.
Strona główna Blog Strona 151

Camptoo dostępny w Szwecji i Danii

Platforma Camptoo, pozwalająca na wypożyczenie kampera na wakacje, zwiększa liczbę dostępnych kamperów w Szwecji i Danii. – Jesień to wspaniała pora by zwiedzić przyrodę południowej Szwecji, zamek w Kalmarze czy wspaniałe muzeum morskie w Karlskronie. Teraz z Camptoo będzie to łatwiejsze do zrealizowania dla polskich miłośników kamperowych wakacji – mówi Jacek Fior.

Szwecja urzeka dziewiczą przyrodą i otwartą przestrzenią dla wszystkich, ale także gwarnymi miastami i wspaniałymi zabytkami. Atrakcji jest tam tak wiele, że zamiast pobytu w jednym miejscu warto zaplanować podróż po tym kraju. A Dania to kraj znakomicie przystosowany do potrzeb podróżników w kamperach.

Co warto odwiedzić?

  • Skania – kraina 200 zamków i dworków dostępnych dla zwiedzających na południowym krańcu Szwecji. W regionie jest pełno tras biegowych i trekkingowych. W malowniczym Ystad na samym południu można wybrać się na wycieczkę śladami Kurta Wallandera lub odwiedzić centrum filmowe, w którym można wejść na plan „Mostu nad Sundem”, czy filmów z Wallanderem właśnie.
  • Blekinge – malowniczy region pełen jezior i rzek na południu Szwecji ze stolicą w Karlskronie, gdzie mieści się imponujące muzeum morskie i atrakcyjny park dla dzieci
  • Kalmar – urokliwe miasto i wspaniały zamek broniący cieśniny kalmarskiej między kontynentem a wyspą Olandią, a samą Olandię również warto odwiedzić. To wypełniona wiatrakami długa wyspa z zachwycającą przyrodą. Na północnym krańcu mieści się Las trolli – pełen niesamowicie powykręcanych drzew. Niedaleko Kalmaru, na północ, jest park rozrywki „Świat Astrid Lindgren”. Można tam wejść do willi Pippi Langstrumpf i spotkać z bohaterami innych książek Lindgren.
  • Muzeum Waza w Sztokholmie – siedemnastowieczny statek wydobyty z dna po kilkuset latach od zatonięcia, odnowiony i ustawiony w wielopiętrowym budynku w stolicy Szwecji. Wokół niego multimedialna wystawa prezentująca bitwy szwedzkiej marynarki, także z Polską.
  • W Danii koniecznie trzeba pojechać do Skagen na północy Półwyspu Jutlandzkiego i na własne oczy zobaczyć, jak łączą się wody mórz: Północnego i Bałtyckiego i jakie mają kolory. Warto też odwiedzić niesamowite Møns Klint – klify na wyspie Møn.

Szwecja: wolność wędrowania

Kamper w Szwecji można wynająć nie ruszając się z domu w Polsce, korzystając z platformy Camptoo, która łączy właścicieli kamperów z chętnymi do wynajęcia. Potem wystarczy dopłynąć promem do Ystad, Karlskrony, czy Sztokholmu i można zaczynać podróż. W Królestwie Szwecji obowiązuje zasada nazwana Allemansrätten, co można przetłumaczyć jako “wolność wędrowania”. W prostych słowach pozwala ona na kamperowanie wszędzie poza miastem, z poszanowaniem cudzej własności i prywatności, a także natury.

Dania: kamperem na plażę

Z kolei jedną z największych atrakcji Danii dla kamperowców jest możliwość wjazdu na plaże na Jutlandii (oczywiście tam gdzie nie ma zakazu wjazdu). Regulaminy jednak zabraniają nocowania kamperem na plaży. W Danii popularne są miejsca do nocowania na farmach – są specjalne aplikacje, które takie miejsca wskazują. Zwykle jest to za darmo lub za niewielką opłatą, albo w zamian za zrobienie zakupów u danego rolnika. Generalnie Dania jest bardziej restrykcyjna niż inne kraje skandynawskie.

400 kamperów w Danii i Szwecji
Niedawno w krajach nordyckich znacznie zwiększyła się oferta Camptoo, który połączył się z byłym konkurentem – Out2Camp. Teraz z flotą 400 kamperów i przyczep kempingowych w Szwecji i Danii czyni z nich jednego z głównych graczy na rynku sharing economy dla pojazdów kempingowych. Celem jest stanie się wiodącym serwisem kempingowym w Szwecji, który będzie oferował ponad 1000 różnych pojazdów w Szwecji do końca 2022 r. Według umowy Camptoo przejmie 100 procent udziałów w Out2Camp w zamian za udział w Camptoo. Założyciele Out2Camp będą nadal mocno zaangażowani w dalszy rozwój firmy.

– W ciągu najbliższych kilku lat naszym celem jest oferowanie ponad 5000 takich pojazdów w Szwecji. Wszyscy ludzie zasługują na wolność i elastyczność, których można doświadczyć podróżując kamperem bądź z przyczepą kempingową – mówi Martijn Peeters, założyciel i dyrektor generalny Camptoo.

Camptoo wystartowało w Holandii w 2014 r. i od tego czasu mocno rozwinęło się na rynku europejskim, w Stanach Zjednoczonych i Australii. Firma została uznana za najszybciej rozwijającą się firmę turystyczną w Europie w 2020 r. przez Financial Times. Od uruchomienia Camptoo użytkownicy zarezerwowali ponad 475 000 noclegów w pojazdach wynajętych za pośrednictwem strony internetowej.

Out2Camp został założony w Danii jesienią 2015 r. przez Fredrika Roforsa i Bo Christensena, już w 2018 r. pojawiło się również w Norwegii, a w 2020 r. w Szwecji. Out2Camp pomógł ponad 1000 właścicielom kamperów i przyczep kempingowych w wypożyczeniu pojazdów, a ponad 10 000 podróżnym doświadczyć życia na kempingu.

– Dzięki fuzji Camptoo i Out2Camp zaistniała wielka synergia zarówno w Szwecji, jak i w innych krajach. Mamy duże ambicje i zapewnimy skandynawskim użytkownikom dostęp do usług na światowym poziomie – mówi Fredrik Rofors, współzałożyciel Out2Camp.

Docelowo obie platformy będą zintegrowane i wszystkie oferty Out2Camp będą dostępne za pośrednictwem Camptoo.

W Polsce Camptoo wybrało inną drogę rozwoju – systematycznie zwiększa liczbą kamperów dostępnych w bazie. Już te wakacje pokazały, że Polacy pokochali kamperowanie. – W Polsce wybraliśmy inną drogę rozwoju niż w Szwecji, systematycznie zwiększamy liczbę kamperów i przyczep dostępnych w bazie – tłumaczy Jacek Fior z Camptoo. Ta platforma sharing economy łącząca właścicieli kamperów z chętnymi do ich wynajęcia właśnie weszła na polski rynek, na świecie ma ponad 10 tysięcy użytkowników.

EDUTECH EXPERT podczas Dni Druku 3D w Kielcach 19-21 października 2021

EDUTECH EXPERT zaprasza do odwiedzenia stoiska podczas Dni Druku 3D, Hala „B”, stoisko B-5. Firma zaprezentuje swoje rozwiązania dla edukacji, w tym ofertę drukarek 3D dla programu Laboratoria Przyszłości oraz ofertę szkoleń dla edukacji. Ponadto znajdzie się kilka nowości dla hobbystów związane z drukiem 3D, akcesoriami oraz skanerami 3D. Na stoisku pokazane zostaną też profesjonalne drukarki FDM oraz SLA, filamenty oraz skanery 3D.

W trakcie trwającej 13 tej edycji Dni Druku 3D – największego w Polsce wydarzenia branży druku przestrzennego i technologii addytywnych – firma Edutech Expert Sp. z o.o. zaprezentował na swoim stoisku pakiet edukacyjny dedykowany dla rządowego programu Laboratoria Przyszłości. Pakiet zawiera drukarkę 3D Flashforge Adventurer 3, roboty edukacyjne Robobloq oraz klocki konstrukcyjne Korbo Edu. Pakiet opracowany jest specjalnie na potrzeby edukacji na etapie szkoły podstawowej. Wraz z urządzeniami nauczyciele i szkoły otrzymają dostęp do szkoleń, scenariuszy zajęć, wsparcia technicznego oraz rozszerzonej gwarancji. Laboratoria Przyszłości to inicjatywa edukacyjna realizowana przez Ministerstwo Edukacji i Nauki we współpracy z Centrum GovTech w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Misją programu jest stworzenie nowoczesnej szkoły, w której zajęcia będą prowadzone w sposób ciekawy, angażujący uczniów oraz sprzyjający odkrywaniu ich talentów i rozwijaniu zainteresowań. Wsparcie będzie przekazane jeszcze w 2021 roku w całości z góry – bez konieczności wniesienia wkładu własnego.

Kolejne Dni Druku 3D odbywające się w dniach 19-21 października 2021 r. to już 13. edycja tego największego w Polsce wydarzenia branży druku przestrzennego i technologii addytywnych. Czego możemy spodziewać się tej jesieni? Dni Druku 3D to najważniejsze w Polsce, a także jedne z największych w Europie, targi dla przedstawicieli branż skanowania 3D oraz szybkiego prototypowania. Uczestniczą w nim również wszyscy znaczący producenci drukarek z Polski i dystrybutorzy sprzętu zagranicznego. – więcej informacji na stronie organizatora, link: https://www.targikielce.pl/dni-druku-3d

 

Columbus Energy zawarł umowę inwestycyjną z Votum i Votum Energy

Columbus Energy S.A., wiodący dostawca usług na rynku nowoczesnej energetyki, poinformował, że spółka współzależna Columbus Elite zawarła umowę inwestycyjną, w ramach której zamierza kupić docelowo pakiet akcji reprezentujący 55 proc. udziału w kapitale zakładowym Votum Energy. Ponadto zawarte umowy o współpracy pomiędzy Columbus Energy i Votum Energy przewiduje, że produkty z oferty spółki będą dystrybuowane w sieci sprzedaży Votum Energy. Nawiązana współpraca będzie stanowiła wsparcie rozwoju spółki w wielu kanałach – od farm fotowoltaicznych, przez rozwiązania dla MŚP, swobodne przesyłanie energii, sieć stacji ładowania samochodów elektrycznych, czy technologie przyszłości takie jak perowskity.

– Votum oraz Votum Energy prowadzą działalność komplementarną dla Columbus oraz Columbus Elite w branży odnawialnych źródeł energii. Realizacja umów wzmocni pozycję rynkową Columbus, cow konsekwencji przełoży się na osiągane wyniki finansowe. Jest to kolejny krok do rozwinięcia potencjału całej Grupy Columbus, która rozwija się w nowoczesnych segmentach biznesowych i poza stałym segmentem farm fotowoltaicznych mamy odwagę rozwijać nowoczesne technologie – mówi Dawid Zieliński, prezes Columbus Energy.

W ramach umowy inwestycyjnej spółka zależna Columbus – Columbus Elite zamierza nabyć pakiet akcji stanowiący 45 proc. akcji Votum Energy. Sprzedaż akcji ma zostać przeprowadzona do 25 października 2021 r. Ponadto dziś Columbus Elite nabył od akcjonariusza mniejszościowego niebędącego stroną umowy inwestycyjnej pakiet stanowiących 10 proc. akcji Votum Energy, w związku z czym Columbus Elite docelowo nabędzie pakiet akcji reprezentujący 55 proc. kapitału zakładowego i głosów na walnym zgromadzeniu Votum Energy.

Możliwości technologiczne Columbus Elite pozwalają na poszukiwanie obiecujących partnerów do współpracy przy tworzeniu rozwiązań dedykowanych dla konsumentów zielonej energii. Votum i Votum Energy posiadają profesjonalną sieć dystrybucyjną i bogate doświadczenie, jest to zatem naturalny krok do współpracy pomiędzy spółkami – dodaje Paweł Bednarek, prezes Columbus Elite.

Spółki podpisały także umowę o współpracy w zakresie pośredniczenia w zawieraniu transakcji sprzedaży produktów z oferty Columbus. W zamian za świadczone usługi Votum Energy przysługuje wynagrodzenie prowizyjne zależne, którego wysokość będzie zależna od wartości zrealizowanych transakcji handlowych. W trakcie trwania umowy strony ustaliły, że Votum Energy nie będzie prowadziło działalności konkurencyjnej.

Źródło: Columbus Energy S.A.

W magazynie – ForLogistic.com – nowatorski system wynajmu magazynów

Wynajęcie magazynu na 24 godziny jeszcze do niedawna było czymś praktycznie niemożliwym. Zazwyczaj powierzchnie komercyjne wynajmuje się na okres 3, 5 lub nawet 10 lat, co w dynamicznie zmieniającym się świecie nie odpowiada oczekiwaniom rynku.

ForLogistic.com tworząc marketplace z myślą o najmie krótkoterminowym, rozwiązał ten problem. Jednak nikt z założycieli firmy nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się, że pomysł ten pozwoli na stworzenie przedsiębiorstwa, które odniesie sukces. Które będzie nie tylko pomagać w prowadzeniu każdego biznesu z branży TSL, ale również przyczyni się do zmian na rynku lokalnym i globalnym. Na dodatek, że jest to biznes, który otwarcie i z całkowitym zaangażowaniem wspiera cele zrównoważonego rozwoju. Platforma cieszy się tak dużym zainteresowaniem, że w ciągu roku z zaledwie pomysłu stała się firmą, która obecnie rozpoczyna ekspansję na rynki europejskie.

Swoje pierwsze kroki ForLogistic.com postawił m.in. za sprawą Venture Café Foundation. To właśnie na jednym ze spotkań fundacji jeden z założycieli firmy Andrzej Rudko zaczął wprowadzać swój pomysł w życie. Pod koniec pierwszego kwartału 2020 roku ForLogistic zwyciężył w plebiscycie #ideaHACK, wygrywając m.in. zaproszenie na 3 miesiące do kampusu innowacji CIC Warsaw. Tu też rozpoczęli stałą współpracę ze światowym gigantem. Dzięki nawiązanym kontaktom i zdobytej wiedzy, w ramach wsparcia ze strony społeczności Venture Café Foundation firma pozyskała pierwsze inwestycje oraz wzbudziła zainteresowanie wśród kilkudziesięciu inwestorów.

Pierwsze urodziny firmy

– Świętowaliśmy niedawno swoje pierwsze urodziny – mówi Andrzej Rudko. – To idealna okazja, żeby spojrzeć na to, co udało się nam osiągnąć. Huczne przyjęcie odbyło się na terenie restauracji Masterminds, w przestrzeniach CIC Warsaw. Nie mogliśmy wybrać innego miejsca, w końcu to tu stawialiśmy swoje pierwsze kroki. Wprawdzie rok to niewiele; biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, jakie zmieniły naszą codzienność przez ostatnie miesiące – nikomu nie było łatwo.

– Organizowanie prezentacji, poszukiwania inwestorów i prace nad rozbudową platformy musiały często odbywać się zdalnie – dodaje A. Rudko. – Wiele wysiłku, potknięć oraz stresu kosztował nas każdy krok, ale swój sukces zawdzięczamy ludziom – nie tylko tym, którzy uwierzyli w nasz pomysł, ale przede wszystkim zespołowi. ForLogistic to firma, którą tworzą przede wszystkim ludzie. Jak każda początkująca firma, która ma szansę osiągnąć wiele, na starcie staliśmy przed wielką niewiadomą. Nikt nie mógł nam zagwarantować, że odniesiemy sukces, który dziś możemy świętować. Stworzyliśmy zespół złożony z osobowości ambitnych, oddanych, ale przede wszystkim z profesjonalistów. Każdy z nas daje z siebie 200 proc., aby nasz pomysł stał się rzeczywistością. Są wśród nas specjaliści z różnych branż, co pozwala zapewnić możliwie najbardziej profesjonalną, a przede wszystkim elastyczną obsługę klientów. Dbamy o różnorodność oraz nie tworzymy sztucznych barier. Właśnie taką firmę tworzy #ForLogisticTeam.

Rok temu firma składała się zaledwie z trzech osób. Teraz jest to zespół 10 specjalistów, którzy na co dzień dbają o komfort klientów oraz rozwój platformy. Na czele działu sprzedaży stoi Zlatina Mikołajczyk, managerka z wieloletnim doświadczeniem na rynku nieruchomości komercyjnych, która wraz z Nadią Kolotylo, Dawidem Majką oraz Danielem Sową dbają o realizację celów biznesowych klientów. O wizerunek oraz wszystkie działania marketingowe odpowiadają Kuba Łukaszonek i Anatolii Bohoriev. Niektórzy są w #ForLogisticTeam prawie od początku, a inni dołączyli zaledwie kilka miesięcy temu, ale łączy ich jeden cel: stworzyć produkt, który będzie miał pozytywny wpływ na rynek nieruchomości komercyjnych, wyrównując szanse milionów przedsiębiorców na całym świecie.

– Każdego dnia wszyscy poszerzamy kompetencje i jesteśmy gotowi na nowe działania, z niecierpliwością spoglądamy w przyszłość i czekamy na kolejne wyzwania – komentuje dyrektor zarządzający ForLogistic Maciej Woźniak.

Rośnie powierzchnia magazynów

Jak podaje raport przygotowany przez firmę AXI IMMO, po oddaniu do użytku ponad 1,1 mln mkw. w I połowie br. ilość dostępnych powierzchni magazynowych w Polsce na koniec drugiego kwartału wyniosła 21,7 mln mkw. W budowie jest rekordowe 3,4 mln mkw., to aż o 96 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Rekordowy okazał się także popyt – 3,3 mln mkw. Jednak mimo spadku ilości nieużytków o 1,3 proc. r/r (do poziomu 5,4 proc.) wolnych pozostaje wciąż prawie 1,8 mln mkw. Duże firmy wynajmują tysiące, niekiedy nawet dziesiątki tysięcy metrów kwadratowych i nie interesują się wolnymi fragmentami swoich magazynów. Z kolei mniejsi przedsiębiorcy nie mają dostępu do informacji o wolnych zasobach ani możliwości krótkiego najmu – na kilka tygodni lub miesięcy, bo umowy na rynku magazynowym podpisywane są zwykle nawet na 3, 5, a nawet 10 lat.

Potrzeba krótkoterminowego najmu powierzchni użytkowych obecnie warunkuje utrzymanie płynności finansowej wielu przedsiębiorstw. Globalizacja produkcji oraz pandemia przyczyniły się do przyspieszenia rozwoju rynku e-commerce, który wymaga szczególnej elastyczności. Wiele firm wraz z rozpoczęciem działalności zaczęło się rozglądać za magazynami, w których mogłyby przechowywać swój towar. Jednocześnie pandemia i zamknięcie granic spowodowały, że wiele dużych firm zaczęło rozważać przeniesienie produkcji do Europy, aby uniezależnić się od długich dostaw ze Wschodu, które dodatkowo utrudniała sytuacja epidemiologiczna. Biorąc pod uwagę stosunkowo niskie koszty pracy i czynsze, a także dostęp do wykwalifikowanych pracowników i rozbudowanej infrastruktury, Polska stanowi atrakcyjną lokalizację. Współczesny przedsiębiorca nie ma czasu na przeglądanie setek niepasujących ogłoszeń, dlatego potrzebuje miejsca, które maksymalnie w trzech krokach umożliwi mu wynajem powierzchni komercyjnej. Na ForLogistic.com wystarczy założyć konto, wyszukać najbardziej odpowiadający wymaganiom magazyn i wynająć obiekt.

Klienci doceniają pomysł

„Dzięki platformie w ekspresowy sposób nasza firma mogła podjąć się realizacji zlecenia bez ryzyka poniesienia dodatkowych kosztów i ryzyka utraty kontraktów.” To opinia jednego z zadowolonych klientów, firmy z branży rolniczej, która potrzebowała powierzchni magazynowej na około 2000 palet, na krótki okres. Nieopłacalne było wynajęcie powierzchni na długi okres, w związku z sezonowością w biznesie. Dzięki współpracy z ForLogistic.com udało się znaleźć przestrzeń w magazynach należących do giganta branży logistycznej. Co istotne dla obu stron, platforma pozwala na automatyczne generowanie stosownych dokumentów, a to w efekcie maksymalnie zmniejsza biurokratyzację procesu najmu.

– Skupiamy się na najmie krótkoterminowym, który jest przede wszystkim skierowany do przedsiębiorców, którzy z kolei chcą przetestować nowy rynek, produkt lub wykorzystać sezonową okazję biznesową – powodów jest mnóstwo – stwierdza Maciej Woźniak.

– Zazwyczaj wynajmuję swoje hale przez telefon: ktoś dzwoni, pyta o termin, cenę i często potem nie wraca. Wystawiając nieruchomości na ForLogistic.com nie liczyłem na tak szybki odzew ze strony najemców. Nie musiałem odpowiadać na dodatkowe pytania lub negocjować. Po prostu wynająłem halę i przekazałem klucze. Zawsze mam luki między dłuższymi umowami, a biznesy sezonowe szukają miejsc do przechowania różnych towarów. Dla mnie jest to szansa na dodatkowy zysk oraz pozbycie się przerw w wynajmie – podsumowuje współpracę z ForLogistic Mirosław Herdzina, właściciel kilku magazynów na Śląsku.

Rynek staje się bardziej elastyczny oraz dynamiczny, dlatego potrzebuje coraz większej otwartości ze strony właścicieli nieruchomości. Czy w takim razie warto się obawiać, że najem krótkoterminowy jest konkurencją dla wieloletnich umów?

– Nigdy nie chcieliśmy stać się konkurencją dla deweloperów. Zależało nam na tym, aby zrodzony z potrzeby klientów i niszy na rynku pomysł, stał się rozwiązaniem problemu wielu firm. Nasz produkt jest uzupełnieniem ich działalności i ma na celu zwiększenie rentowności zarówno dla właścicieli obiektów, jak i potencjalnych najemców – komentuje Andrzej Rudko, CEO ForLogistic.

W magazynie – Piwo w świecie otwartych innowacji

Największa niezależna polska spółka piwowarska Van Pur S.A. stawia na budowanie relacji z innowatorami. Rozpoczyna w Polsce strategiczną współpracę z Cambridge Innovation Center (CIC) oraz fundacją Venture Café – dwiema organizacjami będącymi globalnymi liderami w zakresie budowania ekosystemów innowacji. Celem partnerstwa jest zbudowanie globalnej platformy współpracy dla Van Pur S.A. ze startupami oraz uruchomienie akceleratora i think tanku dla branży FMCG (fast-moving consumer goods) oraz HoReCa. W ramach partnerstwa Van Pur S.A. stał się także partnerem w zakresie dystrybucji piwa na terenie Kampusu Innowacji uruchomionego przez CIC w Warszawie.

Cambridge Innovation Center (CIC) powstał w 1999 roku w USA jako organizacja zajmująca się budowaniem globalnej sieci tzw. kampusów innowacji. Dotychczas swoje siedziby miało tam ponad 6500 firm technologicznych, w tym działy innowacji takich gigantów, jak Microsoft, IBM, L’Oréal czy Amazon, oraz wiele tzw. jednorożców (firm wycenianych powyżej 1 miliarda dolarów), w tym Android czy HubSpot. Fundacja Venture Café jest inicjatywą CIC działającą od 2010 roku na całym świecie, której celem jest uruchomienie i koordynowanie długofalowych programów ułatwiających dostęp do ekosystemu innowacji. W 2020 roku CIC i Venture Café uruchomiło w Warszawie Kampus Innowacji zlokalizowany w samym centrum, przy ulicy Chmielnej 73, w kompleksie biurowym VARSO PLACE – najwyższym biurowcu w Unii Europejskiej. Więcej o projekcie można przeczytać na www.cic.com/warsaw oraz www.ventureCaféwarsaw.org.

– Cieszymy się, że polska firma zdecydowała się na czerpanie pomysłów również z zewnątrz organizacji, czyli weszła tym samym w świat otwartych innowacji – mówi Aureliusz Górski, współzałożyciel Kampusu Innowacji CIC oraz dyrektor wykonawczy fundacji Venture Café Warsaw. – Van Pur od lat wprowadza innowacje procesowe, a w niektórych przypadkach jest pionierem polskiego rynku, np. pełna dealkoholizacja piw. Dla nas to ważne, bo możemy powiedzieć, że gdy dajemy komuś piwo 0% to jest to prawdziwe piwo bezalkoholowe. Dodatkowo Van Pur produkuje samodzielnie puszki i etykiety, więc dla firm technologicznych to idealny partner do współpracy nad projektami innowacyjnymi.

Van Pur S.A. jest polskim, największym, niezależnym producentem piwa i napojów bezalkoholowych, obecnym na rynku od 1989 roku. Van Pur ma sześć browarów zlokalizowanych w Łomży, Rakszawie, Jędrzejowie, Zabrzu, Braniewie oraz Koszalinie. Kluczową marką spółki jest Łomża, serca klientów podbiły również Cortes, Karpackie, Brok, Kuflowe, Śląskie i Halne. Van Pur specjalizuje się także w produkcji marek własnych. Jest również jednym z czołowych eksporterów piwa za granicę. Więcej informacji o firmie na stronie: www.vanpur.com.pl.

– Innowacyjność leży w DNA firmy Van Pur, dlatego jako dynamicznie rozwijająca się polska firma chcemy wspierać młodych innowatorów w ich dążeniach do skutecznego rozwoju – podkreśla Jagoda Iwańczuk, prezes Zarządu Van Pur S.A. – Wierzymy, że nasi rodzimi przedsiębiorcy mają dużo do zaoferowania globalnemu ekosystemowi innowacji. Jednocześnie liczymy na wykorzystanie możliwości współpracy z Venture Café, która jest renomowaną organizacją w zakresie wspierania startupów. Nasza kooperacja to także doskonała możliwość zaistnienia marki ŁOMŻA w tym prestiżowym środowisku.

W wyniku partnerstwa organizacje zamierzają wspólnie realizować kilka działań na rzecz wzmacniania ekosystemu innowacji w Polsce. Pierwszą z nich jest program Thursday Gathering.

W kilkunastu miastach na świecie w każdy czwartek organizowane są wydarzenia w formule business mixerów pod nazwą Venture Café Thursday Gathering (m.in. Sydney, Boston, Miami, Filadelfia, Tokio czy Rotterdam). Wydarzenie w 2019 roku trafiło do Polski i szybko zyskało status głównego punkt spotkań dla branży. Spotkania są darmowe i kierowane zarówno do innowatorów, jak i osób, które wchodzą dopiero do świata innowacji. Dzięki temu stanowią ważny element procesu wymiany wiedzy w mieście oraz dostarczają platformę do współpracy.

Każde wydarzenie w Warszawie przyciąga kilkaset osób, z których zwykle 50 proc. stanowią nowe osoby, a 50 proc. osoby powracające. Rocznie jest to kilkanaście tysięcy osób, które robią pierwszy krok do świata innowacji. Na charakterystycznych identyfikatorach z nazwiskami uczestnicy zbierają numerki pokazujące na ilu wydarzeniach byli. Pomaga to zarówno w identyfikacji osób nowych, jak i pokazuje status doświadczenia w ekosystemie. Tworzy się prawdziwa społeczność, a osoby, które są pierwszy raz otrzymują wsparcie od bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek. Uczy to nawiązywania kontaktów i budowania relacji. Po pewnym czasie uczestnicy wydarzeń zaczynają wykorzystywać te znajomości do współpracy.

– Na każdym wydarzeniu serwujemy darmowe napoje, m.in. piwo – opowiada Ewa Geresz, dyrektor programowa w fundacji Venture Café Warsaw. – Piwo jest dla nas bardzo ważnym elementem, gdyż pomaga budować atmosferę do rozmów. Robi to świetnie zarówno piwo 0%, jak i piwo z procentami. Nie chodzi tu w ogóle o alkohol, ale o fakt, że zwykłe piwo pijemy ze znajomymi. To pozwala nam budować atmosferę, w której możliwa jest współpraca. Bez tego nie ma innowacji. ŁOMŻA to bardzo dobre piwo, z którego korzystaliśmy już przed zawarciem partnerstwa. Po poznaniu osób kierującymi firmą Van Pur – producentem – poczuliśmy, że możemy zrobić coś dobrego dla ekosystemu innowacji.

Unikatowość tego działania podkreśla to, że program każdego z wydarzeń jest tworzony przy współpracy z najbardziej aktywnymi graczami lokalnego ekosystemu innowacji. Według statystyk z lat 2019-2020, grupę uczestników w 27 proc. stanowiły startupy, 14 proc. przedstawiciele korporacji, 7 proc. inwestorzy, 6 proc. pracownicy sektora publicznego, a 4 proc. pracownicy naukowi. Przypomina to interdyscyplinarne targi z kilkudziesięcioma aktywnościami w formie warsztatów, wykładów, debat. Cześć aktywności odbywa się również w języku angielskim dzięki współpracy z mieszkającymi tu ekspatami.

– Bardzo spodobała nam się formuła spotkań Thursday Gathering, w której w swobodnej atmosferze można nawiązywać relacje i rozmawiać o ważnych tematach – podsumowuje Jacek Borek, manager marki Łomża. – Dzięki temu każdy może zwiększać swoje kompetencje w obszarze innowacji w swoim tempie. Cieszymy się, że może się to dziać w trakcie degustowania piwa Łomża. W najbliższych miesiącach planujemy kolejne aktywności, które pozwolą na bliższą współpracę pomiędzy startupami a Van Pur.

By doświadczyć tego na własnej skórze wystarczy przyjść w każdy czwartek między godziną 17 a 22 do Kampusu Innowacji przy ulicy Chmielnej 73. Szczegółowy program wydarzeń znajduje się na stronie www.VentureCaféWarsaw.org.

W magazynie – Lektura obowiązkowa dla managerów – OPEN INNOVATION PLAYBOOK

W trakcie pracy nad budową Kampusu Innowacji CIC spotykałem się z pracownikami działów innowacji różnych firm i zauważyłem, że istnieje spora luka w wiedzy pracowników na kluczowych stanowiskach o tym, jakie są możliwości wykorzystania zewnętrznych podmiotów do generowania innowacji dla organizacji.

Autor: Aureliusz Górski

Wiele osób znało pojęcie startup, hackathon, inkubacja, akceleracja oraz korporacyjny fundusz inwestycyjny, ale często okazywało się, że jest to wiedza bardzo powierzchowna i teoretyczna. Wiele osób bało się też przyznać, że nie rozumieją tego, co to jest dokładnie. A prezes powinien to wiedzieć. Takie podejście często hamuje rozwój innowacji w strukturach, a tak naprawdę nie ma się czego wstydzić. Tej wiedzy nigdzie nie było jeszcze ustrukturyzowanej, tym bardziej na uniwersytetach.

Na tym etapie zadałem sobie pytanie, ile ja sam wiem na ten temat i okazało się, że może dodałbym do tego jeszcze 5 kwestii. Pomyślałem, że dobrze byłoby móc zobaczyć, ile ich jest, zrozumieć to i pomóc korporacjom odnaleźć się w tym świecie. Dzięki temu na pewno będziemy w stanie generować więcej innowacji jako społeczeństwo.

Zacząłem więc szukać literatury i raportów, które mogłyby pokazać pełne spektrum tego, co powinna i co może robić korporacja w obszarze otwartych innowacji i z przykrością stwierdziłem, że czegoś takiego nie ma. Postanowiłem to zmienić. Zaprosiliśmy wtedy do współpracy m.in. Łukasza Cieślę i Marcina Szymańskiego, z którymi przez kilka miesięcy przeprowadziliśmy cały proces tworzenia dokumentu, którego celem było zdiagnozowanie co duże organizacje już robiły i co działa.

Wyszło nam, że tych aktywności jest aż 36. Zaczęliśmy je definiować, szukać przykładów do pokazania celów, jakie poszczególne działania mogą realizować, jakimi czynnikami możemy mierzyć sukces działań, jakie zasoby są potrzebne, aby zrealizować to działanie, kto jest interesariuszem, jaki jest potrzebny czas na wdrożenie, jak wygląda proces i na jakim poziomie rozwoju powinna być organizacja by wdrożenie miało sens.

Powstał olbrzymi arkusz kalkulacyjny, który pozwolił nam na stworzenie prostej ankiety, w której za pomocą kilku pytań byliśmy w stanie wyfiltrować to jak menu w restauracji, gdzie kelner pyta, jakie mamy preferencje i pomaga wybrać 2-3 dania, z których dokonujemy ostatecznego wyboru. Stworzyliśmy coś, o czym marzyłaby każda firma konsultingowa.

Wtedy postanowiłem zrobić coś znacznie lepszego niż zarobić na tym dużo pieniędzy. Postanowiłem, że jako Fundacja Venture Café Warsaw udostępnimy to jako darmowe rozwiązanie, z którego może skorzystać każdy manager, by zainspirować się do projektowania działań na kolejny rok. To był rok 2020. Cały materiał postanowiliśmy przedstawić w bardziej atrakcyjnej wizualnie formie, wydrukowaliśmy 50 kopii i daliśmy je zaprzyjaźnionym managerom. Wielu z nich nie mogło uwierzyć, że takie rzeczy można dostać za darmo. Nie do końca, poprosiliśmy ich by wykorzystali materiał w pracy nad strategią na kolejny rok i wrócili z feedbackiem. Wielu z nich, pomimo pandemii, zaczęło odważnie myśleć o włączeniu zewnętrznego środowiska w proces generowania innowacji dla swojej firmy. Część pomimo ograniczeń zaczęła już pierwsze projekty. Przydał się do tego Kampus Innowacji CIC, który stworzyliśmy jako platformę do testowania działań. Tak narodziły się 3 huby branżowe, hackathon i kilkanaście wydarzeń.

Udało nam się udoskonalić kilka rzeczy i dziś jesteśmy gotowi, by materiał dotarł do każdego. Powstała podstrona, na której można pobrać pełną wersję dokumentu w języku angielskim www.venturecafewarsaw.org/openinnovationplaybook. Mamy nadzieję, że raport dotrze na każdy kontynent i pomoże promować nasz polski ekosystem innowacji.

Dla firm i organizacji działających w lokalnym ekosystemie innowacji przygotowaliśmy coś jeszcze. Na naszych cotygodniowych wydarzeniach Thursday Gathering, które odbywają się w Kampusie Innowacji przy ul. Chmielnej, organizujemy specjalny cykl warsztatów, gdzie operatorzy programów mogą podzielić się doświadczeniami, tak by pracownicy dużych organizacji mogli wyobrazić sobie na praktycznych przykładach, jak może działać jeden z 36 modułów oraz organizowane są spotkania ze startupami, które opowiadają o swoich doświadczeniach w pracy z korporacjami.

Dla najbardziej ambitnych przygotowaliśmy całą ścieżkę edukacyjną w ramach naszego klubu dla liderów ekosystemu innowacji TrendHouse.org, gdzie co miesiąc odbywają się szkolenia prowadzone przez współautorów Playbooka.

Więcej na www.venturecafewarsaw.org/openinnovationplaybook oraz www.trendhouse.org

W magazynie – Kobieca strona biznesu

Izabela Górska, CEO i Founder firmy Dharma, opowiada o swojej niekonwencjonalnej karierze zawodowej oraz o celach, jakie sobie postawiła dążąc do tego, by pomóc innym kobietom, żeby czuły się silne i realizowały się we wszystkich obszarach życia.

Zdobyła pani bogate doświadczenie managerskie, choć jest pani w wieku, w którym ambitni młodzi ludzie dopiero zaczynają przygodę z biznesem…

Wcześnie zrozumiałam, co chcę robić w życiu. Mam 33 lata, z których przepracowałam prawie pół życia, czyli 15 lat. Przed maturą przeniosłam się z Torunia, który uważam za najpiękniejsze polskie miasto, do Warszawy – ze względu na możliwości rozwoju, jakie oferuje stolica. Zdecydowałam się na studia zaocznie na Uczelni Koźmińskiego, ponieważ jak najszybciej chciałam rozpocząć pracę na całym etacie. Nie podoba mi się popularny dziś model – kilka uczelni, różne specjalności i wspólne mieszkanie z rodzicami do trzydziestki.

Gdzie rozpoczęła pani pracę?

W Lucas Banku. Miałam 19 lat i byłam doradcą w dziale obsługi klientów. Miałam świetną managerkę, która na rozmowie rekrutacyjnej znalazła we mnie potencjał wynikający z osobowości, a nie z doświadczenia. Do dzisiaj jestem jej bardzo za to wdzięczna.

Wcale się nie dziwię, bo chętnie zaproponowałbym pani pracę.

Odpowiem żartem – nie pan jeden. Wiem, że mam osobowość, która się potrafi sprzedać. I jest to klucz do mojego sukcesu. Po prostu potrafię łączyć potencjały drzemiące w pomysłach biznesowych i w ludziach… Po dwóch latach w banku, przeszłam do Expandera, gdzie zajmowałam się układaniem portfeli inwestycyjnych i pozyskiwaniem kredytów. Choć jestem humanistką, kwestie finansowe nigdy nie sprawiały mi trudności, a doświadczenia z Expandera procentują w mojej obecnej działalności. Staram się zawsze łączyć dwie perspektywy: ludzką i finansową. Kolejny etap mojego rozwoju zawodowego to własna firma – zawsze chciałam zostać przedsiębiorcą. Była to firma szkoleniowa specjalizująca się w dziedzinie budowania marki osobistej, gospodarowania czasem. Certyfikowałam się jako trener-persolog metodologii bazującej na rozpoznawaniu typów osobowości i wykorzystywania tego pod kątem rozwoju i efektywności. Cieszy mnie, że udało mi się zbudować trwałe relacje z wieloma osobami, moi dawni klienci są nimi także i dziś.

Jak rozpoczęła się pani przygoda z zarządzaniem?

Przez 3,5 roku rozwijałam projekt Business Link Warszawa. Była to pierwsza sieć coworkingu w Polsce, wspierająca budowę ekosystemu startupowego. W roku 2011 jeszcze nie wszyscy rozumieli, co oznacza startup, w co dziś trudno uwierzyć. Udało mi się zbudować duży ekosystem w Zebra Tower – ponad 300 firm w portfolio. Wspomagałam je w różny sposób, pomagałam pozyskiwać inwestycje. Właśnie wtedy poznałam Tima Rowe. założyciela i dyrektora generalnego Cambridge Innovation Centre, założyciela Venture Café. Po jednym spotkaniu zaproponował, żebyśmy wspólnie z mężem, Aureliuszem Górskim, przyjechali do USA. I tak rozpoczęła się nasza współpraca. Projekt przeniesienia na polski grunt idei Tima był zgodny z naszymi pomysłami dotyczącymi stworzenia Trend House. Był rok 2015, nasi znajomi z niedowierzaniem patrzyli na nas słuchając, że planujemy stworzenie kampusu innowacji na powierzchni 8 tys. mkw. Po dwóch latach udało nam się pozyskać 49 mln euro na tę inwestycję. Byłam zaangażowana w ten projekt od pierwszej chwili jako dyrektor zarządzająca. Moja rola polegała nie tylko na budowie CIC Warsaw, ale też drugiej spółki CIC Poland, której celem było stworzenie dla CIC Global – Mini Share Service Center, w którym działa kilka zespołów zajmujących się software’arem, rekrutacją, marketingiem i finansami. 90 proc. osób zaangażowanych w ten projekt sama zrekrutowałam i wdrożyłam do pracy. Gdy doszło do otwarcia Centrum moja rola uległa zmianie, zajęłam się komercjalizacją przestrzeni. W 1,5 roku udało nam się znaleźć 110 firm, które zajęły większość przestrzeni.

Powinna pani jeszcze długo spijać śmietankę z tego sukcesu.

To moje dziecko, jestem twarzą i cofounderką tego projektu, ale zdecydowałam się zająć innym projektem. Jestem typem foundera, najbardziej interesuje mnie tworzenie, a nie zarządzanie firmą, która już sprawnie działa. Postanowiłam zająć się tym, co zawsze mnie inspirowało – pracą z kobietami, które, czego byśmy nie powiedzieli, różnią się od mężczyzn priorytetami, sposobem zarządzania. W naszym kraju brakuje narzędzi, które pomagałyby kobietom tworzyć biznes. W tym świecie dominuje męska energia. Stwierdziłam, że chcę wesprzeć kobiety tworząc projekt, który pomoże im w aktywizacji zawodowej i rozwoju osobistym. Jestem przekonana, że Polkom nie brakuje kompetencji, ale wiary w siebie. Właśnie dlatego tworzę przestrzeń – miejsce, które będzie je wspierać. To Dharma, wsparta na trzech głównych filarach. Pierwszy z nich to przestrzeń eventowa, drugi – kawiarnia, czyli płaszczyzna społecznościowa, a trzeci – show room marek tworzonych przez kobiety dla kobiet, oferujący wsparcie biznesowe i pomoc w promocji produktów. Wybrałam lokalizację przy ul. Rydygiera 14, na warszawskim Żoliborzu, w nowo powstającym budynku. Prace projektowe już trwają, a w przyszłym miesiącu zaczniemy urządzać wnętrza.

Olbrzymie wyzwanie dla jednej osoby…

Wspierają mnie dwie inwestorki. Iwona Puchalska przez długi czas pracowała w korporacji, ale po urodzeniu bliźniaków zaczęła realizować pasję życiową tworząc meble i malując obrazy. Z kolei Beata Gąsior działa w branży finansowej, ma własną placówkę bankową. Chciałabym zaangażować w tę ideę więcej kobiet, więc rozpoczynam akcję crowdfundingową, do czego zamierzam wykorzystać nowe rozwiązanie prawne – prostą spółkę akcyjną. Będzie to pierwszy tego rodzaju projekt w Polsce. Podjęłam współpracę z Beesfund, platformą zrzeszającą około 70 tys. inwestorów prywatnych.

Jak wygląda model biznesowy Dharmy?

Jest dość rozbudowany. Ważną rolę będą pełniły subskrypcje, dające dostęp do całej społeczności, licznych eventów, benefitów, zniżek na wiele usług. W show roomie chcemy prowadzić sprzedaż różnych produktów. Kolejny ważny element to praca z biznesem – pozyskałam już zlecenie od jednej z największych firm telekomunikacyjnych na warsztaty malowania intuicyjnego i body artu. Na marginesie, bardzo się cieszę, że korporację zaczęły dostrzegać potrzebę nie tylko rozwoju kompetencji pracowników, ale też ich poczucie szczęścia. Planujemy organizować też wycieczki – zaczniemy od Islandii, gdzie w listopadzie wybiera się grupa 20 kobiet. Pomysł funkcjonowania Dharmy oparty jest na budowaniu relacji, bez których nie mógłby funkcjonować żaden biznes.

Dharma – co oznacza to słowo?

Symbolizuje holistyczny rozwój i etapy w życiu człowieka, takie jak praca, którą wykonujemy z radością, a nie z przymusu; potencjał finansowy jako energia, którą można kierować w różne strony; harmonia życiowa. Mówiąc to mam na myśli przede wszystkim kobiety, które muszą łączyć role zawodowe, np. szefowej w firmie, z obowiązkami matki. Dharma ma być miejscem, gdzie kobieta będzie się czuła silna, by realizować się we wszystkich obszarach życia.

Co stanowiło kamień milowy pani kariery?

Prawdziwy przełom stanowiła dla mnie chwila, gdy zostałam matką trzyletniego dziś Leopolda. Jest moim najlepszym nauczycielem, osobą, dzięki której rozwinęłam się najbardziej, a jednocześnie zrozumiałam wszystkie moje słabe strony. Skłoniło mnie to do ważnych refleksji na temat roli kobiet, tego jak bardzo jesteśmy wszechstronne i potrafimy łączyć role życiowe. Mając roczne dziecko budowałam CIC, znajdowałam czas na liczne spotkania i kontakt z synem. Wspomagała mnie niania, która nigdy nie pracowała na cały etat. Radziłam sobie ustalając priorytetowe zadania, niektóre rzeczy robiąc zdalnie. Pomimo tych ograniczeń osiągnęłam sukces. Pomimo lockdownu wyprzedzaliśmy plany komercjalizacji o 20-30 proc., podczas gdy inni tracili klientów i obniżali ceny. Warto przypomnieć, że przestrzeń coworkingowa CIC jest najdroższa w Polsce, a pomimo to chętni czekają w kolejce.

Co lubi Izabela Górska?

Wypoczynek – Włochy, zwłaszcza Sycylia. Jako dziecko spędzała wakacje w Rzymie. Mówi po włosku, co pozwala z innej perspektywy niż czysto turystyczna patrzeć na ten kraj. Lubi śródziemnomorski styl życia, otwartość na innych. Ulubione miasto – Taormina.

Kuchnia – włoska i tajska. Gotowanie sprawia jej wielką przyjemność. Stanowczo przedkłada domowe dania nad diety pudełkowe. Lubi steki. Żartuje, że… nie ufa ludziom, którzy nie lubią jeść.

Hobby – „Podróże i książki to dziedziny, w które należy inwestować bez żalu. Interesują mnie prace poświęcone rozwojowi osobistemu i duchowości, pracy ze swoim umysłem i interpretacji rzeczywistości.”

Kolejne inwestycje SERVIER w Polsce

Joanna Drewla, dyrektor generalna firmy Servier Polska, o nowej inwestycji o wartości 220 mln zł, która została ulokowana w naszym kraju, a także o korzyściach z tego tytułu dla gospodarki i bezpośrednio dla pacjentów.

Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu dowiedzieliśmy się o inwestycji, dzięki której rozbudowana zostanie nowoczesna fabryka leków. Jakie są główne parametry tej inwestycji?

Tak, właśnie w Karpaczu oficjalnie przekazałam informację o ważnej decyzji centrali naszej firmy, o którą, nie ukrywam, my w Servier Polska bardzo zabiegaliśmy od dłuższego czasu. W bieżącym roku rozpoczynamy przełomową w historii naszej obecności w Polsce inwestycję. Będzie to nowoczesna, spełniająca najsurowsze normy jakości wytwórnia leków – nowoczesnych, innowacyjnych form złożonych. Mówimy tu o lekach stosowanych w leczeniu chorób cywilizacyjnych o bardzo szerokim zasięgu populacyjnym, głównie w kardiologii i diabetologii. Obecnie nasza polska fabryka jest piątą co do wielkości wytwórnią leków Servier na świecie. Dzięki inwestycji stanie się jedną z trzech największych i najważniejszych fabryk leków w naszej firmie. Stanie się pełnoprawnym uczestnikiem Sieci Przemysłowej Unii Europejskiej.

Kiedy planują państwo start inwestycji?

Właściwie już się rozpoczęła, ponieważ wykonano już ogrom prac projektowych i administracyjnych, jakie poprzedzają przysłowiowe wbicie łopaty, ale na ten symboliczny moment czekamy z ogromną niecierpliwością.

Jakie środki zostaną zaangażowane?

Przewidywany koszt inwestycji to 220 mln złotych, ale pamiętajmy, że firma Servier w Polsce jest obecna od lat 90., a nasza wytwórnia leków rozpoczęła działalność w roku 1997. Produkujemy rocznie 53 mln opakowań, zatrudniamy w naszej fabryce 235 wysokiej klasy specjalistów we wszystkich działach produkcji i zapewnienia jakości leków. Posiadamy grunt, na którym realizować będziemy nasz nowy projekt. Nasz budowany od lat zespół, który liczy ponad 600 osób, będzie jego najsilniejszym fundamentem. Zrealizowanie tej inwestycji sprawi, że łączna kwota inwestycji Servier w Polsce przekroczy 1 miliard złotych.

Co konkretnie sfinansuje ta inwestycja?

W ramach inwestycji wybudujemy: wytwórnię leków gotowych spełniającą najsurowsze kryteria jakości, ponadnarodowe laboratorium kontroli jakości, nowy zakład pakowania produktów leczniczych, zakupimy najnowocześniejsze urządzenia produkcyjne: nowe linie SPCs i nowe linie pakowania blistrów, wybudujemy nowy dział granulacji (240 kg). Ponadto przeprowadzimy transformację cyfrową i systemową.

Dlaczego inwestycja zostanie zrealizowana właśnie w naszym kraju?

Gdybyśmy nie mieli wiary, że Polska jest właściwym miejscem, to nigdy nie udałoby się nam z sukcesem zakończyć twardej, wewnętrznej rywalizacji z innymi krajami, które zabiegały o tę inwestycję. Przekonywaliśmy, że lokalizacja w Polsce jest zasadna i z wielką satysfakcją potwierdzam, że wygraliśmy.

Jakie korzyści odniosą dzięki tej inwestycji polscy obywatele?

Właściwe bez fałszywej skromności chciałabym powiedzieć, że największe korzyści odniosą pacjenci. Wszyscy wiemy, że problemy z przerwaniem łańcucha dostaw w okresie pandemii, uzależnienie od dostawców azjatyckich, problemy z jakością niektórych leków importowanych z Azji są dziś głównym tematem debat i konkretnych działań, jakie Unia Europejska, kraje członkowskie i przemysł farmaceutyczny prowadzą, aby dostęp do wysokiej jakości, bezpiecznych i skutecznych leków był nieprzerwany. Pamiętajmy, że obecnie ponad 60 proc. surowców wykorzystywanych przez europejski przemysł farmaceutyczny do produkcji leków pochodzi z Chin i Indii. Na te zagrożenia odpowiada Europejska Strategia Farmaceutyczna i Europejski Plan Odbudowy. Komisja Europejska zdaje sobie sprawę, że uzależnienie od dostawców azjatyckich jest realnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego i wraz z krajami członkowskimi podejmuje działania w kierunku przywrócenia produkcji farmaceutycznej na terenie Unii Europejskiej. Servier od lat realizuje ten model, który dziś jest postulowany przez władze unijne: substancję czynną wytwarzamy na terenie Unii Europejskiej, a gotowe leki są wytwarzane w polskiej fabryce w Warszawie. Produkując leki w Polsce będziemy gwarantem ich dostępu dla przewlekle chorych. Dziś wszystkie leki Servier objęte refundacją wytwarzane są w Polsce.

Na jakie rynki będę produkowane leki w nowej fabryce?

Nasza dotychczasowa regionalna fabryka, która od 24 lat produkowała leki na 21 rynków, zostanie przekształcona w wytwórnię o zasięgu globalnym. Będziemy produkować nowoczesne leki dla około 70 krajów, w których obecna jest firma Servier. Będą to głównie rynki wysoko regulowane. To bardzo ważne, że będą wytwarzane w kraju Unii Europejskiej, pod stałym nadzorem kompetentnych organów odpowiedzialnych za ich jakość i bezpieczeństwo. Ten aspekt ma ogromne znaczenie i stanowi absolutną, niestety nie zawsze docenianą, przewagę nad lekami wytwarzanymi poza europejskim systemem nadzoru nad jakością produktów leczniczych.

Jak inwestycja Servier wpłynie na polską gospodarkę?

Niewątpliwie wpłynie na poprawę bilansu handlowego, gdyż przeważająca część produkcji będzie eksportowana. Zakładany wzrost przychodów wygeneruje wyższe podatki. Zwiększy się zatrudnienie i powstaną nowe miejsca pracy dla absolwentów uczelni o profilu chemicznym, analitycznym, farmaceutycznym, biotechnologicznym. Rozszerzymy współpracę z polskimi uniwersytetami, które kształcą specjalistów dla przemysłu farmaceutycznego. Ponadto będzie dowodem na to, że w Polsce możliwe jest wytwarzanie produktów o najwyższym poziomie innowacyjności, które obecne są na rynku globalnym. Będzie potwierdzeniem, że Polska posiada wysokiej klasy specjalistów, a więc zasadne jest lokowanie podobnych inwestycji właśnie w naszym kraju. Pamiętajmy, że 100-letnia historia polskiego przemysłu farmaceutycznego, który w czasach RWPG był zapleczem produkcyjnym dla całego regionu, nadal stanowi silny argument dla inwestowania w wysoce specjalistyczną i innowacyjną produkcję właśnie w Polsce.

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...