.
Strona główna Blog Strona 150

W magazynie – XXX Forum Ekonomiczne

Już po raz drugi Forum Ekonomiczne odbyło się w Karpaczu. Na trzydniową konferencję zarejestrowało się 4350 gości ze świata polityki, biznesu, nauki oraz blisko 450 dziennikarzy

– Udało nam się wspólnie stworzyć unikalną instytucję, której największą wartością jest to, że tylko rozmawiamy między sobą. Nie mamy żadnych innych planów, nie chcemy w żaden inny sposób naszych gości angażować. Chcemy tylko, żeby między sobą rozmawiali – powiedział podczas Forum w Karpaczu Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego i zarazem pomysłodawca tej konferencji.

Od trzydziestu lat Forum jest platformą spotkań dla czołowych przedstawicieli biznesu, nauki oraz polityki z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Tegoroczna, jubileuszowa edycja była pod wieloma względami rekordowa. Pomimo ciągle jeszcze obowiązujących obostrzeń związanych z pandemią, na konferencję przyjechało 4350 gości ze świata polityki, biznesu, nauki z kilkudziesięciu państw oraz blisko 450 dziennikarzy. Mieli oni okazję wziąć udział w ponad 400 wydarzeniach: panelach dyskusyjnych, rozmowach oraz sesjach plenarnych. Na Forum obecnych było także kilkuset przedstawicieli mediów, którzy stworzyli łącznie ponad 10 tysięcy publikacji na temat konferencji, w tym blisko pięćset w mediach zagranicznych. Z kolei partnerami XXX Forum Ekonomicznego zostało 156 instytucji i firm. Jubileuszowa edycja Forum pobiła rekordy z ubiegłych lat, umacniając swoją pozycję największej międzynarodowej konferencji gospodarczo-politycznej w regionie.

Polityczny szczyt w Karpaczu

Pandemia koronawirusa nie przeszkodziła organizatorom w zaproszeniu na Forum czołowych polityków z kraju oraz regionu. Konferencja zgromadziła licznych przedstawicieli różnych stron polskiej sceny politycznej. Do Karpacza przyjechał premier Mateusz Morawiecki i dwóch wicepremierów: Piotr Gliński i Jacek Sasin oraz ministrowie Andrzej Adamczyk, Michał Kurtyka, Tadeusz Kościński, Marlena Maląg, Adam Niedzielski, Grzegorz Puda, Zbigniew Rau, Konrad Szymański. Obecna była również reprezentacja wielu partii opozycyjnych, m.in. Szymon Hołownia, Jarosław Gowin, Władysław Kosiniak-Kamysz i Krzysztof Gawkowski. Na konferencji obecni byli liczni samorządowcy, w tym pełniący rolę gospodarza marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski oraz burmistrz Miasta Karpacza Radosław Jęcek, jak również Gustaw Marek Brzezin, marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego; Artur Kosicki, marszałek Województwa Podlaskiego; Elżbieta Polak, marszałek Województwa Lubuskiego; Jakub Chełstowski, marszałek Województwa Śląskiego; Piotr Pilch, wicemarszałek Województwa Podkarpackiego; Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia; Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska; Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku; Marcin Krupa, prezydent Katowic; Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

Hotel Gołębiewski odwiedzili szefowie rządów kilkunastu państw oraz regionów: premier Słowenii Janez Janša, premier Ukrainy Denys Szmyhal oraz premier Saksonii Michael Kretschmer. Obecni byli również: Jakov Milatović, minister rozwoju ekonomicznego Czarnogóry; Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych Węgier, Balázs Rákossy, sekretarz stanu ds. funduszy europejskich w Ministerstwie Finansów Węgier. Licznie reprezentowana na konferencji była opozycja białoruska, ze Swiatłaną Cichanouską na czele, oraz państwa bałtyckie. Do Karpacza przyjechali także goście spoza Europy, m.in. kardynał Peter Kodwo Appiah Turkson; była ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher, oraz wiceprezydent Republiki Liberii Jewel Howard-Taylor. Obecny był też komisarz Unii Europejskiej ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski.

O najważniejszych tematach gospodarczych w Karpaczu dyskutowali przedstawiciele polskich i zagranicznych firm i instytucji o zasięgu regionalnym i globalnym. Wśród nich byli m.in.: Marcin Chludziński, prezes Zarządu KGHM Polska Miedź S.A.; Daniel Obajtek, prezes Zarządu PKN Orlen; Jan Emeryk Rościszewski, prezes Zarządu PKO Banku Polskiego; Teresa Czerwińska, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego; Leszek Skiba i Jerzy Kwieciński, prezes i wiceprezes Zarządu Banku Pekao S.A.; Krzysztof Mamiński, prezes Zarządu Polskich Kolei Państwowych S.A.; Olgierd Cieślik, prezes Zarządu Totalizatora Sportowego; Dimitri Gitas, dyrektor zarządzający MSD Polska; David Anderson, starszy wiceprezes ds. rozwoju OZE w BP PLC oraz Tomasz Suchański, prezes Zarządu Żabka Polska Sp. z o.o.

Jaka przyszłość Europy?

Hasłem przewodnim tegorocznej edycji Forum Ekonomicznego było „Europa w poszukiwaniu przywództwa”. I właśnie temu tematowi poświęcono wiele uwagi. Czołowi przedstawiciele polityki, biznesu oraz nauki z krajów Europy Środkowo-Wschodniej debatowali na temat przyszłości europejskiej wspólnoty oraz przemian, które na Europie wymusiła pandemia. W wielu dyskusjach obok pandemii pojawiało się drugie wielkie wyzwanie współczesności – globalne ocieplenie i wiążąca się z nim transformacja energetyczna. Podczas sześciu sesji plenarnych podjęte zostały tematy: „Nowy Ład 2021 – szansa czy wyzwanie?”, „Europa w poszukiwaniu przywództwa”, „Czas przemian. Europa u progu nowej dekady”, „Wyzwania epoki pokowidowej”, „Świat po pandemii. Gospodarka, suwerenność, solidarność” oraz „Europa: kierunek odbudowa”.

Sesje plenarne stanowiły dla przywódców regionu okazję nie tylko do przedstawienia swojej opinii na najważniejsze bieżące społeczno-gospodarcze tematy, ale również do poszukiwania wspólnych rozwiązań. Podobną funkcję pełniły panele dyskusyjne, których w trakcie trzydniowej konferencji odbyło się blisko 400. Zostały one podzielone na 16 ścieżek programowych, w tym przygotowywane co roku Forum Ochrony Zdrowia, Forum Polonijne, Forum Ukraińskie oraz Forum Regionów. Wśród innych zagadnień poruszanych na Forum były m.in.: polityka międzynarodowa, energetyka oraz bezpieczeństwo.

Raport SGH i Forum Ekonomicznego

Od 2018 roku ważnym elementem Forum Ekonomicznego jest prezentacja Raportu przygotowanego przez organizatora wspólnie ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie. Ta publikacja należy do najważniejszych i najbardziej obszernych opracowań na temat sytuacji gospodarczej i społecznej w Polsce oraz w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Raport stworzony przez 55 ekspertów z najlepszej uczelni ekonomicznej w kraju skupił uwagę na 11 obszarach badawczych, w tym transformacji rozwojowej krajów Europy Środkowo-Wschodniej, przemianach na rynku pracy, aktywnym starzeniu się oraz wpływie pandemii na sektor bankowy. W prezentacji Raportu, która odbyła się pierwszego dnia Forum, wzięli udział: rektor SGH dr hab. Piotr Wachowiak; przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego Zygmunt Berdychowski; wicepremier Piotr Gliński; wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego prof. Teresa Czerwińska, a także autorzy oraz redaktorzy opracowania.

Nagrody Forum Ekonomicznego

Forum Ekonomiczne to również coroczne nagrody dla zasłużonych dla Europy Środkowo-Wschodniej osób, organizacji oraz firm. Każdego wieczoru podczas konferencji odbyły się gale nagród, które zostały uświetnione występami muzycznymi, m.in. Kasi Moś oraz orkiestry Filharmonii Dolnośląskiej.

W tym roku nagroda Człowieka Roku trafiła do premiera Słowenii, Janeza Janšy, a wręczył ją premier Mateusz Morawiecki. – Dziś to właśnie tacy ludzie jak Janez Janša uzmysławiają i przypominają nam o tym, po co była rewolucja Solidarności – powiedział w laudacji przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego Zygmunt Berdychowski.

Firmą Roku 2020 Forum Ekonomicznego został KGHM Polska Miedź S.A., a Organizacją Pozarządową Roku 2020 – Związek Harcerstwa Polskiego. Przyznana została również nagroda specjalna dla społeczeństwa Ukrainy (odebrał ją premier Denys Szmyhal) oraz – po raz pierwszy – nagroda polonijna dla przewodniczącej Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys oraz członka jego Rady Nadzorczej Andrzeja Poczobuta. W imieniu przetrzymywanych w białoruskim więzieniu działaczy nagrodę odebrały przedstawicielki związku Irena Biernacka i Maria Tiszkowska.

Po raz pierwszy przyznano nagrody Forum Ekonomicznego dla dziennikarzy. Otrzymali je: w kategorii „Klimat i Środowisko” Magdalena Graniszewska z „Pulsu Biznesu”, w kategorii „Polityka” Grzegorz Osiecki z „Dziennika Gazety Prawnej” oraz w kategorii „Gospodarka” Wojciech Jakóbik z portalu „BiznesAlert.pl”.

Okrągły jubileusz

W Hotelu Gołębiewski odbyła się gala z okazji 30-lecia Forum Ekonomicznego. Podczas niej przypomniano w filmowym skrócie najważniejsze wydarzenia z historii organizowanego od trzech dekad spotkania, które w Krynicy i Karpaczu gościło znanych europejskich przywódców, ekspertów, biznesmenów, naukowców i ludzi kultury.

Podczas jubileuszowej gali zostały wręczone również wyróżnienia dla osób oraz instytucji, które przez lata dawały impuls do rozwoju Forum. W kategorii „Osobowość” otrzymali je: były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Natomiast wśród wyróżnionych firm znalazły się: Philips, Totalizator Sportowy i MSD Polska.

30 lat konferencji to czas, w którym dochodziło do niezwykle ważnych dla Polski i świata wydarzeń gospodarczych, politycznych i społecznych. Podczas prezentacji historii Forum wrócono do najważniejszych z nich. Prezentacja została podzielona na trzy dekady i rozpoczęła się od roku 1989 – początku przemian w naszej części Europy, a zakończyła na współczesnej rzeczywistości – pandemii koronawirusa.

W trakcie gali przedstawiono kolejne etapy kształtowania się Forum. Pokazano, jak zorganizowana po raz pierwszy w 1992 roku konferencja w niedługim czasie stała się „środkowoeuropejskim Davos” – miejscem, w którym czołowi politycy różnych opcji z naszego regionu dyskutują ze sobą i składają ważne deklaracje. Dzisiaj Forum Ekonomiczne to unikalne w regionie wydarzenie odwiedzane przez ponad 4 tysiące gości i blisko 500 przedstawicieli mediów z całego świata, które nawet pomimo pandemii wciąż się rozwija.

Program kulturalny

Integralną częścią XXX Forum Ekonomicznego w Karpaczu był program wydarzeń kulturalnych. Przez dwa wieczory uczestnicy Forum mogli słuchać koncertu fortepianowego Jakova Katznelsona, profesora Moskiewskiego Konserwatorium Państwowego im. P. I. Czajkowskiego, laureata wielu międzynarodowych konkursów, m.in. we Włoszech, w Gruzji, Belgii czy Szwajcarii. Członek Rady Programowej Grzegorz Gauden poprowadził rozmowę z profesorem Jerzym Bralczykiem „Jak rozmawiać, żeby się porozumieć?”, podczas której zastanowiono się nad granicami rozumienia i języka w kontaktach z innymi ludźmi. Eksponowane było polskie szkło artystyczne z Dolnego Śląska, który może się poszczycić bogatymi tradycjami w tej dziedzinie. W czasie uroczystych wieczorów połączonych z wręczaniem nagród Forum Ekonomicznego wystąpili: Jacek Wójcicki oraz Orkiestra Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze pod batutą Szymona Makowskiego; Kasia Wilk, Atom String Quartet oraz Orkiestra Filharmonii Dolnośląskiej pod batutą Adama Sztaby; Kasia Moś oraz Narodowa Orkiestra Dęta w Lubinie pod batutą Mariusza Dziubka.

Organizatorem XXX Forum Ekonomicznego jest Instytut Studiów Wschodnich. Głównym partnerem jest Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Partnerami: Miasto Wrocław oraz Miasto-Gospodarz Karpacz, Port Lotniczy Wrocław oraz Dolnośląska Agencja Współpracy Gospodarczej. Partnerami strategicznymi Forum są: KGHM Polska Miedź S.A. i Hotel Gołębiewski.

Lockdown wzmocnił „Wiedźmina”

Karol Żbikowski, CEO firmy PLATIGE IMAGE, mówi nam o tym, jak pandemia wpłynęła na branżę reklamową i eventową oraz o nowym sezonie „Wiedźmina”, którego Platige jest współproducentem.

Ostatni raz rozmawialiśmy w roku 2019, kiedy to pandemia była jeszcze odległym horrorem, a pana firma miała znaczący wpływ na produkcje serialu „Wiedźmin”, który lada chwila miał wejść na platformę NETFLIX.

Byliśmy wtedy bardzo podekscytowani zbliżającą się premierą „Wiedźmina”. To co się wydarzyło wokół tej produkcji nie tylko spełniło, ale całkowicie przerosło nasze oczekiwania. Serial zaraz po debiucie stał się najpopularniejszym nie tylko na Netfliksie, ale i na świecie. Z danych Netfliksa wynikało, że oglądało go ponad 70 milionów ludzi. Był to więc ogromy sukces, w którym Platige miał spory udział.

Przełożyło się to na kolejny wasz sukces, czyli zaproszenie do współprodukcji drugiego sezonu.

Ponownie zostaliśmy producentem efektów specjalnych do tego serialu. Z perspektywy czasu i pandemii możemy powiedzieć, że szczęściem „Wiedźmina” było to, że nie był filmem kinowym. Pandemia bardzo mocno uderzyła w kina. Widać to choćby po mocno opóźnionej premierze filmu z agentem 007, który dopiero teraz wchodzi do kin. Lubię filmy z Bondem i mam już bilety na premierę.

W związku z tym, że nie można było chodzić do kina oglądalność filmów i seriali na platformach streamingowych znacznie wzrosła.

Potwierdzam, pandemia podbiła oglądalność tych produkcji. Myślę, że na naszych oczach generalnie zmienia się styl życia związany z konsumpcją rozrywki, seriale zaczynają zajmować miejsce książki czy nawet teatru.

Drugi sezon „Wiedźmina” jest już gotowy.

Zdjęcia zakończyły się przed wakacjami. W tej chwili trwają u nas intensywne prace nad przygotowywaniem efektów specjalnych. Na planie zdjęciowym naszą firmę reprezentował Tomasz Bagiński. Premiera ośmiu odcinków drugiego sezonu będzie miała miejsce 17 grudnia. Myślę, że widzowie nie będą zawiedzeni, bo produkcja zapowiada się bardzo ciekawie. Podsumowując, można powiedzieć, że „Wiedźmin” staje się pierwszym globalnym IP (ang. intellectual property – IP, czyli właśność intelektualna) popkulturowym pochodzącym z Polski.

Jak pandemia wpłynęła na państwa branżę?

Jak wiadomo Platige to nie tylko studio animacji, ale też postprodukcji reklamowej i producent dużych eventów. W oczywisty sposób pandemia uderzyła w rynek reklamy i eventów, więc dotknęła również i naszą firmę. Gdy rozpoczął się lockdown, wstrzymane zostały zdjęcia do produkcji reklamowych. Wpłynęło to oczywiście na postprodukcję i nasz dom produkcyjny odpowiedzialny za reklamy. Odwołane zostały duże wydarzenia, a te, których nie odwołano, odbywały się w reżimie sanitarnym bez publiczności. Myślę tu między innymi o meczach UEFA, która jest jednym z naszych największych klientów w dziale eventów. Na szczęście w drugiej części naszego biznesu, czyli w animacji, której bardzo dużo produkujemy dla branży game development, nastąpiło spore ożywienie.

A co to są za produkcje?

Specjalizujemy się w produkcji cinematików, czyli trailerów do gier. Są to krótkie, bo zaledwie 3-, 4-minutowe, ale bardzo wymagające produkcje, które mają zachęcić do kupna gry. Tworzymy je dla najbardziej znanych i uznanych na świecie producentów gier, jak np. Activision czy Ubisoft.

Mimo, że dywersyfikacją działań udało wam się zbalansować działania firmy w pandemii, to i tak podjęliście decyzje o reorganizacji.

Tak, żeby nie uszczuplać naszych zasobów podjęliśmy decyzję o przeniesieniu sił produkcyjnych tam, gdzie akurat zanotowaliśmy stały wzrost zamówień. Nie powiem, że było to łatwe, ale udało się i z perspektywy czasu uważam, że było to bardzo dobre posunięcie, dzięki czemu okres pandemii przeszliśmy suchą stopą. Niestety, firmy z branży, które były nastawione tylko na jeden rodzaj działalności, popadły w spore kłopoty.

Jakie macie plany na przyszłość?

Na początku tego roku ogłosiliśmy nową strategię na następne 5 lat. Zapowiedzieliśmy w niej rozszerzenie naszego modelu biznesowego, który oparty był głównie na serwisie o budowę projektów opartych na własnych IP w zakresie gier komputerowych i filmów. Game i film development mają się stać dodatkowymi motorami napędzającymi naszą firmę.

Czy zmienia się również struktura waszych klientów?

Tak, obecnie przeważają już klienci z zagranicy. To zresztą zgadza się z założeniami naszej strategii. W obszarze serwisowym skupiamy się na najbardziej wymagających produkcjach reklamowych i filmowych potrzebujących bardzo wysokiej jakości technicznej i najlepszych grafików i programistów.

Sprzęt i oprogramowanie każdy może kupić, ale najważniejsi są ludzie.

W stu procentach tak. Używamy takiego samego sprzętu i oprogramowania, jak najbardziej znane w świecie studia, ale na nasze sukcesy składa się głównie praca zespołu i jego niepowtarzalne kompetencje.

Rozumiem, że ze względu na specyfikę pracy w zespole przeważają bardzo młodzi ludzie?

Otóż nie. W branży grafiki komputerowej na najwyższym poziomie najważniejsze są umiejętności i doświadczenie, a tego ostatniego nie nabędziemy w trakcie studiów. Tutaj niezbędne jest wieloletnie doświadczenie i to zarówno w obszarze grafiki, jak i zarządzania produkcją. Musimy mieć świadomość, że trailer do gry, który trwa 4 minuty i nierzadko kosztuje około miliona dolarów, jest tworzony przez około 100-osobowy zespół. Spięcie produkcji w jedną całość wymaga więc nie tylko dobrych procedur zarządczych, ale i sporego doświadczenia producentów i supervizorów.

Na czym polega trudność organizacji takich produkcji?

Na połączeniu bardzo wielu elementów technicznych i organizacyjnych. Specjalizujemy się w animacji 3D. Nasze produkcje są tak realistyczne, że na pierwszy rzut oka widz ma wątpliwości czy to animacja, czy prawdziwi aktorzy. Na prawdziwym planie filmowym są ludzie odpowiedzialni za kostiumy, charakteryzacje, stroje, oświetlenie czy wybuchy. W animacji jest dokładnie tak samo, tyle tylko, że dotyczy to grafików. Zadaniem producenta jest spiąć wszystko w całość, zmieścić się w terminach i efektem końcowym zadowolić klienta. Na przykład, jednym z naszych flagowych projektów reklamowych w Polsce są reklamy Żubra. Jest to bardzo skomplikowana animacja.

Częścią nowej strategii będzie również własna produkcja.

Od lat współpracujemy z branżą gier komputerowych, przygotowując trailery czy warstwy graficzne dla gier. Chcemy wykorzystać te kompetencje i tworzyć własne produkty, często we współpracy z innymi firmami. Dwa nowe projekty są już w fazie produkcji w ramach spółek, które powołaliśmy z doświadczonymi na rynku game development partnerami. Są to: spółka Image Games, będąca wspólnym przedsięwzięciem z notowanym na New Connect Movie Games, oraz spółka PJ Games powołana ze studiem Juggler.

Elektromobilność nie tylko z Zachodu. Polska spółka ma potencjał na globalną ekspansję

Nie jest tajemnicą, że branża elektromobilności to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi gospodarki ostatniej dekady, a postępujące trendy ekologiczne i idee zrównoważonego rozwoju tylko windują pozycję firm zajmujących się inżynierią niskoemisyjną. Czy ta kategoria jest zarezerwowana wyłącznie dla dużych graczy z Doliny Krzemowej? Niekoniecznie – również nad Wisłą obserwujemy ambitne projekty polskich spółek, które mają ogromny potencjał na wyjście nie tylko poza granice Unii, ale również dłuższą przygodę na rynku globalnym. Kto ma największe szanse? Według komentatorów już wkrótce świat może szerzej poznać produkty spod szyldu “Elimen”.

Gra warta światowej świeczki

Zamiast popadać w huraoptymizm, który często towarzyszy “gorącym” na rynku branżom, warto na chłodno przeanalizować szanse elektromobilności w perspektywie kolejnych lat. Głównym zarzutem sceptyków jest niewystarczające tempo wypierania transportu konwencjonalnego, a także brak odpowiedniej infrastruktury pod budowę niskoemisyjnych pojazdów ciężarowych. Ostatni argument można szybko obalić, chociażby spoglądając na niemiecki plan transformacji energetycznej, czyli “Energiewende”. Zakłada on m.in. przejście całego przemysłu na produkty z elektrolizy OZE – w tym – tzw. zielony wodór (nazywany już “paliwem przyszłości”). Podobne próby podejmują Szwajcarzy, Szwedzi oraz Francuzi.

Co do potencjalnie niewystarczającego tempa “wypierania” pojazdów konwencjonalnych, odmiennego zdania są autorzy z Grand View Research, którzy opublikowali opracowanie obejmujące m.in. tempo wzrostu wartości ogólnej branży. Według ich szacunków w 2019 roku globalny rynek elektromobilności opiewał na 151,2 mld dolarów, a w 2020 roku miał już wynieść 183,2 mld. Za 4 lata z kolei wartość tej gałęzi gospodarki może osiągnąć aż 489,3 mld dolarów, co między 2019 a 2025 rokiem dawałoby średnią roczną stopę wzrostu rzędu 21,6 proc.

Już w 2016 roku na łamach artykułu Jennifer MacDonald z Bloomberg New Energy Finance przewidywano, że do 2040 roku za 35 proc. sprzedaży wszystkich (nowych) pojazdów osobowych będą odpowiadały projekty niskoemisyjne. Na te dane powołuje się także krajowe Ministerstwo Energii, które w raporcie “Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Energia dla przyszłości” szacuje, iż do 2025 roku na polskich drogach będzie poruszać się 1 mln aut elektrycznych. Taki wynik z kolei jest możliwy do osiągnięcia pod warunkiem wzmocnienia zapasów energetycznych, ale również wyraźnego postępu w segmencie rozwoju podzespołów. Tę drugą kategorię już teraz napędza spółka Elimen.

Oni mogą zmienić oblicze elektromobilności

Rok 2008 – Sejm ratyfikuje Traktat Lizboński, ekonomiści obserwują rekordowy kurs złotego (dolar po 2,02 zł, a euro po 3,21 zł), a Przemysław Rozmysłowicz kończy prace nad pierwszym pojazdem konwertowanym na napęd elektryczny, kiedy to równolegle (i niezależnie) Daniel Śliwka rozwija swoje doświadczenia z zakresu projektowania układów elektronicznych i energoelektronicznych. Początki Elimena, czyli jednej z najciekawszych spółek zajmujących się opracowywaniem podzespołów do pojazdów niskoemisyjnych w kraju, przypominają nieco genezę największych marek świata – i na tym podobieństwa się nie kończą.

Poznaliśmy się w 2013 roku podczas jednej z konferencji branżowych. Początek naszej znajomości nie należał do najbardziej fortunnych, ponieważ Daniel wpadł pod prowadzony przeze mnie brytyjski MG, który przebudowano na napęd elektryczny. Gdybym prowadził typowego diesla, najpewniej skończyłoby się na niekoniecznie miłej wymianie zdań, ale tego dnia zdałem sobie sprawę, że trafiłem na prawdziwego wizjonera branży elektromobilnej. Krok po kroku realizowaliśmy wspólne projekty – początkowo w relacji B2B. Pamiętam, że zajmowaliśmy się systemami BMS, integracją systemów sterowania do pojazdów elektrycznych, a następnie sterowaniem systemami ładowania i magazynowania energii – wspomina Przemysław Rozmysłowicz, obecnie prezes spółki Elimen.

Po kolejnych przedsięwzięciach w zakresie sterowania silnikami spalinowymi pracującymi w układach hybrydowych Śliwka i Rozmysłowicz postanowili zacieśnić swoją współpracę, współtworząc struktury Elimen Group S.A. Jak zaznaczają bliscy współpracownicy założycieli spółki, Daniel Śliwka cechuje się ogromną wiedzą z zakresu nauk ścisłych – m.in. fizyki, chemii oraz elektroniki, co umacnia know-how całego zespołu. Równolegle Rozmysłowicz potrafi na chłodno przeanalizować problem, znaleźć szerokie zastosowania potencjalnej technologii, a także “rozwiązania problemów nierozwiązywalnych”. Według osób zaangażowanych w rozwój Elimena tak nietypowe połączenie charakterów gwarantuje spółce absolutnie unikatowe wartości oraz sposób zarządzania całą firmą. Pytanie tylko – czy w polskich realiach tak innowacyjne podejście do biznesu ma rację bytu?

Światowy potencjał?

– Elimen pod wieloma względami przypomina największe start-upy swojej branży, ale w Polsce nie mamy tak rozbudowanego systemu wspierania innowacyjnych spółek, jak w Stanach (w sektorze prywatnym), czy Niemczech (w sektorze publicznym). Problematyczne może okazać się także skalowanie takiego przedsięwzięcia, chociaż ten zarzut można już włożyć między bajki, spoglądając na dotychczasowe portfolio Elimena. Moim zdaniem na korzyść spółki przemawia zmiana pokoleniowa, a także rosnący rynek zbytu w kraju i na świecie. Jestem optymistycznie nastawiony, ponieważ uważni inwestorzy z czasem zauważą unikatowość tego typu projektów – ocenia Iwo Rybacki, członek zarządu Assay Group, która dwa lata temu zainwestowała w Elimen.

Przewagą Elimena jest również projektowanie podzespołów adresowanych nie tylko do samochodów osobowych, czy ciężarowych, ale również łodzi, czy nawet skuterów wodnych. Ten ostatni segment produktowy znalazł swoje zastosowanie w specjalnej strefie jednego z najbardziej prestiżowych obiektów prywatnych na świecie – Dubai The Palm. Ponadto w środowisku Elimena wciąż żywa jest historia dotycząca wyścigów Formuły 1, Mistrzostw Świata Rallycross, czy też rajdów WCR oraz Dakar. Jak deklarują znajomi założycieli spółki, podczas gdy oni śledzili zawody na małych ekranach, specjaliści z firmy Elimen korespondowali na żywo z czołowymi zawodnikami oraz organizatorami zawodów. Dlaczego? Projektanci mieli już okazję współpracować z drużynami, a więc znają ich środowisko i to nie tylko wyścigów lądowych, ale również F1 H₂O, czyli tzw. Formułę 1 na wodzie.

Nasze rozwiązania trafiły w niszę i osiągają parametry na najwyższym, światowym poziomie. Mamy za sobą już kilka takich momentów w życiu, gdy obserwując swoje dzieło w ruchu w otoczeniu największych ekspertów czy topowych zawodników sportowych na świecie można było powiedzieć “dla takich chwil to robię”, czy „będę to pamiętał do końca życia” i takich chwil nie zabierze nam nikt – podkreśla Przemysław Rozmysłowicz, obecnie prezes Elimen.

Elimen działa z rozmachem. Właśnie zakończył się pierwszy sezon zmagań w Mistrzostwach Rallycross w Wielkiej Brytanii w klasie pojazdów elektrycznych tworzonej przez Elimen wspólnie ze stowarzyszeniem Retrorallycross. Polska firma odpowiadała za dostarczenie przygotowanych i zgodnych z wymogami FIA samochodów, szkolenie obsługi toru oraz wdrożenie procedur bezpieczeństwa w zakresie obsługi pojazdów elektrycznych w razie wypadku.

Rozwiązania bez granic

Faktem jest, że firmy z branży, w której działa m.in. Elimen to jedne z najbardziej obiecujących okazji inwestycyjnych najbliższych miesięcy. Z drugiej zaś strony pojawia się obawa o skalowalność tego typu rozwiązań, choć dotychczasowe pozycje w portfolio spółki Rozmysłowicza i Śliwki pokazują, że ten segment produktowy “nie zna granic”. Na korzyść start-upu przemawia również czas boomu na niestandardowe rozwiązania w segmencie automotive. Wszystko wskazuje na to, że Elimen ma szanse na długotrwały sukces zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Inwestorzy upatrują w Elimen szansy na bezpieczne ulokowanie kapitału i nie ma co się dziwić – tego typu projekty cechują się stosunkowo niskim ryzykiem niepowodzenia, choć pamiętajmy, że w żadnym przypadku nie ma przepisu na sukces typu instant. Z drugiej strony Elimen zbliża się do takowego, poprzez wyjątkowo racjonalną gospodarkę własnymi zasobami, przy jednoczesnej odwadze i ambicji w aspekcie przyszłych projektów. Osobiście pokładam sporo nadziei w pomysłach zespołu – podkreśla Iwo Rybacki, członek zarządu Assay Group, jednego z inwestorów Elimen.

Czy projektanci z Elimen mają szansę na podbój europejskiego oraz światowego rynku? Już teraz polska spółka wyróżnia się na tle krajowej konkurencji, a już wkrótce może zagospodarować kolejne nisze – obok napędów elektrycznych przygotowywane do sprzedaży są magazyny energii mające zastosowanie w fotowoltaice.

Tak ciekawe połączenie sił samych założycieli, a także branża, w której działa Elimen to wyznacznik innowacyjności z pewnością niespotykany wcześniej na rodzimym rynku. Obecnie warto tylko trzymać kciuki za zieloną rewolucję w przemyśle motoryzacyjnym, ponieważ polska spółka już teraz ma sporo przysłowiowej energii w zapasie.

Butikowy salon w Warszawie ambasadą elektromobilności Volkswagena

Volkswagen Home został otwarty w 2017 roku jako pierwszy concept store marki na świecie. Prezentowane są w nim najnowsze modele marki, klienci mogą je nie tylko obejrzeć, skonfigurować czy zamówić, ale również umówić się na nocną jazdę testową. Komfortowe i przytulnie urządzone wnętrza Volkswagen Home w niczym nie przypominają tradycyjnego salonu samochodowego. Zmiany, które zaszły w ostatnich tygodniach w Volkswagen Home odzwierciedlają dążenia marki, chcącej napędzać przekształcenia na rynku motoryzacyjnym, związane z elektromobilnością.

Głównym celem powstania Volkswagen Home było stworzenie miejsca, w którym najnowsze modele marki byłyby prezentowane inaczej niż w typowych salonach. „Zmienia się podejście klientów do motoryzacji. Wymagają oni większej indywidualizacji, większej elastyczności co do terminów jazd testowych. Dlatego w Volkswagen Home ID.3 i ID.4 są dla nich dostępne również wieczorami. Dzięki temu można doświadczyć znakomitej jakości oświetlenia zarówno drogi, jak i wnętrza oraz przekonać się, jak intuicyjnym rozwiązaniem jest np. funkcja ID.Light” – komentuje Tomasz Piasny, dyrektor działu rozwoju sieci dealerskiej marki Volkswagen.

W butikowym salonie Volkswagena, mieszczącym się na warszawskiej Woli przy ul. Karolkowej 30 w minionych tygodniach doszło do wielu wizualnych zmian, związanych m.in. z wydzieleniem specjalnej strefy ekspozycyjnej dla samochodów elektrycznych. Volkswagen Home na przestrzeni ostatnich lat był miejscem wielu kameralnych wydarzeń (w tym prezentacji dziennikarskich i paneli dyskusyjnych), co podkreśla charakter tego miejsca: to nie tylko salon samochodowy, a miejsce wielowątkowych rozmów na temat motoryzacji.

O sile Volkswagen Home stanowią także eksperci, oferujący profesjonalną pomoc w wyborze samochodu. „Załoga Volkswagen Home to topowi fachowcy – każdy z nich dysponuje szeroką wiedzą nie tylko na temat naszych produktów, ale i wielu zagadnień związanych z elektromobilnością. To dla nas niezwykle ważne, aby oferować naszym klientom nie tylko pomoc przy wyborze wymarzonego auta, ale i odpowiedzieć na wszystkie pytania związane z jego użytkowaniem” – zaznacza Julita Wieczorek, kierownik ds. customer journey w marce Volkswagen.

Zdrowiej, wygodniej i… z większym przywiązaniem do jakości? Pandemia znacznie zmienia (na lepsze) nasz stosunek do zakupu pieczywa, chociaż widać kryzys branży

Ostatni rok był dla całej branży spożywczej niemałym przewrotem, a sami konsumenci decydowali się na nieco inne podejście do zakupów, aniżeli przed wprowadzeniem obostrzeń i całkowitą reorganizacją życia codziennego. Tzw. zmiany covidowe nie ominęły również piekarni oraz producentów, którzy już od pierwszych miesięcy lockdownu dynamicznie dostosowywali się do nowej rzeczywistości na rynku. Czy koronawirus miał wpływ na sprzedaż pieczywa? Bez dwóch zdań, jednak to nie jedyny wniosek płynący z doświadczeń ostatniego roku.

Polacy rezygnują z pieczywa?

Nadal widać negatywne – z punktu widzenia producentów pieczywa – konsekwencje covidu. Według raportów Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego 28,3 proc. Polaków zauważyło u siebie wzrost wagi, a 12,9 proc. – spadek zbędnych kilogramów. Szczególnie ta pierwsza grupa, zmotywowana dostępnością ćwiczeń online, a także bogatą ofertą spożywczą w segmencie e-commerce, postanowiła postawić na zdrowsze zamienniki dotychczasowych produktów.

Jak wynika z badań analityków McKinsey na przełomie roku 2020 i 2021 Polacy częściej zwracali uwagę na rolę składników odżywczych. Obecnie polscy konsumenci planują zwiększenie zakupów produktów wysokobiałkowych, przy czym warto zauważyć, iż dokładnie 11 proc. konsumentów znad Wisły jest najbardziej zmotywowana do podjęcia takich kroków, przy średniej europejskiej rzędu 6 proc. Jeszcze większy odsetek, bo 16-proc. zamierza postawić na alternatywy niskotłuszczowe, gdy równolegle “tylko” 10 proc. Europejczyków sięgnie po pozycje z tej półki produktowej. Bardzo podobnie wypada także oferta niskocukrowa, na którą z największą intensywnością postawi 16 proc. Polaków, przy średniej na kontynencie rzędu 10 proc.

Powyższe deklaracje znacząco przekładają się na spadek popularności pieczywa , ponieważ według analiz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i Głównego Urzędu Statystycznego od dłuższego czasu ustępuje ze spożywczego podium ze średnim miesięcznym spożyciem 2,98 kg na osobę i 56-proc. udziałem w konsumpcji produktów zbożowych. Dla porównania w okresie, gdy świat nawet nie myślał o haśle “pandemia”, a więc w roku 2018 statystyczny Polak zjadał 3,15 kg pieczywa miesięcznie.

Szansa dla ambitnych producentów

Ostatnie dane GUS-u wskazują na aż 7,7-proc. spadek sprzedaży w całym segmencie pieczywa, jednak nie jest to początek końca branży. Badania KPMG pokazują, że polscy konsumenci chcą wyższej jakości produktów piekarniczych, co według większości respondentów w niedalekiej przyszłości będzie czynnikiem decydującym w całym procesie zakupowym. Analitycy zwracają uwagę na fakt, iż przed koronawirusem dla 80 proc. polskich konsumentów najważniejszym czynnikiem w kontekście decyzji transakcyjnych był stosunek jakości do ceny. Dla porównania światowy wskaźnik oscyluje w okolicach 60 proc. i właśnie do tego poziomu zbliża się także polski klient. Ambitni producenci – m.in. La Lorraine Polska – uważnie analizują obecną sytuację i podejmują adekwatne działania.

Pomimo spadku popularności pieczywa ogółem, rynek serwuje ambitnym producentom niepowtarzalną szansę, aby odpowiedzieć na potrzeby i oczekiwania konsumentów. Rosnąca świadomość konsumencka, rezygnacja z produktów o wątpliwym składzie w kierunku produktów o wysokiej jakości, to bardzo wyraźny sygnał dla całej branży. Właśnie spersonalizowane podejście do poszczególnych kanałów sprzedaży adresujące oczekiwania różnych grup konsumentów może być przepisem na sukces nie tylko w czasie pandemii – przewiduje Artur Starek, Dyrektor Generalny La Lorraine Polska.

Prognozy Dyrektora Generalnego La Lorraine potwierdzają także dane GUS-owskie, według których wciąż najpopularniejszym rodzajem pieczywa jest pieczywo pszenne i jednocześnie najszybciej rozwijającym się segmentem ofertowym są pieczywa żytnie, pełnoziarniste oraz z dodatkiem ziaren i bakalii, a także warianty typu fit, bezglutenowe, bez laktozy, czy bez dodatku cukru. Te pozycje powoli wypierają pieczywo białe, a jednym z liderów ewolucji w segmencie pieczywa jest m.in. La Lorraine. Zapytaliśmy przedstawicieli spółki o przyszłość polskiego rynku.

 

Tego oczekują klienci, na to zwrócą uwagę detaliści. Rozmowa z Arturem Starekiem, Dyrektorem Generalnym La Lorraine Polska.

Ostatnie miesiące pokazały, że polscy klienci powoli odchodzą od białego pieczywa na rzecz nowych smaków, a przede wszystkim – zdrowszego składu. Jak branża reaguje się na tę zmianę?

Z naszego punktu widzenia nie jest e to wyłącznie tymczasowy trend, a  standard w wielu piekarniach. Już teraz widzimy, że piekarnie modernizują swoją ofertę i wypiekają coraz więcej produktów z ziarnami, z większą zawartością mąki orkiszowej czy żytniej. Z drugiej zaś strony warto dodać, że pieczywo pszenne jest ciągle najczęściej wybieranym rodzajem przez polskich konsumentów, którzy zwracają coraz większą uwagę na prosty skład, wysokie standardy produkcji czy tradycyjne receptury.

Więc dalszy spadek sprzedaży branży niestraszny?

Zależy, o których przedstawicielach branży mówimy. Z pewnością brak otwartości na zmiany będzie się równał wypchnięciu z rynku , ale ambitni producenci, którzy szybko dostosowują swoją ofertę do zmieniających się oczekiwań konsumentów utrzymają lub wzmocnią pozycję. Mówiąc wyłącznie o sytuacji La Lorraine, mogę zaryzykować stwierdzenie, że przepisem na odparcie kryzysu pandemicznego i dalszy rozwój jest szybka modyfikacja oferty, zwiększanie możliwości produkcyjnych oraz koncentracja na ciągłym doskonaleniu operacyjnym , to wręcz nieuniknione.

A zmiany produktowe?

Tak jak wspomniałem są nieuniknione. My nadal proponujemy i będziemy proponować najwyższej jakości pszenne bułki , których pozycja – nie oszukujmy się – jest i nadal będzie bardzo mocna i a Polacy nadal będą stawiali na tradycyjne bułki, jednak z drugiej proponujemy bardzo ciekawą paletę wysokiej jakości chlebów rustykalnych. Poprzez taką dywersyfikację portfela produktowego jesteśmy w stanie zapewnić sobie pewną pozycję nawet podczas tak ciężkiej próby jak pandemia.

Jaki jeszcze segment może odnotować wzrosty?

Spójrzmy np. na bagietki, a więc część oferty, która znacznie odczuła m.in. konsekwencje zamknięcia segmentu HoReCa ( hotele, restauracje, kawiarnie) . Teraz lokale gastronomiczne są otwarte a sami klienci po prostu chcą wrócić do śniadań, spotykać się ze znajomych, ale oczekują również czegoś nowego. Także tutaj wprowadzamy nowości, zgodne z trendami i w tej kategorii nasza działalność opiera się powszechnej stagnacji rynku.

Wszystko mogą zaprzepaścić zmiany mikro- i makroekonomiczne.

Zgadza się, chociaż jesteśmy w La Lorraine zdeterminowani, aby pomimo ogromnego wzrostu kosztów energii elektrycznej, gazu, galopujących cen surowców, a także bezprecedensowych skoków cen za opakowania takie jak kartony, folia, oferować produkty najwyższej jakości. Do tego zestawienia warto także dodać ciągły wzrost kosztów pracy i trudności w pozyskaniu wykfalifikowanych pracowników. To wszystko oczywiście przekłada się na cały rynek, a żadne przedsiębiorstwo w tak trudnym otoczeniu businessowym nie jest w stanie na dłuższą metę zrekompensować wyższych kosztów aktywnościami zwiększającymi efektywność czy redukcją kosztów. Należy bardzo wyraźnie zaznaczyć, iż zmiany – w tym cenowe – są nieuniknione.

No właśnie, jaką rolę w Waszej działalności odgrywa jakość?

W La Lorraine to wartość absolutnie nadrzędna. Jesteśmy zmotywowani i zdeterminowani, aby w dalszym ciągu realizować naszą działalność w tym duchu, a więc dostarczaniu klientom jak największej wartości dodanej.

To Was odróżnia od konkurencji?

Nie tylko. Rynek piekarniczy w naszym kraju jest bardzo konkurencyjny. Dlatego tak ważna jest dbałość o wszystkie istotne elementy w procesie produkcji, magazynowania czy transportu do klientów. Ciągłe doskonalenie operacyjne w połączeniu z wysoką jakością i szeroką ofertą produktową jest według nas receptą na sukces w dłuższej perspektywie. Piekarnictwo jest jedną z najbardziej wymagających działalności, a stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej to nasz chleb powszedni.

Dziękuję za rozmowę.

Bardzo dziękuję.

Altkom Akademia wychodzi na rynki Bliskiego Wschodu

Jedna z największych polskich firm szkoleniowych – Altkom Akademia – rozpoczęła globalną ekspansję.  Przedsiębiorstwo otworzyło już przedstawicielstwo w Dubaju i od niedzieli bierze udział w jednym z największych wydarzeń branży technologicznej na świecie – targach Gitex Technology Week w Dubaju. 

– Poza Polską jesteśmy już obecni w Europie Zachodniej. Teraz przyszedł czas na dalszy rozwój. Nasz nowy kierunek to Zatoka Perska, gdzie otworzyliśmy już swoje przedstawicielstwo. W czasie Gitex Technology Week chcemy pokazać się na światowym rynku i nawiązać relacje z firmami przede wszystkim z Bliskiego Wschodu – mówi Joanna Mihułka, prezeska Altkom Akademii.

Okno na świat

Gitex Technology Week to jedno z najważniejszych i największych wydarzeń na świecie dla branży nowych technologii i IT. Obecność ponad 4 700 wystawców stwarza świetną okazję do przeglądu światowych rozwiązań i trendów oraz nawiązania kontaktów biznesowych. Na targach pojawiają się największe światowe firmy, tj. Huawei, Intel, Cisco, Microsoft, Honeywell.

Jest to jedyny event prezentujący współczesne wizje technologiczne na tak dużą skalę. W ciągu pięciu dni targów odbywają się liczne konferencje prowadzone przez m.in. Williama Thompsona – prezesa Forbes Inisght, przedstawicieli firmy Microsoft, a także spotkania branżowe, pozwalające na nawiązanie relacji z kluczowymi rynkowymi graczami.

– Jesteśmy jedyną polską firmą szkoleniową biorącą udział w targach w Dubaju. Dla nas to szansa pokazania się światowym firmom i nawiązania bliskich relacji na rynku Zatoki Perskiej. Chcemy zadomowić się tutaj na dłużej i stać się uczestnikiem tego typu imprez nie tylko w Dubaju – mówi Rafał Poszwiński, Export Manager w Altkom Akademii.

Niezastąpione doświadczenie

Altkom Akademia działa  w branży edukacyjnej od ponad 25 lat. Jest liderem rynku szkoleniowego wyznaczającym standardy przekazywania wiedzy, rozwijania umiejętności i kształtowania postaw. Firma w swoim portfolio posiada ponad tysiąc szkoleń. Z  jej oferty skorzystało do tej pory około 650 tys. osób, wyedukowanych przez 300 certyfikowanych wykładowców. Altkom Akademia prowadzi również szkolenia w języku angielskim, i jest obecna w Europie Zachodniej. W 2020 r. prezeską firmy została Joanna Mihułka, wcześniej m.in. kanclerz poznańskiej uczelni Collegium da Vinci czy prezeska firmy edukacyjnej Sita.

W targach w Dubaju Altkom Akademia uczestniczy dzięki wsparciu programu „Go to brand” Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Uczestnictwo w targach stanowi  element strategii globalizacji działań firmy – jednym z pierwszych kroków jest rynek Zatoki Perskiej, gdzie Altkom Akademia otworzyła swoje przedstawicielstwo.

10 lat Cisco Kraków

Jacek Przybylski, Cisco Kraków Site Lead

Cisco Global Services Center w Krakowie rozpoczyna 10. rok działalności z nowym dyrektorem oddziału, którym został Jacek Przybylski

Krakowski oddział firmy świadczy usługi zarówno techniczne, jak i biznesowe na rzecz klientów, partnerów i pracowników Cisco w wielu grupach funkcjonalnych, w tym Customer Experience, Finance i Operations. Obecnie w Cisco Kraków pracuje ok. 2,2 tys. osób. Jako szef placówki Jacek Przybylski będzie nadzorował działalność całego oddziału w Krakowie we wszystkich grupach funkcjonalnych. Będzie również reprezentował Cisco Kraków na zewnątrz i wewnątrz firmy.

Jacek Przybylski dołączył do Cisco w sierpniu 2021 r., przechodząc z firmy Atos, gdzie przez 16 lat pełnił różne stanowiska, zarówno na poziomie krajowym, jak i globalnym. Posiada ogromne doświadczenie zdobyte w obszarze usług IT i inżynierii. Ukończył Politechnikę Bydgoską na kierunku Telekomunikacja, a następnie uzyskał certyfikat Gold for Manager Program w HEC School of Business w Paryżu.

Funkcję Cisco Kraków Site Lead przejmuje od Ramona Tancinco, który pełnił ją przez ostatnie 5 lat. Ramon Tancinco awansował niedawno na stanowisko dyrektora Cisco Digital Enterprise Services (IT) w regionie EMEAR. Pozostaje w Krakowie i nadal będzie zasiadał w zarządzie krakowskiego oddziału.

Bezpieczeństwo, rozwój oprogramowania i innowacje

– Moje priorytety dla Cisco w Krakowie skupiają się na trzech obszarach: kontynuacja rozwoju tej lokalizacji, nie tylko pod względem wielkości zatrudnienia, ale przede wszystkim pod względem dojrzałości naszych zespołów i dojrzałości kompetencyjnej; przesunięcie Cisco Kraków jeszcze wyżej w łańcuchu wartości poprzez dodanie nowych kompetencji i wyspecjalizowanych funkcji strategicznych dla Cisco, również w zaawansowanych obszarach inżynierii, a także pielęgnowanie unikalnej kultury Cisco Kraków, polegającej na inkluzywności, różnorodności i działaniu na rzecz lokalnej społeczności – powiedział Jacek Przybylski. – Cyberbezpieczeństwo, rozwój oprogramowania i innowacje są dla nas w Krakowie obszarami kluczowymi. Naszym celem jest nie tylko rozwijanie się zgodnie z kierunkiem transformacji Cisco, ale także bycie na jej czele. Na terenie naszego kampusu znajduje się jedyne w regionie EMEAR Centrum Operacji Bezpieczeństwa Cisco (Security Operations Center – SOC) oraz zespół 300 specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem cyfrowym. Niedawno staliśmy się również centrum dla akwizycji Cisco, takich jak AppDynamics i ThousandEyes, zapewniając wsparcie inżynierii oprogramowania dla naszych klientów w całym regionie EMEAR, pomagając im działać we współczesnym środowisku IT skoncentrowanym na aplikacjach. Posiadamy także 20 patentów opracowanych przez naszych inżynierów w Krakowie, które albo już są, albo wkrótce zostaną wdrożone w naszych produktach i usługach.

Największe centrum Cisco CX w Europie

Ponad 70 proc. wszystkich pracowników Cisco Kraków należy do organizacji Customer Experience (CX) & Operations, co czyni Kraków największym centrum CX dla Cisco w regionie EMEAR.

Zespół CX pomaga klientom Cisco zmaksymalizować wartość biznesową wykorzystywanej przez nich technologii, koncentrując się na kilku kluczowych obszarach:

  • Wsparcie techniczne dostarczane przez światowej klasy ekspertów i oparte na wiedzy zgromadzonej podczas rozwiązywania milionów problemów technicznych na całym świecie każdego roku.
  • Proaktywne zarządzanie, monitorowanie, optymalizacja i ochrona środowisk IT w celu skrócenia czasu uzyskania korzyści.
  • Zaangażowanie ekspertów w zakresie nowych technologii, od strategii i projektu po wdrożenie, przy minimalizacji ryzyka.

Prawdziwie hybrydowe środowisko pracy

Od sierpnia 2021 r. Cisco wdraża hybrydowy model pracy dla każdego pracownika. Niezależnie od tego, czy oznacza to pracę przez pięć dni w tygodniu w domu i spotykanie się z zespołem raz na jakiś czas, czy też przebywanie w biurze przez pięć dni w tygodniu z wykorzystaniem dostępnych w nim technologii do łączenia się z kolegami z całego świata, czy też wszystkie scenariusze „pomiędzy” – każdy pracownik Cisco ma swobodę wyboru hybrydowego modelu pracy. Dotyczy to również 2200 osób pracujących w Krakowie.

– Praca to nie miejsce, do którego się udajemy, ale to, co robimy. W przeprowadzonym niedawno badaniu, ponad 80 proc. pracowników Cisco stwierdziło, że preferuje pracować 3-5 dni w tygodniu w domu, a nasz hybrydowy model pracy – Wielki Eksperyment Hybrydowy, jak go nazywamy – na to pozwala. Pracownicy Cisco w Polsce również korzystają z tej możliwości – powiedziała Jolanta Nowak, People and Communities Leader, Cisco Poland and CX Centers EMEAR. – Naszą ambicją jest nie tylko utrzymanie się w czołówce rankingu Great Place to Work, ale także miano najlepszego hybrydowego miejsca pracy.

opr. Wojciech Gryciuk

Camptoo dostępny w Szwecji i Danii

Platforma Camptoo, pozwalająca na wypożyczenie kampera na wakacje, zwiększa liczbę dostępnych kamperów w Szwecji i Danii. – Jesień to wspaniała pora by zwiedzić przyrodę południowej Szwecji, zamek w Kalmarze czy wspaniałe muzeum morskie w Karlskronie. Teraz z Camptoo będzie to łatwiejsze do zrealizowania dla polskich miłośników kamperowych wakacji – mówi Jacek Fior.

Szwecja urzeka dziewiczą przyrodą i otwartą przestrzenią dla wszystkich, ale także gwarnymi miastami i wspaniałymi zabytkami. Atrakcji jest tam tak wiele, że zamiast pobytu w jednym miejscu warto zaplanować podróż po tym kraju. A Dania to kraj znakomicie przystosowany do potrzeb podróżników w kamperach.

Co warto odwiedzić?

  • Skania – kraina 200 zamków i dworków dostępnych dla zwiedzających na południowym krańcu Szwecji. W regionie jest pełno tras biegowych i trekkingowych. W malowniczym Ystad na samym południu można wybrać się na wycieczkę śladami Kurta Wallandera lub odwiedzić centrum filmowe, w którym można wejść na plan „Mostu nad Sundem”, czy filmów z Wallanderem właśnie.
  • Blekinge – malowniczy region pełen jezior i rzek na południu Szwecji ze stolicą w Karlskronie, gdzie mieści się imponujące muzeum morskie i atrakcyjny park dla dzieci
  • Kalmar – urokliwe miasto i wspaniały zamek broniący cieśniny kalmarskiej między kontynentem a wyspą Olandią, a samą Olandię również warto odwiedzić. To wypełniona wiatrakami długa wyspa z zachwycającą przyrodą. Na północnym krańcu mieści się Las trolli – pełen niesamowicie powykręcanych drzew. Niedaleko Kalmaru, na północ, jest park rozrywki „Świat Astrid Lindgren”. Można tam wejść do willi Pippi Langstrumpf i spotkać z bohaterami innych książek Lindgren.
  • Muzeum Waza w Sztokholmie – siedemnastowieczny statek wydobyty z dna po kilkuset latach od zatonięcia, odnowiony i ustawiony w wielopiętrowym budynku w stolicy Szwecji. Wokół niego multimedialna wystawa prezentująca bitwy szwedzkiej marynarki, także z Polską.
  • W Danii koniecznie trzeba pojechać do Skagen na północy Półwyspu Jutlandzkiego i na własne oczy zobaczyć, jak łączą się wody mórz: Północnego i Bałtyckiego i jakie mają kolory. Warto też odwiedzić niesamowite Møns Klint – klify na wyspie Møn.

Szwecja: wolność wędrowania

Kamper w Szwecji można wynająć nie ruszając się z domu w Polsce, korzystając z platformy Camptoo, która łączy właścicieli kamperów z chętnymi do wynajęcia. Potem wystarczy dopłynąć promem do Ystad, Karlskrony, czy Sztokholmu i można zaczynać podróż. W Królestwie Szwecji obowiązuje zasada nazwana Allemansrätten, co można przetłumaczyć jako “wolność wędrowania”. W prostych słowach pozwala ona na kamperowanie wszędzie poza miastem, z poszanowaniem cudzej własności i prywatności, a także natury.

Dania: kamperem na plażę

Z kolei jedną z największych atrakcji Danii dla kamperowców jest możliwość wjazdu na plaże na Jutlandii (oczywiście tam gdzie nie ma zakazu wjazdu). Regulaminy jednak zabraniają nocowania kamperem na plaży. W Danii popularne są miejsca do nocowania na farmach – są specjalne aplikacje, które takie miejsca wskazują. Zwykle jest to za darmo lub za niewielką opłatą, albo w zamian za zrobienie zakupów u danego rolnika. Generalnie Dania jest bardziej restrykcyjna niż inne kraje skandynawskie.

400 kamperów w Danii i Szwecji
Niedawno w krajach nordyckich znacznie zwiększyła się oferta Camptoo, który połączył się z byłym konkurentem – Out2Camp. Teraz z flotą 400 kamperów i przyczep kempingowych w Szwecji i Danii czyni z nich jednego z głównych graczy na rynku sharing economy dla pojazdów kempingowych. Celem jest stanie się wiodącym serwisem kempingowym w Szwecji, który będzie oferował ponad 1000 różnych pojazdów w Szwecji do końca 2022 r. Według umowy Camptoo przejmie 100 procent udziałów w Out2Camp w zamian za udział w Camptoo. Założyciele Out2Camp będą nadal mocno zaangażowani w dalszy rozwój firmy.

– W ciągu najbliższych kilku lat naszym celem jest oferowanie ponad 5000 takich pojazdów w Szwecji. Wszyscy ludzie zasługują na wolność i elastyczność, których można doświadczyć podróżując kamperem bądź z przyczepą kempingową – mówi Martijn Peeters, założyciel i dyrektor generalny Camptoo.

Camptoo wystartowało w Holandii w 2014 r. i od tego czasu mocno rozwinęło się na rynku europejskim, w Stanach Zjednoczonych i Australii. Firma została uznana za najszybciej rozwijającą się firmę turystyczną w Europie w 2020 r. przez Financial Times. Od uruchomienia Camptoo użytkownicy zarezerwowali ponad 475 000 noclegów w pojazdach wynajętych za pośrednictwem strony internetowej.

Out2Camp został założony w Danii jesienią 2015 r. przez Fredrika Roforsa i Bo Christensena, już w 2018 r. pojawiło się również w Norwegii, a w 2020 r. w Szwecji. Out2Camp pomógł ponad 1000 właścicielom kamperów i przyczep kempingowych w wypożyczeniu pojazdów, a ponad 10 000 podróżnym doświadczyć życia na kempingu.

– Dzięki fuzji Camptoo i Out2Camp zaistniała wielka synergia zarówno w Szwecji, jak i w innych krajach. Mamy duże ambicje i zapewnimy skandynawskim użytkownikom dostęp do usług na światowym poziomie – mówi Fredrik Rofors, współzałożyciel Out2Camp.

Docelowo obie platformy będą zintegrowane i wszystkie oferty Out2Camp będą dostępne za pośrednictwem Camptoo.

W Polsce Camptoo wybrało inną drogę rozwoju – systematycznie zwiększa liczbą kamperów dostępnych w bazie. Już te wakacje pokazały, że Polacy pokochali kamperowanie. – W Polsce wybraliśmy inną drogę rozwoju niż w Szwecji, systematycznie zwiększamy liczbę kamperów i przyczep dostępnych w bazie – tłumaczy Jacek Fior z Camptoo. Ta platforma sharing economy łącząca właścicieli kamperów z chętnymi do ich wynajęcia właśnie weszła na polski rynek, na świecie ma ponad 10 tysięcy użytkowników.

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...