.
Strona główna Blog Strona 308

Kryptowaluty: podatek od Bitcoina w Polsce?

Rząd polski rozważa wprowadzenie podatku od Bitcoina. To na razie tylko pomysł. Ale czy można opodatkować kryptowalutę, czyli walutę, która materialnie nie istnieje? I czy podatek od Bitcoina rzeczywiście jest konieczny?

Podatek od Bitcoina – czy to konieczne?

Okazuje się, że tak – przynajmniej, jeśli chodzi o pytanie, czy opodatkować można. Choć Bitcoin, jako kryptowaluta, nie posiada statusu materialnego, wartość materialną – jak najbardziej – ma. Jest zatem dobrem niematerialnym, a więc mieniem – i w ten sposób kwalifikuje kryptowalutę polski resort finansów. W świetle obowiązujących w naszym kraju przepisów, od dochodu powstałego wskutek sprzedaży kryptowaluty traktowanej jako mienie należy zapłacić podatek obliczany wg zasad ogólnych.

Warto przeczytać: Trzy strzały w Bitcoina

Polski resort finansów nie zamierza wprowadzać zakazu handlu kryptowalutami, ale chce uporządkować rynek, który na razie ani nie jest uregulowany, ani też nie jest przez nikogo nadzorowany. Działa dzięki lukom w prawie. Celem regulacji rynku kryptowalut byłoby zapewnienie bezpieczeństwa osobom zawierającym transakcje na tym rynku. Pojawia się też informacja o ograniczeniu możliwości prania brudnych pieniędzy.

O regulacji rynku kryptowalut dyskutowano kilka dni temu także w Senacie USA – temat jest więc na topie.

Centra nie tylko handlowe

240 członków reprezentujących ponad 70% powierzchni handlowej w Polsce i posiadających 3 tysiące lokali handlowo-usługowych – to silne grono przedsiębiorstw tworzących Polską Radę Centrów Handlowych.

Już od 15 lat PRCH jako stowarzyszenie integruje, edukuje i wpływa na kształt branży nieruchomości komercyjnych w Polsce. Jednym z celów organizacji na najbliższe lata jest reprezentowanie coraz większej liczby podmiotów związanych z branżą.

Polska Rada Centrów Handlowych od początku istnienia z pierwszego rzędu obserwowała ewolucję funkcji centrów handlowych od pierwotnie nadrzędnej zakupowej, uzupełnionej sporadycznie innymi usługami, przez rosnący udział funkcji dodatkowych, aż po dążenie do wielokanałowości sprzedaży     i kompleksowości usług oferowanych w galeriach. Organizacja rozwija się razem z rynkiem, jednak jej główny cel pozostaje niezmienny: wsparcie rozwoju branży nieruchomości handlowych.

W 2018 r. Polska Rada Centrów Handlowych obchodzi 15-lecie działalności. Skrupulatne budowanie wiedzy dzięki dotarciu do szerokiego spektrum podmiotów rynku handlowego i wymianę dobrych praktyk umożliwia aktywny dialog z organizacjami mającymi wpływ na przyszłość i dynamikę rozwoju branży nieruchomości komercyjnych w Polsce. PRCH przyczynia się tym samym do znoszenia barier prawnych w rozwoju handlu. Ponadto monitoruje rynek, wydaje i aktualizuje raporty dotyczące branży, a także korzysta z doświadczeń międzynarodowych organizacji branżowych (International Council of Shopping Centers i European Property Federation). W ciągu 15 lat działalności PRCH pozyskała ponad 240 członków, w których posiadaniu znajduje się łącznie 70% powierzchni handlowej i 3 tysiące lokali w Polsce.

Od samego początku członkami wspierającymi PRCH były zarówno firmy deweloperskie, jak i sieci handlowe oraz firmy doradcze. Do dziś jest to wyróżnik naszej organizacji w stosunku do jej zagranicznych odpowiedników. Dynamicznie rośnie też w naszym gronie liczba przedstawicieli sektora usług B2B, takich jak kancelarie prawne czy facility management. Ponieważ zmienia się funkcja centrów z typowo handlowych na handlowo-usługowe i rozrywkowe, do PRCH dołączają także najemcy gastronomiczni i zapewniający rozrywkę w obiektach handlowych – mówi Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Centra handlowe stają się galeriami społecznościowymi, w których nie tylko robimy zakupy, ale spędzamy czas z rodziną i przyjaciółmi, gdzie korzystamy z licznych usług, szerokiej oferty gastronomicznej, mamy dostęp do niszowych marek i oryginalnych konceptów handlowych, możemy uprawiać sport czy czerpać pomysły na relaks lub rozrywkę.

Podążając za zmieniającymi się trendami rynkowymi, chcemy angażować jeszcze więcej różnorodnych podmiotów działających w sektorze nieruchomości handlowych. Dzięki temu mamy szansę mówić głosem całej branży, zwłaszcza że stoi przed nią, szczególnie w ostatnim czasie, wiele wyzwań. Wśród nich są m.in. zakaz handlu w niedziele czy rosnąca rola internetu, technologii i kanałów mobilnych w wyborach zakupowych konsumentów. Jako PRCH mamy narzędzia w postaci raportów, analiz i badań, które pozwalają monitorować zmiany i ich przebieg oraz podejmować ważne dla branży inicjatywy w imieniu członków stowarzyszenia – dodaje Radosław Knap.

Z okazji 15-lecia działalności Polska Rada Centrów Handlowych planuje szereg działań, które mają na celu podsumowanie ostatnich lat działalności branży i jej wpływu na polską gospodarkę. Organizacja wyda również raport, w którym przyjrzy się przyszłości centrów handlowych.

Polska Rada Centrów Handlowych

Polska Rada Centrów Handlowych (PRCH) powstała w 2003 roku i jest największą organizacją w Polsce skupiającą firmy związane z branżą centrów oraz ulic handlowych. Stowarzyszenie funkcjonuje na zasadach   not-for-profit. Głównym celem działalności jest rozwój branży nieruchomości komercyjnych w Polsce poprzez edukację, organizowanie prestiżowych wydarzeń branżowych (Targi ReDI, PRCH Retail Awards), networking, wydawanie i aktualizowanie raportów dotyczących branży. PRCH reprezentuje branżę handlową wobec polskich  i europejskich instytucji, monitoruje i opiniuje regulacje w zakresie handlu i nieruchomości komercyjnych, posiada również afiliację przy International Council of Shopping Centres (ICSC) oraz jest członkiem European Property Fedeartion (EPF) w Brukseli.

STIR, czyli fiskus wszechwiedzący

Po co skarbówce wgląd w konto przedsiębiorcy?

Determinacja rządu w uszczelnianiu systemu podatkowego nikogo już chyba nie dziwi. Do tej pory zmiany legislacyjne polegały na modyfikacji przepisów podatkowych, które w opinii fiskusa były nadużywane przez nieuczciwych podatników. Tym razem aparat skarbowy – wyraźnie usatysfakcjonowany wzrostem dochodów budżetowych – został wyposażony w narzędzia inwigilacyjne zezwalające na całodobowy monitoring przepływu środków pieniężnych pomiędzy rachunkami płatniczymi firm.

Tak gruntowne zmiany mogą budzić uzasadniony niepokój wśród przedsiębiorców, zwłaszcza że przyznane szefowi KAS szerokie uprawnienia naruszają wolności i prawa zagwarantowane w Konstytucji, w szczególności pojawiają się obawy nadmiernej ingerencji państwa w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

W czym tkwi problem?

Pod koniec listopada 2017 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustaw w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych, potocznie nazywaną ustawą STIR (system teleinformatyczny izby rozliczeniowej). Choć tytuł ustawy wyraźnie nawiązuje do walki z przestępczością podatkową, to jej treść sprowadza się de facto do ścisłej kontroli i monitorowania operacji bankowych dokonywanych przez podmioty gospodarcze z wykorzystaniem systemów teleinformatycznych banków i SKOK-ów. Dotyczy to nawet tych podmiotów, wobec których nie zostały jeszcze wszczęte żadne czynności w ramach procedury karnoskarbowej. Uchwalona regulacja nie określa więc wprost, w jaki sposób zwalczać oszustwa podatkowe, natomiast stwarza dogodne warunki do wzmożonej aktywności fiskusa i jego ingerencji w prowadzenie działalności gospodarczej.

Mnogość kontroli

W tej chwili w polskim prawie występują co najmniej trzy procedury szczególne związane z identyfikacją przestępczości gospodarczej w zakresie prawa podatkowego (wynikające z prawa bankowego, ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych oraz ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu). Zdaniem projektodawców obecny system kontroli – choć bardzo rozbudowany – nie służy wykrywaniu przestępstw skarbowych i ich zapobieganiu. Dlatego też ustawa STIR rozszerzyła uprawnienia szefa KAS o kolejny mechanizm kontrolny – analizę ryzyka.

W tym celu organ centralny KAS będzie realizował swoje zadania dwutorowo, poprzez:

  • analizę własną przeprowadzoną przez organy KAS w oparciu o dane pochodzące z banków i SKOK-ów oraz dane pochodzące z deklaracji podatkowych i innych dostępnych publicznie źródeł, oraz
  • analizę przygotowaną przez izbę rozliczeniową, która będzie ustalać w swoim systemie teleinformatycznym wskaźnik ryzyka na podstawie danych pochodzących z banków i SKOK-ów oraz innych publicznie dostępnych danych, przekazanych z Centralnego Rejestru Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników (CRP KEP).

Podział kompetencji pomiędzy instytucje publiczne i komercyjne podmioty sektora bankowego obejmie cały system przepływów pieniężnych o charakterze bezgotówkowym.

Blokada rachunku

Niewątpliwie najpoważniejszym zagrożeniem dla przedsiębiorców jest umocowanie szefa KAS do podejmowania decyzji w zakresie blokady rachunku firmy w związku z rezultatem przeprowadzonej analizy ryzyka. Oznacza to nic innego jak tylko czasowe uniemożliwienie korzystania ze środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku firmowym w banku lub w SKOK-u. Izba rozliczeniowa, czyli podmiot odpowiedzialny za obsługę płatności, będzie analizowała treść dokonywanych operacji na rachunkach bankowych firmy z wykorzystaniem dostępnych rejestrów publicznych i informacji bankowych, po czym określi – za pomocą ustalonego wskaźnika ryzyka – i zaraportuje szefowi KAS, czy działania firmy kwalifikują się do podjęcia dalszych czynności. Jeżeli działania analityczne wykażą związek wykorzystywania systemów bankowych z wyłudzaniem podatku, wówczas szef KAS może wydać postanowienie o blokadzie rachunku (lub rachunków) firmy na 72 godziny (w niektórych przypadkach z możliwością przedłużenia nawet do 3 miesięcy!), uniemożliwiając tym samym dokonywanie obciążeń konta w czasie blokady. Równolegle szef KAS podejmuje dalsze czynności i przeprowadza postępowanie wyjaśniające, by stwierdzić, czy informacje uzyskane w trakcie analizy ryzyka rzeczywiście mają związek z wyłudzaniem podatku. W tym celu zawiadamia prokuraturę, właściwy urząd celno-skarbowy oraz przekazuje postanowienie o blokadzie do banku lub SKOK-u. Co prawda tryb zaskarżania takiego postanowienia do sądu administracyjnego, po uprzednim złożeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, został przyspieszony, jednak nadal nie wstrzymuje to blokady rachunku.

Jak się ustrzec negatywnych konsekwencji?

Bezwzględny radykalizm ustawodawcy wypacza istotę społecznej gospodarki rynkowej opartej na wolności działalności gospodarczej i własności prywatnej. Co więcej, uchwalone prawo cechuje się niebywałą uznaniowością działania organów KAS na podstawie niedookreślonych i niespójnych kryteriów, szumnie nazwanych „algorytmem ryzyka”, skonstruowanych w taki sposób, że każdy podmiot gospodarczy może znaleźć się pod lupą odpowiednich instytucji finansowych i skarbowych. Tym samym po raz kolejny działania ustawodawcy podatkowego znacząco ograniczają poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji w prowadzeniu biznesu w imię rozszerzenia biurokracji i mechanizmów kontrolnych służb skarbowych.

Próbując odnaleźć się w nowych uwarunkowaniach, należałoby przeprowadzić gruntowny audyt polityki finansowej w firmie, ze szczególnym uwzględnieniem płatności dokonywanych z podmiotami powiązanymi oraz firmami o wątpliwej wiarygodności biznesowej i podatkowej. Transparentność obrotu bezgotówkowego może się bowiem okazać cennym atutem i uchronić firmy przed niepożądanymi zakusami organów skarbowych na ich płynność i niezależność finansową.

Autor: radca prawny Robert Nogacki
Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku oraz doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców

KUKE z rekordowymi wynikami sprzedaży za rok 2017

15.02.2018 Warszawa, n/z Sniadanie prasowe KUKE fot. Piotr Waniorek/zelaznastudio.pl

Dla Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A. rok 2017 zakończył się najwyższym wynikiem finansowym w historii spółki. Łączna składka brutto to poziom 192 mln zł, czyli o blisko 45 mln zł więcej niż w dotychczas rekordowym roku 2011 i o 41% więcej niż w całym roku 2016. Rekordowy poziom składki zanotowano zarówno w ubezpieczeniach komercyjnych, jak i działalności gwarantowanej przez Skarb Państwa.

Składka przypisana brutto w ramach działalności komercyjnej wyniosła 56,9 mln zł – wzrost o 22% r/r i o 5,6 mln zł więcej w stosunku do dotychczas rekordowego roku 2014. Wzrost składki w stosunku do 2016 roku zanotowano zarówno w obszarze ubezpieczeń kredytu (15%), jak i gwarancji ubezpieczeniowych (53%).

Składka przypisana brutto w ramach ubezpieczeń gwarantowanych przez Skarb Państwa wyniosła ponad 135 mln zł czyli o 35,6 mln zł więcej niż w rekordowym dla KUKE roku 2011. Wzrost składki w stosunku do 2016 roku wyniósł 51%, w tym 67% wzrost w zakresie ubezpieczeń średnio- i długoterminowych, czyli ubezpieczeń eksportu dóbr i usług o charakterze inwestycyjnym.

„Naszą misją jest umożliwienie bezpiecznej ekspansji polskich przedsiębiorstw, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami – co patrząc na nasze rekordowe wyniki za cały 2017 rok – realizujemy na coraz szerszą skalę. Wsparcie dla polskich przedsiębiorstw jest realne, o czym świadczy fakt, że ubezpieczamy transakcje w 108 krajach na wszystkich kontynentach świata – nawet tam gdzie nie dociera konkurencja. Jesteśmy na całym świecie i wspieramy naszych Klientów kompleksowo. Rok 2018 to kolejne zmiany na lepsze, m.in. jeszcze większa koncentracja na Kliencie i dalsza optymalizacja działalności, której efekty z pewnością będą już wkrótce widoczne” – mówi Janusz Władyczak, prezes zarządu KUKE.

Janusz Władyczak, Prezes Zarządu KUKE S.A.

 „Nasza pomoc to nie tylko produkty ubezpieczeniowe i finansowe, ale także silne wsparcie merytoryczne na co dzień. Klient jest dla nas najważniejszy, dlatego angażujemy się w szeroką działalność edukacyjną i jesteśmy obecni z Klientami na rynkach zagranicznych. Sprawdzamy wiarygodność płatniczą kontrahenta oraz zapewniamy windykację, ubezpieczamy transakcje i inwestycje w zakresie ryzyka handlowego i politycznego. Dodatkowo, jako jedyni oferujemy ubezpieczenia gwarantowane przez  Skarb Państwa co sprawia, że nasza opieka jest kompleksowa i daje Klientom przestrzeń do bezpiecznej ekspansji. Wpisujemy się tymi działaniami w realizację strategii wspierania ekspansji zagranicznej polskich firm, która dla KUKE, jako części Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, jest ważnym kierunkowskazem we współpracy z polskimi przedsiębiorstwami” – dodaje Janusz Władyczak.

Łączna wartość ubezpieczonych obrotów handlowych, zarówno w kraju, jak i za granicą, wyniosła w 2017 roku 41 mld zł, czyli o 26% więcej niż w roku 2016.

ŠKODA na pozycji zdecydowanego lidera

Mocne otwarcie nowego roku: ŠKODA na pozycji zdecydowanego lidera z wysokim udziałem rynkowym

Zeszłoroczny lider polskiego rynku nie mógł lepiej rozpocząć roku 2018. W styczniu ŠKODA potwierdziła swoją dominację, notując wzrost rejestracji o 30,8% do 6 864 samochodów i udział rynkowy do rekordowego poziomu 14,9%. Tak imponujący wynik jest zasługą wyraźnego wzrostu popularności prawie wszystkich modeli, w szczególności dwóch niezmiennych liderów rynku, modeli FABIA i OCTAVIA. Wyraźne efekty przynosi także rozpoczęta w zeszłym roku przez modele KODIAQ i KAROQ ofensywa marki w segmencie SUV.

Choć styczeń 2017 roku zapoczątkował najlepszy rok polskiego rynku samochodowego od szesnastu lat, pierwszy zakończony miesiąc roku 2018 zapowiada kurs na kolejne rekordy. W porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku, miniony miesiąc zakończył się wzrostem rynku o aż 21% do 46 084 rejestracji. Największy udział w budowie tego rezultatu – aż 14,9% z tego wyniku – miała ŠKODA.

Niekwestionowany lider polskiego rynku w pierwszym miesiącu 2018 roku potwierdził swoją dominację zwiększając swoją przewagę nad konkurencją. W minionym miesiącu ŠKODA dostarczyła do polskich Klientów 6 864 samochodów, czyli aż o 30,9% więcej niż w pierwszym miesiącu 2017 roku. W porównaniu do poprzedzającego grudnia 2017 roku, w styczniu marka zanotowała wzrost aż o 31,9%.

Dwa najpopularniejsze samochody na polskim rynku niezmiennie pozostają dwoma najpopularniejszymi modelami ŠKODY – to cieszące się niesłabnącą popularnością FABIA i OCTAVIA. Mniejszy z nich zakończył styczeń z wynikiem 2 299 dostaw (o 28,6% więcej niż w styczniu 2017), większy zanotował 2 056 dostaw (wzrost o 37,8%). Znaczące poprawy wyników zanotowały także modele CITIGO (344 rejestracje, wzrost o 32,8%) i SUPERB (782 egzemplarze, wzrost o 39,4%), który w styczniu był najchętniej wybieranym samochodem w swoim segmencie. Trafnie dopasowaną do polskiego rynku strategię modelową ŠKODY potwierdza także wynik modelu RAPID, który z 914 rejestracjami był w styczniu siódmym najpopularniejszym samochodem na polskim rynku.

Z miesiąca na miesiąc coraz większe efekty przynosi także nabierająca tempa ofensywa w segmencie SUV. W odpowiedzi na nieustannie rosnącą popularność tego segmentu, wprowadzone w zeszłym roku na polski rynek modele KODIAQ i KAROQ docierają w Polsce do coraz większej liczby odbiorców. W styczniu w przypadku modelu KODIAQ było ich 311, dla modelu KAROQ – 148. Między innymi dzięki poszerzeniu portfolio ŠKODY o te dwa modele nieustannie rośnie także popularność marki wśród Klientów Indywidualnych. W styczniu ŠKODA dostarczyła 2 395 samochodów do odbiorców tego typu, co stanowiło wzrost w tej kategorii wobec stycznia 2017 o 29,2%.

Dobra luksusowe w Polsce – jak się mają?

Dobra luksusowe w Polsce jeszcze niedawno raczkowały. Dziś wiadomo, że ceny dla produktów luksusowych nas Wisłą zaczynają gonić światową czołówkę. Przykład najnowszy to 46 tys. zł za metr kwadratowy luksusowego apartamentu w Warszawie. Nieruchomość o powierzchni 240 m kwadratowych sprzedana została właśnie za prawie 11 mln zł.

Dobra luksusowe – w co inwestują Polacy?

Cenom warszawskim daleko (na razie) do światowej czołówki najbardziej kosztownych transakcji na rynku nieruchomości, niemniej inwestycje w tym obszarze już teraz są dla Polaków najpopularniejszym sposobem na lokowanie kapitału. Ale to nie nieruchomości są największym segmentem rynku dóbr luksusowych. Laur pierwszeństwa należy tu do samochodów – premium i luksusowych. Tak przynajmniej wynika z najnowszego raportu KPMG. Z danych opublikowanych na koniec 2017 r. wynika też, że zaraz po inwestycjach w cztery kółka Polacy coraz chętniej lokują kapitał w biżuterii i ekskluzywnych zegarkach. Inwestycje w te luksusowe drobiazgi mają też dużą dynamikę rozwoju: szacuje się, że w ciągu 5 lat ich wartość może wzrosnąć o ok. 50 proc. Mała rzecz, a cieszy; za duże i, co istotne, dobrze ulokowane pieniądze – na pewno.

Polski system wykrywania dronów

    Advanced Protection System (APS), twórca systemu Ctrl+Sky – systemu urządzeń wykrywających i zarządzających ruchem dronów – rusza z ekspansją w Stanach Zjednoczonych.

    Celem amerykańskiego oddziału APS jest sprzedaż i wdrożenia systemu zarówno wśród partnerów prywatnych jak i publicznych. Potrzeby rynku są ogromne: tylko w 2017 r. w Stanach Zjednoczonych nabywców znalazło ponad 2,3 mln dronów (wg danych FAA – Federalnej Administracji Lotnictwa).

    – Amerykański rząd jak i poszczególne stany intensywnie pracują nad dostosowaniem przepisów do zagrożeń i ryzyka, jakie niosą za sobą drony. Jednak same przepisy nie ochronią więzień czy stadionów przed nielegalnymi przelotami dronów. Tu potrzebna jest niezawodna technologia, którą dysponujemy. Na amerykańskim rynku działa już kilka firm dostarczających systemy detekcji i neutralizacji dronów, jednak Amerykanie szczególnie interesują się polskim rozwiązaniem. Czym wybijamy się spośród światowej konkurencji na tak wymagającym rynku? Na świecie nie ma równie skutecznego, dostępnego cenowo i łatwego we wdrożeniu rozwiązania – zapewnia dr Radosław Piesiewicz, prezes i jeden ze współzałożycieli APS.

    Szefem sprzedaży APS w USA został Wayne Horvath, doświadczony menedżer, wieloletni szef sprzedaży w Smiths Detection i Chemring Detection, czołowych amerykańskich firm z sektora systemów bezpieczeństwa. Jak przekonuje Horvath, Amerykanie w tym roku przeznaczą wielomilionowe kwoty na systemy bezpieczeństwa związane z ruchem dronów. Obecnie APS LLC prowadzi zaawansowane rozmowy m.in. z przedstawicielami dużych więzień stanowych w Kalifornii. To właśnie amerykańskie więzienia intensywnie inwestują w bezpieczeństwo – część stanów pracuje nad przepisami mającymi zaostrzyć prawo wobec osób kierujących drony nad tego typu obiekty. Przewidywany koszt pełnego wdrożenia systemu antydronowego w jednym tylko więzieniu to kwota rzędu kilkuset tysięcy dolarów.

    Kontrabanda broni, narkotyków czy telefonów do więzień drogą powietrzną to prawdziwa plaga w Stanach Zjednoczonych. Budowanie coraz wyższych ogrodzeń nie jest skuteczne, gdy nielegalne przesyłki dostarczają drony. Pracujemy nad pierwszymi, pilotażowymi wdrożeniami Ctrl+Sky w kilku więzieniach. To będą zaawansowane, kompleksowe systemy wykrywające i neutralizujące drony – zapowiada Wayne Horvath.

    Jednocześnie APS finalizuje umowy z kilkoma największymi dystrybutorami w USA, gotowymi sprzedawać rozwiązania Ctrl+Sky do amerykańskich służb specjalnych i federalnych. Wkrótce do zespołu APS dołączy też kolejnych dwóch amerykańskich menedżerów, wspierających sprzedaż do prywatnych odbiorców w Stanach Zjednoczonych.

    Prowadzimy właśnie przygotowania do wdrożenia naszego systemu w centrum R&D jednego z globalnych koncernów motoryzacyjnych. Ctrl+Sky ma chronić koncern przed powtarzającymi się przypadkami szpiegostwa przemysłowego – mówi Radosław Piesiewicz.

    Ekspansja APS za Oceanem zakłada również aktywne uczestnictwo w rozwoju koncepcji U-space, integrującej obiekty latające nie tylko z innymi dronami ale i z np. ruchem lotniczym. Prace nad U-space toczą się pod auspicjami NASA.

    – Jesteśmy tu na radarze głównych zainteresowanych. Gdy niedawno w Kanadzie prezentowaliśmy możliwości naszego radaru, w testach brali udział także obserwatorzy z amerykańskiej agencji bezpieczeństwa wewnętrznego – podkreśla Radosław Piesiewicz.

    Koszty budowy a ceny mieszkań

    Czy zdaniem deweloperów wzrost kosztów realizacji inwestycji spowoduje podwyżki cen mieszkań? O ile mogą wzrosnąć stawki rynkowe? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl

    Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.

    Ceny mieszkań już rosną. Patrząc na dane NBP odnośnie cen ofertowych, czy też transakcyjnych, w największych miastach w kraju widoczny jest wzrost cen o około 10 proc. i niestety nic nie wskazuje na to, aby  ten trend miał się zmienić. Należy bowiem zaznaczyć, iż oferta mieszkań będących obecnie na rynku wiąże się z inwestycjami realizowanymi na gruntach kupowanych rok, czy dwa lata temu, gdzie generalni wykonawcy kontraktowani byli w 2017 roku. Obecna sytuacja na rynku gruntów jest diametralnie inna. Podobnie wygląda sytuacja z kosztami wykonawstwa, a lepiej nie będzie po uruchomieniu inwestycji strukturalnych finansowanych z budżetu Unii Europejskiej.

    Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Polnord S.A.

    Wzrost kosztów budowy jest determinowany głównie przez bardzo wyraźny wzrost wynagrodzeń w sektorze budowlanym. Z rynku dochodzą sygnały, że pensje fachowców w ostatnim czasie zwiększyły się nawet o 30 proc. i stanowią już około jedną trzecią kosztów ogólnych, ponoszonych przez wykonawców. Nie można jednak spodziewać się, że ceny mieszkań będą rosły w podobnym tempie. Na rynku będziemy mieli do czynienia z zauważalnym, kilkuprocentowym wzrostem, ale zmiany będą miały charakter stopniowy, a nie gwałtowny.

    Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.  

    Na przestrzeni ostatnich miesięcy zaobserwowaliśmy wzrost kosztów budowy, co obok cen i dostępności gruntów pod zabudowę będzie determinować kształtowanie się cen mieszkań w przyszłym roku. Już obserwujemy dynamikę wzrostu cen. Przyglądamy się temu zjawisku i będziemy dostosowywać strategię do sytuacji na rynku.

    Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

    Od pewnego czasu obserwujemy wzrost kosztów budowy, w tym m.in. materiałów budowlanych. Więcej trzeba zapłacić także za narzędzia budowlane. Wzrosły płace pracowników budowlanych. Oczywiście wzrost cen materiałów budowlanych wiąże się ze wzrostem cen mieszkań, ale przy zastosowaniu odpowiednich technik ceny te można jeszcze utrzymać na zadowalającym poziomie. Jeśli jednak tendencja wzrostowa utrzyma się, z pewnością będziemy świadkami bardziej znaczącego wzrostu cen mieszkań w nadchodzącym czasie. Stawki mogą wzrosnąć od kilku do kilkunastu procent. Tym bardziej, że oprócz rosnących kosztów realizacji inwestycji, cały czas na wysokim poziomie utrzymują się ceny działek.

    Małgorzata Ostrowska, Członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

    Obserwujemy od pewnego czasu tendencję wzrostową, jeśli chodzi o ceny mieszkań. W niektórych miastach w Polsce, np. w Gdańsku ceny wzrosły nawet o 13 proc. Spowodowane to jest coraz droższymi gruntami i wyższymi kosztami realizacji inwestycji. Rosną ceny materiałów budowlanych oraz koszty wykonawstwa. Nie spodziewamy się jednak znacznych podwyżek w 2018 roku.

    Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper

    Rzeczywiście, tak jak cała branża, odczuwamy wzrost kosztów realizacji inwestycji. Jest to związane między innymi z deficytem pracowników budowlanych na rynku, którzy oczekują coraz wyższych płac, a także drożejącymi materiałami budowlanymi, czy mniejszą dostępnością gruntów w dobrych lokalizacjach i ich wyższymi cenami. W efekcie może dojść do wzrostu cen mieszkań, spodziewamy się jednak, że nie będą to drastyczne podwyżki. Szacujemy, że może dojść do zwiększenia stawek na poziomie kilku procent, co nadal będzie jedną z najniższych wartości w skali Europy.

    Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates

    Wysoki poziom popytu na mieszkania na rynku pierwotnym sprawia, że deweloperzy intensywnie poszukują nowych terenów inwestycyjnych, które zapewnią im wprowadzenie na rynek nowych projektów. Atrakcyjnych działek budowlanych w dobrych lokalizacjach jest coraz mniej, a popyt na nie wysoki, więc konsekwencją tego są coraz wyższe ceny gruntów. Rosną też koszty realizacji inwestycji, a składają się na to wyższe ceny materiałów budowlanych, transportu i robocizny. Powyższe czynniki niewątpliwie wpłyną na wzrost cen mieszkań, jednak jak duża będzie skala tego wzrostu będzie zależało od segmentu oferowanych mieszkań i od reakcji nabywców. Chodzi o to, czy pomimo wzrostu cen popyt nadal będzie utrzymywał się na wysokim poziomie w dłuższym okresie.

    Zuzanna Kordzi, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

    Koszty realizacji inwestycji mieszkaniowych wzrosły znacząco, od kilkunastu do kilkudziesięciu procent, co może przełożyć się na kilkuprocentowy wzrost cen mieszkań.

    Przemysław Bednarczyk, wiceprezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

    Obserwujemy wzrost kosztów ze strony generalnych wykonawców. Dużą rolę odgrywa presja płacowa wywierana przez pracowników firm budowlanych oraz wzrost cen materiałów. Wzrost kosztów realizacji będzie miał przełożenie na ceny mieszkań lub na rentowność obecnie rozpoczynanych inwestycji.

    Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service

    Ceny mieszkań rosną wprost proporcjonalnie do rosnących kosztów realizacji inwestycji mieszkaniowych. Jeśli koszty budowy nieruchomości wzrosną na przykład o 10 proc., o tyle pójdą też w górę ceny mieszkań.

    Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment

    Koszty wykonawstwa, jak i materiałów budowlanych rosną kolejny rok z rzędu. Szacuje się, że w 2017 roku w niektórych dziedzinach wzrosły o około 20-25 proc. i taka sytuacja może powtórzyć się także w tym roku. Nie oznacza to jednak, że wszystkie te koszty przerzucone zostaną na klienta. Przy obecnej podaży i popycie można przyjąć, że ceny gotowych mieszkań mogą być wyższe o kilka, najwyżej kilkanaście procent.

    Adam Dąbkowski, dyrektor generalny Nexity Polska

    Lekki wzrost cen nieruchomości obserwowany w ostatnich kwartałach ubiegłego roku może się utrzymać w 2018 roku. Warto pamiętać, że nawet po niewielkim obniżeniu popytu, deweloperzy notować będą bardzo dobre wyniki, bo nowe mieszkania nadal są i będą pożądane przez klientów. Aktualnie sprzedaje się niemal wszystko, już od momentu rozpoczęcia budowy. Do chwili, gdy to sprzedawcy będą poszukiwać nabywców z pewnością upłynie jeszcze dużo czasu.

    Źródło: Dompress.pl

    Ważne Informacje

    Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

    Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

    Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

    Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

    Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

    Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

    Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

    Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

    Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

    XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...