.
Strona główna Blog Strona 307

Plast-Box z dobrymi perspektywami

Plast-Box, jeden z czołowych producentów opakowań z tworzyw sztucznych w Europie, zamknął rok 2017 zyskiem netto na poziomie skonsolidowanym w wysokości 5,7 mln zł przy stopie wynoszącej 3,5%. Po czterech kwartałach 2017 roku przychody grupy wspięły się do 160,0 mln zł wobec 153,2 mln zł uzyskanych rok wcześniej, rosnąc o 4,4%. Jednocześnie grupa zanotowała wskaźnik EBITDA na poziomie 17,9 mln zł przy stopie EBITDA wynoszącej 11,2%.

– Jesteśmy zadowoleni z dalszego zwiększania się sprzedaży choć nie ukrywam, że miniony rok był dla nas kosztowo trudny. Ceny surowców były wyższe i nie tak stabilne jak w roku 2016, znacznie wzrosły również inne koszty, w tym osobowe – stwierdza Grzegorz Pawlak, prezes zarządu Plast-Box S.A. – W roku 2017 zwiększyliśmy nakłady na inwestycje. Na infrastrukturę i podwyższenie mocy produkcyjnych przeznaczyliśmy 16,3 mln zł, a więc ponad dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym – informuje.

Jednostkowe przychody ze sprzedaży spółki matki Plast-Box S.A. podniosły się w 2017 roku do 139,3 mln zł i były wyższe r/r o 2,8%. Jednocześnie słupska spółka wypracowała 3,4 mln zł zysku netto oraz wartość EBITDA na poziomie 11,4 mln zł.

Ukraińska spółka Plast-Box w tym samym okresie odnotowała 300,0 mln UAH przychodów ze sprzedaży tj. o 33,1% więcej niż w roku 2016. Przy tym poziomie przychodów Plast-Box Ukraina podniosła wartość EBITDA o 15,5% r/r do 42,2 mln UAH. Ponadto zwiększyła zysk na działalności operacyjnej o 20,0% r/r z 27,0 mln UAH do 32,4 mln UAH.

– Spółka córka zlokalizowana w Czernichowie wypracowała dobre wyniki – mówi Krzysztof Pióro, wiceprezes Plast-Box S.A. – Od 2004 roku konsekwentnie realizujemy strategię rozwoju na rynku Ukraińskim. W 2011 roku uruchomiliśmy nową fabrykę. Przetrwaliśmy zawirowania polityczne, a teraz gdy sytuacja rok za rokiem się stabilizuje nasza pozycja się umacnia – informuje.

Plast-Box sprzedaje swoje produkty w większości na rynkach zagranicznych. W 2017 roku eksport stanowił 61,4 % całkowitej sprzedaży grupy. Produkty Plast-Box trafiają do zdecydowanej większości krajów Unii Europejskiej w tym między innymi do Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Austrii, Holandii, Skandynawii oraz na Wschód – głównie na Ukrainę i do Rosji. Spółka systematycznie zwiększa eksport na rynki Unii Europejskiej, gdzie sprzedaż po 12 miesiącach 2017 roku wzrosła o 4,5 % do 57,1 mln zł i stanowiła 35,7 % udziału w przychodach grupy. Udział rynków wschodnich natomiast w skonsolidowanej sprzedaży w 2017 r. wzrósł o 3,1 punktu procentowego i wyniósł 25,3%.

– Nasze produkty trafiają do renomowanych producentów sektora spożywczego oraz chemii budowlanej i gospodarstwa domowego na terenie niemal całej Europy. Działamy w branży opakowań z tworzyw sztucznych, a ta branża znajduje się w trendzie wzrostowym, który z pewnością utrzyma się przez kolejne lata. Tworzy to bardzo dobre perspektywy dla spółki Plast-Box – stwierdza prezes Pawlak.

IBM Think 2018

Przedstawiciel Managera był jedynym polskim dziennikarzem, konferencji IBM Think 2018 w Las Vegas, która zgromadziła 40 tys. osób w sali widowiskowej hotelu Mandalay Bay.

Konferencję otworzyła prezes IBM, Ginni Rometty, która zapowiedziała kolejną wielką falą technologii. Będzie to sztuczna inteligencja (AI) i wielkie możliwości biznesowe, jakie ona stwarza. Jak podkreśliła pani prezes, fundamentalne zmiany w gospodarce mają miejsce raz na 25 lat i właśnie z taką rewolucją mamy dziś do czynienia.

Większość firm zgromadziło ogromne ilości danych, których nie są w stanie przetworzyć. Korzystając z systemów AI, takich jak sieci neuronowe, zarządy będą mogły poznać fakty, których dotąd nie brały pod uwagę i w konsekwencji poprawić wyniki sprzedaży.

Zarządzanie złożonymi technologiami sztucznej inteligencji wymaga zatrudnienia ekspertów, którzy muszą zadbać o to, by uniemożliwić wprowadzanie niewłaściwych danych, czego rezultatem mogłyby fałszywe wyniki wyniki. AI jest niesamowicie potężna, pozwala komputerom rozpoznawać np. koty na zdjęciach… Ale też jak zażartowała Ginni Romety AI może mylić pistolety z żółwiami.

Kwoty, które IBM i inne firmy, takie jak Google, Microsoft i Amazon, mogą zarobić na sprzedaży technologii AI, prawdopodobnie sięgają miliardów dolarów. Im więcej informacji będzie przechowywanych przez firmy w centralnych bazach danych w chmurze, tym więcej mogą na tym zarobić, zwłaszcza jeśli będą pobierać dodatkowe opłaty za korzystanie z tych danych przez klientów.

IBM zdaje sobie sprawę, że wysyp nowych ekspertów AI nie nastąpi, jeżeli nie powstaną łatwiejsze w użyciu narzędzia dla zwykłych programistów, służące do realizacji zadań związanych z sztuczną inteligencją – takich jak usługa Watson, którą firma IBM zaprezentowała we współpracy z Apple.

„Na nowo stworzyliśmy IBM dla tej ery danych” – podkreśliła Ginni Rommeti. Co więcej, przypomniała, że sztuczna inteligencja może wpłynąć na całe społeczeństwo, a nie tylko na biznes.

W tym celu CEO Verizon, Lowell McAdam, dołączył do Rommeti na scenie, a także rozmawiał o prowadzeniu firmy, która traktuje dane klientów z szacunkiem. Verizon, należy zauważyć, doznał naruszenia danych w lipcu ubiegłego roku i przeprosił podczas bagatelizowania wpływu.

Prezes IBM zaprosiła na scenę kolejno trzech gości. Pierwszym z nich był Lovell C. McAdam Lowell C. Chairman & CEO, Verizon Communications. Firma ta jest największym amerykańskim dostawcą usług telekomunikacyjnych: telefonii komórkowej, szerokopasmowego dostępu do Internetu i telewizji kablowej i , wchodzi w skład Dow Jones 30. To potencjalnie jeden z najlepszych partnerów IBM w dziedzinie AI. Drugi z gości Michael White, CEO desygnowany do IBM-Maersk Joint Venture mówił o tym, jak nowatorskie metody analizy danych obniżają koszty transportu kontenerowego. Jak się okazuje tzw. papirologia pochłaniała dotąd 20 proc. przychodów firmy. Ostatni gość Dave McKay, President & CEO, Royyal Bank Canada z entuzjazmem wsparł Ginni Rometty, pokazując ja wiele bank zyskuje na współpracy z IBM.

Producenci samochodów: „Co po Brexicie?”

Producenci samochodów działający w Europie chcą pilnych informacji, jak wytwórcza branża samochodowa ma działać po Brexicie. Chodzi o tak istotne kwestie, jak m.in. homologacja, cło czy normy środowiskowe. Zwracają uwagę, że brak odpowiednich regulacji między Unią Europejską a Wielką Brytanią może mieć katastrofalne skutki dla całego sektora motoryzacyjnego.

Producenci samochodów: potrzebna ciągłość prawna

European Automobile Manufacturers’ Association (ACEA) reprezentujące 15 producentów pojazdów z fabrykami w Europie opublikowało 19 marca dokument, w którym wskazuje, że brak precyzyjnych regulacji w wymienionych wyżej trzech obszarach działania rynku motoryzacyjnego po Brexicie może poskutkować wzrostem kosztów lub zakłóceniem a nawet paraliżem łańcucha dostaw do i z fabryk samochodowych.

Warto przeczytać: Rewolucja w kokpicie

Towarzystwo wezwało Wielką Brytanię i Wspólnotę do wzajemnego respektowania ustaleń przeszłych i przyszłych dla danego typu pojazdu, gdyż odstąpienie od tego byłoby dla producentów bardzo kosztowne. Konieczne jest także jak najszybsze uregulowanie kwestii celnych: ACEA zachęca obie strony do stosowania uproszczonych i zajmujących mało czasu procedur. Organizacja wyliczyła, że cło obciąży każdy pojazd kwotą 100-150 euro. Pozostaje też do uregulowania kwestia norm środowiskowych – ponieważ obecne ustalenia określające średnią emisję dwutlenku węgla w nowych samochodach sprzedawanych w 2021 r. na poziomie 95 gramów na kilometr tworzone były z uwzględnieniem Unii i Wielkiej Brytanii, a nie tylko dla samej Wspólnoty.

Jak szybko i bezpiecznie założyć spółkę przez internet?

W dobie powszechnego dostępu do Internetu coraz więcej spraw można załatwić w sieci. Oczywistym stało się robienie w ten sposób zakupów, opłacanie rachunków czy zamawianie jedzenia, ale coraz chętniej korzystamy też z możliwości przeprowadzania online działań natury urzędowej, nawet takich, jak założenie spółki. Choć to bardzo praktyczne rozwiązanie, warto skorzystać wcześniej z konsultacji doświadczonych prawników, by ustrzec się przed popełnieniem błędów, a w efekcie stratą czasu i pieniędzy. Jak zatem założyć spółkę online, ile trwa takie przedsięwzięcie i na jakie trudności możemy natrafić?

Możliwość samodzielnego założenia spółki drogą elektroniczną jest kusząca i na pewno stanowi duże ułatwienie. Zanim przystąpimy do działania musimy jednak odpowiedzieć sobie na szereg pytań związanych z jej formą prawną, zasadami organizacji, przedmiotem działania czy rolą poszczególnych wspólników. Rejestracja firmy rodzi określone konsekwencje natury prawnej, finansowej i biznesowej, stąd wskazane jest w pierwszej kolejności zasięgnąć informacji u doświadczonego prawnika. – Mimo wszystkich ułatwień, które niesie za sobą założenie spółki przez Internet, warto ten krok skonsultować z radcą prawnym. Doświadczony specjalista może nie tylko uchronić przed popełnieniem błędów i rozjaśnić wątpliwości pojawiające się w trakcie procesu rejestracji, ale przede wszystkim doradzić najlepsze rozwiązania dla planowanej działalności – mówi Piotr Pruś, radca prawny z ECOVIS Milczarek i Wspólnicy Kancelaria Prawna.

Wyposażeni w niezbędną wiedzę, „świadomi swoich praw i obowiązków”, możemy przystąpić do założenia spółki.

NAJPIERW EPUAP

Pierwszym krokiem w procesie założenia spółki jest utworzenie konta na epuap.gov.pl. Jest to niezbędne, gdyż dzięki możliwości zalogowania się na tej platformie będziemy mogli złożyć podpisy w końcowej fazie rejestracji spółki oraz dokonać wszelkich opłat. Sama rejestracja konta na EPUAP nie jest skomplikowana i zajmuje około 10 minut. Wystarczy wpisać swoje podstawowe dane, wybrać nazwę użytkownika i hasło. Kiedy konto jest już utworzone, należy je potwierdzić w ciągu 14 dni w najbliższym punkcie np. w banku. Lista miejsc, gdzie można tego dokonać jest długa i dopasowana do rejestrującego. Sam proces potwierdzania profilu trwa około 5-6 minut, a w jego trakcie wystarczy złożyć dwa podpisy.

KONTO NA STRONIE MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI

W celu założenia wybranej przez nas spółki konieczne jest zarejestrowanie się na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości, gdyż konto na platformie EPUAP nie wystarcza. Przysparza to nieco trudności – mniej doświadczona osoba może stracić około 10-15 minut na znalezienie miejsca, w którym może się zarejestrować, a także na weryfikację adresu e-mail.

PODSTAWOWE DANE SPÓŁKI

Kiedy już uda nam się założyć to konto, można przystąpić do wypełniania rubryk z podstawowymi informacjami na temat spółki: jej nazwą, formą prawną, siedzibą, przedmiotem działalności. Wpisanie tych informacji zajmuje niewiele więcej niż 5-6 minut.

KAPITAŁ ZAKŁADOWY

Kolejny krok to wpisanie kapitału zakładowego oraz liczby udziałów w spółce. Jest to zaledwie kilka rubryk, ale mogą one nastręczyć pewne trudności, gdyż nigdzie nie ma podanej informacji jaka jest minimalna wymagana wartość owego kapitału. Wypełnienie tych rubryk zajmuje około 6-7 minut. Wpisanie zbyt niskiej kwoty spowoduje, że nie będzie możliwe złożenie podpisu w EPUAP. Trzeba wtedy wrócić do etapu określania kapitału.

WSPÓLNICY, UDZIAŁY, ORGANY SPÓŁKI

Następnie wypełniamy rubryki dotyczące organów spółki takich jak Zarząd czy Rada Nadzorcza oraz zasad zbywania udziałów przez wspólników. Jest tu kilka opcji do wyboru, ale brakuje szczegółowych informacji na ich temat. Na przykład w przypadku zbycia udziałów mamy cztery opcje – od „Zbycie oraz zastawienie udziału wymaga zgody Spółki” aż po „1. Zbycie oraz zastawienie udziału nie wymaga zgody Spółki. 2. Zastawnik i użytkownik mogą wykonywać prawo głosu z udziału, na którym ustanowiono zastaw lub użytkowanie, jeżeli przewiduje to czynność prawna ustanawiająca ograniczone prawo rzeczowe oraz gdy w księdze udziałów dokonano wzmianki o jego ustanowieniu i o upoważnieniu do wykonywania prawda głosu”. Bez specjalistycznej wiedzy może być trudno wybrać najkorzystniejszą opcję dla rejestrującego. Potencjalnie wybierze on więc opcję najbezpieczniejszą, czyli najprostszą do zrozumienia. Przejście przez te trzy kroki zajmuje około 15 minut.

ETAP KOŃCOWY

Rejestracja, bez złożenia podpisów, zajmuje nieco ponad 43 minuty. Kolejnym krokiem jest złożenie podpisów w profilu na EPUAP, uiszczenie opłat oraz oczekiwanie na rejestrację.
Warto przypomnieć, że ewentualne błędy popełnione w trakcie wypełniania poszczególnych rubryk np. wpisanie zbyt niskiej kwoty kapitału zakładowego pokazują się dopiero w końcowej fazie wypełniania wniosku, przez co trzeba wracać do wcześniejszych etapów, co może spowolnić cały proces.

Więcej informacji:
ecovis.com

Kontakt dla mediów:
agencja PiaR+ Joanna Górska
tel. 667-587-523
e-mail: j.gorska@prplus.pl

ECOVIS Milczarek i Wspólnicy Kancelaria Prawna Sp.k. – powstała w 2002 roku. ECOVIS świadczy usługi prawne przedsiębiorcom w Polsce – zarówno firmom już tutaj działającym, jak i tym, które działalność i inwestycje dopiero w Polsce planują. Kancelaria prawna ECOVIS świadczy także usługi z zakresu prawa podatkowego oraz innych dziedzin polskiego prawa.

Ile czasu zajmuje założenie spółki przez internet?

W dobie powszechnego dostępu do Internetu coraz więcej spraw można załatwić w sieci. Oczywistym stało się robienie w ten sposób zakupów, opłacanie rachunków czy zamawianie jedzenia, ale coraz chętniej korzystamy też z możliwości przeprowadzania online działań natury urzędowej, nawet takich, jak założenie spółki. Podobno zakłada się ją łatwo, postanowiłam to sprawdzić i opisać jak ten proces wygląda – minuta po minucie.

Spróbowałam założyć spółkę w ramach eksperymentu. Trzeba jednak pamiętać, że rejestracja firmy rodzi określone konsekwencje natury prawnej, finansowej i biznesowej, stąd wskazane jest w pierwszej kolejności zasięgnąć informacji u doświadczonego prawnika. – Mimo wszystkich ułatwień, które niesie za sobą założenie spółki przez Internet, warto ten krok skonsultować z radcą prawnym. Doświadczony specjalista może nie tylko uchronić przed popełnieniem błędów i rozjaśnić wątpliwości pojawiające się w trakcie procesu rejestracji, ale przede wszystkim doradzić najlepsze rozwiązania dla planowanej działalności – mówi Piotr Pruś, radca prawny z ECOVIS Milczarek i Wspólnicy Kancelaria Prawna.

27.02.2018
23:20 Zaczęłam zakładać konto na EPUAP, nie przysporzyło mi to większych problemów
23:27 Skończyłam wpisywać dane, a także wybrałam jeden z licznych punktów, w których będę mogła mój profil potwierdzić. Będę miała na to 14 dni.
23:29 Przyszedł SMS z kodem autoryzacyjnym
23:32 Przyszedł mail aktywujący moje konto

1.03.2018
12:05 Przyszłam do jednego z punktów (na Polnej w Warszawie), w których można potwierdzić profil na EPUAP. Nie było żadnej kolejki
12:13 Potwierdziłam profil zaufany na EPUAP

2.03.2018
15:17 Podjęłam próby założenia specjalnego konta na stronie ems.gov.pl, jednak okazało się, że tu nie można go założyć (link był nieaktywny).
15:22 Rozpoczęłam poszukiwania miejsca, gdzie mogę założyć konto i zostałam przekierowana na stronę ekrs.ms.gov.pl
15:23 Rozpoczęłam rejestrację
15:24 Przyszedł mail weryfikujący
15:25 Mam konto i zaczynam wpisywać dane dotyczące nazwy spółki, jej formy prawnej (spółka z.o.o.) oraz krótko ją opisuję
15:27 Przechodzę do kolejnego punktu – kapitał zakładowy oraz liczba udziałów w spółce. Jaki jest najniższy wymagany kapitał? Nie posiadam takiej wiedzy, więc na potrzeby eksperymentu wpisuję „50 zł” i przechodzę dalej
15:30 Doszłam do trzech etapów, gdzie muszę określić udziały w spółce, jej organy oraz tworzenia kapitału. Opcji jest kilka, różnią się stopniem skomplikowania. Przyznam, że nie posiadam specjalistycznej prawniczej wiedzy, więc wybieram opcje najbardziej zrozumiałe, ale nie wiem czy są dla mnie najlepsze.
15:42 Przechodzę do etapu składania podpisów i wydaje mi się, że już kończę, ale dopiero teraz wyświetla się informacja „Najniższa kwota kapitału zakładowego to 5 tysięcy”, wcześniej takiej informacji nie było
15:45 Wracam do etapu, w którym uzupełniałam kapitał i muszę zwiększyć liczbę udziałów w spółce, tak żeby kapitał zakładowy wynosił właśnie 5 tysięcy, zamiast 50 zł.
15:52 Skończyłam uzupełniać dane i odetchnęłam z ulgą 😊.

Oczywiście to nie jest koniec – zakładając spółkę trzeba jeszcze złożyć podpisy w profilu zaufanym EPUAP, wnieść opłaty oraz poczekać na rejestrację w wyniku której spółka otrzyma numer KRS, NIP i REGON.

Więcej informacji:
ecovis.com

Kontakt dla mediów:
agencja PiaR+ Joanna Górska
tel. 667-587-523
e-mail: j.gorska@prplus.pl

ECOVIS Milczarek i Wspólnicy Kancelaria Prawna Sp.k. – powstała w 2002 roku. ECOVIS świadczy usługi prawne przedsiębiorcom w Polsce – zarówno firmom już tutaj działającym, jak i tym, które działalność i inwestycje dopiero w Polsce planują. Kancelaria prawna ECOVIS świadczy także usługi z zakresu prawa podatkowego oraz innych dziedzin polskiego prawa.

 

Raje podatkowe – nowe pozycje na czarnej liście

Lista zawierająca raje podatkowe została kilka dni temu zaktualizowana. Dodano do niej kolejne kraje, a kilka pozycji wykreślono.

Raje podatkowe – kto na czarnej, a kto na szarej liście?

Urzędnicy unijni wpisali na czarną listę rajów podatkowych następujące kraje: Bahamy, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych, Saint Kitts i Nevis.

Z listy wykreślono natomiast Bahrajn, Wyspy Marshalla i Saint Lucia. Krajów wykreślonych nie dodano bynajmniej do zestawienia państw, których poczynaniom w obszarze podatków (a ściślej polityki unikania opodatkowania) Unia nie ma nic do zarzucenia. Przeniesiono je do swoistej kwarantanny – umieszczone zostały na tzw. szarej liście. Trafiają tam kraje, w których wprawdzie na razie nie przestrzega się unijnych standardów dotyczących unikania opodatkowania, ale które zobowiązały się do wprowadzenia zmian aprobowanych przez Wspólnotę.

Warto przeczytać: Podatek od Bitcoina w Polsce?

Nowe raje podatkowe, które wpisano w marcu na czarną listę, trafiły tam wskutek przesunięcia ich z listy szarej. To konsekwencja niepotwierdzenia deklaracji o wprowadzeniu zmian do systemów podatkowych, o co Unia zawnioskowała w listach wysłanych do wspomnianej czwórki państw.

Kontrole w firmie

Kontrole w firmie kojarzą się przedsiębiorcom ze wszystkim co najgorsze, a ich wynik jest trudny do przewidzenia. Zła sława wzięła się zapewne stąd, że przepisy prawne dotyczące kontroli w firmie mają wiele wyjątków i regulacji szczególnych, a wiedzy trzeba szukać w rozproszonych źródłach. Organy administracji działają na podstawie różnych ustaw niejednolicie regulując prawa kontrolerów. Pod tym względem panuje w polskim prawie chaos.

Zacznijmy od tego, czym jest kontrola.

Kontrola jest sytuacją, w której odpowiednio upoważniony przedstawiciel kompetentnego organu administracji ustala stan faktyczny (przebieg zdarzeń, wyposażenie lokali, treść dokumentów itp.) w ściśle wytyczonym kontekście i celu (np. celem weryfikacji rozliczeń VAT, spełniania norm prawa pracy, jakości produkcji żywności, oznakowania wyrobu itp.), wykorzystując do tego kompetencje władcze pozwalające mu na ingerowanie w działalność firmy (np. wejście do zakładu, zatrzymywanie dokumentów, żądanie okazania rzeczy itp.).

Kontrole są bardzo zróżnicowane, co wynika z dwóch kwestii:
– różne organy administracji działają na podstawie różnych ustaw, które w niejednolity sposób regulują prawa kontrolerów – pod tym względem w polskim prawie panuje chaos. W pewnym uproszczeniu – często jest tak, że to, czego nie może jedna kontrola, jest dozwolone dla innej i na odwrót;
– dopuszczalny prawnie przebieg kontroli wyznacza jej cel i zakres, który może być opisany w dokumentach kontroli w bardzo różny sposób – od ogólnego, aż po bardzo szczegółowy.

Jakie organy mogą prowadzić kontrole?

Większość organów administracji publicznej jest wyposażona w uprawnienia kontrolne. Do organów tych należą m.in.: Urząd Skarbowy, organy celne, ZUS, PIP, Inspekcja Sanitarna, NFZ, CBA, Minister Zdrowia czy Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, UOKiK.

Kompetencje kontrolne niektórych służb nakładają się na siebie w pewnym zakresie. W wielu takich sytuacjach może dochodzić do sporów kompetencyjnych (np. do kontrolowania zamówień publicznych upoważnionych jest ponad pięć różnych instytucji) albo wręcz odwrotnie – do współpracy pomiędzy organami.

Ochrona kluczowych interesów firmy podczas kontroli

Firma podczas kontroli powinna przedsięwziąć wszelkie środki celem:

  • niedopuszczenia do dokonania ustaleń kontrolnych sprzecznych z faktami;
    zachowania spójności i rzetelności przekazywanej dokumentacji wewnętrznej oraz wyjaśnień;
  • wczesnego wykrycia ryzyk wynikających z kierunku kontroli lub konkretnych ustaleń i wdrażania środków przeciwdziałania tym ryzykom;
  • zadbania o nieprzerwaną pracę przedsiębiorstwa i minimalizację utrudnień wynikających z kontroli.

Kontrola prawidłowości kontroli

Z perspektywy skutecznej ochrony prawnej interesów firmy, kluczowe jest analizowanie, czy żądania kontrolerów nie wychodzą poza wytyczony w upoważnieniu do przeprowadzenia kontroli cel i kontekst kontroli. Niedopuszczalne prawnie jest stawianie żądań kontrolnych, które nie wykazują związku z przedmiotem kontroli (np. jeżeli przedmiotem kontroli WIF w aptece jest prawidłowość tzw. receptury aptecznej, to kontrola nie powinna zgłaszać uwag do sposobu umieszczenia i prezentacji suplementów diety).

Od 2017 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące kontroli, w związku z czym:
Kontrola skarbowa nie może podważać ustaleń wcześniejszej kontroli. Zgodnie z nowymi przepisami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, urząd nie może kilkukrotnie kontrolować firmy w tej samej sprawie. Od tej zasady są wyjątki np. gdy zachodzi podejrzenie o popełnienie przestępstwa. Ponadto za zgodą przedsiębiorcy możliwe są wspólne kontrole różnych organów (jeśli dotyczą tej samej sprawy).

Co może, a czego nie może zrobić kontroler?

Niestety, przepisy regulujące kompetencje poszczególnych kontroli bardzo się różnią. Z tego powodu:

  • efektywnym działaniem jest konsultacja z ekspertami np. działem prawnym na samym początku działań kontrolnych – celem ustalenia spójnej strategii i reakcji na działania kontrolne;
  • nieefektywne jest budowanie szczegółowych wewnętrznych procedur „na okoliczność” każdej możliwej kontroli. Ważnym wyjątkiem są procedury na okoliczność kontroli i przeszukań prowadzonych przez UOKiK – ze względu na wysokość kar za utrudnianie działań kontrolnych.

Podczas ustalania konkretnych uprawnień kontroli danego rodzaju, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, czy kontroler może (lub nie):

  • prowadzić kontrolę bez uprzedniego zawiadomienia;
  • uzyskać wstęp do wszystkich pomieszczeń firmowych (np. niektóre organy mogą kontrolować tylko pomieszcza funkcjonalnie– innych nie, z kolei UOKiK ma bardzo szerokie uprawnienia);
  • prowadzić kontrolę w szerokim zakresie czasowym (np. prowadzić kontrolę wyłącznie w godzinach pracy firmy);
  • przesłuchiwać pracowników firmy jako świadków lub w inny sposób zobowiązywać ich do przedstawiania stanowiska;
  • żądać pisemnych wyjaśnień na wskazane okoliczności;
  • żądać wydawania oryginałów dokumentacji – względnie żądać wydawania kserokopii na koszt kontrolowanego;
  • żądać udostępnienia pomieszczenia firmowego do wyłącznego korzystania przez kontrolerów (prawo takie ma UOKiK).
  • prowadzić kontrolę z pominięciem gwarancji maksymalnego łącznego czasu kontroli, wyznaczonego przez ustawę o swobodzie działalności gospodarczej;
  • konieczne jest również ustalenie, jakie sankcje grożą za utrudnianie lub udaremnianie kontroli.

Jak się zachowywać podczas kontroli?

Po ustaleniu jakie uprawnienia ma konkretny kontrolujący, można rozważyć przyjęcie firmowych założeń proceduralnych względem kontroli. Założenia mogą być bardzo różne, zależnie od sytuacji firmy. W szczególności rozważyć można podejście:

– kooperatywne – polegające na działaniu w zaufaniu do kontrolera i skorzystaniu z kontroli jako okazji do dostosowania działalności do wymagań prawnych (względnie wymagań organu kontrolującego) bądź wykorzystania kontroli jako mechanizmu wyjaśnienia spornych kwestii i redukcji niepewności biznesowej na przyszłość – zalecane w przypadku braku lub niskich sankcji za stwierdzone naruszenia;
– ostrożne – pozytywna współpraca, ale wyłącznie w zakresie wytyczonym przez kontrolujących, ograniczanie wątków kontroli oraz ścisłe selekcjonowanie informacji;
– defensywne – w przypadkach kontroli wrogich (które niestety się zdarzają) lub kontroli, których zasadność merytoryczna jest wielce wątpliwa – bardzo dokładna kontrola formalna przebiegu kontroli i jej dokumentacji; składanie sprzeciwów wstrzymujących kontrole w przypadkach uzasadnionych (braki dokumentacyjne, błędy, wychodzenie poza wytyczony zakres kontroli), dokładne weryfikowanie każdego działania kontrolujących pod kątem zgodności z prawem, ciągły nadzór nad działaniami kontrolnymi, przekazywanie informacji wyłącznie w formie pisemnej (jeżeli jest to prawnie dopuszczalne).

Naszym klientom w większości przypadków zalecamy podejście kooperatywne lub ostrożne. Sugerujemy dystans i uważne podejście do niektórych rekomendacji „internetowych”, z których wynika, że celowe jest podejście agresywne i „punktowanie” kontrolerów na każdym kroku. Polityka taka może okazać się nieproduktywna i doprowadzić do zmiany podejścia kontrolerów na wrogie lub emocjonalne. Z drugiej strony, zdarzają się niestety przypadki, w których celowa jest twarda obrona interesów firmy, wymagająca bardzo skrupulatnego rozliczania wyników kontroli.

Kontrola i co dalej?

Każda kontrola kończy się sporządzeniem dokumentu podsumowującego ustalenia (raportu, wystąpienia, protokołu itp.). Dokument ten należy przed podpisaniem bardzo dokładnie przeczytać. Proszę pamiętać, że niektóre negatywne ustalenia kontrolne – tzn. takie, które mogą być w przyszłości podstawą karania firmy – mogą być sporządzone w sposób neutralny (np. wpis podczas kontroli NFZ o treści: „kolejka pacjentów kontrolowana przez pełnomocnika dyrekcji” nie jest wpisem pozytywnym, lecz stwierdzeniem naruszenia prawa, ponieważ kontrola taka powinna być sprawowana przez kierownika jednostki). Niestety nie zawsze można opierać się na zapewnieniach kontrolerów, którzy w odniesieniu do takich pozornie neutralnych lub błędnych sformułowań stwierdzają, że „to się potem jeszcze wyjaśni” albo „nie będzie to miało negatywnych konsekwencji”.

Wszelkiego rodzaju wątpliwości lub błędy kontrolerów należy opisać szczegółowo właśnie na etapie podsumowania kontroli. W innym przypadku bardzo trudne lub niemożliwe może okazać się kwestionowanie ustaleń faktycznych kontroli np. w postępowaniu przed sądem. Niektóre organy notorycznie powołują się na dalszych etapach sprawy na fakt podpisania protokołu jako okoliczność potwierdzającą akceptację ustaleń kontroli.

Jeżeli ustalenia kontrolne są niezgodne ze stanowiskiem firmy rozważyć należy skorzystanie ze środków odwoławczych – służą one zawsze, ale terminy i konkretna struktura takich środków zależy od przepisów regulujących daną kontrolę. Z kolei w przypadku niektórych form kontroli, nadzór w pewnym zakresie sprawuje także sąd.

Gdzie szukać rzetelnych informacji

Organy kontrolne muszą umieszczać na stronie internetowej szczegółowe informacje o procedurach kontroli. Czynności kontrolne powinny być prowadzone według zasad i trybu określonego w art. 77–84 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j Dz.U. z 2016 r. poz. 1829 ze zm.; dalej: u.s.d.g.). W przypadku kiedy przedmiot kontroli nie został uregulowany przez te przepisy stosuje się regulacje ustaw szczególnych. Co ważne, przepisy ustaw szczególnych dotyczące kontroli mają pierwszeństwo stosowania przed regulacjami u.s.d.g. Niekiedy regulacje określają również pewne elementy procedury, a zwłaszcza wynikające uprawnienia i obowiązki urzędu i przedsiębiorcy jako podmiotu kontrolowanego. Powoduje to sporą niejednolitość rozwiązań prawnych.

Groźna stabilność

Według, przygotowanego przez Adecco, raportu Global Talent Competitiveness Index Polska zajmuje 39 miejsce na 118 przebadanych krajów pod względem atrakcyjności dla rozwoju i pozyskiwania utalentowanych pracowników.

– W zeszłym roku Polska zajmowała 38 miejsce, co można postrzegać jako dobry wynik w kontekście naszej trudnej historii – mówi Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Polska. – Spadek o zaledwie jedno miejsce oznacza stabilność, ale w czasie kiedy z rodzimej gospodarki płyną dobre dane makroekonomiczne, powinniśmy liczyć na więcej. Jestem przekonana o tym, że potencjał Polski jest wyższy, a obecna stabilizacja okaże się punktem wyjściowym do rozwoju – dodaje Anna Wicha.

Jak co roku, Adecco zbadało takie wskaźniki, jak zdolność do wykształcenia i utrzymania utalentowanych pracowników, dostęp do odpowiedniej kadry oraz umożliwienie utalentowanym pracownikom rozwoju.

– Powstanie Google czy Amazon to nie tylko kwestia liderów. To także odpowiednie otoczenie, dostęp do klientów i ogólny klimat sprzyjający innowacjom. Z jakiegoś powodu Siergiej Michajłowicz Brin stworzył najpopularniejszą wyszukiwarkę na uniwersytecie Stanforda, a nie Łomonosowa – komentuje Anna Wicha.

Raport wskazuje, że nie nastąpiły wielkie zmiany wśród liderów zestawienia. Wciąż pierwsze miejsce zajmuje Szwajcaria, niemalże ex aequo z Singapurem. Na kolejnej pozycji znajdują się Stany Zjednoczone Ameryki, którym od ubiegłego roku udało się zepchnąć z podium Wielką Brytanię.

– Zjednoczone Królestwo spadło z trzeciego na ósme miejsce między innymi ze względu na niepokoje wokół Brexitu. Już samo widmo wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej spowodowało, że duże instytucje finansowe szykują się do emigracji na kontynent. Wraz z nimi odejdą miejsca pracy i możliwości rozwoju – komentuje Anna Wicha.

Polska zasadniczo nie zmieniła swojego miejsca w rankingu. Wyprzedzamy takie kraje jak Arabia Saudyjska, Węgry czy Chiny, pozostając jednak w tyle za Estonią i Czechami.

– Raport GTCI jest unikatowy, ponieważ pozwala skorelować wiele wskaźników takich jak edukacja, system emerytalny i opieka zdrowotna. O ile nie da się porównać gospodarki Chin i Polski bez popadania w absurdy, o tyle można spojrzeć na warunki dla pracowników i oferowany poziom życia. Fakt, że PKB dynamicznie rośnie rok do roku czy też pojawiają się nowe fabryki to skala makro, a opieka zdrowotna i system emerytalny to skala mikro. A w ostatecznym rozrachunku, utalentowani pracownicy podejmują swoje decyzje właśnie w skali mikro – mówi Anna Wicha.

Front wojny o talenty

W 1997 roku firma doradcza McKinsey po raz pierwszy użyła wyrażenia „wojna o talenty”, aby zilustrować rosnące trudności z pozyskaniem pracowników o odpowiednich umiejętnościach. Wraz z cyfryzacją pracy i globalizacją, wojna o talenty jedynie się zaostrza.

– Rok 2017 był w Polsce szczególny. Przez wszystkie 12 miesięcy bezrobocie nie przekroczyło 10 procent, a co więcej, spadało. Jeszcze 15 lat temu, tylko co jakiś czas wskaźnik ten spadał poniżej 20 procent – komentuje Anna Wicha. Ekspertka dodaje, że z tego powodu pozycja Polski jest szczególna, a wyzwania przed jakimi stoi, wyjątkowe.

– Nasz rynek jest w tej chwili niezwykle chłonny i będzie w stanie przyjąć wielu specjalistów, na przykład ze Wschodu. W pierwszej połowie 2017 roku wydano 98 325 pozwoleń na pracę dla pracowników z Ukrainy, podczas gdy przez cały 2016 rok było to 113 350 pozwoleń. Wzrost jest ogromny – mówi Anna Wicha.

Podkreśla przy tym, że migracje zarobkowe są dowodem, że Polska jest coraz sprawniejszym graczem w wojnie o talenty na arenie międzynarodowej.

– Świat się globalizuje. O naszych pracowników, np. lekarzy czy informatyków, starać się mogą pracodawcy ze Szwecji, Singapuru czy Nowej Zelandii. Od indywidualnych decyzji pracowników o pozostaniu lub wyjeździe bezpośrednio zależy nasz wspólny dobrobyt i rozwój – mówi Anna Wicha. Z jej stanowiskiem zgadza się Alain Dehaze, globalny prezes Adecco.
– Skupienie się na różnorodności i kulturze otwartości pozwoli przezwyciężyć nierówności, które są coraz poważniejszym problemem naszych czasów. Oznacza to jednak konieczność budowania otwartej kultury już na etapie szkoły, poprzez walkę ze stereotypami i rozwijanie kompetencji miękkich – mówi.

Rozpoznanie bojem

Raport Global Talent Competitiveness Index publikowany jest od 2013 roku. Pozwala on porównać, jakie są możliwości poszczególnych krajów we wspieraniu, przyciąganiu i rozwijaniu talentów. W przeprowadzonym na terenie 118 krajów badaniu odzwierciedlona zostaje sytuacja 88,7 proc. mieszkańców planety, którzy wytwarzają 97,3 proc. światowego PKB.

Według najnowszej edycji badania, Polska świetnie sobie radzi z rozwojem własnych talentów, ma jednak wciąż problem z przyciąganiem zagranicznych specjalistów – zajmuje pod tym względem 61 miejsce. Dane Adecco wskazują, że Polska uzyskuje bardzo dobre oceny tolerancji dla mniejszości, ale jest nieprzyjazna imigrantom.

– Jesteśmy krajem monoetnicznym i monokulturowym, choć Polska przez wieki była tyglem narodowościowym i kulturowym – komentuje Anna Wicha – Jesteśmy w stanie, jako społeczeństwo, wrócić do tych wspaniałych wartości, ale wymaga to nieco czasu.

Drugą stroną medalu jest zdolność do utrzymania talentów w kraju. Ta umiejętność została oceniona średnio, a Polska zajmuje 43 miejsce.

– Całkiem nieźle oceniony został nasz system emerytalny (29 miejsce), za to fatalnie system zabezpieczeń społecznych i zasiłków (98 miejsce). To powinno być ostrzeżenie. Obecnie, przy niskiej stopie bezrobocia, problem nie jest tak mocno zauważalny, ale w przypadku pogorszenia sytuacji na rynku pracy, może być za późno na efektywne zmiany – mówi Anna Wicha.

Zdolni hydraulicy, średni managerowie

Badanie wskazało, że Polska zajmuje 29 miejsce na świecie pod względem dostępu do kadry technicznej. Potencjał ten jest jednak marnowany przez brak odpowiednich warunków do rozwoju innowacyjności.

– Mamy dostęp do naukowców i profesjonalistów, ale brakuje nam wizjonerów. Wciąż marzeniem młodych ludzi jest raczej praca w dobrej zagranicznej firmie niż rozkręcenie własnego biznesu – komentuje Anna Wicha. – To podejście się jednak zmienia i nad Wisłą powstaje coraz więcej startupów. Mamy prężną branżę IT i działający w niej ludzie coraz chętniej z podwykonawców zmieniają się w przedsiębiorców.

Zdaniem Anny Wicha, tegoroczny raport GTCI wskazuje, że Polsce udało się uzyskać stabilną pozycję i dotarła do granicy.

– Stoimy po kostki w Rubikonie, jednak bez solidnych reform i wymiany pokoleniowej nie będziemy w stanie go przekroczyć. Rozpędzona i rozgrzana gospodarka może być dla nas lokomotywą przemian, ale bez wizji rozwoju i wspierania kultury innowacyjności, cała jej para pójdzie w gwizdek – komentuje Anna Wicha. – Dlatego gorąco kibicuję zmianom i liczę, że sugestie z listu, który co roku wysyłam do władz przy każdej edycji GTCI, zostaną wzięte pod uwagę – podsumowuje Anna Wicha.

Warto dodać, że The Adecco Group, które działa w Polsce od 1994 roku, jest światowym liderem dostarczającym kompleksowe rozwiązania z zakresu zarządzania kapitałem ludzkim oraz przekształcającym świat pracy dzięki talentowi i technologii. Każdego roku The Adecco Group zapewnia pracę oraz możliwość rozwoju zawodowego dla ponad 62 tysięcy ludzi w Polsce oraz ponad 1 miliona na całym świecie.

Ważne Informacje

Odporność biznesowa w erze przemysłowej AI

W przededniu Forum Ekonomicznego w Karpaczu Ireneusz Borowski, dyrektor zarządzający Dassault Systèmes w Polsce, opowiada o tym, jak firmy mogą wzmacniać odporność operacyjną i...

23. edycja Smart City Forum – miasta przyszłości muszą być nie tylko inteligentne, ale...

21–22 października 2026 roku w hotelu The Westin Warsaw odbędzie się 23. edycja Smart City Forum. Tegoroczne wydarzenie koncentruje się na praktycznych aspektach cyfrowej...

Stop the clock na rynku ESG

ESG przechodzi transformację – od ambitnych celów i wzniosłych haseł do jakości danych i konkurencyjności europejskiej gospodarki. Nie chodzi o wycofanie się UE z...

Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...