.
Strona główna Blog Strona 231

Ponad 3.500 mkw. nowej powierzchni sprzedażowej – KiK podsumowuje otwarcia w marcu

Milicz, Wyszków, Stalowa Wola, Bytów, Bielsko-Biała, Drawsko Pomorskie, czyli ponad 3.500 mkw. – tak w skrócie można podsumować działania KiK w marcu. Sieć zgodnie z zapowiedziami zwiększyła tempo otwarć względem ostatnich dwóch miesięcy. Docelowo w tym roku ma powstać około 60 nowych sklepów, co pozwoli marce osiągnąć liczbę 300 sklepów w Polsce.  

KiK komunikuje, że optymalna przestrzeń oferowana klientom w ramach nowych sklepów powinna wynosić ok. 650 mkw. i znajdować się przede wszystkim w galeriach handlowych i retail parkach. Dodatkowym wymaganiem jest odpowiednia ilość miejsc parkingowych (co najmniej 15), a także możliwość atrakcyjnej zewnętrznej ekspozycji towaru.

– KiK obchodzi w tym roku 25-lecie działalności na świecie, a na polskim rynku funkcjonujemy już od 7 lat. Nabyte doświadczenia pomogły nam wypracować pewne standardy, którymi kierujemy się poszukując nowych miejsc dla kolejnych sklepów. Oprócz ogólnych wytycznych każdorazowo bierzemy jednak pod uwagę potencjał danej lokalizacji – w tym footfall, jak i bliskie sąsiedztwo innych punktów sprzedażowych, które są – tak jak KiK – ukierunkowane na różnych klientów i całe rodziny. Otwarcia, które miały miejsce w marcu są urzeczywistnieniem obranej przez nas strategii rozwoju. Tylko w tym miesiącu uruchomiliśmy nowe 3.500 mkw. powierzchni sprzedażowej, ale plany na ten rok utrzymują się na poziomie ponad 35.000 mkw. dodatkowej przestrzeni handlowej, co osiągniemy poprzez otworzenie około 60 nowych sklepów KiK – mówi Marcin Ostrowski z działu ekspansji sieci sklepów KiK.

Sklep w Miliczu znajduje się przy ul. 11 listopada 1. W Wyszkowie KiK został otworzony przy ul. Centralnej 4. Drugi sklep KiK w Stalowej Woli funkcjonuje przy ul. KEN 47a. Sklepy KiK dołączyły też do grona najemców galerii handlowej Sfera w Bielsku-Białej i Vendo Parku w Bytowie. Otwarcia w marcu zamknął sklep w Drawsku Pomorskim przy ulicy ul. Złocienieckiej 1, który został otwarty w sobotę, 30.03.

Opr: DD

Wyniki badania nt. transformacji cyfrowej w Europie Środkowo-Wschodniej

Świat biznesu w tej części Europy stoi w obliczu daleko idącej transformacji cyfrowej, napędzanej przede wszystkim przez rosnącą dostępność i przystępność technologii cyfrowych oraz zmieniające się oczekiwania klientów oraz pracowników – wynika z badania DT Global Business Consulting przeprowadzonego na zlecenie HP Enterprise oraz firmy Canon.

Szersza niż tylko cyfryzacja, cyfrowa transformacja to zorientowana na klienta strategiczna ewolucja biznesu, która obejmuje wdrażanie technologii cyfrowych, ale także zmiany organizacyjne. Szeroko zakrojony jej wpływ wynika ze skrzyżowania różnych technologii, które coraz bardziej zyskują na popularności w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE). Około jedna trzecia ankietowanych firm twierdzi, że media społecznościowe, przetwarzanie w chmurze oraz technologie mobilne, takie jak aplikacje i digitalizacja dokumentów czy automatyzacja przepływu pracy są w pełni zintegrowane w ramach ich działalności biznesowej, podczas gdy większość innych korzysta z tych technologii przynajmniej w pewnym stopniu. Gorzej jest z Big Data, analityką biznesową, Internet of Things i wszystkim co jest definiowane software’owo, ale i tak korzysta z nich od 40 do 64 proc. ankietowanych firm w obszarze CEE.

AI i zaawansowana robotyka

Jest na porządku dziennym. Absorpcja sztucznej inteligencji (AI) i uczenia maszynowego, a także zaawansowanej robotyki i druku 3D jest stosowana w bardziej ograniczonym zakresie, ponieważ ok. 75 proc. ankietowanych firm (a w przypadku druku 3D – 85 proc.) w ogóle nie korzysta z tych technologii. Na ich powszechne stosowanie można już jednak liczyć w ciągu najbliższych pięciu lat.

Cyfrowa dokumentacja

Zwrot z dokumentacji papierowej w kierunku cyfrowej dokonuje się w coraz szybszym tempie. Ponad jedna trzecia badanych firm twierdzi, że odbiera i przetwarza większość dokumentów w formacie cyfrowym, trzy razy więcej od tych, którzy twierdzą, że nadal pracują głównie z dokumentami papierowymi.

Wczesny etap

Firmy w regionie CEE nadal znajdują się na wczesnym etapie transformacji cyfrowej. Nieprzemyślane inicjatywy digitalizacji są nadal normą dla większości firm w Europie Środkowo-Wschodniej. Za outsiderów w tym obszarze uważa się mniej niż 2 proc. ankietowanych, za to za liderów – tylko 12 proc.

Dochód z cyfryzacji

Nie jest jeszcze zbyt wysoki, ale szybko rośnie. W większości krajów w CEE przychody z cyfrowych linii biznesowych wynoszą mniej niż 20 proc. całości dla zdecydowanej większości firm, choć generalnie rosną znacznie szybciej niż tradycyjne formaty. Europa Środkowa i kraje bałtyckie wyprzedzają nieco resztę regionu, choć największe różnice występują między firmami, a nie krajami.

Dobre przygotowanie

Ogólnie rzecz biorąc, CEE wydaje się być na dobrym poziomie cyfrowym i rzeczywiście ma kilka mocnych stron: wysoki poziom edukacji technicznej, zwłaszcza w przypadku młodych ludzi, dobra wiedza cyfrowa, żywotna scena startowa i mniej problemów ze starszymi systemami. CEE ma znaczny potencjał w wykorzystaniu technologii cyfrowych do przyspieszenia nadrabiania zaległości gospodarczych w stosunku do Europy Zachodniej.

Korzyści wewnętrzne, jak i zewnętrzne

Firmy w regionie CEE patrzą na cyfrową transformację zarówno z perspektywy wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Uważają, że wiodącą korzyścią z transformacji cyfrowej jest poprawa efektywności operacyjnej dzięki cyfryzacji procesów wewnętrznych (88 proc.), ale poprawa jakości obsługi klienta jest krytyczna (81 proc.). Trzy czwarte widzi transformację cyfrową jako prowadzącą do lepszego, bardziej zwinnego modelu biznesowego.

Główne wyzwania

Wiodącymi wyzwaniami dla transformacji cyfrowej, z których każde zostało wymienione przez 57 proc. respondentów, są niewystarczające zasoby i szersza zmiana kulturowa wymagana w organizacji. Dwa inne istotne wyzwania, z których każde wymieniane jest przez prawie połowę respondentów, dotyczą starszych systemów i znalezienia odpowiednich talentów o określonych umiejętnościach. Kwestią o kluczowym znaczeniu jest również bezpieczeństwo.

Różne podejścia

Istnieją różne podejścia do zarządzania transformacją cyfrową. Przedsiębiorstwa zajmują się cyfrową transformacją głównie poprzez oddzielne inicjatywy w ramach swoich tradycyjnych struktur biznesowych (61 proc.). Jednak znacząca mniejszość (głównie wywodząca się spośród liderów cyfrowych i outsiderów) próbuje różnorakich podejść do poszczególnych wyzwań związanych z transformacją cyfrową: wydzielenia oddzielnej jednostki odpowiedzialnej za cyfryzację, a nawet zmiany całego modelu operacyjnego.

Nowe umiejętności

Zaledwie 18 proc. respondentów uważa, że ​​ich firmy mają już wystarczające umiejętności niezbędne do transformacji cyfrowej. Potrzeba jednak więcej pracy, aby przekwalifikować obecnych pracowników: tylko 19 proc. stwierdziło, że ich firmy wprowadziły lub wkrótce wprowadzą programy przekwalifikowania w całej firmie. Zatrudnienie młodszych ludzi ze specyficznymi umiejętnościami cyfrowymi już nie wystarcza, muszą jeszcze rozumieć biznes nowego pracodawcy. Jednak ogólnie rzecz biorąc, duża ilość cyfrowych talentów powinna dawać regionowi CEE przewagę konkurencyjną.

Automatyzacja

Nie ulega wątpliwości, że powinna ona pomóc w rozwiązaniu problemu niedoborów siły roboczej w regionie CEE. Nie należy się przy tym obawiać, że doprowadzi ona do masowej utraty miejsc pracy, ale raczej do zmian jej w charakterze. Tylko jedna piąta respondentów uważała, że ​​automatyzacja doprowadzi do zmniejszenia liczby pracowników w ich firmach. Rzeczywiście, w kontekście rosnących kosztów płac i niedoborów siły roboczej, automatyzacja ma być główną korzyścią w utrzymaniu atrakcyjności CEE dla przedsiębiorstw międzynarodowych.

Ewolucja nie rewolucja

Cyfrową transformację można traktować jako stałą ewolucję, ale tempo zmian i zaburzeń wzrośnie. Dobre zarządzanie zmianami będzie krytyczne. Cyfrowa transformacja to coś więcej niż tylko konkretne technologie. Dotychczas często chodziło o wewnętrzną wydajność, ale ostatecznie zmiany muszą być ukierunkowane na klienta, a technologia powinna wspierać jasną strategię firmy.

Wojciech Gryciuk, Opr: DD

STO, CZYLI PRZEŁOMOWA TECHNOLOGIA, KTÓRA ZMIENI ŚWIATOWY BIZNES

Branża finansowa jako pierwsza rozpoznała ogromny potencjał technologii Blockchain (łańcucha bloków). Wraz z pojawieniem się tych systemów oraz smart contracts rozwinęły się nowe sposoby pozyskania kapitału na projekty biznesowe. Do niedawna ICO (Initial Coin Offering) była najpopularniejszą metodą finansowania projektów technologicznych, która szturmem weszła na rynek. Aktualnie jest coraz częściej zastępowana przez STO (Security Token Offering), który został mianowany jej zastępcą. Czy STO stanie się przyszłością branży?

Dotychczas projekty oparte na technologii Blockchain zbierały fundusze za pomocą ICO, która umożliwiała inwestorom z całego świata inwestowanie w zupełnie nowe projekty start-upowe. Jednak mała wiarygodność ICO i zawirowania regulacyjne sprawiły, że rozwinął się nowy sposób finansowania – STO (Security Token Offering). Oferuje on tokeny, które posiadają cechy papierów wartościowych i podlegają pod ustawę o obrocie papierów wartościowych oraz spełniają wszystkie wymogi z nimi związane. Jest to więc dużo bezpieczniejszy sposób finansowania, ze względu na obowiązek emisji asset tokenów na Blockchainie w ramach sztywnych wymogów prawnych w sprawie prospektu emisyjnego, pozwalając tym samym nabywcom tokenów posiadać udziały w realnym przedsiębiorstwie.

Kiedy na świecie pojawiła się możliwość pozyskania środków za pomocą ICO, w celu finansowania określonych projektów, Komisja Nadzoru Finansowego informowała, że dokonywanie inwestycji w tokeny jest wysoce ryzykowne. Ale to tylko jedna strona medalu i nie można od razu „wylewać dziecka z kąpielą”. Aktualnie coraz więcej start-upów właśnie w ten sposób pozyskuje pieniądze, oczywiście inwestując w takie projekty należy zachować ostrożność. Od dłuższego czasu ICO ma jednak złą opinię i zaczęto je zastępować z powodzeniem STO, który jest aktualnie najpopularniejszą formą na pozyskiwanie kapitału na różnego typu projekty blockchainowe. Myślę, że STO może stać się przyszłością branży, ponieważ reprezentuje sprzedaż tokenów posiadających cechy papierów wartościowych, a nie zwyczajnych tokenów użytkowych. Dzięki temu przyciąga poważniejszych inwestorów, którzy mogą je nabyć jako fundusz Venture Capital lub Private Equity czy też nawet fundusz inwestycyjny – mówi Kamil Gancarz, prezes fundacji Blockchain Development Foundation.

Oprócz STO inną możliwością finansowania projektów technologicznych jest Utility Token, czyli tzw. token użytkowy. Stanowi jednostkę rozliczeniową dla sieci – im większy rozrost sieci, tym większa jest użyteczność tokena. Wraz ze wzrostem rozmiarów sieci oraz transakcji wewnątrz niej powstaje zapotrzebowanie na tokeny.

Tokeny użytkowe nie są zaprojektowane jako inwestycje, ale nie oznacza to, że nie przynoszą zysków. Mają pewne zastosowanie w projekcie i nie reprezentują udziału firmy. Ich cena może wzrosnąć, jeśli wzrośnie zapotrzebowanie na usługę lub produkt. Użyteczność takich tokenów jest wciąż rozwijana oraz ulepszana i w przyszłości inwestycja w nie może przynieść duże zyski, choć nie zawsze tak jest. Jeszcze inną opcją finansowania projektów jest stworzenie zupełnie nowej kryptowaluty, która stworzy nowe zasady i wykorzysta lepsze technologie. A środki pozyskane z pierwszej emisji nowej waluty firma przeznaczy na rozwój całego projektu – kontynuuje ekspert.

W niedalekiej przyszłości cały świat czeka duży rozwój pod względem technologii Blockchain oraz ogromna tokenizacja w różnych dziedzinach życia gospodarczego i społecznego. Klasyczne giełdy będą musiały w końcu rozważyć wdrożenie tokenów inwestycyjnych lub stracą pewną część rynku. Jak zapowiadają eksperci, technologia Blockchain coraz szybciej dotyka również rynek nieruchomości.

Jak można zauważyć, aktualnie najszybszy wzrost finansowania poza sektorem Blockchain i fintech, widać w branży nieruchomości. W sierpniu 2018 r. Building Block Inc. ogłosiła powstanie REIT (Real Estate Investment Trust) – funduszu, który wykorzystuje rosnącą efektywność technologii Blockchain i zapewnia nowy sposób inwestowania w jeden z najbardziej znanych i zaufanych aktywów na świecie, czyli nieruchomości. Dzięki temu umożliwione zostaną wypłaty dywidendy, bezpieczne głosowanie użytkowników oraz inteligentne funkcje kontraktowe, które będą wykonywane automatycznie po spełnieniu ustalonych wcześniej parametrów. To nie jedyny przykład wykorzystywania technologii Blockchain – dodaje Gancarz.

Blockchain zmienia dosłownie wszystko – od dokonywania płatności, po sposoby pozyskiwania finansowania na rynkach finansowych. Przedsiębiorstwa coraz bardziej powinny się nim interesować oraz brać pod uwagę finansowanie i inwestowanie za pomocą technologii Blockchain, która jest przyszłością biznesu. Wystarczą odpowiednie regulacje prawne, właściwy rachunek bankowy, dobra jurysdykcja oraz przygotowanie prawne, aby Blockchain był bezpieczny. Istotni są również odpowiedni doradcy oraz przygotowanie marketingowe, a także bank, który nie zablokuje środków i będzie rozumiał istotę naszego biznesu i modelu finansowania. Spełniając te warunki, nie musimy obawiać się o nasz biznes i czerpać korzyści ze zmieniającego się świata.

Opr: DD

Brexit już odczuli polscy przedsiębiorcy

Od czasu brytyjskiego referendum do 2018 roku straty polskich przedsiębiorców, liczone jako utracone szanse eksportowe okazały się czterokrotnie wyższe niż szacowano to w odniesieniu dla całego okresu przejściowego. Spowolnienie wymiany handlowej z Wielką Brytanią szczególnie odczuła branża spożywcza i motoryzacja.

Euler Hermes szacuje, że tylko w latach 2016-2018 niepewność związana z Brexitem oraz towarzyszące temu czynniki zaowocowały wyraźnym (- 3,2 mld euro) zmniejszeniem dynamiki polskiego eksportu – o tyle więcej wzrósłby w tym czasie dodatkowo polski eksport do Wielkiej Brytanii, gdyby na horyzoncie nie pojawił się Brexit. Początkowe ostrożne szacunki w 2016 r. – po samym referendum zakładały dużo, bo ponad czterokrotnie niższe (pod względem wartości) straty w dynamice wzrostu polskiego eksportu do W.Brytanii w tym czasie (dokładnie 700 mln Euro).

Nie musi to przesądzać o przyszłych polsko-brytyjskich relacjach handlowych, ale wskazuje jak dużym – i mającym wymierne już skutki – problemem dla gospodarki, także polskiej, jest Brexit.

Zamiast tego, w efekcie referendum o Brexicie i m.in. wspomnianego osłabienia siły nabywczej funta, spadku napływu inwestycji zagranicznych, wzrostu niewypłacalności firm brytyjskich i innych związanych z tym czynników tempo wzrostu wymiany handlowej Polski z Wlk. Brytanią spowolniło, tak że Czechy w 2018 r. prześcignęły Wlk. Brytanię, zajmując przynależące jej dotychczas miejsce rynku nr. 2 w statystyce polskiego eksportu.

Mniejsza wymiana handlowa z Wlk. Brytanią

Trudno wskazać jednego przegranego – sektor polskiej gospodarki, który stracił najwięcej potencjalnych szans eksportowych w pierwszych latach po referendum o Brexicie. Brytyjski rynek był zawsze istotny dla naszych firm – znajdował się na drugim miejscu w rankingu polskiego eksportu, stąd struktura branżowa tej sprzedaży była (i nadal jest) bardzo rozbudowana i różnorodna. Analogiczna jest więc struktura utraconych szans eksportowych – w niemal proporcjonalnie wysokim stopniu o utraconym potencjale eksportu z Polski do Wielkiej Brytanii w latach 2016-2018 mogą mówić przedstawiciele sektora spożywczego, AGD, a następnie także wyrobów motoryzacyjnych, mebli, przemysłu chemicznego, wytwórcy maszyn i części, AGD oraz pozostałych zsumowanych branż.

Więcej niewypłacalności

Przedłużająca się wysoka niepewność dotycząca Brexitu znacznie zmniejszyła odporność na zawirowania brytyjskiej gospodarki. Deprecjacja funta szterlinga zwiększyła koszty importu i spowodowała spadek marż przedsiębiorstw. Inwestycje utrzymują się o prawie 2% poniżej poziomu sprzed referendum, podczas gdy wzrost wydatków konsumpcyjnych, choć bardziej odporny niż inne czynniki makroekonomiczne, osiągnął najniższy poziom od 2012 r. Słabość popytu krajowego, ale także zewnętrznego (strefa euro, Chiny…) spowodowała silne spowolnienie wzrostu obrotów w brytyjskim sektorze produkcyjnym (poniżej 2% r/r), bardziej odporne okazały się usługi (około 8% r/r). W związku z tym wzrost PKB w drugiej połowie 2018 r. wynikał głównie z tworzenia rezerw, zapasów awaryjnych, co powinno utrzymać się w I kwartale 2019 r. i zaowocuje tempem rozwoju na niskim poziomie + 0,2% kw / kw. Ogólnie oczekuje się, że roczny wzrost PKB w 2019 r. osiągnie skromne 1,2%.

Dotychczasowy brak poparcia parlamentarnego dla obecnej umowy Brexit zwiększył prawdopodobieństwo „braku porozumienia” (prawdopodobieństwo 25%) i spowodował większą niepewność. Szacuje się, że koszty takiej niepewności powodują coroczny spadek PKB o 0,3 punktu procentowego i powinny nadal mieć znaczenie w 2020 r., ponieważ negocjacje w sprawie przyszłej umowy o wolnym handlu będą prawdopodobnie trudne. Oczekujemy spowolnienia wzrostu PKB do + 1,0% w 2020 roku.

Oczekujemy, że liczba niewypłacalności brytyjskich przedsiębiorstw wzrośnie o kolejne + 9% w 2019 r. (po + 10% w 2018 r.). Nawet w przypadku porozumienia w sprawie warunków separacji i ram dla przyszłych stosunków UK/UE. Poziom ten uległby pogorszeniu do + 20% w przypadku Brexitu bez umowy, który również spowodowałby recesję gospodarki brytyjskiej (PKB spadłby o -1%).

Opr: DD

 

 

 

 

 

Opel GT X Experimental – przyszłość marki w małym SUV-ie

W miniony piątek, w warszawskim Studio Las, Opel przedstawił zwiastun przyszłości marki, którą reprezentuje nowy pojazd koncepcyjny – Opel GT X Experimental. 5‑drzwiowy, w pełni elektryczny, kompaktowy SUV odzwierciedla wartości i wizję marki Opel oraz daje przedsmak tego, czego należy się spodziewać po przyszłych modelach producenta. Wiele rozwiązań z auta koncepcyjnego ma pojawić się w nowym Oplu Mokka X.

Szczególne podejście, któremu Opel pozostaje wierny w całej swojej historii, można streścić w trzech słowach: niemieckość, przystępność i emocje. W przyszłości marka także zamierza odwoływać się do niemieckich korzeni w najbardziej nowoczesnym i pozytywnym wymiarze. „Nowa niemieckość” Opla jest oparta na najlepszych tradycyjnych niemieckich wartościach: inżynierskiej biegłości, autentycznej fascynacji świetnie wykonanymi maszynami oraz intensywnej koncentracji na funkcjonalności, jakości i niezawodności. Atuty te są wzbogacone przystępnością i otwartością. Nowy GT X Experimental, inspirowany tym innowacyjnym duchem Opla, zapowiada jak będą wyglądać samochody marki Opel w połowie lat 20. bieżącego stulecia: śmiałe, czyste w formie, ale niezwykle przystępne i skoncentrowane na użytkowniku.

Nazwa GT X Experimental nawiązuje do pionierskiego samochodu koncepcyjnego firmy Opel, czyli modelu Experimental GT z 1965 roku. Była to propozycja coupé dostępnego dla przeciętnego klienta oraz pierwszy samochód koncepcyjny zaprojektowany przez europejskiego producenta. Litera X odnosi się do planów firmy Opel w zakresie dalszego wzmacniania obecności na rynku pojazdów sportowo‑użytkowych: w 2021 roku 40 procent sprzedawanych Opli ma być SUV‑ami.

Przez dziesięciolecia firma Opel wykorzystywała samochody koncepcyjne do prezentowania planów marki na przyszłość. Większość tych pojazdów nie była przewidziana do produkcji seryjnej, ale pozwalały one wyznaczać zasady określające charakter kolejnych modeli. Pod tym względem trzy najnowsze koncepcyjne Ople w spójny sposób odzwierciedlają koncepcję rozwoju marki. Monza Concept z 2013 roku wyrażała dążenie firmy Opel do poprawy efektywności (niewielka masa, ogólna koncepcja konstrukcyjna, zespół napędowy oraz harmonizująca z tym założeniem smukła sylwetka). W GT Concept z 2016 roku dopracowano rozwiązania służące efektywności, projektując samochód skupiony wokół idei przystępności, prostoty i czystości formy. Kolejnym etapem jest GT X Experimental zaprojektowany w duchu wartości marki — niemieckiej, przystępnej i emocjonującej — wyrażającym się poprzez czystą i śmiałą stylistykę.

Rozszerzona rzeczywistość w e-commerce

Analitycy Digi-Capital szacują, że do końca 2020 roku rynkowa wartość technologii AR i VR może osiągnąć pułap nawet 120 mld USD. 

Naturalną konsekwencją globalnych trendów związanych z wirtualną i rozszerzoną rzeczywistością jest zdecydowana poprawa jakości w zakresie user experience. Połączenie cyfrowych informacji z fizycznym środowiskiem otwiera przed społeczeństwem nieznane dotąd doświadczenia konsumenckie.

Wnętrza bez niespodzianek

Wiele osób czuje się niepewnie w czasie zmiany, np. wyposażenia wnętrz, ponieważ boją się podjęcia złych decyzji, które negatywnie wpłyną na finalny efekt. Naprzeciw tym obawom powstała IKEA Place, aplikacja na smartfony z zaimplementowaną technologią AR. Szwedzki gigant meblowy pozwala swoim użytkownikom na kontynuowanie zakupów na stronie producenta w zupełnie nowym kierunku i formie, a także umożliwia pokonanie im bariery pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością. Platforma mobilna łączy obraz realnej przestrzeni z nałożonym na nią trójwymiarowym obrazem wirtualnym. Dzięki takiemu rozwiązaniu wszyscy zainteresowani z łatwością mogą zmieniać style, eksperymentować z kolorami i aranżacjami, otrzymując jednocześnie szczegółową wizualizację tego, jak nowe elementy łączą się z tym, co w danym pomieszczeniu się znajduje. Ogromną zaletą aplikacji jest jej niezwykła dokładność – nawet do 98% – jak i precyzyjność. Przejawia się ona w tym, że klienci mogą zobaczyć m.in. strukturę tekstyliów, a także dowiedzieć się, jak światła i cienie padają na meble już znajdujące się w pomieszczeniu.

Nowe zasady funkcjonowania w branży e-commerce wyznacza także polski start-up Delivr. Stworzył on aplikację AR Furniture, która wykorzystując technologię rozszerzonej rzeczywistości, umożliwia nie tylko dopasowanie mebli i akcesoriów do wnętrza, ale także pozwala na zakup produktów w sklepie internetowym.

Szeroki potencjał

Rozszerzona rzeczywistość jest tak wszechstronna, że może znaleźć zastosowanie w każdej branży. Sieci restauracji nie są wyjątkiem. Pizza Hut znalazła kreatywny sposób na ulepszenie swojego menu dzięki technologii AR. Zaprojektowana w tym celu aplikacja została opracowana przez Engine Creative. Jej celem było sprawienie, aby menu Pizza Hut stało się bardziej angażujące. Mechanika tego rozwiązania polega na tym, że użytkownicy z użyciem aplikacji Ogle skanują obraz (np. ulotę) i zostają przeniesieni do wirtualnego świata, w którym czekają na nich ciekawe gry z wyzwaniami i możliwość wygrania jednodniowej wycieczki dla całej rodziny. Aplikacja umożliwia także przeglądanie menu i bezpośrednie zamawianie z poziomu platformy mobilnej. Prezentacja posiłków w 3D dodatkowo pobudza chęć dokonywania zakupów.

Poprawa user experience

Obszarów, w których rozszerzona rzeczywistość wspiera e-commerce może być niezliczenie wiele. Trend ten dopiero się rozwija, jednak już teraz można wyróżnić kilka bardzo ważnych zalet tego typu rozwiązań. Jakie korzyści w e-commerce przynosi AR?

  • Pozwala klientowi zwizualizować doświadczenie związane z użytkowaniem produktu przed jego zakupem, dzięki czemu zostaje przełamana bariera braku fizycznego kontaktu z produktem. Wirtualna półka z różnorodnymi produktami, wyświetlana na ścianach salonu klienta to przyszłość e-commerce.
  • Daje możliwość zobaczenia innych wariantów produktu (kolor, rozmiar, tekstura etc.), porównania ich ze sobą (na tym oparła swój mechanizm popularna aplikacja AR Sephory), bez konieczności wizyty w sklepie stacjonarnym (który często posiada bardziej ograniczony, w stosunku do sklepu on-line, asortyment).
  • Ułatwia wybór produktu jednocześnie zmniejszając ryzyko związane z niezadowoleniem po zakupie (zwroty, wymiany, reklamacje). Możliwość obejrzenia produktu w warunkach zbliżonych do realnej wizyty w sklepie.
  • Umożliwia zamieszczenie dodatkowych informacji na temat produktu i bardziej precyzyjne ich przedstawienie. Sprzedający, dzięki technologii AR, może opisać przedmiot wykorzystując wirtualne, interaktywne teksty, grafiki, formaty wideo pojawiające się w momencie, kiedy klient skupi się na wybranym produkcie/części produktu.

Wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości pozwala zabrać konsumentów w nieznaną dotąd podróż po wirtualnej przestrzeni, która już teraz buduje emocjonalny stosunek do marki, jak i zwiększa zaufanie społeczeństwa do zakupów w kanale online. Technologia idealnie wpisuje także w najnowsze trendy w dziedzinie designu czy user experience. Jednak tempo wprowadzania tych zmian w sprzedaży i komunikacji marketingowej z wykorzystaniem AR, zależy przede wszystkim od ekonomicznych możliwości marek i otwartości konsumentów na tego typu innowacje.

Opr: DD

Kobiecy apetyt na sukces

Tylko nielicznym kobietom udaje się wejść do zarządów. Aż 84 proc. respondentów badania Hays Poland wskazało, że najwyższe stanowiska w ich firmach zajmują mężczyźni. Wśród firm z branży finansowo-księgowej odsetek kobiet w zarządach wynosi jedynie 18 proc.

Według danych Eurostatu Polska ma jeden z najwyższych w Unii Europejskiej odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych (41,8 proc.). Ale według analiz firmy Deloitte, w radach nadzorczych udział ten ledwie przekracza 15 proc., a w zarządach firm spośród ponad niemal 500 spółek z głównego parkietu giełdy – jedynie 6,3 proc.

Potwierdza to badanie Hays Poland 2018 „Kobiety na rynku pracy – równe szanse i elastyczność”, według którego aż 84 proc. najwyższych stanowisk w firmach zajmują mężczyźni. Podobnie jest w branży finansowo-księgowej, gdzie odsetek mężczyzn zarządzających wynosi 80 proc.

Reprezentacja kobiet na stanowiskach managerskich jest nieco wyższa. Dla 60 proc. ankietowanych ze wszystkich branż bezpośrednim przełożonym jest mężczyzna, podczas gdy w branży finansowo-księgowej kobiety na stanowiskach menedżerskich stanowią niemal 50 proc. kadry kierowniczej. Kobiety dominują również na stanowiskach specjalistek w ramach zespołów podległych managerom. W branży finansowo-księgowej ponad 60 proc. respondentów wskazało, że większość ich współpracowników – członków zespołu – to kobiety.

Kobiety mają coraz większy apetyt na sukces

Przyczyną dominacji mężczyzn na najwyższych stanowiskach lub w określonych branżach nie są niższe kwalifikacje kobiet. W ostatnich kilkunastu latach kobiety stanowiły aż 65 proc. absolwentów uczelni wyższych w Polsce. Wydaje się zatem, że ścieżka kariery kobiet jest trudniejsza i – od pewnego poziomu zajmowanego w organizacji – może wymagać dodatkowego wysiłku. Mniejszy odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych może również wynikać ze sposobu, w jaki firmy planują rozwój talentów oraz awanse w swoich strukturach. Często w rezultacie tych działań kobiety mają mniejsze szanse na realizację swoich ambicji zawodowych oraz rozwój kariery.

W konsekwencji kobiety często mierzą niżej niż mężczyźni. Wynika to również z dotychczas zajmowanych przez nie stanowisk. Z badania Hays Poland wynika, że mężczyźni są tak samo zadowoleni z zajmowanego obecnie stanowiska jak kobiety, jeśli spojrzeć na rynek pracy ogólnie. Różnice w poziomie zadowolenia z zajmowanego stanowiska ujawniają się jednak w kontekście branży firmy. Kobiety związane z sektorem finansowo-księgowym nieco niżej oceniają swoją satysfakcję niż panie w innych branżach.

Większość kobiet biorących udział w badaniu aspiruje do objęcia stanowiska wyższego o jeden poziom, podczas gdy mężczyźni z większym optymizmem patrzą na swoje możliwości oraz cele i częściej aspirują na wyższe stanowiska. 21 proc. mężczyzn (w porównaniu z 12 proc. kobiet ogólnie w Polsce i 14 proc. kobiet w branży finansowej) aspiruje do poziomu dyrektora zarządzającego lub prezesa, 27 proc. na stanowiska dyrektorskie, 12 proc. (wobec 8 proc. kobiet) do roli właściciela firmy.

Pozytywne zmiany widoczne są jednak w zakresie planowania swojej ścieżki kariery. To z pewnością efekt rozwiązań wprowadzanych coraz chętniej przez firmy. W rezultacie, w porównaniu z 55 proc. kobiet, które rok wcześniej nie miały sprecyzowanego planu kariery, w 2018 roku było to 36 proc. we wszystkich branżach i 32 proc. w branży finansowo-księgowej.

Kobiety równie często jak mężczyźni starały się o promocję w 2018 roku. Otrzymywały go również tak samo często jak mężczyźni.

Opr: DD

Inwestycje z Millennium

Masz wolne 500 zł? To wystarczy, aby zainwestować na międzynarodowych rynkach kapitałowych. Pozwala na to nowy Program Inwestycyjny Millennium. Produkt został stworzony tak, aby odpowiadać na różne potrzeby i style inwestycyjne klientów.

Najważniejsze cechy Programu Inwestycyjnego Millennium:

  • Aby rozpocząć inwestowanie, wystarczy zaledwie 500 zł,
  • Bank nie pobiera opłat ani za otwarcie, ani też za prowadzenie Programu,
  • Do wyboru są trzy gotowe plany inwestycyjne,
  • Środki nie są zamrożone – inwestor ma do nich dostęp w dowolnym momencie,
  • Inwestycję można kontrolować przez bankowość elektroniczną Millenet,
  • Po 2 latach inwestycji wypłata środków jest bezpłatna.

W ramach Programu klient decyduje się na jeden z trzech planów modelowych, opartych o fundusze inwestycyjne Millennium TFI, które różnią się od siebie poziomem ryzyka i wysokością potencjalnych zysków. Dzięki przejrzystej konstrukcji Programu, można w łatwy sposób wybrać plan dopasowany do swojego stylu inwestycyjnego – mówi Krzysztof Kamiński, Członek Zarządu Millennium TFI.

W ramach Programu Inwestycyjnego Millennium klienci mają do wyboru trzy gotowe już strategie inwestycyjne:

  • Plan Stabilny – to rozwiązanie przygotowane dla osób, które chcą osiągnąć zyski wyższe niż gwarantuje im standardowa lokata, ale zachować również stosunkowo niskie ryzyko. Do planu zostały wybrane subfundusze, inwestujące głównie w dłużne papiery wartościowe (m.in. obligacje skarbowe i korporacyjne). Subfundusze w Planie Stabilnym charakteryzują się najniższym poziomem ryzyka inwestycyjnego.
  • Plan Umiarkowany – stworzony z myślą o osobach, które w dłuższym terminie oczekują systematycznego wzrostu wartości inwestycji i akceptują wyższe ryzyko niż w Planie Stabilnym. Do planu zostały wybrane subfundusze inwestujące w dłużne papiery wartościowe (m.in. obligacje skarbowe i korporacyjne), akcje dużych i mniejszych spółek oraz tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych. Subfundusze w Planie Umiarkowanym charakteryzują się zróżnicowanym poziomem ryzyka inwestycyjnego.
  • Plan Dynamiczny – stworzony z myślą o osobach, które w dłuższym terminie oczekują potencjalnie wysokich wyników inwestycji i akceptują znaczne wahania wartości inwestycji. Do planu zostały wybrane subfundusze inwestujące w akcje dużych i mniejszych spółek oraz tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych. Subfundusze w Planie Dynamicznym charakteryzują się wysokim poziomem ryzyka.

Dostępne w planach subfundusze Millennium TFI lokują swoje aktywa w instrumenty rynków kapitałowych, takie jak akcje polskich i globalnych spółek czy obligacje skarbowe lub korporacyjne. Odpowiednie ich połączenie w ramach planów zaspokaja pełne spektrum potrzeb pod względem oczekiwanej stopy zwrotu i akceptowanego poziomu ryzyka inwestycyjnego oraz zapewnia możliwość dywersyfikacji poprzez inwestycje na różnych rynkach.

Opr: DD

Ważne Informacje

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo – spotkanie liderów branży

XVII edycja konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo odbędzie się już 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel. Wydarzenie, organizowane pod patronatem m.in. Ministerstwa...

Jubileusz 25-lecia Stowarzyszenia Polskich Mediów – ćwierć wieku w służbie wolnego słowa i dialogu

Dwadzieścia pięć lat w świecie mediów to cała epoka. Przez ostatnie ćwierćwiecze krajobraz informacyjny Polski przeszedł fundamentalną transformację – od dominacji prasy drukowanej po...

Andrzej Mochoń prezesem Polskiej Izby Przemysłu Targowego

Prezes Targów Kielce, dr Andrzej Mochoń objął stanowisko prezesa Polskiej Izby Przemysłu Targowego. Zastąpił Tomasza Kobierskiego, byłego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich (MTP). Andrzej Mochoń...