.
Strona główna Blog Strona 22

Nowoczesny dom to harmonijna przestrzeń

    Rynek nieruchomości przechodzi prawdziwą rewolucję — dom przestaje być tylko miejscem do spania i przechowywania rzeczy, a staje się przestrzenią do życia, pracy i budowania relacji. Witold Indrychowski, prezes Merari, opowiada, jak w inwestycji Wille Chorowice firma odpowiada na nowe potrzeby, łącząc funkcjonalność, ekologię i przemyślaną architekturę, tworząc miejsce, które dobrze znosi próbę czasu i daje prawdziwy komfort mieszkańcom.

    Panie Prezesie, rynek nieruchomości przechodzi obecnie znaczące przemiany. Jak zmieniają się oczekiwania klientów względem domu i osiedla?

    Witold Indrychowski: Zdecydowanie obserwujemy fundamentalną zmianę w postrzeganiu domu. To już nie jest tylko przestrzeń do spania czy przechowywania rzeczy. Współczesny nabywca chce miejsca, które sprzyja zarówno pracy zdalnej, nauce dzieci, jak i odpoczynkowi czy budowaniu relacji z rodziną i sąsiadami. Coraz większą rolę odgrywa uporządkowane, spokojne otoczenie, które pozwala zachować rytm dnia i poczucie prywatności oraz posiada strefy przeznaczone na odpoczynek i „ładowanie baterii”. Ten proces jest wynikiem nie tylko pandemii, ale także szerszych przemian – cyfryzacji, starzenia się społeczeństwa czy zmiennej mobilności zawodowej.

    W jaki sposób te zmiany zostały uwzględnione w projekcie Wille Chorowice?

    Witold Indrychowski: Nasze podejście jest całościowe — od urbanistyki po szczegóły architektoniczne i technologiczne. Wille Chorowice zostały zaprojektowane jako spójny organizm, gdzie przestrzeń wspólna pełni realną funkcję społeczną i rekreacyjną. Stawiamy na szerokie alejki i uporządkowaną – zadbaną zieleń między domami a w odrębnym miejscu – połączonym z inwestycją przeznaczonym do aktywnej rekreacji na miejsce na grill i ognisko, alejki spacerowe, miejsca z ławkami nad pobliskim potokiem i na otwartej przestrzeni oraz na siłownię terenową i obowiązkowe miejsce zabaw dla dzieci, wszystko celem zapewnienia aktywności na świeżym powietrzu. Zachowujemy spora część starodrzewu więc w lecie będzie mnóstwo miejsc z naturalnym cieniem a dodatkowo nasze miejsce rekreacji sąsiaduje z przestrzenią porośniętą lasem.
    To przestrzeń, która wzbogaca codzienne życie mieszkańców i sprzyja budowaniu relacji, a jednocześnie zapewnia intymność i bezpieczeństwo.

    Technologie ekologiczne stają się standardem w nowoczesnym budownictwie. Jakie rozwiązania zastosowaliście w Chorowicach?

    Witold Indrychowski: Bardzo poważnie traktujemy kwestie zrównoważonego rozwoju i efektywności energetycznej. Wszystkie domy wyposażone są w wentylację mechaniczną z rekuperacją, co znacząco poprawia jakość powietrza i ogranicza straty ciepła. Zastosowaliśmy bez emisyjne źródła ogrzewania – gruntowe pompy ciepła, a na działkach funkcjonują systemy zbierania wody opadowej, które można wykorzystać np. do podlewania zieleni. Te technologie nie są efektownym „gadżetem” – działają w tle, zmniejszając koszty eksploatacji i minimalizując wpływ inwestycji na środowisko.

    Czy funkcjonalność i ekologia to dziś klucz do sukcesu na rynku nieruchomości?

    Witold Indrychowski.: Tak, ale nie tylko. Trwałość i spójność koncepcji architektonicznej są równie ważne. Osiedla, które powstają chaotycznie, bez przemyślanej urbanistyki, z czasem tracą na wartości i komforcie życia mieszkańców. My projektujemy z myślą o przyszłości – to domy i przestrzenie, które dobrze znoszą próbę czasu, zarówno pod względem estetyki, jak i użytkowania. Przemyślany układ pomieszczeń, orientacja względem słońca czy dostęp do zieleni to dziś podstawowe parametry, a nie dodatki.

    Jakie znaczenie ma dla Państwa lokalizacja osiedla?

    Witold Indrychowski : Chorowice leżą bardzo blisko Krakowa, co umożliwia korzystanie z infrastruktury metropolitalnej – szkół, pracy, rozrywki – bez konieczności codziennego życia w hałasie i tłoku miasta. To optymalne połączenie komfortu, spokoju i wygody. Lokalizacja jest strategicznym atutem, który doceniają nasi klienci łączący karierę zawodową z życiem rodzinnym. Ponadto praktycznie sąsiadują ze Skawiną i Mogilanami co dodaje atrakcyjności tej lokalizacji.

    Profile klientów zainteresowane są taką inwestycją?

    Witold Indrychowski : To świadomi nabywcy, którzy cenią jakość życia, stabilność i funkcjonalność. To ludzie, którzy szukają domu dostosowanego do zmieniających się ról – pracy zdalnej, nauki, odpoczynku i kontaktów społecznych. Nie są zainteresowani „modnymi” dekoracjami, które szybko tracą na wartości, ale miejscem, które zapewnia realne korzyści i komfort przez lata.

    Redakcja: Co wyróżnia Państwa podejście jako dewelopera na tle innych inwestycji?

    Witold Indrychowski :Przede wszystkim konsekwencja i dbałość o detale i bardzo duży teren przeznaczony do odpoczynku i rekreacji. Nie idziemy na skróty, nie skupiamy się tylko na optymalizacji kosztów kosztem komfortu. Projektujemy przestrzenie, które są logiczne i funkcjonalne, a nie tylko atrakcyjne wizualnie. Wierzymy, że tylko takie podejście gwarantuje trwałą wartość inwestycji dla mieszkańców. Dla nas dom to przede wszystkim odpowiedź na realne potrzeby – to jest nasz klucz do sukcesu.

    Redakcja: A jak wygląda Państwa podejście do relacji z klientami?
    Witold Indrychowski: Traktujemy klientów nie jak kolejne transakcje, ale jak osoby, z którymi tworzymy wspólną przestrzeń do życia. Zależy nam na partnerskiej relacji, opartej na zaufaniu i otwartym dialogu. Dzięki temu możemy lepiej rozumieć ich potrzeby i dostarczać rozwiązania, które naprawdę odpowiadają na oczekiwania, a nie tylko wpisują się w chwilowe trendy.

    Dziękujemy za podzielenie się spostrzeżeniami i życzymy dalszych sukcesów.

     

     

    Witold Indrychowski, prezes Merari, od lat konsekwentnie realizuje wizję budowania domów i osiedli, które łączą funkcjonalność, spójność architektury i dbałość o otoczenie. W swoich projektach stawia na trwałe rozwiązania, przemyślane układy przestrzenne i technologie przyjazne środowisku. Jego celem jest tworzenie miejsc, w których można nie tylko mieszkać, ale żyć w harmonii i komforcie przez lata.

    Porsche 911 GTS Cabriolet – kiedy legenda uczy się nowej fizyki – test redakcyjny

    Są takie momenty w motoryzacji, kiedy nawet doświadczeni kierowcy instynktownie prostują plecy. Porsche 911 w nowej odsłonie 992.2, do tego w wersji GTS Cabrio i po raz pierwszy w historii z hybrydą, jest właśnie takim momentem. To nie jest zwykła modernizacja. To jest ingerencja w DNA jednego z ostatnich naprawdę analogowych supersportów. I od razu uspokajam: 911 nie straciło duszy. Ale… nauczyło się kilku nowych sztuczek.

    Autor: Michał Garbaczuk

    Hybryda, ale po porsche’owemu

    Słowo „hybryda” w kontekście 911 brzmi jak herezja. A jednak T-Hybrid w GTS-ie to rozwiązanie, które bardziej przypomina technologiczny dopalacz niż ukłon w stronę ekologii. Tu nie chodzi o jazdę na prądzie do piekarni. Tu chodzi o reakcję, precyzję i brak zwłoki. Sercem układu jest zmodyfikowany, sześciocylindrowy bokser, wspierany przez silnik elektryczny zintegrowany z turbosprężarką. Efekt? Turbo dziura praktycznie znika. Reakcja na gaz jest natychmiastowa, niemal mechaniczna. Masz wrażenie, że silnik czyta twoje myśli zanim jeszcze dokończysz ruch prawą stopą. To nie jest hybryda, którą się „czuje”. To hybryda, którą się docenia po fakcie, gdy orientujesz się, jak absurdalnie płynne i brutalnie skuteczne jest przyspieszanie.

    Pierwsze kilometry: wszystko znajome, ale ostrzejsze

    Wsiadasz, odpalasz, dach ląduje za plecami i… tak, to nadal jest 911. Pozycja za kierownicą, widok błotników, zapach powietrza wpadającego do kabiny. Wszystko się zgadza, ale już po pierwszych kilometrach czujesz, że to jest inne GTS. Auto jest bardziej zwarte, bardziej skoncentrowane. Układ kierowniczy działa z chirurgiczną precyzją, a całe podwozie sprawia wrażenie, jakby było spięte jednym, idealnie napiętym mięśniem. Każdy ruch kierownicą ma konsekwencje. Każda decyzja kierowcy jest natychmiast egzekwowana. I właśnie tu hybryda robi największą robotę: ciąg napędu jest absolutnie nieprzerwany. Nie ma chwili zawahania. Nie ma momentu „zbierania się”. Jest czysta, nieustanna fala mocy.

    Emocje ponad teorią

    Nie ukrywam, że sercem jestem bliżej Targi, bo to ona jest ikoną. Ale w tym konkretnym wydaniu Cabrio robi coś wyjątkowego. Otwarty dach w GTS-ie nie jest dodatkiem do stylu, tylko wzmacniaczem doznań. Słyszysz wszystko: pracę silnika, świst doładowania, strzały przy odjęciu gazu. Czujesz prędkość nie tylko przez wskazania licznika, ale przez powietrze, dźwięk i napięcie mięśni. To jazda, która angażuje całe ciało. Paradoksalnie, mimo braku stałego dachu, auto pozostaje niesamowicie sztywne. Nie ma tu wrażenia kompromisu. Jest poczucie, że inżynierowie bardzo pilnowali, żeby cabrio nie było „gorszą wersją”. Pamiętam, kiedy podczas polskiej premiery modelu 991 testowaliśmy różne wersje silnikowe na Torze Kielce, Turbo S Cabrio był szybszy od swojego „zamkniętego” odpowiednika o 0,1 sekundy w sprincie od 0 do 100 km/h. To tylko potwierdza, jak bardzo inżynierowie dbają o to, żeby Cabrio nie było bulwarową zabawką.

    Najlepsze w 992.2 GTS jest to, że technologia nie wychodzi na pierwszy plan. Ona nie krzyczy, nie dominuje, nie próbuje być bohaterem. Jest schowana pod skórą i działa dokładnie wtedy, kiedy powinna. Nie myślisz o baterii. Nie analizujesz przepływu energii. Myślisz o linii przejazdu, o punkcie hamowania, o tym, jak perfekcyjnie auto trzyma się asfaltu. Hybryda nie zmienia charakteru 911. Ona go doszlifowuje.

    Szybkość, która przestaje być liczbą

    GTS jest absurdalnie szybkie. Ale to nie ta szybkość robi największe wrażenie. Najbardziej imponuje łatwość, z jaką Porsche oddaje tę wydajność w ręce kierowcy. Auto nie walczy z kierowcą, ale z nim współpracuje. Ma się poczucie, że można pojechać szybciej. I jeszcze szybciej. A potem orientujesz się, że twoje granice przesuwają się razem z samochodem. To klasyczne, najlepsze Porsche, tylko w wersji na 2025 rok.

    Przyszłość, która nie zdradza przeszłości

    Porsche 911 GTS Cabrio T-Hybrid (992.2) to dowód na to, że nawet ikona może się zmieniać, nie tracąc tożsamości. Hybryda nie odebrała mu charakteru. Nie odebrała emocji. Nie odebrała sensu istnienia. Zrobiła coś znacznie trudniejszego: sprawiła, że 911 jest jeszcze lepszym narzędziem do jazdy. Nie jest to samochód dla purystów, którzy chcą zatrzymać czas. Ale okazuje się idealny dla tych, którzy rozumieją, że motoryzacja nie musi wybierać między tradycją a technologią. Czasem może mieć jedno i drugie i właśnie to Porsche pokazało w najnowszym GTS-ie.

     

    „Prawdziwy Volkswagen”: oferta marki z Wolfsburga będzie dopasowana do jej podstawowych wartości

    Podczas targów IAA MOBILITY 2025 w Monachium (od 8 do 14 września) Volkswagen zaprezentuje wyniki trzech lat intensywnych prac rozwojowych, a tym samym nową orientację marki. Pod hasłem „Prawdziwy Volkswagen” marka konsekwentnie skupia się na swoich mocnych stronach, takich jak przejrzysty, rozpoznawalny design, wysoka jakość, atrakcyjny stosunek jakości do ceny, intuicyjna obsługa i innowacyjne technologie.          

    Wynikiem tych działań jest w dużej mierze nowa gama modeli, która po raz pierwszy zostanie zaprezentowana podczas targów IAA MOBILITY 2025. Nowa oferta obejmie cztery samochody elektryczne z segmentu samochodów małych i kompaktowych, które będą stopniowo wprowadzane na rynek od 2026 roku: Oprócz nowych modeli ID. Polo i ID. Polo GTI, które na targach IAA są prezentowane jeszcze w kamuflażu, zadebiutuje nowy ID. CROSS Concept – zbliżony do seryjnego kompaktowy SUV. Model segmentu podstawowego – ID. EVERY1 – w cenie ok. 20 000 euro w przyszłości uzupełni atrakcyjną ofertę w pełni elektrycznych małych samochodów. Jednocześnie wprowadzona zostanie nowa strategia nazewnictwa, zastosowana po raz pierwszy w modelu ID. Polo. Znane nazwy modeli Volkswagena zostaną przeniesione do pojazdów elektrycznych.

    Ponadto Volkswagen systematycznie odświeża swoją gamę modeli z silnikami spalinowymi i prezentuje w Monachium nową wersję swojego bestsellera – T-Roca. Dołączy on do nowo opracowanych modeli Tiguan, Tayron i Passat. O nowym duchu panującym w Wolfsburgu świadczą także modele specjalne, takie jak ID.3 GTX FIRE+ICE.

    Dzięki szerokiej gamie inteligentnie zaprojektowanych modeli z silnikami spalinowymi i elektrycznymi Volkswagen rozpoczyna drugą połowę tej dekady z bardzo nowoczesną ofertą pojazdów. Thomas Schäfer, dyrektor generalny marki Volkswagen, szef grupy marek Core i członek zarządu koncernu: „Cel na najbliższe pięć lat jest jasny: do 2030 roku chcemy stać się wiodącym technologicznie producentem samochodów wielkoseryjnych.”

    źródło: volkswagen

    Nowości KIA na IAA Mobility w Monachium

    Kia powraca na targi IAA Mobility w Monachium, co potwierdza zaangażowanie marki w rozwój zrównoważonej mobilności i umacnia jej obecność na dynamicznie rosnącym europejskim rynku samochodów elektrycznych. Targi odbywają się w dniach 8-14 września, a Kia prezentuje gamę elektrycznych modeli w otwartej przestrzeni od 9 września, podkreślając konsekwentny kierunek w stronę przejścia na elektromobilność.

    Europejski debiut gamy samochodów elektrycznych marki Kia
    Pod hasłem „Windows of Inspiration” Kia po raz pierwszy zaprezentuje europejskiej publiczności pełną gamę elektrycznych modeli. Wśród nich znajdują się – Concept EV2, EV3, EV4, EV5, nowe EV6 GT, EV9 GT oraz PV5. Dodatkowo, odwiedzający targi mogą wziąć udział w jazdach testowych modelami EV3, nowym EV6, nowym EV6 GT i EV9. Wszystkie te samochody prezentują strategię marki Kia, która dąży do tego, aby elektryczna mobilność była dostępna dla jak najszerszej grupy odbiorców.

    Szczególnym punktem wydarzenia jest premiera modelu EV5, który wyznacza nowy standard w segmencie C-SUV – największym i najszybciej rosnącym w Europie. Ten elektryczny SUV, którego debiut na europejskim rynku zaplanowano na koniec 2025 roku, łączy odważny design z funkcjonalnością i nowoczesnymi technologiami. Najważniejsze wyróżniki EV5 to zasięg do 530 km, szybkie ładowanie w 30 minut, funkcja Vehicle-to-Load oraz możliwość holowania przyczepy o masie własnej do 1200 kg.

    Na stoisku marki Kia zobaczyć można także Concept EV2 – kompaktowego crossovera należącego do segmentu B-SUV, zaprojektowanego z myślą o wykorzystaniu przede wszystkim w mieście. Po prezentacjach podczas Kia EV Day i Milan Design Week, model oficjalnie zadebiutuje przed szeroką publicznością właśnie w czasie IAA. Dzięki odważnej stylistyce z pionowymi światłami do jazdy dziennej i charakterystycznym oświetleniem „Star Map”, Concept EV2 wyznacza kierunek stylistyczny przyszłych modeli marki Kia. Jego produkcyjna wersja trafi na rynek już w 2026 roku.

    Na ekspozycji nie może zabraknąć EV3, które liczne innowacje flagowego EV9 przenosi do SUV-ów kompaktowych rozmiarów. Model ten oferuje zasięg do 605 km, ładowanie od 10 do 80 procent w zaledwie 31 minut oraz przestronne wnętrze, które łączy komfort i funkcjonalność.

    Nowością jest EV4 – hatchback segmentu C o zasięgu w cyklu mieszanym WLTP do 625 km i możliwości szybkiego ładowania od 10 do 80 procent w 31 minut.

    W centrum uwagi znajdzie się zapewne nowe EV6 GT – najbardziej dynamiczny elektryczny model marki Kia, który oferuje moc 650 KM i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,5 s.

    Nie zabraknie również EV9 GT, czyli największego SUV-a marki Kia, z dwoma silnikami o łącznej mocy 508 KM i zasięgu do 510 km. Dzięki elektronicznie sterowanemu zawieszeniu model ten zapewnia jednocześnie wyjątkowo wysoki komfort jazdy i stabilność nadwozia. EV9 GT rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,6 sekundy.

    Na stoisku jest też innowacyjna Kia PV5, która wprowadza markę do segmentu lekkich pojazdów użytkowych. Modułowa architektura tego samochodu umożliwia przygotowanie nawet 16 różnych wariantów zabudowy – od aut dostawczych po osobowe. Podczas IAA jest prezentowane PV5 w wersji osobowej z pięcioma miejscami.

    „Windows of Inspiration” – wystawa plenerowa
    Ekspozycja marki Kia podczas IAA Mobility jest zrealizowana w formie otwartej przestrzeni pod hasłem „Windows of Inspiration”. Stoisko z lustrzanymi filarami i interaktywnymi strefami sprawia, że zatarciu ulegają granice między rzeczywistością a odbiciem. Zaprojektowana w ten sposób przestrzeń wkomponuje gamę elektrycznych modeli marki Kia w krajobraz Monachium, a dynamiczne grafiki i interaktywne prezentacje podkreślają hasło marki „Movement that Inspires”.

    Projekt stoiska jest oparty na filozofii designu marki Kia „Opposites United”, czyli „Przeciwieństwa, które się uzupełniają”, która łączy pozornie sprzeczne elementy – naturę i technologię, emocje i racjonalność, dynamizm i spokój.

    „Kia będzie odgrywać kluczową rolę w popularyzacji samochodów elektrycznych i uczestniczyć w najważniejszych wydarzeniach motoryzacyjnych na świecie, wzmacniając w ten sposób pozycję wiodącego na świecie producenta aut elektrycznych. Nasz powrót na IAA Mobility 2025 w Monachium to ważny krok, który potwierdza zaangażowanie marki w zrównoważoną mobilność i wzmocnienie obecności na europejskim rynku aut elektrycznych” – mówi Charles Ryu, szef Global Brand & Customer Experience Division.

    Stoisko Open Space marki Kia podczas IAA Mobility 2025 można odwiedzać od 9 do 14 września, w centralnym punkcie Monachium – przy Ludwigstraße 22.

    źródło: kia

    adidas oficjalnym partnerem zespołu Audi Formula 1

    Audi oraz adidas ogłaszają wieloletnią współpracę, w ramach której niemiecki producent artykułów sportowych zostanie oficjalnym partnerem odzieżowym zespołu Audi F1. Kolekcja, która zaprezentowana zostanie przed rozpoczęciem sezonu 2026, łączyć będzie stylowe, przejrzyste i precyzyjne wzornictwo z najnowocześniejszą technologią.

    W ramach partnerstwa adidas i przyszły zespół Audi F1 ściśle współpracują nad stworzeniem kompleksowej kolekcji wysokowydajnego wyposażenia – odpowiadającego konkretnym wymaganiom – dla kierowców, mechaników, inżynierów oraz pozostałych członków zespołu pracujących na torze. Celem jest przygotowanie funkcjonalnych produktów, które zapewnią zespołowi maksymalne wsparcie w codziennej pracy i pomogą osiągać najlepsze rezultaty. Kolekcja ma również wyznaczać nowe trendy w kulturze motorsportu – dzięki innowacjom adidas oraz świeżemu spojrzeniu na życie padoku.

    Kibice stanowią ważną część tej współpracy. Jeszcze przed pierwszym startem na torze do sprzedaży trafi ekskluzywna linia odzieży, obuwia i akcesoriów adidas x Audi F1, która pozwoli fanom okazać wsparcie zespołowi.

    Gernot Döllner, prezes AUDI AG i przewodniczący rady dyrektorów Sauber Motorsport AG: „adidas i Audi od lat łączy sport na najwyższym poziomie, wspólne wartości i chęć inspirowania poprzez osiągi. Nasze partnerstwo w Formule 1 to coś więcej niż innowacje i walka o najlepsze wyniki – to połączenie siły i wizji dwóch progresywnych marek.” Nadchodząca kolekcja adidas odzwierciedla nową filozofię designu Audi – przejrzystość i precyzję. „Fakt, że wspólnie wchodzimy do królewskiej kategorii motorsportu, pokazuje, jak dużym zaufaniem darzymy tę współpracę.”

    Bjørn Gulden, prezes adidas: „Jesteśmy dumni, że możemy wspierać debiut Audi w Formule 1. Połączenie czterech pierścieni i trzech pasków w sezonie 2026 to nowy, ekscytujący rozdział w historii motorsportu. To partnerstwo potwierdza nasze podejście – współpracę z markami, które podzielają nasze wartości i wizję innowacji. Nie możemy się doczekać, aby pokazać wszystko, co przygotowaliśmy i wspierać Audi w walce o sukces, angażując przy tym nowe pokolenie fanów Formuły 1.”

    Jonathan Wheatley, szef zespołu przyszłego Audi F1 Team: „To partnerstwo łączy dwie ikony – cztery pierścienie i trzy paski – na światowej scenie i stanowi odważny krok na naszej drodze do startów w Formule 1. Dzięki adidas nasz zespół otrzyma najwyższej klasy sprzęt sportowy, który realnie podnosi wydajność. Poza wyścigami łączy nas także dążenie do innowacji, stylu i doskonałości. Razem stworzymy odważne działania i wyjątkowe doświadczenia dla fanów.”

    źródło: audi

    Komisarz ds. transportu Nowego Jorku prelegentem KNM 2025!

    Ydanis Rodriguez, Komisarz Departamentu Transportu Nowego Jorku (NYC DOT), został jednym z prelegentów Kongresu Nowej Mobilności 2025! Komisarz Rodriguez, który pełni funkcję od 2022 r. zarządzając ponad 5,5 tys. pracowników i budżetem ok. 1,5 mld dolarów rocznie, przedstawi swoje doświadczenia i wizję kreowania zrównoważonego transportu w największym mieście Stanów Zjednoczonych.  

    Ydanis Rodriguez realizuje program wprowadzania w Nowym Jorku kolejnych form nowej mobilności, takich jak np. dostawy ostatniej mili pojazdami elektrycznymi, rozwój infrastruktury pieszej i rowerowej czy budowa micro hubów przeładunkowych. Komisarz Rodriguez podkreśla, że realizacja tej wizji wymaga koordynacji działań administracji publicznej oraz lokalnych społeczności, sektora prywatnego a także środowiska akademickiego. Skala wyzwania jest olbrzymia. NYC DOT nadzoruje jedną z najbardziej złożonych sieci transportu miejskiego na świecie, obejmującą m.in. ponad 10 tys. km dróg i autostrad, 800 mostów i tuneli oraz 15 tys. parkomatów. Środki, które Nowy Jork przeznacza na obszar transportu są równie imponujące. Roczny budżet operacyjny kierowanego przez Y. Rodrigueza Departamentu to 1,4 mld dolarów, zaś budżet 10-letni – 33 mld dolarów (ok. 120 mld zł). DOT zatrudnia łącznie ponad 5,5 tys. osób.

    Ydanis Rodriguez urodził się w Republice Dominikany i przyjechał do Nowego Jorku w 1983 r. Pracował m.in. jako taksówkarz, przez 15 lat uczył w nowojorskich szkołach publicznych. Do Rady Miasta został wybrany po raz pierwszy w 2009 r., w latach 2014-2021 pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Transportu. Rodriguez sprawował m.in. nadzór nad agencjami transportowymi, przewodząc staraniom o modernizację transportu publicznego, rozbudowę sieci buspasów i dróg rowerowych, jak również rozwój systemu rowerów miejskich. Ponadto, miał udział w skutecznym wdrożeniu inicjatywy „Car-Free Earth Day” oraz był zaangażowany w coroczny „Riders Respond Tour”, podczas którego aktywiści i urzędnicy zwracali uwagę na problemy transportu publicznego, jeżdżąc metrem przez 24 godziny. Na jego kontro można zapisać również stworzenie programu Fair Fares, przewidującego 50-procentową zniżkę na przejazdy komunikacją publiczną dla nowojorczyków żyjących poniżej progu ubóstwa. Y. Rodriguez był inicjatorem uchwalenia prawie 40 różnych aktów prawnych.

    Nowy Jork stoi przed wieloma wyzwaniami podobnymi do wyzwań polskich ośrodków miejskich, tyle że w znacznie szerszej skali. Jesteśmy zaszczyceni, że Komisarz zarządzający systemem transportu w największej aglomeracji Stanów Zjednoczonych przyjął zaproszenie do udziału w KNM 2025 i przedstawi swoje doświadczenia z wdrażania nowych form mobilności w mieście liczącym niemal 9 mln mieszkańców – mówi Agata Wiśniewska-Mazur, koordynatorka Komitetu Samorządowego PSNM.

    O Kongresie Nowej Mobilności

    Kongres Nowej Mobilności 2025 odbędzie się 23-25 września 2025 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. To już szósta edycja wydarzenia, która w tym roku zapowiada się rekordowo pod każdym względem: na 10 scenach wystąpi ponad 400 prelegentów w ramach 250 punktów programu. Strefa EXPO obejmie przestrzeń 12 tys. m2.

    Program KNM 2025 opiera się na sześciu ścieżkach tematycznych, adresujących kluczowe wyzwania transformacji transportu, energetyki, gospodarki i urbanistyki: Clean Transport, Urban Innovation, Sustainable Growth, Infrastructure & Investments, Climate Policy, Life Quality & Health. Ponadto, w ramach Kongresu Nowej Mobilności odbędzie się szereg wydarzeń towarzyszących, w tym m.in. Forum Mobilności Rowerowej, Forum Pojazdów Zautomatyzowanych i Autonomicznych, New Mobility Security Forum, Urban Air Mobility Week, Driving Sustainable Aviation czy zamknięte wydarzenia wieczorne.

    Organizatorem Kongresu Nowej Mobilności jest Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM). Gospodarzem wydarzenia jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, a współgospodarzem Miasto Katowice.

    Bezpieczeństwo i trwałość w każdym karacie

      Ewelina Tobiasz, ekspertka w ATT Investements, specjalizująca się w zagadnieniach finansowych i inwestycyjnych, zapewnia, że diamenty to nie tylko przepiękne kamienie szlachetne, ale bezpieczna inwestycja, niezależna od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. Mówi też o tym, że diamenty są nie tylko dla bogaczy

      ATT Investments, jako jedyna firma z branży diamentowej, współpracuje z Polskim Komitetem Olimpijskim. Co łączy sport i diamenty?

      Zarówno sport, jak i diamentowe inwestycje opierają się na długofalowym planie, strategii i determinacji. Nasza współpraca z PKOl to nie tylko wsparcie dla polskich sportowców, ale i okazja do szerzenia wiedzy o inwestycjach alternatywnych. Zawodnik trenuje latami, by zdobywać medale. Inwestor buduje majątek z myślą o własnej przyszłości. Diamenty są doskonałym symbolem trwałości, siły i niezłomności – wartości równie istotnych w sporcie.

      Skąd wzięła się współpraca ATT Investments z PKOl?

      To wynik wspólnych wartości, które wyznajemy – trwałość, niezłomność i charakter. W ATT Investments nie traktujemy diamentów tylko jako dobra luksusowego – dla nas to symbol wewnętrznej siły, jaką musi posiadać także sportowiec, by osiągnąć sukces. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy wspierać tych, którzy naprawdę coś reprezentują, a nie wyłącznie dobrze wyglądają na plakacie. PKOl dostrzegł, że nasze działania nie są sezonowe ani przypadkowe – to długofalowe zaangażowanie oparte na wartościach, a nie chwilowym marketingu.

      ATT kładzie duży nacisk na edukację inwestycyjną. Na czym ona polega?

      Edukacja jest fundamentem naszych działań. Tylko świadomy inwestor podejmuje dobre decyzje. Organizujemy spotkania, uczestniczymy w konferencjach oraz wydarzeniach aranżowanych przez kluby biznesowe, zajmujemy się także doradztwem indywidualnym. Tłumaczymy, czym różni się diament inwestycyjny od jubilerskiego, jak czytać certyfikaty gemmologiczne, co mówią parametry 4C. Uczymy, jak zabezpieczać majątek poprzez dywersyfikację i lokowanie części środków w aktywach niezależnych od systemu bankowego.

      Co wyróżnia ATT na tle konkurencji?

      Przede wszystkim partnerskie podejście do klienta. Nasze doradztwo nie kończy się na sprzedaży. Edukujemy, pomagamy w odsprzedaży oraz planowaniu sukcesji. Nie sprzedajemy „produktów inwestycyjnych”, raczej dajemy narzędzia do zabezpieczenia przyszłości. Przekonujemy, że diamenty są dla ludzi, nie tylko dla elit.

      Co diamenty dają inwestorom w zakresie bezpieczeństwa?

      Stabilność, mobilność i anonimowość. Diament można przewieźć w kieszeni przez każdą granicę, bez potrzeby deklaracji majątkowej. W przeciwieństwie do nieruchomości – nie jest przywiązany do jednej lokalizacji. W odróżnieniu od kryptowalut – nie jest zależny od infrastruktury cyfrowej. Diament nie zniknie, nie zostanie zhakowany, nie podlega inflacji. To trwały nośnik wartości, niezależny od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. To aktywo, które można przekazać dzieciom i wnukom, nie martwiąc się o jego kondycję prawną czy technologiczną.

      Czy geopolityczne zawirowania mają wpływ na rynek diamentów?

      Ogromny – ale w pozytywnym sensie. Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, globalna inflacja – to wszystko skłania inwestorów do szukania bezpiecznych przystani. Złoto, frank szwajcarski i właśnie diamenty naturalnie zyskują na atrakcyjności. ATT podkreśla, że diamenty są trwałą inwestycją – zarówno w znaczeniu gwarantowanego zysku, jak i fizycznego, niepodrabialnego i niezniszczalnego nośnika wartości.

      Czy widzicie państwo zwiększone zainteresowanie diamentami w czasach kryzysów?

      Zdecydowanie. Po wybuchu pandemii i wojny w Ukrainie, liczba zapytań ofertowych wzrosła o kilkaset procent. W sytuacjach zagrożenia ludzie szukają czegoś pewnego, co mogą przechować, łatwo ukryć, a w razie potrzeby – przewieźć lub przekazać potomnym. Diament spełnia te wszystkie kryteria. To coś więcej niż inwestycja – to forma zabezpieczenia majątku.

      Diamenty kolorowe, czy inwestując warto się na nich koncentrować?

      Zdecydowanie tak. Diamenty różowe, żółte, niebieskie czy zielone są nie tylko piękne, ale i bardzo obiecujące. Zasoby wielu z nich są na wyczerpaniu, a kopalnie, jak legendarna Argyle, zamykane. Każdy kamień o odpowiednich parametrach, z właściwym certyfikatem, jest dziś potencjalnym źródłem bardzo wysokiego zysku. Oczywiście trzeba tu współpracować z doświadczonym doradcą. Kolorowe diamenty, zwłaszcza o wysokiej czystości i nasyceniu barwy, systematycznie drożeją. Rzadkość i ograniczona podaż tych kamieni to ogromny atut inwestycyjny.

      Jakie są zalety inwestowania w diamenty w porównaniu do innych aktywów?

      Diamenty nie płacą podatku od nieruchomości. Nie wymagają hostingu. Nie muszą być wpisane do rejestrów majątkowych. Są odporne na modę, kursy walut, zmiany rządów. Mieszczą się w dłoni, a ich wartość może wynosić miliony. Do tego są wieczne, dosłownie i w przenośni.

      Jakie znaczenie mają inwestycje w diamenty w odniesieniu do innych dóbr?

      Inwestorzy coraz częściej łączą złoto, sztukę, diamenty, nieruchomości, a także aktywa cyfrowe. Każde z tych rozwiązań ma inną funkcję w portfelu. Diamenty zaś są stabilizatorem. Gdy inne rynki szaleją, one trwają. To zabezpieczenie wartości majątku w świecie, w którym coraz mniej rzeczy jest pewnych. Diament to konkret, coś, co można dotknąć i zachować przez pokolenia.

      rozmawiała Barbara Grabowska

      Ankieta „MANAGERA

      Ewelina Tobiasz

      Najważniejsze wartości, jakie pani wyznaje

      Etyka, odwaga w byciu sobą, szacunek do siebie i innych ludzi, ale też do otaczającej nas rzeczywistości.

      O czym najchętniej dyskutuje pani pozazawodowo?

      W zasadzie o wszystkim. Lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać o pasjach, przeżyciach, emocjach. Każdy jest inny i każdy jest na swój sposób „ciekawy”, od każdego spotkanego człowieka czegoś się uczę, dowiaduję ciekawych rzeczy.

      Pani pasje prywatne?

      Moja praca – ludzie, których poznaję, wydarzenia, w których biorę udział, ale także diament, jego właściwości i legendy z nim związane.

      Uwielbiam sport i bardzo lubię tworzyć w kuchni, więc jakbym nie była finansistą, to pewnie miałabym własną restaurację albo zostałabym krawcową.

      Najważniejsza chwila pani życia to….

      Moje urodziny. Urodziłam się 10 listopada pod znakiem skorpiona, to podobno najbardziej biało-czarny znak zodiaku, a po narodzinach… tajemnica. Na prywatnym spotkaniu na pewno opowiem.

      Ostatnio przeczytana książka z tych pozazawodowych?

      Mihaly Csikszentmihalyi, FLOW. Stan przepływu. Psychologia optymalnego doświadczenia.

      Bucket list?

      Nie wystarczyłoby magazynu na „mapę rzeczy do zrobienia”.

      Plan na najbliższy czas – rozwinięcie naszego oddziału w Marbelli oraz licencja pilota.

      Bezpieczeństwo i trwałość w każdym karacie

        Ewelina Tobiasz, ekspertka w ATT Investements, specjalizująca się w zagadnieniach finansowych i inwestycyjnych, zapewnia, że diamenty to nie tylko przepiękne kamienie szlachetne, ale bezpieczna inwestycja, niezależna od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. Mówi też o tym, że diamenty są nie tylko dla bogaczy

        ATT Investments, jako jedyna firma z branży diamentowej, współpracuje z Polskim Komitetem Olimpijskim. Co łączy sport i diamenty?

        Zarówno sport, jak i diamentowe inwestycje opierają się na długofalowym planie, strategii i determinacji. Nasza współpraca z PKOl to nie tylko wsparcie dla polskich sportowców, ale i okazja do szerzenia wiedzy o inwestycjach alternatywnych. Zawodnik trenuje latami, by zdobywać medale. Inwestor buduje majątek z myślą o własnej przyszłości. Diamenty są doskonałym symbolem trwałości, siły i niezłomności – wartości równie istotnych w sporcie.

        Skąd wzięła się współpraca ATT Investments z PKOl?

        To wynik wspólnych wartości, które wyznajemy – trwałość, niezłomność i charakter. W ATT Investments nie traktujemy diamentów tylko jako dobra luksusowego – dla nas to symbol wewnętrznej siły, jaką musi posiadać także sportowiec, by osiągnąć sukces. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy wspierać tych, którzy naprawdę coś reprezentują, a nie wyłącznie dobrze wyglądają na plakacie. PKOl dostrzegł, że nasze działania nie są sezonowe ani przypadkowe – to długofalowe zaangażowanie oparte na wartościach, a nie chwilowym marketingu.

        ATT kładzie duży nacisk na edukację inwestycyjną. Na czym ona polega?

        Edukacja jest fundamentem naszych działań. Tylko świadomy inwestor podejmuje dobre decyzje. Organizujemy spotkania, uczestniczymy w konferencjach oraz wydarzeniach aranżowanych przez kluby biznesowe, zajmujemy się także doradztwem indywidualnym. Tłumaczymy, czym różni się diament inwestycyjny od jubilerskiego, jak czytać certyfikaty gemmologiczne, co mówią parametry 4C. Uczymy, jak zabezpieczać majątek poprzez dywersyfikację i lokowanie części środków w aktywach niezależnych od systemu bankowego.

        Co wyróżnia ATT na tle konkurencji?

        Przede wszystkim partnerskie podejście do klienta. Nasze doradztwo nie kończy się na sprzedaży. Edukujemy, pomagamy w odsprzedaży oraz planowaniu sukcesji. Nie sprzedajemy „produktów inwestycyjnych”, raczej dajemy narzędzia do zabezpieczenia przyszłości. Przekonujemy, że diamenty są dla ludzi, nie tylko dla elit.

        Co diamenty dają inwestorom w zakresie bezpieczeństwa?

        Stabilność, mobilność i anonimowość. Diament można przewieźć w kieszeni przez każdą granicę, bez potrzeby deklaracji majątkowej. W przeciwieństwie do nieruchomości – nie jest przywiązany do jednej lokalizacji. W odróżnieniu od kryptowalut – nie jest zależny od infrastruktury cyfrowej. Diament nie zniknie, nie zostanie zhakowany, nie podlega inflacji. To trwały nośnik wartości, niezależny od polityki, systemów bankowych i zmian kursów walut. To aktywo, które można przekazać dzieciom i wnukom, nie martwiąc się o jego kondycję prawną czy technologiczną.

        Czy geopolityczne zawirowania mają wpływ na rynek diamentów?

        Ogromny – ale w pozytywnym sensie. Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, globalna inflacja – to wszystko skłania inwestorów do szukania bezpiecznych przystani. Złoto, frank szwajcarski i właśnie diamenty naturalnie zyskują na atrakcyjności. ATT podkreśla, że diamenty są trwałą inwestycją – zarówno w znaczeniu gwarantowanego zysku, jak i fizycznego, niepodrabialnego i niezniszczalnego nośnika wartości.

        Czy widzicie państwo zwiększone zainteresowanie diamentami w czasach kryzysów?

        Zdecydowanie. Po wybuchu pandemii i wojny w Ukrainie, liczba zapytań ofertowych wzrosła o kilkaset procent. W sytuacjach zagrożenia ludzie szukają czegoś pewnego, co mogą przechować, łatwo ukryć, a w razie potrzeby – przewieźć lub przekazać potomnym. Diament spełnia te wszystkie kryteria. To coś więcej niż inwestycja – to forma zabezpieczenia majątku.

        Diamenty kolorowe, czy inwestując warto się na nich koncentrować?

        Zdecydowanie tak. Diamenty różowe, żółte, niebieskie czy zielone są nie tylko piękne, ale i bardzo obiecujące. Zasoby wielu z nich są na wyczerpaniu, a kopalnie, jak legendarna Argyle, zamykane. Każdy kamień o odpowiednich parametrach, z właściwym certyfikatem, jest dziś potencjalnym źródłem bardzo wysokiego zysku. Oczywiście trzeba tu współpracować z doświadczonym doradcą. Kolorowe diamenty, zwłaszcza o wysokiej czystości i nasyceniu barwy, systematycznie drożeją. Rzadkość i ograniczona podaż tych kamieni to ogromny atut inwestycyjny.

        Jakie są zalety inwestowania w diamenty w porównaniu do innych aktywów?

        Diamenty nie płacą podatku od nieruchomości. Nie wymagają hostingu. Nie muszą być wpisane do rejestrów majątkowych. Są odporne na modę, kursy walut, zmiany rządów. Mieszczą się w dłoni, a ich wartość może wynosić miliony. Do tego są wieczne, dosłownie i w przenośni.

        Jakie znaczenie mają inwestycje w diamenty w odniesieniu do innych dóbr?

        Inwestorzy coraz częściej łączą złoto, sztukę, diamenty, nieruchomości, a także aktywa cyfrowe. Każde z tych rozwiązań ma inną funkcję w portfelu. Diamenty zaś są stabilizatorem. Gdy inne rynki szaleją, one trwają. To zabezpieczenie wartości majątku w świecie, w którym coraz mniej rzeczy jest pewnych. Diament to konkret, coś, co można dotknąć i zachować przez pokolenia.

        rozmawiała Barbara Grabowska

        Ankieta „MANAGERA

        Ewelina Tobiasz

        Najważniejsze wartości, jakie pani wyznaje

        Etyka, odwaga w byciu sobą, szacunek do siebie i innych ludzi, ale też do otaczającej nas rzeczywistości.

        O czym najchętniej dyskutuje pani pozazawodowo?

        W zasadzie o wszystkim. Lubię ludzi, lubię z nimi rozmawiać o pasjach, przeżyciach, emocjach. Każdy jest inny i każdy jest na swój sposób „ciekawy”, od każdego spotkanego człowieka czegoś się uczę, dowiaduję ciekawych rzeczy.

        Pani pasje prywatne?

        Moja praca – ludzie, których poznaję, wydarzenia, w których biorę udział, ale także diament, jego właściwości i legendy z nim związane.

        Uwielbiam sport i bardzo lubię tworzyć w kuchni, więc jakbym nie była finansistą, to pewnie miałabym własną restaurację albo zostałabym krawcową.

        Najważniejsza chwila pani życia to….

        Moje urodziny. Urodziłam się 10 listopada pod znakiem skorpiona, to podobno najbardziej biało-czarny znak zodiaku, a po narodzinach… tajemnica. Na prywatnym spotkaniu na pewno opowiem.

        Ostatnio przeczytana książka z tych pozazawodowych?

        Mihaly Csikszentmihalyi, FLOW. Stan przepływu. Psychologia optymalnego doświadczenia.

        Bucket list?

        Nie wystarczyłoby magazynu na „mapę rzeczy do zrobienia”.

        Plan na najbliższy czas – rozwinięcie naszego oddziału w Marbelli oraz licencja pilota.

        Ważne Informacje

        Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

        Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

        Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

        Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

        Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

        Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

        Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

        Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

        Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

        XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

        XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...