.
Strona główna Blog Strona 170

Sport miarą ambicji. Najsilniejszą motywacją są wspomnienia i pierwsze sukcesy

Niewiele jest w życiu pewnych rzeczy, ale jeśli zapytasz sportowca o jego największe marzenie, to ze stuprocentową pewnością powie, że olimpiada. Nie jestem w tym temacie wyjątkiem, moim największym marzeniem również jest udział w igrzyskach, ale oprócz tego ponad wszystko marzyłam o wyjeździe na Mistrzostwa Europy. W przypadku jeździectwa oraz kategorii młodzieżowych, są to najważniejsze zawody, nie ma mistrzostw świata ani igrzysk młodzieżowych, wniosek – wyżej niż ME się nie da. Miałam zaszczyt reprezentować Polskę dwukrotnie na Mistrzostwach Europy, we Włoszech oraz Hiszpanii. Moje pierwsze mistrzostwa określam mianem zawodów życia.

Autor: Julia Moczak, zawodniczka ujeżdżenia. Multimedalistka Mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Wielokrotna medalistka Akademickich Mistrzostw Polski, dwukrotnie reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Europy.

Aby wystartować w takich zawodach konieczne jest uzyskanie kwalifikacji. Startami na zawodach rangi międzynarodowej zajmuje się Polski Związek Jeździecki, to on powołuje kadrę narodową oraz wyznacza zawodników, którzy będą reprezentować kraj. Wyjazd do Włoch wypadł w roku 2014, kiedy to byłam na szczycie swojej kariery juniorskiej, koń był w świetnej formie, w kwietniu oraz czerwcu zostałam mistrzynią Polski, kolejno halową i otwartą, wygrałam zawody międzynarodowe w marcu i otrzymałam powołanie do startu na Mistrzostwach Europy, wtedy zaczął się szał!

Tak daleka podróż z koniem to nie lada wyzwanie, do Arezzo we Włoszech, gdzie odbywały się zawody mieliśmy z domu ponad 2000 km, nie należy z koniem jechać więcej niż 1000 km dziennie, dlatego podróż zajęła dwa dni, a pierwszy postój miał miejsce w Monachium w zaprzyjaźnionej klinice weterynaryjnej. Oczywiście nie obyło się bez historii wartych zapamiętania, podczas podroży urwaliśmy lusterko od koniowozu, natomiast wracając już do Polski złapałyśmy gumę.

Na zawody zawsze przyjeżdża się wcześniej, dzień lub dwa, by konie mogły odpocząć, by pokazać im arenę oraz w przypadku zawodów rangi mistrzowskiej, by przejść przegląd weterynaryjny. Podczas takiego przeglądu, weterynarz zawodów sprawdza tożsamość konia oraz jego stan zdrowia.

W przypadku zawodów rangi mistrzostw Europy, przed  rozpoczęciem startów odbywa się ceremonia otwarcia, podobnie jak na olimpiadzie. Niesamowite przeżycia, każda drużyna jest ubrana w barwy narodowe, jest dużo zabawy, śpiewania, tańczenia i śmiechu! W przypadku tej ceremonii, organizator zorganizował również specjalny pokaz rzucania flagami, jako że jest to tradycyjny włoski rytuał z tamtego regionu.

Podczas zawodów rangi mistrzowskiej rozgrywane są trzy konkursy, konkurs drużynowy (aby kraj był klasyfikowany, musi wystartować 3 zawodników), konkurs indywidualny oraz freestyle. Pierwszym konkursem jest konkurs zespołowy. Pierwszy konkurs jest łatwiejszy, niż start indywidualny. Drugiego dnia, walczyłyśmy już samodzielnie. W moim przypadku wynik był bardzo zadowalający, co było ogromnym osiągnięciem! Jeśli chodzi o freestyle, jest to konkurs do którego kwalifikuje się 15 najlepszych zawodników konkursu indywidualnego. Niestety, ale żadna z nas nie zajęła tak wysokiego miejsca, przez co zmagania zakończyłyśmy po dwóch dniach.

Co krajowi przedsiębiorcy wiedzą o restrukturyzacji? Pandemia może być ważną lekcją dla polskiego biznesu

    W dobie koronawirusa polscy przedsiębiorcy muszą mierzyć się z całą gamą przepisów i choć niektóre z nich zmotywowały właścicieli firm do zawalczenia o dalszy los swoich działalności, w środowisku prawniczym ponownie wrócił wątek upraszczania zapisów ustaw oraz postępowań. Hasłem ostatniego kwartału była m.in. “restrukturyzacja”, o której jak się okazuje, krajowy biznes wie sporo, bo chętnie stosuje instrumenty szybkiego reagowania.

    Autor: Mariusz Grajda — Partner Zarządzający i członek Zarządu MGW Corporate Consulting Group

    Covidowe prawodawstwo (z potencjałem)

    Nie jest tajemnicą, że najistotniejszą cezurą czasową dla przedsiębiorców był marzec 2020 roku, kiedy to wprowadzono w życie zapisy tzw. pierwszej ustawy covidowej. Postępujący rozwój zakażeń był dla polskiego biznesu nie tylko ciosem w postaci powszechnego lockdownu, ale również chaosu legislacyjnego, czego najlepszym dowodem są obliczenia ekspertów z Open Eyes Economy Summit. Tylko w II kwartale 2020 roku uchwalono 339 stron specustawy, której zapisy w teorii miały chronić m.in. przedsiębiorstwa i miejsca pracy. Ponadto, sam dokument doczekał się 188 rozporządzeń, a więc kolejnych 420 stron przepisów. W III kwartale z kolei w krajowym prawodawstwie pojawiło się 999 stron aktów wyjaśniających.

    Wśród masowej produkcji kolejnych przepisów, pozytywnie wyróżnia się “Uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu” (UPOZU), którego działanie regulowała jedna z ustaw w ramach tzw. tarcz antykryzysowych. Jest to jeden z najlepszych przykładów realnego zainteresowania polskich przedsiębiorców mechanizmami restrukturyzacyjnymi, ponieważ w ciągu ostatnich lat postępowania układowe nie notowały szczególnych wzrostów eksploatacji. Stagnację zakończył ruch w III kwartale 2020 roku, a więc momencie, kiedy to Ministerstwo Zdrowia biło na alarm w obliczu kolejnych zachorowań i obostrzeń, a UPOZU było już instrumentem do wykorzystania w sferze praktycznej.

    Rosnąca świadomość przedsiębiorców

    Aby w pełni zrozumieć zwrot ku restrukturyzacji w modelu postępowań układowych, należy przybliżyć wcześniej wspomnianą stagnację przed drugą połową ubiegłego roku. Według raportu MGW CCG „Restrukturyzacja przedsiębiorstw w 2020 roku – Analiza i interpretacja postępowań restrukturyzacyjnych” od początku 2018 do połowy 2020 roku liczba kwartalnie otwieranych postępowań cały czas utrzymywała się w przedziale między 100 a 130. Sytuacja uległa zmianie dopiero w III kwartale 2020 roku, gdy odnotowano wzrost do 215 postępowań. Tendencja umocniła się z kolei w IV kwartale, kiedy otwarto ich aż 305.

    Jak wyglądała sytuacja samego UPOZU? Spośród 742 postępowań restrukturyzacyjnych otwartych w 2020 roku, “Uproszczone postępowania o zatwierdzenie układu” stanowiły aż 52 proc., a więc 386 postępowań. Co ciekawe, analitycy z MGW odnotowali stosunkowo niewielki udział firm obecnych na rynku krócej  niż 5 lat w ogólnej liczbie podmiotów otwierających postępowania restrukturyzacyjne. Stanowią one zaledwie 14 proc. ogółu, z kolei dominującą, 30-proc. grupą są przedsiębiorstwa działające więcej niż 5, ale mniej niż 10 lat. W pozostałych zaś grupach również skłonność do otwierania postępowania układowego rośnie wraz z wiekiem podmiotu. Wniosek?

    Debiutanci gotowi na współczesne wyzwania

    Młode spółki mają mniejsze zobowiązania, a ze względu na rosnącą świadomość nie tylko dotyczącą krajowego prawodawstwa, ale i trendu digitalizacji oraz kultury start-upowej – otwierane przedsiębiorstwa są coraz lepiej przystosowane do zmian w otoczeniu rynkowym i technologicznym. Nie bez wpływu jest również wykształcenie miejscowych przedsiębiorców. Według raportu Polskiej Rady Biznesu z roku 2018, w kraju 40 proc. osób prowadzących własną działalność gospodarczą może się pochwalić dyplomem uczelni wyższej. Średnia unijna z kolei to 39 proc., więc jesteśmy lekko ponad kreską.

    Pod tym względem lepiej jest tylko na Litwie, Cyprze, w Estonii oraz Niemczech. Według autorów opracowania, wykształcenie wyższe polskich przedsiębiorców znajduje odzwierciedlenie w stosowanych modelach biznesowych, a także znajomości finansów czy otwartości na nowe technologie. Szczególnie w dobie covidu cyfryzacja przedsiębiorstw, a także racjonalne prowadzenie postępowań restrukturyzacyjnych było domeną podmiotów zarządzanych przez świadomą wyzwań współczesności zgraną kadrę.

    Przestrzeń do poprawy

    Pomimo iż rośnie świadomość i wiedza przedsiębiorców co do sposobu postępowania w razie niewypłacalności, to wydaje się, że istnieje jeszcze duża przestrzeń do lepszego wykorzystywania przepisów prawa insolwencyjnego. W Polsce odnotowaliśmy bowiem w roku 2020 największą w historii liczbę niewypłacalności (sumę otwartych postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych w ramach przedsiębiorstw). Było ich 1 329, co w perspektywie ostatnich 10 lat jest wartością większą o ponad 30 proc. Współczynnik niewypłacalności w Polsce sięgnął tym samym poziomu 0,04 proc. Jest on obliczany jako stosunek ilości niewypłacalności do ilości zarejestrowanych przedsiębiorstw. W krajach Europy Zachodniej, posiadającej duże większe doświadczenia w rozwiązywaniu problemu niewypłacalności, wskaźniki te są na dużo wyższym poziomie. Przykładem tu może być rynek niemiecki, gdzie wskaźnik niewypłacalności wynosi 0,64 proc.

    Mając na uwadze kondycję polskiej gospodarki w porównaniu do gospodarki niemieckiej, nie istnieje inne, rzeczowe wytłumaczenie tak dużych różnic w tych wskaźnikach, jak tylko brak wystarczającej wiedzy po stronie przedsiębiorców, co do sposobów instytucjonalnego radzenia sobie z problemem niewypłacalności. Dlatego też trzeba systematycznie zwiększać zakres informacji przekazywanych polskim przedsiębiorcom, dając im tym samym możliwość lepszego wykorzystania dostępnych narzędzi prawnych w rozwiązywaniu problemów finansowych firm.

    Biorąc pod uwagę tylko dynamikę otwierania postępowań o zatwierdzenie układu, można domniemywać, że krajowi przedsiębiorcy coraz częściej śledzą zmiany przepisów, a także chętnie je stosują w praktyce. Jest to bardzo dobry sygnał szczególnie dla młodych spółek, które z jednej strony wchodzą na rynek z całkowicie innym podejściem, aniżeli starsi konkurencji, lecz z drugiej — mają unikalną możliwość obserwacji ruchów bardziej doświadczonych podmiotów w obliczu zagrożenia epidemiologicznego i zamrożenia gospodarki.

    Pierwsze zdjęcia elektrycznej KIA EV6

    Kia Corporation zaprezentowała pierwsze zdjęcia EV6 – nowego auta elektrycznego typu BEV, czyli napędzanego energią zgromadzoną w akumulatorze, które skonstruowano na nowej platformie Electric-Global Modular Platform (E-GMP).

    Dla marki Kia EV6 jest nie tylko pierwszym autem typu BEV nowej generacji, ale również pierwszym zaprezentowanym z nowym logo. Samochód został opracowany zgodnie z nową stylistyką, która podkreśla zaangażowanie marki Kia w elektromobilność.

    „EV6 ucieleśnienia zarówno nowy slogan marki, który brzmi „Movement that inspires”, jak i nową filozofię projektowania. Samochód został zaprojektowany tak, aby zachęcać do podróżowania. EV6 obsługuje się łatwo i intuicyjnie.” – mówi Karim Habib, wiceprezes i szef Kia Global Design Center. „Naszym celem było stworzenie obsługi, dzięki której samochody elektryczne nowej generacji marki Kia będą natychmiast rozpoznawalne. Nasze nowe auta elektryczne będą wyraziste, oryginalne i pomysłowe.” – dodaje.

    Nowe nazewnictwo samochodów elektrycznych typu BEV marki Kia

    W ramach przemian, zachodzących w marce Kia i zapoczątkowanych zmianą loga, nowe samochody elektryczne typu BEV będą miały nowe oznaczenia. Nowe nazwy modeli będą proste i spójne na wszystkich światowych rynkach.

    Nazwa wszystkich nowych samochodów elektrycznych typu BEV będzie zaczynać się od przedrostka „EV”, który ma ułatwić nabywcom rozeznanie się w tym, które modele marki Kia są elektryczne i napędzane energią zgromadzoną w akumulatorze. Po przedrostku znajdzie się liczba, która odpowiada pozycji danego modelu w gamie marki Kia.

    EV6 – zaprojektowany i skonstruowany zgodnie z nowym sloganem marki Kia „Movement that inspires” – będzie miał swoją światową premierę w pierwszym kwartale 2021 roku.

    źródło: KIA

    IV Forum Wizja Rozwoju w Gdyni w dniach 24-25 czerwca br.

    fot. Renata Dąbrowska

    Dokąd zmierza polska gospodarka? Oto pytanie, na które poszuka odpowiedzi kilkuset ekspertów, panelistów, przedsiębiorców, ekonomistów, naukowców i przedstawicieli ministerstw podczas czwartej edycji Forum Wizja Rozwoju. Największe wydarzenie gospodarcze w północnej Polsce zapowiedziano na 24-25 czerwca.

    – Trzy lata doświadczeń i renoma Forum pozwoliły nam zbudować program tegorocznej edycji zgodnie z najważniejszymi i najbardziej aktualnymi wyzwaniami polskiej gospodarki – zapewnia dr Andrzej Michalak, prezes Fundacji Wizja Rozwoju. – Optymalizujemy też czas paneli, przeznaczając więcej aktywności na dyskusję, która cieszy się dużą popularnością i przynosi wiele pożytku. Podczas poprzednich edycji Forum urodziły się pomysły, które z powodzeniem stosowane są w życiu publicznym, w tym m.in. rozwiązania w dziedzinie e-gospodarki i informatyzacji służby zdrowia, niezwykle przydatne w czasie pandemii.

    IV Forum zamierza poświęcić uwagę energetyce, a zwłaszcza źródłom produkcji energii od atomu po biogaz, poprzez projekt morskiej energetyki wiatrowej. Część sesji plenarnych poświęcona zostanie gospodarce morskiej, inwestycjom obszarowym na wybrzeżu, ograniczeniom w przemyśle stoczniowym i perspektywom rozwoju portów. Nie zabraknie spotkań dedykowanych inwestycjom, transportowi oraz geopolityce. Tradycyjnie Forum zajmie się też tematem srebrnej gospodarki, czyli przestrzenią aktywności seniorów stanowiących istotną grupę uczestników rynku. Dyskusja ekspertów i polityków obejmie tematy Nowego Ładu proponowanego przez rząd oraz Centralnego Portu Komunikacyjnego i przekopu Mierzei Wiślanej. Uczestnicy specjalnego panelu poszukają również pomysłów na dywersyfikację produkcji i jej uniezależnienia od krajów azjatyckich, głównie Chin.

    Nowością w programie wydarzenia będzie blok 3W: Węgiel-woda-wodór realizowany wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, a poświęcony m.in. możliwościom wykorzystania węgla nie jako paliwa, ale surowca produkcyjnego. Organizatorzy zapowiadają również sesję poświęconą zależnościom gospodarki i polityki: miejscu Polski w gospodarce kontynentu i świata, kryzysowi wartości europejskich i jego oddziaływaniu na rodzimą ekonomię, czy wpływu mediów na procesy gospodarcze.

    Wiele paneli poruszy zagadnienia statusu i rozwoju polskiej gospodarki w kontekście pandemii.

    Podobnie jak w latach ubiegłych honorowy patronat nad wydarzeniem obejmie premier Mateusz Morawiecki, a swój udział w Forum zadeklarowały już ministerstwa kompetencyjnie związane z tematyką paneli.

    – Zapraszamy wszystkich zainteresowanych polską gospodarką– mówi Andrzej Michalak. – Możemy się różnić poglądami, ale wartością spotkań podczas Forum jest wspólne wypracowywanie rozwiązań, które służą wszystkim.

    Toyota Yaris Europejskim Samochodem Roku 2021

    Nowa Toyota Yaris zdobyła tytuł Europejskiego Samochodu Roku 2021. Auto zwyciężyło głosami jury składającego się z 59 dziennikarzy motoryzacyjnych z 22 krajów Europy. Czwarty model Yarisa powtórzył sukces sprzed 21 lat, kiedy to zupełnie nowy, innowacyjny Yaris pierwszej generacji wygrał w konkursie European Car of the Year 2000. Toyota Yaris konsekwentnie zdobywała uznanie jurorów Car of the Year – wszystkie cztery generacje znalazły się wśród finalistów europejskiego konkursu.

    Jurorzy zwrócili uwagę na atuty hybrydowego napędu nowego Yarisa – jego płynną jazdę, niską emisję i przystępną cenę. Z tych powodów ponad 80% nabywców tego modelu wybiera wersję hybrydową. Nowy Yaris został doceniony także ze względu na atrakcyjną stylistykę, bardzo dobrą dynamikę i najwyższy poziom bezpieczeństwa w klasie aut miejskich. Z ogromnym uznaniem ekspertów COTY spotkała się także sportowa odmiana miejskiej Toyoty – model GR Yaris odegrał znaczącą rolę w ponownym rozbudzeniu zamiłowania europejskich kierowców do hot chatchy.

    Finał konkursu European Car of the Year 2021 został ogłoszony tuż po tym, jak Yaris zdobył pozycję najpopularniejszego samochodu w Europie – po raz pierwszy w swojej historii. W styczniu miejski hatchback Toyoty zanotował ponad 18 000 rejestracji. To sygnał, że europejscy kierowcy zgadzają się z werdyktem jury European Car of the Year 2021.

    „Zwycięstwo Yarisa to ogromny zaszczyt dla Toyoty. Chcę podziękować jurorom COTY za ich uznanie. Pragnę skorzystać z okazji i pogratulować naszym zespołom projektowym w Europie i Japonii ich pasji i zaangażowania. Jest to najlepszy Yaris w historii, który – zgodnie z intencjami Akio Toyody – wywołuje uśmiech na twarzach naszych klientów” – powiedział Matt Harrison, wiceprezydent Toyota Motor Europe.

    European Car of the Year

    Konkurs European Car of the Year jest organizowany od 1964 roku. W jego jury zasiada 59 doświadczonych dziennikarzy motoryzacyjnych z 22 europejskich krajów, w tym dwóch dziennikarzy z Polski. Co roku międzynarodowe grono ekspertów ocenia modele, które pojawiły się na europejskim rynku w minionym roku, i wybiera spośród nich najlepszy samochód. W tym roku w konkursie wzięło udział 29 nowych modeli. Konkurs jest organizowany przez dziewięć prestiżowych europejskich czasopism motoryzacyjnych.

    Toyota trzykrotnie zwyciężyła w konkursie European Car of the Year. Yaris zdobył tę najbardziej prestiżową nagrodę w Europie w 2000 i 2021 roku, zaś w 2005 roku wygrał hybrydowy Prius drugiej generacji.

    Nowa Toyota Yaris

    Nowy Yaris zadebiutował w Europie w ubiegłym roku, wprowadzając do segmentu pełny napęd hybrydowy czwartej generacji oraz najbardziej rozbudowany zestaw systemów bezpieczeństwa czynnego Toyoty. Czwarta generacja tego na wskroś europejskiego modelu została zaprojektowana na modułowej platformie GA-B z serii TNGA. Nowa konstrukcja wyróżnia się pod względem sztywności, dopracowanego zawieszenia i nisko położonego środka ciężkości, zapewniając stabilność w zakrętach i znacznie bardziej sportowe odczucia podczas jazdy. Nowością jest także centralna poduszka powietrzna między fotelem kierowcy i pasażera. Auto zostało zaprojektowane przez studio ED2 Toyoty pod Niceą, a produkowane jest w fabryce Toyota Motor Manufacturing France w Valenciennes. Napęd hybrydowy oraz konwencjonalny silnik 1,5 l do tego modelu są produkowane w technologii TNGA w fabryce TMMP w Polsce.

    Czym są pop-up stores i jak “ta druga Chmielna” może zmienić swoje oblicze dzięki zielonej architekturze?

    O ile deptak po śródmiejskiej stronie Chmielnej jest znany większości amatorów minikafejek, ulicznego antykwariatu, czy Bubble Tea, już “ten drugi” odcinek ulicy biegnącej w stronę Woli co najmniej zniechęca szczególnie do nocnych spacerów. Czy istnieje remedium na odczarowanie niechlubnego fragmentu sięgającego Miedzianej?

    Pop-upy na Wolę

    Zmienianie niekoniecznie korzystnego PR-u “tej drugiej Chmielnej” należy rozpocząć od wyjaśnienia idei pop-up storów, które mogą dużo namieszać na stołecznej mapie konsumpcyjnych ciekawostek. Historia sklepików retailowych, które okresowo oferują swoje produkty, personalizując design wystawy pod potencjalnego klienta, nie sięga czasów średniowiecza, renesansu, czy czasów międzywojnia. Pierwszy tego typu obiekt pojawił się 24 lata temu w Los Angeles za sprawą Jeda Wexlera i Patricka Courrielche. Był to raczej jednodniowy event zakupowy połączony z muzyką na żywo, jednak w świadomości klientów zagościł całkowicie nowy model sprzedaży.

    Co było kartą przetargową kalifornijskich retailistów? Przede wszystkim skuteczny consumer experience, który zachęcał do świadomych zakupów, czym pop-upy zaskarbiły sobie uwagę świadomych konsumentów. Później podobny model zawędrował do Nowego Jorku, Hudson, Londynu, aż w 2012 roku — do Warszawy. W Polsce trend na pop-up stores jest więc stosunkowo młody, ale już teraz prokonsumenckie brandy stawiają na tego typu rozwiązania. Jak model ewoluującego sklepu może zmienić oblicze Chmielnej? To samo pytanie zadali sobie kilka lat temu twórcy projektu Implant.

    Zielona architektura wkracza na Chmielną

    Implant, czyli przestrzeń rzędu 10 tys. metrów kwadratowych to projekt kompleksu, który ma łączyć ideę zrównoważonego rozwoju z obowiązującymi urban-trendami. Designerski budynek pomieści wcześniej wspomniane pop-upy, jak również showroomy, studio tatuażu, bar z kraftowym piwem, czy… warsztat stolarski. Twórcy Implantu chcą łączyć świat kultury, sztuki i miasta z ekologią oraz zieloną architekturą, która obejmie nie tylko elewację, ale również parkingi ze specjalnymi miejscami dla hybryd, samochodów elektrycznych i rowerów. To wszystko — na styku trzech dzielnic.

    — Kultura i sztuka ulicy jest aspektem, który uwrażliwia, otwiera świadomość na otaczający nas świat i jego interpretację. To kultura, warsztaty, spotkania i koncerty będą spoiwem naszej społeczności. Aby podobne przedsięwzięcie odniosło sukces, potrzebuje dobrej lokalizacji. Lepszej nie mogliśmy sobie wymarzyć — jesteśmy na pograniczu Woli, Śródmieścia i Ochoty. Niektórzy przecierają oczy ze zdumienia, kiedy odwiedzają nas pierwszy raz i zdają sobie sprawę, jak fantastyczną lokalizacją udało nam się znaleźć — komentuje Zbigniew Bagiński CMO, Implantu.

    Kiedy w stronę Miedzianej?

    Pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany większości inicjatyw, dlatego też zespół Implantu musiał nieco przełożyć swoje plany otwarcia. Nie zniechęciło to jednak potencjalnych klientów, którzy zerkali już kątem oka w stronę Chmielnej, a także inwestorów, dokładających swoją cegiełkę pod realizację prekursorskiego projektu. Jak podają sami twórcy, realnym okresem startu projektu jest przełom 2. i 3. kwartału tego roku, więc całkiem możliwe, że już sierpień spędzimy pod dachem przeplatających się pnączy i roślinnych kaskad, które odzwierciedlają niepowtarzalny charakter całego kompleksu. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to projekt sezonowy — o każdej porze roku Implant będzie ewoluował wraz ze zmieniającą się aurą. Jaki jest więc ostateczny klucz do innowacji “tej drugiej Chmielnej”? Według twórców: gra zespołowa i szczery eko-przekaz.

    — Geneza kiełkowała w naszych głowach, każdy myślał o projekcie w inny sposób, ale udało się nam wypracować jedną spójną wizję: społeczność, ekologia, kultura. Chcemy, aby projekt zmieniał ludzi i ich społeczną świadomość. Korzystamy z online’u, ale chcemy żyć w offline’ie i pielęgnować relację w realu. Ekologia była zupełnie czymś naturalnym – ona zmienia jakość życia w stolicy i działa na zmysły. Ekologia dla nas to nie zdobywanie zielonych orderów – to edukacja społeczna poprzez przykład — wyjaśnia Zbigniew Bagiński.

    Już wkrótce odcinek Chmielnej za Dworcem Centralnym w stronę Ochoty i Woli może stać się nie tylko wzorem do naśladowania dla stołecznych architektów, ale również przestrzenią pełną życia i ekologicznego przekazu. Jeśli twórcy dopną swój projekt do sierpnia, mieszkańcy stolicy zakończą sezon letni z niemałym przytupem w anturażu pop-upów i zielonej architektury (i w dodatku z perspektywą kolejnych miesięcy pod dachem eko-inwestycji).

     

    Adam Męciński dyrektorem marki Opel w Polsce

    Z dniem dzisiejszym Adam Męciński obejmuje stanowisko dyrektora marki Opel w Polsce. Na nowym stanowisku będzie on odpowiedzialny za całość działań marki Opel na polskim rynku, podlegając bezpośrednio Roberto Matteucciemu, dyrektorowi generalnemu marek Peugeot, Citroën, DS, Opel i Free2Move w Polsce.

    Adam Męciński jest absolwentem Zarządzania i Marketingu na Uniwersytecie Koźmińskiego w Warszawie. Posiada ponad 18-letnie doświadczenie w branży motoryzacyjnej. Karierę zawodową rozpoczął w dziale Sprzedaży i Logistyki firmy Mitsubishi Motors Polska. Następnie w trakcie swojej kariery w tej firmie zajmował różne stanowiska kierownicze związane ze sprzedażą i marketingiem. Od maja 2015 roku do stycznia 2020 roku pełnił funkcję dyrektora sprzedaży i członka Komitetu Doradczego Zarządu. Następnie jako pierwszy nie Japończyk został powołany na stanowisko dyrektora generalnego Mitsubishi Motors w Polsce.

    „Nowe ekscytujące premiery w 2021 roku, takie jak nowa Mokka i następna generacja Astry. Ofensywa elektryczna w pełnym rozkwicie. Już oferowane bestsellerowe i nagradzane modele, takie jak Corsa-e (AUTOBEST „Best Buy Car of Europe 2020”, „Złota Kierownica 2020”) i nowy Vivaro-e (IVOTY – Międzynarodowy Van Roku 2021). Opel posiada wszystkie składniki niezbędne do osiągnięcia sukcesu i ma dobrą pozycję do przeprowadzenia ofensywy rynkowej. Cieszę się na współpracę z Adamem. Jestem przekonany, że dzięki jego doświadczeniu będziemy w stanie w pełni wykorzystać potencjał Opla na polskim rynku”.

    Najnowsze Audi dla piłkarzy Realu Madryt

    Zinédine Zidane

    Mistrzowski hiszpański klub piłkarski Real Madryt, otrzymał od Audi nowe samochody flotowe. Największą popularnością wśród futbolistów z Madrytu po raz kolejny cieszą się  modele Audi z rodziny Q. Oprócz sprawdzonej techniki napędu na cztery koła quattro, wszystkie samochody z nowej floty po raz pierwszy wyposażone są w zelektryfikowane układy napędowe.

    Partnerstwo pomiędzy Audi – marką segmentu premium i Real Madryt – klubem najwyższej klasy rozgrywkowej w Europie, trwa już od niemal dwóch dekad. W ramach współpracy, piłkarze i trenerzy pierwszego składu zwycięzcy Ligi Mistrzów regularnie korzystają z nowych modeli Audi jako swoich samochodów służbowych. Niedawno jedna z najlepszych drużyn na świecie po raz kolejny otrzymała nową flotę Audi. Największe uznanie wśród zawodników najwyższego szczebla znalazły trzy kategorie samochodów: SUV, Gran Turismo i Avant.

    Toni Kroos

    Po raz kolejny najchętniej wybieranymi przez międzynarodowe gwiazdy piłki nożnej modelami Audi są SUV’y. Auta z rodziny Q cieszą się zainteresowaniem piłkarzy grających na wszystkich pozycjach, od bramkarza Thibaut Courtoisa, przez „asa” środka pola Toni Kroosa, po najlepszego strzelca Karima Benzemę, choć wśród wybranych samochodów znalazło się również Audi e-tron Sportback.

    Nacho Fernández

    Pierwszy w pełni elektryczny SUV marki z czterema pierścieniami w logo wyznacza w tym roku zmianę trendów: oprócz techniki quattro, wszystkie wybrane przez graczy Realu modele wyposażone są w elektryczne układy napędowe Audi – od mild hybrid, po w pełni elektryczne.

    Raphaël Varane

    Najlepszym tego przykładem jest to, że na liście życzeń Realu znalazła się hybryda typu plug-in: Audi A7 Sportback Gran Turismo. To pierwsze Audi z silnikiem TFSI e we flocie zespołu ze stolicy Hiszpanii.

    Sergio Ramos

    Wiele gwiazd Realu ponownie wyruszy w drogę modelami Audi ze sportowej gamy RS. Na przykład trener Zinedine Zidane i kapitan drużyny Sergio Ramos, zdecydowali się na Audi RS 6 Avant. Dzięki układowi mild hybrid i dezaktywacji cylindrów przy częściowym obciążeniu, to wydajne kombi jest zarówno nowoczesne, jak i niezwykle wydajne.

    New company cars Real Madrid

    Ważne Informacje

    Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

    Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

    AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

    Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

    Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

    Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

    Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

    Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...