.
Strona główna Blog Strona 31

Kampania „TERMOMODERNIZACJA + DOBRY MONTAŻ” – czas na nową edycję!

Rusza nowa, 11. edycja ogólnopolskiej kampanii „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ”. Organizowana przez Związek POiD akcja edukuje i inspiruje odbiorców, promując korzyści płynące z głębokiej termomodernizacji budynków z dobrym montażem.

Termomodernizacja zwiększa efektywność energetyczną budynków, oszczędza energię, pieniądze, cenne zasoby i poprawia komfort życia. Samo zastosowanie nowoczesnych produktów, takich jak styropian, okna, drzwi czy pompy ciepła, jednak nie wystarczy kluczowe znaczenie ma ich dobry montaż, który zapewnia szczelność, trwałość i osiągnięcie optymalnych efektów inwestycji.

O korzyściach płynących z dobrze wykonanej termomodernizacji budynków mówi kampania „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ”. Najnowsza odsłona to już 11. edycja realizowanej od 2024 roku akcji. Kampania podkreśla, że dzięki termomodernizacji dom jest oszczędny w eksploatacji i zapewnia komfort przez cały rok – jest ciepły zimą oraz przyjemnie chłodny latem.

Fala termomodernizacji to ogromne wyzwanie dla każdego, a jednocześnie szansa na duży pakiet korzyści. Dlatego w ramach kampanii inspirujemy i edukujemy na temat głębokiej termomodernizacji z dobrym montażem. Mówimy o tym, jakie są zalety takiej inwestycji, a także doradzamy jakie rozwiązania wybrać, jak je zamontować i jak otrzymać dofinansowanie – wyjaśnia Paweł Wróblewski, Dyrektor Zarządzający Związku POiD, organizatora kampanii.

Nowa edycja kampanii „TERMOMODERNIZACJA+DOBRY MONTAŻ” wystartowała w lutym br. i poprzez multikanałową komunikację dociera do odbiorców, przede wszystkim inwestorów indywidualnych, którzy są w trakcie projektowania budowy lub remontu swojego domu i planują termomodernizację budynku. Część działań akcji jest również skierowana do doradców w punktach dystrybucji wyrobów służących termomodernizacji, monterów tego typu rozwiązań, oraz do nauczycieli i uczniów szkół branżowych, którzy kształcą się w zawodach związanych z budownictwem.

Zapraszamy do śledzenia działań kampanii „TERMOMODERNIZACJA+ DOBRY MONTAŻ” na stronie: dobrymontaz.com oraz na Facebooku: facebook.com/dobrymontaz

Volkswagen Group wdraża platformę 3DEXPERIENCE od Dassault Systèmes w celu optymalizacji prac nad rozwojem pojazdów

Platforma 3DEXPERIENCE w chmurze firmy Dassault Systèmes staje się podstawowym rozwiązaniem technologicznym w Volkswagen Group. Firma wdrożyła rozwiązanie w celu przyspieszenia prac nad rozwojem pojazdów. Doświadczenia wirtualnych bliźniaków skracają cykle inżynieryjne i produkcyjne złożonych systemów motoryzacyjnych, usprawniają przepływy pracy, optymalizują wykorzystanie zasobów i przyspieszają wprowadzanie produktów na rynek.

Dassault Systèmes i Volkswagen Group ogłosiły długoterminowe partnerstwo w celu rozwoju cyfrowej infrastruktury Volkswagen Group. Dzięki wdrożeniu platformy 3DEXPERIENCE firmy Dassault Systèmes Volkswagen Group będzie mógł usprawnić prace nad rozwojem najnowocześniejszych pojazdów.

Grupa Volkswagen wybrała platformę 3DEXPERIENCE w chmurze jako główną platformę inżynieryjną i produkcyjną. Inżynierowie, projektanci i inni specjaliści z marek Volkswagen, Audi i Porsche będą korzystać z technologii wirtualnych bliźniaków, aby usprawnić prace nad rozwojem pojazdów. Umożliwi to zespołom symulowanie, testowanie i udoskonalanie każdego aspektu rozwoju pojazdu w wirtualnym środowisku współpracy, jeszcze przed rozpoczęciem fizycznej produkcji, przy jednoczesnym zapewnieniu zgodności z globalnymi przepisami i standardami zrównoważonego rozwoju.

„Rozwijamy nasz system IT nowej generacji, a decyzja o współpracy z Dassault Systèmes stanowi ważny kamień milowy na tej drodze” – powiedziała Hauke Stars, członek zarządu Volkswagen Group ds. IT. „Dzięki spójnym strumieniom danych i opartym na nich rozwiązaniom sztucznej inteligencji umożliwiamy naszym zespołom, zajmującym się rozwojem i planowaniem fabryk, prawdziwy skok technologiczny. Jednocześnie trwale obniżamy koszty IT i przyspieszamy procesy poprzez usprawnienie złożoności naszych systemów i wykorzystanie technologii wirtualnych bliźniaków”.

„Ewolucja przemysłu w kontekście gospodarki generatywnej zmusza firmy motoryzacyjne do podejmowania transformacyjnych decyzji, które zapewnią nowy poziom wrażeń z użytkowania pojazdów” – powiedział Pascal Daloz, CEO, Dassault Systèmes. „Po czterech dekadach partnerstwa zakorzenionego w innowacjach i opartego na zaufaniu, rozpoczynamy kolejny rozdział współpracy z Grupą Volkswagen. Filarem tej współpracy jest platforma 3DEXPERIENCE. Nasza technologia wirtualnych bliźniaków, oparta na sztucznej inteligencji, oraz możliwości i odporność chmury obliczeniowej połączą innowacje sprzętowe i programowe Volkswagen Group oraz pozwolą na wykorzystanie wiedzy i know-how, co przyspieszy transformację opartą na oprogramowaniu”.

Grupa Volkswagen będzie korzystać z czterech rozwiązań branżowych Dassault Systèmes opartych na platformie 3DEXPERIENCE: „Global Modular Architecture”, „Smart, Safe and Connected”, „Efficient Multi-Energy Platform” oraz „On-Target Vehicle Launch”.

Wojciech Gryciuk

 

Grupa Roca otrzymała prestiżowy Platynowy Medal EcoVadis za osiągnięcia w zakresie zrównoważonego rozwoju

Grupa Roca, globalny lider w projektowaniu, produkcji i marketingu produktów łazienkowych, otrzymała najwyższe wyróżnienie od EcoVadis, najbardziej uznanego na świecie standardu oceny zrównoważonego rozwoju korporacyjnego. Platynowy Medal plasuje Grupę Roca wśród 1% najlepszych spośród ponad 150 000 ocenianych na całym świecie firm.

EcoVadis ocenia zrównoważony rozwój według 21 kryteriów w czterech kluczowych obszarach: środowisko, praca i prawa człowieka, etyka oraz zrównoważone dostawy. Na podstawie tych wytycznych organizacja sprawdziła działalność ponad 150 000 firm ze 185 krajów. Platynowy Medal jest przyznawany wyłącznie dla 1% najlepszych przedsiębiorstw poddanych ocenie w ciągu ostatniego roku.

Wyróżnienie Platynowym Medalem odzwierciedla silne zaangażowanie Grupy Roca we wdrażaniu zasad zrównoważonego rozwoju we wszystkich aspektach działalności. – Nasza obecność wśród 1% najlepszych przedsiębiorstw na całym świecie to znaczące uznanie dla pracy całego zespołu i pozytywnego wpływu, jaki wywieramy jako firma w skali globalnej. Postrzegamy zrównoważony rozwój jako ciągłą podróż, a to osiągnięcie dodatkowo wzmacnia naszą determinację do przekraczania granic, wspierania zmian w świecie biznesu i dążenia do osiągnięcia bardziej zrównoważonej przyszłości – wyjaśnia Carlos Velázquez, Dyrektor ds. Zrównoważonego Rozwoju Grupy Roca.

Kryteria zrównoważonego rozwoju EcoVadis opierają się na międzynarodowych standardach, takich jak Dziesięć Zasad Global Compact ONZ, konwencje Międzynarodowej Organizacji Pracy, wytyczne Global Reporting Initiative (GRI) oraz ISO 26000. Oceny te zapewniają oparta na dowodach analizę wyników i jednocześnie tworzą mapę drogową dla realizacji dalszych działań.

Wyróżnienie Platynowym Medalem wzmacnia pozycję Grupy Roca jako lidera zaangażowanego w zrównoważony rozwój oraz potwierdza cele i wyniki firmy w dążeniu do wywierania pozytywnego wpływu na ludzi, planetę i dobrobyt społeczny.

Zimowe spotkanie Zarządu PZPFiK – podsumowanie

W czwartek 16 stycznia odbyło się pierwsze tegoroczne posiedzenie Zarządu Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów, podczas którego podsumowano najważniejsze działania organizacji oraz wyznaczono priorytety na dalszą część roku. Solidnej porcji wiedzy ekonomicznej „z pierwszej ręki” dostarczył uczestnikom najnowszy TRENDFiK z Ignacym Morawskim. Prezentujemy podsumowanie wydarzenia.

Sprawozdanie z działań PZPFiK i plany na przyszłość

Pierwszy punkt agendy spotkania stanowiło przyjęcie sprawozdania z działalności Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów po poprzednim posiedzeniu Zarządu. W dalszej części wydarzenia przedstawione zostały natomiast efekty działań komunikacyjnych Związku w ramach kanałów social media i kampanii public relations. Najważniejsze bieżące aktywności zespołu PZPFiK ds. legislacji zaprezentowała zaś Lilianna Brzoskowska, która kieruje pracami tego organu.

Podczas dyskusji w gronie członków Zarządu PZPFiK omówiono także: możliwość powołania zespołu ds. CPR, który mógłby monitorować zagadnienia związane ze zmianami w rozporządzeniu o wyrobach budowlanych oraz aktualny status działań SELLFiK, podkreślając przy tym znaczenie dialogu z uczestnikami panelu sprzedażowego i prowadzenia spotkań w celu lepszego zrozumienia potrzeb branży.

Ponadto, podjęto decyzję o rozszerzeniu grona członków organizacji – do Związku dołączyły dwie nowe firmy: V33 i SANTINT, wzmacniając tym samym jego reprezentatywność na rynku.

Najnowszy TRENDFiK z Ignacym Morawskim

W ramach wydarzenia nie zabrakło również miejsca na webinar TRENDFiK, który poprowadził Ignacy Morawski z „Pulsu Biznesu”. Ekspert przedstawił najnowsze prognozy ekonomiczne i wyzwania rynkowe, które mogą wpłynąć na sektor farb i klejów w 2025 roku. Prezentacja eksperta została udostępniona wszystkim uczestnikom spotkania.

Przedstawiciele firm członkowskich wzięli także udział w sesji „Kawa z NEWSFiK”, podczas której omówiono bieżące informacje dotyczące m.in. możliwości udziału w konsultacjach ustawy o wyrobach budowlanych procedowanej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz najbliższego szkolenie na temat zmian w CLP.

Zimowe posiedzenie Zarządu PZPFiK było znakomitą okazją do wymiany doświadczeń i ustalenia priorytetów organizacji na najbliższe miesiące 2025 roku.

Zimowa ochrona zdrowia seniorów – naturalne wsparcie z LoveLife

Autor: Katarzyna Majewska

Zima to czas, który stawia przed organizmem seniorów wiele wyzwań. Niższe temperatury, niedobór światła słonecznego i zwiększona podatność na infekcje sprawiają, że ciało potrzebuje wsparcia, aby zachować zdrowie i energiczność. Kluczowym elementem zimowej pielęgnacji organizmu jest dieta – szczególnie taka, która uwzględnia wartościowe tłuszcze roślinne o potwierdzonych właściwościach zdrowotnych.

Właśnie z myślą o dojrzałych organizmach powstał olej LoveLife Senior. To precyzyjnie opracowana kompozycja, która łączy naturalne składniki o synergicznym działaniu, dedykowana osobom starszym, które pragną zadbać o swoje zdrowie w sposób kompleksowy.

Kluczowe korzyści stosowania LoveLife Senior

  1. Wsparcie dla układu sercowo-naczyniowego
    Zarówno nadciśnienie tętnicze, jak i zaburzenia lipidowe mogą wpływać na ryzyko chorób serca czy udarów. Regularne stosowanie LoveLife Senior przyczynia się do obniżenia ciśnienia krwi, poprawia profil lipidowy oraz zmniejsza stężenie cholesterolu LDL, wykazując działanie przeciwmiażdżycowe. Co ważne, kwasy omega-3 zawarte w tej formule wspierają prawidłową elastyczność naczyń krwionośnych, co dodatkowo chroni układ krążenia.
  2. Regeneracja i ochrona wątroby
    Zdrowa wątroba to podstawa dobrego samopoczucia, a seniorzy szczególnie często zmagają się z problemem stłuszczenia tego organu. LoveLife Senior wspiera procesy regeneracji i detoksykacji wątroby dzięki obecności naturalnych antyoksydantów i substancji aktywnych, które wspomagają przemiany lipidowe oraz chronią przed toksynami. Regularne stosowanie pomaga również zapobiegać jej uszkodzeniom, co jest niezwykle istotne w profilaktyce wielu chorób.
  3. Równowaga metaboliczna
    Dla osób zmagających się z cukrzycą lub stanem przedcukrzycowym LoveLife Senior może stanowić naturalne wsparcie. Składniki aktywne zawarte w tej kompozycji pomagają obniżyć poziom glukozy we krwi oraz poprawiają wrażliwość tkanek na insulinę. To oznacza lepszą kontrolę metabolizmu oraz mniejsze ryzyko wystąpienia powikłań związanych z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej.
  4. Silna bariera ochronna
    Zima to trudny czas dla skóry, która może być narażona na przesuszenie i podrażnienia. LoveLife Senior wspiera naturalne procesy naprawcze i wzmacnia barierę skórno-naskórkową, zapobiegając nadmiernej utracie wody oraz wzmacniając ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Dzięki temu skóra jest bardziej odporna i nawilżona, co ma kluczowe znaczenie dla utrzymania jej zdrowego wyglądu i funkcji.

Eksperckie połączenie natury i nauki

LoveLife Senior to produkt stworzony z myślą o osobach, które poszukują skutecznych i naturalnych rozwiązań wspierających zdrowie. Jego skład bazuje na solidnych podstawach naukowych, łącząc w sobie tradycję i nowoczesną wiedzę. Każdy ze składników został dobrany w taki sposób, by wzmacniać działanie pozostałych, co gwarantuje maksymalną skuteczność i wszechstronność działania.

Podsumowanie

Zimowa ochrona zdrowia seniorów wymaga kompleksowego podejścia. LoveLife Senior to odpowiedź na potrzeby dojrzałego organizmu, oferująca nie tylko wsparcie zdrowotne, ale również poprawę jakości życia. Naturalna formuła, poparta wiedzą i badaniami, sprawia, że ten produkt jest idealnym wyborem dla osób, które chcą zadbać o siebie w trudnym zimowym okresie.

Katarzyna Majewska, założycielka marki LoveLife Oil Mix, od lat promuje zdrową suplementację tłuszczów roślinnych. www.love-life.pl

Twój telewizor musi być bezpieczny

Współczesne technologie stosowane w telekomunikacji, inteligentnego domu oraz Smart TV oferują użytkownikom wygodę i zaawansowane funkcje, jednak wraz z tym wzrasta ryzyko cyberataków i naruszeń prywatności. W odpowiedzi na te zagrożenia firma Samsung od 12 lat rozwija i stosuje technologię Samsung Knox, która zapewnia wielopoziomową ochronę produkowanych urządzeń, początkowo smartfonów, a nieco później także tabletów, telewizorów, ale też pralek, lodówek i odkurzaczy.

Dane rynkowe wskazują na stale rosnącą liczbę urządzeń podłączonych do sieci, tworzących hiperpołączony ekosystem Internetu Rzeczy, w którym urządzenia różnych typów mogą się wzajemnie komunikować i wymieniać między sobą dane. W 2023 r. w Polsce na jednego mieszkańca przypadało 7 różnych urządzeń podłączonych do Internetu, a do 2028 r. może być ich 16. Wg szacunków PMR Market Experts, zamieszczonych w raporcie „Rynek Internetu Rzeczy w Polsce 2024. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2024-2029” liczba telewizorów podłączonych do internetu w Polsce w 2024 r. przekroczyła wyraźnie 6 mln. Całkowita liczba urządzeń i czujników wpiętych w sieć to już blisko 300 mln i to nie licząc smartfonów, tabletów i komputerów. Pod koniec III kw. 2024 r. do Internetu podłączonych było 125 tys. pralek, prawie 65 tys. piekarników i ponad 44 tys. lodówek marki Samsung. Na ponad 6 mln telewizorów z funkcjami sieciowymi, obecnie używanych w polskich domach, aż 3,8 mln to wg wewnętrznych danych firmy Samsung to urządzenia tej firmy.

Technologia umożliwiająca tworzenie lokalnych, połączonych środowisk sieciowych
z pewnością ułatwia użytkownikom codzienne korzystanie z ich urządzeń. Zdecydowanie łatwiej zarządzać funkcjami i działaniem inteligentnej lodówki, ekspresu do kawy, termostatów i czujników domowych czy nawet telewizora Smart, jeżeli dostęp do nich zapewnia połączenie internetowe oraz centralny system bądź aplikacja sterująca.

To, co stanowi siłę i atrakcyjność rozwiązań inteligentnych (Smart Home), może być jednak dużym zagrożeniem, jeśli nie stosujemy odpowiednich zabezpieczeń. Dane wprowadzane do jednego urządzenia trafiają na inne, połączone z nim w ramach systemu inteligentnego domu. W telewizorze też przecież możemy przechowywać wrażliwe dane tj. adres e-mail, hasła, dane teleadresowe, loginy do serwisów społecznościowych czy dane osobowe.

Dlatego odpowiedzialność za bezpieczeństwo Inteligentnego Domu (Smart Home) odpowiada nie tylko twórca oprogramowania i urządzeń, ale przede wszystkim użytkownik. Poziom zabezpieczenia sieci domowej, zmiana hasła w ruterze na inne niż zaproponował jego producent, poziom skomplikowania haseł czy też aktualne poprawki systemu operacyjnego i aplikacji to podstawa. Równie ważny jest świadomy wybór takich urządzeń, które posiadają certyfikaty zaufanych instytucji, a nie tych, które wybieramy ze względu na niższą cenę narażając się np. na ich łatwe przejęcie.

Cyberbezpieczeństwo to nie przelewki

Smart Home stanowi dla cyberprzestępców taki sam łakomy kąsek, jak komputer osobisty czy laptop, za pomocą którego logujemy się do różnych usług, opłacamy rachunki czy robimy zakupy online. Specjaliści ds. bezpieczeństwa podają, że w 2023 r. urządzenia Smart Home były atakowane średnio 10 razy dziennie . To w porównaniu do ataków na komputery mała skala, ale nie należy tego bagatelizować. Największą liczbę podatności w urządzeniach Smart Home zidentyfikowano w telewizorach – przypadła na nie co trzecia zidentyfikowana luka w zabezpieczeniach. Gdy napastnikowi uda się próba włamania, w najlepszym wypadku może to skończyć się wylogowaniem użytkownika z jego własnej sieci i zablokowaniem mu dostępu do urządzeń, w najgorszym – kradzieżą danych lub tożsamości, wykorzystaniem zasobów do atakowania innych komputerów czy serwerów, a nawet utratą pieniędzy.

Nie są to tylko statystyki. W pierwszej połowie 2024 r. eksperci ds. bezpieczeństwa wykryli aż cztery luki w zabezpieczeniach systemu operacyjnego w telewizorach jednego z producentów, które umożliwiały włamywaczom uzyskanie nieautoryzowanego dostępu i przejęcie kontroli nad urządzeniem. Narażonych na atak było aż 90 tys. Smart TV.

Z kolei w okresie ubiegłorocznego Halloween wykryto rekordowy, największy jak do tej pory atak typu DDoS, w który było zaangażowane ponad 13 tys. zhakowanych urządzeń Internetu Rzeczy (ataki tego typu polegają na przejmowaniu urządzeń poprzez instalowanie w nich złośliwego oprogramowania takiego jak trojany, boty, a następnie wykorzystanie ich mocy obliczeniowej do ataku strony lub usługi online. Zaatakowany serwis, zalany jest ogromną ilością żądań/zapytań, prób kontaktu w tym samym czasie które nie jest w stanie przetworzyć i nie będzie można go otworzyć). Dla każdego takiego wywołania atakowany serwis musi przydzielić zasoby sprzętowe (pamięć, moc procesora, pasmo sieciowe), co przy bardzo dużej liczbie żądań prowadzi do wyczerpania dostępnych zasobów, a w efekcie do przerwy w działaniu.

KNOX na straży danych użytkownika

Platforma Knox to zaawansowany, autorski system zabezpieczeń urządzeń, rozwijany przez Samsung od ponad 12 lat. To specjalne środowisko wykonawcze, które łączy rozwiązania sprzętowe i programowe oraz przetwarza wrażliwe i poufne dane w zamkniętych strefach, chroniąc je jednocześnie przed atakami złośliwego oprogramowania. Początkowo opracowana dla smartfonów i tabletów, technologia została zaimplementowana również w telewizorach Samsung Smart TV, oferując użytkownikom dodatkową warstwę ochrony przed atakami złośliwego oprogramowania, próbami przejęcia kontroli nad urządzeniem czy naruszeniami prywatności.

Zaletą systemu jest ochrona wielowarstwowa, realizowana na kilku poziomach. Knox chroni przed zagrożeniami pochodzącymi z zewnętrznych źródeł, takimi jak witryny phishingowe czy złośliwe oprogramowanie. W celu zabezpieczenia wprowadzania poufnych danych stosowane są zaawansowane metody, takie jak bezpieczna klawiatura ekranowa czy PIN, które minimalizują ryzyko przechwycenia informacji przez osoby nieuprawnione.

Knox zapewnia także szyfrowanie i bezpieczne przechowywanie krytycznych danych, takich jak klucze kryptograficzne czy certyfikaty. Mechanizmy kontroli platformy Knox skutecznie ograniczają możliwość uruchamiania nieautoryzowanych aplikacji. Wdrożone zabezpieczenia zapobiegają wykonaniu niezweryfikowanych lub nieautoryzowanych plików binarnych, co eliminuje ryzyko infekcji systemu.

Na poziomie sprzętowym Knox zapewnia bezpieczeństwo poprzez mechanizmy gwarantujące integralność procesu rozruchu urządzenia, co uniemożliwia wprowadzenie nieautoryzowanych modyfikacji w systemie operacyjnym. Fizyczne oddzielenie przestrzeni operacyjnych w architekturze sprzętowej zapobiega wyciekom informacji i minimalizuje ryzyko eskalacji uprawnień w przypadku naruszenia jednej z warstw zabezpieczeń. Wrażliwe dane przechowywane są w dedykowanym, odpornym na manipulacje module sprzętowym zwanym Knox Vault, który ma własny procesor i pamięć.

Samsung TV to certyfikowana gwarancja bezpieczeństwa

Wybierając sprzęty do Smart Home i nie tylko warto wybierać urządzenia z certyfikatami bezpieczeństwa, gdzie gwarancje ochrony przed cyberatakami, bezpieczna komunikacja, długoterminowe wsparcie i ochrona prywatności są potwierdzone przez niezależne instytucje. Telewizory Smart marki Samsung, działające pod kontrolą systemu operacyjnego Tizen, pozostają bezpieczne i zaufane już od ponad 12 lat.

Jedną ze spełnianych przez te urządzenia norm jest TSI EN 303 645, dotycząca cyberbezpieczeństwa urządzeń Internetu Rzeczy, opracowana przez Europejski Instytut Norm Telekomunikacyjnych. Jej celem jest ochrona konsumentów przed cyberzagrożeniami związanymi z użytkowaniem inteligentnych urządzeń, obejmując aspekty bezpieczeństwa sprzętu, komunikacji oraz ochrony danych osobowych.

W 2022 r. niemiecki instytut TÜV SÜD przyznał certyfikat „ETSI EN 303 645 Tested Mark” telewizorom Samsung Neo QLED 4K i QLED 4K 2022, potwierdzając ich zgodność z wymogami normy.

Telewizory Samsung są także zgodne z globalnymi standardami bezpieczeństwa Common Criteria. To międzynarodowy standard oceny bezpieczeństwa informatycznego, stosowany do weryfikacji skuteczności zabezpieczeń produktów elektronicznych. Telewizory Samsung Smart TV uzyskały ten certyfikat dzięki zastosowaniu takich mechanizmów, jak monitorowanie integralności systemu oraz blokowania witryn phishingowych oraz zabezpieczanie kanałów komunikacyjnych i kontrola dostępu do aplikacji klienckich w bezpiecznych elementach. Certyfikacja CC obejmuje wszystkie urządzenia z systemem Tizen, co oznacza, że technologia bezpieczeństwa wdrożona w smart tv obowiązuje także w innych produktach marki. Samsung od 2015 roku corocznie odnawia certyfikat Common Criteria, potwierdzając swoje zaangażowanie w ochronę użytkowników przed zagrożeniami cybernetycznymi.

Innym rodzajem certyfikacji jest popularny w środowisku bankowym i płatniczym standard PCI DSS (Payment Card Industry Data Security Standard) określający wymagania dotyczące ochrony danych posiadaczy kart kredytowych, mające na celu redukcję ryzyka oszustw finansowych. Weryfikacja zgodności ze standardem odbywa się corocznie, a audyt przeprowadzają niezależni kwalifikowani inspektorzy bezpieczeństwa. Samsung zapewnia wysoki poziom ochrony transakcji cyfrowych poprzez certyfikowaną usługę Samsung Checkout, która od 2018 r. spełnia wymagania PCI DSS. Dzięki temu użytkownicy mogą bezpiecznie realizować płatności za treści cyfrowe i aplikacje na swoich telewizorach Samsung Smart TV, mając pewność, że ich dane są chronione zgodnie z najbardziej rygorystycznymi normami branżowymi.

Wojciech Gryciuk

Fusy niedoceniane złoto

    Świat rocznie produkuje ponad 12 mln ton fusów po kawie. To odpad, który przez dziesięciolecia traktowano jako bezużyteczny. Tymczasem polska firma EcoBean – członek społeczności CIC Warsaw – udowadnia, że fusy mogą być jednym z najcenniejszych surowców XXI wieku – wystarczy odrobina innowacji, wizji i determinacji.

    Dołączenie EcoBean do społeczności certyfikowanych B Corp potwierdza, że biznes może jednocześnie zarabiać i zmieniać świat na lepsze. 6 proc. – tyle wykorzystujemy z potencjału kawy, parząc ją w filiżance. Reszta, pełna polifenoli, ligniny czy lipidów, trafia do kosza. To jeden z najbardziej marnotrawionych surowców na świecie – mówi Kacper Kossowski, pomysłodawca i współzałożyciel EcoBean.

    Razem z Marcinem Koziorowskim postanowili to zmienić. W 2018 roku założyli EcoBean, firmę, która opracowała technologię dającą fusom drugie życie. EcoBean, będąc spin-offem Politechniki Warszawskiej, stworzył najbardziej zaawansowany na świecie proces pozwalający przekształcać odpady kawowe w olej kawowy, antyoksydanty, PLA, ligninę czy dodatki proteinowe.

    – Nasza technologia pozwala wykorzystać potencjał fusów w pełni. Są one przetwarzane w jednym ciągu technologicznym, a uzyskane surowce mają śladwęglowy znacznie niższy niż tradycyjne odpowiedniki – dodaje Marcin Koziorowski, CEO EcoBean.

    Dzięki pełnemu wykorzystaniu zasobów, EcoBean eliminuje odpady i jednocześnie odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na surowce o niskim śladzie węglowym i wpływie na bioróżnorodność.

    B Corp: certyfikat dla najlepszych

    Certyfikacja B Corp to coś więcej niż prestiż – to dowód, że firma spełnia najwyższe standardy odpowiedzialności społecznej i środowiskowej. Aby ją zdobyć, EcoBean musiało przejść rygorystyczny proces weryfikacji, który ocenia wpływ firmy w pięciu kluczowych obszarach: zarządzanie, środowisko, pracownicy, społeczność i klienci.

    Na świecie certyfikat B Corp ma tylko 9 000 firm, spośród ponad 100 000*, które rozpoczęły proces. W tym gronie są ikony: Patagonia, Ben&Jerrys, The Body Shop. W Polsce ten elitarny klub liczy zaledwie kilkunastu członków, co czyni uzyskanie przez EcoBean punktacji na poziomie 102,1 jeszcze bardziej imponującym.

    – B Corp to nie tylko pieczęć jakości. To społeczność firm, które wierzą, że biznes powinien być siłą czynienia dobra, że łączenie zyskowności i pozytywnego wpływu na otaczający nas świat jest absolutnie możliwe i konieczne – podkreśla Kossowski.

    Globalne uznanie i ambitne plany

    Innowacyjność EcoBean została dostrzeżona także na arenie międzynarodowej – firma zdobyła ostatnio nagrodę LDC Climate Resilience Award 2024, przyznawaną przedsiębiorstwom o największym potencjale wpływu na klimat w sektorze rolnictwa i żywienia oraz uzyskała tytuł złotego zwycięzcy międzynarodowego prestiżowego programu akceleracyjnego MassChallenge Switzerland.

    Co dalej? EcoBean planuje zamknąć wkrótce rundę finansowania, która pozwoli na budowę centrum technologicznego z linią produkcyjną o przepustowości 1000 ton rocznie.

    – Rozmawiamy już z globalnymi odbiorcami tych surowców. Nasze produkty są konkurencyjne, zarówno cenowo, jak i jakościowo, a do tego pozwalają firmom realizować ich ambitne plany redukcji wpływu środowiskowego i uniezależniają od długich łańcuchów dostaw – mówi Koziorowski.

    To jednak nie koniec. EcoBean prowadzi bowiem zaawansowane rozmowy z największymi producentami kawy instant, aby stać się brakującym elementem układanki i na miejscu przetwarzać wytwarzane przez nich w ilościach hurtowych fusy na surowce, które powrócą na rynek.

    Nowa definicja sukcesu

    EcoBean to przykład firmy, która redefiniuje sukces w biznesie. Wykorzystując innowacje, odpowiada na realne problemy – od marnowania surowców po emisję CO₂ w przemyśle.

    – Biznes przyszłości to taki, który łączy zysk z odpowiedzialnością. Nie możemy dłużej działać w oderwaniu od wyzwań, przed którymi stoi nasza planeta – podsumowuje Kossowski.

    We współczesnym świecie, gdzie odpady i nadmierne wykorzystanie surowców naturalnych są jednymi z największych wyzwań środowiskowych, EcoBean pokazuje, że zmiana jest możliwa. Wystarczy zacząć… od fusów po kawie.

    AI to więcej niż ChatGPT

    Prof. dr hab. Bogumił Kamiński, kierownik Zakładu Wspomagania i Analizy Decyzji, a zarazem dyrektor Międzykolegialnego Centrum Sztucznej Inteligencji i Platform Cyfrowych w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej pokazuje, co kryje się pod nazwą AI, zwracając uwagę na różne aspekty technologii, która zmienia świat. Swoje przemyślenia prezentuje z perspektywy osoby, która łączy wiedzę teoretyczną wyniesioną z akademii ze spojrzeniem praktycznym wyniesionym z wieloletniego doświadczenia biznesowego

    Spotykamy się na SGH, zacznijmy więc naszą rozmowę od pańskich studiów na tej uczelni.

    Studiowałem metody ilościowe, pracę magisterską obroniłem w 2000 roku, ale już na trzecim roku prowadziłem ćwiczenia jako asystent prof. Tomasza Szapiro, byłego rektora. Przeniosłem się do Warszawy z Mazur, gdzie ukończyłem szkołę średnią w Suwałkach. Jako licealista startowałem w olimpiadach z przedmiotów ścisłych, na poziomie polskim i międzynarodowym. Niedługo po rozpoczęciu studiów poprosiłem wykładowcę matematyki prof. Waleriana Dubnickiego, żeby mnie zwolnił, bo muszę pójść do pałacu prezydenckiego, ponieważ mam tam odebrać nagrodę za sukcesy w olimpiadach. Zareagował mówiąc: „pan już nie musi chodzić na zajęcia”. To jest przykład indywidualnego podejścia do studenta, które na naszej uczelni zawsze było i jest ważną wartością.

    Wieloletni związek wykładowcy z uczelnią, tak jak w pańskim przypadku, jest w Polsce czymś normalnym.

    Zupełnie inaczej wygląda to w USA, gdzie istnieje oczekiwanie zmiany miejsca pracy. Uzyskując doktorat na jednej uczelni, należy podjąć pracę na innej. Na SGH wybraliśmy jeszcze inny model. Współpracujemy z zagranicznymi uczelniami, które regularnie odwiedzamy i wspólnie prowadzimy badania. W moim przypadku jest to Toronto Metropolitan University, gdzie jestem afiliowany jako profesor. Raz w roku razem z moim współpracownikiem dr. Przemysławem Szuflem mamy wykłady na MIT, z którym przez dwa lata realizowaliśmy wspólny z MIT grant, rozwijając nowej generacji język programowania Julia. Obecnie przygotowujemy się do kolejnego projektu. Współpraca z tak znakomitą uczelnią, jak MIT to ważna sprawa dla każdego człowieka nauki; w budynku, w którym wykładamy, jest cała ściana ze zdjęciami noblistów. Co istotne – na zasadach wzajemności – goszczą u nas amerykańscy i kanadyjscy profesorowie. Jeden z nich, Kanadyjczyk polskiego pochodzenia Paweł Prałat, pracuje etatowo na SGH.

    Nie wspomniał pan jeszcze o swoim zaangażowaniu w działalność biznesową.

    Zawsze inspirował mnie praktyczny aspekt nauki. Przez pierwszych 15 lat – łącząc to z obowiązkami na SGH – pracowałem na rzecz biznesu. Byłem partnerem w Infovide-Matrix do czasu aż spółka została wykupiona przez Asseco. Odpowiadałem za hurtownie danych i systemy raportowe, zarządzając stuosobowym zespołem. W końcowym okresie, jako prokurent, podpisywałem raporty giełdowe. To doświadczenie wykorzystuję obecnie w moich badaniach dotyczących ładu korporacyjnego. Pomimo że otrzymałem propozycję kontynuowania kariery managerskiej, postanowiłem całkowicie poświęcić się pracy na uczelni. Wcześniej, w 2006 roku, uzyskałem doktorat poświęcony optymalnemu alokowaniu środków publicznych w służbie zdrowia. Wspominam o tym, bo to ciekawe zagadnienie. Obok łatwych w leczeniu chorób masowych, istnieją rzadkie schorzenia wymagające dużych nakładów. To ważny problem społeczny, ponieważ dotyczy sprawiedliwego podziału pieniędzy. W doktoracie zaproponowałem procedurę takiego wydatkowania środków, by pozostając w zgodzie z poczuciem sprawiedliwości społecznej, efektywnie wykorzystywać dostępne środki. Sprawą tą zainteresowałem się, prowadząc wspólnie z prof. Maciejem Newadą – ze stołecznego Uniwersytetu Medycznego – niewielką firmę specjalizującą się w analizie danych medycznych i farmakoekonomice.

    Kolejny naturalny etap stanowiła habilitacja, czy też miała aspekt praktyczny?

    Jak najbardziej, chociaż postanowiłem zająć się zupełnie inną dziedziną. Zainteresowała mnie kwestia, którą rozważano na szczeblu centralnym, czyli ilu w Polsce powinno działać operatorów telefonii komórkowej. Chodziło o stworzenie efektywnego systemu. Zbudowałem model matematyczny, biorący pod uwagę sytuację na rynkach zagranicznych i w naszym kraju. Z przeprowadzonych badań wynikało, że optymalna liczba to czterech operatorów. Tak też się stało. Do grupy trzech spółek o ugruntowanej pozycji dołączyła czwarta i szybko znalazła swoje miejsce, wzmacniając korzystne dla klientów działania konkurencyjne. Dla kolejnych firm – piątej i następnych, już nie było miejsca na rynku. I tak w 2013 roku uzyskałem habilitację. Cieszy mnie, że z dzisiejszego punktu widzenia moja analiza nie straciła na aktualności. W tym przypadku mogłem skorzystać z moich doświadczeń z Infovide-Matrix, gdzie zajmowałem się tworzeniem rozwiązań informatycznych dla firm telekomunikacyjnych.

    Nie sposób zadać pytania: jak pan godził pracę na SGH i w dwóch firmach jednocześnie?

    Dużo pracowałem.

    Proszę uściślić, przecież doba ma 24 godziny.

    Nie chcę, żeby źle to zabrzmiało, ale działam bardzo szybko, mam zdolność natychmiastowego przełączania się pomiędzy tematami. Planuję pracę w slotach pięciominutowych, co oznacza, że mogę się zajmować jakąś sprawą przez kilka minut, a za chwilę czymś zupełnie innym. Zdaję sobie sprawę, że to nietypowe, ale w moim przypadku świetnie się sprawdza. Nie znaczy to jednak, że nie umiem się skupić na jednym celu. Kiedy podjęłam decyzję o stuprocentowym zaangażowaniu w działalność uczelni, piszę kilkanaście artykułów naukowych rocznie, podczas gdy norma ministerialna dotyczy jednego.

    Kiedy uzyskał pan tytuł profesora?

    W 2022 roku, mam podwójną profesurę z ekonomii i finansów oraz zarządzania. Myślałem też o informatyce, ale czy trzecia profesura jest mi potrzebna? Tytuły to kwestia drugorzędna, liczy się rzeczywisty dorobek. W nauce, podobnie jak biznesie i polityce, najważniejsza jest realizacja pewnych idei. Trzeba zdawać sobie sprawę z własnych możliwości i ograniczeń.

    Czy koncentrując się na nauce, pamięta pan o aspekcie biznesowym?

    Oczywiście, że tak. Pracując na SGH, trzeba mieć świadomość tego, co dzieje się na rynku. Jestem członkiem dwóch rad nadzorczych – Auto Partner S.A. i Pekao TFI S.A. Należę też do stowarzyszenia CIONET, które jest czymś w rodzaju klubu dla szefów IT dużych firm. Podczas kwartalnych spotkań pomagam im w obszarze Data, dobierając tematy i prelegentów. Jestem przekonany, że biznes może i powinien czerpać z wiedzy akademickiej. Dobrze ilustruje to następujący przykład: wszystkie zaawansowane technologie sztucznej inteligencji bazują obecnie na kartach GPU, których główny producent Nvidia zanotował ogromne wzrosty. W 2014 roku byłem na stażu w Halifaxie, gdzie działa wybitny badacz AI polskiego pochodzenia Stanisław Matwin. Kiedy wróciłem, poinformowałem znajomych z biznesu, że wkrótce wszystko będzie się liczyć na kartach graficznych. Patrzyli na mnie ze zdziwieniem. Nic nie zrobili z tą informacją. Cóż – polski biznes nie był jeszcze przygotowany na taką innowację…

    I tak zaczęła się pańska przygoda z AI.

    Patrzę na to inaczej, bo AI to więcej niż Chat GPT. Sztuczną inteligencją zajmowałem się już od dawna ,pracując nad wspomaganiem podejmowania decyzji w przedsiębiorstwach. Dotyczyło to trzech różnych klas metod analitycznych. Pierwsza z nich to optymalizacja bardzo złożonego systemu, w którym nie wiadomo, jaką decyzję podjąć, jak we wspomnianym wcześniej przypadku ochrony zdrowia. Drugą stanowią metody symulacyjne, narzędzia pozwalające na przeprowadzenie analizy scenariuszowej, gdy np. firma planuje swoje działania w kształtującej się dopiero rzeczywistości i zastanawia się nad potencjalnymi konsekwencjami. Można tego dokonać, budując tzw. cyfrowego bliźniaka, zanim ruszy produkcja. Dobrze ilustruje to konstruowanie samolotu, można przewidzieć potencjalne zagrożenia, zanim projekt zostanie zrealizowany. Trzecia metoda opiera się na modelach predykcyjnych – np. bank dysponujący wcześniejszymi danymi może przewidzieć, jak zachowa się potencjalny kredytobiorca.

    Co zmieniła AI?

    Dwa ważne elementy. Modele, o których mówię, stawały się coraz bardziej skomplikowane, wymagały więc bardziej zaawansowanych technologii. Druga bardziej widoczna zmiana to pojawienie się narzędzia w postaci generatywnej AI, która nie prognozuje i nie symuluje, ale pozwala na prowadzenie konwersacji i cechuje ją pewna kreatywność – ale to sprawa budząca poważne wątpliwości w świecie nauki.

    Cóż – każda nowa technologia przeżywa czas wychodzenia z inkubatora.

    Nowością zauważaną powszechnie jest użyteczność generatywnej AI na różnych polach. Na przykład ucząc się języka, mogę zapytać AI o różnice między podobnymi słowami. Dotyczy to niekończącej się liczby różnych pytań, co kusi by wykorzystać pomoc GPT przy pracy. Zmniejszyła się więc bariera wejścia AI do różnych dziedzin życia – kiedy dziecko pyta mnie, jak długo gotować jajko na miękko, odpowiadam: zapytaj AI. Wcześniej nikt nie zastanawiał się, jak działa algorytm w Google Maps pokazujący najszybszą lub najkrótszą drogę do celu. To prowadzi do pytania: co jest jeszcze zwykłym algorytmem i gdzie zaczyna się sztuczna inteligencja. Wiele osób próbowało to definiować, ale brakuje jednoznacznej formuły. Zapewne każdy się zgodzi, że Chat GPT to jest AI, ale wyliczenie średniej statystycznej przez GUS już nie. Granica jest płynna.

    Czym jest więc AI?

    Algorytmicznie to wykorzystanie elementów, które wcześniej były znane, ale sposób ich użycia jest nowy. Sam termin pojawił się latach 50. zeszłego wieku. Firmy i nauka używały od dawna prostej wersji sztucznej inteligencji, ale jej tak nie nazywały. Funkcjonowały pojęcia takie, jak data mining i machine learning. Superkomputer IBM Deep Blue wygrał w szachy z Kasparowem, a Watson został mistrzem teleturnieju Jeopardy.

    Dopiero jednak możliwość konwersacji z GPT spowodowała, że AI została gwiazdą mediów.

    Przełomowe było to, gdy algorytm zaczął wykazywać cechy typowe dla ludzi. Od dawna istniały skomplikowane algorytmy, które potrafiły nam podsuwać spersonalizowane reklamy, ale działały w tle. Interakcja z chatem GPT jest zupełnie inna, można z nim porozmawiać jak z przyjacielem przy kawie.

    Kreatywność AI bywa dyskusyjna, zwłaszcza w dziedzinie sztuki. Najchętniej tworzy prace plastyczne w duchu topornego surrealizmu.

    To zrozumiałe, obrazy te są losowo wtórne wobec tego, co AI widziała. Najnowsze algorytmy odtwarzają jednak – w sposób nietrywialny – rzeczy, które są im znane. To ogromny krok naprzód. Uczestniczyłem niedawno w spotkaniu z udziałem artystów, którzy krytycznie oceniali dzieła AI, zwracając uwagę, że brakuje im specyficznej, indywidualnej kreatywności.

    Skąd biorą się obawy wybitnych uczonych, którzy mówią, że powinniśmy się obawiać AI?

    AI należy się bać co do zasady, ponieważ niewłaściwie użyta może być szkodliwa. Algorytmy AI są tak skomplikowane, że nawet ich twórcy nie wiedzą, jak się zachowają w okolicznościach, których z góry nie przewidzieli. W sytuacji zagrożenia konfliktem dobrze przygotowany przeciwnik jest w stanie nakarmić każdy algorytm takimi danymi, żeby zadziałał niezgodnie z naszymi oczekiwaniami. Można przytoczyć przykład Microsoftu – koncern wypuścił w 2016 roku na Twittera chatbota o nazwie Tay, który po kilku godzinach stał się rasistą, więc twórcy nie mogąc nad nim zapanować, musieli go wyłączyć. Główne zagrożenia to dziś podatność AI na ataki oraz możliwość, że model sam się zacznie uczyć czegoś niewłaściwego.

    Pamięta pan słynne słowa prezydenta Wałęsy: jestem za, a nawet przeciw? Jak reagować więc na nieunikniony rozwój AI?

    Jestem członkiem kapituły ds. AI doradzającej Ministrowi Cyfryzacji, która rekomenduje to, że Polska powinna wspierać rozwój AI, ale z zachowaniem pierwiastka humanistycznego. Jako kraj musimy wspierać innowacje, bo jesteśmy zbyt małym graczem, żeby narzucać sobie przesadne ograniczenia, które w innych częściach świata nie obowiązują. Obecnie wszystkie duże inwestycje w modele AI są dokonywane w USA czy w Chinach. Ograniczenia, o których mówią eksperci, powinny obowiązywać globalnie, ale tak się nie dzieje. Borys Stokalski, członek Grupy Roboczej ds. Sztucznej Inteligencji przy Ministerstwie Cyfryzacji, z którym współpracuję od wielu lat, przytoczył bardzo ciekawy przykład ilustrujący problem, o którym mówimy. Zwrócił uwagę na to, że sto lat temu zaczęto na dużą skalę budować duże mosty wiszące. Nierzadko były to nieudane konstrukcje, niektóre się zawaliły, jak słynny Tacoma Bridge. Czy oznacza to, że należało zakazać budowy takich mostów? Dzięki zdobytym doświadczeniom dzisiaj powstają znacznie lepsze konstrukcje. Powinno to dotyczyć również AI. Kiedy rozmawiam z polskimi managerami, często słyszę, że w sprawach AI nie mogą zrobić tyle, ile by chcieli, bo wszędzie trafiają na ograniczenia regulacyjne, a ryzyko prawne jest zbyt duże. Jeżeli chcemy być konkurencyjni, nie możemy karać za realizowane w dobrej wierze innowacje, które wiążą się z wykorzystaniem AI.

    Jakimi aspektami wykorzystania AI zajmuje się Międzykolegialne Centrum Sztucznej Inteligencji i Platform Cyfrowych, którym pan kieruje?

    Na pierwszym planie postawiliśmy popularyzację wiedzy o AI wśród pracowników nauki. Prowadzimy dla nich specjalistyczne kursy. Przy naszym Data Labie działa studenckie koło naukowe. Drugi nurt to współpraca z biznesem. Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, przygotowaliśmy dla PGNiG model predykcji długookresowej przewidujący zapotrzebowanie Polski na gaz. Nasz system informatyczny umożliwia prowadzenie analiz scenariuszowych w sytuacji zmieniającej się z miesiąca na miesiąc. W ramach badań podstawowych oprócz kooperacji z MIT zajmujemy się analizą danych o sieciach społecznych. Kolejny ważny wątek naszej działalności to badania nad sprawiedliwością algorytmiczną w scoringu kredytowym w branży bankowej. Chodzi o to, żeby opracowywać takie metody oceny zdolności kredytowej, które zapewnią, że klienci nie będą dyskryminowani ze względu na atrybuty prawnie chronione, takie jak np. płeć, czy poglądy polityczne.

    Słowem – ma pan co robić…

    Nie wspomniałem jeszcze o współpracy, w ramach której opracowujemy algorytmy dla Tutte Institute z Montrealu w zakresie analizy sieci społecznych. Od 10 lat jestem również konsultantem w Ministerstwie Zdrowia w dziedzinie analizy potrzeb zdrowotnych Polaków. Od dawna interesuję się też problematyką Corporate Governance, koncentrując się na wpływie struktury własności oraz składu władz spółek na ich efektywność. Zajmując się wieloma sprawami naraz i inicjując nowe projekty, przenoszę na uczelnię to, czego nauczyłem się w biznesie.

    Prof. dr hab. Bogumił Kamiński

    kierownik Zakładu Wspomagania i Analizy Decyzji, dyrektor Międzykolegialnego Centrum Sztucznej Inteligencji i Platform Cyfrowych w warszawskiej w SGH, przewodniczący Komitetu Statystyki i Ekonometrii PAN, Adjunct Professor – Toronto Metropolitan University, Data Science Laboratory, Researcher Fields Institute, Computational Methods in Industrial Mathematics Laboratory, Affiliated Faculty Toronto Metropolitan University, Cybersecurity Research Lab, Współredaktor – Central European Journal of Economic Modelling and Econometrics, członek komitetu redakcyjnego – Multiple Criteria Decision Making Journal, członek rad nadzorczych – Auto Partner S.A. i Pekao TFI SA

    Ankieta „Managera

    Bogumił Kamiński

    Najważniejsze wartości, jakie pan wyznaje?

    Lojalność, bo warunkuje ona fundament działania w życiu i biznesie.

    Gdyby nie istniały żadne ograniczenia, z kim chciałby się pan spotkać na długą rozmowę?

    Z nieżyjącym ojcem, który mnie ukształtował.

    Prywatne pasje

    Są ich trzy. Pierwsza to gry strategiczne – go i szachy. Wiem, że już nigdy nie wygram w go z komputerem, ponieważ dzięki rozwojowi AI program AlphaGo sam opracowuje własne strategie, które są lepsze niż ludzkie. Druga – nauka francuskiego, a trzecia – amatorskie biegi, dzięki czemu mam czas, by przemyśleć różne sprawy.

    Książki, jakie chciałby pan polecić czytelnikom.

    Generalnie dużo czytam i słucham wielu audiobooków, ostatnio głównie francuskich. Spośród książek biznesowych chciałbym polecić „Wyróżnij się lub zgiń”, Jacka Trouta, „Zarządzanie firmą usług profesjonalnych”, Davida H. Maistera i „The selling fox: A Field Guide for Dynamic Sales Performance” Jima Holdena. Bardzo lubię „Firmę” Johna Grishama, ale też „The Hunger GamesSuzanne Collins i „Diunę” Franka Herberta. Sięgam też po klasykę, zwłaszcza francuską, jak np. „Nędznicy” Victora Hugo i „Hrabia Monte Christo” Aleksandra Dumasa.

    Najważniejsza chwila życia?

    Udział w licealnej olimpiadzie matematycznej, dzięki czemu przekonałem się, że nawet pochodząc z małego miasteczka, jakim jest rodzinne Olecko, można odnosić sukcesy na skalę krajową.

    Bucket list.

    Mam trzech synów w wieku 23, 18 i 11 lat. Zależy mi na tym, żeby byli dobrymi ludźmi.

    Ważne Informacje

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

    Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

    Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

    Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

    Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

    III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

    Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...