.
Strona główna Blog Strona 196

Provema wykupiła przed terminem obligacje za ponad 3 miliony złotych

Provema – polska spółka z sektora technologii finansowych, 15 czerwca wykupiła przed czasem swoje obligacje serii A, o wartości 3 339 218 złotych. Obligacje zostały wyemitowane za pośrednictwem Domu Maklerskiego Copernicus.

Provema jest coraz ważniejszym graczem na polskim rynku pożyczek konsumenckich. Spłata przed czasem tak dużej kwoty, w okresie głębokiego kryzysu gospodarczego, świadczy o dobrej kondycji finansowej przedsiębiorstwa oraz o skuteczności zaprojektowanego przez założycieli modelu biznesowego. Polega on na maksymalnej automatyzacji procesu udzielania pożyczek. Są one dostępne wyłącznie w sieci, dzięki czemu koszty zmienne związane z udzieleniem pożyczki zmalały praktycznie do zera.

Dzięki przyjętemu modelowi organizacji pracy, firma bez problemów była w stanie natychmiastowo przestawić się na pracę zdalną. Brak bezpośredniego kontaktu z klientem rozwiązuje też problem ewentualnego przenoszenia wirusa przez pracowników.

Od początku istnienia firmy, w procesie obsługi klientów stawiamy na rozwiązania z użyciem algorytmów sztucznej inteligencji – mówi Grzegorz Szulik, prezes zarządu Provemy. Szczególnie istotne jest to w procesie akceptacji wniosków kredytowych, gdzie potrafiliśmy skrócić czas podejmowania decyzji do ułamków sekund. Zauważyliśmy także, że powierzenie podejmowania decyzji oprogramowaniu opartemu na zaawansowanych rozwiązaniach statystycznych i uczeniu maszynowemu, prowadzi do mniejszej ilości błędów i zmniejsza szkodowość udzielonych kredytów”.

Model biznesowy Provemy bardzo dobrze sprawdził się w czasie obecnego kryzysu związanego z pandemią koronawirusa – powiedział Bartosz Tomczyk, przewodniczący rady nadzorczej. W czasie, gdy inne firmy pożyczkowe ograniczały działalność, my byliśmy w stanie cały czas się rozwijać. W odpowiedzi na zawartą w tarczy antykryzysowej zmianę regulacji dotyczących maksymalnych kosztów pożyczek, musieliśmy jedynie nieznacznie zmodyfikować naszą strategię produktową. W tym czasie nasi konkurenci, nie wyłączając liderów rynkowych, mówią o konieczności znacznej redukcji kosztów operacyjnych.”

*******

Provema to polski fintech z siedzibą w Katowicach, który działa na rynku od 2015 roku. Spółka oferuje szybkie pożyczki online. Specjalizuje się w wykorzystaniu algorytmów z użyciem sztucznej inteligencji w ocenie ryzyka kredytowego. Opracowane rozwiązania pozwalają na obniżenie kosztów działalności oraz zmniejszenie szkodowości związanej z udzielaniem pożyczek. Od września 2019 roku firma działa w Hiszpanii. W 2020 roku planuje rozpocząć działalność na Litwie, a w kolejnym etapie w Chorwacji i Bułgarii. W lutym otrzymała od KNF licencję Małej Instytucji Płatniczej oraz uruchomiła swoją aplikację mobilną. W kwietniu dołączyła do grona członków Polskiej Organizacji Niebankowych Instytucji Płatności, zrzeszającej firmy z branży płatniczej.

Nowe ŠKODY SUPERB w służbie polskiej policji

Nowe ŠKODY SUPERB zasiliły na początku czerwca flotę pojazdów policyjnej grupy SPEED. Innowacyjne modele wyposażone są w dynamiczny i mocny silnik 2.0 TSI o mocy 272 KM, napęd 4×4 oraz nowoczesne systemy asystujące, zwiększające bezpieczeństwo kierowcy. Najnowsze ŠKODY SUPERB, będące liderem polskiego rynku w segmencie aut klasy średniej, przyspieszają do 100 km/h zaledwie w 5,7 sekund, a ich prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Dzięki takiej specyfikacji auta są doskonale przygotowane do pracy w grupie SPEED.

Nowe ŠKODY SUPERB, które dołączyły do policyjnej floty, wesprą funkcjonariuszy z grupy SPEED, zajmującej się przede wszystkim najpoważniejszymi wykroczeniami na drogach. Obok funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego działają w niej także policjanci z wydziałów kryminalnego i do walki z cyberprzestępczością, a także przewodnicy z psami wyszkolonymi do wyszukiwania narkotyków.

ŠKODY SUPERB pełniące funkcję radiowozów w grupie SPEED to wersje z nadwoziem Combi dysponujące najmocniejszą w ofercie marki jednostką napędową 2.0 TSI o mocy 272 KM. Ponadto autom dynamiki dodaje dwusprzęgłowa skrzynia DSG o siedmiu przełożeniach oraz napęd 4×4. Samochody zachwycają nie tylko mocą i dynamiką, ale także zastosowaniem najnowszych technologii z zakresu bezpieczeństwa. Flagowe modele ŠKODY wyposażone są w szereg systemów wspomagających kierowcę, dzięki czemu funkcjonariusze policji mogą bezpiecznie i skutecznie ścigać kierowców znacznie przekraczających dozwoloną prędkość. Na pokładzie każdego egzemplarza znajdują się także przednie i tylne videorejestratory, urządzenie do pomiaru prędkości oraz systemy łączności.

– SPEED to specjalistyczna komórka Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, której celem jest eliminowanie głównego zagrożenia dla bezpieczeństwa na drodze, jakim od lat jest prędkość. Z jednej strony zadania te realizują policjanci posiadający ogromne doświadczenie i umiejętność dynamicznej jazdy. Z drugiej strony policjanci muszą jeździć radiowozami, które podołają każdemu zadaniu, spełniając nasze wymagania. Jednym zdaniem można powiedzieć o nich, że są najlepsze z najlepszych. Do takich właśnie radiowozów należy zaliczyć nowe ŠKODY SUPERB – komentuje nadkom. Sylwester Marczak, Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji.

SUPERB to niekwestionowany lider sprzedaży w swoim segmencie. W 2019 roku na polskim rynku zostało zarejestrowanych łącznie ponad 7,5 tysiąca egzemplarzy flagowego modelu ŠKODY. Również po pierwszych pięciu miesiącach 2020 roku SUPERB jest numerem 1 wśród aut klasy średniej.

W ubiegłym roku ŠKODA zaprezentowała nową wersję swojej flagowej limuzyny, która wyróżnia się zastosowaniem najnowszych rozwiązań technologicznych, eleganckim designem i wyrafinowanym wnętrzem. SUPERB jest dostępny z wydajnymi i mocnymi silnikami benzynowymi oraz wysokoprężnymi, a od początku 2020 roku w ofercie ŠKODY pojawił się również SUPERB iV – model z napędem hybrydowym typu plug-in, który pozwala na pokonanie do 62 km (WLTP) wyłącznie przy zasilaniu energią elektryczną.

źródło: SKODA

Jacek Górski obejmuje stanowisko dyrektora marki Opel w Polsce

Z dniem 13 lipca Jacek Górski obejmuje stanowisko dyrektora marki Opel w Polsce. Na nowym stanowisku będzie on odpowiedzialny za całość działań marki Opel na polskim rynku, podlegając bezpośrednio Roberto Matteucciemu, dyrektorowi generalnemu marek Peugeot, Citroën, DS, Opel i Free2Move w Polsce.

Jacek Górski jest absolwentem Politechniki Warszawskiej oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Ma ponad 30-letnie doświadczenie w branży motoryzacyjnej. Swoją karierę rozpoczynał w dziale obsługi posprzedażnej jednego z wiodących producentów samochodów. Następnie pełnił różne funkcje menadżerskie w koncernach motoryzacyjnych związane ze sprzedażą, marketingiem i obsługą posprzedażną zarówno w Polsce, jak i za granicą. Posiada on szeroką znajomość marki Opel, nabytą podczas wieloletniej pracy na różnych stanowiskach firmy General Motors. Od 2015 roku do chwili obecnej pełnił funkcję regionalnego dyrektora ds. obsługi posprzedażnej na Europę w firmie Jaguar Land Rover Europe w Niemczech.

Roberto Matteucci, dyrektor generalny marek Peugeot, Citroën, DS, Opel i Free2Move w Polsce: „Opel ma nowoczesną i zaawansowaną technicznie gamę produktową oraz cieszy się dobrym wizerunkiem wśród polskich klientów. Szerokie doświadczenie Jacka przyczyni się do pełnego wykorzystania potencjału marki oraz jej sieci dealerskiej. Pozwoli to na uzyskanie znaczącej pozycji oraz udziału w polskim rynku, odpowiadającym naszym ambicjom. Życzę Jackowi powodzenia na nowym stanowisku.”

Nissan e-4ORCE: komfort i kontrola dla każdego kierowcy

Nowa technologia sterowania napędem na wszystkie koła w samochodach elektrycznych e-4ORCE poprawia charakterystykę układu kierowniczego i hamulców oraz właściwości jezdne w zakrętach, zwiększając poczucie pewności za kierownicą w codziennej jeździe.

Na masowym rynku samochodów elektrycznych, którego pionierem przed dekadą był Nissan LEAF, coraz mocniej zaznacza się trend koncentracji na osiągach. Połączenie silnika elektrycznego i pakietu akumulatorów zapewnia przyspieszenie i moment obrotowy zarezerwowane kiedyś tylko dla supersamochodów lub pociągów wysokich prędkości. O ile znaczenie emocji wywołanych jazdą jest niezaprzeczalne, o tyle najnowsza technologia elektrycznego zespołu napędowego w bardziej zrównoważony sposób zaspokaja potrzeby klienta, dla którego ważna jest przecież nie tylko prędkość.

Nowa, rewolucyjna technologia sterowania napędem na wszystkie koła e-4ORCE kierowców niezależnie od poziomu ich umiejętności. Układ zapewnia natychmiastowe przekazanie momentu obrotowego na wszystkie koła oraz dostarczenie odpowiedniej mocy w zrównoważony i przewidywalny sposób w każdej sytuacji.

Litera „e” w nazwie systemu oznacza, że jest to technologia oparta w 100% na napędzie elektrycznym. „4ORCE” (ang: force) odnosi się do fizycznej mocy i energii pojazdu, natomiast „4” wskazuje na sterowanie napędem na wszystkie koła.

Technologia sterowania napędem na wszystkie koła e-4ORCE, nad którą prace właśnie dobiegają końca, oferuje równowagę między dynamicznymi osiągami a niespotykanym wcześniej poziomem kontroli. Wciśnięcie pedału przyspieszenia zapewnia solidną dawkę emocji bez uszczerbku dla komfortu kierowcy i pasażerów. Zarządzając przekazaniem mocy oraz charakterystyką hamowania pod kątem maksymalnej płynności i stabilności jazdy, e‑4ORCE zwiększa poczucie pewności za kierownicą. Samochód precyzyjnie utrzymuje żądany tor jazdy na różnych nawierzchniach, a kierowca nie musi zmieniać swojego stylu ani sposobu prowadzenia pojazdu.

Na Salonie Samochodowym w Tokio w 2019 roku oraz na targach CES w Las Vegas na początku bieżącego roku Nissan przeprowadził ekskluzywne pokazy działania układu e‑4ORCE w specjalnie skonstruowanym samochodzie testowym opartym na modelu LEAF e+, aby kierowcy mogli zapoznać się z potencjałem tej technologii. Zgodnie ze swoją nazwą układ sterowania napędem na wszystkie koła e-4ORCE wspiera kierowcę na cztery sposoby:

  1. W pełni elektryczny system

W uproszczeniu e-4ORCE to zaawansowany system oparty na układzie dwóch silników elektrycznych. Dotychczas wszystkie samochody elektryczne Nissana były wyposażane w jeden silnik elektryczny, napędzający zazwyczaj przednie koła. Wprowadzenie napędu na obie osie jest logiczną konsekwencją dywersyfikacji oferty elektrycznych samochodów marki Nissan. Przyszłość elektrycznych crossoverów wskazuje w szczególności model Ariya Concept.

Dzięki technologii sterowania elektrycznym zespołem napędowym samochód wyposażony w system e-4ORCE reaguje na polecenia kierowcy z najwyższą precyzją, w czasie trzykrotnie krótszym niż mrugnięcie okiem. Nie tylko błyskawicznie i płynnie przyspiesza, ale także jest łatwiejszy do opanowania w różnych sytuacjach drogowych. Imponująca dynamika przy ruszaniu z miejsca jest oczywistością, natomiast pełnię swoich zalet e-4ORCE ujawnia przede wszystkim w trakcie nagłych manewrów, gdy kierowca musi wyminąć na przykład zwierzę lub inną niespodziewaną przeszkodę na drodze. System płynnie i sprawnie odczytuje i realizuje zamiary i oczekiwania kierowcy.

Inżynierowie Nissana wykorzystali doświadczenia zgromadzone zarówno dzięki systemowi podziału momentu obrotowego ATTESA E-TS w modelu GT-R, jak i zastosowanemu w modelu Patrol inteligentnemu napędowi 4×4, który maksymalizuje efektywność sterowania mocą, hamowaniem i pracą zawieszenia. Długie tradycje firmy w rozwijaniu zarówno samochodów elektrycznych, jak i zaawansowanego napędu na wszystkie koła gwarantują, że e-4ORCE należy do najbardziej dopracowanych systemów na rynku.

„Technologia e-4ORCE oferuje nowy poziom kontroli” — powiedział Ryozo Hiraku, szef zespołu ekspertów z działu zespołów napędowych i projektowania technicznego samochodów elektrycznych Nissana. „To nowość dla Nissana i nowość w samochodach elektrycznych. Technologia sterowania napędem e-4ORCE jest połączeniem naszych doświadczeń z zakresu napędu na wszystkie koła, sterowania pracą zawieszenia, a także konstruowania samochodów elektrycznych. e-4ORCE nie jest następcą jednego systemu, ale ewolucją wielu rozwiązań”.

  1. Znakomite właściwości jezdne

Technologia e-4ORCE umożliwia zrównoważone sterowanie zawieszeniem, utrzymywanie kierunku jazdy oraz precyzyjną pracę układu kierowniczego. Dzięki temu charakterystyka pojazdu jest przewidywalna nawet w trakcie gwałtownych manewrów. System nieustannie koryguje moc każdego z dwóch silników elektrycznych oraz hamowanie poszczególnych kół, pozwalając kierowcy w pełni zapanować nad pojazdem.

Technologia e-4ORCE wyróżnia się na tle innych dostępnych dziś systemów napędu na wszystkie koła w samochodach elektrycznych” — powiedział Hiraku. „Przeprowadziliśmy regulację charakterystyki jej działania w wielu aspektach, aby uzyskać precyzyjne właściwości, które pomagają kierowcy czerpać radość z jazdy w różnych warunkach”.

W trakcie przyspieszania na zakręcie samochód ma zwykle tendencję do „uciekania” na zewnątrz łuku, co zmusza kierowcę do zacieśnienia toru jazdy poprzez zwiększenie kąta skrętu kierownicy lub zmniejszenie prędkości (podsterowność). e-4ORCE rozdziela moment obrotowy na przednie i tylne koła w celu maksymalizacji przyczepności opon, z uwzględnieniem charakterystyki nawierzchni i położenia pojazdu. Domyślnie moc jest rozdzielana między przednią i tylną oś w proporcji 50/50, ale e-4ORCE może skierować nawet 100% mocy na przednie lub tylne koła, lub zmieniać te proporcje w pełnym zakresie w zależności od rodzaju drogi i warunków jazdy. Siła hamowania jest optymalnie regulowana dla każdego z czterech kół poprzez połączenie hamowania regeneracyjnego oraz hydraulicznego, co przekłada się na poprawę zarówno właściwości jezdnych w zakręcie, jak i skuteczności hamowania.

Kierowca odbiera to jako lepsze panowanie nad samochodem, zwłaszcza na łukach drogi, dzięki przyjemnej, płynnej i przewidywalnej charakterystyce oraz ograniczeniu potrzeby korygowania toru jazdy.

  1. Niezawodny komfort dla wszystkich

Zespół inżynierów odpowiedzialnych za opracowanie e-4ORCE od początku przyjął komfort za nadrzędny priorytet. Zadanie polegało na uzyskaniu imponującej dynamiki samochodu elektrycznego bez uszczerbku dla wrażeń wynikających z płynności jazdy dla wszystkich osób na pokładzie, niezależnie od warunków jazdy.

Hamowanie regeneracyjne jest jednym z typowych rozwiązań stosowanych w samochodach elektrycznych. Technologia ta pozwala odzyskać energię w trakcie wytracania prędkości, a następnie wykorzystać ją do podładowania akumulatora. System e-4ORCE zarządza hamowaniem i napędzaniem każdego koła, więc w hamowaniu regeneracyjnym uczestniczą silniki elektryczne napędzające przednie i tylne koła, ograniczając unoszenie i opadanie przodu samochodu. Pomaga to zmniejszyć kołysanie, które szczególnie w ruchu wymagającym częstego zatrzymywania się i ruszania może być przyczyną złego samopoczucia.

Elastyczność silnika elektrycznego może zapewnić znakomite przyspieszenie, ale nie to było naszym głównym celem” — powiedział Hiraku. „Wykorzystując precyzyjne sterowanie reakcjami silnika poprzez system e-4ORCE, możemy kontrolować reakcje pojazdu podczas hamowania, co przekłada się na odczucie stabilnej i płynnej jazdy przez podróżujących”.

  1. Zwiększone poczucie pewności na drodze

Jazda w trudnych warunkach, na przykład po mokrej, oblodzonej lub zaśnieżonej nawierzchni, bywa stresująca nawet dla najbardziej wprawnego kierowcy. Precyzja sterowania elektrycznym zespołem napędowym i układem hamulcowym, jaką zapewnia e-4ORCE, sprawia, że moc jest przekazywana na koła mające w danej chwili najlepszą przyczepność oraz stabilizuje ruch pojazdu, przyczyniając się do poprawy właściwości jezdnych i ułatwiając utrzymanie toru jazdy. Gdy kierowca zbyt mocno naciśnie pedał przyspieszenia, system rozdzieli moc w taki sposób, aby można było opanować pojazd i utrzymać tor jazdy nawet na śliskiej nawierzchni.

Zaprojektowaliśmy tę technologię tak, by pracowała w tle i nie przeszkadzała kierowcy” — podsumowuje Hiraku. „Chcemy, aby nawet osoby, które pierwszy raz siadają za kierownicą, miały poczucie komfortu wynikające z faktu, że samochód reaguje w sposób maksymalnie naturalny i zgodnie z ich intencjami. Gdy ktoś przyzwyczai się do samochodu wyposażonego w e-4ORCE, trudno mu będzie wyobrazić sobie jazdę autem bez takiego systemu”.

Gospodarce i przedsiębiorstwom potrzebna jest strategia wychodzenia z kryzysu

Epidemia koronawirusa wyrządziła gospodarce bezprecedensowe szkody na wiele sposobów. Niedawno opublikowane przez GUS dane gospodarcze dotyczące kwietnia pozwalają na dość szczegółową ocenę rozmiaru strat. Kwiecień był pierwszym miesiącem wyraźnych spadków wskaźników gospodarczych. W porównaniu z marcem, przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 2,1%. Stopa bezrobocia wzrosła z 5,4 do 5,8% a przeciętne miesięczne realne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw spadło z 5489 do 5285 zł. Jednocześnie wyraźnie widać, że zatrzymała się inflacja. Co prawda w porównaniu z kwietniem zeszłego roku cały czas wynosi aż 3,4% ale w porównaniu z marcem 2020, ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,1%.

Tekst: Łukasz Blichewicz – prezes zarządu w alternatywnej spółce inwestycyjnej Assay

Widać wyraźnie, że bezpośrednim efektem kryzysu są upadające przedsiębiorstwa i wzrastające bezrobocie. Pośrednio, gospodarce szkodzi niespotykana dotąd w państwach demokratycznych, skala ograniczeń wolności obywatelskich i problemy z praworządnością. Ograniczenia w poruszaniu, zamknięcie granic, zamrożenie sądownictwa i administracji spowodowały zaburzenia procesów biznesowych i technologicznych w ramach przedsiębiorstw a także przerwanie łańcuchów dostaw.

Wprowadzanie i wycofywanie restrykcji jest dokonywane w sposób nieprzewidywalny i bez żadnej strategii. Rząd, wycofując ograniczenia w momencie gdy osób zakażonych jest wielokrotnie więcej niż gdy je wprowadzał, de facto otwarcie przyznaje się do błędu. Skala powstałego bałaganu, jak i fakt że jego skutki będziemy odczuwać jeszcze przez wiele lat, prowadzi do konstatacji, że zarówno cała gospodarka, jak i poszczególne przedsiębiorstwa potrzebują rozsądnych planów wyjścia z kryzysu.

Z punktu widzenia całej gospodarki, podstawą planu powinno być natychmiastowe przywrócenie praworządności i wolności obywatelskich. Bez sprawnie funkcjonującego transportu, sądownictwa, administracji i edukacji, rozwój gospodarki może napotykać na poważne problemy. Jednocześnie, działania w zakresie opieki zdrowotnej powinny prowadzić do otoczenia opieką osób szczególnie narażonych na powikłania związane z zarażeniem, czyli starszych i przewlekle chorych.

Niezwykle istotne jest określenie maksymalnego horyzontu działania środków pomocowych i stymulacyjnych. Są one skuteczne w krótkim okresie, jednak w dalszej perspektywie, nieograniczona emisja pieniądza czy nadmierne finansowanie przedsiębiorstw przez rząd doprowadzą do skoku inflacji i spadku produktywności.

Również z punktu widzenia pojedynczego przedsiębiorstwa, strategia wyjścia z kryzysu nie może być oparta o rządowe programy wspierające. Ich działanie wkrótce się skończy i wtedy przedsiębiorstwo musi posiadać pozycję rynkową umożliwiającą przetrwanie i rozwój. Dodatkowo, jeżeli uzyskana pomoc miała formę kredytów, konieczne będzie ich spłacanie.

Aktualnie na rynku widać spadek popytu konsumentów na wiele grup produktów i usług. Wydatki, które nie są niezbędne, są odkładane na później. Dlatego strategia wyjścia z kryzysu powinna zakładać koncentrację na zyskownych elementach działalności biznesowej. W działalności inwestycyjnej i rozwojowej, należy się skoncentrować na tych projektach, które mogą przynieść wymierne efekty finansowe w krótkim okresie.

W strategii finansowej przedsiębiorstw i inwestorów prywatnych, szczególnego znaczenia może nabrać konieczność ochrony posiadanych środków przed inflacją. Do tej pory zwiększanie emisji pieniądza w państwach wysokorozwiniętych w ograniczonym wymiarze wpływało na inflację. Wydrukowane pieniądze w dużym stopniu pozostawały w sektorze bankowym, tym razem jednak może być inaczej. W wielu państwach uruchomiono programy pomocowe o wartości sięgającej kilkudziesięciu procent ilości pieniądza znajdującego się w obiegu. Duża część tych środków trafiła bezpośrednio do przedsiębiorstw i konsumentów, co może mieć w przyszłości efekt inflacyjny.

Obowiązujące prawie na całym świecie oprocentowanie lokat bliskie zera i słabe wyniki tradycyjnych funduszów inwestycyjnych powodują, że dla wielu inwestorów, jedyną rozsądną forma lokowania środków stają się inwestycje alternatywne. Wzrost znaczenia innowacyjnych, alternatywnych funduszów, szczególnie tych związanych z nowoczesnymi technologiami, może być jednym z ciekawszych efektów aktualnego kryzysu.

 

Epidemia przyspieszy tempo zmian w branży motoryzacyjnej

Według Przemysława Rozmysłowicza, Chief Constructor w Elimen Racing, rynek samochodów elektrycznych mimo epidemii rośnie w tempie trzycyfrowym, a fabryki podzespołów w wyniku zakłóceń łańcuchów dostaw mogą trafić z powrotem do Europy i Stanów Zjednoczonych.

Wszystko wskazuje na to, że branża pojazdów elektrycznych nie będzie dotknięta skutkami epidemii tak, jak rynek samochodów spalinowych. Europejskie stowarzyszenie producentów samochodów ACEA podało, że udział samochodów elektrycznych w sprzedaży na rynku europejskim w pierwszym kwartale 2020 roku wyniósł 6,8%. W pierwszym kwartale roku ubiegłego było to tylko 2,5%. Ten wzrost jest spowodowany dwoma czynnikami. Po pierwsze wzrosła sprzedaż samochodów elektrycznych w liczbach bezwzględnych, po drugie spadła sprzedaż samochodów z silnikami spalinowymi. I były to spadki znaczące, bowiem zdaniem ACEA wyniosły one ponad 32% zarówno w przypadku samochodów benzynowych jak i z silnikami diesla.

Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie w pierwszym kwartale 2020 roku wyniosła 167 132 sztuki. Jest to wzrost o 100,7% w porównaniu z pierwszym kwartałem roku 2019. Wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się utrzymywał. Tylko w marcu i kwietniu 2020 roku premiery nowych elektrycznych modeli zapowiedziały takie marki jak: Dacia, BMW, Audi, Skoda, Mercedes, Kia, Nissan i Mitsubishi. Raport firmy doradczej Deloitte, na podstawie analizy kosztów produkcji podzespołów, przewiduje, że od 2022 roku całkowity koszt związany z nabyciem i eksploatacją samochodu elektrycznego przestanie być wyższy niż w przypadku samochodu spalinowego. Najprawdopodobniej oznacza to, że w branży samochodów elektrycznych jeszcze przez co najmniej kilka lat będziemy świadkami trzycyfrowych wzrostów sprzedaży.

W związku z epidemią, problemem branży mogą stać się zakłócenia w łańcuchach dostaw podzespołów. Dotyczy to szczególnie zestawów baterii, gdzie bardzo wysoki udział w rynku mają producenci z Chin. Mówi się o możliwości opóźnienia niektórych premier na rynku motoryzacyjnym, również tych szczególnie oczekiwanych takich jak na przykład Volkswagen ID.3.

Producenci samochodów mogą być zmuszeni do przeniesienia produkcji kluczowych podzespołów do Europy. Jest to trend, który można zaobserwować już od dawna. Wdrożenie technologii określanych jako przemysł 4.0 prowadzi do skokowego wzrostu wydajności produkcji oraz do spadku zapotrzebowania na mniej wykwalifikowany personel. Wzrośnie znaczenie wiedzy związanej z procesami technologicznymi oraz szybkości reakcji na potrzeby nabywców. Przenoszenie fabryki na inny kontynent z powodu niższych kosztów wynagrodzeń przestanie być opłacalne. Korzystne stanie się za to umiejscowienie produkcji blisko najważniejszych rynków, czyli w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zakłócenia łańcuchów dostaw związane z epidemią mogą znacznie przyspieszyć te zmiany. Długoterminowo są to zjawiska bardzo korzystne dla europejskich rynków pracy.

Szczególną szansę widzą w tych procesach niektórzy polscy producenci. Jeden z bardziej obiecujących polskich startupów – Grupa Elimen, ma ambicję stania się polskim hubem technologii dla elektromobilności. Firma aktualnie jest w trakcie negocjowania poważnych kontraktów z odbiorcami z Europy Zachodniej. Toczą się też rozmowy z kilkoma potencjalnymi poważnymi inwestorami.

Jednym z najważniejszych problemów, z którymi stykają się konstruktorzy samochodów elektrycznych jest zarządzanie zestawami baterii składającymi się najczęściej z kilku tysięcy elementów. Poszczególne ogniwa muszą się równomiernie ładować i rozładowywać, w przeciwnym razie może dojść do awarii lub nawet pożaru. Inżynierowie grupy Elimen opracowali unikalną, autorską technologię Battery Management System. Zarządza ona stopniem naładowania i temperaturą poszczególnych ogniw. Technologia może być wykorzystywana nie tylko w motoryzacji ale także w zarządzaniu systemami energetycznymi.

Pozostałe projekty firmy to konstruowanie i produkcja zespołów napędowych do wszelkiego rodzaju pojazdów elektrycznych, a także praca nad miejskimi systemami ładowania.

Jedna ze spółek należących do grupy – Elimen Racing – będzie dostawcą samochodów wyścigowych i technologii ładowania dla powstającej w Wielkiej Brytanii elektrycznej formuły wyścigowej Rallycross. Są to wyścigi odbywające się na zamkniętym torze o mieszanej asfaltowej i szutrowej nawierzchni. Zdaniem Przemysława Rozmysłowicza – osoby odpowiedzialnej za integrację technologii w firmie Elimen, sporty motorowe dają doskonałe możliwości przetestowania technologii przed wprowadzeniem jej do produkcji seryjnej. Ekstremalne obciążenia, drgania czy zmienne warunki pogodowe pomagają w pracy nad uzyskaniem bezawaryjnych konstrukcji.

Przerwanie łańcuchów dostaw z Azji spowodowało również znaczący wzrost zainteresowania Klientów Elimen Racing – odbiorców modułowych systemów ładowania pojazdów elektrycznych. W oparciu o takie rozwiązanie – w całości zaprojektowane i wytwarzane w Polsce – można budować systemy ładowania o mocach do 350kW. Spółka realizuje już projekty związane z projektowaniem i dostawami modułowych układów ładowania samochodów elektrycznych. Tutaj również niebagatelną rolę w rozwoju produktów odgrywa możliwość testowania w ramach projektu e-motorsportu jaki Spółka realizuje.

Mazda z innowacyjnym sposobem kontaktu Klientów z Dealerami

Mazda Motor Poland wprowadza innowacyjną formę kontaktu online z Dealerem dla Klientów zainteresowanych zakupem nowego samochodu i oferuje możliwość wykonania połączeń audio lub audio-wideo bezpośrednio przez przeglądarkę internetową.

Jest to najprostszy i najwygodniejszy sposób kontaktu, niewymagający od klientów instalacji aplikacji i dodatkowej rejestracji. To kolejne, po usłudze SkyVIDEO wprowadzonej wiosną w wybranych serwisach Mazdy, proste i przyjazne w użyciu rozwiązanie, które ułatwia zdalny kontakt z Dealerem.

Niezależnie od wykorzystywanego przez Klienta systemu operacyjnego lub rodzaju smartfona, dzięki technologii WebRTC zintegrowanej z nowoczesnymi przeglądarkami, rozmowy głosowe i wideo czy udostępnianie ekranu działają w czasie rzeczywistym. Rozmowy online Klienta z Autoryzowanym Dealerem Mazdy zdecydowanie ułatwią zdalny wybór i konfigurację nowego samochodu lub rezerwację terminu jazdy testowej. To jeden z kroków przybliżających możliwość kupna samochodu bez wychodzenia z domu.

„Mazda znana jest z intuicyjnej technologii, w którą wyposażone są jej samochody, więc staramy się, by dostęp do naszych salonów także był dla Klientów przyjemny i prosty. To Klient wybiera czas i formę kontaktu z nami, a my dostarczamy przyjazne rozwiązania, by uprościć wybór i zakup nowej Mazdy.” – mówi Bartosz Popiel, Product and Trade Maketing Coordinator w Mazda Motor Poland, odpowiedzialny za wybór i wdrożenie rozwiązania.

Dostawcą usługi dla salonów Mazdy w całej Polsce jest Gruveo.

Połączenie z poszczególnymi salonami przy użyciu komunikatora Gruveo dostępne jest z poziomu stron dealerskich Mazdy oraz pod linkiem: https://www.mazda.pl/polaczenie-online/

Żródło: MAZDA

Tradycyjna medycyna chińska skutecznie wspomaga medycynę konwencjonalną w leczeniu COVID-19

    Chińskie Ministerstwo Zdrowia rekomenduje terapie medcyny tradycyjnej, jako wspomagającą leczenie farmaceutykami rodzimych pacjentów z COVID-19. O skuteczności TCM ( Traditional Chinese Medicine) rozmawialiśmy z lekarzem medycyny konwencjonalnej – specjalistą II stopnia chirurgii ogólnej, który przez 30 lat praktyki przyglądał się rezultatom leczniczym kolegów zza Wielkiego Muru – dr Adamem Gumkowskim.

    Redakcja: Wspomaganie konwencjonalnej terapii leczniczej pacjentów z koronawirusem SARS-CoV-2 to zalecenie chińskiego rządu dla lokalnych szpitali zakaźnych. Myśli Pan, że to akt desperacji czy mądrość rządzących?

    Dr Adam Gumkowski: Jestem zdania, że to mądrość rządzących. Leczenie wspomagające ziołowymi mieszankami, przygotowanymi według receptur tradycyjnej medycyny chińskiej, ma potwierdzoną skuteczność od czasów jej zastosowania wspierającego konwencjonalne metody leczenia pacjentów z koronawirusem SARS-CoV w latach 2002-2006. W latach 90., gdy rozpoczynałem praktykę lekarską, przyznając się do mojej fascynacji TCM byłbym posądzony o skłonności do znachorstwa. Dziś coraz poważniejsze instytucje na świecie pochylają głowy przed osiągnięciami, bądź co bądź najstarszej medycyny na świecie, jaką jest Tradycyjna Medycyna Chińska. Aktualnie nikt nie uzna mnie za kontrowersyjnego, dlatego że rekomenduję moim pacjentkom i pacjentom zainteresowanie się skutecznością TCM i spojrzenie w kierunku naturalnych metod, które każdy region powinien sobie opracować, bo w naturze jest wielki dar.

    Redakcja: Co takiego jest w tych recepturach chińskich, że przekonują się do nich także lekarze praktykujący konwencjonalną medycynę?

    Dr Adam Gumkowski: Nie będę powoływał się na szacunek do tradycji i sprawdzonych przez wieki na milionach Chińczyków recepturach. Powołam się natomiast na analizę opublikowaną przez „Pharmacy Practice”, z której wynika, że efekty zintegrowanego leczenia SARS, czyli leczenia łączącego metody medycyny współczesnej z metodami medycyny tradycyjnej, są zdecydowanie lepsze niż przy wyłącznym zastosowaniu tej pierwszej. Przebadano 1,6 tys. pacjentów objętych 24 badaniami klinicznymi i zauważono, że częściej dochodziło u nich do całkowitej lub częściowej remisji nacieków płucnych; gorączka ustępowała szybciej; skuteczne były mniejsze dawki leków kortykosteroidowych, a poziom limfocytów T CD4+ wzrastał.

    Redakcja: Uważa Pan, że czas pandemii nowego koronawirusa to również okres, w którym popularne w danym regionie rośliny i oparte na nich receptury znajdą uznanie świata nauki w leczeniu i nie będzie to już leczenie kontrowersyjne?

    Dr Adam Gumkowski: Mam taką nadzieję. Aktualnie preparaty ziołowe wspomagają leczenie ponad 80 proc. pacjentów w Chinach. Niektóre osoby przyjmują je także profilaktycznie, bo wiedzą, że w ten sposób mogą zmniejszyć ryzyko występowania chorób. Pokazuje to, jak ważną rolę w walce z pandemią mogą odgrywać popularne w danym rejonie rośliny. W mojej AgKlinik, pacjentki, które prowadzę od lat nie boją się korzystać z konsultacji naszego chińskiego medyka. Zamawiają mieszanki ziołowe, ale również wspomagają się dobrodziejstwem naszego regionu, ufając dobroczynnej mocy Zbilansowanych Kwasów Tłuszczowych generacji Verum Virgin rodziny Wyszyńskich, które to w 100% są naturalnymi, ekologicznymi mieszankami olejów pozyskanych z kilkunastu ziaren i orzechów. Z pełnym przekonaniem im je zalecam, bo pozytywne wyniki stosowania zbilansowanych kwasów tłuszczowych chwali również medycyna konwencjonalna.

    Redakcja: Proszę o naukowe wytłumaczenie, dlaczego chińskie receptury przynoszą efekty w leczeniu COVID-19. Co jest podstawą tych receptur, jakie są w nich zioła i czy rosną w Polsce? I co o takim leczeniu sądzi Światowa Organizacja Zdrowia?

    Dr Adam Gumkowski: Czynnikiem utrudniającym powrót chorych do zdrowia jest między innymi niski poziom komórek odpornościowych CD4+. Badania, jakie przeprowadzono na nowym koronawirusie pokazują, że limfocyty CD4+ to kluczowy element odpowiedzi immunologicznej organizmu na SARS-CoV-2, skutkujący jego zwalczaniem. W 2003 roku w Chinach podczas epidemii SARS-COV, na polecenie Ministerstwa Zdrowia tego kraju, 3,1 tys. z 5,3 tys. pacjentów, u których potwierdzono w organizmie obecność koronawirusa SARS-COV, otrzymało mieszanki ziołowe skomponowane na podstawie receptur leczniczych zawierających ponad 20 różnych składników. W Chinach, od przeszło 3,5 tysiąca lat wykorzystywanych jest ok. 13 tys. różnych surowców naturalnych, najczęściej roślin. Komponuje się z nich nawet 100 tys. różnych receptur leczniczych, ale zwykle są to wywary z 9-18 różnych składników. Światowa Organizacja Zdrowia, w latach 2002-2003, czyli w czasie epidemii SARS, powołała się na badania Chińskiego Uniwersytetu Hong-Kongu, podając tym samym, że leki ziołowe są bezpiecznym, skutecznym i niedrogim sposobem prewencji zakażenia. Skuteczność wiciokrzewu, jednego ze składników tych receptur, potwierdziło badanie opisane w „Cell Research” w 2014 roku. Wiciokrzew to ziele występujące również w Polsce, które jest uprawiane głównie ze względu na efektowne, silnie pachnące kwiaty, a dawniej nasze babki i prababki wykorzystywały je także leczniczo. Innym szeroko stosowanym ziołem w TCM jest nasza lukrecja, której korzeń ma moc leczniczą. Odwar z tej części zioła jest szeroko stosowany w infekcjach wirusowych.

    Redakcja: Czy w związku z rekomendowanymi przez pana metodami niekonwencjonalnego leczenia i prewencji, zauważył Pan większe zainteresowanie swoich pacjentek w czasie, gdy klinika jest, z oczywistych względów, nieczynna?

    Dr Adam Gumkowski: Te z moich pacjentek, które już wcześniej korzystały z konsultującego u nas medyka chińskiego, jak i te, które kupowały u nas zbilansowane kwasy tłuszczowe Wyszyńskich, uaktywniły się jeszcze bardziej i przysłały swoje znajome. Jak wiadomo, nic bardziej nie rekomenduje nam — Polakom, skuteczności leczenia niż rada zaufanej koleżanki, która sprawdziła na sobie efekty danej metody.

    Redakcja: Dziękuję za rozmowę i odwagę wypowiedzi z pozycji autorytetu medycyny konwencjonalnej.

    Dr Adam Gumkowski – specjalista II stopnia chirurgii ogólnej – w 2009 roku w Cambridge zdał egzamin z zakresu chirurgii estetycznej. Jest członkiem International Board of Cosmetic Surgery, European Academy of Cosmetic Surgery oraz International Society of Lipolysistherapy.

    Od 1992 roku zajmuje się chirurgią estetyczną. Specjalizuje się w zabiegach mało inwazyjnych: w szczególności modelowania sylwetki za pomocą liposukcji, przeszczepów własnej tkanki tłuszczowej w dowolne miejsce ciała oraz w zabiegach bezbliznowego podnoszenia i powiększenia piersi.

    Jako jeden z nielicznych w Polsce i na świecie zajmuje się regeneracją skóry za pomocą terapii  z wykorzystaniem komórek macierzystych pacjentów pobranych z tkanki tłuszczowej. Jako pierwszy w Polsce chirurg w zakresie chirurgii estetycznej i certyfikowany członek International Board of Cosmetic Surgery przeprowadza zabiegi podniesienia piersi za pomocą siatki, szkoli lekarzy w zakresie implantacji nici wchłanialnych i niewchłanialnych w celu podniesienia twarzy i szyi oraz obsługi laserów.

    Dr Gumkowski uzyskał wiele prestiżowych tytułów i dyplomów, ukończył specjalistyczne kursy, jak m.in. II International Course Advances of Plastic and Aesthetic Surgery w Barcelonie, Advance International Course of Aesthetic Surgery w Rzymie, II International Course of Rhinoplastia w Madrycie i wiele innych. Uczestniczy w licznych szkoleniach w kraju i za granicą stale podnosząc swoje kwalifikacje i przenosi swoje doświadczenia szkoląc lekarzy w Polsce i za granicą. Stworzona przez niego AGKlinik-klinika sztuk pięknych to miejsce, w którym od ponad 27 lat pacjenci i pacjentki poddają się zabiegom dzięki, którym pooprawia się ich samopoczucie i samoocena, a co najważniejsze często jakość życia.

     

    Ważne Informacje

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...