.
Strona główna Blog Strona 110

Multipotencjalność w świecie polityki i biznesu

    Multipotencjalność jako pojęcie towarzyszy nam niemal od 50 lat i pojawia się w najróżniejszych kontekstach. Od prac badawczych na temat rozwoju młodzieży (Ronald H. Frederickson i John Watson Murray Rothney, „Rozpoznawanie i wspomaganie młodzieży multipotencjalnej”, 1972 r.) do wystąpień na konferencjach TED (Emily Wapnick, 2015 r.). Co tak naprawdę oznacza to pojęcie i jak odnosi się do pozornie wąskiej sfery zawodowej, jaką jest public affairs czy lobbing?

    Multipotencjalność to zdolność do szybkiej adaptacji w nowych dziedzinach zawodowych, swoista wszechstronność działania i umiejętność syntezy wiedzy z różnych obszarów. Rewolucja cyfrowa, która rozpoczęła się w połowie XX w., nie zwalnia tempa i odsłania przed nami coraz to nowsze zdobycze ludzkiego intelektu – od sieci społecznościowych, które agregują interesy wielkich grup społecznych, przez automatyzację przemysłu do wykorzystywania big data do optymalizacji procesów biznesowych czy rozwoju algorytmów AI, które definiują odbierane przez nas treści. Prędkość, z którą wytwarzana jest nowa wiedza, jak również ilość otaczających nas zewsząd informacji nieuchronnie prowadzą do wniosku, że niektóre zawody będą miały wpisane w swoje DNA właśnie multipotencjalność. Jedną z tych dziedzin jest public affairs (PA).

    Public affairs

    Jest to branża nierzadko owiana mgłą tajemnicy. Wszak wszędzie, gdzie stykają się światy polityki oraz biznesu , rodzą się skojarzenia o negatywnym zabarwieniu. Lata 90. i proces formowania się państwa prawa w Polsce jest tu nie bez znaczenia w kontekście wizerunku branży. Tymczasem public a0airs sprowadza się w swojej istocie do reprezentowania interesów danego podmiotu czy danej grupy i ich obrony w najróżniejszych wymiarach. Transparentna komunikacja interesów firmy wobec otoczenia interesariuszy jest jednym z podstawowych założeń strategicznej komunikacji korporacyjnej. Na przykład prawo w demokratycznym procesie tworzone jest z udziałem zainteresowanych stron, których dotyka, przez konsultacje społeczne organizowane w trakcie procesu legislacyjnego. Rozumienie procesów legislacyjnych, umiejętność analizy złożonej sytuacji politycznej, odpowiednia interpretacja przekazów medialnych, synteza wiedzy i przekładanie nierzadko specjalistycznego języka na czytelne przekazy to tylko niektóre z całego spektrum umiejętności współczesnych specjalistów ds. public affairs. Są one spójne z wyróżnikami multipotencjalności, takimi jak umiejętność szybkiego uczenia się, myślenie syntetyczne, adaptacja, myślenie kontekstowe, entuzjazm, otwartość na nowość i różnorodność.

    Na dwóch biegunach

    Rola specjalistów public affairs w organizacji jest niezwykle ważna i dwukierunkowa. Po pierwsze, interpretują otaczające firmę procesy polityczne i ich potencjalny wpływ na biznes, a po drugie, komunikują na zewnątrz postulaty firmy, zarówno bezpośrednio w kontaktach z przedstawicielami administracji publicznej, jak i pośrednio przez organizacje, takie jak np. izby gospodarcze. Można w pewien sposób porównać rolę ekspertów PA do tłumaczy, którzy tłumaczą i interpretują język polityki dla biznesu i odwrotnie. Już tak generalne tło zawodu może dać poczucie, że profesja ta wymaga wielu umiejętności, które ciągle ewoluują i się zmieniają. Tak faktycznie jest, choć na przeciwnym biegunie istniej koncepcja divera (nurka). Amerykańska pisarka i terapeutka Barbara Sher wskazuje, że jest to przeciwieństwo osobowości multipotencjalnej. Nurek (diver) zainteresowany jest jedną dziedziną, w której nierzadko osiąga poziom mistrzowski. W sferze public a0airs i lobbingu oba te modele funkcjonują bardzo dobrze w kontekście rozwoju umiejętności. Spotkać możemy wysoce wyspecjalizowanych ekspertów, którzy działają wyłącznie w jednej dziedzinie i osiągają w niej najwyższy poziom wtajemniczenia, np. logistyka, FMCG, przemysł, gospodarka cyfrowa, sektor (nansowy. Jednakże multipotencjaliści to stratedzy o szerszym spektrum działania, którzy doskonale odnajdują się na wielu odcinkach zawodowych public affairs. Umiejętnie zmieniają swoje role, dopasowując się do wymogów sytuacji.

    Nowa rzeczywistość

    Ostatnie dwa lata są okresem niezwykłych turbulencji na całym świecie. Wydarzenia związane z pandemią, a następnie wojną w Ukrainie przeformułowały naszą rzeczywistość w wielu wymiarach. Specjaliści od każdego rodzaju komunikacji (w tym korporacyjnej) musieli działać w warunkach permanentnego kryzysu i nauczyć się adaptować do zmieniającej się sytuacji. Każdy z nas świadomie kształtując swoją ścieżkę rozwoju i kariery, podejmuje decyzje również na poziomie makro – czy kierujemy się w stronę specjalizacji, czy właśnie multipotencjalności. Nierzadko wybory te są wynikiem naszych nieświadomych działań i decyzji. Warto wtedy jednak na moment zatrzymać się i spróbować zastanowić, którą ścieżką podążamy. Kultywując ducha rozwoju, w 2021 r. na terenie klubu biznesowego Trend House uruchomiono akademię lobbingu International Public Affairs Academy, której trzecia edycja rusza we wrześniu 2022 r. Jej celem jest kształcenie i systematyzowanie wiedzy z zakresu public affairs oraz integracja społeczności
    specjalistów PA. Pomysł akademii spotkał się z dużym pozytywnym odbiorem społeczności public affairs, co pozwoliło na realizację tego pomysłu również w Czechach, a pod koniec 2022 r. do projektu dołączą kolejne kraje. Organizatorom przyświeca idea wszechstronnego wykształcenia. Wierzą, że wiedza z obszaru polityki, mediów, psychologii społecznej czy procesu legislacyjnego i mediów społecznościowych jest tak samo istotna dla ekspertów PA, profesji równie niezwykłej, co wszechstronnej.

     

    MICHAŁ LEKSIŃSKI
    Zawodowo związany z firmą CEC Group, gdzie jako Partner zajmuje się doradztwem strategicznym, public affairs i komunikacją kryzysową. Z wykształcenia politolog, absolwent czterech kierunków studiów podyplomowych: psychologii społecznej (SWPS), psychologii motywacji (SWPS), Szkoły Mistrzów Pióra (Collegium Civitas), Strategicznego Wywiadu Biznesowego (Akademia Koźmińskiego) oraz London School of PR (ZFRP). Twórca International Public Affairs Academy – unikatowej akademii lobbingu działającej w Polsce i Czechach.

    Uniwersalny dochód podstawowy?

      O dochodzie podstawowym oraz innych świadczeniach, ulgach i ułatwieniach wynikających z postępującej automatyzacji pracy ostatnio znów zrobiło się głośno. Mainstreamowe partie polityczne, przede wszystkim w Europie, coraz śmielej formułują postulaty opodatkowania maszyn czy czterodniowego tygodnia pracy. 

      Innym coraz popularniejszym, bardziej radykalnym, choć wcale nie nowym postulatem jest uniwersalny dochód podstawowy (Universal Basic Income – UBI). W Danii powstała właśnie Partia Syntetyczna, której program ma tworzyć sztuczna inteligencja, a jednym ze sztandarowych postulatów stał się właśnie uniwersalny dochód podstawowy. Obserwując rosnące zainteresowanie, ale i zaniepokojenie koncepcją UBI, postanowiliśmy z prof. Robertem E. Wrightem z American Institute for Economic Research napisać książkę, która rzetelnie przedstawi jasne i ciemne strony tej idei. Nasza książka „Debating Universal Basic Income”, która ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Palgrave, opisuje powody przyjęcia i odrzucenia UBI z różnych perspektyw naukowych i ideologicznych.

      Szwajcarzy byli na nie

      Co ciekawe, nawet gdy pandemia COVID-19 pochłaniała uwagę świata, UBI pozostał jednym z najszerzej dyskutowanych tematów politycznych na uniwersytetach, w think tankach i kręgach politycznych na całym świecie. Zainteresowanie UBI było na tyle duże, że doprowadziło do przeprowadzenia prób na małą skalę w krajach o tak różnych uwarunkowaniach, jak Kanada, Finlandia, Indie, Kenia i Namibia. Z dzisiejszej perspektywy wykładniczego rozwoju niektórych wschodzących technologii, takich jak chociażby sztuczna inteligencja, które walnie wpłyną na automatyzację pracy, a tym samym na otoczenie społeczno-gospodarcze, można ocenić, że to zainteresowanie UBI będzie się wyłącznie wzmagać. Jak mówi ekonomista Robert P. Murphy, „czy nam się to podoba, czy nie, ta kwestia nie zniknie”. UBI pozostaje przedmiotem debaty na przykład w Szwajcarii, mimo że wyborcy odrzucili UBI w referendum z czerwca 2016 r., które obiecywało wszystkim obywatelom Szwajcarii miesięczny dochód o wielkości ustalonej przez szwajcarski parlament. Uniwersalny lub bezwarunkowy dochód podstawowy, jak wskazują jego nazwy, pociąga za sobą dokonywanie przez rząd stałych (od pewnego wieku aż do śmierci), regularnych (miesięcznych lub częstszych) minimalnych lub założycielskich (podstawowych) wypłat pieniężnych (pieniędzy, nie w naturze) dla każdej (powszechnej, bezwarunkowej, a być może nawet niepodlegającej wypłacie) jednostki (nie rodziny), niezależnie od jej dochodów lub chęci czy zdolności do pracy.

      Likwidacja skrajnych nierówności

      Na przykład brytyjski program Citizen’s Basic Income Trust proponuje 63 funty tygodniowo dla pracujących dorosłych, ale tylko 40 funtów dla emerytów i młodych dorosłych nieuczących się, 50 funtów tygodniowo dla osób w wieku 20–24 lat i 20 funtów dla dzieci. Tej propozycji brytyjskiego Citizen’s Basic Income Trust nie należy mylić z istniejącym w Wielkiej Brytanii programem Universal Credit, który, jak na ironię, nie jest ani uniwersalny, ani o kredytach, ale stanowi dobry przykład tego, jak politycy mogą przehandlować treść za retorykę. Nasza książka koncentruje się na rzeczywistych politykach UBI, a nie na propozycjach czy sloganach, które wykorzystują to pojęcie, by zdobyć poparcie polityków lub ich partii. Aby zakwalifikować się jako UBI, polityka musi dokonywać: 1) powszechnych, 2) bezwarunkowych, 3) okresowych, 4) pieniężnych wypłat dla 5) wszystkich osób. Najbardziej prominentni zwolennicy UBI, członkowie Globalnej (a wcześniej Europejskiej) Sieci Dochodu Podstawowego (BIEN), twierdzą, że tylko wdrożenie wszystkich tych pięciu cech zapewni osiągnięcie ich głównego celu, czyli zminimalizowania ubóstwa i skrajnych nierówności dochodowych. Zwolennicy twierdzą również, że tak zdefiniowany UBI może mieć liczne dodatkowe korzyści, w tym zmniejszenie stresu, przestępczości i zmian klimatycznych, zwiększenie edukacji, przedsiębiorczości, zdrowia i niezależności kobiet. Zwolennicy obiecują również, że UBI łagodzi różne problemy polityczne, takie jak nierówność dochodów, bez zaostrzania innych problemów. UBI może również przyczynić się do uspokojenia nastrojów osób zaniepokojonych wpływem galopującej automatyzacji miejsca pracy na zatrudnienie i dochody.

      Obiecują zbyt wiele?

      Sceptycy ripostują, że niektórzy zwolennicy UBI obiecują zbyt wiele. UBI może wydawać się zbyt piękny, żeby był prawdziwy, jak „latający jednorożec, który robi tęcze”. Zapierający dech w piersiach entuzjazm zwolenników czasami wywołuje silne negatywne reakcje. Na przykład premier Nowej Zelandii John Key nazwał UB „szczekliwym szaleństwem”, a minister finansów Islandii określił go „całkowicie niedorzecznym”. My, jako autorzy, uważamy UBI za propozycję intrygującą, która ani nie jest w oczywisty sposób niedorzeczna (ma wiele zalet, które dostrzegali zarówno społecznie zorientowani, jak i prorynkowi ekonomiści i ekonomistki), ani bezsprzecznie korzystna (może, na przykład, przekształcić się w formę cyfrowej jałmużny). Zauważmy, że chociaż bezpośrednie koszty UBI można zaobserwować z pewną dokładnością, to koszty pośrednie i efekty uboczne mogą być trudne do przewidzenia i prawie niemożliwe do dokładnego zmierzenia. Choć prawdą jest, że „musimy dokonywać kluczowych, długoterminowych wyborów politycznych bez nadziei na to, że nawet po wielu dekadach będziemy wiedzieć, czy inne wybory okazałyby się lepsze”, przypuszczalnie nikt nie chce wdrażać polityki, zwłaszcza tak dużej zmiany jak UBI, chyba że osiągnie ona swój deklarowany cel, jakim jest zminimalizowanie ubóstwa i nierówności dochodowych bez tworzenia nowych problemów kompensacyjnych lub pogłębiania istniejących niesprawiedliwości społecznych. Dokładne zbadanie prawdopodobnych skutków dużych zmian, takich jak UBI, jest trudne, przypomina próbę wykonania rzutu wolnego do kosza z poruszającej się deskorolki (chociaż pomocna może się tutaj okazać właśnie predykcyjna moc sztucznej inteligencji). Poza wszystkim, zainteresowanie UBI jest po prostu zbyt szerokie, by je ignorować. Wyborcy, wyborczynie i decydenci muszą zmierzyć się z UBI, aby ludzkość nie popełniła kolejnego poważnego błędu, wdrażając kosztowną politykę, która nie osiąga swoich celów, lub nie wdrażając polityki, która mogłaby pomóc niezliczonym ludziom, bogatym i biednym, rozkwitnąć jak nigdy dotąd.

      Przyczepa świątynią życia

        Wyobraź sobie, że jedziesz na kemping z kompaktową przyczepką. Parkowanie i manewrowanie nie stanowią żadnego problemu, ale gdy tylko dotrzesz na swoje stanowisko, sąsiedzi się gapią: przekręcasz kluczyk, a kamper w ciągu kilku sekund rozwija się w mieszkalną świątynię.

        Gwiazdą tegorocznego Suisse Caravan Salon był francuski producent przyczep kempingowych Beauer. Ludzie ustawili się w kolejce, aby zajrzeć do cudu na wystawie, który zawiera dwa pokoje, prysznic i łazienkę. Pokazano im model 3X, 4-osobowy kamper o powierzchni mieszkalnej 12 metrów kwadratowych, który składa się jak tetrapack. Część główna to opatentowany hydrauliczny system teleskopowy, który rozkłada dwa moduły z przodu i z tyłu i w krótkim czasie potroi przestrzeń mieszkalną. W pozycji złożonej kanapa i łóżko są zagnieżdżone, po rozłożeniu same wstają. Kiedy jest się w drodze, przyczepa zajmuje tyle samo miejsca, co zwykły samochód. Zmniejsza to opór wiatru i poprawia trzymanie się drogi.

        A co do wyposażenia: Beauer 3XPlus oferuje komfort przestronnej przyczepy stacjonarnej, dając pełne 28 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej. Przestrzeń wystarcza do spania, jedzenia, odpoczynku i higieny dla sześciu osób. W kuchni jest 230-litrowa lodówka, a można nawet zainstalować zmywarkę. Kabina dwuosobowa z garderobą oddziela dwie duże sypialnie. Po złożeniu tej podłogi, tak naprawdę nikt nie będzie mógł wejść, ponieważ drzwi i okno dosłownie znikają. Oznacza to, że można odpocząć na pobliskiej plaży lub cieszyć się wycieczką krajoznawczą, nie martwiąc się o włamywaczy.

        Huawei wdraża system Nature Guardian w polskiej części Puszczy Białowieskiej, aby chronić bioróżnorodność

        Sztuczna inteligencjia Huawei nasłuchuje odgłosów zwierząt w Puszczy Białowieskiej w trybie online (zasięg do 7 km)

        Rozwiązanie zainstalowane na terenie Puszczy Białowieskiej, obszarze znajdującym się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, składa się z 70 urządzeń offline o nazwie AudioMoth Edge oraz 3 urządzeń Guardian, które tworzą system czujników akustycznych rejestrujących odgłosy przyrody, w tym wokalizacje różnych gatunków. Zebrane dane są następnie przesyłane do platformy chmurowej w celu analizy przez sztuczną inteligencję.

        Urządzenia AudioMoth Edge to zaawansowane rejestratory dźwięku o pełnym spektrum, które wychwytują zarówno częstotliwości słyszalne, jak i ultradźwiękowe, które są automatycznie zapisywane na kartach SD w formie nieskompresowanej. Urządzenia Guardian, w pełni zasilane energią słoneczną, mają wbudowane mikro-odbiorniki i anteny do przesyłania danych audio do chmury za pośrednictwem sieci GSM, co pozwala na monitorowanie aktywności dzikich zwierząt w czasie rzeczywistym. Połączone technologie tworzą inteligentny system, który umożliwia znacznie efektywniejszą ochronę unikalnych obszarów przyrodniczych, takich jak Puszcza Białowieska.

        Technologia na ratunek przyrodzie

        – W ramach projektu stworzonego wspólnie z Huawei zespół biologów eko-akustycznych z Rainforest Connection i specjalistów z Białowieskiego Parku Narodowego przez najbliższych kilkanaście miesięcy będzie opracowywał raport analizujący bioróżnorodność na tym terenie. Wyciągnięte wnioski i spostrzeżenia zostaną wykorzystane do zaprojektowania skutecznych i precyzyjnych działań ochronnych rzadkich gatunków, które występują na terenie puszczy. Jesteśmy dumni, że po realizacji projektów m.in. na Kostaryce, Filipinach, Grecji i Austrii ten innowacyjny program możemy realizować w Polsce, w okolicach Białowieży – powiedział Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji Huawei Polska.

        Puszcza Białowieska to jeden z ostatnich w Europie lasów naturalnych, na którego terenie działalność człowieka była bardzo ograniczona, więc zachował on w wielu miejscach cechy lasu pierwotnego.  Obszar 1 500 km2 naturalnej zieleni, położony przy granicy z Białorusią, stanowi dom dla kilkunastu tysięcy gatunków zwierząt i roślin, wśród których wymienić można żubra europejskiego, rysia euroazjatyckiego czy też ponad tysiąc różnych gatunków roślin. To jeden z pierwszych parków narodowych na świecie, który od 1978 r. mieści się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO, a od 2010 r. należy do spisu ostoi ptaków IBA, przez co rozumie się miejsca wyróżniające się z otoczenia tym, że występują tam ptaki szczególnie cenne.

        – Puszcza Białowieska to niewątpliwie jedno za najistotniejszych centrów bioróżnorodności w Polsce, gdzie wyraźnie widoczne są niesamowite powiązania i relacje tworzące się pomiędzy różnymi gatunkami. Znamy już tysiące wielorakich gatunków występujących na tym terenie, ale nadal natrafiamy na zupełnie wyjątkowe lub endemiczne gatunki, o których nie mamy jeszcze wystarczających danych. Cieszy nas, że to właśnie w Białowieskim Parku po raz pierwszy w Polsce zostaną wykorzystane takie systemy Huawei, które pozwolą nam monitorować te, niezbadane jeszcze w pełni, zasoby dzikiej przyrody – powiedział Mateusz Szymura, przedstawiciel Białowieskiego Parku Narodowego.

        Realizacja projektu w Puszczy Białowieskiej była możliwa dzięki wieloletniej inicjatywie na rzecz włączenia cyfrowego Huawei TECH4ALL. Projekt zakłada rozwój innowacyjnych rozwiązań technologicznych z różnymi globalnymi partnerami, by pokonywać alarmujące wyzwania w czterech domenach: środowisko, edukacja, opieka zdrowotna i rozwój.

        Huawei globalnie podjął już wcześniej szereg współprac na rzecz przyrody w ramach ogólnoświatowej inicjatywy TECH4ALL. Dzięki temu w Austrii sztuczna inteligencja bada już wpływ zmian klimatycznych na różnorodność gatunków ptaków czy płazów w ekosystemie mokradeł nad Jeziorem Nezyderskim. Zaś na Filipinach i w Malezji na terenach Palawan i Sarawak rozwiązania Nature Guardian pomagają chronić tamtejsze lasy deszczowe przed nielegalnym wyrębem, wykrywając dźwięki pił łańcuchowych i ciężarówek oraz wysyłając w czasie rzeczywistym powiadomienia do strażników za pomocą aplikacji na telefon. W Parku Narodowym Nahuelbuta w Chile system Nature Guardian dostarcza z kolei dane do monitorowania krytycznie zagrożonego lisa Darwina, którego populacja szacowana jest już na mniej niż tysiąc osobników.

        Wojciech Gryciuk

        Luksus blisko natury

          Czasem wystarczy tak niewiele, by zaznać pełni relaksu. Spokój, wszechobecna natura, komfortowe wnętrza i dopieszczanie zmysłów – tworząc harmonie, czynią każdy pobyt w Hotelach SPA Dr Irena Eris luksusowym i niezapomnianym przeżyciem.

          Podczas podroży po Polsce można trafić na takie miejsca, w których wypoczynek sięga pięciu gwiazdek. To Hotele SPA Dr Irena Eris, których autorska koncepcja łączy przytulne wnętrza z relaksującymi zabiegami i świetna kuchnia. I to w trzech niezwykłych lokalizacjach – Polanicy-Zdroju, Krynicy-Zdroju i na Wzgórzach Dylewskich. Nie ma wielu takich miejsc na świecie. A już na pewno nie w Polsce. Mówi sie o nich „domy marki”, ponieważ ich oferta opiera sie na produktach i usługach jednego brandu. W tym przypadku – Dr Irena Eris. Trzy hotele o ciekawych, indywidualnych designach i komfortowych wnętrzach zostały połączone popisowymi elementami sygnowanymi jakością polskiej firmy kosmetycznej – programem autorskich zabiegów wykonywanych profesjonalnymi kosmetykami Dr Irena Eris Prosystem stworzonymi we własnym Centrum Naukowo-Badawczym i kosmetykami do pielęgnacji domowej Dr Irena Eris Prosystem Home Care, które pozwalają przedłużyć efekty kuracji w zaciszu pokojów hotelowych, a później własnej łazienki.

          Wspólne motto wszystkich Hoteli SPA Dr Irena Eris brzmi: „Luksus blisko natury”, podkreślając tym samym zalety tych miejsc. Krynickie zdroje, mazurskie wyżyny czy kłodzkie kotliny pozwalają na wypoczynek w wydaniu zarówno aktywnym, jak i leniwym. Przyroda koi nerwy, obsługa SPA regeneruje ciało, a szef kuchni rozpieszcza podniebienia i żołądki swoich gości. Wszystko oczywiście na najwyższym, pięciogwiazdkowym poziomie oraz z najwyższej jakości serwisem.

          Hotelowe Centra SPA tworzą idealne warunki do odprężenia i odnowy biologicznej, opierając sie na kojącym działaniu wody i profesjonalnych zabiegach. Kompleksy składają sie z basenów z atrakcjami wodnymi, zespołów saun, wewnętrznych i zewnętrznych jacuzzi, stref relaksu z podgrzewanymi leżakami oraz sal przyległych do fitnessu, ćwiczeń typu cardio czy siłowni, w których można pracować nad ciałem i kondycja. Oddająca sie w ręce wyszkolonych kosmetyczek, kosmetologów i fizjoterapeutów, goście mogą rozwiązać każdy problem natury zdrowotno-estetycznej, otrzymać fachową poradę i spersonalizowany plan pielęgnacyjny do wprowadzenia w życie po powrocie do domu. Można także po prostu zrelaksować sie podczas masaży, których jest tu bez liku. Do wyboru są zarówno te orientalne – masaż tajski, balijski, ajurwedyjski połączony z aromaterapia – jak i klasyczne.

          Restauracje hotelowe serwują zdrowe Eris Tasty Stories już od pięciu lat. Ten unikatowy projekt kulinarny ma za zadanie przybliżyć gościom idee slow food i pozwala poznać najlepszej jakości produkty z miejscowych gospodarstw oraz pełnych pasji ludzi, od rolników i ogrodników począwszy, na kucharzach skończywszy. Wszystko to dowodzi, jak ważne dla marki Dr Irena Eris jest poszanowanie dziedzictwa kulinarnego regionu oraz wspieranie wartościowych inicjatyw lokalnych.

          Szeroki zakres oferty Hoteli SPA zapewnia holistyczne podejście do piękna, pozwala w atmosferze relaksu i pełnego komfortu skoncentrować sie na swoich dania, opierające sie na lokalnych składnikach i założeniach zbilansowanej diety. Ich szefowie współpracują z małymi, okolicznymi wytwórcami zdrowej żywności, czego odzwierciedleniem jest cykliczne wydarzenie organizowane przez Hotele SPA pod nazwa Dr Irena potrzebach, a przy okazji, albo przede wszystkim, spędzić wartościowy czas ze sobą w gronie przyjaciół albo rodziny. Taki pobyt wypełniony pozytywnymi doznaniami zapewni zastrzyk dobrej energii na długi czas.

           

          MAZDA CX-60, czyli „Halo, jestem premium!”

          Mazda planuje do kwietnia 2023 sprzedać w Europie 190 tysięcy pojazdów, a jeśli poprawi się dostępność modeli, kolejnym targetem jest 200 tysięcy. Z pewnością duży popyt zanotuje najnowszy SUV CX-60, który tylko w Polsce, w okresie od marca do sierpnia, zamówiony został już przez 1135 klientów.

          tekst: Michał Garbaczuk

          Po pierwszej statycznej prezentacji nie mogłem się doczekać jazd testowych nową Mazdą CX-60. Dziś coraz rzadziej mi się to zdarza, ale w przypadku japońskiego SUV-a ciekawość była tak wielka, że gdy wreszcie zadzwonił telefon, nie mogłem odmówić. Mazda od lat znana jest ze swojego wyjątkowego podejścia do motoryzacji oraz tego, że gdy inni podporządkowują się trendom, Japończycy odważnie kroczą pod prąd, pozostając wiernym swoim zasadom.

          Nie inaczej jest w przypadku modelu CX-60. Zupełnie nowa platforma podłogowa przygotowana zastała bowiem dla klasycznego, tylnego napędu i zostanie wykorzystana w kolejnych modelach. Zastosowanie silnika umieszczonego wzdłużnie sprawiło, że auto charakteryzuje się długą maską,  zaś kabina została mocno przesunięta do tyłu. Auto prezentuje się więc bardzo dynamicznie, ale także niezwykle proporcjonalnie. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że CX-60 jest najładniejszą Mazdą przynajmniej od dekady. Dopełnieniem sylwetki są oczywiście duże, 20-calowe koła, szczelnie wypełniające nadkola.

          Salonowy sznyt

          Nowa Mazda faktycznie może się podobać i świadczyć o tym może ponad 1100 zamówień od klientów z Polski, którzy widzieli to auto jedynie na zdjęciach. Zostaną jednak wynagrodzeni, ponieważ po otwarciu drzwi japoński producent przenosi pasażerów w mistyczny świat filozofii rodem z kraju kwitnącej wiśni. Opisując wnętrze Mazdy CX-60 można by w zasadzie ograniczyć się do kilku krótkich równoważników zdań w stylu: czysty obłęd, niespotykana jakość i wzorowa ergonomia. To auto jest spełnieniem marzeń o SUV-ie idealnym i to pod wieloma względami. Jakość materiałów użytych do wykończenia kabiny wręcz poraża, a dbałość o detale widoczna jest szczególnie, gdy wsiądziemy do auta w specyfikacji Takumi. Biała skóra foteli, jasne drewno, polerowane na lustro aluminium i wykończenie deski rozdzielczej materiałem przypominającym czerpany papier, używany do produkcji ścian w tradycyjnych japońskich domach, wraz z dodatkowym wykończeniem delikatną nitką, łączącą dwa płaty materiału, to pomysł tak bardzo działający na zmysł estetyki, że już samym tym projektem Mazda powinna zostać oficjalnie i z honorami przyjęta do segmentu premium.

          Zarówno w sferze wizualnej, jak i organoleptycznej nie ma się do czego przyczepić, a pozycja za kierownicą jest wzorowa. I tu mała dygresja: jeśli nie umiecie sami poprawnie ustawić fotela, Mazda zrobi to za Was! Tak, wystarczy uruchomić na ekranie specjalne menu, a fotel, kierownica i lusterka zostaną ustawione automatycznie, ale to nie wszystko! Mazda CX-60 ma funkcję personalizacji ustawień i zapamiętywania twarzy i zawsze, gdy zajmiecie miejsce za kierownicą, komputer wczyta zapisaną konfigurację! Jest premium? No jest premium!

          Klasyka jest premium

          Nowe multimedia zapewniają łączność bluetooth oraz Apple Carplay i Android Auto, a dostęp do wszystkich funkcji jest prosty i intuicyjny. Mazda nie bawi się w ukrywanie najprostszych funkcji w menu ekranowym i osobiście bardzo mi to odpowiada. Samochód ma być samochodem, a nie tabletem na kołach i jeśli chcę uruchomić chłodzenie foteli, to mam do tego fizyczny  przycisk, a jeśli najdzie mnie ochota na… to również dedykowany klawisz znajdę na desce rozdzielczej.

          Bagażnik jest duży i ustawny, a oparcia foteli składają się na płasko tworząc równą powierzchnię ładunkową lub sypialną (to tak na wypadek, gdyby komuś przyszła na myśl, by wybrać się Mazdą na camping. Auto można także skonfigurować z fabrycznym hakiem do ciągnięcia przyczepy lub przewożenia rowerów. CX-60 jest jednak wysokim autem i mocowanie jednośladów na dachu z pewnością nie należałoby do najprostszych czynności.

          Z hybrydą jej do twarzy

          Jazdy testowe odbywały się w malowniczych okolicach Dusseldorfu, Kolonii i Leverkusen. Od razu poczułem, że zawieszenie zostało skonfigurowane według niemieckich gustów, czyli komfortowo lecz sprężyście. Dzięki temu auto prowadzi się precyzyjnie i przewidywalnie i z pewnością spodoba się również większości polskich klientów. Trzeba jednak przyznać, że jeśli macie doświadczenia z modelem CX-5, to mniejszy SUV w porównaniu z CX-60 ma w sobie o wiele więcej francuskiego charakteru.

          Pod maską testowego egzemplarza znalazła się hybryda Plug-in o mocy 327 KM. To bardzo nowoczesna konstrukcja pozwalająca pokonać nawet 65 km w trybie bezemisyjnym, a silnik elektryczny jest w stanie napędzać auto do prędkości 140 km/h, zachowując przy tym przyzwoitą dynamikę (silnik elektryczny generuje moc 170 KM). Na ponad 130-kilometrowej trasie komputer pokładowy pokazał zużycie paliwa na poziomie 2,3 l/100 km oraz 18,3 kW/100 km. Wygląda więc na to, że pierwsze 100 km da się przejechać naprawdę oszczędnie, mimo iż trasa testowa prowadziła przez mocno pofałdowany teren.

          Dystans możliwy do pokonania na prądzie w zupełności wystarczy, by w mieście korzystać wyłącznie z silnika elektrycznego, a prędkość maksymalna 200 km/h wydaje się wystarczająca nawet jak na warunki dzisiejszej niemieckiej infrastruktury drogowej. W aucie jest przyjemnie cicho nawet w okolicach prędkości maksymalnej, a praca 8-stopniowej, automatycznej skrzyni biegów dorównuje najlepszym konstrukcjom na rynku, co jest kolejnym argumentem za tym, iż Mazda wykonała udane wejście do segmentu premium. To, co ważne z punktu widzenia użytkownika, to aksamitna wręcz zmiana przełożeń i tylko w trybie Sport poczujemy delikatne szarpnięcia imitujące pracę skrzyń sekwencyjnych. Co ciekawe, skrzynia biegów uczestniczy w napędzaniu auta również w trybie elektrycznym.

          Mazda znów doskonale odrobiła lekcje i pozostaje prymusem w dziedzinie projektowania samochodów dla ludzi. Nie dla efekciarskich popisów designerskich, ale właśnie dla ludzi. Dla kierowców, którzy chcą prowadzić auto, a nie być nim wiezionym. A to nie ostatnie słowo w kwestii rodzajów napędów dla modelu CX-60, bowiem już niedługo auto zadebiutuje z 6-cylindrowymi silnikami benzynowymi i diesla. I o to chodzi. Życzę sobie, by Mazda dalej szła pod prąd, nawet w przypadku, gdy już wszystko inne będzie wyłącznie na prąd.

          Weź udział w AWS Pop up Hub w Warszawie

          AWS ogłosił, że do 2025 roku przeszkoli bezpłatnie 29 milionów ludzi na całym świecie w zakresie technologii cloud computing. Z kursów będzie można korzystać również w Polsce, zarówno online, jak i podczas wydarzeń stacjonarnych. Pierwsze z nich to AWS Pop-up Hub Warsaw, które odbędzie się w dniach 10-14 października w Centrum Konferencyjnym ADN w Warszawie.

          Podczas wydarzenia eksperci AWS podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno podczas sześciu praktycznych warsztatów, jak i ponad 20 merytorycznych wystąpień. Będą one dotyczyły m.in. AI/ML, migracji, IoT i tego, jak można prowadzić operacje i rozwijać aplikacje w chmurze. Ponadto organizatorzy przygotowali dema i zabawy, które mają w praktyczny sposób pokazać, jak działają podstawowe usługi AWS.

          Wśród prelegentów znaleźli się tacy eksperci jak Krzysztof Studziński, Principal Cloud Engineer w Ringier Axel Springer Poland z 12-letnim doświadczeniem w zakresie infrastruktury chmury, posiadający specjalistyczną wiedzę w takich obszarach jak wirtualizacja zasobów (IaaS) i automatyzacja zarządzania aplikacjami (PaaS) oraz Joseph Hoolachan, General Manager, Central & Eastern Europe Expansion Markets w AWS, który przez ponad 10 lat budował zespoły i biznesy chmurowe w Niemczech i Europie Środkowo-Wschodniej dla przedsiębiorstw, SMB, ISV i startupów.

          Oprócz treści edukacyjnych, na uczestników czeka aleja stoisk partnerskich, gdzie będzie można zapoznać się z partnerami AWS i ich rozwiązaniami oraz porozmawiać z klientami AWS. Dostępne będą również sesje szkoleniowe i certyfikacyjne AWS. Wydarzenie skierowane jest głównie do DevOPs-ów, deweloperów, menedżerów IT, dyrektorów IT, ale również do wszystkich tych, którzy chcą dowiedzieć się, jak można wykorzystać chmurę dla rozwoju biznesu. Udział w konferencji jest bezpłatny.

          Rejestracja jest dostępna pod linkiem: https://aws.amazon.com/events/pop-up-hub/poland/.

          DACIA – Renaulution znaczy przyszłość

          Grupa Renault przedstawiła nowy plan strategiczny Renaulution, który wytycza kierunek dla wszystkich marek Grupy. Dacii wyznaczono jasny cel: ma stać się liderem przystępnej mobilności – marką, która oferuje to, co najważniejsze w samochodach zachowując jednocześnie atrakcyjną cenę.

          Ten cel i ambicje są tym bardziej zasadne, że odwołują się do pełnej sukcesów historii marki: w ciągu 18 lat Dacia sprzedała 7,5 miliona samochodów i dziś jest trzecią marką w Europie w segmencie klientów indywidualnych. Dacia uosabia nowoczesność – wizję samochodu odpowiadającą coraz większej liczbie pragmatycznie nastawionych klientów, którzy mają środki, ale chcą je inteligentnie wydawać, szukają sposobu na połączenie wolności z prostymi przyjemnościami bez popadania w nadmierną konsumpcję.

          Dzięki swej tradycji i takiemu rozumieniu nowoczesności Dacia bardziej niż kiedykolwiek odpowiada oczekiwaniom społecznym. Teraz wchodzi na nowe terytoria, by wnieść do segmentu C wartości i zalety, które zbudowały jej sukces w segmencie B.

          Dwadzieścia miesięcy po ogłoszeniu planu strategicznego Renaulution, Dacia idzie w wyznaczonym kierunku i otwiera nowy rozdział w swojej historii. Marka postanowiła wzmocnić swoją atrakcyjność i stać się marką pożądaną, a jednocześnie zachować pozycjonowanie „value for money”. W tym celu zmieniła w ostatnich miesiącach identyfikację wizualną, przyjęła nowe logo, zmieniła wygląd salonów, sięgnęła po nową stylistykę i nowe kolory.

          Nowy rozdział w historii Dacii, symbolicznie rozpoczęty podczas dni „Brand Manifesto”, kiedy to od 13 do 15 września setki zagranicznych dziennikarzy zgromadziły się w podparyskim Le Bourget, w konkretny sposób potwierdza przywiązanie do trzech podstawowych wartości, którymi marka będzie się kierowała w swoich działaniach, a także przy tworzeniu swoich produktów w najbliższych latach.

          TO, CO ISTOTNE I FAJNE

          Od 18 lat Dacia proponuje klientom samochody, które mają tylko to, co niezbędne. I pokazuje, że to wystarczy.

          Oczywiście pojęcie „tego, co niezbędne” zmienia się z upływem czasu. Na przykład klimatyzacja nie była postrzegana 18 lat temu jako obowiązkowa, a dziś stała się niezbędna. Ale po co wyposażać każdy samochód w dwa lub trzy ekrany, jeśli można w pomysłowy sposób wykorzystać smartfon właściciela i zintegrować go z samochodem dzięki systemowi Media Control Dacii i zapewnić niezbędne funkcje w ten sposób?

          Niezbędne nie oznacza toporne. Dacia jest pomysłowa, kreatywna, atrakcyjna. Wystarczy spojrzeć na praktyczne rozwiązania i innowacje takie jak system Media Control czy modułowe poprzeczki dachowe, które z łatwością zastępują tradycyjny bagażnik sprzedawany jako dodatkowe akcesorium. To stwierdzenie odnosi się także do atrakcyjności designu, za który nie trzeba dopłacać!

          Jutro Dacia pójdzie jeszcze dalej w użytecznej kreatywności. Aplikacja na smartfony zyska nową funkcję, która zasugeruje moment i miejsce odpoczynku w podróży. To rozwiązanie jest opracowywane przez zespół Dacii we współpracy z ekosystemem Software République, który należy do Grupy Renault.

          SOLIDNA I OUTDOOROWA

          Niezawodność i solidna konstrukcja należą do tych właśnie „niezbędnych” cech, na których Dacia zbudowała swój sukces. Świadczy o tym lojalność klientów. We Francji klienci Dacii jeżdżą swoimi samochodami średnio osiem lat, a 60% z nich kupuje ponownie samochód tej marki. Kolejnym dowodem „best value for money”, który gwarantuje Dacia, jest wartość rezydualna samochodów marki – wyższa średnio o 10 punktów od średniej dla konkurencyjnych popularnych marek.

          Solidna konstrukcja i niezawodność sprawiają, że samochody Dacii są idealne do outdoorowych aktywności uprawianych przez rosnącą liczbę klientów zarówno w wolnym czasie, jak i w ramach pracy.

          Jutro Dacia pójdzie jeszcze dalej w odpowiedzi na tę tendencję rynkową i rozbuduje gamę modeli przeznaczonych do tego, by porzucić utarte szlaki. Dacia nadal będzie oferowała samochody z napędem na cztery koła i wyposażenie przeznaczone do outdoorowych aktywności, jak na przykład zestaw, który będzie dostępny w 2023 roku, pozwalający na zainstalowanie w ciągu kilku minut prawdziwego dwuosobowego łóżka w modelu Jogger bez zmniejszenia pojemności bagażnika. A czteroosobowa rodzina będzie mogła powiększyć przestrzeń życiową w swoim samochodzie przez dostawienie namiotu.

          ECO-SMART – EKONOMICZNA I EKOLOGICZNA

          Dacia stara się godzić interesy każdego człowieka z interesem całego społeczeństwa. Zastosowanie sprawdzonych technologii, a więc tańszych dla klienta, pozwala uniknąć opracowywania nowych podzespołów. Jest to możliwe dzięki platformie podłogowej CMF-B. Eliminacja zbędnych dodatków, zarówno technologicznych, jak i „kosmetycznych”, pozwala zmniejszyć masę samochodu, a tym samym zużycie paliwa. To dobra wiadomość i dla portfela właścicieli, i dla planety. Jogger jest o 300 kg lżejszy od siedmioosobowych modeli najważniejszych konkurencyjnych marek.

          Priorytetem dla Dacii jest zwiększenie wykorzystania materiałów pochodzących z recyklingu. Obecnie 12% tworzyw stosowanych w Dusterze pochodzi z recyklingu – znacznie więcej niż wynosi średnia wartość dla nowych samochodów na rynku europejskim. I tu znowu łączymy interes klienta z interesem planety.

          Jutro Dacia pójdzie jeszcze dalej w wykorzystaniu tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w swoich modelach. Zgodnie z założeniem docelowo 20% tworzyw sztucznych w nowej generacji Dustera będzie pochodziło z odzysku. Ten ambitny cel osiągniemy dzięki wykorzystaniu tworzyw sztucznych z recyklingu nie tylko w niewidocznych częściach, jak to ma miejsce dziś, lecz także do produkcji widocznych części nadwozia. Dacia zainicjowała takie podejście, gdy wprowadziła przednią osłonę podwozia w Sandero Stepway. Teraz proces przyspieszy wraz z opracowaniem nowego materiału przez inżynierów marki. Starkle®, bo o nim mowa, pochodzi z recyklingu i jest zarazem ekologiczny, wytrzymały i estetyczny.

          UŁATWIONY WIELOKANAŁOWY KONTAKT Z MARKĄ

          Nowy rozdział w historii Dacii to także duża zmiana w interakcji marki z klientami. Doświadczenie klientów z kontaktów z marką będzie bardziej atrakcyjne i zgodne z wartościami Dacii dzięki płynnej obsłudze.

          Całkowita odnowa salonów Dacii, rozpoczęta na wiosnę, doprowadzi do powstania nowych funkcjonalnych salonów, ultramodułowych, ekoodpowiedzialnych i racjonalnie ekonomicznych. W tym celu Dacia chce łączyć obsługę w salonie z kanałami cyfrowymi, między innymi dzięki aplikacji VR na smartfony.

          Denis Le Vot, CEO marki Dacia powiedział: Dacia każdego dnia przyciąga nowych klientów, którzy poszukują czegoś, co być może najcenniejsze w dzisiejszym świecie, poszukują tego, co absolutnie niezbędne. Ci nowi klienci chcą racjonalnego i odpowiedzialnego społeczeństwa, nowego podejścia do projektowania samochodów. Dacia to samochód, który chce się mieć, bo oferuje ważne funkcje, komfort, atrakcyjny wygląd i do tego jest zdecydowanie najbardziej przystępny cenowo! Czyli to, co niezbędne bez kompromisów, atrakcyjny design bez dopłacania. To jest właśnie Dacia!

          Ważne Informacje

          Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

          Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

          Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

          Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

          XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

          XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

          Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

          Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

          Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

          Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...

          III Akademickie Mistrzostwa Europy w Programowaniu Zespołowym ICPC EUC 2026

          Najlepsi studenci informatyki z całej Europy zmierzą się w Warszawie podczas III Akademickich Mistrzostw Europy w Programowaniu Zespołowym – najważniejszego konkursu algorytmiczno-programistycznego w Europie,...