć” również rodzime spółki fintechowe (oraz uważni inwestorzy).

Autor: Bartosz Tomczyk — przewodniczący Rady Nadzorczej polskiego fintechu Provema.

Co musimy wiedzieć o irlandzkim systemie bankowym?

Ostatnie wydarzenia z Dublina to kolejna odsłona nierównej walki banków tradycyjnych ze współczesnymi wymaganiami konsumentów i rynku. Pierwszą odsłonę tej historii obserwowaliśmy już na przełomie dekad lat 2000., kiedy to ze względu na kryzys finansowy spora część podmiotów wycofała się z branży lub wchodziła w fuzje z większymi jednostkami. Tym samym w irlandzkich realiach większość branży pozostała w rękach rodzimego kapitału, a mniejszość należała do spółek z Unii. Według wyliczeń Moniki Klimontowicz z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, w 2005 roku w Irlandii działało 47 instytucji kredytowych z kapitałem krajowym oraz tylko 19 podmiotów ze strefy euro. Wystarczyło 5 lat, aby z relatywnie spokojnego rynku przejść do formuły agresywnych ruchów ze strony rodzimych przedsiębiorców.

Tym samym w 2010 roku w Irlandii działało 20 podmiotów ze strefy euro, a więc wyłącznie o 1 więcej niż 5 lat wcześniej, ale już banków i innych instytucji kredytowych z rodzimym kapitałem działało… 489. To skok względem roku 2005 o ponad 1000 proc., co swego czasu było zjawiskiem absolutnie bezprecedensowym w skali Europy. Skąd tak ogromny odsetek nowych biznesów irlandzkich przedsiębiorców? W tej kategorii przeważył bardzo sprzyjający ekosystem gospodarczy kraju, a więc relatywnie niskie podatki oraz stosunkowo mała biurokracja w porównaniu z systemami Europy kontynentalnej. Rok 2010 był także momentem dynamicznego zainteresowania ideą łączenia bankowości tradycyjnej z możliwościami sieci. Warto wspomnieć, że Irlandia wcześnie zaczęła swoją przygodę z fintechem, ponieważ pierwsza spółka branży pojawiła się na tamtejszym rynku ponad 30 lat wcześniej — w 1981 roku — za sprawą zespołu Fexco.

Fintech traktowany poważnie

Własny dorobek na polu fintechu oraz zażyłe kontakty z absolutnym liderem kontynentu w kwestii rozwoju branży, czyli Wielką Brytanią sprawiły, że tradycyjne instytucje bankowe ze sporym niepokojem spoglądały na dynamikę wzrostów krajowych spółek. Irlandczycy od początku wiedzieli, że przyszłość należy do fintechu, a kres dotychczasowej strategii banków nadchodzi wielkimi krokami. Przypieczętowaniem takiego scenariuszu był upadek Ulster Banku. O decyzji brytyjskiego właściciela podmiotu — NatWest — Irlandczycy dowiedzieli się w lutym br. Na domiar złego (z perspektywy tradycyjnej bankowości) również belgijski KBC Group zaczął głośno mówić o sprzedaży swoich udziałów Narodowemu Bankowi Irlandii. Tym samym na krajowej scenie pozostały 3 liczące się instytucje: dubliński Permanent TSB, również stołeczny Allied Irish Banks (AIB) oraz wcześniej wspomniany Bank of Ireland.

Rynkową lukę po swego czasu wiodących bankach szybko zagospodarowują fintechy. Niemiecki N26 oraz brytyjski Revolut to tylko niektóre przykłady najszybciej rozwijających się podmiotów branży. Pierwszy cieszy się już gronem regularnych odbiorców w irlandzkich realiach na poziomie 200 tys. Drugi z kolei odnotuje jeszcze bardziej imponujące wyniki sięgające 1,3 mln. Sam Narodowy Bank Irlandii obawia się dominacji fintechu i już wcześniej deklarował zamknięcie 103 jednostek zależnych na terenie całego kraju. Równolegle N26, który formalnie jest tzw. neobankiem, będzie rozszerzać ofertę rozwiązań fintechowych właśnie w Irlandii. Obojętne nie pozostają także krajowe spółki sektora, ponieważ scenę bankową chcą zmieniać zespoły Fenergo, Transfermate, LEVERIS czy Cerebreon. Paradoksalnie bardzo podobny proces będziemy mogli zaobserwować również w Polsce.

Polska pójdzie fintechowym śladem Irlandii?

Przykład irlandzkiego rynku bankowego jest jednym z najbardziej skrajnych przykładów dominacji fintechu nad tradycyjnym sektorem, jednak należy również do najbardziej wymownych w kontekście dyskusji o przyszłości świata biznesu. W Polsce mamy już do czynienia z internacjonalizacją rynku, jednak w większym stopniu na płaszczyźnie tradycyjnych instytucji, a nie innowacyjnych rozwiązań digital. To bardzo dobry sygnał dla rodzimego fintechu, który rozwija się najszybciej w tej części kontynentu. Już w 2016 roku badacze z Deloitte wykazali, że jesteśmy liderami w Europie Środkowej, która w tym okresie obejmowała wartość fintechu rzędu 2,2 mld euro. Dla porównania sama Polska wypracowała 856 mln euro, co stanowi blisko 39 proc. udziałów w regionie.

Obserwując m.in. postępy katowickiej Provemy i jej plany ekspansyjne w obrębie Hiszpanii, Litwy, a w niedalekiej przyszłości również Ukrainy oraz Chorwacji możemy pokładać spore nadzieje w wyjściu z niszy środkowo-wschodniej. Z jednej strony umocnienie swojej pozycji w krajach ościennych, a z drugiej wyjście naprzeciw rynków wschodnich i południowych to jeden z najlepszych wyznaczników kondycji polskiego fintechu. Całkiem możliwe, że rodzima branża stworzy realia Irlandii w wersji soft, a więc dynamicznej ekspansji finansów digital, ale z przestrzenią do współpracy z tradycyjnymi podmiotami bankowymi. Główni beneficjenci? Przede wszystkim konsumenci, ale również inwestorzy, którzy już teraz powinni lokować swój kapitał w fintechu. Dlaczego? Branża przyspiesza i nie czeka na spóźnialskich.

PROACE Platforma – nowa zabudowa dostawczej Toyoty

Gama modelowa Toyoty PROACE została rozszerzona o nowy model PROACE Platforma z zabudową skrzyniową. Pojemna skrzynia ładunkowa o solidnej, aluminiowej konstrukcji oferuje wiele dodatkowych opcji, które pozwolą dopasować auto do profilu działalności firmy. PROACE z platformą jest objęty pełną homologacją i 3-letnią gwarancją. Nowy model jest dostępny w cenie od 119 200 zł netto.

Nowy PROACE Platforma to uniwersalny samochód transportowy o długości 5,2 m, z trzyosobową kabiną i 2,5-metrową skrzynią ładunkową. Samochód może przewieźć do 1 325 kg towaru i mieści się w kategorii pojazdów do 3,5 tony. Platformę można doposażyć w niską plandekę, wysoką plandekę opartą na stelażu oraz nadstawkę na tylną burtę. PROACE z nową zabudową otrzymuje wyposażenie Life z pakietem Tech w standardzie, a jego ceny zaczynają się od 119 200 zł netto. Auto jest dostępne w leasingu 101%.

Nowy model oferowany jest z pełną homologacją na pojazd oraz zabudowę, co umożliwia jednoetapowy proces rejestracji. PROACE Platforma jest objęty Gwarancją PRO na 3 lata lub 1 milion kilometrów. 3-letnia gwarancja dotyczy również zabudowy.

Praktyczna skrzynia ładunkowa

Skrzynia ładunkowa Toyoty PROACE została wykonana w 95% z aluminium, jest zatem lekka, trwała i odporna na duże obciążenia. Jej wnętrze ma długość 2550 mm i szerokość 1900 mm. Podłogę tworzy wodoodporna płyta o grubości 15 mm, na wierzchu pokryta warstwą antypoślizgową, a od spodu folią. Aby jeszcze lepiej zabezpieczyć platformę przed wilgocią i brudem, krawędzie podłogi zostały pokryte silikonem.

Aluminiowe burty o wysokości 350 mm są zakończone na obu końcach zamkami kasetowymi. W wersjach z nadstawką tylnej burty lub konstrukcją plandekową burty służą jako baza do mocowania dodatkowych elementów. Zamki zostały wyposażone w zabezpieczenie uniemożliwiające samoczynne otwarcie się skrzyni. Wejście na platformę ułatwia ruchomy stopień na tylnej burcie, rozkładany bez żadnych narzędzi, a kabinę zabezpiecza aluminiowa osłona.

Wyposażenie

PROACE Platforma jest dostępny w wersji Life z pakietem Tech dołączanym w standardzie, który obejmuje manualną klimatyzację w przedniej części pojazdu, radio z wyświetlaczem, Bluetooth, USB oraz 4 głośnikami, gniazdo 12 V w desce rozdzielczej i w schowku przed pasażerem, wyświetlacz między wskaźnikami oraz podświetlany schowek po stronie pasażera. Do standardowego wyposażenia samochodu należą także elektryczne szyby i lusterka, tempomat z ogranicznikiem prędkości, układ wspomagający pokonywanie podjazdów, podgrzewanie lusterek oraz fotel kierowcy z podłokietnikiem i regulacją wysokości. W kabinie mieszczą się trzy osoby.

Dwa oszczędne silniki

PROACE z platformą ma ładowność 1 325 kg, a jego całkowita dopuszczalna masa wynosi 3 100 kg. Auto mierzy 5 210 mm długości, a rozstaw osi to 3 275 mm. Próg załadunku wynosi 930 mm.

Samochód jest dostępny z dwoma silnikami D-4D o pojemności 2,0 l, sparowanymi z manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach. Podstawowy silnik ma moc 122 KM i maksymalny moment obrotowy 340 Nm, a jego średnie zużycie paliwa wynosi od 7,0 l/100 km paliwa. Mocniejszy, 150-konny wariant rozwijający 370 Nm momentu obrotowego zużywa od 6,8 l/100 km.

Polski Kongres Logistyczny już niebawem!

Automatyka i robotyka w magazynach, inteligentna mobilność, logistyka w e-commerce – to tylko część tematów, o których dyskutować będą uczestnicy jubileuszowego, 15. Polskiego Kongresu Logistycznego eLOGISTICS 2021. Wydarzenie w formule online odbędzie się w dniach 19-20 maja.

Organizator – Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania – stawia na sprawdzoną w ubiegłym roku formułę zdalną wydarzenia. – Ubiegłoroczny Kongres, organizowany po raz pierwszy w formacie online okazał się strzałem w dziesiątkę; do dziś docierają do nas pozytywne echa tego wydarzenia z sektora  logistyki i nie tylko – mówi dr hab. Arkadiusz Kawa, dyrektor Łukasiewicz-ILiM. – W tym roku chcemy podążać tą ścieżką, dlatego oferujemy nowoczesną, efektywnąi co istotne obecnie bezpieczną przestrzeń wymiany wiedzy, doświadczeń oraz budowania relacji dla przedstawicieli biznesu. eLOGISTICS 2021 to miejsce dla przedsiębiorstw prężnie działających lub chcących zaistnieć w obszarze logistyki – dodaje Arkadiusz Kawa.

Kongres zorganizowany zostanie na platformie, do której dostęp będą mieli zarejestrowani użytkownicy. Organizator szacuje, że może to być nawet 500 osób reprezentujących handel, operatorów logistycznych, firmy kurierskie i spedycyjne jak również podmioty publiczne. Wśród aktualnie zadeklarowanych sponsorów wydarzenia są m.in. Adecon, SIEMENS, Jungheinrich,Panattoni, Geis Polska, WDX S.A., DataConsult S.A.

– Od lat współpracujemy z Łukasiewicz – ILiM w ramach różnych wspólnych  projektów, inwestujemy w opracowywanie niestandardowych rozwiązań wspierających logistykę. Dlatego  też zdecydowaliśmy się zostać Partnerem Głównym Polskiego Kongresu Logistycznego e-logistics 2021, jednego z najciekawszych organizowanych wydarzeń na polskim rynku logistycznym. Zapraszamy do stoiska DataConsult S.A., gdzie nasi eksperci odpowiedzą na każde nurtujące Państwa pytanie z zakresu logistyki magazynowej i systemów WMS.  Dodatkowo zachęcam do udziału w naszej prelekcji w sekcji „IT w Logistyce”, gdzie w środę 19.05.2021 Lukas Greguska poruszy dość kontrowersyjny temat: „Umarł król, niech żyje król. Jak zmieni się rola systemów informatycznych w zarzadzaniu logistyką ?”- mówi Ryszard Pytel, prezes zarządu.

Kongres to dwa dni prelekcji i wirtualnych warsztatów w trakcie których uczestnicy debatować będą przede wszystkim nad wyzwaniami dla logistyki dziś i w przyszłości. Uczestniczący w wydarzeniu będą mogli również podziwiać wirtualną wystawę partnerów kongresu oraz nawiązać nowe relacje biznesowe poprzez wirtualny networking. Udział w wydarzeniu jest płatny.

Więcej informacji na www.logistics.pl

Kia Polska już formalnie bez „Motors” w nazwie

Zarówno w Polsce, jak i w Europie Kia oficjalnie zarejestrowała nową nazwę i logo, które odzwierciedlają nową wizję marki. Kia zmienia się w dostawcę zrównoważonych środków transportu, rozszerza działalność o nowe obszary biznesowe i przyspiesza rozwój samochodów nowej generacji, które będą przyjazne środowisku.

Zmiana nazwy z Kia Motors Europe na Kia Europe oraz z Kia Motors Polska na Kia Polska jest zgodna z długoterminową strategią biznesową „Plan S” marki zaprezentowaną w ubiegłym roku. Nowa strategia ma pomóc firmie zająć pozycję lidera zrównoważonej mobilności. Obejmuje ona nie tylko samochody elektryczne nowej generacji, ale również rozwiązania i usługi z zakresu mobilności oraz zaawansowane technologicznie tzw. pojazdy specjalne. Jednocześnie, dzięki wykorzystaniu energii ze źródeł odnawialnych i materiałów pochodzących z recyklingu, Kia będzie promować produkcję w sposób zrównoważony.

„Rozwój marki Kia koncentruje się teraz na popularyzacji samochodów eklektycznych typu BEV. W tym celu, do 2026 roku, planujemy wzbogacić gamę modeli na świecie o siedem nowych aut tego typu. Wśród nich znajdą się hatchbacki i SUV-y należące do różnych segmentów. Dzięki zastosowaniu w ich konstrukcji nowej modułowej platformy E-GMP, każde z tych aut będzie zapewniało duży zasięg i szybkie ładowanie” – mówi Leszek Sukiennik, dyrektor zarządzający Kia Polska. „Pierwszy etap nowego ekscytującego wyzwania dla marki Kia rozpoczął się w marcu tego roku wraz z premierą EV6, nowego elektrycznego crossovera” – dodaje.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...