.
Strona główna Blog Strona 126

Startuje ogólnopolski roadshow JAGUARA F-TYPE

JAGUAR F-TYPE to jeden z najpiękniejszych i najbardziej ekscytujących samochodów sportowych na rynku. właśnie wyruszył w ogólnopolski roadshow, podczas którego każdy będzie mógł sprawdzić możliwości sportowego Jaguara.

Ogólnopolski Roadshow, to wydarzenie, na którym dealerzy będą prezentować niesamowitego Jaguara F-TYPE dla zainteresowanych klientów. To niezwykła okazja by na własnej skórze przekonać się, co oznaczają zapierające dech w piersiach osiągi Jaguara. Podczas F-TYPE Roadshow każdy może bezpłatnie sprawdzić możliwości sportowego Jaguara. Wystarczy zarejestrować się w formularzu i wybrać dealera, z którym umówimy się na jazdę testową.

Do dyspozycji klientów będzie aż siedem różnych modeli Jaguara F-TYPE. W tym samochody z pięciolitrowymi silnikami V8 o mocy nawet 575 KM. Uczestnicy Roadshow będą mogli testować zarówno kabriolety jak i wersje coupe. Najmocniejszym testowym modelem będzie Jaguar F-TYPE R wyposażony w pięciolitrowy silnik V8 o mocy 575 KM, napęd AWD i aktywny sportowy układ wydechowy, który pozwala kierowcy cieszyć się niesamowitymi wrażeniami dźwiękowymi oraz adaptacyjne zawieszenie. Ten ekscytujący samochód rozpędza się do prędkości 100 km/h w zaledwie 3,7 sekundy. Jego sportowy charakter podkreślają czerwone zaciski hamulców, reflektory Pixel LED oraz pakiet wyposażenia wnętrza R. Całość dopełnia metaliczny lakier w legendarnym kolorze British Racing Green.

Dostępna jest 2-litrowa, turbodoładowana jednostka o mocy 300 KM oraz kwintesencja tego, za co kochamy motoryzację – 5-litrowy, doładowany kompresorem silnik V8 o mocy 450 KM lub 575 KM, który rozpędza auto do 100 km/h nawet w 3,7 s. Będzie można go testować u dealerów w całej Polsce.

więcej na www.jaguar.pl/roadshow

XII Kongres Stolarki Polskiej w nawiązaniu do Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ

Jaka jest rola biznesu w realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ? To jedno z wielu pytań, na które, w kontekście sektora stolarki budowlanej, odpowiedzą eksperci podczas Kongresu Stolarki Polskiej, 26 maja br. w DoubleTree by Hilton w Warszawie. Tym razem część merytoryczna będzie składać się z 3 bloków tematycznych. Przewidziane jest ponadto wystąpienie reprezentacji z ukraińskiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Rynku Okien i Fasad. Wieczorem odbędzie zaś uroczysta Gala, podczas której wręczone zostaną branżowe nagrody i wyróżnienia.

Motywem przewodnim tegorocznej odsłony Kongresu są szanse i zagrożenia dla branży stolarki budowlanej w dobie kryzysu i związanych z nim przemian politycznych, ekonomicznych i społecznych, w kontekście wybranych celów z Agendy ONZ na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030. Tematyka ta będzie rozwinięta w ramach trzech bloków tematycznych z udziałem wybitnych ekspertów.

W pierwszym bloku omówione zostanie funkcjonowanie branży stolarki budowlanej na tle obecnej sytuacji geopolitycznej. W tej części wystąpią: prof. Witold Orłowski – główny doradca ekonomiczny PwC Polska, Dariusz Kryczka – Menadżer w Kancelarii EY Law w Zespole Energetyki i Zrównoważonego Rozwoju oraz prof. Waldemar Rogowski – Kierownik Zakładu Zarządzania Ryzykiem w Instytucie Finansów Korporacji i Inwestycji SGH. Eksperci opowiedzą o aktualnej koniunkturze ekonomicznej w Polsce i na świecie. Nawiążą także do uniwersalności celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ w kontekście branży stolarki budowlanej i omówią ich wpływ na redukcję negatywnych skutków kryzysów wywołanych pandemią oraz działaniami wojennymi Rosji. Zaprezentowana zostanie także tematyka otoczenia jako czynnika zwiększającego ryzyko w działalności gospodarczej. Następnie przewidziana jest dyskusja panelowa, do której wprowadzenia dokona Beata Tomczak-Majewska – Dyrektor Działu Badań Rynkowych i Syndykatowych w ASM Research Solutions Strategy. Moderatorem panelu będzie dziennikarka Anna Krzyżanowska, a wystąpią w niej wybrani reprezentanci branży stolarki budowlanej. Podczas rozmów przeanalizowane zostaną następujące zagadnienia: wzrost cen stolarki na tle całego sektora budowlanego, dostępność surowców a ciągłość produkcji, kryzys na rynku pracowniczym oraz możliwości działania na rynkach zagranicznych w kontekście wydarzeń z 2022 roku.

Drugi blok merytoryczny XII Kongresu Stolarki Polskiej będzie nawiązywał do działań branży na rzecz klimatu i zrównoważonego budownictwa. Omówione zostaną takie kwestie jak: wpływ sytuacji politycznej na rozwój sektora odnawialnych źródeł energii, poziom zaawansowania technologicznego rozwiązań stolarki budowanej, odzyskiwanie surowców i jego oddziaływanie na poprawę funkcjonowania łańcuchów dostaw. W tej części jako prelegentka wystąpi m.in dr inż. Dorota Bartosz, dyrektor techniczna ds. budownictwa zrównoważonego w Polskim Stowarzyszeniu Budownictwa Ekologicznego PLGBC. Poprowadzona przez nią prezentacja będzie dotyczyć idei zrównoważonych mieszkań na drodze do dekarbonizacji sektora budowlanego. Przewidziane jest także wystąpienie Karola Pięty, Country Managera Dekura Poland oraz Project Manager EPPA Poland, na temat zrównoważonego rozwóju recyklingu okien w EU. Podczas tej części zaprezentowany zostanie ponadto   premierowo film na temat recyklingu okien PVC, zrealizowany w ramach kampanii „DOBRY MONTAŻ-BUDUJESZ DLA POKOLEŃ”.

Trzeci blok tematyczny, w formie debaty, związany będzie natomiast z tematyką sprzedaży oraz marketingu przyszłości. Wezmą w nim udział najlepsi marketingowcy z branży: Magdalena Cedro-Czubaj – Dyrektor Marketingu Grupy Oknoplast, Członek Zarządu Związku POiD, Katarzyna Kozłowska – Kierownik Działu Marketingu KRISPOL, Janusz Komurkiewicz – Członek Zarządu FAKRO, Prezes Zarządu Związku POiD, Agnieszka Mazur – Dyrektor Zarządzający Marketingiem Globalnym, WIŚNIOWSKI, Artur Pęksyk – Członek Zarządu, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu PORTA KMI POLAND. Dyskuję moderować będzie natomiast Grzegorz Turniak – uznany mówca, mentor i networker. Podczas spotkania prelegenci odpowiedzą na wiele pytań, np.: jak zdefiniować przyszłe kanały sprzedaży – czy digital zastąpi sklepy stacjonarne, czy inflacja wpłynie na sprzedaż produktów, w jaki sposób komunikować i budować markę w czasie kryzysu.

Zwieńczeniem kongresowego dnia będzie wieczorna, uroczysta Gala, podczas której wręczone zostaną branżowe nagrody i wyróżnienia. Kolejnego dnia, 27 maja zaplanowane jest z kolei Walne Zgromadzenie Członków POiD, o charakterze sprawozdawczo-wyborczym.

Szczegółowy harmonogram XII Kongresu Stolarki Polskiej jest dostępny pod adresem: https://kongres.poid.eu/harmonogram/

Zapraszamy do udziału w wydarzeniu. Formularz rejestracyjny można wypełnić na stronie: https://kongres.poid.eu/rejestracja/

***

Partnerem Strategicznym XII Kongresu Stolarki Polskiej została firma PONZIO, która posiada 28-letnie doświadczenie w tworzeniu i projektowaniu nowoczesnych aluminiowych systemów budowlanych. Z powodzeniem realizuje projekty zarówno na rynku polskim, jak i na rynkach zagranicznych. Zdobyte doświadczenie pozwala tworzyć energooszczędne i nowoczesne elewacje, które wpisują się w krajobraz współczesnej architektury. Firma stawia na konsekwentne łączenie walorów ekonomicznych z ekologią we wszystkich obszarach swojej działalności. Marka Ponzio jest synonimem zaawansowanych rozwiązań inżynieryjnych i doskonałych właściwości użytkowych produktów. Specjaliści z działu technicznego i obiektowego są w stanie realizować najbardziej skomplikowane projekty.

Ponzio wyróżnia unikalny i skuteczny system obsługi klientów zarządzany przez nowoczesne centrum logistyczne. Dzięki doskonałej organizacji, firma umocniła swoją pozycję na rynkach europejskich, gdzie lokowana jest w ścisłym gronie liderów wśród dostawców systemów aluminiowych.

Partnerzy Główni XII Kongresu Stolarki Polskiej: ALURON, FAKRO, FIMTEC-POLSKA, GLASSOLUTIONS, GRUPA MTP, ELCIA MyPricer, KLIMAS WKRĘT-MET, TEKNOS, WIŚNIOWSKI

Partnerzy Wspierający XII Kongresu Stolarki Polskiej: ADLER, AIB, DECEUNINCK, EDISON, PORTA, PROVENTUSS, SOMFY, SOUDAL, STÜRTZ POLSKA

Patronat Honorowy nad wydarzeniem sprawują: Business Centre Club, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Stowarzyszenie Przedsiębiorców Rynku Okien i Fasad z Ukrainy

Patronat Merytoryczny nad Kongresem objęły: ASM Research Solutions Strategy, EPPA, EY, Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego, Polski Związek Firm Deweloperskich

Patronami Medialnymi są: Bramy21.pl, Budnet.pl, Budowa.org, Budownictwo.org, Budowlanematerialy.eu, BudownictwoB2B.pl, Budujemy Dom, Buduj Energooszczędnie, Builder, Domszytynamiare.pl, Drzwi21.pl, Ekspert Budowlany, EuropejskaFirma.pl, Gazeta Przemysłu Drzewnego, Informator Budowlany Murator, Ładny Dom, Ladnydom.pl, MANAGER Report, Materiały Budowlane, Monter Stolarki, Murator, Muratorplus.pl, My Company Polska, Obud.pl, Okna21.pl, Kwartalnik OKNO, Oknonet.pl, Oknoserwis.pl, Pasywny-budynek.pl, Przegląd Budowlany, QBusiness.pl, RBT Magazyn, Stolarkabudowlana.eu, Stolarstwo.org, Świat Aluminium, Świat Szkła, Teraz Dom, Terazsrodowisko.pl, Wysokienapiecie.pl

Jak wzmocnienie kompetencji miękkich może zapoczątkować zmiany w polskiej służbie zdrowia i czy tego właśnie potrzebuje by sprawnie działać?

    Nie od dziś mówi się, że zarówno publiczna, jak i prywatna służba zdrowia w Polsce posiada wiele mankamentów, które wpływają na jej ogólną ocenę działania. Choć dyskusja o diametralnej reformie usług medycznych rozbrzmiewa w debacie publicznej od ponad dekady, na horyzoncie wciąż brak konkretnych rozwiązań. Część ekspertów jednak upatruje pewnego remedium w podejściu step-by-step. Czy szkolenie w zakresie kompetencji miękkich faktycznie jest w stanie zmienić polską służbę zdrowia?

    Tak oceniamy usługi medyczne

    Nie jest tajemnicą, iż Polacy z dużą dozą sceptycyzmu podchodzą do krajowej służby zdrowia. Według ubiegłorocznych badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia prawie połowa, bo aż 46 proc. respondentów deklaruje, iż korzysta z usług medycznych zarówno z sektora publicznego, jak i prywatnego. Dla porównania aż 39 proc. uczestników ankiety decyduje się tylko na placówki państwowe, a 11 proc. – wyłącznie placówki prywatne. Jak zaznaczają eksperci, takie proporcje odzwierciedlają ogólną kondycję krajowych usług medycznych. O wiele większe pokłady zaufania mamy do zakładów prywatnych (61 proc.), aniżeli tych w ramach NFZ (24 proc.).

    Co więcej, sytuacja jest na tyle niepokojąca, iż w sytuacji poważnej choroby aż 44 proc. Polaków rozważałoby leczenie poza granicami kraju. Według respondentów wysoką jakością usług medycznych mogą się pochwalić Niemcy (42 proc. odpowiedzi), Stany Zjednoczone (33 proc.) oraz Norwegia (17 proc.). Mowa tu zarówno o placówkach prywatnych, jak i publicznych i choć wyżej wymienione państwa charakteryzują się całkowicie innym podejściem systemowym – według niektórych ekspertów wspólnym mianownikiem przekładającym się na wysoką jakość świadczonych usług jest wysoko wykwalifikowana kadra. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o kompetencje stricte medyczne.

    – Na Zachodzie służba zdrowia zdaje sobie sprawę z wagi szkoleń kompetencji miękkich. Sektor medyczny to wyjątkowo wymagająca psychicznie branża, a szczególnie po bezprecedensowym przeciążeniu systemu podczas największych fal pandemii pamiętamy, jak bardzo kadry odczuwały skutki przepracowania. To z kolei przekłada się na jakość świadczonych usług, które ze względu na charakter pracy – a więc ratowania ludzkiego życia – powinny być na jak najwyższym poziomie. Państwa, takie jak Niemcy, czy Norwegia wspierają medyków zarówno pod względem merytorycznym, jak i mentalnym – zauważa Kinga Nowacka, założycielka i dyrektorka Centrum Edukacji i Biznesu (CE&B).

    Kompetencje bardziej niż potrzebne

    Między innymi ze względu na brak funduszy, a także wyraźne luki w polskim systemie opieki zdrowotnej w debacie publicznej często pomija się psychologiczne aspekty przygotowania do pracy w sektorze medycznym. Zdecydowaną większość branży stanowią lekarze, ratownicy medyczni oraz pielęgniarki. Opierając się wyłącznie na przykładzie ostatniej grupy, należy zauważyć, iż jest ona wyjątkowo narażona na wypalenie zawodowe, chroniczny stres, a także niski poziom motywacji. Według definicji brytyjskiej Rady Pielęgniarek i Położnych kompetencje tego personelu powinny przekładać się na realizację praktyki zawodowej w sposób bezpieczny, efektywny i bez konieczności nadzoru innej osoby. W polskich warunkach jednak sytuacja często wygląda zgoła odmiennie.

    – Prowadząc brokering szkoleniowy i współpracując z sektorem medycznym, zauważyłam głębokie luki w przygotowaniu personelu do pracy pod wpływem ogromnego stresu, co jest esencją tej branży. Nie chodzi wyłącznie o lekarzy, ratowników, czy pielęgniarki, ale także kadrę kierowniczą – dyrektorów i dyrektorki, którzy dotąd nie wiedzieli, jak skutecznie motywować swój zespół. Ponadto, warto pamiętać, że nie tylko ogół stresu przekłada się na niskie morale specjalistów, ale również brak przygotowania do pracy z różnymi typami pacjentów może skutkować brakiem podmiotowości względem chorych. To należy zmienić już teraz – podkreśla Kinga Nowacka Centrum Edukacji i Biznesu.

    Problemem jest nie tylko niski poziom przeszkolenia z zakresu kompetencji miękkich, ale także dalszy rozwój zawodowy. Jak zauważają naukowcy z Uniwersytetu w niemieckim Erfurcie, podstawą talent-developmentu kadry medycznej są prócz szkoleń zabiegowych, jest także nauka języków obcych i kontaktu z innymi kulturami. Obecnie w Polsce mieszka coraz więcej obcokrajowców, a w przeważającej mierze są to osoby ukraińsko- i rosyjskojęzyczne. Ze względu na obecność w obcym państwie, a także sytuację geopolityczną tego typu pacjenci mogą odczuwać silne traumy. Właśnie dlatego w Polsce potrzebujemy przeszkolenia medyków z kompetencji miękkich bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

    Początek wielkich zmian?

    – Codziennie personel medyczny przygląda się cierpieniu i bezradności chorych, co w połączeniu z ogromnymi wadami krajowego systemu przekłada się na wyjątkowo niską jakość usług. Spójrzmy jednak na kadry, jako po prostu ludzi. Borykają się z ogromnymi problemami w środowisku, gdzie nie można pozwolić sobie na słabość. Dlatego jestem ogromną zwolenniczką szkolenia medyków z zakresu radzenia sobie ze stresem, czy jeszcze lepszego kontaktu z pacjentami. Reforma całej służby zdrowia to ogromny, wieloletni projekt, ale fundamenty mentalne możemy zbudować już teraz – komentuje Kinga Nowacka z CE&B.

    Empatia, asertywność, optymizm, a także kreatywność i wytrwałość. To tylko niektóre cechy, którymi powinna charakteryzować się zarówno kadra medyczna, jak i zespół menedżerski placówki medycznej. Wydawana przez Międzynarodową Organizację Normalizacji norma ISO 9001 (PN-EN ISO 9001:2015) stanowi, iż właśnie wiedza i kompetencje interpersonalne stanowią fundament jakości prowadzonej organizacji. Szczególnie w tak istotnej dla społeczności branży, jaką są usługi medyczne, te wartości powinny być przestrzegane wyjątkowo konsekwentnie. Tym samym szkolenia pracowników służby zdrowia powinny stać się normą zarówno w placówkach prywatnych, jak i publicznych. Tym samym jest to szansa na kolejny rozdział w historii o polskiej służbie zdrowia.

    – Często sporą znaczącą przeszkodą do przeprowadzenia szkoleń kadry medycznej jest brak czasu oraz środków. Oba problemy rozwiązuje brokering szkoleniowy, czyli holistyczny outsourcing nie tylko samych kursów, ale również logistyki wydarzenia. Ponadto jest to wyjście przystępne podatkowo i cenowo w porównaniu z organizacją tego typu projektów przez działy wewnętrzne. Tym samym oszczędzamy środki i czas, co w służbie zdrowia jest największym kapitałem – puentuje Kinga Nowacka, założycielka i dyrektorka Centrum Edukacji i Biznesu (CE&B).

     

     

    Strategia umami

    Wyobraź sobie, że nie musisz przejmować się konkurencją, a klienci nie tylko są wierni twojej marce, ale też stają się być twoimi ambasadorami polecając ją innym. Brzmi jak utopia? Trochę, ale jest możliwa do osiągnięcia dzięki stworzonej przez dr Agę Szóstek unikalnej strategii doświadczeń, tzw. strategii umami, która polega na budowaniu wyjątkowej wartości rynkowej poprzez dostarczanie klientom niezapomnianych wrażeń. Bo choć możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, to klienci nie kupują od nas produktów czy usług – oni kupują doświadczenia, czyli de facto wspomnienia, które nasza marka zbuduje w ich głowie. Co więcej, liczne badania pokazują, iż w najbliższych latach doświadczenia staną się fundamentem tworzenia wartości rynkowej i głównym źródłem przewagi konkurencyjnej.

    Piąty element strategiczny

    W realiach biznesowych często wyróżnia się cztery podstawowe elementy o strategicznym znaczeniu: biznes, produkt, klienci i pracownicy. Czegoś tu jednak brakuje… Dr Szóstek określa ten czynnik jako „umami”. W kuchni jest ono piątą kategorią smaku (obok słodkiego, kwaśnego, słonego i gorzkiego) nadając potrawom wyjątkowy smak. W biznesie umami rozumiane jest jako doświadczenie, dzięki któremu nasza oferta przestanie być tylko „w porządku” czy „godna uwagi”, a stanie się wprost niezapomniana. Chodzi o ten subtelny, a jednocześnie długo utrzymujący się smak, który powoduje, że ludzie zapamiętują produkt na długo i nie mogą oprzeć się pokusie powrotu. Bo jeśli nie dostarczymy swoim klientom czegoś, co jest trochę inne i buduje unikatowe doświadczenie, to będziemy dla nich po prostu jednymi z wielu.

    Liderzy, którzy myślą strategicznie o doświadczeniach, wygrają

    Dr Aga Szóstek przez ostatnie 20 lat pracowała na styku projektowania, technologii i biznesu. Odpowiadała za wprowadzanie strategicznego myślenia w takich firmach jak Google, Philips, Samsung, ING czy Orange, a projektowanie doświadczeń wykładała na uniwersytetach na całym świecie. Postanowiła więc połączyć swoje badania akademickie z praktyką biznesową i napisała książkę pt. „Strategia Umami”, będącą syntezą user experience (UX) z customer experience (CX), połączeniem modelu ekonomii doświadczeń z projektowaniem produktów/usług na poziomie strategicznym. Wszystko po to, by jak sama mówi: „opowiedzieć o strategicznym projektowaniu doświadczeń nie projektantom, tylko biznesowi”. Przedstawia w niej konkretne składniki potrzebne do budowy takiej marki, którą klienci będą mile wspominać i o której będą sami z siebie opowiadać. Pokazuje nowe podejście, które sprawi, że kupujący będą chcieli z nami zostać, mimo że kolejny bank, telekom, marketplace, czy nawet bułka z masłem będzie u nas trochę droższa niż u konkurencji.

    Żeby zostać zauważonym, trzeba się wyróżnić

    Przedstawiony w książce model umami składa się z trzech podstawowych elementów: wizji doświadczenia wykraczającej poza „biznes jak zwykle”, wyróżników, które sprawią, że będziemy zapamiętywalni przez klientów, oraz zestawu odpowiednich metryk, które staną się naszymi narzędziami priorytetyzacji. W strategii umami trzeba zadbać zarówno o podstawy doświadczeń: funkcjonalność, wiarygodność, użyteczność i estetykę, jak i to, co wynika z emocjonalnych potrzeb klientów: empatię, przyjemność, zaangażowanie i znaczenie. To wszystko stworzy niepowtarzalną mieszankę, tajny składnik strategiczny: wspaniałe doświadczenie, którego klienci nigdy nie będą mieli dość i o którym będą opowiadać, dzięki czemu nasza marka wyróżni się na dzisiejszym mocno zapełnionym rynku.

    Wojciech Gryciuk

     

    Grupa Renault pozbywa się udziałów w Renault Russia i AwtoWAZ

    Rada Administrująca Grupy Renault zatwierdziła jednogłośnie podpisanie umowy o zbyciu 100% udziałów w spółce Renault Russia, należących do Grupy, na rzecz miasta Moskwa oraz 67,69% udziałów w AwtoWAZ na rzecz NAMI (Centralny Instytut Badawczo-Rozwojowy Pojazdów i Silników). Przeprowadzenie transakcji nie jest obwarowane żadnymi warunkami – wszystkie niezbędne zezwolenia zostały uzyskane.

    Umowa przewiduje opcję odkupienia przez Grupę Renault udziałów w AwtoWAZ w ciągu najbliższych sześciu lat. Opcja będzie mogła być wykonana w określonych terminach.

    Podjęliśmy dziś trudną, ale konieczną decyzję. Jest to decyzja świadcząca o pełnym poczuciu odpowiedzialności za 45 tysięcy naszych pracowników w Rosji, a jednocześnie zabezpieczająca wyniki Grupy i możliwość naszego powrotu do tego kraju w przyszłości, w odmiennym kontekście. Wierzę w zdolność Grupy Renault do przyspieszenia transformacji i przekroczenia celów średnioterminowych – oświadczył Luca de Meo, dyrektor generalny Grupy Renault.

    Zgodnie z informacją przedstawioną 23 marca, korekta pozycji niepieniężnych odpowiadających wartości skonsolidowanych środków trwałych, wartości niematerialnych i prawnych oraz goodwill Grupy w Rosji zostanie dokonana przy obliczaniu wyników za pierwsze półrocze 2022 r. Na dzień 31 grudnia 2021 r. ich wartość wynosiła 2,195 miliarda euro. Działalność prowadzona w Rosji zostanie wyłączona z konsolidacji półrocznych wyników Grupy Renault na dzień 30 czerwca 2022 r. i zgodnie ze standardem MSSF 5 zostanie wykazana jako zakończona.

    Grupa Renault podtrzymuje przewidywania finansowe przedstawione 23 marca 2022 r.

    Cele średnioterminowe planu Renaulution są realizowane z wyprzedzeniem, a jesienią tego roku – podczas Capital Market Day – Grupa Renault przedstawi zaktualizowane cele finansowe i strategię, która zapewni jej miejsce wiodącego, konkurencyjnego, zaawansowanego technologicznie i odpowiedzialnego producenta.

    Legenda wraca w nowym wydaniu

    Wraz z ID. Buzz i ID. Buzz Cargo Volkswagen przenosi DNA modelu T1 w teraźniejszość i przyszłość. Podobnie jak pierwszy VW Bus z 1950 roku, nowe modele są funkcjonalne, a jednocześnie wywołują wiele emocji. Ale jak tego dokonano? Projektanci Volkswagena przybliżają swoją pracę.

    „T1 był ikoną lat 50.” – mówi Jozef Kaban, szef designu Volkswagena. „Dzięki modelowi ID. Buzz przenosimy jego geny we współczesność, w erę elektromobilności. Nowe auto, choć należy do epoki cyfrowej, czerpie garściami z wzornictwa ikony. ID. Buzz wygląda świetnie i jest jednocześnie niezwykle funkcjonalny. Te cechy czynią go wyjątkowym. Z pewnością zyska wielu sympatyków” – dodaje Kaban.

    Dzięki ID. Buzz, Volkswagen wkracza w nowy segment rynku, a tym samym przyspiesza tempo elektryfikacji we wszystkich segmentach rynku w ramach strategii ACCELERATE. Do 2030 roku co najmniej 70 procent sprzedaży Volkswagena w Europie mają stanowić samochody elektryczne. Oznacza to ponad milion pojazdów rocznie. W Ameryce Północnej i Chinach udział samochodów elektrycznych powinien wynieść co najmniej 50 procent.

    Czysta forma. Dzięki wyjątkowym kształtom ID. Buzz i ID. Buzz Cargo – czyli Bus i Transporter – idą śladami swojego przodka. „Ikona ma wiele wspólnego z prostotą” – mówi Marco Antonio Pavone, szef działu stylistyki zewnętrznej Volkswagena. „Każde dziecko potrafi narysować taki samochód jak T1 za pomocą zaledwie kilku kresek. A kiedy patrzę na ID. Buzza, mogę nieskromnie powiedzieć, że wykonaliśmy swoje zadanie perfekcyjnie” – dodaje Roland Faller, szef designu nadwozi marki Volkswagen Samochody Dostawcze, dodając: „ID. Buzz Cargo to nie tylko praktyczny Transporter, to także innowacyjne auto, dzięki wyrazistej stylistyce i niezrównanej funkcjonalności”.

    Charakterystyczny przód. Przednia część nadwozia pokazuje, jak oba nowe modele przejmują elementy stylistyczne T1 i tym samym wywołają uśmiech na twarzach ludzi. Przetłoczenie w kształcie litery V i duże, wyraźne logo VW sprawiają, że przód wygląda świetnie, co dodatkowo podkreśla listwa świetlna łącząca reflektory. Z boku i z tyłu kontynuowany jest podział nadwozia na strefę górną i dolną. Szczególnie efektownie wygląda to w opcjonalnym, dwukolorowym malowaniu, które ponownie nawiązuje do historycznego modelu T1.

    Świetne proporcje i własności aerodynamiczne. Proporcje nadwozia elektrycznego busa są urzekające. Duże koła znajdują się niemal w rogach nadwozia, dzięki czemu przestrzeń na kompaktowej powierzchni jest wykorzystana optymalnie. Współczynnik cx, który jest szczególnie ważny w przypadku pojazdu elektrycznego wynosi dla wersji osobowej zaledwie 0,285. Dla porównania – w T1 wynosił on 0,44.

    Dwuczęściowe felgi. Na wygląd samochodu wpływają także felgi. Powinny one jednak nie tylko atrakcyjnie wyglądać, lecz także pomóc zmaksymalizować zasięg. „Koła są bardzo ważne dla samochodu elektrycznego” – wyjaśnia Ranbir Kalha, projektant odpowiedzialny za felgi i koła. „Muszą one spełniać wiele wymagań, podstawową kwestią jest oczywiście aerodynamika, a drugą – masa”. Specjalnie dla ID. Buzz zaprojektowano felgi, które wyglądają jak jednoczęściowe, ale w rzeczywistości składają się z dwóch części i dzięki temu są bardzo lekkie. Ten typ felg debiutuje w ID. Buzz” – kontynuuje Kalha, dodając: „Nowe koła podkreślają indywidualny charakter ID. Buzz, od funkcjonalnego, przez sportowy, po elegancki – w zależności od upodobań”.

    Najdłuższy rozstaw osi w platformie MEB. VW Bus z 1950 roku o oznaczeniu Typ 2 T1 miał samonośne nadwozie o długości 4,28 m i rozstawie osi 2,40 m. ID. Buzz i ID. Buzz Cargo są o ponad 40 centymetrów dłuższe. Zbudowano je na platformie MEB. Ich rozstaw osi wynoszący 2,99 metra jest najdłuższy w samochodach wykorzystujących tę platformę. Projektant nadwozia Einar Castillo Aranda zauważa, że: „Platforma z kompaktowymi elementami napędowymi pozwoliła nam umieścić przednie koła daleko z przodu i umieścić kierowcę stosunkowo wysoko w samochodzie. W rezultacie uzyskaliśmy monolityczną sylwetkę z harmonijnie wkomponowaną maską silnika”.

    Wspólna praca wielu zespołów. Mimo że ID. Buzz nie ma silnika spalinowego, który często zajmuje dużo miejsca w konwencjonalnych samochodach, miejsce w jego przedniej części jest wykorzystane m.in. przez układ ogrzewania i klimatyzacji czy elektryczne wspomaganie hamulców. Wymagało to wspólnej pracy kilku zespołów.

    Hasło: reflektory. Jak wszystkie modele rodziny ID., także ID. Buzz ma reflektory w całości oparte na technologii LED, a matrycowe światła IQ.LIGHT są dostępne za dopłatą. Jak zauważa Urs Rahmel, szef działu projektowania lamp i felg, matrycowe reflektory LED dodają autu charakteru: „Chcieliśmy wykorzystać animacje świetlne, aby wprowadzić do samochodu ‘ludzki’ charakter”. Koleżanka Rahmela, Sandra Sturmat, wyjaśnia: „ID.Buzz wita kierowcę, gdy ten zbliża się do niego. Wygląda to tak, jakby samochód otwierał oczy, jakby szukał kontaktu wzrokowego. Jesteśmy przekonani, że ta interakcja spodoba się naszym klientom”.

    Wnętrze ze spokojnymi liniami. ID. Buzz i ID. Buzz Cargo nawiązują do klasycznego modelu T1 na swój własny, nowoczesny sposób. Filozofia ta jest widoczna we wnętrzu, na przykład w oszczędnej w formie desce rozdzielczej – podobnie jak w T1 – z elementami rozmieszczonymi w przemyślany sposób, wielofunkcyjną kierownicą i dwoma wyświetlaczami.

    Dużo otwartej przestrzeni. Dzięki temu, że napęd elektryczny jest niezwykle zwarty, wewnątrz można było wygospodarować otwartą przestrzeń z dużą ilością miejsca, która koncentruje się na ludziach i ich potrzebach. Kierowca i pasażerowie mają do dyspozycji dużo miejsca i liczne schowki, a poczucie przestrzeni jest wszechogarniające. „Opracowaliśmy pojazd z logiczną i intuicyjną koncepcją wnętrza oraz wieloma możliwościami wykorzystania przestrzeni” – mówi Jozef Kaban. Przednie fotele, wyposażone w podłokietniki są w ID. Buzz umieszczone stosunkowo wysoko, niczym w autobusie. Najbardziej zaawansowane fotele z dużą liczbą ustawień zostały wyróżnione za ergonomię przez Kampanię na rzecz Zdrowych Pleców (AGR).

    Wnętrze pełen stylu i uroku. Wnętrze ID. Buzz sprawia wrażenie, że jest jednocześnie wysokiej jakości, szykowne i przytulne. „Naszym celem było przeniesienie domu naszych klientów do wnętrza pojazdu. I to w każdym aspekcie, od materiałów po cyfrowe wyposażenie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni w domu” – mówi Tomasz Bachorski, dyrektor działu wyposażenia wnętrz Volkswagena. Szczególną uwagę zwrócono na dopasowanie funkcji, kolorów i materiałów. W opcjonalnych pakietach „Style” barwy wstawek we wnętrzu odpowiadają kolorom lakieru nadwozia, a chłodny odcień „Electric White” stanowi dodatkowy akcent wizualny. Na bokach i obiciach siedzeń pięciomiejscowej kabiny wytłoczono stylizowane sylwetki ID. Buzza. Standardem jest 10 kolorów oświetlenia ambientowego; w opcji można je poszerzyć o kolejne 20.

    W doskonałej harmonii. Wzornictwo i funkcjonalność muszą ze sobą doskonale współgrać w każdym szczególe, jak wyjaśnia Doreen Langner z CAD Interior Design na przykładzie oświetlenia zewnętrznego. „Za pomocą symulacji komputerowych sprawdzamy, jaki jest wpływ światła na komfort pasażerów. Musimy np. zaprojektować deskę rozdzielczą w taki sposób, by nie odbijała się ona w przedniej szybie i nie przeszkadzała kierowcy”.

    Tapicerka z materiałów z recyklingu. Ważną rolę w wyborze materiałów do produkcji ID. Buzza odegrał zrównoważony rozwój. We wnętrzu wyeliminowano całkowicie skórę i materiały pochodzenia zwierzęcego. Na przykład jedna z tkanin będzie wykonana z przędzy, składającej się z przetworzonych butelek PET i plastiku odzyskanego z morza. „Stworzyliśmy fantastyczne kombinacje z materiałów wysokiej jakości. Postawiliśmy na lakier zamiast chromu i efekt drewna zamiast prawdziwego drewna” – mówi Marion Dürr, projektantka odpowiedzialna za kolory i wykończenie.

    Volvo Trucks otwiera fabrykę akumulatorów w Belgii

    Volvo Trucks otwiera swój pierwszy zakład montażu akumulatorów. Fabryka ta, zlokalizowana w Gandawie (Belgia), będzie dostarczała gotowe do montażu akumulatory do w pełni elektrycznych samochodów ciężarowych Volvo.

    „Ta inwestycja udowadnia nasze silne zaangażowanie w elektryfikację transportu ciężarowego. Do 2030 r. co najmniej 50 proc. wszystkich samochodów ciężarowych sprzedawanych przez nas na świecie będzie miało napęd elektryczny, a do 2040 r. będziemy firmą neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla” – mówi Roger Alm, Prezes Volvo Trucks.

    W nowej fabryce akumulatorów ogniwa i moduły firmy Samsung SDI będą montowane w zestawy akumulatorów, które są dostosowane do gamy ciężkich samochodów ciężarowych Volvo Trucks z napędem elektrycznym: Volvo FH, Volvo FM i Volvo FMX.  Produkcja seryjna rozpocznie się w trzecim kwartale tego roku.

    Krótszy czas realizacji i gospodarka cyrkularna

    Każdy pakiet akumulatorów ma pojemność 90 kWh, a klient może wybrać maksymalnie sześć pakietów akumulatorów (540 kWh) w samochodzie ciężarowym. Liczba akumulatorów zależy od specyficznych wymagań klienta dotyczących zasięgu i ładowności.

    „Dzięki zintegrowaniu procesu montażu akumulatorów z naszym programem produkcyjnym możemy skrócić czas realizacji zamówień dla naszych klientów i zapewnić im wydajne akumulatory, a jednocześnie wspierać gospodarkę obiegu zamkniętego,” mówi Roger Alm.

    Akumulatory Volvo Trucks są projektowane w taki sposób, aby można je było później regenerować, odnawiać i ponownie wykorzystywać. Sam zakład jest zasilany w 100% energią odnawialną.

    Rozwiązania elektryczne dla większości potrzeb transportowych

    Po rozpoczęciu w tym roku, w Europie, produkcji trzech w pełni elektrycznych modeli o dużej ładowności, Volvo Trucks będzie oferować, na całym świecie, łącznie sześć modeli elektrycznych samochodów ciężarowych, przeznaczonych do różnych zastosowań, od dystrybucji miejskiej i transportu odpadów po transport regionalny i prace budowlane.

    „Rozpoczęliśmy seryjną produkcję elektrycznych samochodów ciężarowych już w 2019 r. i jesteśmy liderem na rynku zarówno w Europie, jak i w Ameryce Północnej. Jestem przekonany, że wraz z szybkim rozwojem sieci ładowania i udoskonalaniem technologii akumulatorów, w niedalekiej przyszłości, będziemy świadkami szybkiej transformacji całej branży pojazdów ciężarowych” – mówi Roger Alm.

    4 rzeczy, które warto wiedzieć o venture buildingu

    Świat startupów szybko ewoluuje i zmienia się, dlatego w środowisku biznesowym coraz częściej słyszy się o venture buildingu. Choć model od lat funkcjonuje na rynkach, nie przeniknął jeszcze do powszechnej świadomości i nadal budzi wiele pytań, czym tak właściwie jest i czy warto się nim zainteresować. Niewątpliwie natomiast jest to jeden z najciekawszych modeli, napędzający rozwój innowacyjnych pomysłów, zamieniając je w wielomilionowe biznesy.

    Pomysł, plan, realizacja

    Żyjemy w czasach, w których nie ma rzeczy niemożliwych. Tam, gdzie technologie mają szansę odmienić naszą codzienność, żaden pomysł nie jest zbyt odważny. I tu właśnie do gry wchodzą venture builderzy, którzy taki pomysł zmieniają w przydatny produkt i szybko rozwijający się, niosący wartość startup. Dlatego też venture building określa się często jako fabrykę startupów, gdyż powoływanie do życia młodych innowacyjnych przedsiębiorstw jest core biznesem modelu. Ale to nie wszystko, co można powiedzieć na ten temat.

    1. Model biznesowy pochodzi z Doliny Krzemowej

    Pierwszy, prawdziwy venture builder zapoczątkował swoją działalność w Dolinie Krzemowej, co – biorąc pod uwagę innowacyjność biznesową – prawdopodobnie nikogo nie zdziwi. Za ojca inwestycji w tym modelu uważa się Billa Grossa, który w 1996 roku w Pasadenie powołał do życia Idealab. Jego firma z powodzeniem przetrwała upadek bańki dotcomów, a dziś ma na koncie ponad 150 zbudowanych firm, z których ponad 45 zostało wprowadzonych na giełdę oraz wykupionych. W Europie ten model biznesowy zadomowił się ponad dekadę później. Jednym z lepszych przykładów jest obecnie francuski venture builder eFounders, którego spółki portfelowe osiągnęły już łącznie wartość 2 mld dol. lub znany m.in. z Zalando niemiecki venture builder Rocket Internet. W Polsce rynek można uznać za wschodzący, jednak i tu są poważni gracze, jak choćby warszawski venture builder Daftcode, który swoim portfelu zbudowanych ventures ma m.in. Nethone i Straal, Indoorway, Skriware, Climatica, a także inwestycje na wczesnym etapie m.in. w takie spółki jak Booksy i Tylko.

    Od lat bacznie obserwujemy rynek, rozmawiamy z założycielami startupów i inwestorami, a przede wszystkim poszukujemy metod, które mogą pomóc w rozwiązaniu rzeczywistych problemów, z którymi zmagają się nasze spółki. Budujemy startupy od podstaw, przekształcając śmiałe pomysły w przyjazne dla użytkownika produkty i rozwiązania. Nasze przedsięwzięcia wykorzystują najwyższej klasy technologie, aby ułatwić życie – powiedziałbym, że jesteśmy dokładnie tam, gdzie innowacja spotyka się z prawdziwym biznesem – tłumaczy Jędrzej Szcześniak, Partner Zarządzający i współzałożyciel Daftcode. – Odróżniamy się jednak od venture capital. Nie jesteśmy też akceleratorami ani inkubatorami, co czasem jest mylone – dodaje.

    1. Venture building różni się od akceleratorów i inkubatorów

    Jak zauważa Szcześniak, venture builderzy różnią się od inkubatorów i akceleratorów, choćby tym, że wnoszą znacznie więcej zasobów, kompetencji i wartości niż inkubatory, które często zapewniają w zasadzie jedynie biuro, mentoring i sieć kontaktów. Zamiast tego, venture builderzy wraz z przedsiębiorcami, poszukują innowacji oraz aktywnie tworzą i rozwijają nowe firmy od samego początku. Również w przeciwieństwie do akceleratorów i inkubatorów, które inwestują w istniejące firmy na wczesnym etapie rozwoju, pomysły biznesowe venture builderów są tu często uważane jako „własne” przez budujący zespół. To może przez niektórych być postrzegane za negatywną cechę modelu biznesowego, ale w rzeczywistości jest wręcz przeciwnie.

    Pomagamy wspólnie budować firmę od podstaw, inwestując w nią nasz kapitał, jednak w modelu venture building zapewniamy również mentoring oraz bezpośrednie wsparcie w wielu dziedzinach – od marketingu, przez operacje, aż po technologię i dalsze zebranie rund finansowania – tłumaczy Paweł Seweryn, Partner Zarządzający Daftcode. – Jednocześnie dysponujemy wiedzą i doświadczeniem biznesowym zdobytym podczas budowania wcześniejszych przedsięwzięć. Nasz zespół specjalistów potrafi szybko stworzyć tzw. Proof of Concept i wysokiej jakości MVP, czyli pierwsze wersje produktu cyfrowego. Mamy też imponujący zasób własnych technologii, które można zastosować, aby jeszcze szybciej zbudować startup – dodaje Seweryn.

    Dzięki temu, mając wszystkie te wyzwania pod kontrolą nawet na wczesnym etapie, zespół budujący nowe przedsięwzięcie może skupić się wyłącznie na rozwoju technologii, walidacji i dopracowaniu modeli biznesowych oraz testowaniu MVP.

    1. Venture building to nie venture capital

    Venture builderzy przypominają firmy venture capital, choćby dlatego, że również rozwijają swój portfel i posiadają udziały w tworzonych przez siebie przedsiębiorstwach. Nie są jednak tym samym modelem biznesowym. Zasadnicza różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do firm venture capital lub tradycyjnych holdingów, venture builderzy – oprócz zapewnienia dostępu do kapitału – angażują się w przedsięwzięcia, które współtworzą.

    Podstawową funkcją firmy venture capital jest finansowanie przedsięwzięć i budowanie portfela. My zaś znacznie wykraczamy poza samo inwestowanie w firmy technologiczne. My je wręcz zakładamy. Nasza praca zaczyna się na długo przed zarejestrowaniem nowej firmy – mówi Szcześniak. – Jest to długoterminowa relacja ze startupem w zakresie dopasowania produktu do rynku oraz pozyskiwania klientów na wczesnym etapie rozwoju, aby pomóc swoim nowym przedsięwzięciom w szybkim zwiększeniu skali lub wejściu na rynek – dodaje Seweryn.

    Ostatecznym celem jednak, wspólnym dla obu modeli, jest pomyślne wyjście z inwestycji.

    1. Dlaczego warto przyglądać się venture builderom?

    Powiedzenie czas to pieniądz nigdy nie straciło na aktualności. Zwłaszcza w świecie innowacji, gdzie przewaga nad konkurencją rodzi ogromną presję. Gdyby tak nie było, za wynalazcę radia pewnie można by było uznać Nikolę Teslę, a nie Guglielmo Marconiego, który zgłosił do patentu radio dosłownie kilka dni wcześniej niż Tesla, otrzymując za wynalazek Nagrodę Nobla w 1906 roku. Kiedy więc mamy unikalny koncept lub produkt, który powinien zostać wprowadzony na rynek miesiące, a nawet lata przed konkurencją, venture building jest najlepszym modelem.

    Zaczynamy od pomysłu i przekształcamy go w szybko rozwijający się produkt, a przede wszystkim w biznes, którego obecnie nie ma na rynku, a za 5–10 lat będzie nieodłączną częścią naszej rzeczywistości – podkreśla Paweł Seweryn. – Nasze przedsięwzięcia korzystają ze zbudowanej przez nas ogromnej sieci zasobów. A mówiąc dokładniej – z całego ekosystemu, który stworzyliśmy. Ekosystemu, na który składają się m.in. zespoły ekspertów zapewniających wsparcie w zakresie technologicznym, marketingowym, kreatywnym, inwestycyjnym, ale także doświadczenie zdobywane latami podczas budowania poprzednich startupów i wszelkich prób i błędów z tym związanych na różnych etapach rozwoju. Nie tylko dostarczają one usług, technologii i innych zasobów, ale także mogą się wzajemnie uzupełniać – dodaje.

    Patrząc na portfel Daftcode, takim przykładem komplementarnego ekosystemu jest współpraca pomiędzy spółkami Nethone i Straal. Nethone jest dziś już światowym liderem w dziedzinie rozwiązań KYU (Know Your Users), opartych na sztucznej inteligencji, które wykorzystują machine learning i niezwykle efektywnie zapobiegają finansowym oszustwom internetowym.

    Nethone powstał niezwykle szybko. Nasza spółka paymentowa Straal, która działa jako bramka płatnicza, wymagała skutecznego i inteligentnego zabezpieczenia antyfraudowego. Takiego rozwiązania nie było wówczas na rynku, więc uznaliśmy, że stworzenie go ma potencjał na bycie oddzielnym startupem, który dziś, jako Nethone, z powodzeniem tworzy dochodowy biznes. I takie sytuacje pewnie będą się powtarzać, gdyż tworząc nowy startup, jesteśmy bogatsi o doświadczenia wyniesione z poprzednich projektów. Zmniejsza się również ryzyko błędu, ponieważ nieustannie uczymy się na tych przykładach – podsumowuje Jędrzej Szcześniak.

    Można więc śmiało stwierdzić, że to do venture builderów będzie należała przyszłość w innowacjach i rozwoju, zwłaszcza, że według prognoz, w ciągu dekady zyski z firm typu venture zaczną przewyższać te z tradycyjnych przedsięwzięć jako klasy aktywów.

    Ważne Informacje

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

    Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

    Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

    Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

    Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

    III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

    Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...