.
Strona główna Blog Strona 151

Felieton – Kto napędza gospodarkę?

Polski Ład wkracza w kolejną fazę. W czasie powstawania tego tekstu w Sejmie trwają prace m.in. nad szczegółami jednego z najważniejszych elementów nowej reformy, czyli przepisów podatkowych. Wraz z postępem prac nasila się również propagandowa ofensywa rządu, którego przedstawiciele przekonują, że nowe przepisy będą służyć podtrzymaniu konsumpcji, rozwojowi przedsiębiorczości i gospodarki, itd.

Z drugiej strony mamy środowisko przedsiębiorców, ekonomistów i – ogólnie mówiąc – osób trzeźwo patrzących na rzeczywistość, które coraz bardziej zachodzą w głowę, jak np. można mówić o historycznej obniżce podatków, skoro nowe przepisy oznaczać będą drastyczny wzrost kosztów związanych z opłacaniem składki zdrowotnej. To przecież tak samo, jakby restaurator, który oferuje obiady obowiązkowo w zestawie z ciastkiem ogłosiłby, że wprowadza historyczną obniżkę na dania obiadowe, podnosząc jednocześnie o kilkadziesiąt złotych cenę deseru i w konsekwencji całego zestawu.

W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele analiz i wyliczeń, które pokazują, ile dokładnie stracą dobrze prosperujący przedsiębiorcy, managerowie oraz przedstawiciele wolnych zawodów na zmianach wprowadzających nowe kwoty i zasady rozliczania składki zdrowotnej. Ale problem z Polskim Ładem leży nie tylko w kosztach finansowych, które dotkliwie odczują przedsiębiorcy oraz inni przedstawiciele klasy średniej. Jego wprowadzenie w obecnym kształcie będzie oznaczać, że w naszym kraju pracowitość, samodzielność w działaniu, dążenie do sukcesu zamiast być doceniane mogą być karane dodatkowymi obciążeniami. To na trwałe może zniechęcić dużą grupę aktywnych i przedsiębiorczych ludzi do podejmowania jakiejkolwiek działalności na własną rękę. A to oni, a nie – z całym szacunkiem – osoby nieaktywne zawodowo z racji przejścia na emeryturę, są kołem napędowym gospodarki.

Kolejną bardzo szkodliwą konsekwencją wprowadzenia Polskiego Ładu będzie pozbawienie samorządów dużej części ich dochodów pochodzących obecnie z podatków. Brak dostatecznych środków oznaczać będzie likwidację części usług dla mieszkańców, cięcia w inwestycjach albo podniesienie lokalnych podatków i opłat. Jest to również prosta droga do ograniczania samodzielności samorządów, skazanych na łaskawie wypłacane z budżetu rekompensaty.

Burzliwa dyskusja nad Polskim Ładem będzie trwać wraz z pojawianiem się kolejnych projektów ustaw. Ale niezależnie od tego, co przyniosą kolejne miesiące w obszarze merytorycznym reform, już dzisiaj można powiedzieć, że sposób wdrażania Polskiego Ładu skupia w sobie wszystkie patologie, z jakimi boryka się już od dłuższego czasu proces legislacyjny w Polsce. Chodzi tutaj m.in. o termin wprowadzenia reform, czyli wdrażanie ich w czasie, gdy wielu przedsiębiorców wciąż boryka się ze skutkami pandemii. Objawem patologii jest również pośpiech, bałagan, brak oceny skutków i lekceważenie głosów partnerów społecznych w procesie konsultacji. Dość powiedzieć, że sposób procedowania projektów związanych z Polskim Ładem jest krytykowany nie tylko z zewnątrz, ale również wewnątrz – przez instytucje rządowe poirytowane absurdalnie krótkimi terminami na przeanalizowanie dokumentów i wydanie opinii.

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak uzasadnianie konieczności wprowadzenia reform w oparciu o mechanizm społecznej polaryzacji. Przywracamy sprawiedliwość, zabieramy bogatym i dajemy mniej zarabiającym, bogaci powinni więcej płacić – nie brakuje podobnych sformułowań w przekazach promujących Polski Ład. Przesada? Zerknijmy na stronę podatkową Ministerstwa Finansów (podatki.gov.pl), gdzie w dziale „Polski Ład” znajdziemy takie zdania: „Nie jest sprawiedliwe to, że osoby wykonujące taką samą pracę i zarabiające tyle samo, płacą diametralnie różne składki w zależności od formy zatrudnienia. Teraz jest tak, że przedsiębiorca ma stałą składkę zdrowotną, a u pracownika zależy ona od dochodu”. Na wspomnianej stronie przeczytamy również, że „w efekcie za leczenie wszystkich Polaków płacą prawie wyłącznie etatowcy”. Trudno ze spokojem komentować podobne stwierdzenia, przypominające swoim tonem propagandową twórczość epoki realnego socjalizmu.

Ci, którym rzeczywiście zależy na rozwoju społecznym i gospodarczym naszego kraju zdają sobie sprawę, że jedną z największych barier rozwojowych jest nieumiejętność współpracy, brak zaufania do siebie różnych grup społecznych oraz inne deficyty w obszarze, który nazywany jest kapitałem społecznym.

Wprowadzanie tak poważnych zmian, jakie proponuje Polski Ład, w atmosferze pogłębiania nieufności do przedsiębiorców oraz lepiej zarabiającej części społeczeństwa, dodatkowo powiększą te deficyty. Takimi metodami Zachodu raczej nie dogonimy.

W magazynie – Inkubator Innowacyjności

Wielokrotnie pisaliśmy już o potrzebie silniejszych więzów między polską nauką a biznesem. Potrzebne są konkretne działania w tej dziedzinie, ciągle bowiem w wielu ośrodkach akademickich pokutuje reguła: nauka sobie, a biznes sobie, co z kolei skłania wybitnych młodych naukowców do emigracji o charakterze zarobkowym. Prof. dr hab. inż. Marek Adamski, rektor Politechniki Bydgoskiej, o współpracy uczelni z biznesem, zajęciach prowadzonych przez przedsiębiorców i managerów oraz o komercjalizacji osiągnięć naukowców

Ścisła współpraca z otoczeniem biznesowo-gospodarczym jest jednym z najważniejszych filarów funkcjonowania i rozwoju Politechniki Bydgoskiej. Realizujemy ją sukcesywnie m.in. w zakresie kształcenia przyszłych inżynierów. Znakiem rozpoznawczym Politechniki Bydgoskiej są kierunki o profilu praktycznym, realizowane z myślą o przedsiębiorcach i co ważne, w ścisłej współpracy z przedsiębiorcami – li erami poszczególnych branż w regionie i kraju. Są to kierunki z przeważającą liczbą ćwiczeń, zajęć laboratoryjnych i wydłużonym okresem praktyk. Wspólnie określamy program i cykl kształcenia. Prowadzenie wielu zajęć powierzamy przedstawicielom biznesu, co pozwala rozwijać wiedzę i umiejętności związane z wymaganiami i oczekiwaniami przyszłych pracodawców. Przykładami tego typu kierunków są m.in.: Inżynieria Farmaceutyczna, Energetyka, Inżynieria Odnawialnych Źródeł Energii czy Budownictwo.

Muszę przyznać, że brzmi to obiecująco i przekonująco. Czy mógłby pan wskazać przykłady współpracy nauki z biznesem?

Ważną płaszczyzną współpracy uczelnia-biznes są badania i komercjalizacja osiągnięć naszych naukowców. Służy temu realizowany obecnie przez Politechnikę Bydgoską strategiczny i wieloobszarowy projekt o nazwie Inkubator Innowacyjności. Jego głównym celem jest wsparcie procesu zarządzania wynikami badań naukowych i prac rozwojowych, w szczególności w zakresie ich komercjalizacji. Chcąc zwiększyć dostęp do potencjalnych odbiorców opracowanej na Politechnice Bydgoskiej myśli technologicznej, współpracujemy z różnymi instytucjami otoczenia biznesu, w tym m.in. z klastrami, strefami ekonomicznymi i stowarzyszeniami przedsiębiorców. Zwiększamy efekty działań komercjalizacyjnych poprzez łączenie naukowców z różnych dyscyplin w zespoły interdyscyplinarne, tworząc centra kompetencji pozwalające na szersze spojrzenie na problemy i oczekiwania świata biznesu. Dzięki powołaniu brokerów innowacji, inicjujemy i koordynujemy indywidualne projekty zmierzające do współpracy tychże zespołów z przedsiębiorstwami. Kluczowym etapem realizowanego projektu są granty przedwdrożeniowe mające na celu podniesienie poziomu gotowości technologicznej wybranych innowacyjnych rozwiązań opracowanych przez zespoły naukowe PBŚ. Ważnym ogniwem komercjalizacji wyników badań i elementem ekosystemu innowacji w regionie są także spółki typu spin-off, zakładane przez ukierunkowane biznesowo zespoły badawcze Politechniki Bydgoskiej.

Organizujemy również spotkania tematyczne nawiązujące do krajowych i regionalnych inteligentnych specjalizacji. Jesteśmy w przededniu serii warsztatów typu SmartLabs opartych o metodologię Banku Światowego, zmierzających do sieciowania i pogłębiania współpracy z otoczeniem gospodarczym. Tematyka warsztatów oparta jest na bieżących zapotrzebowaniach przedsiębiorstw regionu.

W 2020 roku został pan wybrany na rektora Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy na kadencję 2020-2024.

W ciągu pierwszego roku kierowania uczelnią przeprowadziłem procedury przekształcające nazwę macierzystej Alma Mater na Politechnikę Bydgoską im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Zreorganizowałem sposób zarządzania uczelnią, doprowadziłem do opracowania i wprowadzenia nowej strategii. Podjąłem też szereg działań zmieniających funkcjonowanie poszczególnych obszarów uczelni, łącznie z rozpoczęciem nowych kluczowych inwestycji, jak np. budowy akademickiego centrum sportu. Byłem najmłodszym dziekanem poprzedniej kadencji wśród dziekanów wydziałów rolniczych i zootechnicznych w Polsce. Obecnie jestem najmłodszym rektorem wśród rektorów politechnik, uczelni rolniczych i przyrodniczych, najprawdopodobniej najmłodszym rektorem w Polsce, ale tego nie sprawdzałem…

Pańscy współpracownicy podkreślają, że jest pan osobą bardzo kontaktową, otwartą, lubiącą podejmować wyzwania, realizować zadania.

Miło mi to słyszeć, ale rzeczywiście, nade wszystko lubię pracować, nie boję się podejmować trudnych, czasami kontrowersyjnych decyzji, odpowiedzialnie licząc się z ich konsekwencjami. Nic nie daje większej satysfakcji niż to, że dane mi jest zajmować się zawodowo tym co lubię. Często potarzam, że pracuję nie dla siebie tylko dla innych, dla naszej uczelni i jestem szczęśliwy, gdyż moja pasja stała się też moją pracą.

Co lubi prof. dr hab. inż. Marek Adamski?

Wypoczynek – „Wypoczywam rzadko, a jeśli już, to w zacisznym miejscu w górach, najchętniej w Karkonoszach. Kumuluję energię do działań na krótkoterminowych wyjazdach do SPA nad polskim morzem, poza sezonami turystycznymi.”

Hobby – hodowca amator różnych gatunków drobiu ozdobnego. Fascynuje go świat zwierząt, przyroda, las i podróże.

Biogram

Prof. dr hab. inż. Marek Adamski w 2003 roku, w wieku 26 lat, uzyskał stopień doktora, a w 2009 r. stopień naukowy doktora habilitowanego. Mając 40 lat uzyskał tytuł naukowy profesora nauk rolniczych. Kolejno awansował na stanowisko adiunkta, profesora nadzwyczajnego i profesora. Jego zainteresowania naukowe koncentrują się w szeroko pojętym drobiarstwie. Wypromował 88 inżynierów i magistrantów. Znany jest z bardzo aktywnej działalności organizacyjnej na rzecz środowiska rolniczego i akademickiego.

Amazon Web Services udostępnia Local Zone w Polsce

Strefy lokalne AWS to rodzaj wdrożenia infrastruktury AWS, który umieszcza obliczenia, pamięć masową, bazę danych i inne wybrane usługi AWS bliżej dużej populacji, przemysłu i centrów IT, w których obecnie nie istnieje żaden region AWS. Można używać stref lokalnych AWS do uruchamiania aplikacji, które wymagają jednocyfrowych milisekund opóźnienia w przypadkach użycia, takich jak gry w czasie rzeczywistym, migracje hybrydowe, tworzenie treści multimedialnych i rozrywkowych, przesyłanie strumieniowe wideo na żywo, symulacje inżynierskie, AR/VR i wnioskowanie o uczeniu maszynowym na krawędzi.

Ponad 30 nowych stref lokalnych

Dzisiaj, na konferencji AWS re:Invent, AWS ogłosił, że uruchomi ponad 30 nowych stref lokalnych AWS w największych miastach na całym świecie. Nowe strefy lokalne AWS będą dostępne od 2022 roku w ponad 21 krajach, w tym w Argentynie, Australii, Austrii, Belgii, Brazylii, Kanadzie, Chile, Kolumbii, Czechach, Danii, Finlandii, Niemczech, Grecji, Indiach, Kenii, Holandii, Norwegii, Filipinach, Polsce, Portugalii i Republikce Południowej Afryki wraz z 16 strefami lokalnymi w Stanach Zjednoczonych, umożliwiając klientom obsługę użytkowników końcowych na całym świecie z jeszcze mniejszym opóźnieniem.

Zasoby przetwarzania w chmurze Amazon są hostowane w wielu lokalizacjach na całym świecie. Te lokalizacje składają się z regionów AWS, stref dostępności i stref lokalnych. Każdy region AWS to osobny obszar geograficzny, który ma wiele odizolowanych lokalizacji, znanych jako strefy dostępności (Availability Zones). Chmura AWS obejmuje obecnie 81 stref dostępności w 25 regionach geograficznych (Regions) na całym świecie.

Każda lokalizacja strefy lokalnej AWS jest rozszerzeniem regionu AWS, w którym można uruchamiać aplikacje wrażliwe na opóźnienia przy użyciu usług AWS, takich jak Amazon Elastic Compute Cloud, Amazon Virtual Private Cloud, Amazon Elastic Block Store, Amazon File Storage i Amazon Elastic Load Balancing w bliskość geograficzna użytkowników końcowych. Strefy lokalne AWS zapewniają bezpieczne połączenie o dużej przepustowości między lokalnymi obciążeniami a tymi działającymi w regionie AWS, umożliwiając bezproblemowe łączenie się z pełnym zakresem usług lokalnych za pośrednictwem tych samych interfejsów API i zestawów narzędzi.

Pełna lista nowych Local Zones znajduje się na stronie: TUTAJ.

 

Renault rozpoczęło przyjmowanie zamówień na nowego Trafica

Nowe Renault Trafic posiada zmieniony, bardziej solidny i dynamiczny przód oraz montowane w standardzie światła Full LED. Całkowicie nowe wnętrze łączy komfortowe i ergonomiczne miejsce kierowcy z prawdziwym mobilnym biurem. Wyróżnia się nową deską rozdzielczą, szeregiem nowoczesnych, funkcjonalnych i pomysłowych elementów wyposażenia oraz jedną z największych na rynku łączną pojemnością schowków, która wynosi aż 88 litrów.

W Nowym Traficu nie zapomniano też o bezpieczeństwie. Został wyposażony w dziesięć systemów wspomagania prowadzenia oraz nową, czołową poduszkę powietrzną, chroniącą obu pasażerów. Nowa, objęta w całości homologacją Euro 6d-Full, bardziej rozbudowana gama jeszcze wydajniejszych silników Blue dCi jest oferowana z mechanicznymi skrzyniami biegów lub skrzyniami automatycznymi EDC. Z okazji rynkowego debiutu modelu w ofercie pojawi się nowy kolor nadwozia, Niebieski Cumulus.

SOLIDNY I DYNAMICZNY

Nowy Trafic posiada całkowicie nowy przód, podkreślający osobowość tego eleganckiego i dynamicznego furgonu. Pozioma pokrywa silnika i pionowa osłona chłodnicy nadają mu solidny i wyrazisty wygląd, dodatkowo podkreślony przez światła Full LED i zderzak, który został zaprojektowany na nowo. Spośród ośmiu dostępnych kolorów nadwozia na debiut rynkowy modelu Renault wybrało Niebieski Cumulus. Ponadto samochód otrzymał nową antenę radiową i nowe, 17-calowe obręcze kół ozdobione bardziej eleganckimi kołpakami.

CAŁKOWICIE NOWE WNĘTRZE

Całkowicie nowa deska rozdzielcza podkreślona poziomą, zachodzącą na panele boczne drzwi listwą ozdobną powiększa optycznie kabinę. Zmiany stylistyczne objęły także zespół zegarów, panele boczne drzwi i gałkę dźwigni zmiany biegów w połączeniu z szeregiem chromowanych ozdobnych wstawek. Dzięki wprowadzonym zmianom samochód znacząco zyskał na jakości postrzeganej.

KOMFORT I INTELIGENTNE SYSTEMY POKŁADOWE

Nowy Trafic posiada elektrycznie składane lusterka, komfortowe siedzenia i nowe panele boczne drzwi z poszerzonymi podłokietnikami. Po złożeniu oparcia środkowego siedzenia kabina zamienia się w mobilne biuro, w którym jest dość miejsca na postawienie notebooka, a dokumenty robocze można umieścić na odchylanym pulpicie formatu A4. Składane oparcie środkowego siedzenia pozwala również na wygodne zjedzenie posiłku w kabinie w razie niepogody. W kabinie jest też mnóstwo pomysłowych schowków, takich jak nowa szuflada EASY LIFE, o łącznej pojemności 88 litrów, w tym 54-litrowy schowek pod dwumiejscową kanapą po stronie pasażera, jeden z najpojemniejszych w tej klasie.

WIĘCEJ TECHNOLOGII NA POKŁADZIE

Nowy Trafic jest wyposażony w system multimedialny Renault EASY LINK z wbudowaną nawigacją i 8-calowym wyświetlaczem, kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay. W kabinie pojawia się też indukcyjna ładowarka do smartfonów o mocy 15 W, dzięki której użytkownicy mają zapewnioną stałą łączność ze światem przez cały dzień pracy. Zespół zegarów i wskaźników został uzupełniony o kolorowy wyświetlacz o przekątnej 4,2 cala. W kabinie do dyspozycji użytkowników są też trzy porty USB.

10 NOWYCH SYSTEMÓW WSPOMAGANIA PROWADZENIA SAMOCHODU

Jeśli chodzi o prowadzenie, Nowy Trafic został wyposażony w szereg nowych systemów wspomagania prowadzenia, które zapewniają kierowcy jeszcze większy komfort za kierownicą i ułatwiają parkowanie. Wśród ponad dziesięciu dostępnych systemów ADAS znajdziemy: aktywny regulator prędkości, automatyczne światła drogowe, system kontroli pasa ruchu, system monitorowania martwego pola, aktywny system wspomagania nagłego hamowania, system rozpoznawania znaków drogowych z ostrzeganiem o przekroczeniu dozwolonej prędkości, system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy, przednie, tylne i boczne czujniki parkowania oraz kamerę cofania.

GAMA WYDAJNYCH SILNIKÓW O WYSOKICH OSIĄGACH

Nowy Trafic dysponuje poszerzoną gamą czterech udoskonalonych silników Blue dCi o mocy od 110 do 170 KM, która pozwala wyjść naprzeciw wszelkim potrzebom użytkowników. Ulepszony dwulitrowy silnik diesla posiada moc zwiększoną w zależności od wersji o 5 do 10 KM oraz większy moment obrotowy. Wszystkie te silniki spełniają wymagania normy Euro 6D-Full, są wyposażone w system Stop & Start i dostępne z mechaniczną skrzynią biegów. Wersje Blue dCi 150 i 170 mogą być również montowane z automatyczną skrzynią biegów EDC z podwójnym sprzęgłem.

Fabryka Stellantis kończy produkcję Opla Astry – czas na samochody dostawcze

Przełom 2021 i 2022 roku jest wyjątkowym okresem dla polskiego oddziału Stellantis w Gliwicach. Firma przygotowuje się intensywnie do uruchomienia produkcji dużych samochodów dostawczych w swojej nowo wybudowanej fabryce. W związku z tym dzisiaj zakończono produkcję samochodów osobowych w sąsiadującej z nią, i również należącej do Stellantis, fabryce Opel Manufacturing Poland. Ostatnim samochodem, który opuścił jej linię montażową był czerwony Opel Astra dla klienta w Polsce.

Z początkiem stycznia 2022 roku rozpocznie działalność Stellantis Gliwice – nowoczesna fabryka typu greenfield, w której od kwietnia przyszłego roku, rozpocznie się produkcja dużych samochodów dostawczych. Do tego czasu w zakładzie będą prowadzone prace przygotowawcze, w tym testy maszyn i urządzeń, a także systemów informatycznych i logistycznych. Równolegle będzie kontynuowana testowa produkcja pojazdów, którą z sukcesem rozpoczęto już w sierpniu tego roku.

„To jeden z najważniejszych momentów w historii naszej firmy. Przełomowa zmiana profilu produkcyjnego na duże samochody dostawcze czyni nas współodpowiedzialnymi za ten, ważny dla Stellantis, segment rynku. Jesteśmy na ostatniej prostej w przygotowaniach do uruchomienia produkcji dużych vanów dla marek Stellantis: Peugeota, Citroëna, Opla i Fiata”, powiedział Andrzej Korpak, prezes zarządów Opel Manufacturing Poland i PSA Manufacturing Poland (od 3 stycznia, 2022 r. – Stellantis Gliwice).

Uruchomienie produkcji pojazdów LCV w Gliwicach nadaje nowy kontekst biznesowy tej polskiej lokalizacji Stellantis. Grupa jest liderem rynku LCV w Europie z udziałem na poziomie 32%, co nadaje fabryce ważną rolę w jej strukturach produkcyjnych. Ponadto, dzięki planom uruchomienia
w polskim zakładzie produkcji modeli o napędzie elektrycznym (BEV), staje się on istotnym elementem strategii elektryfikacji całej gamy modelowej Stellantis. Daje to gliwickiemu zakładowi stabilne perspektywy na najbliższe lata, a co najważniejsze, zapewnia miejsca pracy wszystkim pracownikom obecnej fabryki Opel Manufacturing Poland.

Mercedes CITAN – mały wielki VAN

Każdy, kto używa w pracy pojazdu dostawczego, wie, jak istotne jest dopasowanie jego rozmiaru i funkcjonalności do konkretnej pracy. Dlatego Mercedes-Benz zdecydował o wprowadzeniu na rynek nowego modelu: Citana, małego vana, którego pierwsza wersja pojawiła się już w 2012 roku. W tym roku ten zaprojektowany od nowa pojazd dołączył do dużego Sprintera i średniego Vito.

Nowy Citan jest logicznym dopełnieniem naszego portfolio. Chcemy, żeby nasi klienci mogli dopasować pojazd dokładnie do swoich potrzeb, a nie każdy w swojej działalności potrzebuje dużego czy średniego vana – mówi Grzegorz Sawicki, dyrektor sprzedaży i marketingu Mercedes-Benz Vans w Polsce. – Jednocześnie nie chcieliśmy iść na żadne kompromisy, jeśli chodzi o jakość typową dla marki, a także bezpieczeństwo oraz funkcjonalność i – nie zapominajmy – design pojazdu, który nosi gwiazdę na masce. Dlatego zaprojektowaliśmy go zupełnie na nowo – specjalnie dla profesjonalistów.

Większy w środku niż na zewnątrz

Zupełnie jak latająca budka policyjna Tardis kultowego Doktora Who, nowy Citan jest większy w środku niż z zewnątrz. Bez problemu wciśnie się w najmniejsze miejsce parkingowe, a w środku jest w stanie pomieścić zaskakująco dużo. Mierzący 4498 mm samochód oferuje znacznie więcej miejsca w porównaniu z poprzednim modelem, np. w furgonie długość przestrzeni ładunkowej wynosi 3,05 m (w wersji z ruchomą ścianą działową), a objętość to 2,9 m3. Dodatkowe możliwości efektywnego wykorzystania przestrzeni dają rozmaite praktyczne detale, jak np.:

  • opcjonalna składana kratka za fotelem pasażera, który można złożyć na płasko,
  • drzwi przesuwne nawet po obu stronach przestrzeni załadunkowej (opcja),
  • liczący aż 451 mm szerokości i 1059 mm wysokości otwór po odsunięciu drzwi bocznych (w wersji długiej szerokość ta wynosi 615 mm),
  • niski – na wysokości 59 cm – próg załadunkowy z tyłu,
  • dwuskrzydłowe tylne drzwi.

Sprytny i komfortowy pomocnik

Bez względu na rodzaj działalności dzień spędzony za kierownicą pojazdu dostawczego bywa ciężki. Stąd duży nacisk na komfort i wsparcie kierowcy charakterystyczne dla marki Mercedes-Benz.

Tu warto przede wszystkim wymienić:

  • wygodny fotel w czterech różnych wersjach, w tym szczególnie komfortowy z regulacją wzdłużną, wysokościową i pochylenia oparcia,
  • niski poziom hałasu dzięki skutecznemu wygłuszeniu,
  • funkcjonalne i intuicyjne wnętrze zaprojektowane w sposób typowy dla samochodów użytkowych Mercedes-Benz.

Mocny i wydajny zawodnik

Mercedes-Benz przeznaczył dla modelu całą gamę nowoczesnych, oszczędnych i wydajnych silników, pozwalających na dynamiczną i ekonomiczną jazdę. I tak na przykład silnik wysokoprężny o mocy 85 kW do furgonu posiada funkcję overpower i overtorque, która na krótko może zapewnić do 89 kW mocy i 295 Nm momentu obrotowego. To sprawia, że manewry wyprzedzania są jeszcze łatwiejsze.

Pełna gama obejmuje:

  • dla Citana furgonu trzy silniki Diesla: 55 kW/75 KM, 70kW/95 KM i 85 kW/116 KM, oraz dwa benzynowe: 75k W/102 KM i 96 kW/131 KM,
  • dla Citana Tourera jeden silnik Diesla: 70 kW/95 KM, oraz dwa benzynowe: 75 kW/102 KM i 96 kW/131 KM.

Bezpieczny pracownik

Bezpieczeństwo to kolejny kluczowy temat dla Mercedesa, dlatego w projekcie nowego Citana musiało odegrać dużą rolę. Na pokładzie znalazło się więc aż siedem poduszek powietrznych w Tourerze i sześć w furgonie, a także topowe systemy asystujące znane z samochodów osobowych Mercedes-Benz, takie jak:

  • Asystent ruszania pod górę,
  • Asystent bocznego wiatru,
  • System ostrzegający o zmęczeniu ATTENTION ASSIST,
  • Asystent hamowania (standard w Citanie Tourer; opcjonalny w Citanie furgonie),
  • Aktywny asystent utrzymania pasa ruchu działający, podobnie jak w Klasie C i Klasie S, poprzez ingerencję w układ kierowniczy.

W stałym kontakcie

Na życzenie w Citanie po raz pierwszy dostępny jest topowy system multimedialny Mercedes-Benz MBUX, znany z samochodów osobowych, oraz usługi łączności. Dzięki MBUX jazda po mieście i w trasie staje się większą przyjemnością – to zasługa intuicyjnej obsługi za pomocą siedmiocalowego ekranu dotykowego, przycisków Touch Control na kierownicy lub rozumiejącego zwroty potoczne asystenta głosowego „Hej Mercedes”. Mercedes me connect to z kolei pakiet usług ułatwiających pracę kierowcy.

Warto tu wymienić:

  • Zarządzanie eksploatacją (np. przeglądami),
  • Usługi zdalne:

– sprawdzanie statusu pojazdu czy to z domu, czy z biura

– ryglowanie i odryglowanie drzwi za pomocą aplikacji Mercedes me.

– Vehicle Tracker przez GPS oraz geofencing.

Volvo Trucks Polska z nominacją w konkursie Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

25 listopada odbyła się gala rozdania nagród w konkursie Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego organizowana przez Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Volvo Trucks odebrało nominację w kategorii Firma Roku za działania na rzecz bezpieczeństwa na drogach, m.in. za akcję Profesjonalni Kierowcy.

Konkurs Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ma za zadanie promować i wyróżniać inicjatywy oraz osoby, które przyczyniają się do podnoszenia bezpieczeństwa drogowego. W kategorii Firma Roku nominację otrzymało Volvo Trucks Polska.

Volvo Trucks to główny pomysłodawca akcji Profesjonalni Kierowcy, skierowanej do osób posiadających prawo jazdy kategorii C+E, które obecnie z różnych przyczyn nie pracują jako kierowcy zawodowi. Program powstał w 2016 roku, a każda kolejna edycja gromadzi coraz więcej uczestników. To największa akcja społeczna w Polsce dotycząca branży TSL. Tegoroczną edycję programu, oprócz pomysłodawcy Volvo Trucks, wspierali także Partnerzy: MJM Brokers, Volvo Financial Services, MAK Ubezpieczenia, Phillips Poland, PKO Leasing, Wielton, Continental, Shell Polska oraz Ergo Hestia.

Celem akcji jest przede wszystkim podniesienie bezpieczeństwa na drogach. Jest to możliwe dzięki wiedzy przekazywanej na szkoleniach teoretycznych i praktycznych, która wykracza poza standardowe kursy w szkołach jazdy. Nad szkoleniami czuwają doświadczeni instruktorzy ze Szkoły Doskonalenia Jazdy Volvo Trucks. Akcja wspiera także polskie firmy transportowe i logistyczne w rozwiązaniu problemu braku kierowców zawodowych, których deficyt w Polsce obecnie wynosi około 100 000. Do tegorocznej edycji programu napłynęło ponad 200 zgłoszeń. Do tej pory w ramach akcji udało się przeszkolić już ponad 1000 kierowców, a 75% z nich znalazło pracę w branży transportowej. Kolejna, VII edycja akcji Profesjonalni Kierowcy będzie miała miejsce w przyszłym roku!

Bezpieczeństwo na drogach to niezwykle istotny temat, który dla nas, jako Volvo Trucks, niewątpliwie jest priorytetem. Cieszymy się, że nasze działania, między innymi akcja Profesjonalni Kierowcy, zostały docenione i uhonorowane nominacją w tak ważnym konkursie. Dołożymy wszelkich starań, aby kontynuować naszą misję, jaką jest wzmacnianie świadomości kierowców na temat bezpiecznej jazdy – Wojciech Sidoruk z Volvo Trucks Polska.

W magazynie – Bezpieczeństwo finansowe kobiet

Druga edycja konferencji „Bezpieczeństwo finansowe kobiet”, której celem było przede wszystkim zwrócenie uwagi kobiet na potrzebę posiadania dodatkowego zabezpieczenia finansowego po zakończeniu pracy zawodowej, odbyła się 6 października.

Uczestników konferencji powitał Robert Zapotoczny, prezes PFR Portal PPK. Moderatorkami były dwie znane dziennikarki: Anna Popek oraz Jaśmina Nowak.

Fakty przemawiają na niekorzyść kobiet: mniej zarabiają, krócej pracują, obejmują je okresy nieskładkowe. Częściej także podejmują się prac niskopłatnych lub pracują na część etatu, godząc karierę z wychowywaniem dzieci. Efektem tych zmiennych jest emerytura średnio o 30 proc. niższa od emerytury mężczyzn. Jak powstrzymać ubóstwo emerytalne kobiet? Między innymi na te pytania odpowiadały prelegentki panelu „Bezpieczeństwo finansowe – czy potrafimy oszczędzać”: Małgorzata Smołkowska, członek zarządu PFR Portal PPK, Izabela Olszewska, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych, Ewa Bednarczyk, dyrektor Departamentu Świadczeń Emerytalno-Rentowych Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Marlena Janota, członek zarządu Santander TFI oraz Olga Jacek, prezes spółki Phinance.

Słowa poparcia dla poruszanych na konferencji zagadnień przesłała prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. „W moim głębokim przekonaniu zwrócenie bacznej uwagi na sytuację społeczną kobiet zasługuje na najwyższe uznanie. W pełni doceniam wagę tematyki, która będzie omawiana w trakcie dzisiejszego spotkania” – napisała w liście do uczestników i organizatorów wydarzenia.

Konferencja „Bezpieczeństwo finansowe kobiet” to nie tylko zidentyfikowanie problemu niskich emerytur kobiet, ale także wskazanie konkretnych możliwości gromadzenia oszczędności na przyszłość. Tym tematem zajęli się kolejni paneliści. W wykładzie „Psychologiczna strona oszczędzania, czyli co wspólnego z moją emeryturą ma zagadnienie odroczonej gratyfikacji” Danuta Duszeńczuk-Chmiel, autorka bloga „Kobiece Finanse”, podkreślała, że oszczędzanie na przyszłość, wymagające rezygnacji z części bieżącej konsumpcji, nie jest łatwe. Przekonywała do stawiania sobie jasnych i osiągalnych celów finansowych oraz nagradzania się za każdy osiągnięty etap. O tym, że oszczędzania należy się uczyć od najmłodszych lat, opowiadała Joanna Postupalska-Bożek, autorka bloga „Oszczędzanie na przyszłość”. Jeśli wahacie się, czy warto dawać dzieciom tygodniówkę, po tym wykładzie nie mielibyście żadnych wątpliwości.

Nie zabrakło także konkretnych propozycji inwestowania i pomnażania pieniędzy. W panelu „Kobieca emerytura: PPK, IKE, IKZE” Dawid Korczyński i Krzysztof Słomiński, eksperci PFR Portal PPK, pokazywali zalety programów emerytalnych i oszczędnościowych. Przemysław Gerschmann, doradca zarządu GPW, porywająco opowiadał o możliwościach inwestowania na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wspólnie podkreślali, że trzymanie pieniędzy „w skarpecie” to najmniej efektywny sposób oszczędzania, w którym – z racji choćby inflacji – de facto traci się pieniądze. Specjalnie dla uczestników konferencji programy emerytalne i oszczędnościowe prezentowały także na własnych stoiskach instytucje finansowe, oferujące między innymi rachunki PPK, IKE i IKZE.

Podczas ostatniego panelu konferencji „Praktyczne podejście do planowania finansów” swoimi doświadczeniami, ale też dobrymi praktykami swoich czytelniczek, dzieliły się cztery blogerki, piszące na co dzień o kobiecych finansach: Dominika Nawrocka, autorka bloga i organizacji „Kobieta i pieniądze”, Diana Litwin-Dolezińska, autorka bloga „Pieniądz jest kobietą”, dr Anna Smolińska, autorka bloga „Kobieta inwestuje” oraz Danuta Duszeńczuk-Chmiel, autorka bloga „Kobiece Finanse”.

Udział w konferencji był bezpłatny. W spotkaniu stacjonarnym w Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych uczestniczyło prawie 100 osób, chętnie także oglądano konferencję online. Partnerem głównym wydarzenia była Fundacja GPW, a partnerami firmy Ziaja, Prastara i Uzdrowisko Rabka, które obdarowały uczestników konferencji pakietami produktów. Partnerami medialnymi spotkania był portal Interia.pl, pisma „Claudia” oraz „Dobre Rady”, a także Radio Wnet i Radio Warszawa.

Konferencja dotycząca tak ważnego społecznego problemu, jakim jest ubóstwo emerytalne kobiet, była nie tylko okazją do wymiany doświadczeń i opinii, ale przede wszystkim pokazała, że warto zacząć tu i teraz myśleć o swojej przyszłości, nawet jeśli zaczniemy od odkładania niewielkich kwot. Jak mówi Warren Buffet: „Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj, co zostanie po odłożeniu oszczędności”. Dziękujemy uczestnikom, panelistom i partnerom konferencji i mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie, podczas III edycji konferencji „Bezpieczeństwo finansowe kobiet”.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...