.
Strona główna Blog Strona 281

Rozwiązania dla firm zagrożonych niewypłacalnością

Businessman having prolebms with wi-fi connection in cafe

Aby ułatwić przedsiębiorcy określenie momentu powstania stanu niewypłacalności ustawodawca wprowadził m.in. nowe domniemanie prawne, zgodnie z  którym stan ten zachodzi, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych przekracza 3 miesiące. Od tego momentu liczony jest 30-dniowy termin na złożenie przez dłużnika wniosku o ogłoszenie upadłości. Uchybienie obowiązkowi wiąże się z powstaniem odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia na czas wniosku.

Niewypłacalność nie zawsze musi prowadzić do upadłości

Prawo restrukturyzacyjne umożliwia dłużnikom podjęcie działań, które mogą uratować niewypłacalne bądź zagrożone niewypłacalnością przedsiębiorstwo. Nie zawsze bowiem nadmierne zadłużenie musi prowadzić do upadłości. Restrukturyzacja jest więc interesującym rozwiązaniem dla tych podmiotów, które dostrzegają szansę na dalsze funkcjonowanie w obrocie gospodarczym i zdecydowane są na przeprowadzenie działań naprawczych.

Procedura przygotowanej likwidacji (pre-pack)

Sposobem na uratowanie zadłużonego przedsiębiorstwa jest m.in. zbycie go na rzecz z góry wskazanego we wniosku nabywcy w procedurze tzw. przygotowanej likwidacji, bez konieczności przeprowadzania kosztownego i długiego postępowania upadłościowego. Pomimo, iż zbycie jest dokonywane w postępowaniu upadłościowym, to samo postępowanie nie ma charakteru likwidacyjnego. Przedsiębiorstwo  pod rządami nowego właściciela, a w oparciu o dotychczasowe zasoby, kontynuuje bowiem swą działalność bez ciążących na nim długów.

Jak złożyć wniosek o pre-pack?

Procedurę przygotowanej likwidacji wszczyna się na wniosek wierzyciela lub dłużnika. Wraz z wnioskiem o ogłoszenie upadłości wnioskodawca składa w sądzie upadłościowym wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Do wniosku o pre-pack wnioskodawca dołącza opis i oszacowanie objętych nim składników majątku sporządzone przez biegłego sądowego. Wniosek taki powinien wskazywać co najmniej osobę nabywcy i cenę.

Analizując wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży sąd upadłościowy bada, czy zaproponowana przez wnioskodawcę i uzgodniona z nabywcą cena nie jest niższa od kwoty możliwej do uzyskania w postępowaniu upadłościowym prowadzonym na zasadach ogólnych. Sąd w swoich rozważaniach bierze pod uwagę nie tylko możliwą do uzyskania cenę, lecz również koszty postępowania związane z likwidacją przedsiębiorstwa. Sąd upadłościowy może uwzględnić wniosek z niższą ceną sprzedaży niż kwota możliwa do uzyskania w klasycznym postępowaniu upadłościowym, jeżeli przemawia za taką sprzedażą możliwość zachowania przedsiębiorstwa lub ważny interes publiczny.

Dzięki przygotowanej likwidacji przedsiębiorstwo kontynuuje działalność, a wierzyciele zostają zaspokojeni w wyższym stopniu oraz znacznie szybciej niż wskutek zwykłego postępowania upadłościowego.

Radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec

Łódź w budowie

Atrakcyjność inwestycyjna Łodzi rośnie, co znajduje odzwierciedlenie w bardzo dobrych wynikach notowanych zarówno na rynku biurowym, jak i magazynowym. Dalszej poprawie sytuacji biznesowej miasta z pewnością będzie sprzyjać kompleksowa rewitalizacja jego centrum.

Łódź bardzo konsekwentnie pracuje nad poprawą swojego wizerunku i marki w oczach polskiego oraz międzynarodowego biznesu. Wysiłki władz miasta idą w parze z szeregiem aktywności ze strony prywatnych inwestorów, co świetnie widać na przykładzie łódzkiego rynku biurowego i magazynowego. Czy Łódź ma szansę na inwestycyjny sukces? Wszystko wskazuje na to, że tak, tym bardziej, że właśnie rozpoczęła się rewitalizacja obszarowa miasta – jedno z największych tego typu przedsięwzięć w tej części Europy.

„Rozpoczynamy największy remont w historii Łodzi. To ogromne wyzwanie, nie tylko inwestycyjne, ale także społeczne i gospodarcze. Równolegle z miastem, szereg inwestycji realizują prywatni inwestorzy. Deweloperzy budują z nami tzw. Nowe Centrum Łodzi i coraz chętniej inwestują w ugruntowanej lokalizacji biznesowej wzdłuż Centralnej Osi Łodzi, a w obszarze rewitalizacji wspierają odbudowę śródmieścia zabudowując puste działki. Pierwszy raz po ’89 mamy taką sytuację, że prywatni inwestorzy ramię w ramię z miastem odnawiają centrum. Uwierzyli w Łódź, bo widzą, że konsekwentnie realizujemy obraną strategię. Wszystko po to, żeby Łódź była pięknym i wygodnym do życia miastem”, mówi Hanna Zdanowska, Prezydent Miasta Łodzi.

Łódzki rynek biurowy na fali

Łódź jest siódmym największym rynkiem biurowym w Polsce i jednym z najdynamiczniej rozwijających się. Mimo tego, że wszystkie miasta regionalne notują wzrosty i przyciągają nowe inwestycje, Łódź wyprzedza pod względem dynamiki niektóre z dotychczas większych rynków.

„Bardzo dobre wyniki łódzkiego rynku biurowego to rezultat coraz mocniejszej pozycji inwestycyjnej miasta. W potencjał Łodzi uwierzyły do tej pory takie firmy jak ABB, Accenture, Cybercom, Ericsson, Fujitsu Technology Solutions, Infosys, czy Nordea Bank, co w naturalny sposób buduje markę biznesową miasta i przyciąga tu kolejnych międzynarodowych graczy. A tam, gdzie koncentruje się uwaga inwestorów, budują się wysokiej jakości, nowoczesne biura. Świadczy o tym aktywność deweloperska takich wiodących firm jak Echo Investment, Ghelamco Poland, HB Reavis, Skanska Property Poland, czy Virako”, komentuje Tomasz Czuba, Dyrektor Działu Wynajmu Powierzchni Biurowych, JLL.

W przeszłości aktywność budowlana w Łodzi była na dość umiarkowanym poziomie, zazwyczaj wahała się między 20 000 – 30 000 mkw. nowych biur rocznie, a w 2014 roku spadła do 2 600 mkw. Ostatnie cztery lata stanęły jednak pod znakiem wzmożonego zainteresowania globalnych korporacji, co przełożyło się na start szeregu nowych inwestycji biurowych. W 2017 r. całkowite zasoby biurowe w mieście wyniosły blisko 440 000 mkw., popyt sięgnął poziomu 58 500 mkw., a na rynek trafiło rekordowe 74 000 mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej.

„Zdecydowana większość budowanych obiektów znajduje się na obszarze Centralnej Osi Łodzi, czyli największego terenu biurowego w mieście. Tutaj zrealizowano do tej pory ok. 120 000 mkw. biur, a do 2020 ten fragment miasta ma szansę urosnąć o kolejne 100 000 mkw. Na dużą uwagę zasługuje również Nowe Centrum Łodzi, które do tej pory zaoferowało 44 000 mkw. i ma perspektywę wzrostu o 150 000 mkw. w ciągu najbliższych lat”, dodaje Tomasz Czuba.

Mimo dużej konkurencji ze strony innych rynków regionalnych, Łódź nie pozostaje w tyle. Przeciwnie, właśnie tutaj mają miejsce najbardziej spektakularne projekty rewitalizacyjne, stające się wyróżnikiem miasta na tle swoich konkurentów. Jeden z najbardziej znanych projektów tego typu to Monopolis, czyli przebudowa dawnych zakładów Monopolu Wódczanego.

“Siła Łodzi polega na tym, że nie próbuje upodobnić się do innych miast, a w pełni czerpie ze swojego unikalnego potencjału i charakterystycznej zabudowy, jakiej nie mają inne polskie aglomeracje. A przynajmniej nie na taką skalę. To buduje jej atrakcyjność i w przyszłości może sprzyjać zwiększonej relokacji mieszkańców z innych miast. Ludzie poszukujący alternatywy dla tłocznej Warszawy czy Krakowa, mogą przyjechać właśnie tutaj. Z pewnością już teraz miasto znajduje się na tzw. krótkiej liście zagranicznych inwestorów, którzy od kilku lat czują się w Łodzi doskonale”, komentuje Krzysztof Witkowski, Prezes Zarządu Virako, dewelopera Monopolis.

Coraz większa atrakcyjność biznesowa Łodzi znajduje odzwierciedlenie w stosunkowo niskim poziomie powierzchni niewynajętej. Pod koniec 2017 r. wyniósł on 9,5%, co oznacza, że firmy poszukujące dużych powierzchni muszą rozważać projekty w realizacji, aby znaleźć odpowiadającą im przestrzeń. Łódź jest również jednym z najatrakcyjniejszych rynków pod względem czynszów za powierzchnie biurowe. Obecnie najwyższe czynsze transakcyjne w mieście kształtują się na poziomie 11,5 – 13,2 euro / mkw./ miesiąc.

Łódzkie magazyny na topie

Centralna lokalizacja, dogodna i stale rozwijana infrastruktura transportowa, konkurencyjne stawki wynajmu oraz stosunkowo zasobny rynek pracy to niewątpliwe zalety świadczące o atrakcyjności polskiego rynku magazynów. Czynniki te są jeszcze bardziej widoczne w przypadku Polski Centralnej, gdzie do tej pory zainwestowali tacy giganci, jak Arvato, BSH, Castorama, Dell, FM Logistic, Gillette, Leroy Merlin, Media Expert, Sonoco, Unilever, Whirlpool, czy Zalando.

„Polska Centralna, z zasobami magazynowymi na poziomie ok. 2 mln mkw. to jeden z pięciu największych i najbardziej popularnych rynków w Polsce, obok Warszawy, Górnego Śląska, Poznania oraz Wrocławia. Na tle innych regionów w kraju Polska Centralna wyróżnia się dużą ilością powierzchni zlokalizowanej w granicach miasta. To pozytywny trend, odpowiadający na dynamiczny rozwój handlu elektronicznego i bardzo szybko zmieniające się preferencje zakupowe Polaków. W dobie e-commerce oczekujemy szybkich dostaw naszych zakupów, a magazyny położone w granicach miasta realizują tę potrzebę”, komentuje Tomasz Mika, Dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo – Przemysłowych, JLL.

Łódź i cały region cechuje się dobrą dostępnością komunikacyjną, wygodnym dostępem do infrastruktury oraz pracowników, który jest kluczowy dla firm sektora e-commerce czy lekkiej produkcji. Na popularność miasta wpływają również jego tradycje produkcyjne, przyczyniające się do tworzenia prestiżu tej lokalizacji. Wszystkie te elementy mają efekt w postaci bardzo wysokiego popytu, który w ubiegłym roku wniósł 1 mln mkw. Co więcej, warto podkreślić, że nie jest to wyjątkowy jednorazowy rekord, a rozwijający się od 2015 trend.

„W regionie nadal jest miejsce i zapotrzebowanie na nowe inwestycje magazynowe, co potwierdza ponad 300 000 mkw. w budowie na koniec 2017 r. Co ciekawe, dzięki nowemu projektowi Panattoni – Central European Logistics Hub, prawie 40% budowanej powierzchni znajdowało się w granicach Łodzi”, dodaje Tomasz Mika.

Jeden z efektów tak wysokiego popytu widoczny jest w stale malejącym współczynniku powierzchni niewynajętej, który pod koniec 2017 roku wynosił zaledwie 1,4% i był najniższym wśród innych największych rynków magazynowych w Polsce. Ponadto, utrzymujący się wysoki popyt sprawił, że 92% powierzchni w budowie zostało już zabezpieczone umowami wynajmu. Poza wyjątkowo atrakcyjną lokalizacją oraz stosunkowo konkurencyjnym rynkiem pracy, kolejną znaczącą zaletą dla najemców są atrakcyjne stawki wynajmu. Czynsze oferowane w regionie należą do najniższych w Polsce. Ceny wynajmu magazynu typu big-box pod koniec 2017 roku wahały się pomiędzy 2,60 a 3,20 euro/ mkw. / miesiąc. Naturalnie, oferty na powierzchnię zlokalizowaną w granicach miasta są odpowiednio wyższe i wahają się pomiędzy 3,40 a 3,90 euro / mkw. / miesiąc.

Anna Podolak

Kopalnia kryptowalut za 700 milionów dolarów

Chociaż bitcoiny są dziś o ponad połowę tańsze niż w cenowym szczycie z grudnia ub.r., to ich wykopywanie chyba pozostaje opłacalnym interesem. O tym jak bardzo, może świadczyć inwestycja firmy Coinmint, która wyłoży 700 mln dolarów, by stworzyć najpotężniejszą kopalnię bitcoinów na świecie – pisze Bartosz Grejner, analityk rynkowy Cinkciarz.pl.

Messena – małe miasto, zamieszkałe przez ok. 13 tys. ludzi, w północnej części stanu Nowy Jork, tuż przy granicy z Kanadą. To właśnie tam, a nie w Chinach czy innym kraju o niskich kosztach energii elektrycznej oraz pracy, już niedługo może powstać największa kopalnia kryptowalut na świecie.

Była huta. Będzie kopalnia…

Władze Messeny przez cztery lata bezskutecznie poszukiwały najemcy czy inwestora, który ożywiłby b. hutę aluminium (kompleks Alcoa East). Aż wreszcie w grudniu ub.r. firma Coinmint zdecydowała się na 10-letnią umowę (z możliwością przedłużenia) wynajmu 1300-akrowej (1 akr to ok. 40 arów) powierzchni tego kompleksu. Plany na jej wykorzystanie nie mają jednak nic wspólnego z przetapianiem metali i są bardzo ambitne. W miasteczku ma w ciągu roku powstać kopalnia kryptowalut o mocy 435 megawatów.

Coinmint zainwestował już nieco ponad 50 mln dolarów w ten projekt, a całkowite koszty inwestycji mają sięgnąć 700 mln dol. Jak czytamy w komunikacie prasowym firmy, w ciągu 18 miesięcy kopalnia chce zatrudnić 150 osób. Stworzenie tylu miejsc pracy i rewitalizacja kompleksu Alcoa East spotkały się z aprobatą miejscowych władz i mieszkańców.

Sprzyjające chłody i wiatry

Posady mają znaleźć nie tylko lokalni specjaliści IT, ale także pracownicy od personelu ochrony po elektryków. “Jesteśmy gotowi zapewnić jakąkolwiek niezbędną pomoc, by ten projekt osiągnął pełen potencjał” – powiedział Steve O’Shaughnessy, nadzorca miasta Messena, we wtorkowym oświadczeniu.

Decyzję o najmie tego miejsca wspomniana firma podejmowała, gdy bitcoin kosztował ok. 11 tys. dol. Dzisiaj cena spadła do ok. 7,5 tys. dol. Jednak opłacalność projektu ma zapewnić nie tylko nieco chłodniejszy klimat w północnej części stanu Nowy Jork (oszczędność na chłodzeniu), ale także dostęp miasta do tańszych, odnawialnych źródeł energii – elektrowni wiatrowej.

Nadchodzą czasy innego górnictwa?

Dziś chyba jeszcze nie pora rozstrzygać, gdzie tkwi prawda o kryptowalutach, które z jednej strony wydają się czymś ulotnym, ogromnie ryzykownym i przejściowym. Bywają też zwalczane przez oficjalne instytucje finansowe i rządowe, a ich reklamy zakazywane. Z drugiej jednak strony te same kryptowaluty realnie wpływają na życie mieszkańców 13-tysięcznego amerykańskiego miasta. A przecież nietrudno sobie wyobrazić, że gdy inwestycja w Messenie się powiedzie, powstaną następne.

Priueur Leary, szef technologiczny Coinmint, powiedział CNBC, że “jak długo istnieć będzie sieć bitcoina, kopanie będzie opłacalne”. Dobrze wiedzą o tym np. szefowie Bitmaina, chińskiego lidera branży kryptowalutowego “górnictwa”. Jak podaje CNBC, zysk operacyjny tej firmy w 2017 r. wyniósł pomiędzy 3 a 4 mld dol., czyli mniej więcej tyle, ile Nvidii – jednego z największych na świecie producentów procesorów graficznych, którego sprzęt służy m.in. właśnie do kopania kryptowalut.

Andrzej Tomasik

Do 2040 roku praca dostosuje się do nas

W przyszłości ludzie będą pracować w bardziej elastyczny sposób, decydując o tym gdzie, kiedy i jak długo chcą wykonywać służbowe obowiązki. Wszystko zgodnie z aktualnym samopoczuciem pracownika. W miejscu pracy dostępne będą rozwiązania odpowiadające zmieniającym się potrzebom np. dostosowane do nastroju oświetlenie czy usługi z zakresu zdrowego żywienia. Eksperci CBRE, organizatora konkursu OFFICE SUPERSTAR 2018, wskazują 5 trendów biurowych opartych na strategii dbania o dobrą kondycję pracowników, na które już teraz powinni zwrócić uwagę pracodawcy.

– Zwiększone zainteresowanie dbałością o dobre samopoczucie w miejscu pracy to pochodna aktualnych trendów demograficzno-społecznych. Jednym z nich jest wzrost średniej długości życia, który powoduje, że w biurze należy pogodzić potrzeby różnych pokoleń. Rośnie również społeczna świadomość. Zatrudnieni dążą do obniżenia stresu i zachowania równowagi między życiem zawodowym a osobistym, przez co te dwa światy zaczynają się coraz bardziej przenikać. Firmy mają jeszcze około dwudziestu lat na dopasowanie się do tego trendu, bo właśnie wtedy granica między domem a pracą się zatrze. W konkursie OFFICE SUPERSTAR poszukujemy i wyróżniamy te organizacje, które wyprzedzają epokę i już teraz uznają biuro za coś więcej niż tylko miejsce pracy – mówi Kamil Tyszkiewicz, Dyrektor, Advisory & Transaction Services, Dział Wynajmu Powierzchni Biurowych, CBRE.

Trend 1: Swoboda

Brak sztywnego harmonogramu pracy i biuro stanowiące przestrzeń do wymiany myśli
oraz wspólnych spotkań – to właśnie podstawy idei wellness. Jeżeli tylko pracownicy są w stanie dobrze współpracować z pozostałymi członkami zespołu, powinni sami zarządzać swoim czasem. A jak już dotrą do biura, warto zadbać o to, aby oprócz komfortowego miejsca do pracy, mieli również przestrzeń do relaksu lub wymiany myśli ze współpracownikami. Podstawową zaletą takiego podejścia jest możliwość wspólnej pracy ludzi rozproszonych po całym świecie. Jest to trend rosnący, bowiem coraz częściej zespoły projektowe składają się z pracowników z różnych lokalizacji.

Trend 2: Dbanie o starsze generacje pracowników

Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego zakładają, że już w 2050 roku w Polsce zabraknie nawet 10,5 mln pracowników w wieku produkcyjnym, niezbędnych do utrzymania aktualnego stosunku do osób w wieku emerytalnym. A to oznacza, że w interesie pracodawców jest budowanie programów zachęcających do pozostawania aktywnym zawodowo jak najdłużej. Ten trend również wpisuje się w strategię wellness. Warto postawić m.in. na większą elastyczność oraz szeroką gamę niekonwencjonalnych metod organizacji pracy. Umowy mogą precyzować liczbę godzin na rok, ale sposób ich przepracowania powinien już zależeć od samego pracownika – byle udało się dotrzymać terminów oraz uniknąć zatorów.

Trend 3: Zdrowy tryb życia

W interesie pracodawców jest troszczenie się o zdrowie swoich pracowników – dzięki temu m.in. obniża się wskaźnik absencji. Dlatego właśnie nowoczesne biura są projektowane w taki sposób, aby zachęcać do dbania o siebie. Pomysły są różne: od zapewnienia dostępu do porad dietetycznych w miejscu pracy, programów zachęcających do ćwiczeń, zdrowych przekąsek dostępnych w dystrybutorach z żywnością, siłowni w siedzibie firmy, po zajęcia gimnastyczne w przerwie obiadowej.

– Coraz więcej biur jest tak projektowanych, aby spełniać założenia strategii wellness. Dbanie o zatrudnionych przyczynia się do poprawy ich stanu zdrowia, zwiększenia wydajności i poprawy produktywności. W dodatku „zdrowe” biuro to świetna karta przetargowa, w rynkowej rywalizacji
o przyciągnięcie lub zatrzymanie najlepszych pracowników – podkreśla Kamil Tyszkiewicz.

Trend 4: Obniżenie poziomu stresu

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podał, że w 2017 roku Polacy spędzili na zwolnieniach lekarskich 229 mln dni, a stres był drugą najczęstszą przyczyną nieobecności. Ponadto, z sondażu CBRE wynika, że aż 79% pracowników uważa swoje starania
o wypracowanie równowagi między życiem prywatnym a zawodowym za stresujące. Dlatego firmy, działając zgodnie ze strategią wellness, powinny pomóc pracownikom w obniżeniu poziomu stresu. Do możliwych rozwiązań należy m.in. oferowanie elastyczności w zakresie wyboru czasu i miejsca pracy czy zaaranżowanie stref relaksu.

Trend 5: Indywidualne podejście

Każdy pracownik ma inne potrzeby – czego innego oczekuje młody rodzic, a czego innego student, który godzi pracę z nauką. Dlatego firmy powinny podejść do tych osób indywidualnie. I to nie tylko w zakresie elastyczności godzin pracy. Można m.in. podejmować decyzje dotyczące przydzielania miejsc pracy w oparciu o liczbę godzin spędzanych w biurze (a nie pozycję w hierarchii organizacji) czy udostępniać stanowiska pracy przy oknach tym, którzy spędzają najwięcej czasu przy biurkach.

Natalia Wenzławska

Hitachi Rozwiązuje Problem Trwałego Nośnika

Hitachi Europe Ltd. we współpracy z Hitachi Vantara, opracowała inteligentne rozwiązanie do zarządzania danymi zapewniające bezpieczne przechowywanie informacji na trwałym nośniku oparte o macierz WORM. Rozwiązanie doceniły banki w Polsce, takie jak Bank Pekao S.A. czy Bank Zachodni WBK S.A. i zdecydowały się na współpracę z Hitachi, dzięki czemu spełniają wymogi regulacyjne dotyczące udostępniania informacji na trwałym nośniku.

Macierz WORM jest bezpieczną pamięcią obiektową, zapewniającą ochronę przechowywanych danych. Dostarczana w formie appliance, umożliwia przechowywanie informacji dla klientów banku w jego infrastrukturze, bez potrzeby wykorzystania do tego zaufanej trzeciej strony (TTP). Macierz WORM,  zintegrowana z bankowością internetową banku lub niezależnym, zewnętrznym portalem webowym, umożliwia nieutrudniony, ciągły dostęp do informacji dla klienta w trybie 24h/7d i spełnia wymagania trwałego nośnika.

Autorem koncepcji technologicznej, prawnej i biznesowej zastosowania macierzy WORM dla problemu trwałego nośnika jest zespół Hitachi Europe Ltd. w Polsce. W grudniu 2017 jako pierwszy macierz WORM do zaadresowania trwałego nośnika wprowadził Bank Pekao S.A., a w marcu 2018 roku Hitachi zrealizowało dostawę macierzy WORM do Banku Zachodniego WBK S.A.

WORM jest produktem bezpiecznym, wiarygodnym, a co więcej pozwalającym bankom w szybki i adekwatny sposób rozwiązać kwestię trwałego nośnika. Cieszy nas, że najwięksi gracze na rynku bankowym doceniają funkcjonalność i zalety naszego rozwiązania.” – podkreśla Tadeusz Woszczyński, Country Manager Hitachi Europe w Polsce.

Macierz WORM oparta jest o rozwiązanie Hitachi Content Platform (HCP) stosowane w wielu największych bankach na całym świecie w projektach regulacyjnych i projektach „paperless” oraz do stworzenia chmury prywatnej w organizacji. HCP zapewnia szereg technologii bezpieczeństwa danych, umożliwiających redukcję kosztów związanych z zarządzaniem danymi i compliance na dzisiejszym regulowanym rynku bankowym. Wśród mechizmów bezpieczeństwa danych są m.in.: wbudowane wsparcie dla WORM, retencja danych, szyfrowanie danych, uwierzytelnianie, kontrola dostępu do danych, bezpowrotne usuwanie danych czy też mechanizm bezpiecznej migracji na nową generację sprzętu. Od wielu lat rozwiązanie HCP jest uznawane za lidera rozwiązań macierzy obiektowych przez czołowe, niezależne organizacje analityczne takie jak Gartner i IDC.

„Hitachi Content Platform to nasz czołowy produkt z zakresu macierzy obiektowych, od lat zajmujący najwyższe miejsca w raportach Gartnera” – potwierdza Dariusz Janik, Country Manager, Hitachi Vantara Poland.

HCP może być stosowane przez banki również jako bezpieczny magazyn danych zgodnie z dyrektywą unijną MIFID2, nakazującą archiwizowanie i udostępnianie na żądanie pełnej komunikacji email oraz wszystkich nagrań rozmów telefonicznych przez okres 5 lat. Dodatkowo zastosowanie macierzy WORM, takiej jak HCP, pomaga zredukować koszty związane z wymogiem dostosowania się do Rozporzadzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), wymagającego zapewnienia ochrony i prywatności danych dla wszyskich obywateli Unii Europejskiej.

Technologie dotyczące trwałego nośnika są przykładem zaangażowania Hitachi w innowacje społeczne i dostarczanie innowacjnych rozwiązań, które łączą w sobie produkty, usługi oraz zaawansowaną wiedzę z obszaru IT, w celu usprawnienia funkcjonowania społeczeństwa.

Żaneta Najda

Skutki podatkowe obrotu kryptowalutami w PIT, VAT i PCC

Na początku kwietnia 2018 r., Ministerstwo Finansów opublikowało wytyczne dotyczące obowiązku rozliczania się z obrotu kryptowalutami. W publikacji ujęto aspekty obejmujące podatek dochodowy, podatek od towarów i usług oraz podatek od czynności cywilnoprawnych. W ten sposób Ministerstwo Finansów pozornie wyszło naprzeciw tym, którzy chcą rozliczyć się w rzetelny sposób z transakcji kryptowalutowych,
a dotychczas mieli szereg wątpliwości, co do zasad rozliczeń. Analiza przedstawionych rozwiązań ukazuje jednak liczne absurdy dotyczące ich stosowania w praktyce.

Podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT)

W przypadku podatku dochodowego od osób fizycznych, dochody uzyskane z tytułu obrotu kryptowalutami podlegają opodatkowaniu na zasadach ogólnych, natomiast sposób ich opodatkowania zależy od źródła uzyskania dochodu oraz od formy opodatkowania wybranej przez podatnika prowadzącego pozarolniczą działalność gospodarczą. „Przychód z obrotu kryptowalutami generowany jest zarówno w przypadku sprzedaży kryptowaluty, czyli np. zamiany kryptowaluty na walutę tradycyjną, choćby na złotówki (PLN), jak i w przypadku zamiany kryptowaluty na inną kryptowalutę, towar lub usługę. Zamiana kryptowaluty traktowana jest tutaj jako forma jej odpłatnego zbycia – analogicznie, jak ma to miejsce w przypadku zamiany jakichkolwiek innych praw majątkowych”.

Istnieją dwa źródła przychodów z obrotu kryptowalutami. Mogą to być przychody z tytułu praw majątkowych lub z pozarolniczej działalności gospodarczej, przy czym działalność ta musi spełniać określone warunki (m.in. być prowadzona przez podatnika w sposób zorganizowany i ciągły, we własnym imieniu oraz mieć zarobkowy charakter). W pierwszym przypadku przychód powstaje już w momencie otrzymania lub pozostawienia do dyspozycji podatnika waluty tradycyjnej lub kryptowaluty. Natomiast za przychód z działalności gospodarczej uznaje się kwoty należne, choćby nawet nie zostały faktycznie otrzymane; za datę powstania przychodu uważa się dzień zbycia prawa majątkowego, a więc dzień sprzedaży lub zamiany danej kryptowaluty.

Poza tym w razie obrotu kryptowalutą w ramach działalności gospodarczej również rodzaj prowadzonych przez podatnika ksiąg podatkowych ma wpływ na sposób rozliczania oraz księgowania uzyskiwanych przychodów i ponoszonych kosztów. W podatkowej księdze przychodów i rozchodów, ze względu na jej uproszczony charakter, można ewidencjonować zapisy wyłącznie na podstawie ściśle określonych dokumentów, m.in. rachunków i faktur. A więc „wyciąg z konta bankowego czy z historią transakcji giełdowych z internetowej giełdy kryptowalut nie może stanowić dowodu księgowego, a w konsekwencji nie może zostać zaewidencjonowany w podatkowej księdze przychodów i rozchodów”.

Nie oznacza to jednak, że takie przychody automatycznie nie zostaną uznane. Podatnik może je uwzględnić w trakcie roku podatkowego w bieżącej zaliczce na podatek lub rocznym rozliczeniu podatku dochodowego, jeżeli znajdzie sposób, dzięki któremu rzetelnie udokumentuje powstanie danego przychodu albo poniesienie kosztu podatkowego. „Wydatki na zakup kryptowalut powinny być ujmowane w kosztach uzyskania przychodów w momencie poniesienia wydatku, a więc z uwzględnieniem daty i ceny zakupu, przy czym w tym przypadku nie jest możliwe stosowanie metody FIFO”.

W sytuacji natomiast, gdy podatnik prowadzi księgi rachunkowe, wyciągi bankowe będące potwierdzeniem dokonanych transakcji z zakresu obrotu kryptowalutami mogą zostać uznane za dowód księgowy. W przepisach nie ma bowiem zamkniętego katalogu dokumentów księgowych, które mogą stanowić podstawę zapisów. W tej sytuacji możliwe jest również stosowanie przez podatnika metody FIFO celem ustalenia wartości określonych towarów.

Podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC)

„Umowa sprzedaży oraz zamiany kryptowaluty, stanowiącej prawo majątkowe, podlega również opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC). W przypadku umowy sprzedaży obowiązek zapłaty tego podatku dotyczy kupującego, natomiast przy umowie zamiany – solidarnie obu stron czynności. Wysokość podatku od czynności cywilnoprawnych wynosi 1% wartości rynkowej nabywanego prawa majątkowego. Umowa sprzedaży lub zamiany kryptowalut objęta podatkiem VAT jest wyłączona z opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych w takim zakresie, w jakim podlega opodatkowaniu VAT, lub jeżeli przynajmniej jedna ze stron czynności jest zwolniona z VAT z tytułu dokonania tej czynności”.

Dlaczego również w tym drugim przypadku? Ponieważ art. 2 pkt 4 lit. b ustawy o PCC wyraźnie wskazuje, że nie podlegają podatkowi PCC czynności cywilnoprawne (w tym na kryptowalucie), jeżeli przynajmniej jedna ze stron jest zwolniona z opodatkowania podatkiem od towarów i usług z tytułu dokonania tej czynności. Transakcje na e-walucie co do zasady podlegają zaś pod system podatku VAT, ale stosujemy do nich zwolnienie. W konsekwencji należy interpretować ww. przepis w ten sposób, że dopuszcza on niepodleganie owych transakcji pod podatek PCC.

Gdybyśmy rozpatrywali wariant z opodatkowaniem owych transakcji podatkiem PCC, to pojawiłby się duży problem, na który Ministerstwo Finansów, publikując wytyczne, nie zwróciło szczególnej uwagi. Zakup jednej jednostki kryptowaluty wymaga często dziesiątek, a nawet setek pomniejszych transakcji. Opodatkowanie ich PCC sprawiłoby zaś, że podatnicy obracający kryptowalutami musieliby składać w urzędzie skarbowym deklaracje PCC dotyczące każdej transakcji. To z kolei niewątpliwie wywołałoby chaos organizacyjny i spotęgowałoby jeszcze przewlekłość działań organów skarbowych. Ten przykład pokazuje, jak absurdalne są miejscami ministerialne wytyczne dotyczące kryptowalut.

Podatek od towarów i usług (VAT)

Obrót kryptowalutami w odniesieniu do VAT podlega opodatkowaniu jako odpłatne świadczenie usług. „Oznacza to, że sprzedaż i wymiana kryptowaluty na walutę tradycyjną i odwrotnie, a także wymiana jednej kryptowaluty na inną, o ile podlega opodatkowaniu VAT, korzysta ze zwolnienia z VAT. W związku z tym należy pamiętać, że co do zasady podatnik nie ma prawa do odliczenia VAT od nabywanych towarów i usług związanych z działalnością w zakresie wydobywania, czyli tzw. miningu, i obrotu kryptowalutami. Obowiązek podatkowy w zakresie podatku VAT powstaje zarówno w momencie sprzedaży i wymiany kryptowaluty na walutę tradycyjną, jak i w momencie wymiany jednej kryptowaluty na inną”.

Podsumowanie

Ministerialne wytyczne wyraźnie wskazują, że zarówno sprzedaż kryptowaluty w postaci jej wymiany na walutę tradycyjną, jak i zamiana jednej kryptowaluty na inną wiąże się ze skutkami podatkowymi na gruncie PIT, VAT oraz PCC. Z całą pewnością opublikowanie omawianych wytycznych ma swoje dobre strony – przede wszystkim potwierdza, że działalność kryptowalutowa jest legalna. Niemniej jednak praktyczna analiza powyższych rozwiązań wskazuje, że z pozoru jasne i klarowne wskazówki, zamiast wyjaśniać wątpliwości, powodują jedynie ich narastanie. W tej sytuacji fiskus powinien wydać interpretację ogólną.

Kancelaria Prawna Skarbiec

7 na 10 Polaków nie przywiązuje wagi do nazwy stanowisk

Jak wynika z badania Confidence Index przygotowywanego przez firmę rekrutacyjną Michael Page, aż 7 na 10 badanych jest w stanie zaakceptować ofertę na niższe stanowisko, gdyż w nowym miejscu zatrudnienia ważniejsza dla kandydatów jest perspektywa rozwoju zawodowego (39,1 proc.) oraz zdobycie nowych umiejętności (61,1 proc.).

Co ciekawe, elastyczne podejście do tej kwestii mają również przedstawiciele kadry managerskiej i dyrektorskiej – takie warunki zaakceptowałoby ponad 62 proc. z nich. Mniejsze znaczenie do nazwy stanowiska przywiązują mężczyźni (71,1 proc.) niż kobiety (68,3 proc.). Pod względem wieku, w tej kwestii nieco bardziej kompromisowi są młodsi wiekiem pracownicy. Wśród kandydatów między 18 a 29 r.ż., ponad 77 proc. nie przeszkadzałoby ewentualne niższe stanowisko. Wśród osób między 30 a 49 r.ż., zgodziłoby się na to już niecałe 69 proc., a wśród najstarszych pracowników (powyżej 50 r.ż.) odsetek osób akceptujących takie warunki spadł do 59,7 proc.

Brak dużego przywiązywania do tytułów i stanowisk może wynikać z faktu, że dla Polaków priorytetową wartością w pracy jest rozwój zawodowy. Jak wynika z badania Michael Page, aspekt ten może nakłonić do zmiany pracy niemal 40 proc. ankietowanych. Jeszcze więcej, bo 61 proc. badanych zmieniłoby pracodawcę, jeśli w innym miejscu miałoby szansę nauczyć się nowych umiejętności. Czynnikiem wymienianym przez badanych jest także chęć wyższych zarobków na co wskazało 43 proc. respondentów.

Adam Tyszkiewicz

JLL inwestuje w technologie

Person using tablet

JLL zainwestuje 100 milionów USD w firmy, których celem jest przekształcenie branży nieruchomości przy wykorzystaniu technologii JLL Spark, dywizja biznesowa firmy doradczej JLL, ogłasza stworzenie funduszu JLL Spark Global Venture Fund.

Fundusz planuje zainwestować do 100 mln USD w firmy koncentrujące się na wykorzystaniu technologii w celu ulepszenia szerokiego spektrum procesów i usług na rynku nieruchomości – od rozwoju i zarządzania budynkami, po wynajem oraz inwestowanie, przy okazji poprawiając doświadczenia użytkowników nieruchomości. Fundusz pomoże również przedsiębiorcom poprzez łączenie ich z liniami biznesowymi JLL i klientami. W ten sposób firmy będą mogły uzyskać cenne informacje zwrotne, a także dystrybuować swoje produkty.

„Sami będąc przedsiębiorcami, doskonale wiemy jak trudno jest wprowadzić nowy produkt na rynek, szczególnie w branży, która powoli przystosowuje się do nowych technologii. Dlatego też naszym celem jest współpraca z przedsiębiorcami i pomoc w korzystaniu z zasobów linii biznesowych JLL, tak aby mogli skutecznie i szybko rozwijać swoje firmy, przy okazji tworząc wartość dla klientów JLL”, tłumaczy Mihir Shah, Co-CEO w JLL Spark.

Nowy Fundusz będzie koncentrować się na inwestycjach w firmy z projektami w fazach zalążkowych i klasy A, a także wybranych projektach będących w późniejszych etapach realizacji. Wartość typowej inwestycji będzie się wahać od kilku tysięcy do kilku milionów USD. JLL Spark skupi swoją uwagę na start-upach technologicznych oferujących produkty, które mogą pomóc klientom inwestycyjnym JLL oraz najemcom, lub które mogą służyć liniom biznesowym JLL w lepszym świadczeniu swoich usług. Fundusz jest również zainteresowany spółkami tworzącymi oparte na technologiach nowe modele biznesowe w tradycyjnych obszarach serwisowych JLL lub tymi, które pomogą rozwinąć usługi JLL na nowe segmenty klientów.

„Stworzenie funduszu za pośrednictwem JLL Spark pozwala nam w dalszym ciągu stać na czele branży nieruchomości, umożliwiając realizację najlepszych pomysłów z obszaru PropTech. Uzupełnia to również i rozszerza nasze obecne inwestycje o innowacyjne rozwiązania cyfrowe, które stanowią podstawę naszej wizji rozwoju oraz realizacji celów naszych klientów”, powiedział Christian Ulbrich, Globalny Dyrektor Zarządzający w JLL

„Inwestycja 100 milionów USD w globalny fundusz proptechowy to bardzo ciekawy i istotny krok – przy tempie zmian technologicznych zarówno same nieruchomości jak i usługi w sektorze nieruchomości będą bardzo ewoluować, a dzisiejszy sposób świadczenia usług będzie coraz bardziej oparty na technologiach. Dobrze, że JLL inwestuje spore pieniądze w tym zakresie – w mojej ocenie to niezbędne do dalszego rozwoju jakości usług świadczonych przez firmę, a przez to i samej firmy. Przyszłość firm doradczych na rynku nieruchomości to firmy technologiczne działające w sektorze nieruchomości, a JLL ma ambicje bycia liderem w tym obszarze”, podsumowuje Tomasz Trzósło, Dyrektor Zarządzający JLL w Polsce

Linden Kohtz

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...