.
Strona główna Blog Strona 168

Kia świętuje 20 lat współpracy z organizatorem turnieju Australian Open

Dylan Alcott and Nick Kyrgios push the button for the Kia Fleet handover at Melbourne Park on Sunday, February 7, 2021. MANDATORY PHOTO CREDIT Tennis Australia/ Fiona Hamilton

Kia Corporation obchodzi dwudziestolecie współpracy z organizatorem turnieju Australian Open – prestiżowego wydarzenia o randze Wielkiego Szlema, odbywającego się w regionie Azji i Pacyfiku, które od lat otwiera sezon turniejów tenisa zimnego.

W niedzielę – jako wyłączny główny partner turnieju rozgrywanego w Melbourne Park – Kia zorganizowała oficjalną ceremonię przekazania samochodów oraz prezentację nowego logo. Wzięli w niej udział m.in. Nick Kyrgios – młody utalentowany reprezentant Australii – oraz Dylan Alcott, australijski gracz w tenisa ziemnego na wózkach inwalidzkich.

Kia przekazała organizatorom turnieju flotę 130 samochodów, w skład której weszły m.in. modele: Carnival, Sorento oraz hybrydowe Niro. Auta marki Kia służyć będą w trakcie turnieju do komfortowego i bezpiecznego przewozu zawodników, działaczy i VIP-ów po rozległym terenie Melbourne Park.

„Przez ostatnie 20 lat Kia – jako zasłużony sponsor Australian Open – zainspirowała do gry w tenisa już miliony fanów prestiżowego turnieju o randze Wielkiego Szlema, którego popularność i znaczenie w świecie tenisa stale rośnie. Jesteśmy naprawdę zaszczyceni i dumni z tego, że od dwóch dekad stanowimy część partnerstwa, które łączy światy sportu i mobilności” – powiedział Artur Martins, wiceprezes i szef działu Global Brand & Customer Experience w Kia Corporation.

„Z niecierpliwością czekamy na rozegranie następnego udanego turnieju, podczas którego po raz kolejny zaproponujemy fanom tenisa bardzo interesujące wydarzenia towarzyszące. Mamy nadzieję, że dzięki oglądaniu Australian Open widzowie na całym świecie chociaż na moment zapomną o wyzwaniach związanych z pandemią COVID-19” – dodał.

Ze względu na pandemię koronawirusa w przebiegu imprezy wprowadzono liczne zmiany, które polegają na m.in. zachowaniu dystansu społecznego i ograniczeniu liczby widzów na trybunach.

Nowe logo i nowy slogan marki Kia – „Movement that inspires” – przedstawione na początku 2021 roku, zostały zaprezentowane 7 lutego w strefie Grand Slam Oval i będą pojawiały się podczas całego turnieju w różnej formie i za pośrednictwem szeregu kanałów cyfrowych, na wielu platformach mediów społecznościowych, takich jak Facebook, Instagram, Twitter i Weibo oraz podczas aktywności na miejscu, w Melbourne.

Nowe logo marki Kia będzie widoczne w wielu punktach, na przykład, na korcie i na siatce za sprawą wirtualnej projekcji obrazu, w programach telewizyjnych na całym świecie z wyjątkiem Australii, Nowej Zelandii i obu Ameryk. Przez cały czas trwania turnieju, dla podkreślenia ważnej roli marki Kia w jego organizacji, nowe logo będzie również widoczne na banerach reklamowych, flagach i na oficjalnych samochodach.

W wypadku reklamy, w Internecie zaplanowano szereg nowatorskich działań, które zwiększą emocje i radość z oglądania Australian Open. Jedną z kluczowych aktywności jest „Make Your Move”, dzięki której w cyfrowej przestrzeni dostępnej w mediach społecznościowych fani tenisa mogą wirtualnie zagrać z ambasadorem marki Kia na świecie – Rafaelem Nadalem.

Inną atrakcyjną formą reklamy marki Kia jest „Kia-Morphia” – cyfrowy wyświetlacz LED w kształcie prostopadłościanu o szerokości 12 metrów i wysokości 2,6 metra, który znajduje się w strefie Grand Slam Oval. Pojawiać się na nim będą zarówno nowe logo i nowy slogan marki Kia, jak i zdjęcia zelektryfikowanych modeli.

W trosce o bezpieczeństwo uczestników Australian Open, Kia dostarcza także maski wielokrotnego użytku z nadrukowanym logo Kia i Fundacji Rafaela Nadala. Ponadto, Kia połączyła siły z firmą Babolat, która produkuje rakiety tenisowe i odzież sportową. Babolat również jest wieloletnim sponsorem Rafaela Nadala. W ramach współpracy Kia i Babolat, przez cały czas trwania turnieju, na torbie ze sprzętem tenisowym hiszpańskiej legendy tenisa będzie widniało nowe logo marki Kia.

Nowe logo marki Kia zostało zaprezentowane w zeszłym miesiącu wraz z nowym sloganem – „Movement that inspires” – i z nową strategią na przyszłość. Wynika z niej, między innymi, że Kia stopniowo będzie zmieniać dotychczasowy model biznesowy oparty na produkcji samochodów na taki, który pozwoli jej stać się dostawcą zrównoważonych rozwiązań z zakresu mobilności przyjaznej dla środowiska oraz liderem zmian i innowacji.

(G)rywalizacja przepisem na integrację w dobie pandemii?

Na zdjęciu od Lewej_Bartłomiej Szczepański, Mateusz Zimnowodzki, Piotr Lewicki

Pandemia przekreśliła szanse na wspólne oglądanie meczów w ulubionych pubach, a wyjścia na stadion stały się już pre-covidową historią. Dla miłośników sportowej rywalizacji i obstawiania wyników powstały m.in. platformy, które w przeważającej części przypadków nastawione są na zysk, a nie realną integrację paczki kibiców. Czy amatorom oczekiwań na decydującą bramkę, set, czy rundę pozostaje jakaś alternatywa? Tak — tę z kolei serwują krajowe start-upy.

Odpowiadać na trendy

Polacy interesowali się, interesują i interesować będą rozgrywkami sportowymi, co pokazały już badania z roku 2016. Według raportu ARC Rynek i Opinia jedynie 16 proc. ankietowanych zadeklarowało, że w żadnym stopniu nie śledzi żadnych rozgrywek. Odcinających się od sportowej rywalizacji obywateli jest coraz mniej. Rok wcześniej podobne badania wykazały nieco większy odsetek, bo 23 proc. Dobrej passie sportu miał zaszkodzić covid i obostrzenia. Skutek? Wyłącznie krótkoterminowy, ponieważ rozgrywki w telewizji nadal skupiają podobną liczbę widzów jak w latach ubiegłych. Nie jest to oczywiście wynik, który odnotowano przy okazji spotkania Polska vs Czarnogóra podczas eliminacji mistrzostw świata (8,50 mln widzów), ale nadal — duch sportowy w narodzie jest silny.

Dobrze miewa się również duch rywalizacji co potwierdzają badania IQS. Około 66 proc. Polaków nie waha się przed podjęciem ryzyka i chętnie bierze udział w zakładach sportowych. Ten rodzaj zabawy cieszy się sporym zainteresowaniem szczególnie w dobie zamkniętych dla kibiców boisk i stadionów, jednak ci coraz częściej trafiają na wątpliwe platformy umożliwiające obstawianie spotkań. Co zrobić, aby z jednej strony korzystać z w pełni legalnego narzędzia, a z drugiej — nie ryzykować stanem własnego portfela? Obiecującym rozwiązaniem wydaje się propozycja jednego z krajowych start-upów.

Bez haczyków i legalnie

Na pomysł stworzenia aplikacji umożliwiającej wspólne obstawianie rozgrywek sportowych wpadli trzej znajomi, którzy jeszcze podczas studiów próbowali sił w tzw. typingu. Architekt Piotr Lewicki, scenarzysta Mateusz Zimnowodzki oraz prawnik Bartłomiej Szczepański doszli do wniosku, że nie trzeba iść do bukmachera, aby poczuć dreszczyk emocji, oglądając mecz, czy śledząc rozgrywki. Co więcej, panowie zaobserwowali brak narzędzi, które umożliwiałyby wspólne obstawianie wyników w większym gronie. Wspólna burza mózgów zaowocowała powstaniem aplikacji NOINN.

— Szczególnie w dobie covidu kontakt z przyjaciółmi mamy znacznie utrudniony, ale dwa lata temu zakładając spółkę, nie myśleliśmy o scenariuszu powszechnej izolacji. Na szczęście zakończyliśmy prace długo przed pojawieniem się hasła “koronawirus”. Teraz wiemy, że NOINN jest potrzebny, jak nigdy dotąd. Nie chodzi nawet o obstawianie wyników, łączenie się w drużyny, czy zdobywanie bonusów. Przyczyniliśmy się do powstania darmowego narzędzia, które integruje i daje choć namiastkę realnego spotkania przy meczu — podkreśla Bartłomiej Szczepański, założyciel i Dyrektor Operacyjny NOINN.

Z dużym potencjałem

Początkowo NOINN był dostępny wyłącznie w języku polskim, ale twórcy postanowili rozszerzyć swoją ofertę o kolejne wersje. Nawet będąc tysiące kilometrów od znajomych użytkownicy mają możliwość połączenia się z osobami anglo i hiszpańskojęzycznym współtworząc społeczność fanów nie tylko piłki nożnej, ale i siatkówki, koszykówki, skoków narciarskich, a nawet… MMA! Wkrótce zespół NOINN chce wprowadzić również opcję śledzenia rozgrywek e-sportowych, tenisowych oraz żużla. Tylko w ciągu ostatniego półrocza propozycją zespołu zainteresowało się blisko 500 tys. odwiedzających. Czy aplikacja ma szansę na stanowcze wyjście w kierunku zagranicznego rynku?

— Idea powstania takiej aplikacji jest odpowiedzią na potrzeby tysięcy użytkowników, szczególnie w dobie covidu. Sama liczba zrealizowanych zakładów na poziomie 3,75 mln już daje do myślenia, mówiąc o skali zapotrzebowania na podobne platformy. Inwestorzy powinni bacznie przyglądać się tego typu projektom, ponieważ NOINN ma szansę na wytyczenie całkowicie nowych ścieżek na scenie start-upowej. Pomysł Bartka, Mateusza i Piotra to prawdziwa gratka dla uważnych analityków, a przede wszystkim — zapalonych miłośników sportu — ocenia ekspert rynku start-upów i prezes Grupy Assay Łukasz Blichewicz.

Jeśli rynek będzie wyczuwał trendy, jak zespół NOINN, w dobie koronawirusa fani sportu nie pozostaną na przysłowiowym lodzie. Z drugiej strony, nawet po covidzie mobilna grywalizacja może dużo zyskać w obliczu powrotu spotkań Euro 2021, rozgrywek Copa America, czy w końcu — Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Krajowa branża nadal czeka na swojego unicorna, ale spoglądając na ostatnie poczynania młodych spółek, analitycy mogą powoli zacierać ręce. Pamiętajmy, piłka jest nadal w grze.

Biznes i ekologia

Sławomir Kowalski, prezes Organizacji Odzysku Opakowań Rebis SA o obowiązkach związanych z wprowadzaniem na rynek nowych produktów i działaniach na rzecz świadomości ekologicznej.

– W nazwie kierowanej przez pana firmy widnieje słowo: Organizacja. Dlaczego?

– Działamy zgodnie z założeniami ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej, która weszła w życie w 2002 roku. Głównym celem naszej działalności jest zapewnienie odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych. W tym celu przejmujemy na siebie obowiązki, jakie ciążą na przedsiębiorcach, producentach i importerach wprowadzających na rynek produkty w różnego rodzaju opakowaniach wykonanych z papieru i tektury, tworzyw sztucznych, aluminium i stali, szkła oraz drewna. Specyficzną kategorię stanowią odpady wielomateriałowe, które składają się z kilku niemożliwych do oddzielenia elementów, np. papieru i plastiku.

– Gdybym zaplanował sprzedaż tysięcy egzemplarzy Managera zapakowanych w plastikowe koszulki, powinienem zgłosić się do pana?

– Jeśli by pan tak zrobił, uniknąłby pan wielu problemów, a jednocześnie sporo zaoszczędził.

– W jaki sposób?

– Jak już wspomniałem, każdy producent lub importer bierze na siebie odpowiedzialność za przyszłą zbiórkę, segregację i proces odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, które stosuje. Rzecz jasna dotyczy to masy i typu, a nie konkretnych, jednostkowych pudełek, toreb itp. Jeżeli porozumie się ze specjalistycznymi zakładami odzysku tzw. recyklerami i zapłaci im za przyszłą zbiórkę, segregację, proces odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych odpowiedniej ilości określonego rodzaju odpadu, nie będzie musiał uiścić tak zwanej opłaty produktowej, czyli kary lub zadośćuczynienia za wprowadzanie do obiegu opakowań. Organizacja takiego przedsięwzięcia nie jest łatwa; zazwyczaj wymaga zatrudnienia przynajmniej jednego pracownika, który w dodatku musi być specjalistą w tej dziedzinie i wiedzieć, jak interpretować często aktualizowane przepisy.

– Chcąc tego uniknąć…

– Należy zgłosić się do nas. Zanim podpiszemy umowę, musimy zebrać informacje na temat typu i ilości tzw. masy opakowaniowej, żeby ustalić, czy nadaje się ona do recyklingu, a my będziemy mogli przejąć na siebie obowiązki producenta lub importera. W związku z tym, że od wielu lat współpracujemy z zakładami odzysku i operujemy dużym wolumenem produktowym, możemy uzyskać nieporównywalnie lepsze warunki finansowe niż indywidualni zleceniodawcy. Co więcej – mamy dostęp do ogólnokrajowej sieci gospodarki odpadami, więc na rzecz naszego klienta

  1. ze Szczecina może działać recykler z Rzeszowa. Zgodnie z założeniami ustawodawcy – chodzi o zapewnienie odzysku i recyklingu określonej masy odpadów, a nie miejsce, w którym się to dzieje.

– Słowem – nie zapłacę opłaty produktowej za plastikowe koszulki lub torebki Managera, jeśli dzięki pomocy pańskiej firmy zostanie przetworzona taka sama masa tego rodzaju tworzywa.

– W uproszczeniu tak to właśnie tak to wygląda, choć w praktyce jest to skomplikowany proces. Bierzemy na siebie odpowiedzialność za odzysk i recykling określonej tzw. masy opakowaniowej. Żeby tak się stało, musimy najpierw zebrać wymaganą masę danego rodzaju opakowań, posegregować je i przetworzyć. Naszymi partnerami – jak już wspomniałem – są zakłady odzysku z całej Polski. Cześć odpadów trafia na eksport, ale za granicą możemy współpracować tylko z zakładami recyklingu posiadającymi uprawnienia honorowane w naszym kraju.

– A co się stanie, jeśli nie znajdziecie odpowiedniego ekwiwalentu danych odpadów?

– W związku z tym, że przejmujemy na siebie obowiązki przedsiębiorców, producentów lub importerów, musimy zapłacić za niego opłatę produktową. Słowem – odpowiedzialność spada na nas. Może to oznaczać dla nas poważny kłopot, ponieważ zwykle umawiamy się z klientami na stawkę na poziomie pewnej procentowej części tej opłaty.

– Jak się to przekłada na złotówki?

– Opłaty produktowe są generalnie dość wysokie i uzależnione od typu opakowań. W przypadku np. opakowań z tworzyw sztucznych stawka opłaty produktowej wynosi 2,7 zł/kg.

– W pewnym sensie pełnicie rolę nietypowej ubezpieczalni.

– Nigdy nie patrzyłem na naszą działalność pod takim kątem, ale rzeczywiście – dużym firmom, które muszą się liczyć z opłatą produktową na poziomie kilku a nawet kilkudziesięciu milionów złotych, umowa z Organizacją Odzysku Opakowań pozwala zapomnieć o niepotrzebnych zagrożeniach i karach.

– Co dzieje się z opakowaniami nie nadającymi się recyklingu?

– Trzeba je zutylizować. Część z nich trafia do spalarni śmieci, znaczne ilości wykorzystują cementownie – jako wsad do pieców. Pomimo licznych apeli ekologów, nadal poważny stanowią torby foliowe. Ich liczba się zmniejsza, ale znacznie wolniej niż byśmy sobie tego życzyli. Wygląda na to, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest powszechne zastąpienie folii – materiałem biodegradowalnym. Jak widać – najtrudniej jest walczyć z nawykami rynkowymi…

– Jest pan managerem z wieloletnim stażem. Kiedy zdecydował się pan na uruchomienie własnego biznesu?

– Najprościej byłoby powiedzieć, że impuls ten stanowiła wiedza, jaką zdobyłem na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Ale to niepełna odpowiedź… Podczas studiów, pod koniec lat 80. poleciałem do Nowego Jorku, gdzie – jak wielu rodaków – starałem się zarobić na lepszą przyszłość w kraju. Był to dla mnie okres bardzo inspirujący, amerykańska przedsiębiorczość zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, m. in. mojego przyszłego wspólnika, z którym później prowadziłem biznes na Ukrainie. Po powrocie do Polski, ukończyłem studia, a na początku lat 90. założyłem firmę wydawniczo-reklamową, co stanowiło realizację moich zainteresowań. Udało mi się wydać, jak dotąd najobszerniejszy, album poświęcony twórczości mojego ulubionego malarza – Jacka Malczewskiego. Znalazły się w nim liczne mało znane obrazy znajdujące się w zasobach muzealnych jak również w kolekcjach prywatnych. Przygotowując to wydawnictwo od strony merytorycznej współpracowałem ze znanymi uczonymi, m. in. z prof. Teresą Grzybkowską autorką albumu, prof. Zdzisławem Żygulskim, nieodżałowaną prof. Marią Janion. W promocji  albumu pomogły mi Zachęta w Warszawie i Muzeum Narodowe w Krakowie oraz znakomici prelegenci aktorzy – Jerzy Sthur i Krzysztof Gosztyła.

– A jednak zmienił pan branżę.

– Co tu kryć – tego rodzaju działalność nie jest szczególnie dochodowa, a w życiu przychodzi czas, gdy trzeba myśleć nie tylko o duszy… Będąc w zgodzie z tym, co mnie interesuje – bo nie umiem funkcjonować inaczej – zaangażowałem się w działania na rzecz ochrony środowiska. W 2002 roku współtworzyłem i uruchomiłem Rebis, a następnie zostałem udziałowcem firmy, która bezpośrednio zajmuje się gospodarką odpadami, czyli Polskiej Grupy Recyklingu Proeko. Moją pasję podróżniczą łączę z inwestycjami w Kambodży, przede wszystkim w ekologiczne plantacje awokado i marakui.

Nissan LEAF 2021 wzbogacony o nowe technologie

Jazda samochodem elektrycznym staje się jeszcze bardziej inteligentna, jako że LEAF 2021 może pochwalić się licznymi aktualizacjami i nowościami w zakresie bezpieczeństwa oraz rozwiązań Nissan Intelligent Mobility. Stanowią one uzupełnienie istniejących i cenionego przez klientów systemów ProPILOT oraz e-Pedal.

Oprócz licznych funkcji poprawiających bezpieczeństwo i łączność, dostępnych w modelu LEAF na różnych rynkach, klienci mogą teraz korzystać również z pokładowego hotspotu Wi-Fi (opcja ma zostać aktywowana w Polsce w 2021 roku), systemu interwencji w przypadku wykrycia pojazdu w martwym polu oraz inteligentnego lusterka wstecznego.

Połączony w każdym calu

Nowoczesny świat wymaga od nas bycia w ciągłym biegu, a pozostawanie w stałym kontakcie jeszcze nigdy nie było tak ważne. LEAF 2021 to pierwszy samochód elektryczny Nissana, który oferuje opcję usługi pokładowego hotspotu Wi-Fi (aktywacja w Polsce w 2021 roku). Usługi te dostępne będą w rożnych pakietach i konfiguracjach, które zapewnią najlepszy zasięg i komfort dostępu do internetu dla pasażerów spragnionych ciągłego kontaktu ze światem.

Szybka nawigacja i pobieranie danych gwarantują, że zawsze masz dostęp do ważnych plików bez względu na miejsce, w którym odbywa się spotkanie biznesowe. W czasie wolnym od pracy te same funkcje pozwolą na szybkie streamowanie wideo, które dostarczy rozrywki dzieciom podczas rodzinnych wypraw.

Innowacje w zakresie bezpieczeństwa

Nissan zdaje sobie sprawę z tego, że bezpieczeństwo jest kwestią nadrzędną. Dlatego w modelu LEAF 2021 (zarówno w wersji z akumulatorem o pojemności 40 kWh, jak i 62 kWh) zastosowano ulepszenia technologiczne, które uczynią codzienną jazdę jeszcze bardziej bezpieczną. System interwencji w przypadku wykrycia pojazdu w martwym polu jest teraz dostępny w standardzie we wszystkich poziomach wyposażenia. System automatycznie uruchamia hamulce, by utrzymać samochód na zadanym pasie ruchu, kiedy zostanie zidentyfikowane zagrożenie.

Wersja Tekna wyposażona została ponadto w system inteligentnego lusterka wstecznego, który pozwala kierowcy na wyświetlenie „cyfrowego widoku” na wbudowanym wyświetlaczu LCD. Obraz przekazywany jest z kamery wysokiej rozdzielczości zamontowanej z tyłu samochodu. Dzięki temu mamy pełny i nieograniczony widok tego, co dzieje się za pojazdem.

Co więcej, zewnętrzne warunki pogodowe nie sprawią kierowcom żadnych trudności dzięki fotochromatycznemu, automatycznie przyciemnianemu lusterku wstecznemu we wszystkich poziomach wyposażenia. Zapewnia ono bardzo dobrą widoczność zarówno w jasnym letnim słońcu, jak i podczas deszczowych jesiennych nocy. Aby sprawdzić, co dzieje się z twoimi zwierzakami lub dziećmi na tylnych siedzeniach, możesz szybko, za pomocą jednego dotknięcia zmienić tryb widoku na standardowy.

Odpowiedź na potrzeby współczesnych kierowców

W modelu LEAF 2021 wyraźnie widać gotowość Nissana do praktycznego wdrażania sugestii klientów przekazywanych w informacjach zwrotnych. Widać to na przykładzie kolumny kierownicy z teleskopową regulacją, która jest dostępna we wszystkich wersjach wyposażenia. Kierownica jest w pełni regulowana w dwóch płaszczyznach i zapewnia kierowcom optymalną pozycję podczas jazdy.

Funkcje monitorowania i kontroli dostępne w ramach aplikacji NissanConnect Services stanowią doskonałe uzupełnienie oferty aktualizacji technicznych. Zostały dodane do istniejących funkcji, takich jak monitorowanie poziomu naładowania akumulatora czy system zdalnej kontroli temperatury w kabinie. Właściciele modelu LEAF będą mogli również zamykać i otwierać drzwi samochodu z poziomu smartfona oraz ustawiać powiadomienia na telefon informujące o tym, czy samochód opuszcza wcześniej określoną strefę lub porusza się z prędkością wyższą niż ustawiona przez użytkownika.

LEAF 2021 to pierwszy model, w którym wprowadzony zostanie nowy kolor nadwozia – stylowy szary Ceramic. Jest on dostępny również w dwukolorowej kombinacji z dachem pokrytym perłowym czarnym lakierem Metallic.

„Nissan LEAF był pionierem na rynku samochodów elektrycznych dla każdego. Teraz jest jeszcze bardziej atrakcyjny dzięki nowym funkcjom dostępnym w modelu LEAF 2021, który ucieleśnia wizję inteligentnej mobilności” – powiedziala Helen Perry, dyrektor marketingu elektrycznych samochodów osobowych w Nissan Europe. „Te ulepszenia były możliwe dzięki informacjom od naszych klientów, którzy dobrze orientują się w technologicznych nowinkach. Jednocześnie utrzymaliśmy konkurencyjną cenę modelu LEAF, aby zwiększyć wartość dla klientów i zadbać o to, by LEAF nadal cieszył się niesłabnącym powodzeniem”.

Produkcja Nissana LEAF w nowej odsłonie rozpoczęła się w styczniu 2021 roku, co oznacza, że klienci nie będą musieli długo czekać na pojawienie się go w salonach sprzedaży. LEAF pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się samochodów elektrycznych w Europie.

Więcej informacji na temat Nissana LEAF znajduje się na stronie: https://www.nissan.pl/pojazdy/nowe-pojazdy/leaf.html.

 

Mazda CX-5 2021: nowe systemy łączności i większa wygoda prowadzenia

Zmodernizowana wersja stylowego, przestronnego i dynamicznego SUV-a Mazdy, CX-5, jest już dostępna w sprzedaży w Polsce. Mazda CX-5 w wersji modelowej na 2021 rok oferowana jest w nowych wersjach SkyJOY i SkyPRESTIGE, które można wzbogacić atrakcyjnymi pakietami dodatkowego wyposażenia, oraz w wersji limitowanej z okazji 100-lecia Mazdy.

Mazda CX-5 z 2021 r. została wyposażona w udoskonalony interfejs HMI (Human Machine Interface), który zapewnia większą wygodę, pewność i bezpieczeństwo prowadzenia, a także zmodernizowane jednostki napędowe i skrzynie biegów, które zapewniają lepszą dynamikę jazdy i jednocześnie zmniejszoną emisję CO2 .

Zmodernizowany system Mazda Connect łączy w sobie nowy, szybszy i bardziej przejrzysty wyświetlacz centralny o przekątnej 10,25 cala oraz jeszcze  bardziej intuicyjną obsługę funkcji przy użyciu pokrętła wielofunkcyjnego HMI z rozszerzoną gamą usług połączonych, obsługiwanych za pomocą najnowszej aplikacji MyMazda. Za większą wygodę, spokój i pełne zaufanie w korzystaniu z pojazdu odpowiadają nowe rozwiązania, jak zdalne ryglowanie drzwi, funkcja pomagająca w znalezieniu samochodu zaparkowanego np. na dużym parkingu, możliwość przesłania do nawigacji samochodu trasy z wieloma miejscami docelowymi, funkcja raportu o stanie technicznym pojazdu, zdalnego kontaktu z dealerem i zamówienie usług serwisowych, wezwanie pomocy drogowej oraz funkcja alarmu bezpieczeństwa. Możliwość zdalnego kontrolowania wybranych funkcji samochodu i monitorowania jego stanu jest kolejnym krokiem zbliżającym Mazdę CX-5 do porównywalnych modeli marek premium.

Udoskonalenia w układzie napędowym przekładają się na lepsze, bardziej przyjazne dla środowiska wrażenia z jazdy. Obejmują one optymalizację działania pedału przyspieszenia w celu uzyskania lepszej reakcji pojazdu i kontroli nad nim, lepszą reakcję silnika na wciśnięcie pedału gazu, lepszą reakcję sześciobiegowej automatycznej skrzyni biegów oraz obniżenie emisji CO2.

Z inspiracji modelem R360 Coupé – pierwszym samochodem osobowym marki – Mazda CX-5 w edycji limitowanej 100th Anniversary ma nadwozie lakierowane na biały perłowy kolor Snowflake White, skontrastowany z dywanikami i skórzanymi obiciami siedzeń w kolorze burgundowym. Na przednich błotnikach, osłonach piast kół, dywanikach, zagłówkach foteli i obudowie kluczyka znajdują się rocznicowe emblematy Mazda 100th Anniversary.

Ceny Mazdy CX-5 2021 rozpoczynają się od kwoty 118 900 zł za bogato wyposażoną wersję SkyJOY z silnikiem 2.0 Skyactiv-G o mocy 165 KM połączonym z sześciostopniową, manualną przekładnią i napędem na przednią oś. Limitowana odmiana 100th Anniversary bazuje na wersji SkyPRESTIGE z wybranymi elementami pakietu Brown oraz silnikiem 2,5 Skyactiv-G o mocy 194 KM i wyceniona została na kwotę od 183 800 zł. Wszystkie odmiany Mazdy CX-5 2021 dostępne są w korzystnym finansowaniu Mazda Finance dla klientów indywidualnych oraz firm.

Mazda CX-5 premierowo wprowadzona na rynek w 2012 r. była pierwszym modelem marki, w którym zastosowano jednocześnie stylistykę KODO i technologię Skyactiv. Wyznaczyła on nowe standardy dynamiki, zmieniając postrzeganie tego, jak atrakcyjny może być kompaktowy SUV. Kolejne aktualizacje i udoskonalenia każdego parametru pojazdu sprawiły, że CX-5 stała się najważniejszym modelem w gamie, odpowiadającym za około 35% rocznej sprzedaży firmy. Do tej pory w Europie sprzedano 490 870 egzemplarzy, a w 130 krajach na całym świecie łącznie około 3 190 000 sztuk. W skali globalnej CX-5 pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem Mazdy.

Fundusz Gatesa wesprze ekologiczne start-upy

Inwestowanie w zrównoważony rozwój to trend, który już na stałe zadomawia się nad Wisłą, jednak czy w całym procesie dostrzegamy potencjał krajowych start-upów? W polskich realiach nie ma jednoznacznej odpowiedzi (a szkoda), kiedy to za Atlantykiem tworzone są odpowiednie fundusze dla debiutantów chcących przyczynić się do walki o bardziej ekologiczne jutro. Czołowi reprezentanci ruchu? Przede wszystkim Bill Gates z Breakthrough Energy Ventures (BEV).

Autor: Łukasz Blichewicz — współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Assay, ekspert w zakresie rozwoju i finansowania spółek technologicznych.

Lekcja I: Prostota i znane twarze. Jak twórca Microsoftu wspiera ekologiczne start-upy?

Historia funduszu Breakthrough Energy Ventures z pewnością nie nada się na scenariusz hollywoodzkiego blockbustera i to pierwsza lekcja, którą powinniśmy przyjąć do serca, obserwując poczynania Billa Gatesa na scenie startupowej — prostota. BEV powstał na przełomie 2015 i 2016 roku w celu wsparcia idei zrównoważonego rozwoju oraz technologii ograniczających emisję gazów cieplarnianych. Sam twórca ogłosił powstanie funduszu na listopadowej edycji United Nations Climate Change Conference w 2015. Pierwotnie w skład grupy wchodziło 28 inwestorów, którzy rok później zgromadzili kapitał rzędu 170 mld dolarów.

Gates, będąc marką samą w sobie, firmował ideę wsparcia proekologicznych start-upów ramię w ramię z innymi, równie rozpoznawalnymi nazwiskami światowego biznesu. Wśród najbardziej znanych wspólników wymienia się nazwiska m.in. Jeffa Bezosa (Amazon), Richarda Bransona (Virgin Group), Jacka Ma (Alibaba Group), czy Marka Zuckerberga (Facebook). Czy czołowi gracze wystarczą w promowaniu debiutantów? Najczęściej — tak. To także lekcja dla polskiego rynku start-upowego. Pomimo kilku naprawdę wyróżniających się nazwisk, cierpimy na deficyt prawdziwie przygotowanych specjalistów, zapewniających młodym spółkom self-PR.

Lekcja II: Nie porównuj i ucz się na błędach. Czy BEV wypłynął na kryzysie?

Breakthrough Energy Ventures powstał niejako na fali powrotu funduszy na rzecz rozwoju ekologicznych start-upów. Pierwszy okres intensywnego wsparcia m.in. OZE był dla wielu inwestorów szansą na odbicie. Czy skuteczną? Nie. W latach 2006-2011 przedsiębiorcy stracili 50 proc. z szacowanego na 25 mld dolarów rynku. Główny winowajca? Kryzys z roku 2008. Co więcej, spore oczekiwania inwestorów napędzane były bańką internetową — oczekiwano podobnych zwrotów, jak w przypadku start-upów działających w sieci. W tamtym okresie (dzisiaj z resztą też) projekty związane ze zrównoważonym rozwojem były przedsięwzięciem długoterminowym. Dekadę temu uważano, że start-up to start-up — niezależnie od branży przyniesie duży procent.

Polscy inwestorzy powinni przyjąć strategię Gatesa właśnie z okresu przejściowego, czyli obicia w roku 2016. Wcześniej Amerykanie skupiali się na start-upach, które zajmowały się wyłącznie źródłami odnawialnymi, biopaliwem i elektromobilnością. O ile teraz wszystkie trzy obszary są w czołówce maratonu o status unicorna, wtedy odczuwalną pieczę nad tymi przedsięwzięciami trzymało państwo. BEV starannie wyciągnął wnioski z wpadek pionierów. Fundusz nie wymaga zwrotu w ciągu 5 lat od momentu zainwestowania, a start-upy mają 20 lat na realizację działań strategicznych.

Lekcja III: Daj szansę zmianom i współpracuj z ekspertami. Jak Gates łączy elastyczność z wymogami?

Gates wydaje się stawiać na dużą elastyczność start-upów, które, chociażby w przypadku niepowodzeń podczas realizacji programu pilotażowego, mogą bez większego problemu zmodyfikować, a nawet całkowicie zmienić bazową technologię. Ponadto, BEV daje pole do popisu specjalistom nie tylko z branży OZE. W programie odnajdą się również młode spółki specjalizujące się w zagadnieniach rolniczych, budownictwie, zrównoważonej produkcji oraz transporcie. Szeroka interdyscyplinarność, a także elastyczność ze strony inwestorów powinna zawitać również nad Wisłą. Co warto zapamiętać, pomimo dużej samodzielności start-upów, w przypadku BEV nie ma jednak miejsca na bujanie w obłokach.

Jednym z czołowych warunków Gatesa jest wymierne działanie start-upów na rzecz planety. Spółki mają obowiązek raportowania, w jakim stopniu przyczyniają się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Minimum? Co najmniej 500 mld ton metrycznych CO₂, co odpowiada 1 proc. emitowanych zanieczyszczeń w skali globalnej. Ponadto, Gates postawił pewien bardzo wymowny warunek również w kontekście struktur samego funduszu. W zespole Breakthrough Energy Ventures oprócz inwestorów z pokaźnym portfelem muszą zasiadać również naukowcy, inżynierowie, przedsiębiorcy, urzędnicy oraz bankierzy.

Zarówno krajowe start-upy, jak i inwestorzy powinni wziąć przykład ze strategii BEV, ponieważ skala działań funduszu Billa Gatesa wydaje się nie zwalniać pomimo globalnej pandemii. Druga runda wsparcia młodych spółek przewiduje niebagatelną kwotę rzędu 1 mld dolarów. Wśród grona szczęściarzy jest miejsce na dokładnie 45 spółek. Również nad Wisłą jest miejsce na skuteczne wsparcie proekologicznych start-upów.

Algorytmy wchodzą do branży cateringowej

Rynek diety pudełkowej ma coraz większy udział w segmencie spożywczym oraz na rynku e-commerce. W realizacji potencjału branży mają swój udział również rozwiązania do tej pory zarezerwowane dla sektora high-tech. Kto zdecydował się na opuszczenie utartych ścieżek i współpracę z fintechem?

Krajowy biznes spożywczy stawia na innowacje. Wzrosty pomimo pandemii

Lockdown wyraźnie wpłynął na branże, które do tej pory uznawane były za fundament krajowej gospodarki. Gastronomia, transport, lotnictwo – wszystkie sektory nastawione na usługi i mobilność zderzyły się z twardą rzeczywistością obostrzeń covidowych. Z drugiej strony powszechna izolacja była punktem zwrotnym dla branż do tej pory pozostających w cieniu biznesu stacjonarnego.

Badacze z Polskiego Funduszu Rozwoju wymieniają m.in. młode firmy z branży digital marketingowej, EdTech, usługi streamingowe, branżę medyczną czy właśnie e-grocery. Jak podają analitycy Eurostatu, dynamika wzrostu krajowego sektora tylko w latach 2010–2017 szacowana była na 34,4 proc. Jest to skok z poziomu 141,1 mld zł całkowitej wartości do 224,67 mld zł. Dobrą passę miał przerwać powszechny lockdown – na szczęście, nie dla wszystkich.

Głęboki kryzys gastronomii wydaje się omijać najmocniejszych graczy z branży cateringowej. Według wyliczeń opublikowanych w raporcie “Jak odżywiają się Polacy? Kukuła Healthy Food 2020”, w 2020 roku spółka odnotowała wzrosty sprzedaży na poziomie 80 proc. Co więcej, firma jako pierwszy w kraju catering rusza z możliwością płatności ratalnej.

AI w branży cateringowej

System płatności ratalnej został oparty na rozwiązaniu LoanByLink katowickiej Provemy. To kolejny przykład uniwersalnego wykorzystania algorytmów fintechu, który wcześniej był wykorzystywany m.in. w określaniu ryzyka kredytowego, czy sprawnego przekształcania witryny internetowej w pełnoprawny sklep e-commerce. Co ważne, to nie koniec planów łączenia świata AI z mobilną gastronomią.

– Algorytmy nie są zarezerwowane wyłącznie dla przedstawicieli branży technologicznej. Rozwiązania oparte na AI mają na tyle duży potencjał, że firmy z tak wydawałoby się odległego bieguna, jak catering, powinny wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów. Dynamiczna digilitazycja usług staje się punktem obowiązkowym większości biznesów. Ostatnie decyzje naszego partnera mogą być początkiem całkowicie nowego rozdania na krajowej scenie – wyjaśnia Bartosz Tomczyk, Przewodniczący Zarządu fintechu Provema.

Współpraca obejmuje także automatyzację systemu zamówień i dystrybucji zestawów, co w znacznym stopniu usprawnia cały proces obsługi abonentów. Ponadto, algorytmy sztucznej inteligencji mają znaleźć swoje odzwierciedlenie w zapowiadanym przez firmy projekcie wspólnej aplikacji do zamawiania diety pudełkowej. Już teraz pomysłodawcy rozwiązania mówią o rewolucji na skalę całej branży cateringowej.

Czy 2021. będzie rokiem zielonej energii?

Najbliższe miesiące mogą okazać się przełomowe dla całego rynku energii ze źródeł odnawialnych. OZE już wcześniej notowało rekordowe zainteresowanie, zarówno ze strony klientów, jak i samych inwestorów. Trend wydaje się nie ustawać, pomimo niepewnych czasów dla innych branż. Szczególnie w roku 2021, spółki związane z zieloną energetyką nie będą musiały martwić się o przyszłość sektora.

Z rozpędem i bez giełdowej konkurencji

Ostatnia dekada stanęła pod znakiem dynamicznych wzrostów zużycia produktów OZE w tempie rocznym na poziomie (uśredniając) 13,7 proc. Według analityków z Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), źródła odnawialne to także jedyna nisza, która notowała dwucyfrowe wyniki z całej branży i bezkonkurencyjny w kategorii kolejnych wzrostów pretendent do zajęcia czołowych miejsc na energetycznym podium. Najwięksi gracze? Chiny (odpowiadające za 70 proc. światowej produkcji paneli fotowoltaicznych), Unia Europejska (skupiająca jedne z największych rynków OZE) oraz Stany Zjednoczone (deklarujące powrót do Porozumienia paryskiego).

Na ogromny potencjał OZE reagowali również czujni inwestorzy. Jeszcze na jesieni 2020 roku, czyli w okresie tzw. drugiej fali epidemii, indeks Invesco Solar ETF TAN notował aż 144.1-proc. wzrosty. Sam wolumen opcji kupna ETF iShares Global Clean Energy w październiku ubiegłego roku odnotował skok na poziomie… 600 proc.! Biorąc pod uwagę sytuację na przestrzeni wszystkich 12 miesięcy, S&P Global Clean Energy wzrósł o ponad 177 proc. A energetyczna konkurencja? Indeksy, bazujące m.in. na węglu i tradycyjnych formach wydobycia, notowały regularne spadki: Dow Jones U.S. Coal o ponad 75 proc, a S&P 500 Energy o około 33 proc.

OZE w kuluarach

Optymistycznie dla zielonej energii rozkładają się również siły w rządowych kuluarach. Globalny rynek OZE może oczekiwać dużego wsparcia ze strony nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Joe Bidena, który zadeklarował, że USA wrócą do postanowień Porozumienia paryskiego. Z realizacji postanowień klimatycznych zrezygnował dokładnie 4 listopada 2020 roku Donald Trump, choć i ten fakt nie zniechęcił inwestorów do zielonej energii. Wagę słów prezydenta-elekta rynek odczuł jeszcze przed jego oficjalnym przejęciem władzy. Kandydat Demokratów planuje przekazać na rzecz rozwoju eko-gospodarki aż 2 mld dolarów. Jednak czy bez USA inwestujących w OZE, globalny rynek odwróciłby się od zielonej energii? Z pewnością nie. Na stanowczą politykę klimatyczną stawia również Unia Europejska.

Jednym z najbardziej strategicznych miesięcy 2021 roku będzie czerwiec. Wczesnym latem Komisja Europejska planuje przedstawić raporty z rewizji dotychczasowych regulacji klimatycznych, a także zaproponować zmiany w prawodawstwie klimatyczno-energetycznym. Całkiem możliwe, że wtedy też zapadną kolejne wytyczne dotyczące skali celów redukcji dwutlenku węgla. Już teraz grudniowy projekt Rady Europejskiej, dotyczący zwiększenia celu redukcji z 40 proc. na 55-proc. ograniczenie emisyjności, napawa optymizmem. Spółki zajmujące się zieloną energią będą miały jeszcze większe pole do rynkowego manewru, czego wyrazem jest m.in. inwestycja Respect Energy na Pomorzu, która w perspektywie najbliższych 30 lat przyczyni się do redukcji emisji CO2 o ok. 5 mln ton. Eksperci przewidują również, że całkiem możliwym scenariuszem jest wprowadzenie opłat uzależnionych od emisji CO2 z budynków i transportu. Zdaniem przedstawicieli Konfederacji Lewiatan, dla regionalnej branży energetycznej obiecujące mogą się wydawać specjalne rewizje dyrektyw Komisji w sprawie OZE.

Zielona energia szansą dla polskich inwestorów

Zarówno zmiany zza Atlantyku, jak i decyzje organów w Brukseli, będą rzutować na sytuację OZE w Polsce. Najbardziej strategiczne wydają się środki z ram finansowych na lata 2021-2027, a także NextGenerationEU, czyli m.in. Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF) oraz Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. W 2. kwartale 2021 roku polski rząd musi przedstawić założenia tzw. sprawiedliwej transformacji. Plan m.in. rozbudowy krajowego sektora OZE będzie w dużym stopniu finansowany z pieniędzy unijnych. Ponad 30 proc. środków z UE jest dedykowane inwestycjom na ochronę klimatu i niskoemisyjną energetykę. Całkiem możliwe, że pierwsze fundusze trafią nad Wisłę jeszcze w tym roku.

Sam RRF to dla Polski zastrzyk gotówki na poziomie 23 mld euro w formie bezzwrotnych grantów oraz 34 mld euro w formie pożyczek. Co jednak z sektorem prywatnym? I w tym segmencie czeka nas sporo zaskoczeń. Jedną z najbardziej obiecujących inicjatyw jest partnerstwo strategiczne Respect Energy (dawniej TRMEW Obrót S.A.) i niemieckiego koncernu fotowoltaicznego GOLDBECK SOLAR GmbH. Pierwszy projekt duetu? Farma fotowoltaiczna w Zwartowie na Pomorzu, która ma być największą elektrownią tego typu w całej Europie Środkowo-Wschodniej o finalnej wartości ok. 200 mln euro. W obliczu tak dynamicznych zmian na globalnym rynku OZE, region powinien stanowczo wykorzystywać nadarzające się okazje. Na zielonej energii zyska nie tylko klimat, gospodarka, czy konsument. Cały anturaż dofinansowań, nowych inicjatyw oraz trendów to także ogromna szansa dla krajowych inwestorów.

Rok 2021 to dla branży OZE przede wszystkim czas na jak najszybsze wykorzystanie dostępnych już na rynku instrumentów. Dynamika wzrostu całego sektora jest jednym z głównych argumentów dla potencjalnych inwestorów, którzy chcieliby postawić na niszę wpisującą się nie tylko w rządowe strategie klimatyczne, ale i w mocny trend wśród samych konsumentów. Najbliższe miesiące powinny być dla sektora synonimem dużych zmian i niezwykle wytężonej pracy. Obserwując sytuację na krajowym rynku, już teraz widać pierwsze kroki w stronę całkowicie nowych standardów branży.

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...