Huawei
Marine ogłosił zakończenie drugiej modernizacji Zachodnioafrykańskiego Systemu
Kablowego. Projekt rozpoczął się w lutym 2018 roku i został z powodzeniem
oddany do użytku komercyjnego w październiku. W ramach modernizacji oddano kabel
o pojemności 32*100G na najdłuższym pojedynczym, wzmocnionym kablu
światłowodowym o długości 11 500 km, ciągnącym się z RPA, aż do Portugalii.
Zachodnioafrykański System Kablowy to najdłuższy
podmorski system światłowodowy w Afryce o pojemności 100G. Konsorcjum WACS (West
Africa Cable System) posiada dwa centra operacyjne sieci i 15 stacji rozgałęzień
w 14 krajach Afryki Zachodniej i Europy. Podczas ceremonii podpisania umowy
WACS doceniło osiągnięcia Huawei Marine przy okazji pierwszej modernizacji kabla,
licząc na równie udaną współpracę przy drugiej.
Przy okazji drugiej modernizacji, w
Zachodnioafrykańskim Systemie Kablowym zastosowano
nowe technologie i koncepcje wysokiej integracji Flex Grid i Optical
Pass-through, aby sprostać wysokim wymaganiom w zakresie wydajności. Transmisja
optyczna poprawiła maksymalną wydajność przy jednoczesnym obniżeniu kosztów.
Huawei Marine, demonstrując międzynarodowe doświadczenie w kompleksowych dostawach
do wielu krajów świata, wyznaczył branżowy wzorzec z powodzeniem dokonując
modernizacji najdłuższego na świecie systemu 100G.
– Konsorcjum WACS wybrało Huawei Marine, aby zwiększyć wydajność systemu i oczekując ponownie najwyższej jakości rozwiązań produktowych oraz doskonalenia procesów. Dziękujemy Konsorcjum WACS za zaufanie do Huawei Marine. Będziemy gromadzić coraz więcej doświadczeń, także z tego projektu i dążyć do poprawy połączeń pomiędzy Afryką i resztą świata – powiedział Ma Yanfeng, wiceprezes Huawei Marine.
11 lutego ruszyły zgłoszenia do piątej edycji PowerUp!, podczas której kolejne zespoły powalczą o główną wygraną 50 000€ i szansę na rozwój biznesu w skali globalnej. Konkurs organizowany przez InnoEnergy to największe tego typu wydarzenie dla start-upów z Europy Środkowo-Wschodniej, pracujących nad rozwiązaniami dla przemysłu, z obszarów takich jak m.in. energia, mobilność i szeroko rozumiane technologie smart.
Obok nagród pieniężnych, których
wartość z roku na rok rośnie, PowerUp! daje swoim laureatom możliwość
skorzystania z prestiżowego akceleratora biznesu. Program Highway® by
InnoEnergy, podobnie jak w poprzednich edycjach, pomoże
start-upom rozwinąć ich projekty i dostosować je do wymagań rynku. Zaproszeni
do niego uczestnicy mogą liczyć na kompleksowe wsparcie, łączące w sobie
mentoring i praktyczną pomoc w zakresie m.in. budowania zespołów, ochrony
produktu czy dostępu do międzynarodowych klientów, a także finansowanie do wysokości
€150 000.
Po raz pierwszy w historii PowerUp! przyznana zostanie nagroda specjalna Clean Air Challenge Award. Dodatkowe wyróżnienie ma w szczególny sposób podkreślić rangę tematu czystego powietrza, stanowiącego istotny element działalności InnoEnergy. Wszystkie start-upy, których technologie przyczyniają się do ograniczenie zanieczyszczenia powietrza mogą zgłosić swoją kandydaturę.
Z każdą kolejną edycją konkursu podwaja się
liczba jego uczestników. Do rywalizacji w zeszłorocznym PowerUp! zgłosiło się
blisko 300 kandydatów, gotowych zawalczyć o szansę na międzynarodowy rozwój
biznesu. Wiele wskazuje na to, że trwająca do 11 marca rejestracja do
tegorocznej edycji, zakończy się kolejnym sukcesem. Zauważalnie
rośnie także liczba zgłoszeń przedsiębiorców, prezentujących już gotowy
prototyp (z 28 w 2016 roku do 120 w ostatniej edycji), a nawet działający
produkt czy funkcjonującą usługę (odpowiednio z 19 do 93).
„Rosnąca z roku na rok liczba uczestników oraz fakt, że zgłaszające się start-upy to coraz częściej firmy, które mają w swoim portfolio projekty na zaawansowanym etapie rozwoju świadczą o zwiększającej się rozpoznawalności i podnoszącym się prestiżu konkursu. Uczestnicy widzą realne korzyści z udziału w PowerUp!,otwierającym drzwi do rozwoju dla odważnych innowatorów z Europy Środkowo-Wschodniej, umożliwiając im dostęp do naszej międzynarodowej sieci partnerów biznesowych – tłumaczy Jakub Miler, dyrektor generalny InnoEnergy Central Europe.
Do szczególnie pożądanych w konkursie rozwiązań
– produktów lub usług – należą projekty z obszaru energii, mobilności,
technologii czystego powietrza, ciepłownictwa, cleantech oraz technologii smart.
Start-upy, które przejdą
przez etap zgłoszeń zostaną zaproszone do udziału w bootcampach, prowadzonych
przez uznanych europejskich mentorów biznesowych. Warsztaty te przygotują
uczestników do finałów krajowych oraz finału głównego, w których będą oni
prezentować swoje pomysły ekspertom. Zwycięzca zostanie wyłoniony 21 maja w
Krakowie podczas Impact’19 – jednego z najważniejszych
wydarzeń gospodarczych w Europie Środkowo-Wschodniej.
„Dzięki zwycięstwu w zeszłorocznej edycji PowerUp!, mieliśmy okazję
szerzej zaprezentować nasze rozwiązania i sprawdzić, z jakim zainteresowaniem
przyjmie je rynek nowoczesnych technologii. Ponadto, pozwoliło nam to pozyskać nowych
partnerów biznesowych, jak również technologicznych” – mówi Adam Komarnicki, CEO Indoorway, zwycięzcy polskiego finału
PowerUp! 2018.
Zwycięzcą
zeszłorocznej edycji konkursu został Zubax
Robotics z Estonii, który zaprezentował rozwiązanie
zmniejszające zużycie energii w silnikach elektrycznych pojazdów lotniczych.
Szczegółowe warunki uczestnictwa, formularz zgłoszeniowy oraz wszystkie niezbędne informacje dostępne są pod adresem: www.powerup.innoenergy.com. Termin rejestracji upływa 11 marca.
Siemens otwiera przed studentkami kierunków technicznych nowe możliwości podniesienia kwalifikacji zwiększające ich szanse na rynku pracy. W ramach projektu „Inżynierki 4.0”, którego patronem jest Fundacja Edukacyjna Perspektywy oraz Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, odbędą się specjalistyczne warsztaty. Zajęcia poprowadzą eksperci od technologii przemysłowej, cyfryzacji i komunikacji. Program dąży do zwiększenia udziału kobiet w branży technologicznej i jest konsekwencją aktywności podejmowanej przez Siemens i mającej na celu rozwój potencjału branży przemysłowej. Studentki mogą wysyłać swoje zgłoszenia do udziału w projekcie do 3 marca br. pod adresem www.siemens.pl/inzynierki4-0.
Siemens stawia na rozwój kadr inżynierskich nie tylko poprzez działania
nakierowane na wsparcie uczelni w kwestiach programowych, ale także poprzez zwiększenie
różnorodności pracowników. Gospodarka polska, podobnie jak ma to miejsce w
całej Europie, rozwija się coraz szybciej zwłaszcza w obszarach
technologicznych, co oznacza także większe zapotrzebowanie w zawodach
związanych z produkcją i jej zapleczem inżynierskim. Zapewniany przez Siemensa
program komplementarnego kształcenia w obszarze m.in. Industry 4.0 umożliwi
absolwentkom uczelni technicznych znalezienie zatrudnienia i pomoże dostosować
ich kompetencje do potrzeb rynku pracy. Siemens przykłada szczególną wagę do
kształcenia i profilowania zawodowego studentek wydziałów technicznych, czyli
przyszłych inżynierek. To właśnie do nich kierowany jest program edukacyjny „Inżynierki 4.0”.
W ramach projektu członkowie zarządu Siemens, w tym pani prezes Dominika
Bettman oraz eksperci branżowi z takich firma jak Daimler czy KUKA poprowadzą
specjalistyczne warsztaty dedykowane studentkom. Zajęcia dotyczyć będą m.in.
takich obszarów jak: „Virtual and augmented reality”, „New production
setup na przykładzie fabryki Mercedesa w Jaworze”, „Robotyzacja w świecie
Industry 4.0″ i „Projektowanie innowacji w duchu design thinking”. Zakres
zajęć obejmuje także dziedziny związane z rozwojem osobistym na rynku pracy,
czyli m.in. komunikację oraz zarządzanie marką własną w Internecie.
Poza możliwością wzbogacenia wiedzy uczestniczki projektu zyskują sposobność
wzięcia udziału w konkursie, w którym główną nagrodą będzie wyjazd dla 3 osób
na Hannover Messe w kwietniu 2019 roku.
„Przygotowanie
zawodowe współczesnego inżyniera wymaga połączenia wielu specjalności w
procesie edukacji. W kształceniu konieczne jest umiejętne powiązanie takich dziedzin wiedzy jak
mechatronika czy informatyka przy jednoczesnej znajomości procesów
technologicznych specyficznych dla poszczególnych branż produkcyjnych. Kompletne
rozumienie wszystkich zagadnień wiążących się z nowym podejściem do przemysłu,
jakie oferuje Siemens w projekcie „Inżynierki 4.0”, pozwoli studentkom lepiej
przygotować się do wymagań rynku i wymogów przyszłego pracodawcy” – mówi Cezary
Mychlewicz, dyrektor ds. marketingu branż przemysłowych w Siemens.
Czwarta rewolucja przemysłowa i Internet Rzeczy w sposób znaczący
zrewolucjonizują sposób automatyzacji oraz przetwarzania i wymiany danych. Przyszłość
automatyki przemysłowej należeć będzie do innowacji w takich obszarach jak
sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence) i rozszerzona rzeczywistość (Augmented
Reality). Ważnym elementem łączącym urządzenia i technologie jest chmura,
pozwalająca realizować wizję przyszłości. Wszystkie te obszary technologiczne
wchodzą w skład domeny Industry 4.0, w której specjalizuje się Siemens. W
ramach projektu studentki będą miały szansę pogłębić swoją wiedzę i nabyć nowe
kompetencje przydatne w życiu zawodowym.
Projekt edukacyjny „Inżynierki 4.0” wpisuje się w inicjatywę Siemensa
oraz Fundacji Edukacyjnej Perspektywy „Potencjał kobiet dla branży
technologicznej” wspierającą kobiece kariery w zawodach inżynieryjnych. Z raportu
opracowanego przez Siemensa i Fundację Edukacyjną Perspektywy wynika, że firmy
powinny podjąć znacznie więcej działań zwiększających udział kobiet w zawodach
związanych z nowymi technologiami.
„Kobiety mają
obecnie 20-25% udział w kadrach polskich firm technologicznych o charakterze
innowacyjnym. Jeszcze mniej jest ich na stanowiskach merytorycznych i
menadżerskich. I choć w ostatnich latach udział ten zwiększył się o 6% wciąż
nie wykorzystujemy olbrzymiego potencjału, jaki kobiety mogą i powinny wnosić
do branży technologicznej. Kobiety stanowią olbrzymi, niewykorzystany dotąd rezerwuar
intelektualny, który może nadać rozwojowi branży technologicznej impetu i nowej
jakości.” – mówi dr Bianka Siwińska, dyrektor zarządzająca Fundacji
Edukacyjnej Perspektywy.
Udział w programie jest bezpłatny. Obowiązuje rejestracja.
Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wskazują, że sprawna realizacja projektów wspófinansowanych ze środków europejskich w ramach obecnej, rekordowej dla Polski perspektywy finansowej na lata 2014-2020 stanowi jedno z kluczowych wyzwań, którym musi sprostać nasze państwo. Infrastruktura transportowa należy do głównych obszarów, w których inwestowane są środki UE. W celu uniknięcia utraty części środków, realizacja i certyfikacja wszystkich wydatków musi zostać zakończona do końca 2023 r. Dalsze utrzymywanie się przewlekłości procesu rozstrzygania przetargów rodzi istotne ryzyko dla planowej realizacji harmonogramu wykorzystania funduszy unijnych w tym obszarze.
Do końca bieżącej
perspektywy finansowej pozostało niewiele ponad 2 lata. Do tego czasu wszystkie
planowane wydatki powinny zostać objęte umowami o dofinansowanie. Aby
wyeliminować potencjalne zagrożenie dla realizacji projektów
infrastrukturalnych finansowanych ze środków europejskich w obecnej
perspektywie finansowej, konieczne jest
przyspieszenie procesu rozstrzygania przetargów oraz zabezpieczenie realizacji
zawartych już kontraktów na budowę – przez mechanizmy skuteczniej dostosowujące
ich wartość do zmieniających się warunków rynkowych. Jest to
niezbędne dla oddalenia ryzyka organizowania dodatkowych, kosztownych i
czasochłonnych przetargów.
„Przewlekłość procesu rozstrzygania przetargów i wyboru wykonawcy nie tylko powoduje, że harmonogram realizacji projektów staje się coraz bardziej napięty, lecz również wpływa na uwarunkowania inwestycyjne. Kumulacja prac związanych z budową dróg w jednym okresie powoduje gwałtowny wzrost cen materiałów oraz pozostałych składników kosztów robót. Na przykład, od początku 2016 r. ceny stali zbrojonej wzrosły o ok. 60%, betonu o ponad 30%, a asfaltu prawie o 90%. To, w połączeniu z długim okresem oczekiwania na podpisanie umowy po złożeniu oferty oraz bardzo ograniczonym zakresem waloryzacji, przyczynia się do wzrostu ryzyka wycofywania się wykonawców z nierentownych kontraktów. W takiej sytuacji konieczna byłaby ponowna organizacja przetargów w celu wyboru wykonawców zastępczych, co wiązałoby się z dodatkowymi kosztami oraz jeszcze większymi opóźnieniami”– mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, prezes Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE).
W przypadku
przedsięwzięć infrastrukturalnych, tempo wykorzystania funduszy w poprzednich
latach nie rodziło poważnego zagrożenia niewykorzystania w całości
przydzielonych Polsce środków. W ostatnim czasie zaczynają jednak narastać niepokojące
tendencje, mogące niekorzystnie zmienić ten stan rzeczy. Proces rozstrzygania przetargów drogowych niebezpiecznie
się bowiem przedłuża. Okres od momentu ogłoszenia przetargu do
podpisania umowy na wykonanie zadania, w przypadku kontraktów zawartych do tej
pory w 2018 r. wynosił średnio aż 713 dni. Dla porównania, w poprzedniej
perspektywie finansowej ten okres wynosił średnio ok. 355 dni. Problem dotyczy również inwestycji kolejowych.
Choć kontraktacja środków przebiega tam bez tak dużych zakłóceń, tempo
wydatkowania funduszy jest znacznie wolniejsze niż w przypadku dróg. Wąskim
gardłem w całym procesie są również uzgodnienia środowiskowe.
Przeciętna długość okresu od złożenia oferty do zawarcia umowy osiągnęła w bieżącym roku aż 236 dni, a w ekstremalnych przypadkach wykonawcy muszą oczekiwać nawet około roku. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w I poł. 2018 r. poziom kontraktacji środków na drogi w ramach osi III polskiego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko praktycznie nie uległ zmianie w stosunku do sytuacji na koniec 2017 r., utrzymując się na poziomie ok. 6,5 mld EUR, czyli ok. 58% planowanej całkowitej kwoty certyfikowanych wydatków kwalifikowanych. Opóźnienia w kontraktacji mogą za sobą pociągnąć opóźnienia w samym wydatkowaniu środków.
Jubileuszowa
edycja programu wyłoniła 56 laureatów – liderów w dziedzinie zarządzania
zasobami ludzkimi.31 stycznia 2019 r. odbyła
się uroczystość wręczenia certyfikatów Top Emloyers.
Już po raz dziesiąty polscy
pracodawcy mieli okazję spotkać się i wspólnie, w gronie ponad 400 osób, świętować
swój sukces. Uroczystość poprowadził Tomasz
Kamell, zaś jako gość specjalny wystąpił gen. Roman Polko, były dowódca
jednostki GROM, uczestnik wielu misji wojskowych. W
swojej prelekcji generał pokazał jak wielką rolę mają do odegrania w
dzisiejszych czasach liderzy i w jaki sposób powinni budować swoje zespoły.
Program Top Employers
Top
Employers Institute od ponad 25 lat bada pracodawców na całym świecie pod kątem
prowadzonej przez nich polityki personalnej. Tytuł Top Employer otrzymują tylko
firmy, które pozytywnie przejdą szczegółowe badanie i proces weryfikacji. W 2019 roku Top Employers Institute przyznał ten
tytuł 1554 organizacjom w 118 krajach. Polska znalazła się na dziewiątym
miejscu pod względem liczby certyfikowanych organizacji na świecie.
Wśród
laureatów są 3 organizacje, które są w programie od 10 lat, 21 firm
nieprzerwanie od minimum 5 lat przystępuje corocznie do weryfikacji swoich
strategii i polityk HR, zaś 10 organizacji to nowi uczestnicy.
Jak
wynika z badania w tym roku głównym priorytetem dla polskich pracodawców są
zmiany organizacyjne i kulturowe, na
drugim miejscu – zaangażowanie pracowników, zaś na trzecim – strategia rozwoju
talentów.
Top Employers Polska 2019 (w kolejności alfabetycznej): AbbVie Polska, Accenture Polska, Avon Cosmetics Polska, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Pekao S.A., Boehringer Ingelheim, British American Tobacco Trading Polska, C.H. Robinson, Capgemini Polska Sp. z o.o., Carrefour Polska, CHEP Polska, Chiesi Poland , Citi Service Center Poland, Coca-Cola Poland Services Sp. z o.o., DHL Express (Poland) Sp. z o.o., Dimension Data Polska Sp. z o.o., Elica Group Polska , Euro Bank S.A., Faurecia Automotive Polska S.A., Grupa Goodyear Polska, Grupa Kapitałowa PKP Energetyka, Grupa Novartis: Alcon Polska, Novartis Polska, Sandoz Polska, Lek S.A., Grupa Saint-Gobain w Polsce, Imperial Tobacco w Polsce, ING Bank Śląski S.A., ista Shared Services Polska, JTI Polska Sp. z o.o., KARMAR S.A., Kaufland Polska Markety Sp. z o.o. Sp. k., Lear Corporation Poland, Lidl Polska, Magneti Marelli (Polska), Makro Polska, Medtronic Poland Sp. z o. o., Mercer, Merck Sp. z o.o., MTU Aero Engines Polska, Nationale-Nederlanden, Orange Polska S.A., PageGroup, PepsiCo Consulting Polska Sp. z o.o., Philip Morris International w Polsce, Polski Koncern Naftowy ORLEN S.A., Provident Polska S.A., Roche Polska, SANOFI, Santander Bank Polska S.A., Santander Consumer Bank S.A, Turek Sp. z o.o., Valeo Polska, Volvo Polska, Whirlpool Poland.
Pomorska
Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisała umowę o współpracy ze Szkołami
Okrętowymi i Ogólnokształcącymi Conradinum, które dopasują profile kształcenia
do potrzeb inwestorów z branży morskiej – poinformowała prof. AWSB dr hab.
Barbara Piontek, przewodnicząca Rady Nadzorczej spółki.
– Naszym
priorytetem jest aktywna współpraca nauki z biznesem, dzięki której odbudujemy
zaplecze kadrowe dla Stoczni i całego sektora. Chcemy, aby uczniowie zdobyli
zawód i umiejętności poszukiwane i cenione przez pracodawców w regionie –
dodała przewodnicząca Piontek.
Dziś najbardziej poszukiwanymi na rynku pracy w województwie
kujawsko-pomorskim i pomorskim są m.in. spawacze, elektrycy, ślusarze, mechatronicy,
monterzy oraz operatorzy maszyn i urządzeń – wynika z danych PSSE. – Nasi inwestorzy potrzebują wykwalifikowanych
kadr, zarówno inżynierskich, jak i na stanowiska techniczne. Staramy się im
pomóc, współpracując ze szkołami, uczelniami, tworząc klasy patronackie.
Zyskują na tym wszystkie strony: młodzież ciekawą i dobrze płatną pracę, nasi
inwestorzy – wykwalifikowaną kadrę, a my – kolejnych inwestorów, dla których
dostęp do odpowiednich pracowników decyduje często o lokalizacji inwestycji
– mówi Przemysław Sztandera, prezes
Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Działania Pomorskiej Strefy związane ze szkolnictwem skupiają się na branżach reprezentowanych przez przedsiębiorców strefowych lub z nią współpracujących. – Pomorska Strefa chce być i jest łącznikiem między szkołami a biznesem, ułatwiając im nawiązywanie kontaktu, a także tworząc projekty z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, takich jak m.in. wirtualna rzeczywistość czy różnego rodzaju symulatory do nauki – mówi Paweł Lulewicz, wiceprezes PSSE.
Porozumienie podpisane ze Szkołami Okrętowymi i Ogólnokształcącymi
Conradinum w Gdańsku zakłada, że placówka kształcić będzie specjalistów zgodnie
z zapotrzebowaniem strefowych firm, zwłaszcza z branży morskiej. Jest też kolejnym etapem budowy projektu edukacyjnego
na Wyspie Ostrów Jego ideą jest
powołanie na tym terenie Stoczniowego Centrum Kształcenia Zawodowego, w którym uczniowie zdobywaliby
praktyczne umiejętności niezbędne dla przemysłu 4.0. Pracownie i laboratoria
wyposażone zostaną w nowoczesny sprzęt, oprogramowanie, a także symulatory do
nauki zawodu. Na początku marca odbędzie się spotkanie wszystkich zainteresowanych
stron i wyznaczona zostanie „mapa drogowa” powołania Centrum.
To nie jedyna
aktywność Pomorskiej Strefy w zakresie kształcenia branżowego dla branży
morskiej. W 2017 r. Strefa utworzyła klasę patronacką w Centrum Kształcenia
Zawodowego i Ustawicznego nr 1 w Gdyni, w której kształceni są monterzy kadłubów
jednostek pływających W ramach patronatu
najlepszym uczniom funduje stypendia, płatne wakacyjne staże w firmach na
terenie dawnej stoczni Gdynia, wyjazdy na branżowe targi i kursy zawodowe
dopasowane do potrzeb rynku pracy. Część praktyczną uczniowie realizują w
firmach strefowych, np. Energomontaż Północ Gdynia oraz u parterów, m.in. w
firmie Crist.
Pomorska
Specjalna Strefa Ekonomiczna w 2018 r. objęła współpatronem dwie klasy
– w Zespole Szkół Technicznych we Włocławku oraz w Zespole Szkół Rolniczych w
Grudziądzu. Strefa doposaża także
pracownie szkolne praktycznej nauki zawodu.
W ramach
projektu LabTech ufundowała dwie pracownie mechatroniczne – w Zespole Szkół Mechanicznych Elektrycznych i
Elektronicznych w Toruniu oraz w Zespole Szkół nr 1 w Stargardzie. W kwietniu
nastąpi otwarcie pracowni obróbki drewna w ZSR w Grudziądzu. Niedługo, dzięki przekazaniu funduszy przez strefowe firmy Wika Polska oraz Mondi Świecie zostaną
otwarte dwie kolejne pracownie: w Świeciu – pracowania elektryczna a we
Włocławku – mechatroniczna. W pracowniach
uczniowie mogą zdobywać praktyczne umiejętności na nowoczesnym sprzęcie
podobnym do tego, którego będą używać w przyszłej pracy.
Pomorska
Specjalna Strefa Ekonomiczna organizuje również wycieczki studyjne uczniów
szkół gimnazjalnych oraz 8 klas szkół podstawowych do firm, m.in. z branży
stoczniowej. Tylko w pierwszym semestrze tego roku szkolnego skorzystało z nich
ponad 200 uczniów.
Wspólnie z
Instytutem Morskim w Gdańsku PSSE realizuje projekt „Morskie Kompetencje” pod
patronatem Pomorskiego Kuratora Oświaty. Już ponad 300 uczniów szkół
podstawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych mogło zobaczyć, na czym
polega działalność laboratorium specjalizującego się w badaniach dla gospodarki
morskiej.
Pomorska
Specjalna Strefa Ekonomiczna współpracuje także z doradcami
edukacyjno-zawodowymi, a w 2018 r. wraz z miastem Toruń utworzyła Toruńską Sieć
Szkolnych Doradców Edukacyjno-Zawodowych.
– Przygotowaliśmy dla nich specjalną ofertę wizyt studyjnych w firmach. Osoby, które w szkole zajmują się doradztwem zawodowym często nie wiedzą, jak obecnie wygląda praca w przedsiębiorstwie produkcyjnym, w jaki sposób odbywa się proces rekrutacyjny, jakich umiejętności oczekuje się od kandydatów do pracy. W 2018 roku zorganizowaliśmy kilkanaście wizyt, wszystkie cieszyły się dużym zainteresowaniem – podkreśla Damian Orzeł, który w PSSE zajmuje się szkolnictwem branżowym.
Jakie są nasze oczekiwania finansowe, gdzie widzimy siebie za 5 lat, czy jakie są nasze wady i zalety – to pytania, których pojawienie się na rozmowie o pracę jest bardzo prawdopodobne. Jednak niektórzy rekruterzy, zwłaszcza w branżach kreatywnych, idą o krok dalej i zadają bardziej skomplikowane pytania. W pierwszej chwili mogą nam się wydać dziwne i zaskakujące, jednak zawsze mają swój ukryty sens. Oto 5 pytań, które mogą nas zaskoczyć na rozmowie o pracę, wybranych przez Natalię Bogdan – założycielkę agencji rekrutacyjnej Jobhouse.
1. Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz i dlaczego?
Odpowiedź na to pytanie może
powiedzieć potencjalnemu pracodawcy więcej na temat naszego usposobienia oraz
pokazać, jak reagujemy na niespodziewane sytuacje. Zaskoczeni tego typu
pytaniem możemy zaniemówić, zareagować negatywnie (np. kpiąc z pytania), albo
wykazać się kreatywnością. Wystarczy chwilę się zastanowić i znaleźć dobrą odpowiedź
na to pytanie. Oczywiście inne cechy prezentuje lew a inne żółw, warto więc
uzasadnić, dlaczego właśnie dane zwierzę najlepiej odwzorowuje naszą osobowość.
2. Co musiałoby się wydarzyć, żebyś odszedł z naszej firmy?
Jest to moje ulubione pytanie na
rozmowach rekrutacyjnych do mojego zespołu. Pytanie zwykle zaskakuje kandydatów
i to mi się podoba, bo ich odpowiedzi są szczere, niewyuczone, są też swego
rodzaju zobowiązaniem ze strony kandydata. Odpowiedź na to pytanie wiele mówi o
motywacji do pracy, wartościach i o tym, co jest ważne dla danej osoby w
miejscu pracy. Dla każdej osoby będzie to co innego – dla jednej kwestią sporną
może być brak rozwoju, dla innej brak podwyżki, a dla jeszcze innej kluczowe są
relacje z ludźmi.
3. Kto jest Twoim autorytetem i dlaczego?
To pytanie zadał mi rekruter
wiele lat temu, kiedy sama brałam udział w rozmowach kwalifikacyjnych na
praktyki studenckie i… nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Odpowiedziałam za to,
kto jest moim antywzorcem. Praktyk nie dostałam, ale za to po rozmowie długo
myślałam i jednak znalazłam w mojej głowie przykłady wzorów do naśladowania.
Odpowiedź na to pytanie pokazuje, kto i czym nam imponuje oraz jakie są nasze
wartości – sława i pieniądze, pozycja społeczna, wiedza, a może pomoc innym?
4. Wymień 7 zastosowań np. spinacza biurowego.
Typowe zadanie na kreatywność.
Spinacz spina kartki – logiczne, ale czy pod presją czasu i stresu wynikającego
z ważnego spotkania jesteśmy w stanie wymyślić coś ciekawszego? Mi zdarzyło się
wieszać na spinaczach bombki na choinkę, ale z kolejnymi sześcioma
zastosowaniami miałabym lekki kłopot. Tymczasem w zawodach kreatywnych, w
których wymagane jest wręcz sypanie pomysłami z rękawa, przydałoby się więcej
pomysłów.
5. Oceń mnie jako rekrutera w skali od 1 do 10. Ocenę uzasadnij.
Pytanie wymagające dużej
szczerości i odwagi ze strony kandydata. Przydatne zwłaszcza na stanowiskach
managerskich, w których zarządzamy zespołem i musimy dawać mu regularny,
konstruktywny feedback. To jak przekażemy informację zwrotną – czy skupimy się
tylko na krytyce, czy może będziemy jedynie chwalić drugą stronę, wiele powie o
naszym stylu zarządzania.
To tylko kilka przykładów pytań, których większość osób nie spodziewa się usłyszeć na rozmowie o pracę. Niemożliwym jest, by z góry przewidzieć, o co będziemy pytani i przygotować gotowe odpowiedzi. Dlatego bez względu na to, jak bardzo jesteśmy zaskoczeni zadanym pytaniem, najważniejsze jest, żeby nie tracić głowy, dać sobie chwilę na zastanowienie i ze spokojem na nie odpowiedzieć.
Wiodąca platforma crowdfundingu udziałowego w Polsce uruchomiła
sprzedaż udziałów studia Atomic Jelly sp. z o.o., specjalizującego się w
produkcji gier wideo. Spółka chce pozyskać min. 1,65 mln zł złotych. Już w
pierwszym dniach kampanii inwestorzy objęli udziały o wartości blisko 1,4 mln
zł. FindFunds.pl weryfikuje kolejne wpłaty.
Mimo dopiero
dwóch lata działalności Atomic Jelly ma już na swoim koncie pierwsze sukcesy
komercyjne. Poznańskie studio wyprodukowało dwa znaczące tytuły: Project
Remedium oraz 303 Squadron: Battle of Britain, notując przy tym przychody
przekraczające milion złotych. W bieżącym roku studio pracuje nad kolejną grą:
Dangerous Paths, której premiera planowana jest na 2020 r. W dalszej
przyszłości studio zamierza zająć się produkcją portów istniejących oraz
przyszłych gier na popularne platformy konsolowe. Spółka zakłada, że w najbliższej
przyszłości zadebiutuje na rynku NewConnect. IPO zaplanowano na połowę 2020 r.
– Produkcja
gier komputerowych oraz crowdfunding udziałowy tworzą idealny alians – uważa Adam
Osiński, prezes FindFunds.pl. – To obecnie jedne z najbardziej dynamicznie
rozwijających się gałęzi gospodarki oraz sposobów inwestowania. Crowdfunding
udziałowy stał się trampoliną dla wielu spółek z Doliny Krzemowej, których
początki były związane właśnie z tą formą finansowania. Nie ma wątpliwości, że
ta forma dokapitalizowania będzie, jeśli już nie jest, głównym sposobem,
pozyskiwania kapitały przez spółki we wczesnym etapie rozwoju. W ostatnich
latach można zaobserwować znaczny spadek liczby transakcji dokonywanych przez
fundusze typu PE i VC przy jednoczesnym gwałtownym wzroście realizowanych przez
crowdfunding inwestycyjny. Również inwestorzy coraz częściej decydują się
lokować kapitał z pominięciem funduszy inwestycyjnych. Potencjał crowdfundingu
udziałowego też dostrzegła Unia Europejska, która w lipcu 2018 r. wydała specjalne
rozporządzenie zwiększające limit zbiórek ze 100 tys. do 1 mln EUR –
wyjaśnia Adam Osiński.
Inwestowanie w innowacyjne spółki, dotąd zarezerwowane dla nielicznych, stało się dostępne dla każdego. Prezes Findfunds.pl wskazuje na szereg udogodnień płynących z inwestowania poprzez platformy crowdfundingu udziałowego. – Ogromnym atutem jest prostota. Inwestor nie kupuje oferowanego przez spółkę produktu czy usługi, a inwestuje w samą spółkę. Tym samym, w przypadku sukcesu rynkowego wytworzonego produktu, uzyskuje szansę na zysk w przyszłości. Zainwestować można nawet kilkaset złotych i nie trzeba wychodzić przy tym z domu – operacja wymaga wypełnienia formularza internetowego i dokonania przelewu online. Dzięki niskim barierom wejścia umożliwiamy lokację drobnego kapitału w wiele atrakcyjnych projektów, przez co minimalizujemy ryzyko inwestycji – mówi Adam Osiński.
Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...
Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds”
Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...
Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...
Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...
Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...