.
Strona główna Blog Strona 188

VIVE Logistics – Bezpieczny Partner na każde czasy

O wyzwaniach nowoczesnej logistyki, budowaniu marki od podstaw i grze fair w biznesie rozmawiamy z prezesem Piotrem Sukiennikiem i wiceprezesem odpowiedzialnym za sprzedaż Rafałem Witem z VIVE Logistics Services

Rozmawiał Michał Garbaczuk

VIVE Logistics to firma, która bardzo dynamicznie się rozwija – coraz więcej samochodów z jej logo widać na drogach.

Piotr Sukiennik: Początki naszej firmy sięgają 2012 r. Spółka powstała jako część Grupy VIVE, początkowo na jej potrzeby. W 2018 r. nastąpiła jej rewitalizacja i wyszliśmy szeroko na rynek. Dziś jesteśmy kompleksowym operatorem logistycznym dla wielu branż, takich jak FMCG, retail, automotive, fashion i industrial. Naszą misję stanowią unikalne, szyte na miarę rozwiązania dla logistyki wpływające na zachowanie pełnej płynności i elastyczności. Mamy nowoczesną flotę, dysponujemy ciężarówkami spełniającymi normę Euro 6c i 6d oraz 800 podwoziami wymiennymi BDF. Integrujemy pełen zakres logistyki kontraktowej wraz z intermodalem.

Nasze samochody spotkać można praktycznie w całej Europie, ale nasze kontakty sięgają o wiele dalej, bo odbiorców mamy także na innych kontynentach. Poza Polską szczególnie aktywni jesteśmy w Niderlandach, Niemczech i Czechach. Nasza oferta jest bardzo szeroka: od importu kontenera z każdego miejsca na świecie przez dowóz do naszego centrum dystrybucyjnego, etykietowanie, magazynowanie, kompletację do dostaw B2C. Nasz dynamiczny, nastawiony na rozwój zespół szczególnie motywuje świadomość, że jesteśmy obecnie najszybciej rozwijającą się spółką branży logistycznej pod względem obrotów finansowych.

Na czym polega zarządzanie procesami logistycznymi w Grupie VIVE?

P.S.: Spółki Grupy VIVE traktujemy jak jedną wielką rodzinę, dlatego wszystkie operacje transportowe i logistyczne uważamy za własne. Sterujemy procesami transportowymi i zaspokajamy potrzeby logistyczne tego podmiotu, pokonując prawie 3 mln km rocznie. Organizujemy i nadzorujemy cały proces od stacji początkowej, czyli załadunku towaru na samochody, aż do serca działalności, które znajduje się w Kielcach. Mamy unikalne kompetencje w sortowaniu odzieży i obsłudze zwrotów. Dostawy, według regularnych harmonogramów, obejmują sieć sklepów VIVE na terenie całego kraju.

Jednym z najczęściej używanych słów w logistyce jest „optymalizacja”. Jak to wygląda na przykładzie VIVE Logistics?

P.S.: „Optymalizacja” to dziś słowo klucz i jeśli nie skupimy się na całości procesu logistycznego, to może się okazać, że opłacalność będzie zagrożona. Tu dochodzimy do sedna działalności VIVE Logistics. Jak wiadomo, pusty przebieg to stuprocentowe koszty, dlatego realizując nasze procesy logistyczne, pozyskujemy partnerów, którym możemy świadczyć usługi transportowe na obsługiwanych przez nas kierunkach. Jeździmy zatem w miejsca położone jak najbliżej naszych punktów załadunków, redukując tym samym tzw. puste kilometry. Mając na uwadze, że w jedną stronę zwykle realizujemy potrzeby Grupy VIVE, możemy stosować konkurencyjne stawki i oferować usługi w sprawdzonej i przede wszystkim regularnej siatce połączeń. Do największych naszych klientów zaliczyć możemy niemiecki koncern automotive, lidera w produkcji komponentów dla FMCG oraz ostatnio pozyskanego największego gracza na rynku z retail FMCG.

Zadania VIVE Logistics to nie tylko transport i procesy z nim związane.

Rafał Wit: Procesy logistyczne, którymi zarządzamy, to tylko część naszej działalności. VIVE Logistics zarządza 45 tys. mkw. powierzchni magazynowej klasy A, wybudowanymi w parku logistycznym w Kielcach. Jest to magazyn multikliencki, który przeznaczamy na realizację procesów komercyjnych typu shared economy. Jako grupa zatrudniamy blisko 3 tys. pracowników, jesteśmy jednym z największych pracodawców w regionie. Obecnie finalizujemy komercjalizację tej lokalizacji i koncentrujemy wysiłki na kolejnych centrach strategicznych z punktu widzenia logistyki: na Górnym i Dolnym Śląsku, Mazowszu i w Wielkopolsce.

Na czym koncentruje się VIVE Logistics?

P.S.: W 2018 r. otworzyliśmy nowy rozdział w historii spółki. Nasze wieloletnie doświadczenie w branży logistycznej pomogło nam w szybkim opracowaniu optymalnego systemu dostaw. Zarządzamy wysyłką towaru do 65 krajów, zajmujemy się dokumentacją i działalnością spedycyjną, organizujemy siatkę połączeń w transporcie intermodalnym.

Jaką część waszych przychodów stanowi logistyka międzynarodowa?

R.W.: Około 60 proc. Chcąc zapewnić płynność całego procesu, również pod względem finansowym, korzystamy z operatorów lądowych i morskich.

Tworzycie nowe kompetencje w dziedzinie logistyki.

R.W.: Dziś skupiamy się na rozwoju logistyki dla producentów i sieci handlowych branży FMCG. Posiada ona największy potencjał rozwoju i udział w rynku. Obsługując ją, będziemy w stanie sprostać wymaganiom każdej innej branży. Chcemy także odczarować wizerunek VIVE w dziedzinie logistyki, który do tej pory kojarzony był z zestawami przestrzennymi, które ze względu na swoją specyfikę i ciężar często nie były one konkurencyjne dla branży FMCG. Kupujemy 34-paletowe naczepy, które mają pozytywny wpływ na środowisko i koszty naszych klientów. Przez ostatnie dwa lata zaufało nam wielu klientów. Szczególnie ważne jest dla nas to, że zaufał nam lider retail FMCG. Mamy też innych wymagających klientów z grupy hi-tech, industrial i producentów FMCG. Posiadamy wszystkie niezbędne certyfikaty gwarantujące naszym klientom jakość oraz bezpieczeństwo, np. BIO, IFS transport, magazyn, re-packing.

Wynika z tego, że VIVE Logistics nie boi się trudnych wyzwań.

R.W.: Na dojrzałym rynku logistycznym klienci nadal poszukują operatorów, którzy działają w tle, nie angażując niepotrzebnie ich uwagi, ale spełniając wszystkie ich oczekiwania i rozumiejących potrzeby. Przewagę konkurencyjną w naszej branży można uzyskać, szybko podejmując decyzje, skracając procesy. Obaj długo pracowaliśmy dla korporacji, widzimy więc zdecydowane zalety firmy o charakterze rodzinnym, takiej jak nasza, o rzeczywistych wartościach stanowiących jej DNA. Klienci, podążając za swoimi partnerami, stają się coraz bardziej wymagający; sami walczą więc o konkurencyjność na własnym polu.

Biznes, szczególnie na tak szeroką skalę, nie jest usłany płatkami róż. Jakie przeszkody napotykaliście, rozwijając swoje kompetencje i ofertę?

P.S.: Długoterminowa współpraca z klientami i ich lojalność są kluczowe, by moc planować przyszłość w szerszej skali. Podczas pandemii stwierdziłem, że taka firma jak nasza może być znacznie bardziej elastyczna i reagować szybciej na potrzeby chwili. Mam świadomość, że nawet nieznaczne rozbieżności budżetowe mogą determinować decyzje o współpracy, ale jestem przekonany, że potrafimy dostarczyć wartość dodaną. Rozumiemy potrzeby klientów, szybko reagujemy na zachodzące zmiany pomiędzy producentem a retailem czy odbiorcą finalnym. Obecnie najtrudniejsze jest zachowanie stabilności w prowadzeniu biznesu, bo o jego jakość jesteśmy spokojni. Naszą przewagą w stosunku do konkurencji są elastyczność i rozmiar działalności transportowej.

VIVE Logistics jest młodą firmą, ale stoi za nią 28-letniedoświadczenie VIVE Group w Polsce. Posługując się nomenklaturą sportową, gramy razem, a na boisku duch zespołu pomaga w odniesieniu zwycięstwa. Nasz zespół pracuje z pasją, to on tworzy firmę i gwarantuje sukces.

W obecnej niełatwej sytuacji gra fair, czyli sportowa uczciwość, może przynieść wymierne efekty?

R.W.: Postawiliśmy na ekologię i bezpieczeństwo na wielu płaszczyznach. Chcemy być coraz bardziej odpowiedzialni za operacje naszych klientów, mając również pozytywny wpływ na środowisko. Musimy się rozpychać, mając świadomość, że ta branża jest bardzo doświadczona i bazuje na dużych wolumenach. Chodzi nam jednak o coś więcej; chcemy rozwiązywać problemy klientów i trzeba dysponować czymś unikalnym. Zrozumieliśmy, że wielu klientów myśli podobnie do nas… Wykorzystujemy bardzo nowoczesny sprzęt; niedawno zakupione zostały nowe ciężarówki i zestawy z naczepami spełniające najwyższe standardy dotyczące bezpieczeństwa i ekologii, tego również wymagamy od podwykonawców. Dziś przez bezpieczeństwo rozumie się nie tylko systemy, jakimi dysponuje ciężarówka czy naczepa, lecz także komfort pracy naszych pracowników. Ekologia to nie tylko normy emisji spalin, lecz także optymalizacja trasy, punktualność czy obieg dokumentów. Wszystko ma wpływ na wizerunek i zaufanie ze strony klienta. Chcemy równać do najlepszych i konkurować o najwyższe nagrody. Zrozumienie potrzeb, zaangażowanie w operacyjną doskonałość i dynamiczne działanie jest kluczem naszego rozwoju. Gramy fair i tego też oczekujemy od naszych partnerów.

Bridgestone Battlax Sport Touring T32 i T32GT – nowe standardy w kategorii opon motocyklowych

Bridgestone podnosi poprzeczkę wprowadzając na rynek nową oponę sportowo-turystyczną Battlax Sport Touring T32. Model T32, oraz dedykowany średnim i ciężkim motocyklom model T32GT, łączą w sobie wszystko to, czego potrzebuje kategoria motocykli sportowo-turystycznych w zakresie wytrzymałości, osiągów oraz bezpieczeństwa na drodze – w każdych warunkach pogodowych.

Nowa generacja osiągów na mokrej nawierzchni

Jedną z cech wyróżniających Battlax Sport Touring T32 jest lepsze zachowanie na mokrej nawierzchni w porównaniu z jej poprzednikiem, oponą Battlax Sport Touring T31. Dzieje się tak między innymi dzięki ulepszonej technologii mieszanki użytej do konstrukcji opony oraz przeprojektowaniu rzeźby bieżnika.

W nowej oponie zastosowano najnowocześniejszą technologię Bridgestone “Pulse Groove Pattern”, która łączy nacięcia o pulsacyjnym kształcie z niewielkimi deflektorami w centralnej części bieżnika. Takie rozwiązanie usprawnia odprowadzanie wody i optymalizuje prędkość jej przepływu przez złobienia opony. To z kolei poprawia poprzeczny drenaż wody, zwiększając tym samym jej przyczepność do podłoża i zmniejszając współczynnik poślizgu.

Oprócz rewolucyjnej technologii Bridgestone Pulse Groove Pattern, nowa opona różni się od swojego poprzednika układem nacięć w bieżniku: w nowej oponie zwiększona została liczba rowków, zoptymalizowane zostały kąty nacięć, ich usytuowanie oraz sztywność wzoru. Nawet 13-procentowy wzrost powierzchni styku opony z podłożem w porównaniu z jej poprzednią wersją, wpływa na ogólną poprawę wydajności na mokrych nawierzchniach. W porównaniu z poprzednim modelem, hamowanie na mokrej nawierzchni w przypadku Battlax Sport Touring T32 skrócono nawet o 7 procent.

Ulepszenia techniczne Battlax Sport Touring T32 mają nie tylko charakter wizualny. Ogromne wysiłki w zakresie połączenia konstrukcji i mieszanki zapewniają tej sportowej oponie turystycznej wyjątkowe właściwości jezdne na suchej i mokrej nawierzchni, a także doskonałą stabilność przy dużych prędkościach, na prostej drodze i na zakrętach.

W pełni dedykowana linia GT

Bridgestone opracował także oponę Battlax Sport Touring T32GT, w pełni dedykowaną średnim i ciężkim motocyklom. Nowa opona ma cechy techniczne i wzór bieżnika zgodne z wymaganiami tej bardzo specyficznej kategorii motocykli.

Także wersja GT bazuje na najnowocześniejszej technologii Bridgestone Pulse Groove Pattern, wspartej zoptymalizowanym położeniem i konstrukcją nacięć bieżnika w celu uzyskania optymalnej sztywności wzoru wymaganej w cięższych motocyklach. Te zalety, oprócz innych cech wydajności, umożliwiają lepsze osiągi na mokrej nawierzchni i lepszą przyczepność, a także 10-procentowy wzrost żywotności opony w porównaniu z poprzednią jej wersją.

Niesamowite osiągi w trudnych warunkach pogodowych

„Battlax T32 i T32GT to opony sportowe nowej generacji. Są one owocem specjalistycznej wiedzy technicznej i rewolucyjnych zastosowań technologicznych. Znacznie poprawiając przyczepność opony do podłoża stworzyliśmy produkt, który zapewnia niesamowite osiągi nawet w trudnych warunkach pogodowych. Opony T32 i T32GT to idealny kompan dla motocyklistów, zapewniający większe bezpieczeństwo na mokrej nawierzchni.” – mówi Nico Thuy, szef działu motocykli w Bridgestone EMIA.

Rusza przedsprzedaż nowej Toyoty Highlander

W salonach Toyoty rozpoczęła się przedsprzedaż nowego Highlandera. Jest to największy SUV w europejskiej gamie Toyoty, który łączy przestronne, 7-osobowe wnętrze o wysokim standardzie wykończenia, bardzo bogate wyposażenie oraz dynamiczny napęd hybrydowy 4. generacji z automatyczną skrzynią biegów i elektrycznym napędem na 4 koła AWD-i.

Highlander to jeden z największych SUV-ów dostępnych w Polsce o długości 4 950 mm i bardzo przestronnym wnętrzu oraz dużych możliwościach transportowych – zarówno za sprawą pojemnego bagażnika, jak i możliwości ciągnięcia przyczepy o masie do 2 ton. Przy złożonym trzecim rzędzie siedzeń bagażnik do wysokości rolety mieści 658 l, a po złożeniu drugiego rzędu powstaje przestrzeń bagażowa o pojemności aż 1 909 l (do sufitu) oraz płaska podłoga, na której można rozłożyć dwuosobowy materac. To sprawia, że hybrydowy Highlander 4×4 jest idealnym samochodem rekreacyjnym, który podczas podróży zapewnia przestrzeń i komfort oraz duże możliwości terenowe.

Luksus w standardzie – wersja Prestige

Highlander jest oferowany w trzech konfiguracjach, z których każda wyróżnia się wysokiej klasy wyposażeniem i standardem wykończenia.

Już podstawowa wersja Prestige zawiera inteligentną trzystrefową klimatyzację z funkcją wykrywania liczby pasażerów, inteligentny kluczyk, światła do jazdy dziennej LED oraz główne światła Bi-LED i duże aluminiowe koła 20″. Standardem jest także elektrycznie unoszona klapa bagażnika, skórzana tapicerka z perforacją, podgrzewanie przednich foteli oraz przedniej szyby i rolety na szybach przy drugim rzędzie siedzeń.

Dużo do zaoferowania Highlander Prestige ma także w kwestii systemów multimedialnych i bezpieczeństwa. Do standardowego wyposażenia należy system multimedialny Toyota Touch® 2 z 8-calowym ekranem dotykowym, 6 głośnikami, Android Auto™ i Apple CarPlay™ oraz usługami łączności Toyota Connected Car, a także kolorowy wyświetlacz 7″ na tablicy rozdzielczej i 3 porty USB na konsoli centralnej oraz 2 kolejne w zasięgu pasażerów z tyłu. Zaawansowane systemy bezpieczeństwa czynnego to m.in. Toyota Safety Sense z inteligentnym tempomatem adaptacyjnym, system automatycznego powiadamiania ratunkowego eCall, układ zapobiegania kolizjom na skrzyżowaniach, wspomaganie kierownicy w razie ryzyka zderzenia, system monitorowania martwego pola w lusterkach i ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu, a także system stabilizacji toru jazdy przyczepy i off-roadowy system Trail Mode, który blokuje tylne koło bez przyczepności, zwiększając moment obrotowy na drugim kole. Podczas manewrów kierowcę wspomaga układ detekcji przeszkód ICS oraz kamera cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi i automatycznym systemem jej czyszczenia.

Cena katalogowa Highlandera Prestige wynosi 231 900 zł. W Leasingu SmartPlan miesięczna rata wynosi od 2 546 zł netto (przy okresie finansowania 36 miesięcy, przebiegu 60 000 km i opłacie wstępnej 10%). Do wyboru jest pięć lakierów metalizowanych bez dopłaty oraz trzy lakiery specjalne za 1 500 zł.

Nagłośnienie JBL i nawigacja za symboliczną dopłatą w pakiecie Tech

Wersję Prestige można rozbudować o pakiet Tech, który zawiera 12,3-calowy ekran dotykowy na konsoli centralnej, system audio klasy premium marki JBL z 11 głośnikami, nawigację satelitarną Toyota Touch® 2 with GO w języku polskim z 3-letnią aktualizacją map i wentylację przednich foteli. Katalogowa cena Highlandera Prestige Tech wynosi 251 900 zł. Wysokość raty w Leasingu SmartPlan zaczyna się od 2 954 zł netto.

Ekskluzywny SUV – wersja Executive

Highlander jest bogato wyposażony już w standardzie, zaś najwyższa wersja wyposażenia Executive rozbudowuje go o luksusowe rozwiązania, które wynoszą na jeszcze wyższy poziom komfort i bezpieczeństwo podróży. Bezpieczną jazdę wspomaga innowacyjne cyfrowe lusterko wsteczne z kolorowym wyświetlaczem, monitor panoramiczny z systemem kamer 360 stopni i wyświetlacz HUD na przedniej szybie. Podróż autem jest jeszcze przyjemniejsza i bardziej wygodna dzięki sterowanemu elektrycznie dachowi panoramicznemu z funkcją otwierania i uchylania, podgrzewanym skrajnym fotelom w drugim rzędzie siedzeń i otwieranym bezdotykowo, elektrycznie unoszonym drzwiom bagażnika. Cena Highlandera Executive 267 900 zł. W programie Leasing SmartPlan wysokość miesięcznej raty zaczyna się od 3 047 zł netto.

Najoszczędniejszy duży SUV na rynku

Nowy Highlander jest napędzany najnowocześniejszą wersją układu hybrydowego 4. generacji, opracowanego w technologii TNGA. Napęd ten to połączenie silnika 2,5 l Hybrid Dynamic Force i dwóch motorów elektrycznych napędzających przednie koła oraz mocnego silnika elektrycznego przy tylnej osi, które razem tworzą inteligentny napęd AWD-i. Auto o łącznej mocy 246 KM rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,3 s. Układ odzyskiwania energii z hamowania oraz mocna bateria niklowo-wodorkowa znacząco obniżają zużycie paliwa bez ładowania akumulatora z zewnętrznego źródła i sprawiają, że Highlander może poruszać się w bezemisyjnym trybie elektrycznym przez większość czasu jazdy w mieście. Hybrydowy Highlander wyróżnia się najniższym w klasie zużyciem paliwa na poziomie 6,6 l/100 km (wg WLTP, dane przed ostateczną homologacją). Średnia emisja CO2 wynosi 146 g/km i spełnia normę Euro 6. Samochód powstał na platformie TNGA, której zawdzięcza nisko położony środek ciężkości i bardzo dobre właściwości jezdne.

Przedsprzedaż nowego Highlandera rusza 26 października. Samochód trafi do salonów w styczniu 2021 roku.

TOMASZ MRÓZ wybrany do zarządu FRANCUSKO-POLSKIEJ IZBY GOSPODARCZEJ (CCIFP)

Od października br. Tomasz Mróz, Dyrektor Wykonawczy Renault w Polsce dołącza do zarządu Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej (CCIFP).

We wtorek 20 października 2020 r. Rada CCIFP wybrała nowy skład zarządu Francusko-Polskiej Izby Gospodarczej. Na jej czele stanął Fabrice Audan, Prezes firmy Wyborowa Pernod Ricard. Wiceprezesami CCIFP zostali: Joanna Affre, Wspólnik Zarządzający Kancelarii Affre & Wspólnicy, François Colombié, Prezes firmy Tokoma Engineering, Gérard Gallet, Dyrektor Generalny Auchan Retail Polska oraz Tomasz Mróz, Dyrektor Wykonawczy Renault Polska. Kadencja nowo wybranego zarządu potrwa trzy lata.

Tomasz Mróz jest związany z marką Renault od 27 lat. Swoją karierę zaczynał na początku lat 90. Zajmował się tworzeniem struktur marketingowych Renault w Polsce, później przez okres trzech lat pracował w centrali Renault w Paryżu na stanowisku koordynatora dla trzech rynków: Niemiec, Szwajcarii oraz Austrii. Od roku 2001 był odpowiedzialny za prowadzenie i rozwój działalności handlowej Renault na Słowacji, gdzie piastował stanowisko dyrektora handlowego. Od 2006 roku pracuje w firmie Renault w Polsce, początkowo w RRG, a od 2008 na stanowisku Dyrektora Sprzedaży Flotowej. W roku 2013 został mianowany Dyrektorem Sprzedaży Flotowej Terytorium East. Od 2018 roku Tomasz Mróz pełni funkcję Dyrektora Wykonawczego Renault w Polsce.

Innowacyjna usługa płatności ratalnych kartami Mastercard

Należąca do Worldline, lidera na rynku płatności elektronicznych w Europie, spółka SIX Payment Services wprowadza na polski rynek usługę płatności ratalnych dla klientów płacących za pośrednictwem terminali Worldline i rozwiązań spółki dla transakcji zdalnych. Rozwiązanie jest już od kilku miesięcy dostępne w Europie. Przy dokonywaniu płatności kartami  Mastercard płacący będzie mógł wybrać płatność w ratach, które będzie spłacał bezpośrednio w swoim banku, a sprzedawca od razu otrzyma pełną kwotę. Pierwsze transakcje przebiegły pomyślnie, obecnie przygotowywane są implementacje u kolejnych klientów.

Worldline wprowadziła kolejną innowację na rynku płatności bezgotówkowych. Od kilku miesięcy na rynku europejskim funkcjonuje już możliwość wyboru płatności ratalnych za pośrednictwem terminala płatniczego i w trakcie transakcji eCommerce oraz mCommerce dostarczanych przez Worldline. Od października ten wygodny sposób zapłaty należności zarówno dla kupującego, który spłaca ją w ratach, jak i dla sprzedawcy, który od razu otrzymuje pełną kwotę, jest już dostępny także na polskim rynku dzięki Worldline/SIX Payment Services.

  • Opcja płatności ratalnej w trakcie operacji płatniczej to same korzyści zarówno dla kupującego, jak i sprzedawcy – wyjaśnia Artur Żymańczyk, Country Manager w Worldline Polska. – Możliwość spłaty w ratach bez żadnych innych formalności i wizyty w placówce banku to udogodnienie dla kupującego, który może zdecydować, na jak długi okres chce rozłożyć płatność za produkty lub usługi, których potrzebuje już teraz a przekraczają one możliwości jego bieżącego budżetu. Z punktu widzenia sprzedawcy zaś ważne jest to, że może on skorzystać ze sprzętu, który już posiada, czyli naszego terminala, by zaoferować swoim klientom nowy wygodny sposób płatności, a kupującemu bez konieczności podpisywania żadnych dodatkowych umów z instytucjami finansowymi lub bankami.

Usługa płatności ratalnych umożliwia klientom rozłożenie kwoty transakcji na raty za pośrednictwem terminala płatniczego (fizycznego lub eCommerce/mCommerce) Worldline. Podczas dokonywania płatności bezgotówkowej klient posiadający kartę  Mastercard ma możliwość wyboru w czasie dokonywania transakcji preferowanej przez siebie opcji płatności, czyli zapłaty od razu całej kwoty lub zapłaty w ratach. Jeśli zdecyduje się na płatność w ratach, wówczas postępując zgodnie z instrukcjami na wyświetlaczu terminala lub stronie internetowej sklepu (m.in. wybór liczby rat) będzie w stanie dokończyć zakup. W efekcie sprzedawca otrzymuje całość należności jak w przypadku zwykłej płatności kartą, natomiast klient spłaca ją wygodnie w ratach do swojego banku bez żadnych innych formalności i bez konieczności odwiedzenia placówki swojego banki.

Rewolucja technologiczna wymaga zmian w systemie edukacji

    Aktualnie trwająca rewolucja technologiczna doprowadzi do skokowego wzrostu wydajności w wielu dziedzinach gospodarki, w tym w sektorze finansowym. Będzie jednak miała również negatywne konsekwencje. Już dziś powinniśmy je przewidzieć i próbować im zapobiegać.

    Autor: Bartosz Tomczyk, przewodniczący Rady Nadzorczej polskiego fintechu Provema

    Rewolucja technologiczna zmienia strukturę gospodarki jako całości ale również poszczególne branże i przedsiębiorstwa. Jej konsekwencje są już od dłuższego czasu bardzo dobrze widoczne w branży finansowej. Podobnie jak w sektorze przemysłowym, w finansach jesteśmy świadkami coraz bardziej zaawansowanej automatyzacji procesów biznesowych. Technologią, która na naszych oczach rewolucjonizuje branżę bankową, ubezpieczeniową, czy inwestycyjną jest sztuczna inteligencja.

    O sztucznej inteligencji możemy mówić wtedy, gdy system komputerowy jest w stanie analizować duże zbiory danych, uczyć się i samodzielnie wybierać sposób osiągania założonych celów. W branży finansowej sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do analizy ryzyka kredytowego i inwestycyjnego, wykrywania oszustw a także w systemach telefonicznej obsługi klienta. Firmy ubezpieczeniowe stosują ją w procesie akceptacji wypłat odszkodowań o niewielkiej wartości.

    Systemy komputerowe oparte na sztucznej inteligencji przyczyniają się do zwiększenia skuteczności procedur biznesowych a także do radykalnej obniżki kosztów operacyjnych instytucji finansowych. Mówiąc wprost, umożliwiają one przeprowadzenie bardzo znacznych redukcji zatrudnienia.

    Oznacza to, że rewolucja technologiczna może prowadzić do istotnych konsekwencji społecznych. Zarówno w branży przemysłowej, jak i usługowej ( w tym w finansach), redukcje zatrudnienia dotyczą personelu o najniższych kwalifikacjach. W bankach są to najczęściej stanowiska doradców klienta, analityków czy kasjerów. W innych gałęziach gospodarki zmniejszać się będzie ilość stanowisk dla personelu wykonującego pracę fizyczną. Pracę stracą osoby o najniższych zarobkach, co może prowadzić do pogłębienia istniejących już i tak znacznych nierówności.

    Zarówno na poziomie gospodarki jako całości, jak i w poszczególnych branżach i przedsiębiorstwach, istnieje pilna potrzeba niedopuszczenia do pojawienia się negatywnych skutków społecznych rewolucji technologicznej.

    Odpowiedzią na powstające problemy może być jedynie dynamiczny rozwój edukacji. Jednak problem polega na tym, że aktualnie istniejące struktury nie przystają do nowych wyzwań. Z powodu postępujących cały czas zmian w stosowanych technologiach, na znaczeniu będzie tracił model, według którego edukacja odbywa się wyłącznie w pierwszych dwudziestu kilku latach życia. Wzrośnie natomiast znaczenie uzupełniającej edukacji osób dorosłych. Jest to zresztą widoczne już od dawna, a objawia się przez rosnącą popularność studiów podyplomowych. W dziedzinie finansów, najpopularniejszymi kierunkami są: kształtowanie wartości w strategiach finansowych, fuzje i przejęcia, finansowanie przedsiębiorczości czy zarządzanie strategiami inwestycyjnymi.

    Zrozumienie zmian zachodzących w strukturach gospodarczych będzie niezbędnym warunkiem odniesienia z nich korzyści. W momencie gdy prace manualne będą wykonywane wyłącznie przez maszyny, konsekwentnie aktualizowana wiedza stanie się naszym najważniejszym zasobem.

    Trwa rewolucja na rynku płatności cyfrowych

    Bezpieczne i wygodne metody płatności są niezbędne dla rozwoju sektora e-commerce a biorąc pod uwagę zagrożenie cyberprzestępczością, cały czas w tym zakresie jest bardzo dużo do zrobienia.

    Autor: Bartosz Tomczyk, przewodniczący Rady Nadzorczej polskiego fintechu Provema

    Technologie płatności są obecnie jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się obszarów innowacji technologicznych. Inwestorzy stoją w kolejce aby finansować startupy z tej dziedziny. Problem polega jednak na tym, że nie wiemy do końca, które z dziesiątek rozwijanych technologii zostaną finalnie zaakceptowane przez użytkowników.

    Niezbędnym warunkiem rozwoju branży e-commerce jest istnienie bezpiecznych i wygodnych metod płatności. Tymczasem wielu klientów cały czas obawia się podawać w sieci numer swojej karty płatniczej i obawy te często są uzasadnione. Kradzieże danych z kart to bardzo lukratywna forma cyber-przestępczości.

    Jednak branża technologii finansowych ma już całkiem niezłą odpowiedź na te problemy. Jest nią tokenizacja. W skrócie polega ona na tym, że zamiast danych karty płatniczej, podajemy sprzedawcy jednorazowy, losowo wygenerowany kod zwany przez specjalistów tokenem. Dzięki temu w ogóle nie musimy ujawniać numeru karty płatniczej. Według prognoz serwisu MarketsAndMarkets, wartość światowego rynku tokenizacji w okresie od 2018 do 2023 roku wzrośnie z 983 milionów do 2,67 miliarda dolarów. Liderami rynku są niedawno połączone amerykańskie firmy Fist Data i Fiserv, ponadto istotnymi graczami są holenderskie Gemalto i brytyjski Micro Focus.

    Dynamika rynku tokenizacji jest bardzo dobrze wyceniana przez inwestorów. Wartość akcji First Data wzrosła o ponad 91% od początku 2018 roku. Technologia rozwija się dynamicznie również w Polsce dzięki stworzonemu przez największe polskie banki systemowi płatności Blik. Obsługuje on już rocznie setki milionów transakcji. Są też inne rozwiązania. Niektóre banki oferują na przykład tokeny w formie jednorazowych kart płatniczych. W takim wypadku bez obaw możemy podać numer karty w internecie.

    Kolejny obszar intensywnego rozwoju to systemy płatności wykorzystujące dane biometryczne, takie jak skan odcisku palca, rozpoznawanie głosu czy trójwymiarowy skan twarzy użytkownika. Te technologie, oprócz tego że należą do obecnie najbezpieczniejszych, mogą umożliwić przeprowadzenie silnego uwierzytelnienia transakcji elektronicznych w sposób bardzo wygodny dla użytkownika.

    Zmienia się również sposób obsługi przyjmowania płatności przez internetowe i tradycyjne punkty sprzedaży. Rozwój płatności bezdotykowych powoduje, że płatności będzie można przyjmować przy użyciu aplikacji zainstalowanych na zwykłych smartfonach lub tabletach. Bardzo rozpowszechnione obecnie terminale służące do płatności kartami i telefonami będą coraz mniej potrzebne. Przyjmowanie płatności nie będzie wymagało osobnej infrastruktury, co będzie miało wpływ na obniżkę kosztów i zwiększenie efektywności pracy zarówno przez małe i średnie przedsiębiorstwa jak i obsługujące je instytucje finansowe.

    Ambitni inwestorzy powinni bardzo dokładnie obserwować rynek płatności elektronicznych. Nie tylko z racji na jego aktualną dynamikę ale i znaczenie dla rozwoju całej gospodarki a w szczególności sektorów e-commerce i MŚP. Nie ma też wątpliwości, że w zakresie technologii płatności2020 internetowe startupy wpadną jeszcze na bardzo wiele interesujących pomysłów.

    Suzuki Ocean Clean dla czystych akwenów

    Suzuki Motor Corporation opracowało pierwsze na świecie urządzenie zbierające mikroplastik z wody, które można w łatwy sposób zainstalować w silnikach zaburtowych. Japoński producent uruchamia tym samym inicjatywę Suzuki Clean Ocean Project, która zajmie się kwestią odpadów z tworzyw sztucznych, które trafiają do wody.

    Trafiające do wody odpady z tworzyw sztucznych stały się w ostatnich latach poważnym problemem ekologicznym. Każdego roku ogromna ilość zanieczyszczeń wpływa do mórz i oceanów, a następnie przy udziale naturalnych czynników jest rozbijana na cząsteczki mikroplastiku, które zatruwają środowisko i jednocześnie są trudne do usunięcia. Aby pomóc w rozwiązaniu tej kwestii inżynierowie Suzuki przyjrzeli się konstrukcji silnika zaburtowego, który w ciągu roku przepompowuje tony morskiej wody, która jest używana do chłodzenia jednostki. Suzuki opracowało urządzenie, które zbiera mikroodpady z tworzyw sztucznych i oczyszcza wodę wydalaną z silnika. Dzięki temu każda jednostka pływającą wyposażona w ten system może skutecznie zbierać szkodliwe cząsteczki.

    Montaż urządzenia wyłapującego mikroplastik nie utrudnia pracy silnika. Na dodatek można je zainstalować w łatwy sposób na wężu powrotnym, ponieważ oczyszcza wodę służącą do chłodzenia silnika. Jak wynika z badań przeprowadzonych w Japonii, w substancjach zebranych przez filtr znaleziono cząsteczki mikroplastiku oraz inne zanieczyszczenia. Równolegle są prowadzone podobne badania na wodach innych kontynentów, co w niedalekiej przyszłości pozwoli udoskonalić autorskie rozwiązanie opracowane przez Suzuki. Japoński producent silników zaburtowych planuje wprowadzić ten system jako wyposażenie opcjonalnie do niektórych modeli silników zaburtowych już w 2021 roku, a w najbliższych latach funkcja będzie oferowana na liście standardowego wyposażenia.

    <Projekt Suzuki Clean Ocean>

    W 2020 roku mija dekada, odkąd Suzuki zainicjowało działania na rzecz oczyszczania nabrzeży. Odpady z tworzyw sztucznych trafiające do wód stają się coraz poważniejszym i pilnym problemem. Dlatego nadszedł czas na analizę, w jaki sposób można się bardziej przyczynić do ochrony środowiska i społeczeństwa, a także wyznaczyć nowe kierunki działań. Oprócz zbierania odpadów poprzez innowacyjne rozwiązanie, projekt opracowany przez Suzuki zawiera następujące założenia.

    • Światowa kampania Clean-up the World

    Suzuki prowadzi na całym świecie dobrowolne akcje zachęcające do prac porządkowych na morzach, rzekach, jeziorach i stawach – wszędzie tam, gdzie pływają łodzie z silnikami zaburtowymi. Akcja wystartowała w 2010 roku
    w Hamamatsu, a w kolejnych latach zyskała coraz większy, globalny rozgłos. Od 2011 roku uczestniczyło w niej łącznie ponad 8 tys. osób z 26 krajów na całym świecie. W tym roku mija okrągła rocznica, a akcja nadal się nie zatrzymuje.

    • Ograniczanie użycia plastikowych opakowań

    Aby zmniejszyć ilość odpadów z tworzyw sztucznych, Suzuki rozpoczęło działania zmierzające do ograniczenia wykorzystania plastikowych opakowań dla silników zaburtowych Suzuki. W tym celu zastosowano opakowania z materiałów alternatywnych dla wybranych produktów wyprodukowanych w czerwcu 2020 roku – aktualnie Suzuki zbiera opinie z rynku na temat nowego rozwiązania. W najbliższych miesiącach rozpocznie się proces wymiany opakowań dla oryginalnych części Suzuki Marine. Począwszy od października 2020 r. opakowania z tworzywa sztucznego będą sukcesywnie zastępowane przez opakowania papierowe. Jeśli wszystkie opakowania oryginalnych części marine zostaną zastąpione materiałami przyjaznymi dla środowiska, rocznie uda się zmniejszyć produkcję plastiku o około 2,3 tony.

    Projekt Suzuki Clean Ocean to jedna z inicjatyw mających na celu rozwiązanie problemów społecznych wymienionych w SDG (Celach Zrównoważonego Rozwoju). Wyraża również zaangażowanie Suzuki w realizację sloganu marki „ULTIMATE OUTBOARD MOTOR” w aspekcie środowiskowym W staraniach o usunięcie zanieczyszczeń z mórz i oceanów, zespół Suzuki Marine będzie promować projekt Suzuki Clean Ocean wraz z partnerami i użytkownikami łodzi na całym świecie.

    Ważne Informacje

    Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

    W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

    23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

    21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

    Stop the clock na rynku ESG

    ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...