.
Strona główna Blog Strona 297

Plast-Box mocny w eksporcie

Grupa kapitałowa Plast-Box w pierwszym kwartale 2018 roku osiągnęła 1,9% wzrostu sprzedaży, podnosząc przychody do 40,1 mln zł. Jednocześnie zanotowała wynik EBITDA sięgający 3,7 mln zł oraz zysk netto na poziomie 1,3 mln zł.  

Duży udział w przychodach grupy za pierwszy kwartał tego roku miała nasza ukraińska spółka, która przyniosła blisko 24% skonsolidowanych przychodów – stwierdza Krzysztof Pióro, wiceprezes zarządu Plast-Box S.A. – W tym okresie Plast-Box Ukraina uzyskała 11,3% wzrost przychodów, notując wartość 75,7 mln UAH oraz wzrost zysku na poziomie brutto i netto odpowiednio o 3,7% i 4,5% r/r.  – wyjaśnia.

W I kwartale 2018 roku, podobnie jak w ubiegłym roku, grupa Plast-Box kontynuowała działania proeksportowe, realizując 60,3% udziału eksportu w sprzedaży ogółem. Po 3 miesiącach br. sprzedaż eksportowa do krajów Unii Europejskiej i innych państw Europy urosła o 4,5 punktu procentowego zwiększając udział w sprzedaży eksportowej do 65,6%. Pozostała część – około 34,4 % eksportu – trafiła na Wschód, głównie na Ukrainę i do Rosji. Największe wzrosty eksportu w I kwartale br. Plast-Box odnotował na rynku niemieckim (46,6%), holenderskim (28,3%) oraz francuskim (11,9%).

Jesteśmy średniej wielkości graczem na ogromnym europejskim rynku, gdzie nasz udział w rynku nadal nie jest zbyt duży. Mamy więc wciąż wielkie możliwości rozwoju i wiele do zrobienia w Europie – mówi wiceprezes Pióro. – Chcemy być coraz mocniejszą spółką sprzedającą twarde opakowania z tworzywa sztucznego na całym kontynencie – dodaje.

Grupa Plast-Box jest znaczącym producentem opakowań z tworzyw sztucznych, pracującym w formule B2B, zaopatrującym przede wszystkim branżę spożywczą, a także podmioty oferujące wyroby chemiczne dla gospodarstw domowych, firm remontowych i budowlanych. Główną pozycję asortymentową stanowią zamykane wiadra, których sprzedaż w I kwartale 2018 roku odpowiadała za 74,1% przychodów grupy.

Central European Energy Forum – Energy CEE Day, w AGH

Czy są na świecie kraje zasilane wyłącznie energią odnawialną? Czy żyją za darmo? Czy kiedyś znikną rachunki za prąd? Jakie są nowe technologie w energetyce? Czy samochody jeszcze trują? Czy Kraków może stać się miastem przyszłości?

Na te pytania będziemy szukać odpowiedzi 11 i 12 czerwca podczas drugiej edycji Central European Energy Forum – Energy CEE Day, w AGH.

Organizatorzy Energy CEE Day tak jak przed rokiem zaprosili gości z zagranicy m.in. z Niemiec, Ukrainy oraz Węgier. Swoje stoiska, na których będzie można zapoznać się z produktami oraz usługami zaprezentują małopolscy przedsiębiorcy.

Podczas dwóch dni odbędą się panele dyskusyjne oraz wykłady. Prelegenci przedstawią największe problemy oraz sukcesy, z jakimi przychodzi się zmierzyć we współczesnej gospodarce i ochronie środowiska. Goście z zagranicy przedstawią dobre praktyki i problemy, z którymi spotykają się w swoich krajach i społecznościach.

Forum rozpocznie się w poniedziałek 11 czerwca o godzinie 8:00 rejestracją uczestników, natomiast godzinę później oficjalnego otwarcia Forum i powitania zaproszonych gości dokona dr hab. inż. Tomasz Lipecki z Fundacji dla AGH.

12 czerwca rozpoczniemy dzień od panelu „Media i środowisko”, do udziału w którym zapraszamy przedstawicieli mediów.

Central European Energy Forum – Energy CEE Day jest projektem realizowanym przez Fundację dla Akademii Górniczo – Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie w ramach dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014 – 2020. Celem projektu jest zorganizowanie cyklu Konferencji naukowo – biznesowych oraz utworzenie portalu internetowego, które umożliwią promocję innowacyjności i pozwolą na wzmocnienie współpracy miedzy instytucjami nauki i  biznesu. Bo pieniądze coraz bardziej lubią czyste środowisko.

Wydarzenie zostało objęte patronatem honorowym Marszałka Województwa Małopolskiego Pana Jacka Krupy orazDziekana Wydziału Energetyki i Paliw Akademii Górniczo Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie, Pana Profesora Wojciecha Suwały.

Więcej informacji na www.energy-forum.eu

Millennialsi szukają pracy w telefonie

Nowe pokolenia pracowników są niecierpliwe, mobilne i ściśle związane z technologią. Aby skutecznie zatrudnić młode talenty pracodawcy muszą być nie tylko online, ale przede wszystkim – mobile. Na topie są więc dziś aplikacje mobilne, które wspomagają nie tylko pracodawców, ale też samych kandydatów.

Z internetu korzysta dziś na świecie ponad 3,5 mld ludzi, co stanowi prawię połowę światowej populacji.
Z urządzeń przenośnych korzystamy praktycznie zawsze i wszędzie – w autobusach, w domu, w parku. Rozmawiamy ze znajomymi, przesyłamy zdjęcia, robimy przelewy. Ze szczególną intensywnością robią to urodzeni po 1980 r., czyli generacja Millennialsów oraz generacja Z. Nic więc dziwnego, że również szukanie pracy coraz częściej odbywa się za pomocą smartfona.

Praca mobile-ready

Statystyki[1] mówią, że zdecydowana większość, bo 72% aktywnie szukających pracy oraz 62% pasywnych kandydatów, odwiedziło stronę internetową potencjalnego pracodawcy wykorzystując urządzanie mobilne. Wydawałoby się więc, że druga strona – pracodawcy – jest gotowa na taki kanał komunikacji. Nic bardziej mylnego. Z badań wynika, iż zaledwie 13% pracodawców zainwestowało w narzędzia mobilne związane z rekrutacją. Zaledwie 20% z nich miało strony internetowe zoptymalizowane pod kątem urządzeń przenośnych, a jeszcze mniejsza liczba, posiadała ogłoszenia o pracę przystosowane do smartfonów czy tabletów.

Szybkość decyzji

Jak się okazuje, efektywne zatrudnienie Millennialsa to nie tylko kwestia narzędzia, ale również samego procesu. Młode pokolenie jest niecierpliwe. Nie chce tracić czasu na wieloetapowe procesy rekrutacyjne, niekończące się rozmowy i wyczerpujące assesment centers. Do tego wniosku doszedł m.in. gigant – KPMG – który, przemodelował proces rekrutacji specjalnie dla młodych kandydatów. Zamiast trzech etapów, trwających nawet kilka tygodni, proces został skrócony do jednego dnia. Szybsza rekrutacja to równocześnie szybsza informacja zwrotna, a jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez KPMG – Millennialsi stają się bardzo poirytowani, gdy muszą długo czekać na wynik rozmowy.

To, że czas to pieniądz, szczególnie dla Millenialsów, potwierdza również raport firmy Accenture[2]. Według niego współcześni absolwenci (badanie dotyczyło najmłodszej generacji, Z) doceniają m.in. innowacyjną rekrutację. 78% z nich jest przygotowana na wyzwania współczesnego, cyfrowego rynku pracy.

Młodzi pracownicy wymagają nowej strategii rekrutacji opartej na innowacji i technologii. Połączenie tych dwóch czynników jest szczególnie istotne w przypadku rekrutacji do prac, które szybko rotują, jak pracownicy obsługi, service desk, czy ogólnie mówiąc – blue collars – mówi Piotr Nejman z Direct People Innovation Poland, firmy, która odpowiada za sukces aplikacji Praca za Rogiem.

Praca znajdzie Cię w smartfonie

Nic więc dziwnego, że na rynku pojawia się coraz więcej aplikacji mobilnych, które z jednej strony ułatwiają znalezienie pracowników rekruterom, a z drugiej strony istotnie upraszczają ścieżkę kandydata w zdobyciu nowego stanowiska. I nie chodzi wcale o mobilne wersje znanych portali rekrutacyjnych, ale o innowacyjne rozwiązania zaproponowane głównie przez start-upy.

Jednym z ciekawszych narzędzi – obecnych od tego roku również w Polsce, jest aplikacja Praca za Rogiem. Swoim działaniem przypomina ona radar. Użytkownik określa promień, w jakim licząc od swojej aktualnej pozycji lub oczekiwanego miejsca pracy, chciałby znaleźć ogłoszenie, żądane zarobki i słowa kluczowe. Aplikacja podpowiada mu najbliższe potencjalne stanowiska i pracodawców, informując również o zarobkach. Aplikacja jest również świetnym narzędziem dla firm, także korporacji. Proces zatrudnienia jest bardzo szybki, a zadowolony pracownik, który nie spóźnia się, bo nie dojeżdża daleko, pracuje efektywniej.Z Pracy za Rogiem skorzystało już ponad 0,7 mln użytkowników, w tym prawie 400 tysięcy Polaków.

Rynek rekrutacji mobilnej rośnie i nic nie zapowiada zmiany tego trendu. Na świecie pojawia się wiele aplikacji mobilnych, które w różny sposób starają się uskutecznić i uprościć proces zatrudnienia. To wypadkowa naszych przyzwyczajeń i po prostu wygody, żyjemy w świecie mobilności. Im szybciej organizacje i sami użytkownicy to zrozumieją, tym łatwiej będzie im osiągnąć swoje cele – dodaje Piotr Nejman.

Kontakt dla mediów:

Paweł Satalecki, GospelDATA
email: pawel.satalecki@gospeldata.pl
tel.kom.: 602 768 205

O Direct People

Direct People Innovation zajmuje się budowaniem innowacji dla firm – nowych produktów, usług i modeli biznesowych. Powstałe rozwiązania wdraża na rynku w modelu „startup on demand”, z których wiele osiąga komercyjne sukcesy. Aplikację Praca za Rogiem stworzoną wspólnie z LMC s.r.o. pobrało już ponad 0,5 mln użytkowników.

[1] Badanie przeprowadzone przez LinkedIn: Mobile Recruiting Playbook
[2] https://www.accenture.com/pl-pl/insight-gen-z-rising

Wybór mieszkania – czy liczy się tylko cena?

W naszej polskiej rzeczywistości, kupno mieszkania jest poważną, podejmowaną na wiele lat decyzją. Choć coraz częściej i coraz chętniej mieszkania są kupowane także za gotówkę, często w celach inwestycyjnych, nadal większość tych zakupów dokonywana jest na kredyt. A kredyty mieszkaniowe to kredyty brane na wiele, czasem dziesiątków lat. Dlatego podejmując decyzję o zakupie mieszkania, bierzemy pod uwagę wiele czynników, z których lokalizacja i cena są kluczowe.

Czynnik pierwszy. Okolica i lokalizacja

Lokalizacja planowanego lokum to najważniejszy z czynników wpływających na decyzję o zakupie. Najpierw wybieramy okolicę w której chcemy zamieszkać, a dopiero później szukamy czegoś w zasięgu naszych możliwości finansowych –  takie wnioski płyną z badania Finansowy Barometr ING. Jak Polacy kupują mieszkania i domy opublikowanego w styczniu 2018 roku. Podobne wnioski nasuwają się z badania przeprowadzonego przez Red Development na wrocławianach w lutym 2018 roku. Badani mając możliwość wyboru kilku czynników ważnych dla nich przy podejmowaniu decyzji o zakupie nowego mieszkania, na pierwszym miejscu wskazali lokalizację – tak odpowiedziało 100% badanych.

A na co zwracają uwagę wrocławianie wybierając określoną lokalizację?

Badanie ankietowe przeprowadzone przez nas na klientach biura sprzedaży Nowej Papierni wskazało, że dla wrocławian na pierwszym miejscu znajdują się ex aequo sklepy i tereny zielone – takie odpowiedzi wybrało 74% ankietowanych. Nieco mniej, ale nadal ważne są takie kwestie, jak przystanek w niedalekiej odległości od domu oraz garaż czy parking na terenie inwestycji

Czynnik drugi. Cena

Nie ma co ukrywać, że tak naprawdę, w większości przypadków to cena decyduje o tym, czy nabędziemy wybrane mieszkanie. Na cenę jako na najważniejszy aspekt wskazało prawie 40% respondentów cytowanego badania ING. Również wrocławianie w badaniu Red Development zdecydowanie zwracają uwagę na to, czy koszt mieszkania zmieści się w ich zakładanym budżecie – w tym przypadku cenę wskazało prawie 90% ankietowanych. Warto jednak pamiętać, że zazwyczaj wydatki nie kończą się wraz z zakupem mieszkania. Jeżeli dokonujemy zakupu na rynku pierwotnym czyli od dewelopera, to musimy do ceny zakupu doliczyć koszty wykończenia lokum. Z kolei mieszkania kupowane z rynku wtórnego są często wykończone, wręcz gotowe do zamieszkania – ale z kolei przy ich zakupie zobowiązani jesteśmy do uiszczenia opłaty od czynności cywilnoprawnych.

Podatek od czynności cywilnoprawnych przy zakupie nieruchomości wynosi 2% wartości rynkowej lokalu, co w praktyce oznacza, że jest on naliczany od ceny zakupu mieszkania. Kalkulacji tej dokonuje notariusz przy akcie zakupu i to notariusz ten podatek odprowadza do właściwego urzędu skarbowego. Od podatku takiego zwolnione są lokale z rynku pierwotnego. Każde rozwiązanie ma swoje zalety. Mieszkania od dewelopera zawsze wymagają określonego nakładu pracy, jednak dają duże możliwości aranżacyjne, szczególnie jeśli są nabywane na początkowym etapie budowy. Jeżeli są to np. lofty, to zyskujemy także mieszkania o unikatowym klimacie i cechach niedostępnych w przypadku tradycyjnego budownictwa, jak np. 4 metry wysokości czy oryginalna cegła we wnętrzach

Czynnik 3. Powierzchnia i liczba pokoi

Kolejnym czynnikiem istotnym z punktu widzenia wyboru nowego lokum jest kwestia wielkości mieszkania oraz liczby pokoi. Na tę kwestię zwróciło uwagę kolejno 25% oraz 23% ankietowanych  w badaniu ING.

Dla wrocławian liczy się powierzchnia – w badaniu przeprowadzonym w Nowej Papierni taka odpowiedź była trzecią najczęściej wskazywaną przez respondentów odpowiedzią.

Przy wyborze lokum, bierzemy pod uwagę powierzchnię mieszkania oraz to, jak na tej przestrzeni rozlokowane są pokoje. Czasem na dużej powierzchni będą wyodrębnione tylko dwa pokoje, a czasem, na stosunkowo małej dużo mniejszych pomieszczeń. O tym, co wybierzemy, decyduje kwestia naszych oczekiwań. Warto jednak oglądając mieszkanie wziąć pod uwagę to, czy można je w sposób naturalny podzielić, zgodnie ze zmieniającymi się oczekiwaniami. Dobrym rozwiązaniem są także lofty, w których wysokie pomieszczenia dają możliwość zaaranżowania antresoli – dodatkowej przestrzeni mieszkalnej, którą można zaaranżować jako sypialnię czy miejsce do pracy –

Czynnik czwarty. Balkon i taras

Przestrzeń taka jak balkon, czy taras jest również bardzo ceniona przy wyborze mieszkania – zwłaszcza przez osoby, które lubią aranżować dodatkowy metraż, szczególnie w sezonie wiosennym, gdy mijają nocne przymrozki i można zająć się wdrażaniem kwiecistych kompozycji. Balkon lub taras zapewniają również kontakt z naturą bez konieczności wychodzenia z domu.

Kupujący przywiązują dużą wagę do balkonów i tarasów – traktują je jako przedłużenie domu i „zielony kącik”, do którego można przyjść, odpocząć, zaczerpnąć świeżego powietrza. Dzięki temu można zyskać namiastkę ogrodu w domu za niewielkie pieniądze. Często wystarczy wykorzystać niebanalne oświetlenie (np. papierowe lampiony, cotton balls), trawy ozdobne lub iglaki oraz stworzyć przytulne miejsce do czytania (aranżując wygodny fotel z poduszkami i kocem). Taka dodatkowa przestrzeń ma zazwyczaj mały metraż, dlatego warto ją urządzić z pomysłem

Dla osób, które nie chcą, by balkon pełnił funkcję składziku, mile widzianym udogodnieniem jest również osobna komórka lokatorska, która z powodzeniem sprawdzi się do przechowania niepotrzebnych w danym sezonie rzeczy.

Niezależnie od tego, jakie mamy oczekiwania względem nowego mieszkania, warto wziąć pod uwagę kilka kryteriów i nimi się kierować. W przypadku, gdy jest ich zbyt wiele, nieoceniona może okazać się sztuka ustalania priorytetów i „przymykania oka” tam, gdzie jest to możliwe.

Ewa Skibińska, Dyrektor Marketingu Red Development, Małgorzata Komadowska
– Architekt Nowej Papierni

Fiskus będzie kupował puste faktury

Być ponad prawem w imieniu prawa – fiskus chce kupować faktury dokumentujące fikcyjne transakcje, czyli w praktyce brać czynny udział w nielegalnym obrocie tzw. pustymi fakturami. Jak duże mogą być konsekwencje balansowania na granicy nakłaniania przedsiębiorców do popełnienia przestępstwa?

Od 1 marca 2017 r. obowiązują w Polsce przepisy zaostrzające odpowiedzialność za wykorzystywanie w obrocie gospodarczym pustych faktur. Kary przewidziane przez znowelizowany Kodeks karny mogą sięgać nawet 25 lat pozbawienia wolności. Z końcem 2017 r. Ministerstwo Finansów poszło o krok dalej – przygotowało regulacje zezwalające na zastawianie pułapek na wszystkich uczestników transakcji z udziałem fikcyjnej faktury przy pomocy metod przypominających w swym kształcie tzw. zakup kontrolowany.

Za zgodą prokuratora
Znane dotąd przede wszystkim służbom policyjnym metody zaliczane są do grupy czynności operacyjno-rozpoznawczych. Ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) (Dz.U. 2016 poz. 1947) przyznała uprawnienie do dokonywania zakupu kontrolowanego także funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej. Mogą oni jednak skorzystać z niego jedynie wtedy, gdy będzie to mieć na celu wykrycie i ustalenie sprawców oraz uzyskanie i utrwalenie dowodów przestępstw na znaczną szkodę, z reguły przekraczającą pięćdziesięciokrotną wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 105 000 zł (od 1 stycznia 2018 r. płaca minimalna w Polsce wynosi 2100 zł brutto). Dodatkowo służby skarbowe muszą uzyskać uprzednią zgodę prokuratora generalnego.

Urzędnicy bez nadzoru… i z bronią
Fiskus miałby kupować puste faktury incognito, a dzięki temu – wykrywać nie tylko ich wystawców, ale także tych, którzy z takich kosztów korzystają w celu obniżenia obciążeń podatkowych. To oni mają być głównym celem kontrolowanego zakupu. Ponadto jeszcze w 2018 r. resort finansów chce zrezygnować z wymogu uzyskania zgody prokuratora, by organy fiskusa miały do tej formy prowokacji łatwiejszy dostęp, oraz ją rozpowszechnić – umożliwić stosowanie jej również do spraw dotyczących faktur o niższej wartości. To kolejny z kontrowersyjnych i budzących spore obawy pomysłów przyznawania urzędnikom ogromnej władzy. Nie można bowiem zapomnieć, że ustawa o KAS, przyznająca funkcjonariuszom celno-skarbowym uprawnienia stosowania środków przymusu bezpośredniego, nie wyłączyła z ich katalogu prawa użycia broni.

Istnienie dobrej wiary
Zgodnie ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego „[w] wypadku ustalenia, że w danej sprawie wystąpił rzeczywisty obrót towarami lub usługami, ale ten, który według faktury miał być świadczącym usługę lub dostarczającym towar okazał się być jedynie firmantem ukrywającym wobec nabywcy dane określające rzeczywistego podatnika (…), dobra wiara ma znaczenie. Sąd powinien (…) dokonać wyczerpującej oceny, czy w swoich działaniach Skarżąca dochowała należytej staranności, co powinno ją uchronić przed utratą prawa do odliczenia” (wyrok NSA z 5 grudnia 2013 r., sygn. I FSK 1687/13).
Innymi słowy, istnienie dobrej wiary po stronie nabywcy pustej faktury pozwoli mu uniknąć nie tylko utraty prawa do obniżenia podatku należnego, ale też odpowiedzialności na trzech płaszczyznach: podatkowej, karnej i karnoskarbowej (porównywalnej do tej, która spaść może na wystawcę takiej faktury).

Zaostrzone sankcje
Sankcja wynikająca z ustawy o podatku od towarów i usług nakłada na wystawcę faktury obowiązek zapłaty podatku z samego tylko tytułu wystawienia faktury, bez względu na to, czy dokumentuje ona rzeczywiste zdarzenie, czy nie (art. 108 ust. 1). Dodatkowo fiskus może naliczyć tzw. stawkę sankcyjną w wysokości 100% podatku naliczonego wynikającego z pustych faktur (art. 112c).
Z kolei przepisy Kodeksu karnego skarbowego oraz Kodeksu karnego w przypadku nierzetelnej, fałszywej dokumentacji za pomocą faktur zdarzeń gospodarczych ze szkodą Skarbu Państwa przewidują bardzo wysokie kary – odpowiednio:
– karę grzywny do 720 stawek dziennych albo karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od roku, albo obie te kary łącznie (art. 62 § 2 k.k.s.);
– karę do 25 lat pozbawienia wolności z możliwością orzeczenia obok kary grzywny do 3000 stawek dziennych (art. 277a § 1 i art. 277b k.k.).

Wbrew ustawie o prokuraturze
Idea eliminowania z obrotu gospodarczego fikcyjnych faktur nie jest oczywiście sama w sobie zła. Niemniej jednak, w obliczu tak wysokich sankcji, kontrowersje budzi pomysł przyznawania urzędnikom równie dużych kompetencji bez wprowadzenia odpowiedniego nadzoru nad ich wykonywaniem. Konieczność jego zapewnienia wynika z ustawy Prawo o prokuraturze (Dz.U. 2016 poz. 177), która stanowi, że prokuratura stoi na straży praworządności m.in. poprzez koordynowanie ścigania przez inne organy państwowe przestępstw skarbowych. Zgodnie bowiem z art. 57 § 2 Prawa o prokuraturze „Prokurator Generalny, Prokurator Krajowy lub upoważniony przez nich prokurator sprawuje kontrolę nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi poprzez wgląd w materiały zgromadzone w toku kontroli operacyjnej, zakupu kontrolowanego (…)”.
Również sama ustawa o KAS nakazuje uzyskanie pisemnej zgody prokuratora generalnego. Wymaga ona też, by czynności operacyjno-rozpoznawcze były podejmowane tylko, jeśli inne środki okażą się bezskuteczne (art. 118 ust. 1).
Brak nadzoru prokuratorskiego nad czynnościami kontrolnymi fiskusa może prowadzić do jeszcze gorszych konsekwencji – w wyroku z 28 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy orzekł, że skarga na przewlekłość postępowania prowadzonego m.in. przez urząd skarbowy w sprawach o przestępstwa skarbowe trwające dłużej niż 6 miesięcy przysługuje tylko, gdy było one prowadzone lub nadzorowane przez prokuratora (I KZP 13/15).

Podsumowanie
Przedsiębiorcy, którzy świadomie lub nieświadomie padną ofiarą firmanctwa, mogą ponieść tego dotkliwe konsekwencje – wstrzymanie zwrotów VAT, odmowa prawa do odliczeń, kontrole skarbowe, grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności. W przypadku ujęcia w kosztach pustej faktury nawet przesłanka dobrej woli może nie mieć żadnego znaczenia. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem sądów administracyjnych, potwierdzającym stanowisko organów podatkowych, „to na podatniku ciążył obowiązek dołożenia należytej staranności w transakcjach handlowych, w tym obowiązek wykazania należytej staranności w doborze kontrahenta” (wyrok WSA w Warszawie z 18 marca 2014 r., sygn. III SA/Wa 2870/13).
Z punktu widzenia etyki zakup pustych faktur przez fiskusa, i to bez nadzoru prokuratorskiego – a więc nadzoru nad nadużyciami, a nawet bezprawiem urzędniczym – budzi wątpliwości. Niezależnie od tego warto mieć się po prostu na baczności. Gdy więc fiskus szykuje się do wypróbowania nowej broni w walce o uszczelnienie systemu podatkowego, dobrze zadbać o swoje narzędzia obrony – o przeprowadzenie w firmie audytu podatkowego czy też profesjonalnego wywiadu gospodarczego. Gorzej, jeśli na środki prewencyjne już za późno. Wtedy pozostaje nam przedsięwziąć środki zarządzania kryzysowego, by poradzić sobie nie tylko z kontrolą podatkową, ale i z grożącymi sankcjami karnymi skarbowymi.

radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec

Wyniki ALTUS TFI S.A.

Niezależne ALTUS TFI S.A., notowane na warszawskiej giełdzie systematycznie poprawia wyniki finansowe. W I kwartale 2018 r. towarzystwo wypracowało 23,11 mln zł skonsolidowanego zysku netto, i był to najlepszy wynik w ponad 9-letniej historii. Zarząd podtrzymuje przeznaczenie 90% zysku jednostkowego za 2017 r., czyli 72,1 mln zł na wypłatę dywidendy.

Notowane na rynku podstawowym warszawskiej giełdy niezależne ALTUS TFI S.A. podsumowało I kwartał 2018 roku pod względem wyników finansowych. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży netto wyniosły w tym okresie 89,97 mln zł, nieznacznie mniej niż w tym samym okresie ub.r., co jest pochodną podobnego spadku wartości portfela. – Spadek przychodów, licząc rok do roku jest wynikiem trudnej sytuacji krajowym na rynku TFI, na którym – moim zdaniem – mimo to dobrze sobie radzimy. Dzięki przejęciu przez ALTUS TFI S.A. na koniec sierpnia ub.r. BPH TFI S.A. (obecnie Rockbridge TFI S.A.) oraz konsekwentnej organicznej budowy portfela w liniach biznesowych zapewniających wyższe przychody i marże, tj. niededykowanych FIZ-ach oferowanych zamożnym klientom oraz funduszach otwartych przeznaczonych dla klienta masowego zanotowany spadek jest nieznaczny. Staramy się szukać nowych nisz. W lutym br. pozyskaliśmy nowych dużych klientów, dzięki czemu udało się nam utrzymać wartość portfela blisko historycznych poziomów mówi Piotr Osiecki, prezes ALTUS TFI S.A. – W konsekwencji tych działań udało się nam utrzymać naszą pozycję w rankingu największych firm zarządzających aktywami. Na koniec I kwartału 2018 r. ALTUS TFI S.A zarządzając łącznie 14,98 mld zł aktywów zajmował siódmą pozycję pod tym względem spośród 42 krajowych TFI działających w Polsce. Uwzględniając należące do naszej grupy kapitałowej Rockbridge TFI S.A., jako grupa z 17,10 mld zł aktywów zajmowaliśmy piąte miejsce. Warto też dodać, że choć jesteśmy towarzystwem niezależnym, nieposiadającym własnej sieci sprzedaży w zestawieniu IZFiA wyprzedzały nas TFI należące do największych instytucji: banków PKO BP i Pekao oraz ubezpieczyciela, czyli Grupy PZU. Byliśmy też największym TFI notowanym na warszawskiej giełdzie – dodaje prezes Piotr Osiecki.

 

Wybrane skonsolidowane wyniki finansowe ALTUS TFI S.A.

(tys. zł)

01.01.2018-31.03.2018 01.01.2017-31.03.2017
Przychody netto ze sprzedaży 89 967 91 595
Koszty działalności operacyjnej 60 535 57 524
Zysk ze sprzedaży 29 432 34 071
Pozostałe przychody operacyjne 124 75
Pozostałe koszty operacyjne 1 414 5 331
Zysk na działalności operacyjnej 28 142 28 815
Przychody finansowe 871 1 419
Koszty finansowe 119 10
Zysk brutto 28 894 30 224
Podatek dochodowy 5 787 8 906
Zysk netto 23 107 21 318

Źródło: ALTUS TFI S.A.

W I kwartale 2018 r. ALTUS TFI S.A wypracowało 29,43 mln zł skonsolidowanego zysku na sprzedaży. Skonsolidowany zysk netto wyniósł w I kwartale 2018 r. 23,11 mln zł, o 8,39% (tj. o 1,79 mln zł) więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. I był to rekordowy wynik finansowy netto w ponad 9-letniej historii spółki. – Nasza strategia zakładająca rozwój poprzez zdywersyfikowany organiczny wzrost portfela oraz przejęcia konkurencyjnych TFI oraz poszczególnych funduszy nadal się sprawdza. Jesteśmy liderem pod względem wypracowanych zysku netto i przychodów ze sprzedaży nie tylko spośród TFI notowanych na warszawskiej giełdzie – mówi Piotr Osiecki, prezes ALTUS TFI S.A. – W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy spadek kursu naszej spółki. Naszym zdaniem, nie ma on oparcia w analizie fundamentalnej ALTUS TFI S.A. Wyniki wypracowane w I kwartale 2018 r. potwierdzają, że spółka jest w dobrej sytuacji finansowej. Chcemy dzielić się naszym sukcesem z akcjonariuszami. Dlatego podtrzymujemy, jako zarząd przeznaczenie 90% zysku jednostkowego za 2017 na wypłatę dywidendy, co będzie rekordową kwotą w giełdowej historii spółki – podsumowuje prezes Piotr Osiecki.

ALTUS TFI S.A. działa na polskim rynku od ponad dziewięciu lat – 2 grudnia 2008 r. otrzymało zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego na prowadzenie działalności, w tym na tworzenie i zarządzaniem funduszami inwestycyjnymi (pierwszy ALTUS Absolutnej Stopy Zwrotu FIZ wystartował 15 lipca 2009 r.). ALTUS TFI S.A. nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej. Jego założycielami są osoby od kilkunastu lat związane z polskim rynkiem kapitałowym: Piotr Osiecki (m.in. wiceprezes PZU Asset Management S.A., Chief Investment Officer; zarządzał 26 mld zł aktywów) i Andrzej Zydorowicz (CAIB Investment Management S.A. i BPH TFI S.A., gdzie odpowiadał za inwestycje w ramach portfeli akcji). Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami ALTUS TFI S.A., co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. Od 11 lipca 2014 r. akcje spółki są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (indeksy: sWIG80, WIG250, WIG-Poland). Wejście na główny parkiet giełdy wraz z systematycznym zdywersyfikowanym wzrostem liczby funduszy oraz wartości zarządzanych aktywów, są podstawą średnioterminowej strategii spółki, którą zarząd konsekwentnie realizuje.

Tomasz Brzeziński

 

Coraz trudniej o biuro w centrum Warszawy

Na warszawskim rynku biurowym, największym w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, jest coraz ciaśniej. Poziom pustostanów, który jest najniższy od 5 lat, wynosi obecnie 10,8% (na koniec 2017 roku 11,7%) – wynika z raportu CBRE „Warszawski Rynek Biurowy po I kw. 2018”. Eksperci CBRE podkreślają, że taka sytuacja jest spowodowana rosnącym popytem przy jednoczesnym braku nowych powierzchni biurowych. Szczególnie widać to w centrum Warszawy, gdzie przewaga rynkowa przesuwa się w stronę właścicieli nieruchomości.

– Prężnie rozwijające się gospodarki Europy i Polski potęgują popyt na powierzchnie biurowe zarówno ze strony działających już w Warszawie jak i nowych najemców. Zainteresowanie stolicą, rośnie głównie z uwagi na dostępność wysoko wykwalifikowanej kadry. Jednak coraz trudniej o duże powierzchnie dostępne jeszcze w tym roku oraz w pierwszej połowie przyszłego roku, które odpowiadają na potrzeby organizacji, np. wynajęcie kilku sąsiadujących pięter. Stopa pustostanów jest najniższa od kilku lat i zakładamy, że utrzyma swój spadkowy trend do połowy 2019 roku. Co więcej, w tym roku wzmocni ją luka podażowa. Najemcy będą musieli podejmować szybkie decyzje, żeby zagwarantować dla siebie atrakcyjną powierzchnię, szczególnie jeśli interesuje ich Centrum. W tej części stolicy w I kwartale br. współczynnik pustostanów wyniósł tylko 7,3%, a aktywność najemców, pierwszy raz od połowy 2015 roku, była wyższa niż w innych lokalizacjach – komentuje Mikołaj Sznajder, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych w CBRE.

Nowych powierzchni jak na lekarstwo

Na koniec pierwszego kwartału br. łączna powierzchnia zasobów biurowych w stolicy wynosiła 5,3 mln mkw. Firmom podejmującym decyzje o nowym biurze nie pomagała mała liczba oddanych do użytku budynków biurowych – 2, o łącznej powierzchni 24 tys. mkw. To aż o 2/3 mniej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Jednak przyszłość zapowiada się znacznie lepiej – w trakcie realizacji są kolejne inwestycje, które zapewnią 882 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie.

Kiedy podaż przewyższa popyt

Choć w pierwszym kwartale nie przybyło zbyt wiele nowej powierzchni biurowej, najemcy nie czekali bezczynnie. W sumie w ciągu trzech miesięcy wynajęli w Warszawie ponad 200 tys. mkw. powierzchni. To z kolei przełożyło się na spadający poziom pustostanów, który na koniec marca wyniósł 10,8%. Szczególnie jest to widoczne w centrum stolicy, gdzie niewynajętych powierzchni jest znacznie mniej – wskaźnik wyniósł 7,3%. Eksperci CBRE zauważają, że jest to najniższy poziom do prawie 2 lat.

Natalia Wenzławska

 

GIGANCI FINANSÓW OTWIERAJĄ W POLSCE CENTRA

Segment centrów usług biznesowych firm sektora bankowości, usług finansowych i ubezpieczeń (BFSI) szybko się w Polsce rozwija. Według najnowszego opracowania ABSL „BFSI: siła napędowa sektora usług biznesowych w Polsce” w naszym kraju funkcjonuje obecnie 51 ośrodków usług biznesowych inwestorów z branży BSFI, które dają zatrudnienie 39 tys. osób i odpowiadają za ponad 14 proc. zatrudnienia w całym sektorze usług dla biznesu. Swoje centra ma w naszym kraju już 13 spośród 50 największych banków świata.

Rośnie liczba centrów BFSI…

Sektor centrów usług firm sektora bankowości, usług finansowych i ubezpieczeń (Banking, Financial Services and Insurance, w skrócie BFSI) odnotował w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat znaczący wzrost – zarówno pod względem liczby nowych graczy na rynku, jak również rozwoju istniejących placówek, które rozszerzyły zakres świadczonych usług i zwiększyły zatrudnienie.
Według najnowszego opracowania ABSL w Polsce funkcjonuje obecnie 51 centrów usług należących do 36  inwestorów z branży BFSI z 12 państw. Najwięcej jest ośrodków amerykańskich (15), a w dalszej kolejności polskich (7), brytyjskich (5) i szwajcarskich (5). Największa liczba centrów BFSI funkcjonuje w Warszawie (17), 11 działa w Krakowie, 6 we Wrocławiu, po pięć w Trójmieście i Łodzi. Łącznie w tych pięciu ośrodkach działa 84% wszystkich centrów BFSI w Polsce.
W ciągu ostatnich dwóch lat powstało w naszym kraju 9 nowych centrów, utworzonych m.in. przez takie podmioty jak JP Morgan, Zurich Insurance Group, Ergo Hestia, Credit Suisse czy Nordea.
Centra usług w Polsce ma w tej chwili już 13 z 50 największych banków świata (pod względem wartości aktywów): JP Morgan Chase, HSBC, BNP Paribas, Citigroup, Deutsche Bank, Banco Santander, Royal Bank of Scotland Group, UBS, ING, UniCredit, Goldman Sachs, Crédit Suisse, Nordea.

…i zatrudnienie

Centra usług firm sektora BFSI zatrudniają obecnie w Polsce 39 tys. osób (średnio po 760 pracowników w jednym ośrodku – niemal czterokrotnie więcej niż centra inwestorów z innych branż). To 30% wzrost w ciągu ostatnich dwóch lat. W strukturze zatrudnienia zdecydowanie najwyższy jest udział centrów z USA (37%), podmioty ze Szwajcarii odpowiadają za 24% miejsc pracy, a centra brytyjskie za 11%.

– Polska zajmuje dziś wiodącą pozycję jeśli chodzi o inwestycje sektora BFSI w Europie. Świadczy o tym zarówno liczba działających u nas centrów i wielkość zatrudnienia, jak i fakt że swoje ośrodki lokują w Polsce największe marki finansowe świata. Oczekujemy, że w najbliższych latach ten trend zostanie utrzymany – z rozmów z naszymi członkami wynika, że będą oni w najbliższych latach obsługiwać w Polsce coraz więcej procesów, zwiększać zakres świadczonych usług, a co za tym idzie – zwiększać zatrudnienie. Nasze szacunki wskazują, że przy zachowaniu obecnego trendu w 2020 r. w centrach usług BFSI w Polsce będzie pracować nawet 50 tys. osób, mówi Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL.

Zatrudnienie w centrach BFSI w Polsce w poszczególnych latach

BFSI dobrze płaci

Według danych Randstad wykorzystanych w najnowszym opracowaniu ABSL segment BFSI daje nieźle zarobić. Dla przykładu – w Warszawie osoby z niedużym doświadczeniem (poniżej 1 roku) najczęściej mogą liczyć na wynagrodzenie – w zależności od funkcji i obszaru zatrudnienia – średnio powyżej 5 tys. zł brutto zaś pracownicy nieco bardziej doświadczeni (rok – 3 lata) – powyżej 7 tys. zł brutto. Wynagrodzenia specjalistów z większym doświadczeniem potrafią przekraczać średnio 9 tys. zł brutto, natomiast płace menedżerów to już rząd kilkunastu do przeszło 20 tys. zł brutto miesięcznie. Wynagrodzenia w innych miastach są nieco niższe niż w stolicy.

Pracownicy centrów BFSI mogą też liczyć na bonusy związane ze znajomością języków. Według danych Randstad przywołanych w raporcie ABSL – w przypadku języków: hiszpańskiego, włoskiego i rosyjskiego jest to od 300 do 800 zł brutto kwartalnie, w przypadku języka francuskiego, portugalskiego, czeskiego i węgierskiego – od 500 do 1000 zł kwartalnie, znajomość języka niemieckiego – to bonus 700 – 1200 zł kwartalnie, a w przypadku języków skandynawskich i nordyckich – od 800 do 2000 zł brutto.

W ostatnim czasie na polskim rynku pracy obserwuje się szczególny rozwój funkcji, które wymagają połączenia wiedzy finansowej z umiejętnościami technicznymi w zakresie oprogramowania. Przykładem tego są departamenty modelowana ryzyka. W ślad za tym podążają także wynagrodzenia. Największe wzrosty notujemy bowiem w obszarze związanym z technologiami informatycznymi. Najlepiej płatnymi stanowiskami są te bezpośrednio związane z programowaniem oraz bezpieczeństwem – podkreśla Katarzyna Potrzuska, Senior Account Manager SSC/BPO w Randstad Polska, będącym strategicznym partnerem ABSL.

Rynek biurowy pod rękę z BFSI

Według danych JLL zawartych w opracowaniu ABSL, w roku 2017 roku firmy z sektora usług dla biznesu wynajęły 500 tys. m² powierzchni biurowych, z czego 25% przypada na podmioty z segmentu bankowości, finansów i ubezpieczeń (BFSI). Najgłośniejszą nową inwestycją było wejście do Polski banku JP Morgan, który wynajął 15,6 tys. m² w budynku Atrium Garden w Warszawie. Kolejnymi istotnymi umowami był przednajem Citi Service Center Poland (18,6 tys. m² w Warszawie) oraz kontynuacja wynajmu przez Brown Brothers Harriman (14,7 tys. m2 w Krakowie) i Credit Suisse (14,2 tys. m² we Wrocławiu).

Obecnie centra usług należące do firm z sektora BFSI zajmują w sumie 350 tys. m² biur w siedmiu największych miastach w Polsce (17% wzrost rok do roku). To szybszy wzrost niż całego sektora nowoczesnych usług biznesowych, co pozwala na pozytywne prognozy dotyczące przyszłego zapotrzebowania na powierzchnie biurowe firm z tego segmentu. Trzema największymi lokalizacjami dla centrów usług BFSI są Kraków, Warszawa oraz Wrocław, które łącznie odpowiadają za 80% zajmowanej przestrzeni (285 tys. m²) na siedmiu głównych rynkach biurowych.

– Obecnie centra usług należące do firm z sektora BFSI w siedmiu największych miastach w Polsce zajmują 350 tys. m² biur. To 22% wzrost w zajmowanej powierzchni rok do roku, co oznacza bardziej dynamiczny rozwój aniżeli całego sektora nowoczesnych usług biznesowych, a to pozwala na pozytywne prognozy w kwestii przyszłego zapotrzebowania na powierzchnie biurowe z tego segmentu. Największymi lokalizacjami dla centrów usług BFSI pozostają Kraków, Warszawa oraz Wrocław, które łącznie odpowiadają za 80% zajmowanej przestrzeni na siedmiu głównych rynkach. Warto również zwrócić uwagę na specyficzne oczekiwania najemców z tej branży względem docelowej powierzchni biurowej. Tu szczególnie istotne są kwestie fizycznej ochrony oraz zabezpieczenia danych, mówi Anna Młyniec, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych i Reprezentacji Najemcy, JLL – firmy będącej partnerem strategicznym ABSL.

Technologia, technologia, technologia

Według ABSL technologia będzie miała kluczowy wpływ na działalność centrów usług firm z sektora BFSI w najbliższych latach. – Automatyka, uczenie maszynowe, cyfryzacja kadr, sztuczna inteligencja czy robotyka – to pojęcia, które coraz częściej pojawiają się w kontekście centrów usług dla biznesu, zwłaszcza w segmencie BFSI. W ślad za tym trendem rośnie zapotrzebowanie na umiejętności związane z technologią. To z kolei determinuje konieczność podnoszenia kwalifikacji przez pracowników oraz zatrudnianie coraz większej liczby specjalistów w obszarze technologii cyfrowych. Zaryzykować można stwierdzenie, że w sektorze usług dla biznesu – a zwłaszcza w segmencie BFSI –  dzieje się to szybciej niż w jakiejkolwiek innej branży w Polsce, mówi Wojciech Popławski.

Łukasz Piasta

 

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...