.

„Rękopis znaleziony w Saragossie. Dziedzictwo Gomelezów” w reżyserii Grzegorza Jarzyny na deskach Teatru Polskiego w Warszawie

Premiera spektaklu odbyła się 26 września 2025 roku, a kolejne są zaplanowane na 28, 29 i 30 listopada oraz 17 i 18 grudnia. To efekt tego, że w spektaklu grają aktorzy z innych teatrów, którzy tylko na te terminy zostali urlopowani, jak np. Danuta Stenka z Teatru Narodowego. A szkoda!

Znane głównie dzięki filmowi z 1965 roku dzieło Jana Potockiego napisane w II poł. XIX w. ma charakter szkatułkowy, co oznacza, że jego struktura przypomina labirynt, w którym stopień zagnieżdżenia struktury fabuły sięga 5, co by to nie znaczyło. Nic dziwnego, że scenarzyści spektaklu, Grzegorz Jarzyna i Roman Pawłowski-Felberg, przerobili powieść na grę komputerową typu RPG, w której główny bohater przechodzi kolejne poziomy kierowany przez głos mistrza dobiegający spoza sceny.  A co jest celem gry? No cóż, sukcesja rodu Gomelezów, bo to właśnie on szuka następcy tronu. Ale o tym główny bohater dowiaduje się na samym końcu z pełną odpowiedzialnością przyjmując nominację.

Sztuka jest oczywiście osadzona w realiach prozy Potockiego, ale z 60 dni przygód głównego bohatera opisanych w książce na scenę trafia nie więcej niż 5-10, co wcale nie oznacza, że nie zachowano jej duchowości i tajemniczości. Bo w owianych złą sławą hiszpańskich górach Sierra Morena spotykają się czasy, religie, uczucia i idee.

A o co chodzi w sztuce? Alfonso van Warden, młody kandydat na kapitana gwardii walońskiej, ale jednocześnie Aleks, młody mieszkaniec współczesnej metropolii, otrzymuje zaproszenie do tajemniczej gry, która przenosi go do XVIII-wiecznej Hiszpanii. Wplątany w labirynt inscenizacji, nadprzyrodzonych zjawisk i kabalistycznych rytuałów, odkrywa, że stał się kandydatem do przejęcia przywództwa w tajnym bractwie Gomelezów, które od wieków wpływa na losy świata. Musi zdecydować czy odrzucić dziedzictwo Gomelezów, czy stać się częścią ich systemu. Ostatecznie wybiera to drugie. Autorką nowego przekładu powieści Jana Potockiego, który została napisana po francusku, jest Anna Wasilewska.

Jak wam się podoba?

Nie, nie, to nie pytanie do czytelników poniższego postu, tylko nazwa cyklu spotkań z publicznością po spektaklach Teatru Polskiego, które są organizowane raz w miesiącu od pewnego czasu. „To przestrzeń do dzielenia się emocjami, releksjami i pytaniami, jakie rodzą się po przedstawieniach” – czytamy na stronie Teatru. Widzowie, którzy mieli okazję oglądać sztukę 28 września (niedziela) mieli właśnie taką okazję, przy czym mogli zadawać pytania zarówno Grzegorzowi Jarzynie, jak i dyrektorowi Teatru Polskiego, Andrzejowi Sewerynowi.

Grzegorz Jarzyna zaczął od tego, że ma wrażenie, iż XIX-wieczne dzieło Jana Potockiego jest bardzo istotne w naszych czasach, a teraz w Polsce szczególnie. „Mam poczucie, że czuć u nas w społeczeństwie jeszcze echa postromantycznego myślenia, a w powieści Potockiego zawarty jest bardzo ciekawy dyskurs, powiedziałbym nawet namysł nad tym, co jest racjonalne i irracjonalne, nad tym, co jest praktyczne, a tym, co jest metafizyczne. Myślę, że ten dyskurs dobrze jest przerobić raz jeszcze”.

Pytany o swoją tezę, że wraz z gwałtownym rozwojem technologii ludziom zaczyna brakować duchowości, powiedział: „Tak myślę. I dlatego w sztuce jest zarysowana bardzo ciekawa linia, która nie mówi jednoznacznie, jak powinno być. My, jako widzowie, czy czytelnicy mamy to przemyśleć razem z głównym bohaterem przechodząc tę ścieżkę inicjacyjną”.

Oprawę scenograficzną stanowią projekcje, które ukazują krajobraz gór Sierra Morena i wykute w skałach więzienie oraz animowane postaci z kart tarota. „W drugiej części przedstawienia – powiedział Grzegorz Jarzyna – pokazuje się jeszcze trzeci typ projekcji, kiedy to narracja wideo staje się bardziej kolorowa”.

Pytany, czym jest Dziedzictwo Gomelezów, reżyser powiedział: „W książce Potockiego tą główną tajemnicą jest wyeksploatowana już kopalnia złota, ale oni są tak bogaci i mają takie wpływy na świecie, że bez trudu mogą mądrze tej władzy używać po to, żeby ulepszyć świat”.

Pytany o karty tarota i Kabałę, odpowiedź brzmiała tak: „Może to nie jest antidotum, ale na pewno jest to przestrzeń bardzo istotna w naszym rozwoju duchowym, kulturowym. Karty tarota to nie jest przecież jakaś religia czy czary-mary, tylko zebrana wiedza, która wynikła z przemyśleń sięgających starożytnego Egiptu. Istotne w tym tarocie i naszym spektaklu jest to, że jest to znów jakiś etap uzmysławiania sobie, w jakiej sytuacji jesteśmy i jaką drogę przebywamy”.

Grzegorz Jarzyna sięgnął po powieść Jana Potockiego, polsko-francuskiego podróżnika, badacza i ekscentryka z przełomu XVIII i XIX wieku. Legendarna książka, która w całości ukazała się ponad 30 lat po śmierci autora, zawiera w sobie wszystkie sprzeczności epoki Oświecenia. „Z jednej strony głosi potęgę rozumu i stawia w centrum indywidualnego człowieka, z drugiej zawiera ukrytą pod powierzchnią zdarzeń, zakodowaną ezoterykę i wiedzę tajemną, której znakiem są odwołania do żydowskiej Kabały i kart tarota” – można przeczytać w zapowiedzi spektaklu.

Wojciech Gryciuk

Samsung otwiera w Warszawie swoje największe Business Experience Centre w Europie

Samsung Business Experience Centre to przestrzeń współpracy z partnerami biznesowymi, prezentacji najnowszych technologii oraz testowania rozwiązań zmieniających sposób działania wielu branż.  Ma ono wspierać firmy i instytucje z Polski, Europy Środkowej i rynków globalnych. Jego otwarcie stanowi ważny krok w realizacji europejskiej strategii B2B firmy.

Partnerzy mają tu do dyspozycji nowoczesne sale konferencyjne i strefy spotkań premium – w sumie ponad 1 200 m² powierzchni z 9 interaktywnymi strefami, prezentującymi ponad 180 realnych scenariuszy biznesowych. Dzięki nim odwiedzający mogą testować innowacje odpowiadające na potrzeby poszczególnych sektorów oraz wyzwania z jakimi mierzą się przedsiębiostwa. Ich zadaniem jest m.in. poprawa efektywności, bezpieczeństwa oraz współpracy urządzeń.

Otwarcie Business Experience Centre właśnie w Warszawie podkreśla strategiczne znaczenie Polski dla globalnej działalności Samsung. To nie tylko przestrzeń spotkań i współpracy, ale także pierwsze na taką skalę miejsce, w którym firmy z Polski i Europy mogą bezpośrednio korzystać z najnowszych technologii i wspólnie testować rozwiązania wdrażane później zarówno lokalnie, jak i na rynkach całego świata.

Otwarcie Business Experience Centre w Warszawie to dla nas nie tylko inwestycja, ale także jasny sygnał, że Polska jest miejscem, w którym chcemy rozwijać projekty o globalnym znaczeniu. Firmy potrzebują dziś partnerstwa w procesie wdrażania technologii, a nasze centrum ma im dawać przestrzeń do eksperymentowania i wspólnego odkrywania potencjału praktycznego wykorzystania innowacji. Wierzymy, że to właśnie tutaj – w spotkaniu różnych perspektyw – rodzą się rozwiązania, które realnie zmieniają całe branże – powiedział Piotr Stelmachów, VP Head of Consumer Electronics w Samsung Electronics Polska.

Polska jest dziś jednym z najatrakcyjniejszych miejsc do lokowania nowych inwestycji, miejscem gdzie warto inwestować, rozwijać się i patrzeć w przyszłość. Ten potencjał budują ludzie, nasi inżynierowie i specjaliści – to oni tworzą największy kapitał tego kraju. To dla mnie ważne, że Samsung buduje przestrzeń i łączy siły z naszymi polskimi firmami, tworząc synergię i wspólne rozwiązania, które odpowiadają na globalne wyzwania i wzmacniają siłę polskiej gospodarki i polskich firm – dodał Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki, obecny na wydarzeniu.

Przestrzeń współpracy i doświadczania rozwiązań przyszłości

W Business Experience Centre technologie spotykają się z realnymi potrzebami biznesu. Każda z tematycznych stref pokazuje inny wymiar cyfrowej transformacji. W części Residential prezentowane są inteligentne domy i budynki zarządzane przez SmartThings Pro, z naciskiem na efektywność energetyczną i neutralność klimatyczną. Retail to z kolei wizja sklepu przyszłości, w którym AI i IoT automatyzują obsługę i sprzedaż. Strefa Corporate & Finance pokazuje hybrydowe środowiska pracy, łączące bezpieczeństwo platformy Knox z rozwiązaniami DeX i SmartThings. W obszarze Healthcare prezentowane są rozwiązania dla telemedycyny, mobilnej diagnostyki i wearables wspierających szybszą i dokładniejszą opiekę zdrowotną. Hospitality to hotele przyszłości z cyfrową obsługą gości i IoT w pokojach, a Control Room – zaawansowane centrum zarządzania infrastrukturą i energią budynków. Całość uzupełnia strefa Government & Security, w której zastosowano technologie oparte na Samsung Knox i komunikacji klasy NATO.

Przykładem innowacji z udziałem lokalnych partnerów jest m.in. Paperless, czyli rozwiązanie opracowane przez Asseco Data Systems i Xtension. Dzięki architekturze Samsung Knox – jako pierwsze na świecie – umożliwia ono składanie odręcznego podpisu biometrycznego na tablecie Samsung Galaxy. System gwarantuje integralność dokumentu i jego niepodmienialność, potwierdzone certyfikatem bezpieczeństwa Common Criteria. Z kolei Narodowy Instytut Kardiologii wykorzystał Samsung Galaxy Watch do monitorowania aktywności ruchowej pacjentów w ramach programu profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych.

Programy i certyfikaty bezpieczeństwa Samsung

Samsung od lat wspiera czołowych klientów odpowiedzialnych za ochronę cybernetyczną państwa i jego Infrastruktury. Już w 2019 roku firma zapoczątkowała Program Współpracy w Cyberbezpieczeństwie „PWCyber”, w ramach którego współpracuje m.in. z Ministerstwem Cyfryzacji, NASK czy Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, udostępniając wiedzę o zagrożeniach i prowadząc szkolenia dla tysięcy funkcjonariuszy publicznych. Certyfikaty bezpieczeństwa przyznawane urządzeniom Samsung przez ABW oraz organizacje certyfikujące NATO potwierdzają najwyższy poziom ochrony danych i prywatności, czyniąc je zaufanym wyborem w sektorze publicznym.

Technologie i partnerzy w ekosystemie Samsung

Business Experience Centre zostało wyposażone w pełne portfolio Samsung – od ekranów LED i monitorów interaktywnych, przez urządzenia mobilne Galaxy, tablety, wearables i rozwiązania Knox, po platformę SmartThings Pro oraz systemy zarządzania treściami VXT. Obecne są także rozwiązania partnerów technologicznych, które wspólnie z technologiami Samsung tworzą zintegrowany ekosystem.

Wojciech Gryciuk

 

Rosnące zagrożenia w chmurze wg Google

W ramach Google Cloud Summit Poland 2025 Luke McNamara z firmy Google zaprezentował wnioski z najnowszej edycji raportu Cloud Threat Horizons za II połowę 2025 roku dotyczące zagrożeń z jakimi użytkownicy mogą się zetknąć nie tylko w Google Cloud, ale także w innych środowiskach chmurowych oraz rekomendacje, jak się przed nimi zabezpieczyć. Sęk w tym, że cyberprzestępcy udoskonalają taktyki unikania wykrycia, utrzymywania się w systemie i naruszania bezpieczeństwa łańcucha dostaw.

Środowiska chmurowe stoją w obliczu coraz bardziej wyrafinowanych zagrożeń, ponieważ cyberprzestępcy udoskonalają swoje metody wykradania danych, naruszania tożsamości i ataków na łańcuchy dostaw, jednocześnie poprawiając techniki unikania wykrycia i utrzymywania się w systemie. Kluczowe trendy są następujące:

  • Podstawowe zabezpieczenia pozostają najsilniejszą formą ochrony: badania Google Cloud wskazują, że naruszenie danych uwierzytelniających i nieprawidłowa konfiguracja pozostają głównymi punktami wejścia dla hackerów, co podkreśla krytyczną potrzebę solidnego zarządzania tożsamością i dostępem oraz proaktywnego zarządzania podatnością na zagrożenia.
  • Ataki na infrastrukturę kopii zapasowych: Grupy przestępcze kierujące się motywami finansowymi coraz częściej atakują systemy kopii zapasowych, stanowiąc wyzwanie dla tradycyjnych rozwiązań w zakresie odzyskiwania danych po awarii i podkreślając potrzebę stosowania odpornych rozwiązań, takich jak Cloud Isolated Recovery Environments (CIRE), aby zapewnić ciągłość działania.
  • Zaawansowana inżynieria społeczna i omijanie uwierzytelniania wieloskładnikowego (MFA): Zaawansowani cyberprzestępcy wykorzystują inżynierię społeczną do kradzieży danych uwierzytelniających i plików cookies, omijając MFA w celu naruszenia bezpieczeństwa środowisk chmurowych w celu kradzieży środków finansowych, często atakując aktywa o wysokiej wartości.
  • Niewłaściwe wykorzystanie zaufanych usług w chmurze do dostarczania plików-przynęt w celu ułatwienia infekcji złośliwym oprogramowaniem: Niedawno cyberprzestępcy wykorzystali pliki .desktop do zainfekowania systemów poprzez pobranie plików PDF-przynęt z legalnych serwisów przechowywania danych w chmurze od wielu dostawców. Jest to taktyka, która oszukuje ofiary, podczas gdy w tle pobierane są dodatkowe złośliwe ładunki.
  • Ryzyko związane z łańcuchem dostaw rozszerzeń przeglądarki: Aby zwalczać zagrożenie ze strony cyberprzestępców wykorzystujących przejęte tokeny OAuth do omijania MFA i wprowadzania złośliwego kodu za pośrednictwem zautomatyzowanych potoków CI/CD, firma Google wprowadziła kontrolę Verified CRX Upload.

Aby skutecznie poruszać się po zmieniającym się krajobrazie zagrożeń, organizacje muszą nadać priorytet strategii głębokiej ochrony, koncentrującej się na bezpieczeństwie tożsamości, solidnych mechanizmach odzyskiwania danych, ciągłej czujności wobec wyrafinowanych taktyk inżynierii społecznej i oszustw oraz integralności łańcucha dostaw.

Podstawowe zabezpieczenia pozostają kluczowe

Najnowsze badania Google Cloud wskazują, że typowe luki w zabezpieczeniach, takie jak problemy z poświadczeniami i nieprawidłowe konfiguracje, są stale wykorzystywane przez hackerów w celu uzyskania dostępu do środowisk chmurowych. W pierwszej połowie 2025 r. słabe lub brakujące poświadczenia stanowiły główne zagrożenie, odpowiadając za 47,1 proc. incydentów. Kolejnymi najczęściej obserwowanymi wektorami początkowego dostępu były nieprawidłowe konfiguracje (29,4%) oraz naruszenia API/UI (11,8%). Następnymi najczęściej obserwowanymi wektorami początkowego dostępu były nieprawidłowe konfiguracje (29,4%) oraz naruszenia API/UI (11,8%).

Środki zaradcze

Aby zaradzić początkowym wektorom dostępu, Google zaleca strategię głębokiej ochrony skupiającą się na silnej kontroli tożsamości, proaktywnym zarządzaniu zagrożeniami i podatnościami oraz kompleksowym nadzorze stanu bezpieczeństwa.

Kontrola zarządzania tożsamością i dostępem (IAM):

  • Regularnie kontroluj uprawnienia przyznane zarówno użytkownikom, jak i kontom usług, aby zidentyfikować i usunąć nadmierny dostęp zgodnie z zasadą minimalnych uprawnień.
  • Chroń aplikacje przed wypełnianiem poświadczeń, wykraczając poza kontrole na poziomie sieci. Zabezpiecz aplikacje, wdrażając Identity-Aware Proxy (IAP), aby zwiększyć ochronę dzięki modelowi Zero Trust.
  • Proaktywnie monitoruj wycieki danych uwierzytelniających.

Widoczność i proaktywne środki kontroli:

  • Utrzymuj ujednolicony widok środowiska chmury, aby monitorować nieprawidłowe konfiguracje, luki w zabezpieczeniach i aktywne zagrożenia.
  • Utrzymuj solidny program zarządzania podatnościami i poprawkami.

Chmurowe rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych i odzyskiwania danych w obliczu nowoczesnych zagrożeń cybernetycznych

Destrukcyjne ataki cybernetyczne, takie jak ransomware, często wykraczają poza zakłócenia techniczne i mogą skutkować znacznymi przestojami w działalności gospodarczej oraz stratami finansowymi spowodowanymi przerwami w operacjach. Cyberprzestępcy działający z motywów finansowych celują nie tylko w systemy produkcyjne i dane, ale także infrastrukturę i platformy kopii zapasowych, co podkreślono w raporcie M-Trends 2025.

Zespoły reagowania na incydenty w Mandiant Consulting obserwują, że bardziej tradycyjne podejścia do odzyskiwania po awarii, koncentrujące się przede wszystkim na technicznym przywracaniu danych, często nie radzą sobie z złożonościami związanymi z odzyskiwaniem po incydencie cybernetycznym, a szczególnie z potrzebą ponownego ustanowienia zaufania w relacjach z podmiotami trzecimi. Warto zauważyć, że coraz częściej grupy zagrożeń motywowane finansowo celują w infrastrukturę kopii zapasowych jako element wspierający realizację swoich głównych celów. Np. UNC2165, który wykorzystywał różne rodziny ransomware, w tym RANSOMHUB, uzyskał dostęp do chmurowych baz danych ofiar. Dodatkowo zaobserwowano UNC4393, wcześniej związany z ransomware BASTA, oraz UNC2465, wcześniej związany z wieloma rodzinami ransomware, w tym DARKSIDE i LOCKBIT, które celują w platformy kopii zapasowych.

Typowe wyzwania związane z odzyskiwaniem danych

Eksperci z Google zauważyli, że typowe problemy z odzyskiwaniem, szczególnie po dużych atakach cybernetycznych takich jak ransomware, często wynikają z kilku istotnych kwestii, w tym braku dostępności danych kopii zapasowych, ograniczeń mocy produkcyjnej spowodowanych dochodzeniami kryminalistycznymi, wydłużonego czasu odzyskiwania, braku dostępnych planów odzyskiwania w przypadku przechowywania ich w środowisku produkcyjnym oraz nieokreślonych celów czasowych odzyskiwania (RTO) i punktów odzyskiwania (RPO).

Dodatkowo, ransomware może wpływać na różne zależności infrastrukturalne, takie jak usługi uwierzytelniania (Active Directory), DNS, DHCP, platformy wirtualizacyjne oraz narzędzia bezpieczeństwa, które są niezbędne do interakcji z systemami kopii zapasowych w celu orkiestracji, co prowadzi do konieczności przeprowadzenia szeregu działań naprawczych w zakresie usług infrastrukturalnych, zanim można będzie uzyskać dostęp do systemów kopii zapasowych.

Wojciech Gryciuk

 

 

MBA – inwestycja w przywództwo przyszłości

Dr Sylwia Hałas-Dej, prorektorka ds. rozwoju i współpracy z otoczeniem oraz dziekan Kozminski Executive Business School, w rozmowie o tym, jak programy MBA w Akademii Leona Koźmińskiego zmieniają liderów i ich organizacje

 

Świat biznesu zmienia się szybciej niż kiedykolwiek. Jak dziś wygląda rola lidera?

Żyjemy w czasach, w których jedyną stałą jest zmiana. Nowe technologie, napięcia geopolityczne, transformacja ekologiczna, coraz większe znaczenie zrównoważonego rozwoju i przywództwa opartego na wartościach – wszystko to powoduje, że tradycyjny zestaw kompetencji lidera przestaje być wystarczający. Dziś oczekuje się od liderów umiejętności łączenia analitycznego myślenia z empatią, zdolności do zarządzania w warunkach niepewności, a także podejmowania decyzji strategicznych z pełną świadomością ich społecznych konsekwencji. To rola wymagająca jednocześnie twardych kompetencji biznesowych i miękkich umiejętności przywódczych.

 

W jaki sposób programy MBA przygotowują liderów do działania w takim otoczeniu?

Programy MBA w Akademii Leona Koźmińskiego to nie tylko intensywna edukacja – to transformacyjna podróż, która zmienia sposób myślenia o przywództwie. Uczestnicy uczą się przewidywać trendy, prowadzić organizacje przez złożone procesy transformacji i skutecznie działać w różnorodnych, międzynarodowych środowiskach. Łączymy solidną bazę wiedzy teoretycznej z praktyką – od pracy na rzeczywistych studiach przypadków, przez symulacje decyzyjne, aż po realizację projektów strategicznych. To także przestrzeń do refleksji nad tym, jaką wartość liderzy chcą wnosić do swoich organizacji, branż i społeczności.

 

Uczelnia ma w tym obszarze długą tradycję.

Tworzymy najstarszy program MBA w Polsce – realizowany nieprzerwanie od 1989 roku. Od początku łączymy tradycję z innowacją, stale dostosowując programy do zmian technologicznych, rynkowych i społecznych. W ofercie mamy zarówno prestiżowy Executive MBA w języku polskim i angielskim, jak i programy specjalistyczne, odpowiadające na konkretne potrzeby rynku, m.in. w obszarach transformacji cyfrowej i sztucznej inteligencji, finansów, HR, logistyki, sektora zdrowia, czy programy stworzone z myślą o inżynierach i przedsiębiorcach.

 

Co wyróżnia te programy?

Przede wszystkim jakość potwierdzona „triple crown” – potrójną akredytacją EQUIS, AMBA i AACSB, którą posiada mniej niż 1 proc. szkół biznesu na świecie. To znak, że spełniamy najwyższe międzynarodowe standardy kształcenia, organizacji i etyki. Nasz Executive MBA jest także jedynym polskim programem ujętym w globalnym rankingu Financial Times Executive Education obok najlepszych MBA na świecie. Wysoka pozycja w tym zestawieniu to efekt wieloletniej pracy nad jakością kształcenia, silnych relacji z biznesem i umiejętności wyprzedzania trendów.

 

Kto najczęściej wybiera programy MBA?

To liderzy biznesu i eksperci – menedżerowie najwyższego szczebla, właściciele firm, dyrektorzy operacyjni i finansowi, konsultanci strategiczni, a także specjaliści z różnych branż, często z międzynarodowym doświadczeniem. Rekrutacja jest procesem selektywnym, obejmującym test kompetencyjny i rozmowę kwalifikacyjną. Kluczowa jest nie tylko wiedza i doświadczenie, ale także motywacja do rozwoju oraz gotowość do dzielenia się swoim know-how w ramach grupy. Dzięki temu w salach MBA spotykają się równorzędni partnerzy w dyskusji – osoby, które wzajemnie inspirują się i uczą od siebie.

 

Jaką rolę odgrywa globalny wymiar programu?

Ogromną. Nasi uczestnicy biorą udział w zagranicznych sesjach studyjnych w ramach Executive MBA Consortium czy Global Network for Advanced Management, współpracują przy projektach z międzynarodowymi partnerami i uczestniczą w warsztatach prowadzonych przez ekspertów z różnych kultur i branż. To pozwala im poznać odmienne modele zarządzania i przywództwa oraz budować globalną sieć kontaktów, która pozostaje aktywna długo po zakończeniu programu. Jednocześnie uczymy, jak przekładać globalne inspiracje na działania dostosowane do lokalnego rynku.

 

Co zmienia MBA w życiu i pracy absolwentów?

Dla wielu jest to punkt zwrotny – moment, w którym decydują się na awans, zmianę branży, przejęcie nowych obowiązków lub założenie własnej firmy. Jednak równie istotny jest rozwój osobisty. Absolwenci podkreślają, że zyskują większą samoświadomość, odwagę w podejmowaniu decyzji, umiejętność pracy w różnorodnych zespołach i docenienie wartości, jaką w biznesie i życiu stanowią ludzie. To edukacja, która nie kończy się wraz z wręczeniem dyplomu – to trwała zmiana sposobu myślenia i działania. Program MBA to inwestycja w siebie – w kompetencje, relacje i pewność, że podejmowane decyzje będą trafne nie tylko dziś, ale i w dynamicznej przyszłości. To edukacja, która naprawdę ma znaczenie – education that matters.

Przewodnik kulinarny Gault&Millau otwiera nowe możliwości dla biznesu.

Jacek Krawczyk, CEO Gault&Millau Poland od blisko trzech dekad działa w branży gastronomicznej, łącząc kulinaria z biznesem i promocją Polski na świecie. Organizował polską edycję konkursu Bocuse d’Or, prestiżowe Grand Dinners z udziałem gwiazdkowych szefów kuchni, a także projekty edukacyjne dla młodych talentów. Dziś stoi za powrotem do Polski przewodnika Gault&Millau – marki globalnej, ale otwartej na  wyzwania lokalne.

Gault&Millau to przewodnik kulinarny, ale w Pana wypowiedziach często pojawia się wątek jego szerszego znaczenia. Czym jest dla Pana, bardziej książką z adresami, czy platformą, która integruje różne środowiska?

Lista z adresami to punkt wyjścia, przewodnik musi dawać gościowi listę najlepszych restauracji, do których warto się wybrać. Ale za tym stoi coś więcej. To narzędzie, które integruje różne światy, kucharzy, restauratorów, lokalnych producentów, miasta, regiony, a nawet firmy z branż zupełnie niezwiązanych z gastronomią. Właśnie w tym widzę największą wartość, w tworzeniu przestrzeni, w której spotykają się ludzie z różnych światów, bo wszyscy mamy wspólny mianownik – lubimy jeść dobre rzeczy.

Pamiętajmy też o tym, że restauracja nie jest wyłącznie biznesem gastronomicznym. To także wizytówka miasta, element promocji regionu, narzędzie budowania marki osobistej szefa kuchni, a jednocześnie atrakcyjne środowisko do pokazania się dla firm z innych branż, motoryzacyjnej, ubezpieczeniowej, beauty, bankowej. Każdy, kto szuka oryginalnego sposobu dotarcia do klienta, może wykorzystać kulinaria jako kanał komunikacji. Bo jedzenie to nie jest luksus dla wybranych, to część codzienności, która łączy ludzi ponad podziałami.

Przewodnik staje się więc pomostem pomiędzy kuchnią a biznesem, pomiędzy lokalną tradycją a globalnym rynkiem. Gault&Millau działa na wielu poziomach jednocześnie, inspiruje restauracje, motywowuje szefów kuchni, promuje regiony, a partnerom biznesowym daje autentyczne narzędzie marketingowe oparte na prawdziwych emocjach.

Przewodnik wraca do Polski po kilku latach przerwy, w nowej rzeczywistości. Jakie możliwości daje przewodnik samym restauratorom, a jakie miastom czy regionom, które chcą promować turystykę kulinarną?

Restauratorzy zyskują przede wszystkim wiarygodność. Jeśli ich lokal trafia do przewodnika, to znaczy, że przeszedł rygorystyczną ocenę inspektorów i spełnia standardy międzynarodowe. To jest coś, czego nie da się kupić – można na to zasłużyć ciężką pracą. Żółta naklejka na drzwiach działa jak znak jakości, gość wie, że wchodząc do środka, nie ryzykuje rozczarowania, a restaurator dostaje potężne narzędzie marketingowe, które realnie przekłada się na ruch w lokalu. Wystarczy spojrzeć na doświadczenia z zagranicy, lokale rekomendowane przez Gault&Millau zawsze odnotowują wyraźny wzrost zainteresowania.

Dla wielu szefów kuchni pojawienie się w przewodniku jest momentem przełomowym w karierze. Stają się częścią międzynarodowej sceny kulinarnej. Szef kuchni dostaje legitymację, która otwiera drzwi do nowych możliwości, zaproszeń na festiwale, warsztaty. To działa na zasadzie efektu kuli śnieżnej, im częściej jest obecny w przestrzeni publicznej, tym silniejsza staje się jego marka osobista.

Drugi aspekt to produkty lokalne. Polska ma bogactwo surowców, które często są niedoceniane, sery, wędliny, ryby, dziczyzna, warzywa, owoce. Nagle oscypek, gęsina czy ogórek kiszony w wersji tradycyjnej stają się towarem, którym można się chwalić na światowych salonach. To jest ogromna szansa dla małych producentów, którzy sami nigdy nie dotarliby do tak szerokiej publiczności.

I wreszcie całe regiony. Gastronomia jest dziś jednym z motorów rozwoju turystyki. Ludzie podróżują, by jeść. To nie przesada, tylko realny trend. Dlatego region, który znajdzie się na kulinarnej mapie Gault&Millau, zyskuje potężne narzędzie promocji. To już nie jest tylko kwestia krajobrazów czy zabytków, ale pełne doświadczenie. „Przyjedź do nas, bo tu nie tylko zobaczysz piękne miejsca, ale też spróbujesz czegoś, czego nie dostaniesz nigdzie indziej”. To jest esencja turystyki kulinarnej, która przyciąga turystów z całego świata.

Współpraca z przewodnikiem nie ogranicza się tylko do branży gastronomicznej. Jakie inne sektory mogą naturalnie odnaleźć się w tym projekcie?

To jest właśnie najciekawsze w Gault&Millau, że choć jego sercem jest gastronomia, to potencjał wykracza daleko poza restauracje i hotele. Kiedy patrzymy na profil gościa, który korzysta z przewodnika, to widzimy człowieka świadomego, wymagającego, często dobrze sytuowanego, a przede wszystkim, otwartego na nowe doświadczenia.

Proszę spojrzeć na branżę motoryzacyjną. Ktoś, kto regularnie jada w dobrych restauracjach, często myśli o samochodzie z segmentu premium. W krajach Europy Zachodniej producenci aut od dawna współpracują z przewodnikami kulinarnymi, bo wiedzą, że to ten sam klient, człowiek, który ceni jakość i styl życia na określonym poziomie. Podobnie bankowość, ubezpieczenia czy branża paliwowa, ich klienci to osoby, które w naturalny sposób trafiają do restauracji rekomendowanych przez Gault&Millau.

Nie wolno zapominać o sektorze beauty czy wellness. Dla tej branży kluczowe jest budowanie emocji, doświadczenia, prestiżu, a restauracja jest miejscem, w którym te wartości spotykają się w najbardziej naturalny sposób. To samo dotyczy marek spożywczych, win czy alkoholi.

Wreszcie, firmy deweloperskie czy producenci dóbr luksusowych. Jeśli ktoś inwestuje w apartament nad morzem albo kupuje zegarek czy biżuterię, to jest niemal pewne, że szuka też restauracji na odpowiednim poziomie. Gault&Millau daje możliwość spotkania z tą grupą klientów w ich naturalnym środowisku, przy stole.

Dlatego powtarzam, że przewodnik jest nie tylko katalogiem restauracji, ale przede wszystkim trampoliną marketingową. To przestrzeń, w której biznes spotyka się z kulinariami, a emocje związane z jedzeniem stają się nośnikiem komunikatu reklamowego. I to działa, bo nikt nie ma wątpliwości, że przyjemność jedzenia jest jedną z najsilniejszych emocji, jakie możemy wykorzystać w komunikacji z klientem.

Wspomniał Pan o planach współpracy z sieciami paliwowymi czy branżą motoryzacyjną. Dlaczego właśnie te sektory wydają się Panu naturalnym partnerem dla Gault&Millau?

To jest absolutnie naturalne połączenie. Gastronomia i podróż zawsze szły ze sobą w parze. Nie da się dojechać do restauracji bez samochodu, paliwa, czy całej infrastruktury, która umożliwia nam poruszanie się po kraju. Dlatego marki motoryzacyjne czy paliwowe są dla nas nie tylko potencjalnym partnerem biznesowym, ale wręcz częścią całej opowieści, którą tworzy przewodnik.

Wyobraźmy sobie prosty scenariusz, kierowca tankuje samochód, dostaje przewodnik jako element programu lojalnościowego i nagle ma w ręku mapę kulinarną Polski. Może z niej korzystać w czasie każdej podróży, czy to w drodze nad morze, w góry, czy na Mazury. Taki przewodnik staje się czymś więcej niż książką, jest towarzyszem podróży, a partner biznesowy zyskuje stałą obecność w codziennym życiu konsumenta.

Marki motoryzacyjne, szczególnie te z segmentu premium, też idealnie wpisują się w świat Gault&Millau. Restauracje z przewodnika odwiedzają ludzie świadomi, którzy szukają jakości i są gotowi w nią inwestować. To ta sama grupa, która wybiera dobre samochody, ceni komfort podróży i styl życia oparty na doświadczeniach. Wspólna komunikacja sprawia, że obie strony zyskują, marka samochodowa pokazuje się w kontekście prestiżu i wyjątkowości, a przewodnik staje się częścią aspiracyjnej opowieści o podróżowaniu i celebracji życia.

Gdyby miał Pan wskazać największą wartość dla potencjalnych partnerów biznesowych, co by to było? Prestiż marki, możliwość dotarcia do określonej grupy klientów, a może coś jeszcze?

Największą wartością jest unikalne połączenie wszystkich tych elementów. Prestiż sam w sobie jest oczywiście ważny, Gault&Millau to marka rozpoznawalna na całym świecie, a obecność przy tym projekcie daje firmie pewien rodzaj nobilitacji. Partner, który decyduje się współpracować z przewodnikiem, automatycznie stawia siebie w gronie marek, które chcą być kojarzone z jakością i stylem życia na wysokim poziomie.

Ale na samym prestiżu się nie kończy. Przewodnik działa jak filtr, skupia wokół siebie ludzi o określonej wrażliwości, świadomych, wymagających i gotowych inwestować w jakość. To nie jest masowa reklama, która dociera do wszystkich, a tak naprawdę do nikogo. To precyzyjne dotarcie do grupy, która naprawdę ma potencjał zakupowy i decyzyjny. To ludzie, którzy podejmują świadome wybory, szukają autentycznych doświadczeń i są gotowi zapłacić więcej za produkt czy usługę, która spełnia ich oczekiwania.

Dlatego odpowiedziałbym tak, największą wartością jest synergia. Prestiż marki, dostęp do świadomego i wymagającego klienta oraz możliwość budowania z nim relacji w najbardziej naturalnym i emocjonalnym kontekście, jakim jest jedzenie i wspólne spędzanie czasu przy stole. To połączenie sprawia, że współpraca z Gault&Millau to element strategii budowania marki w długim horyzoncie.

Patrząc na Pana dotychczasowe doświadczenia biznesowe, od Bocuse d’Or po Grand Dinners, wydaje się, że zawsze stara się Pan łączyć gastronomię z biznesem i promocją Polski. Czy Gault&Millau jest uzupełnieniem tej strategii?

Tak, można tak powiedzieć, choć ja wolę myśleć o tym jako o kolejnym etapie. Przez lata organizowałem projekty, które z jednej strony były wydarzeniami kulinarnymi, a z drugiej miały ogromny wymiar promocyjny. Bocuse d’Or, najbardziej prestiżowy konkurs kulinarny świata, który sprowadziliśmy do Polski, to nie jest tylko rywalizacja szefów kuchni. To okazja, by pokazać Polskich szefów w gronie międzynarodowych autorytetów gastronomii. Podobnie Grand Dinners, kolacje z udziałem największych szefów kuchni, gdzie jedzenie stawało się pretekstem do rozmów, spotkań i budowania relacji.

Zawsze miałem poczucie, że gastronomia to nie tylko talerz. To narzędzie, które pozwala promować kraj, jego produkty, kulturę i ludzi. A jednocześnie to przestrzeń, w której biznes i emocje spotykają się w najbardziej naturalny sposób. W tym sensie rzeczywiście można powiedzieć, że ten projekt uzupełnia moje wcześniejsze doświadczenia i przenosi je na wyższy poziom. Ale jednocześnie daje perspektywę, by iść dalej, pokazywać Polskę w międzynarodowej sieci Gault&Millau, promować nasze produkty za granicą, inspirować kolejne pokolenia kucharzy i edukować gości. To jest droga, która nie ma końca, bo gastronomia zawsze się rozwija, a ja chcę być w centrum tego procesu, w Polsce i w Europie.

HREIT S.A. złożyła wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. Spółka liczy na restrukturyzację i kontynuację działalności

    W poniedziałek, 29 września HREIT S.A. złożyła w sądzie wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. Mimo wielu obiektywnych trudności, Spółka widzi możliwość uniknięcia upadłości oraz skutecznego przeprowadzenia restrukturyzacji. Zamierza w ten sposób doprowadzić do realizacji wszystkich inwestycji i spłaty wierzycieli, co jest niemożliwe w przypadku scenariusza upadłościowego.

    Inwestycje w Nowym Dworze Mazowieckim na finiszu

    Dwie duże inwestycje realizowane w Nowym Dworze Mazowieckim przez BDC Development, spółkę z grupy kapitałowej HREIT, są na ukończeniu. Chodzi o projekty Warszawska Sky i Złota. Zgodnie z komunikatem prasowym Spółki z 24 września 2025 roku, dzięki ustaleniom BDC Development z generalnym wykonawcą, przyspieszone zostały prace na obu budowach.

    W części lokali w inwestycji Warszawska Sky rozpoczęły się już odbiory techniczne. BDC Development planuje, że mieszkania te zostaną przekazane właścicielom już w IV kwartale 2025 roku. Jest to prawie 300 lokali. Mieszkania z projektu przy ulicy Złotej w Nowym Dworze Mazowieckim mają natomiast trafić do nabywców w pierwszej połowie 2026 roku.

    Łącznie obie inwestycje obejmują 360 mieszkań. Szacowany koszt ich dokończenia wynosi mniej niż 20 mln zł, natomiast prognozowane przychody ze sprzedaży lokali to około 43,5 mln zł. Oznacza to nadwyżkę w wysokości około 23,5 mln zł, która według planów spółki, ma zostać przeznaczona na dokończenie kolejnych inwestycji oraz rozliczenia z wierzycielami. Z tytułu dotychczasowej sprzedaży do uwolnienia z rachunków powierniczych pozostaje jeszcze 11 mln zł.

    Branża wierzy w powodzenie sanacji

    Do wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego HREIT dołączyła siedem listów intencyjnych i ofert odkupienia części aktywów, złożonych przez firmy deweloperskie i fundusze inwestycyjne. Zdaniem Spółki dokumenty te potwierdzają, że rynek widzi szansę na uratowanie HREIT. Taką możliwość wskazywał wcześniej prezes spółki, Michał Sapota. Poza tym trwają rozmowy z kolejnymi inwestorami.

    Nie powinno ulegać wątpliwości, że warunki umów, które mogą być zawarte w efekcie tych rokowań, będą korzystniejsze, jeśli stroną będzie spółka w restrukturyzacji, a nie zmuszona do likwidacji majątku spółka w upadłości. To kluczowe z punktu widzenia nabywców mieszkań, którzy w przypadku upadłości mogą nie dostać kluczy do kupionych lokali oraz inwestorów indywidualnych, którzy – w ocenie HREIT – nie otrzymają pełnego zwrotu pożyczonego kapitału w przypadku likwidacji majątku spółki po cenach niższych niż rynkowe.

    Spółki z grupy kapitałowej HREIT ukończyły dotąd 12 inwestycji, obejmujących łącznie 29 budynków w takich miastach jak Pruszcz Gdański, Zegrze, Radzymin, Nowy Dwór Mazowiecki, Łódź, Wrocław, Opole i Oświęcim. W ramach tych projektów oddano ponad 1330 mieszkań o łącznej powierzchni blisko 60 000 m².

    Grupa HREIT posiada także znaczny bank ziemi. Po wyłączeniu działek przeznaczonych na sprzedaż, o wartości przekraczającej 400 mln zł, grunty te pozwalają na budowę ponad 370 000 m² mieszkań o wartości blisko 3,7 mld zł według cen na koniec grudnia 2024 roku. Na realizację trwających inwestycji mieszkaniowych poniesiono już ponadto nakłady sięgające kilkuset milionów złotych.

    Od momentu otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego spółki z grupy HREIT dokończyły pięć inwestycji, uzyskując pozwolenia na użytkowanie i wydając łącznie 437 mieszkań lokatorom.

    Nowe plany restrukturyzacji

    Spółka wskazuje, że sąd dotychczas nie wyraził zgody na powołanie rady wierzycieli ani na przeprowadzenie głosowania nad układem. Nie zezwolił także na sprzedaż części nieruchomości, co według HREIT uniemożliwia realizację jednego z przewidzianych środków restrukturyzacyjnych i ogranicza możliwość szybkiego dokapitalizowania spółki oraz rozpoczęcia nowych inwestycji.

    Dlatego, aby uniknąć scenariusza upadłościowego, z ponad 30-proc. poparciem wierzycieli HREIT złożył ponowny wniosek o restrukturyzację proponując do roli zarządcy osobę z doświadczeniem w branży nieruchomości. W sierpniu 2024 roku BDC Development złożyła w sądzie nowy wniosek restrukturyzacyjny, a 11 września 2025 roku przedstawiła wstępny plan restrukturyzacyjny, uwzględniający najnowsze działania i postępy w realizacji inwestycji. Plan zakłada oddanie kluczy do mieszkań w trwających budowach w ciągu kilku kwartałów, a w pozostałych inwestycjach – do około trzech lat od zatwierdzenia układu.

    Pełny zwrot kapitału pożyczonego od inwestorów indywidualnych ma zostać powiększony o odsetki i wypłacony w transzach. Pierwsza w ciągu kilku kwartałów od prawomocnego zatwierdzenia układu, a ostatnia do 2030 roku.

    źródło: HREIT

    Marcin Sikora o nowych projektach i wyzwaniach

    Marcin Sikora to menedżer i lider z ponad 22-letnim doświadczeniem w sprzedaży, zarządzaniu i doradztwie strategicznym. Jego kariera to dowód na to, że skuteczne przywództwo, odwaga w podejmowaniu decyzji i wyczucie biznesowe mogą prowadzić nie tylko do sukcesu organizacji, ale również do budowania trwałych wartości na rynku. Dziś Marcin Sikora rozpoczyna nowy rozdział – jako inwestor i twórca wehikułu inwestycyjnego wspierającego startupy i innowacyjne projekty.

    Swoją zawodową drogę Marcin Sikora zaczynał w sprzedaży (ma doświadczenie w kierowaniu produktów/usług do klientów B2C oraz B2B). Przez wiele lat pełnił funkcje dyrektora sprzedaży, dyrektora zarządzającego, członka zarządu w firmach o zasięgu ogólnopolskim, zarządzając zarówno sprzedażą tradycyjną, jak i online. Z powodzeniem prowadził zespoły liczące ponad 50 osób, odpowiadając jednocześnie za realizację ambitnych celów oraz budżetów sięgających 100 milionów złotych rocznie.

    Poza klasycznym zarządzaniem operacyjnym, Marcin Sikora zdobył także bogate doświadczenie w obszarze transakcyjnym – brał udział w procesach pozyskiwania finansowania oraz sprzedaży spółek do inwestorów branżowych i finansowych. Równolegle rozwijał działalność inwestycyjną jako inwestor indywidualny na rynku nieruchomości, skupiając się na projektach z obszaru najmu długoterminowego i przygotowywaniu „gotowców inwestycyjnych”. Od lat aktywnie działa w środowisku startupowym jako mentor, doradca i entuzjasta networkingu – chętnie dzieląc się wiedzą i kontaktami.

    Dziś Marcin Sikora koncentruje się na swoim najnowszym przedsięwzięciu – budowie wehikułu inwestycyjnego, który już rozpoczął działalność operacyjną. – To projekt, o którym myślałem od dłuższego czasu. Zebrałem doświadczenie, zbudowałem sieć kontaktów, nauczyłem się pracy z kapitałem i wiem, jak wygląda droga przedsiębiorcy od pomysłu do skalowania biznesu. Teraz chcę wspierać tych, którzy są na początku tej drogi – ale nie tylko kapitałowo, również operacyjnie i strategicznie – mówi Marcin Sikora.

    Obecnie wehikuł inwestycyjny ma już w swoim portfelu dwa projekty. Pierwszy to klasyczna spółka zajmująca się zarządzaniem nieruchomościami – od obsługi najmu, przez przygotowywanie nieruchomości inwestycyjnych, aż po kompleksowe wsparcie właścicieli w maksymalizacji zysków z najmu. Drugi projekt to FINPERIAL – nowoczesny fintech, który dzięki zaawansowanym technologiom i integracjom API oferuje klientom szybki, bezpieczny i w pełni cyfrowy dostęp do najlepszych ofert kredytowych na rynku. Finperial powstał na bazie ponad 10-letniego doświadczenia jego założycieli w branży finansowej, a jego ambicją jest uczynienie procesu finansowania prostszym i bardziej dostępnym – zarówno dla klientów indywidualnych, jak i partnerów biznesowych.

    Marcin Sikora nie zamierza jednak zatrzymywać się na dwóch spółkach. Jego celem jest zbudowanie zróżnicowanego portfela inwestycyjnego, obejmującego projekty z obszarów fintech, insurtech, proptech i foodtech – choć, jak sam przyznaje, nie zamyka się na inne branże. – Szukam zaangażowanych, odważnych founderów, którzy chcą rozwijać swoje projekty w mądry sposób. Z chęcią włączam się w rolę partnera, który nie tylko dostarcza kapitału, ale także wnosi kompetencje, relacje i zrozumienie mechanizmów wzrostu – podkreśla.

    Dziś aktywnie kompletuje zespół i pro­wadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami – zarówno finansowymi gotowymi współ­finansować projekty, jak i zachęca do zgłaszania projektów. Jego ambicją jest stworzenie silnego ekosystemu wspierającego innowacje. Otwartość na współpracę, transparentność i długoterminowe myślenie to wartości, które – jak sam mówi – będą fundamentem każdej realizowanej inwestycji.

    – Nie buduję kolejnego funduszu pasywnego. Chcę tworzyć przestrzeń, w której wiedza, doświadczenie i kapitał spotykają się z wizją, energią i odwagą młodych przedsiębiorców. To moja nowa droga – i jestem gotów ją współdzielić z innymi – podsumowuje Sikora.

    Spotkanie Liderów Finansów

      Prestiżowa platforma dialogu łączy dwa kluczowe wydarzenia sektora – 30. Banking & Insurance Forum oraz 18. FinTech Digital Congress #Disruptive Trends Edition.

      22–23 października 2025 r. w hotelu The Westin Warsaw tradycyjna bankowość i ubezpieczenia spotkają się z dynamicznym światem fintechów i nowych technologii, tworząc unikalną przestrzeń do wymiany doświadczeń, analizy zachodzących zmian oraz budowania relacji biznesowych.

      Pierwszy dzień otworzy 30. Banking & Insurance Forum dyskusją o kapitale zaufania, w której eksperci zastanowią się, jak sektor finansowy będzie mógł umacniać swoją rolę jako filaru trwałego rozwoju i wiarygodnych relacji z klientami. Debata skoncentruje się na wyzwaniach związanych ze spadającym zaufaniem do instytucji finansowych oraz na sposobach jego odbudowy – od większej przejrzystości oferty, przez nową jakość komunikacji z klientami, po inspiracje płynące z międzynarodowych praktyk.. Następnie uczestnicy poruszą temat odporności kapitałowej i podziale ryzyka w obliczu turbulencji gospodarczych, analizując możliwości zwiększenia dostępności kapitału dla polskich firm i stworzenia bardziej niezależnego modelu finansowania rozwoju.

      Kolejnym punktem programu będzie blok pt.: “Kobiety w finansach”, podczas którego przedstawiony zostanie raport o roli i perspektywach zawodowych kobiet w sektorze, a także wpływie AI oraz nowych regulacji na różnorodność i równość. Forum przejdzie następnie do tematu cyfrowych ekosystemów finansowych, gdzie omawiane będą innowacyjne modele usług – od banking-as-a-service po nowe podejście do corebankingu – które będą definiować rolę banków i ubezpieczycieli w przyszłości.

      Popołudnie zdominuje temat sztucznej inteligencji, która – w świetle europejskich regulacji i praktycznych wdrożeń – będzie analizowana jako narzędzie transformacji sektora. Uczestnicy przyjrzą się wdrożeniom AI w obsłudze klienta, likwidacji szkód i analizie danych, a także wyzwaniom związanym z jakością danych i opłacalnością inwestycji. Eksperci wyjdą poza sektor bankowo-ubezpieczeniowy i przyjrzą się nowym modelom oferowania usług finansowych we współpracy z innymi sektorami, takimi jak retail czy e-commerce, które wyznaczą nowe kierunki rozwoju dla sektora finansowego. Kulminacyjnym punktem dnia będzie seria fire chatów, w ramach której zaprezentowane zostaną konkretne przykłady zastosowania AI w finansach, prowadzące do finałowej debaty o wspólnej infrastrukturze dla sektora.

      Drugi dzień Insurance Forum otworzy dyskusja o bancassurance i przyszłości współpracy banków z ubezpieczycielami. Eksperci będą analizować, czy w nadchodzących latach dominować będą modele kapitałowe, czy raczej elastyczne partnerstwa rynkowe, a także które doświadczenia z Europy warto przenieść na polski grunt.

      Następnie Forum podejmie temat ryzyk przyszłości, obejmujących katastrofy naturalne, zagrożenia ekstremalne i ryzyka antropogeniczne. Uczestnicy zastanowią się, gdzie przebiegają granice odpowiedzialności ubezpieczycieli i reasekuratorów, czy potrzebny jest hybrydowy model ochrony oraz w jaki sposób integracja danych i inwestycji może wspierać systemową odporność sektora finansowego.

      Eksperci będą zastanawiać się, jak partnerstwa publiczno-prywatne mogą podnieść jakość opieki zdrowotnej i sprostać wyzwaniom wynikającym ze zmian demograficznych. Dyskusja skoncentruje się na tym, jak regulacje mogą wspierać rozwój nowych modeli ochrony zdrowia, jak odbudować zaufanie do ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych oraz w jaki sposób wykorzystanie AI pozwoli tworzyć spersonalizowane rozwiązania, które lepiej odpowiadają na realne potrzeby pacjentów.

      1. FinTech Digital Congress #Disruptive Trends Edition odbędzie się w ramach drugiego dnia Spotkania Liderów Finansów, którego program wyznaczy kierunki rozwoju dla całego ekosystemu finansowego. Uczestnicy będą dyskutować o scenariuszach rozwoju branży i przyszłościowych modelach biznesowych, a także o architekturze future-proof i filarach transformacji cyfrowej – od sztucznej inteligencji i blockchain, po płatności cyfrowe i bankowość. Ważnym punktem będzie również rozmowa o budowaniu ścieżek wzrostu poprzez sojusze, inwestycje oraz przyciąganie talentów, które umożliwiają dynamiczny rozwój innowacyjnych startupów fintechowych,

      Blok Finanse 4.0 będzie okazją do spojrzenia na przyszłość inwestycji i płatności. Uczestnicy przeanalizują rolę fintechów jako dostawców technologicznego core’u dla całych sektorów, wskażą obszary o największym potencjale zwrotu i ryzyka oraz omówią strategie funduszy VC i znaczenie partnerstw publiczno-prywatnych. Istotnym elementem będzie także refleksja nad tym, jak sztuczna inteligencja redefiniuje strategie inwestycyjne i tworzy nową wartość. Następnie uwaga skupi się na digital bankingu – od pieniądza cyfrowego i CBDC, przez tokenizację i stablecoiny, po przyszłościowe modele płatności kryptograficznych, w których kluczową rolę odegrają edukacja i młode pokolenia.

      Popołudniowy blok poświęcony zostanie aktywom cyfrowym i tokenizacji. Eksperci przyjrzą się stablecoinom, DeFi, CBDC i Web3 jako siłom napędzającym kolejną erę innowacji w płatnościach i finansach. Dyskusje obejmą standaryzację oraz interoperacyjność tokenów, a także rolę edukacji młodego pokolenia w kształtowaniu przyszłości płatności kryptograficznych do 2030 roku.

      Następnie dyskusja przeniesie się na temat cyberbezpieczeństwa i AI, obejmując takie zagadnienia jak: technologie anti-fraud, biometrię głosową oraz praktyczne wdrożenia passkeys, a także Quantum Computing jako nowy wymiar infrastruktury operacyjnej gospodarki przyszłości.. Duży nacisk zostanie położony na zagadnienia związane z agentami AI i GenAI, które redefiniują embedded finance, zarządzanie ryzykiem i relacje z klientami, a także wspierają rozwój sektora bankowego dzięki innowacjom fintechowym.

      Spotkanie Liderów Finansów, czyli 30. Banking & Insurance Forum oraz 18. FinTech Digital Congress #Disruptive Trends Edition, stanie się miejscem intensywnej wymiany wiedzy oraz doświadczeń między przedstawicielami sektora bankowego, ubezpieczeniowego i fintechowego. Wydarzenie zaprezentuje najnowsze trendy i technologie, wskazując praktyczne odpowiedzi na wyzwania sektorów oraz pokazując, że instytucje finansowe i fintechy, inspirując się wzajemnie, mogą wspólnie tworzyć konkurencyjne modele przyszłości.

      Wśród prelegentów Spotkania Liderów Finansów znajdą się m.in.

      • dr hab. Leszek Balcerowicz, Przewodniczący Rady, Forum Obywatelskiego Rozwoju
      • Małgorzata Bonikowska, Prezes, Centrum Stosunków Międzynarodowych i ośrodka THINKTANK
      • Bartosz Cieszewski, Solutions Architect, SECFENSE Sp. z o.o.
      • Volker Eutebach, Regional Manager – Germany, Austria & CEE & Country Manager – General Representative – Germany, Lloyd’s Insurance Company S.A.
      • Artur Grześkowiak, CEO Poland & North CEE, Co-CEO Central and Eastern Europe, Marsh
      • Xavier Larnaudie-Eiffel, Délégué Général, Groupement Français des Bancassureurs (G.F.B.A.)
      • Szymon Midera, Prezes Zarządu, PKO Bank Polski
      • Marcin Petrykowski, Przewodniczący Rady Programowej, CEO & Senior Advisor Finance and Technology
      • Paulina Skrzypińska, Wiceprzewodnicząca Rady Programowej, Chief Innovation Officer, BNP Paribas Bank Polska
      • Błażej Szczecki, Wiceprezes Zarządu, Bank Pekao S.A.
      • dr Dariusz Standerski, Sekretarz Stanu, Ministerstwo Cyfryzacji
      • Andrzej Wasilewski, Członek Zarządu, Allianz Polska
      • Mariusz Wójcik, Członek Zarządu, UNIQA
      • Piotr Wrzesiński, Wiceprezes Zarządu, PIU
      • Jan Zimowicz, Prezes Zarządu PZU Zdrowie oraz Członek Zarządu, PZU

      Kongres jest realizowany w ramach działalności MMC Polska organizującej prestiżowe kongresy, konferencje, warsztaty i szkolenia biznesowe dedykowane kadrze menadżerskiej oraz zarządom firm. Więcej na www.mmcpolska.pl.

      Ważne Informacje

      Laboratorium Odzyskiwania Nadziei

      Rafał Krawczyk, prezes Labdaty, opowiada o tym, jak jego firma pomaga odzyskiwać dane z uszkodzonych komputerów i telefonów Firm oferujących usługi odzyskiwania danych jest wiele....

      V Europejskie Forum Handlu i Eksportu: polskie firmy w globalnej grze

      11 grudnia 2025 roku w Hotelu Bristol w Warszawie odbyła się V edycja Europejskiego Forum Handlu i Eksportu – jednego z kluczowych wydarzeń poświęconych...

      Rusza ogólnopolski projekt edukacyjny ZBADAI

      Sztuczna inteligencja w szkole? Taka myśl przeraża zarówno wielu nauczycieli, jak i rodziców. Tymczasem AI może być sprzymierzeńcem w poznawaniu świata i zrozumieniu rzeczywistości....

      Europejskie Forum Handlu i Eksportu: przyszłość europejskiego handlu, e-commerce i łańcuchów dostaw

      Już 11 grudnia 2025 roku odbędzie się kolejna edycja Europejskiego Forum Handlu i Eksportu, jednego z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Polsce poświęconych globalnemu handlowi,...

      Open Source wg Red Hat

      Dinko Eror, VP EMEA Central, North and Eastern Europe w Red Hat, opowiada o tym, dlaczego rozwiązania open-source’owe cieszą się coraz większą popularnością Jak Red...

      Łukasiewicz i Dassault Systèmes razem na rzecz transformacji cyfrowej polskiego przemysłu

      Centrum Łukasiewicz podpisało porozumienie o współpracy z Dassault Systèmes w zakresie cyfrowej transformacji polskiego przemysłu. Współpraca ma wspierać cyfryzację procesów badawczorozwojowych, wdrażanie nowoczesnych technologii w gospodarce i wzmacnianie kompetencji cyfrowych...