.
Strona główna Blog Strona 280

BOŚ Bank i „Czyste powietrze”

Prezes Banku Ochrony Środowiska podpisał w czwartek, wspólnie z prezesem zarządu NFOŚiGW i prezesami WFOŚiGW,  porozumienie dotyczące realizacji rządowego programu „Czyste Powietrze”, którego budżet wynosi ponad 100 mld zł.

– Bank Ochrony Środowiska od początku swojego istnienia udzielił na cele związane
z ochrona atmosfery kredytów o łącznej wartości 12,6 mld zł. Bazując na swoim doświadczeniu w finansowaniu proekologicznych inwestycji, będziemy aktywnie wspierać program „Czyste powietrze”. Wspólnie z partnerami programu, zakładamy, że w trakcie jego trwania pomożemy poprawić efektywność energetyczną do 4 mln domów jednorodzinnych, wymienimy 3 mln kotłów starej generacji oraz zamontujemy ponad milion niskoemisyjnych, innowacyjnych źródeł ciepła – powiedział prezes Banku Ochrony Środowiska, Bogusław Białowąs.

Celem priorytetowego programu rządu Premiera Mateusza Morawieckiego, który będzie realizowany  w latach 2018 – 2029, jest poprawa efektywności energetycznej oraz zmniejszenie emisji pyłów i zanieczyszczeń do atmosfery przez istniejące lub nowo budowane jednorodzinne budynki mieszkalne. Według raportu Instytutu Ekonomii Środowiska w Polsce, aż 3,8 mln czyli 70 proc. domów jednorodzinnych ogrzewanych jest węglem, w tym ok. 1,5 mln kotłów to stare kotły zasypowe, z których 2/3 ma 10 lat lub więcej. Systemy ogrzewania oraz nieszczelne instalacje energetyczne są główną przyczyną tzn. niskiej emisji, która najbardziej przyczynia się do pogarszającej się jakości powietrza w Polsce.

Na realizację złożeń programu zostanie przeznaczone łącznie ponad 100 mld zł, z czego w formie bezzwrotnych dotacji 63 mld zł. Wnioski o dofinansowanie  na działania związane z wymianą ciepła starej generacji na nowoczesne, bardziej wydajne i przyjazne środowisku rozwiązania oraz na poprawę efektywności energetycznej budynków będzie można składać w Wojewódzkich  Funduszach  Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Beneficjentami programu mogą zostać osoby fizyczne posiadające prawo własności lub będące współwłaścicielem budynku.

– Ochrona atmosfery, promocja zielonej energii oraz wspieranie inwestycji zmniejszających problem smogu są jednymi z ważniejszych działań w misji Banku Ochrony Środowiska. Jesteśmy jedynym bankiem w Polsce, który dysponuje kadrą doświadczonych inżynierów ekologii, wspierających wszystkie finansowane przez Bank projekty. Beneficjentom programów NFOŚiGW zapewniamy wsparcie merytoryczne oraz pożyczki o oprocentowaniu zmiennym wynoszącym nie więcej niż WIBOR 3M + 0,7%  –  dodaje  Bogusław Białowąs.

Do tej pory wartość inwestycji proekologicznych wykonanych od 1991 r. do końca 2017 r., współfinansowanych kredytami inwestycyjnymi w BOŚ w dziedzinie ochrony atmosfery wyniosła ponad 37 mld zł.

KOBIETY NA RYNKU PRACY 2018

 

Różnorodność zapewnia firmom wiele punktów widzenia, dających możliwość tworzenia lepszych produktów i usług. Różnorodny zespół to również nowe sposoby rozwiązywania istniejących i powtarzających się wyzwań oraz odpowiedź na problemy z pozyskiwaniem pracowników. Na różnorodności korzysta nie tylko firma i kultura korporacyjna, ale także sami zatrudnieni. Niestety nadal wiele firm zmaga się z brakiem różnorodności – aż 34 proc. kobiet oraz 14 proc. mężczyzn przynajmniej w pewnym stopniu zgadza się ze stwierdzeniem, iż ich firma boryka się z brakiem różnorodności lub nierównymi szansami na awans.

Pracodawcy widzą coraz wyraźniej, że różnorodność w miejscu pracy to nie tylko dobra praktyka czy element odpowiedzialnego biznesu, ale też lepsze wyniki i kondycja spółki. Niestety obok 34 proc. kobiet oraz 14 proc. mężczyzn, którzy przynajmniej w pewnym stopniu zgadzają się ze stwierdzeniem, iż ich firma boryka się z brakiem różnorodności lub nierównymi szansami na awans, pracownicy bardzo często nie wiedzą, czy w ich miejscu pracy funkcjonuje oficjalna polityka w zakresie różnorodności.

Z tegorocznego badania Hays Poland wynika, że co trzeci pracownik nie wie czy w firmie obowiązuje oficjalny zbiór zasad wspierających różnorodność lub dobre praktyki w tym zakresie. Często nawet organizacje, które mogą pochwalić się atrakcyjnymi rozwiązaniami wspierającymi różnorodność, przykładają zbyt małą wagę do promowania ich w swojej komunikacji. To wielka strata, ponieważ istnieje bardzo wiele obszarów biznesowych, które potencjalnie mogłyby skorzystać na różnorodności.

POZYTYWNY WPŁYW

Różnorodność w firmie pozytywnie wpływa na kulturę organizacyjną, morale pracowników, reputację organizacji oraz styl zarządzania. – Różnorodność pozwala firmie patrzeć na świat z różnych perspektyw, a dzięki temu lepiej rozumieć klientów, otoczenie biznesowe, decyzje innych. Na różnorodności korzysta także efektywność, innowacyjność oraz zaangażowanie pracowników wyjaśnia – Paula Rejmer, dyrektor w Hays Poland. – Czerpiąc z doświadczeń innych, uczymy się nowych sposobów patrzenia na świat i poszerzamy swoje horyzonty, co przekłada się na proponowanie lepszych rozwiązań. W świecie dynamicznych zmian kluczem do sukcesu jest elastyczność i innowacyjność, a te zapewniane są przez różne perspektywy patrzenia na biznes i pojawiające się wyzwania – dodaje.

WSPARCIE DLA ZRÓŻNICOWANIA

Obok firm, których pracownicy wskazują na brak różnorodności w strukturze, na rynku nie brakuje również dobrych przykładów. Część pracodawców świadomie i dojrzale podchodzi do kwestii różnorodności. 16% kobiet i 25% mężczyzn, którzy wzięli w tegorocznym badaniu Hays Poland podkreśla, że firma w której obecnie pracują, wdrożyła oficjalną politykę różnorodności. W takich organizacjach o awansie i możliwościach rozwoju pracownika decyduje jego chęć, doświadczenie, kompetencje oraz umiejętność współpracy, a nie płeć, wiek lub inny czynnik społeczny.

Pracodawcy, którzy kierują się polityką różnorodności podkreślają, że zapewnienie pracownikom takich samych możliwości awansu i podnoszenia kwalifikacji jest korzyścią dla firmy, ponieważ pozwala zwiększać pulę kandydatów na kluczowe stanowiska i zmniejsza rotację. Polityka różnorodności zaczyna się u nich od zaufania, zrozumienia pracowników oraz zapewnienia wspierającego środowiska pracy. Pomocne są benefity w postaci pracy elastycznej – ruchomy czas pracy, możliwość zdalnej realizacji zadań – oraz wszelkie rozwiązania, które wspierają pracujących rodziców.

Paulina Łukaszuk

W Warszawie sprzedają się coraz mniejsze mieszkania

Dane Narodowego Banku Polskiego dla największego rynku mieszkaniowego w Polsce nie pozostawiają złudzeń: deweloperzy budują w Warszawie coraz więcej małych mieszkań, a i tak jest ich za mało.

Co piąte mieszkanie sprzedane w I kwartale 2018 r. na warszawskim rynku pierwotnym miało 40 metrów kwadratowych lub mniej – wynika ze statystyk Narodowego Banku Polskiego przeanalizowanych przez Home Brokera. Jednocześnie w ofertach lokale takie stanowią tylko 11,5 proc., co świadczy o tym, że popyt przewyższa podaż. A to tylko jeden z wniosków, jakie można wyciągnąć ze statystyk NBP.

Rośnie popularność małych mieszkań

Obserwując statystyki kwartalne dla warszawskiego rynku pierwotnego wyraźnie widać wzrost zainteresowania niewielkimi mieszkaniami. W 2013 r. lokale o powierzchni nieprzekraczającej 40 mkw. stanowiły 13 proc. transakcji. Potem wartość ta rosła, by w 2016-2017 dobić nawet do 24-25 proc. To doprowadziło do wyprzedania się niewielkich mieszkań, a deweloperzy nie nadążali z budową kolejnych.

Deweloperzy nie nadążają z budową małych mieszkań

Odsetek małych mieszkań w ofertach spadł z 16-18 proc. na przełomie 2015 i 2016 roku do 12 proc. na początek 2018. W efekcie obniżenia dostępności małych mieszkań w ofercie zanotowano także ich spadek w transakcjach – z kwartału na kwartał była to zmiana z 24 na 20 procent. Klienci tłumnie poszukują małych mieszkań, a tych zaplanowanych  i wybudowanych zostało za mało, stanowią mniej niż 12 proc. oferty deweloperów. 8-10 proc. różnica pomiędzy udziałem małych mieszkań w ofertach i transakcjach utrzymuje się od drugiej połowy 2016 r.

Mniej chętnych na największe mieszkania

Z roku na rok regularnie spada zainteresowanie lokalami większymi niż 80 mkw. W 2013 r. stanowiły one ponad 15 proc. transakcji na warszawskim rynku pierwotnym. Potem odsetek ten był coraz niższy, by ustabilizować się na poziomie 8 proc. Warto przy tym zaznaczyć, że mieszkań takich nie brakuje, w ofertach deweloperów stanowią one w ostatnich kwartałach 12 procent.

Spora nadwyżka dużych mieszkań

Duże zainteresowanie małymi mieszkaniami z rynku pierwotnego powoduje oczywiście spadek udziału w sprzedaży lokali dużych. W przypadku nieruchomości o powierzchni od 60 do 80 mkw. włącznie ich udział w transakcjach spadł od 2013 r. z 25 do 20-23 proc., więc niewiele. Jednocześnie jednak stanowią one coraz większą część oferty, w pierwszym kwartale 2018 r. odsetek takich lokali w ofertach deweloperów doszedł do 33 proc.

Na rynku wtórnym stabilny popyt

Statystyki transakcji na warszawskim rynku wtórnym nie wskazują na jakieś wyraźne trendy. We wszystkich przedziałach powierzchni lokali występują wahania udziału procentowego, ale nie podążają one w jakimś określonym kierunku. Mieszkania o powierzchni 40 mkw. i mniejszej stanowiły w ostatnim kwartale 35 proc. transakcji, bardzo podobnie jak w poprzednich latach.

Na rynku wtórnym brakuje małych mieszkań

Przyjrzenie się statystykom Narodowego Banku Polskiego dla stołecznego rynku wtórnego pozwala zauważyć dużą dysproporcję pomiędzy udziałem najmniejszych mieszkań (do 40 mkw. włącznie) w transakcjach i ofertach na rynku. Lokale te stanowią 14 proc. ofert i 35 proc. transakcji. Różnica pomiędzy tymi dwiema wartościami (21 pkt proc.) jest najwyższa od lat. Wynika to z dużej popularności małych mieszkań – wiele z nich sprzedaje się bardzo szybko, nie zalegają długo w ofertach. Gdyby dostępnych było ich więcej, bez wątpienia też by się sprzedały.

Największe mieszkania trudno jest sprzedać

Odwrotna sytuacja występuje w przypadku mieszkań największych (ponad 80 mkw.). Liczba chętnych na nie jest ograniczona, a ofert nie brakuje. W pierwszym kwartale 2018 r. stanowiły one 26 proc. ofert i zaledwie 6 proc. transakcji. Osoby kupujące mieszkanie w celach inwestycyjnych powinny mieć tę statystykę na uwadze, bo wygląda na to, że taki lokal jest bardzo trudno sprzedać. Choć duże mieszkania są tańsze w ujęciu za metr kwadratowy, to nominalne ceny są oczywiście wyższe, dodatkowo należy pamiętać o kosztach utrzymania takiej nieruchomości – w efekcie zaledwie co 17 sprzedawane na warszawskim rynku wtórnym mieszkanie ma więcej niż 80 mkw.

Marcin Krasoń

Zmiany w przedawnieniu roszczeń

Skrócenie ogólnych okresów przedawnienia roszczeń – to główny cel rządowego projektu zmian w Kodeksie cywilnym, nad którym trwają prace Sejmu.

W myśl obecnie obowiązującego art. 118 Kodeksu cywilnego termin przedawnienia wynosi 10 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 3 lata. Rządowy projekt zmian w Kodeksie cywilnym przewiduje skrócenie ogólnego terminu przedawnienia. Skrócenie okresów przedawnienia ma zmusić wierzycieli do szybszego prowadzenia procesów windykacyjnych.

Zmiana ogólnych terminów przedawnienia

Rządowa nowelizacja Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw, nad którą trwają prace Sejmu, przewiduje zmianę art. 118 Kodeksu cywilnego i wprowadzenie krótszego ogólnego terminu przedawnienia. W myśl zmienionych przepisów ogólny termin przedawnienia będzie wynosił 6 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe i roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej przepisy mają pozostać niezmienione, zatem termin przedawnienia będzie wynosić 3 lata.

Inaczej będzie także liczony upływ terminu przedawnienia. Koniec terminu przedawnienia będzie przypadał na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia będzie krótszy niż 2 lata.

Odrębne reguły przedawnienia w sprawach konsumentów

Inne reguły przedawnienia będą dotyczyły konsumentów. Będą one uregulowane przepisami szczególnymi w stosunku do ogólnych reguł przedawnienia.

Sąd będzie mógł w wyjątkowych wypadkach nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. „W takim wypadku sąd będzie brał pod uwagę:

  • długość terminu przedawnienia;
  • długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia;
  • charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego.”

W myśl zmienionych przepisów roszczenie stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu, sądu polubownego lub ugodą zatwierdzoną przez sąd będzie przedawniać się z upływem 6 lat, a w przypadku roszczenia okresowego lub roszczenia o świadczenia okresowe należne w przyszłości – z upływem 3 lat.

Nowelizacja zakłada, że roszczenie o usunięcie wady lub wymianę rzeczy sprzedanej na wolną od wad przedawnia się z upływem roku, licząc od dnia stwierdzenia wady. Do roszczeń, które powstaną przed wejściem w życie omawianej nowelizacji, stosowane będą przepisy nowelizacji. W przypadku gdy termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia będzie rozpoczynał się z dniem wejścia w życie nowelizacji.

Omawiana nowelizacja przewiduje również zmiany w zakresie egzekucji oraz w procedurze cywilnej.

Większość przepisów omawianej nowelizacji wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia jej opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec

Praca na wakacje prosto ze smartfona

Już nie tylko agencje pracy tymczasowej czy Ochotniczne Hufce Pracy pozwalają na znalezienie pracy w wakacje. Naprzeciw oczekiwaniom zarówno pracodawców, jak i pracowników wychodzi technologia. Letnie zajęcie można dziś znaleźć za pomocą aplikacji mobilnej w telefonie.

Wakacje to tradycyjny okres wzmożonego zapotrzebowania na pracowników tymczasowych, a równocześnie świetny czas dla osób chcących dodatkowo zarobić. Według badań firmy Randstad „Plany pracodawców” 15% przedsiębiorców zamierza zatrudnić dodatkowe osoby do pracy w okresie najbliższych sześciu miesięcy. Dla zdecydowanej większości pracodawców głównym motywatorem jest obsługa szczytu produkcyjnego (58% ankietowanych). Nadmorskie bary, lodziarnie, rolnicy, firmy budowlane – przykłady popytu na prace sezonowe można by mnożyć. Spora część pracodawców (26%) musi również po prostu zastępować urlopowiczów.

Jednak przy stopie bezrobocia wynoszącej 6,1% wakacje mogą być prawdziwą zmorą dla firm, które gros swoich zysków generują właśnie w letnim okresie. Chętnych do pracy tymczasowej jest coraz mniej. Według analiz Polskiego Forum HR w I kw. 2018 r. agencje pracy tymczasowej zatrudniły o 11% mniej pracowników niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Z kolei według raportu Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, liczba pracodawców chętnych na skorzystanie z pracowników tymczasowych wzrosła w zeszłym roku o ponad 20%.

Pracownicy mogą przebierać dziś w ofertach pracy, szukanie pracownika tylko na „chwilę” może być więc trudne. Jednak na rynku zawsze znajdzie się miejsce dla tych osób, które nie szukają stałego zatrudnienia, a chcą jedynie dorobić lub połączyć przyjemne z pożytecznym i wyjechać w ciekawe miejsce utrzymując się z pracy tymczasowej. Aby połączyć oczekiwania pracodawców i pracowników stworzyliśmy Pracę za Rogiem. To aplikacja, która doskonale sprawdzi się również w znalezieniu wakacyjnego zajęcia – mówi Piotr Nejman z Direct People Innovation Poland, firmy, która odpowiada za rozwój aplikacji Praca za Rogiem w Polsce.

Miejsce ma znaczenie

Sezonowa praca wakacyjna bardzo często łączy się z wyjazdami. Niekoniecznie zagranicznymi, ale również krótkoterminową relokacją w obrębie województwa czy kraju. To, gdzie będziemy pracować, ma w tym przypadku kluczowe znaczenie, być może istotniejsze niż same obowiązki. Praca za Rogiem jest pierwszą aplikacją w Polsce z tak zaawansowanym wykorzystaniem geolokalizacji. Swoim działaniem przypomina ona nieco radar. Użytkownik określa promień, w jakim licząc od swojej aktualnej pozycji lub oczekiwanego miejsca pracy, chciałby znaleźć ogłoszenie, żądane zarobki i słowa kluczowe. Praca za Rogiem podpowiada mu najbliższe potencjalne stanowiska i pracodawców, informując również o zarobkach. Aplikacja jest również świetnym narzędziem dla firm, także korporacji, dla których szybkość znalezienia kandydata odgrywa coraz większe rolę. Kontakt pomiędzy pracownikiem, a pracodawcą jest uproszczony do minimum.

Na rynku brakowało mobilnego narzędzia, które uwzględni w znacznym stopniu dokładną lokalizację miejsca pracy. Z badań wynika, iż miejsce pracy – czy to wakacyjnej, czy stałej, ma ogromne znaczenie dla pracownika. W większych miastach na dojazdy przeznaczamy nawet 40 godz. miesięcznie. Idea dopasowania oczekiwań pracownika do pracodawcy od początku przyświecała nam przy tworzeniu Pracy za Rogiem i dotychczasowe wyniki utwierdzają nas, że to odpowiedni kierunek – dodaje Piotr Nejman z Direct People Innovation Poland.

Z aplikacji Pracy za Rogiem, dostępnej zarówno na platformie Android, jak i iOS,  skorzystało już ponad 0,7 mln użytkowników, w tym prawie 400 tysięcy Polaków.

Kontakt dla mediów:

Paweł Satalecki, GospelDATA
email: pawel.satalecki@gospeldata.pl
tel.kom.: 602 768 205

O Direct People

Direct People Innovation zajmuje się budowaniem innowacji dla firm – nowych produktów, usług i modeli biznesowych. Powstałe rozwiązania wdraża na rynku w modelu „startup on demand”, z których wiele osiąga komercyjne sukcesy. Aplikację Praca za Rogiem stworzoną wspólnie z LMC s.r.o. pobrało już ponad 0,7 mln użytkowników.

NIE LEKCEWAŻ POTENCJAŁU PRACOWNIKA… BO TRACISZ PIENIĄDZE!

Ponad dwukrotne zwiększenie mocy produkcyjnych na najbardziej kluczowym stanowisku? Bez zastosowania kosztownych maszyn czy robotów? Coś, co wydawać by się mogło zadaniem niemożliwym do realizacji, urzeczywistniło się w poznańskiej firmie produkcyjnej TOPMET Light, w której udało się wspólnie stworzyć w krótkim czasie system usprawnień bez ogromnego zaangażowania czasu pracowników, dzięki skorzystaniu z ich wiedzy i doświadczeń. Mikołaj Dramowicz z datapax opowiada, jak dzięki wykorzystaniu potencjału pracowników można znacząco zwiększyć zyski firmy.

Firma TOPMET Light to producent profili oświetleniowych, który skutecznie prosperuje na rynku polskim, cały czas prężnie się rozwijając i automatyzując swoje procesy. Jednak, jak większość firm produkcyjnych, posiada bolączkę w postaci niewykorzystanego potencjału swojego parku maszynowego jak i pracowników. Kierownictwo oraz pracownicy są chętni do usprawnień, ale nie posiadają odpowiednich narzędzi do przedstawiania i realizacji swoich pomysłów, a nawet jeżeli pomysły uda się wdrożyć, nie ma wypracowanej metody, aby udowodnić skuteczność wprowadzonych zmian.

W poszukiwaniu „pomocnej dłoni”, która wesprze firmę w uwolnieniu niewykorzystanego potencjału, TOPMET Light zwróciło się do Mikołaja Dramowicza z datapax. Było to podyktowane głównie faktem, iż stosowane przez datapax podejście nie zakładało jednorazowego wdrożenia usprawnień, ale stworzenie trwałych rozwiązań poprzez przekazanie kompetencji załodze TOPMET Light, na zasadzie: „pokażemy Wam jak to robić, tak żebyście uniezależnili się od firm trzecich”.

Aby sprawdzić, jak bardzo firma jest w stanie „wchłonąć” zmiany, postanowiliśmy wspólnie wytypować jedno początkowe stanowisko, które stanie się obiektem analizy i usprawnień. Musieliśmy mieć pewność, że operatorzy takiego stanowiska będą zaangażowani w zmiany – w końcu ostatecznie oni sami staną się specjalistami od usprawnień. Analizując potrzeby i motywację każdego z pracowników z osobna, postanowiliśmy wesprzeć zmianę zwiększając wpływ pracowników na ich otoczenie oraz tworząc narzędzia, dzięki któremu mogliby pokazywać swoją dobrze wykonaną pracę oraz efekty swoich usprawnień. Konieczne było również wyznaczenie lidera na tym stanowisku, który potrafiłby „zarazić” innych swoją motywacją i chęcią do działania.

Dzięki wykorzystaniu wiedzy i doświadczenia operatorów na stanowisku, udało się dokładnie prześledzić ich pracę oraz dokonać pomiarów, których wyniki były jednoznaczne – maszyna znajdująca się na stanowisku pracowała jedynie przez 20% dostępnego czasu, pozostałe 80% stała bezczynnie. Co więcej, znaczna część ze wskazanych 20% wykorzystywana była na dostrajanie i regulowanie parametrów linii produkcyjnej. Takie wyniki pokazały, iż konieczne jest zbadanie przyczyn stanu obecnego. Wspólnie z pracownikami dotarliśmy do źródeł problemów, które leżały nie tylko w organizacji pracy, ale również w technologii samej linii produkcyjnej. Warto zaznaczyć, iż projekt i wykonanie stanowiska zostały indywidualnie przygotowane i wdrożone na potrzeby TOPMET Light przez zewnętrznych dostawców automatyki, a każdy proces, który firma zaczyna wykonywać w nowy, bardziej zaawansowany sposób wymaga logistycznego „dotarcia”.

Znając już potencjalne przyczyny problemów zauważyliśmy, że pracownicy posiadają głowy pełne pomysłów na ich rozwiązanie, ale nie mają narzędzia, za pomocą którego mogliby zarządzać swoimi inicjatywami. W tym miejscu postawiliśmy na prostotę takiego rozwiązania – na stanowisku stworzono miejsce, w którym operatorzy mogli nie tylko zapisywać swoje pomysły i kolejne kroki w ich realizacji, ale także potencjalne korzyści czy też pomysły, które już udało się im zrealizować. Jednak wciąż nie byli w stanie udowodnić, że ich usprawnienia przynoszą jakiekolwiek efekty, dlatego wspólnie wypracowaliśmy jednolity wskaźnik efektywności na stanowisku, który był łatwy w pomiarze bezpośrednio przez pracowników i przede wszystkim, jego pomiar codziennie zajmował im tylko kilka minut. W ten sposób codzienne wyniki można było przedstawić w formie wykresu – wiadomo już było, czy dane usprawnienie faktycznie coś dało. I rzeczywiście, już w krótkim czasie zanotowano pierwsze, wręcz skokowe wzrosty na wykresie. Jednak usprawnienia nie miały jedynie podnosić efektywności, ale sprawić że praca operatorów stanie się łatwiejsza, mniej męcząca i czasochłonna – i stąd wychodził efekt w postaci wzrostu produktywności. Stanowisko powoli zaczęło przyciągać uwagę i zainteresowanie pozostałych pracowników produkcji, którzy już wkrótce wyrazili chęć podobnej organizacji swojego stanowiska.

Usprawnienia byłyby jednak skazane na klęskę, bez odpowiedniego sposobu ich utrzymania. Tutaj pomocne stało się wspomniane wcześniej miejsce z pomysłami, do której dodatkowo dołączono wyniki efektywności. Aby utrwalić wprowadzone zmiany, wypracowaliśmy cykl codziennych spotkań, podczas którego pracownicy nie tylko przekazywaliby nowe pomysły, sprawdzaliby kolejne działania, ale także omawiane byłyby wyniki ich pracy z poprzedniego tygodnia. Już po kilku takich spotkaniach, doszło do sytuacji, w której zabrakło miejsca na tablicy na kolejne pomysły. Równie szybko przybywało tych usprawnień pracowników, które zostały zrealizowane.

Pracownicy ze stanowiska nie tylko zaczęli odczuwać, że ich praca stała się mniej męcząca i bardziej zorganizowana, zwiększył się przede wszystkim ich wpływ na decydowanie o swojej pracy. Wprowadzony wskaźnik stanowił też dowód na ich coraz lepsze poczynania, co zaowocowało w dodatkowych korzyściach finansowych dla nich oraz uznaniu kierownictwa i właścicieli. Od tego momentu zespół datapax przekazał firmie TOPMET Light kompetencje niezbędne, aby teraz to oni sami mogli zaszczepiać wspólnie wypracowane rozwiązania na pozostałe stanowiska – już niedługo po zakończeniu współpracy na kolejnych stanowiskach zaczęły pojawiać się podobne narzędzia oraz cykliczne spotkania, a tablice zapełniały się nowymi pomysłami.

Dzięki współpracy z datapax skróciliśmy czas produkcji jednej sztuki wyrobu, a moce produkcyjne na kluczowym stanowisku zwiększyliśmy o ponad 200%! Ponadto wykorzystanie stanowiska wyniosło 50% dostępnego czasu, bez jakiegokolwiek opóźnionego zlecenia produkcyjnego, co daje szansę generowania większej sprzedaży oraz zwiększenia zysków bez konieczności inwestowania w pracowników lub maszyny – komentuje korzyści z wdrożenia współwłaściciel TOPMET Light, Marek Wiśniewski.

datapax – firma doradcza wyspecjalizowana w automatyzacji i optymalizacji produkcji oraz przepływu informacji. Eksperci swoją misję realizują poprzez odpowiedzialne i skuteczne zastosowanie nowoczesnych technologii.

Komputronik Biznes oficjalnym partnerem serwisowym Lenovo

Coraz większe zaufanie partnerów, nowe kontrakty, nastawienie na rozwój – Komputronik Biznes stale umacnia swoją pozycję na rynku. Na początku czerwca podpisana została kolejna ważna umowa. Poznańska spółka została oficjalnym partnerem serwisowym produktów Lenovo.

Komputronik Biznes doradza, opracowuje i realizuje plany kompleksowej informatyzacji, także te, które stały się niezwykle istotne w obliczu rozporządzenia RODO. Spółka systematycznie rozwija sieć kilkudziesięciu aktywnych partnerów serwisowych i handlowych. Kolejnym ważnym krokiem dla jej rozwoju jest nowy kontrakt z polskim oddziałem firmy Lenovo.

– Umowa z Lenovo Polska to ważny dowód na to, że partnerzy traktują nas nie tylko jak eksperta branży IT, ale także dostrzegają nasz potencjał i nieustanny rozwój. Niezwykle istotna z punktu widzenia naszej spółki jest intensyfikacja działań w obszarze inżyniersko-utrzymaniowym Komputronik Biznes. Nowy kontrakt z Lenovo pozwoli nam odnosić jeszcze większe sukcesy w tym obszarze. – komentuje Sebastian Pawłowski, Wiceprezes Zarządu Komputronik Biznes

Na początku współpracy Komputronik Biznes skoncentruje się na obsłudze serwisowej maszyn biznesowych Lenovo, w przyszłości planowane jest rozszerzenie zakresu współpracy również o produkty klienckie.

– Bardzo cieszymy się z partnerstwa ze spółką Komputronik Biznes. To pewny i kompetentny partner, co jest szczególnie ważne w obszarze serwisowym, w którym nawiązaliśmy współpracę. Mamy nadzieję na ciągły rozwój w reprezentowanych przez nas obszarach.  – mówi Michał Nikielski, Partner Account Manager, Lenovo Polska

Karolina Gajewska

Wakacje dodatkowo rozgrzeją rynek pracy

Od początku roku widać bardzo silny popyt na rynku pracy, ale i piętrzące się trudności. Bezrobocie jest na historycznie niskich poziomach, firmy stworzyły o 1/7 więcej ofert zatrudnienia niż przed rokiem. Jednocześnie liczba nieobsadzonych miejsc pracy przekroczyła granicę 150 tys. W takich warunkach rozpoczyna się tegoroczny okres prac sezonowych, który dla wielu przedsiębiorstw będzie czasem nie tylko większej aktywności rynkowej, ale także trudnych poszukiwań kandydatów. Oznacza to większą rywalizację o kadry, co widać w najnowszych danych Work Service. W czasie nadchodzących wakacji będą rekrutować także firmy niekojarzone z sezonem letnim, a średnie stawki godzinowe będą kształtować się w przedziale między 15 a 20 zł brutto.

Już pierwsze miesiące tego roku wskazywały na bardzo pozytywne trendy na rynku pracy. Z ostatnich danych GUS wynika, że w I kwartale tego roku powstało ponad 258 tysięcy nowych miejsc pracy, co stanowiło wynik o przeszło 14% wyższy niż przed rokiem. W takich warunkach rynek wchodzi obecnie w sezon prac wakacyjnych. Czerwiec to czas intensywnych poszukiwań kandydatów do prac sezonowych w wielu sektorach gospodarki, m.in. w hotelarstwie, gastronomii oraz w budownictwie i rolnictwie. Na wzmożone zapotrzebowanie na pracowników wpływa zarówno aura, jak i okres urlopowy. Co ciekawe, w tym roku większe plany rekrutacyjne występują również w handlu, produkcji, magazynach i pracach biurowych.

Biorąc pod uwagę, że stopa bezrobocia niedługo spadnie poniżej 6%, a w gospodarce lawinowo rośnie pula wakatów, firmy muszą zmieniać dotychczasowe strategie rekrutacyjne. Co roku sezon wakacyjny jest związany z napływem na rynek dodatkowej puli młodych pracowników, którzy na co dzień nie są aktywni zawodowo, bo się uczą. W tym roku wiele firm z sektorów potocznie niekojarzonych z pracą w okresie letnim, będzie chciało wykorzystać tę okazję próbując przyciągnąć do siebie sezonowych kandydatów. Jest to związane z jednej strony z potrzebą wypełnienia bieżących wakatów, ale także podjęciem pracy na zastępstwo za osoby, które udadzą się na urlopy – komentuje Andrzej Kubisiak, Dyrektor Zespołu Analiz Work Service S.A.

Stawki nawet powyżej 20 zł

Tegoroczne średnie wynagrodzenia przy pracach wakacyjnych zaczynają się od poziomów 15 zł brutto za godzinę. Jest to wskazanie wyższe niż płaca minimalna, choć na niektórych stanowiskach i w części regionów Polski nadal można znaleźć stawki na poziomie 13,7 zł brutto za godzinę. Występują one m.in. na stanowiskach kasjera lub pakowacza, choć i przy tych zajęciach proponowane zarobki potrafią być wyraźnie wyższe. Najwyższe wynagrodzenia można znaleźć przy pracach w administracji i biurze, gdzie kandydaci mogą liczyć nawet na 25 zł brutto za godzinę. Konsultanci call center mogą zarobić od 14 do 23 zł za godzinę, a w zależności od regionu stawki na produkcji sięgają od 14 do 22,5 zł za godzinę pracy.

Wpływ na tegoroczne płace wakacyjne mają zarówno presja płacowa po stronie kandydatów, jak i zmiany w minimalnej stawce godzinowej. Jest to o tyle kluczowe, że większość osób podejmujących krótkotrwałą pracę w pierwszej kolejności patrzy na poziomy wynagrodzeń i to one stanowią główny argument przy wyborze oferty. Jednak w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się dodatkowe benefity ze strony pracodawców. Dlatego w ogłoszeniach coraz częściej zamieszczane są informacje o pełnym lub częściowym dofinansowaniu do zakwaterowania lub transportu do miejsca pracy. Część firm prowadzi też akcje rekrutacyjne skierowane do grup znajomych, którzy później mogą pracować razem w zespołach na jednej zmianie.

Andrzej Kubisiak

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...