.
Strona główna Blog Strona 327

KUKE partner w rozwoju biznesu

O roli, wynikach, planach i wspieraniu ekspansji polskich firm rozmawiają: Piotr Stolarczyk, Katarzyna Kowalska i Janusz Władyczak – członkowie zarządu KUKE

KUKE to specyficzna instytucja, odgrywająca niezwykle odpowiedzialną rolę, z której wiele osób nie zdaje sobie do końca sprawy. Czym się właściwie państwo zajmują?

Piotr Stolarczyk: KUKE to firma zapewniająca bezpieczną wymianę handlową polskich przedsiębiorstw zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Nasza działalność skupia się na ubezpieczaniu należności z tytułu sprzedaży towarów i usług z odroczonym terminem płatności, a także na udzielaniu gwarancji ubezpieczeniowych. KUKE oferuje jednak więcej niż przeciętny ubezpieczyciel należności. Jako jedyny podmiot w Polsce mamy prawo do oferowania ubezpieczeń eksportowych gwarantowanych przez Skarb Państwa, które zapewniają bezpieczeństwo w handlu na rynkach podwyższonego ryzyka politycznego. O naszej wyjątkowości stanowi to, że jako jedyni w kraju ubezpieczamy długoterminowe projekty eksportowe o charakterze inwestycyjnym finansowane kredytem o okresie spłaty dwóch lat i więcej, rozsiane po najdalszych zakątkach świata.

W mojej pracy niejednokrotnie ocierałem się o działalność KUKE. Przyznam się jednak, że do tej pory kojarzyłem was jedynie jako specjalistów od rynków byłego Związku Radzieckiego, a państwo obecni są w ponad 100 krajach świata. Czy coś się w tej kwestii zmieniło?

Janusz Władyczak: Istotnie, ma pan rację. Sytuacja jest jednak o wiele bardziej złożona. Obecnie kojarzy się nas przede wszystkim z ubezpieczeniami eksportu na Ukrainę, do Rosji czy na Białoruś. O ile we wspomnianych krajach podwyższonego ryzyka czujemy się wyśmienicie, o tyle nie zawężamy naszej działalności wyłącznie do nich. Podobnie jak w przypadku innych ubezpieczycieli należności w Polsce w naszym portfelu ubezpieczeń eksportowych na pierwszym miejscu znajdują się Niemcy, a zaraz za nimi pozostałe kraje UE. Niemniej większość transakcji, które ubezpieczamy – i to jest mało znany fakt – to transakcje krajowe.

P.S.: Co ciekawe, ogółem KUKE ubezpiecza około 2 proc. wartości polskiego eksportu. Patrząc natomiast bliżej, gdy porównamy z jednej strony Niemcy, a z drugiej Ukrainę, Rosję i Białoruś, widzimy w naszym portfelu, że do Niemiec ubezpieczamy tego eksportu nieco powyżej 1 proc., a do krajów za naszą wschodnią granicą te wartości dochodzą nawet do 8 proc. J.W.: Realizując naszą strategię, staramy się towarzyszyć firmom od samego początku ich drogi biznesowej, najpierw na rodzimym rynku polskim, aby potem wspólnie przenieść biznes poza granice naszego kraju. Od jakiegoś czasu pracujemy nad tym, by zmienić sposób postrzegania KUKE. Co, przyznam, nie jest łatwe. Zależy nam, aby zerwać ze stereotypem firmy mającej pomagać wszystkim w najbardziej skomplikowanych przypadkach, za wszelką cenę i nie zwracając przy tym uwagi na ekonomię transakcji. O ile zostaliśmy powołani, by wspierać polskie przedsiębiorstwa niezależnie od strony, w którą zechcą skierować swoje kroki, o tyle trzeba pamiętać, że przede wszystkim jesteśmy zwykłą komercyjną firmą. Firmą nastawioną na osiąganie jak najlepszych wyników finansowych, a z racji specyfiki naszej działalności firmą świadczącą również usługi z ramienia Skarbu Państwa i dbającą zawsze o jego interes.

Skoro już mówimy o wynikach – w państwa przypadku wyniki za ostatnie osiem miesięcy kształtują się imponująco. Co stoi za tymi rezultatami?

P.S.: Prawdą jest, że odnotowaliśmy co najmniej dwucyfrowy wzrost obrotów i przychodów w każdej naszej linii produktowej. Po ośmiu miesiącach ubezpieczyliśmy obroty o 19 proc. większe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zebraliśmy też o 61 proc. więcej składki, a w ramach ubezpieczeń długoterminowych kredytów eksportowych możemy pochwalić się aż 140-procentowym wzrostem. Warto podkreślić, że wzrost przypisu składki nie wynika z rosnących cen ubezpieczeń należności na rynku, bo te od pewnego czasu systematycznie spadają, ale ze wzrostu wartości ubezpieczonych transakcji. Możemy być zatem dumni, że nasze nowe podejście przynosi zamierzony efekt.

Na czele wspomnianego podejścia stoi klientocentryzm, jeden z filarów nowej filozofii działania KUKE. Czym się on charakteryzuje?

J.W.: Kładziemy mocny akcent na to, by być jak najbliżej klienta, rozumieć jego potrzeby i umożliwiać mu bezpieczne rozwijanie jego biznesu. Chcemy, by wiedział, że bez względu na to, gdzie zapragnie sprzedać swój towar czy swoją usługę, może zawsze na nas liczyć. Będziemy z nim na dobre i na złe. Wielu klientów docenia nasze podejście. Najlepszym tego dowodem jest najniższy w branży wskaźnik rotacji naszych klientów. P.S.: W skomplikowanych projektach, które ubezpieczamy we współpracy z bankami, staramy się tak postępować, aby klient nie tracił czasu i szybko otrzymywał informacje zwrotne, z decyzją ws. udzielenia ubezpieczenia włącznie. Czas bardzo często odgrywa najważniejszą rolę. Zdarzają się sytuacje, w których musimy wyprzedzić banki w tej decyzyjności. Dotychczas proces wyglądał następująco: eksporter musiał mieć kontrakt, nad kontraktem pochylał się bank i strukturyzował. Dopiero na samym końcu procesu był ubezpieczyciel, który pojawiał się, gdy warunki były już uprzednio uzgodnione między podmiotami trans- akcji i za późno było na dokonanie istotnych zmian. Mając na uwadze dobro i oczekiwania naszych klientów, zmieniliśmy proces i stworzyliśmy specjalną ścieżkę postępowania. Teraz, uczestnicząc w projekcie od początku, możemy znacznie szybciej dokonać jego oceny.

Czy to wystarczy?

Katarzyna Kowalska: Oczywiście, że nie. Nieustannie pracujemy nad obsługą posprzedażową i procesami niewidocznymi gołym okiem dla klienta. Optymalizujemy procesy wewnętrzne oraz digitalizujemy wszystkie główne obszary biznesowe KUKE. Wdrażamy nowy system informatyczny do obsługi polis i działalności całej spółki. Wszystko dlatego, że chcemy być nowoczesnym i przyjaznym partnerem biznesowym. Naszym celem jest dostarczenie klientowi takiej usługi, która sprosta nie tylko jego obecnym, lecz także przyszłym oczekiwaniom. Informatyzacja i digitalizacja są jeszcze przez niektóre instytucje traktowane jako przewaga konkurencyjna. Widzimy jednak, że za kilka lat będzie to absolutny must have, bez którego nie da się funkcjonować na rynku, i tak właśnie podchodzimy do wdrażanych u nas rozwiązań.

Jak zarząd wyobraża sobie KUKE za kilka lat? Do czego dążycie?

J.W.: Zgodnie z naszą wizją pragniemy zostać najczęściej rekomendowanym partnerem biznesowym w obszarze ubezpieczeń należności i dóbr inwestycyjnych, gwarancji ubezpieczeniowych oraz rozwiązań finansowo-ubezpieczeniowych, szytych na miarę i dedykowanych polskim przedsiębiorcom. To dość jasny cel, który stawiamy przed sobą i przed organizacją. A jak mawia Brian Tracy: „Ustalenie jasnego celu jest początkiem każdego sukcesu”. Głęboko wierzymy, że jesteśmy w stanie go osiągnąć.

Dużo czasu poświęca się w mediach przyjętej przez rząd Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), powstałej w Ministerstwie Rozwoju, a traktującej dość dużo o eksporcie. Na ile zarówno ta strategia, jak i działania Ministerstwa Rozwoju, któremu spółka podlega, determinują strategię działania samego KUKE? Czy KUKE jest zobligowane do wspierania ekspansji polskich firm?

K.K.: Ministerstwo Rozwoju, któremu podlega KUKE, ma istotny wpływ na strategię działalności spółki, w szczególności w części biznesu gwarantowanej przez Skarb Państwa. To, że rozwój i ekspansja polskich przedsiębiorstw są dla Ministerstwa Rozwoju priorytetowe, zostało odzwierciedlone w postaci wskazania ekspansji zagranicznej polskich przedsiębiorstw jako jednego z filarów SOR. Do niedawna w relacjach polskich firm z rynkami zagranicznymi funkcjonowało określenie „eksport”. „Ekspansja” to określenie najpełniej obrazujące współczesny biznes – polskie firmy zdobywają zagraniczne kontrakty, jednocześnie niejednokrotnie inwestując za granicą, rozwijając swoje firmy i tworząc podmioty zależne. Celem KUKE jest zapewnienie bezpieczeństwa ekspansji zagranicznej, a także rozbudzenie jak największego apetytu przedsiębiorstw właśnie na tę ekspansję. Ministerstwo określa priorytetowe rynki, na których chętnie widziałoby polskie przedsiębiorstwa. Rynki o dużym potencjale, na których firmy mają realną szansę, by zaistnieć. Naszą rolą jest otwarcie wybranych rynków, ale nie tylko tych, które są na tyle nierozpoznane dla polskich przedsiębiorstw, że generują zbyt duże ryzyko. Jest to ryzyko obiektywne i uzasadnione, ale także bywają rodzaje ryzyka nieracjonalne, wynikające z nieznajomości realiów danego rynku. Dobrym przykładem jest Białoruś, gdzie mamy, jako KUKE, pozytywne doświadczenia płatnicze, jeżeli chodzi o tamtejszych kontrahentów, natomiast w postrzeganiu tego kraju pokutuje sporo negatywnych stereotypów, pochodzących najczęściej po prostu z przekazu medialnego.

Ważnym etapem w realizacji SOR było powstanie Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Co to daje przedsiębiorcy z punktu widzenia KUKE?

K.K.: Strategia Grupy PFR zakłada stworzenie wyspecjalizowanych centrów kompetencyjnych, poprawiających efektywność działania wszystkich podmiotów w Grupie. Nowy model instytucji rozwoju w ramach zintegrowanego nadzoru i kanałów kontaktu z przedsiębiorcami daje klientom KUKE łatwiejszy dostęp do oferty produktów i usług. Nasi klienci zyskują znacznie szerszą paletę produktową, zlokalizowaną w jednym miejscu, ponieważ możemy łączyć ubezpieczenia z produktami finansowania dłużnego i kapitałowego. Złożone projekty eksportowe, o których mówimy, wymagają często połączenia różnych elementów. Jesteśmy w stanie zaproponować naszym klientom pełną ofertę w tej dziedzinie, niezależnie od tego, z której instytucji w ramach Grupy PFR pochodzi dana usługa. Korzyści dla klientów z synergii w ramach Grupy PFR można uzmysłowić na przykładzie Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIiH), która obecnie dość intensywnie tworzy sieć zagranicznych trade office’ów. Z jednej strony biura mają stanowić dla nas źródło informacji o ryzyku zagranicznym, z drugiej zaś będą pomagały przedsiębiorcom uzyskiwać informacje o lokalnych rynkach. Będąc na miejscu oraz mając wiedzę o produktach, KUKE najlepiej przekaże przedsiębiorcom informacje o atrakcyjności danego rynku, a także będzie w stanie dopasować optymalne rozwiązania z zakresu produktów ubezpieczeniowych KUKE do danej sytuacji i potrzeb klienta.

Rozwiązania skierowane do sektora małych i średnich przedsiębiorstw stanowią integralną część działalności zarówno PFR, jak i Ministerstwa Rozwoju. Jak KUKE zapatruje się na ten sektor i jego potrzeby?

J.W.: Badania i moje doświadczenie pokazują, że ten sektor w jednej trzeciej prawie w ogóle nie korzysta z instrumentów zabezpieczających – ani ubezpieczeń, ani instrumentów bankowych. Najczęściej właściciel małego przedsiębiorstwa jest zaangażowany całkowicie w działalność stricte operacyjną swojej firmy i nie ma na nic innego czasu. Dlatego takie instytucje jak KUKE muszą obok swojej normalnej działalności mieć też charakter edukacyjno-misyjny, aby budować wśród małego biznesu świadomość potrzeby korzystania z dostępnych rozwiązań. Rozwiązań mających na celu umożliwienie firmom bezpiecznego handlu. Działając w ten sposób, ucząc, jednocześnie kreujemy rynek dla samych siebie.

Jak rozumiem, za wspomnianymi działaniami idą też jakieś rozwiązania, które KUKE dedykuje małym i średnim przedsiębiorstwom?

J.W.: Wspólnie z PKO Bankiem Polskim szukaliśmy idealnego rozwiązania i w czerwcu wprowadziliśmy wspólnie na rynek Polisę na Świat. Jest to ustandaryzowany produkt właśnie dla tzw. misiów, czyli małych i średnich przedsiębiorstw, ze szczególnym uwzględnieniem najmniejszych podmiotów. Docieramy do tego segmentu klientów poprzez sieć 1,2 tys. placówek PKO Banku Polskiego w całym kraju. To doradca w banku ma najlepszą wiedzę o swoim kliencie, zna jego historię oraz potrzeby. To on również ma z klientem najlepszy kontakt. Dzisiaj produkt można kupić bez przedstawiania dodatkowych dokumentów, wyłącznie na podstawie danych już będących w systemie bankowym. Szybko i bez zbytnich formalności.

Tak się zastanawiam, czy posiadanie parasola ochronnego w postaci nabytego ubezpieczenia transakcji nie usypia czujności firm, które ubezpieczacie?

P.S.: To bardzo ważne pytanie, bo dotyczy bezpieczeństwa i stabilności całego systemu. Mamy tu do czynienia z dwoma produktami – krótkoterminowym, gdzie ubezpieczamy samego eksportera, który wysyła swój towar oraz tę konkretną wierzytelność. Zawsze w tych ubezpieczeniach stosujemy udział własny. Podobne podejście stosujemy w transakcjach długoterminowych, które dotyczą finansowania i ubezpieczenia dóbr inwestycyjnych i najczęściej połączone są z kredytem bankowym. W zależności od transakcji oczekujemy od banków, które są podmiotem ubezpieczającym, również udziału własnego. Czyli bank np. w 95 proc. jest objęty ochroną ubezpieczeniową, a w 5 proc. realizuje ją w oparciu o własny kapitał. Dzięki takiemu zabiegowi zarówno w jednym, jak i drugim przypadku ubezpieczający jest bardziej zainteresowany tym, aby nic się z ubezpieczaną transakcją złego nie wydarzyło, gdyż poprzez udział własny partycypuje w potencjalnej stracie.

Na koniec podsumujmy. Na czym polega wyjątkowość oferty KUKE skierowanej do przedsiębiorców?

P.S.: Działając jako grupa kapitałowa KUKE, zapewniamy jednocześnie bezpieczeństwo obrotu handlowego w każdym zakątku świata (w tym w Polsce) – z czym jesteśmy kojarzeni głównie jako ubezpieczyciel – a także, jakże potrzebną, płynność finansową poprzez obsługę należności w drodze faktoringu. Ostatnia usługa świadczona jest przez naszą spółkę factoringową KUKE Finance, która tylko w zeszłym roku dostarczyła na rynek miliard złotych finansowania krótkoterminowego. Tym samym odnotowała najwyższą dynamikę wzrostu obrotów spośród firm zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów za rok 2016.

 

Od zgłoszenia projektu do rozpoczęcia współpracy

Fundusze venture capital przeznaczają na wybrany projekt od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów złotych. Wspierają spółki nie tylko kapitałem, ale także swoim doświadczeniem i wiedzą, szczególnie w kwestiach dotyczących zarządzania finansami oraz prawnych. Jakie dokładnie etapy przechodzi przedsiębiorstwo, by otrzymać takie wsparcie oraz ile trwa proces pozyskania inwestora?

Młodzi przedsiębiorcy, żeby rozwijać swój biznes i osiągać założone cele, potrzebują odpowiedniego wsparcia. Pomocną dłoń wyciągają do nich fundusze venture capital, ale zanim dojdzie do podpisania umowy inwestycyjnej, przedsiębiorcy muszą przejść przez proces inwestycyjny. – W głównej mierze czas trwania takiego procesu uzależniony jest od stopnia przygotowania danego projektu. Zazwyczaj na analizę merytoryczną projektu, due diligence prawne oraz finansowe, a także przygotowanie umowy inwestycyjnej i negocjacje jej ostatecznych warunków potrzeba około 3 miesięcy. Duży wpływ na długość procesu ma również przebieg współpracy z pomysłodawcami projektu na poszczególnych jego etapach – informuje Krystyna Kalinowska, Dyrektor Inwestycyjny z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego. Jak zatem przebiega cały proces inwestycyjny?

Analiza potencjalnych projektów inwestycyjnych

Przedsiębiorcy, którzy chcą otrzymać wsparcie ze strony funduszu venture capital, w pierwszej kolejności powinni przedstawić inwestorowi swój projekt. – W celu zgłoszenia projektu należy przesłać do funduszu teaser inwestycyjny lub formularz zgłoszenia projektu. Taki dokument powinien być krótki i zawierać najbardziej istotne informacje, takie jak: opis oferowanych produktów lub usług, przewagi konkurencyjne, wysokość poszukiwanych środków i ich planowane przeznaczenie, kluczowe parametry finansowe.

Warto także podać informacje odnośnie doświadczenia osób zarządzających, ponieważ kompetentny zespół jest dla funduszu kluczowym kryterium przy podejmowaniu decyzji o zaangażowaniu się w konkretne przedsięwzięcie – wyjaśnia Krystyna Kalinowska z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego. Spośród otrzymanych zgłoszeń fundusz wybiera te, które dotyczą najciekawszych oraz najlepiej przygotowanych projektów. Wtedy dochodzi do pierwszego spotkania z pomysłodawcami. Na tym etapie przeprowadzana jest wstępna ocena i weryfikacja przedstawionego projektu oraz zespołu zarządzającego i podpisywana jest umowa o zachowaniu poufności (NDA – Non Disclosure Agreement). Następnie przeprowadzana jest analiza merytoryczna i finansowa pomysłu na biznes.

Term Sheet

Projekt, który zainteresował inwestora przechodzi do następnego etapu. Kolejnym krokiem pomysłodawców i inwestora jest uzgodnienie wstępnych warunków, takich jak wysokość inwestycji, wycena udziałów, termin realizacji inwestycji i podpisanie listu intencyjnego – tzw. term sheet. Taki list zawiera kluczowe warunki przyszłej transakcji i zwykle również zobowiązanie pomysłodawców do nieprowadzenia negocjacji z innymi inwestorami przez pewien okres. Co ważne, term sheet nie jest wiążącym dokumentem i nie zobowiązuje żadnej ze stron do zawarcia transakcji.

Badanie due diligence i zawarcie umowy

Następnie przeprowadzane jest szczegółowe badanie finansowe oraz prawne spółki, tzw. due diligence. – Pogłębiona analiza podmiotu obejmuje między innymi analizę biznesową oraz audyt prawny i podatkowy. Jej celem jest identyfikacja ryzyk związanych z dotychczasową działalnością przedsiębiorstwa. Natomiast jeżeli w ramach inwestycji ma dojść do powołania nowego podmiotu, ustalane są warunki zawiązania takiej spółki – wyjaśnia Krystyna Kalinowska z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego. Na tym etapie dochodzi do finalnej oceny projektu i identyfikacji wszystkich zagrożeń związanych z inwestycją.

Inwestycja

Po zakończeniu badania due diligence następuje ostateczne zatwierdzenie decyzji o inwestycji przez komitet inwestycyjny funduszu. Na tym etapie negocjowane są ostateczne warunki transakcji oraz zapisy w umowie inwestycyjnej. Po podpisaniu umowy eksperci funduszu ściśle współpracują z zarządem w celu monitoringu i weryfikacji przyjętej strategii. Fundusz zapewnia wsparcie doradcze, m.in. w kwestiach prawnych, finansowych oraz podatkowych. – Zwykle fundusz jest reprezentowany w spółce przez przedstawicieli delegowanych do rady nadzorczej. W ten sposób monitorujemy bieżącą działalność oraz wyniki osiągane przez firmę. Na co dzień pozostawiamy właścicielom wolną rękę w prowadzeniu biznesu, co ma duży wpływ na szybkie podejmowanie decyzji i swobodę działania. W kwestiach strategicznych zarząd może jednak zawsze liczyć na nasze wsparcie – tłumaczy Krystyna Kalinowska z Podlaskiego Funduszu Kapitałowego.
Droga do podpisania umowy inwestycyjnej z funduszem venture capital trwa od trzech miesięcy do nawet pół roku i wymaga zaangażowania ze strony inwestora, a także pomysłodawców projektu. Jednak sfinalizowana umowa to często początek wieloletniej współpracy i – jak przyznaje wielu młodych przedsiębiorców – szansa na realizację strategii, a także wejście w świat „wielkiego biznesu”.

O funduszu

Podlaski Fundusz Kapitałowy jest jednym z najstarszych funduszy venture capital działających w Polsce. Fundusz został utworzony w 1995 roku, w ramach Polsko-Brytyjskiego Programu Rozwoju Przedsiębiorczości. Od tamtej pory zrealizował kilkadziesiąt inwestycji na łączną kwotę ponad 40 mln zł, z sukcesem finalizując wiele transakcji. Fundusz może przeznaczyć na jeden projekt kwotę od 400 tys. do 1,5 mln zł, w formie objęcia udziałów lub udzielenia pożyczki. Podlaski Fundusz Kapitałowy wspiera zarówno młode przedsiębiorstwa na etapie start-up, jak również firmy będące w fazie wzrostu i ekspansji.

Dr Irena Eris Tasty Stories

Unikatowy projekt kulinarny Dr Irena Eris Tasty Stories, odkrywający smaki Warmii i Mazur, zakończył się niezwykłą Kolacją Sielanka i owacją na stojąco dla trzech wybitnych szefów kuchni Hoteli SPA Dr Irena Eris.

Ideą projektu Dr Irena Eris Tasty Stories jest przybliżenie gościom Hoteli SPA Dr Irena Eris oraz wszystkim sympatykom dobrej kuchni najlepszych lokalnych wytwórców oraz ich produktów, które szefowie kuchni Hoteli SPA Dr Irena Eris zamieniają w kulinarne arcydzieła. Weekend 20-22 października w Hotelu SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie był zwieńczeniem drugiej i ostatniej w tym roku odsłony projektu Dr Irena Eris Tasty Stories.

W piątek (20 X) zorganizowano kulinarny wieczór w Rybakówce, otwarty dla gości Hotelu oraz okolicznych mieszkańców. Spotkanie na świeżym powietrzu przy grillu i ognisku było okazją do degustacji między innymi wędzonych ryby (jesiotra, sielawy, siei i pstrąga) z Tradycyjnej Wędzarni Warmińskiej Jarosława Parola, a także przygotowanych przez szefów kuchni i kucharzy z Hotelu SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie różnorodnych specjałów, jak pasztet rybny, paprykarz, ryby marynowane (okoń, leszcz, płoć), biała kiełbasa z pstrąga, sałatka z buraków, z kozim serem i czarnuszką;  kiszone warzywa i soki z warzyw oraz chleby na naturalnym zakwasie czy zniewalające ciasta (marchewkowe, dyniowe i żurawinowe). Na rozgrzewkę można było raczyć się wybornymi nalewkami staropolskimi od Karola Majewskiego. I  grzanym piwem z browaru Kormoran.

Równie atrakcyjnie rozpoczęła się sobota (21 X) od uroczystego regionalnego śniadania i prezentacji wyrobów bohaterów Dr Irena Eris Tasty Stories w lobby Hotelu. Piwa z Browaru Kormoran wzbudziły entuzjazm nie tylko miłośników złocistego napoju, ale i słodkości – goście mieli okazję spróbować wybornego kremu czekoladowo-śliwkowo-piwnego wytworzonego na bazie owoców dodawanych do jednego z piw – Imperium Prunum. Stèphane Lefevre, właściciel Owczarni Lefevre oczarował swoimi fantastycznymi serami owczymi. Francuska tradycja kulinarna, w której wychował się Stèphane plus jego ogromna praca i dokładność przy wytwarzaniu serów, przekładają się na produkty, które walorami w niczym nie ustępują serom z Francji. Mieczysław Babalski z firmy Bio Babalscy przywiózł ekologiczne makarony, mąki oraz płatki. Produkowane w większości z zapomnianych obecnie starych odmian zbóż – z płaskurki, samopszy oraz orkiszu, mają ogromne wartości prozdrowotne. Jarosław Parol z Tradycyjnej Wędzarni Warmińskiej pokazał, że świeżo uwędzona ryba jest bezkonkurencyjna i nie potrzebuje wielu dodatków. Mariusz Białek, właściciel gospodarstwa Hereford Warmia, pokazał jak z sukcesem łączyć wielki biznes z jakością na najwyższym światowym poziomie. Mieliśmy okazję próbować doskonałej wołowiny z mięsa krów rasy hereford. Tajemnica jej smaku tkwi w sposobie hodowli bydła mięsnego – wolny chów na świeżym powietrzu, praktycznie przez cały rok. Na regionalnym śniadaniu nie zabrakło oczywiście pań z Koła Gospodyń Wiejskich z Pietrzwałdu w barwnych regionalnych strojach, które dołączyły ze swoimi smakowitościami, a także pszczelarzy – pasjonatów – Marty i Tomasza Wysokińskich z Siedliska Pasieka, prezentujących różnorodne gatunki miodów konfekcjonowanych na zimno.

Z nastaniem zmroku rozświetliła się Gospoda Sielanka, gdzie miało miejsce Le Grande Finale. Po raz pierwszy w historii Hoteli SPA Dr Irena Eris, trzej szefowie kuchni – Łukasz Wojtas, gospodarz i Szef Kuchni Restauracji Romantyczna w Hotelu SPA Dr Irena Eris na Wzgórzach Dylewskich, Janusz Myjak –  Szef Kuchni Restauracji Szósty Zmysł w Hotelu SPA Dr Irena Eris Krynica Zdrój oraz Przemysław Gryz – p.o. Szef Kuchni Restauracji Art Déco w Hotelu SPA Dr Irena Eris Polanica Zdrój – wspólnie przygotowali ekskluzywny wieczór kulinarny, wieńczący projekt Dr Irena Eris Tasty Stories. W finałowej Kolacji Sielanka wzięli udział właściciele hotelu Irena Eris i Henryk Orfinger, przedstawiciele lokalnych władz oraz Gminy Ostróda – partnera zachodniomazurskiej odsłony „Tasty Stories”, a także goście Hotelu i przedstawiciele mediów.

Podczas wieczoru, gościom zaserwowano dziesięciodaniowe, niezwykle ambitne  menu przygotowane z najlepszych lokalnych produktów i pokazujące kunszt kulinarny szefów kuchni Hoteli SPA. Bardzo różnorodne, złożone również z regionalnych smaków obecnych na co dzień w kuchniach wszystkich trzech szefów, na przykład – z dodatkiem kiszonych rydzów z Krynicy oraz miodu z własnej pasieki Hotelu SPA Dr Irena Eris w Polanicy-Zdroju. Największe uznanie gości zdobył sum w tataraku, mazurska zupa rybna oraz deser – śliwka z piwem. Z solidną i fachową wiedzą, jak i ogromną lekkością, nie stroniąc od zabawnych ciekawostek, opowiadał o winach dobranych specjalnie do dań Łukasz Bogumił sommelier Wineonline.pl (partner wydarzenia). Uczestnicy kolacji mieli też okazję zobaczyć filmowe portrety zaproszonych do projektu regionalnych wytwórców.

Po zakończeniu kolacji degustacją wykwintnych petits foures nastąpił czas podziękowań dla tych, którzy przyczynili się do powstania oraz realizacji projektu Dr Irena Eris Tasty Stories. Niesamowitą niespodzianką i wyrazem najwyższego uznania była owacja na stojąco, jaką goście zgotowali wszystkim kucharzom oraz ich pomocnikom, a także zespołowi kelnerskiemu, który zadbał o perfekcyjny serwis.

Piękna dekoracja Gospody Sielanka była dziełem partnera projektu – magazynu Weranda. Elegancką zastawę stołową zapewniła firma Gastro Magic. O komfort podczas wieczoru zadbała firma Rent Design. Dzięki radiu RDC i agencji Copuz.com projekt, jak i związane z nim wydarzenia zyskały ogólnopolski rozgłos. Gości spoza hotelu przewiozły limuzyny partnera przedsięwzięcia – BMW.

Irena Eris poproszona o komentarz, powiedziała: „Dr Irena Eris Tasty Stories to projekt, którego celem jest propagowanie odpowiedniej jakości lokalnego jedzenia, do czego przywiązujemy ogromną wagę  w naszych Hotelach SPA. Zauważyliśmy, że ludzie już przestali interesować się ilością jedzenia, a zwracają większą uwagę na jego jakość. Natomiast nie wiedzą, jakich wspaniałych producentów mamy w każdym z regionów. Są to malutkie manufaktury, często firmy rodzinne. Postanowiliśmy więc te smakowitości rozpropagować wśród naszych gości. Na Wzgórzach Dylewskich zostaliśmy wsparci przez władze lokalne i to jest wspaniałe, że możemy działać wszyscy razem. Bardzo się cieszę, że taki pomysł powstał. Myślę, że będzie wielu naśladowców – i niech będzie ich jak najwięcej.”

Organizatorzy dziękują serdecznie wszystkim osobom, które przyczyniły się do sukcesu projektu Dr Irena Eris Tasty Stories.

PGD z nowymi autoryzacjami

 

Grupa PGD porozumiała się z Fiat Chrysler Automobiles odnośnie sprzedaży marek Abarth, Alfa Romeo oraz Jeep. Oznacza to, że Grupa reprezentuje obecnie aż dwanaście marek.

PGD rozpoczęła współpracę z FCA w 2006 roku wraz z uruchomieniem warszawskiego dealerstwa Euromobil z autoryzacjami Fiat i Fiat Professional. Pod brandem Euromobil będą działać także nowe przedstawicielstwa. Są one zlokalizowane w Centrum Motoryzacyjnym Toruńska w Warszawie, dzięki czemu klienci będą mieli możliwość odbycia w jednym miejscu jazdy testowej aż 27 wersjami samochodów produkowanych przez włoski koncern.

Marki FCA realizują nową strategie produktową. Rynek znakomicie przyjął  nowe Tipo, mamy już w ofercie nowego Jeepa Compassa, z kolei Alfa Romeo oferuje, również znakomicie przyjęte przez prasę i klientów, nowe modele Giulia i Stelvio. Wszystkie marki zachowują swój charakter, dzięki czemu możemy spełnić oczekiwania różnych klientów. Uważamy, że te samochody będą siłą napędową sprzedaży i dlatego z optymizmem patrzymy na nowy rozdział współpracy – mówi Grzegorz Hankus, prezes Grupy PGD. Z perspektywy fanów motoryzacji ogromną radość sprawia nam fakt, że możemy zaproponować naszym klientom nowe marki, postrzegane jako ikony sportu, tak jak Alfa i Abarth oraz kultowe terenówki Jeep – dodaje Grzegorz Hankus.

Obecnie PGD prowadzi działalność na rynkach krakowskim, poznańskim, śląskim i warszawskim. Grupa reprezentuje marki: Abarth, Alfa Romeo, Fiat, Ford, Hyundai, Jeep, KIA, Mitsubishi, Nissan, Opel, Seat i Suzuki.

Dr Irena Eris Tasty Stories – opowiedziane smakiem w Hotelu SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie

Dr Irena Eris Tasty Stories – Opowiedziane smakiem, to unikatowy projekt kulinarny stworzony przez Hotele SPA Dr Irena Eris. Zainspirowany został ludźmi i ich historiami, którzy z pasją tworzą i kreują smaki, bo to dzięki nim smak budzi w nas emocje.

Na Dr Irena Eris Tasty Stories składają się, poznawane podczas cyklicznych spotkań kulinarnych, historie o twórcach jedzenia, opowiedziane przez lokalnych producentów i wybitnych szefów kuchni – o ich umysłach, sercach i życiowych historiach. To oni są głównymi bohaterami opowieści, bowiem oni są pierwszym i ważnym źródłem smaków, które są goszczą na talerzach w restauracjach Hotel SPA Dr Irena Eris.

Weekend 20-22 października w Hotelu SPA Dr Irena Eris Wzgórza Dylewskie w Wysokiej Wsi,  jest zaproszeniem do odkrywania smaków regionu warmińsko-mazurskiego. Przewodnikiem po regionie będzie Łukasz Wojtas Szef Kuchni Restauracji Romantyczna. Piątkowe popołudnie (20 X), rozpocznie się od spotkania przy ogniu i grillu w Rybakówce. Goście hotelowi oraz okoliczni mieszkańcy (wstęp wolny), będą mieli okazję do spróbowania słodkowodnych ryb oraz dań z warzyw korzeniowych i kiszonek, a także wysłuchania opowieści ekspertów od kulinariów, w tym szefów kuchni z trzech Hoteli SPA Dr Irena Eris.

Sobotnie śniadanie degustacyjne „Jesienny stół” (21 X) to okazja do wspólnego spotkania gości hotelowych z producentami i degustowania ich specjałów. Na pięknie udekorowanym stole pojawią się różnorodne smakołyki (m.in. sery owcze, szynka dojrzewająca, ryby wędzone czy domowe pieczywo) przywiezione przez bohaterów projektu Dr Irena Eris Tasty Stories.

Wieczorna ekskluzywna Kolacja „Sielanka” (21 X) – będzie podsumowaniem kulinarnej podróży po smakach regionu. Po raz pierwszy w ten wyjątkowy wieczór połączą siły, talenty i wiedzę wszyscy szefowie kuchni trzech Hoteli SPA Dr Irena Eris – Łukasz Wojtas (Restauracja Romantyczna na Wzgórzach Dylewskich, Janusz Myjak (Restauracja Szósty Zmysł w Krynicy-Zdroju) i Przemysław Gryz (p.o. szef kuchni w Restauracji Art Déco w Polanicy-Zdroju). Sięgając do bogactwa lokalnych produktów, przyrządzą popisowe, autorskie dania łączące w sobie regionalne receptury z nowoczesnymi, modnymi oraz tradycyjnymi – wracającymi do łask, technikami kulinarnymi. Smaki poszczególnych dań dopełnią wyborne wina dobrane przez sommeliera z wineonline.pl. Tłem snutych wieczorem opowieści stanie się piec chlebowy, w którym upieką się pachnące bochny chleba specjalnie na ten magiczny wieczór.

Albumem gromadzącym opowieści ludzi tworzących z pasją smaki trafiające na talerze jest strona www.DrIrenaErisTastyStories.com. Dostępne są na niej sylwetki producentów lokalnych oraz wybitnych szefów kuchni uczestniczących w projekcie w formie filmów i wywiadów. Kolorytu dodaje opowieściom bogata galeria zdjęć.

Projekt realizowany jest we współpracy z Gminą Ostróda, jako Partnerem Głównym, lokalnymi producentami oraz partnerami: BMW, Weranda, wineonline.pl, Gastro Magic i Cheman.

PEKAES – wielkie operacje z pełną mocą

PEKAES, czołowy operator logistyczny, oferuje usługę transportu towarów ponadgabarytowych. Dzięki wykorzystaniu różnych środków transportu, przewóz dużych ładunków obejmie swoim zasięgiem niemal cały świat.

PEKAES stawia na nieustanny rozwój i innowacyjne podejście do potrzeb Klientów. Odpowiedzią na nowe wyzwania logistyczne jest wzbogacenie oferty o przewozy ponadnormatywne.

Nowy serwis PEKAES obejmuje transport ładunków, które z uwagi na wymiary czy ciężar wymagają indywidualnych rozwiązań. Wśród bogatej palety tego typu towarów znajdują się między innymi konstrukcje stalowe, maszyny i urządzenia przemysłowe, budowlane, rolnicze, prasy a także potężne kotły, transformatory i generatory. PEKAES zorganizuje również transport łodzi, jachtów, ogromnych zbiorników, pieców przemysłowych, elementów elektrowni wiatrowych czy nowoczesnych pojazdów szynowych, jak i wielu innych dużych ładunków.

– Do obsługi zleceń w tym zakresie dedykowaliśmy w PEKAES zespół ekspertów z ponad 20-letnim doświadczeniem w realizacji przewozów ponadgabarytowych. To co wyróżnia nasz serwis od innej tego typu oferty dostępnej na rynku, to wysoka jakość świadczonych usług, ogromne zaangażowanie i indywidualne podejście naszych ekspertów do każdego zlecenia. – stwierdza Maciej Bachman, Prezes Grupy PEKAES.

Operator w ramach nowej usługi zapewnia koordynację przewozów ponadgabarytowych w całym łańcuchu dostaw z wykorzystaniem różnych środków transportu: począwszy od drogowego, poprzez morski, lotniczy, kolejowy czy śródlądowy.

PEKAES oferuje również przeładunek towarów ciężkich i ponadgabarytowych, weryfikację trasy przejazdu oraz organizację zezwoleń specjalnych. Jeśli transport danego towaru będzie wymagał aranżacji eskorty policji, służb cywilnych czy sprawdzenia przejazdu, PEKAES można także powierzyć realizację takich zadań.

– Zapewniamy naszym Klientom również pełną obsługę celną i wiele usług dodatkowych. Wśród nich wymienię m.in. ekspertyzy mostowe, czasowy demontaż infrastruktury drogowej. Możemy przeprowadzić najbardziej złożone operacje logistyczne i podjąć się różnych wyzwań, takich jak na przykład usługi dedykowane dla producentów maszyn i urządzeń polegające na rozładunku i precyzyjnym ustawieniu maszyn czy też urządzeń na fundamentach. Do każdego zadania podchodzimy indywidulanie, z największym zaangażowaniem – dodaje Robert Alot, Kierownik Działu Przewozów Ponadgabarytowych PEKAES.

8 generacji PHANTOMA pod jednym dachem

Przez cztery miesiące publiczność, będzie okazja podziwiać przedstawicieli wszystkich generacji Phantoma.

Firma Rolls-Royce otworzyła przy Kurfürstendamm 31, jednej z najsłynniejszych ulic Berlina, wyjątkową ekspozycję „The Phantom Story”, powstałe w ciągu ostatnich 92 lat. Wystawa stanowi formę powitania kolejnej generacji flagowego modelu Rolls-Royce na tle historycznych egzemplarzy, które powstały w ciągu ostatnich 92 lat.

Phantom IV który należał do Aga Chana

Prawdziwą atrakcją wystawy jest królewski Phantom należący niegdyś do Aga Chana III znanego z łączenia wystawnego stylu życia właściciela koni czystej krwi z rolą lidera Ligi Muzułmańskiej. Aga Chan był jednym z 18 głów państw i członków rodzin królewskich, które zamówiły model Rolls-Royce Phantom IV. W latach 1937 – 1939 Aga Chan III był prezydentem Ligi Narodów. Na swoim koncie miał także 5 zwycięstw w Derbach oraz 13 tytułów „Champion Owner” w dorocznych brytyjskich wyścigach. Nadwozie Phantoma IV Aga Chana zostało przygotowane przez firmę Hooper. Poznamy je po falujących liniach, ukrytych tylnych kołach oraz karoserii w stylu Sedanca de Ville (gdzie tylko tylni przedział samochodu jest zakryty dachem). We wnętrzu znajduje się wystawna czerwona skóra ze słynnej firmy Connolly. Samochód powstawał aż przez dwa lata (1950-52) ze względu na wiele dodatkowych elementów zamontowanych na osobiste życzenie właściciela. Były to m.in. ruchome lusterko, ukryte srebrne szczoteczka i grzebień z wygrawerowanym królewskim herbem Aga Chana, który widniał również na drzwiach – jak również dyktafon oraz kompletny zestaw piknikowy. Phantom IV Aga Chana został użyczony na wystawę “The Great Eight Phantoms” przez pana Iona Tiriaca.

fot. Wnętrze Phantoma kastomizowanego dla Aga Chana

Kolekcjonerzy i właściciele takich samochodów uznają je za dzieła sztuki. Belgijski artysta, Charles Kaisin, stworzył specjalną instalację, która wzbogaca wystawę w Berlinie. Na 3,1 m wysokie, 2 m szerokie oraz na 2,1 m w trzecim wymiarze dzieło niejako unosi się z elegancją w przestrzeni. Stworzone z ręcznie złożonych figurek origami tworzy Spirit of Ecstasy – znak rozpoznawczy najbardziej luksusowej limuzyny na świecie. Do przygotowania tej instalacji wykorzystano w sumie 3000 identycznych, ręcznie złożonych fragmentów origami, każdy o wielkości 25 cm. Unikalny projekt stanowi pokaz prawdziwego kunsztu, pomysłowości, wizji oraz przywiązania do detalu, z których znany jest Kaisin, wykładowca designu w Saint-Luc Architecture School w Brukseli.

fot. Charles Kaisin ocenia swoje dzieło

Wystawa The Phantom Story

adres Kurfürstendamm 31 (BMW Haus), 10719 Berlin.

Godziny otwarcia:

Pon.-Pt.           10:00–19:00
So.-Nd.            10:00–18:00

Wejście na wystawę jest bezpłatny.

fot. kształt figurki Spirit of Extasy wykonany z origami


Samochody dla biznesu – osobowe, użytkowe i z napędami alternatywnymi na targach Fleet Market 2017

22 listopada br. w Centrum EXPO XXI w Warszawie odbędą się Ogólnopolskie Targi Motoryzacyjne i Biznesowe FLEET MARKET 2017. To już dziewiąta edycja targów dedykowanych przede wszystkim przedsiębiorcom i właścicielom firm, którzy są obecnymi lub potencjalnymi nabywcami samochodów firmowych i usług flotowych. W tym roku zostanie pokazanych blisko 200 samochodów osobowych i dostawczych, w tym luksusowe auta z segmentu premium, samochody ekologiczne – z napędem elektrycznym i hybrydowym oraz samochody koncepcyjne.

Już od dziewięciu lat Importerzy wybierają targi Fleet Market jako miejsce do zaprezentowania premier motoryzacyjnych. W tym roku, po raz pierwszy w Polsce, właśnie na targach Fleet Market,  zostanie pokazanych min. 15 premierowych modeli, m.in. AUDI A8, Citroën C3 Aircross, DS 7 Crossback, Ford GT, Hyundai Kona, Hyundai i30N, KIA Stinger, KIA Stonic, Mercedes Klasy X, Nissan Leaf, Opel Insignia GSi, SEAT Arona, Škoda Karoq, Volkswagen Polo, Volkswagen T-Roc oraz specjalna niespodzianka BMW. Nie lada gratką będą modele koncepcyjne, które na targach motoryzacyjnych w Polsce pojawiają się niezwykle rzadko.

Targom Fleet Market towarzyszy także rozbudowana część konferencyjna odbywająca się niezależnie na I piętrze głównego budynku EXPO XXI. Tym razem największy nacisk zostanie położony na elementy związane z ofertą finansową skierowaną do przedstawicieli firm z sektora MŚP. Przedstawione zostaną oferty programów finansowych importerów, a także firm leasingowych i car fleet management. Eksperci omówią zalety fiskalne tego typu rozwiązań. Jak zawsze nie zabraknie analizy nadchodzących w 2018 roku zmian prawnych i podatkowych, ze szczególnym uwzględnieniem zmian w podatku VAT, PIT i CIT. Na specjalne zaproszenie magazynu Fleet przyjedzie Steven Schoefs – redaktor naczelny magazynu Fleet Europe, który podzieli się z gośćmi najlepszymi praktykami europejskimi w zakresie elektromobilności i pojazdów autonomicznych.

Podczas targów Fleet Market wspólnie z PZPM będziemy obchodzić finał obchodów 25-lecia Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Prezes Związku – pan Jakub Faryś przygotował na tę okoliczność specjalne wystąpienie.

Szczegóły dotyczące targów, harmonogram konferencji oraz lista premier i nowości motoryzacyjnych, jakie zostaną zaprezentowane podczas targów, na bieżąco są aktualizowane na stronie internetowej www.fleetmarket.pl.

 

Ważne Informacje

Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

Stop the clock na rynku ESG

ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...