.
Strona główna Blog Strona 246

5 PYTAŃ, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZASKOCZYĆ NA ROZMOWIE O PRACĘ

Jakie są nasze oczekiwania finansowe, gdzie widzimy siebie za 5 lat, czy jakie są nasze wady i zalety – to pytania, których pojawienie się na rozmowie o pracę jest bardzo prawdopodobne. Jednak niektórzy rekruterzy, zwłaszcza w branżach kreatywnych, idą o krok dalej i zadają bardziej skomplikowane pytania. W pierwszej chwili mogą nam się wydać dziwne i zaskakujące, jednak zawsze mają swój ukryty sens. Oto 5 pytań, które mogą nas zaskoczyć na rozmowie o pracę, wybranych przez Natalię Bogdan – założycielkę agencji rekrutacyjnej Jobhouse.

1. Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz i dlaczego?

Odpowiedź na to pytanie może powiedzieć potencjalnemu pracodawcy więcej na temat naszego usposobienia oraz pokazać, jak reagujemy na niespodziewane sytuacje. Zaskoczeni tego typu pytaniem możemy zaniemówić, zareagować negatywnie (np. kpiąc z pytania), albo wykazać się kreatywnością. Wystarczy chwilę się zastanowić i znaleźć dobrą odpowiedź na to pytanie. Oczywiście inne cechy prezentuje lew a inne żółw, warto więc uzasadnić, dlaczego właśnie dane zwierzę najlepiej odwzorowuje naszą osobowość.

2. Co musiałoby się wydarzyć, żebyś odszedł z naszej firmy?

Jest to moje ulubione pytanie na rozmowach rekrutacyjnych do mojego zespołu. Pytanie zwykle zaskakuje kandydatów i to mi się podoba, bo ich odpowiedzi są szczere, niewyuczone, są też swego rodzaju zobowiązaniem ze strony kandydata. Odpowiedź na to pytanie wiele mówi o motywacji do pracy, wartościach i o tym, co jest ważne dla danej osoby w miejscu pracy. Dla każdej osoby będzie to co innego – dla jednej kwestią sporną może być brak rozwoju, dla innej brak podwyżki, a dla jeszcze innej kluczowe są relacje z ludźmi.

3. Kto jest Twoim autorytetem i dlaczego?

To pytanie zadał mi rekruter wiele lat temu, kiedy sama brałam udział w rozmowach kwalifikacyjnych na praktyki studenckie i… nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Odpowiedziałam za to, kto jest moim antywzorcem. Praktyk nie dostałam, ale za to po rozmowie długo myślałam i jednak znalazłam w mojej głowie przykłady wzorów do naśladowania. Odpowiedź na to pytanie pokazuje, kto i czym nam imponuje oraz jakie są nasze wartości – sława i pieniądze, pozycja społeczna, wiedza, a może pomoc innym?

4. Wymień 7 zastosowań np. spinacza biurowego.

Typowe zadanie na kreatywność. Spinacz spina kartki – logiczne, ale czy pod presją czasu i stresu wynikającego z ważnego spotkania jesteśmy w stanie wymyślić coś ciekawszego? Mi zdarzyło się wieszać na spinaczach bombki na choinkę, ale z kolejnymi sześcioma zastosowaniami miałabym lekki kłopot. Tymczasem w zawodach kreatywnych, w których wymagane jest wręcz sypanie pomysłami z rękawa, przydałoby się więcej pomysłów.

5. Oceń mnie jako rekrutera w skali od 1 do 10. Ocenę uzasadnij.

Pytanie wymagające dużej szczerości i odwagi ze strony kandydata. Przydatne zwłaszcza na stanowiskach managerskich, w których zarządzamy zespołem i musimy dawać mu regularny, konstruktywny feedback. To jak przekażemy informację zwrotną – czy skupimy się tylko na krytyce, czy może będziemy jedynie chwalić drugą stronę, wiele powie o naszym stylu zarządzania.

To tylko kilka przykładów pytań, których większość osób nie spodziewa się usłyszeć na rozmowie o pracę. Niemożliwym jest, by z góry przewidzieć, o co będziemy pytani i przygotować gotowe odpowiedzi. Dlatego bez względu na to, jak bardzo jesteśmy zaskoczeni zadanym pytaniem, najważniejsze jest, żeby nie tracić głowy, dać sobie chwilę na zastanowienie i ze spokojem na nie odpowiedzieć.

Opr. DD

FindFunds.pl wystartował z kolejną kampanią crowdfundingową

Wiodąca platforma crowdfundingu udziałowego w Polsce uruchomiła sprzedaż udziałów studia Atomic Jelly sp. z o.o., specjalizującego się w produkcji gier wideo. Spółka chce pozyskać min. 1,65 mln zł złotych. Już w pierwszym dniach kampanii inwestorzy objęli udziały o wartości blisko 1,4 mln zł. FindFunds.pl weryfikuje kolejne wpłaty.

Mimo dopiero dwóch lata działalności Atomic Jelly ma już na swoim koncie pierwsze sukcesy komercyjne. Poznańskie studio wyprodukowało dwa znaczące tytuły: Project Remedium oraz 303 Squadron: Battle of Britain, notując przy tym przychody przekraczające milion złotych. W bieżącym roku studio pracuje nad kolejną grą: Dangerous Paths, której premiera planowana jest na 2020 r. W dalszej przyszłości studio zamierza zająć się produkcją portów istniejących oraz przyszłych gier na popularne platformy konsolowe. Spółka zakłada, że w najbliższej przyszłości zadebiutuje na rynku NewConnect. IPO zaplanowano na połowę 2020 r.

– Produkcja gier komputerowych oraz crowdfunding udziałowy tworzą idealny alians – uważa Adam Osiński, prezes FindFunds.pl. – To obecnie jedne z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi gospodarki oraz sposobów inwestowania. Crowdfunding udziałowy stał się trampoliną dla wielu spółek z Doliny Krzemowej, których początki były związane właśnie z tą formą finansowania. Nie ma wątpliwości, że ta forma dokapitalizowania będzie, jeśli już nie jest, głównym sposobem, pozyskiwania kapitały przez spółki we wczesnym etapie rozwoju. W ostatnich latach można zaobserwować znaczny spadek liczby transakcji dokonywanych przez fundusze typu PE i VC przy jednoczesnym gwałtownym wzroście realizowanych przez crowdfunding inwestycyjny. Również inwestorzy coraz częściej decydują się lokować kapitał z pominięciem funduszy inwestycyjnych. Potencjał crowdfundingu udziałowego też dostrzegła Unia Europejska, która w lipcu 2018 r. wydała specjalne rozporządzenie zwiększające limit zbiórek ze 100 tys. do 1 mln EUR – wyjaśnia Adam Osiński.

Inwestowanie w innowacyjne spółki, dotąd zarezerwowane dla nielicznych, stało się dostępne dla każdego. Prezes Findfunds.pl wskazuje na szereg udogodnień płynących z inwestowania poprzez platformy crowdfundingu udziałowego. – Ogromnym atutem jest prostota. Inwestor nie kupuje oferowanego przez spółkę produktu czy usługi, a inwestuje w samą spółkę. Tym samym, w przypadku sukcesu rynkowego wytworzonego produktu, uzyskuje szansę na zysk w przyszłości. Zainwestować można nawet kilkaset złotych i nie trzeba wychodzić przy tym z domu – operacja wymaga wypełnienia formularza internetowego i dokonania przelewu online. Dzięki niskim barierom wejścia umożliwiamy lokację drobnego kapitału w wiele atrakcyjnych projektów, przez co minimalizujemy ryzyko inwestycji – mówi Adam Osiński.

Opr: DD

Jadwiga Borowińska na czele PR marki Audi

Z dniem 1 marca 2019 roku Jadwiga Borowińska obejmuje stanowisko PR Manager marki Audi, zastępując Leszka Kempińskiego, który po wielu latach pracy na rzecz różnych marek koncernu Volkswagen, a od 2000 roku jako PR Manager marki Audi, podjął decyzję o odejściu z firmy z dniem 28 lutego 2019 r.

Leszek Kempiński od roku 1995 pracował w różnych obszarach komunikacji kilku marek koncernu Volkswagen w Polsce. Od roku 2000, jako PR Manager marki Audi odpowiadał za współpracę z mediami. Z dniem 1 marca 2019 r. stanowisko PR Managera marki Audi obejmie Jadwiga Borowińska, pracująca poprzednio jako Specjalista ds. PR.

Jadwiga Borowińska, podobnie jak wcześniej Leszek Kempiński, odpowiedzialna będzie za zarządzanie wizerunkiem marki Audi w mediach, budowanie relacji z mediami oraz realizację strategii PR marki w Polsce.

Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion.

Infor, jeden z czołowych dostawców aplikacji biznesowych specjalizowanych dla poszczególnych branż i przeznaczonych m.in. do działania w chmurze, poinformował, że Finest Shoes, włoski producent obuwia i właściciel marki Atlantic Stars wybrał aplikację Infor M3 Fashion w wersji Infor Accelerator for Fashion. Rozwiązanie zostanie wdrożone przez firmę partnerską Infor – Venistar – specjalizującą się w branży odzieżowej. Projekt ma wesprzeć strategiczne podejmowanie decyzji, a także przyczynić się do zwiększenia produkcji obuwia i rozpoznawalności marki.

Po przejęciu większościowego pakietu udziałów przez firmę Alcedo, Finest Shoes musiała zmodernizować swoje systemy i stworzyć solidną podstawę dla rozwoju firmy. Wymagało to w szczególności zintegrowanego systemu ERP, który mógłby wspierać specyficzne wymagania branży modowej, a ponadto rozwijać się razem z firmą.

Aplikacja Infor M3 Fashion została wybrana w oparciu o jej głęboką branżową funkcjonalność i elastyczność. Wersja Infor Accelerator for Fashion przyspiesza proces wdrożenia gdyż zawiera prekonfigurowaną funkcjonalność opartą na najlepszych praktykach branżowych.

“Ponieważ branża modowa na całym świecie odnotowuje obecnie znaczny wzrost, zwiększenie udziału w rynku oznacza konieczność sprostania rosnącej liczbie wyzwań i złożoności” – komentuje Sonia Lorenzet, prezes Finest Shoes / Atlantic Stars. “Dzięki wdrożeniu aplikacji Infor otrzymamy pełną integrację i widoczność wszystkich procesów, od finansów i administracji po zarządzanie zapasami, produkcję i dystrybucję, a także narzędzia analizy, które pozwolą nam podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące biznesu. Jest to nieocenione, ponieważ właśnie realizujemy nasze plany ekspansji i konsolidujemy naszą markę.”

“W przypadku firm modowych pytanie brzmi nie czy zmodernizować systemy, ale kiedy to zrobić” – komentuje Franco Dama, dyrektor sprzedaży w kanale partnerskim Infor. “Ci, którzy dostrzegają zarówno szanse, jak i wyzwania oraz stosują należyte systemy gotowe reagować na obie te rzeczy, będą w stanie właściwie odpowiadać na potrzeby klientów i dostarczać nowe produkty, które zwiększą przychody i świadomość marki. Nasze aplikacje zostały zaprojektowane z uwzględnieniem specyficznej złożoności przemysłu modowego, dzięki czemu firmy z tej branży mogą lepiej rozwijać się i zdobywać udział w rynku”.

“Włoskie marki odzieżowe i luksusowe odczuwają rosnącą presję, aby wprowadzić nowe kolekcje i style na rynek szybciej niż kiedykolwiek wcześniej” – komentuje Roberto Da Re, dyrektor generalny Venistar. “Aby nadążyć za tym wymogiem, wprowadzać innowacje i budować marki w konkurencyjnym sektorze, firmy modowe muszą nieustannie modernizować się. Dzięki wprowadzeniu Infor M3 Fashion, Finest Shoes, bazując na dotychczasowych sukcesach ma szansę stać się liderem na rynku, rozpoczynając międzynarodową ekspansję w nadchodzących latach.”

Opr: DD

Cyfrowy nomadyzm, czyli elastyczna praca na krańcu świata

Jednym z najbardziej pożądanych benefitów pracowniczych jest praca zdalna, która z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Jej kreatywnym rozwinięciem jest cyfrowy nomadyzm (ang. digital nomadism). Okazuje się, że naszą przyszłością jest nie praca z domu, ale… skądkolwiek.

Przyjemne z pożytecznym

Cyfrowy nomadyzm to łączenie pracy zdalnej z podróżowaniem, co jest możliwe za sprawą powszechnej dostępności Internetu nawet w najdalszych zakątkach świata. Dzięki istnieniu usług sprzyjających rozwojowi tego zjawiska, szacuje się, że do 2035 roku ponad 1 miliard osób będzie pracować właśnie w taki sposób[1]. Zaliczają się do nich firmy oferujące przestrzenie coworkingowe (WeWork, Impact Hub) a nawet colivingowe, czyli do wspólnego mieszkania (Roam, WeLive). Powstają specjalne konferencje (Nomad Cruise, Running Remote Conference), jak również firmy stworzone specjalnie z myślą o pracownikach-wędrowcach (jak estońska Jobbatical), które łączą podróżujących z organizacjami z całego świata oferującymi zatrudnienie krótko- i długoterminowe. W sieci są również dostępne specjalne rankingi miast przyjaznych zdalnym pracownikom, jak na przykład Nomad List[2]. Wśród ocenianych tam kategorii znajdują się między innymi: bezpieczeństwo, rozrywka, wolność słowa, bezpłatny dostęp do Internetu, jakość powietrza czy tolerancja rasowa.

Warunki dyktują najmłodsi

Rozwój tej formy zatrudnienia ściśle wiąże się ze zmianami społeczno-gospodarczymi, jakie obserwujemy od co najmniej kilkunastu lat. Wejście na rynek pracy millenialsów czy jeszcze młodszego pokolenia Z, dla których Internet to nie jest alternatywna, ale rozszerzona rzeczywistość, a także możliwość taniego i szybkiego podróżowania, globalizacja 4.0 oraz rozwój nowych technologii – wszystko to sprzyja łączeniu przyjemnego z pożytecznym, czyli pracowaniu przy jednoczesnej eksploracji świata.

Jak wynika z raportu MBO Partners zatytułowanego 2018 State Of Independence In America Research Brief “Digital Nomadism: A Rising Trend”[3], do tej pory aż 4,8 mln Amerykanów określiło się mianem cyfrowych nomadów. Co więcej, 27 proc. amerykańskich pracowników stwierdziło, że „mogą” stać się cyfrowymi nomadami w ciągu najbliższych 2-3 lat. Pracującymi wędrowcami są szczególnie młodzi mężczyźni, chociaż nie tylko – 31 proc. stanowią kobiety, a 54 proc. to osoby powyżej 38. roku życia. Jednak cyfrowi nomadzi to nie tylko osoby, które regularnie zmieniają miejsce pobytu, przemieszczając się z kraju do kraju, lecz także ci, którzy podróżują do jednego miejsca na kilka tygodni.

Łączenie podróżowania z pracowaniem jest w zasięgu ręki szczególnie tych, którzy pracują w branżach kreatywnych, a zatem freelancerów, programistów i specjalistów ds. IT, specjalistów ds. marketingu i komunikacji, copywriterów, projektantów, grafików, tłumaczy.

Wirtualne biura możliwe dzięki nowym technologiom 

Udogodnienia współczesnego świata zwiększają oczekiwania pracowników względem swoich firm: w cenie jest elastyczność i niezależność. Cyfrowi nomadzi – jak sugeruje nazwa – są zależni jedynie od technologii. Rozwiązania chmurowe czy wirtualne desktopy umożliwiają dostęp do firmowych zasobów z dowolnego miejsca i o dowolnej porze przy użyciu dowolnego urządzenia. Zatem systemy wideokonferencyjne w chmurze, rozwiązania audio i wideo służące współpracy na odległość, narzędzia do tworzenia treści, komunikatory internetowe, zwirtualizowane środowiska informatyczne gotowe do pracy w chmurze zaliczają się do niezbędnego wyposażenia zdalnego pracownika. 

Oznaczając się wysoką kreatywnością oraz aktywnością, cyfrowi nomadzi są liderem w procesie przechodzenia na pracę mobilną i rozproszoną przy wykorzystaniu udogodnień, jakie niosą za sobą najnowsze technologie

Opr: DD

Grape Up stale zwiększa przychody – w 2018 roku sprzedaż wzrosła o 30%

Grape Up, polska firma specjalizująca się w produkcji oprogramowania z wykorzystaniem technologii cloud native oraz we wdrażaniu podejścia DevOps, zanotowała w 2018 roku przychody na poziomie 25 milionów złotych, czyli o 30 proc. więcej niż w 2017 roku. W ciągu ostatnich dwóch lat spółka podwoiła swoją sprzedaż, rozwinęła ofertę usług i wprowadziła na rynek nowy produkt. Plany firmy na 2019 rok obejmują stały wzrost, otwarcie kolejnego oddziału w USA, a także akwizycje w Polsce.

Dynamiczny wzrost przychodów to wynik atrakcyjności usług Grape Up na zagranicznych rynkach oraz skoncentrowanie się na świadczeniu usług z zakresu Cloud Computing dla dużych firm, takich jak Volkswagen, Dell, czy Allstate Insurance. Realizowane dla nich projekty obejmują głównie pomoc w przenoszeniu do chmury istniejących systemów IT, a także tworzenie nowych aplikacji działających w chmurze. Spółka oferuje także usługi konsultingowe ucząc firmy, jak tworzyć i wdrażać swoje oprogramowanie z wykorzystaniem podejścia DevOps i platform developerskich PaaS.

„Jesteśmy obecnie na etapie finalizacji otwarcia nowego centrum deweloperskiego w Chicago w USA. Do końca 2019 roku chcemy zatrudnić w nowym biurze 20 osób realizujących projekty dla naszych klientów. Powstanie tego oddziału to efekt coraz większej liczby zleceń realizowanych przez Grape Up dla dużych amerykańskich firm, które potrzebują bezpośredniego wsparcia lokalnie. W związku z szybkim wzrostem cały czas aktywnie rekrutujemy nowych pracowników. Planujemy również akwizycję celem poszerzenia bazy specjalistów, którzy będą w stanie zapewnić spółce dalszy dynamiczny rozwój” – mówi Konrad Siatka, CEO w Grape Up.

„Duże zainteresowanie generuje także nasz nowy produkt – Cloudboostr, który wprowadziliśmy na rynek w minionym roku. Cloudboostr to platforma PaaS, dzięki której firmy mogą tworzyć, testować i wdrażać dowolne aplikacje w chmurze publicznej, prywatnej lub hybrydowej. Cloudboostr integruje wiodące technologie open source w obszarze cloud native, jak Cloud Foundry i Kubernetes. Rozwiązanie to jest znacznie tańsze niż inne komercyjne platformy PaaS, natomiast firma Grape Up zapewnia  wsparcie i utrzymanie” – mówi Artur Witek, wiceprezes odpowiedzialny za sprzedaż i rozwój w Grape Up.

Potwierdzeniem szybkiego rozwoju Grape Up jest przyznany niedawno spółce tytuł Gazeli Biznesu 2018. Wyróżnienie to trafia do najdynamiczniej rozwijających się małych i średnich firm w Polsce.  Jest to także znak rozpoznawczy dobrze zarządzanych, uczciwych i cieszących się świetną kondycją finansową firm.

Firma Grape Up została założona w 2014 roku na bazie istniejącej spółki Grape Software, która początkowo działała jako software house pomagający start-up’om z Doliny Krzemowej. Z czasem firma wyspecjalizowała się w produkcji oprogramowania z wykorzystaniem technologii cloud native oraz we wdrażaniu podejścia DevOps.

Dodatkowe informacje o Grape Up

Grape Up to ekspert w dziedzinie wykorzystania technologii cloud native oraz podejścia DevOps w produkcji oprogramowania. Firma sprzedaje i wdraża własny produkt Cloudboostr oraz świadczy usługi z zakresu konsultingu IT dla dużych firm, pomagając im skrócić czas wprowadzania nowych produktów i usług cyfrowych na rynek. Grape Up obsługuje globalne marki z wielu branż (w tym spółki z listy Forbes 1000), wdraża rozwiązania chmurowe, buduje oprogramowanie działające w chmurze i uczy wykorzystywać metodyki Agile, aby dostarczać lepsze oprogramowanie szybciej. Więcej informacji na stronie www.grapeup.com.

Opr: DD

Rząd nie pomaga mikroprzedsiębiorcom? Zmiany w prawie 2018 okiem małego biznesu

Tylko 6% mikroprzedsiębiorców oceniło, że zmiany prawne, które weszły w życie w 2018 roku, pomogły im w prowadzeniu działalności gospodarczej – wynika z badania firmy inFakt. Pozostali nie odczuwają żadnych różnic w porównaniu z latami wcześniejszymi lub oceniają nowe przepisy negatywnie – głównie ze względu na towarzyszącą im większą liczbę czynności wyjaśniających i sprawdzających.

Zmiany nie zrobiły różnicy?

Wiele spośród nowych regulacji z 2018 roku określano przymiotnikiem „kontrowersyjna”. Dotyczyło to zarówno obowiązku składania JPK_VAT przez mikroprzedsiębiorców, jak i mechanizmu split payment (czyli podzielonej płatności za faktury)czy też systemu STIR. Z kolei takie rozwiązania jak e-składka czy ulga na start były traktowane jako takie, które powinny ułatwić małemu biznesowi działalność.

Tymczasem okazało się, że mikroprzedsiębiorcy w znacznej większości nie odczuli wprowadzonych zmian. Aż 70% z nich stwierdziło, że nowe prawo nie wywarło wpływu na ich działalność.

Jeśli już nowe przepisy niosły dla przedsiębiorców jakieś konsekwencje, to zazwyczaj negatywne. Zwrócił na to uwagę co czwarty ankietowany.

E-składka na plus, split payment oraz JPK na minus

Zapytani o zeszłoroczne zmiany prawne, badani przez inFakt przedsiębiorcy najwyżej ocenili e-składkę (66% głosów). Co czwarty badany za najkorzystniejszą uznał ulgę na start, a 7% badanych wskazało JPK.

JPK wraz ze split payment okazały się natomiast regulacjami ocenionymi jako najbardziej uciążliwe. Oba rozwiązania otrzymały po 30% głosów. – Warto odwołać się w tym miejscu do wyników badania przeprowadzonego przez inFakt wśród księgowych na początku 2018 roku. Aż 59% ankietowanych wskazało wtedy split payment jako zmianę w prawie, która sprawi najwięcej kłopotów przedsiębiorcom – mówi Joanna Swatowska-Rybak z firmy inFakt, kierownik badania.

Co ankietowani mikroprzedsiębiorcy mówią na temat JPK?
Jest to dodatkowe raportowanie, powoduje też problem z ogarnięciem całości działalności.
Brak możliwości kwartalnego raportowania JPK_VAT niweluje komfort kwartalnych rozliczeń podatku.
Wysyłanie JPK co miesiąc jest uciążliwe, ponieważ rozliczam się kwartalnie.

Więcej sprawozdań i wyjaśnień

Jedną z konsekwencji nowych regulacji prawnych jest większa liczba czynności sprawdzających i wyjaśniających, którym są poddawani przedsiębiorcy. Prawie połowa (44%) badanych przyznała, że doświadczyła tego albo bezpośrednio, albo zwiększona liczba kontroli dotknęła ich księgowych.

Należy podkreślić, że czynności te nie dotyczyły kontroli przeprowadzanych przez Urząd Skarbowy. Były związane z dostarczaniem dodatkowych danych klientów, składaniem wyjaśnień na zapytania Urzędu odnośnie prawa do odliczania podatku VAT czy zasadności zaksięgowania wskazanego wydatku do kosztów prowadzenia firmy.

Rząd nie sprzyja mikroprzedsiębiorcom?

Blisko połowa ankietowanych ma złe zdanie na temat polityki rządu wobec mikroprzedsiębiorców w 2018 roku. Badani wskazują, że kolejne zmiany w przepisach to brak stabilności legislacyjnej, dokładanie obowiązków i coraz większa inwigilacja.

Wśród negatywnych głosów na temat działań rządu często pojawiają się te, które wskazują, że prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce wymaga coraz więcej pracy niezwiązanej z sednem działalności. Mikroprzedsiębiorcy, zamiast skupiać się na rozwoju, muszą na bieżąco śledzić, jak zmieniają się przepisy i poświęcać więcej uwagi sprawom księgowym – co nie przynosi wymiernych korzyści.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez firmę inFakt od 18 stycznia do 2 lutego 2019 metodą CAWI (Computer Web Assisted Interviews) na reprezentatywnej grupie 673 przedsiębiorców z całej Polski.

Opr: DD

Analityka pomaga człowiekowi żyć w harmonii z naturą

„Nadszedł czas, aby zrozumieć, że przyroda bez człowieka będzie istniała, ale człowiek bez przyrody nie”, powiedział swego czasu Arystoteles. Obecnie stwierdzenie to wydaje się być bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej. Z raportu „Living Planet Report 2018” autorstwa organizacji WWF wynika, że liczebność populacji ryb, ptaków, ssaków, płazów i gadów spadła aż o 60% w zaledwie 44 lata. Coraz mniejsza globalna bioróżnorodność to efekt działalności człowieka i nieustannie rosnącej konsumpcji. Jednocześnie klęski żywiołowe wciąż zbierają śmiertelne żniwo i stanowią ogromny problem szczególnie w krajach rozwijających się, które często nie dysponują odpowiednią infrastrukturą pozwalającą ochronić swoich obywateli.

(6 lutego 2019 r.) – Ingerencja człowieka w naturę sprawia, że nie wszystkie zmiany, jakie w niej zachodzą mają pozytywne skutki. Chcąc osiągnąć harmonię, chronić środowisko naturalne, zapobiec skutkom powodzi, huraganów czy pożarów, niezbędne jest wykorzystanie potencjału analizy danych. Potwierdzają to wyniki badania The Economist Intelligence Unit i SAS, w którym jeden na trzech respondentów określa narzędzia analityczne jako bardzo efektywne w procesie rozwoju zarządzania kryzysowego podczas klęski żywiołowej. Ponadto połowa badanych oczekuje, że rozwiązania klasy Business Intelligence wpłyną na rozwój systemów wczesnego ostrzegania.

Walka z efektami klęski żywiołowej

Jak wynika z raportu organizacji pozarządowej Christian Aid, każda z dziesięciu największych katastrof naturalnych związanych z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi w 2018 r. kosztowała co najmniej miliard dolarów. Social media, usługi lokalizacyjne czy Internet rzeczy ułatwiają służbom ratunkowym szybką identyfikację zagrożeń i podjęcie odpowiednich działań. Coraz częściej wykorzystują one również analizę zdjęć wykonanych przez drony i satelity. Dzięki temu możliwe jest lokalizowanie osób potrzebujących pomocy czy miejsc, gdzie przeprowadzenie ewakuacji może być szczególnie trudne, takich jak domy opieki, szpitale czy szkoły. Narzędzia analityczne są także ważnym elementem działań prewencyjnych polegających m.in. na analizie wzorców pogodowych, co pozwala przewidzieć wystąpienie negatywnych zjawisk atmosferycznych. Amerykańska agencja The National Oceanic and Atmospheric Administration wykorzystała mapowanie i geolokalizację do określenia, gdzie uderzą huragany Harvey i Irma.

Gdy w 2015 roku Nepalem wstrząsnęło potężne trzęsienie ziemi, tysiące rodzin pozostało bez dachu nad głową. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji wykorzystała systemy analityczne SAS do ich bezpiecznego rozmieszczenia, biorąc pod uwagę czynniki, takie jak ryzyko przeludnienia, potrzebę zapewnienia dostępu do czystej wody, możliwość utylizacji odpadów czy ryzyko wystąpienie chorób u osób starszych. Z kolei IOM (ang. International Organization for Migration) mogła lokalizować rodziny korzystające w prowizorycznego schronienia, które stanowiło dla nich zagrożenie.

Ocalić geparda

Przeciwdziałanie zanikaniu globalnej bioróżnorodności nie jest możliwe bez wiedzy, gdzie znajdują się zagrożone gatunki i jak wiele jest osobników, które trzeba objąć specjalną ochroną. Tradycyjne metody monitoringu, takie jak obrączkowanie, wszczepianie specjalnych czipów czy telemetria radiowa nie zawsze przynoszą pożądany efekt. Wymagają one bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem i mogą mieć negatywny wpływ na jego zdrowie, co spowodowane jest stresem, jaki wywołuje znakowanie.

Zgodnie z danymi Zoological Society of London (ZLS), w 2017 roku na świecie żyło tylko 7100 gepardów. Zdaniem ekspertów, obecnie jest ich jeszcze mniej i według prognoz do 2100 roku nie przeżyje ani jeden osobnik. Członkowie organizacji WildTrack wykorzystują analitykę do badania śladów pozostawianych przez gepardy, które znajdują się na liście gatunków zagrożonych. Dzięki sztucznej inteligencji w systemach SAS są oni w stanie, na podstawie zdjęcia odcisku łapy, niczym wytrawny tropiciel, określić m.in. płeć danego osobnika. Proces ten przebiega automatycznie, bez potrzeby manualnego wprowadzania danych. Odpowiednia ilość informacji pozwala na określnie nie tylko liczebności, ale również zwyczajów zwierząt, a w efekcie stworzenie skutecznego planu ich ochrony.

Systemy analityczne wykorzystujące sztuczną inteligencję są w stanie działać szybciej od człowieka i na o wiele większą skalę. Z tego powodu analityka jest skutecznym narzędziem niezależnie od tego, czy chronimy ludzi, zwierzęta, czy prowadzimy szersze inicjatywy mające na celu ochronę środowiska.

Więcej przykładów wykorzystania analityki dla dobra ludzkości znajduje się na stronie Data for good.

Opr: DD

Ważne Informacje

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...