Hotele międzynarodowej sieci B&B Hotels są w tej chwili obecne w sześciu polskich miastach, a wkrótce dołączy do nich Lublin. Grupa nie zamierza jednak poprzestawać na siedmiu lokalizacjach w naszym kraju, a jej aspiracje znajdują odzwierciedlenie w zmianach personalnych w spółce. Z początkiem lutego do zespołu działu rozwoju B&B Hotels dołączyła Justyna Szwenger-Łukasiewicz, która obejmując stanowisko Senior Development Project Managera będzie wspierała dalszą ekspansję marki na terenie Polski.
– Moja przygoda z branżą hotelarską i nieruchomościami trwa już 16 lat. Przez ten czas zdobyłam bogate doświadczenie i zrealizowałam wiele ciekawych projektów – mówi Justyna Szwenger-Łukasiewicz, która kompetencje zdobywała współpracując od 2002 roku ze spółkami Orbis i Accor.
Swoją karierę zawodową Justyna zaczynała w dziale badań i rozwoju. Od 2016 r. zajmowała stanowisko Senior Asset Managera, realizując działania mające na celu podwyższenie wartości nieruchomości oraz wprowadzając w życie strategię spółki dotyczącą posiadanych nieruchomości i związaną z rozwojem sieci w Polsce. Od 1 lutego 2019 r. Justyna dołączyła do zespołu B&B, obejmując stanowisko Senior Development Project Managera w polskim oddziale B&B Hotels.
– Nowa rola w B&B Hotels to dla mnie wyzwanie, a wyzwania są w życiu niezwykle potrzebne – wprowadzają świeżość, dodają skrzydeł i otwierają nowe możliwości. Wierzę, że dzięki mojemu dotychczasowemu doświadczeniu oraz znajomości branży będę mogła wnieść do firmy nową wartość i dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju sieci B&B Hotels w Polsce – mówi Justyna Szwenger-Łukasiewicz.
– Wzmocnienie zespołu rozwoju poprzez zatrudnienie Justyny to naturalna odpowiedź na plany ekspansji naszej sieci. Jej wiedza i motywacja do działania to wartości ważne z punktu widzenia realizacji naszych celów biznesowych, które powinny przełożyć się na nowe obiekty marki B&B Hotels na hotelowej mapie Polski – mówi Beatrice Bouchet, Prezes Zarządu B&B Hotels Polska.
B&B Hotels to wiodąca sieć hoteli ekonomicznych w Europie, która swój model biznesowy opiera na zapewnieniu maksimum komfortu w doskonałej lokalizacji oraz przystępnej cenie. W swoich strukturach posiada już ponad 470 hoteli. W Polsce pod jej szyldem działają obiekty w Warszawie (154 pokoje), Łodzi (149), Wrocławiu (140), Krakowie (130), Katowicach (105) oraz Toruniu (93). Wkrótce dołączy do nich również Lublin (130). Zgodnie ze wspólnym dla wszystkich obiektów standardem każdy z nich jest w całości klimatyzowany, znakomicie wyciszony i zapewnia swoim gościom bezpłatny dostęp do szybkiego Internetu Wi-fi.
Zalando Lounge, klub zakupowy Zalando, rozpoczął współpracę z dostawcą usług logistycznych Fiege e-Com North w celu obsługi procesów operacyjnych centrum dystrybucyjnego Zalando Lounge w Olsztynku. Fiege nadzoruje proces rekrutacji na około 500 stanowisk, które zostaną utworzone dla centrum w środkowej fazie inwestycji.
W lipcu 2018 r. Zalando Lounge świętowało ceremonię zawieszenia wiechy w centrum o powierzchni 130 000 metrów kwadratowych. Poza Großbeeren w Niemczech, obiekt w Olsztynku jest pierwszym międzynarodowym centrum logistycznym Zalando Lounge. Magazyn wyposażony będzie w zaawansowane technologie automatyzacyjne, m.in. sortery porządkujące pojedyncze artykuły pod konkretne zamówienie oraz sorter zewnętrzny, który kierować będzie towar do właściwego miejsca dostawy. Operacje będą prowadzone przez Fiege od początku marca 2019 roku.
Dzięki inwestycji w nowe centrum logistyczne udoskonalimy obsługę naszych klientów w całej Europie i uzyskamy większą elastyczność w optymalizowaniu naszej działalności. Rozmiar i konfiguracja nowego centrum pozwala nam rozszerzyć ofertę o dodatkowe marki i artykuły, takie jak na przykład tekstylia domowe. Zaledwie kilka miesięcy po uroczystości zadaszenia, nasz partner może już rozpocząć rekrutację pracowników. Cieszymy się na współpracę z Fiege, której celem jest zarządzanie obiektem i stworzenie silnego zespołu pracowników – mówi Martin Rost, Senior Vice President Offprice (Zalando Lounge i Outlets).
Ponieważ nadzorujemy już polskie centrum logistyczne Zalando w Gardnie pod Szczecinem, cieszymy się, że również Zalando Lounge dołączyło do partnerstwa z nami i powierzyło nam obsługę centrum w Olsztynku. Swoją pracą i zaangażowaniem będziemy wspierać Zalando Lounge w dalszym udoskonalaniu procesów obsługi klienta i zwiększaniu przewagi konkurencyjnej firmy na rynku. Jesteśmy przekonani, że nasz wykwalifikowany zespół operacyjny w Polsce zapewni Zalando Lounge serwis na najwyższym poziomie, jakiego oczekują klienci klubu – wyjaśnia Piotr Kohmann, Prezes Zarządu Fiege e-Com North.
Wysoki potencjał rekrutacyjny, a także dogodne położenie geograficzne i infrastruktura, z bezpośrednim połączeniem z drogami ekspresowymi S51 i S7 były głównymi kryteriami wyboru Olsztynka jako lokalizacji dla centrum logistycznego w Polsce.
Zalando Lounge ma około 15 milionów członków na 13 rynkach europejskich i oferuje wyłączny dostęp do 2500 marek z rabatami do 75 procent. Stanowi uzupełnienie Zalando Fashion Store o specjalne kampanie sprzedażowe dostępne przez ograniczony czas, skierowane do klientów szukających doskonałego stosunku jakości do ceny.
2018 marked the first time in history that the share of Russian gas in PGNiG import structure had fallen below 70 percent. Meanwhile, the volume of liquefied natural gas (LNG) imports from Qatar, USA and Norway to Poland is growing; the share of LNG in total imports portfolio has already exceeded 20 percent and is set to increase even further, following the recent closure of new multiyear deals with US partners.
PGNiG is successfully pursuing a strategy to ensure that Poland is not be dependent a single, dominant gas supplier. In the whole of 2018, PGNiG imported around 13.5 billion cubic meters of natural gas to Poland. Supplies from the East amounted to 9 billion cubic meters and constituted around 67 percent of total import volume. The quantity of LNG imports reached more than 2.5 billion cubic meters, up by 58 percent y/y, which represented more than 20 percent of the entire PGNiG import structure. Domestic output remains at the level of nearly 4 billion cubic meters a year.
“We we have been consistently reducing natural gas imports from the East, which results from the implemented strategy of diversifying Poland’s gas supply sources and directions. Under the ‘take or pay’ clause, effective until the end of 2022, we are obligated to pay Gazprom for at least 85 percent of contracted gas volume a year. Our aim is to accept only those minimum quantities imposed by the contract and to build an alternative, long-term procurement portfolio based on market terms”, said Piotr Woźniak, President of PGNiG SA Management Board.
The Russian supplier is unable to offer such market terms and has also proven to be an unreliable and unstable business partner. For instance, there were seven cases of disruptions in gas deliveries to Poland from Gazprom since Poland’s EU accession in 2004. This is why PGNiG has concluded new agreements with partners that operate in a transparent and reliable manner.
Liquefied natural gas is shipped to Poland from Qatar, Norway and USA to Poland. The four deals signed by PGNiG with American LNG producers in 2018 will guarantee a total annual volume of around 8 billion cubic meters (after regasification) of US natural gas starting from 2023. Together with the Qatar agreement, the company’s entire LNG portfolio will approach 10 billion cubic meters. Such volume will cover a large share of Poland’s demand for natural gas, whose consumption continues to grow. The first deliveries of American LNG to Poland are scheduled for this year already, under a contract with Cheniere Energy.
While the current regasification capacity of the LNG terminal in Świnoujście is 5billion cubic meters, a decision has already been made to expand it to 7.5 billion cubic meters by 2023. Some of the purchased LNG will be sold by PGNiG, in line with its strategy to build capacity on international markets. Three of the four contracts made with US companies are based on the FOB (Free-On-Board) standard, under which PGNiG assumes title to the cargo at the port of loading in the USA and can then freely dispose of the goods: ship them to Poland or resale them on other markets.
PGNiG has imported more than 50 LNG cargos to Poland since the opening of the President Lech Kaczyński LNG terminal in Świnoujście in June 2016. On average, two methane carriers with liquefied natural gas arrive in Świnoujście every month. Apart from its long-term and mid-term contracts, PGNiG also concludes so-called spot transactions. So far, there have been 11 spot deliveries of LNG: from Qatar, Norway and USA.
“Spot deliveries are the responsibility of our trading office in London. Our employees seek to identify favourable market opportunities to enhance our LNG portfolio. We had a strong start into the year 2019, with an unexpected winter decline in LNG prices in Asia, so that large quantities of attractively-priced LNG were redirected to Europe. We are taking advantage of this situation. The share of liquefied natural gas in PGNiG import structure is increasing year by year. In 2018, it exceeded 20 percent, but our ambitions for 2019 are even greater than that”, said Maciej Woźniak, Vice-President of the PGNiG SA Management Board for Commercial Affairs. “The expansion planned by the LNG terminal operator will allow us to make good use of the contracted volumes”.
After regasification at the LNG terminal, most of the liquefied natural gas is sent to the Polish gas network and then distributed to households, industrial users or power plants, used to power buses or exported to Ukraine. Some of the gas, in liquefied form, is reloaded onto tankers that take it to the most remote locations in Poland, without access to the national gas network. Then, the gas is transported to off-grid system recipients using regasification stations, which operate in a way similar to the LNG terminal, but on a smaller scale. More than 4 thousand tankers have been loaded since the opening of the LNG terminal in Świnoujście, of which 1794 in 2018 alone. LNG from Świnoujście has even been shipped to Estonia and Bulgaria.
Apart from the expansion of its LNG portfolio, the company is preparing to provide the Polish market with gas extracted on the Norwegian Continental Shelf, which is to be transported through the Baltic Pipe via the North Sea, Denmark and Baltic Sea starting from the end of 2022
Rok 2018 był pierwszym w historii, w którym udział gazu z Rosji w strukturze importu PGNiG spadł poniżej 70 proc. Rosną za to wolumeny sprowadzanego do Polski z Kataru, USA i Norwegii skroplonego gazu ziemnego – udział LNG przekroczył już 20 proc. całego portfela importowego. Po niedawnym podpisaniu umów wieloletnich z amerykańskimi partnerami będzie go jeszcze więcej.
PGNiG z sukcesem realizuje strategię uniezależnienia Polski od jednego dominującego dostawcy gazu ziemnego. Kontrakt z Gazpromem, tzw. kontrakt jamalski, wygasa w 2022 r., a z roku na rok polska spółka importuje z kierunku wschodniego coraz mniej gazu, dywersyfikując źródła i kierunki dostaw. W całym 2018 r. PGNiG sprowadziło do Polski około 13,5 mld m³ gazu ziemnego. Dostawy ze wschodu wyniosły 9 mld m 3 i stanowiły około 67 proc. całego importu. Wolumen sprowadzonego LNG osiągnął ponad 2,5 mld m³, co oznacza wzrost o 58 proc. rok do roku, i stanowił ponad 20 proc. całej struktury importu PGNiG. Przypomnieć też należy o krajowym wydobyciu, które utrzymuje się na poziomie bliskim 4 mld m³ rocznie.
– Konsekwentnie zmniejszamy import gazu ziemnego z kierunku wschodniego. To efekt wdrażania w ży- cie naszej strategii zróżnicowania źródeł i kierunków dostaw tego paliwa do Polski. Z powodu klauzuli „odbieraj albo płać” (take or pay) do końca 2022 r. jesteśmy zobligowani do płacenia Gazpromowi za minimum 85 proc. określonych w kontrakcie ilości gazu rocznie. Naszym celem jest więc odbieranie wyłącznie tych minimalnych wolumenów gazu narzuconych w kontrakcie i budowanie alternatywnego długoterminowego portfela zakupowego opartego na rynkowych zasadach – powiedział Piotr Woźniak, prezes Zarządu PGNiG SA.
Tych rynkowych zasad nie jest w stanie zagwarantować dostawca rosyjski, który w dodatku dał się poznać jako niewiarygodny i niestabilny partner handlowy. Wystarczy wspomnieć, że tylko od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Gazprom aż siedmiokrotnie ograniczał dostawy gazu ziemnego do Polski. Dlatego PGNiG zawiera kolejne umowy z partnerami, którzy działają według przejrzystych reguł rynku i są wiarygodni.
Skroplony gaz ziemny dociera do Polski z Kataru, Norwegii i USA. Dzięki czterem umowom, jakie PGNiG podpisało w 2018 r. z amerykańskimi producentami LNG, od 2023 r. PGNiG będzie dysponować każdego roku łącznym wolumenem około 8 mld m³ (po regazyfikacji) gazu ziemnego z USA. A jeśli dodamy do tego kontrakt katarski, to cały portfel gazu pochodzącego z LNG wyniesie blisko 10 mld m³. Taki wolumen pozwoli na zaspokojenie dużej części popytu na gaz ziem- ny, którego coraz większą ilość zużywa polska gospodarka. Pierwsze z dostaw amerykańskiego LNG przypłyną do Polski jeszcze w tym roku – na podstawie umowy z Cheniere Energy.
Co prawda obecne moce regazyfikacyjne terminalu LNG w Świnoujściu to 5 mld m³ rocznie, ale decyzja o ich rozbudowie do 7,5 mld m³ już zapadła, a poziom tej przepustowości ma zostać osiągnięty w 2023 r. Część zakupionego skroplonego gazu PGNiG przeznaczy na sprzedaż zgodnie ze swoją strategią budowania kompetencji na rynkach międzynarodowych. Trzy umowy z czterech zawartych z amerykańskimi firmami zostały oparte na międzynarodowej formule handlowej FOB (Free-on-Board), według której PGNiG przejmie ładunek już w porcie załadunku w USA i następnie będzie mogło nim swobodnie dysponować – skierować do Polski albo odsprzedać na innych rynkach.
Do tej pory – od rozpoczęcia działalności Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu w czerwcu 2016 r. – PGNiG sprowadziło do Polski ponad 50 ładunków LNG. Metanowce – statki transportujące skroplony gaz ziemny – przypływ ją ze średnią częstotliwością dwóch w miesiącu. Niezależnie od kontraktów terminowych PGNiG zawiera także tzw. transakcje spotowe. W ramach takich jednorazowych dostaw LNG przypływało do nas już 11 razy: z Kataru, Norwegii i USA.
– Pojedyncze dostawy typu spot są zadaniem naszego biura tradingowego w Londynie. Nasi pracownicy wyszukują korzystne okazje na rynku, uzupełniając w ten sposób nasz portfel LNG. Rok 2019 rozpoczął się bardzo dobrze pod tym względem z uwagi na nietypowy zimą spadek cen LNG w Azji, co spowodowało, że duże ilości LNG po bardzo atrakcyjnych cenach przekierowane zostały do Europy. Wykorzystujemy to oczywiście. Skroplony gaz ziemny z roku na rok zajmuje w strukturze importu PGNiG coraz więcej miejsca. W 2018 r. jego udział przekroczył już 20 proc., a nasze ambicje na 2019 r. sięgają jeszcze dalej – powiedział Maciej Woźniak, wiceprezes Zarządu PGNiG SA ds. handlowych. – Zaplanowana przez operatora terminalu LNG rozbudowa instalacji pozwoli nam na zagospodarowanie zakontraktowanych wolumenów – dodał.
W większości skroplony gaz ziemny po regazyfikacji w terminalu LNG w postaci lotnej trafia do sieci polskich gazociągów, skąd dociera do domów, przemysłu, elektrociepłowni, wykorzystywany jest do napędu autobusów, a także przeznaczony na eksport na rynek ukraiński. Część gazu – ciągle w postaci skroplonej – przeładowana jest do cystern, które rozwożą LNG do najdalszych zakątków Polski, wszędzie tam, gdzie nie ma dostępu do ogólnopolskiej sieci gazociągowej. Następnie za pomocą stacji regazyfikacyjnych – działających podobnie jak terminal LNG, lecz w mniejszej skali – gaz przekazywany jest do odbiorców w zasięgu sieci wyspowej.
Od początku funkcjonowania terminalu LNG w Świnoujściu załadowano już ponad 4 tys. cystern, a w samym 2018 r. było ich 1794. LNG ze Świnoujścia dotarł cysternami nawet do Estonii i Bułgarii. Poza rozbudową portfela LNG spółka przygotowuje się do rozpoczęcia zaopatrywania polskiego rynku w gaz wydobywany na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, którego transport gazociągiem Baltic Pipe przez Morze Północne, Danię i Morze Bałtyckie rozpocznie się pod koniec 2022 r.
Wybierając prezent na Dzień Mężczyzny warto postawić na bezprzewodową elektronikę. Zestawy słuchawkowe Jabra spełniają doskonale warunek praktyczności oraz wygody użytkowania, a przy tym stanowią bardzo ciekawy i funkcjonalny gadżet, który znajduje zastosowanie w codziennym życiu. Jeśli dodamy do tego doskonały dźwięk dla rozmów i muzyki, nowoczesny design oraz wsparcie asystentów głosowych otrzymujemy propozycję, która zadowoli każdego mężczyznę, niezależnie od wieku. Sprawdź co przygotowała na tę okazję marka Jabra.
Bez względu na to czy obdarowany jest fanem technologii, miłośnikiem muzyki, rekinem biznesu, czy też zapalonym sportowcem, z pewnością doceni zalety zestawu słuchawkowego marki Jabra. Poniżej prezentujemy wybrane urządzenia dopasowane do różnego stylu życia i zainteresowań.
Jabra Elite 65t i Jabra Elite Active 65t – dla fanów technologii i muzyki
Model Elite 65t został opracowany z myślą o najlepszych połączeniach bezprzewodowych i czerpaniu doskonałych wrażeń muzycznych każdego dnia. Zestaw oferuje wsparcie asystentów głosowych za dotknięciem jednego przycisku. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest możliwość personalizacji brzmienia, które można uzyskać za pomocą specjalnego korektora dźwięku dostępnego w dedykowanej urządzeniu aplikacji mobilnej Jabra Sound+. Elite Active 65t posiada dodatkowo wbudowany czujnik ruchu, dzięki czemu umożliwia śledzenie parametrów aktywności fizycznej. Urządzenia wyposażono w baterię zapewniającą do 5 godzin pracy, a z przenośną stacją ładującą można wydłużyć ten czas aż do 15 godzin.
Jabra Elite Sport – dla prawdziwych sportowych freaków
Zestaw słuchawkowy Elite Sport doskonale sprawdzi się podczas intensywnych treningów dzięki motywującej muzyce w doskonałej jakości oraz zintegrowanej aplikacji Jabra Sport Life. Precyzyjny monitor pracy serca umieszczony w uchu współpracuje z aplikacją, analizując parametry i sprawność fizyczną. Pomiar tętna, czasu, odległości, licznik powtórzeń, czy porady na temat regeneracji organizmu po treningu pozwalają dostosować ćwiczenia do indywidualnych możliwości i optymalizować korzyści płynące z każdego treningu. Bateria zapewnia do 4,5 godzin pracy urządzenia, a z przenośną stacją ładującą aż do 13,5 godzin.
Jabra Evolve 65t – dla mobilnych biznesmenów
Ten zestaw słuchawkowy pozwala w prosty i wygodny sposób kontaktować się z klientami, współpracownikami oraz bliskimi, stanowiąc doskonałe wsparcie zarówno w biurze, jak i w podróży służbowej. Evolve 65t to biznesowy odpowiednik Elite 65t, a zarazem pierwsze tego typu urządzenie dostępne na rynku. Co świadczy o jego wyjątkowości? Jest całkowicie bezprzewodowy i kompatybilny z UC, można go sparować jednocześnie z laptopem (za pomocą Jabra Link 360) oraz smartfonem. Technologia czterech mikrofonów z certyfikatem Skype for Business gwarantuje optymalną jakość bezprzewodowych połączeń. A za dotknięciem jednego przycisku użytkownik łączy się z asystentem głosowym na bieżąco otrzymując potrzebne informacje. Zestaw zapewnia do 15 godzin pracy na baterii (ze stacją ładującą), a funkcja szybkiego ładowania pozwala dodatkowo korzystać z urządzenia nawet do 1,5 godziny przy zaledwie 15-minutowym ładowaniu.
Dostępność
Zestawy słuchawkowe Jabra Elite 65t, Jabra Elite Active 65t oraz Jabra Elite Sport dostępne są w wybranych sieciach detalicznych, w tym Media Expert, Media Markt, EURO RTV AGD oraz X-kom w następujących wariantach kolorystycznych:
W związku z trwającymi promocjami zalecamy sprawdzać aktualne ceny bezpośrednio u partnerów.
Zestaw słuchawkowy Jabra Evolve 65t dostępny jest w sprzedaży w kanale B2B. Lista autoryzowanych dystrybutorów firmy Jabra jest dostępna na stronie https://www.jabra.pl/where-to-buy/distributors
W połowie lutego mieliśmy okazję uczestniczyć w łączonej prezentacji dwóch modeli Audi – Do naszej dyspozycji oddano mniejszego SUV-a Q3, którym udaliśmy się z Warszawy do Krakowa, by tam poznać walory zupełnie nowego Audi A1.
Michał Garbaczuk
Pierwsze godziny spędziliśmy poznając większego z bohaterów, a do dawnej siedziby piastowskich królów udaliśmy się świeżo oddaną do użytku trasą S7.Auto w porównaniu do poprzednika urosło o 97 mm i mirzy teraz 4485 mm. Plasuje go to w czołówce segmentu i pozwala przypuszczać, że jest w stanie spełnić oczekiwania niewielkiej rodziny. Samochód łagodnie sunie po równej nawierzchni zdradzając swój szlachetny rodowód. Do kierowcy nie docierają żadne odgłosy pochodzące od kół, a zawieszenie jest precyzyjne i przyjemnie sportowe. Nadwozie nie przechyla się w zakrętach, dając pewność prowadzenia w górnym zakresie dozwolonych prędkości.
Nieco gorzej jest jeśli chodzi o wyciszenie kabiny na poziomie przednich słupków. Tu do naszych uszu docierał szum opływającego powietrza, ale to świetnie wyciszone zawieszenie i silnik mogły sprawić, że skupiliśmy się na odgłosach docierających właśnie z tej strony.
Pozycja za kierownicą jest wygodna, a obszerne fotele nadają się, by spędzić na nich kilka godzin. Deska rozdzielcza przywodzi na myśl tę z Audi Q8 oraz limuzyn A6 i A7. Na pierwszy plan wysuwa się ekran nowego systemu MMI, który zwrócony jest w stronę kierowcy pod kątem 10 stopni. Za pomocą karty sim system łączy się z internetem, a za pomocą sieci wi-fi pozwala pasażerom surfować po sieci podczas jazdy. Nowością jest aplikacja myAudiApp , która łącząc telefon z systemem samochodu pozwala zaplanować trasę jeszcze przed wyjściem z domu.
W Q3 wygodnie powinno być czterem dorosłym osobom, ale nie powinny przesadzać z bagażami, bowiem bagażnik nie należy do największych. Audi podaje, że jego pojemność to 530 litrów, ale naszym zdaniem ktoś musiał źle odczytać wskazania na miarce. Na szczęście tylna kanapa daje się przesuwać w zakresie 15 cm, co w awaryjnej sytuacji pozwoli na zwiększenie pojemności kufra.
Podczas jazdy udało się nam przetestować nowy system asystujący, który łączy funkcje adaptacyjnego asystenta prędkości, asystenta jazdy w korkach i asystenta toru jazdy. Jego wydajne działanie pozwala kierowcy poczuć się jakby był pilotem lecącym w trybie autopilot, jedynie kontrolując pozycję maszyny.
Pod maską Q3 pracował 2-litrowy, doładowany silnik 40 TFSI o mocy 190 KM i momencie obrotowym 320 Nm. Ta opcja wydaje się optymalną, ponieważ w przypadku niedużego SUV-a jest udanym kompromisem, pomiędzy osiągami oszczędnością. Auto podczas szybkiej jazdy zadowala się ośmioma litrami benzyny na każde 100 kilometrów, co uznajemy za wynik dobry, biorąc pod uwagę, że samochód przyspiesza do 100 km/h w 7,4 sekundy.
Z miejskimi autami klasy premium zawsze jest pewien problem. Choć zapewniają wysoki komfort skumulowany na małej przestrzeni, są często zbyt drogie, by zdobyć serca klientów. Podobnie było z pierwszą generacją Audi A1, które choć zawsze innowacyjne i świetnie wykończone, nigdy nie zdobyło w pełni sympatii europejczyków. Dokładnie miesiąc temu polski oddział Audi zorganizował testy dziennikarskie w Krakowie, którego głównym bohaterem było nowe A1. Kraków został wybrany nieprzypadkowo, ale kluczem nie była bezdyskusyjna uroda dawnej stolicy Polski, ale przerażające korki, w których kierowcy spędzają całe godziny.
Do testu otrzymaliśmy egzemplarz A1 30TFSI z benzynową jednostką napędową o mocy 116 KM. Za przeniesienie napędu na koła odpowiada automatyczną skrzynią biegów S-tronic i wyposażeniem S-Line. Audi bardzo starało się, żeby najmniejszy model w gamie zachował charakterystyczne dla „czterech pierścieni” geny, takie jak sportowy charakter i zaawansowana technika. Nawet linia boczna z uwypuklonymi nadkolami sygnalizuje drzemiący w A1 gen quattro. Oczywiście, testowany przez nas egzemplarz wyposażony został napęd na przednią oś, ale Audi ma w planach wersję S1, której napęd przenoszony będzie na wszystkie koła. Reflektory z zupełnie nowym rysunkiem świateł dziennych jest zapowiedzią ewolucji stylistycznej całej gamy modelowej. Sylwetka A1 jest zwarta i dynamiczna, a jej sportowy charakter podkreślić można odważnymi kolorami lakieru i białymi felgami, nawiązującymi do legendarnego, rajdowego Audi Quattro.
Wnętrze jest naturalnie spójne z tym, co znajdziemy w większych modelach koncernu, klasyczne zegary zastąpione zostały elektronicznym Virtual Cockpit, duży, 10,1-calowy ekran centralny systemu MMI Navigation Plus, razem z częścią deski rozdzielczej skierowany jest w stronę kierowcy, a przed pasażerem znajduje się długa listwa z nawiewami powietrza.
Przyznacie, że 116 KM to niewiele, jak na klasę premium i to nawet dla samochodu miejskiego, więc nieco zawiedziony zająłem miejsce w fotelu kierowcy. Szybko okazało się, że moje obawy były bezpodstawne, ponieważ silnik nieźle radzi sobie z lekkim nadwoziem A1. Trzycylindrowa jednostka chętnie wkręca się na obroty, a skrzynia biegów pozwala na to, by wskazówka obrotomierza weszła na czerwone pole. Biegi w trybie automatycznym zmieniane są bardzo płynnie i nie angażują uwagi kierowcy, natomiast w ustawieniu Sport przełączane są z lekkim szarpnięciem. Sądzę jednak, że jest to zamierzony efekt, bo przecież tę konstrukcję doskonale znamy z innych modeli Grupy Volkswagen, gdzie efekt ten nie występuje. W trybie manualnym skrzynia błyskawicznie reaguje na polecenie manetki przy kierownicy, jakby doskonale wiedziała, co chcemy zrobić. Zawieszenie jest sprężyste, ale nie twarde i nieźle radziło sobie z oszczędną w asfalt nawierzchnią krakowskich ulic.
Samochód wyposażony jest w pełną paletę systemów asystujących kierowcę, z czego najważniejszym jest naturalnie „Audi pre sense front”, którego poprawne działanie może być zbawienne w zatłoczonym mieście. Jeśli zaś chodzi o komfort, to na liście opcji koniecznie zaznaczyć musicie system audio Bang&Olufsen, który w tej klasie aut nie ma sobie równych.
Bezprzewodowe słuchawki Jabra Elite 65t i Jabra Elite Active 65t Zaskocz swoją ukochaną Kobietę w tym wyjątkowym dniu podarowując jej funkcjonalny, a przy tym bardzo osobisty i niebanalny prezent, jakim są bezprzewodowe słuchawki do rozmów i słuchania muzyki z asystentem głosowym. Zalety? Niewielkiego rozmiaru wkładki douszne doskonale dopasowują się do kobiecego ucha i pozostają stabilne nawet przy gwałtownych ruchach czy ćwiczeniach. Przenośne etui ładujące zmieści się w każdej torebce, zapewniając słuchawkom moc nawet do 15 godzin. A całości dopełnia stylowy design – od eleganckiego złotego beżu, poprzez ognistą czerwień aż do głębokiego granatu. Co więcej? Słuchawki Jabra Elite to prezent, który wyraża więcej niż milion słów – dosłownie!
Słuchawki Jabra Elite 65t oraz Elite Active 65t pozwalają w dyskretny sposób odbierać i wykonywać połączenia telefoniczne, zarządzać kalendarzem spotkań, korzystać z asystentów głosowych oraz oddawać się przyjemności słuchania muzyki, bez zakłóceń i całkowicie bezprzewodowo. Najlepszej jakości dźwięk gwarantuje wyjątkowa technologia poczwórnych mikrofonów. Wysokiej wydajności analogowe mikrofony MEMs tworzą formujące wiązkę pole kierunkowe, wpuszczając dźwięk tylko w jednym kierunku – w ten sposób pobierany jest tylko głos użytkownika, a nie inne pobliskie dźwięki. Konstrukcja końcówki mikrofonu, która jest wygięta pod kątem 30 stopni ogranicza szumy wiatru i zawiera otwory dopasowane do działania akustycznego i przepływu wiatru wokół końcówki mikrofonu.
Łatwy dostęp do głównych funkcji
Słuchasz głośnej muzyki? W każdej chwili możesz podsłuchać co dzieje się wokół – wystarczy jedno dotknięcie przycisku na słuchawce, aby cztery mikrofony rejestrowały dźwięki otoczenia i pozwoliły słyszeć głos przemawiającej do nas osoby. Nie ma konieczności sięgania po smartfona także w przypadku odbierania połączeń. Większością ważnych funkcji możesz sterować za pomocą kilku dostępnych przycisków – naciskając je lub delikatnie przytrzymując.
Aplikacja Jabra Sound +
Ciekawym i bardzo praktycznym rozwiązaniem dla użytkowników jest możliwość personalizacji brzmienia, które można uzyskać za pomocą korektora dźwięku dostępnego w dedykowanej urządzeniu aplikacji mobilnej. Aplikacja Jabra Sound+ jest idealnym uzupełnieniem zestawu słuchawkowego ponieważ wzbogaca go o dodatkowe funkcje. Chcesz dodać więcej basu? Możesz w szybki i prosty sposób zwiększyć niskie częstotliwości, aby uzyskać bardziej energetyzujące brzmienie. Prócz tego aplikacja pozwala zmodyfikować w jakim stopniu otaczające dźwięki będą słyszalne w słuchawkach, śledzić stan naładowania baterii i nie tylko.
Polecenia głosowe nigdy nie były tak proste!
Za pośrednictwem zestawu słuchawkowego możesz połączyć się z usługami Alexa*, Siri® lub Google Assistant™, aby w szybki sposób uzyskać dostęp do potrzebnych informacji – np. dotyczących zaplanowanych w kalendarzu spotkań. Cały czas w biegu? Asystent głosowy odczyta dla Ciebie wiadomości tekstowe, dzięki czemu będziesz zawsze na bieżąco.
Planuj swój dzień bez ograniczeń
Bateria zapewnia do 5 godzin pracy urządzenia, a z przenośną stacją ładującą można wydłużyć ten czas aż do 15 godzin. Bluetooth 5.0 umożliwia płynne podłączenie zestawu słuchawkowego do smartfonu.
Dodatkowe funkcje dla sportu – Elite Active 65t
Dla wszystkich kobiet, dla których aktywność fizyczna stanowi ważny element w życiu, Jabra stworzyła słuchawki Elite Active 65t, które zostały wyposażone we wzmocnioną obudowę oraz czujnik ruchu. Czujnik współpracuje bezpośrednio z aplikacją, w której można obserwować swoje postępy. Dzięki tej funkcji nie trzeba liczyć powtórzeń wykonywanych ćwiczeń – przysiady lub wyskoki po prostu wykonujesz, a słuchawki same liczą i informują, gdy zbliżasz się do końca. Możesz więc w pełni skupić się na ruchu.
Wybierz model, który najbardziej pasuje do Jej stylu
Dostępność:
Zestawy słuchawkowe dostępne są wybranych sieciach detalicznych, w tym Media Expert, Media Markt, EURO RTV AGD oraz X-kom w następujących wariantach kolorystycznych:
Tegoroczny zwycięzca Car Of The Year – Jaguar I-Pace walczył o tytuł z Alpine A 110 i KIA Ceed. Walka o miano najlepszego samochodu w Europie była bardzo zażarta i trwała do samego końca. Pierwszy raz w historii tytułu dwa auta dostały tę samą ilość punktów, a o ostatecznym wyniku zadecydowały głosy indywidualne w stosunku 18:16 na korzyść Jaguara. Warto nadmienić, że Jaguar otrzymał tę nagrodę pierwszy raz w swojej historii.
„Jesteśmy niezmiernie dumni, iż nasz pierwszy elektryczny model jest zarazem pierwszym Jaguarem, który wygrał plebiscyt Car of the Year. I-PACE został zaprojektowany i opracowany w Wielkiej Brytanii, to najbardziej zaawansowany technologicznie pojazd z napędem elektrycznym. To prawdziwy „game-changer”. Zwycięstwo w plebiscycie Car of the Year to prawdziwy zaszczyt i uznanie produktu stworzonego przez światowej klasy zespół. ” – powiedział Prof. Dr. Ralf Speth, CEO Jaguar Land Rover
Do finałowej rozgrywki weszło siedmiu kandydatów z listy nominowanych do nagrody Car of the Year 2019 po pierwszym głosowaniu 60 członków Jury z 23 krajów. W ostatecznym głosowaniu każdy juror rozdzielił 25 punktów spośród co najmniej pięciu kandydatów i określił swoje kryteria głosowania.
Jaguar I-Pace swoją polską premierę miał podczas targów EkoFlota 2018.
Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...
Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds”
Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...
Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...
Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...
Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...