.
Strona główna Blog Strona 169

Provema podpisuje umowę z cateringiem dietetycznym Kukuła Healthy Food. Dostawca ze wzrostem mimo pandemii

Rynek diety pudełkowej ma coraz większy udział w segmencie spożywczym oraz na rynku e-commerce. W realizacji potencjału branży ma swój udział również zespół fintechu Provema, który inauguruje działanie systemu LoanByLink wraz z cateringiem Kukuła Healthy Food. Pomimo pandemii, w 2020 roku dostawca odnotował 18 mln zł przychodu, a obecnie planuje rozbudowę hali produkcyjnej.

Catering stawia na innowacje

Dzięki systemowi LoanByLink spółki Provema, Kukuła Healthy Food jako pierwszy w kraju catering rusza z możliwością płatności ratalnej. To kolejny przykład uniwersalnego wykorzystania algorytmów fintechu, który wcześniej był wykorzystywany m.in. w określaniu ryzyka kredytowego, czy sprawnego przekształcania witryny internetowej w pełnoprawny sklep e-commerce. Teraz LoanByLink staje się integralną częścią branży cateringowej, która dzięki takim rozwiązaniom może jeszcze sprawniej udoskonalać jakość swoich usług.

– Catering dietetyczny pomimo pandemii nadal znajduje się w czołówce najszybciej rozwijających się branż w Polsce, ale wiosenny i jesienny lockdown najprawdopodobniej przyspieszą konsolidację branży. Nawet duże spółki rozglądają się za inwestorami lub planują sprzedaż, natomiast wiele lokalnych firm, które dostarczały po ok. 50-100 zestawów dziennie już zniknęło z rynku. Z drugiej strony, ze względu na niski próg wejścia wciąż pojawiają się nowi dostawcy. Według mnie aktualnie stabilną sytuację mają jedynie te firmy, które z rozwagą inwestowały w rozwój – wyjaśnia Jakub Kukuła, pomysłodawca i założyciel firmy Kukuła Healthy Food.

AI w branży cateringowej

Współpraca spółki Provema i cateringu Kukuła Healthy Food obejmuje także automatyzację systemu zamówień i dystrybucji zestawów, co w znacznym stopniu usprawnia cały proces obsługi abonentów. Ponadto, algorytmy sztucznej inteligencji mają znaleźć swoje odzwierciedlenie w zapowiadanym przez firmy projekcie wspólnej aplikacji do zamawiania diety pudełkowej. Już teraz pomysłodawcy rozwiązania mówią o rewolucji na skalę całej branży cateringowej.

– W 2020 roku zanotowaliśmy wzrost sprzedaży na poziomie 80 proc. w porównaniu do 2019 roku przy inwestycji ok. 1 mln zł. Oprócz modernizacji produkcji, logistyki i systemu obsługi klienta, znacznie powiększyliśmy obszar dostaw. Na tę chwilę zamówienia dowozimy już do ponad 1100 miejscowości w całej Polsce, a nasze menu rozszerzyliśmy o 5 nowych programów dietetycznych. Wrzesień, październik i listopad były dla nas rekordowe pod względem sprzedaży w 2020 roku. Ostrożnie, ale z optymizmem patrzymy w przyszłość – podsumowuje Jakub Kukuła, pomysłodawca i założyciel firmy Kukuła Healthy Food.

 

Zakładać, czy nie zakładać? Pandemia nie wpłynęła na entuzjazm młodych start-upów

Na pierwszy rzut oka lockdown nie jest wymarzonym anturażem w chwili zakładania nowego biznesu. Czy koronawirus faktycznie przekreślił plany młodych przedsiębiorców? I tak, i nie. Tegoroczna statystyka diametralnie nie odbiega od wyników za rok 2019, a tylko ten jeden rodzaj działalności odnotował znaczące spadki. Zapał nie ominął również inwestorów.

Autor: Łukasz Blichewicz – współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Assay, ekspert w zakresie rozwoju i finansowania spółek technologicznych

Nic osobistego

Według Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG) koronawirus wyraźnie odbił się na kondycji indywidualnych działalności gospodarczych. W 2020 roku na funkcjonowanie w modelu jednoosobowego przedsiębiorstwa postawiło 263,6 tys. osób, czyli prawie 14 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Ile takich form zadebiutowało w 2019 roku? Dokładnie 305,9 tys., więc rynek mógł znacząco odczuć braki najczęściej wśród specjalistów na tzw. B2B. Co więcej, pokłosie pandemii to nie tylko rekordy na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Wskaźnik za rok 2020 to także spadek rzędu 18,4 proc. w stosunku do roku 2018, kiedy to na jednoosobową działalność zdecydowało się 323,1 tys. osób. Czy na tym koniec tendencji spadkowej? Niekoniecznie. Koronawirus zaserwował rynkowi najniższy wskaźnik indywidualnej formy działalności od ponad dekady.

Kto rejestrował jednoosobową działalność w dobie pandemii? Na coraz popularniejszy model B2B decydowali się przede wszystkim pracownicy “wypychani” z innych form zatrudnienia. Specjaliści, którzy cieszyli się umową o pracę i relatywnie dużym popytem na ich usługi z reguły przekładali plany o działalności na własny rachunek. Co jednak z młodymi spółkami? Diametralnie inne nastroje panowały wśród startupowców.

Dobry moment na start?

Jak wynika ze sprawozdań Krajowego Rejestru Sądowego, koronawirus znacząco nie wpłynął na plany spółek. W 2020 roku zarejestrowano 47,2 tys. podmiotów, a więc niewiele mniej, niż w poprzednim sezonie (w roku 2019 — 48,1 tys.). Co więcej, okres pandemii nie przekreślił dotychczasowego trendu na zakładanie nowych biznesów. Ostatnie wyniki zdetronizowały m.in. wskaźnik za rok 2018 (45,1 tys. spółek), czy 2017 (46,5 tys. spółek). Rekord z kolei padł 5 lat temu. W 2016 roku przedsiębiorcy przyczynili się do rejestracji 51,1 tys. podmiotów, czyli o około 3 tys. spółek więcej, niż w okresie lockdownu i obostrzeń sanitarnych. Według analityków dużym zainteresowaniem w dobie koronawirusa cieszyły się tzw. spółki specjalnego przeznaczenia, znane również jako spółki celowe. Tytułowy cel? Głównie usługi doradcze i profesjonalne.

Jeśli chodzi o konkretne nisze, które zagospodarowywały młode spółki, wyróżniają się przede wszystkim działalności profesjonalne, naukowe oraz techniczne. Z tego segmentu łącznie zarejestrowano 7,7 tys. nowych podmiotów. Do tej pory pierwszym miejscem na podium cieszył się handel, który w okresie koronawirusa zajął drugą pozycję z wynikiem 7,6 tys. spółek. Stawkę zamyka budownictwo — 6,7 tys. zarejestrowanych działalności.

Działać pomimo kryzysu

Co ciekawe, nisze, które najbardziej straciły na lockdownie i wciąż znaczących obostrzeniach, całkowicie nie zrezygnowały z nowych projektów. Takim przykładem jest chociażby branża transportowa, która w roku 2020 zyskała około 3 tys. całkowicie nowych spółek. Podobne ruchy odnotowano w przypadku hotelarstwa i gastronomii — w sektorze przedsiębiorcy zainaugurowali działalność blisko 2 tys. podmiotów. Główne ośrodki krajowego biznesu? Wciąż silna Warszawa z wynikiem 12,1 tys. nowych spółek, a następnie… długo nic. Drugie miejsce z wynikiem 2,7 tys. podmiotów zajął Wrocław. Trzecia lokata należy do Krakowa z bardzo zbliżonym wynikiem na poziomie 2,6 tys.

Młode spółki pomimo kryzysu nadal próbują swoich sił na wciąż niepewnym rynku. Czy słusznie? O ile branże dotknięte największą liczbą obostrzeń muszą się mierzyć ze sporym wyzwaniem, to sporo nadziei dają nastroje giełdowe. Szczególnie start-upy opierające swoją działalność na venture capital nawet w dobie pandemii mogą spać spokojnie.

Giełda z umiarkowanym optymizmem

Według raportu “Barometr branży Private Equity i Venture Capital” aż 90 proc. krajowych funduszy aktywnych pozytywnie ocenia swoją kondycję. Badania pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Inwestorów Kapitałowych wskazują, że 21 proc. funduszy spodziewa się zwrotów z inwestycji realizowanych w najbardziej ryzykownych momentach pandemii. Pozytywnie nastraja również prognoza blisko 50 proc. funduszy, które liczą na zwroty porównywalne z rokiem 2019. Nieco gorzej sytuację ocenia około 30 proc. podmiotów mówiących o mniejszych zyskach niż w poprzednim sezonie. Czy koniec końców pandemia wpłynęła na decyzje samych inwestorów? W dużej części przypadków — nie. Relatywnie duża liczba funduszy, bo 46 proc. deklaruje, że koronawirus nie zmienił dotychczasowych strategii.

Jakie branże dominowały w poszczególnych grupach kapitałowych? Obecnie fundusze private equity stawiają na IT, retail, e-commerce i healthcare, co stanowi przedłużenie strategii z roku 2020. W przypadku venture capital również brak zaskoczeń — inwestorzy wciąż interesują się start-upami gamingowymi, sztuczną inteligencją, a także rozwiązaniami PII, czyli sektorem personal data.

Zarówno inwestorzy, jak i start-upy (szczególnie z branży technologicznej) wydają się wychodzić z pandemii obronną ręką. Ciekawym zjawiskiem jest także zakładanie działalności w branżach najciężej dotkniętych obostrzeniami, czyli hotelarstwie i gastronomii. Takie ruchy nie zawsze oznaczają realną obsługę klientów, a stopniową rozbudowę infrastruktury z myślą o kolejnym sezonie. Odwaga? Raczej nie. W tym sektorze prawdopodobnie w grę wchodzi staranne przygotowanie gruntu pod rynek postpandemiczny. Co wtedy? Szybka nauka ze szkoły start-upów, czyli jak najszybsze wdrażanie innowacji.

Dieta dla seniora nie tylko w Dniu Babci i Dziadka

Obniżony metabolizm, osłabienie organizmu, ryzyko schorzeń i niedoborów — głównie z tymi wyzwaniami każdego dnia mierzą się seniorzy, którzy bardzo często nie mogą sobie pozwolić na zbilansowaną dietę. Powody? M.in. przyzwyczajenia, ograniczony dostęp do najpotrzebniejszych produktów, a także brak wiedzy o możliwościach, jakie serwuje nam sam rynek. W tym miejscu pojawia się szansa dla nas — osób, które chcą realnie pomóc najbliższym.

Dieta pudełkowa bije rekordy. Czy trend ominął seniorów?

Według danych platformy Dietly, tylko w roku 2019 zrealizowano około 20 mln dostaw cateringowych. Jak na stosunkowo młody i nadal rozwijający się rynek — w kraju działa około 500 wyspecjalizowanych firm — liczby robią niemałe wrażenie. Kto najczęściej stawia na dietę pudełkową? Tutaj nie ma reguły. Często są to zarówno osoby młode, elastyczne, jak i pracownicy etatowi po czterdziestce, czy pięćdziesiątce. O ile panowie z reguły stawiają na pakiety sportowe, panie decydują się na bardzo konkretne diety wspierające. Co jednak z seniorami?

Wśród 20 mln dostaw za rok 2019 (wzrost sprzedaży o 5-7 mln w stosunku do roku 2018) nie wyróżniono konkretnych grup wiekowych. Jedno jest jednak pewne – 20 tys. dostarczanych zestawów dziennie tylko na terenie Warszawy (statystyki za rok 2018) to liczba najczęściej napędzana przez pracowników korporacji. W skład największych koncernów wchodzi relatywnie spora liczba pracowników z długim stażem (są to m.in. członkowie zarządów, prezesi, czy managerowie wyższego szczebla). Właśnie ta grupa ze względu na specyficzny rytm pracy — decyduje się na regularny catering. Jak sytuacja wygląda z osobami na emeryturach oraz spoza świata wielkiego biznesu?

Nie trzeba być prezesem. Seniorzy powinni postawić na catering

Dieta pudełkowa nie musi być wydatkiem rzędu kilkuset złotych za pakiet pięciu posiłków. Faktem jest, że ceny są bardzo zróżnicowane, co nie szufladkuje cateringu, jako dobra dla wybitnie sytuowanych. W skład kosztów zestawu wchodzi m.in. staranna organizacja menu, wcześniejsza obróbka produktów, specjalne opakowania, a także dostawa, ale i wielkość zamówienia (najczęściej podawana w kcal). Ceny za dzień cateringu zaczynają się nawet od 22 zł. Czy tylko kwestie ekonomiczne przemawiają na korzyść seniorów?

Dużą zaletą cateringów jest wygoda odbioru. Często już o 6:00, a nawet 5:00 kurierzy zostawiają pod drzwiami zestaw na cały dzień. Biorąc pod uwagę rytm dobowy statystycznego seniora, nie są to wcale pory bardzo wczesne. Przepis na odzyskanie satysfakcji seniora z własnej diety? Regularność. Niestety, duża część osób starszych do tej kwestii nie przywiązuje większej uwagi, co sygnalizują sami dostawcy, m.in. Adam Adamski z cateringu Fit Malina.

Mało, ale regularnie. Eksperci o diecie dla seniora

Coraz częściej głos w dyskusji o diecie dla seniora zabierają właściciele firm cateringowych. Znawcy tematu podkreślają, że w przypadku osób starszych to dzieci oraz wnuki zachęcają do wypróbowania pakietów dietetycznych, powołując się nie tylko na kwestie finansowe, czy wygodę, ale i duże doświadczenie dostawców. Szczególnie w tak trudnym czasie, jakim jest pandemia koronawirusa, inicjatywę w zapewnieniu zbilansowanej diety seniorom wykazują właśnie młodzi.

– Bardzo dużo osób w naszym wieku, ludzi młodych, dzwoniło, aby zamówić catering dla swoich rodziców. Przy współpracy z dietetykami i naszymi klientami ustaliliśmy optymalny zestaw, który w tej chwili oferujemy właśnie osobom starszym. […] Dieta powinna być odpowiednio zbilansowana: musi dostarczać odpowiednie witaminy, minerały, wzmacniać kości, uzupełniać żelazo. Podstawą jest racjonalne żywienie w małych porcjach — mówił w rozmowie z redakcją Pytania na Śniadanie Adam Adamski, były mistrz Polski w kulturystyce i założyciel cateringu dietetycznego Fit Malina.

Catering dietetyczny to dla wielu seniorów punkt zwrotny w staraniach o lepsze samopoczucie. Szczególnie w kontekście nadchodzącego Dnia Babci oraz Dnia Dziadka zadbajmy o osoby starsze, oraz szukajmy alternatyw względem typowych życzeń i upominków. Miejmy nadzieję, że rok 2021 będzie dla naszych najbliższych czasem wielkich zmian — również na polu zdrowia i zbilansowanej diety.

Piotr Stobiński Generalnym Menedżerem w Kia Motors Polska, zarządza Działem Handlowym

Z dniem 18 stycznia 2021 roku Piotr Stobiński awansował w strukturach firmy Kia Motors Polska na stanowisko Generalnego Menedżera Działu Handlowego. Na nowym stanowisku odpowiedzialny będzie za całokształt działań sprzedażowych, strategię cenową i produktową, a także – zgodnie z „Planem S” firmy Kia – wdrażanie nowych rozwiązań z zakresu mobilności, elektryfikacji, cyfryzacji i automatyki.

Piotr Stobiński z branżą motoryzacyjną jest związany od ponad 24 lat. W Kia Motors Polska pracuje od roku 1998. Doświadczenie zdobywał na różnych stanowiskach w dziale sprzedaży i marketingu. Od 2009 roku był Menedżerem Działu Produktu. Odpowiadał między innymi za definiowanie strategii produktowej marki, długoterminową strategię cenową, planowanie oraz koordynowanie dochodowości produktów oraz planowanie produkcji. Z sukcesem wprowadził na polski rynek ponad dwadzieścia nowych modeli Kia.

Piotr Stobiński ma 45 lat, żonę oraz dwoje dzieci. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Warszawie im Leona Koźmińskiego, gdzie studiował na wydziale Ekonomii i Zarządzania.

„Jestem związany z marką Kia od początku mojej zawodowej kariery. Czuję się współtwórcą gigantycznego sukcesu naszej marki. Przez ostatnie 23 lata sprzedaż Kii urosła ponad pięciokrotnie, a gama modelowa dwukrotnie. Kia z blisko 6-cio procentowym udziałem w rynku jest obecnie czwartą najchętniej wybieraną przez klientów marką samochodów osobowych w Polsce. Cieszę się, że będę kierował Działem Handlowym w tak dynamicznie rozwijającej się firmie. Wraz ze swoim zespołem będę mógł teraz pracować nad kolejnym sukcesem i zwiększeniem tempa rozwoju marki Kia w naszym kraju”.

Wysokie zarobki w e-commerce pomimo pandemii. Czy specjaliści od handlu w internecie prześcigną programistów?

Boom na profesje związane z usługami internetowymi i IT nie słabnie, choć zwyczajowo to programiści cieszyli się hegemonią w sektorze. W pewnym stopniu rozkład sił zmieniła pandemia i statystycznie to specjaliści ds. e-commerce mogą być pretendentami do zajęcia czołowego miejsca na online’owym podium.

Autor: Bartosz Tomczyk — przewodniczący Rady Nadzorczej polskiego fintechu Provema.

Bez kryzysu w dobie kryzysu

Dane opublikowane przez redakcję portalu Wirtualnemedia.pl jednoznacznie wskazują na umacniający się trend wyspecjalizowanych pracowników branży e-commerce. Aż 39 proc. zatrudnionych w sektorze handlu internetowego i digital marketingu deklaruje, że ich pensje wzrosły wraz z przyjściem rzeczywistości covidowej. Identyczny poziom zarobków, a więc brak podwyżek, ale i brak cięć odczuło 29 proc. badanych specjalistów w firmach e-commerce oraz marketingu online. Nieco mniej szczęścia miało 32 proc. respondentów, którzy doświadczyli pewnych wahań przy okazji miesięcznej wypłaty.

Pomimo tak wyrównanych statystyk, trend na wzrosty wynagrodzeń m.in. w sektorze e-commerce powoli staje się faktem. Według analityków, którzy na łamach portalu Wirtualnemedia.pl przybliżają również niezachwianą pozycję branży IT, w ciągu ostatnich miesięcy aż 90 proc. chętnych na stanowiska związane z handlem internetowym zostało zaproszonych na rozmowy rekrutacyjne. Co więcej, rok 2021 to także spora szansa dla specjalistów z zakresu CRM, marketing automation, programmaticu oraz analityki danych digitalowych.

Powyżej średniej i z dużym potencjałem

Na jakie zarobki mogą liczyć specjaliści z branży e-commerce? Najlepiej sytuują się etatowcy na stanowisku CRM Manager z najczęściej proponowaną przez rekruterów stawką 15,5 tys. zł. Minimalne wynagrodzenie z kolei oscyluje w okolicach 10 tys., jednak rekordziści inkasują nawet 22 tys. Na drugim miejscu sytuują się Digital Managers z najczęściej oferowaną stawką 12 tys. zł. Statystycznie najniższy pułap w tej kategorii obejmuje granicę 10 tys. zł, a najwyższy – 13 tys. zł. Skromniej zarobki rozkładają się w przypadku E-commerce Specialists, którzy często mogą liczyć na 7 tys. zł, minimalnie – 6 tys. zł, a krańcowo – 10,5 tys. zł.

Nie jest tajemnicą, że pandemia przyspieszyła rozwój e-commerce, a do obsługi dedykowanych platform rekruterzy najczęściej szukają osób z czteroletnim doświadczeniem. Jak równolegle wypadają programiści? Obie branże są ze sobą na tyle sprzężone, że jeden sektor będzie kreował popyt na drugi w sposób nierozerwalny przynajmniej do roku 2030. Dlaczego kolejna dekada będzie decydująca? Według Komisji Europejskiej w całej UE proces zapełniania wakatów będzie trwał co najmniej 10 lat, a w przypadku samej Polski — nawet dłużej, biorąc pod uwagę ryzyko wyjazdu krajowych specjalistów na Zachód. Czy tylko braki kadrowe będą napędzać sektor e-commerce? Stronniczą symbiozę (z przewagą dla programistów) IT z e-handlem są w stanie ukrócić algorytmy.

As w rękawie e-commerce’u

Analitycy z Komisji Europejskiej oraz krajowi obserwatorzy rynku są zgodni — platformy e-commerce potrzebują fachowej obsługi technicznej. Czy istnieje jakikolwiek sposób rozbicia symbiozy między IT a handlem internetowym? W pewnym stopniu — tak. Odpowiedzią mogą być algorytmy sztucznej inteligencji, chociaż i do ich obsługi potrzebny jest wykwalifikowany zespół specjalistów — mniejszy, bardziej skoncentrowany na konkretne kompetencje, ale nadal — zespół IT. Jednakże, dla pojedynczego przedsiębiorcy z sektora e-commerce gotowe narzędzia oparte na AI mogą ograniczyć potrzebę zatrudniania programistów lub outsourcowania takich usług.

Przykładem technologii opartej na algorytmach, która w dużym stopniu ułatwiłaby życie branży e-commerce, jest system LoanByLink. Automatyzacja budowy sklepu internetowego, prostota sprzedaży w systemie ratalnym, szybka rejestracja usługi… Takie rozwiązania znacząco skracają drogę od pomysłu do realizacji biznesu internetowego oraz napędzają popyt na wykwalifikowanych specjalistów ds. e-commerce, którzy nie muszą zaznajamiać się z niuansami języków programowania. Oczywiście, programiści nadal będą wieść prym na rynku pracy, jednak nie powinniśmy traktować ich jak branżowego hegemona w kwestii zarobków, czy zapotrzebowania.

We współczesnej gospodarce, której nieobce są pojęcia sharing-economy, automation-economy, czy attention-economy nic nie jest pewne — w tym — ciągły popyt na programistów. W dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości nie można brać niczego za pewnik (potwierdzą to m.in. humaniści, którym już od dawna wróżono zapaść na rynku pracy). Podobnie jest ze specjalistami e-commerce. Profesja, która jeszcze dekadę temu ledwie raczkowała, teraz staje się pełnoprawną częścią krajowego rynku pracy — i to ze sporą szansą na znaczące odbicie.

 

 

Nowe standardy w rachunkowości funduszów inwestycyjnych

Minister Finansów Funduszy i Polityki Regionalnej w dniu 31.12.2020 roku ogłosił w Dzienniku Ustaw Poz. 2436 , rozporządzenie zmieniające między innymi zasady wyceny instrumentów finansowych przez fundusze inwestycyjne, które weszło w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku. Wprowadza ono sposób dokonywania wycen zbieżny z obowiązującym w Międzynarodowych Standardach Rachunkowości (MSR/MSSF). Najważniejszą zmianą pod kątem wyceny aktywów jest zmiana sposobu wyznaczania wartości godziwej, zmiana definicji aktywnego rynku oraz ograniczenie zastosowania metody skorygowanej ceny nabycia.

Autor: Benedykt Wiśniewski, Partner Zarządzający, Członek Zarządu MGW CCG

Do tej pory fundusze najczęściej wyceniały swoje aktywa dłużne (obligacje oraz pożyczki) metodą skorygowanej ceny nabycia, która z założenia nie uwzględnia zmiany ryzyka niewypłacalności emitenta w trakcie czasu trwania instrumentu. W ostatnim czasie problem nabrał na aktualności w związku z licznymi przypadkami defaultów na rynku obligacji korporacyjnych i rożnych podejść do odpisów stosowanych przez poszczególne Fundusze Inwestycyjne.

Według Ustawy o rachunkowości, za wartość godziwą przyjmuje się kwotę, za jaką dany składnik aktywów mógłby zostać wymieniony, a zobowiązanie uregulowane na warunkach transakcji rynkowej, pomiędzy zainteresowanymi, dobrze poinformowanymi i niepowiązanymi ze sobą stronami. Oznacza to, że z punktu widzenia zarządzającego, najbardziej pożądana jest sytuacja, gdy instrument (np. obligacja) jest notowany na aktywnym rynku, choć z uwagi na jego płynność w Polsce dotyczy niewielkiej liczby aktywów.

Zgodnie ze starą definicją aktywny rynek powinien spełniać następujące kryteria: instrumenty będące przedmiotem obrotu powinny być jednorodne, w każdym czasie powinni występować zainteresowani nabywcy i sprzedawcy, a ceny powinny być podawane do publicznej wiadomości. Według nowej, aktualnej definicji, aktywny rynek, to rynek, na którym transakcje dotyczące danego składnika aktywów lub zobowiązania odbywają się z dostateczną częstotliwością i mają dostateczny wolumen, aby dostarczać bieżących informacji na temat cen tego składnika aktywów lub zobowiązania. Inaczej mówiąc, cena instrumentu finansowego ukształtowana w obrocie rynkowym powinna być uznana za godziwą wyłącznie w sytuacji, w której jest to uzasadnione przez częstotliwość i wolumen obrotu.

Problem polega na tym, że trzeba wziąć pod uwagę sytuację, gdy wyceniane instrumenty finansowe lub zobowiązania nie są notowane na aktywnych rynkach lub aktywa nie są wystarczająco płynne. Dlatego według nowych przepisów za wartość godziwą można uznać:

  • cenę z aktywnego rynku;
  • w przypadku jej braku, cenę otrzymaną przy zastosowaniu modelu wyceny, gdzie wszystkie znaczące dane wejściowe są obserwowalne w sposób bezpośredni lub pośredni;
  • w przypadku ich braku – wartość ustaloną za pomocą modeli wyceny opartych o dane nieobserwowalne, w takim przypadku w maksymalnym zakresie należy wykorzystywać dane obserwowalne a w minimalnym zakresie dane nieobserwowalne.

Wycena na podstawie danych obserwowalnych uwzględnia między innymi: ceny podobnych aktywów lub zobowiązań pochodzących z rynku, który w rozumieniu przepisów jest aktywny, ceny identycznych lub podobnych aktywów z rynku, który nie jest aktywny, dane wejściowe do modelu, w szczególności: stopy procentowe i krzywe dochodowości obserwowalne we wspólnie notowanych przedziałach, zakładaną zmienność czy spread kredytowy.

Z kolei dane nieobserwowalne to wszystkie inne dane wejściowe opracowane przy użyciu wiarygodnych informacji dostępnych w danych okolicznościach, które spełniają cel wyceny wartości godziwej (np. sprawozdania finansowe, dane księgowe).

Wycena metodą skorygowanej ceny nabycia będzie cały czas dopuszczalna w przypadku aktywów i zobowiązań, których pierwotny termin zapadalności nie przekracza 92 dni i termin ten nie ulegał wydłużeniu. Powyższe nie dotyczy sytuacji, gdy aktywa podlegają operacjom objęcia papierów wartościowych kolejnej emisji powiązanych z umorzeniem posiadanych przez fundusz papierów wcześniejszej emisji.

Rozporządzenie wskazuje, iż fundusz inwestycyjny jest zobowiązany zawrzeć stosowane metody wyceny w dokumentacji, o której mowa w art. 10 ustawy o rachunkowości. Dotyczy to między innymi: metod wycen stosowanych przy każdym rodzaju aktywów, modeli wyceny i ich głównych cech, powodów wyboru i uzasadnienia ich stosowania, częstotliwości dokonywania przeglądu poszczególnych wycen aktywów niebędących przedmiotem obrotu na aktywnym rynku i częstotliwości i zasad przeglądu danych wejściowych wykorzystywanych w modelach. Opis technik wyceny oraz zakres stosowanych danych obserwowalnych i nieobserwowalnych muszą być ujawnione w informacji dodatkowej do sprawozdania finansowego.

Omawiane przepisy będą mieć zastosowanie po raz pierwszy do sprawozdań finansowych sporządzanych za rok obrotowy rozpoczynający się po 31 grudnia 2020 roku, oznacza to w praktyce, że pierwsze wyceny pojawią się w sprawozdaniach za I półrocze 2021 roku.

W praktyce nowe przepisy oznaczają, że do wyceny instrumentów finansowych (głównie obligacji, ale i akcji, pakietów wierzytelności czy pożyczek) należy podejść według określonej hierarchii.

Na poziomie pierwszym hierarchii wartości – wyceniane są płynne akcje i obligacje na podstawie notowań rynkowych, pobieranych z aktywnego rynku.

Na poziomie drugim, w naszej ocenie, należy podzielić emitentów na posiadających rating i tych którzy ratingu nadanego przez uznane agencje ratingowe nie posiadają. W przypadku Spółki nieposiadającej ratingu można samodzielnie obliczyć i taki rating nadać (MGW bazuje na uznanych metodologiach). W przypadku Spółki o ratingu inwestycyjnym wyceny można dokonywać metodą skorygowanej ceny nabycia, ale przy użyciu rynkowej stopy dyskontowej. Wyznaczana jest ona między innymi przez uwzględnienie takich cech jak: duracja, istnienie zabezpieczenia, rating emitenta, rodzaj obligacji, branża i położenie geograficzne emitenta.

W przypadku emitenta o niskim ratingu (spekulacyjnym) lub będącego w defaulcie, wycena jest dokonywana modelem utraty wartości. Pod uwagę należy brać te same kryteria, co w przypadku emitentów o wysokiej wiarygodności, jednak w przypadku każdego z przepływów należy wziąć pod uwagę ryzyko niewypłacalności (zależne głównie od ratingu i zabezpieczenia, obliczając oczekiwaną stratę dla każdego z przepływów). Odnosząc się zaś do wyceny akcji możemy zastosować wycenę modelem (porównawczą), opartą o dane obserwowalne.

Na poziomie trzecim wycenia się aktywa, dla których nie można zastosować metod z poziomu pierwszego i drugiego. Wtedy wycena powinna mieć charakter kompleksowy, na przykład poprzez stworzenie modelu zdyskontowanych przepływów pieniężnych uwzględniającego prawdopodobne scenariusze spłaty. Należy wtedy wziąć pod uwagę czy: emitent jest wypłacalny i posiada płynność umożliwiającą obsługę długu, czy jego sytuacja rokuje poprawę, czy też należy zakładać egzekucję z zabezpieczeń. Odpowiedni model również jest budowany na potrzeby wyceny akcji (np. DCF, SWAN) lub pakietów wierzytelności. Należy pamiętać, że zgodnie z rozporządzeniem, wycena dokonywana modelem powinna zawierać opisową prezentację wrażliwości wyceny wartości godziwej na zmiany nieobserwowalnych danych wejściowych.

Zastosowanie nowych zasad powinno przyczynić się do precyzyjniejszej wyceny aktywów funduszy inwestycyjnych, szczególnie inwestujących w obligacje korporacyjne. W ramach analiz prowadzonych na spółkach giełdowych przez MGW zaobserwowano, że potencjalne problemy ze spłatą obligacji mogą być widoczne w wycenach na długo przed faktycznym defaultem obligacji. Biorąc to pod uwagę kluczem do właściwiej wyceny aktywów funduszy jest posiadanie doświadczonego zespołu analityków lub współpraca z wyspecjalizowanym w obsłudze funduszy inwestycyjnych podmiotem wyceniającym jak np. MGW Corporate Consulting Group.

Nowy HR-V dołączy w 2021 roku do gamy zelektryfikowanych modeli Hondy

Już w lutym tego roku Honda zaprezentuje najnowszą generację swojego popularnego modelu HR-V. Po raz pierwszy mały SUV będzie wyposażony w zaawansowany napęd hybrydowy e:HEV. Ten innowacyjny, opracowany przez Hondę, dwusilnikowy układ charakteryzuje się wysoką kulturą pracy, niskim zapotrzebowaniem na paliwo, a jednocześnie dostarcza kierowcy wiele radości z jazdy.

Nowy HR-V jest przykładem zaangażowania Hondy w realizację strategii „Electric Vision”. Zgodnie z nią, do końca 2022 roku, pełna gama głównych modeli sprzedawanych w Europie, zostanie wyposażona w zelektryfikowane układy napędowe. HR-V oznaczony będzie emblematem e:HEV, wyróżniającym linię pojazdów z napędem hybrydowym. Dołączył on do modelu CR-V oraz nowego Jazza wprowadzonego na rynek europejski w ubiegłym roku.

Nowy HR-V e:HEV zostanie zaprezentowany 18 lutego 2021 roku.

źródło: HONDA

Audi z pełną gamą modelową w standardzie emisji spalin Euro 6d

Audi z początkiem roku 2021 dostosowało ofertę pojazdów ze swej gamy modelowej do wymagań nowego standardu emisji spalin Euro 6d. Wszystkie nowe modele Audi znajdujące się obecnie w sprzedaży spełniają surowe limity normy Euro 6d-ISC-FCM.

Przejście na nowy standard emisji spalin było dla czterech pierścieni organizacyjnym wyzwaniem. W trudnym czasie pandemii koronawirusa oraz związanych z nim przestojów produkcyjnych, trzeba było jak najlepiej wykorzystać istniejący potencjał na stanowiskach testowych w Ingolstadt i w Neckarsulm. Obecnie, zgodnie z nowymi normami emisji spalin certyfikowane są 193 wersje i warianty modelowe Audi, co stanowi zdecydowaną większość oferowanego dotychczas asortymentu. Kilka kolejnych certyfikowanych modeli pojawi się w pierwszych miesiącach tego roku. W wyniku przejścia na normę Euro 6d, z gamy modelowej Audi nie zostanie usunięty ani jeden dotychczas oferowany model.

Rodzina modelowa A4/A5 z 58 wariantami układu silnik/skrzynia biegów

Urzędy homologacyjne definiują model jako wariant silnika/skrzyni biegów w powiązaniu
z określonym kształtem nadwozia. Dla przykładu: 2.0 TDI z siedmiobiegową automatyczną skrzynią S tronic i napędem na cztery koła quattro oraz każdy wariant nadwozia – jak np. sedan, Sportback lub Avant – powiązany z takim zestawem. Razem daje to w efekcie oddzielny model. Różnorodna rodzina modelowa A4/A5 dysponuje łącznie 58 wariantami silnika i skrzyni biegów.

Norma emisji spalin Euro 6 dla nowych pojazdów obowiązuje od początku 2015 r. Od tego momentu, dla samochodów z silnikiem wysokoprężnym obowiązuje norma emisji tlenków azotu wynosząca 80 miligramów na kilometr. W przypadku samochodów z silnikiem benzynowym wynosi ona 60 miligramów na kilometr. Wraz z wprowadzeniem kolejnego poziomu normy, Unia Europejska podniosła wymagania dotyczące metod, cykli i procedur pomiarowych oraz warunków brzegowych dla badań. Nowy poziom normy Euro 6d-ISC-FCM, który od dnia 1 stycznia 2021 r ma zastosowanie do wszystkich nowych pojazdów, jeszcze bardziej koncentruje się na rzeczywistych emisjach wytwarzanych w warunkach ruchu drogowego (ang. Real Driving Emissions – RDE). Pojazdy muszą teraz spełniać wymagania normy podczas badań RDE przeprowadzanych na drodze w określonych warunkach. Wartość zgodności wynosząca 0,43, uwzględnia tolerancję urządzeń pomiarowych. Ponadto norma Euro 6d wymaga pokładowego systemu monitorowania zużycia paliwa. Audi wdrożyło go w postaci oprogramowania w jednostce sterującej silnikiem.

Technika: podwójny wtrysk oraz obszerniejszy filtr cząstek stałych w silniku benzynowym

Audi dołożyło ogromnych starań, by wartości emisji wszystkich modeli spod znaku czterech pierścieni były w każdych warunkach zgodne z nowymi limitami. Kluczowym czynnikiem dla modeli z jednostkami wysokoprężnymi jest technika podwójnego wtrysku – zarówno dla rzędowych silników czterocylindrowych, jak i dla V6. Już w 2020 r. Audi stopniowo wprowadzało technikę podwójnego wtrysku w kompaktowych modelach z silnikami Diesla montowanymi poprzecznie oraz w modelach sześciocylindrowych: w Audi A3, A4, A5 i Q5.

W przypadku modeli z silnikami benzynowymi skupiono się na cząsteczkach węgla, które powstają przede wszystkim podczas rozruchu zimnego silnika. Audi zaczęło wyposażać swoje modele benzynowe w filtry cząstek stałych w roku 2018. Filtry te są bardziej obszerne i redukują emisję cząstek stałych nawet o 90 procent.

źródło: AUDI

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...