.
Strona główna Blog Strona 128

Lęk przed zmianą

Marek Dietl, prezes GPW, w rozmowie z Adamem Maciejewskim, byłym prezesem Giełdy, mówi o Rosji, która stała się krajem peryferyjnym, rosnących wpływach Chin i roli, jaką Polska ma szansę odegrać w regionie Europy Centralnej, a także o znaczeniu zaufania w procesach społecznych i gospodarczych

Panie prezesie, pewnie pana zaskoczę, ale ponieważ dramatyczna historia świata pisze się właśnie na naszych oczach, chciałbym porozmawiać nie o rynku kapitałowym, ale o sprawach bardziej fundamentalnych.

Zrozumiałe – jeśli o sprawach fundamentalnych, to jestem do dyspozycji.

Rozmawiamy 15 marca, nie wiemy, co będzie w dniu publikacji naszej rozmowy. Ale tym ciekawiej będzie przeczytać jej zapis za kilkanaście dni. Tym bardziej, że zapytam najpierw o Ukrainę. Ale nie w kontekście oczywistej tragedii i problemów, ale tzw. lessons learned, czyli czego nas ta sytuacja nauczy.

Jest mnóstwo lekcji, ale skoncentruję się na trzech. Pierwsza jest związana z miejscem poszczególnych krajów w globalnym gospodarczym łańcuchu wartości. Coraz bardziej widać, że Rosja jest jednak krajem peryferyjnym, w bardzo dużym stopniu uzależnionym od importu nowoczesnej technologii i eksportu surowców. Według ostatniego rankingu oceniającego tzw. productive knowladge przygotowywanego przez Harvard Growth Lab – Economic Complexity Index, Rosja jest dopiero na 52 miejscu (dane za rok 2019), podczas gdy np. Polska na 27.

I dodać warto, że Rosja spadła w tym rankingu w ciągu 20 lat aż o 24 pozycje, a pierwsze trzy miejsca od lat zajmują niezmiennie Japonia, Szwajcaria i Niemcy.

Dokładnie. Rosja to tak naprawdę państwo słabo rozwinięte, które bardzo ucierpi w przypadku utraty rynków zbytu na surowce i odcięcia importu technologii. Dla nowoczesnych gospodarek zastąpienie surowców pochodzących z Rosji surowcami z innych krajów lub surowcami substytucyjnymi jest dużo prostsze niż wytworzenie nowoczesnych technologii przez Rosję. Zatem trzeba mocno inwestować w rozwój gospodarki oparty o wiedzę.

Lekcja druga?

Ona jest związana z obronnością. Siły obronne państwa powinny składać się z trzech komponentów: armii regularnej, wojsk obrony terytorialnej oraz armii partyzanckiej, która byłyby równocześnie naturalnym źródłem uzupełnienia armii zawodowej. Nie mamy obecnie tego ostatniego komponentu. Moglibyśmy go stworzyć jedynie w oparciu o ochotników, którzy zapewniliby wysokie morale oraz odpowiedni poziom zaangażowania. Przechodziliby oni wcześniej szkolenie, zdobywając jednocześnie wiedzę o strukturze armii, sposobach walki partyzanckiej oraz miejscu poboru potrzebnego sprzętu.

Polska ma tu również duże doświadczenia, ale – niestety – historyczne. A lekcja trzecia ?

Trzecia lekcja dotyczy świata finansów. Instytucje finansowe buduje się długo, a niszczy szybko. Błędy polityczne mogą zniweczyć wysiłki pokoleń i zniszczyć zbudowaną wartość. Trzeba zatem koncentrować się na niedopuszczaniu do błędów politycznych.

A jak wojna w Ukrainie wpłynie na polską gospodarkę? Mam na myśli pozytywy, nie problemy.

Proces odbudowy Ukrainy, jej infrastruktury to konieczność i ogromne wyzwanie. Z pewnością bliskie relacje, jakie od lat budujemy z Ukrainą, pozwolą polskim przedsiębiorcom włączyć się w to gigantyczne przedsięwzięcie. Dysponujemy potencjałem, także instytucjonalnym i kapitałowym, by wesprzeć odbudowę Ukrainy. To będzie też mocny impuls rozwojowy dla polskiej gospodarki. Jako GPW, wspólnie z Polska Agencją Inwestycji Zagranicznych uruchomiliśmy tzw. przechowalnię ukraińskich startupów. To istotna pomoc dla tych przedsiębiorców, ale też szansa na zacieśnienie współpracy biznesowej między naszymi narodami i zastrzyk innowacyjności dla Polski.

A procesy migracyjne? Ogromna fala uchodźców?

Moim zdaniem, długoterminowy wpływ tej migracji na polską demografię będzie niewielki. W krótkim terminie spodziewam się dodatkowego impulsu popytowego w zakresie dóbr konsumpcyjnych oraz dodatkowej podaży pracy ze strony Ukrainek. Zasadniczo jednak Ukraińcy będą wracać do swojego kraju, który ich potrzebuje teraz i będzie potrzebował w przyszłości.

Rosja nie zdała egzaminu jako członek wspólnoty międzynarodowej. Okazała się podstępnym i brutalnym, pozbawionym skrupułów agresorem. Jej dążenie do stworzenia „buforowej strefy bezpieczeństwa” dla Rosji wyklucza z zasady prawo innych, suwerennych narodów do samostanowienia. To absurd wskazujący, że Rosja uważa się nadal za kraj ważniejszy, któremu z niewiadomych względów należy się więcej. A może kraje sąsiadujące z Rosją powinny zażądać demilitaryzacji Rosji? Bo to przecież ona aktualnie stanowi zagrożenie, a nie te kraje. Co dalej z Rosją ?

Spodziewam się dalszego osłabiania tego kraju i rosnącej roli Chin w azjatyckiej części Rosji. Już teraz jest tam dużo chińskich inwestycji, a za nimi idą ludzie. Nie sądzę, by doszło do wasalizacji Rosji ze strony Chin, ale z pewnością Chiny będą wobec Rosji prowadziły politykę jej osłabiania ze strategicznym celem wzmacniania swojego kraju.

Czy Rosja może być samowystarczalna? Od lat do tego konsekwentnie dąży.

Nie sądzę – to raczej mrzonka. Rosji bardzo daleko do nadrobienia dystansu w dziedzinie nowoczesnych technologii, o czym wspominałem wcześniej.

Jak szybko jako Polska jesteśmy w stanie zrezygnować z importu surowców energetycznych z Rosji?

To kwestia kosztu społecznego związanego z takim posunięciem. Według mnie akceptowalny koszt społeczny takiej transformacji wskazuje na okres 3-4 lat.

Wiele się mówi o wprowadzeniu zakazu importu rosyjskiego węgla do krajów UE, w tym do Polski, ale import wciąż trwa. Jak ten import zatrzymać? Czy importerzy nie mogą po prostu zaprzestać tych transakcji?

Nie spodziewałbym się samoograniczenia w imporcie węgla przez polskich przedsiębiorców, bo jeśli ich konkurenci z Europy tego nie zrobią, to skutkiem będzie po prostu wzrost cen węgla, bo on i tak do nas trafi, tylko przez zachodnich pośredników. Decyzja na poziomie organów UE będzie najskuteczniejsza.

Interesuje mnie sposób myślenia strategicznego szefa Giełdy, myślenia wykraczającego poza zarządzanie spółką. Ciekawi mnie co pan myśli o szansach Polski w regionie Europy Centralnej w perspektywie kilkudziesięciu lat.

Odegranie większej roli przez Polskę w naszym regionie wymaga konsekwencji. Eksport polskiego kapitału z pewnością jest właściwą metodą na wzmacnianie naszej roli w taki sposób, aby jednocześnie wzmacniać kraje, do których ten kapitał eksportujemy.

Zapewne czyta pan przemyślenia Harariego i jego analizy megatrendów. Zakładając, że rozwój ludzkości będzie motywowany jej dobrem wspólnym, jaki kierunek zmian byłby właściwy w kontekście mapy politycznej i gospodarczej świata w perspektywie kilkudziesięciu lat ?

Osobiście widzę zbyt wiele uproszczeń w jego analizach. Harari chce tłumaczyć wszystko, a to wymaga dużo większej wiedzy niż dotychczas zgromadził. Osobiście jestem też antyutopistą i staram się koncentrować na planach bardziej realistycznych. Dlatego nie mam planu na idealny świat.

Jak w perspektywie globalnej rozwiązać problem nierównomiernego dostępu do nieodnawialnych bogactw naturalnych, zwłaszcza w sytuacji, kiedy ten dostęp jest wykorzystywany jako narzędzie nacisku, a wręcz broń polityczna o gigantycznych skutkach gospodarczych i społecznych. Mam wrażenie, że świat zaakceptował status quo i nie śmie nawet prowadzić dyskusji o jego zmianie.

Według mnie największym problemem jest dostęp do wody i żywności. Z resztą sobie poradzimy inwestując w rozwój. Innowacje pozwalają na zaspakajanie naszych potrzeb na różne sposoby – istnieją surowce substytucyjne, ale też istnieją substytucyjne metody osiągania tego samego rezultatu. Ważne, by ich poszukiwać poprzez rozwój nauki i technologii. Ale to też wymaga wyjścia poza własną strefę komfortu. To, że wygodnie jest teraz spalać rosyjski gaz, by było nam ciepło, nie oznacza, że nie możemy tego ciepła wytworzyć inaczej, a może nawet lepiej i mądrzej. Kiedyś i tak będziemy musieli znaleźć sposoby na funkcjonowanie bez ropy, gazu, węgla…

A może dostęp do wszelkich, a przynajmniej kluczowych nieodnawialnych bogactw naturalnych powinien być zarządzany przez wspólnotę międzynarodową i podlegać zasadom handlu pozbawionego celów politycznych? Brzmi jak utopia, ale…

To bardzo daleko idąca propozycja. Jej implikacją byłoby jednak stworzenie systemu premiującego posiadaczy najbardziej zaawansowanych technologii, którzy ten łatwiejszy dostęp do surowców potrafiliby najlepiej wykorzystać. Należałoby zatem, jednocześnie z powołaniem takiej agencji, zdemokratyzować dostęp do technologii poprzez rezygnację z prawa patentowego. Trudno jednak wyobrazić sobie, by współcześni ludzie potrafili pójść tą ścieżką. Zatem zgadzam się, że jest to piękna, podszyta szlachetnymi pobudkami, ale jednak utopia.

Niektórzy zadają sobie pytanie czy wzrost gospodarczy jako taki jest niezbędny dla ludzkości? Co by pan odpowiedział na takie pytanie?

W zasadzie Europa Zachodnia jest przykładem takiego rozwiązania. Niemal brak wzrostu gospodarczego, a ludziom żyje się dostatnio. A zatem można sobie wyobrazić taki scenariusz. Rozwój jako taki wymaga jednak dodatkowych nakładów, więc wzrost gospodarczy jest konieczny, by te nakłady można było ponieść. Jednak to powinien być wzrost zmniejszający nierówności społeczne i możliwie mało obciążający środowisko. To bardzo ważne.

Kiedyś badałem zjawisko short termismu. Czy tzw. świat zachodni, w tym Polska, w wystarczający sposób planuje i prognozuje przyszłość? Czy nie dotyka nas myślenie zbyt krótkoterminowe? Jeśli tak, to czemu tak się dzieje?

Tu przychodzi mi na myśl książka Chestertona „Napoleon z Notting Hill”.  Tam jest taka wizja przyszłości, że polityków wybiera się na ważne stanowiska w sposób losowy wśród tzw. mniej światłej części społeczeństwa, bo wszyscy tzw. światli obywatele zajmują się prognozowaniem. I w tej masie prognoz zawsze jakaś okazuje się w końcu trafna. Teraz jest trochę podobnie – mnóstwo ośrodków analitycznych i niezależnych analityków zajmuje się prognozowaniem, by short termismu nie było, a tymczasem planowanie przegrywa z wygodnictwem. Czyli nie planujemy, ale masowo prognozujemy i staramy się robić rzeczy po najmniejszej linii oporu tak, żeby było nam tu i teraz wygodnie.

Pisał pan pracę doktorską na temat niepewności. Niepewność w dużej mierze wynika z braku zaufania. Czy po tym co zrobiła Rosja, nie obawia się pan, że możemy mieć do czynienia z początkiem deprecjacji tej kluczowej dla stosunków międzyludzkich i gospodarczych wartości jaką jest zaufanie? Deprecjacja zaufania może ośmielić innych agresorów do haniebnych działań, nie tylko na szczeblu państwowym. Bo jeśli toleruje się agresję na poziomie państwowym, to agresja na poziomie społecznym jest o krok.

Zgadzam się, że zaufanie jest kluczowe, ale mam trochę inną diagnozę rzeczywistości. Fizycy mówią, że upływ czasu to jest po prostu zwiększenie entropii, zaś ekonomiści mówią, że jak rośnie złożoność, to rośnie entropia. Trudno mi rozstrzygnąć kto ma rację, natomiast te bardzo złożone systemy są podatne na zaburzenia. Brak zaufania, o którym pan mówi, wynika w pewnym sensie ze strachu, że ten bardzo złożony system jest tak bardzo podatny na zaburzenia, że postępujemy tak, by chwiejna konstrukcja systemu się nie popsuła. Na przykład w stosunkach międzynarodowych obserwuję lęk przed zmianą. Nie pozwala się na robienie rzeczy, które nawet są uznawane za dobre, bo panuje obawa, że to zaburzy bardzo wrażliwy system, który misternie zbudowaliśmy. I stąd w tym świecie lęku wynikającego z niepewności, zakleszczamy się w teraźniejszości. To wynika z nieufności i też naszych wąskich horyzontów. Podam przykład naszej ostatniej rozmowy z zarządem giełdy nowojorskiej tuż przed inwazją Rosji na Ukrainę. Wszyscy uważaliśmy, że Putin tylko straszy i nie wierzyliśmy, że on coś takiego zrobi, bo logika nasza wypierała możliwość naruszenia systemu. Entropia dała jednak o sobie znać i procesy wymykają się spod kontroli. Zatem poza brakiem zaufania i niepewności mamy lęk i poczucie utraty kontroli nad światem.

Czy konsekwencją tego lęku przed niepewnością i braku zaufania może być zagrożenie anarchią?

Nie tyle anarchią, co rządami oportunistów, którzy będą w stanie przekonać społeczeństwo, że ten system o wysokiej entropii będą w stanie wziąć w garść, by sufit nie spadł im na głowę. Najbardziej się boję, że demokracja przekształci się w plutokrację przez to, że oportuniści będą potrafili zawładnąć duszami ludzi przez obietnicę tego, że nic takiego bardzo strasznego się tym duszom nie przydarzy. Czyli demokratycznych wyborów nie będą wygrywać ci, którzy mają najbardziej szlachetną wizję przyszłości, ale ci którzy będą straszyć tą niepewnością. I na to się nakłada irracjonalizm, czyli nieużywanie umysłu, czyli chociażby ekspansja wszelkiej maści wróżbitów, czyli tajemniczych przewidywaczy przyszłości, używających do tych predykcji wielu rzeczy, ale najmniej rozumu.

Ale czy ludzie obserwujący standardy i poczynania skorumpowanych, a nawet bandyckich władz, nie zbuntują się przeciwko takiemu porządkowi świata, który nie zajmuje się rozwiązywaniem problemów, ale albo samym sobą albo realizacją swoich chorych wizji?

Jesteśmy faktycznie rozdarci pomiędzy dwa ekstrema, które nie są dobre. Pomiędzy anarchią, czyli kontestowaniem całego systemu a kompletną biernością, czyli np. niegłosowaniem w wyborach. I tu pojawi się fundamentalne pytanie demokracji – ilu jest tych, których stać na chwilę refleksji o świecie i świadome uczestnictwo w systemie demokratycznym. Nie wiem, jak zwiększyć tę grupę, ale bardzo mnie cieszą wszelkie inicjatywy, które prowadzą do kreowania żywego rynku idei. Do tego by ludzie ze sobą dyskutowali. To jest istotą demokracji. Uważam, że to co się stało w Ukrainie zmobilizuje ludzi i demokracja sobie poradzi z tym zaburzeniem systemu.

Przejdźmy powoli na nasze podwórko. Jak zmienia się poziom zaufania w odniesieniu do polskich przedsiębiorców?

Jestem tu większym optymistą. Początek polskiego kapitalizmu przebiegał pod znakiem, którego po prostu nie znoszę, czyli „śmierć frajerom”. Bohaterami byli ci, którzy potrafili wykorzystywać innych. Natomiast ja z niezwykłą radością obserwuję nową generację przedsiębiorców na giełdzie, którym takie myślenie jest zupełnie obce. Na pewno są bardziej odpowiedzialni i w tym zakresie zasługują na zaufanie. Inną rzeczą jest to, że czasami nowym managerom brakuje kompetencji, przez co inwestorzy tracą, ale to jest zupełnie inna rzecz. Natomiast przypadków takich zupełnie bezczelnych przekrętów jest coraz mniej. Inna rzecz, że coraz trudniej taki przekręt zrealizować, bo świadomość inwestorów oraz organów nadzorczych, a także samej giełdy jest zupełnie inna niż 30 lat temu. Wykreowany też został ideał seryjnego przedsiębiorcy. Dzisiaj bohaterami są ci, którzy na giełdę wprowadzają drugą czy trzecią spółkę.

A poziom zaufania pomiędzy przedsiębiorcami?

W Polsce postępuje integracja tego środowiska i tam zaufanie rośnie. Jest jednak niebezpieczeństwo, że te grupy staną się zbyt hermetyczne, co może doprowadzić do zniechęcenia młodych ludzi do inwestowania w siebie, w nowe pomysły, bo taka hermetyczna grupa trzymająca kapitał i tak ich do siebie nie dopuści. Jesteśmy teraz w takim przełomowym momencie, który pokaże, czy te nowe elity będą otwarte, czy się zamkną. Jestem jednak optymistą. Widzę bowiem wśród nich podziw dla tych, którzy dzięki swoim talentom potrafią osiągnąć sukces nawet bez silnego zaplecza finansowego. My dużo pracujemy z sukcesorami przedsiębiorców, którzy już osiągnęli sukces i widzę, że imponuje im to, iż można realizować wspólne projekty na bazie prostych umów lub nawet na słowo honoru. Póki co kończy się jednak na czterdziestostronicowych umowach inwestycyjnych, bo doświadczenie pokazuje, że trzeba się zabezpieczyć. Zatem jeszcze trochę nam brakuje tego zaufania, ale przynajmniej platoński ideał jest właściwy, choć z tej jaskini cienie różne wychodzą…

Tak, też znam te cienie, które potrafią zniweczyć wysiłki innych. Trzeba się z nimi stanowczo rozprawiać, bo inaczej zamiast na biznesie będziemy koncentrować się na pisaniu monstrualnych umów zabezpieczających nas przed oszustami. Skłonność do upraszczania życia jest całkowicie naturalna, więc myślę, że kiedyś zbudujemy środowisko pozbawione tych czarnych owiec, co nie tylko da odetchnąć prawnikom, ale znacznie polepszy komfort funkcjonowania.

Faktycznie, plewy trzeba odrzucać, ale niestety instytucje nieformalne takie jak zaufanie w biznesie buduje się bardzo wolno i z pewnością nie da się ich tworzyć w jedno pokolenie. Pierwsze jaskółki jednak już są. Chcemy ufać innym, choć jeszcze odczuwamy lęk.

A jak zaufanie obywatela do systemu prawa, do państwa jako takiego?

Z obserwacji własnych mogę stwierdzić, że jest dużo lepiej niż jeszcze kilkanaście lat temu, a nawet diametralnie lepiej.

Zapewne pomaga temu informatyzacja usług państwa dla obywatela.

Z pewnością. Ona też odciąża pracowników administracji publicznej, dzięki czemu poziom ich frustracji spowodowany nawałem obowiązków jest mniejszy.

Myślę, że na dzisiaj skończymy tym optymistycznym akcentem, a w kolejnej rozmowie spróbujemy porozmawiać o tym, o czym z prezesem giełdy rozmawiać wypada, czyli o polskim rynku kapitałowym.

Z niecierpliwością czekam zatem na ciąg dalszy.

 

 

ANKIETA MANAGERA

  1. Najważniejsze wartości jakie pan wyznaje?

Wiara, że dobro ma największą moc. Mam też przekonanie, że ponad skuteczność, ważniejsze i bardziej wartościowe jest zaangażowanie.

  1. O czym pan najchętniej lubi dyskutować pozazawodowo?

O historii, a także o filozofii nauki.

  1. Gdyby nie istniały żadne ograniczenia, z kim chciałby pan spotkać się na długą rozmowę i o czym chciałby pan porozmawiać? 

Chciałbym się spotkać się z papieżem Benedyktem XVI. Czytałem wszystkie jego książki i chętnie porozmawiałbym z nim o jego spojrzeniu na relacje między wiarą, a nauką.

  1. Pana pasje prywatne? 

Te bardziej przyziemne to sporty walki i rower. Lubię także czytać publikacje na temat teorii prawdopodobieństwa i losowości.

  1. Ostatnio przeczytana książka z tych pozazawodowych? 

Niezwykle ciekawa książka Normana Stone’a Hungary: A Short History, a także Czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne? autorstwa Michała Hellera i Stanisława Krajewskiego.

  1. Najciekawsza chwila pana życia to…

Rozmowa ze Zbigniewem Brzezińskim

  1. Bucket list prezesa GPW ?

Gdy już będę miał więcej czasu, chciałbym się zabrać za pisanie książki naukowej.

 

 

Forum Wizja Rozwoju: Baltic Pipe oznacza niezależność od rosyjskiego gazu

Jednym z najważniejszych tematów podejmowanych na Forum Wizja Rozwoju jest Baltic Pipe, czyli gazociąg bałtycki. W czerwcu odbędzie się piąta, jubileuszowa edycja tej konferencji. Uniezależnienie od rosyjskiego gazu będzie jednym z kluczowych punktów agendy. – Baltic Pipe daje nam szansę pozyskiwania dużego potencjału energetycznego z Morza Północnegokomentuje dr Andrzej Michalak, prezes fundacji Wizja Rozwoju.

Forum Wizja Rozwoju to największa konferencja gospodarcza w północnej Polsce. Od pierwszej edycji wydarzenie zrzesza dziesiątki ekspertów ze świata biznesu, nauki i polityki, którzy spotykają się w Gdyni, by rozmawiać o przyszłości gospodarczej kraju.

– Od wielu lat powtarzamy, że musimy uniezależnić się energetycznie od Rosji – mówi dr Andrzej Michalak, prezes Fundacji Forum Wizja Rozwoju. – Temat ten powracał na każdej naszej konferencji. Obecne wydarzenia na Ukrainie pokazują, że mieliśmy rację. Baltic Pipe daje nam szansę pozyskiwania dużego potencjału energetycznego z Morza Północnego, stwarza perspektywę całkowitego odcięcia się od gazu z Rosji.

Baltic Pipe ma być gotowy już w październiku. Będzie to równoznaczne z uruchomieniem pierwszych dostaw gazu jesienią tego roku. Warto jednak pamiętać, że nawet w przypadku opóźnień Polska dysponuje własnymi rezerwami gazu w magazynach – co gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne nawet w niepewnej sytuacji.

– Pełne uniezależnienie energetyczne od Rosji to także kwestia węgla i ropy – dodaje dr Andrzej Michalak. – W związku z tym potrzebne są nam inwestycje w tzw. suche porty, umożliwiające szybkie wywożenie i składowanie w głębi lądu. Spójrzmy na przykład na Barcelonę – posiada ona suche porty pod Valencią i Madrytem, a nawet w okolicach Lyonu. U nas realizowane są inwestycje dotyczące infrastruktury kolejowej w porcie w Gdyni i w Gdańsku, co spowoduje, że wkrótce będzie można sprawnie przewozić jeszcze więcej towarów docierających drogą morską.

Piąta edycja Forum Wizja Rozwoju odbędzie się w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, 20-21 czerwca 2022r. Honorowy Patronat nad wydarzeniem objął premier Mateusz Morawiecki. W panelach dyskusyjnych wezmą udział przedsiębiorcy, politycy, naukowcy, dziennikarze i eksperci kompetencyjnie powiązani z poszczególnymi blokami tematycznymi.

Kyndryl stawia w Polsce na chmurę i cyfryzację z wykorzystaniem open source

Kyndryl rozpoczął swoją działalność w Polsce w listopadzie 2021 r. na bazie działu Usług Technologicznych IBM. Intensywne pół roku działalności marki na rynku przyniosło pierwsze strategiczne umowy i pozwoliło firmie zaangażować się w technologiczny rozwój zarówno krajowego sektora MŚP, jak i dużych, globalnych przedsiębiorstw w Polsce, takich jak Swiss Krono. Sukces współpracy z tą ostatnią firmą zaowocował kolejną umową, w ramach której Kyndryl wdroży rozwiązanie pozwalające na bezpieczną integrację aplikacji biznesowych firmy w innym kraju.

Z pomocą usług IT dostarczanych przez Kyndryl Poland jesteśmy w stanie sprostać obecnym, jak i nowym wyzwaniom, jakie stawia biznes SWISS KRONO. Nasza wieloletnia współpraca pozwoliła wypracować takie rozwiązania, dzięki którym możemy elastycznie skalować nasze systemy SAP bez skomplikowanych dostosowań konfiguracji, a, co ważne, możemy swobodnie łączyć nowe systemy z tymi już istniejącymi – powiedział Marek Ługowski, Head of IT Infrastructure, Swiss Krono.

Open Source

Kyndryl globalnie pozycjonuje się jako „technologiczny agnostyk” współpracujący ze wszystkimi dostawcami IT i systemami operacyjnymi. Efektem tego podejścia jest rozwój usług w kierunku wykorzystania technologii open source, także na polskim rynku. Wykorzystując elastyczność, którą daje otwarte oprogramowanie, Kyndryl może wspierać klientów na każdym etapie projektu – od analizy potrzeb biznesowych przez przygotowanie i projektowanie rozwiązań aż do realizacji i utrzymania.

W DNA naszej marki jest budowanie porozumienia ponad podziałami. Ma to dla nas wielkie znaczenie zarówno w kontaktach z partnerami biznesowymi, jak i w kontekście technologicznym. Naszym pomysłem na rozwój i przyspieszenie cyfryzacji w Polsce jest m.in. standaryzacja i szersze wykorzystanie technologii otwartych. Wierzymy, że praca w otwartym środowisku jest możliwa i przyniesie wymierne korzyści dla całego rynku IT. Przejście na ten model współpracy będzie wymagało konsekwentnej pracy nad uświadamianiem branży, ale jesteśmy do tej dyskusji przygotowani i mamy w niej niepodważalne argumenty – powiedział Paweł Raczyński, Dyrektor Zarządzający Kyndryl Poland i Kraje Bałtyckie oraz Prezes Zarządu Kyndryl Poland.

Aquila

Oprócz nowatorskiego podejścia do wykorzystania open source, Kyndryl rozwija w Polsce także inne usługi technologiczne, które pomagają przedsiębiorstwom osiągnąć maksymalną wydajność cyfrową. Polski oddział firmy jest aktywnie zaangażowany w tworzenie lub ewolucję lokalnych technologii chmurowych, sztucznej inteligencji, usług sieciowych i brzegowych, zarządzania czy odporności cybernetycznej. Kyndryl Polska tym samym potwierdza, że trzonem jego działalności jest wspieranie postępu oraz zarządzanie systemami i usługami o kluczowym znaczeniu dla świata biznesu. Dobrym przykładem tego typu wdrożenia jest narzędzie sztucznej inteligencji do automatycznej analizy dokumentów – Aquila, stworzone przy współpracy z kancelarią SSW Pragmatic Solutions.

Razem z Kyndryl Poland opracowaliśmy silnik sztucznej inteligencji Aquila do rozumienia i przetwarzania języka naturalnego dokumentów tekstowych. W tej chwili pracujemy nad jego dalszym rozwojem i udoskonaleniem, a docelowo chcemy stworzyć platformę, która będzie mogła być wykorzystywana w każdej organizacji i branży – powiedział Piotr Spaczyński, Partner Zarządzający, SSW Pragmatic Solutions.

Plany na przyszłość

Marka szybko stała się jednym z największych integratorów IT na świecie. Z perspektywy lokalnej, Kyndryl to organizacja dostarczająca strategiczne usługi obejmujące pełen zakres zarządzania projektami informatycznymi. Projekty dla klientów w Polsce realizują lokalne zespoły, które znają krajowy kontekst biznesowy oraz doskonale rozumieją polskie uwarunkowania prawne i finansowe. Kyndryl zatrudnia w regionie CEE ponad 11 tys. specjalistów związanych z szerokim spektrum technologii IT, a wraz z rozwojem wachlarza usług będzie prowadził kolejne rekrutacje. Działania marki wychodzą także poza ramy biznesowe – w jej planach znalazły się projekty CSR czy technologiczne wsparcie organizacji pożytku publicznego.

O firmie

Kyndryl rozpoczął działalność operacyjną jako największy na świecie niezależny dostawca usług infrastruktury IT w 2021 r. Globalna baza klientów firmy obejmuje 75 firm z listy Fortune 100. Kyndryl zatrudnia ok. 90 tys. wykwalifikowanych profesjonalistów wspierając ponad 4 tys. klientów w 60 krajach na całym świecie. Polski oddział marki jest częścią regionu Europy Środkowo Wschodniej i basenu Morza Śródziemnego.

Wojciech Gryciuk

Niepewne czasy wymagają zdecydowanych ruchów

Katarzyna Jarczewska – Partnerka i współwłaścicielka założonej w 1997 roku agencji reklamowej i PR, Media Forum. Ekspert ds. komunikacji, public relations, zarządzania sytuacjami kryzysowymi oraz strategii marketingowych przedsiębiorstw.

Niepewność gospodarcza i geopolityczna odbija się nie tylko na wskaźnikach stricte ekonomicznych, ale również mniej mierzalnych – nastrojach konsumenckich. Te z kolei, abstrahując od łapiących się do przysłowiowego Excela obniżki wydatków, obejmują także coś jeszcze – tak istotną w XXI wieku potrzebę rzetelnej i wiarygodnej informacji. Jak chęć m.in. poznania opinii sprawdzonych ekspertów ma się do strategii przedsiębiorców na kolejne miesiące? Wbrew powierzchownym i często błędnym opiniom – w tej kategorii polski biznes ma naprawdę spore pole do popisu. Nie sztuką jest jednak gra w pojedynkę, a ścisła współpraca ze specjalistami, którzy pracowali już podczas niejednego kryzysu skali makro.

Informacja, czyli kapitał milenium

Rok 1977. Koncern Shell i Petroleum zdobywają prawa do wydobycia i sprzedaży ropy z głębin Morza Północnego, koncern Forda podwyższa ceny swoich produktów o średnio 6,8 centa, a doktorant Uniwersytetu Stanforda – Marc Porat – spogląda całkowicie w innym kierunku. Wydawałoby się na tamten moment – dobrze zapowiadającego się naukowca – interesowały zgoła odmienne scenariusze rozwoju globalnej gospodarki. Dzięki środkom z National Science Foundation Porat publikuje raport pt. The Information Economy: Definition and Measurement, na łamach którego wyjaśnia ideę, będącą obecnie głównym wyznacznikiem rozwoju dla biznesu na całym świecie.

Chodzi o tzw. gospodarkę informacyjną, czyli taki typ ekonomiki globalnej, który bazuje m.in. na aktywności społeczeństwa w mediach. Taki układ sił skutkuje w niemalże wszystkich gałęziach gospodarki – od bankowości, poprzez handel, a na edukacji skończywszy. To wyłącznie przykłady skali oddziaływania gospodarki informacyjnej, ale nawet sam twórca pojęcia jeszcze przed największym boomem na usługi sieciowe, wykorzystał te prawidła.

Ostatecznie Marc Porat porzucił ścieżkę naukową na rzecz działalności w biznesie. W swoim portfolio ma m.in. General Magic produkujący oprogramowanie, które napędzało takich gigantów świata elektroniki, jak Motorola, czy Sony. Niektórzy nawet wysuwają tezę, iż Porat był o krok od opatentowania projektu bliźniaczo podobnego do przyszłego iPhone’a już w latach 90. Co łączyło Porata i późniejszą ikonę Doliny Krzemowej – Steve’a Jobsa? Głównie wiara w moc informacji – zarówno w aspekcie kapitałowym, jak i wizerunkowym. O ten ostatni aspekt biznes amerykański dba już od dekad, szczególnie w czasach kryzysu. Na co więc czekają polscy przedsiębiorcy?

Klient potrzebuje drogowskazu

Już w 1964 roku Bertram Gross na łamach The Managing Organizations: The Administrative Struggle pisał o tzw. przeciążeniem informacją lub jak później firmował zjawisko Alvin Toffler – szumie informacyjnym. Ogrom często niesprawdzonych, nierzetelnych lub po prostu nieprawdziwych newsów to nieodłączny towarzysz każdego kryzysu, a obecnie mamy do czynienia z przynajmniej dwoma potencjalnie groźnymi z tej perspektywy wydarzeniami. Pierwszym jest oczywiście wciąż panująca pandemia, która odcisnęła już wyraźne piętno na krajowym biznesie, ale drugie nadal rozwija się na naszych oczach – chodzi o sytuację na Wschodzie.

Oba epizody to nie tylko próba dla światowej gospodarki, ale i pojedynczych klientów, którzy z coraz większą nieufnością podchodzą do działań marek. Badania IAB Polska z 2020 roku mówią, iż najmniej wiarygodną formą komunikacji biznesu z konsumentami okazuje się szerokopojęta reklama. Z drugiej zaś strony pojawia się ogromna szansa dla alternatywnych form komunikacji, ponieważ ten sam raport wskazuje na wzrost zaufania do poziomu 87 proc. względem naukowców oraz rodziny. W jaki więc sposób wykorzystać tę zmianę sił?

Przede wszystkim inwestując w mocny PR i tzw. pozycjonowanie eksperckie. W dobie z jednej strony bezprecedensowej potrzebie informacyjnej, lecz z drugiej – powszechnego strachu przed przesytem – współczesny konsument potrzebuje skutecznego drogowskazu. W biznesie zawsze najlepszymi przewodnikami będą praktycy, a więc sami przedsiębiorcy, którzy obecnie mają niepowtarzalną szansę na odnalezienie się w nowej roli. Jest to oczywiście ogromna odpowiedzialność, ale również wyjątkowa szansa na wzrost w szczególnie nieprzewidywalnych czasach. Ambitne biznesy już teraz podejmują rękawicę ramię w ramię z doświadczonymi specjalistami.

Lekcja z 25 lat w branży

Opierając się już całkowicie na własnym doświadczeniu, mogę z całą świadomością stwierdzić, że obecnie jednym z najważniejszych narzędzi komunikacyjnych biznesu jest personal branding. Budowanie wizerunku w czasach niepewności i dzielenie się wartościowymi komentarzami przekładają się nie tylko na realne wzrosty samego przedsiębiorstwa, ale daje bezcenną dawkę informacji, która w “warunkach naturalnych” ginie wraz z nasileniem się fake newsów. Zespół Media Forum – agencji marketingowej i PR-owej, która jest na rynku już od okrągłych 25 lat – pracował w czasie niejednego kryzysu. Działaliśmy z naszymi klientami zarówno podczas bezprecedensowych zapaści globalnej gospodarki, jak i niestabilnej sytuacji politycznej regionu.

Te doświadczenia pokazały nam, jak istotne jest dotarcie z wiarygodną informacją do szerokiego grona odbiorców. Klienci zwłaszcza teraz potrzebują konkretnej wskazówki, jak odnaleźć się w otaczającej nas rzeczywistości. Prosty przykład – finanse osobiste. Zespół Media Forum wielokrotnie obsługiwał firmy z branży bankowe oraz fintech, które skutecznie wspierały konsumentów w racjonalnym gospodarowaniu własnym kapitałem. Takie wytyczne są wyjątkowo istotne przede wszystkim podczas ogromnych wahań rynków zagranicznych – w tym wschodnich.

Miałam do czynienia zarówno z przedsiębiorcami wprawionymi w występach przed kamerami, wywiadach prasowych, czy prowadzenia webinarów, jak i początkującymi. Obie grupy świetnie odnalazły się w świecie medialnym – po konstruktywnych konsultacjach, rekomendacjach ze strony agencji oraz gotowej strategii, przedsiębiorcy obsługiwani przez Media Forum dawali przykład rzetelnej i wiarygodnej publicystyki biznesowej. Między innymi właśnie z takich efektów jestem szczególnie dumna. Według wyliczeń analityków z londyńskiego Unilevera marki skutecznie komunikujące cel swojej działalności rosną o 69 proc. szybciej niż konkurencja. Te wskaźniki potwierdzają m.in. osiągnięcia klientów Media Forum. Prowadząc działania od roku 1997 dla największych przedsiębiorstw zarówno polskich, jak i zagranicznych, przeanalizowałam tysiące przypadków, które mogłyby posłużyć jako wierny obraz współczesnej gospodarki. Widzę jednak pewną przestrzeń dla kolejnych pretendentów do miana ekspertów swoich dziedzin.

Chodzi o pewną formę mentoringu odbiorców w kwestii weryfikacji powielanych przez główne media informacji. Wcześniej wspomniany szum informacyjny jest wyzwaniem, który mogą przezwyciężyć tylko doświadczeni praktycy. Według badań Pew Research Center z roku 2017 aż 61 proc. Amerykanów deklaruje, iż podejmowanie decyzji (w tym decyzji zakupowych) byłby o wiele prostsze po otrzymaniu konkretnych wskazówek, mówiących o oddzieleniu prawdy od fałszu. Właśnie w tej dyscyplinie upatruję szansy dla polskich przedsiębiorców.

Rekonstrukcje kulinarne w nowo otwartej Restauracji Artesse w Krakowie

Event „Urodziny Izabeli” uroczyście otworzył Restaurację Artesse, mieszczącą się w pięciogwiazdkowym Hotelu H15 Luxury Palace w Krakowie. Obiekt usytuowany jest w dziedzińcu dawnego pałacu Lubomirskich, pełnego sztuki i historii, które odwiedzający goście znajdą nie tylko w wystroju, ale także w potrawach. Kuchnia Artesse bazuje na recepturach z minionych wieków i tradycjach kulinarnych dawnej Polski, przygotowywanych jednak w sposób nowoczesny, wykwintny i elegancki.

Data wydarzenia „Urodziny Izabeli”, w formie którego dokonano oficjalnego otwarcia restauracji nie jest przypadkowa, ponieważ nawiązuje do daty urodzin księżnej Izabeli Czartoryskiej. Drugim historycznym aspektem tego niezwykłego miejsca jest fakt, że wnętrza hotelu, w którym mieści się restauracja Artesse, były niegdyś zamieszkiwane przez arystokratyczną rodzinę Lubomirskich. Nikogo więc nie powinno dziwić, że goście tego obiektu, historię znajdą również na talerzu. Restauracja Artesse to miejsce nieszablonowe, przeznaczone do celebracji wyjątkowych momentów oraz czerpania radości z niezwykłych posiłków. Charakterystyczną cechą kuchni Artesse jest sięganie do staropolskich przepisów i wydawanie ich na nowo, w oparciu o współczesne trendy i techniki kulinarne– czyni to restaurację jedynym miejscem w Polsce, w którym kuchnia tak precyzyjnie, a jednocześnie oryginalnie idzie w parze z historią.

Koncepcja Restauracji Artesse to stworzenie unikalnego połączenia wyjątkowej, sięgającej do historii dawnego Pałacu Lubomirskich sztuki kulinarnej we współczesnej aranżacji Szefa Kuchni Mateusza Suligi, z artystyczną, intymną i niezwykle elegancką przestrzenią, idealną do celebracji wyjątkowych momentów. Dążymy do tego, by wizyta w Artesse, poprzez obcowanie z kilkusetletnią historią, sztuką klasyczną i współczesną, a przede wszystkim, z wykwintnymi kulinariami, była doświadczeniem, które nasi Goście będą chcieli przeżywać jak najczęściej – mówi Marcin Ziobro, Dyrektor Generalny H15 Luxury Palace.

Otwarcie Restauracji Artesse wydarzeniem ,,Urodziny Izabeli”, nawiązującym do urodzin księżnej Izabeli Czartoryskiej, to również odniesienie do niezwykłej historii miejsca, którą opowiadamy zarówno w menu, jak
i otaczającej przestrzeni. Mamy nadzieję, że to coroczne spotkanie na stałe wejdzie do kalendarza krakowskich wydarzeń
– dodaje Agnieszka Bucka, Dyrektor Operacyjna.

Restauracja Artesse oferuje autorskie menu degustacyjne, bazujące na kuchni rekonstrukcyjnej, czerpiącej
z kilkusetletnich receptur polskiego i europejskiego fine dining. W pracowni kulinarnej Artesse powstają kompozycje z najwyższej jakości składników pozyskanych od precyzyjnie wyselekcjonowanych dostawców, a menu budowane jest w oparciu o dawny kalendarz kulinarny.

Wykwintna kuchnia to połącznie doświadczenia, wiedzy i pasji. Tym wszystkim kieruje się Szef Kuchni Artesse, Mateusz Suliga. Zainspirowany wyjątkową historią pałacu sięga do najstarszych zapisów historyków kulinarnych oraz tradycji regionu, przenosząc je na współczesny nurt, a łącząc dawne receptury  z najnowocześniejszymi trendami kuchni prezentuje je w zupełnie nowej, często zaskakującej odsłonie.

Dobry Hotel dołącza do programu „Wielkanoc dla Ukrainy” organizowanego przez Polski Holding Hotelowy wspólnie z Caritas

Dla wielu uchodźców z Ukrainy tegoroczna Wielkanoc, która w tym roku w kościołach wschodnich przypada 24-25 kwietnia, będzie pierwszą spędzoną poza rodzinnym domem, często z dala od najbliższych osób – mężów, braci, ojców, dziadków i innych członków rodziny – którzy zostali w kraju, lub pierwszą spędzoną po ich bolesnej stracie. W tym trudnym dla nich czasie polska Grupa Dobry Hotel chce udzielić im wsparcia, zapraszając zarówno rodziny z dziećmi, jak i osoby samotne na uroczyste Śniadanie Wielkanocne z ukraińskimi specjałami i w ukraińskim stylu do hoteli należących do Grupy na terenie całego kraju.

Program „Wielkanoc dla Ukrainy” został przygotowany przez Polski Holding Hotelowy, drugą największą grupą hotelową w kraju zarządzającą 54 obiektami w całym kraju, wraz z największą polską organizacją dobroczynną Caritas. Grupa Dobry Hotel, operator hoteli w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i w Trójmieście oraz w atrakcyjnych lokalizacjach wypoczynkowych w Zakopanem, Mikołajkach i Jastarni, dołączyła do Programu na zaproszenie Gheorghe’a Mariana Cristescu, prezesa Polskiego Holdingu Hotelowego (PHH).

– Tegoroczne Święta Wielkanocne w Polsce będą stały pod znakiem wydarzeń za naszą wschodnią granicą. W ich wyniku do naszego kraju przybyło wielu ukraińskich uchodźców w poszukiwaniu schronienia przed koszmarem wojny. Wiemy, że Święta to czas, który każdy z nas chciałby spędzić we własnym domu i w gronie swoich najbliższych, ale w tym roku dla wielu z nich nie będzie to niestety możliwe – powiedział Leszek Mięczkowski, prezes Grupy Dobry Hotel. – Dlatego przyłączyliśmy się do programu „Wielkanoc dla Ukrainy” przygotowanego przez PHH i Caritas. Podczas Śniadania Wielkanocnego w naszych hotelach dołożymy wszelkich starań, by nasi ukraińscy goście poczuli świąteczną atmosferą w ukraińskim stylu o smaku i zapach ukraińskiej paschy i kulicza.

Zapraszanie gości z Ukrainy na prawosławne Śniadanie Wielkanocne w dn. 24 kwietnia będą koordynowały diecezjalne odziały Caritas.

61% osób uważa, że boty osiągną sukces tam, gdzie ludzie zawiedli w kwestii zrównoważonego rozwoju

Jak wynika z nowego badania przeprowadzonego przez Oracle i Pamelę Rucker, instruktora Harvard Professional Development, ludzie na całym świecie domagają się większych postępów w zakresie zrównoważonego rozwoju i działań społecznych oraz oczekują od firm podjęcia odpowiednich działań. Badanie o nazwie No Planet B objęło ponad 11 tys. konsumentów i liderów biznesu w 15 krajach i wykazało, że ludzie mają dość braku postępu, jaki społeczeństwo czyni w zakresie zrównoważonego rozwoju i inicjatyw społecznych, chcą, aby firmy zamieniły słowa w czyny i wierzą, że technologia może pomóc firmom odnieść sukces tam, gdzie ludzie ponieśli porażkę.

Ludzie chcą, by firmy zwiększyły wysiłki na rzecz zrównoważonego rozwoju i działań społecznych

Wydarzenia ostatnich dwóch lat skierowały uwagę społeczeństw na zrównoważony rozwój i działania na rzecz ekologii. Ludzie na całym świecie mają dość braku postępu w tych kwestiach i wzywają firmy do podjęcia działań.

  • 93% ludzi uważa, że zrównoważony rozwój i czynniki społeczne są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, a 80% twierdzi, że wydarzenia ostatnich dwóch lat skłoniły ich do zmiany postępowania.
  • 94% uważa, że społeczeństwo nie poczyniło wystarczających postępów. 42% przypisuje brak postępu temu, że ludzie są zbyt zajęci innymi priorytetami, 39% uważa, że jest to wynik koncentracji na krótkoterminowych zyskach zamiast na długoterminowych korzyściach, a 37% jest zdania, że ludzie są zbyt leniwi lub egoistyczni, by pomóc w ratowaniu planety.
  • 45% respondentów uważa, że przedsiębiorstwa są w stanie dokonać bardziej znaczących zmian w zakresie zrównoważonego rozwoju i czynników społecznych niż same jednostki czy rządy.
  • 78% jest sfrustrowanych i ma dość dotychczasowego braku postępu w tym zakresie, a 89% uważa, że nie wystarczy, aby firmy tylko mówiły, iż nadają priorytetowe znaczenie kwestiom środowiskowym, społecznym i zarządzania (ESG) – powinny pokazać swoje działania i dowody.
  • 84% uważa, że firmy poczyniłyby większe postępy w realizacji celów zrównoważonego rozwoju i celów społecznych przy pomocy sztucznej inteligencji (SI), a 61% jest zdania, że boty odniosą sukces tam, gdzie ludzie zawiedli.

Ludzkie uprzedzenia i wyzwania operacyjne powstrzymują firmy przed działaniem

Liderzy biznesowi są świadomi, że działania na rzecz zrównoważonego rozwoju mają kluczowe znaczenie dla sukcesu firmy i ufają, że boty, a nie tylko ludzie, będą kierować działaniami na rzecz zrównoważonego rozwoju i społeczeństwa:

  • 92% uważa, że programy zrównoważonego rozwoju i ESG mają kluczowe znaczenie dla sukcesu ich organizacji. Liderzy biznesowi wymieniają tu trzy najważniejsze korzyści: wzmocnienie marki (40%), zwiększenie wydajności (39%) i pozyskanie nowych klientów (38%).
  • Prawie wszyscy menedżerowie (91%) napotykają na poważne przeszkody podczas wdrażania inicjatyw z zakresu zrównoważonego rozwoju i ESG. Do największych wyzwań należą: pozyskiwanie wskaźników ESG od partnerów i stron trzecich (35%), brak danych (33%) oraz czasochłonne, ręczne procesy raportowania (32%).
  • 96% liderów biznesowych przyznaje, że ludzkie uprzedzenia i emocje często odwracają uwagę od celu końcowego. 89% uważa, że organizacje, które wykorzystują technologię do wspierania zrównoważonych praktyk biznesowych, odniosą sukces w dłuższej perspektywie.
  • 93% liderów biznesowych zaufałoby botom, a nie ludziom w podejmowaniu decyzji dotyczących zrównoważonego rozwoju i kwestii społecznych. Uważają oni, że boty lepiej radzą sobie z bezbłędnym zbieraniem różnego rodzaju danych (43%), podejmowaniem racjonalnych, bezstronnych decyzji (42%) oraz przewidywaniem przyszłych wyników na podstawie wyników z przeszłości (41%).
  • Liderzy biznesowi uważają, że ludzie są nadal niezbędni dla powodzenia inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju i inicjatyw społecznych i sądzą, że ludzie są lepsi we wprowadzaniu zmian w oparciu o informacje zwrotne od interesariuszy (48%), uczeniu innych w zakresie informacji potrzebnych do podejmowania decyzji (46%) oraz podejmowaniu strategicznych decyzji w oparciu o kontekst (42%).

Ludzie będą zrywać więzi z firmami, które nie podejmują działań na rzecz zrównoważonego rozwoju i inicjatyw społecznych

Przedsiębiorstwa muszą traktować zrównoważony rozwój i kwestie społeczne priorytetowo oraz przemyśleć sposób, w jaki wykorzystują technologię dla realizacji tych celów – w przeciwnym razie ryzykują poważnymi konsekwencjami.

  • 94% ludzi oczekuje postępów w zakresie zrównoważonego rozwoju i czynników społecznych, aby wprowadzić zdrowsze sposoby życia (50%), ocalić planetę dla przyszłych pokoleń (49%) i pomóc w działaniach na rzecz większej równości (46%).
  • 70% osób byłoby skłonnych zakończyć współpracę z marką, która nie traktuje poważnie kwestii zrównoważonego rozwoju i inicjatyw społecznych, a 69% opuściłoby nawet swoją obecną firmę, aby pracować dla marki, która kładzie większy nacisk na te działania.
  • Jeśli organizacje będą w stanie jasno przedstawić postępy, jakie czynią w zakresie kwestii środowiskowych i społecznych, ludzie będą bardziej skłonni płacić więcej za ich produkty i usługi (87%), inwestować w nie (83%) i pracować dla nich (83%).
  • Liderzy biznesowi rozumieją znaczenie i pilność tej kwestii. 94% uważa, że wskaźniki zrównoważonego rozwoju i wskaźniki społeczne powinny być wykorzystywane w tradycyjnych wskaźnikach biznesowych, a 91% chce zwiększyć swoje inwestycje w zrównoważony rozwój.

„Wydarzenia ostatnich dwóch lat sprawiły, że zrównoważony rozwój i inicjatywy społeczne znalazły się pod lupą opinii publicznej, a ludzie domagają się istotnych zmian. Mimo że rozwiązanie tych problemów wiąże się z pewnymi wyzwaniami, przedsiębiorstwa mają ogromną szansę zmienić świat na lepsze” – powiedziała Pamela Rucker, instruktor Harvard Professional Development. „Wyniki badania pokazują, że ludzie chętniej współpracują z organizacjami, które działają w sposób odpowiedzialny wobec społeczeństwa i środowiska, a także chętniej dla nich pracują. Jest to dla firm odpowiedni moment na zmiany. Podczas gdy myślenie ewoluowało, technologia także się zmieniała, i może ona odegrać kluczową rolę w pokonaniu wielu przeszkód, które do tej pory hamowały postęp”.

„Inwestowanie w zrównoważony rozwój i inicjatywy ESG jeszcze nigdy nie było tak istotne dla firm, ponieważ ludzie nie chcą tylko o tym słyszeć – oczekują zdecydowanych działań i domagają się większej przejrzystości oraz namacalnych wyników” – powiedział Juergen Lindner, wiceprezes Oracle, szef działu Global Marketing SaaS. „Liderzy biznesowi rozumieją znaczenie tego zagadnienia, ale często wychodzą z błędnego założenia, że na pierwszym miejscu muszą stawiać albo zyski, albo zrównoważony rozwój. Prawda jest taka, że nie jest to gra o sumie zerowej. Technologia, która może wyeliminować przeszkody w działaniach ESG, jest już dostępna, a organizacje, które zdecydują się na odpowiednie działania, mogą nie tylko wspierać swoje społeczności i środowisko, ale także osiągnąć znaczny wzrost przychodów, oszczędności kosztów i wiele innych korzyści”.

Wojciech Gryciuk

Nowe BMW serii 7 oficjalnie

Stylistyka przodu nowego BMW serii 7 skupia się na typowych dla marki cechach i zapewnia wyraźne odróżnienie od innych serii modelowych. Unikalne wyposażenie, jak ekran kinowy BMW, wielozmysłowy system obsługi pojazdu BMW iDrive z zakrzywionym wyświetlaczem oraz asystent manewrowania do automatycznego parkowania podkreślają jego status, jako symbolu innowacyjności BMW Group.

Nowe BMW serii 7 będzie oferowane na całym świecie wyłącznie w wariancie z długim rozstawem osi, który gwarantuje maksymalny komfort przestrzeni z tyłu. Komfort wzmacniany jest przez nowe materiały wysokiej jakości, nowoczesny system rozrywki w pojeździe oraz udoskonaloną opcję Executive Lounge, która zapewnia maksymalny komfort w ekskluzywnym wnętrzu. W 2023 roku ofertę uzupełni pojazd o podwyższonym stopniu bezpieczeństwa stworzony na bazie BMW serii 7.

Zrównoważona i elastyczna produkcja w zakładach BMW Group w Dingolfing.

Nowe BMW serii 7 wejdzie na rynek w listopadzie 2022 r. 45 lat po debiucie BMW serii 7 w fabryce BMW Group w Dingolfing będzie produkowana siódma generacja tego modelu. Na jednej linii produkcyjnej będą powstawały wersje modelowe z napędem elektrycznym i silnikami spalinowymi oraz z napędem hybrydowym plug‑in. W Dingolfing będą produkowane również silniki elektryczne i akumulatory wysokonapięciowe do BMW i7.

Zarówno tam, jak i w łańcuchu dostaw w coraz większym stopniu wykorzystywana będzie w produkcji zielona energia. Ponadto kontrolowany dobór surowców i szerokie wykorzystanie materiałów wtórnych gwarantują, że nowe BMW serii 7 w sposób niezależny przyczynia się do osiągnięcia ambitnych celów firmy w zakresie zrównoważonego rozwoju.

Stylistyka zewnętrzna: wymowne, reprezentacyjne i ekskluzywne.

Wyrazisty i ekskluzywny wygląd nowego BMW serii 7 nawiązuje do wyjątkowych wrażeń z jazdy i postępującego luksusu ze szczególnie dużym komfortem przestrzeni i innowacyjnym doświadczeniem cyfrowym z tyłu pojazdu. Wyprostowany przód pojazdu i nowa interpretacja charakterystycznych dla marki elementów stylistycznych, podwójnych okrągłych reflektorów i atrapy chłodnicy BMW zapewniają zarówno mocną, jak i niezależną prezencję pojazdu.

Nowe BMW serii 7 jest standardowo wyposażone w diodowe reflektory adaptacyjne z matrycowymi światłami drogowymi i nieoślepiającym asystentem świateł drogowych BMW Selective Beam. Funkcje świateł są podzielone na dwa osobne obszary. Górny, wyjątkowo płaski obszar świateł łączy w sobie funkcje świateł dziennych, pozycyjnych i kierunkowskazów. Wyjątkowy w branży motoryzacyjnej efekt świetlny tworzą opcjonalne kryształowe reflektory BMW Iconic Glow. W tym wariancie wyposażenia ułożone w kształt litery L i podświetlane przez diody kryształy Swarovskiego pełnią funkcję świateł pozycyjnych i dziennych. Światła mijania i drogowe są umieszczone w dolnym obszarze reflektorów, wpuszczone głęboko w pas przedni i utrzymane w ciemnej tonacji.

Imponującą prezencję przodu podkreśla także oświetlenie konturowe atrapy chłodnicy BMW. Wraz z kryształowymi reflektorami BMW Iconic Glow zapewnia dodatkowo wyjątkowo wymowne powitanie i pożegnanie kierowcy. Inne charakterystyczne cechy stylistyczne nowej generacji modeli to wyrazisty wzór powierzchni pasa przedniego oraz maska z dynamicznie wyglądającym wgłębieniem w centralnej części.

Dzięki monolitycznie zaprojektowanym powierzchniom, dyskretnym i harmonijnie zwiększonym wymiarom oraz wystającej daleko do przodu części przedniej widok z boku nowego BMW serii 7 sygnalizuje wysublimowaną elegancję. Wrażenie wzmacniają praktycznie zlicowane szyby boczne z niewidocznymi uszczelkami. Linia barkowa biegnąca od świateł dziennych do tylnych dzieli mocno naprężoną karoserię. Długie drzwi ułatwiają pasażerom siedzącym w tylnej części kabiny wygodne wsiadanie i wysiadanie.

Analogicznie do widoku z przodu rzucający się w oczy tył nowego BMW serii 7 również charakteryzuje się wyraźnie podzieloną strukturą powierzchni. Purystyczna elegancja płynie z płaskich tylnych świateł diodowych zachodzących głęboko na boki.

Akcenty w kolorze niebieskim BMW i wskazują na zrównoważony charakter BMW i7, unikalny w konkurencyjnym środowisku. Na typową dla marki dynamikę wskazują cechy stylistyczne opcjonalnego pakietu sportowego M. Jako uzupełnienie dostępny jest też pakiet sportowy M Pro. Samochody BMW M bazujące na nowym BMW serii 7, które pojawią się na rynku w 2023 roku, będą prezentować się wyjątkowo ekspresyjnie. Dla nich dostępny będzie opcjonalny pakiet M Performance.

Karoseria nowego BMW serii 7 oferowana jest w jednym kolorze lakieru niemetalizowanego i dziewięciu kolorach metalizowanych. Ponadto dostępne są cztery lakiery BMW Individual, a w późniejszym terminie dostępne będą również wyjątkowo wyraziste lakiery specjalne BMW Individual. Po raz pierwszy opcjonalnie dla wszystkich wersji modelowych w produkcji seryjnej będą oferowane lakiery BMW Individual w dwóch odcieniach.

Komfort podróżowania i wygodne wnętrze w nowym wymiarze.

We wnętrzu nowego BMW serii 7 na kierowcę i pasażerów czeka luksus w najbardziej wyrafinowanej formie. Odzwierciedla to charakterystyczną równowagę między dynamiką jazdy a komfortem podróżowania. Nowe BMW serii 7 prezentuje się kierowcy jako fascynująco dynamiczna limuzyna, podczas gdy pasażerowie siedzący z tyłu mogą cieszyć się doskonałą atmosferą najwyższej klasy.

W porównaniu z poprzednim modelem deska rozdzielcza nowego BMW serii 7 zawiera znacznie mniej przycisków i elementów sterujących. Jest to możliwe dzięki konsekwentnej cyfryzacji za pomocą zakrzywionego wyświetlacza BMW. W pełni cyfrowy zespół wyświetlaczy obejmuje wyświetlacz informacyjny o przekątnej 12,3 cala za kierownicą oraz wyświetlacz kontrolny o przekątnej 14,9 cala. Nowy wygląd ma również kierownica i dźwignia biegów na konsoli środkowej. Swoją premierę ma również nowy element obsługi i stylistyki – panel interakcji BMW. Efektownie podświetlony panel funkcyjny rozciąga się na całej szerokości deski rozdzielczej aż po boczki drzwi.

Unikalne: ekran kinowy BMW i Amazon Fire TV.

Za wyjątkową rozrywkę dla pasażerów z tyłu odpowiada wysuwany z podsufitki ekran kinowy BMW z wbudowanym Amazon Fire TV. Dzięki ekranowi dotykowemu o przekątnej 31,3 cala i rozdzielczości 8K, systemowi nagłośnienia Surround marki Bowers & Wilkins z opcjonalnymi wzmacniaczami w oparciach foteli oraz zintegrowanemu dotykowemu ekranowi sterującemu o przekątnej 5,5 cala (BMW Touch Command) w drzwiach tylnych tylna część kabiny nowego BMW serii 7 zmienia się w prywatne kino na kółkach. Pasażerowie mogą rozkoszować się filmami, grami, muzyką lub pobranymi programami. Amazon Fire TV łączy popularne seriale, sport na żywo i wiadomości w różnorodną rozrywkę.

Po raz pierwszy kierowca i pasażer obok mogą korzystać na wyświetlaczu kontrolnym ze streamingu YouTube na żądanie. Szybkie połączenie z siecią w nowym BMW serii 7 zapewnia wbudowany system antenowy z obsługą sieci 5G.

Niezależnie od programu rozrywkowego BMW i7 oferuje wyjątkowe doświadczenie dźwięku dzięki BMW IconicSounds Electric. Świat dźwięków silnika w elektrycznych wersjach modelowych zapewniają po raz pierwszy dźwięki opracowane w ramach współpracy BMW Group ze słynnym kompozytorem muzyki filmowej Hansem Zimmerem.

Nowe fotele komfortowe w standardzie, zoptymalizowany pakiet Executive Lounge.

Nowo zaprojektowane fotele komfortowe należą do wyposażenia standardowego nowego BMW serii 7. W porównaniu z poprzednimi modelami oferują one szersze siedzisko, szerokie możliwości regulacji za pomocą mechanizmów elektrycznych, ogrzewanie foteli oraz podparcie lędźwiowe w fotelach przednich. W połączeniu z opcjonalnymi fotelami wielofunkcyjnymi w pierwszym i drugim rzędzie oferowane są aktywna wentylacja foteli ze zoptymalizowanym chłodzeniem i funkcją masażu z dziewięcioma programami.

Najwyższy komfort siedzenia i dobrego samopoczucia z tyłu zapewnia opcjonalny pakiet Executive Lounge. Obejmuje on funkcję leżenia z podnóżkami pozbawionymi szczelin w przestrzeni za fotelem pasażera. Dzięki udoskonalonej regulacji foteli można przyjąć wyjątkowo wygodną pozycję leżącą.

Aby nadać wnętrzu indywidualny charakter, w nowej strukturze asortymentu można wybrać precyzyjnie dopasowane opcje wyposażenia i zestawienia kolorystyczne. Standardem w nowym BMW serii 7 są powierzchnie siedzeń w nowej tapicerce Veganza, która oferuje wysoki komfort siedzenia dzięki właściwościom skóropodobnym, perforacji i charakterystycznemu pikowaniu. Najważniejszą cechą opcjonalnej oferty jest wnętrze BMW Individual z ekskluzywnym wyposażeniem. Jest ono dostępne w zaprezentowanej po raz pierwszy wersji BMW Individual ze skóry Merino i kaszmiru.

Jako uzupełnienie standardowej 4-strefowej klimatyzacji automatycznej z innowacyjnymi nawiewami szczelinowymi w ofercie znajduje się podgrzewanie powierzchni podłokietników i boczków drzwi oraz konsoli środkowej. Częścią wyposażenia standardowego jest stały i w porównaniu z poprzednim modelem wyraźnie większy szklany dach panoramiczny. Opcjonalnie dostępna jest m.in. nowa wersja szklanego dachu panoramicznego Sky Lounge i automatyczny mechanizm drzwi.

Wydajny i potężny: oferta napędów dostosowanych do potrzeb rynku.

W Europie na rynku pojawi się najpierw wyłącznie elektryczne BMW i7 xDrive60 (zużycie energii w cyklu mieszanym: 19,6–18,4 kWh/100 km; emisja CO2: 0 g/km). Samochód będzie napędzany dwoma silnikami elektrycznymi, które wspólnie generują moc 400 kW (544 KM) oraz będzie dysponował licznymi innowacjami, które podwyższą jego zasięg z 590 do 625 kilometrów. Na rynkach amerykańskim, chińskim i w innych wybranych regionach sprzedaży oferowane będą dwa modele z silnikami benzynowymi i technologią mild hybrid 48 V. Na samym szczycie znajduje się BMW 760i xDrive (zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 11,2 l/100 km; emisja CO2: 255 g/km) z nowym, mocnym silnikiem V8 generującym 400 kW (544 KM). W Europie na wiosnę 2023 roku ofertę silnikową uzupełni 6-cylindrowy wysokoprężny silnik rzędowy o mocy 220 kW (300 KM) w samochodzie BMW 740d xDrive (zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 6,9–5,9 l/100 km; emisja CO2: 182–157 g/km).

Prawdopodobnie z początkiem 2023 roku na wielu rynkach pojawią się modele BMW serii 7 z napędem hybrydowym plug-in. Są one wyposażone, jak BMW i7 w technologię BMW eDrive piątej generacji, dzięki której zasięg w trybie elektrycznym zwiększył się do ponad 80 km. W późniejszym czasie wprowadzone zostaną inne warianty modelowe elektrycznego BMW i7, między innymi topowy model BMW i7 M70 xDrive (zużycie energii w cyklu mieszanym: 26,4–21,2 kWh/100 km; emisja CO2: 0 g/km) o mocy 485 kW (660 KM). (Wszystkie dane dotyczące mocy silnika i zużycia energii BMW i7 M70 xDrive są prognozami opartymi na aktualnym stanie rozwoju pojazdu wraz z funkcją boost.)

Układ jezdny dla idealnej równowagi komfortu i dynamiki.

Dzięki licznym innowacjom technika układu jezdnego nowego BMW serii 7 pomaga osiągnąć charakterystyczną równowagę pomiędzy komfortem podróżowania a dynamiką jazdy. Doskonałą podstawą do tego jest zwiększona sztywność nadwozia w porównaniu z poprzednim modelem, a także większe koła i ich rozstaw. Szczegółowo dopracowane zostało standardowe zawieszenie pneumatyczne obu osi, jak również opcjonalny zintegrowany aktywny układ kierowniczy.

Aktywna stabilizacja przechyłów bocznych, element opcji Executive Drive Pro, współpracuje teraz z silnikiem elektrycznym 48 V. Nowa funkcja Active Roll Comfort nie tylko kompensuje przechyły boczne spowodowane nierównościami drogi po jednej stronie, ale także aktywnie dostosowuje wysokość nadwozia po tej stronie pojazdu, po której występuje problem. Ograniczenie poślizgu kół w pobliżu aktuatora reaguje jeszcze szybciej i precyzyjniej w wymagających sytuacjach na drodze. Najmłodsza generacja zintegrowanego układu hamulcowego zapewnia jeszcze większą precyzję, co przekłada się na doskonałe prowadzenie i pewne wyczucie pedału podczas każdego manewru zwalniania.

Innowacyjna technologia automatycznej jazdy i parkowania.

Do nowego BMW serii 7 oferowany będzie największy dotychczas w modelach marki wybór systemów automatyzacji jazdy i parkowania. Jego innowacyjny moduł technologiczny stwarza warunki dla doskonałej funkcjonalności wszystkich obecnych systemów oraz dla średnioterminowego wdrożenia funkcji zautomatyzowanej jazdy na poziomie 3. Szczególnie intensywne doświadczenie zautomatyzowanej jazdy zapewnia połączenie aktywnego regulatora prędkości z funkcją Stop & Go oraz asystenta kierowania i prowadzenia po pasie ruchu. Dzięki automatycznemu asystentowi ograniczeń prędkości, regulacji według przebiegu trasy, rozpoznawaniu sygnalizacji świetlnej oraz aktywnemu prowadzeniu do celu prędkości i ruchy kierownicy mogą być bardzo precyzyjnie dopasowane do sytuacji na drodze.

W połączeniu z asystentem parkowania Professional asystent cofania może teraz przejąć prowadzenie pojazdu na odcinku aż do 200 metrów. Dzięki temu kierowca jest jeszcze wszechstronniej wspierany przez asystenta manewrowania. Na raz zapisanych trasach manewrowych systemy automatycznie przejmują wszystkie zadania związane z prowadzeniem samochodu, w tym przyspieszanie, hamowanie, kierowanie i zmianę biegów z jazdy do przodu na jazdę do tyłu. Dzięki zdalnemu sterowaniu, które ma być dostępne od wiosny 2023 roku, kierowca będzie mógł również kontrolować zautomatyzowane manewry parkowania i manewrowania z zewnątrz pojazdu za pomocą smartfona.

Nowy system obsługi BMW iDrive z systemem operacyjnym BMW 8.

Intuicyjne, multimodalne i wygodne sterowanie pojazdem, nawigacją, funkcjami informacyjno-rozrywkowymi i komunikacyjnymi, a także korzystanie z usług cyfrowych zapewnia nowy, wielofunkcyjny system BMW iDrive, dostępny w standardzie w nowym BMW serii 7. Bazuje on na najnowszej generacji systemie operacyjnym BMW 8 i jest przystosowany przede wszystkim do interakcji za pomocą obsługi dotykowej i sterowania głosowego. Oprócz zakrzywionego wyświetlacza BMW i panelu interakcji BMW, zawarty w standardzie najnowszej generacji wyświetlacz BMW Head-Up, jak też opcjonalny system Augmented View, który po raz pierwszy został zamontowany za kierownicą na wyświetlaczu informacyjnym, zapewniają odpowiednie informacje i możliwie najlepszą informację w każdej sytuacji na drodze.

Tryby My Mode zapewniają spójną koordynację funkcji pojazdu, wskazań i oświetlenia wnętrza. W nowym BMW serii 7 po raz pierwszy dostępne będą także tryby Expressive, Relax oraz opcjonalny tryb kinowy, a prawdopodobnie od wiosny 2023 roku tryb Digital Art. Inteligentny asystent osobisty BMW został wyposażony w dodatkowe możliwości, a w nowym BMW serii 7 występuje pod postacią około 20 różnych symboli. System nawigacyjny BMW Maps w nowym BMW serii 7 oferuje funkcje zoptymalizowanego planowania trasy pod względem ładowania pojazdu.

Za pomocą powierzchni obsługi Touch Command umieszczonych w drzwiach, po raz pierwszy pasażerowie w tylnej części kabiny mogą prowadzić rozmowy telefoniczne za pomocą systemu audio pojazdu. Personal eSIM w nowym BMW serii 7 w pełni integruje pojazd w ekosystemie klienta. Nowa funkcja BMW Digital Key Plus, która wykorzystuje zoptymalizowaną pod kątem bezpieczeństwa technologię ultraszerokopasmową (UWB), zmienia Apple iPhone w pełnowartościowy kluczyk pojazdu.

Wszystkie opisane warianty modeli, zakresy wyposażenia, dane techniczne, wartości zużycia i emisji dotyczą oferty na rynku niemieckim pod warunkiem, że dany pojazd jest dostępny na tym rynku. W innych krajach podane parametry mogą się różnić. Podane wymiary dotyczą pojazdów z wyposażeniem standardowym oferowanym w Niemczech i zależnie od wybranego rozmiaru kół, opon oraz wyposażenia dodatkowego mogą się różnić.

 

Wskazane dane dotyczące zużycia paliwa, emisji CO2 i zużycia energii zostały ustalone na podstawie nowej procedury WLTP określonej w Rozporządzeniu (UE) 2017/1151 z dnia 1 czerwca 2017 r. w uzupełnieniu Rozporządzenia (WE) nr 715/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie homologacji typu pojazdów silnikowych w odniesieniu do emisji zanieczyszczeń pochodzących z lekkich pojazdów pasażerskich i użytkowych oraz w sprawie dostępu do informacji dotyczących naprawy i utrzymania pojazdów w brzmieniu obowiązującym w chwili udzielenia homologacji. Dotyczą one pojazdów w Niemczech. Podane zakresy uwzględniają różnice wynikające z wybranych rozmiarów kół i opon oraz ewentualnego wyposażenia dodatkowego.

Wszystkie wartości zostały już ustalone zgodnie z nowym cyklem testowym WLTP. Podatki i inne opłaty samochodowe uwzględniające (również) emisję CO2 oraz ewentualne bonifikaty obliczane są na podstawie wartości WLTP. Więcej informacji o procedurze pomiarowej WLTP można znaleźć na stronie www.bmw.de/wltp.

Więcej informacji dotyczących oficjalnego zużycia paliwa oraz specyficznej emisji CO2 nowych samochodów osobowych można uzyskać we wszystkich salonach sprzedaży.

źródło: BMW Group

Ważne Informacje

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...