.
Strona główna Blog Strona 116

Miejskie Toyoty w atrakcyjnych kolorach

Miejskie samochody Toyoty z roku modelowego 2023 zyskują zupełnie nowy odcień karoserii. Zarówno Yaris hatchback jak i miejski SUV Yaris Cross otrzymują specjalny lakier Spicy Orange, dostępny dla wybranych wersji wyposażenia. W obu autach wyrazisty pomarańczowy kolor tworzy dwukolorową kompozycję z czarnym dachem pokrytym lakierem Eclipse Black.

Nowy metalizowany lakier Spicy Orange wzbogaci gamę dwukolorowych kompozycji oferowanych bez dopłaty dla Yarisa 2023 w wersji Selection Style oraz Yarisa Cross 2023 w odmianie Adventure. Można go zamówić za dopłatą także przy zakupie Yarisa Cross Executive z pakietem Smart.

Yaris Selection Style w kolorze Spicy Orange

Selection Style to jedna z dwóch najwyższych wersji wyposażenia Yarisa, obok dynamicznej konfiguracji GR SPORT. W Yarisie 2023 specjalnie dla niej zarezerwowane są dwa lakiery – Spicy Orange i czerwony Tokyo Fusion. Do wyboru są także dwa inne dwukolorowe malowania – z lakierem Platinum Pearl White i Imperial Red.

Obok dwukolorowego nadwozia wersję tę wyróżniają czarne, 17-calowe felgi aluminiowe, światła przeciwmgielne LED, tapicerka z elementami skóry, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne i elektryczne lusterka zewnętrzne. Yaris w tej wersji otrzymuje także inteligentny kluczyk, system multimedialny nowej generacji Toyota Smart Connect® z kolorowym ekranem dotykowym HD 9 cali i bezprzewodowym połączeniem z Apple CarPlay® i Android Auto™, a także nawigację Connected z mapami online i 4-letnią darmową transmisją danych. Zaawansowane systemy bezpieczeństwa Toyota Safety Sense 2.5 należą do standardowego wyposażenia Yarisa we wszystkich wersjach.

Yaris 2023 Selection Style daje duże możliwości wyboru odpowiedniego napędu. Może otrzymać dynamiczny silnik benzynowy 1.5 o mocy 125 KM oraz 6-stopniową manualną skrzynię biegów. W tej konfiguracji auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w jedyne 9 sekund i zużywa średnio od 5,2 l/100 km. Alternatywą jest ten sam silnik z automatyczną bezstopniową skrzynią bezstopniową Multidrive S, który osiąga 100 km/h w 10,2 s, a jego średnie zużycie paliwa wynosi od 5,3 l/100 km. Najoszczędniejszą opcją jest napęd hybrydowy z silnikiem 1.5 i automatyczną przekładnią o mocy 116 KM, który do 100 km/h rozpędza się w 9,7 s. Hybrydowy Yaris potrzebuje średnio od 3,8 l/100 km paliwa.

Yaris 2023 Selection Style kosztuje od 88 900 zł lub od 1 005 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. Jego wyposażenie można rozbudować o szklany dach panoramiczny w pakiecie Skyview oraz o pakiet Smart.

Pomarańczowy Yaris Cross Adventure

Yaris Cross Adventure z roku modelowego 2023 daje do wyboru aż 9 dwukolorowych kompozycji z czarnym dachem. Wszystkie oferowane są bez dopłaty. Kombinacja Spicy Orange i Eclipse Black to najnowszy dodatek do tej bogatej palety, którą uzupełniają specjalne ciemnoszare koła aluminiowe 18 cali.

Adventure to więcej niż wersja wyposażenia. Najwyższa konfiguracja w cenniku Yarisa Cross podkreśla jego charakter jako prawdziwego SUV-a, który powstał z myślą zarówno o jeździe po asfalcie, jak i po nieutwardzonych drogach. Yaris Cross Adventure jest dostępny wyłącznie z układem hybrydowym o mocy 116 KM, napędzającym przednią oś lub cztery koła (AWD-i). Wersja AWD-i standardowo otrzymuje systemy off-road – selektor trybów jazdy w terenie, Trail Mode i system wspomagający zjazd ze wzniesienia.

Crossovera w wersji Adventure można rozpoznać po osłonie przedniego i tylnego zderzaka, relingach dachowych, czarnej podsufitce i specjalnej tapicerce z elementami skóry i złotymi przeszyciami. Auto otrzymało nowy system multimedialny Toyota Smart Connect z 9-calowym kolorowym ekranem dotykowym Full HD oraz łączącym się bezprzewodowo Apple CarPlay® i Android Auto™. Samochód dysponuje także nawigacją Connected z mapami online i 4-letnią transmisją danych w cenie oraz pełnym pakietem systemów bezpieczeństwa czynnego Toyota Safety Sense 2.5.

Yaris Cross z roku modelowego 2023 w najwyższej wersji Adventure jest oferowany za 128 000 zł lub od 1 529 zł netto miesięcznie w Leasingu KINTO ONE. Można go doposażyć w dach panoramiczny z ręcznie sterowaną roletą w pakiecie Skyview oraz w pakiet VIP zawierający wyświetlacz HUD na przedniej szybie, światła matrycowe LED z systemem adaptacyjnych świateł drogowych (AHS), automatycznie regulowane światła główne i elektryczne drzwi bagażnika otwierane bezdotykowo.

Kredyt hipoteczny w 2022 – analiza danych

    Rosnące stopy procentowe i zdecydowane ograniczenie zdolności kredytowej uniemożliwiły niektórym Polakom zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Porzucili oni marzenia o zakupie mieszkania przynajmniej na jakiś czas.

    Grupa, która wciąż posiada satysfakcjonującą zdolność kredytową, przeżywa ważny dylemat. Jak zwykle w takich sytuacjach warto dokładnie przeanalizować dostępne dane. Wbrew pozorom dla wielu osób zakup mieszkania w 2022 r. będzie opłacalny. Zacznijmy od tego, że w ostatnim okresie obserwujemy wzrost nie tylko stóp procentowych, lecz także cen mieszkań. Ten drugi wskaźnik ostatnimi czasy zwolnił, ale nic nie wskazuje na to, by nieruchomości miały być tańsze. Wręcz przeciwnie, wysoka inflacja, rosnące koszty materiałów, gruntów i pracy powodują, że deweloperzy nie mają przestrzeni do obniżek cen. Dodatkowo, wyraźny wzrost popytu na mieszkania na wynajem sprawił, że inwestorzy kupują nieruchomości w pakietach, np. po 5–6 lokali, i przeznaczają je na najem. Popyt jest wciąż bardzo wysoki, luka mieszkaniowa także.

    Przykładem tego, jak kształtują się ceny na rynku popularnym w miastach, jest nowe osiedle w Gdańsku. Nominalna wartość 50-metrowego mieszkania w momencie rozpoczęcia budowy wynosiła mniej niż 500 tys. zł. Obecnie to już prawie 600 tys. zł, przy czym tendencja wzrostowa wciąż się utrzymuje. Przyjrzyjmy się teraz oprocentowaniu kredytu hipotecznego. Z poziomu ponad 2 proc. w drugiej połowie 2021 r. wzrosło ono do ok. 8 proc. Choć teraz trudno w to uwierzyć, sytuacja ta jednak nie będzie trwała wiecznie. Znana w ekonomii hipoteza Fishera mówi o tym, że w długim terminie inflacja jest zbieżna z poziomem rynkowym stóp. Obecne działania Rady Polityki Pieniężnej mają na celu zatrzymanie rosnących cen. Potem sytuacja będzie musiała jednak wrócić do normy. Ustawowy cel inflacyjny w Polsce, do którego NBP powinien dążyć, to od lat 2,5 proc. z dopuszczalnym jednoprocentowym przedziałem wahań. Pozwala to wnioskować, że na podobnym poziomie będą kształtować się stopy rynkowe. Ile czasu będziemy czekać na stabilizację? Nikt nie zna jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale zgodnie z wieloma prognozami stopy procentowe powinny zacząć spadać pod koniec następnego roku.

    A jaka będzie sytuacja osób, które zdecydują się na uruchomienie kredytu w transzach? To rozwiązanie dla kupujących dopiero budowane mieszkanie z rynku pierwotnego. Transze są wypłacane przez bank po zrealizowaniu przez dewelopera kolejnych kamieni milowych projektu. W praktyce oznacza to, że klient przez większość okresu realizacji inwestycji płaci niższe raty, co może być sposobem na przetrwanie czasu wysokich stóp procentowych. Podsumowując, zysk, jaki możemy osiągnąć, decydując się na zakup odpowiedniej nieruchomości, wciąż przewyższa koszty. Jeśli posiadamy odpowiednią zdolność kredytową, warto zachować zimną krew i nie rezygnować pochopnie z planów.

    Innowacje a rozwój systemów płatniczych

    „Nie przetrwa ani najsilniejszy, ani najbardziej inteligentny z gatunków. Przetrwa ten, który jest najlepiej przystosowany do zmian – Karol Darwin.” Zmiany na rynku usług finansowych napędzane są przez wiele istotnych czynników, takich jak współczesne światowe trendy, nowi uczestnicy rynku, modyfikacje wynikające z kolejnych regulacji, wyższe koszty, czy niższe marże. Kluczowe w tej kwestii są również stale rosnące oczekiwania klientów, które zaspokajane są w coraz większym stopniu przez Fintechy korzystające z wysokiego potencjału nowych technologii.

    Trwając w tradycyjnym łańcuchu wartości banki stoją przed dwoma wyzwaniami. Pierwszym z nich jest walka o utrzymanie relacji konsumenckich i uwagę użytkownika końcowego w oparciu o innowacyjne usługi front-endowe, co dotyczy zarówno banków challengerowych, jak również technologicznych gigantów. Drugim wyzwaniem jest potrzeba zwiększenia wydajności i skali działania w celu obniżenia kosztów operacji back-endowych.

    Zasoby, które banki mogłyby przeznaczyć na innowacje i inwestowanie w technologie cyfrowe (dzięki czemu bardziej skłoniłoby je to do poszukiwania alternatywnych rozwiązań), ograniczane są przez wydatki na utrzymanie i modernizację istniejącej już infrastruktury IT. Właśnie dlatego potrzebna jest im jasno określona strategia skoncentrowana na odpowiednim wykorzystaniu potencjału instytucji poprzez umiejętne wykorzystanie skali działania oraz rozwój inicjatyw front-endowych i operacji back-endowych. Działania te są niezwykle wymagające zarówno w kwestii utrzymania obu procesów na równym, wysokim poziomie, jak również doskonalenia tylko jednego z nich.

    Aby zrównoważyć krótkoterminowy wzrost z długoterminową transformacją strategiczną, banki muszą sprostać wielu istotnym aspektom jak na przykład gwałtowny wzrost popytu na komunikację transgraniczną w czasie rzeczywistym. Systemy płatności real-time wprowadziło już wiele państw z całego świata. Inne kraje planują z kolei podjąć tego typu działania w najbliższej przyszłości. Uwagę przyciągają także systemy regionalne takie jak funkcjonujący w Europie SEPA. Wciąż jednak nie powstało w tym obszarze rozwiązanie o skali globalnej, gdzie większość płatności jest obsługiwana przez zawiłą sieć banków korespondentów, co zwiększa koszty usługi i czas ich realizacji. Kolejne lata skoncentrowane będą więc wokół przekształcania transgranicznych systemów płatności za pomocą różnych, zaawansowanych alternatyw technologicznych, jak m.in. blockchain (np. Ripple) oraz  modernizacji usług typu SWIFT gpi, ISO 20022 XML itp.

    Rosnący wolumen i złożoność nowych regulacji znacznie obciąża banki pod względem marż płatniczych i realizowania procesów z zakresu compliance. Strategiczną reakcją na taki stan rzeczy powinien być wzrost efektywności przetwarzania płatności i redukcja kosztów. Wcześniej banki w sposób intuicyjny i logiczny odpowiadały na presję strategicznym przekierowaniem koncentracji z produktów o niskiej marży na te bardziej dochodowe, jak pożyczki i inwestycje. Niskie przychody w połączeniu z rosnącymi kosztami operacyjnymi doprowadziły do stopniowego przekazywania płatności do systemów kartowych i podmiotów przetwarzających płatności.

    Niektóre z tych firm zaczynają teraz zwracać się bezpośrednio do rynku konsumenckiego, co potencjalnie stawia ich w konkurencji z bankami nie tyle o świadczone usługi, ale o uwagę klienta. W tym miejscu tradycyjne banki są zmuszane do  udostępniania zewnętrznym dostawcom swoich zbiorów danych transakcyjnych  i możliwości dokonywania płatności  . Konkurencyjne firmy mają oczywistą przewagę w dostarczaniu innowacyjnych rozwiązań finansowych w szybszym tempie, ponieważ posiadają wyraźną zaletę w postaci braku obciążenia złożonymi, starszymi systemami i procesami.

     – Płatności to jedna z podstawowych usług świadczonych przez banki. Jednocześnie jedna z bardziej złożonych. Dynamiczne zmiany związane z wprowadzeniem płatności natychmiastowych,  dyrektywy PSD2 czy ISO 20022 oraz rosnących wymagań klientów zmuszają branżę do dynamicznego przeformułowania procesu przetwarzania płatności. Jedno z możliwych rozwiązań to zakup ‘płatności jako usługi’ od zaufanego partnera, wyspecjalizowanego w ich przetwarzaniu – mówi Katarzyna Szumilas, Head of Business Development Poland,  Worldline.

    Banki będą musiały zdecydować, w jaki sposób przyspieszyć rozwój innowacyjności w swoich strukturach. Niektóre z nich już teraz zaczynają dostrzegać korzyści płynące ze współpracy z Fintechami. Banki wykorzystują ich wiedzę, technologię i zasoby, jednocześnie zachowując strukturę, kluczowe możliwości, szeroką bazę klientów i kapitał.

    W przeciwieństwie do Fintechów, opierających się na danych i stawiających na pierwszym miejscu potrzeby klientów, wyzwaniem dla banków jest powiązanie danych z silosami produktów i procesów. Większość usług bankowych ma charakter transakcyjny, dlatego generowanie danych jest trwałe i niezwykle istotne. Niewiele banków wykorzystało jednak wartość danych transakcyjnych. Skupiono się na funkcjach o znaczeniu krytycznym, takich jak depozyty, księgowość, pożyczki i przetwarzanie płatności. Aby zachować konkurencyjność i znaczenie, banki muszą znaleźć sposób na wykorzystanie ogromnej wartości danych transakcyjnych, które posiadają. Starsze systemy osiągnęły już swój limit, dlatego coraz częściej pojawia się pytanie „co dalej?”. Istnieje wiele różnych podejść, które można rozważyć.

    • Modernizacja istniejącego systemu: główne korzyści tego podejścia to zdecydowanie wysoki stopień znajomości współpracy z tym samym dostawcą oraz fakt, że bank nie musi dokonywać żadnych inwestycji z góry w obszarze nowego oprogramowania i rozwiązań.
    • Budowanie wewnętrzne: to podejście pozwala bankom zachować pełną kontrolę nad każdym aspektem rozwoju, zapewniając jednocześnie możliwość integracji nowego systemu z innymi sąsiadującymi rozwiązaniami wewnętrznymi. Takie działanie we własnym zakresie jest jednak bardzo kosztowne i nie usuwa żadnych obecnych ani przyszłych kosztów konserwacji, zgodności lub ulepszeń. Wreszcie – pojedynczy bank sam nie będzie w stanie osiągnąć takiej skali korzyści, jaki mogą generować wspólne rozwiązania.
    • Kupowanie gotowych rozwiązań: Banki mogą również rozważyć zakup rozwiązania od wyspecjalizowanego dostawcy zewnętrznego. Gotowe produkty wiążą się jednak z inwestycją z góry w postaci kosztów licencji i zapewnią bankowi niewielką kontrolę nad cyklami wydawniczymi.
    • Partnerstwo w celu opracowania systemu: współpraca z dostawcą, który może zapewnić bankowi zwinny i innowacyjny system najlepszych modeli, który obejmuje skalowalne korzyści. Zarządzanie partnerstwem nie jest jednak kluczową kompetencją dla większości banków, a poszukiwanie odpowiedniego partnera może być procesem czasochłonnym.
    • Outsourcing : Wybranie outsourcingu pomaga bankowi rozwinąć bankową infrastrukturę informatyczną w wiekszym stopniu zorientowaną na obsługe klienta. . Umożliwia dodawanie nowych kanałów i usług, a także wycofywanie starych systemów podstawowych. Zapewnia nowy stopień elastyczności, w którym bank swobodnie wybierze nowe funkcje i usługi, które chce zintegrować z platformą płatniczą. Ponadto przeniesienie funkcji przetwarzania płatności – lub ich części – do wyspecjalizowanego zewnętrznego dostawcy pomoże zminimalizować złożoność, koszty i ryzyko związane z operacjami niezróżnicowanymi, ponieważ to dostawca poniesie obciążenia regulacyjne związane ze strefą compliance, utrzymaniem zespołu ekspertów ds. płatności, obniżeniem kosztów i zwiększeniem wydajności operacji. Outsourcing przetwarzania płatności back-office umożliwi bankom uwolnienie zasobów i skupienie się na podstawowych kompetencjach i zróżnicowaniu działań, takich jak relacje z klientami, usługi doradcze, pozyskiwanie klientów i usługi priorytetowe.

    Wniosek

    Próbując nadążyć za konkurencją, banki rozważają różne usprawnienia back-office’owych procesów operacyjnych i przeniesienia zasobów do zróżnicowanych rozwiązań front-endowych. Zaczęły ponownie zastanawiać się nad swoją rolą i działalnością w szybko rozwijającej się cyfrowej rzeczywistości na rynku usług finansowych. Coraz częściej zwracają się do doświadczonych dostawców, aby obniżyć koszty, zmniejszyć ryzyko i przyspieszyć proces świadczenia usług. Ci z kolei zapewniają w pełni zintegrowane pokrycie łańcucha wartości płatności banków i oferują krok modułowy – podejście krok po kroku do przetwarzania płatności, które pomaga bankom każdej wielkości w zaspokojeniu ich indywidualnych potrzeb. Dostawca usług płatniczych zapewnia bankowi stabilny, skalowalny, elastyczny i wielokanałowy system płatności, oparty na specjalistycznym programie, który jest w pełni zgodny i zdolny do dostosowania się do nowoczesnych wymagań płatniczych. Dzięki temu banki będą mogły obniżyć wydatki na niezróżnicowane funkcje zaplecza, takie jak przetwarzanie płatności, i uwolnić zasoby, aby skoncentrować się na podstawowych strategiach biznesowych i zróżnicowaniu działań, które pomogą im konkurować w nowej, zdigitalizowanej erze finansowej.

    Witold Wcisło awansuje w europejskich strukturach INCHCAPE

    Witold Wcisło, Prezes Zarządu Inchcape Polska, awansował w europejskich strukturach firmy, obejmując stanowisko Dyrektora Generalnego Inchcape Polska oraz Inchcape Finlandia. Awanse objęły również dotychczasowych dyrektorów oddziałów Inchcape w Warszawie i Poznaniu – Piotra Berzyńskiego i Łukasza Mielocha. Do Zarządu firmy dołączył Maciej Rutkowski, Dyrektor HR. Zmiany w strukturze to odpowiedź na plany rozwoju Inchcape Polska.  

    Obejmując nową funkcję, Witold Wcisło przejmuje zarządzanie działalnością detaliczną Inchcape w Finlandii i tym samym odpowiadać będzie za rozwój Grupy w tym obszarze na dwóch europejskich rynkach. Zarząd koncernu docenił wkład prezesa polskiego oddziału w utrzymywanie wysokiego poziomu wyników, a także jego doświadczenie i know-how, które będą miały znaczenie w rozwoju działalności detalicznej Inchcape w Finlandii.

    Witold Wcisło dołączył do Inchcape Polska w marcu 2016 roku, pełniąc przez trzy lata funkcję Dyrektora Oddziału Inchcape Warszawa. W 2019 roku awansował, obejmując funkcję prezesa Inchcape Polska. W przeszłości zdobywał doświadczenie na stanowiskach menedżerskich poza branżą motoryzacyjną w takich firmach jak Makro, IKEA, Tesco.

    Zmiany na najwyższych stanowiskach Inchcape w Polsce wynikają ze zmian w strukturze firmy. Awanse objęły także dyrektorów oddziałów dealera w Warszawie i Poznaniu. Utworzenie nowych stanowisk jest odpowiedzią na rozwój organizacji i mocne wydzielenie części sprzedaży samochodów używanych.

    Piotr Berzyński, związany z Inchcape od 17 lat, Dyrektor Oddziału Inchcape Warszawa, awansował na stanowisko Krajowego Dyrektora ds. Sprzedaży i Operacji Komercyjnych. W nowej roli
    odpowiada za rozwój sprzedaży samochodów marek BMW i MINI oraz obszaru usług posprzedażowych w Inchcape Polska. Z kolei Łukasz Mieloch, pełniący od 2020 roku funkcję Dyrektora Oddziału Inchcape Poznań, obejmuje stanowisko Krajowego Dyrektora ds. Sprzedaży Samochodów Używanych i odpowiada za rozwój Bravoauto – nowej sieci sprzedaży samochodów używanych.

    Do Zarządu Inchcape Polska dołączył z kolei Maciej Rutkowski, który w tym roku objął stanowisko Dyrektora HR. Maciej Rutkowski dołączył do Inchcape Polska w lutym 2022 roku. Wcześniej zdobywał doświadczenie, zarządzając działami operacyjnymi i działami sprzedaży oraz obszarem HR poza branżą motoryzacyjną, m.in. w Jeronimo Martins, Nationale Nederlanden czy Grupie Eurocash.

    Inchcape Polska działa na polskim rynku od 2004 roku, zajmując się sprzedażą oraz obsługą samochodów i motocykli marki BMW, a także samochodów MINI. Firma ugruntowała swoją pozycję wśród największych dealerów samochodowych w Polsce, zajmując w 2021 roku 22. miejsce na liście dealerów aut nowych i 13. pozycję w rankingu dotyczącym pojazdów używanych (za miesięcznikiem „Dealer”). Podczas kilkunastu lat obecności na polskim rynku firma osiągnęła znaczące sukcesy w sieci BMW, wielokrotnie zdobywając tytuł Dealera Roku BMW, w tym także w 2021 roku.

     

     

    Nowy imperator europejskiej piłki nożnej

      Długoletni partner Goldman Sachs, Gerry Cardinale, jest właścicielem Toulouse FC i części Liverpool FC od 2021 r. Teraz amerykański inwestor przejmuje również włoskiego mistrza. Kim jest ten mężczyzna?

      Gerry Cardinale został niedawno zapytany, co sądzi o stale rosnących wartościach poszczególnych klubów sportowych i piłkarskich. Odpowiedział: „Tak naprawdę nie ma żadnej rzeczywistej wartości marek, po prostu większość inwestorów zapłaciła więcej niż w poprzednich umowach. Oczywiście nie zawsze tak będzie, bo ceny zespołów nie mogą rosnąć bez końca. Ale wysokie notowania pokazały jedną rzecz w światowym biznesie medialnym i kulturalnym. Sport uważany jest za nowe Hollywood”. Dzięki takiemu podejściu długoletni bankier Goldman Sachs i dyrektor generalny nowojorskiej firmy inwestycyjnej RedBird Capital Partners stał się jednym z najbardziej wpływowych inwestorów sportowych na świecie, a teraz jest również mocno zaangażowany w europejską piłkę nożną. Obecnie przejmuje również większość tradycyjnego klubu AC Milan, który właśnie zdobył mistrzostwo Włoch.

      Jak ostatnio ogłoszono, za 1,2 mld euro RedBird Capital przejął większość udziałów od amerykańskiego inwestora Elliotta Singera. Fundusz hedgingowy Singera przejął klub od byłego premiera Silvio Berlusconiego w 2018 r. po tym, jak wycofał się chiński inwestor. Mówi się, że Singer zainwestował ponad 740 mln euro w klub z supergwiazdą Zlatanem Ibrahimoviciem w ciągu czterech lat i pozostanie w zarządzie jako udziałowiec mniejszościowy.

      Dla Cardinale to nie pierwsza sportowa inwestycja. Absolwent Harvardu pracował w Goldman Sachs przez ponad 20 lat, ostatnio jako partner w Wall Street Bank, gdzie pomagał kierować biznesem private equity pionu bankowości handlowej o wartości 100 mld dol. W tym czasie m.in. uruchomił platformę marketingową dla drużyny baseballowej New York Yankees. W ten sposób stał się jednym z najbardziej wpływowych inwestorów w europejskim futbolu. RedBird jest właścicielem większości francuskiego pierwszoligowego klubu FC Toulouse od 2020 r. Wiosną 2021 r. Cardinale dołączył do Fenway Sports Holding i od tego czasu jest współwłaścicielem finalistów Ligi Mistrzów Liverpool FC.

      „Większość ludzi myśli, że inwestowanie w sport to kupowanie drużyn” – powiedział niedawno Cardinale o swojej strategii. Przez długi czas właściwie inwestował we wszystko oprócz zespołów i wolał budować wokół nich platformy medialne i marketingowe. Dopiero w ostatnich latach sam stał się właścicielem. Zajmuje się pionową integracją klubu, marketingiem praw, biznesem bukmacherskim oraz streamingowym i medialnym. Trzon stanowią zespoły jako właściciele praw do znaków towarowych.

      Cardinale uważa, że marki sportowe są najcenniejszą rzeczą w świecie mediów. Mimo całej euforii dla Cardinale jest jasne, że wzrosty wartości drużyn nie będą trwały wiecznie. „To niemożliwe” – mówi Gerry Cardinale, zwłaszcza jeśli spojrzy na szczegóły poprzednich przejęć, bo niektóre nie ustrzegły się błędów.

       

      Andrzej Mroziński

      Kongres Stolarki Polskiej pod znakiem ekonomii, ekologii i marketingu

        Dwunasta odsłona Kongresu Stolarki Polskiej dobiegła końca. W wydarzeniu wzięło udział niemal 300 osób, a na scenie, w ramach trzech bloków tematycznych, wystąpiło aż 16 ekspertów. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się panel marketingowy. Kongresowy dzień zakończyła uroczysta gala, podczas której wręczono branżowe nagrody i wyróżnienia.

        Pierwszy blok kongresu poświęcony był omówieniu funkcjonowania branży na tle obecnej sytuacji geopolitycznej. Tematykę tę zaprezentowali szczegółowo uznani eksperci: prof. dr hab. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC Polska, Dariusz Kryczka, manager w Kancelarii EY Law w Zespole Energetyki i Zrównoważonego Rozwoju, ekspert ds. energii i klimatu oraz prof. dr hab. Waldemar Rogowski, kierownik Zakładu Zarządzania Ryzykiem w Instytucie Finansów Korporacji i Inwestycji SGH. Kontynuacją tej tematyki była dyskusja panelowa z udziałem przedstawicieli branży stolarki budowlanej. Drugi blok merytoryczny XII Kongresu Stolarki Polskiej nawiązywał z kolei do recyklingu, ochrony klimatu i zrównoważonego budownictwa. Zagadnienia te przedstawili tacy eksperci, jak dr inż. Dorota Bartosz, dyrektor techniczna ds. budownictwa zrównoważonego w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLGBC, oraz Karol Pięta, Country Manager Dekura Poland oraz Project Manager EPPA Poland. Trzeci blok tematyczny miał formę debaty i dotyczył sprzedaży oraz marketingu przyszłości. Wzięli w nim udział wiodący marketingowcy z branży. Podczas spotkania prelegenci odpowiedzieli m.in. na pytania, jak zdefiniować przyszłe kanały sprzedaży, czy digital zastąpi sklepy stacjonarne, czy inflacja wpłynie na sprzedaż produktów oraz w jaki sposób komunikować i budować markę w czasie kryzysu. Zwieńczeniem kongresowego dnia była wieczorna uroczysta gala, podczas której wręczono branżowe nagrody i wyróżnienia.

        Ford Mustang Mach-E z pakietem Frost White

        Ford Mustang Mach-E wyróżnia się nie tylko nietuzinkowym wyglądem, doskonałymi osiągami, ale także możliwością personalizacji pojazdu. Jego niezwykle przestronne wnętrze jest komfortowe i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Model ten jest jednym z najlepiej prowadzących się aut elektrycznych, oferującym zaskakująco daleki zasięg. Firma Ford Polska wprowadziła właśnie do oferty specjalny pakiet stylizacyjny Frost White, dostępny wyłącznie dla Mustanga Mach-E.

        Czym wyróżnia się Mustang Mach-E z pakietem Frost White?

        Pakiet Frost White to wyjątkowe spojrzenie na Mustanga Mach-E dla osób, które uwielbiają biały kolor. Samochód z tym pakietem przyciąga bowiem spojrzenia białym wykończeniem detali nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. To wyjątkowa wersja w kontekście całego rynku samochodów elektrycznych.

        Biały, trzywarstwowy lakier Star White pokrywa karoserię, obudowy lusterek, a także nadkola, które zostały specjalnie poszerzone dla tej wersji. Specjalny lakier Oxford White wykorzystano natomiast do słynnych emblematów Mustanga obecnych z przodu i tyłu pojazdu, ale nie tylko. Pokrywa on także wnęki zaprojektowanych specjalnie dla tego pakietu 19-calowych felg.

        We wnętrzu kolor Oxford White znajduje się natomiast na emblemacie Mustanga na kierownicy.  Siedzenia, podłokietnik w konsoli centralnej i panele drzwiowe pokryto natomiast tapicerką w kolorze Light Space Grey, która idealnie kontrastuje z pozostałymi elementami tej wersji specjalnej. Uzupełnieniem całości jest listwa dekoracyjna deski rozdzielczej o klasycznym sześciokątnym wzorze i stonowanym kolorze Bright Silver.

        – Naszym zdaniem samochody elektryczne są ekscytujące, a jazda nimi dostarcza mnóstwo pozytywnych emocji. Wiedząc jak bardzo użytkownicy Mustanga Mach-E lubią personalizować swoje pojazdy, przygotowaliśmy dla nich wyjątkowy pakiet stylizacyjny – Frost White. Jesteśmy przekonani, że projekt tego samochodu trafi w gusta klientów, którzy do tej pory nie mogli znaleźć wersji idealnie skrojonej pod swoje wymagania. Wyrafinowany, luksusowo wyposażony pięciomiejscowy w pełni elektryczny SUV, ze sportowym przyspieszeniem i niezwykle dalekim zasięgiem, z atrakcyjnym pakietem stylizacyjnym jest w naszej ocenie wyjątkową propozycją na polskim rynku. To nasza niespodzianka dla klientów w oczekiwaniu na kolejne nowe, w pełni elektryczne modele Forda – powiedział Attila Szabó, dyrektor zarządzający Ford Polska.

        Mustanga Mach-E z pakietem Frost White wyposażono w napęd na cztery koła, baterię o zwiększonej pojemności, Pakiet Technology oraz dodatkowe opcje. Samochód można już zamawiać w salonach w Polsce, a cena pakietu to 5.000 zł.

        Dealerzy Volkswagena udostępniają punkty ładowania dla samochodów elektrycznych

        Marka Volkswagen w Polsce aktywnie wspiera rozwój elektromobilności, m.in. poprzez poszerzanie ogólnodostępnej sieci ładowania samochodów elektrycznych. Dzięki sukcesywnemu udostępnianiu stacji ładowania zrealizowanych w salonach i serwisach Volkswagena, polscy użytkownicy samochodów elektrycznych mogą już dziś korzystać z 76 punktów ładowania w 36 lokalizacjach sieci Volkswagena (docelowo będzie to ok. 170 punktów AC i DC w 89 lokalizacjach) w całym kraju.

        W obliczu strategii marki Volkswagen dotyczącej rozwoju na płaszczyźnie elektromobilności, autoryzowani dealerzy marki w Polsce zrealizowali szeroko zakrojone inwestycje związane z rozbudową infrastruktury ładowania aut elektrycznych. Wytyczne marki w tym zakresie dotyczyły zarówno wyposażenia każdego punktu dealerskiego w ogólnodostępną stację ładowania w strefie miejsc parkingowych dla klientów, a także punktów ładowania w salonie oraz infrastrukturę w strefie wewnętrznej, w tym w serwisie.
        W zakresie infrastruktury zewnętrznej, dealerzy zobowiązani są do udostępniania kierowcom przynajmniej dwóch punktów ładowania: punktu o mocy nie mniejszej niż 11 kW w przypadku ładowania prądem zmiennym (AC) oraz co najmniej 22 kW w przypadku ładowania prądem stałym (DC).

        „W zakresie infrastruktury wewnętrznej salonu i serwisu, oczekiwaliśmy wyposażenia warsztatu w mobilny punkt ładowania, który jest niezbędny, aby prowadzić prace naprawcze przy samochodach elektrycznych oraz wallbox w punkcie wydań, który umożliwi klientom zapoznanie się z obsługą funkcjonalnej, domowej stacji ładowania, którą również mogą nabyć (także z montażem) w atrakcyjnej cenie. Nasi partnerzy biznesowi bardzo poważnie podeszli do inwestycji infrastrukturalnych. Cieszy nas, że wielu dealerów spełniło nasze oczekiwania z nawiązką” – zaznacza Tomasz Piasny, dyrektor działu rozwoju sieci dealerskiej marki Volkswagen.

        Aktualnie w 36 lokalizacjach są ogólnodostępne punkty ładowania, a 12 z nich jest już dostępnych w ramach usługi WeCharge w aplikacji We Connect. Docelowo wszystkie punkty ładowania w obszarze parkingu dla klientów, mają być ogólnodostępne w ramach WeCharge, co umożliwi łatwiejsze podróżowanie oraz łatwiejszą kontrolę wysokości stawek za ładowanie.

        Dealerzy marki Volkswagen mogli decydować się na realizowanie inwestycji we współpracy z popularnymi operatorami sieci ładowania samochodów elektrycznych. Tego typu rozwiązanie pozwoliło zaoferować znacznie wyższą moc ładowania w wielu punktach w Polsce. Przykładowo dealer Rzepecki Mroczkowski w Poznaniu może pochwalić się ładowarką sieci Greenway, oferującą po dwa punkty ładowania AC i DC, w tym punkt o mocy 50 kW. Inny z salonów marki Volkswagen, Lellek w Gliwicach dzięki ładowarce sieci Nexity może zaoferować dwa punkty AC (11 kW) i dwa punkty DC (o mocy do 50 kW).

        Marka Volkswagen, zgodnie ze swoją strategią Way To Zero, konsekwentnie zmniejsza emisję CO2, stopniowo przechodzi na wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych i równoważy emisję dwutlenku węgla. Poza oferowaniem modeli elektrycznych produkowanych z neutralnym bilansem emisji CO2, marka dąży do pełnej dekarbonizacji w poszczególnych obszarach swoich działań. Podobne idee przyświecają także wielu autoryzowanym dealerom Volkswagena.

        Salonem, który przoduje pod względem inwestycji zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju, jest obiekt prowadzony przez Michała Ignaszaka w Kaliszu. Instalacja fotowoltaiczna o mocy 50 kWp w Kaliszu ma powierzchnię 265 m2 i mieści się na dachu blacharni i lakierni. Zapewnia rocznie około 50 MWh (50 000 kWh) zielonej energii na potrzeby firmy. To wystarczyłoby na około 1000-krotne ładowanie od 0 do 100 procent średniej wielkości akumulatora samochodu elektrycznego.

        „W Kaliszu dla naszych klientów oferujemy stacje ładowania o mocy 50 kW, jednocześnie dostępną dla trzech samochodów. Instalację fotowoltaiczną w Kaliszu uzupełniliśmy kontraktem na zakup energii wyłącznie ze źródeł odnawialnych od Polenergii. Tym sposobem łączne zapotrzebowanie na energię obiektu w Kaliszu jest realizowane w 100% zeroemisyjnie, ograniczamy w ten sposób emisję CO2 o ponad 200 ton rocznie. Nasz drugi salon – w Koninie, z dwoma punktami ładowania o łącznej mocy 40 kW został rok temu także wyposażony we własną instalację fotowoltaiczną o mocy 50 kWp i tym sposobem przyczynia się do ograniczenia emisji o kolejne 40 ton CO2 rocznie” – mówi Michał Ignaszak, dyrektor salonów marki Volkswagen w Koninie i Kaliszu.

        Ważne Informacje

        Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

        Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

        Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

        Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

        XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

        XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

        Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

        Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

        Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

        Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

        III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

        Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...