.
Strona główna Blog Strona 245

Jadwiga Borowińska na czele PR marki Audi

Z dniem 1 marca 2019 roku Jadwiga Borowińska obejmuje stanowisko PR Manager marki Audi, zastępując Leszka Kempińskiego, który po wielu latach pracy na rzecz różnych marek koncernu Volkswagen, a od 2000 roku jako PR Manager marki Audi, podjął decyzję o odejściu z firmy z dniem 28 lutego 2019 r.

Leszek Kempiński od roku 1995 pracował w różnych obszarach komunikacji kilku marek koncernu Volkswagen w Polsce. Od roku 2000, jako PR Manager marki Audi odpowiadał za współpracę z mediami. Z dniem 1 marca 2019 r. stanowisko PR Managera marki Audi obejmie Jadwiga Borowińska, pracująca poprzednio jako Specjalista ds. PR.

Jadwiga Borowińska, podobnie jak wcześniej Leszek Kempiński, odpowiedzialna będzie za zarządzanie wizerunkiem marki Audi w mediach, budowanie relacji z mediami oraz realizację strategii PR marki w Polsce.

Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion.

Infor, jeden z czołowych dostawców aplikacji biznesowych specjalizowanych dla poszczególnych branż i przeznaczonych m.in. do działania w chmurze, poinformował, że Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion. Rozwiązanie zostanie wdrożone przez firmę partnerską Infor – Venistar – specjalizującą się w branży odzieżowej. Projekt ma wesprzeć strategiczne podejmowanie decyzji, a także przyczynić się do zwiększenia produkcji obuwia i rozpoznawalności marki.

Po przejęciu większościowego pakietu udziałów przez firmę Alcedo, Finest Shoes musiała zmodernizować swoje systemy i stworzyć solidną podstawę dla rozwoju firmy. Wymagało to w szczególności zintegrowanego systemu ERP, który mógłby wspierać specyficzne wymagania branży modowej, a ponadto rozwijać się razem z firmą.

Aplikacja Infor M3 Fashion została wybrana w oparciu o jej głęboką branżową funkcjonalność i elastyczność. Wersja Infor Accelerator for Fashion przyspiesza proces wdrożenia gdyż zawiera prekonfigurowaną funkcjonalność opartą na najlepszych praktykach branżowych.

“Ponieważ branża modowa na całym świecie odnotowuje obecnie znaczny wzrost, zwiększenie udziału w rynku oznacza konieczność sprostania rosnącej liczbie wyzwań i złożoności” – komentuje Sonia Lorenzet, prezes Finest Shoes / Atlantic Stars. “Dzięki wdrożeniu aplikacji Infor otrzymamy pełną integrację i widoczność wszystkich procesów, od finansów i administracji po zarządzanie zapasami, produkcję i dystrybucję, a także narzędzia analizy, które pozwolą nam podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące biznesu. Jest to nieocenione, ponieważ właśnie realizujemy nasze plany ekspansji i konsolidujemy naszą markę.”

“W przypadku firm modowych pytanie brzmi nie czy zmodernizować systemy, ale kiedy to zrobić” – komentuje Franco Dama, dyrektor sprzedaży w kanale partnerskim Infor. “Ci, którzy dostrzegają zarówno szanse, jak i wyzwania oraz stosują należyte systemy gotowe reagować na obie te rzeczy, będą w stanie właściwie odpowiadać na potrzeby klientów i dostarczać nowe produkty, które zwiększą przychody i świadomość marki. Nasze aplikacje zostały zaprojektowane z uwzględnieniem specyficznej złożoności przemysłu modowego, dzięki czemu firmy z tej branży mogą lepiej rozwijać się i zdobywać udział w rynku”.

“Włoskie marki odzieżowe i luksusowe odczuwają rosnącą presję, aby wprowadzić nowe kolekcje i style na rynek szybciej niż kiedykolwiek wcześniej” – komentuje Roberto Da Re, dyrektor generalny Venistar. “Aby nadążyć za tym wymogiem, wprowadzać innowacje i budować marki w konkurencyjnym sektorze, firmy modowe muszą nieustannie modernizować się. Dzięki wprowadzeniu Infor M3 Fashion, Finest Shoes, bazując na dotychczasowych sukcesach ma szansę stać się liderem na rynku, rozpoczynając międzynarodową ekspansję w nadchodzących latach.”

Opr: DD

Cyfrowy nomadyzm, czyli elastyczna praca na krańcu świata

Jednym z najbardziej pożądanych benefitów pracowniczych jest praca zdalna, która z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Jej kreatywnym rozwinięciem jest cyfrowy nomadyzm (ang. digital nomadism). Okazuje się, że naszą przyszłością jest nie praca z domu, ale… skądkolwiek.

Przyjemne z pożytecznym

Cyfrowy nomadyzm to łączenie pracy zdalnej z podróżowaniem, co jest możliwe za sprawą powszechnej dostępności Internetu nawet w najdalszych zakątkach świata. Dzięki istnieniu usług sprzyjających rozwojowi tego zjawiska, szacuje się, że do 2035 roku ponad 1 miliard osób będzie pracować właśnie w taki sposób[1]. Zaliczają się do nich firmy oferujące przestrzenie coworkingowe (WeWork, Impact Hub) a nawet colivingowe, czyli do wspólnego mieszkania (Roam, WeLive). Powstają specjalne konferencje (Nomad Cruise, Running Remote Conference), jak również firmy stworzone specjalnie z myślą o pracownikach-wędrowcach (jak estońska Jobbatical), które łączą podróżujących z organizacjami z całego świata oferującymi zatrudnienie krótko- i długoterminowe. W sieci są również dostępne specjalne rankingi miast przyjaznych zdalnym pracownikom, jak na przykład Nomad List[2]. Wśród ocenianych tam kategorii znajdują się między innymi: bezpieczeństwo, rozrywka, wolność słowa, bezpłatny dostęp do Internetu, jakość powietrza czy tolerancja rasowa.

Warunki dyktują najmłodsi

Rozwój tej formy zatrudnienia ściśle wiąże się ze zmianami społeczno-gospodarczymi, jakie obserwujemy od co najmniej kilkunastu lat. Wejście na rynek pracy millenialsów czy jeszcze młodszego pokolenia Z, dla których Internet to nie jest alternatywna, ale rozszerzona rzeczywistość, a także możliwość taniego i szybkiego podróżowania, globalizacja 4.0 oraz rozwój nowych technologii – wszystko to sprzyja łączeniu przyjemnego z pożytecznym, czyli pracowaniu przy jednoczesnej eksploracji świata.

Jak wynika z raportu MBO Partners zatytułowanego 2018 State Of Independence In America Research Brief “Digital Nomadism: A Rising Trend”[3], do tej pory aż 4,8 mln Amerykanów określiło się mianem cyfrowych nomadów. Co więcej, 27 proc. amerykańskich pracowników stwierdziło, że „mogą” stać się cyfrowymi nomadami w ciągu najbliższych 2-3 lat. Pracującymi wędrowcami są szczególnie młodzi mężczyźni, chociaż nie tylko – 31 proc. stanowią kobiety, a 54 proc. to osoby powyżej 38. roku życia. Jednak cyfrowi nomadzi to nie tylko osoby, które regularnie zmieniają miejsce pobytu, przemieszczając się z kraju do kraju, lecz także ci, którzy podróżują do jednego miejsca na kilka tygodni.

Łączenie podróżowania z pracowaniem jest w zasięgu ręki szczególnie tych, którzy pracują w branżach kreatywnych, a zatem freelancerów, programistów i specjalistów ds. IT, specjalistów ds. marketingu i komunikacji, copywriterów, projektantów, grafików, tłumaczy.

Wirtualne biura możliwe dzięki nowym technologiom 

Udogodnienia współczesnego świata zwiększają oczekiwania pracowników względem swoich firm: w cenie jest elastyczność i niezależność. Cyfrowi nomadzi – jak sugeruje nazwa – są zależni jedynie od technologii. Rozwiązania chmurowe czy wirtualne desktopy umożliwiają dostęp do firmowych zasobów z dowolnego miejsca i o dowolnej porze przy użyciu dowolnego urządzenia. Zatem systemy wideokonferencyjne w chmurze, rozwiązania audio i wideo służące współpracy na odległość, narzędzia do tworzenia treści, komunikatory internetowe, zwirtualizowane środowiska informatyczne gotowe do pracy w chmurze zaliczają się do niezbędnego wyposażenia zdalnego pracownika. 

Oznaczając się wysoką kreatywnością oraz aktywnością, cyfrowi nomadzi są liderem w procesie przechodzenia na pracę mobilną i rozproszoną przy wykorzystaniu udogodnień, jakie niosą za sobą najnowsze technologie

Opr: DD

Grape Up stale zwiększa przychody – w 2018 roku sprzedaż wzrosła o 30%

Grape Up, polska firma specjalizująca się w produkcji oprogramowania z wykorzystaniem technologii cloud native oraz we wdrażaniu podejścia DevOps, zanotowała w 2018 roku przychody na poziomie 25 milionów złotych, czyli o 30 proc. więcej niż w 2017 roku. W ciągu ostatnich dwóch lat spółka podwoiła swoją sprzedaż, rozwinęła ofertę usług i wprowadziła na rynek nowy produkt. Plany firmy na 2019 rok obejmują stały wzrost, otwarcie kolejnego oddziału w USA, a także akwizycje w Polsce.

Dynamiczny wzrost przychodów to wynik atrakcyjności usług Grape Up na zagranicznych rynkach oraz skoncentrowanie się na świadczeniu usług z zakresu Cloud Computing dla dużych firm, takich jak Volkswagen, Dell, czy Allstate Insurance. Realizowane dla nich projekty obejmują głównie pomoc w przenoszeniu do chmury istniejących systemów IT, a także tworzenie nowych aplikacji działających w chmurze. Spółka oferuje także usługi konsultingowe ucząc firmy, jak tworzyć i wdrażać swoje oprogramowanie z wykorzystaniem podejścia DevOps i platform developerskich PaaS.

„Jesteśmy obecnie na etapie finalizacji otwarcia nowego centrum deweloperskiego w Chicago w USA. Do końca 2019 roku chcemy zatrudnić w nowym biurze 20 osób realizujących projekty dla naszych klientów. Powstanie tego oddziału to efekt coraz większej liczby zleceń realizowanych przez Grape Up dla dużych amerykańskich firm, które potrzebują bezpośredniego wsparcia lokalnie. W związku z szybkim wzrostem cały czas aktywnie rekrutujemy nowych pracowników. Planujemy również akwizycję celem poszerzenia bazy specjalistów, którzy będą w stanie zapewnić spółce dalszy dynamiczny rozwój” – mówi Konrad Siatka, CEO w Grape Up.

„Duże zainteresowanie generuje także nasz nowy produkt – Cloudboostr, który wprowadziliśmy na rynek w minionym roku. Cloudboostr to platforma PaaS, dzięki której firmy mogą tworzyć, testować i wdrażać dowolne aplikacje w chmurze publicznej, prywatnej lub hybrydowej. Cloudboostr integruje wiodące technologie open source w obszarze cloud native, jak Cloud Foundry i Kubernetes. Rozwiązanie to jest znacznie tańsze niż inne komercyjne platformy PaaS, natomiast firma Grape Up zapewnia  wsparcie i utrzymanie” – mówi Artur Witek, wiceprezes odpowiedzialny za sprzedaż i rozwój w Grape Up.

Potwierdzeniem szybkiego rozwoju Grape Up jest przyznany niedawno spółce tytuł Gazeli Biznesu 2018. Wyróżnienie to trafia do najdynamiczniej rozwijających się małych i średnich firm w Polsce.  Jest to także znak rozpoznawczy dobrze zarządzanych, uczciwych i cieszących się świetną kondycją finansową firm.

Firma Grape Up została założona w 2014 roku na bazie istniejącej spółki Grape Software, która początkowo działała jako software house pomagający start-up’om z Doliny Krzemowej. Z czasem firma wyspecjalizowała się w produkcji oprogramowania z wykorzystaniem technologii cloud native oraz we wdrażaniu podejścia DevOps.

Dodatkowe informacje o Grape Up

Grape Up to ekspert w dziedzinie wykorzystania technologii cloud native oraz podejścia DevOps w produkcji oprogramowania. Firma sprzedaje i wdraża własny produkt Cloudboostr oraz świadczy usługi z zakresu konsultingu IT dla dużych firm, pomagając im skrócić czas wprowadzania nowych produktów i usług cyfrowych na rynek. Grape Up obsługuje globalne marki z wielu branż (w tym spółki z listy Forbes 1000), wdraża rozwiązania chmurowe, buduje oprogramowanie działające w chmurze i uczy wykorzystywać metodyki Agile, aby dostarczać lepsze oprogramowanie szybciej. Więcej informacji na stronie www.grapeup.com.

Opr: DD

Rząd nie pomaga mikroprzedsiębiorcom? Zmiany w prawie 2018 okiem małego biznesu

Tylko 6% mikroprzedsiębiorców oceniło, że zmiany prawne, które weszły w życie w 2018 roku, pomogły im w prowadzeniu działalności gospodarczej – wynika z badania firmy inFakt. Pozostali nie odczuwają żadnych różnic w porównaniu z latami wcześniejszymi lub oceniają nowe przepisy negatywnie – głównie ze względu na towarzyszącą im większą liczbę czynności wyjaśniających i sprawdzających.

Zmiany nie zrobiły różnicy?

Wiele spośród nowych regulacji z 2018 roku określano przymiotnikiem „kontrowersyjna”. Dotyczyło to zarówno obowiązku składania JPK_VAT przez mikroprzedsiębiorców, jak i mechanizmu split payment (czyli podzielonej płatności za faktury)czy też systemu STIR. Z kolei takie rozwiązania jak e-składka czy ulga na start były traktowane jako takie, które powinny ułatwić małemu biznesowi działalność.

Tymczasem okazało się, że mikroprzedsiębiorcy w znacznej większości nie odczuli wprowadzonych zmian. Aż 70% z nich stwierdziło, że nowe prawo nie wywarło wpływu na ich działalność.

Jeśli już nowe przepisy niosły dla przedsiębiorców jakieś konsekwencje, to zazwyczaj negatywne. Zwrócił na to uwagę co czwarty ankietowany.

E-składka na plus, split payment oraz JPK na minus

Zapytani o zeszłoroczne zmiany prawne, badani przez inFakt przedsiębiorcy najwyżej ocenili e-składkę (66% głosów). Co czwarty badany za najkorzystniejszą uznał ulgę na start, a 7% badanych wskazało JPK.

JPK wraz ze split payment okazały się natomiast regulacjami ocenionymi jako najbardziej uciążliwe. Oba rozwiązania otrzymały po 30% głosów. – Warto odwołać się w tym miejscu do wyników badania przeprowadzonego przez inFakt wśród księgowych na początku 2018 roku. Aż 59% ankietowanych wskazało wtedy split payment jako zmianę w prawie, która sprawi najwięcej kłopotów przedsiębiorcom – mówi Joanna Swatowska-Rybak z firmy inFakt, kierownik badania.

Co ankietowani mikroprzedsiębiorcy mówią na temat JPK?
Jest to dodatkowe raportowanie, powoduje też problem z ogarnięciem całości działalności.
Brak możliwości kwartalnego raportowania JPK_VAT niweluje komfort kwartalnych rozliczeń podatku.
Wysyłanie JPK co miesiąc jest uciążliwe, ponieważ rozliczam się kwartalnie.

Więcej sprawozdań i wyjaśnień

Jedną z konsekwencji nowych regulacji prawnych jest większa liczba czynności sprawdzających i wyjaśniających, którym są poddawani przedsiębiorcy. Prawie połowa (44%) badanych przyznała, że doświadczyła tego albo bezpośrednio, albo zwiększona liczba kontroli dotknęła ich księgowych.

Należy podkreślić, że czynności te nie dotyczyły kontroli przeprowadzanych przez Urząd Skarbowy. Były związane z dostarczaniem dodatkowych danych klientów, składaniem wyjaśnień na zapytania Urzędu odnośnie prawa do odliczania podatku VAT czy zasadności zaksięgowania wskazanego wydatku do kosztów prowadzenia firmy.

Rząd nie sprzyja mikroprzedsiębiorcom?

Blisko połowa ankietowanych ma złe zdanie na temat polityki rządu wobec mikroprzedsiębiorców w 2018 roku. Badani wskazują, że kolejne zmiany w przepisach to brak stabilności legislacyjnej, dokładanie obowiązków i coraz większa inwigilacja.

Wśród negatywnych głosów na temat działań rządu często pojawiają się te, które wskazują, że prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce wymaga coraz więcej pracy niezwiązanej z sednem działalności. Mikroprzedsiębiorcy, zamiast skupiać się na rozwoju, muszą na bieżąco śledzić, jak zmieniają się przepisy i poświęcać więcej uwagi sprawom księgowym – co nie przynosi wymiernych korzyści.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez firmę inFakt od 18 stycznia do 2 lutego 2019 metodą CAWI (Computer Web Assisted Interviews) na reprezentatywnej grupie 673 przedsiębiorców z całej Polski.

Opr: DD

Analityka pomaga człowiekowi żyć w harmonii z naturą

„Nadszedł czas, aby zrozumieć, że przyroda bez człowieka będzie istniała, ale człowiek bez przyrody nie”, powiedział swego czasu Arystoteles. Obecnie stwierdzenie to wydaje się być bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej. Z raportu „Living Planet Report 2018” autorstwa organizacji WWF wynika, że liczebność populacji ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów spadła aż o 60% w zaledwie 44 lata. Coraz mniejsza globalna bioróżnorodność to efekt działalności człowieka i nieustannie rosnącej konsumpcji. Jednocześnie klęski żywiołowe wciąż zbierają śmiertelne żniwo i stanowią ogromny problem szczególnie w krajach rozwijających się, które często nie dysponują odpowiednią infrastrukturą pozwalającą ochronić swoich obywateli.

(6 lutego 2019 r.) – Ingerencja człowieka w naturę sprawia, że nie wszystkie zmiany, jakie w niej zachodzą mają pozytywne skutki. Chcąc osiągnąć harmonię, chronić środowisko naturalne, zapobiec skutkom powodzi, huraganów czy pożarów, niezbędne jest wykorzystanie potencjału analizy danych. Potwierdzają to wyniki badania The Economist Intelligence Unit i SAS, w którym jeden na trzech respondentów określa narzędzia analityczne jako bardzo efektywne w procesie rozwoju zarządzania kryzysowego podczas klęski żywiołowej. Ponadto połowa badanych oczekuje, że rozwiązania klasy Business Intelligence wpłyną na rozwój systemów wczesnego ostrzegania.

Walka z efektami klęski żywiołowej

Jak wynika z raportu organizacji pozarządowej Christian Aid, każda z dziesięciu największych katastrof naturalnych związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi w 2018 r. kosztowała co najmniej miliard dolarów. Social media, usługi lokalizacyjne czy Internet rzeczy ułatwiają służbom ratunkowym szybką identyfikację zagrożeń i podjęcie odpowiednich działań. Coraz częściej wykorzystują one również analizę zdjęć wykonanych przez drony i satelity. Dzięki temu możliwe jest lokalizowanie osób potrzebujących pomocy czy miejsc, gdzie przeprowadzenie ewakuacji może być szczególnie trudne, takich jak domy opieki, szpitale czy szkoły. Narzędzia analityczne są także ważnym elementem działań prewencyjnych polegających m.in. na analizie wzorców pogodowych, co pozwala przewidzieć wystąpienie negatywnych zjawisk atmosferycznych. Amerykańska agencja The National Oceanic and Atmospheric Administration wykorzystała mapowanie i geolokalizację do określenia, gdzie uderzą huragany Harvey i Irma.

Gdy w 2015 roku Nepalem wstrząsnęło potężne trzęsienie ziemi, tysiące rodzin pozostało bez dachu nad głową. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji wykorzystała systemy analityczne SAS do ich bezpiecznego rozmieszczenia, biorąc pod uwagę czynniki, takie jak ryzyko przeludnienia, potrzebę zapewnienia dostępu do czystej wody, możliwość utylizacji odpadów czy ryzyko wystąpienie chorób u osób starszych. Z kolei IOM (ang. International Organization for Migration) mogła lokalizować rodziny korzystające w prowizorycznego schronienia, które stanowiło dla nich zagrożenie.

Ocalić geparda

Przeciwdziałanie zanikaniu globalnej bioróżnorodności nie jest możliwe bez wiedzy, gdzie znajdują się zagrożone gatunki i jak wiele jest osobników, które trzeba objąć specjalną ochroną. Tradycyjne metody monitoringu, takie jak obrączkowanie, wszczepianie specjalnych czipów czy telemetria radiowa nie zawsze przynoszą pożądany efekt. Wymagają one bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem i mogą mieć negatywny wpływ na jego zdrowie, co spowodowane jest stresem, jaki wywołuje znakowanie.

Zgodnie z danymi Zoological Society of London (ZLS), w 2017 roku na świecie żyło tylko 7100 gepardów. Zdaniem ekspertów, obecnie jest ich jeszcze mniej i według prognoz do 2100 roku nie przeżyje ani jeden osobnik. Członkowie organizacji WildTrack wykorzystują analitykę do badania śladów pozostawianych przez gepardy, które znajdują się na liście gatunków zagrożonych. Dzięki sztucznej inteligencji w systemach SAS są oni w stanie, na podstawie zdjęcia odcisku łapy, niczym wytrawny tropiciel, określić m.in. płeć danego osobnika. Proces ten przebiega automatycznie, bez potrzeby manualnego wprowadzania danych. Odpowiednia ilość informacji pozwala na określnie nie tylko liczebności, ale również zwyczajów zwierząt, a w efekcie stworzenie skutecznego planu ich ochrony.

Systemy analityczne wykorzystujące sztuczną inteligencję są w stanie działać szybciej od człowieka i na o wiele większą skalę. Z tego powodu analityka jest skutecznym narzędziem niezależnie od tego, czy chronimy ludzi, zwierzęta, czy prowadzimy szersze inicjatywy mające na celu ochronę środowiska.

Więcej przykładów wykorzystania analityki dla dobra ludzkości znajduje się na stronie Data for good.

Opr: DD

Emotet: wielofunkcyjna broń cyberprzestępców

Emotet to rodzaj złośliwego oprogramowania, który jest aktywny dłużej niż inne tego typu zagrożenia. Przez ostatnie lata firmy na całym świecie mocno odczuły jego działanie, które przysporzyło im milionowych szkód. Wyjaśniamy, czym właściwie jest Emotet, i jakie spustoszenia może wywołać.

Emotet to jedno z najdłużej działających profesjonalnych narzędzi wykorzystywanych przez cyberprzestępców w ostatnich latach. Po raz pierwszy zostało ono odkryte w 2014 roku jako koń trojański atakujący bankowość internetową, a następnie ewoluowało i aktualnie działa na zasadzie klucza otwierającego infekcjom dostęp do komputera.

„Emotet jako oprogramowanie był konsekwentnie i profesjonalnie rozwijany przez lata”, mówi Anton Wendel, Inżynier Bezpieczeństwa G DATA Advanced Analytics. „W poszczególne dni odkrywaliśmy do 200 nowych odmian oprogramowania Emotet. Tak szybki rozwój stanowi sposób na ukrycie złośliwego oprogramowania przed rozwiązaniami antywirusowymi. Można jednak stawić im czoła poprzez DeepRay – rozwiązanie zabezpieczające oparte na sztucznej inteligencji.

Nawet w wydawałoby się “spokojne dni” analizy przeprowadzane przez inżyniera, pokazują co najmniej 25 nowych wersji tego złośliwego oprogramowania.

Prawdziwy e-mail vs. Fałszywy e-mail

Rozprzestrzenianie się poprzez dokumenty Worda

Złośliwe oprogramowanie zazwyczaj przedostaje się na komputery ofiar za pośrednictwem zainfekowanych wiadomości e-mail w formacie Word. Przestępcy wciąż wysyłają ofiarom nowe wiadomości, by uruchomiły one aktywne elementy dokumentu, z reguły makra. Ścieżka infekcji prowadzi więc zawsze przez użytkownika. W przeciwieństwie do innych typów złośliwego oprogramowania Emotet nie przenosi się poprzez exploit kits, bądź przeglądarkę. Za każdym razem przestępcy szukają nowych powodów, dla których użytkownik powinien kliknąć w przycisk „uruchom aktywną zawartość”. Twierdzą na przykład, że dany dokument został stworzony „przy pomocy internetowej wersji pakietu Office” bądź powołują się na rzekome problemy ze zgodnością.

„Firmy mogłyby niezwykle łatwo chronić się przed zagrożeniem ze strony oprogramowania Emotet”, mówi Wendel. „Uruchamianie makr można całkowicie wyłączyć za pośrednictwem Polityki Grupowej. W przypadku, gdy makra są konieczne dla przeprowadzania operacji biznesowych, firmy powinny stworzyćwłasne makra i akceptować jedynie uruchamianie podpisanych makr”. Użytkownicy prywatni z reguły wcale nie potrzebują makr, dlatego nigdy nie powinni ich aktywować.

Do czego jest zdolny Emotet?

Emotet posiada bardzo złożone funkcje szpiegowskie. Dla przykładu przestępcy otrzymują informacje na temat wszystkich procesów zachodzących w komputerze, co umożliwia im wyciągnięcie wniosku o tym, do jakich celów wykorzystywane jest dane urządzenie, na przykład, jeśli na komputerze uruchomione jest oprogramowanie do rachunkowości. Emotet składa się także z kilku modułów z możliwością zdalnej aktywacji. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż nie wszystkie ze wspomnianych poniżej funkcji wykonywane są za każdym razem na zainfekowanym komputerze. To serwer C&C decyduje, jakie moduły zostają aktywowane.

Kradzież haseł

Za pośrednictwem oprogramowania Nirsoft Emotet może także skopiować wiele haseł przechowywanych na komputerze, w szczególności hasła do kont e-mail zapisane w Outlooku lub Thunderbirdzie, bądź jakiekolwiek inne hasła zachowane w przeglądarce. Większy poziom bezpieczeństwa zapewnia w tym przypadku korzystanie z funkcji managera haseł.

Kolejny z modułów oprogramowania Emotet wykorzystywany jest do rozsyłania spamu. Autorzy złośliwego oprogramowania nie rozsyłają klasycznych wiadomości ze spamem, na przykład dotyczących leków bądź suplementów na potencję, ale wykorzystują zasoby ofiar do prowadzenia swoich własnych kampanii. Emotet to innowacyjne rozwiązanie do dostarczania wspomnianych wiadomości. Jako że przestępcy posiadają dostęp do informacji w książkach adresowych oraz są w stanie odtworzyć sieci zależności, mogą dostarczać tego typu wiadomości w sposób spersonalizowany. W tym celu Emotet opiera się na interfejsie MAPI (Messaging Application Programming Interface).

Funkcje te zostają załadowane jako moduł w ramach tego samego procesu, co sam Emotet i zostają wykonane bez zapisywania pliku na dysku. W ten sposób trudniej jest je wykryć. Można stwierdzić, że Emotet opiera się w różnych modułach na koncepcji złośliwego oprogramowania działającego bez wykorzystania plików. Po wykonaniu zadania kod jest usuwany z pamięci i tym samym nie ma możliwości przeprowadzenia kontroli.

Emotet zawiera także komponent działający tak, jak robak. Pozwala on złośliwemu oprogramowaniu na wtargnięcie do innych komputerów tworzących daną sieć bez konieczności kliknięcia przez innych użytkowników w załącznik w celu aktywacji. Oprogramowanie wykorzystuje w tym celu protokół SMB (Server Message Block) od Microsoftu. Z protokołu tego korzystało także oprogramowanie WannaCry, by zarażać setki tysięcy systemów na całym świecie. Rozprzestrzenianie się tego zagrożenia opierało się jednak na dodatkowych lukach w systemie Windows.

Ten rodzaj złośliwego oprogramowania rozprzestrzenia się czytając tokeny logowania z lokalnej pamięci Windowsa, które wykorzystuje do logowania na innych komputerach. W przypadku, gdy użytkownikowi przydzielono rozszerzone zezwolenia – np. uprawnienia administratora – atak staje się wyjątkowo skuteczny. Emotet można także skonfigurować w ten sposób, by przeprowadzał ataki brute force ukierunkowane przeciwko kontom z wykorzystaniem zachowanych na nich listach haseł.

Emotet może także stworzyć w zainfekowanych systemach serwer proxy, umożliwiając lepszy kamuflaż dla swoich własnych działań. W ten sposób możliwe jest lepsze ukrycie infrastruktury poleceń i kontroli. Ponadto w ten sposób pojawia się również możliwość obejścia wszelkich istniejących blokad w ramach zakresu IP infrastruktury systemu.

Pliki binarne zamiast procesów

Oprócz modułów opisanych powyżej, Emotet może także ponownie załadować klasyczne pliki zawierające złośliwe oprogramowanie. Przestępcy z reguły posługują się takimi trojanami bankowymi jak Zeus Panda, Corebot, Trickbot czy Gozi. Ostatnio jednak coraz częściej pojawiają się doniesienia o tym, iż Emotet ponownie ładuje również takie złośliwe oprogramowanie typu ransomware, jak Ryuk i aktywuje je po przeprowadzeniu pogłębionej analizy sytuacji firmy. W tym zawiera się pozyskiwanie informacji, które mogą pokazać, czy opłacalne będą kolejne ataki oraz jak wysokiego okupu można żądać bez rozbijania banku ofiary.

Opr: DD

Świetne prognozy MFW. Polski dług ostro w dół

    Najnowsze dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego wskazują, że polskie zadłużenie w relacji do PKB spadnie poniżej 45 proc. w 2020 r. To o niemal 9 pkt proc. mniej, niż szacowano jeszcze półtora roku temu i znacznie lepiej, niż prognozowała Rada Ministrów w pierwszej połowie 2018 r. – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.

    Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) opublikował najnowsze prognozy dla Polski w opracowaniu Article IV Consultation. Fundusz przewiduje obniżenie tempa wzrostu gospodarczego z 5,1 proc. w 2018 r. do 3,6 proc. w tym roku oraz 3,0 proc. w kolejnym.

    Oczekiwania MFW nie są zaskoczeniem. Polska rozwijała się w ostatnich dwóch latach wyraźnie powyżej potencjalnego tempa wzrostu (ok. 2,8 proc. według danych MFW). Wynikało to z bardzo dobrej sytuacji zewnętrznej (przynajmniej do 3 kwartału 2018 r.) oraz zaskakująco dużego napływu imigrantów z Ukrainy, którzy zasilili krajowy rynek pracy, zmniejszając z jednej strony trudności ze znalezieniem pracowników przez przedsiębiorstwa, a z drugiej zwiększając konsumpcję i np. wpływy do ZUS-u.

    Tempo wzrostu było silne także ze względu na rosnącą wartość inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych, a także stymulację polityki fiskalnej w postaci programu Rodzina 500 plus. Poza tym szczególnie dobra koniunktura pozwalała podwyższyć wynagrodzenia, zmniejszyć bezrobocie i zwiększyć stopę zatrudnienia. Wszystkie te pozytywne dla wzrostu czynniki będą wygasać, stąd tempo wzrostu także się obniży właśnie do okolic 2,8 proc.

    Znacznie ciekawszym elementem publikacji jest natomiast analiza przyszłego zadłużenia Polski – Debt Sustainability Analysis (DSA). Uległa ona zasadniczej poprawie w porównaniu do analogicznego opracowania sprzed półtora roku. Co przede wszystkim pomogło uzyskać tak świetny wynik?

    Dług poniżej 45 proc. PKB

    Według DSA, polskie zadłużenie sektora finansów publicznych ma spaść do 44,7 proc. w przyszłym roku. Jest to olbrzymi postęp w zestawieniu z danymi za 2017 r. (50,6 proc.), a także w odniesieniu do np.  zeszłorocznego „Wieloletniego Planu Finansowego Państwa” (WPFP) uchwalonego przez Radę Ministrów.

    W „WPFP” zadłużenie do PKB miało obniżyć się do 48,7 proc. Rok temu te szacunki wydawały się bardzo optymistyczne. Zresztą prognozy „WPFP” nie były realizowane z sukcesem ze względu na finalnie niższy od oczekiwań wzrost PKB oraz niższe od zapowiedzi oszczędności.

    Co ciekawe, olbrzymie „przestrzelenie” w prognozach było widoczne w analogicznym raporcie MFW z połowy 2017 r. Wtedy Fundusz szacował, że w 2020 r. relacja długu do PKB sięgnie 53 proc., a teraz jest to 44,7 proc. To o prawie 9 pkt proc mniej w zaledwie półtora roku. Czym spowodowana jest tak silna poprawa polskich finansów?

    Wyrastamy z długu…

    Przede wszystkim w prognozach MFW z połowy 2017 r. niedoszacowano tempa wzrostu PKB. W ujęciu nominalnym (czyli realny wzrost gospodarczy plus inflacja) odnotowano wzrost w ostatnich dwóch latach aż o 14 proc. To oznacza bardzo silne zwiększenie mianownika w formule dług do PKB.

    Z kolei w przypadku wartości deficytu, który wpływa na licznik, wartości zostały zrewidowane w dół. Półtora roku temu MFW szacował, że bez kosztów odsetek deficyt wyniesie w 2018 r. oraz w 2019 odpowiednio 0,9 oraz 0,7 proc. PKB. Teraz oczekiwana jest nadwyżka na poziomie 0,9 zarówno w 2018, jak i w 2019 r. W rezultacie wzrost zadłużenia (dodając koszty finansowania) jest wolniejszy, niż oczekiwano, a wzrost PKB znacznie szybszy.

    Ten podwójny i korzystny efekt to rezultat wcześniej wymienionych czynników związanych zarówno z nadzwyczaj szybkim wzrostem gospodarczym (dobra sytuacja zewnętrzna, imigranci, wzrost zatrudnienia), jak i mniejszymi niż spodziewano się wydatkami, które także są efektem przede wszystkim dobrej koniunktury zewnętrznej i wzrostu zatrudnienia  związanego z imigracją. Zmniejsza to skalę dotacji z budżetu do wypłacanych emerytur czy redukuje koszty utrzymania bezrobotnych. Pozytywnym elementem, o którym także warto pamiętać, było uszczelnienie systemu podatkowego.

    ale konieczna wyjątkowa ostrożność

    Cześć z tych sprzyjających trendów nadal powinna być widoczna w 2019 r., co pokazuje wzrost powyżej potencjału. Kolejne lata (po 2020) będą już znacznie trudniejsze, zwłaszcza że unijnych środków będzie mniej, mała jest szansa na pozytywny wpływ imigracji, a procesy demograficzne będą coraz bardziej doskwierać polskiej gospodarce, redukując zasoby siły roboczej i zwiększając koszty utrzymania osób biernych zawodowo.

    Kluczowe więc teraz jest utrzymanie sektora finansów w ryzach, branie pod uwagę nieuchronnych procesów demograficznych i założenie, że sytuacja zewnętrzna będzie znacznie mniej korzystna niż w ostatnich dwóch latach, które tak znacznie przyczyniły się do pozytywnej weryfikacji prognoz MFW.  

    Ważne Informacje

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...