.
Strona główna Blog Strona 188

Zdalna praca bez barier

Z dnia na dzień coraz bardziej przyzwyczajamy się do pracy zdalnej. Okazało się, że formuła wymuszona przez pandemię, przynosi wiele korzyści zarówno dla pracodawców jak i pracowników. Boom na pracę zdalną to też świetna szansa dla osób niepełnosprawnych, by z większym powodzeniem ubiegać się o wymarzoną posadę.

Korzyści ze zdalnej pracy to po pierwsze oszczędności w związku z brakiem potrzeby wynajmowania biura czy dojazdu do miejsca pracy. Po drugie to rozszerzone możliwości zatrudniania – pracownicy mogą pochodzić z odległej miejscowości, mieć różne zobowiązania, które nie pozwalają na codzienne wyjście z domu, czy zmagać się z ograniczającymi ich niepełnosprawnościami.

Ta ostatni grupa często może pochwalić się świetnym wykształceniem, znajomością języków obcych i doskonałym przygotowaniem do pracy w różnorodnych dziedzinach. Mimo swoich atutów, wielu niepełnosprawnych wciąż czuje się wykluczonych w związku ze swoimi dolegliwościami, uniemożliwiającymi np. swobodne poruszanie się i docieranie każdego dnia do biur. Nie dla nich jest pęd współczesnego świata, wciąż nie do końca przyjazne architektonicznie miasta czy hałas codzienności, jaki wiąże się ze standardowym sposobem zatrudnienia. Ponieważ nie mogą się swobodnie przemieszczać, pozostają w czterech ścianach i nie wykorzystują swojego potencjału – ze stratą nie tylko dla nich samych, ale też dla potencjalnych pracodawców.

Lęk przed tym, czego nie znamy

Informatyzacja przynosi coraz więcej narzędzi umożliwiających zdalne wykonywanie obowiązków. W związku z tym temat niepełnosprawności w pracy powinien być właściwie drugorzędny. Niby tak jest, ale w praktyce ten problem jest wciąż żywy. Pracodawcy nadal niezbyt chętnie zatrudniają osoby niepełnosprawne. Najczęściej wynika to z błędnych wyobrażeń o sytuacji zdrowotnej danej osoby oraz z lęku przed tym, czego nie znamy.

Obawy pracodawców są związane przede wszystkim z tym, że niepełnosprawni pracownicy będą zbyt często korzystać ze zwolnień chorobowych, wydłużonego urlopu czy skróconego czasu pracy– mówi Iwona Lewandowska z BPO Network, firmy już od kilku lat pośredniczącej w zatrudnianiu pracowników w sposób zdalny. Pracowników niepełnosprawnych utożsamia się błędnie z „chorowitością”, niewydajnością i brakiem możliwości zachowania kontroli nad tym, co robią – szczególnie w trybie zdalnym.Pracodawcy boją się też na pewno kwestii prawnych i skarbowych związanych z wymogami PFRON-u. Tymczasem mało kto zdaje sobie sprawę, że opłaty na PFRON i tak są obowiązkowe – niezależnie od tego, kogo zatrudniamy. Jeśli jednak zdecydujemy się na pracowników niepełnosprawnych – możemy liczyć na dofinansowania, a także na pomoc takich firm jak nasza w przejściu przez różne procedury prawno-skarbowe.

Gdy kilka miesięcy temu nasz pędzący świat na chwilę się zatrzymał, wyraźniej dostrzeżono korzyści płynące ze zdalnego zatrudnienia, a firmy rozpoczęły wdrażanie procesów, mające na celu uruchomienie pracy bez barier. Nagle każdy lepiej zrozumiał, czym są ograniczenia – każdy to poczuł w większym lub mniejszym stopniu. Po pierwszym szoku, zrozumieliśmy też, że choć nie możemy swobodnie wychodzić z domu, to jednak musimy dalej żyć, jeść, płacić rachunki. Zaczęliśmy zastanawiać się więc nad rozwiązaniem… i znaleźliśmy je w postaci pracy zdalnej.

Te przemyślenia to chleb powszedni każdej osoby, która boryka się z niepełnosprawnością. Z jednej strony jest ciągły strach przed tym, jak to będzie, z drugiej szansa na rozwój, swoiste wyzwanie podjęcia kroków, mających na celu wirtualny rozwój i wyjście z trudnej sytuacji obronną ręką.

W nowej rzeczywistości upatrujemy więc wielką szansę dla osób niepełnosprawnych – mówi Iwona Lewandowska. Dzięki pandemii zdalne życie zaczęło być tematem szerzej dyskutowanym w mediach. Coś,co do tej pory wydawało się niemożliwe, nagle stało się wykonalne i, jak się okazało, świat wszedł w nowy tryb właściwie bez większego trudu. Pandemia sprawiła też, że pracodawcy stają się bardziej empatyczni i są w stanie lepiej wyobrazić sobie to, jak mogą czuć się pracownicy zamknięci w domach. Poza tym uczymy się urządzania wirtualnych biur, z dnia na dzień stajemy się bogatsi w doświadczenia i nabieramy zaufania do tej formy zatrudnienia.

Pokonać ograniczenia

Do tej pory mało kto doświadczył zjawiska znanego jako kwarantanna, czyli zamknięcie
w domach. Jedną z grup, które na pewno to przeżyły są niepełnosprawni.  Świat z barierami istniał dla nich od początku ich zmagań z niepełnosprawnościami. Co z tego, że zdobywali wykształcenie, sumiennie odbywali praktyki – skoro potem nikt nie chciał ich zatrudnić… Każdy z nich ma swoją historię i każdy w jakimś większym lub mniejszym stopniu wierzy w to, że któregoś dnia znajdą wymarzoną pracę, czując, że to będzie najlepsza terapia, wzmacniająca ich poczucie własnej wartości polepszająca stan zdrowia.

Z kolei pracodawcy, którzy podejmują się zatrudnienia osób niepełnosprawnych, poza tym, że mają w swoim zespole rzetelnych pracowników, dostrzegają wiele dodatkowych plusów z tej sytuacji. Zatrudnianie osób z niepełnosprawnością wzmacnia wizerunek pracodawcy i wpisuje się w politykę odpowiedzialności społecznej – mówi Joanna Olszewska, CEO w BPO Network, która od wielu lat pracuje nad poprawą świadomości na temat zatrudniania osób z niepełnosprawnością na otwartym rynku pracy.W dobie internetu gorąco zachęcam, by jak najczęściej inwestować w zdalne zatrudnienie właśnie pracowników z niepełnosprawnościami. Poza tym, że zapewnimy sobie „niewidzialną rękę na rynku pracy”, zyskujemy wykwalifikowanych i lojalnych specjalistów, a także dajemy innym ludziom ogromną szansę na rehabilitację i rozwój zawodowy.

BPO Network to firma z misją, która wspiera biznes poprzez tworzenie procedur i zespołów zdalnych pracowników z niepełnosprawnościami. Rekrutuje kandydatów do pracy w telefonicznych biurach obsługi klienta, telesprzedaży, branży analizy danych, IT, czy w Social Mediach. Poza wsparciem osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy, proponuje usługi w zagadnieniach dotyczących kwestii związanych z optymalizacją obowiązkowych wpłat do Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych, obszarach związanych z dofinansowaniami, dotacjami na stanowiska pracy czy na podnoszenie kwalifikacji poprzez refundowane szkolenia, kursy, warsztaty. W całościowym ujęciu działalności przeprowadza cały proces za przedsiębiorstwa, zaczynając od rekrutacji, weryfikacji i wyboru odpowiedniego pracownika, poprzez stworzenie i prowadzenie teczki osobowej i dokumentacji do PFRON, szkoleń i wdrożeń aż po realizację projektu i oczekiwany efekt.

Od września znów pysznie w hotelach Campanile! Ponowne otwarcie restauracji w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu

Po wakacyjnej przerwie restauracje w hotelach Campanile w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu wracają na kulinarną mapę Polski. Na gości czekają zarówno dobrze znane, jak i zupełnie nowe smaki. W menu nie zabraknie też specjalności szefa kuchni – cieszących się wielką popularnością firmowych campaburgerów.

Na szczecińskim Starym Mieście, w sercu Bydgoszczy lub w zielonych okolicach poznańskiego jeziora Rusałka – goście odwiedzające hotele Campanile w północno-zachodniej Polsce już od września znów będą mogli cieszyć się pysznymi posiłkami serwowanymi w jasnych i przestronnych wnętrzach hotelowych restauracji.

– W związku z rosnącą liczbą rezerwacji postanowiliśmy dobrze przygotować lokale gastronomiczne w naszych hotelach do obsługi gości w nowym reżimie sanitarnym. Przerwę w funkcjonowaniu restauracji poświęciliśmy na doszkalanie załóg oraz wprowadzenie nowych procedur,zgodnych z aktualnymi regulacjami prawnymi i wytycznymi obowiązującymi wszystkie hotele zrzeszone w Louvre Hotels Group. Jesienią zarówno nasi goście hotelowi, jaki i mieszkańcy okolicy znów będą mogli sięgnąć po dania, które dotychczas cieszyły się szczególną popularnością:po tradycyjne przysmaki kuchni polskiej oraz naszego firmowego campaburgera z wołowiną, pleśniowym serem i pikantnym sosem. Z okazji ponownego otwarcia każda z restauracji uzupełniła również swoją ofertę o nowe, sezonowe przysmaki. Cieszymy się, że hotele Campanile w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu znów będą mogły oferować swym gościom pełen wachlarz usług – mówi Natalia Kukowska, Dyrektor RegionuZachodniegoi hotelu Campanile Bydgoszcz.

W Bydgoszczy i Szczecinielokale gastronomiczne wznowiły działalność 15 września, w Poznaniu natomiast już 7września. Restauracje w hotelach Campanile zapraszają do pysznego spędzania czasu zarówno hotelowych gości, jak i mieszkańców miasta. Hotele oferują również usługi w zakresie organizacji przyjęć okolicznościowych i wydarzeń specjalnych.

APRILIA TUONO V4 X: limitowany hypernaked o mocy 221 KM

Wyścigowy departament Aprilia Racing znowu zaszokował świat, opracowując motocykl z wysoką kierownicą do użytku torowego. Limitowany hypernaked Aprilia Tuono V4 X otrzymał wyścigową technologię i elektronikę, a jego silnik produkuje 221 KM mocy, co przy masie 166 kg staje się zupełnie nowym segmentem rynku.

Tuono V4 X jest dzieckiem programu Factory Works, w ramach którego Aprilia przenosi technologię opracowaną w wyścigowych mistrzostwach świata do motocykli dostępnych dla każdego. Za rozwój i montaż nowego modelu odpowiedzialny jest wyścigowy departament Aprilia Racing, co sprawia, że stał się on hypernakedem wyśmienitym. Aprilia Tuono V4 X potrafi na torze dostarczyć emocje i osiągi zarezerwowane zazwyczaj dla najbardziej zaawansowanych zawodników. W rozwoju modelu uczestniczył Lorenzo Savadori, zawodnik Aprilia, a na torze Imola wykręcił szokujący czas 1:50.

Nowy, limitowany i numerowany hypernaked napędzany jest silnikiem znanym z RSV4 1100 Factory. Jednak zamiast 217 KM, model Tuono V4 X posiada moc mierzoną na wale w wysokości 221 KM! Jednostka oddycha dzięki układowi wydechowemu Akrapovic (tytanowy kolektor i karbonowa końcówka) oraz filtrowi powietrza Sprint Filter o najwyższym przepływie. Dziki silnik daje się okiełznać za sprawą wyścigowej elektroniki – strategie sterowania silnikiem i dynamiką motocykla dopracowane zostały na tor przez Aprilia Racing.

Za potężnymi osiągami tego nakeda idealnie nadąża rama i podwozie o wyścigowej geometrii. Zawieszenie to elektroniczny, półaktywny zestaw Öhlins Smart EC 2.0. Kolejnym szokiem jest masa motocykla, która przypomina bardziej prototypy znane z MotoGP. Tuono V4 X na sucho waży 166 kg. W oszczędności kilogramów pomaga wiele elementów obrabianych z aluminium, a także felgi Marchesini z kutego magnezu.

Aprlia Tuono V4 X przeznaczona jest wyłącznie do użytku torowego. Pomaga w tym ogromny, carbonowy pakiet aerodynamiczny, który w prostej linii pochodzi z Aprilii RS-GP ścigającej się w MotoGP. To rozwiązanie zastosowano po raz pierwszy w motocyklu tego typu, a przyczynia się do znacznego zwiększenia stabilności w każdej sytuacji na torze. Wszystkie owiewki wykonano z włókien węglowych, a ich stylistyka podkreślona została grafiką „Bol d’Or”.

Godny podziwu jest także wyścigowy układ hamulcowy Brembo. Dopracowane i ekstremalnie efektywne zaciski Brembo GP4-MS obrabiane z aluminium sterowane są przez radialną pompę hamulcową 19×16, a wgryzają się w stalowe tarcze z technologią T-Drive.

Każda sztuka Aprilii Tuono X dostępna jest w cenie 34 900 Euro i już dostępna jest do zarezerwowania, wyłącznie online na stronie internetowej Aprilia. Klienci mogą odebrać swój egzemplarz Tuono V4 X bezpośrednio z oddziału Aprilia Racing, wraz z ekskluzywną wycieczką po wyścigowym departamencie fabryki z Noale. Do każdego motocykla klienci otrzymają dedykowany kask wyścigowy KYT NX-Race z grafikami inspirowanymi kolorystyką Tuono V4 X.

Więcej informacji o modelu Tuono V4 X  na www.aprilia-poland.pl

FM Logistic z tytułem Dobroczyńca Roku w kategorii „pomoc społeczna”

FM Logistic Centralna Europa podczas uroczystej gali 9 września br., zostało laureatem XXI edycji konkursu o tytuł Dobroczyńca Roku, organizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce. Tytuł przyznany został w kategorii „pomoc społeczna”. Jury doceniło współpracę firmy z Fundacją Samodzielni Robinsonowie i kompleksowy program wsparcia młodzieży z domów dziecka i rodzin zastępczych.

Konkurs Dobroczyńca Roku od lat promuje społeczne zaangażowanie oraz społeczną odpowiedzialność przedsiębiorstw. Sama nagroda to potwierdzenie najwyższych standardów w obszarze społecznego zaangażowania biznesu. Co roku statuetki przyznawane są w kategoriach: rozwój lokalny, fundacja korporacyjna, edukacja, ekologia, zdrowie i sport oraz pomoc społeczna. FM Logistic CE zostało laureatem w ostatniej kategorii.

Głównym celem nagrodzonego programu jest wsparcie dla młodzieży z pieczy zastępczej w ich dążeniu do samodzielności i odnalezieniu swojego miejsca w świecie. W programie bierze udział młodzież z pieczy zastępczej z jednostek sąsiadujących z platformami logistycznymi FM Logistic CE w Polsce i – w większości przypadków – uczestniczącej już wcześniej w aktywnościach usamodzielniających, prowadzonych przez Fundację Samodzielni Robinsonowie. W ramach programu, młodzi ludzie biorą udział w warsztatach i symulacjach „Czym jest logistyka” oraz „Samodzielny Robinson”, zwiedzają platformy logistyczne, a także mają możliwość przekonania się, jak wygląda praca w branży logistycznej od kuchni. Istotnym elementem programu są też cykliczne – letnie i zimowe – „Bezpieczne Staże”, dzięki którym zainteresowani pracą w logistyce mogą spróbować własnych sił w tym zawodzie.

– Współpraca z Fundacją Samodzielni Robinsonowie i program, który razem tworzymy, przede wszystkim niesie realną i praktyczną pomoc. Dodatkowo angażuje naszych pracowników, którzy stają się mentorami dla uczestników, poświęcając im swój czas i przekazując swoją wiedzę i doświadczenie – mówi Blanka Borkowska, HR Director FM Logistic CE, oraz dodaje – W ciągu 3 lat współpracy pomogliśmy blisko 200 młodym ludziom, a 70 pracowników naszej firmy zaangażowało się w rolę mentorów, opiekunów stażystów i organizatorów warsztatów. To dużo więcej niż sama pomoc materialna. Nacisk, położony na wsparcie praktyczne, a nie tylko finansowe, jest też odzwierciedleniem głównej idei, którą promujemy od kilku lat w ramach korporacyjnej fundacji  FM Foundation.

– Współpraca z FM Logistic, a mówiąc precyzyjniej z pracownikami działającymi w ramach FM Foundation, to ogromna przyjemność. Nasze wspólne działania przyczyniają się do wsparcia dzieci i młodzieży zagrożonych wykluczeniem społecznym. Ta nagroda stanowi potwierdzenie, że praca, którą wykonujemy jest ważna i ma sens – mówi Magdalena Kępka koordynatorka projektowa Fundacji Samodzielni Robinsonowie. Mamy nadzieję, że kolejne lata będą równie owocne – dodaje.

Ze względu na charakter pracy z młodzieżą z pieczy zastępczej przygotowania do programu wymagają specjalnej uwagi. Mentorzy odbyli szkolenia oraz superwizje, dotyczące ich roli, natomiast uczestnicy programu przechodzą test preferencji zawodowych oraz szkolenia wprowadzające. Młodzież przez kilka tygodni miała szansę zapoznać się z różnymi czynnościami, jakie wykonuje się w firmie logistycznej, a wszystkie staże były ewaluowane. Spośród mentorów uczestniczących w szkoleniu dotyczącym pracy z młodzieżą oraz programu „Bezpieczny staż”, 5 osób uzyskało Certyfikat Mentora Społecznego CSR.

 

Czy USA rzeczywiście przegrywają wojnę handlową z Chinami?

Okazuje się, że odpowiedź na pytanie nie jest taka prosta a wielu polityków i komentatorów wydaje się nie dostrzegać ogromnych korzyści, jakie gospodarka amerykańska czerpie ze współpracy gospodarczej z Chinami.

Autor: Grzegorz Szulik – prezes zarządu polskiego fintechu Provema

Stany Zjednoczone to największa gospodarka świata i jednocześnie największy światowy importer. Z kolei Chiny to druga gospodarka świata pod względem wielkości PKB i największy eksporter. Oznacza to, że obie gospodarki muszą być połączone bardzo skomplikowaną siecią powiązań. Chiny korzystają z możliwości dostępu do ogromnego amerykańskiego rynku zbytu. Z kolei amerykańskie przedsiębiorstwa mogą ograniczać koszty produkcji korzystając ze współpracy w chińskimi dostawcami. Według powszechnej wiedzy oznacza to, że miejsca pracy uciekają ze Stanów Zjednoczonych do Chin a kontynuacja tego trendu powinna doprowadzić do katastrofalnych skutków dla USA i przejęcia przez Chiny roli najważniej gospodarki świata.

Która gospodarka rozwija się szybciej?

Odpowiedź jest oczywista. Szybciej rozwija się gospodarka chińska. Od 2017 do 2018 roku produkt krajowy Chin wzrósł z 12,310 do 13,894 bilionów dolarów czyli w imponującym tempie 12,8%. Rok później nie było już tak różowo, kiedy wzrost PKB do 14,343 biliona dolarów oznaczał  tempo wzrostu chińskiej gospodarki na poziomie 3,2%. Jednak cały czas było to tempo nieosiągalne dla większości gospodarek wysoko rozwiniętych. W tym samym czasie, czyli w latach 2017 – 2019 PKB Stanów Zjednoczonych wzrosło z 19,937 do 21,747 biliona dolarów. Wzrost gospodarczy USA wyniósł odpowiednio 4,88% w roku 2018 i 4,01% w roku 2019. W rozpatrywanym okresie gospodarka chińska urosła w sumie o 16,5%, wzrost gospodarki amerykańskiej wyniósł natomiast 9,07%. Różnica ta robi się znacznie mniejsza jeżeli weźmiemy pod uwagę liczby bezwzględne. PKB Chin urosło o 2,033 biliona dolarów podczas gdy PKB USA o 1,810 biliona.  Sytuacja zmienia się jeszcze bardziej, jeżeli weźmiemy pod uwagę dane per capita. Chiński produkt krajowy na głowę mieszkańca wzrósł od 2017 do 2019 roku z 8879 do 10261 dolarów, czyli o 1382 dolary. W Stanach Zjednoczonych w tym samym czasie wzrósł on z 61 166 do 66 066, czyli aż o 4 900 dolarów! Widać więc wyraźnie, że mimo tego, że gospodarka chińska jako całość rozwija się szybciej, przeciętny Amerykanin cały czas bogaci się o ponad 3,5 raza szybciej.

Czy Chiny kradną Stanom Zjednoczonym miejsca pracy?

W tym zakresie dane nie pozostawiają już żadnych złudzeń. Jeżeli odrzucić niereprezentatywne dwa kwartały 2020 roku i przeanalizować okres od 2017 do 2019 roku, widzimy wyraźnie, że bezrobocie w gospodarce amerykańskiej spada, natomiast w Chinach dynamicznie rośnie. Chiński wskaźnik bezrobocia wzrósł w omawianym okresie z 4 do około 5,2%. W Stanach Zjednoczonych w tym samym czasie spadł z 4,7 do 3,5%. Co więcej, spadek bezrobocia w gospodarce amerykańskiej trwał nieprzerwanie od 2009 roku. Oznacza to, że jeżeli zjawisko ucieczki miejsc pracy z USA do Chin w ogóle istnieje, to gospodarka amerykańska sobie z nim świetnie radzi i nie powoduje ono zwiększenia bezrobocia.

Należy też pamiętać, że import towarów z Chin do USA odbywa się dlatego, że jest on korzystny dla obu stron. Według różnych szacunków, zysk jaki pozostaje w Chinach po wyprodukowaniu jednego iPhona to około kilkanaście dolarów. Firma Apple prawdopodobnie kupuje swój najbardziej popularny produkt w Chinach za nieco ponad 600 dolarów aby sprzedawać go na całym świecie za ponad 1100. Odpowiedź na pytanie, kto robi lepszy interes jest oczywista.

Postęp technologiczny, automatyzacja i robotyzacja, mogą w najbliższym czasie doprowadzić do tego, że przenoszenie produkcji z USA do Chin przestanie być opłacalne. Jeżeli tania, manualna praca nisko wykwalifikowanych robotników przestanie być konieczna, może się okazać, że przeważą korzyści wynikające z usytuowania zakładów produkcyjnych w okolicy najważniejszych rynków docelowych. Znaczenie międzynarodowej wymiany handlowej może wtedy spaść a wraz z nim – amerykański deficyt handlowy.

 

 

Czeka nas debata o społecznych konsekwencjach rozwoju technologii

Najnowsze technologie przemysłowe, wykorzystujące automatyczne rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, już niedługo mogą doprowadzić do tego, że coraz więcej fabryk w ogóle nie będzie zatrudniać ludzi. Dzięki zwiększonej wydajności oraz obniżonych kosztach, takie przedsiębiorstwa mogą stać się znacznie bardziej zyskowne. Redukcji będą często podlegać koszty wysoko opodatkowane, na przykład praca ludzka. Istnieje więc możliwość, że przedsiębiorcy osiągną wyższe dochody, będą płacić niższe podatki a w tym samym czasie wzrośnie bezrobocie.

Autor: Piotr Kłodziński, radca prawny, MBA, Provema

Nic dziwnego, że w krajach najbardziej rozwiniętych temat zaczął być szeroko dyskutowany. Wielu komentatorów domaga się wprowadzenia nowych form redystrybucji dochodów oraz opodatkowania takich przedsiębiorstw. Nie ma wątpliwości, że w ciągu nadchodzących kilkudziesięciu lat pracodawcy będą zgłaszać coraz niższe zapotrzebowanie na pracowników nisko wykwalifikowanych. Z kolei rosnąć będzie popyt na pracę pracowników posiadających specyficzną wiedzę. Oczywiste jest więc, że przynajmniej część dodatkowych dochodów osiąganych przez przedsiębiorców powinna być wykorzystywana na edukację. Jest to nie tylko w interesie pracowników ale również samych przedsiębiorstw.

Dyskusja toczy się na razie wyłącznie w teorii, gdyż prawdziwie automatycznych fabryk jest jeszcze bardzo niewiele. Technologie są bardzo drogie i opłacalne wyłącznie przy ogromnej skali produkcji. Dodatkowo, koncepcje opodatkowania automatycznych fabryk mogą nieco przypominać dzielenie skóry na niedźwiedziu. Nie wiemy do końca, co będzie do podziału. Przedsiębiorcy, wskutek coraz bardziej intensywnej konkurencji, mogą być zmuszeni do obniżania cen swoich produktów. Będą wtedy przyczyniać się do poprawy poziomu życia społeczeństw nie przez płacone podatki a przez dostarczanie coraz tańszych produktów wysokiej technologii.

Redukcja wysoko opodatkowanych kosztów może być niebezpieczną gra dla przedsiębiorstw technologicznych. Rządy, zagrożone utratą wpływów podatkowych, jednocześnie mając przed sobą perspektywę wzrostu bezrobocia, z całą pewnością będą szukać nowych źródeł finansowania. Istnieje więc niebezpieczeństwo wylania dziecka z kąpielą. Najlepiej będą się rozwijać te kraje, które znajdą odpowiednią równowagę między rozwojem najnowocześniejszych technologii a ich opodatkowaniem.

Polskie władze, zachęcone sukcesem programu 500+, prawdopodobnie będą chciały wprowadzać nowe programy socjalne. Jednak chcąc utrzymać wysokie tempo rozwoju oraz wzrost poziomu życia, prawdopodobnie nie będziemy mogli opodatkowywać naszych przedsiębiorstw technologicznych bardziej, niż robi się to w Azji. Wtedy w długim okresie przegralibyśmy z nimi konkurencję.

W Polsce nie brakuje doskonale radzących sobie przedsiębiorstw wykorzystujących rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję, szczególnie w sektorze technologii finansowych. Kontomatik, CRIF czy Provema, konkurują z tradycyjnymi bankami stawiając na rozwój ultranowoczesnych technologii. W bankach, reklamujących się od lat jako najnowocześniejsze, samo zamknięcie karty kredytowej po jej spłacie zajmuje często dwa miesiące. Tymczasem „fintechy” potrafią zbadać zdolność kredytową klienta i przyznać mu pożyczkę w kilkadziesiąt sekund. W dodatku robią to w ten sposób, że szkodowość udzielanych kredytów jest znacznie niższa niż w tradycyjnych bankach.

Co na to banki? W świetle prawa, zasłaniając się wewnętrznymi wytycznymi, najczęściej odrzucają możliwości współpracy z o wiele nowocześniejszą konkurencją. Nie ma im się co dziwić. Właściciele dorożek kiedyś na dwa lata zablokowali Paryż. W kilkunastu miejscach w mieście postawili barykady, żeby zaprotestować przeciwko rozwojowi taksówek zmotoryzowanych. Postęp jest jednak nieunikniony i polscy przedsiębiorcy z sektora nowoczesnych technologii doskonale sobie radzą pomimo przeciwności.

 

Huawei HarmonyOS 2.0 – pierwsze smartfony z autorskim systemem operacyjnym marki już w przyszłym roku

Podczas globalnej konferencji Huawei Developer Conference 2020, Richard Yu, dyrektor generalny Huawei CBG na świecie, ogłosił szereg nowości związanych z rozwojem systemu operacyjnego HarmonyOS 2.0, nakładki EMUI 11 oraz rozwojem Huawei Mobile Services. System HarmonyOS będzie oficjalnie systemem open source, a jego wersja beta zostanie udostępniona deweloperom jeszcze w tym roku. Najnowsza nakładka EMUI 11 została pokazana po raz pierwszy.

Podczas sesji otwierającej konferencję HDC 2020, Richard Yu zapowiedział, że projekt open source – OpenHarmony – będzie uruchamiany etapami. Począwszy od 10 września 2020, OpenHarmony zostanie udostępniony dla urządzeń  128 KB – 128 MB pamięci RAM, takich jak smart TV czy wearables. W kwietniu przyszłego roku, OpenHarmony stanie się dostępny dla urządzeń do 4 GB pamięci, a do końca 2021 roku – również dla urządzeń powyżej 4 GB RAM.

Wersja beta systemu dla smartfonów zostanie udostępniona programistom jeszcze przed końcem 2020 roku.

Aktualizacja EMUI 11 i HiLink

Podczas konferencji, Huawei ogłosił również najnowszą aktualizację nakładki do EMUI 11, która pozwoli na jeszcze bardziej zaawansowaną interakcję smartfona z innymi urządzeniami, szczególnie tymi bazującymi na HarmonyOS. Aktualizacja przyniesie również nowe doświadczenia z użytkowania, w tym nowe opcje w Always-On Display oraz Multi-Screen Collaboration, a także poprawki prywatności i bezpieczeństwa.

Huawei ogłosił również aktualizację aplikacji HiLink, która umożliwi jeszcze łatwiejsze łączenie urządzeń IoT, wygodniejsze zarządzanie, sterowanie i interakcje dla lepszej współpracy wszystkich połączonych urządzeń.

Huawei Mobile Services – trzecia siła na globalnym rynku

Huawei intensywnie pracuje nad rozwojem autorskiego ekosystemu Huawei Mobile Services z zaangażowaniem już blisko 1,8 miliona zarejestrowanych deweloperów z całego świata. Liczba ta została podwojona w ciągu roku. W Huawei AppGallery znajduje się już 96 tysięcy aplikacji zintegrowanych z HMS Core, a globalnie ze sklepu korzysta ponad 490 milionów użytkowników. Dodatkowo, w okresie od stycznia do sierpnia tego roku, z AppGallery została pobrana rekordowa liczba 261 miliardów aplikacji w skali globu.

Podczas tegorocznego HDC, Huawei ogłosił również nową wersję HMS Core 5.0. W ciągu zaledwie roku, w porównaniu do poprzedniej wersji, liczba Kit’ów deweloperskich wzrosła z 14 do 56, a liczba interfejsów API powiększyła się z 885 do 12 981, ułatwiając programistom wprowadzanie innowacji i upraszczanie procesów.

Provema spłaca obligacje w terminie

    Provema Sp. z o.o. w terminie spłaca swoje obligacje serii C i D. Spółka kontynuuje prace nad rozwojem algorytmów sztucznej inteligencji służących do oceny ryzyka kredytowego. Jednocześnie umacnia swoją pozycję na rynku pożyczek konsumenckich. Rynkowy sukces firmy jest efektem automatyzacji kluczowych procesów biznesowych, dzięki którym możliwy jest radykalny spadek kosztów operacyjnych przy jednoczesnym spadku szkodowości udzielanych pożyczek.

    Jak mówi Bartosz Tomczyk – przewodniczący rady nadzorczej polskiego fintechu, kłopoty dotykające tradycyjną branżę bankową w związku z obecnym kryzysem gospodarczym, nie dotyczą większości przedsiębiorstw z sektora innowacyjnych technologii finansowych. Dzięki niskim kosztom operacyjnym, sprawnym wykorzystywaniu internetowych kanałów marketingowych i sprzedażowych oraz umiejętności szybkiego dostosowania oferty do potrzeb klientów, zdobywają one coraz większy udział w rynku kosztem sektora bankowości tradycyjnej.

    Zdaniem Tomczyka przyszłość rynków finansowych należy do przedsiębiorstw, które będą w stanie wypracować strategię łączącą zalety tradycyjnych banków i innowacyjnych startupów finansowych. Siła kapitałowa tradycyjnych banków powinna być połączona z charakterystyczną dla fintechów umiejętnością operowania w warunkach podwyższonego ryzyka.

    Provema to firma o stuprocentowo polskim kapitale, rozwijająca się dzięki środkom własnym, zyskowi z działalności operacyjnej oraz środkom pozyskanym od inwestorów.

     

    Ważne Informacje

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...