.
Strona główna Blog Strona 170

W salonach debiutują nowe Dacie Sandero, Sandero Stepway, nowy Logan na wiosnę.

Całkowicie odnowiona edycja bestsellerowych modeli Dacii zyskała nową stylistykę, nową platformę i nowe wyposażenie. Trzecia generacja Dacii Sandero, Sandero Stepway oraz Logan w wersji Sedan redefiniuje pojęcie nowoczesnego samochodu – zapewnia wszystko, co niezbędne, za rozsądną cenę. Gama silników obejmuje m.in. nowy, dwupaliwowy silnik TCe 100 LPG. Nowe Sandero i Nowe Sandero Stepway można już zamawiać w salonach. Ceny Nowego Sandero zaczynają się od 40 900 zł, a Nowego Sandero Stepway od 53 400 zł. Nowy Logan będzie dostępny w Polsce wiosną br.

Nowe Sandero, Nowe Sandero Stepway oraz Nowy Logan zyskały zupełnie nową stylistykę.

Wyraźnie zaznaczone nadkola nadają Nowemu Sandero wyrazistą osobowość i współtworzą wrażenie solidności. Ogólne proporcje nadwozia nie zmieniły się, bo są kluczowe dla sukcesu tego modelu ‒ ma stosunkowo niewielkie rozmiary zewnętrzne i więcej miejsca w środku, dzięki czemu jest jeszcze bardziej uniwersalny.

Nowe Sandero Stepway można natychmiast rozpoznać z przodu po masce ‒ bardziej wypukłej, z mocniejszymi przetłoczeniami. Model ma typowe cechy crossovera: większy prześwit, relingi dachowe z logo modelu, szerokie nakładki na nadkola i wzmocnienia w dolnej części drzwi wyróżniające się inną fakturą. Do tego dochodzą chromowane logo Stepway pod osłoną chłodnicy i wyraziste listwy nad światłami przeciwmgłowymi. Przedni i tylny zderzak mają osłonę w kolorze metalu. Dodatkowo Nowe Sandero Stepway zostało w standardzie wyposażone w relingi dachowe, do którego z powodzeniem przymocować można bagażnik dachowy.

Nowy Logan również ma całkowicie nową stylistykę nadwozia. Samochód zyskał bardziej płynną linię dzięki zwiększeniu łącznej długości nadwozia o 3,6 cm, wydłużeniu rozstawu osi i skróceniu tylnego zwisu. Sylwetka samochodu z mocniej pochyloną przednią szybą i obniżonym o 1 cm dachem jest teraz bardziej smukła. Uciekająca linia dachu i nieco mniejsze szyby boczne zapewniają bardziej dynamiczny wygląd nadwozia.

Z przodu i z tyłu w nowych modelach pojawia się nowy układ świateł w kształcie litery Y, który będzie od teraz wyróżnikiem samochodów Dacii. Reflektory LED z funkcją automatycznego włączania świateł w standardzie we wszystkich poziomach wyposażenia zapewniają lepszą widoczność w nocy.

NOWA JAKOŚĆ  WE WNĘTRZU

Nowa deska rozdzielcza ma zdecydowanie bardziej ergonomiczny kształt i jest pokryta nowymi materiałami wykończeniowymi, które współtworzą nowoczesne i przyjemne wnętrze. Miejsce kierowcy również jest bardziej ergonomiczne dzięki nowym siedzeniom z wieloma możliwościami regulacji, a także możliwości regulacji ustawienia kierownicy. Dacia proponuje również nowy system Media Control do obsługi radia, telefonu i nawigacji bezpośrednio ze smartfona, który można umieścić w specjalnym uchwycie w górnej części tablicy rozdzielczej. Ofertę uzupełniają systemy Media Display i Media Nav wyposażone w specjalny ekran na środkowej konsoli.

Pomimo zachowania niezmienionych rozmiarów nadwozia Nowe Sandero, Nowe Sandero Stepway i Nowy Logan mają jeszcze więcej miejsca w środku i bardziej pojemny bagażnik oraz użyteczne schowki.

NOWOCZESNE SYSTEMY ZWIĘKSZAJĄCE BEZPIECZEŃSTWO

DACIA SANDERO STEPWAY III (BJI CROSS) – PHASE 1

Dzięki modułowej platformie CMF Nowe Sandero, Nowe Sandero Stepway i Nowy Logan dysponują wzmocnioną konstrukcją, która zapewnia większe bezpieczeństwo. Dodatkowo w standardzie jest dostępnych sześć poduszek powietrznych. Nowa architektura układów elektronicznych umożliwiła zastosowanie nowych systemów wspomagania kierowcy, w tym AEB (Advanced Emergency Braking System) i funkcji połączeń alarmowych eCall.

BARDZIEJ WYDAJNY NAPĘD I WIĘCEJ PRZYJEMNOŚCI Z JAZDY

Dzięki nowej modułowej platformie Nowe Sandero, Nowe Sandero Stepway i Nowy Logan mogą zaoferować bardziej efektywne energetycznie silniki, dopracowaną pod względem aerodynamiki linię nadwozia, aerodynamiczny kształt podwozia i niską masę. Dzięki temu w udany sposób łączą dużą przyjemność prowadzenia z obniżoną emisją CO2 i zanieczyszczeń. Gama silników obejmuje m.in. jednostki benzynowe z nową automatyczną skrzynią biegów CVT i silnikiem dwupaliwowym LPG, który jest prostym, niezawodnym i ekonomicznym rozwiązaniem. Dacia Sandero z silnikiem LPG dostępna jest już od 50 900 zł (wersja Essential).

CENY I DOSTĘPNOŚĆ

Ceny Nowego Sandero zaczynają się już od 40 900 zł (wersja Access, silnik SCe 65), a Nowego Sandero Stepway od 53 400 zł (wersja Stepway Essential, silnik TCe 90). Modele są już dostępne w salonach Dacii w Polsce.

DACIA

Dacia jest marką należącą Grupy Renault. Działa w 44 krajach, głównie w Europie i w basenie Morza Śródziemnego. Marka, powstała w Rumunii w 1968 roku, została wykupiona przez Grupę Renault, która wraz z wprowadzeniem na rynek w 2004 roku modelu Logan nadała jej nową dynamikę. Dacia oferuje samochody o najlepszym stosunku wartości do ceny na rynku. Flagowe modele marki – Logan, Sandero i Duster – zapewniły jej spektakularny sukces handlowy. Do dnia dzisiejszego Dacia sprzedała ponad 7 milionów samochodów.

źródło: Dacia

Opel Corsa Ultimate dla najbardziej wymagających

Opel Corsa– najpopularniejszy mały samochód w Niemczech – oferuje jeszcze więcej komfortu. Model ten jest dostępny w wersji Ultimate dla najbardziej wymagających klientów, ze standardowym wyposażeniem obejmującym elementy uznawane za poziom premium w tym segmencie. Corsa Ultimate, w cenie już za 89 550 zł (wszystkie ceny są sugerowanymi cenami detalicznymi z VAT w Polsce), ma na pokładzie praktycznie wszystko, czego można by sobie zażyczyć. Standardem są innowacyjne i unikatowe w tej klasie pojazdów matrycowe reflektory IntelliLux LED®, system Multimedia Navi Pro, a także dostęp do usług OpelConnect i luksusowa tapicerka z alcantary.

Nowa Corsa Ultimate

Jako jedyna wersja modelu jest wyposażona we flagowy system Multimedia Navi Pro w standardzie. System z 10‑calowym kolorowym ekranem dotykowym wysokiej rozdzielczości jest kompatybilny z Apple CarPlay i Android Auto, a funkcje audio, telefonu i nawigacji można obsługiwać za pomocą poleceń głosowych. W połączeniu ze standardowymi usługami OpelConnect pozwala to sprawniej korzystać ze wskazówek dotyczących trasy i oszczędzać czas. Dzięki usłudze nawigacji online[1], kierowca otrzymuje na bieżąco informacje o ruchu drogowym. Ponadto usługi OpelConnect umożliwiają bezpośrednie nawiązanie połączenia z pomocą drogową i służbami ratowniczymi. Operator zgłasza się w ciągu kilku sekund od naciśnięcia czerwonego przycisku. W przypadku zadziałania napinaczy pasów bezpieczeństwa lub poduszek powietrznych połączenie ze służbami ratowniczymi jest nawiązywane automatycznie. W pełni elektrycznej Corsie‑e dostępne są specjalne usługi i rozwiązania dla pojazdów elektrycznych, dzięki którym podróż może być jeszcze bardziej relaksująca. Z funkcji tych można korzystać przez smartfona i OpelConnect, a także przez aplikacje myOpel.

Standardowa automatyczna klimatyzacja oraz czarna tapicerka foteli z alcantary zapewniają maksymalny komfort podróżowania nowym Oplem Corsą Ultimate. Oba przednie fotele są podgrzewane i regulowane w sześciu kierunkach. Elektro-pneumatycznie regulowany fotel kierowcy jest wyposażony w funkcję masażu. Podgrzewana i obszyta skórą kierownica uprzyjemnia korzystanie z samochodu od chwili uruchomienia silnika, zwłaszcza zimą.

Corsa Ultimate jest wyposażona w matrycowe reflektory IntelliLux LED® zwiększające bezpieczeństwo po zmroku. Gdy tylko Corsa opuści obszar zabudowany, nieoślepiające matryce IntelliLux LED® przełączają się na tryb świateł drogowych. Elementy LED automatycznie i stale dostosowują wiązkę światła do sytuacji w ruchu drogowym i warunków otoczenia. Pojazdy poprzedzające i nadjeżdżające z przeciwka są po prostu „wycinane” ze snopa światła, dzięki czemu nikt nie jest oślepiany, a kierowca przez cały czas ma optymalną widoczność. Opel oferuje pionierską technologię oświetlenia we wszystkich segmentach, od flagowej Insignii poprzez Astrę i nową Mokkę, a także oczywiście w Corsie.

Entuzjastom usportowionego stylu Opel oferuje również wyrazistą wersję GS Line. Siedemnastocalowe obręcze kół z lekkiego stopu w eleganckiej dwukolorowej wersji z czarnymi dodatkami są obecnie standardem w Corsie GS Line, a także w Corsie Ultimate. Wzrok przyciągają również sportowe fotele z czerwonymi akcentami oraz standardowy czarny dach, który kontrastuje z resztą nadwozia i zaostrza sportowy charakter Corsy GS Line (dostępnej już za 74 490 zł).

źródło: OPEL

Nie szukaj wymówek. Dbanie o siebie jest prostsze, niż myślisz

Znalezienie wymówek zwłaszcza w dobie pandemii jest banalnie proste. Przecież powinniśmy unikać wychodzenia z domu, uczęszczania na zajęcia grupowe… A co jeśli nawet Zoom może być równie motywującym trenerem, jak ten w pobliskim klubie fitness?

Autor: Adam Adamski – sportowiec i założyciel cateringu Fit Malina

Po pierwsze: plan

W porządku, na horyzoncie pojawia się widmo kolejnych obostrzeń, a magię nawet krótkiego spaceru zbija maseczka. Pracujemy zdalnie, więc pokusa pobudki o 8:55 jest wyjątkowo skuteczna. Wtedy też rozpoczyna się maraton piżamowy – pół dnia w śpiochach? Czemu nie!

Tak też rozmywa się nasz plan dnia. Aby wziąć sprawy w swoje ręce, dobrze jest szczegółowo określić nasze priorytety. Obudźmy się o 7:00, zjedzmy porządne śniadanie (pamiętajmy – kiełki nie gryzą), weźmy prysznic, siądźmy do pracy, ale róbmy regularne przerwy. Przejdźmy się po mieszkaniu, wykonajmy kilka skłonów – w końcu po coś jest ta mata, która zalega w szafie już drugi sezon. 13:00 obiad – koniecznie. Dobrze zbilansowana dieta czyni cuda (o czym nieco później).

O 17:00 dobrze zrobić jogę lub szybki streching. Netflix do północy? O nie, nie. Wyśpijmy się! 22:30 w łóżku zagwarantuje nam standardowe 8 godzin snu.

Po drugie: dieta

Odpowiedni dobór składników odżywczych wydaje się truizmem, ale szczególnie w czasach koronawirusa dieta wydaje się schodzić na dalszy plan. Coraz częściej odchodzimy od gotowania w domu, na rzecz zamawiania – niestety – fast-foodów.

Całkiem sprytną alternatywą jest catering dietetyczny. Na rynku jest sporo dostawców, którzy oferują spersonalizowane zestawy na poszczególne pory dnia. W Fit Malinie proponujemy boxy nie tylko dla osób regularnie bywających na siłowniach – nasz zespół opracował również dietę m.in. dla seniorów.

Catering jest o tyle wygodny, że sporo czasu pozostaje na resztę punktów w harmonogramie (patrz pkt. 1). Jeśli nie wpadniemy w spiralę frytek, pizzy i tureckich smakołyków – mamy szansę na spory zwrot ku szczupłej sylwetce.

Po trzecie: relaks

W tym miejscu nie zamierzam powielać kolejnego truizmu – weź się za siebie, idź pobiegać, zapisz się na siłownię etc. Zadbajmy raczej o nasz komfort psychiczny. Nie jest tajemnicą, że stres wywołany pandemią wyraźnie odbija się na naszych nawykach żywieniowych, czy biometrze.

Tym samym powinniśmy zainwestować w chwilę naprawdę efektywnego wypoczynku. Nie jest to jednak błogi maraton z pilotem i fotelem w rolach głównych. Warto postawić na rozciąganie, wcześniej wspomnianą jogę, albo spacer. Dobrze sprawdza się również… sprzątanie! Wbrew pozorom odkurzanie, ścieranie kurzy i zmywanie podług jest dosyć efektywną formą aktywności (nie wspominając o korzyściach dla samego mieszkania).

Nieco odważniejsi amatorzy pandemicznego fitnessu mogą potruchtać z kuchni do sypialni, wyjść w okolicach wieczora na szybki jogging, albo wybrać sprawdzony zestaw ćwiczeń na YouTubie. A i właśnie – Zoom. Nawet online ćwiczenia mogą integrować. Zachęć rodzinę, czy znajomych do wspólnych ćwiczeń online. Gwarantuję – integruje bardziej niż Monopoly.

Volvo Car Poland zasadzi las. Ty zdecyduj gdzie!

Nadszedł czas na kolejny etap akcji Wypożyczalnia Choinek Volvo. W ramach 4 edycji swojej akcji społecznej, firma Volvo za każde wypożyczone drzewko zobowiązała się posadzić kolejnych 10. W tym roku w drodze głosowania internauci mogą wybrać, w którym miejscu zostanie posadzonych 13 000 drzew. Do wyboru będą okolice Kościeliska lub Czarnego Dunajca.

Świąteczna akcja Wypożyczalnia Choinek Volvo po raz kolejny może pochwalić się ogromnym sukcesem. Choinki z salonów Volvo powędrowały do opiekunów, którzy dbali o nie przez Święta. Nie zapominajmy jednak, że firma Volvo Car Poland, za każde wypożyczone drzewko zobowiązała się posadzić 10 kolejnych, a w tym roku do wypożyczenia było 1 300 choinek, co daje las o łącznej liczbie 13 000 drzew – iglastych i liściastych.

Po konsultacjach z Polskim Związkiem Zrzeszeń Leśnych, który jest partnerem Wypożyczalni Choinek obok Ambasady Szwecji i Klubu Gaja, wybrane zostały dwa obszary, w których możliwe będzie zasadzenie lasu:

  1. Okolice Kościeliska – ten obszar to 35 km2 górskiego terenu położonego w malowniczej dolinie pełnej skarbów natury – potoków, jaskiń i skał. Drzewostan tego obszaru ucierpiał wskutek silnego wiatru halnego w 2013 roku, po którym nastąpiła gradacja kornika drukarza.
  2. Okolice Czarnego Dunajca – malowniczy obszar położony w pobliżu koryta rzeki o tej samej nazwie, który słynie z legendarnych spływów. Łączy to, co na Podhalu najpiękniejsze – gęste lasy, wyjątkowe ukształtowanie terenu i ekosystem rzeczny, który zapewnia życie wielu gatunkom roślin i zwierząt. Na  terenach lasów znajdują największe torfowiska dunajecko-orawskie.

O tym, gdzie pojawi się nowy las, mają zdecydować internauci. Volvo Car Poland chcąc zwiększyć zaangażowanie wszystkich osób, którym bliska jest ochrona natury, na stronie www.choinkavolvo.pl umożliwia wybór obszaru, gdzie będą posadzone drzewka. Głosowanie rozpocznie się 15 stycznia i potrwa do 22 stycznia. Głosować mogą wszyscy: nie tylko osoby, które wypożyczyły choinkę.

Drzewa są niezbędne

Jako największe rośliny na naszej planecie dostarczają tlen, wchłaniają dwutlenek węgla, stabilizują glebę i ożywiają dziką przyrodę na świecie. Są także siedliskiem wielu gatunków ptaków, a lasy dodatkowo kumulują wilgoć i zapobiegają opadaniu poziomu wód gruntowych. Dlatego niezwykle ważne jest, aby lasy były zachowane i zarządzane w sposób zrównoważony. Posadzenie lasu w miejscu, gdzie natura najbardziej ucierpiała, ma przywrócić jej równowagę i pokazać, że jeśli już teraz zaczniemy odnawiać to, co zostało zniszczone, za kilkanaście lat będziemy mogli cieszyć się dobrodziejstwami natury.

„Obszary leśne są Dobrem Narodowym i powinny podlegać szczególnej ochronie oraz zajmować coraz większą powierzchnię naszego kraju. Nasze przetrwanie, w dużej mierze zależy od dóbr, które generują lasy – od powietrza, którym oddychamy, po drewno, którego używamy. Lasy tworzą ekosystemy (fauna, flora), które są gwarantem zachowania bioróżnorodności, obszarem retencjonowania wody, zapobiegają erozji gleby i łagodzą zmiany klimatyczne. Bardzo cieszymy się, że wraz z firmą Volvo po raz kolejny możemy odnowić powierzchnię, która została pozbawiona drzew poprzez silne powiewy wiatru halnego” – mówi Władysław Pędziwiatr, Prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Leśnych, który jest jednym z partnerów akcji Wypożyczalnia choinek Volvo.

Odpowiedzialność społeczna marki

Volvo, jako producent samochodów zorientowany na człowieka, jest marką dla ludzi, którym zależy na świecie, w którym żyją. Jest to sedno działalności firmy i jej podejścia do zrównoważonego rozwoju. Volvo ma jeden z najbardziej ambitnych planów klimatycznych w przemyśle samochodowym. Ich celem jest zmniejszenie emisji CO2 o 40 procent do 2025 r. – co jest pierwszym namacalnym krokiem w kierunku osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 r. Zdając sobie sprawę, że sama elektryfikacja nie wystarczy, ambicje klimatyczne marki Volvo wykraczają poza radykalne zmniejszenie emisji spalin poprzez całkowitą elektryfikację. Ponadto, firma planuje zmniejszyć emisję dwutlenku węgla w swojej sieci produkcyjnej, w łańcuchu dostaw oraz poprzez podejście do recyklingu i ponownego wykorzystania materiałów.

„Wypożyczalnia choinek Volvo to akcja wymyślona w Polsce, ale dobrze wpisuje się w cele ekologiczne całej naszej marki. Dziękujemy wszystkim, którzy wypożyczyli choinkę z naszych salonów. Teraz czas na spełnienie naszej obietnicy i przejście do kolejnego etapu akcji. Jest nim sadzenie drzew. W tym roku mamy do wyboru dwa miejsca – okolice Kościeliska lub okolice Czarnego Dunajca. To od Państwa zależy gdzie zostanie posadzony las, wyboru można dokonać w drodze głosowania na stronie choinkavolvo.pl, do czego serdecznie zachęcam!” – powiedział Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland.

Wszystkich chętnych do głosowania zapraszamy na stronę www.choinkavolvo.pl.

PSPA o konferencji uzgodnieniowej ustawy o elektromobilności

Przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w ramach konferencji uzgodnieniowej projektu ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw, odnieśli się do uwag zgłoszonych w procesie konsultacji publicznych i przedstawili kierunki zmian. – Uwzględniono wiele spośród uwag branży, ale pozostają obszary, w których proponowane zmiany pociągają za sobą negatywne konsekwencje dla rynku – uważa Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.

Organizatorzy konferencji, która odbyła się w dniach 12-13 stycznia br., poinformowali, że w ramach prac nad projektem i we współpracy z Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii, przygotowywane są przepisy wdrażające postanowienia Dyrektywy 2018/844 z dnia 30 maja 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2010/31/UE w sprawie charakterystyki energetycznej budynków i dyrektywę 2012/27/UE w sprawie efektywności energetycznej. Dyrektywa przewiduje obowiązek wyposażania budynków nowych i poddawanych ważniejszym renowacjom we wstępną infrastrukturę kanałową, celem umożliwienia późniejszej instalacji punktów ładowania.

Dobrą informacją jest także utrzymanie pakietu przepisów ułatwiających instalację punktów ładowania w istniejących budynkach wielorodzinnych na wniosek mieszkańców – posiadaczy pojazdów elektrycznych. Całość propozycji w tym zakresie jest efektem prac prowadzonych w ramach „Białej Księgi Elektromobilności” PSPA.

– Zmiany były nieznaczne, a niektóre z nich pozytywnie nas zaskoczyły. Mowa o podwyższeniu mocy punktu ładowania, na którego instalację wystarcza zgoda w rozumieniu czynności zwykłego zarządu: z 7,4 kW do 11 kW. Ostateczny kształt projektowanej regulacji, w wersji zaprezentowanej przez Ministerstwo, otwiera furtkę do poprawy sytuacji mieszkańców budynków wielorodzinnych korzystających z samochodów elektrycznych. Brzmienie przepisów w nowej treści będziemy jeszcze weryfikować, kiedy zostaną upublicznione – mówi Joanna Makola, prawnik i kierownik projektu Biała Księga Elektromobilności PSPA.

Ministerstwo przychyliło się także do propozycji PSPA w zakresie wprowadzenia zmian w relacjach pomiędzy operatorem ogólnodostępnej stacji ładowania (OOSŁ) a dostawcą usługi ładowania (DUŁ). Model funkcjonowania rynku opisany w obowiązującej wersji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oznacza w praktyce brak możliwości świadczenia usług ładowania przez więcej niż jednego dostawcę usług ładowania na jednej stacji ładowania. Wynika to z szeregu przepisów, składających się na opis obowiązków podmiotów tworzących rynek ogólnodostępnej infrastruktury, w tym zwłaszcza, niewdrażalny w praktyce, mechanizm kupowania i rozliczania energii elektrycznej przez dostawców usług ładowania.

– Można spodziewać się zmian w propozycji obligatoryjnego zapewnienia dostępu do infrastruktury OOSŁ przez zewnętrznych DUŁ i w okresie przejściowym rynkowego uregulowania relacji OOSŁ-DUŁ w zakresie dostępu do infrastruktury. Elementem podlegającym zmianom w ustawie ma też być charakterystyka działalności i obowiązków DUŁ – mówi Jacek Błaszczyński z PSPA.

W opinii polskiej branży elektromobilności zdecydowanie negatywną informacją jest natomiast utrzymanie wysokich opłat za wpis do rejestru Ewidencji Infrastruktury Paliw Alternatywnych. Maksymalna wysokość opłaty, którą od pojedynczej stacji ładowania będzie musiał uiścić operator stacji ładowania to 25 zł miesięcznie. Dodatkowo opłatę ryczałtową w wysokości 250 zł miesięcznie mają zostać obciążeni dostawcy usługi ładowania. Konkretny wymiar opłaty doprecyzuje rozporządzenie wykonawcze. Fakt pojawienia się dodatkowej opłaty od początku prac nad projektem nowelizacji budził duże i zrozumiałe kontrowersje.

– Jest to nowa opłata nałożona na uczestników rynku i potencjalnie bardzo dotkliwa. Nie znajdujemy dla niej żadnego uzasadnienia. Skutek może być jeden – wyhamowanie tempa rozwoju rynku ogólnodostępnej infrastruktury. Biorąc pod uwagę ilość stacji ładowania w Polsce na koniec 2020 roku, Urząd Dozoru Technicznego, który już teraz pobiera również opłaty z tytułu odbiorów stacji ładowania, maksymalnie mógłby zostać zasilony kwotą powyżej 400 tys. złotych. Prognozy zawarte w Polish EV Outlook zakładają rozwój rynku do poziomu 48 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania, co oznacza kwotę przekraczającą nawet 10 mln złotych. Wprowadzenie opłat negatywnie równoważy okoliczność przyjęcia E-Taryfy, o której przyjęcie branża długo zabiegała – dodaje Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzajacy PSPA.

Do zmian na korzyść należy zaliczyć wycofanie się resortu z takiej konstrukcji prawnej Stref Czystego Transportu (SCT), jaką przewidywał projekt w wersji z dnia 10 listopada 2020 r. Ministerstwo uwzględniło uwagi branży i zrezygnowało z proponowanego wcześniej, ustawowego prawa wjazdu do SCT pojazdów napędzanych LPG. Wycofano również projekt przepisu wiążącego prawo wjazdu do stref z określonymi normami EURO w określonych przedziałach czasowych. Według nowej propozycji, gminy o liczebności powyżej 100 tys. mieszkańców, w których odnotowano przekroczenia poziomu emisji tlenków azotu (NOx), będą miały prawny obowiązek ustanowienia SCT. Z projektu znika przepis dopuszczający wjazd dla pojazdów należących do przedsiębiorców oraz pojazdów użytkowanych w celu pomocy osobom potrzebującym wsparcia w sprawach życia codziennego, który, przy tak ogólnym określeniu, otwierał furtkę do nadużyć. Rada gminy zachowa jednak prawo do ustanawiania dodatkowych wyłączeń od ustawowego zakazu wjazdu.

– Na jednoznacznie negatywną ocenę zasługuje natomiast zapowiedź wycofania się z przepisów zwalniających pojazdy zero- i nieskoemisyjne o masie powyżej 3.5 t z e-myta oraz opłat za poruszanie się po autostradach – dodaje Joanna Makola.

Podczas dwudniowej konferencji uzgodnieniowej uczestnicy zgłosili uwagi doprecyzowujące w zakresie definicji ustawowych, w tym zwłaszcza w odniesieniu do wodoru i infrastruktury tankowania wodorem. Organizatorzy spotkania zapowiedzieli upublicznienie nowej wersji projektu ustawy zmieniającej z końcem stycznia br.

Paweł Pach nowym Przewodniczącym KW ZPL

Paweł Pach, prezes zarządu PKO Leasing, został wybrany na stanowisko Przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu (KW ZPL) podczas ostatniego posiedzenia komitetu.

Paweł Pach do organu kierującego działalnością Związku Polskiego Leasingu dołączył w połowie 2019r. Wcześniej, w latach 2012-2014, był związany z polską organizacją leasingową, zajmując stanowisko Wiceprzewodniczącego KW ZPL.

Stojąc na czele Związku Polskiego Leasingu Paweł Pach będzie reprezentował polską branżę leasingową wobec instytucji i partnerów zewnętrznych na rynku krajowym, będzie zajmował się digitalizacją, transformacją statutową ZPL, a także nadzorował statystyki i komunikację organizacji.

2020 rok przyniósł wiele wyzwań dla całego rynku finansowego. Oczywiście minął on pod znakiem pandemii Covid-19, jednak dla branży leasingowej był to intensywny czas wdrażania nowych rozwiązań produktowych, cyfryzacji usług oraz digitalizacji procesów. Przed Komitetem Wykonawczym ZPL etap intensywnej pracy na rzecz wdrażania  wspólnych działań, które przyczynią się do rozwoju naszych usług. Zadaniem Komitetu  jest realizowanie nadrzędnych dla organizacji celów wspierających  wszystkie firmy leasingowe w Polsce – powiedział Paweł Pach, nowo wybrany Przewodniczący KW ZPL.

Poprzednio Związkiem Polskiego Leasingu kierowała Ewa Łuniewska, która awansowała w strukturach Grupy ING Banku Śląskiego. Obok Pawła Pacha swoją pracę w Komitecie Wykonawczym ZPL będą̨ kontynuować Marcin Balicki (prezes Millennium Leasing), Szymon Kamiński (prezes PEKAO Leasing), Rafał Merk (członek zarządu Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów), Artur Nowicki (Grupa DBK), Cezary Raczynski (prezes mLeasing) oraz Radosław Woźniak (prezes Europejskiego Funduszu Leasingowego).

Biogram Pawła Pacha

Obok społecznej działalności w ZPL, Paweł Pach sprawuje funkcję prezesa zarządu PKO Leasing (od marca 2019r.) i przewodniczącego Rady Nadzorczej Prime Car Management – spółki z Grupy PKO Banku Polskiego (od września 2019r.).

Nowy Przewodniczący KW ZPL jest absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz studiów MBA. Był uczestnikiem programu IESE Business School Advanced Management Program – University of Navarra. Z branżą finansową związany jest od ponad 20 lat, z czego od 17 pracuje w Grupie Kapitałowej PKO Banku Polskiego. Posiada wieloletnie doświadczenie managerskie w obszarze bankowości przedsiębiorstw  i leasingu. W latach 2007-2010 był w PKO Banku Polskim Dyrektorem Departamentu Produktów MSP, w 2010 – 2014 pełnił funkcję prezesa zarządu PKO Leasing. W tym czasie uruchomił także działalność spółki zależnej – PKO Leasing Sverige AB w Szwecji. W latach 2014 – 2019, Paweł Pach był Dyrektorem Pionu Relacji z Klientami Korporacyjnymi w PKO Banku Polskim.

Kolejny rekord inwestycji w start-upy. Czy branża przekroczy 2 mld zł?

Analitycy są zgodni — rok 2020 był rekordowy pod względem inwestycji w młode spółki technologiczne. Krajowy rynek start-upów to kapitał na poziomie co najmniej 1,5 mld zł, a wyniki za grudzień wciąż poddawane są dokładnym szacunkom. Najśmielsze przewidywania mówią o przekroczeniu bezprecedensowych w skali kraju 2 mld zł. Jakie czynniki i branże mogą wpłynąć na taki wynik?

Autor: Łukasz Blichewicz — współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Assay, ekspert w zakresie rozwoju i finansowania spółek technologicznych.

Wzrost dzięki debiutantom?

Jak podaje redakcja Pulsu Biznesu, raporty PFR Ventures za rok 2020 nie obejmują m.in. ostatnich inwestycji funduszy zalążkowych (seed capital) Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a także danych z Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie zmienia to jednak faktu, że przekraczająca 1,5 mld zł skala inwestycji może poruszyć wyobraźnię niejednego pretendenta do wejścia na rynek venture capital. Nadal gromadzone są wyniki za ostatni kwartał ubiegłego roku, choć i aspekt niedoszacowania raportów rzuca nowe światło na sytuację start-upów w dobie covidu.

Najciekawszym aspektem raportów jest sama skala inwestycji w rodzime start-upy. Początkowo, wielu znawców tematu wróżyło daleko idącą stagnację branży, a nawet postępujący regres. Fakt, iż nadal nie zebrano wszystkich danych, może napawać optymizmem, a dotychczasowe wyniki najpewniej zostaną uzupełnione niemałym kapitałem pochodzącym z tzw. seed capital, czyli funduszy przeznaczonych dla firm na bardzo wczesnych etapach rozwoju (lub spółek bez konkretnego track record). Przewidywany wpływ na opublikowane już wyniki? Już teraz mówi się o prawdopodobnym przekroczeniu 2 mld zł.

Pandemiczne nadrabianie zaległości

Co jednak z pierwotnie pesymistycznymi diagnozami w kontekście m.in. wiosennego lockdownu? Drugi kwartał stanął pod znakiem wyraźnego znaku zapytania w kontekście inwestowania w krajowe start-upy. Ale właśnie wtedy też młode spółki otrzymały wsparcie na poziomie 169 mln zł. Tym samym kolejne miesiące upłynęły już w atmosferze nadrabiania strat, a chwilowe przeszkody nie przesądziły o kłopotach w działalności. Nie tylko w Polsce, ale i w skali światowego rynku, pandemia nie przeszkodziła w trendzie inwestowania w start-upy z branży technologicznej. Nic też nie wskazuje na to, aby taki stan rzeczy miał się zmienić

Sama pandemia przysłużyła się spółkom gamingowym (choć z pewnością do wzrostu zainteresowania niszą przyczyniła się również tegoroczna premiera Cyberpunka), a także e-commerce. Kto jeszcze? Badacze z Polskiego Funduszu Rozwoju wymieniają m.in. młode firmy z branży digital marketingowej, e-grocery, EdTech, usługi streamingowe oraz branżę medyczną. Ciekawą perspektywą dzielą się również specjaliści z Fundacji Startup Poland. Raport “Polskie Startupy 2020. COVID EDITION” potwierdza siłę krajowego sektora — aż 66 proc. młodych firm nie odczuło wpływu pandemii na swoją działalność, a czasami skorzystało w obliczu nowych realiów.

Nie pierwszy raz, mimo małego rynku

Szacowana skala inwestycji w krajowe start-upy za rok 2020 to kolejny z rzędu rekord zainteresowania branżą. W roku 2019 polski rynek oscylował w okolicach 1,266 mld zł, a rok wcześniej – 155,7 mln zł. Tak też ostatnie 2 lata działalności to przekroczenie magicznej granicy miliarda złotych na rynku VC. A najniższe wyniki? Najgorzej pod tym względem wypadał rok 2010 (16,9 mln) oraz 2012 (43,4 mln). Co ciekawe, największe zainteresowanie inwestowaniem w venture capital przed erą miliarda datuje się na rok… 2017! Wtedy też szacowana wartość inwestycji utrzymywała się na poziomie 214,8 mln zł.

Venture capital w polskich realiach jest wciąż relatywnie małym rynkiem. Dla porównania sztandarowy przykład rozwoju rodzimych start-upów — Izrael — tylko w II kwartale 2020 roku notował 2,455 mld dolarów (w analogicznym okresie 2019 roku — 2,2 mld dolarów). Drugi pod względem wartości VC rynek Europy — Niemcy — osiągnął poziom 5,7 mld dolarów za cały rok 2019 (wzrost o 49 proc. Względem roku 2018). Są to jednak czołowi gracze na globalnej scenie startupowej, choć polski rynek ma jeszcze wiele do zaoferowania zarówno w kontekście Zachodu, jak i regionu środkowo-wschodniego.

Wyniki za rok 2020 faktycznie napawają optymizmem, a inwestowanie w start-upy na naszych oczach staje się integralną częścią krajowej kultury biznesowej. Nadal wysoko poprzeczkę stawiają spółki zachodnie, chociaż i w tym aspekcie rodzime firmy powinny czuć się zmotywowane do dalszego rozwoju. Coraz bliżej nam do rynków zza Odry niż wciąż raczkujących poczynań wschodu i południa. Czy stać nas na kolejne rekordy? Tę kwestię najpewniej rozstrzygnie tempo walki z pandemią.

Australijskie sądownictwo online w dobie pandemii. Czy prawo na antypodach jest “odporne” na COVID-19?

O sytuacji prawnej w Australii w dobie koronawirusa rozmawiamy z Iwoną Pruszyńską — radczynią prawną z kancelarii CAP Lawyers Australian Polish Legal Services; partnerką w Concordia Kancelaria Radców Prawnych Pruszyńska Prochowska; członkinią Stowarzyszenia Prawniczego Nowej Południowej Walii.

Australijskie sądownictwo online w dobie pandemii. Czy prawo na antypodach jest “odporne” na COVID-19?

COVID-19 pokazał nam, prawnikom, w którym kierunku należy podążać — podkreśla mecenas Iwona Pruszyńska, prawniczka z kancelarii CAP Lawyers Australian Polish Legal Services.

Ostry lockdown na terenie stanu Wiktoria, terminowo zamknięte osiedla w zachodniej części Melbourne. W wakacje Australia postawiła na wyraźne obostrzenia sanitarne. Jak koronawirus odbił się na pracy prawników?

Stan pandemii ogłoszono w Australii w połowie marca 2020 r. Przejście wymiaru sądownictwa na działanie w systemie online zajęło dwa tygodnie. Było to możliwe dzięki temu, że już od dawna pewne aspekty prowadzenia rozpraw, składania dokumentów, pozwów, pism procesowych były dla uczestników postępowania sądowego dostępne w formie elektronicznej.

Największym novum wymuszonym przez pandemię jest prowadzenie rozpraw sądowych w formie online. Odbywają się one na Zoomie. W sprawach cywilnych nie ma ograniczeń prawnych co do prowadzenia rozprawy w takim kształcie. Jedynie postępowania karne są na chwilę obecną odroczone, ponieważ wymagają osobistego stawiennictwa zarówno oskarżonego, jak i ławy przysięgłych, czy świadków.

Pewne procedury zostały też na potrzeby pandemii uproszczone. Myślę tu np. o możliwości składania pozwów w formie niepoświadczonych za zgodność z oryginałem kopii i dosłanie oryginałów później, przyjmowanie przysięgi online, czy podpisywanie dokumentów przed notariuszem również w ramach spotkania na Zoomie.

Jeśli chodzi o pracę pozostałych prawniczych grup zawodowych, tj. radców prawnych i adwokatów, wirtualne kancelarie nie są jakąś specjalną nowością. Od pewnego czasu coraz większa liczba praktykujących prawników decyduje się wprowadzić do swojej oferty usługi online. Pandemia przysłużyła się rozwojowi tego sektora usług prawniczych.

Ciekawe rozwiązania zastosowano w przypadku obsługi sądowej. Oficjalne witryny poszczególnych jednostek informowały o możliwości przesyłania wszystkich dokumentów online, a przesłuchania mogą odbywać się w formie wideokonferencji. Czy takie metody nie odbijają się na jakości materiałów dowodowych.

Nie. Obowiązują nas przepisy proceduralne, które dyktują, jak ma wyglądać dokument składany online oraz jaki konkretny system komputerowy musimy posiadać, żeby móc składać materiały dowodowe w ten sposób. Systemy elektroniczne stworzone specjalnie do tych celów posiadają wymagane certyfikacje oraz zabezpieczenia bezpieczeństwa i prawidłowości składanych dokumentów. Ponadto, każdy dokument złożony elektronicznie musi być na jakimś etapie postępowania również „doniesiony” do sądu w oryginale.

Na obsługę zdalną postawił także Victorian Civil and Administrative Tribunal (VCAT). W sytuacji, gdy osoba zainteresowana ma wątpliwości co do swojego sprzętu domowego, może skontaktować się z jednostką i otrzymać wsparcie techniczne. W jakim stopniu realnie sądy są w stanie pomóc interesantom?

Rozumiem, że pyta Pani o pracę tego konkretnego Trybunału. Trybunał nie jest sądem, to organ quasi administracyjny. Co do zasady, Trybunały powoływane są do postępowań rozjemczych pomiędzy stronami na tle prawa administracyjnego. Nie znam tego konkretnego Trybunału. Praktykuję w stanie Nowej Południowej Walii. Natomiast przypuszczam, że na wniosek strony Trybunał może powołać eksperta, który oceni wysokość, czy specyfikę szkody na potrzeby danego postępowania. Nie sądzę natomiast żeby świadczył usługi stricte naprawcze.

Jak w takiej rzeczywistości pracy z “sądem online” odnajdują się mieszkańcy prowincji? Poza dużymi aglomeracjami dostęp do szybkiej sieci może być wyraźnie utrudniony.

Australia, ze względu na ogromne odległości pomiędzy głównymi miastami (minimum 900 km z jednego miasta do drugiego) oraz obszary pustynne na przeważającym obszarze kraju, jest pionierem w łączności telekomunikacyjnej. Już od czasów II wojny światowej dzieci z odległych farm owczych, czy obszarów pustynnych uczyły się zdalnie. To tutaj powstała pierwsza na świecie „latająca szkoła”, „latający doktor”, a nawet „latające usługi sprzątające”. Tak więc społeczeństwo australijskie jest za pan brat z elektronicznym, czy telegraficznym sposobem załatwiania spraw urzędowych.

Mieszkańcy prowincji mają dwie opcje. Pierwsza: wynajmują prawnika, który reprezentuje go przed sądem, w związku z tym ich fizyczna obecność w sądzie nie jest wymagana. Druga: korzystanie z sędziów pokoju. Jeśli w danej miejscowości nie ma ani jednego prawnika, drobne sprawy takie jak poświadczenie podpisu, złożenie pisemnego zeznania pod przysięgą, czy spisanie testamentu może się odbyć przed sędzią pokoju. Są to osoby zaufania publicznego, które nie muszą być prawnikami.

A seniorzy?

Seniorzy są pełnoprawną częścią społeczeństwa i korzystają z udogodnień internetowych w taki sam sposób jak każdy inny. W trakcie pandemii mogą łączyć się na rozprawę z domu.

Co ważne, Australijczycy nie reprezentują się w sądzie samodzielnie. Nie ma takiej kultury ani zwyczajów. Do wszelkich czynności prawnych zatrudniani są prawnicy. Jeśli senior ma coś do załatwienia w sądzie, zwykle robi to za niego jego prawnik.

Jeśli natomiast pyta Pani o takie usługi, jak udział tłumacza na rozprawie, czy osoby wspierającej (z racji wieku, uczestnik postępowania, który nie dosłyszy, niedowidzi, potrzebuje pomocy przy siadaniu lub wstawaniu, może poprosić o obecność na rozprawie osoby wspierającej). Oczywiście sąd zabezpiecza te potrzeby, jeśli uzna, że roszczenie o ich zapewnienie jest racjonalne i uzasadnione.

Jak na ten moment Australijczycy oceniają pracę sądów?

Bardzo dobrze.

Czy Pani zdaniem rozwiązania przewidziane na okres pandemii mają potencjał na przyszłe działania australijskich sądów już po covidzie?

Na pewno większość procedur wprowadzonych w okresie kwarantanny, takich jak rozprawy online, przesłuchanie świadków, spotkania prawników stron z sędzią poza rozprawą, spotkania mediacyjne, doskonale się sprawdziły. Australijski system prawny, w tym system sądownictwa, opiera się na zasadzie sprawiedliwości i słuszności społecznej. Organy państwa mają ponadto obowiązek działać w jak najlepszej wierze dla obywatela i tak, żeby zaspokajać jego potrzeby. COVID-19 pokazał nam, prawnikom, w którym kierunku należy podążać.

 

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...