.
Strona główna Blog Strona 168

Sprawniejsza obsługa pasażerów dzięki mobilnym zestawom konduktorskim dla Kolei Dolnośląskich

Należąca do grupy Worldline, lidera na rynku płatności elektronicznych w Europie, spółka SIX Payment Services we współpracy z firmą M2T, dystrybutorem rozwiązań mobilnych Auto ID, dostarczyła 250 kompaktowych mobilnych pinpadów Verifone e355 dla Kolei Dolnośląskich. W ramach projektu zainicjowanego przez M2T dla dolnośląskiego przewoźnika przygotowane zostały nowoczesne mobilne zestawy do sprzedaży i kontroli biletów konduktorskich. Po PKP Intercity oraz Kolejach Wielkopolskich, to kolejne wdrożone przez SIX Payment Services zintegrowane rozwiązanie w transporcie kolejowym.

Tym razem jednak w zestawie znalazł się dostarczony przez M2T mobilny terminal do sprzedaży i kontroli biletów Bluebird EF501R. Ponadto, zainstalowane przez M2T na urządzeniu nowoczesne oprogramowanie sprzedażowe usprawnia obsługę pasażera znacznie skracając jej czas i dobierając najlepszą ofertę przewozową na wskazanym odcinku. Z nowej możliwości zakupu biletów w sposób bezgotówkowy korzysta coraz więcej pasażerów Kolei Dolnośląskich. W ciągu pierwszych miesięcy użytkowania zestawu konduktorskiego liczba biletów kupowanych bezgotówkowo znacząco wzrosła.

Inicjatorem i liderem projektu mobilnych zestawów do sprzedaży i kontroli biletów konduktorskich dedykowanych dla przewoźników kolejowych była firma M2T. W skład nowego zestawu konduktorskiego przygotowanego specjalnie dla Kolei Dolnośląskich wchodzą trzy elementy: nowoczesny i wszechstronny terminal mobilny Bluebird EF501R z systemem Android 9 dostarczony przez M2T, oficjalnego dystrybutora tej marki w Polsce; znany i sprawdzony ultralekki mobilny pinpad Verifone e355 z certyfikatem bezpieczeństwa PCI PTS 4.x do akceptowania płatności przy pomocy kart płatniczych dostarczony przez Worldline/SIX Payment Services wykorzystywany m.in. w PKP Intercity; oraz szybka i kompaktowa drukarka mobilna Bixolon SPP-R310.

  • Cieszymy się z podjęcia współpracy z firmą M2T, która jest oficjalnym dystrybutorem mobilnych terminali koreańskiej marki Bluebird w Polsce. Dzięki połączeniu terminala od M2T z naszym popularnym na całym świecie mobilnym pinpadem Verifone e355 i mobilną drukarką pasażerowie na Dolnym Śląsku już teraz mogą skorzystać z możliwości wygodnego i szybkiego opłacenia należności za przejazd koleją. Pinpad Verifone e355 posiada certyfikat bezpieczeństwa PCI PTS 4.x, dzięki czemu bezpiecznie obsługuje, w tym również bezkontaktowo, szeroką gamę kart kredytowych i debetowych wiodących wystawców, w tym najpopularniejszych w Polsce Visa, MasterCard i Maestro, a także inne mobilne rozwiązania płatnicze, w tym portfele cyfrowe. Jest kompaktowy i ultralekki – waży zaledwie 193 gramy – a także bardzo elastyczny, dzięki możliwości łączenia się zarówno poprzez Wi-Fi, jak i Bluetooth. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli razem pracować przy naszych kolejnych wspólnych projektachmówi Artur Żymańczyk, Country Manager w Worldline.
  • Dostarczony przez nas terminal mobilny Bluebird EF501R ma szereg Łączy się bezprzewodowo z drukarką oraz terminalem płatniczym poprzez Bluetooth, zapewniając konduktorowi oraz pasażerom wygodę podczas obsługi procesu zakupu biletu i płatności bezgotówkowej. Natomiast wydruki z potwierdzeniem transakcji dla sprzedawcy trafiają elektronicznie na serwer, co pozwala oszczędzić papier. Co więcej, ważący niecałe 400 gramów terminal posiada gumowe narożniki zabezpieczające urządzenie przed upadkiem, a ekran o przekątnej 5 cali oraz wymienny akumulator o pojemności 6400 mAh zapewniają komfort pracy przez cały dzień. Terminal wyposażony jest w system operacyjny Android 9, moduły łączności LTE, WiFi, Bluetooth, NFC oraz wbudowany czytnik kodów 1D i 2D służący do kontroli biletów zarówno papierowych, jak i na urządzeniach mobilnych. Poza dystrybucją M2T zapewniamy także pełen serwis dostarczanych urządzeń. Terminale Bluebird posiadają także funkcję „hot-swap”, dzięki czemu możliwa jest wymiana akumulatora bez przerywania pracy i powrót do aplikacji bez jej wyłączeniapodkreśla Anna Kaczor, Dyrektor Sprzedaży w M2T.

 

Wszystkie urządzenia mieszczą się w poręcznej torbie konduktorskiej, która została zaprojektowana i wykonana zgodnie z wymaganiami Kolei Dolnośląskich.

Wraz z zestawem wdrożony został także nowoczesny centralny system sprzedażowy, które podpowiada i dobiera najlepszą dla pasażera ofertę na wskazanym odcinku z uwzględnieniem szeregu ograniczeń ofertowych, jednocześnie podpowiadając stację początkową na podstawie pozycji GPS lokalizacji pociągu. Sama kontrola biletów przebiega bardzo sprawnie dzięki możliwości kontrolowania biletów krajowych i międzynarodowych, zgodnych z europejskim standardem UIC 819.9. Ponadto na terminalu zainstalowane jest także oprogramowanie Antumo (antumo.com), czyli system typu MDM (Mobile Device Management) do zdalnego zarządzania flotą urządzeń mobilnych, który pozwala na ograniczenie listy zainstalowanych aplikacji do tych wybranych przez administratora, a także w przypadku kradzieży ułatwia znalezienie skradzionego urządzenia na podstawie przesyłanych w tle danych GPS.

  • Dostarczone do nas na początku zeszłego roku mobilne terminale płatnicze Worldline/SIX Payment Services do zakupu biletów w sposób bezgotówkowy przy pomocy karty lub telefonu sprawdziły się tak dobrze, że zdecydowaliśmy się poszerzyć naszą współpracę z firmą. Worldline/SIX Payment Services wraz z M2T przygotowała dla nas w pełni zintegrowane rozwiązane do sprzedaży i kontroli biletów. Zapewnia ono ogromną wygodę zarówno naszym konduktorom, którzy mogą szybciej i sprawniej obsłużyć podróżujących, jak i naszym pasażerom, którzy mogą korzystać z wygodnej formy opłaty za bilety na pokładzie pociągu. Lekka i poręczna torba, w której mieści się cały potrzebny sprzęt, sprawia, że nasi pracownicy chętnie korzystają z tego rozwiązania. Dzięki zainstalowanemu oprogramowaniu cały proces sprzedaży biletu został usprawniony. Z zadowoleniem mogę też powiedzieć, że od czasu podjęcia współpracy z Worldline/SIX Payment Services i M2T odnotowaliśmy też rosnące zainteresowanie zakupem biletów w sposób bezgotówkowy wśród naszych pasażerów mówi Bartosz Jungiewicz, Dyrektor ds. Handlowych w Kolejach Dolnośląskich.
  • Rozszerzenie naszej współpracy z Kolejami Dolnośląskimi świadczy o ogromnym zaufaniu naszego partnera dla naszych rozwiązań. Przygotowane przez nas we współpracy z M2T dedykowane zestawy konduktorskie to obecnie najnowocześniejsze rozwiązanie tego typu na naszym rynku. Zapewniają one nie tylko szybką obsługę płatności bezgotówkowych za bilety przez konduktora dzięki wyeliminowaniu niektórych czynności, jak konieczność wpisania ręcznego kwoty należności do terminala jak to miało miejsce w starszych urządzeniach, eliminując tym samym ryzyko błędu, ale także możliwość wyboru najlepszej oferty dla klienta oraz opłacenia przez niego biletu w sposób bezpieczny dzięki płatności bezdotykowej dodaje Artur Żymańczyk, Country Manager w Worldline.

Nowoczesne oprogramowanie sprzedażowe zainstalowane na terminalu Bluebird EF501R umożliwia kontrolowanie wielu rodzajów biletów i automatyczną detekcję biletów papierowych lub zakodowanych na kartach elektronicznych UrbanCard, zapewniając szybko rzetelną informacją dla pracownika o parametrach przewozu. Po zrealizowaniu zamówienia Kolei Dolnośląskich Worldline/SIX Payment Services szuka nowych możliwości wykorzystania swoich nowoczesnych rozwiązań w innych spółkach branży transportowej.

Czołowi gracze rynku OZE będą współpracować na rzecz rozwoju biogazu i biometanu

Decyzją Ireneusza Zyski, Sekretarza Stanu i Pełnomocnika Rządu ds. Odnawialnych Źródeł Energii z dnia 11 marca 2021 roku Respect Energy S.A. stała się stroną w wypełnianiu postanowień Listu intencyjnego w charakterze Partnera Współpracującego przyszłego porozumienia sektorowego. Jak informuje przedstawiciel Ministerstwa Klimatu i Środowiska, współpraca podmiotów zajmujących się OZE ma na celu “rozwój sektora biogazu i biometanu w Polsce, w tym budowę krajowego łańcucha wartości”. Działaniami organizacyjnymi zajmie się powołany w resorcie Sekretariat przy Pełnomocniku Rządu ds. Odnawialnych Źródeł Energii.

W ramach partnerstwa z Ministerstwem Klimatu i Środowiska zostanie powołanych 7 grup roboczych odpowiedzialnych za następujące obszary:

  • lokalne sieci dystrybucyjne;
  • bioLNG i bioCNG oraz zatłaczania biometanu do krajowej sieci dystrybucyjnej gazu;
  • łańcuch dostaw oraz local content;
  • bioodpadów oraz nawozowego wykorzystania substancji pofermentacyjnych;
  • identyfikowanie barier ograniczających rozwój rynku biogazu i biometanu oraz propozycji ich zniesienia;
  • mechanizmy wspierające i promocyjne, w tym rozwój kadr i systemu kształcenia oraz dobrych praktyk w zakresie produkcji biogazu i biometanu;
  • system handlu uprawnieniami do emisji.

Jak poinformował resort klimatu, do „Porozumienia o współpracy na rzecz rozwoju sektora biogazu i biometanu” przystępują przedstawiciele branży biogazowej, transportowej, sektora przesyłu i świata nauki.

Respect Energy S.A. działa na 21 rynkach europejskich i jest jedynym podmiotem w kraju, który sprzedawaną przez siebie energię pozyskuje  wyłącznie ze źródeł odnawialnych. Stanowisko prezesa zarządu zajmuje Sebastian Jabłoński.

Kto powinien obawiać się bańki na amerykańskiej giełdzie — milionerzy czy mali inwestorzy?

W drugiej połowie stycznia media branżowe donosiły o potencjalnej bańce spekulacyjnej lub sytuacji bardzo zbliżonej do niekontrolowanej nadaktywności rynku. Jak na razie nie ma mowy o załamaniu lub krachu, ale trzeba przyznać, że środowisko maklerskie już teraz bije na alarm. Stoicki spokój z kolei zachowują inwestorzy z milionowymi rachunkami, choć równolegle dostało się mniejszym graczom (i to o ich przyszłość niejako toczy się gra).

Autor: Grzegorz Szulik, prezes polskiego fintech’u Provema

Milionerzy o giełdzie

Rok 2020 zakończył się ogromnymi wzrostami na całej giełdzie amerykańskiej, ponieważ Dow Jones zyskał 7,3 proc., S&P 500 wzrósł o 16,3 proc., a Nasdaq odnotował rekordowe 43,6 proc. Były to najwyższe w historii awanse, a gracze rozpoczęli dyskusję o powodach trendu. Najwięcej zamieszania wśród inwestorów wprowadziła ankieta E-Trade Financial, według której wyłącznie 9 proc. respondentów uznaje widmo bańki za wyjątkowo odległy scenariusz. W opozycji stanęło 16 proc. zwolenników teorii o już dominującej tendencji spekulacyjnej, a 29 proc. uważa, iż do takiego wariantu giełda niechybnie zmierza.

Co ciekawe, największy odsetek, bo 46-proc. ankietowanych sądzi, że styczniowa sytuacja przypomina “coś na kształt bańki”, choć samą bańką nie jest. Kto może wyjść obronną ręką z niepewnej aury? Na trendzie sporo mogą zyskać właśnie milionerzy. Według styczniowych deklaracji 2/3 posiadaczy przynajmniej milionowych rachunków chce grać strategią byka. Najbardziej realnym scenariuszem jest jednak trzymanie aktywów, ponieważ według E-Trade Financial większość milionerów widzi wciąż dynamiczną tendencję wzrostową. Niestety, nie obyło się bez kontrowersji.

Giganci już nie kuszą

Na koniec obecnego kwartału szacunkowy awans ma oscylować w okolicach 5 proc. Przyczyny? Głównie dwie: zaproponowany przez prezydenta Bidena pakiet stymulacyjny o wartości 1,9 bln dolarów, a także program szczepień, który jest w stanie przywrócić względnie stabilną kondycję amerykańskiej gospodarki. Z drugiej zaś strony obserwujemy spore przetasowanie aktywów wśród ponad 30 proc. inwestorów, którzy upatrują większych stóp zwrotu w przypadku mniejszych spółek i sektorów o nagłym, acz znaczącym spadku krótkoterminowym, jak finanse czy energetyka.

Mike Loewengart z E-Trade Financial idzie jeszcze dalej, ponieważ uważa wszystkie inne opcje za bardziej opłacalne, aniżeli długo dominujący big-tech. Schody zaczęły się jednak w lutym, kiedy to szersze grono obserwatorów — w tym osoby niezwiązane wcześniej z giełdą — zaczęło zwracać uwagę na case spółki GameStop. Gdy w sierpniu 2020 roku jednostki kosztowały 4 dolary, nikt nie spodziewał się ośmiokrotnych skoków. Na wzroście zyskiwali przede wszystkim mniejsi inwestorzy, choć w pewnym momencie do gry weszła “elita”.

Giełda kością niezgody?

Giełda to nie przestrzeń dla każdego, a doświadczenia GameStop pokazały, że kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, amerykańskie “grube ryby” potrafią zawalczyć o swoje. Spółka w okresie od 21 do 27 stycznia notowała skoki od 43 do blisko 350 dolarów. W pewnym momencie brokerzy mrozili transakcję mniejszych inwestorów, aby znaleźć miejsce dla większych graczy, co obiegło nie tylko środowisko amerykańskiej giełdy, ale również wywołało niemałe zamieszanie w Kongresie. Media zaczęły pytać polityków o potencjalne regulacje giełdy. Odpowiedzi — jak na razie brak.

Doświadczenie GameStop i wyraźny zgrzyt między milionerami a mniejszymi inwestorami wyraźnie spolaryzował podejście do giełdy. Według ostatnich raportów Morning Consult, 70 proc. millenialsów uznaje rynek kapitałowy za miejsce niesprzyjające inwestorom indywidualnym. Potencjalnym regulacjom dla Wall Street z kolei przyklasnęło 45 proc. ankietowanych. Czy na zapowiedziach się skończy? Nie brakuje optymistów – 47 proc. badanych uważa, że sytuacja ze stycznia i lutego może być początkiem ułatwień dla mniejszych inwestorów, którzy chcą gromadzić kapitał po atrakcyjniejszych stopach zwrotu, niż w przypadku tradycyjnych lokat.

Ostatnie miesiące dla giełdy amerykańskiej mogą być początkiem ciekawego zwrotu ku nieco bardziej prokonsumenckiej filozofii Wall Street. Choć na pozór brzmi to, jak naiwna modła ku rewolucji na korzyść osób fizycznych, sama świadomość indywidualnych graczy o prawidłach giełdy napawa optymizmem. Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o Amerykanach, którzy giełdę mają niejako w krwiobiegu. Ciekaw jestem, kiedy w Polsce nadejdzie czas na zwiększoną świadomość zarówno mniejszych graczy, jak i prokonkurencyjny charakter większych.

Powrót łączenia podróży służbowych z wypoczynkiem

Ponowne otwarcie hoteli sprawiło, że wielu pracowników znów planuje wyjazdy służbowe. Bleisure, czyli łączenie podróży biznesowych z wypoczynkiem, jest dodatkowym bodźcem do rozwoju sektora mobilności osób i turystyki. Jak pokazuje badanie przeprowadzone dla AVIS Polska – jednego z liderów rynku wynajmu samochodów – takie rozwiązanie było popularne w Polsce jeszcze przed pandemią Covid-19. Teraz eksperci spodziewają się powrotu tego trendu, ponieważ wiele osób potrzebuje wypoczynku po długim okresie bez podróżowania.

Jak pokazują wyniki badania na temat bleisure, przeprowadzonego dla Avis Polska, dotychczas na takie rozwiązanie przynajmniej raz zdecydowało się 60% ankietowanych.
Spodziewamy się, że liczba osób wydłużających swój wyjazd służbowy o weekend lub kilka dni urlopu będzie rosła. Podróżujący chcą maksymalnie wykorzystać wyjazd, gdy tylko pozwalają na to przepisy związane z pandemią. Trendowi sprzyja też fakt, że co piąty spośród badanych Polaków przyznał, że nie łączył jeszcze podróży biznesowej z wypoczynkiem, ale zamierza to zrobić – podkreśla Sascha Hümmerich, dyrektor generalny Avis Budget Group na Polskę i Czechy.

Wypoczynek blisko biznesu

Wiele dużych miast w Polsce jest położonych w pobliżu atrakcji turystycznych i miejsc o wyjątkowych walorach przyrodniczych. W odległości kilkudziesięciu kilometrów i około godziny jazdy samochodem z Warszawy, Wrocławia czy Gdańska z łatwością znajdziemy ustronne miejsca do odpoczynku, z dala od miejskiego zgiełku i tłumów, których warto unikać w czasie pandemii. W okolicy Warszawy to na przykład agroturystyka nad Bugiem, w pobliżu Gdańska urokliwe domki nad kaszubskimi jeziorami, a Wrocławia pensjonaty w Dolinie Baryczy.

Jednak do wielu spośród małych miejscowości turystycznych nie dociera transport publiczny. W przypadku wyjazdu biznesowego ten problem najczęściej rozwiązuje auto – własne lub wypożyczone w ramach coraz popularniejszego najmu długo lub krótkoterminowego. Samochód jako indywidualny środek transportu to również rozsądny wybór, bo sprzyja zachowaniu dystansu społecznego.

Auto jako indywidualny środek transportu gwarantuje większe bezpieczeństwo w czasie pandemii i stanowi alternatywę dla innych sposobów przemieszczania i mobilności. W Avis samochody podlegają dodatkowym procedurom mycia, aby zapewnić jeszcze lepsze standardy sanitarne. Poza tym, dzięki Digital Check-In, czyli odprawie samochodu online, ograniczamy kontakt klienta i naszych pracowników do absolutnego minimum – podkreśla Sascha Hümmerich z Avis Budget Group. – Oprócz bezpieczeństwa samochód daje również większą elastyczność – możemy wybrać najbardziej odpowiedni pojazd na potrzeby danego wyjazdu, a także dojechać niemal w dowolne miejsce. W tych niepewnych czasach zwiększyliśmy również elastyczność rezerwacji. Klienci mogą je dokonywać, mając pewność, że jeśli nagła sytuacja pokrzyżuje plany, będą mieć możliwość zmiany lub anulowania rezerwacji samochodu nawet 24 godziny przed dniem rozpoczęcia wynajmu i otrzymać pełen zwrot kosztów – podkreślił Sascha Hümmerich.

Precyzyjne dane dla większego bezpieczeństwa: Audi ostrzega kierowcę o śliskiej nawierzchni

Audi Q5 quattro Dynamic photo, Colour: Garnet red

Audi czyni kolejny krok w kierunku bezpieczniejszej i bardziej inteligentnej mobilności. Producent samochodów segmentu premium wykorzystuje teraz bardzo precyzyjne dane pozyskiwane z tzw. roju pojazdów do udoskonalenia swojej usługi Car-to-X „lokalne ostrzeżenia o zagrożeniach”. Nowa wersja wykorzystuje aplikację car-to-cloud opierającą się o nowatorską procedurę szacowania współczynnika tarcia na podstawie uślizgu kół. Technika ta może wykrywać drobne zmiany przyczepności kół na nawierzchni drogi, przesyłać dane do chmury, by ostrzegać kierowców jadących po nas tym samym odcinkiem drogi, na przykład o oblodzeniu nawierzchni.

Samochody marki Audi już od roku 2017 są w stanie ostrzegać się wzajemnie o wypadkach, zepsutych pojazdach, korkach, oblodzeniu nawierzchni drogi czy ograniczonej widoczności. By je wygenerować, usługa car-to-X „lokalne ostrzeżenia o zagrożeniach” analizuje różne dane. Należą do nich m.in. dane o interwencjach elektronicznego systemu stabilizacji toru jazdy (ESC), dane pochodzące z czujników deszczu i światła, z wycieraczek i reflektorów, a także dotyczące uruchamiania telefonu alarmowego i poduszek powietrznych. Audi robi teraz kolejny krok w rozwoju i udoskonala tę usługę o bardzo precyzyjne dane pozyskiwane z tzw. „roju”. Ostrzeżenia o zagrożeniach będą teraz jeszcze szybsze i bardziej precyzyjne. Audi jest pierwszym producentem z branży motoryzacyjnej, który zastosował w tym celu opatentowane rozwiązanie szwedzkiej firmy NIRA Dynamics AB. Obie firmy, wspólnie z organizacją Car.Software i HERE Technologies, wykorzystały to rozwiązanie jako podstawę do opracowania ulepszonych ostrzeżeń o zagrożeniach.

Jak to działa? System zamontowany w samochodzie może na podstawie uślizgu kół oszacować współczynnik tarcia pomiędzy oponami a nawierzchnią drogi. W tym celu wykorzystuje sygnały przesyłane z zawieszenia, takie jak prędkość obrotowa kół i wartości przyspieszenia. System jest stale aktywny w normalnych warunkach drogowych, a nie tylko w sytuacjach granicznych, które wymagałyby interwencji systemów kontroli zawieszenia. Dane z czujników są anonimizowane, zarówno w samym samochodzie, jak i w chmurze, obsługiwanej przez NIRA Dynamics AB, do której są przesyłane. Zagregowane dane są łączone z metadanymi, takimi jak aktualne informacje pogodowe i wartości empiryczne, a następnie przesyłane przez serwer NIRA do dostawcy usług HERE Technologies. Tutaj dane są integrowane z platformą lokalizacyjną HERE, która przedstawia sieć drogową w postaci precyzyjnego trójwymiarowego modelu.

Serwery HERE wysyłają informacje ostrzegawcze do tych samochodów, które znajdują się na obszarach o złych warunkach lub zmierzają w ich kierunku. Kierowca widzi ostrzeżenie w Audi virtual cockpit lub na opcjonalnym wyświetlaczu na szybie head-up display.

Kluczem do sukcesu jest liczba zaangażowanych pojazdów

Im więcej pojazdów dostarcza dane, tym lepiej system może się uczyć, analizować i tworzyć mapy, a tym samym – w zależności od sytuacji – informować lub ostrzegać kierowców. To podstawowa zasada działania inteligencji roju – dziedziny, w której Audi zdobyło w ostatnich latach rozległą wiedzę. W roku 2021, w Europie, ponad 1,7 miliona pojazdów z Grupy Volkswagen będzie dostarczać aktualne dane dla usługi informowania o zagrożeniach, a liczba ta wzrośnie do ponad trzech milionów w roku 2022. Jest to znacząca przewaga konkurencyjna Grupy Volkswagen. Usługa jest dostępna w nowych modelach Audi, Volkswagena, SEAT-a, Škody, Porsche, Bentleya i Lamborghini.

Główna odpowiedzialność za rozwój projektu spoczywa na organizacji Car.Software, spółce należącej do Grupy Volkswagen. Projekt został opracowany w taki sposób, by jak największa liczba kierowców mogła skorzystać z zalet usługi, niezależnie od marki koncernu. To również pierwsza aplikacja klienta, w ramach której dane pochodzące z pojazdu są wykorzystywane do tego typu najnowocześniejszej analizy danych. „Projekt udoskonalonych systemów ostrzegania o zagrożeniach jest dobrym przykładem ogromnego potencjału, jaki tkwi w rozwoju oprogramowania dla różnych marek. Wspólnie z innymi markami Grupy i naszymi partnerami strategicznymi, byliśmy w stanie w ciągu kilku miesięcy opracować cyfrową usługę, wykorzystując przy tym własne umiejętności w zakresie oprogramowania i efekt skali” – mówi Thomas Müller, szef działu Advanced Driving Assistance Systems ADAS & Automated Driving AD w organizacji Car.Software. „Ulepszona usługa informowania o zagrożeniach to dopiero początek; widzimy jej ogromny potencjał na przyszłość.”

Korzystając z aktualnych map współczynnika tarcia opartych na tym zbiorze danych, zarządcy dróg mogą w czasie rzeczywistym optymalizować swoje usługi odśnieżania, a także zmniejszać wpływ na środowisko poprzez stosowanie mniejszej ilości soli drogowej. Systemy wspomagania kierowcy mogą się wstępnie przygotować i dostosować do warunków drogowych z jeszcze większą precyzją, a wskazówki dotyczące trasy w systemie nawigacji mogą uwzględniać warunki drogowe, by oferować dokładniejsze obliczenia oczekiwanego czasu dotarcia do celu. W samochodzie, kontrola uślizgu kół może umożliwić doskonalenie osiągów opony oraz usług konserwacji opon, na przykład poprzez wykrywanie poziomu ich zużycia.

NIRA Dynamics AB
Mająca swą siedzibę w Linköping w Szwecji firma zajmująca się oprogramowaniem, jest liderem rynku w dziedzinie systemów czujników pośrednich do opon. NIRA wykorzystuje najnowocześniejszą analizę danych pochodzących z opon i pojazdów, do testowania interakcji pomiędzy pojazdami a drogą. Tire Grip Indicator (TGI), opatentowana aplikacja do fuzji danych pochodzących z czujników, oblicza tarcie, a następnie przesyła dane do systemu opartego na chmurze, gdzie są mapowane w czasie rzeczywistym (Road Surface Information) w celu dalszego przetwarzania i dystrybucji.

HERE Technologies
HERE – platforma danych i technologii lokalizacyjnych, pomaga ludziom, firmom i miastom
w rozwoju, poprzez wykorzystanie możliwości lokalizacji. Wykorzystując otwartą platformę, umożliwia klientom osiąganie lepszych wyników – od pomocy miastu w zarządzaniu infrastrukturą lub przedsiębiorstwu w optymalizacji jego zasobów, po bezpieczne prowadzenie kierowców do celu.

Organizacja Car.Software
Organizacja Car.Software jest firmą programistyczną należącą do Grupy Volkswagen, która łączy i rozbudowuje swoje umiejętności w zakresie oprogramowania, w celu przekształcania mobilności. Jej misją jest opracowanie wiodącego stosu technologicznego dla przemysłu motoryzacyjnego, a tym samym uczynienie jazdy bezpieczniejszą, bardziej zrównoważoną i wygodniejszą. Około 5000 inżynierów i programistów na całym świecie pracuje nad stworzeniem jednolitej platformy oprogramowania i architektury dla wszystkich marek i rynków Grupy Volkswagen. Organizacja Car.Software pracuje w centrach kompetencji oprogramowania w Berlinie, Ingolstadt, Monachium i Seattle, a także w pobliżu Stuttgartu i Wolfsburga.

Źródło: Audi

Nowy design oficjalnego samochodu bezpieczeństwa i samochodu medycznego Formuły 1

Neues Design für Mercedes-AMG Official FIA F1 Safety Car™ und Medical Car™ / Mercedes-AMG GT R (Kraftstoffverbrauch kombiniert 12,4 l/100 km, CO2-Emissionen kombiniert 284 g/km). Mercedes-AMG C 63 S T-Modell (Kraftstoffverbrauch kombiniert 10,0 l/100 km, CO2-Emissionen kombiniert 229 g/km). New design for Mercedes-AMG Official FIA F1 Safety Car™ and Medical Car™ / Mercedes-AMG GT R (fuel consumption combined 12.4 l/100 km, CO2 emissions combined 284 g/km). Mercedes-AMG C 63 S Estate (fuel consumption combined 10.0 l/100 km, CO2 emissions combined 229 g/km).

Oficjalny samochód bezpieczeństwa – Mercedes-AMG Official Safety Car – i oficjalny samochód medyczny Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA pokryte nowym lakierem. Intensywna czerwień nie tylko koresponduje z kolorystyką Mercedes-AMG, ale przede wszystkim odpowiada barwie firmy CrowdStrike – partnera zespołu Formuły 1 Mercedes-AMG Petronas, który od tego sezonu będzie również sponsorem oficjalnego samochodu medycznego – Official Mercedes Safety Car. Podobnie jak w latach ubiegłych, także w tym roku pojazdem bazowym dla samochodu bezpieczeństwa jest Mercedes-AMG GT R z silnikiem o mocy 585 KM, natomiast zadania samochodu medycznego spełnia Mercedes-AMG C 63 S Kombi.

„W ostatnich latach Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) uczyniła bardzo wiele dla zwiększenia bezpieczeństwa w Formule 1. Niemniej jednak wypadków nie da się całkowicie wyeliminować i właśnie w tych sytuacjach widać, jak istotna jest praca stewardów oraz niezawodność samochodu bezpieczeństwa
i samochodu medycznego. W naszym portfolio mamy dwa specjalnie dostosowane pojazdy, wypróbowane na torach wyścigowych i sprawdzone w roli samochodu bezpieczeństwa FIA i samochodu medycznego FIA – AMG GT R oraz C 63 S Kombi. Również nowy wizerunek doskonale odpowiada ich zadaniom”, stwierdza Philipp Schiemer, prezes zarządu spółki Mercedes-AMG GmbH.

Christoph Sagemüller, szef Mercedes-AMG Motorsport, dodaje: „Już od 1996 roku pojazdy Mercedes-AMG, jako oficjalne samochody bezpieczeństwa, w bezpieczny sposób prowadzą stawkę Formuły 1 po pętli toru, gdy ich interwencję wymuszą niebezpieczne zdarzenia lub złe warunki pogodowe. Dalsze przedłużenie umowy było więc dla nas oczywistością. Maksymalizacja bezpieczeństwa jest naszym najwyższym priorytetem – zarówno
w sporcie wyścigowym, jak i w naszych pojazdach drogowych. Niemniej mamy oczywiście nadzieję, że w tym sezonie oba samochody trzeba będzie wykorzystywać jak najrzadziej”.

Firma CrowdStrike jest partnerem zespołu Formuły 1 Mercedes-AMG Petronas już od 2019 roku. Wraz z rozpoczęciem tegorocznego sezonu partnerstwo z tym wiodącym na rynku dostawcą chmurowych zabezpieczeń punktów końcowych rozszerzono o zaangażowanie w samochód bezpieczeństwa Mercedes Safety Car.

Bernd Mayländer, ambasador marki AMG i instruktor AMG Driving Academy, jest od 2000 roku wyznaczonym przez FIA kierowcą oficjalnego samochodu bezpieczeństwa Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA: „Przez te wszystkie lata moje samochody bezpieczeństwa nigdy mnie nie zawiodły. Ich wzorcowa niezawodność jest również bardzo istotnym czynnikiem bezpieczeństwa. Wciąż na nowo zachwycają mnie ich znakomite osiągi na torze wyścigowym. Cieszę się, że nadal będę jeździł samochodem bezpieczeństwa FIA, a ten sezon przyniesie mi jeszcze więcej urozmaiceń, nie tylko ze względu na zmianę koloru”.

W sezonie 2021 Bernd Mayländer poprowadzi stawkę Formuły 1 na zmianę w różnych pojazdach – po raz pierwszy od 1996 r. Mercedes-AMG podzieli się wymagającymi zadaniami samochodu bezpieczeństwa FIA
i samochodu medycznego FIA z innym producentem samochodów – z brytyjską marką aut sportowych Aston Martin, z którą łączy go szeroka współpraca techniczna, obejmująca m.in. ośmiocylindrowe silniki bi-turbo
z Affalterbach. To właśnie Aston Martin wkroczy jako pierwszy do akcji podczas otwarcia sezonu Formuły 1 – 28 marca na Gulf Air Bahrain Grand Prix 2021. Samochody bezpieczeństwa Mercedes-AMG wystartują natomiast 18 kwietnia, w drugiej rundzie Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA we włoskiej Imoli.

Pod względem technicznym Mercedes-AMG GT R pozostaje od ubiegłego roku niezmieniony i rozwija moc 430 kW (585 KM). Podstawą jego nadzwyczajnej dynamiki jazdy są 4,0-litrowy silnik V8 bi-turbo, umieszczony z przodu za osią przednią w układzie transaxle, zaawansowany konstrukcyjnie układ jezdny, dopracowana aerodynamika z aktywnymi elementami oraz inteligentna, lekka konstrukcja nadwozia. Wyposażenie dodatkowe obejmuje pakiet AMG Track z systemem ochrony kapotażowej oraz wysokowydajny ceramiczny kompozytowy układ hamulcowy. Wszystko to stwarza modelowi AMG GT R doskonałe warunki do wykonywania trudnych zadań w najwyższej klasie sportu motorowego. Wymogi Międzynarodowej Federacji Samochodowej wobec oficjalnego samochodu bezpieczeństwa są wysokie – musi on być w stanie utrzymać określony minimalny poziom prędkości, który ochroni opony i hamulce bolidów Formuły 1 przed nadmiernym wystudzeniem, a ich silniki przed przegrzaniem.

Obok samochodu bezpieczeństwa w stałej gotowości do szybkiej pomocy w nagłych przypadkach jest Mercedes-AMG C 63 S Kombi – jako oficjalny samochód medyczny Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA, prowadzony przez południowoafrykańskiego kierowcę Alana van der Merwe. Samochód medyczny FIA w rundzie startowej podąża za stawką Formuły 1, ponieważ w tej krytycznej fazie wyścigów bolidy jadą niezwykle blisko siebie. W ten sposób w razie wypadku lekarze mogą błyskawicznie dotrzeć na miejsce zdarzenia i natychmiast rozpocząć udzielanie pierwszej pomocy medycznej. Pod względem technicznym samochód medyczny jest odpowiednikiem modelu seryjnego z silnikiem o mocy 375 kW (510 KM), który do zadań na torze wyścigowym również wyposażono w wysokowydajny ceramiczny kompozytowy układ hamulcowy. Cztery pojedyncze wyścigowe fotele kubełkowe z 4-punktowymi pasami bezpieczeństwa zapewniają doskonałe oparcie i bezpieczeństwo zarówno kierowcy, jak i zespołowi lekarzy.

 

Oba samochody bezpieczeństwa wyposażono we wnętrzu w dwa dodatkowe monitory. Na jednym widoczny jest obraz telewizyjny z transmisji wyścigu. Drugi monitor pokazuje grafikę z aktualną pozycją na torze poszczególnych aut wyścigowych. Ponadto oba samochody bezpieczeństwa wyposażone są w specjalnie skonstruowane przez AMG belki dachowe z włókna węglowego, w których umieszczono obowiązkowe światła błyskowe.

Podczas wyścigu oficjalny samochód medyczny i oficjalny samochód bezpieczeństwa Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA stoją w gotowości obok siebie w alei serwisowej.

Oficjalne samochody bezpieczeństwa Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA marki Mercedes-AMG:

1996 C 36 AMG (W 202)
1997-1999 CLK 55 AMG (C 208)
2000 CL 55 AMG (C 215)
2001-2002 SL 55 AMG (R 230)
2003 CLK 55 AMG (C 209)
2004-2005 SLK 55 AMG (R 171)
2006-2007 CLK 63 AMG (C 209)
2008-2009 SL 63 AMG (R 230)
2010-2012 SLS AMG (C 197)
2012 (GP Niemiec)-2014 SLS AMG GT (C 197)
2015-2018 Mercedes-AMG GT S (C 190)
2019-2021 Mercedes-AMG GT R (C 190)

 

Oficjalne samochody medyczne Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA marki Mercedes-AMG:

1996 C 36 AMG (W 202)
1997 C 36 AMG (W 202); E 60 AMG (W 210)
1998-2000 C 55 AMG Kombi (S 202)
2001-2003 C 32 AMG Kombi (S 203)
2004-2007 C 55 AMG Kombi (S 203)
2008-2014 C 63 AMG Kombi (S 204)
2015-2021 Mercedes-AMG C 63 S Kombi (S 205)

Brak porozumienia, ale praca wre. Ministerstwo chce uregulować przepisy na home-office

Intensywna praca zdalna towarzyszy nam od prawie roku i choć nie jest to model całkowicie nowy — krajowa legislatura nadal nie uregulowała wszystkich kwestii związanych z home-office. Po nieco burzliwych konsultacjach społecznych, projekt nowelizacji Kodeksu Pracy wrócił do resortu. Co będzie dalej?

Autorka: Milena Krasuska — Chief Operations Officer w Grupie Assay.

“Zdalna” zamiast “tele-”

Dyskusja o nowelizacji Kodeksu Pracy przyspieszyła wraz z tzw. ustawą covidową z marca 2020 roku. Wtedy też oficjalnie określono zasady delegowania na home-office pracowników ze względu na zagrożenie epidemiologiczne (oraz “w okresie do 3 miesięcy po stanie zagrożenia lub epidemii”). Tyle i aż tyle. Dla polskiego etatowca był to początek nadziei na pewne odświeżenie przepisów dotyczących pracy na odległość, ponieważ do tej pory krajowe prawodawstwo dopuszczało wyłącznie tzw. telepracę, którą określa rozdział IIb KP.

Pierwsza nowelizacja dotycząca definicji “telepracownika” weszła w życie 1 grudnia 2020 roku, jednak już wcześniej ustawa określała bardzo istotne z perspektywy zatrudnionego kwestie formalne. Dla przykładu Kodeks zakazywał dyskryminacji pracowników zdalnych względem ich kolegów i koleżanek w biurze. W art. 6715. § 1. czytamy:

“Telepracownik nie może być traktowany mniej korzystnie w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych niż inni pracownicy zatrudnieni przy takiej samej lub podobnej pracy, uwzględniając odrębności związane z warunkami wykonywania pracy w formie telepracy.”

Brzmi rozsądnie? Ten, jak i inne przepisy Kodeksu Pracy dawały zatrudnionym względne poczucie bezpieczeństwa. Projekt poszerzony m.in. o kwestie sanitarne i epidemiologiczne Ministerstwo Pracy, Rozwoju i Technologii przedstawiło Radzie Dialogu Społecznego rok temu i dopiero teraz RDS stwierdziło, że… nie ma porozumienia co do definicji pracy zdalnej. Dlaczego akurat ten fragment wywołał najwięcej kontrowersji? “Praca zdalna” bowiem ma zastąpić określenie “Telepraca”. Powtórzę się — tyle i aż tyle.

Spór?

Według informacji przekazanych przez ministerstwo, rozmowy Zespołu Problemowego ds. prawa pracy RDS, organizacji pracodawców i związków zawodowych toczyły się przez około pół roku. Największym novum (pomijając kwestię nazewnictwa) ma być uszczegółowienie miejsca wykonywania pracy na odległość. Resort chciał, aby praca zdalna mogła być wykonywana całkowicie lub częściowo w miejscu zamieszkania pracownika, albo w innym miejscu ustalonym wspólnie przez pracownika i pracodawcę.

W procesie ustalania miejsca pracy zdalnej brałby udział pracownik, pracodawca i zakładowe związki zawodowe. Co, jeśli w danej firmie nie funkcjonują tego typu organizacje? W tej sytuacji pałeczkę przejmuje pracodawca, ustalając kwestię wykonywania pracy zdalnej w regulaminie. Delegacja na home-office mogłaby również mieć miejsce z inicjatywy samego pracodawcy lub po uprzedniej zgodzie — z inicjatywy pracownika. O wątpliwościach Zespołu RDS względem tego modelu poinformowali przedstawiciele resortu:

“Partnerzy w Zespole nie uzgodnili wszystkich problematycznych kwestii związanych z tą regulacją. Najwięcej rozbieżności wywołały kwestie: definicji pracy zdalnej (w zakresie swobody wyboru miejsca świadczenia pracy zdalnej przez pracownika, możliwości świadczenia pracy w całości jako pracy zdalnej) oraz zwrotu kosztów wykonywania przez pracownika pracy zdalnej przez pracodawcę.”

Obecnie nad projektem pracują urzędnicy z Ministerstwa Pracy, Rozwoju i Technologii. Kiedy możemy się spodziewać konkretnych zapisów? Tego jeszcze nikt nie wie, ale jeśli zarówno przedstawiciele resortu, jak i Rady Dialogu Społecznego dojdą do porozumienia — pracownicy będą mogli liczyć na przepisy godne standardów XXI wieku (przynajmniej w kwestii home-office i uznania pracy zdalnej, jako pracy samej w sobie).

Czy należy spodziewać się jeszcze jakichś niespodzianek? W tej kategorii ustawodawca jest bardzo konkretny — przy okazji nowelizacji nie są planowane inne zmiany w Kodeksie Pracy, niezwiązane stricte z pracą zdalną.

Sport miarą ambicji. Najsilniejszą motywacją są wspomnienia i pierwsze sukcesy

Niewiele jest w życiu pewnych rzeczy, ale jeśli zapytasz sportowca o jego największe marzenie, to ze stuprocentową pewnością powie, że olimpiada. Nie jestem w tym temacie wyjątkiem, moim największym marzeniem również jest udział w igrzyskach, ale oprócz tego ponad wszystko marzyłam o wyjeździe na Mistrzostwa Europy. W przypadku jeździectwa oraz kategorii młodzieżowych, są to najważniejsze zawody, nie ma mistrzostw świata ani igrzysk młodzieżowych, wniosek – wyżej niż ME się nie da. Miałam zaszczyt reprezentować Polskę dwukrotnie na Mistrzostwach Europy, we Włoszech oraz Hiszpanii. Moje pierwsze mistrzostwa określam mianem zawodów życia.

Autor: Julia Moczak, zawodniczka ujeżdżenia. Multimedalistka Mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych. Wielokrotna medalistka Akademickich Mistrzostw Polski, dwukrotnie reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Europy.

Aby wystartować w takich zawodach konieczne jest uzyskanie kwalifikacji. Startami na zawodach rangi międzynarodowej zajmuje się Polski Związek Jeździecki, to on powołuje kadrę narodową oraz wyznacza zawodników, którzy będą reprezentować kraj. Wyjazd do Włoch wypadł w roku 2014, kiedy to byłam na szczycie swojej kariery juniorskiej, koń był w świetnej formie, w kwietniu oraz czerwcu zostałam mistrzynią Polski, kolejno halową i otwartą, wygrałam zawody międzynarodowe w marcu i otrzymałam powołanie do startu na Mistrzostwach Europy, wtedy zaczął się szał!

Tak daleka podróż z koniem to nie lada wyzwanie, do Arezzo we Włoszech, gdzie odbywały się zawody mieliśmy z domu ponad 2000 km, nie należy z koniem jechać więcej niż 1000 km dziennie, dlatego podróż zajęła dwa dni, a pierwszy postój miał miejsce w Monachium w zaprzyjaźnionej klinice weterynaryjnej. Oczywiście nie obyło się bez historii wartych zapamiętania, podczas podroży urwaliśmy lusterko od koniowozu, natomiast wracając już do Polski złapałyśmy gumę.

Na zawody zawsze przyjeżdża się wcześniej, dzień lub dwa, by konie mogły odpocząć, by pokazać im arenę oraz w przypadku zawodów rangi mistrzowskiej, by przejść przegląd weterynaryjny. Podczas takiego przeglądu, weterynarz zawodów sprawdza tożsamość konia oraz jego stan zdrowia.

W przypadku zawodów rangi mistrzostw Europy, przed  rozpoczęciem startów odbywa się ceremonia otwarcia, podobnie jak na olimpiadzie. Niesamowite przeżycia, każda drużyna jest ubrana w barwy narodowe, jest dużo zabawy, śpiewania, tańczenia i śmiechu! W przypadku tej ceremonii, organizator zorganizował również specjalny pokaz rzucania flagami, jako że jest to tradycyjny włoski rytuał z tamtego regionu.

Podczas zawodów rangi mistrzowskiej rozgrywane są trzy konkursy, konkurs drużynowy (aby kraj był klasyfikowany, musi wystartować 3 zawodników), konkurs indywidualny oraz freestyle. Pierwszym konkursem jest konkurs zespołowy. Pierwszy konkurs jest łatwiejszy, niż start indywidualny. Drugiego dnia, walczyłyśmy już samodzielnie. W moim przypadku wynik był bardzo zadowalający, co było ogromnym osiągnięciem! Jeśli chodzi o freestyle, jest to konkurs do którego kwalifikuje się 15 najlepszych zawodników konkursu indywidualnego. Niestety, ale żadna z nas nie zajęła tak wysokiego miejsca, przez co zmagania zakończyłyśmy po dwóch dniach.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...