.
Strona główna Blog Strona 24

Nowości KIA na IAA Mobility w Monachium

Kia powraca na targi IAA Mobility w Monachium, co potwierdza zaangażowanie marki w rozwój zrównoważonej mobilności i umacnia jej obecność na dynamicznie rosnącym europejskim rynku samochodów elektrycznych. Targi odbywają się w dniach 8-14 września, a Kia prezentuje gamę elektrycznych modeli w otwartej przestrzeni od 9 września, podkreślając konsekwentny kierunek w stronę przejścia na elektromobilność.

Europejski debiut gamy samochodów elektrycznych marki Kia
Pod hasłem „Windows of Inspiration” Kia po raz pierwszy zaprezentuje europejskiej publiczności pełną gamę elektrycznych modeli. Wśród nich znajdują się – Concept EV2, EV3, EV4, EV5, nowe EV6 GT, EV9 GT oraz PV5. Dodatkowo, odwiedzający targi mogą wziąć udział w jazdach testowych modelami EV3, nowym EV6, nowym EV6 GT i EV9. Wszystkie te samochody prezentują strategię marki Kia, która dąży do tego, aby elektryczna mobilność była dostępna dla jak najszerszej grupy odbiorców.

Szczególnym punktem wydarzenia jest premiera modelu EV5, który wyznacza nowy standard w segmencie C-SUV – największym i najszybciej rosnącym w Europie. Ten elektryczny SUV, którego debiut na europejskim rynku zaplanowano na koniec 2025 roku, łączy odważny design z funkcjonalnością i nowoczesnymi technologiami. Najważniejsze wyróżniki EV5 to zasięg do 530 km, szybkie ładowanie w 30 minut, funkcja Vehicle-to-Load oraz możliwość holowania przyczepy o masie własnej do 1200 kg.

Na stoisku marki Kia zobaczyć można także Concept EV2 – kompaktowego crossovera należącego do segmentu B-SUV, zaprojektowanego z myślą o wykorzystaniu przede wszystkim w mieście. Po prezentacjach podczas Kia EV Day i Milan Design Week, model oficjalnie zadebiutuje przed szeroką publicznością właśnie w czasie IAA. Dzięki odważnej stylistyce z pionowymi światłami do jazdy dziennej i charakterystycznym oświetleniem „Star Map”, Concept EV2 wyznacza kierunek stylistyczny przyszłych modeli marki Kia. Jego produkcyjna wersja trafi na rynek już w 2026 roku.

Na ekspozycji nie może zabraknąć EV3, które liczne innowacje flagowego EV9 przenosi do SUV-ów kompaktowych rozmiarów. Model ten oferuje zasięg do 605 km, ładowanie od 10 do 80 procent w zaledwie 31 minut oraz przestronne wnętrze, które łączy komfort i funkcjonalność.

Nowością jest EV4 – hatchback segmentu C o zasięgu w cyklu mieszanym WLTP do 625 km i możliwości szybkiego ładowania od 10 do 80 procent w 31 minut.

W centrum uwagi znajdzie się zapewne nowe EV6 GT – najbardziej dynamiczny elektryczny model marki Kia, który oferuje moc 650 KM i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,5 s.

Nie zabraknie również EV9 GT, czyli największego SUV-a marki Kia, z dwoma silnikami o łącznej mocy 508 KM i zasięgu do 510 km. Dzięki elektronicznie sterowanemu zawieszeniu model ten zapewnia jednocześnie wyjątkowo wysoki komfort jazdy i stabilność nadwozia. EV9 GT rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,6 sekundy.

Na stoisku jest też innowacyjna Kia PV5, która wprowadza markę do segmentu lekkich pojazdów użytkowych. Modułowa architektura tego samochodu umożliwia przygotowanie nawet 16 różnych wariantów zabudowy – od aut dostawczych po osobowe. Podczas IAA jest prezentowane PV5 w wersji osobowej z pięcioma miejscami.

„Windows of Inspiration” – wystawa plenerowa
Ekspozycja marki Kia podczas IAA Mobility jest zrealizowana w formie otwartej przestrzeni pod hasłem „Windows of Inspiration”. Stoisko z lustrzanymi filarami i interaktywnymi strefami sprawia, że zatarciu ulegają granice między rzeczywistością a odbiciem. Zaprojektowana w ten sposób przestrzeń wkomponuje gamę elektrycznych modeli marki Kia w krajobraz Monachium, a dynamiczne grafiki i interaktywne prezentacje podkreślają hasło marki „Movement that Inspires”.

Projekt stoiska jest oparty na filozofii designu marki Kia „Opposites United”, czyli „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, która łączy pozornie sprzeczne elementy – naturę i technologię, emocje i racjonalność, dynamizm i spokój.

„Kia będzie odgrywać kluczową rolę w popularyzacji samochodów elektrycznych i uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach motoryzacyjnych na świecie, wzmacniając w ten sposób pozycję wiodącego na świecie producenta aut elektrycznych. Nasz powrót na IAA Mobility 2025 w Monachium to ważny krok, który potwierdza zaangażowanie marki w zrównoważoną mobilność i wzmocnienie obecności na europejskim rynku aut elektrycznych” – mówi Charles Ryu, szef Global Brand & Customer Experience Division.

Stoisko Open Space marki Kia podczas IAA Mobility 2025 można odwiedzać od 9 do 14 września, w centralnym punkcie Monachium – przy Ludwigstraße 22.

źródło: kia

adidas oficjalnym partnerem zespołu Audi Formula 1

Audi oraz adidas ogłaszają wieloletnią współpracę, w ramach której niemiecki producent artykułów sportowych zostanie oficjalnym partnerem odzieżowym zespołu Audi F1. Kolekcja, która zaprezentowana zostanie przed rozpoczęciem sezonu 2026, łączyć będzie stylowe, przejrzyste i precyzyjne wzornictwo z najnowocześniejszą technologią.

W ramach partnerstwa adidas i przyszły zespół Audi F1 ściśle współpracują nad stworzeniem kompleksowej kolekcji wysokowydajnego wyposażenia – odpowiadającego konkretnym wymaganiom – dla kierowców, mechaników, inżynierów oraz pozostałych członków zespołu pracujących na torze. Celem jest przygotowanie funkcjonalnych produktów, które zapewnią zespołowi maksymalne wsparcie w codziennej pracy i pomogą osiągać najlepsze rezultaty. Kolekcja ma również wyznaczać nowe trendy w kulturze motorsportu – dzięki innowacjom adidas oraz świeżemu spojrzeniu na życie padoku.

Kibice stanowią ważną część tej współpracy. Jeszcze przed pierwszym startem na torze do sprzedaży trafi ekskluzywna linia odzieży, obuwia i akcesoriów adidas x Audi F1, która pozwoli fanom okazać wsparcie zespołowi.

Gernot Döllner, prezes AUDI AG i przewodniczący rady dyrektorów Sauber Motorsport AG: „adidas i Audi od lat łączy sport na najwyższym poziomie, wspólne wartości i chęć inspirowania poprzez osiągi. Nasze partnerstwo w Formule 1 to coś więcej niż innowacje i walka o najlepsze wyniki – to połączenie siły i wizji dwóch progresywnych marek.” Nadchodząca kolekcja adidas odzwierciedla nową filozofię designu Audi – przejrzystość i precyzję. „Fakt, że wspólnie wchodzimy do królewskiej kategorii motorsportu, pokazuje, jak dużym zaufaniem darzymy tę współpracę.”

Bjørn Gulden, prezes adidas: „Jesteśmy dumni, że możemy wspierać debiut Audi w Formule 1. Połączenie czterech pierścieni i trzech pasków w sezonie 2026 to nowy, ekscytujący rozdział w historii motorsportu. To partnerstwo potwierdza nasze podejście – współpracę z markami, które podzielają nasze wartości i wizję innowacji. Nie możemy się doczekać, aby pokazać wszystko, co przygotowaliśmy i wspierać Audi w walce o sukces, angażując przy tym nowe pokolenie fanów Formuły 1.”

Jonathan Wheatley, szef zespołu przyszłego Audi F1 Team: „To partnerstwo łączy dwie ikony – cztery pierścienie i trzy paski – na światowej scenie i stanowi odważny krok na naszej drodze do startów w Formule 1. Dzięki adidas nasz zespół otrzyma najwyższej klasy sprzęt sportowy, który realnie podnosi wydajność. Poza wyścigami łączy nas także dążenie do innowacji, stylu i doskonałości. Razem stworzymy odważne działania i wyjątkowe doświadczenia dla fanów.”

źródło: audi

Komisarz ds. transportu Nowego Jorku prelegentem KNM 2025!

Ydanis Rodriguez, Komisarz Departamentu Transportu Nowego Jorku (NYC DOT), został jednym z prelegentów Kongresu Nowej Mobilności 2025! Komisarz Rodriguez, który pełni funkcję od 2022 r. zarządzając ponad 5,5 tys. pracowników i budżetem ok. 1,5 mld dolarów rocznie, przedstawi swoje doświadczenia i wizję kreowania zrównoważonego transportu w największym mieście Stanów Zjednoczonych.  

Ydanis Rodriguez realizuje program wprowadzania w Nowym Jorku kolejnych form nowej mobilności, takich jak np. dostawy ostatniej mili pojazdami elektrycznymi, rozwój infrastruktury pieszej i rowerowej czy budowa micro hubów przeładunkowych. Komisarz Rodriguez podkreśla, że realizacja tej wizji wymaga koordynacji działań administracji publicznej oraz lokalnych społeczności, sektora prywatnego a także środowiska akademickiego. Skala wyzwania jest olbrzymia. NYC DOT nadzoruje jedną z najbardziej złożonych sieci transportu miejskiego na świecie, obejmującą m.in. ponad 10 tys. km dróg i autostrad, 800 mostów i tuneli oraz 15 tys. parkomatów. Środki, które Nowy Jork przeznacza na obszar transportu są równie imponujące. Roczny budżet operacyjny kierowanego przez Y. Rodrigueza Departamentu to 1,4 mld dolarów, zaś budżet 10-letni – 33 mld dolarów (ok. 120 mld zł). DOT zatrudnia łącznie ponad 5,5 tys. osób.

Ydanis Rodriguez urodził się w Republice Dominikany i przyjechał do Nowego Jorku w 1983 r. Pracował m.in. jako taksówkarz, przez 15 lat uczył w nowojorskich szkołach publicznych. Do Rady Miasta został wybrany po raz pierwszy w 2009 r., w latach 2014-2021 pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Transportu. Rodriguez sprawował m.in. nadzór nad agencjami transportowymi, przewodząc staraniom o modernizację transportu publicznego, rozbudowę sieci buspasów i dróg rowerowych, jak również rozwój systemu rowerów miejskich. Ponadto, miał udział w skutecznym wdrożeniu inicjatywy „Car-Free Earth Day” oraz był zaangażowany w coroczny „Riders Respond Tour”, podczas którego aktywiści i urzędnicy zwracali uwagę na problemy transportu publicznego, jeżdżąc metrem przez 24 godziny. Na jego kontro można zapisać również stworzenie programu Fair Fares, przewidującego 50-procentową zniżkę na przejazdy komunikacją publiczną dla nowojorczyków żyjących poniżej progu ubóstwa. Y. Rodriguez był inicjatorem uchwalenia prawie 40 różnych aktów prawnych.

Nowy Jork stoi przed wieloma wyzwaniami podobnymi do wyzwań polskich ośrodków miejskich, tyle że w znacznie szerszej skali. Jesteśmy zaszczyceni, że Komisarz zarządzający systemem transportu w największej aglomeracji Stanów Zjednoczonych przyjął zaproszenie do udziału w KNM 2025 i przedstawi swoje doświadczenia z wdrażania nowych form mobilności w mieście liczącym niemal 9 mln mieszkańców – mówi Agata Wiśniewska-Mazur, koordynatorka Komitetu Samorządowego PSNM.

O Kongresie Nowej Mobilności

Kongres Nowej Mobilności 2025 odbędzie się 23-25 września 2025 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. To już szósta edycja wydarzenia, która w tym roku zapowiada się rekordowo pod każdym względem: na 10 scenach wystąpi ponad 400 prelegentów w ramach 250 punktów programu. Strefa EXPO obejmie przestrzeń 12 tys. m2.

Program KNM 2025 opiera się na sześciu ścieżkach tematycznych, adresujących kluczowe wyzwania transformacji transportu, energetyki, gospodarki i urbanistyki: Clean Transport, Urban Innovation, Sustainable Growth, Infrastructure & Investments, Climate Policy, Life Quality & Health. Ponadto, w ramach Kongresu Nowej Mobilności odbędzie się szereg wydarzeń towarzyszących, w tym m.in. Forum Mobilności Rowerowej, Forum Pojazdów Zautomatyzowanych i Autonomicznych, New Mobility Security Forum, Urban Air Mobility Week, Driving Sustainable Aviation czy zamknięte wydarzenia wieczorne.

Organizatorem Kongresu Nowej Mobilności jest Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM). Gospodarzem wydarzenia jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, a współgospodarzem Miasto Katowice.

Bezpieczeństwo i trwałość w każdym karacie

    Ewelina Tobiasz, ekspertka w ATT Investements, specjalizująca się w zagadnieniach finansowych i inwestycyjnych, zapewnia, że diamenty to nie tylko przepiękne kamienie szlachetne, ale bezpieczna inwestycja, niezależna od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. Mówi też o tym, że diamenty są nie tylko dla bogaczy

    ATT Investments, jako jedyna firma z branży diamentowej, współpracuje z Polskim Komitetem Olimpijskim. Co łączy sport i diamenty?

    Zarówno sport, jak i diamentowe inwestycje opierają się na długofalowym planie, strategii i determinacji. Nasza współpraca z PKOl to nie tylko wsparcie dla polskich sportowców, ale i okazja do szerzenia wiedzy o inwestycjach alternatywnych. Zawodnik trenuje latami, by zdobywać medale. Inwestor buduje majątek z myślą o własnej przyszłości. Diamenty są doskonałym symbolem trwałości, siły i niezłomności – wartości równie istotnych w sporcie.

    Skąd wzięła się współpraca ATT Investments z PKOl?

    To wynik wspólnych wartości, które wyznajemy – trwałość, niezłomność i charakter. W ATT Investments nie traktujemy diamentów tylko jako dobra luksusowego – dla nas to symbol wewnętrznej siły, jaką musi posiadać także sportowiec, by osiągnąć sukces. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy wspierać tych, którzy naprawdę coś reprezentują, a nie wyłącznie dobrze wyglądają na plakacie. PKOl dostrzegł, że nasze działania nie są sezonowe ani przypadkowe – to długofalowe zaangażowanie oparte na wartościach, a nie chwilowym marketingu.

    ATT kładzie duży nacisk na edukację inwestycyjną. Na czym ona polega?

    Edukacja jest fundamentem naszych działań. Tylko świadomy inwestor podejmuje dobre decyzje. Organizujemy spotkania, uczestniczymy w konferencjach oraz wydarzeniach aranżowanych przez kluby biznesowe, zajmujemy się także doradztwem indywidualnym. Tłumaczymy, czym różni się diament inwestycyjny od jubilerskiego, jak czytać certyfikaty gemmologiczne, co mówią parametry 4C. Uczymy, jak zabezpieczać majątek poprzez dywersyfikację i lokowanie części środków w aktywach niezależnych od systemu bankowego.

    Co wyróżnia ATT na tle konkurencji?

    Przede wszystkim partnerskie podejście do klienta. Nasze doradztwo nie kończy się na sprzedaży. Edukujemy, pomagamy w odsprzedaży oraz planowaniu sukcesji. Nie sprzedajemy „produktów inwestycyjnych”, raczej dajemy narzędzia do zabezpieczenia przyszłości. Przekonujemy, że diamenty są dla ludzi, nie tylko dla elit.

    Co diamenty dają inwestorom w zakresie bezpieczeństwa?

    Stabilność, mobilność i anonimowość. Diament można przewieźć w kieszeni przez każdą granicę, bez potrzeby deklaracji majątkowej. W przeciwieństwie do nieruchomości – nie jest przywiązany do jednej lokalizacji. W odróżnieniu od kryptowalut – nie jest zależny od infrastruktury cyfrowej. Diament nie zniknie, nie zostanie zhakowany, nie podlega inflacji. To trwały nośnik wartości, niezależny od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. To aktywo, które można przekazać dzieciom i wnukom, nie martwiąc się o jego kondycję prawną czy technologiczną.

    Czy geopolityczne zawirowania mają wpływ na rynek diamentów?

    Ogromny – ale w pozytywnym sensie. Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, globalna inflacja – to wszystko skłania inwestorów do szukania bezpiecznych przystani. Złoto, frank szwajcarski i właśnie diamenty naturalnie zyskują na atrakcyjności. ATT podkreśla, że diamenty są trwałą inwestycją – zarówno w znaczeniu gwarantowanego zysku, jak i fizycznego, niepodrabialnego i niezniszczalnego nośnika wartości.

    Czy widzicie państwo zwiększone zainteresowanie diamentami w czasach kryzysów?

    Zdecydowanie. Po wybuchu pandemii i wojny w Ukrainie, liczba zapytań ofertowych wzrosła o kilkaset procent. W sytuacjach zagrożenia ludzie szukają czegoś pewnego, co mogą przechować, łatwo ukryć, a w razie potrzeby – przewieźć lub przekazać potomnym. Diament spełnia te wszystkie kryteria. To coś więcej niż inwestycja – to forma zabezpieczenia majątku.

    Diamenty kolorowe, czy inwestując warto się na nich koncentrować?

    Zdecydowanie tak. Diamenty różowe, żółte, niebieskie czy zielone są nie tylko piękne, ale i bardzo obiecujące. Zasoby wielu z nich są na wyczerpaniu, a kopalnie, jak legendarna Argyle, zamykane. Każdy kamień o odpowiednich parametrach, z właściwym certyfikatem, jest dziś potencjalnym źródłem bardzo wysokiego zysku. Oczywiście trzeba tu współpracować z doświadczonym doradcą. Kolorowe diamenty, zwłaszcza o wysokiej czystości i nasyceniu barwy, systematycznie drożeją. Rzadkość i ograniczona podaż tych kamieni to ogromny atut inwestycyjny.

    Jakie są zalety inwestowania w diamenty w porównaniu do innych aktywów?

    Diamenty nie płacą podatku od nieruchomości. Nie wymagają hostingu. Nie muszą być wpisane do rejestrów majątkowych. Są odporne na modę, kursy walut, zmiany rządów. Mieszczą się w dłoni, a ich wartość może wynosić miliony. Do tego są wieczne, dosłownie i w przenośni.

    Jakie znaczenie mają inwestycje w diamenty w odniesieniu do innych dóbr?

    Inwestorzy coraz częściej łączą złoto, sztukę, diamenty, nieruchomości, a także aktywa cyfrowe. Każde z tych rozwiązań ma inną funkcję w portfelu. Diamenty zaś są stabilizatorem. Gdy inne rynki szaleją, one trwają. To zabezpieczenie wartości majątku w świecie, w którym coraz mniej rzeczy jest pewnych. Diament to konkret, coś, co można dotknąć i zachować przez pokolenia.

    rozmawiała Barbara Grabowska

    Ankieta „MANAGERA

    Ewelina Tobiasz

    Najważniejsze wartości, jakie pani wyznaje

    Etyka, odwaga w byciu sobą, szacunek do siebie i innych ludzi, ale też do otaczającej nas rzeczywistości.

    O czym najchętniej dyskutuje pani pozazawodowo?

    W zasadzie o wszystkim. Lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać o pasjach, przeżyciach, emocjach. Każdy jest inny i każdy jest na swój sposób „ciekawy”, od każdego spotkanego człowieka czegoś się uczę, dowiaduję ciekawych rzeczy.

    Pani pasje prywatne?

    Moja praca – ludzie, których poznaję, wydarzenia, w których biorę udział, ale także diament, jego właściwości i legendy z nim związane.

    Uwielbiam sport i bardzo lubię tworzyć w kuchni, więc jakbym nie była finansistą, to pewnie miałabym własną restaurację albo zostałabym krawcową.

    Najważniejsza chwila pani życia to….

    Moje urodziny. Urodziłam się 10 listopada pod znakiem skorpiona, to podobno najbardziej biało-czarny znak zodiaku, a po narodzinach… tajemnica. Na prywatnym spotkaniu na pewno opowiem.

    Ostatnio przeczytana książka z tych pozazawodowych?

    Mihaly Csikszentmihalyi, FLOW. Stan przepływu. Psychologia optymalnego doświadczenia.

    Bucket list?

    Nie wystarczyłoby magazynu na „mapę rzeczy do zrobienia”.

    Plan na najbliższy czas – rozwinięcie naszego oddziału w Marbelli oraz licencja pilota.

    Bezpieczeństwo i trwałość w każdym karacie

      Ewelina Tobiasz, ekspertka w ATT Investements, specjalizująca się w zagadnieniach finansowych i inwestycyjnych, zapewnia, że diamenty to nie tylko przepiękne kamienie szlachetne, ale bezpieczna inwestycja, niezależna od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. Mówi też o tym, że diamenty są nie tylko dla bogaczy

      ATT Investments, jako jedyna firma z branży diamentowej, współpracuje z Polskim Komitetem Olimpijskim. Co łączy sport i diamenty?

      Zarówno sport, jak i diamentowe inwestycje opierają się na długofalowym planie, strategii i determinacji. Nasza współpraca z PKOl to nie tylko wsparcie dla polskich sportowców, ale i okazja do szerzenia wiedzy o inwestycjach alternatywnych. Zawodnik trenuje latami, by zdobywać medale. Inwestor buduje majątek z myślą o własnej przyszłości. Diamenty są doskonałym symbolem trwałości, siły i niezłomności – wartości równie istotnych w sporcie.

      Skąd wzięła się współpraca ATT Investments z PKOl?

      To wynik wspólnych wartości, które wyznajemy – trwałość, niezłomność i charakter. W ATT Investments nie traktujemy diamentów tylko jako dobra luksusowego – dla nas to symbol wewnętrznej siły, jaką musi posiadać także sportowiec, by osiągnąć sukces. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy wspierać tych, którzy naprawdę coś reprezentują, a nie wyłącznie dobrze wyglądają na plakacie. PKOl dostrzegł, że nasze działania nie są sezonowe ani przypadkowe – to długofalowe zaangażowanie oparte na wartościach, a nie chwilowym marketingu.

      ATT kładzie duży nacisk na edukację inwestycyjną. Na czym ona polega?

      Edukacja jest fundamentem naszych działań. Tylko świadomy inwestor podejmuje dobre decyzje. Organizujemy spotkania, uczestniczymy w konferencjach oraz wydarzeniach aranżowanych przez kluby biznesowe, zajmujemy się także doradztwem indywidualnym. Tłumaczymy, czym różni się diament inwestycyjny od jubilerskiego, jak czytać certyfikaty gemmologiczne, co mówią parametry 4C. Uczymy, jak zabezpieczać majątek poprzez dywersyfikację i lokowanie części środków w aktywach niezależnych od systemu bankowego.

      Co wyróżnia ATT na tle konkurencji?

      Przede wszystkim partnerskie podejście do klienta. Nasze doradztwo nie kończy się na sprzedaży. Edukujemy, pomagamy w odsprzedaży oraz planowaniu sukcesji. Nie sprzedajemy „produktów inwestycyjnych”, raczej dajemy narzędzia do zabezpieczenia przyszłości. Przekonujemy, że diamenty są dla ludzi, nie tylko dla elit.

      Co diamenty dają inwestorom w zakresie bezpieczeństwa?

      Stabilność, mobilność i anonimowość. Diament można przewieźć w kieszeni przez każdą granicę, bez potrzeby deklaracji majątkowej. W przeciwieństwie do nieruchomości – nie jest przywiązany do jednej lokalizacji. W odróżnieniu od kryptowalut – nie jest zależny od infrastruktury cyfrowej. Diament nie zniknie, nie zostanie zhakowany, nie podlega inflacji. To trwały nośnik wartości, niezależny od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. To aktywo, które można przekazać dzieciom i wnukom, nie martwiąc się o jego kondycję prawną czy technologiczną.

      Czy geopolityczne zawirowania mają wpływ na rynek diamentów?

      Ogromny – ale w pozytywnym sensie. Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, globalna inflacja – to wszystko skłania inwestorów do szukania bezpiecznych przystani. Złoto, frank szwajcarski i właśnie diamenty naturalnie zyskują na atrakcyjności. ATT podkreśla, że diamenty są trwałą inwestycją – zarówno w znaczeniu gwarantowanego zysku, jak i fizycznego, niepodrabialnego i niezniszczalnego nośnika wartości.

      Czy widzicie państwo zwiększone zainteresowanie diamentami w czasach kryzysów?

      Zdecydowanie. Po wybuchu pandemii i wojny w Ukrainie, liczba zapytań ofertowych wzrosła o kilkaset procent. W sytuacjach zagrożenia ludzie szukają czegoś pewnego, co mogą przechować, łatwo ukryć, a w razie potrzeby – przewieźć lub przekazać potomnym. Diament spełnia te wszystkie kryteria. To coś więcej niż inwestycja – to forma zabezpieczenia majątku.

      Diamenty kolorowe, czy inwestując warto się na nich koncentrować?

      Zdecydowanie tak. Diamenty różowe, żółte, niebieskie czy zielone są nie tylko piękne, ale i bardzo obiecujące. Zasoby wielu z nich są na wyczerpaniu, a kopalnie, jak legendarna Argyle, zamykane. Każdy kamień o odpowiednich parametrach, z właściwym certyfikatem, jest dziś potencjalnym źródłem bardzo wysokiego zysku. Oczywiście trzeba tu współpracować z doświadczonym doradcą. Kolorowe diamenty, zwłaszcza o wysokiej czystości i nasyceniu barwy, systematycznie drożeją. Rzadkość i ograniczona podaż tych kamieni to ogromny atut inwestycyjny.

      Jakie są zalety inwestowania w diamenty w porównaniu do innych aktywów?

      Diamenty nie płacą podatku od nieruchomości. Nie wymagają hostingu. Nie muszą być wpisane do rejestrów majątkowych. Są odporne na modę, kursy walut, zmiany rządów. Mieszczą się w dłoni, a ich wartość może wynosić miliony. Do tego są wieczne, dosłownie i w przenośni.

      Jakie znaczenie mają inwestycje w diamenty w odniesieniu do innych dóbr?

      Inwestorzy coraz częściej łączą złoto, sztukę, diamenty, nieruchomości, a także aktywa cyfrowe. Każde z tych rozwiązań ma inną funkcję w portfelu. Diamenty zaś są stabilizatorem. Gdy inne rynki szaleją, one trwają. To zabezpieczenie wartości majątku w świecie, w którym coraz mniej rzeczy jest pewnych. Diament to konkret, coś, co można dotknąć i zachować przez pokolenia.

      rozmawiała Barbara Grabowska

      Ankieta „MANAGERA

      Ewelina Tobiasz

      Najważniejsze wartości, jakie pani wyznaje

      Etyka, odwaga w byciu sobą, szacunek do siebie i innych ludzi, ale też do otaczającej nas rzeczywistości.

      O czym najchętniej dyskutuje pani pozazawodowo?

      W zasadzie o wszystkim. Lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać o pasjach, przeżyciach, emocjach. Każdy jest inny i każdy jest na swój sposób „ciekawy”, od każdego spotkanego człowieka czegoś się uczę, dowiaduję ciekawych rzeczy.

      Pani pasje prywatne?

      Moja praca – ludzie, których poznaję, wydarzenia, w których biorę udział, ale także diament, jego właściwości i legendy z nim związane.

      Uwielbiam sport i bardzo lubię tworzyć w kuchni, więc jakbym nie była finansistą, to pewnie miałabym własną restaurację albo zostałabym krawcową.

      Najważniejsza chwila pani życia to….

      Moje urodziny. Urodziłam się 10 listopada pod znakiem skorpiona, to podobno najbardziej biało-czarny znak zodiaku, a po narodzinach… tajemnica. Na prywatnym spotkaniu na pewno opowiem.

      Ostatnio przeczytana książka z tych pozazawodowych?

      Mihaly Csikszentmihalyi, FLOW. Stan przepływu. Psychologia optymalnego doświadczenia.

      Bucket list?

      Nie wystarczyłoby magazynu na „mapę rzeczy do zrobienia”.

      Plan na najbliższy czas – rozwinięcie naszego oddziału w Marbelli oraz licencja pilota.

      Zarządzanie w czasach kryzysu

        Firma A.G.A. Analytical przez ostatnich 30 lat nie tylko przetrwała kilka globalnych kryzysów, ale wyszła z nich silniejsza. Właścicielka firmy – Agnieszka Bielińska, opowiada o tym, jak budować odporność – psychiczną, operacyjną i strategiczną.

        Każdy kryzys ma inną dynamikę i inne skutki, ale łączy je jedno, konieczność podejmowania trudnych decyzji w warunkach głębokiej niepewności.

        Rok 2008 był dla nas wyjątkowo wymagający. W naszym przypadku największym wyzwaniem był drastyczny wzrost kursu dolara, waluty, w której rozliczamy się z dostawcami. W efekcie niektóre kontrakty musieliśmy realizować ze stratą. Na szczęście część naszych partnerów wykazała dużą elastyczność i wsparła nas, obniżając ceny jednostkowe. To był prawdziwy test relacji biznesowych i lojalności. Działało to w obie strony.

        Nadchodzące lata będą okresem nakładania się wielu kryzysów równocześnie, surowcowego, technologicznego, finansowego i środowiskowego. Już dziś obserwujemy napięcia wynikające z ograniczonej dostępności komponentów — zwłaszcza tych opartych na metalach ziem rzadkich lub wyspecjalizowanych materiałach.

        Odporność firm w najbliższych latach nie będzie wynikać ze stabilności, lecz z umiejętności adaptacji do zmieniających się realiów rynkowych, technologicznych i regulacyjnych, ale także do rosnących oczekiwań etycznych i środowiskowych.

        Świat, w którym planowało się działania z kilkuletnim wyprzedzeniem, właściwie już nie istnieje. Zmienność geopolityczna, niestabilność kursów walut, przerywane łańcuchy dostaw, nowe regulacje — wszystko to wpływa bezpośrednio na codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstw, także takich, jak nasze.

        Na poziomie operacyjnym przygotowujemy scenariusze awaryjne — nie tylko finansowe, ale też kadrowe, logistyczne czy produktowe. Zachęcamy zespół do zgłaszania potencjalnych zagrożeń i szukania alternatyw. To buduje poczucie sprawczości i zaangażowanie.

        W naszej branży – aparatury laboratoryjnej – liczy się przede wszystkim eksperckość. Klienci oczekują nie tylko dostarczenia urządzenia, ale realnego wsparcia technicznego.

        Nasi handlowcy to doradcy, osoby z wiedzą analityczną, potrafiące dobrać właściwą konfigurację, przewidzieć problemy aplikacyjne i zaproponować odpowiednie rozwiązania. Drugim kluczowym elementem jest serwis. W laboratoriach każda godzina przestoju to realna strata. Dlatego czas reakcji, dostępność części zamiennych i kompetencje techniczne zespołu serwisowego często decydują o wyborze dostawcy. U nas serwis to nie dodatek, lecz integralna część oferty. Trzeci filar to jakość i renoma oferowanych produktów. Pracujemy z globalnymi markami, takimi jak Thermo Scientific/Dionex, które dostarczają rozwiązania sprawdzone i certyfikowane. Ale sama marka to za mało, liczy się umiejętność przełożenia jej na konkretne potrzeby konkretnego laboratorium.

        I wreszcie – zaufanie. W naszej branży błędy są kosztowne, a odpowiedzialność duża. Klienci wybierają dostawców, którzy nie znikną po dostawie, lecz będą obecni w sytuacjach krytycznych. To właśnie dzięki tej konsekwencji, rzetelności i relacjom zbudowaliśmy naszą pozycję przez ponad trzy dekady.

        Kompetencje przyszłości

        Autor: Beata Drzazga

        Jeszcze dekadę temu mówiono, że przyszłość należy do technologii. Dziś wiemy, że to tylko część prawdy. Technologia to narzędzie. Tym, co decyduje o skuteczności lidera i organizacji, jest to, jak człowiek reaguje na zmienność, presję i złożoność otoczenia. A więc: jaką ma zdolność zarządzania sobą i innymi w świecie, którego nie da się w pełni przewidzieć.

        W swojej drodze zawodowej – prowadząc firmy w różnych branżach, w różnych krajach, z różnymi zespołami – obserwuję, że kluczowe kompetencje przyszłości nie mają nic wspólnego z kolejnym certyfikatem. Mają związek z postawą. Z dojrzałością. Ze sposobem myślenia.

        Odwaga w warunkach niepewności

        Świat nie stanie się prostszy. Ilość zmiennych będzie rosła, a decyzje trzeba będzie podejmować szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Lider przyszłości nie może być kimś, kto czeka na idealne warunki. Musi umieć działać w oparciu o niepełne dane, szacunki i intuicję – i brać za to odpowiedzialność.

        To nie oznacza chaosu. To oznacza umiejętność zarządzania ryzykiem i gotowość do korekty kursu. Mnie nauczyło tego życie – nie raz podejmowałam decyzje pod prąd, które z czasem okazywały się słuszne. Ale nigdy nie działałam w ciemno – zawsze analizowałam, konsultowałam i ufałam sobie wtedy, gdy świat zewnętrzny jeszcze milczał.

        Umiejętność budowania relacji opartych na zaufaniu

        Nie będzie nowoczesnego przywództwa bez autentycznych relacji. Zespół nie podąży za liderem, który nie słucha, nie rozumie, nie współodczuwa. Kompetencją przyszłości jest nie tylko empatia, ale też umiejętność prowadzenia trudnych rozmów, zarządzania emocjami i budowania bezpiecznego środowiska do rozwoju.

        W firmach, które tworzę, zawsze stawiam na dialog. Lider nie musi mieć zawsze racji. Ale musi mieć odwagę, by przyznać się do błędu i mądrość, by słuchać. To nie osłabia pozycji – to ją wzmacnia.

        Odporność psychiczna i elastyczność

        Przyszłość to czas ludzi odpornych, ale nie twardych. Lider musi być elastyczny jak stal sprężysta – nie łamać się pod naporem, ale też nie zastygać w jednej formie. Odporność psychiczna to dziś jedna z najbardziej niedocenianych, a jednocześnie kluczowych kompetencji. Bo to ona pozwala przetrwać kryzys, utrzymać morale i nie przenosić lęku na zespół.

        Ta odporność nie bierze się z książek. Buduje się ją w działaniu. W mierzeniu się z porażką. W umiejętności powrotu do stołu, nawet gdy plan A zawiódł.

        Łączenie analizy z intuicją

        Nie wystarczy dziś być analitykiem. Trzeba być strategiem, który wie, kiedy przestać analizować i zacząć działać. Intuicja w zarządzaniu nie jest już tabu – jest doceniana jako zdolność do wychwycenia niewidocznych jeszcze trendów i szybszego reagowania na zmiany.

        Dla mnie to kompetencja, którą można trenować. Im więcej decyzji, im więcej refleksji, tym większe zaufanie do własnego osądu. A dobry lider wie, kiedy dane już nic nowego nie powiedzą – i wtedy podejmuje decyzję, biorąc za nią odpowiedzialność.

        Myślenie systemowe i zrozumienie złożoności

        Zarządzanie przyszłości to zarządzanie ekosystemami, nie tylko firmą. Lider nie może myśleć wyłącznie w kategoriach swojej branży – musi rozumieć wpływ gospodarki, polityki, trendów społecznych, zmian klimatycznych. Myślenie systemowe pozwala przewidywać drugie i trzecie konsekwencje decyzji – a nie tylko ich efekt tu i teraz.

        To wymaga pokory. I ciągłego uczenia się – nie tylko nowych technologii, ale i nowego świata.

        Dziś, kiedy prowadzę rozmowy z młodymi liderami, często powtarzam: kompetencje twarde można nadrobić. Postawy – trzeba budować od początku. Przyszłość nie należy do najlepszych analityków, tylko do tych, którzy potrafią słuchać, adaptować się i podejmować odpowiedzialność.

        Bo w przyszłości, która już się dzieje, liczy się nie tylko to, co masz w głowie. Liczy się, jak myślisz. Jak reagujesz. I jak budujesz z ludźmi przestrzeń, która daje sens – nawet w zmienności.

        Beata Drzazga
        Przedsiębiorca i Filantrop.
        Założycielka BetaMed S.A., największej firmy medycznej w Polsce pod kątem opieki długoterminowej w domu pacjenta oraz innych dziedzin medycznych. Twórczyni, właścicielka i prezeska wielu firm w Polsce i za granicą, ekspertka w zarządzaniu, ceniona prelegentka na konferencjach ekonomicznych i medycznych, autorka tekstów biznesowych dla przedsiębiorców. Od lat inspiruje i doradza innym w prowadzeniu biznesu, zajmuje się także działalnością charytatywną. Współautorka prac naukowych z dziedziny ochrony zdrowia. Pełni funkcję dziekana ds rozwoju Akademii Górnośląskiej im. Wojciecha Korfantego w Katowicach. Właścicielka Drzazga Clinic, salonu mody DONO DA SCHEGGIA , „Klubu Przedsiębiorczości” Posiada firmy w MIAMI i w Hiszpanii.
        Zajmuje się również doradztwem biznesowym i mentoringiem, szczególnie w zakresie strategii biznesowych małych i średnich przedsiębiorstw.

        Unijne pieniądze bez iluzji – jak sprawić, by dotacja była trampoliną, a nie kotwicą

          Felieton Rafała Wiśniewskiego, eksperta ds. funduszy unijnych, Roseti Polska

          Od kilkunastu lat doradzam firmom w zakresie pozyskiwania i rozliczania funduszy unijnych. Przez moje ręce przeszły dziesiątki projektów – od mikroprzedsiębiorstw po spółki giełdowe. Widziałem, jak dotacje stawały się potężnym narzędziem rozwoju, ale też jak potrafiły wyhamować dobrze prosperujący biznes. Dlatego mówię wprost: fundusze unijne to nie są „darmowe pieniądze”, tylko poważne zobowiązanie. Kto o tym zapomina, ten szybko przekonuje się, że można utopić w projekcie więcej energii, nerwów i środków niż się zyskało.

          Najpierw strategia, potem wniosek

          Najczęstszy błąd? Aplikowanie „bo jest nabór” albo „szkoda nie wziąć”. Takie podejście kończy się projektami, które nie mają nic wspólnego z faktycznymi potrzebami firmy. Dofinansowanie powinno być narzędziem realizacji strategii biznesowej, a nie pretekstem do jej tworzenia na szybko.

          Zanim zaczniemy pisać wniosek, zadaję klientowi kilka prostych, ale wymagających pytań:

          • W jakim kierunku chcesz rozwijać firmę w perspektywie 3–5 lat?
          • Jakie inwestycje są naprawdę potrzebne?
          • Czy środki unijne poprawią Twoją pozycję na rynku, czy tylko „przy okazji” coś sfinansują?
          • Czy masz zasoby, by projekt zrealizować od A do Z?

          Firmy, które potrafią odpowiedzieć na te pytania, znacznie rzadziej wpadają w pułapkę nieprzemyślanych inwestycji.

          Przygotowanie zaczyna się w środku firmy

          Podpisanie umowy o dofinansowanie to nie początek projektu – to finał wielomiesięcznych przygotowań. Pierwszym zadaniem jest uporządkowanie spraw formalnych i organizacyjnych. Dokumenty, rejestry, umowy, struktura zespołu – wszystko musi być klarowne i zgodne z wymogami instytucji finansujących.

          Z mojego doświadczenia wynika, że nawet świetnie zarządzane operacyjnie przedsiębiorstwa często nie są przygotowane na biurokratyczną precyzję wymaganą w projektach unijnych. Brak osoby odpowiedzialnej za realizację i rozliczenia lub chaotyczna dokumentacja potrafią pogrzebać projekt już na etapie pierwszej kontroli.

          Dobrze przygotowana firma nie tylko ma plan realizacji, ale też rezerwę czasową i finansową – bo opóźnienia, zmiany cen czy dostępności materiałów to w projektach norma, a nie wyjątek.

          Po dotacji zaczyna się prawdziwa praca

          Uzyskanie dofinansowania to nie meta, a raczej start w nowej, dużo bardziej wymagającej konkurencji. Projekt unijny zmienia rytm pracy firmy – wymaga szczegółowego planowania, dodatkowej dokumentacji, ścisłego trzymania się harmonogramu i budżetu, a także pilnowania wskaźników, które zadeklarowaliśmy we wniosku.

          Widziałem firmy, które po podpisaniu umowy stawały się zakładnikiem projektu – każdy dzień podporządkowany był raportom, spotkaniom projektowym, rozliczeniom. W tym czasie kluczowa działalność zaczynała schodzić na drugi plan. Prawdziwe problemy zaczynają się, gdy pojawią się opóźnienia lub konieczność zmian: instytucje rzadko są elastyczne, a każdy aneks to dodatkowy czas i formalności.

          Innowacja – słowo nadużywane

          Istnieje mit, że dotacje można zdobyć wyłącznie na projekty „przełomowe” w skali świata. W praktyce innowacyjność w definicji unijnej to często wprowadzenie nowego rozwiązania w skali firmy, regionu lub branży.

          Największy błąd to sztuczne „upiększanie” projektów – dopisywanie do zakupu maszyny narracji o rewolucji technologicznej czy wrzucanie modnych słów jak „AI” czy „blockchain” bez realnego zastosowania. Eksperci oceniający wnioski szybko wyczuwają brak spójności.

          Najlepiej oceniane są projekty konkretne, osadzone w realiach firmy i rynku, które realnie podnoszą konkurencyjność, nawet jeśli nie wyglądają efektownie na prezentacji.

          Kontrola – wrogi patrol czy naturalny etap?

          Dla wielu przedsiębiorców kontrola to moment największego stresu, często większego niż samo przygotowanie wniosku. A przecież dobrze przygotowana firma może przejść kontrolę bez nerwów.

          Kluczem jest systematyczne gromadzenie dokumentów: faktur, protokołów odbioru, umów, zdjęć z realizacji, korespondencji. Nie „po czasie”, tylko na bieżąco. Kontrola dotyczy nie tylko wydatków, ale i osiągnięcia celów – jeśli deklarowaliśmy wdrożenie nowej technologii czy stworzenie 10 miejsc pracy, musimy to realnie udowodnić.

          Wielu przedsiębiorców lekceważy też „miękkie” wymogi: oznakowanie inwestycji, informacje na stronie, prawidłowe logotypy. Brak takich elementów może skutkować korektą finansową – realnym obcięciem dotacji.

          Fundusze unijne to potężne narzędzie inwestycyjne, ale też wymagające zobowiązanie. Dobrze użyte – potrafią otworzyć nowe rynki, zwiększyć moce produkcyjne, poprawić konkurencyjność. Źle – stają się obciążeniem finansowym i organizacyjnym.

          Dlatego każdemu przedsiębiorcy mówię to samo: zanim złożysz wniosek, upewnij się, że projekt jest spójny z Twoją strategią, a firma jest gotowa go udźwignąć – zarówno organizacyjnie, jak i mentalnie. Bo dotacja może być trampoliną, ale jeśli podejdziesz do niej bez planu, łatwo zamieni się w kotwicę, która spowolni Twój rozwój.

          Ważne Informacje

          Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

          Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

          AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

          Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

          Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

          Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

          Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

          Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

          Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

          Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

          Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...