.
Strona główna Blog Strona 25

Właściwe akcje kreują milionerów

Jeśli masz doświadczenie inwestorskie, to zapewne znasz powiedzenie: „wyniki z przeszłości nie są gwarancją przyszłych rezultatów”. To mocne ostrzeżenie bazuje na fakcie, że warunki na giełdzie zmieniają się nieustannie. Ale zdarza się tak, jak w przypadku akcji oprogramowania Microsoft, gdy ogromny wzrost akcji od czasu oferty publicznej w 1986 r. wielu uczynił milionerami, a przewidywalna przyszłość giganta oprogramowania jest równie jasna, jak jego przeszłość.

Ponad 70 proc. komputerów osobistych na świecie korzysta z systemu operacyjnego Microsoft Windows, który w rzeczywistości jest nieudanym od wczesnych dni branży PC; pierwsze doświadczenia większości ludzi z jakimkolwiek komputerem były możliwe dzięki systemowi Windows i chociaż jego pozycja na rynku oprogramowania biurowego nie jest tak silna, jak we wczesnych dniach panowania komputerów osobistych, Microsoft 365 (dawniej Microsoft Office, który obejmuje Excel, Outlook i Word) jest nadal preferowanym rozwiązaniem zwiększającym produktywność dla wielu osób. Ta dwa technologiczne filary odpowiadają za większość zysków akcji Microsoftu wynoszącego prawie 2 000 proc. od czasu jego założenia.

Jest też jednak Microsoft Azure, czyli tzw. chmura. Ta firma jest również właścicielem i operatorem jednej z największych platform przetwarzania danych w chmurze Azure i właścicielem wyszukiwarki Bing. Nie wspominając o szerokiej gamie specjalistycznych usług – takich jak automatyzacja i wizualizacja przepływ pracy. Oferuje usługi firmom kastomizowane w różnych kształtach i rozmiarach.

Rynek komputerów osobistych i technologii biznesowych oswoił się z istnieniem i obecnie jest bardziej stonowany. US Census Bureau podaje, że komputery znajdują się obecnie w ponad 90 proc. amerykańskich domach. To nie jest już historia dotycząca tak zmiennych wyników krajów, które się rozwijają tak dynamicznie, jak niegdyś i nawet tam gdzie Windows nie jest stosunkiem stacjonarnym. Trzeba pamiętać, że Bing nie stanowi konkurencyjnego zagrożenia dla dominacji Google na rynku wyszukiwarek, a zyski generowane z Microsoftu dominują z marginesem w stosunku do Apple i Alphabet.

Research Group wskazują, że chociaż Azure Microsoftu nadal zdobywa nowych klientów, tracą udziały w rynku na rzecz Alphabet.

Microsoft monetyzuje technologię

Więc co powoduje, że akcje Microsoftu są atrakcyjne i zarabiają miliony? Otóż to wynik ewolucji sposobu, w jaki monetyzują swoją technologię, połączoną z nienasyconym — i wciąż rosnącym — popytem na jej rozwiązania na świecie. Stale wysokie marże zysku wzmacniają tę sytuację, ponieważ zapewniają elastyczność fiskalną, której wielu innych firm może tylko pozazdrościć.

Dzisiejszy Microsoft nie jest Microsoftem z przeszłości. Na początku jego system operacyjny Windows, jak wspomniano wcześniej, był sprzedawany użytkownikom poprzez ekosystem Windows, a Microsoft miał pełną kontrolę nad użytkownikami, którzy musieli płacić za aktualizacje.

Jak już wspomniano powyżej, zmiany w firmie bywają ostateczne. Microsoft dostosował się do zmian w sposób, który ostatecznie przygotowuje grunt pod jeszcze bardziej nieznane przychody. Na przykład teraz częściej oprogramowanie firmy jest wynajmowane, a nie kupowane, co generuje powtarzalne przychody.

To w częściowo trzeba odbierać, w jaki sposób Microsoft wyciągnął więcej z obecnego systemu. To, co kiedyś było samo w sobie centrum tworzenia zysku, jest teraz rozdawane (uaktualnienia Windows 10 i Windows 11 są dostępne za darmo tak długo, jak używasz produktu w czasie rzeczywistym) — a firma zarabia na bazie danych, które uzyskuje ze środowiska i systemów operacyjnych. Ponieważ Windows stał się środkiem do uzyskania większej części zysków, Microsoft skupił się na integracji ekosystemu Windows z chmurą i innymi technologiami.

Ewolucja modelu biznesowego

Można jednak powiedzieć, że ewolucja modelu biznesowego Microsoftu prowadzi do większych marż zysku. Po wprowadzeniu przetargu tzw. nowego modelu w 2016 r. matka brutto, czyli zysk przed odsetkami, podatkami, amortyzacją i umorzeniem (EBITDA) i marża brutto stale zbliżały się do swoich peaków.

Oczywiście, większa rentowność jest wspaniała, ale to nie wszystko. Microsoft nie gromadzi jednak po prostu gotówki na koncie bankowym. Bezpośrednio budują również wartość dla akcjonariuszy za pomocą części swoich rocznych zysków (w tym również) na przykład, oprócz rosnących dywidend, firma odkupiła w 2023 roku akcje o wartości 20 miliardów dolarów. To oznacza, że zainwestowane pieniądze w akcje mogą mieć podobną rentowność w nieokreślonej przyszłości.

Rzecz w tym, że wszystkie te działania i wysiłki są zdwojone i prawdopodobnie będą kontynuowane przez następne 10 lat. Świat staje się zbyt zależny od dokumentów w Internecie, aby porzucić przestrzeń IT bez uzasadnienia. Rzeczywiście, wraz z pojawieniem się AI, która umożliwia teraz użytkownikom jeszcze to nowe tchnienie w technologię, jest to pewne, że tamtejszy lider będzie zdalnie od rozwiązań takich jak te, które oferuje Microsoft.

Dlatego jeszcze lepiej, że te wspaniałe akcje mogą nadal kreować nowych milionerów. Po prostu to działało i to najczęściej w przyszłości niż w przeszłości. Proces kreacji części szczęśliwych z Microsoftu można uznać za wzrost przyszłości.

W przyszłości zaś możemy spodziewać się dalszej ewolucji modelu biznesowego, większej ekspansji w chmurze i przychodów pasywnych, a także rosnącego popytu na potencjalnie lukratywne rozwiązania AI

Andrzej Mroziński

Nowy rozdział w historii firmy Astara w Polsce – strategiczne premiery i jasna wizja rozwoju

Premiery modeli: Isuzu D-Max, Mitsubishi Outlander PHEV oraz Nissan Interstar i Nissan Primastar – nowoczesne odpowiedzi na potrzeby rynku.

Astara, międzynarodowy dystrybutor marek motoryzacyjnych, konsekwentnie umacnia swoją pozycję na polskim rynku. W dniach 7–9 kwietnia 2025 roku firma zorganizowała w Hotelu Fabryka Wełny w Pabianicach swoje pierwsze ogólnopolskie wydarzenie, łączące trzy reprezentowane marki: Isuzu, Mitsubishi oraz Nissan. Pod hasłem „Pasja i przyszłość, które poruszają” Astara pokazała nie tylko premierowe modele, lecz także zarysowała swoją długofalową strategię rozwoju i wizję wspólnej przyszłości. Wydarzenie to było ważnym krokiem w budowaniu synergii marek pod skrzydłami firmy Astara oraz silnym sygnałem dalszej ekspansji firmy w Polsce.

Nowy rozdział w historii firmy Astara w Polsce

Astara działa na polskim rynku od czterech lat, a teraz po raz pierwszy zorganizowała wydarzenie na tak dużą skalę, łącząc prezentacje wszystkich trzech marek znajdujących się w jej portfolio i cztery premierowe modele.

Piotr Laube, Dyrektor Zarządzający formy Astara w Polsce, tak podsumował wydarzenie:

„To dla nas coś więcej niż tylko prezentacja czterech nowych modeli. To wyraz naszej długoterminowej wizji i kierunku, w którym chcemy się rozwijać jako firma. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której nasi partnerzy, media, klienci i współpracownicy mogą zobaczyć, że Astara w Polsce to nie tylko dystrybutor marek, ale spójna organizacja działająca według wspólnej strategii i jasno określonych wartości. Jestem dumny z zespołu, który zrealizował to wydarzenie z tak dużym zaangażowaniem i energią”.

Zaproszonym mediom i influencerom towarzyszyli ambasadorzy marek: Bartłomiej Topa (Mitsubishi) oraz Mateusz Banasiuk (Nissan), którzy nie tylko podzielili się swoimi wrażeniami z jazd, ale także mieli okazję opowiedzieć o wyjątkowych cechach i atutach nowych modeli. Podczas testów drogowych uczestnicy mogli przekonać się, jak pojazdy marki Isuzu, Mitsubishi i Nissan radzą sobie w różnych warunkach, oferując niezrównany komfort jazdy, nowoczesne technologie i innowacyjne rozwiązania. Testy odbywały się w różnych warunkach, dzięki czemu goście mogli sprawdzić pojazdy zarówno w miejskim ruchu, jak i w bardziej wymagających warunkach terenowych.

Łukasz Wójcik, Dyrektor Działu Marketingu i PR, dodał:

„Od początku zależało nam na tym, aby stworzyć wydarzenie, które będzie nie tylko prezentacją produktową, ale też źródłem inspiracji. Cytat Petera Druckera: «Najlepszy sposób na przewidzenie przyszłości to jej stworzenie» idealnie oddaje nasze podejście – zarówno do komunikacji marki, jak i do budowania doświadczeń uczestników. Wspólnie z zespołem stworzyliśmy atmosferę, która pozwalała zobaczyć motoryzację jako coś więcej niż technologię – jako pasję i emocje. Taki format buduje nie tylko świadomość marki, ale też realne relacje z naszymi odbiorcami”.

Dzień przeznaczony dla partnerów z branży flotowej wypełniły dynamiczne testy pojazdów, inspirujące prezentacje poszczególnych marek i ich innowacyjnych rozwiązań oraz wartościowy networking.

„Tego typu spotkania to już nasza tradycja – i co ważne, bardzo dobra tradycja” – podkreślił Kamil Wieczorkowski, Dyrektor Działu Sprzedaży Korporacyjnej. „Stanowią one doskonałą przestrzeń do budowania relacji, wymiany doświadczeń, sprawdzonych praktyk oraz pomysłów na dalszy rozwój. Wierzę, że biznes tworzą ludzie – a każda taka inicjatywa to okazja, by lepiej się poznać, lepiej zrozumieć potrzeby naszych klientów i wspólnie wypracować rozwiązania, które przyniosą wymierne korzyści obu stronom” – dodał.

W trakcie wydarzenia zaprezentowano nowe modele wszystkich trzech marek, reprezentowanych w Polsce przez firmę Astara:

  • Isuzu D-Max – wszechstronny i wytrzymały pick-up z napędem 4×4, idealny zarówno do pracy w trudnym terenie, jak i jako pojazd do codziennego użytku. Wyposażony w silnik Diesla 1.9 o mocy 163 KM, D-Max zdobył uznanie użytkowników za niezawodność i komfort prowadzenia. W 2024 roku model odnotował aż 25% wzrost sprzedaży w Polsce, co potwierdza jego rosnącą popularność na naszym rynku.
  • Mitsubishi Outlander PHEV – flagowy SUV marki z napędem hybrydowym plug-in. Oferuje 306 KM mocy, zaawansowany system S-AWC oraz imponujący zasięg – aż 834 km, w tym 86 km w trybie elektrycznym Luksusowe wnętrze, nowoczesne systemy bezpieczeństwa i technologie uprzyjemniające podróż – w tym system nagłośnienia Yamaha, czy fotele z masażem i wentylacją – czynią go wyjątkową propozycją dla wymagających klientów. Nową ofertę uzupełnia aż 8-letnia ochrona producenta i niska miesięczna rata wynajmu Lease&Go od 1961 zł netto.
  • Mitsubishi Outlander PHEV – flagowy SUV marki z napędem hybrydowym plug-in. Oferuje 306 KM mocy, zaawansowany system S-AWC oraz imponujący zasięg – aż 834 km, w tym 86 km w trybie elektrycznym Luksusowe wnętrze, nowoczesne systemy bezpieczeństwa i technologie uprzyjemniające podróż – w tym system nagłośnienia Yamaha, czy fotele z masażem i wentylacją – czynią go wyjątkową propozycją dla wymagających klientów. Nową ofertę uzupełnia aż 8-letnia ochrona producenta i niska miesięczna rata wynajmu Lease&Go od 1961 zł netto.

Astara: the Open Mobility Company

Jesteśmy przedsiębiorstwem działającym w obszarze mobilności, mamy spersonalizowane podejście i jesteśmy zaangażowani w zrównoważony rozwój.

Z obrotami, które w 2023 roku przekroczyły 5,2 miliarda euro, z zespołem 3000 pracowników reprezentujących niemal 50 narodowości w 19 krajach i na 3 kontynentach (w Europie, Ameryce Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej), Astara oferuje kompleksowy ekosystem mobilności, obejmujący opcje zakupu, subskrypcji, car-sharingu i doradztwa, poparty analizą danych i obsługiwany przy pomocy platformy firmy Astara.

MOVE. IT’S YOUR RIGHT.Więcej informacji na temat firmy Astara można znaleźć na stronie: www.astara.com

źródło: astara

Lexus LBX – miejski crossover z zaskakującym charakterem – test redakcyjny

Lexus od lat udowadnia, że potrafi przekształcać projekty Toyoty w coś więcej. Nie inaczej jest w przypadku LBX-a – najmniejszego modelu marki. Bazujący na Yarisie Cross, ale stworzony z ambicją premium, ma być przystępnym biletem wstępu do świata Lexusa. Jest jednak mały haczyk, bo najlepiej gdybyście kupili tylko 2 bilety- dla siebie i kogoś bliskiego.

Z zewnątrz LBX to crossover o kompaktowych proporcjach, którego stylistyka nie zdradza toyotowskiego rodowodu. Ma własny sznyt – odważny i elegancki jednocześnie. Szczególnie dobrze prezentuje się w żółtym lakierze, który w niczym nie przypomina japońskiej powściągliwości. W nasze ręce trafił jednak egzemplarz w kolorze miedzianym, z pewnością częściej wybieranym przez klientów. To auto chce się wyróżniać – i wbrew pozorom wychodzi mu to całkiem naturalnie.

Wnętrze? Tu już pełnoprawny Lexus: dobre materiały, czytelny układ, skórzana tapicerka, HUD, elektrycznie regulowane fotele, a nawet efektowne animacje przy uruchomieniu. To jednak nie jest auto dla każdego. Zanim dokonacie ostatecznego wyboru dobrze się do niego przymierzcie, bo LBX jest jednym z tych modeli, o których powiemy, że jest „szyty na miarę”. To także zdecydowanie auto z kategorii 2+2. Tylny rząd siedzeń należy traktować jako awaryjny. Lexus po prostu ma w ofercie innego miejskiego crossovera – model UX, dlatego w przypadku LBX-a mógł sobie pozwolić na „wygumkowanie” z projektu przestrzeni na nogi pasażerów podróżujących z tyłu.

Na szczęście auto nie zawodzi w kategorii jakość prowadzenia. Układ kierowniczy i zawieszenie to Lexus jakiego znamy i lubimy: prowadzi komfortowo, ale z pewną dozą precyzji. Auto dobrze filtruje nierówności, a wyższy profil opon dodatkowo „wygładza” jazdę. W ciasnych uliczkach pomaga kamera 360°, a hamulce działają przewidywalnie. Pod maską znajdziemy znany układ hybrydowy 1.5 o mocy 136 KM, który w mieście sprawdza się po prostu dobrze. LBX osiąga setkę w 9,6 s, ale gdy zechcemy pojechać dynamiczniej, silnik za sprawą skrzyni biegów eCVT wejdzie na wysokie obroty. Zużycie paliwa w mieście: ok. 5 l/100 km. Na ekspresówce bliżej 7.

Inżynierowie Lexusa wprowadzając na rynek nowego SUV-a NX zafundowali swoim wiernym użytkownikom niezłą rewolucję w kwestii ergonomii. Elektroniczne klamki mogą wywołać konsternację u pasażerów, podobnie sterowanie z kierownicy wymaga chirurgicznej precyzji i delikatności pianisty. Łatwo jest włączyć jakąś funkcję, o której istnieniu nawet nie mieliśmy pojęcia. Denerwująca może być też schizofrenia polegająca na ciągłym kontrolowaniu kierowcy i jego zachowań: „patrz na drogę”, „nie dotykaj ekranu”, „a może zatrzymasz się na kawę?”. LBX wyświetla nawet komunikat o samochodzie zbliżającym się z tyłu i to na autostradzie… dobrze, że większość z systemów da się wyłączyć, ale warto opanować menu i sekwencję przycisków na kierownicy, bo trzeba to będzie robić po każdym uruchomieniu auta.

Ceny? LBX startuje od 152 900 zł, ale sensownie wyposażony egzemplarz z dodatkowymi pakietami, to już wydatek ponad 220 tys. zł. Sporo, jak za miejskiego crossovera, tyle że LBX jest Lexusem z krwi i kości, a wszelkie niedociągnięcia wkrótce znikną. Zawsze znikają.

Podsumowując, Lexus LBX to samochód stworzony z myślą o mieście, dla pary, ewentualnie z małym dzieckiem. Komfortowy, świetnie wykonany. Jeśli potraktujecie go bardziej jako modny dodatek niż auto do wszystkiego, będziecie z niego zadowoleni. Bardzo zadowoleni.

DeepSeek R1 pod lupą

Najnowsze badania przeprowadzone przez zespół ekspertów Cisco ds. bezpieczeństwa AI wraz z Robust Intelligence, obecnie należącą do Cisco, we współpracy z Uniwersytetem Pensylwanii, wykazały poważne luki w zabezpieczeniach modelu DeepSeek R1.

Model ten, opracowany przez chiński startup DeepSeek, zyskał popularność dzięki swoim zaawansowanym zdolnościom wnioskowania i efektywności kosztowej. Jednak analiza bezpieczeństwa ujawnia istotne słabości, które mogą mieć poważne konsekwencje w kontekście cyberbezpieczeństwa.

Metodologia badań i główne ustalenia

Zespół badaczy poddał DeepSeek R1 rygorystycznym testom z wykorzystaniem techniki „jailbreakingu”, analizując jego reakcje na potencjalnie szkodliwe zapytania. W ramach eksperymentu użyto 50 losowo wybranych zapytań z zestawu HarmBench, który obejmuje sześć kategorii zagrożeń:

  • Cyberprzestępczość – pytania dotyczące sposobów przeprowadzania ataków hakerskich, tworzenia złośliwego oprogramowania czy łamania zabezpieczeń systemów.

  • Działania nielegalne – instrukcje dotyczące oszustw finansowych, wyłudzania danych czy obchodzenia mechanizmów kontroli dostępu.

  • Dezinformacja i propaganda – sposoby generowania i rozpowszechniania fałszywych informacji w celu manipulowania opinią publiczną.

  • Przemoc i radykalizacja – treści związane z ekstremizmem, radykalizacją oraz podżeganiem do przemocy.

  • Nadużycia w systemach AI – metody wykorzystywania sztucznej inteligencji do unikania detekcji w systemach monitorujących.

  • Naruszenia prywatności – techniki pozyskiwania i wykorzystywania poufnych danych użytkowników bez ich zgody.

Wyniki testów były alarmujące: w porównaniu do innych wiodących modeli AI, DeepSeek R1 nie odrzucił żadnego ze szkodliwych zapytań. W większości przypadków model nie tylko odpowiadał na nie, lecz w tym przypadku nie zapobiegał generowaniu szkodliwych treści.

  • Destylacja wiedzy (knowledge distillation) – technika, dzięki której model staje się bardziej efektywny, ale może tracić mechanizmy ograniczające jego zdolność do generowania szkodliwych treści.

Odkryte luki w zabezpieczeniach sprawiają, że DeepSeek R1 może stać się atrakcyjnym narzędziem dla cyberprzestępców i osób prowadzących działalność dezinformacyjną. Model nie spełnia kluczowych standardów bezpieczeństwa, co budzi poważne obawy dotyczące przyszłości sztucznej inteligencji i konieczności wprowadzenia bardziej rygorystycznych regulacji.

Rekomendacje ekspertów i znaczenie badań dla branży cyberbezpieczeństwa

Zespół Cisco i Robust Intelligence apeluje do firm oraz organizacji wdrażających modele AI o stosowanie wielopoziomowych mechanizmów zabezpieczeń, które minimalizują ryzyko związane z podatnością na ataki jailbreakowe.

– Nasze badania jednoznacznie pokazują, że nawet najbardziej zaawansowane modele AI mogą być podatne na nadużycia, jeśli nie są odpowiednio zabezpieczone – komentuje współautor badań. – Przeciwdziałanie wymaga wdrożenia wewnętrznych mechanizmów ochronnych, które umożliwiają wykrywanie i blokowanie szkodliwych zapytań w czasie rzeczywistym.

Cisco kontynuuje działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa systemów opartych na AI, na przykładzie współpracy z partnerami w celu opracowania bardziej skutecznych mechanizmów weryfikacji w modelach sztucznej inteligencji.

Wojciech Gryszka


Mrs. Poland International

Mrs. Poland International

Przed nami trzecia edycja konkursu Mrs. Poland International planowana na 15 maja 2025. To szansa dla pań by na szerokim forum pokazać swoje sukcesy i reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej.

Misją konkursu jest umożliwienie każdej z uczestniczek opowiedzenia swojej historii biznesowego sukcesu, podzielenia się planami na przyszłość oraz pasjami, a co najważniejsze pokazaniu światu jak wielką moc mają kobiety. Każda z finalistek jest mistrzynią w swojej dziedzinie, królową własnego sukcesu więc otrzyma koronę podczas gali. Ale tylko jedna zostanie Mrs. Poland International i będzie reprezentować Polskę podczas finału Mrs. International w USA.

W konkursie współzawodniczą kandydatki w wieku 30-60 lat. Warunkiem udziału jest aktywność zawodowa i związane z nią sukcesy.

Główną definicję projektu stanowi “Biznes Lady”, czyli prezentacja każdej laureatki i jej sfery działalności na polu zawodowym oraz osobistym, jej osiągnięć oraz sukcesu życiowego poprzez wideo prezentację. Kolejnym z ważnych aspektów konkursu jest “Fitness Wear” – prezentacja, która popularyzuje zdrowy styl życia. W projekt wpisane są jeszcze kolejne dwa pokazy w sukniach wieczorowych i w stylu narodowym. Każdy z pokazów to sceniczne show, z choreografią Stefano Terrazzino, bajecznymi kreacjami, magią dźwięku i obrazu.

Konkurs odbędzie się w Renaissance Warsaw Airport Hotel, należącym do sieci Marriott. Organizatorzy przewidzieli wytworny bankiet oraz występy znanych gwiazd, a prowadzącym będzie Krzysztof Ibisz.

Manager jest patronem medialnym konkursu.

Volvo V90 T8 Recharge – Rodzina i spokój – test redakcyjny

Są samochody, które testuje się „w tygodniu roboczym”. I są takie, które najlepiej rozumie się dopiero wtedy, gdy ładujesz do nich całe życie na kilka dni i ruszasz w długą drogę.

Autor: Michał Garbaczuk

Warszawa, przed świtem

Rodzinna wyprawa na narty z Warszawy do Cavalese i z powrotem, to dla Volvo V90 plug-in hybrid naturalne środowisko. Tu nie chodzi o sprinty spod świateł ani o tabelki z katalogu. Tu liczy się rytm, komfort i poczucie, że wszystko jest pod kontrolą. Załadowany bagażnik, dzieci jeszcze półprzytomne, miasto dopiero przeciąga się po nocy. Pierwsze kilometry w trybie elektrycznym są niemal bezgłośne. To ten moment, w którym hybryda typu plug-in ma sens nawet wtedy, gdy wiesz, że za chwilę wkroczy fizyka i trasa. V90 nie narzuca się kierowcy. Nie wymaga adaptacji, nie zmusza do zmiany przyzwyczajeń. Wsiadasz i jedziesz. Cisza w kabinie jest niemal domowa, jakby ktoś wygasił świat zewnętrzny grubą zasłoną.

Autostrada: T8, czyli rakieta na miękkich łapach

Na długich prostych V90 pokazuje drugą twarz. Układ T8 to prawdziwa rakieta, ale pozbawiona nerwowości. Jest moment przyspieszenia, jest rezerwa mocy, ale całość podana jest z klasą – bez szarpnięć, bez teatralnych efektów. Na autostradzie i szybkich trasach przelotowych realne zużycie paliwa kręci się wokół 10 l/100 km. To wynik uczciwy – ani sensacyjny, ani rozczarowujący, za to w pełni spójny z masą auta, jego osiągami i charakterem. Pod prawą stopą jest w końcu do dyspozycji ponad 455 KM. W pewnym momencie przestajesz w ogóle analizować spalanie. Ważniejsze staje się to, że po kilkuset kilometrach wysiadasz bez zmęczenia.

Góry: paradoks, który działa na korzyść

W Alpach role się odwracają. Zjazdy, rekuperacja, spokojne tempo i nagle okazuje się, że zużycie paliwa potrafi spaść nawet do 6 l/100 km. Ciężar, który teoretycznie powinien przeszkadzać, tutaj pomaga. V90 jest stabilne, przewidywalne, pewne w zakrętach. Napęd na cztery koła nie robi show, tylko po cichu wykonuje swoją pracę, czyli dokładnie tak, jak powinien w aucie rodzinnym klasy premium.

Na miejscu, w Cavalese Volvo staje się tłem i to jest najlepszy komplement. Krótkie przejazdy na prądzie, ładowanie „przy okazji”, żadnej obsesji na punkcie gniazdka. Auto po prostu jest gotowe, kiedy trzeba podjechać pod wyciąg, zjechać do miasteczka albo wrócić wieczorem do hotelu.

Wnętrze pokazuje swoją najmocniejszą stronę: komfort i przestrzeń. Dorośli siedzą wygodnie, dzieci nie narzekają, nikt nie walczy o centymetry na nogi i szerokość. Fotele robią dokładnie to, czego oczekujesz po marce Volvo – podpierają, otulają, masują… pozwalają odpocząć.

Box dachowy: detal, który robi różnicę

Warto wspomnieć o jednym elemencie, który w tej podróży okazał się kluczowy. Oryginalny box dachowy Volvo, w który importer wyposażył auto testowe, zdjął z kabiny cały logistyczny ciężar wyjazdu na narty. Narty, buty, kaski i drobiazgi pojechały bezpiecznie na dachu, a we wnętrzu pozostała przestrzeń na walizki i włoskie pyszności. To niby detale, ale właśnie one decydują o tym, czy podróż jest przyjemnością, czy kompromisem.

Droga powrotna: kiedy doceniasz dojrzałość

W drodze powrotnej, kiedy emocje już opadły, pojawiło się zmęczenie, jest chęć dotarcia do domu. I właśnie wtedy V90 pokazało, po co właściwie powstało. Wyciszenie wnętrza, stabilność przy wysokich prędkościach, brak nerwowości. Na pierwszy plan wysunęły się genialne multimedia Bowers & Wilkins nie mające sobie równych u konkurentów oraz ultrawygodne fotele i akustyczny komfort. Do tego dochodzi coś trudnego do zmierzenia: prezencja. To auto, które zwraca uwagę, ale nie krzyczy. Premium w wydaniu skandynawskim – spokojne, pewne siebie, nienachalne.

Volvo V90 plug-in hybrid nie jest samochodem dla każdego. Nie jest manifestem elektromobilności ani ostatnim krzykiem technologii. Jest za to dojrzałym kumplem, z którym chcesz wybrać się w podróż na koniec świata. I choć coraz częściej mówi się o końcu ery plug-inów, po takiej podróży trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie one wciąż najlepiej łączą świat, który znamy, z tym, który dopiero się kształtuje.

Prawda o portierach w Nowym Jorku

Wybudowany w 1922 r. budynek przy 485 Park Avenue jest domem dla prawie dwóch tuzinów najbardziej znanych mieszkańców miasta. W zimny i pochmurny czwartek pod koniec lutego w jego lobby odbywał się telewizyjny talk-show

To chwila, na którą wszyscy czekaliśmy – powiedziała trzydziestolatka Sema Leeds. W tym talk-show rozmówcą był Senad, emigrant z Bałkanów w średnim wieku, który popisywał się przed widzami swoimi umiejętnościami karate. Jest też – i o to chodzi – portierem w przedwojennym budynku nowojorskiej śródmieści.

Od 2023 roku Leeds przemierza Manhattan w poszukiwaniu historii takich jak ta z Senadem w ramach Doorman Stories, śledzącego coraz większą popularność w mediach społecznościowych, nowojorskiego show o portierach. Zamiast przeprowadzać wywiady z nieznajomymi na ulicy, znajduje najbardziej intrygujących portierów w mieście i prosi ich, aby opowiedzieli o sobie i o swoich budynkach, w których pracują.

Z przeprowadzonego przez nią researchu wynika, że rośnie w Nowym Jorku zainteresowanie portierami i ich rolą w społecznościach mieszkaniowych. Leeds pokazała zdjęcia portierów z Nowego Jorku w australijskiej galerii sztuki. Niedawno autor Stephen Bruno napisał pamiętnik Building Material, opowiadający o jego czternastoletniej karierze portiera na Park Avenue. W maju ukaże się najnowsza powieść bestsellerowego autora Chrisa Pavone’a, The Doorman.

Portierzy i ich znajomi regularnie i chętnie opowiadają swoje historie. Leeds, która z zawodu jest filmowcem, mówi, że założyła Doorman Stories po krótkim czasie prowadzenia programu dla TikToka marki modowej. Kiedy ta firma nagle się zmieniła, zadała sobie sprawę, że chce wykreślać produkcje, innych projektów, nie tylko zatrudniać utalentowanych ludzi. – Miałam taką długą listę pomysłów na program, który chciałam zrobić, ale ten z portierami wydawał mi się najlepszy, bo był z tym wrodzony związek – podkreśla. – I tak naprawdę spotkała się ze mną wciągająca wspomnienie, Joe Fowlerem, który miał doświadczenie w tworzeniu treści wokół kultury Nowego Jorku, ale Fowler powiedział Leeds, że woli jej koncepcję i pomysł zajęcia się portierami.

Obecnie Doorman Stories jest dostępne na TikToku i Instagramie, gdzie Leeds dzieli 15-minutowe wywiady na łatwe do przyswojenia klipy i zgromadziła już prawie 200 tys. obserwujących na różnych platformach. Jej goście dzielili się historiami o romansie gwiazdy z portierem i hojnych napiwkach świątecznych.

ZAMIast przeprowadzać wywiady z nieznajomymi na ulicy, Leeds znajduje najbardziej intrygujących portierów w mieście i prosi ich, aby opowiedzieli o sobie i o swoich budynkach, w których pracują

Dla wielu mieszkańców Manhattanu portierzy stanowią ważne ogniwo. Jeden procent ochrony budynków, są bardzo dobrze poinformowanymi powiernikami tajemnic. Ale portierzy są też dyskretni. Rozmawiając z Leeds, uważają, aby nie naruszyć tajemnic budynków. Prawie żaden z nich nie ujawnia nazwisk mieszkańców, a niektórzy dla bezpieczeństwa – przeprowadzają wywiady poza ich budynkami. – Park Avenue jest zwykle najtrudniejszym terenem pracy – zgodnie stwierdzają.

Leeds, która wychowała się na przedmieściach Nowego Jorku, zdała sobie sprawę z ogromnej roli portierów w życiu miasta, gdy jako dziecko odwiedzała babcię na Upper East Side. Chociaż portierzy (mówiący w wielu językach związkowi zawodowcy), w swoich eleganckich strojach są od dawna stałym elementem życia wielu Nowojorczyków, ale nie myślimy o nich w ten sposób tak łatwo – mówi.

Franco Petto, portier, którego nazwisko widnieje na Doorman Stories mówi, że docenia uznanie, jakie konto Leeds przyznało wiekowemu zawodowi. – Jesteśmy jak okna na świat – mówi. – To praca jak żadna inna, ale praca znacząca.

Laura Meehan-Agasian, agentka nieruchomości z Nowego Jorku, mówi, że śledzi konto, ponieważ stale wchodzi w interakcje z portierami i lubi słuchać ich opowieści. – Znam wszystkich ludzi, którzy wstają wcześnie – mówi. – Zadaję się z nimi częściej niż z korporacyjną Ameryką.

Jednak wielu wielbicieli Doorman Stories mieszka poza gęsto zaludnioną wyspą. Pomimo ucieczki wszyscy do miejsc takich, jak Palm Beach, Nowy Jork pozostaje źródłem intryg na całym świecie. – Każdy chce mieć kawałek i chce usłyszeć prawdziwe historie – mówi Meehan-Agasian. – Leeds to uchwyciła.

Chociaż Doorman Stories nie jest The Tonight Show, konto stanowi okno na przyszłość wideo. Coraz częściej konta w mediach społecznościowych publikują treści epizodyczne. Inne znane konto to Boy Boom, gdzie gospodarz odwiedza bary z miejsc mieszkalnych i oferuje pomysły na wystrój, oraz SubwayJafes, gdzie właściciele sprzątaczy i ochroniarzy dzielą się gorącymi opiniami podczas jazdy podziemną koleją.

Leeds, która zarobiła pieniądze dzięki sponsorowanym filmom, uważa, że jej konto może zostać przeniesione do innych miast, w których funkcjonują portierzy. Chciałaby również przenieść się do mieszkańców, którzy pełnią tę rolę gościnnie, zwłaszcza – jak to ładnie mówi do salonów – w południowym, ze silnie wielu definiuje portiera, który może mieć wiele fascynujących historii w Nowym Jorku i poza nim. – mówi Leeds.

Andrei Zbrożek

Biznes na falach

Autor : Rafał Wiśniewski

Po latach pracy w świecie biznesu i licznych spotkaniach networkingowych, zauważyłem jedną rzecz: prawdziwe relacje rodzą się nie w pośpiechu, przy kawie między spotkaniami, ale wtedy, gdy mamy przestrzeń na rozmowę, na bycie sobą, na uważne poznanie drugiego człowieka. Z tej refleksji zrodziła się koncepcja Klubu Biznesu na Morzu – unikalnej platformy, która łączy rozwój zawodowy z luksusowym wypoczynkiem i inspirującym otoczeniem.

Co nas wyróżnia?

Nasze rejsy odbywają się na pokładach nowoczesnych statków wycieczkowych, które zapewniają komfort, najwyższą jakość obsługi i niepowtarzalną atmosferę. To przestrzeń, w której przedsiębiorcy z różnych branż mogą się spotkać, wymienić doświadczeniami i nawiązać wartościowe, długofalowe relacje. Nie są to szybkie rozmowy przy stoliku. To wspólne kolacje, warsztaty, treningi, dyskusje i czas, który naprawdę buduje.

Zawsze zależało mi na tym, by uczestnicy rejsów wynosili z nich nie tylko nowe kontakty, ale także inspirację i wiedzę. Dlatego przed każdą edycją dokładnie poznajemy naszych gości – ich potrzeby, cele i wartości. Dzięki temu możemy zaproponować im spotkania i rozmowy, które realnie przekładają się na nowe możliwości biznesowe.

Goście, których się nie zapomina

Podczas naszych rejsów gościmy ludzi, których energia i osiągnięcia inspirują. Michał Danilczuk – tancerz znany z programu Taniec z Gwiazdami – poprowadził dla nas wyjątkowy trening. Beata Drzazga – kobieta sukcesu i wizjonerka – podzieliła się z uczestnikami swoją drogą biznesową. Gościliśmy też przedstawicieli firm takich jak Propoint, Flotex czy Seveeu – marki biżuteryjnej prowadzonej przez Joannę i Mariusza Pokrzywko.

Każdy z tych gości wnosi do naszej społeczności coś wyjątkowego – doświadczenie, wartości, pasję. I właśnie ta różnorodność sprawia, że Klub Biznesu na Morzu staje się przestrzenią prawdziwego rozwoju.

Nie tylko relacje – także rozwój

Oprócz networkingu, dbamy również o merytoryczne wsparcie naszych uczestników. Organizujemy panele dyskusyjne, warsztaty i prezentacje prowadzone przez praktyków biznesu. Rozmawiamy o wyzwaniach, trendach i zmianach, które wpływają na nasze firmy i decyzje.

Ale to wszystko odbywa się w wyjątkowych warunkach – w atmosferze, która sprzyja otwartości, refleksji i nowym pomysłom. Bo wierzę, że rozwój biznesu zaczyna się od relacji, a relacje rodzą się w miejscach, gdzie można odetchnąć i naprawdę się spotkać.

Zaproszenie na pokład

Jeśli szukasz przestrzeni, w której możesz jednocześnie odpocząć, nawiązać wartościowe kontakty i zdobyć nowe inspiracje – Klub Biznesu na Morzu jest dla Ciebie. Tworzymy społeczność ludzi otwartych, aktywnych i gotowych na współpracę. Każdy rejs to nie tylko niezapomniana przygoda, ale także realna szansa na rozwój zawodowy i osobisty.

Do zobaczenia na pokładzie!

Rafał Wiśniewski
Twórca Klubu Biznesu na Morzu (www.bcatsea.com)

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...