.
Strona główna Blog Strona 326

Patriotyzm gospodarczy

Patriotyzm gospodarczy to pojęcie obszerne, sprowadzane najczęściej do prostej zasady: kupuj polskie produkty

Niesłusznie; to stanowczo za mało. Na proste pytanie: czy jestem patriotą gospodarczym, powinien odpowiedzieć każdy przedsiębiorca i to niezależnie od wielkości prowadzonego biznesu, ale też każdy urzędnik i polityk, od którego w jakikolwiek sposób zależy funkcjonowanie rynku w naszym kraju. Na pewno nie jest patriotą gospodarczym ktoś, kto płaci podatki za granicą zwabiony niższą stawką PIT lub VAT. Z całą pewnością nie jest patriotą gospodarczym urzędnik występujący w imieniu prawa oraz rzekomego interesu państwa, który doprowadza do upadku przeżywającą przejściowe problemy firmę. Świetnie przecież zdaje sobie sprawę, że w konsekwencji narazi państwo na straty, związane choćby z wypłatą zasiłków dla zwolnionych pracowników. Nic wspólnego nie ma z patriotyzmem gospodarczym polityk, który w imię partyjnych lub biznesowych układów przymyka oczy na luki prawne, na które jak sępy czekają różni kombinatorzy.

Przykłady takie można by długo wymieniać. Szkoda, że nikt nie przeprowadził rzetelnego badania, które czarno na białym pokazałoby, jaki jest rzeczywisty poziom patriotyzmu gospodarczego. Jaki procent społeczeństwa rozumie, że patriotyzm gospodarczy to fundament powszechnie deklarowanego patriotyzmu. Cóż, znacznie łatwiej wykrzyczeć: jestem patriotą i kocham wszystko, co polskie, niż uczciwie zapłacić (skądinąd niewysoki) podatek dochodowy. Niestety, wielu Polaków nadal hołduje hasłu z czasów minionego ustroju: państwowe znaczy niczyje.

Sens patriotyzmu gospodarczego polega na podejmowaniu świadomych i odpowiedzialnych decyzji ekonomicznych, mających pozytywny wpływ na dobrobyt w rodzinnym kraju. A jak to wygląda z punktu widzenia top managerów największych polskich firm? Poprosiliśmy ich o opinię na ten temat.

 

 

Andrzej Przybyło

założyciel i prezes zarządu AB

 

Uczciwość, patriotyzm i zaangażowanie

 

Patriotyzm to identyfikacja z miejscem. Jesteśmy polską firmą, z polskim kapitałem, tu mamy siedzibę i płacimy podatki, bez żadnych „optymalizacji”. Nie transferujemy kapitału za granicę, tylko kumulujemy go w Polsce. Unowocześniamy polską gospodarkę inwestując w ludzi, technologie i rozwiązania logistyczne, jak te w uruchomionym w zeszłym roku centrum dystrybucyjnym w Magnicach pod Wrocławiem. Nasze papiery wartościowe notowane są również w Polsce. Dzięki relacjom biznesowym na całym świecie dostarczamy do Polski nowoczesne technologie i know-how. Tworzymy tu miejsca pracy zarówno bezpośrednio, jak i poprzez współpracę z tysiącami partnerów. W ramach działalności społecznej realizujemy marzenia chorych dzieci i wspieramy innych potrzebujących.

Interesujemy się tym, co się dzieje w Polsce. Uczestniczymy w procesie dostosowywania obowiązującego w Polsce prawa do wymogów nowoczesnego rynku. Bierzemy udział w pracach nad uszczelnianiem systemu podatkowego, reformą prawa autorskiego czy też regulacjami dotyczącymi ochrony środowiska. Zaangażowanie w tworzenie korzystnych dla polskiej gospodarki rozwiązań systemowych uważamy za bardzo ważny aspekt postawy nowoczesnego przedsiębiorcy. Nikt bowiem nie wie lepiej od polskich przedsiębiorców, co jest dla nich dobre. A to, co jest dla nich dobre, jest dobre dla polskiej gospodarki, bo to oni ją tworzą. Czujemy się współodpowiedzialni za rozwój polskiej gospodarki, a naszym ogromnym kapitałem jest ponad 25-letnie doświadczenie we współpracy z największymi firmami z całego świata. I tym doświadczeniem chcemy się dzielić dla dobra polskiej gospodarki.

 

 

Adam Góral

prezes zarządu Asseco

 

Tworzymy wartość dodaną dla Polski

 

Asseco to nie tylko największy producent oprogramowania w Polsce, ale przede wszystkim firma, która w swoich codziennych działaniach realizuje zasady patriotyzmu gospodarczego i generuje realną wartość dla naszego kraju.

Tworząc Grupę Asseco, działającą w ponad 50 krajach, kierujemy się prostą zasadą – płacimy podatki w miejscu uzyskiwania przychodów. Naszym zdaniem, jest to podejście najbardziej sprawiedliwe w stosunku do społeczności i kraju, w którym firma sprzedaje swoje produkty i usługi. Tylko w roku 2016 Asseco odprowadziło w podatkach w Polsce kwotę stanowiącą 1/1000 budżetu państwa. Ponadto wspieramy rodzime firmy i przedsiębiorców. Jeśli tylko cena i jakość produktów nie odbiegają od innych, zawsze staramy się wybierać to, co polskie. Aktywnie promujemy też polski rynek kapitałowy i korzyści płynące z bycia spółką publiczną – przedstawiamy przykład Asseco jako firmy, która rozwinęła się dzięki Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Prowadząc ekspansję zagraniczną, jesteśmy ambasadorem naszego kraju. To w Polsce tworzymy systemy IT, które są eksportowane na 3 kontynenty. Bierzemy aktywny udział w rządowych i prezydenckich misjach gospodarczych, a także wspieramy inicjatywy polskiej dyplomacji, które promują rodzime firmy i produkty. Uczestniczymy też w inicjatywach, których celem jest integracja Polaków mieszkających za granicą. Ponadto kształcimy i zatrudniamy polskich programistów. Cieszę się, że rozwijamy także polski sport, na który co roku przeznaczamy 15 mln zł, a w ramach cyklicznej charytatywnej akcji „Pomagamy” pracownicy Asseco wspierają najbardziej potrzebujących. Jak dotąd, skorzystało z niej 89 rodzin i ponad 2,5 tys. dzieci.

 

 

Prof. Janusz Filipiak

założyciel oraz prezes Comarchu

 

Nie tylko rozwój, ale i CSR

 

Patriotyzm ekonomiczny z roku na rok ma coraz większą siłę oddziaływania wśród polskich przedsiębiorców. To dobry znak, który mówi nie tylko o rozwoju naszej gospodarki, ale przede wszystkim świadomości ludzi biznesu, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za dobrobyt gospodarczy i społeczny kraju.

Comarch od wielu lat sumiennie wywiązuje się z tych zobowiązań i powinności. Spółka odnosi sukcesy, generuje zysk i następnie dzieli się nim, przeznaczając znaczną jego część nie tylko na rozwój, ale i CSR. Wyniki finansowe pozwalają nam na zwiększenie zatrudnienia i podwyżki dla pracowników. Do tego inwestujemy w rozwój swoich produktów i usług, nowe technologie oraz poprawę konkurencyjności. Co roku przeznaczamy 15 proc. przychodów na R&D, co stawia nas na pozycji lidera wśród polskich firm IT. Z kolei dywersyfikacja biznesu oznacza ekspansję poza Polską i wpływy obcej waluty do kraju. Dodatkowo Comarch promuje Polskę przez gospodarkę, czyli usługi i produkty IT, które są kreowane i opracowywane przez polskich inżynierów, a dopiero następnie eksportowane. Są one synonimem dobrej jakości i przyczyniają się do budowy wizerunku Polski jako państwa innowacyjnego i nowoczesnego. Mocno stawiamy na współpracę z uczelniami wyższymi, aby udrożnić transfer wiedzy ze świata nauki do biznesu i gospodarki. Wiemy, że mieszkańcy oczekują od nas wspierania inicjatyw prospołecznych i Comarch z roku na rok może przeznaczyć coraz więcej środków na akcje charytatywne i współpracę z organizacjami pozarządowymi. Tak też robimy, ponieważ konsekwentne realizowanie założeń patriotyzmu gospodarczego jest jednym z filarów strategii naszego rozwoju.

 

 

Tomasz Czechowicz

prezes MCI Capital

 

Polskę stać na globalny sukces

 

Traktując gospodarkę jako produkt wymagający marketingu, nic nie zrobi jej lepszego PR-u niż polskie spółki działające globalnie. Powinniśmy dokładać starań, aby jedną z naszych specjalności były firmy technologiczne, bo to na nich oparta jest gospodarka świata. Nie jest to bardzo odległy cel, gdy pomyśli się o sukcesie, jaki został odniesiony w produkcji gier.

Obecny rząd często w swoich deklaracjach i planach rozwoju Polski odwołuje się do innowacji i digitalizacji. To słuszny kierunek, ale warto nadmienić, że inwestor taki jak państwo nie udźwignie sam całego procesu wyszukiwania, a potem wspierania w celu budowania wartości spółek technologicznych. To strategiczne działania wymagające kooperacji z doświadczonymi inwestorami finansowymi. Do tej grupy zaliczają się fundusze PE/VC, zwłaszcza te stawiające w swojej strategii na spółki wywodzące się z tzw. nowej ekonomii, ale jednocześnie mające w tym obszarze doświadczenie.

W tym kontekście przejawem patriotyzmu gospodarczego jest m.in. wsparcie, jakie polskie fundusze PE/VC oferują krajowym firmom w ich zagranicznej ekspansji. Budowanie firm o zasięgu globalnym to dziś konieczność i powinność wszystkich instytucji w to zaangażowanych wobec społeczeństwa. Polska ma silną bazę firm IT, doskonale wyszkolonych informatyków, ale brakuje jej impulsu, który uwolni cały nagromadzony potencjał. Działając razem, siłami instytucji państwowych i prywatnego kapitału zwiększamy sobie szansę na sukces.

Im więcej międzynarodowych firm z Polski, tym większy prestiż naszej gospodarki, ale też większa siła przyciągania talentów i inwestorów z zewnątrz.

Katarzyna Iwuć

prezes Netii

 

Trwały wkład w infrastrukturę i innowacyjność

 

Grupa Netia to świetny przykład polskiego przedsiębiorstwa, które, opierając się na oferowaniu usług konsumentom i organizacjom w Polsce, potrafiło odnieść spektakularny i długofalowy sukces.

Korzenie Grupy sięgają początku lat 90. Od 2000 r. jej akcje notowane są na GPW w Warszawie. Większość jest w posiadaniu polskich inwestorów, w tym OFE, co przyczynia się do podejmowania decyzji istotnych i korzystnych dla dobrobytu Polski i Polaków.

Na wiele sposobów działamy też na rzecz polskiej gospodarki. Podstawą jest oczywiście bycie uczciwym podatnikiem oraz rzetelnym pracodawcą dla kilku tysięcy pracowników w ponad 70 lokalizacjach. Dbamy o rozwój talentów i budowanie ścieżek kariery dla zdolnych i zaangażowanych absolwentów. Wspieramy również realizację pozazawodowych pasji naszych pracowników.

Kolejny filar to znaczące inwestycje w infrastrukturę teleinformatyczną, warte wiele miliardów złotych. Do 2020 r. zainwestujemy kolejne kilkaset milionów złotych, by zapewnić naszym klientom doskonałe warunki do prowadzenia biznesu, niezawodnej komunikacji, możliwości edukacji i pełnowartościowej rozrywki. Zapewnimy światłowodowe łącza internetowe, których parametry pomogą uwolnić potencjał polskich firm.

Naszą najnowszą inicjatywą jest konkurs na innowacyjne produkty z obszaru IT, Big Data, digital marketingu, Wi-Fi i cloudu dla klientów biznesowych. Wierzymy, że połączenie potencjału Netii i jej klientów z innowacyjnymi rozwiązaniami polskich firm technologicznych będzie katalizatorem pozytywnych przemian w polskiej gospodarce. Tym samym wpisujemy się w trendy przyjęte w rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Mazury hitem lata – podsumowanie wakacji w Hotelu Mikołajki*****

Hotel Mikołajki*****

Tegoroczny sezon wakacyjny należał do Hotelu Mikołajki. Podobnie jak w zeszłym roku, goście licznie dopisali, co przełożyło się na niemal pełne obłożenie Hotelu. To wyjątkowe miejsce położone na Ptasiej Wyspie w okresie od początku lipca do końca sierpnia odwiedziło 3550 Gości. Zielone Płuca Polski przyciągają turystów nie tylko z kraju, ale również i tych zza granicy, którzy stanowili 15% spośród wszystkich odwiedzających. Coraz więcej gości ceni sobie polski luksus, więc na urlop wybierają piękne miejsca, które spełniają wymagania nawet najbardziej wymagających.

Pracownicy Hotelu Mikołajki***** doskonale znają potrzeby swoich gości. W sezonie wakacyjnym, gdy na Mazurach zaczynają się pojawiać turyści poszukujący ciszy, spokoju i kontaktu z naturą, każdy znajdzie coś dla siebie. Hotel obok Gości z Polski odwiedza wówczas najwięcej Niemców, Duńczyków, Belgów, Amerykanów, Gości z Izraela a także naszych wschodnich sąsiadów głównie Litwinów.

– W sezonie letnim liczba gości widocznie wzrasta, co oczywiście wiąże się z niezwykłą atmosferą w hotelu oraz pięknym widokiem za oknem. Naszym zadaniem jest natomiast zapewnienie im wszystkim tego, na czym im najbardziej zależy – miłych wspomnień z wakacji. Szczególną popularnością w tym sezonie cieszą się pobyty weekendowe, przeważnie preferowane przez pary i młode małżeństwa. Wielu gości preferuje również pobyty całotygodniowe, by w pełni móc skorzystać z możliwie jak największej ilości atrakcji, które dla nich przygotowaliśmyopowiada Ireneusz Czerski, dyrektor Hotelu Mikołajki*****

To właśnie unikalne atrakcje na najwyższym poziomie są tym, co sprawia, że Hotel Mikołajki***** jest tak wyjątkowy. Mazury słusznie aspirują do miana „żeglarskiej stolicy Polski”,-w końcu nie jest to domena typowo morska, warto więc zajrzeć na Ptasią Wyspę i tamtejszą przystań, gdyż posiada ona aż 66 miejsc cumowniczych. Ponadto Hotel dba o to, by Gościom nie zabrakło okazji do żeglugi. Szczególnym uznaniem wśród Gości Hotelu cieszy się rejs luksusowym jachtem motorowym Meridan 391, jedyna taka okazja w okolicy. Amatorzy jazdy po dzikich, leśnych zakątkach czy malowniczymi uliczkami naszego miasteczka mają do dyspozycji w hotelowej flocie nowe, komfortowe rowery marki Kross.

Goście Hotelu Mikołajki***** bardzo chętnie udają się na wycieczki po bezdrożach Mazur, podziwiając bogatą faunę i florę okolicy. Popularnym miejscem pieszych wędrówek są m.in. szlaki prowadzące przez Puszczę Piską. Do spacerów zachęca bezpośrednia bliskość natury – w puszczy można spotkać dziko żyjące łosie, sarny czy nawet rysie. Niesłabnącą popularnością cieszy się również Wilczy Szaniec – jedna z głównych kwater Hitlera podczas drugiej wojny światowej. Szczególnie popularną atrakcją wśród turystów zagranicznych są wycieczki z Mazury Air Travel – czyli trasy objazdowe, organizowane między innymi przez Hotel Mikołajki***** ukazujące walory krajobrazowe, kulturowe oraz historyczne Warmii i Mazur.

– Dla tych, którzy pragną odnowy biologicznej największą atrakcją jest nasze SPA. Cenią je zwłaszcza goście przyjeżdzający na weekend. Wiele kobiet decyduje się na dwudniowy pakiet Intensywna Regeneracja, mężczyźni zaś wybierają specjalnie przystosowaną serię zabiegów łącznie z cedrowym peelingiem i energetyzującym masażem. Tutejszy klimat działa kojąco na nerwy, a bliskość natury napełnia pozytywną energią. To najważniejsze czynniki wspomagające naszą odnowę biologicznądodaje Ireneusz Czerski.

Mazury są więc istną oazą relaksu. Szeroki wachlarz zabiegów regenerujących zapewnia między innymi Instytut SPA&wellness Decus Aquae. Ponad 60 zabiegów z zakresu odnowy biologicznej, mających swe korzenie w najdalszych zakątkach świata, zdecydowanie robi wrażenie. Niewątpliwy wpływ na wysokie obłożenie Hotelu, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, ma ekskluzywna łaźnia oraz kompleks jacuzzi i saun w malowniczym sąsiedztwie Jeziora Mikołajskiego.

Te wszystkie atrakcje sprawiają, że każdy pobyt w Hotelu Mikołajki***** jest niesamowitym przeżyciem. Nie tylko w wakacje – w sezonie zimowym w Mikołajkach dodatkowo na Gości czekają chociażby stok narciarski czy żeglarstwo lodowe. Do zimy jeszcze trochę czasu, kalendarzowe lato – póki co – trwa w najlepsze, zwłaszcza, że na Mazurach sezon letni kończy się dopiero we wrześniu.

Akademia Leona Koźmińskiego przedłuża rekrutację na studia podyplomowe

Do końca września, a w przypadku nowego kierunku „Biznes chiński – jak działać skutecznie w czasach jedwabnego szlaku” do końca października można składać aplikacje na studia podyplomowe w Akademii Leona Koźmińskiego.

Akademia Leona Koźmińskiego to jedna z najlepszych polskich uczelni, która posiada szeroką ofertę studiów podyplomowych. Z zajęć prowadzonych na ALK korzystają najlepsi menedżerowie, którzy dążą do poszerzenia swojej wiedzy oraz chcą zgłębić zagadnienia pomagające w rozwoju osobistym.

W ofercie uczelni jest ponad 100 kierunków studiów podyplomowych, które zostały opracowane w oparciu o zapotrzebowanie rynku pracy. W tym roku w portfolio ALK pojawiło się aż 11 nowych kierunków, w tym „Biznes chiński – jak działać skutecznie w czasach jedwabnego szlaku”, który jest skierowany do osób prowadzących interesy z partnerami azjatyckimi oraz „Cyberbezpieczeństwo – normy, standardy i dobre praktyki”, stanowiące wyjście naprzeciw problemom związanym z ochroną i bezpieczeństwem danych.

– Przygotowując programy studiów podyplomowych, braliśmy pod uwagę potrzeby rynku. Wykładają u nas praktycy, którzy wiedzą, jakie wyzwania stoją dzisiaj zarówno przed pracodawcami, jak i menedżerami, dlatego wszystkie programy studiów staraliśmy się dobrać tak, aby jak najlepiej przygotować menedżerów na problemy dzisiejszej gospodarki. Jednym z kierunków, na który warto zwrócić uwagę, jest „Strategiczne zarządzanie kategorią produktową”, skierowany między innymi do osób zarządzających kategorią lub grupą produktową w sieciach handlu detalicznego – mówi Monika Żochowska, doradca edukacyjny w Akademii Leona Koźmińskiego.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną szkołą biznesu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej według rankingu „Financial Times”.

Więcej informacji na temat kierunków studiów podyplomowych oraz rekrutacji dostępne są na stronie: http://www.kozminski.edu.pl/pl/aktualnosci/aktualnosc/rekrutacja-na-wybrane-kierunki-studiow-podyplomowych-trwa-do-30-wrzesnia-2017/.

 

Nowy Phantom zadebiutował w Polsce

Flagowy model brytyjskiego producenta luksusowych aut został pokazany w warszawskiej restauracji Genesis niedługo po jego światowej premierze w Londynie.

Wraz z nowym Phantomem Rolls-Royce oferuje nowinkę w ramach programu Bespoke. Właściciele samochodu będą teraz mogli zamówić wybrane przez siebie dzieło sztuki, które zostanie umieszczone w ich nowym aucie i przykryte taflą szkła. Wg informacji od polskiego przedstawiciela brytyjskiej marki szafirowa tafla jest łączona z deską rozdzielczą pod dużym ciśnieniem i w sterylnych warunkach warunkach, aby klient pod szkłem nie ujrzał nawet najmniejszego paproszka.

fot. materiały prasowe Rolls-Royce

„Phantom jest uosobieniem niewymuszonego stylu, rozpoznawalną legendą, która zajmuje własne miejsce w gwiazdozbiorze luksusu”, powiedział Peter Shoppmann, Regional Director of Rolls-Royce Motor Cars podczas prezentacji modelu i dodał: „Każdy z naszych klientów pytał o samochód, który mógłby być jeszcze bardziej zindywidualizowany, uszyty na ich miarę. Tak więc z dumą prezentujemy nowego Phantoma jako nowoczesne, a przy tym ponadczasowe arcydzieło, które może być tak unikalne, jak linie papilarne jego właściciela.”

fot. BMW AUTOFUS

Wykonana z aluminium konstrukcja nowego Phantoma, zwana “Architekturą Luksusu”, jest lżejsza, sztywniejsza, cichsza i bardziej zaawansowana technologicznie. Lata pracy nad tym flagowym modelem zaowocowały unikatowymi doznaniami podczas jazdy. W Rolls-Royce nazywają to „Magic Carpet Ride” („przejażdżką latającym dywanem”). Kiedy wsiadasz do nowego Phantoma, czujesz, jakby samochód wziął cię w objęcia (idea „The Embrace”). Przestrzeń wnętrza jest imponująca. Pasażer może rozgościć się w Phantomie niczym w salonie. Ponad pół metra przestrzeni na nogi sprawia, że możesz je swobodnie wyprostować. Pod stopami spoczywa dywanik gruby na dwa palce. Całkowicie nowy silnik V12 twin-turbo o pojemności 6,75 litra jest mocnym i jednocześnie dyskretnym sercem nowego Phantoma. Inżynierowie zastosowali system Satellite Aided Transmission, napęd na tylną oś.

fot. materiały prasowe Rolls-Royce

Od chwili, gdy Sir Henry Royce zaprezentował światu Phantoma w 1925 roku, model ten został przez znawców okrzyknięty „Najlepszym Samochodem Świata”. Przez ostatnie 92 lata towarzyszył możnym tego świata w najważniejszych momentach historii. Jednym ze słynnych polskich właścicieli Phantoma był generał Władysław Sikorski, premier rządu RP na uchodźstwie podczas II Wojny Światowej. Otrzymał swój zindywidualizowany egzemplarz Phantoma III w 1937 roku w Warszawie, by potem zabrać go ze sobą do Szkocji. Ten wyjątkowy samochód jest obecnie częścią kolekcji Lorda Bamforda z Gloucestershire w Anglii.

fot. materiały prasowe Rolls-Royce

Piotr Fus, współwłaściciel salonu Rolls-Royce Motor Cars Warsaw, powiedział: „Od momentu wprowadzenia na rynek ponad 90 lat temu, samochód ten reprezentuje wszystko, co najlepsze dla naszej marki. Mając w pamięci te wszystkie słynne osoby, które podróżowały Phantomem, jestem zachwycony widząc najnowsze wcielenie tego legendarnego modelu tu, w Warszawie.” I podkreślił: „Wspaniały debiut Nowego Phantoma w moim mieście, podkreśla tę specjalną aurę oraz ponadczasowy urok każdej generacji tego modelu”.

Zmiany w GFKM

Gdańska Fundacja Kształcenia Menedżerów w ciągu ostatniego roku przeszła proces licznych zmian obejmujących między innymi wprowadzenie nowych i unowocześnionych produktów do oferty, rozwój technologiczny oraz usprawnione procesy wewnętrzne. Ich efektem jest odświeżony  wizerunek zewnętrzny – kompleksową przebudowę identyfikacji wizualnej, od nowego logo aż po stronę internetową Fundacji.

Zwierciadło zmian

Przyjęcie nowej identyfikacji wizualnej wynika przede wszystkim z dynamicznego rozwoju, jaki cechował ostatni rok w GFKM. Nieustannie unowocześniamy nasze szkolenia, produkty, programy MBA i wewnętrzne procesy, tak aby możliwie najlepiej spełniać oczekiwania naszych Klientów. W ten sposób linia wizualna stała się zwierciadłem zmian w GFKM. 

 Andrzej Popadiuk, Prezes Zarządu GFKM

Dynamiczna perspektywa – Twoja perspektywa!

Nowa kolorystyka logo nawiązuje do pierwotnie wykorzystywanych kolorów. Została jednak odświeżona, oparta na jednym, dominującym kolorze, nadającym mu elegancji i stabilizacji. Granat i błękit w podstawowej palecie identyfikacji marki nadają jej świeżości i nowoczesności. Natomiast dwie klamry tworzące sygnet logo, nadają mu dynamicznego charakteru oraz wprowadzają koncepcję elastyczności perspektywy: mogą rozszerzać się lub  skupiać, jak czyni to obiektyw. Nad realizacją projektów czuwała firma Engram.

Nowy język marki GFKM odzwierciedla obecny charakter organizacji oraz jej aspiracje. W trakcie prac została opracowana idea komunikacyjna rozszerzania optyki spojrzenia na wyzwania biznesowe. Wiemy, że marka GFKM pomaga swoim klientom spojrzeć na siebie i swoje organizacje w pełny i wartościowy sposób. Zastępowanie fragmentarycznego spojrzenia szerokim podejściem to kwintesencja usług oferowanych przez GFKM oraz odświeżonego wizerunku. Ponadto, nowy branding osadzony jest we współczesnych trendach komunikacyjnych. Charakteryzuje się klarownością, dynamicznością i dużą spójnością – począwszy od logo, przez ikony, zdjęcia, a skończywszy na sposobie budowania layoutów. Co istotne w przypadku marki o 25 letnim stażu – co na rynku usług doradczych oraz MBA jest swoistym ewenementem – zmiany wizerunkowe nie są zupełnym oderwaniem od przeszłości.

Bartosz Kotowicz, Dyrektor Zarządzający Agencji Brandingowej Engram

Szybko, intuicyjnie i mobilnie

Zmianie uległy nie tylko elementy identyfikacji wizualnej, takie jak logo czy materiały promocyjne ale również strona internetowa. Nowa odsłona witryny jest szybsza i lżejsza. Zaprojektowano ją tak, by była wygodniejsza w użyciu zarówno w przeglądarce desktopowej jak i na smartfonie.

Stawiając na szybką i estetyczną prezentację informacji na wszystkich platformach, zadbaliśmy o pozytywne wrażenia odwiedzających stronę GFKM. Razem z firmą Matsuu,  wykonawcą strony, będziemy poszukiwać dalszych sposobów jej ulepszenia i usprawnienia, tak aby strona nasza była bardziej użyteczna dla użytkowników, a poruszanie się po niej było jeszcze bardziej intuicyjne.

 

Michał Sapota, prezes zarządu Murapol SA „Zmieniamy rzeczywistość”

Michał Sapota, prezes zarządu Murapol SA, opowiada o drodze jego firmy do pozycji lidera polskiego rynku mieszkaniowego

rozmawia Wojciech Gryciuk

Czy branża mieszkaniowa po spektakularnych wynikach sprzedażowych w ostatnich latach przegrzała się i czeka ją wyhamowanie tempa rozwoju?
Deweloperzy od kilku lat osiągają bardzo wysokie poziomy sprzedaży. Najlepiej to widać na naszym przykładzie. Cztery lata temu sprzedaliśmy 1 tys. mieszkań, ale w zeszłym już ponad 3 tys., czyli o 27 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym roku planujemy sprzedać jeszcze więcej, bo 4 tys., w przyszłym 5 tys., a w jednym z kolejnych może nawet 10 tys. W mojej ocenie deficyt mieszkań szacowany na 2–3 mln lokali oraz jakość substancji istniejącej powodują, że pomimo uruchomienia rządowego programu mieszkaniowego nie ma podstaw, by wieścić nadejście kryzysu na rynku mieszkaniowym. Być może jego tempo wzrostu się zmniejszy, ale nie odbędzie się to kosztem dużych firm deweloperskich o stabilnych fundamentach i przemyślanych modelach biznesowych. Na przykład takich jak Murapol, który jednak przeszedł długą i krętą drogę do osiągnięcia pozycji championa polskiej branży deweloperskiej, nieprawdaż? Budowanie podmiotu o zasięgu ogólnopolskim od początku było celem trójki właścicieli firmy, kiedy zakładali ją w 2001 r. w Bielsku-Białej. Przełom nastąpił w 2008 r., kiedy spółka rozszerzyła zakres swojej działalności najpierw o Kraków, a potem o kolejne miasta, by dzisiaj budować w 12 miastach w Polsce, a w pięciu kolejnych przygotowywać inwestycje i coraz śmielej wchodzić na rynki zagraniczne. Miałem to szczęście, że z początkiem 2009 r. zostałem w niej zatrudniony jako dyrektor finansowy i już rok później awansowałem na stanowisko wiceprezesa zarządu. W czasach kryzysu finansowego, który wtedy trwał, banki nie były chętne do udzielania kredytów deweloperom i żeby móc się rozwijać, trzeba było wypracować nietypowe dla tego sektora metody działania, np. wynegocjować większą elastyczność w terminach regulowania zobowiązań wobec dostawców i podwykonawców czy umieć posiłkować się obligacjami. I to się sprawdziło, bo w czasach, gdy większość konkurentów ograniczała swoją działalność inwestycyjną, my uruchamialiśmy kolejne projekty, a ja w 2014 r. zostałem prezesem spółki.

Co miało decydujący wpływ na obecne sukcesy?
Przede wszystkim to, że od samego początku skoncentrowaliśmy się na budowie mieszkań dla średniozamożnych obywateli. W naszej ofercie przeważają dwupokojowe mieszkania o powierzchni 40–50 mkw. w cenie 4 tys. zł/mkw., bo na takie jest największe zapotrzebowanie na rynku. Te w cenie 10 tys. zł/mkw. też oczywiście mamy w ofercie, ale stanowią one niewielki procent całości. Do tego dochodzi prowadzenie najbardziej zdywersyfikowanej geograficznie działalności wśród aktywnych w Polsce deweloperów – to podejście stawia nas w awangardzie tego rynku. Co ważne, zanim wejdziemy do danej lokalizacji, nasz dział akwizycji wnikliwie analizuje jej potencjał i tendencje rynkowe, a na podstawie dostarczonych w ten sposób informacji ustala, czy możliwa do osiągnięcia stopa zwrotu z realizowanego tam projektu inwestycyjnego spełni nasze oczekiwania. W naszej działalności nie ma miejsca na przypadkowość decyzji inwestycyjnych. U podstaw każdego przedsięwzięcia nieruchomościowego leżą twarde dane, które mówią o opłacalności uruchamianego biznesu.


Prowadzenie działalności w tak wielu lokalizacjach wymaga odpowiedniej logistyki. Jak sobie z tym radzicie?
Kluczem do sukcesu w tym biznesie jest zadbanie o jego powtarzalność, a niezbędny do tego know-how pozyskaliśmy w ciągu 16 lat działania firmy. Obecnie nasz portfel inwestycji w przygotowaniu obejmuje blisko 900 tys. mkw. powierzchni użytkowej mieszkań w różnych częściach Polski. Już dawno przyjęliśmy zasadę, że wszystkie procesy biznesowe związane z budową mieszkań są przez nas realizowane wewnętrznie, a nie outsourcowane, dzięki czemu możemy je z jednej strony skuteczniej kontrolować, a z drugiej zagwarantować ich powtarzalność bez względu na wielkość miasta, którego dotyczy inwestycja, czy kubaturę budynków, które wznosimy.

I tutaj wchodzimy w kolejny obszar działalności Murapolu, także wyróżniający firmę na tle rynku.
O tak. Jako jedyny gracz na polskim rynku jesteśmy w stanie obsłużyć kompleksowo cały cykl inwestycyjny związany z realizacją projektu nieruchomościowego. W swoich strukturach skupiliśmy grupę spółek wykonawczych oferujących wszystkie kompetencje niezbędne do realizacji projektu inwestycyjnego, od fazy koncepcyjnej, przez realizację, do etapu wyjścia z inwestycji. Koncentracja we własnych strukturach wszystkich kompetencji pozwala nam z dwu-, trzyletnim wyprzedzeniem precyzyjnie prognozować, ile wybudujemy mieszkań i ile na tym zarobimy.

Jednak Murapol to nie tylko budownictwo mieszkaniowe…
Tak, w maju br. sfinalizowaliśmy transakcję przejęcia AWBUD-u, grupy działającej w obszarze budownictwa przemysłowego, logistycznego, energetycznego oraz związanego z ekologią. Kompetencje Grupy AWBUD stanowią ciekawe uzupełnienie potencjału Grupy Murapol. Ta akwizycja pozwala nam wyjść z biznesem poza rynek mieszkaniowy, który był dotychczas domeną naszej działalności.

Czytałem, że chętnie obsłużycie także projekty zewnętrznych inwestorów. Na czym będzie to polegało?
Przez lata prowadzenia biznesu zgromadziliśmy olbrzymi know-how związany z nieruchomościami i doszliśmy do wniosku, że kompetencje, które decydują o sukcesie Grupy Murapol, możemy zaproponować zewnętrznym inwestorom zainteresowanym wejściem na polski rynek nieruchomości, nie tylko mieszkaniowych. Dla przykładu, pojawia się fundusz inwestycyjny lub osoba fizyczna zainteresowana wykorzystaniem dobrej koniunktury na polskim rynku nieruchomościowym i, bez tworzenia własnych struktur, chce u nas wybudować osiedle mieszkaniowe, galerię handlową, magazyn czy obiekt użyteczności publicznej. My jako holding bierzemy na siebie wszystkie czynności związane z realizacją takiej nieruchomości, od wyszukania gruntów, przeprocedowania formalności administracyjnych związanych z projektem, przez jego realizację i usługi marketingowe, do obsługi sprzedażowej i posprzedażowej.

Wracając do biznesu deweloperskiego. Żeby budować tak dużo mieszkań rocznie, trzeba dysponować odpowiednimi zapasami gotówki. Jak ją pozyskuje Murapol?
Coraz rzadziej korzystamy z kredytu bankowego, bo chociaż jest on obecnie stosunkowo tani, to ma charakter celowy i może być przeznaczony tylko na realizację projektów budowlanych, a gdy zabezpieczeniem jest hipoteka, nie jest to wcale takie wygodne. Dlatego od 2009 r. regularnie zapraszamy do partycypowania w naszym rozwoju obligatariuszy, oferując im instrumenty dłużne, zazwyczaj wprowadzane do alternatywnego systemu obrotu na rynku Catalyst. Ponadto, chcąc dywersyfikować źródła zewnętrznego finansowania działalności, podjęliśmy decyzję o dzieleniu się z inwestorami marżą z projektów deweloperskich w zamian za środki zgromadzone w funduszach, które nie są długiem, a z których my możemy finansować rozwój biznesu, wykorzystując efekt skali. W 2014 r. we współpracy z Altus TFI utworzyliśmy pierwszy fundusz inwestycyjny zamknięty (FIZ) – Murapol FIZ Mieszkaniowy, który w tym roku został rozliczony zgodnie z wcześniejszymi założeniami. Jako duży podmiot, podlegający rygorom KNF, względnie wzbudzaliśmy zaufanie inwestorów, dlatego nie mieliśmy problemu, by w 2016 r., wspólnie z Trigon TFI, uruchomić kolejne pięć FIZ-ów, które przyniosły nam dodatkowe 140 mln zł. Z kolei na początku br. wspólnie z Saturn TFI oraz Heritage Real Estate utworzyliśmy Murapol HRE FIZAN, który w ciągu najbliższych dwóch lat ma zebrać od nabywców certyfikatów inwestycyjnych minimum 200 mln zł. Tworząc kolejne FIZ-y, zamierzamy pozyskać w ciągu trzech kolejnych lat 1,5 mld zł. Nasza aktywność w tworzeniu i oferowaniu produktów inwestycyjnych opartych na realizowanych przez nas projektach nieruchomościowych w naturalny sposób wykreowała trzeci segment naszej działalności – inwestycyjny.

A co z REIT-ami, które umożliwiałyby optymalizację podatkową, jeśli pozyskane przez nie środki byłyby przeznaczane na zakup mieszkań na wynajem?
To bardzo interesująca propozycja, która także świetnie wpisuje się w nasz segment finansowy, a z której chętnie skorzystamy, gdy tylko ustawodawca nam to umożliwi. Tymczasem nadal będziemy posiłkować się FIZ-ami, ale od tego roku oferując inwestorom możliwość nie tylko krótkoterminowego inwestowania w mieszkania na sprzedaż, lecz także długoterminowego w mieszkania na wynajem, co, chociaż gwarantuje niższą stopę zwrotu, jest obarczone mniejszym ryzykiem i przez to jest również atrakcyjne dla inwestorów.

A co z ekspansją na rynki zagraniczne?
Niemcy i Szkocja to obecnie dwa rynki zagraniczne naszej działalności, do których już wkrótce mogą dołączyć kolejne lokalizacje, zarówno ze Starego Kontynentu, jak i zza oceanu. Aktualnie procedujemy formalności administracyjne związane z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń administracyjnych poprzedzających rozpoczęcie realizacji projektów mieszkaniowych w Berlinie i Zossen, gdzie ma powstać odpowiednio 120 i 230 lokali. Z kolei w Edynburgu, w dwóch przygotowywanych inwestycjach, zaplanowano łącznie 60 mieszkań, w tym na jeden projekt otrzymaliśmy już pozwolenie na budowę. Rozpoczęte projekty są pilotażowymi i mają pozwolić nam zdobyć niezbędne doświadczenie do wejścia na kolejne rynki. W naszym przypadku projekty realizowane na rynkach zagranicznych stanowią uzupełnienie naszej działalności krajowej i w żadnej mierze nie wpłyną na dalszy wzrost aktywności deweloperskiej w Polsce. Mamy duży apetyt na rozwój, a naszym celem jest stworzenie najwyższej jakości przedsiębiorstwa o międzynarodowym zasięgu.

Macie jeszcze inne pomysły na dywersyfikację działalności?
Nowy rodzaj usług, jaki chcemy zaoferować, to sprzedaż działek budowlanych innym deweloperom. Na rynku obserwujemy coraz mniejszą liczbę gruntów pod realizacje projektów mieszkaniowych, a te, które są dostępne, mają wady uniemożliwiające szybkie rozpoczęcie budowy. Część z nich typu greenfield nie ma zgód na budowę mieszkań, z kolei na tych typu brownfield nie można zacząć inwestycji z powodu obecnych na nich nieruchomości poprzemysłowych czy generalnie zanieczyszczeń. Nierzadko zdarza się, że od kupienia takiej działki do rozpoczęcia inwestycji mogą minąć trzy–cztery lata, a to oznaczałoby dla dewelopera zamrożenie pieniędzy na długi czas. My chcemy na siebie wziąć obowiązki związane z ich uzdatnieniem, za co klient będzie musiał oczywiście nieco więcej zapłacić. W Polsce tego typu usług jeszcze nikt nie świadczył, ale np. w Wielkiej Brytanii są bardzo popularne.

A jak rozumieć wasze zaangażowanie w Skarbiec Holding?
Cały czas szukamy spółek giełdowych, w których moglibyśmy korzystnie ulokować nadwyżki finansowe. 1 czerwca br. kupiliśmy blisko 33 proc. akcji Skarbiec Holding, właściciela jednego z wiodących na polskim rynku towarzystw funduszy inwestycyjnych – Skarbiec TFI. Jest to dla nas atrakcyjna inwestycja o dużym potencjale rozwoju i wzrostu wartości.

Nie zapominacie przy tym o działalności CSR-owej?
Nie zapominamy i w jej ramach wspieramy sport oraz kulturę. W latach 2011–2017 sponsorowaliśmy klub piłkarski Podbeskidzie Bielsko- -Biała, którego byliśmy także współwłaścicielem, a od lipca br. jesteśmy większościowym współwłaścicielem Widzewa Łódź. Od dziewięciu lat sponsorujemy Akademię Piłkarską 21, z której najlepsi wychowankowie trafiają do krajowych i zagranicznych klubów piłkarskich. Wspólnie z nią od ośmiu lat organizujemy też jedną z najlepszych imprez sportowych dla dzieci – międzynarodowy turniej piłkarski Murapol Cup w Krakowie, na który przyjeżdżają młodzieżowe drużyny z całej Europy. Pod swoją opieką mamy także reprezentację Polski w rugby, bo tę dyscyplinę uważamy za bardzo elitarny sport. Co do kultury, to w tym i zeszłym roku sponsorowaliśmy wystawy obrazów znanego na całym świecie grafika Rafała Olbińskiego, które towarzyszyły dwóm dużym eventom: Forum Ekonomicznemu w Krynicy oraz Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu w Katowicach. Dlaczego wspieramy akurat Olbińskiego? Ponieważ podobają mi się jego obrazy, a kilka z nich wisi nawet w moim gabinecie w Katowicach.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda patronuje II edycji Kongresu 590

Kongres 590 to miejsce łączące reprezentantów wielu środowisk, mających realny wpływ na obecną sytuację oraz tempo rozwoju naszego państwa. Podczas trwającego dwa dni wydarzenia – 16 i 17 listopada br., politycy, eksperci, dziennikarze, przedstawiciele świata nauki i biznesu będą dyskutować na temat aktualnych problemów, perspektyw i wyzwań dla polskich przedsiębiorców. Szukać nowoczesnych rozwiązań, które przyczynią się do osiągnięcia jeszcze większej dynamiki wzrostu gospodarczego Polski. Coraz częściej kongres dostrzegany jest przez najważniejsze osoby w kraju. Potwierdzeniem rosnącej rangi  i prestiżu tego wydarzenia, jest Patronat Honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

Politycy widzą konieczność rozmawiania o przyszłości kraju, szukania sposobów na poprawę warunków funkcjonowania wielu przedsiębiorców, stworzenia jeszcze bardziej podatnego środowiska pod dalszy rozwój małych i średnich firm, gwarantujący szybszy wzrost PKB w Polsce. Dzięki wsparciu Pana Prezydenta kongres mimo swojej krótkiej historii wyrasta na najważniejszą imprezę gospodarczą w kraju – mówi Łukasz Oprawski, Prezes Fundacji im. Sławomira Skrzypka.

Na zakończenie tegorocznej edycji odbędzie się uroczysta Gala, w trakcie której Prezydent RP Andrzej Duda wręczy nagrody gospodarcze polskim przedsiębiorcom. Przypomnijmy, że rok temu zostało przyznanych sześć takich wyróżnień.

 

Zajęcia otwarte w Akademii Leona Koźmińskiego

Już 9 września 2017 roku w Akademii Leona Koźmińskiego odbędą się zajęcia otwarte dla kandydatów na studia podyplomowe. W tym roku dedykowano je dwóm kierunkom: „Praktyczne zastosowanie SAP ERP” oraz nowości w ofercie uczelni – „Zarządzaniu w gospodarce o obiegu zamkniętym”. To doskonała okazja dla przyszłych studentów, żeby zobaczyć, jak w praktyce wygląda kształcenie w obu dziedzinach.

Studia podyplomowe umożliwiają poszerzanie wiedzy, kompetencji, a także zapoznanie się z nowymi trendami panującymi w światowej gospodarce. Często okazują się niezbędne na wyższych szczeblach kariery zawodowej.

Dla studentów, którzy są zainteresowani wykorzystaniem informatyki w biznesie, przygotowane zostało spotkanie stanowiące bogate wprowadzenie do tego kierunku. Poprowadzi je Sebastian Sobczyk, specjalizujący się w systemach informatycznych wspomagających działalność przedsiębiorstwa (ERP), trener programów SAP i Comarch XL, oraz Paweł Woźniak, senior konsultant SAP w modułach MM / WM / M / PP w obszarze funkcjonalnym, technicznym, a także na płaszczyźnie procesów logistycznych w wiodących zakładach przemysłu chemicznego w Polsce. 

„Zarządzanie gospodarką w obiegu zamkniętym” to natomiast dobra okazja do zapoznania się z nowymi trendami biznesowymi. Celem studiów jest przygotowanie kadry przedsiębiorców i menedżerów do zmian w zakresie reorganizacji pozyskiwania, produkcji i dystrybucji towarów oraz usług z modelu linearnego na cyrkularny. Zmiany związane są z pakietem wymagań wprowadzanych w ramach dyrektyw unijnych dotyczących gospodarki o obiegu zamkniętym w Europie. W programie jednodniowych zajęć przewidziano dwa studia przypadków. Pierwsze prowadzone przez Piotra Grodkiewicza, audytora M&M Consulting, drugie przez dr Katarzynę Michniewską z ALK. Dla najbardziej aktywnych słuchaczy organizatorzy przygotowali upominki – książki i czasopisma popularnonaukowe związane z tematem studiów.

Akademia Leona Koźmińskiego jest jedyną uczelnią w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada wszystkie najważniejsze akredytacje biznesowe: EQUIS, AACSB, AMBA oraz CEEMAN. Koźmiński jest również najwyżej notowaną polską szkołą w rankingach „Financial Times”.

Aby wziąć udział w spotkaniach należy wejść na stronę Akademii www.kozminski.edu.pl i zapisać się na wybrany dzień otwarty. Liczba miejsc jest ograniczona.

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...