.
Strona główna Blog Strona 34

Co należy wiedzieć przed założeniem własnej firmy?

    Zakładanie własnej firmy to nie tylko ekscytująca perspektywa, ale także wyzwanie, które wymaga solidnego przygotowania. Wielu przedsiębiorców popełnia błędy, których można było uniknąć, gdyby wcześniej zadali sobie właściwe pytania. O tym jak tworzyć własny biznes mówi Beata Drzazga – założycielka firmy Betamed S.A.

    W jakiej sytuacji powinniśmy założyć firmę, a w jakiej lepiej tego nie robić?

    Założenie firmy nie powinno być celem samym w sobie, lecz odpowiedzią na konkretną potrzebę rynkową. Najlepszym momentem jest sytuacja, w której wyraźnie widać, że jesteśmy w stanie wyjść na przeciw potrzebom nabywców oraz mamy możliwość dostarczenia wartości w sposób lepszy niż robi to obecna konkurencja. A więc przedsiębiorczość nie polega na sprzedaży przypadkowego produktu czy usługi, lecz na tworzeniu modelu biznesowego, który odpowiada na rzeczywiste oczekiwania i jest w stanie funkcjonować w rentowny sposób.

    Inaczej mówiąc, konieczne jest znalezienie wyraźnego problemu, który można skutecznie rozwiązać. Przedsiębiorczość ma sens, gdy istnieje grupa odbiorców skłonnych zapłacić za proponowaną wartość. Jeśli taka grupa nie została jeszcze precyzyjnie określona, otwieranie firmy może prowadzić do szybkiego wyczerpania zasobów i frustracji związanej z brakiem popytu.

    Nie każdy pomysł nadaje się do przekształcenia w biznes. Istnieją rozwiązania, które wydają się innowacyjne, ale nie znajdują wystarczającej liczby nabywców. Istnieją też rynki, które choć wydają się perspektywiczne, są już nasycone i nie pozostawiają przestrzeni dla nowych graczy, którzy nie mają przewagi kapitałowej. W takich przypadkach założenie firmy może okazać się nieopłacalne. Dlatego doświadczeni przedsiębiorcy bardzo często testują innowacyjne koncepcje na mniejszą skalę, na przykład poprzez sprzedaż pilotażową czy testy z udziałem potencjalnych klientów.

    W takim razie jak tworzyć skuteczne modele biznesowe?

    Nawet najbardziej innowacyjny produkt nie przetrwa na rynku, jeśli nie zostanie osadzony w realiach ekonomicznych. Chodzi nie tylko to, co firma oferuje, ale również o sposób, w jaki dostarcza wartość i monetyzuje swoje działania.

    Pierwszym krokiem w budowie modelu biznesowego jest określenie, dla kogo tworzona jest wartość. Nie chodzi wyłącznie o wybór segmentu klientów, ale również o zrozumienie ich potrzeb, oczekiwań oraz tego jak i ile są gotowi zapłacić za rozwiązanie konkretnego problemu. Dopiero na tej podstawie można zaprojektować sposób dostarczania produktu lub usługi oraz mechanizmy generowania przychodów.

    Istnieje wiele sposobów zarabiania w biznesie. Model oparty na sprzedaży bezpośredniej to klasyczne podejście, które sprawdza się w przypadku dóbr fizycznych i usług świadczonych jednorazowo. Alternatywą jest model subskrypcyjny, w którym klient płaci regularnie za dostęp do określonej wartości, co zapewnia przewidywalność przychodów i lojalność odbiorców. Niektóre firmy stosują model freemium, oferując podstawową wersję usługi za darmo i pobierając opłaty za funkcje premium. Inne zarabiają na pośrednictwie, np. łącząc sprzedawców z kupującymi i pobierając prowizję.

    Oprócz przychodów kluczowe są również koszty. Koszty stałe, takie jak wynajem pomieszczeń, pensje czy infrastruktura IT, wpływają na próg rentowności. Z kolei koszty zmienne rosną wraz ze skalą działalności. Młodzi przedsiębiorcy mogą być pewni tego, że w tym aspekcie czeka na nich mnóstwo niespodzianek.

    Dobry model biznesowy musi też zawierać przemyślaną strategię skalowania. Należy określić w jaki sposób firma będzie mogła rosnąć bez utraty rentowności. Czasami oznacza to automatyzację procesów, w innych przypadkach zmianę segmentu klientów lub dostosowanie struktury kosztów. Model biznesowy powinien być elastyczny i podlegać ciągłej weryfikacji. Rynek zmienia się dynamicznie, a założenia, które wydają się słuszne na początku, mogą wymagać korekty w obliczu rzeczywistych danych. Z tego powodu firmy, które regularnie analizują swoje modele biznesowe i dostosowują je do warunków rynkowych, mają większe szanse na długoterminowy sukces.

    Jakie najważniejsze umiejętności są potrzebne do skutecznego prowadzenia biznesu?

    Przedsiębiorca nie może i nie musi być ekspertem w każdej dziedzinie, ale powinien posiadać kompetencje umożliwiające podejmowanie trafnych decyzji, delegowanie zadań i dostosowywanie się do zmieniających się warunków rynkowych. Menedżer powinien umieć zarządzać zarówno zespołem, jak i procesami, a więc budować struktury organizacyjne, określać priorytety i egzekwować realizację celów. Niezbędne jest także rozumienie dynamiki zespołu, motywowanie pracowników oraz umiejętność zarządzania konfliktami. Bez tych kompetencji firma może borykać się z chaosem operacyjnym i wysoką rotacją pracowników.

    Niezależnie od branży, każdy biznes opiera się na pozyskiwaniu klientów i generowaniu przychodów. Dlatego przedsiębiorca powinien rozumieć potrzeby odbiorców, umieć prezentować wartość swojej oferty i skutecznie negocjować warunki współpracy. Kolejna kluczowa sprawa to umiejętności negocjacyjne. Negocjacje nie polegają na osiągnięciu jednostronnej przewagi, ale na tworzeniu sytuacji, w której obie strony zyskują. Umiejętność wypracowywania korzystnych warunków współpracy pozwala optymalizować koszty, zwiększać rentowność i budować trwałe relacje biznesowe. Niezbędne jest też zrozumienie mechanizmów zarządzania budżetem, przepływami pieniężnymi i rentownością. Zdolność do oceny, czy firma faktycznie zarabia, jakie koszty można ograniczyć oraz jak efektywnie inwestować środki, jest kluczowa dla stabilności finansowej przedsiębiorstwa.

    Długoterminowy rozwój biznesu wymaga także zdolności adaptacyjnych i strategicznego myślenia. Rynek zmienia się dynamicznie, dlatego przedsiębiorca powinien być elastyczny i otwarty na wprowadzanie nowych rozwiązań. Długofalowe planowanie, umiejętność dostrzegania trendów i przewidywania potencjalnych zagrożeń pozwala uniknąć sytuacji, w której firma traci swoją pozycję konkurencyjną.

    Prowadzenie firmy wymaga więc połączenia kompetencji twardych, takich jak analiza finansowa i sprzedaż, z umiejętnościami miękkimi, takimi jak przywództwo, negocjacje czy komunikacja. Sukces zależy od zdolności do łączenia tych elementów w spójną całość i umiejętności ciągłego doskonalenia swoich kompetencji.

    W jaki sposób skutecznie pozyskiwać środki na działalność? Czy tutaj też istnieje miejsce na innowacje?

    Sposób, w jaki przedsiębiorstwo zabezpiecza środki na start i skalowanie działalności, determinuje jego elastyczność operacyjną, strukturę kosztów oraz stopień zależności od czynników zewnętrznych. Niezależnie od wybranej formy, finansowanie musi być narzędziem realizacji strategii, a nie źródłem ograniczeń.

    Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez przedsiębiorców jest nadmierne uzależnienie się od kapitału zewnętrznego bez jasno określonego modelu monetyzacji. Firmy, które koncentrują się na szybkim wzroście finansowanym przez inwestorów, mogą znaleźć się w sytuacji, w której ich rozwój przestaje być wynikiem rzeczywistego popytu, a zaczyna odpowiadać na oczekiwania rynku kapitałowego. W konsekwencji strategia firmy ulega deformacji – zamiast optymalizacji struktury kosztów i stopniowego budowania wartości, priorytetem staje się pozyskiwanie kolejnych rund finansowania. Takie podejście zwiększa presję na osiąganie krótkoterminowych wyników kosztem długoterminowej stabilności.

    Alternatywą dla kapitału inwestycyjnego może być finansowanie organiczne, które opiera się na generowaniu środków poprzez działalność operacyjną. W praktyce oznacza to budowanie modelu biznesowego, który pozwala na samofinansowanie rozwoju, na przykład poprzez szybkie osiągnięcie dodatnich przepływów pieniężnych lub przychody z usług towarzyszących. Innowacyjne podejścia do finansowania mogą również obejmować dywersyfikację źródeł kapitału w sposób minimalizujący ryzyko utraty kontroli nad firmą. Wykorzystanie finansowania w postaci kredytów, leasingu czy faktoringu pozwala na zachowanie pełnej niezależności właścicielskiej, choć wiąże się z koniecznością zarządzania płynnością finansową w sposób bardziej restrykcyjny.

    Najważniejszą kwestią pozostaje jednak dopasowanie struktury finansowania do realnych potrzeb przedsiębiorstwa. Firma, która planuje stabilny, organiczny wzrost, powinna dążyć do minimalizowania kosztów kapitału i utrzymywania kontroli nad kierunkiem rozwoju. Przedsiębiorstwo nastawione na skalowanie i dynamiczną ekspansję może rozważyć bardziej agresywne formy finansowania, ale z pełną świadomością ich konsekwencji. W obu przypadkach kluczowe jest, by finansowanie było środkiem do realizacji strategii biznesowej, a nie celem samym w sobie.

    Na sukces firmy może wpływać ogromna ilość czynników, a jak już Pani wspomniała, przedsiębiorca nie może być ekspertem od wszystkiego. Jak się przygotować na różne niespodzianki, jakie szykuje nam otoczenie biznesowe?

    Zarządzanie ryzykiem w biznesie nie polega na eliminacji niepewności, lecz na jej świadomym kontrolowaniu. Każda działalność gospodarcza jest obarczona różnymi rodzajami ryzyka – rynkowym, operacyjnym, finansowym czy regulacyjnym. Skuteczny przedsiębiorca nie koncentruje się jedynie na bieżących problemach, ale buduje mechanizmy umożliwiające szybkie reagowanie na nieoczekiwane zdarzenia. W tym kontekście kluczowe znaczenie ma strategia zarządzania ryzykiem oraz plan awaryjny, który pozwala na ochronę stabilności firmy w sytuacjach kryzysowych.

    Pierwszym krokiem w budowaniu odporności biznesowej jest identyfikacja kluczowych zagrożeń. Ryzyko może wynikać z czynników wewnętrznych, takich jak niewłaściwa struktura kosztów, błędne założenia modelu biznesowego czy problemy z efektywnością operacyjną, ale także z czynników zewnętrznych – zmieniającej się sytuacji rynkowej, nowych regulacji prawnych czy działań konkurencji. Każde z tych zagrożeń wymaga innego podejścia, jednak wspólnym elementem zarządzania ryzykiem jest planowanie alternatywnych scenariuszy działania.

    Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez przedsiębiorców jest brak przygotowania na sytuację, w której początkowy model biznesowy okazuje się nieskuteczny. Zakładanie, że produkt lub usługa od razu znajdzie odbiorców, prowadzi do szybkiego wyczerpania zasobów, jeśli rynek nie reaguje zgodnie z oczekiwaniami. Dlatego już na etapie projektowania działalności warto określić potencjalne modyfikacje oferty, kanałów dystrybucji lub sposobu monetyzacji, które mogą zwiększyć szanse na dopasowanie do realnych potrzeb klientów.

    Szczególnie istotnym obszarem jest także zarządzanie ryzykiem finansowym. Utrata kluczowego klienta, nieoczekiwane zmiany kosztów operacyjnych czy problemy z płynnością mogą w krótkim czasie zagrozić stabilności firmy. Dlatego przedsiębiorcy powinni dążyć do dywersyfikacji źródeł przychodów oraz ograniczenia uzależnienia od pojedynczych kontraktów czy rynków. Kluczowe znaczenie ma również utrzymywanie odpowiedniego poziomu rezerw finansowych, które pozwalają na przetrwanie okresów spowolnienia bez konieczności podejmowania decyzji pod presją braku środków.

    Plan awaryjny powinien obejmować zarówno krótkoterminowe mechanizmy stabilizacyjne, jak i długoterminowe strategie adaptacyjne. W przypadku kryzysu płynnościowego mogą to być negocjacje z dostawcami w celu wydłużenia terminów płatności, restrukturyzacja kosztów lub poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania. Jeśli zagrożenie wynika z utraty konkurencyjności, konieczne może być przedefiniowanie propozycji wartości i poszukiwanie nowych segmentów klientów.

    Odporność na ryzyko jest nie tylko wynikiem skutecznego planowania, ale także elastyczności w podejmowaniu decyzji. Przedsiębiorstwa, które regularnie analizują zmieniające się warunki rynkowe, testują różne scenariusze działania i są gotowe do szybkiej adaptacji, mają znacznie większe szanse na długoterminowy sukces. Planowanie awaryjne nie polega więc na przewidywaniu każdego możliwego zagrożenia, lecz na budowaniu zdolności do reagowania na zmiany w sposób przemyślany i spójny z celami strategicznymi firmy.

    Jakie źródła wiedzy i wsparcia są najcenniejsze dla początkujących przedsiębiorców?

    Skuteczne prowadzenie biznesu wymaga nie tylko kapitału i strategii, ale przede wszystkim umiejętności szybkiego przyswajania wiedzy i dostosowywania się do zmieniającego się otoczenia. Przedsiębiorcy, którzy świadomie budują swoje kompetencje i otaczają się odpowiednimi doradcami, mają większe szanse na uniknięcie kosztownych błędów i skuteczniejsze zarządzanie swoją firmą. Kluczowe jest zatem korzystanie z różnorodnych źródeł wiedzy i wsparcia, które pozwalają na rozwój zarówno umiejętności analitycznych, jak i praktycznych.

    Jednym z podstawowych źródeł wiedzy jest literatura biznesowa, która pozwala zrozumieć mechanizmy rynkowe, strategie zarządzania oraz kluczowe zasady budowania organizacji. Klasyczne pozycje, takie jak „The Lean Startup” Erica Riesa, „Zero to One” Petera Thiela czy „Rework” Jasona Frieda, pomagają w wypracowaniu efektywnego podejścia do prowadzenia biznesu i unikania typowych błędów popełnianych przez młodych przedsiębiorców. Warto również sięgnąć po „Kto zabrał mój ser?” Spencera Johnsona, książkę, która w metaforyczny sposób pokazuje, jak radzić sobie ze zmianami i niepewnością w biznesie. Wiedza teoretyczna to jednak dopiero pierwszy krok – kluczowe jest jej wdrażanie w praktyce i dostosowywanie do specyfiki własnej działalności.

    Nieocenionym wsparciem są mentoring i networking, które pozwalają na zdobywanie wiedzy w sposób bardziej interaktywny i dostosowany do indywidualnych potrzeb przedsiębiorcy. Korzystanie z doświadczenia mentorów umożliwia szybsze rozwiązywanie problemów, których nie da się przewidzieć na podstawie samej literatury. Programy mentoringowe organizowane przez inkubatory przedsiębiorczości, akceleratory startupów czy organizacje biznesowe pozwalają nawiązać kontakt z doświadczonymi liderami branży, którzy mogą pomóc w wypracowaniu skutecznych strategii i uniknięciu najczęstszych pułapek biznesowych. Społeczności biznesowe i grupy networkingowe umożliwiają wymianę doświadczeń i wzajemne wsparcie. Konferencje, meetupy, a także zamknięte grupy mastermind pomagają przedsiębiorcom rozwijać kontakty i zdobywać praktyczną wiedzę w sposób bardziej dynamiczny niż tradycyjne formy edukacji. Dzięki takim inicjatywom można lepiej zrozumieć aktualne trendy rynkowe i dowiedzieć się, jakie strategie sprawdzają się w realnych warunkach biznesowych.

    Dostęp do wiedzy i wsparcia jest dziś łatwiejszy niż kiedykolwiek, ale kluczowe jest umiejętne selekcjonowanie informacji i koncentrowanie się na tych, które mają realne przełożenie na prowadzenie biznesu. Najlepszym podejściem jest łączenie różnych form edukacji – od literatury i kursów, przez mentoring i programy akceleracyjne, aż po aktywny networking w społecznościach biznesowych. Świadome korzystanie z tych zasobów pozwala na dynamiczny rozwój kompetencji i zwiększa szanse na długoterminowy sukces w biznesie.

    Rozmawiał Mateusz Banaszak

    Dassault Systèmes przedstawia „3D UNIV+RSES” oraz usługi powiązane oparte na AI

    Wszystkie one bazują na wielu technologiach generatywnej sztucznej inteligencji w globalnym zarządzaniu cyklem życia własności intelektualnej (IPLM)

    Ta ewoluująca architektura pozwoli dużej liczbie klientów firmy wykorzystać bogate zasoby projektów 3D, wirtualnych bliźniaków i danych związanych z cyklem życia produktu (PLM), zapewniając nową przestrzeń reprezentacji. To najlepsze środowisko cyfrowe do trenowania nowych kategorii modeli Experience as a Service (XaaS), a w szczególności Doświadczeń Generatywnych (Generative Experiences, GenXp), Wirtualnych Towarzyszy (Virtual Companions), a także inteligentnej usługi Doświadczenia Wirtualnych Bliźniaków w formie subskrypcyjnej (Virtual Twin Experience as a Service, VTaaS). Podejście „POWER’byAI” firmy Dassault Systèmes i platformy wykorzystujące sztuczną inteligencję w obszarze produkcji (3DEXPERIENCE), nauk o życiu i opieki zdrowotnej (MEDIDATA) oraz żywności i dóbr konsumpcyjnych (CENTRIC) zapewniają klientom światowej klasy bezpieczne środowiska do wprowadzania, generowania i szybkiego wdrażania własnej wiedzy oraz doświadczenia.

    Firmy, które w przyszłości będą transformować branże, to organizacje z najlepiej rozwiniętymi zasobami wiedzy i doświadczenia, które czerpią inspirację z rzeczywistości i chcą tworzyć, a nie tylko konsumować, oddając przy tym planecie tyle, ile z niej wzięły. Dassault Systèmes nazywa to podejście gospodarką generatywną. Jest ona rezultatem połączenia gospodarki doświadczeń (Experience Economy) z ekonomią obiegu zamkniętego. To ekonomia wirtualnych zasobów, w której własność intelektualna (IP) będzie stanowić walutę jako kluczowy czynnik zróżnicowania.

    Takie możliwości będą generowane przez „3D UNIV+RSES” oraz funkcje uczenia się oferowane przez sztuczną inteligencję. „3D UNIV+RSES” demonstrują nowy sposób przedstawiania świata: wirtualne oraz realne reprezentacje łączące modelowanie, symulację, dowody ze świata rzeczywistego oraz treści tworzone przez sztuczną inteligencję. Oferują one wyjątkowe i bezpieczne środowisko branżowe do integracji i symulowania wirtualnych bliźniaków, a także trenowania modeli opartych o wiele algorytmów AI, zapewniając jednocześnie ochronę własności intelektualnej klientów.

    „Wszyscy nasi długoletni klienci oczekują od nas ochrony wirtualnych zasobów. Aby generować i chronić tę najcenniejszą własność intelektualną, niezwykle ważne jest tworzenie doświadczeń wirtualnych bliźniaków wszystkiego dla wszystkich, co pozwala harmonizować produkt, naturę i życie. Dassault Systèmes chce stać się najbardziej zaufanym partnerem w dostarczaniu „3D UNIV+RSES”, jako ostatecznego źródła wiedzy i doświadczenia na rzecz osiągania wspólnych korzyści i postępu ludzkości” – powiedział Bernard Charlès, Executive Chairman w Dassault Systèmes.

    „3D UNIV+RSES” to siódma generacja reprezentacji świata, jakie Dassault Systèmes wprowadził w ciągu ostatnich 44 lat. Kolejne odsłony zapoczątkowały nowe sposoby projektowania, tworzenia i produkcji.

    Obecnie w sektorach produkcyjnym oraz infrastruktury i miast najbardziej zaawansowane firmy produkujące samoloty, pojazdy, maszyny, roboty lub sprzęt high-tech i med-tech korzystają z zaawansowanych wirtualnych bliźniaków od Dassault Systèmes. Dzięki temu są w stanie zapewnić jakość, wydajność oraz bezpieczeństwo swoich produktów i usług, a także zgodność z przepisami i normami. Dassault Systèmes opracował to samo podejście dla innowatorów w sektorze nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej. Firma była również pionierem w dziedzinie wirtualnych bliźniaków świata ożywionego, od komórek po narządy i pacjentów.

    „Ogrom pracy, jaką w ciągu trzech ostatnich lat wykonał Bernard Charlès i nasze zespoły ds. strategii oraz badań i rozwoju jest imponujący. Pracowali oni nad zdefiniowaniem i stworzeniem przełomowych rozwiązań opartych na głębokim i szerokim zastosowaniu generatywnej sztucznej inteligencji. Technologie te umożliwią naszym klientom ze wszystkich branż wykorzystanie ery AI na każdym etapie cyklu życia tworzonych produktów i usług, żeby uczynić je bardziej zrównoważonymi. W efekcie poprawi to codzienne życie konsumentów, pacjentów i obywateli” – mówi Pascal Daloz, CEO w Dassault Systèmes.

    „3D UNIV+RSES” umożliwia klientom tworzenie wirtualnych bliźniaków wszystkiego dla wszystkich oraz wirtualizację ich całego ekosystemu. U podstaw tego leżeć będzie doświadczenie, ponieważ „3D UNIV+RSES” to środowiska do eksperymentowania integrujące ruch, transformację i czas. Wbudowana technologia AI służy jako narzędzie do przyspieszania tworzenia przełomowych generatywnych doświadczeń, wyposażając każdego w wirtualnego towarzysza i podnosząc kwalifikacje pracowników przyszłości.

    Jak obniżyć koszty energii i zwiększyć niezależność energetyczną

    ENERGODORADCY to zespół ekspertów pomagających firmom w optymalizacji kosztów energii i wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań energetycznych. Dzięki kompleksowemu doradztwu i nowoczesnym technologiom przedsiębiorstwa mogą skutecznie obniżać wydatki, zwiększać niezależność energetyczną i poprawiać efektywność.

    Wzrost cen energii, jaki obserwujemy od wielu lat, wynika z szeregu czynników, w tym niestabilności rynków surowcowych, zaostrzających się regulacji klimatycznych oraz rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną. W efekcie firmy coraz częściej poszukują rozwiązań, które pozwolą im ograniczyć wydatki i poprawić efektywność operacyjną, co w długim okresie przekłada się na stabilność finansową i konkurencyjność na rynku.

    Skuteczne zarządzanie energią staje się kluczowym elementem strategii biznesowej. Optymalizacja taryf, monitorowanie zużycia oraz wdrażanie nowoczesnych technologii nie tylko redukują koszty, ale również zwiększają konkurencyjność i poprawiają efektywność operacyjną. Przejście na odnawialne źródła energii i wdrożenie inteligentnych systemów zarządzania zużyciem to kierunek, który staje się niezbędny w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

    Niezależność energetyczna jako priorytet

    Zrównoważony rozwój nie jest już wyborem, lecz koniecznością. Firmy, które inwestują w odnawialne źródła energii i poprawiają efektywność operacyjną, minimalizują ryzyko związane z rosnącymi kosztami i zmianami regulacyjnymi. W tych warunkach profesjonalne doradztwo energetyczne staje się kluczowym wsparciem w budowaniu strategii optymalizacji kosztów i uniezależnienia się od tradycyjnych dostawców.

    Naszym celem jest pomoc firmom w osiągnięciu większej niezależności energetycznej i ograniczeniu ich wpływu na środowisko. Stabilność energetyczna i zrównoważony rozwój mogą iść w parze, dlatego nasze działania koncentrują się na rozwiązaniach wspierających efektywność operacyjną oraz odpowiedzialność ekologiczną. Inwestycje w odnawialne źródła energii oraz systemy magazynowania pozwalają na zwiększenie niezależności i długoterminową stabilność.

    Nasza oferta – konkretne rozwiązania dla Twojej firmy

    Podstawą skutecznego zarządzania energią jest szczegółowa analiza kosztów i zużycia. Przeprowadzamy audyty energetyczne, identyfikujemy obszary strat oraz opracowujemy strategie optymalizacji. Pomagamy w doborze odpowiednich taryf, negocjowaniu warunków umów oraz wdrażaniu inteligentnych systemów monitorowania zużycia energii, co pozwala na bardziej precyzyjne zarządzanie dostępnymi zasobami.

    Jednym z kluczowych rozwiązań jest inwestowanie w odnawialne źródła energii, takie jak fotowoltaika, magazyny energii czy układy kogeneracyjne. Pomagamy firmom w planowaniu i wdrażaniu instalacji OZE, co pozwala im na stabilizację kosztów i zwiększenie niezależności. Dodatkowo oferujemy wsparcie w programach Demand Side Response (DSR), które umożliwiają firmom elastyczne zarządzanie poborem energii i uzyskiwanie korzyści finansowych z optymalizacji zużycia.

    Współpraca z ENERGODORADCAMI

    Proces współpracy obejmuje trzy kluczowe etapy. Pierwszym jest analiza wstępna, podczas której oceniane są obecne zużycie i koszty energii. Następnie opracowujemy spersonalizowane propozycje optymalizacji, dostosowane do specyfiki działalności klienta. Ostatnim etapem jest wdrożenie wybranych rozwiązań oraz bieżące monitorowanie efektów, co pozwala na dalsze dostosowywanie strategii do zmieniających się warunków rynkowych. Regularne raportowanie wyników oraz dostosowywanie strategii zapewnia trwałe korzyści i maksymalizację oszczędności.

    Efektywne zarządzanie energią to klucz do długoterminowego sukcesu. Współpracując z ENERGODORADCAMI, firmy mogą liczyć na realne oszczędności, stabilność operacyjną oraz wsparcie w budowie strategii energetycznych dopasowanych do dynamicznych warunków rynkowych. Skuteczna optymalizacja kosztów i wdrażanie nowoczesnych technologii to inwestycja, która przynosi wymierne korzyści i zwiększa konkurencyjność na rynku.

    Dzięki naszemu wsparciu, Twoja firma może zyskać pełną kontrolę nad zużyciem energii, zabezpieczając się przed wahaniami cen oraz dbając o środowisko. Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się, jak możemy pomóc w optymalizacji kosztów i wdrożeniu nowoczesnych rozwiązań energetycznych.

    O firmie ENERGODORADCY

    ENERGODORADCY to firma specjalizująca się w doradztwie energetycznym, pomagająca przedsiębiorstwom optymalizować koszty energii i wdrażać nowoczesne rozwiązania technologiczne. Działamy niezależnie od dostawców energii, dzięki czemu oferujemy obiektywne analizy i rekomendacje dopasowane do rzeczywistych potrzeb klientów. Naszym celem jest zwiększanie efektywności energetycznej firm, wspieranie inwestycji w odnawialne źródła energii oraz budowanie strategii prowadzących do większej niezależności i stabilności energetycznej. www.energodoradcy.pl

     

    Autor: Katarzyna Jarczewska

     

     

    Wyniki branży farb dekoracyjnych za 2024 rok

    W 2024 roku branża farb dekoracyjnych stanowiąca największy segment rynku   zanotowała niewielki wzrost wartości sprzedanych farb o 0,6% r/r do 2,64 mld PLN (w roku 2023 wzrost ten wyniósł 13%), przy jednoczesnym spadku ich wolumenu liczonego w litrach o -3,5% r/r (w 2023 r. było to -2%). Wyniki powstały na bazie raportu SellFiK przygotowanego dla Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów.

    Ogólna, wymagająca sytuacja gospodarcza w 2024 r. miała również negatywny wpływ na wyniki branży farb dekoracyjnych, która w ubiegłym roku znajdowała się pod dużą presją. Trudne otoczenie ekonomiczne, w tym m.in. niski poziom nastrojów konsumentów, utrzymujące się wysokie stopy procentowe oraz niewielki wzrost realnych wynagrodzeń przełożyły się na spadek wolumenu sprzedaży farb dekoracyjnych.

    Niesprzyjająca dla branży farb sytuacja panowała również w budownictwie mieszkaniowym. Według wstępnych danych GUS, w 2024 roku oddano do użytkowania o 9,6% mniej mieszkań niż w 2023 roku. Przyspieszenie wzrostu gospodarki odczuwalne było dopiero w końcówce 2024 roku – zgodnie z szacunkami GUS, PKB w IV kwartale 2024 r. wzrósł o 3,2% r/r, co oznacza poprawę w porównaniu do 2,7% w III kwartale ubiegłego roku. To jednak nieco mniejsze od zakładanego tempo wzrostu.

    Jak wskazują prognozy, w 2025 roku koniunktura gospodarcza ma się poprawić, a PKB urośnie w przedziale 3-4%. – Oczekiwania branży farb na 2025 rok pozostają obecnie umiarkowanie optymistyczne. Spodziewamy się, że po trudnym, 2024 roku powinien być kontynuowany trend wzrostu gospodarki. Szczególnie istotne jest tutaj odbicie inwestycji, co ma jednak nastąpić dopiero w drugim półroczu. Należy podkreślić, że duże wyzwanie dla firm z branży stanowi ogromna i nieustająco rosnąca ilość przepisów, obowiązków dokumentacyjnych i sprawozdawczych. Firmy zamiast przeznaczać środki na rozwój, muszą je kierować na rozrost działów prawnych. Dlatego też z satysfakcją przyjmujemy zapowiedzi Komisji Europejskiej i polskiego rządu dotyczące uproszczenia regulacji, by zmniejszyć obciążenia administracyjne i uwolnić potencjał gospodarczy. Impulsem dla rozwoju naszego sektora może być nowa doktryna gospodarcza UE, tzw. kompas konkurencyjności, a także najnowszy rządowy program wsparcia mieszkalnictwa, na którego wdrożenie musimy jednak poczekać – komentuje Bartłomiej Ślązak Dyrektor Zarządzający PZPFiK.

    Międzynarodowa konferencja EUDR

    Instytut Managera zorganizował w siedzibie CiC w Warszawie, w środę 4 grudnia, konferencję poświęconą unijnej dyrektywie EUDR dotyczącej przeciwdziałaniu wylesianiu. Chociaż przepisy wejdą w życie 30 grudnia 2025 roku, wielu przedsiębiorców już dzisiaj powinno rozpocząć wewnątrzfirmowe przygotowania do ich prawidłowego wypełnienia, ponieważ ewentualne pomyłki w raportowaniu będą dla nich bardzo kosztowne

    Ideą wprowadzenia tych przepisów przez UE był fakt, że przez ostatnie kilkanaście lat produkcja wielu dóbr przeniosła się z Europy do krajów rozwijających się, m.in. do Indii, Indonezji, Malezji oraz Ameryki Południowej i Afryki. Mimo że produkcja dóbr odbywa się poza granicami Europy, ich głównymi konsumentami pozostają kraje rozwinięte, w tym Unia Europejska. Choć poziom wylesiania w Europie jest stabilny, to w innych częściach świata, gdzie produkowane są dobra, sytuacja wygląda źle. Wylesianie w tych regionach w dużej mierze napędza właśnie konsumpcja krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej.

    Europa daje dobry przykład

    Panelistów oraz gości przywitał reprezentujący organizatorów redaktor naczelny miesięcznika Manager Piotr Cegłowski. Tezą jego wystąpienia było pytanie, czy istnieje balans, między coraz bardziej szczegółowymi, proklimatycznymi uregulowaniami dotyczącymi wylesiania, wprowadzane przez UE, a zdolnościami konkurencyjnymi państw europejskich na światowych rynkach.

    Jako pierwszy głos zabrał przedstawiciel Ministerstwa Klimatu i Środowiska Janusz Łogożny, zastępca dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa:

    – Chciałbym podziękować za zorganizowanie tego Forum. Jest to bardzo ważna wymiana doświadczeń i informacji. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest rozporządzenie EUDR szczególnie dla przedsiębiorców, na których nałoży rozliczne obowiązki. Towary podlegające temu rozporządzeniu będą musiały spełniać wymagania nim nałożone i to zarówno na rynku unijnym, jak i poza nim. Generalnie celem rozporządzenia jest ograniczenie konsumpcji produktów z łańcucha dostaw, które mają wpływ na wylesianie lub degradację lasów. Wydaniu rozporządzenia przyświecało założenie, że do wylesiania dochodzi dzisiaj w głównej mierze poprzez pozyskiwanie nowych gruntów na cele rolnicze służące produkcji m.in. kawy, kauczuku, palmy olejowej, drewna, kakao oraz hodowli bydła. Nałożone rozporządzeniem obowiązki będą oddziaływały zarówno na przedsiębiorców, jak i na państwa członkowskie Unii Europejskiej. Aby w sposób prawidłowy wprowadzić przepisy wynikające z rozporządzenia państwa unijne podjęły decyzję o rocznej prolongacie wprowadzenia tych przepisów. To dobra decyzja, ponieważ podmiotów, których rozporządzenie będzie dotyczyło szacunkowo mamy w Polsce około 120 tys. Musimy mieć świadomość, że aby kompetentnie prowadzić kontrolę wykonania przepisów rozporządzenia, musimy mieć skuteczne organy, które zostaną powołane i dedykowane kontroli poszczególnych branż. W Ministerstwie trwają prace w tym zakresie oraz konsultacje z innymi resortami między innymi dotyczące oceny skutków regulacji wprowadzanych przepisów. Mamy rok, aby zarówno państwo, jak i przedsiębiorcy dobrze przygotowali się do wprowadzenia przepisów rozporządzenia EUDR.

    Po reprezentancie Ministerstwa głos zabrał Cezary Godziszewski przedstawiciel Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

    – Lasy Państwowe są największą organizacją zarządzającą lasami państwowymi, tudzież publicznymi w Europie. Działają od przeszło 100 lat w oparciu o zasadę samofinansowania się, chociaż nie są przedsiębiorstwem, a ich celem nie jest maksymalizacja zysku. Lasy Państwowe podzielone są w Polsce na 17 dyrekcji regionalnych, w skład których wchodzi 429 nadleśnictw oraz zakłady specjalistyczne o zasięgu krajowym i zakłady o zasięgu regionalnym. Lasy Państwowe dostarczają drewno dla przemysłu drzewnego. Lasy Państwowe zatrudniają około 25 tys. pracowników, w sektorze usług leśnych zatrudnionych jest około 50 tys. pracowników, a w przemyśle drzewnym około 300 tys. osób. Widzimy więc, że skala naszej działalności jest ogromna. Udział przemysłu drzewnego w polskim PKB szacowany jest od 2,5 do 5 proc. Lasy Państwowe zarządzają przeszło 7 milionami hektarów lasów. W kontekście zmian klimatycznych bardzo ważne jest, że w ogólnej liczbie stale wzrasta udział drzew liściastych. Lesistość Polski stale rośnie, celem jest przekroczenie 33 proc. w roku 2050, obecnie przekroczyliśmy już 30 proc. Jak wspomniał mój poprzednik, przepisy EUDR związane są bezpośrednio z olejem palmowym, soją drewnem, kakao, bydłem i kauczukiem. Oczywiście w Polsce, z uwagi na formę funkcjonowania Lasów Państwowych, głównym elementem skupiającym naszą uwagę jest oczywiście drewno. Jako Lasy Państwowe dostarczamy na rynek około 40 milionów metrów sześciennych drewna, oczywiście ta ilość z roku na rok się zmienia z uwagi na zmianę możliwości podaży wynikającej z realizacji 10-letnich planów urządzenia lasu. Przechodząc do podstaw EUDR, wiedząc, ile drewna, jako organizacja, dostarczamy na rynek, to wytworzone z niego towary i produkty nie będą mogły być wprowadzane do obrotu ani udostępnione na rynku o ile nie spełnią 3 następujących warunków: produkty nie mogą powodować wylesienia, mają być wyprodukowane zgodnie z właściwymi przepisami kraju produkcji, przedłożono w ich sprawie oświadczenie o należytej staranności.

    Oprócz tego przed wprowadzeniem do obrotu podmioty zachowujące należytą staranność muszą udowodnić gromadzenie niezbędnych dokumentów zawierających informacje i dane oraz określić oceny ryzyka oraz środki zmniejszające to ryzyko, co jest bardzo istotnym elementem całości. Bardzo istotne są również kody zharmonizowanego systemu oraz geolokalizacja. Nas interesują dwa kody dotyczące drewna opałowego oraz drewna surowego pozbawionego kory, zgrubnie obrobionego. W najbliższym czasie zostanie przekazana wszystkim przedsiębiorcom współpracującym z Lasami Państwowymi pełna dokumentacja oraz pełna informacja związana z tym, w jaki sposób Lasy Państwowe będą przekazywały przedsiębiorcom specjalny numer referencyjny, który uzyskamy po zgłoszeniu w systemie Komisji Europejskiej. Będzie to numer złożony z cyfr i liter umieszczany na dokumentach wywozowych. Dopiero po przekazaniu kwitu wywozowego lub dokumentu przekazania drewno staje się własnością kupującego. Aby ułatwić całą procedurę, w naszym panelu kontrahenta udostępnimy raport szczegółowy związany z kwitami wywozowymi i protokołami przekazania, gdzie numer referencyjny będzie możliwy do identyfikacji i zweryfikowania. Aby ułatwić wszystkim pracę, wystawimy usługę web-serwisową, aby wszystkie współpracujące z nami systemy półautomatyczne i automatyczne mogły pobierać w sposób swobodny numer referencyjny do swojej bazy. Będziemy mieli również dla wszystkich przedsiębiorców, którzy współpracują z Lasami Państwowymi nowy, przejrzysty i łatwy w obsłudze panel kontrahenta. Jest on w tej chwili na etapie testów wdrożeniowych i oczywiście będzie zawierał wszystkie elementy związane z regulacjami EUDR. To umożliwi nam kontakt online ze wszystkimi przedsiębiorcami działającymi w branży drzewnej. Już w momencie wystawienia kwitu przez leśniczego przedsiębiorca będzie wiedział, że drewno do niego wyjechało i posiada określone numery referencyjne. Założenie jest takie, aby w pierwszej kolejności numer referencyjny był przypisany do planu sprzedaży, który jest jedną dziesiątą planu urządzenia lasu. Jednostki Lasów Państwowych pracują w oparciu o roczny plan sprzedaży i są z niego z niego rozliczane. Każde nadleśnictwo będzie posiadało własny numer referencyjny z własną geolokalizacją. Co ważne, duzi producenci mebli sygnalizują, że będą wymagali od swoich dostawców numeru referencyjnego od pierwszego dnia obowiązywania przepisów niezależnie od tego, kiedy ci ostatni pozyskali drewno.

    Debata branżowa: przemysł drzewny

    Pierwszy panel, debata branżowa przemysł drzewny. Udział w dyskusji wzięli: Cezary Godziszewski, Lasy Państwowe, Karolina Tymorek z FSC Polska, Krzysztof Jodłowski z KFSC Polska, Stefan Traczyk prezes Zarządu Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów.

    Otwierając dyskusję, Cezary Godziszewski zwrócił uwagę, że ilość drewna cały czas wzrasta i obecnie jego zasób wynosi 2,7 miliarda metrów sześciennych. Podkreślił, że Lasy Państwowe pozyskują corocznie tylko część przyrostu rocznego drewna, pozostawiając część bazową w stanie nienaruszonym i nietkniętym. Oczywiście z wyłączeniem inwestycji w skali państwowej na przykład budowy dróg. Karolina Tymorek wyjaśniła różnicę między dyrektywami EUTR i EUDR – niby jedna litera, a jednak sporo znaczy. Pierwsza dyrektywa dotyczyła jedynie aspektu legalnego pochodzenia drewna sprowadzanego na teren Unii Europejskiej. Celem tych uregulowań była skuteczna ochrona lasów na świecie. Niestety przepisy te okazały się niewystarczająco skuteczne. Preambuła EUDR zawiera dokładne wyjaśnieni,e na czym polegał ten brak skuteczność i skąd pomysł na wprowadzenie rozszerzonych regulacji dotyczących wylesiania. Czyli już nie tylko legalność pochodzenia, ale również to, że wytworzone produkty nie przyczyniły się do wylesiania w kraju pochodzenia i nie przyczyniły się do degradacji lasów. Dowodem niezbędność wprowadzenia nowych przepisów są dane mówiące o tym, że między rokiem 1990 a 2020 w skali globalnej utraciliśmy powierzchnie lasów równą 420 milionów hektarów. Jest to obszar porównywalny z całym obszarem Unii Europejskiej. To z kolei skutkuje widocznymi na całym świecie zmianami klimatu i utratą różnorodności biologicznej, od której jesteśmy uzależnieni.

    Stefan Traczyk, prezes Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów, zwrócił uwagę na to, że w Polsce mamy 19,2 proc. lasów prywatnych, czyli ok. 2,5 miliona hektarów. Może to nie jest dużo, ale jest to ogromny potencjał nie do końca wykorzystywany. Pozytywną informacją jest to, że w Polsce i w innych krajach Unii Europejskiej lesistość wzrasta na przykład od końca II wojny światowej. W Polsce zalesiona powierzchnia wzrosła o 3 miliony hektarów. W związku z tym problem wylesiania nie do końca dotyczy krajów Unii Europejskiej, a generalnie lasów znajdujących się poza nią i niepodlegającym żadnym obostrzeniom w tym zakresie, a jedynie rabunkowej gospodarce nastawionej tylko i wyłącznie na zysk. Unia jako klient krajów afrykańskich czy amerykańskich próbuje, narzucając restrykcyjne przepisy importowe, ograniczyć wylesiania w tych miejscach, zdając sobie sprawę z tego, że ma to wpływ na klimat na całym świecie. Prezes Traczyk zwrócił uwagę na to, żeby restrykcyjne regulacje nie doprowadziły w konsekwencji do przeregulowania europejskiego rynku, a to odniosłoby skutek odwrotny od zamierzonego i pozbawiło producentów unijnych atrybutu konkurencyjności.

    Krzysztof Jodłowski nawiązał do odroczenia wprowadzenia przepisów EUDR na terenie Unii Europejskiej, podkreślając, że urzędnicy zdają sobie sprawę z tego, że jest to skomplikowana materia wymagająca bardzo dobrego przygotowania. Według niego,  w oparciu o informacje z Komisji Europejskiej, jeśli system informatyczny unii nie będzie gotowy do 30 grudnia przyszłego roku, to nie wykluczone jest, że Unia ponownie odroczy wprowadzenie tych przepisów. Mówił również o bardzo dużym rozdrobnieniu lasów prywatnych, co utrudnia prowadzenie skoordynowanej gospodarki tymi obszarami. Podkreślił pozytywną rolę Lasów Państwowych, które nie traktują prywatnych posiadaczy jako konkurentów, a jako partnerów, którym z racji skali swojego działania pomagają w ramach realizacji wspólnych celów.

    Karolina Tymorek FSC: – Przygotowaliśmy poradnik dla przedsiębiorców z branży zawierający porady, jak w 6 krokach przygotować się do wprowadzenia przepisów EUDR. Po pierwsze, oczywiście przeczytać rozporządzenie, które jak na standardy unijne jest nietypowe, bo napisane bardzo przystępnym językiem. Sprawdzenie czy produkty, lub towary, którymi handluje firma danego przedsiębiorcy w ogóle znajdują się w załączniku dołączonym do rozporządzenia, bo może się okazać, że przepisy danego przedsiębiorcy nie będą dotyczyły. Jeżeli nas dotyczą, należy się zorientować, czy mamy w firmie system należytej staranności. Poważny, bo niektóre firmy, które miały do czynienia z wcześniejszym rozporządzeniem EUTR takie systemy przygotowały. Kolejną rzeczą będzie sprawdzenie łańcuchów dostaw, skontrolowanie, jakie informacje są wymagane zgodnie z nowymi przepisami. Które z nich już mamy, a o które powinniśmy się postarać. W skrócie, musimy zidentyfikować luki. Rzecz następna to system bezpiecznej wymiany danych między kontrahentami. To wszystko musi być gotowe na 31 grudnia przyszłego roku.

    Z jednej strony, zdaniem panelistów, regulacje EUDR, przy stosownym zdefiniowaniu celów w ciągu 2-3 lat mogą okazać się sukcesem i zabezpieczyć rynek europejski przed importem drewna nieznanego pochodzenia, a w konsekwencji ograniczyć wylesianie. Z drugiej strony, Krzysztof Jodłowski zwrócił uwagę, że przedłużenie wprowadzenia przepisów o rok może świadczyć o oporze przedsiębiorców, zwłaszcza dużych, przed dużymi kosztami związanymi z dostosowaniem drogich modułowych systemów informatycznych i przerostem biurokracji.

    EUDR w praktyce

    Drugi panel poświęcony był regulacjom EUDR w praktyce. Wzięli w nim udział Swapan Chaudhuri, Dyrektor Zarządzający Spółką Deeplai i Michał Rzeźnik, ekspert projektu EUDR, audytor SFC i PFC oraz Stefan Traczyk prezes Zarządu Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów.

    Michał Rzeźnik rozpoczął swoje wystąpienie anegdotą, że od kiedy zajmuje się tą dyrektywą, zwraca baczną uwagę na otaczające go przedmioty. Stwierdził, że fotel, na którym siedzi ma w sobie sklejkę i ona będzie już podlegała regulacjom EUDR. Potwierdził tezę prowadzącego, że świadomość istoty nowych regulacji w większości firm jest bardzo niska. A będą one dotyczyły ponad 116 tys. podmiotów. Te wszystkie firmy będą musiały wdrożyć system należytej staranności. Nie dotyczy to tylko producentów, ale również treaderów. Między innymi, naszym zadaniem, będzie poinformowanie i przedsiębiorców i pomoc przy wdrożeniu.

    Swapan Chaudhuri zwrócił uwagę, że mimo iż wdrożenie EUDR nie będzie łatwe, to z pewnością nie doprowadzi do odejścia przez producentów od drewna, a zwłaszcza zastąpienia go tworzywami sztucznymi. Wręcz przeciwnie, niektóre firmy z sektora automotive zastępują w produkcji niektórych elementów aut aluminium twardym drewnem. EUDR nakłada na firmy stosowanie systemów należytej staranności zwłaszcza szczegółowej kontroli łańcuchów dostaw. Dzisiaj sprawdzamy dostawcę z naszego łańcucha, jutro będziemy musieli sprawdzić również jego dostawców, a on jeszcze głębiej aż dojdziemy do źródła. To jest największa różnica w stosunku do dzisiaj obowiązujących przepisów i jej największa wartość, czyli maksymalne uszczelnienie całego systemu. Nowe regulacje wprowadzają pojęcie dowodu, a to zmienia wszystko. Nie będzie już zbierania oświadczeń, trzeba tak przeprowadzić proces należytej staranności, aby te dowody pozyskać, a błąd jednego poddostawcy będzie dotyczył wszystkich zaangażowanych w danym łańcuchu, jeżeli zaufają dostawcy i nie dokonają sprawdzenia jego rzetelności we własnym procesie należytej staranności. Idąc dalej, brak rzetelności będzie związany z bardzo dotkliwymi karami finansowymi sięgającymi 4 proc. obrotu rocznego danej firmy. Kontynuując, jeśli producent lub dostawca nie będzie w stanie dojść do źródła pochodzenia, będzie musiał o tym poinformować wszystkich uczestniczących w łańcuch aż do konsumenta końcowego. Chciałbym przestrzec, że czas 12 miesięcy, który dzieli nas od obowiązywania przepisów wcale nie jest długi, więc nie dajmy się zaskoczyć.

    Michał Rzeźnik: – Przemysł drzewny to nie tylko Lasy Państwowe, ale również lasy prywatne oraz biomasa leśna. Teraz musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak Stowarzyszenie prywatnych posiadaczy może pomóc swoim członkom dostosować się do nowych uregulowań i wesprzeć ich w procesie należytej staranności.

    – Nieprawidłowości w tym procesie mogą powstać w przypadku pomieszania surowca pochodzącego z certyfikowanego źródła z tym, którego pochodzenia nie można zidentyfikować. Właśnie w tym kontekście przepisy EUDR bardzo szeroko mówią o geolokalizacji. To właśnie musi być udokumentowane, wraz z dowodem, z jakiej działki czy z jakiego miejsca to drzewo zostało pozyskane. To wszystko może być zautomatyzowane. W naszej firmie podkreślamy, że najważniejsza jest tak zwana pierwsza mila. Jak jesteśmy w stanie zebrać właściwe dane pierwszej mili i dokładnie je rozpoznać to później. Jeżeli je wstawimy do systemu informatycznego, możemy ich wszechstronnie używać i mieć pewność ich poprawności na każdym etapie łańcucha dostaw – powiedział Swapan Chaudhuri.

    Swapan Chaudhuri: – Przedstawione podejście Lasów Państwowych do sporządzenie jednej deklaracji należytej staranności (DDS) zarejestrowanej w systemie UE TRACES, zgodnie z wymogami EUDR, na poziomie Nadleśnictwa (od 15 do 25 tys. hektarów) na podstawie rocznego planu wycinki w danym obszarze wszystkich gatunków drewna jest podejściem ryzykownym. W przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, potwierdzenie niezgodności z wymogami EUDR, cały obszar zarejestrowanej działki leśnej jest traktowany jako niezgodny, co skutkuje wyłączeniem danego obszaru z wprowadzenia drewna na rynek. Po prostu czym większa działka leśna, tym większe jest ryzyko wyłączenia danego obszaru leśnego. Dlatego zgłoszenia DDS należytej staranności powinny się odnosić do konkretnej działki leśnej, w tym przypadku oddziału lub wydzielenia (taka informacja jest na dokumentach wywozowych).

    Swapan Chaudhuri: – Rozporządzenie EUDR nakłada obowiązek wydzielenia dostawy w przypadku stwierdz enia niezgodności. Dlatego w tym zakresie należy wdrożyć systemy do śledzenia i identyfikacji produktu, od kłody począwszy, które umożliwią realizacje tego obowiązku. W przeciwnym razie należy poinformować swoich odbiorców, aż po konsumenta końcowego, iż w danym produkcie został wykorzystany surowiec z obszaru leśnego zakwalifikowanego jako niezgodny.

    Analiza i zmapowanie pełnego łańcucha dostaw, począwszy od obszaru działki leśnej, aż po końcowy produkt z drewna jest bardzo istotne w realizacji procesów należytej staranności, które są obowiązkiem każdej firmy, we własnym zakresie, tak aby firma na końcu naszego łańcucha wprowadzająca produkty na rynek mogła mieć dowód pochodzenia surowca wraz z jego geolokalizają, jak również była w stanie przeprowadzić niezbędne audyty.

    Jak przygotować się do spełnienia celów regulacyjnych?

    Michael Proschek-Hauptmann – ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa łańcucha dostaw, w tym EUTR, EUDR oraz Ignacio Moreno, radca prawny, specjalizacja w zakresie rozporządzenia EU EUDR wzięli udział w trzecim panelu.

    Omówili następujące problemy, odnosząc sie do konkretnych zagadnień, m.in. jak radzić sobie z wyzwaniami regulacyjnymi w mojej firmie. Po pierwsze, należy zacząć od analizy zakresu. Trzeba sprawdzić, w jakim stopniu dotyczy cię EUDR. Produkt i towary, wielkość firmy, funkcja firmy, łańcuch dostaw. Należy przeanalizować odpowiednie łańcuchy dostaw, a jednocześnie nawiązać kontakt z dostawcami i poddostawcami.

    Po drugie, jak skutecznie wdrożyć wymagania EUDR w łańcuchu dostaw. Postępowanie rekomendowane przez ekspertów to: ustanowienie systemu zarządzania, analiza ryzyka, strategia ograniczania ryzyka (wymagania informacyjne, identyfikowalność, audyty, certyfikaty), określenie wewnętrznych procesów i obowiązków, określenie obowiązków w zakresie dokumentacji, raportowanie i komunikacja – obowiązki informacyjne, a na koniec analiza niezgodności.

    Po trzecie, jaka jest rola śledzenia oraz identyfikowalności produktu.Zwiększanie przejrzystości łańcucha dostaw: systemy identyfikowalności pozwalają na pełne śledzenie produktów od miejsca ich pochodzenia do ostatecznej sprzedaży. Przejrzystość ta jest niezbędna do zapewnienia zgodności z EUDR poprzez zapewnienie jasnego wglądu w łańcuch dostaw.

    Weryfikacja zgodności: identyfikowalność ma kluczowe znaczenie dla weryfikacji, czy wszystkie części łańcucha dostaw są zgodne z normami prawnymi określonymi w EUDR. Zapewnia udokumentowane dowody na to, że towary zostały wyprodukowane legalnie i bez wylesiania.

    Odpowiedzialność i rozliczalność: dzięki identyfikowalności każdy uczestnik łańcucha dostaw może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za swój udział w zapewnieniu legalności i zrównoważonego rozwoju produktów. Odpowiedzialność ta ma fundamentalne znaczenie dla egzekwowania EUDR.

    Ograniczenie ryzyka braku zgodności: identyfikowalność umożliwia firmom szybkie reagowanie na potencjalne niezgodności w przypadku uzasadnionych obaw poprzez prześledzenie łańcucha dostaw w celu rozwiązania problemu u jego źróa.

    Ułatwienie raportowania należytej staranności: kompleksowe systemy identyfikowalności upraszczają proces raportowania w ramach EUDR, zapewniając łatwo dostępne dane i dokumentację dotyczącą statusu zgodności łańcucha dostaw.

    Jarek Dotka

    Partnerzy konferencji:

    Ekovoltis

    Organizacja Odzysku Opakowań REBIS

    Miejski luxus

    Kiedy zadebiutował na rynku w 2018 roku, w gamie SUV-ów Lexusa był najmniejszy. Dziś, po debiucie modelu LBX nie jest już najmniejszy, a po 6 latach i liftingu wciąż wygląda atrakcyjnie. Do tego pod jego maską pracuje hybryda V generacji

    Lexus UX 300h to dojrzały miejski SUV, który swoimi parametrami jest w stanie zadowolić najwybredniejszych kierowców. Materiały wykończeniowe są najwyższej jakości, a całkowicie nowe multimedia „wreszcie” działają tak, jak powinny. Oczywiście znajdą się tacy, którzy zatęsknią za kultowymi pokrętłami, działającymi z wyraźnym oporem, ale trzeba przyznać, że nie ma już śladu po opóźnieniach w reakcji na dotyk. Ponadto stacje radiowe dostały „wspomaganie” i wszędzie tam, gdzie zanika sygnał FM lub nie jest wystarczająco mocny, system przełącza się w tryb online, odtwarzając dźwięk z sieci. Nie zmieniło się za to nic w kwestii komfortu jazdy. Fotele są wybitnie wygodne, a materiały na desce rozdzielczej pachną luksusem.

    Pod maskę Lexusa UX 300h trafiła najnowsza, piąta już generacja kultowej hybrydy. Układ współpracujących ze sobą silników spalinowego i elektrycznego weszły na wyższy poziom wydajności. Łączna moc zestawu 199 KM zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,1 s, ale nie osiągi są tutaj najważniejsze, a jakość jazdy. Silnik elektryczny generuje teraz 41 KM i niezwykle chętnie bierze udział w napędzaniu zgrabnego SUV-a. Podczas jazdy miejskiej nawet 70 proc. trasy można pokonać w trybie bezemisyjnym. To przekłada się na zużycie paliwa, które da się utrzymać na poziomie nawet 4,5 l/100 km. Co ciekawe, auto świetnie radzi sobie również w trasie. Kabina jest dobrze wyciszona, a komputer skutecznie symuluje zmianę poszczególnych przełożeń. Efekt jest taki, że po wstępnym ujarzmieniu specyficznie pracującej skrzyni e-CVT, podróż staje się bardzo przyjemna, nawet podczas szybkich przejazdów autostradą. Zadziwiająco niskie jest również spalanie, które w tych warunkach da się utrzymać na poziomie 7 l/100 km. Auto zachowuje się przy tym całkowicie stabilnie, a pewności dodaje system Vehicle Posture Control, który niweluje przechyły nadwozia podczas przyspieszania i zwalniania. Zawieszenie jest sprężyste, ale też przyjemnie komfortowe, czyli takie, do jakiego Lexus przyzwyczaił nas w większych modelach.

    Przyczepić by się można jedynie do bagażnika, którego rozmiary nie zachęcają do dalekich podróży. Jest wyraźnie mniejszy od konkurentów, ma jednak podwójną podłogę i jest fantastycznie wykończony. Drugą kwestią jest agresywne działanie systemów monitorujących koncentrację kierowcy, znaki drogowe, ale za to mogę winić wyłącznie ustawodawców z Brukseli. Poza tym UX 300h reprezentuje wszystkie wartości, do jakich przyzwyczaił nas Lexus.

    Jak wykorzystać potencjał populacji 50-60+?

    Świat stoi w obliczu fundamentalnych zmian demograficznych. Postęp medycyny, poprawa jakości życia i rozwój technologii sprawiły, że długość życia stale rośnie. Według badań, dziecko urodzone dziś w zachodnim świecie ma szansę dożyć 103 lat. Jednocześnie w ciągu ostatnich stu lat dodaliśmy średnio 30 lat zdrowego życia do ludzkiej egzystencji. Choć jest to bezprecedensowy sukces cywilizacyjny, wiąże się z wyzwaniami, które szczególnie dotykają gospodarki i rynki pracy

    W krajach takich jak Polska, Wielka Brytania czy USA obserwujemy drastyczny spadek wskaźników urodzeń, co prowadzi do kurczenia się populacji w wieku produkcyjnym o całe 25%. Jednocześnie liczba osób powyżej 60. roku życia rośnie w niespotykanym dotąd tempie – nawet o 40%. W efekcie powstaje rosnąca luka w podaży siły roboczej, a firmy zmuszone są przemyśleć swoje strategie dotyczące zarówno zatrudnienia, jak i obsługi klientów. Starzenie się populacji staje się jednym z najważniejszych wyzwań XXI wieku, które wymaga zaangażowania na poziomie biznesowym, społecznym i politycznym wszystkich interesariuszy: rządów, pracodawców, wspólnot lokalnych i samych pracowników.

    Strategia ESG – odpowiedź na zmieniający się świat

    Zacznijmy od podstaw… Dyskryminacja osób starszych (a raczej powinniśmy mówić dojrzałych) w zatrudnieniu jest naruszeniem zasad ESG, ale rzadko jest wspominana w dyskusjach na temat ESG. Narusza ona komponent „S” (społeczny). Narusza również komponent „G” (ład korporacyjny), ponieważ oczekuje się, że firmy będą przestrzegać przepisów.

    Jednak powszechnie wiadomo, że pracodawcy rutynowo dyskryminują pracowników 55 plus. Chociaż większość dużych firm zwalcza uprzedzenia rasowe i płciowe za pomocą polityk DEI i szkoleń, rzadko zwracają uwagę na uprzedzenia ze względu na wiek. Uprzedzenia te mogą być mniej niż jawne, ale są prawdziwe. Jak powiedział mi kiedyś rekruter, „Starsi kandydaci dostaną szansę na interview, ale prawie nigdy szansy na pracę”.

    Strategia ESG (Environmental, Social, Governance) to podejście, które bez wątpliwości zakłada, że działalność firm jest odpowiedzialna nie tylko za środowisko, ale też wobec społeczeństwa i struktur zarządzania. I chociaż gros firm skupia się głównie na aspektach środowiskowych, „S” – czyli społeczeństwo – zyskuje coraz większe znaczenie, szczególnie w kontekście dojrzewającego społeczeństwa (przestańmy używać słowa starość!)

    Poniżej dwa kluczowe aspekty społecznej części ESG w kontekście wieku.

    • Adaptacja produktów i usług – firmy muszą dostosować swoją ofertę do potrzeb coraz dojrzalszej i gwałtownie rosnącej bazy klientów (50+ i starsi). To wymusza zmianę podejścia, aby coraz lepiej odpowiadać na oczekiwania grupy wiekowej, która posiada największą siłę nabywczą ze wszystkich grup pokoleniowych.

    • Budowanie zrównoważonej siły roboczej – struktury HR pracodawców muszą dzisiaj opracowywać strategie umożliwiające dojrzałym wiekowo pracownikom kontynuowanie kariery, uwzględniając ich potrzeby zdrowotne, elastyczność pracy oraz dostęp do szkoleń.

    Ageizm – przeszkoda w drodze do inkluzywności

    Niestety, jednym z największych wyzwań na drodze do realizacji powyższych celów jest ageizm, czyli dyskryminacja i wykluczenie ze względu na wiek. Dojrzali wiekowo pracownicy często spotykają się z przekonaniem, że ich produktywność jest niższa, a ich umiejętności nie nadążają za zmieniającymi się wymaganiami rynku. Takie stereotypy prowadzą do nieefektywnego wykorzystania potencjału tej grupy społecznej, nie mówiąc o negatywnych zjawiskach rzutujących na postrzeganą kulturę firmy zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz organizacji.

    Tymczasem badania dowodzą, że różnorodność wiekowa w organizacji przynosi korzyści, choćby takie jak:

    • lepsze wyniki finansowe,

    • niższe ryzyko operacyjne,

    • większą innowacyjność dzięki różnorodnym perspektywom.

    Nie mówiąc o kształtowaniu inkluzywnej i różnorodnej kultury organizacyjnej

    Inicjatywy liderów rynku

    Niektóre firmy w Europie już teraz wdrażają strategie mające na celu eliminację barier związanych z wiekiem. Weźmy przykład z Wielkiej Brytanii, gdzie sieć Boots została oficjalnie uznana za „Age Inclusive” retailer dzięki współpracy z organizacją 55/Redefined, a Dentsu UK podjęło kroki w celu eliminacji ageizmu w reklamie. Obie firmy udowadniają, że inkluzywność wiekowa nie jest jedynie kwestią etyki, ale również szansą na osiągnięcie przewagi konkurencyjnej. W Polsce brakuje jeszcze upowszechnionych takich inicjatyw, ale kraje takie jak Niemcy czy Norwegia albo Szwecja oferują przykłady skutecznych wdrożeń polityki uwzgledniającej wiek pracowników.

    Pięć kroków do inkluzywności wiekowej

    Przykładem mogą być działania ekspertów panelu Age Pioneers zrzeszającego liderów HR i różnorodności, którzy zaproponowali pięć kroków mogących pomóc firmom wdrażać skuteczne strategie związane z wiekiem:

    Analiza danych demograficznych – organizacje powinny regularnie analizować wiek swoich pracowników, aby przewidywać zmiany i podejmować proaktywne działania, takie jak zwiększanie zatrudnienia pracowników dojrzałych wiekowo.

    Włączenie wieku do raportów DEI (Diversity, Equality, Inclusion) – firmy powinny raportować dane dotyczące wieku pracowników w poszczególnych obszarach działalności oraz wyzwań z tym związanych, co pozwoli monitorować postępy i identyfikować obszary wymagające poprawy.

    Integracja ESG z zarządzaniem talentami – inkluzywność wiekowa powinna stać się integralną częścią strategii zarządzania zasobami ludzkimi, co zwiększy atrakcyjność firmy w oczach inwestorów, budować międzypokoleniowość i stymulować takie procesy jak np. reverse monitoring, czyli wzajemna wymianę doświadczeń i wiedzy pomiędzy skrajnymi pokoleniami, umożliwiając cyfrową transformacje tych starszych.

    Dopasowanie pracowników do potrzeb klientów – w niektórych branżach doświadczenie życiowe jest kluczowe, np. w usługach finansowych, gdzie dojrzali pracownicy lepiej rozumieją potrzeby klientów, zwłaszcza tych w podobnym wieku.

    Wyznaczanie celów społecznych – organizacje powinny określać wykonalne i mierzalne cele związane z inkluzywnością wiekową, które będą komunikowane na każdym poziomie organizacji.

    Korzyści dla firm i społeczeństwa

    Nie ma żadnej wątpliwości, że wdrażanie strategii uwzględniających wiek przynosi liczne korzyści, zwłaszcza w dobie kryzysu demograficznego. Starsi pracownicy są bardziej lojalni, stabilni i posiadają unikalne doświadczenie, które może wspierać rozwój młodszych kolegów. Dla społeczeństwa dłuższa aktywność zawodowa oznacza mniejsze obciążenie systemu emerytalnego oraz lepszy dobrostan psychiczny i fizyczny dojrzałych osób.

    Podsumowanie

    Starzenie się populacji to nie problem, lecz szansa – dla firm, gospodarek i społeczeństw. Integracja wieku w strategiach ESG pozwala firmom budować bardziej zrównoważone modele biznesowe, które odpowiadają na wyzwania demograficzne. Aby to osiągnąć, konieczne jest zaangażowanie na poziomie zarządów oraz wdrażanie działań w każdym obszarze organizacji. Wyzwania  związane z taką polityką są z natury wyzwaniami holistycznymi obejmującymi całe spektrum działań na wszystkich poziomach społecznych i ekonomicznych – i tak naprawdę w długim, liczonym w latach okresie, skutecznie budując nowy etos inkluzywnej pracy, gdzie wiek nie jest barierą, ale atutem.

    Tomasz Pawlikowski

    Inspiracje młodej sztuki w SGH

    W nowo otwartym budynku „S” Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, 27 listopada, miała miejsce uroczystość wręczenia nagród laureatom konkursu Inspiracje 2024

    Laureaci otrzymali również możliwość organizacji wystawy w Fijewski Gallery w Chicago. Nagrody odebrali: Julia Ciułek (II miejsce ex aequo oraz wyróżnienie laureatów 2024), Ewelina Katarzyna Jakubowska (II miejsce ex aequo 2024), Barbara Bugdol (III miejsce 2024). Możliwość wystawy w USA została również zaproponowana nieobecnej Julii Majewskiej (Złota Paleta 2024) oraz Piotrowi Sobiesiakowi (zwycięzcy Złotej Palety w 2023).

    Wydarzeniu towarzyszył wernisaż oraz wystawa zbiorowa prac laureatów. Nagrody wręczali: Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Marcin Dąbrowski, kanclerz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Jakub Fijewski, właściciel galerii, Maria Wollenberg-Kluza, prezes Fundacji PALETA.

    Z wydarzeniem połączona była konferencja w formule dwóch debat eksperckich pt. „Mecenas i kolekcjoner”. Podejmowała ona zagadnienia istotne z punktu widzenia budowania ścieżki zawodowej przez młodych twórców. Zorganizowały ją Fundacja Paleta, Instytut Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank, Instytut Statystyki i Demografii KAE oraz Instytut Finansów Korporacji i Inwestycji KNoP.

    Uczestniczący dyskusji odnieśli się do roli nie tylko instytucji kultury, ale również innych podmiotów i indywidualnych osób w kontekście potrzeby tworzenia sztuki, popytu na sztukę oraz roli sztuki w życiu. Poniżej wybrane zagadnienia, na które zwrócono uwagę w dyskusji.

    Piotr Wachowiak, rektor SGH: Sztuka jest bardzo mocno powiązana z gospodarką. Inspiruje. Wyzwala nowe idee, które są pomostem oddziaływania na innowacje… i wreszcie to przekłada się na wysoką konkurencyjność.

    Rafał Kamecki, prezes ArtInfo: Instytucja mecenatu towarzyszy polskiemu rynkowi dzieł sztuki od samego początku, a właściwie powróciła do życia wraz z przemianami po 1989 roku. Rolę mecenasów pełniły najpierw banki oraz rosnące w siłę korporacje. Tam upatrywano największych nadwyżek finansowych, mogących wspierać ważne wystawy, czy wręcz kompleksowo finansować instytucje o randze muzeów narodowych. Dziś rolę mecenasów przejmują prywatne osoby, inicjatywy biznesowe, a przede wszystkim specjalnie powołane do tej roli Fundacje.

    Maks Kraczkowski, Euro Asia Council: W Polsce doskwiera brak reprezentatywnych kolekcji instytucjonalnych sztuki współczesnej. Nawet kuratorzy reprezentujący państwo ulegają przejściowym modom, a także zauroczeniom sztuką, która jest dalekim echem tego, co kiedyś podobało się na Zachodzie. Również to podejście nie służy budowie przekrojowych kolekcji sztuki współczesnej.

    Juliusz Bolek, Instytut Biznesu: Polska ma stosunek lekceważący do żyjących twórców. Mecenat, który jest sprawowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ma charakter raportowy, to znaczy, że dobrze wygląda w sprawozdaniach, a kiedy przyjrzeć się efektywności, racjonalności i różnorodności wspierania artystów okazuje się, że jest ekstremalnie wybiórcze i ubogie.

    Marcin Rosołowski, Galeria Delfiny: Fakt, że Ministerstwo Kultury realizuje cele polityczne danego rządu jest ogromną przeszkodą w bezstronnym podejściu do mecenatu nad kulturą – czego dowodzą choćby ogromne kontrowersje przy wymianie szefów instytucji podległych resortowi.

    Małgorzata Łobocka, Muzeum Narodowe w Warszawie: Bycie mecenasem to zobowiązanie, by dbać o dziedzictwo kulturowe, ale i inspirować innych do działania na rzecz sztuki. Mecenat i kolekcjonerstwo to dowód, że sztuka i biznes mogą współpracować, wzajemnie się inspirując, przekazując doświadczenie, rozszerzając spojrzenie.

    Izabela Rudzka, SGH: Kolekcjoner może być profesjonalistą lub sentymentalistą. Obaj poświęcają życie pasji. Jednak o ile pierwszy zarabia na swojej pasji, drugi czerpie radość z podziwiania. W kolekcjonerstwie można być rzemieślnikiem lub mistrzem. Wirtuozeria tego drugiego wznosi na wyżyny samego artystę.

    Paweł Felis, SGH: Kolekcjonowanie to twórczy proces poszukiwania, w którym kluczowe są fascynacja i odwaga w dążeniu do celu.

    Lidia Danik, SGH: Sprzedaż dzieł sztuki przez artystów lub pośredników wymaga szeroko rozumianych umiejętności marketingowych, a w szczególności rozpoznania potrzeb poszczególnych nabywców oraz komunikowania wartości dzieła. Niestety uczelnie artystyczne niewystarczająco wspierają swoich studentów w zdobywaniu wiedzy i umiejętności w tym zakresie.

    Artur Dumanowski, Desa: Współczesny rynek sztuki i kultura wymagają współpracy między sektorem publicznym a prywatnym. Państwo i samorządy powinny aktywnie wspierać prywatne instytucje poprzez dialog, ułatwienia prawne i finansowe, aby zachęcać kolekcjonerów i filantropów do inwestowania w polską kulturę. To jedyna droga do stworzenia trwałych instytucji na światowym poziomie i zapewnienia, że kolekcje i zbiory będą dostępne dla szerokiej publiczności.

    Jakub Fijewski, Fijewski Gallery: W Polsce wciąż brakuje kultury rzetelnej współpracy kolekcjonerów z galeriami sztuki. Większość transakcji odbywa się za pośrednictwem domów aukcyjnych, co dodatkowo pogłębia problem ograniczonego przepływu środków finansowych do artystów oraz ich profesjonalnego zaplecza, które odpowiada za ich obecność na rynku sztuki. Mam nadzieję, że nadchodzący rok stanie się okazją do refleksji, a zarówno prywatni, jak i instytucjonalni kolekcjonerzy zaczną bardziej systematycznie wspierać rozwój rynku, dokonując zakupów bezpośrednio w galeriach sztuki.

    Jarosław Mańka, reżyser i producent: Wśród kolekcjonerów warto też wyróżnić specjalną grupę, można by wręcz rzec – elitę, mam na myśli kolekcjonerów, którzy przekazują swoje cenne zbiory Narodowi. Do takich osób z pewnością można zaliczyć hrabinę Lanckorońską, która swoje cenne zbiory przekazała Wawelowi, za co Zamek Królewski odwdzięczył się specjalną tablicą. Bez wątpienia hrabina Lanckorońska dojrzała do takiej decyzji.

    Piotr Wachowiak, rektor SGH: Trzeba wspierać profesjonalnych artystów zwłaszcza wtedy, gdy są młodzi. Chciałbym, aby ich sztuka i oni sami mogli zaistnieć, a w szczególności, aby z powodów bytowych nie rezygnowali z obranej i wymarzonej przez siebie drogi. Chciałbym, aby SGH doceniła ich wyobraźnię/kreatywność; żeby dzielenie się naszą przestrzenią akademicką stanowiło inspirację dla naszych studentów i pracowników.

    Maria Wollenberg-Kluza, prezes Fundacji Paleta, w podsumowaniu zwróciła uwagę, że mecenat w sztuce może mieć też formę niepieniężną. W przypadku młodych artystów dużo ważniejsze jest wsparcie w budowie „życiorysu artystycznego”, na który składają się nagrody, wyróżnienia, publikacje, katalogi i wystawy indywidualne w uznanych miejscach. Te działania są misją Fundacji Paleta, która służy młodym artystom w umacnianiu ich, aby pozostali przy swoim wybranym i wyuczonym zawodzie.

    Wydarzenie było okazją do przypomnienia historii i ideii symbolu „paletki”. Odznaka „Paletki” jest znakiem rozpoznawczym laureatów Konkursu Inspiracje, którym Fundacja zapewnia wystawę indywidualną z folderem, a także wystawy zbiorowe. W planach Fundacji są również spotkania, podczas których laureaci mogliby podzielić się swoimi poglądami na sztukę najnowszą.

    Maria Wollenberg-Kluza kontynuuje tradycje rodzinne swego ojca, malarza, ucznia warszawskiej ASP z pracowni Tadeusza Pruszkowskiego. Uczniowie –studenci Pruszkowskiego, przed II wojną stanowili swoistą „brać malarską”; była to bohema tamtych lat – malarze, pisarze, a także słynne plenery w Kazimierzu nad Wisłą (opisane przez Marię Kuncewiczową w powieści „Dwa księżyce”). Te spotkania związały artystów na dłużej. Doceniając tę wartość tworzenia środowiska artystycznego niezwiązanego z jednym nurtem sztuki, ale otwartego na wielość koncepcji, wielość środków wyrazu, doceniając różnorodność poszukiwań twórczych, Fundacja szuka możliwości łączenia bardzo młodych artystów w ich aktywności.

    Liczni ciekawie zapowiadający się młodzi artyści dają się poznać podczas corocznie organizowanego Konkursu. Fundacja pragnie nie tylko ich wspierać w starcie w nowe trudne artystyczne życie, ale i wytworzyć więź między nimi. Znakiem rozpoznawczym może stać się wręczana im Złota lub Srebrna „Paletka”. Została ona zaprojektowana na wzór srebrnej paletki, jaką wykonał sobie i z dumą (upodobaniem) nosił Piotr Wollenberg. Jest to sentymentalny rodzinny rekwizyt będący symbolem sztuk pięknych.

    Stanisław Kluza

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...