.
Strona główna Blog Strona 175

Kolejny rekord inwestycji w start-upy. Czy branża przekroczy 2 mld zł?

Analitycy są zgodni — rok 2020 był rekordowy pod względem inwestycji w młode spółki technologiczne. Krajowy rynek start-upów to kapitał na poziomie co najmniej 1,5 mld zł, a wyniki za grudzień wciąż poddawane są dokładnym szacunkom. Najśmielsze przewidywania mówią o przekroczeniu bezprecedensowych w skali kraju 2 mld zł. Jakie czynniki i branże mogą wpłynąć na taki wynik?

Autor: Łukasz Blichewicz — współzałożyciel i prezes zarządu Grupy Assay, ekspert w zakresie rozwoju i finansowania spółek technologicznych.

Wzrost dzięki debiutantom?

Jak podaje redakcja Pulsu Biznesu, raporty PFR Ventures za rok 2020 nie obejmują m.in. ostatnich inwestycji funduszy zalążkowych (seed capital) Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a także danych z Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie zmienia to jednak faktu, że przekraczająca 1,5 mld zł skala inwestycji może poruszyć wyobraźnię niejednego pretendenta do wejścia na rynek venture capital. Nadal gromadzone są wyniki za ostatni kwartał ubiegłego roku, choć i aspekt niedoszacowania raportów rzuca nowe światło na sytuację start-upów w dobie covidu.

Najciekawszym aspektem raportów jest sama skala inwestycji w rodzime start-upy. Początkowo, wielu znawców tematu wróżyło daleko idącą stagnację branży, a nawet postępujący regres. Fakt, iż nadal nie zebrano wszystkich danych, może napawać optymizmem, a dotychczasowe wyniki najpewniej zostaną uzupełnione niemałym kapitałem pochodzącym z tzw. seed capital, czyli funduszy przeznaczonych dla firm na bardzo wczesnych etapach rozwoju (lub spółek bez konkretnego track record). Przewidywany wpływ na opublikowane już wyniki? Już teraz mówi się o prawdopodobnym przekroczeniu 2 mld zł.

Pandemiczne nadrabianie zaległości

Co jednak z pierwotnie pesymistycznymi diagnozami w kontekście m.in. wiosennego lockdownu? Drugi kwartał stanął pod znakiem wyraźnego znaku zapytania w kontekście inwestowania w krajowe start-upy. Ale właśnie wtedy też młode spółki otrzymały wsparcie na poziomie 169 mln zł. Tym samym kolejne miesiące upłynęły już w atmosferze nadrabiania strat, a chwilowe przeszkody nie przesądziły o kłopotach w działalności. Nie tylko w Polsce, ale i w skali światowego rynku, pandemia nie przeszkodziła w trendzie inwestowania w start-upy z branży technologicznej. Nic też nie wskazuje na to, aby taki stan rzeczy miał się zmienić

Sama pandemia przysłużyła się spółkom gamingowym (choć z pewnością do wzrostu zainteresowania niszą przyczyniła się również tegoroczna premiera Cyberpunka), a także e-commerce. Kto jeszcze? Badacze z Polskiego Funduszu Rozwoju wymieniają m.in. młode firmy z branży digital marketingowej, e-grocery, EdTech, usługi streamingowe oraz branżę medyczną. Ciekawą perspektywą dzielą się również specjaliści z Fundacji Startup Poland. Raport “Polskie Startupy 2020. COVID EDITION” potwierdza siłę krajowego sektora — aż 66 proc. młodych firm nie odczuło wpływu pandemii na swoją działalność, a czasami skorzystało w obliczu nowych realiów.

Nie pierwszy raz, mimo małego rynku

Szacowana skala inwestycji w krajowe start-upy za rok 2020 to kolejny z rzędu rekord zainteresowania branżą. W roku 2019 polski rynek oscylował w okolicach 1,266 mld zł, a rok wcześniej – 155,7 mln zł. Tak też ostatnie 2 lata działalności to przekroczenie magicznej granicy miliarda złotych na rynku VC. A najniższe wyniki? Najgorzej pod tym względem wypadał rok 2010 (16,9 mln) oraz 2012 (43,4 mln). Co ciekawe, największe zainteresowanie inwestowaniem w venture capital przed erą miliarda datuje się na rok… 2017! Wtedy też szacowana wartość inwestycji utrzymywała się na poziomie 214,8 mln zł.

Venture capital w polskich realiach jest wciąż relatywnie małym rynkiem. Dla porównania sztandarowy przykład rozwoju rodzimych start-upów — Izrael — tylko w II kwartale 2020 roku notował 2,455 mld dolarów (w analogicznym okresie 2019 roku — 2,2 mld dolarów). Drugi pod względem wartości VC rynek Europy — Niemcy — osiągnął poziom 5,7 mld dolarów za cały rok 2019 (wzrost o 49 proc. Względem roku 2018). Są to jednak czołowi gracze na globalnej scenie startupowej, choć polski rynek ma jeszcze wiele do zaoferowania zarówno w kontekście Zachodu, jak i regionu środkowo-wschodniego.

Wyniki za rok 2020 faktycznie napawają optymizmem, a inwestowanie w start-upy na naszych oczach staje się integralną częścią krajowej kultury biznesowej. Nadal wysoko poprzeczkę stawiają spółki zachodnie, chociaż i w tym aspekcie rodzime firmy powinny czuć się zmotywowane do dalszego rozwoju. Coraz bliżej nam do rynków zza Odry niż wciąż raczkujących poczynań wschodu i południa. Czy stać nas na kolejne rekordy? Tę kwestię najpewniej rozstrzygnie tempo walki z pandemią.

Australijskie sądownictwo online w dobie pandemii. Czy prawo na antypodach jest “odporne” na COVID-19?

O sytuacji prawnej w Australii w dobie koronawirusa rozmawiamy z Iwoną Pruszyńską — radczynią prawną z kancelarii CAP Lawyers Australian Polish Legal Services; partnerką w Concordia Kancelaria Radców Prawnych Pruszyńska Prochowska; członkinią Stowarzyszenia Prawniczego Nowej Południowej Walii.

Australijskie sądownictwo online w dobie pandemii. Czy prawo na antypodach jest “odporne” na COVID-19?

COVID-19 pokazał nam, prawnikom, w którym kierunku należy podążać — podkreśla mecenas Iwona Pruszyńska, prawniczka z kancelarii CAP Lawyers Australian Polish Legal Services.

Ostry lockdown na terenie stanu Wiktoria, terminowo zamknięte osiedla w zachodniej części Melbourne. W wakacje Australia postawiła na wyraźne obostrzenia sanitarne. Jak koronawirus odbił się na pracy prawników?

Stan pandemii ogłoszono w Australii w połowie marca 2020 r. Przejście wymiaru sądownictwa na działanie w systemie online zajęło dwa tygodnie. Było to możliwe dzięki temu, że już od dawna pewne aspekty prowadzenia rozpraw, składania dokumentów, pozwów, pism procesowych były dla uczestników postępowania sądowego dostępne w formie elektronicznej.

Największym novum wymuszonym przez pandemię jest prowadzenie rozpraw sądowych w formie online. Odbywają się one na Zoomie. W sprawach cywilnych nie ma ograniczeń prawnych co do prowadzenia rozprawy w takim kształcie. Jedynie postępowania karne są na chwilę obecną odroczone, ponieważ wymagają osobistego stawiennictwa zarówno oskarżonego, jak i ławy przysięgłych, czy świadków.

Pewne procedury zostały też na potrzeby pandemii uproszczone. Myślę tu np. o możliwości składania pozwów w formie niepoświadczonych za zgodność z oryginałem kopii i dosłanie oryginałów później, przyjmowanie przysięgi online, czy podpisywanie dokumentów przed notariuszem również w ramach spotkania na Zoomie.

Jeśli chodzi o pracę pozostałych prawniczych grup zawodowych, tj. radców prawnych i adwokatów, wirtualne kancelarie nie są jakąś specjalną nowością. Od pewnego czasu coraz większa liczba praktykujących prawników decyduje się wprowadzić do swojej oferty usługi online. Pandemia przysłużyła się rozwojowi tego sektora usług prawniczych.

Ciekawe rozwiązania zastosowano w przypadku obsługi sądowej. Oficjalne witryny poszczególnych jednostek informowały o możliwości przesyłania wszystkich dokumentów online, a przesłuchania mogą odbywać się w formie wideokonferencji. Czy takie metody nie odbijają się na jakości materiałów dowodowych.

Nie. Obowiązują nas przepisy proceduralne, które dyktują, jak ma wyglądać dokument składany online oraz jaki konkretny system komputerowy musimy posiadać, żeby móc składać materiały dowodowe w ten sposób. Systemy elektroniczne stworzone specjalnie do tych celów posiadają wymagane certyfikacje oraz zabezpieczenia bezpieczeństwa i prawidłowości składanych dokumentów. Ponadto, każdy dokument złożony elektronicznie musi być na jakimś etapie postępowania również „doniesiony” do sądu w oryginale.

Na obsługę zdalną postawił także Victorian Civil and Administrative Tribunal (VCAT). W sytuacji, gdy osoba zainteresowana ma wątpliwości co do swojego sprzętu domowego, może skontaktować się z jednostką i otrzymać wsparcie techniczne. W jakim stopniu realnie sądy są w stanie pomóc interesantom?

Rozumiem, że pyta Pani o pracę tego konkretnego Trybunału. Trybunał nie jest sądem, to organ quasi administracyjny. Co do zasady, Trybunały powoływane są do postępowań rozjemczych pomiędzy stronami na tle prawa administracyjnego. Nie znam tego konkretnego Trybunału. Praktykuję w stanie Nowej Południowej Walii. Natomiast przypuszczam, że na wniosek strony Trybunał może powołać eksperta, który oceni wysokość, czy specyfikę szkody na potrzeby danego postępowania. Nie sądzę natomiast żeby świadczył usługi stricte naprawcze.

Jak w takiej rzeczywistości pracy z “sądem online” odnajdują się mieszkańcy prowincji? Poza dużymi aglomeracjami dostęp do szybkiej sieci może być wyraźnie utrudniony.

Australia, ze względu na ogromne odległości pomiędzy głównymi miastami (minimum 900 km z jednego miasta do drugiego) oraz obszary pustynne na przeważającym obszarze kraju, jest pionierem w łączności telekomunikacyjnej. Już od czasów II wojny światowej dzieci z odległych farm owczych, czy obszarów pustynnych uczyły się zdalnie. To tutaj powstała pierwsza na świecie „latająca szkoła”, „latający doktor”, a nawet „latające usługi sprzątające”. Tak więc społeczeństwo australijskie jest za pan brat z elektronicznym, czy telegraficznym sposobem załatwiania spraw urzędowych.

Mieszkańcy prowincji mają dwie opcje. Pierwsza: wynajmują prawnika, który reprezentuje go przed sądem, w związku z tym ich fizyczna obecność w sądzie nie jest wymagana. Druga: korzystanie z sędziów pokoju. Jeśli w danej miejscowości nie ma ani jednego prawnika, drobne sprawy takie jak poświadczenie podpisu, złożenie pisemnego zeznania pod przysięgą, czy spisanie testamentu może się odbyć przed sędzią pokoju. Są to osoby zaufania publicznego, które nie muszą być prawnikami.

A seniorzy?

Seniorzy są pełnoprawną częścią społeczeństwa i korzystają z udogodnień internetowych w taki sam sposób jak każdy inny. W trakcie pandemii mogą łączyć się na rozprawę z domu.

Co ważne, Australijczycy nie reprezentują się w sądzie samodzielnie. Nie ma takiej kultury ani zwyczajów. Do wszelkich czynności prawnych zatrudniani są prawnicy. Jeśli senior ma coś do załatwienia w sądzie, zwykle robi to za niego jego prawnik.

Jeśli natomiast pyta Pani o takie usługi, jak udział tłumacza na rozprawie, czy osoby wspierającej (z racji wieku, uczestnik postępowania, który nie dosłyszy, niedowidzi, potrzebuje pomocy przy siadaniu lub wstawaniu, może poprosić o obecność na rozprawie osoby wspierającej). Oczywiście sąd zabezpiecza te potrzeby, jeśli uzna, że roszczenie o ich zapewnienie jest racjonalne i uzasadnione.

Jak na ten moment Australijczycy oceniają pracę sądów?

Bardzo dobrze.

Czy Pani zdaniem rozwiązania przewidziane na okres pandemii mają potencjał na przyszłe działania australijskich sądów już po covidzie?

Na pewno większość procedur wprowadzonych w okresie kwarantanny, takich jak rozprawy online, przesłuchanie świadków, spotkania prawników stron z sędzią poza rozprawą, spotkania mediacyjne, doskonale się sprawdziły. Australijski system prawny, w tym system sądownictwa, opiera się na zasadzie sprawiedliwości i słuszności społecznej. Organy państwa mają ponadto obowiązek działać w jak najlepszej wierze dla obywatela i tak, żeby zaspokajać jego potrzeby. COVID-19 pokazał nam, prawnikom, w którym kierunku należy podążać.

 

ŠKODA ENYAQ iV już wyceniona! Ceny startują od 182 300 zł

Nowy elektryczny SUV ENYAQ iV dołącza do oferty marki ŠKODA na polskim rynku.  Pierwszy elektryczny model ŠKODY oparty na platformie MEB oferuje zasięg do 536 km, możliwość szybkiego ładowania oraz najnowsze systemy bezpieczeństwa. ENYAQ iV został zaprojektowany zgodnie z nowym językiem designu ŠKODY, w którym elementy estetyczne podkreślają wyrazistość i nieszablonowy charakter pojazdu.

W 2020 roku ŠKODA postawiła na elektromobilność, a na rynku motoryzacyjnym odnotowano sporą dynamikę wzrostu rejestracji samochodów w pełni lub częściowo zelektryfikowanych. Dzięki bardzo dobrej sprzedaży swoich modeli nisko- i bezemisyjnych marka została w ubiegłym roku liderem e-mobilności w Polsce.

ŠKODA ponadto wkroczyła w nową erę, prezentując pierwszego elektrycznego SUV-a – model ENYAQ iV, którego pierwsze egzemplarze trafią do klientów w Polsce już wkrótce. Model wyznacza nowe standardy pod względem typowych dla ŠKODY cech: niezwykłej przestronności wnętrza, designu, maksymalnej funkcjonalności, komfortu oraz bezpieczeństwa.

Przełomowy model

ENYAQ iV to duży elektryczny SUV stworzony w oparciu o modułową platformę dla pojazdów elektrycznych MEB Grupy Volkswagen. Łączy on w sobie bezpieczeństwo, nowoczesność i wyrazisty design. Model ten jest także wyjątkowo przestronny. Projektanci zaplanowali jego wnętrze tak, by uzyskać jak najwięcej miejsca dla pasażerów i bagażu, zapewniając wszystkim użytkownikom komfort jazdy. ENYAQ iV stanowi przełom w historii marki. To czwarty SUV w portfolio ŠKODY, ale pierwszy z innowacyjnym napędem elektrycznym. Wprowadzenie modelu na rynek to kolejny etap wdrażania strategii zrównoważonej mobilności przez ŠKODĘ. Elektryczny SUV produkowany jest fabryce ŠKODY w Mladá Boleslav, która została przebudowana specjalnie z myślą o produkcji nowoczesnych pojazdów elektrycznych.

Komfort i wygoda na co dzień

ŠKODA ENYAQ iV oferuje kierowcom niespotykane dotąd możliwości stworzenia specyfikacji odpowiadającej na ich indywidualne potrzeby. W zależności od rozmiaru akumulatora zasięg samochodu wynosi do 536 kilometrów w cyklu WLTP, dzięki czemu pierwszy elektryczny SUV marki jest idealnym wyborem nie tylko do miasta, ale także na dalsze, rodzinne podróże.

ENYAQ iV oferuje aż trzy wygodne sposoby ładowania. Jeden z nich to konwencjonalne domowe gniazdo elektryczne 230 V. Drugi to ładowarka ścienna o mocy do 11 kW, która naładuje akumulator w ciągu sześciu lub ośmiu godzin, w zależności od jego pojemności. Trzecia opcja to stacje szybkiego ładowania prądem stałym o mocy do 125 kW, dzięki którym akumulator zostanie naładowany do 80% w zaledwie 38 minut.

Designerskie i przestronne wnętrze

W pierwszym elektrycznym SUV-ie marki debiutuje nowa struktura wyposażenia wnętrza. Design Selections to zróżnicowane opcje designu inspirowane wystrojem typowym dla współczesnych domów i mieszkań. We wszystkich wariantach wykorzystano materiały pochodzące z recyklingu lub wytworzone w zrównoważony sposób, np.: wełnę, skórę garbowaną ekstraktami roślinnymi czy poliester pochodzący z butelek PET. Poszczególne warianty Design Selections różnią się między sobą m.in. tapicerką, elementami ozdobnymi, deską rozdzielczą, użytymi materiałami oraz wyglądem konsoli środkowej i oświetlenia wnętrza. Odmiana Loft jest zainspirowana nowoczesnymi mieszkaniami młodych rodzin. Lodge reprezentuje zrównoważony charakter i innowację, Lounge to jakość i ekskluzywność, a Suite i ecoSuite oferują luksusowe detale.

Innowacyjne systemy multimedialne, rozszerzona rzeczywistość i bezpieczeństwo

Nowoczesny system multimedialny w modelu ŠKODA ENYAQ iV oparty jest na najnowszej generacji modułowych systemach Infotainment i oferuje liczne funkcje online. Centralny element systemu to ekran dotykowy o przekątnej nawet do 13 cali. Kierowca może dostosować jego układ i obsługiwać urządzenie za pomocą dotyku, suwaka dotykowego, gestów multi-touch i ruchów dłoni. Model można wyposażyć również w wyświetlacz typu head-up z rozszerzoną rzeczywistością oraz matrycowe światła FULL LED Matrix. Bezpieczeństwo jest jednym z priorytetów ŠKODY, dlatego elektryczny ENYAQ iV jest wyposażony nie tylko w liczne systemy wspomagające kierowcę, ale także w aż do dziewięciu poduszek powietrznych, dzięki czemu auto zapewni najwyższy poziom bezpieczeństwa aktywnego i pasywnego. Flagowy model marki otrzymał również nowoczesne funkcje ułatwiające parkowanie.

Dla modelu ENYAQ iV przygotowano atrakcyjne oferty finansowania oraz specjalne ceny wybranych opcji. Z cennikiem modelu można zapoznać się pod LINKIEM

źródło: ŠKODA

Jak zbudować firmę odporną na kryzysy

Rozmowa z Mariuszem Grajdą, partnerem zarządzającym w firmie doradczej MGW CCG, specjalistą w zakresie restrukturyzacji przedsiębiorstw.

Od lat zawodowo zajmuje się Pan pomocą przedsiębiorstwom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej. Zacznijmy od bardzo prostego pytania. Dlaczego przedsiębiorstwa upadają?

Istnieje co najmniej kilka typowych powodów. Może to być trudna sytuacja rynkowa, problemy z finansowaniem, czy nietrafione decyzje biznesowe, szczególnie te podjęte bez odpowiedniego zbadania rynku. Mogą też wystąpić przyczyny losowe, takie jak klęski żywiołowe, zdarzenia kryminalne, czy pandemia covid. Są to przyczyny pośrednie i z reguły prowadzą one do przyczyny bezpośredniej, czyli utraty płynności finansowej.

Na problem warto też spojrzeć jako na efekt podjętych przez przedsiębiorstwo wyborów strategicznych. Wtedy dojdziemy do wniosku, że najczęściej upadają przedsiębiorstwa, które nie posiadają trwałej przewagi konkurencyjnej. Aby przedsiębiorstwo mogło odnieść sukces na dzisiejszym wysokorozwiniętym rynku, klient musi mieć jakiś szczególny powód aby wybrać jego produkt. Musi on być tańszy od produktów konkurencyjnych, charakteryzować się wyższą jakością albo być łatwiej dostępny. W dodatku ta przewaga staje się trwała dopiero wtedy gdy jest trudna do skopiowania przez konkurentów. Konsekwencją przewagi konkurencyjnej jest większa lojalność klientów i bardziej stabilny strumień przychodów, dzięki temu przedsiębiorstwo jest bardziej odporne na wszystkie negatywne zdarzenia, o których mówiłem przed chwilą.

Często obserwuję, że powodem złej sytuacji przedsiębiorstw jest cała seria błędnych decyzji biznesowych wynikających z braku odpowiedniego przygotowania menedżerów do pełnionych przez nich funkcji. Nie tylko nie potrafią oni odpowiedzieć na potrzeby rynku ale również nie są w stanie stworzyć systemu pozyskiwania informacji będącego narzędziem dla podejmowania skutecznych decyzji biznesowych. Niestety, decyzje podejmowane „na wyczucie” rzadko bywają trafne.

Łatwo mówić o przewadze konkurencyjnej, ale znacznie trudniej ją osiągnąć, szczególnie gdy się jest małym lub średnim przedsiębiorstwem. Takim firmom ciężko o unikalne źródła zaopatrzenia czy technologie, których nikt nie jest w stanie skopiować. Jak więc zaprojektować strukturę niewielkiej firmy tak aby była odporna na kryzysy?

Rzeczywiście, akurat te źródła przewag konkurencyjnych są dostępne głównie dla przedsiębiorstw posiadających większe zasoby kapitałowe. Ale to wcale nie oznacza, że małe i średnie przedsiębiorstwa są bez szans. W ich przypadku radziłbym próbować oprzeć przewagę konkurencyjną na wiedzy. Skopiowanie strategii opartych na wiedzy nie jest tak łatwe, jak na przykład poszukanie tańszego dostawcy, wymaga często odpowiedniego wykształcenia czy wieloletniego doświadczenia na rynkach.

Współczesna teoria zarządzania wypracowała wiele metod, które pozwalają na zbudowanie elastycznej i odpornej organizacji. Szczególną uwagę proponowałbym zwrócić na struktury i metody działania startupów internetowych, które okazały się niebywale odporne w czasie obecnego kryzysu. Często działają one według zbioru reguł określanych jako szczupłe zarządzanie (lean management). Koncepcja polega na określeniu wartości dla klienta i koncentracji na jej tworzeniu przy pomocy wszystkich procesów biznesowych w przedsiębiorstwie. Wartością dla klienta, mogą być takie cechy jak cena, funkcjonalność, jakość, wygląd czy dostępność. Mając to na względzie, na każdym etapie tworzenia produktu należy dokonywać jego starannej walidacji, a najlepiej gdy przed podjęciem decyzji o uruchomieniu projektu jesteśmy w stanie wykazać jego rentowność w małej skali.

Sugerowałbym też aby projektując nową organizację (lub restrukturyzując istniejącą) odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań. Czy mamy wystarczające doświadczenie aby konkurować na rynku, czy mamy wystarczający kapitał, czy jesteśmy w stanie zaprojektować skuteczną strategię sprzedażową, czy mamy wystarczająco dobrą lokalizację? Przedsiębiorcy cały czas popełniają bardzo proste błędy i to właśnie one są przyczyną ich do trudnej sytuacji finansowej.

Wspomniał Pan o restrukturyzacji. Jeżeli projektując firmę jednak popełnimy błąd albo zaskoczą nas nieprzewidziane okoliczności, też powinniśmy postępować według określonych zasad.  

Kłopoty finansowe, takie jak utrata płynności, to naprawdę nie koniec świata. Szczególnie dla organizacji, która koncentruje się na dostarczaniu wartości klientom. Przede wszystkim należy się zwrócić do specjalisty – czyli do licencjonowanego doradcy restrukturyzacyjnego, który przedstawi przedsiębiorcy cały wachlarz rozwiązań prawnych, ekonomicznych i zarządczych.

Obecnie, do końca czerwca 2021 roku, na mocy przepisów tarcz antykryzysowych obowiązują bardzo korzystne przepisy dotyczące postępowań restrukturyzacyjnych. Na przykład uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu, dające przedsiębiorcy ochronę przed wierzycielami na okres do czterech miesięcy, może być otwarte praktycznie natychmiastowo i bez udziału sądu. Jeśli postępowanie zakończy się sukcesem, z reguły jego efektem jest rozłożenie zobowiązań na raty możliwe do spłaty i umorzenie odsetek karnych. Jednocześnie okres postępowania, podczas którego przedsiębiorstwu przysługuje ochrona przed wierzycielami, może być wykorzystany na działania naprawcze, takie jak ograniczenie kosztów, pozyskanie nowych klientów czy inwestorów.

Do przeprowadzenia projektu koniecznie należy dobrać partnera zatrudniającego odpowiednio przygotowaną kadrę, skupioną na usunięciu powodów, które doprowadziły firmę do kłopotów. Bez ich usunięcia nie ma mowy o trwałej naprawie przedsiębiorstwa. Same koncepcje działań prawnych są jedynie narzędziem wspomagającym proces naprawy, rzadko jednak są lekarstwem same w sobie. Musimy mieć świadomość, że podstawą do naprawy firmy jest poprawne zdefiniowanie powodów dla których przedsiębiorstwo zmuszone jest się restrukturyzować a w następnej kolejności opracowanie planu działań zmierzających do usunięcia tych powodów i powrotu na ścieżkę zrównoważonego rozwoju. Temu służy właśnie Plan Restrukturyzacji, którego sporządzenie warto oddać w ręce fachowców zajmujących się na co dzień tą problematyką.

Firma MGW CCG niedawno wydała raport o restrukturyzacji przedsiębiorstw w III kwartale 2020 roku. Wynika z niego, że rynek co prawda dynamicznie rośnie ale w Polsce w ciągu kwartału otwieranych jest zaledwie 188 postępowań restrukturyzacyjnych.

Rzeczywiście, w Polsce jest obecnie około 3 milionów przedsiębiorstw. Nie wiadomo, ile jest aktualnie niewypłacalnych, ale z pewnością jest ich wielokrotnie więcej niż 188. Cały czas obserwujemy trend polegający na odwlekaniu postępowań restrukturyzacyjnych przez przedsiębiorców. Wielu z nich po prostu nie wie, że jest taka możliwość, inni obawiają się, że procedury są zbyt skomplikowane. Tymczasem odwlekanie postępowania może skutkować wejściem w stadium trwałej niewypłacalności, co bardzo utrudnia jakiekolwiek rozmowy z wierzycielami. Dlatego lepiej skorzystać z szansy, tym bardziej, że prawo w tym zakresie jest coraz bardziej korzystne dla przedsiębiorców.

Należy pamiętać, że samo postępowanie restrukturyzacyjne rzadko doprowadza do zbudowania firmy odpornej na kryzys. To tylko czasowe rozwiązanie a niezrozumienie tego faktu prowadzi do tego, że tak duża część firm ma problemy z realizacją zawartych układów. Dlatego najważniejszą częścią planu restrukturyzacji powinno być dostosowanie strategii przedsiębiorstwa do aktualnej sytuacji rynkowej, czyli opracowanie koncepcji osiągnięcia przewagi konkurencyjnej i jej późniejsze konsekwentne wdrażanie.

Nowa Kia Sorento zdobywa tytuł „Samochodu Roku 2021” w kategorii „Duże SUV-y” w plebiscycie magazynu What Car?

Nowy rok dla modelu Sorento zaczął się znakomicie. Flagowy SUV marki Kia zdobył tytuł „Samochodu Roku 2021” w kategorii „Duże SUV-y” w plebiscycie magazynu What Car? W tegorocznej edycji plebiscytu konkurencja w kategorii dużych SUV-ów była wyjątkowo silna. Jury nagrodziło Sorento za imponująco niskie zużycie paliwa, wysoką dynamikę jazdy, bardzo bogate wyposażenie seryjne i wyjątkowo staranną jakość wykonania.

Wersją, którą testowali jurorzy konkursu organizowanego przez magazyn What Car? była 1.6 T-GDi Hybrid w brytyjskiej specyfikacji „2”. Standard wyposażenia Sorento w tej wersji obejmuje, między innymi, kamerę cofania, system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości i automatycznego dostosowywania prędkości do obowiązującego ograniczenia oraz system automatycznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów oraz asystentem skrętu w lewo na skrzyżowaniach.

Steve Huntingford, redaktor magazynu What Car?, powiedział: „Hybrydowa technologia Sorento łączy niskie zużycie paliwa w warunkach rzeczywistej eksploatacji ze stosunkowo niską emisją CO2. Jednocześnie duży SUV zapewnia wysoki komfort podróżowania i dobrą precyzję prowadzenia. Razem z estetycznie wykonanym i bogato wyposażonym wnętrzem oraz na tyle wysoką pozycją za kierownicą, że nawet kierowcy samochodów ciężarowych poczują się zazdrośni, Sorento to wyjątkowo wszechstronny samochód. Do tego w pakiecie z wyjątkową gwarancją producenta na długich siedem lat”.

Won-Jeong, Prezes Kia Motors Europe, powiedział: „Otrzymywanie nagród za produkowane przez nas samochody zawsze jest wielkim zaszczytem. Zwłaszcza jeśli są to wyróżnienia przyznawane przez znane i cenione magazyny, jak What Car?. Sorento czwartej generacji to auto, z którego jesteśmy bardzo dumni. Także dlatego, że po raz pierwszy flagowy SUV marki Kia jest oferowany ze zelektryfikowanym zespołem napędowym”.

Nowa Kia Sorento jest na europejskim rynku dopiero od niedawna, ale już odgrywa ważną rolę w sprzedaży. Flagowy SUV marki Kia zdobył również tytuł „Samochodu Roku” w brytyjskim plebiscycie Carbuyer 2021.

Nowe Sorento jest dostępne z hybrydowym zespołem napędowym, napędem hybrydowym typu plug-in oraz z silnikiem wysokoprężnym do wyboru. Wszystkie modele marki Kia są oferowane w Europie z siedmioletnią gwarancją producenta (lub do przebiegu 150.000 kilometrów).

PSPA: Blisko 50 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania w Polsce do 2025 r.

Zapowiedziane przez rząd dopłaty do punktów ładowania samochodów elektrycznych wpłyną na dynamikę rozbudowy ogólnodostępnej i prywatnej infrastruktury w Polsce. Według najnowszego raportu „Polish EV Outlook”, który uwzględnia potencjalne wsparcie NFOŚiGW, do 2025 r. w Polsce może powstać 48 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania EV. Potencjał prywatnej infrastruktury PSPA ocenia na 85-110 tys. punktów.

Na podstawie „Licznika elektromobilności” PSPA i PZPM, pod koniec listopada 2020 r. w Polsce funkcjonowały 1324 ogólnodostępne stacje ładowania pojazdów elektrycznych (2532 punktów). 32 proc. z nich stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 68 proc. wolne ładowarki prądu przemiennego.

– Przez ostatnie 12 miesięcy sieć ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce powiększyła się o 36 proc. Polska nadal posiada jeden z największych udziałów stacji DC w Europie (32 proc.). Większość z nich, 60 proc., jest dostępna odpłatnie. 47 proc. wszystkich, ogólnodostępnych stacji funkcjonuje w ramach sieci 10 wiodących operatorów. Największy z nich to GreenWay Polska, z niemal 15 proc. udziałem w rynku. W pierwszej dziesiątce znajdują się również PKN Orlen, Tauron, PGE, Energa Grupa Orlen, EV+, innogy, Revnet, GO+EAuto oraz Lotos – mówi Jan Wiśniewski z Centrum Badań i Analiz PSPA.

Prawie 60 proc. wszystkich ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce zlokalizowanych jest w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców. Ranking miast z największą liczbą ładowarek otwiera Warszawa. Kolejne pozycje zajmują: Katowice (jako jedyne miasto w Polsce spełnia limit narzucony przez art. 60 ust. 1 Ustawy o elektromobilności w zakresie minimalnej liczby punktów ładowania do 31 marca 2020 r.), Kraków, Wrocław, i Gdańsk. W podziale na województwa, najwięcej ogólnodostępnych stacji zlokalizowanych jest na terenie województwa mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego, małopolskiego i pomorskiego. 27 proc. ogólnodostępnych stacji ładowania w Polsce znajduje się na publicznych parkingach, 22 proc. w obrębie galerii handlowych, 19 proc. na terenach hoteli, a 10 proc. na stacjach paliw. Niemal 9 na 10 publicznych stacji ładowania w Polsce otwarta jest 24 godziny na dobę, a co 10 stacja DC została zlokalizowana w sieci TEN-T.

Prognozy rozwoju infrastruktury

W kolejnych latach można spodziewać się dynamicznego rozwoju infrastruktury. Jak wynika z najnowszego, II wydania przygotowanego przez PSPA raportu „Polish EV Outlook 2020”, do 2025 r. w Polsce może powstać nawet 48 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania samochodów elektrycznych. W zakresie infrastruktury prywatnej i półprywatnej, PSPA szacuje polski potencjał nawet na 110 tys. punktów. Aktualizacja raportu uwzględnia m.in. efekt potencjalnego wdrożenia dotacji do budowy ogólnodostępnych i niepublicznych punktów ładowania przewidzianych w najnowszym projekcie rozporządzenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska, planowane zmiany legislacyjne w obszarze Ustawy o elektromobilności, najważniejsze trendy rynkowe w zakresie zeroemisyjnego transportu, w tym rozwój technologiczny, zwiększenie gamy modelowej i podaży EV oraz postępujące zmiany nawyków konsumenckich. Analizowany był ponadto wpływ pandemii Covid-19 na sektor motoryzacyjny w Polsce i na świecie oraz szereg innych parametrów.

– Mimo pandemii, braku dofinansowania infrastruktury ładowania, przewlekłych procedur oraz przepisów często nieprzystających do realiów rynkowych, sieć stacji ładowania w Polsce zwiększa się rok do roku o ponad 30 proc. Obecnie, na jeden ogólnodostępny punkt ładowania przypada mniej niż 7 osobowych samochodów z napędem elektrycznym (BEV i PHEV), co na tle większość państw członkowskich UE, stanowi dobry wynik. To jednak kwestia stosunkowo niewielkiego parku EV w Polsce, liczącego 17121 pojazdów z napędem elektrycznym na koniec listopada 2020 r., a nie nadzwyczajnego tempa rozbudowy infrastruktury ładowania – mówi Maciej Mazur. Jak dodaje wiceprezydent The European Association for Electromobility (AVERE), przyspieszenie budowy sieci ładowarek w Polsce wymaga działań dwutorowych. Z jednej strony wdrożenia systemu wsparcia finansowego, co zapowiada projekt rozporządzenia, a z drugiej, pilnej zmiany części przepisów.

Dopłaty kluczowe dla rynku

Projekt rozporządzenia MKiŚ w sprawie szczegółowych warunków udzielania pomocy publicznej na infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastrukturę do tankowania wodoru, który 18 grudnia 2020 r. pojawił się na stronie Rządowego Centrum Legislacji, przewiduje dofinansowanie tworzenia nowych punktów o mocy do 150 kW lub zwiększenie mocy punktów do 150 kW. Wysokość dotacji do infrastruktury ogólnodostępnej ma wynieść do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, z rozszerzeniem do 75 proc. dla gmin poniżej 100 tys. mieszkańców. Infrastruktura prywatna może liczyć na dopłaty w wysokości 25 proc. kosztów, z rozszerzeniem do 50 proc. w przypadku punktów o mocy do 22 kW. Ustalono górną granicę wsparcia dla punktów prywatnych (o mocy do 11 kW – 7 500 zł, do 22 kW – 10 000 zł, do 100 kW – 27 500 zł, do 150 kW – 47 500 zł).  Według projektu, na wsparcie budowy infrastruktury ładowania w Polsce przeznaczonych zostanie do 800 mln zł, z czego 100 mln już w przyszłym roku. 300 mln zł ma być wydatkowane w 2022 r., a 400 mln zł w roku 2023. Projekt przewiduje dotacje dla przedsiębiorców, samorządów, a także spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.

– Projekt rozporządzenia to krok w dobrym kierunku. Na pewno cieszy fakt, że uwzględnia zarówno dofinansowanie ogólnodostępnych, jak i prywatnych punktów ładowania EV. Rynkowym game-changerem, wynikającym z interpretacji rozporządzenia, jest fakt, że przy dofinansowaniu od 50 do 75 proc. kosztów stacji ogólnodostępnej nie wprowadzono na nią limitu kwotowego, a dopłata będzie mogła być przeznaczona na utworzenie stacji publicznej o mocy nawet do 350 kW – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA. – Pamiętajmy jednak, że zanim wsparcie zostanie uruchomione, konieczna jest akceptacja polskich przepisów przez Komisję Europejską w ramach procedury notyfikacji, a także samo ogłoszenie programu dofinansowania przez NFOŚiGW.

Potrzeba dobrych regulacji

PSPA, w zakresie rozbudowy infrastruktury ładowania w Polsce, oprócz projektu rozporządzenia wprowadzającego dopłaty do ładowarek, podkreśla kluczową rolę także innych zmian legislacyjnych. 19 listopada 2020 r. w Dzienniku Ustaw opublikowano Rozporządzenie MKiŚ zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń w obrocie energią elektryczną, które wprowadza do polskiego prawa tzw. E-Taryfę dedykowaną operatorom ogólnodostępnych stacji ładowania. Projekt wyodrębnienia nowej taryfy, który wsparła cała polska branża elektromobilności, jest odpowiedzią na nadmierne obciążenie ładowarek wysokimi opłatami o charakterze stałym, niezależnymi od poziomu wykorzystania stacji, a zatem jej przychodów. Problem występuje na początkowym etapie rozwoju elektromobilności w Polsce, kiedy odsetek sesji ładowania jest jeszcze niewielki. – Utworzenie E-Taryfy stanowiło jeden z sztandarowych postulatów PSPA wypracowanych w ramach „Białej Księgi Elektromobilności”, kluczowego projektu legislacyjnego PSPA – dodaje Maciej Mazur.

Regulacje dotyczące nowej taryfy wejdą w życie już 01 kwietnia 2021 r. To jednak nie koniec planowanych zmian w przepisach. 20 listopada 2020 r. na stronach RCL ukazał się projekt Ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw. Ma być to pierwsza, tak kompleksowa nowelizacja ustawy określającej ramy prawne rozwoju i funkcjonowania elektromobilności w Polsce. Zmianie mają ulec m.in. przepisy dotyczące instalacji i funkcjonowania stacji ładowania, a także obowiązków ich operatorów. Znowelizowana ustawa ma zawierać również regulacje uwzględniające założenia tzw. dyrektywy budynkowej.

– Ustawa o elektromobilności stanowi obecnie podstawowy akcelerator rozbudowy infrastruktury ładowania w polskich samorządach, w związku z ujętym w art. 60 ust. 1 tzw. mechanizmem interwencyjnym. Zapowiadana nowelizacja zawiera z jednej strony dobre propozycje, które np. przyczynią się do usprawnienia przewlekłych procedur przyłączeniowych dotyczących stacji ładowania, zaś z drugiej proponowane są regulacje, które mogą doprowadzić do spowolnienia rynku, takie jak np. pomysł zrównania operatorów stacji ze sprzedawcami energii w zakresie rozwiązań i procedur dotyczących opomiarowania energii elektrycznej. Niezależnie od zmian w ustawie, Polska powinna również przyspieszyć prace nad transpozycją unijnej Dyrektywy 2018/844, która m.in. wyznacza obowiązki deweloperów dotyczące prywatnej infrastruktury ładowania w wielorodzinnych budynkach mieszkalnych. Wyczerpującą opinię w tym zakresie, wynikającą z konsultacji z polską branżą elektromobilności, przekazaliśmy 14 grudnia do Ministerstwa Klimatu i Środowiska – mówi Maciej Mazur.

ŠKODA podsumowuje rok 2020

Mimo dużych trudności związanych z pandemią COVID-19 ŠKODA zrealizowała w 2020 roku wiele założonych celów, odnosząc sukcesy na kilku płaszczyznach. Marka zakończyła rok na polskim rynku z wynikiem 56 334 zarejestrowanych pojazdów, zajmując tym samym drugie miejsce. Na szczególne wyróżnienie zasługuje rezultat modelu OCTAVIA, który po raz kolejny był najczęściej wybieranym samochodem w Polsce oraz znakomite przyjęcie aut z napędem elektrycznym i hybrydowym typu plug-in, dzięki którym ŠKODA w krótkim czasie stała się liderem e-mobilności na polskim rynku.

Większy udział na polskim rynku

W 2020 roku cała  branża motoryzacyjna mierzyła się  z wyzwaniami, jakie przyniosła globalna pandemia koronawirusa. W konsekwencji czeskie fabryki ŠKODY zostały czasowo zamknięte, a produkcja samochodów ograniczona. Choć samochody ŠKODY cieszyły się w minionym roku ogromnym zainteresowaniem, utrudnienia nie pozwoliły marce zaspokoić wszystkich potrzeb klientów. W 2021 roku zamówienia te będą konsekwentnie realizowane, by spełnić wszystkie ich oczekiwania. Pomimo wyzwań związanych z pandemią ŠKODA zwiększyła w minionym roku udział w polskim rynku z 12,4 procent do 13,2 procent. Marka kończy 2020 rok z liczbą 56 334 zarejestrowanych samochodów.

Lider e-mobilności

W minionym roku ŠKODA postawiła na elektromobilność, a na rynku motoryzacyjnym odnotowano sporą dynamikę wzrostu rejestracji samochodów w pełni lub częściowo zelektryfikowanych. Na szczycie zestawienia samochodów elektrycznych uplasował się model CITIGOe iV z 516 zarejestrowanymi sztukami. Z kolei wśród zarejestrowanych samochodów hybrydowych typu plug-in pierwsze miejsce zajął SUPERB iV, który z wynikiem 498 zarejestrowanych egzemplarzy zdeklasował konkurencję. ŠKODA stała się tym samym liderem rynku e-mobilności w Polsce. Do sukcesu marki przyczyniła się m.in.: szeroko zakrojona kampania marketingowa przeprowadzona pod hasłem „Nowa definicja hybrydy”.

W ubiegłym roku odbyła się również premiera pierwszego elektrycznego SUV-a marki – modelu ENYAQ iV, którego pierwsze egzemplarze trafią do klientów w Polsce wiosną 2021 roku. ENYAQ iV wyznacza nowe standardy pod względem typowych dla ŠKODY cech: niezwykłej przestronności wnętrza, designu, maksymalnej funkcjonalności, komfortu i bezpieczeństwa.

OCTAVIA ponownie bestsellerem

ŠKODA zamknęła rok 2020 z bardzo dobrymi wynikami sprzedażowymi czwartej generacji modelu OCTAVIA, który spotkał się ze znakomitym przyjęciem. To najczęściej wybierany przez Polaków nowy samochód osobowy. Do kierowców trafiło 18 667 sztuk jednego z flagowych modeli marki. Nowa odsłona bestsellerowego modelu wkroczyła na rynek z impetem, budząc zainteresowanie nie tylko wśród fanów motoryzacji, ale również wśród dziennikarzy. OCTAVIA szybko zdobyła uznanie użytkowników i została wyróżniona m.in.: główną nagrodą w plebiscycie The Best of Moto 2020. Pojazd w pełni odpowiada na oczekiwania polskich kierowców, zapewniając im komfort, ponadprzeciętną jakość i bezpieczeństwo. Obecnie oferowany jest z wydajnymi silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, a także w technologii miękkiej hybrydy oraz hybrydy typu plug-in.

– Mamy za sobą szczególnie wymagający rok. Jednak mimo to osiągnęliśmy bardzo dobre wyniki w wielu różnych obszarach i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Z sukcesem wprowadziliśmy na rynek nową generację modelu OCTAVIA oraz bardzo konkurencyjne modele z napędem elektrycznym oraz hybrydowym typu plug-in, takie jak SUPERB iV czy OCTAVIA iV. W 2021 roku na polskich ulicach pojawi się pierwszy w pełni elektryczny SUV ŠKODY, ENYAQ iV, który jest dla nas modelem przełomowym. Oprócz tego planujemy premierę odświeżonej wersji modelu KODIAQ, a także nowej generacji bardzo cenionej przez kierowców na polskim rynku ŠKODY FABIA. Zbudowanie tak szerokiej i całościowej oferty sprawia, że jesteśmy blisko klientów i w pełni odpowiadamy na ich zwiększające się oczekiwania. 2021 będzie dla nas również Rokiem Bezpieczeństwa. Skoda mówi o wszystkim co ważne. A teraz, jeszcze bardziej niż wcześniej, najważniejsze jest bezpieczeństwo, które stawiamy ponad liczby, wyniki czy miejsca w rankingach – podsumowuje Tomasz Porawski, Dyrektor marki ŠKODA w Polsce.

Toyota nowym liderem polskiego rynku

Rok 2020 Toyota zakończyła na pozycji zdecydowanego lidera polskiego rynku motoryzacyjnego. W ciągu całego roku marka zarejestrowała 64 364 samochody osobowe i dostawcze. To o ponad 7 600 aut więcej od marki zajmującej drugie miejsce. Do sukcesu przyczynił się awans na pierwsze miejsce w segmencie aut osobowych i 60-procentowy wzrost rejestracji samochodów dostawczych marki.

Toyota najpopularniejszą marką w Polsce

Toyota zajęła w 2020 roku pierwsze miejsce w zestawieniu najczęściej wybieranych marek na polskim rynku samochodów osobowych i dostawczych. Marka zwiększyła swój udział w rynku z 10,3% w 2019 roku do 13,2% w roku ubiegłym.

Pomimo bardzo trudnych 12 miesięcy, które upłynęły pod znakiem pandemii koronawirusa i poważnych zaburzeń w sprzedaży aut, Toyota utrzymała w 2020 roku poziom rejestracji samochodów z roku 2019. Wynik 64 364 aut jest tylko o 0,46% mniejszy od poziomu z poprzedzającego roku. W tym samym czasie sprzedaż wszystkich samochodów w kraju zmniejszyła się o niecałe 22%. Do końcowego rezultatu przyczynił się bardzo dobry grudzień, w którym Toyota dostarczyła klientom 7 495 samochodów, o 14% więcej niż rok wcześniej.

Świetne wyniki Toyoty w Polsce przyczyniły się do bardzo dobrego poziomu sprzedaży w całym regionie Europy Środkowej. Grupa Toyota Central Europe (Polska, Czechy, Węgry i Słowacja) dostarczyła klientom w 2020 roku 101 566 aut. Jest to drugi najlepszy wynik przedstawicielstwa Toyoty w Europie.

Toyota na pierwszym miejscu na rynku aut osobowych

Na rynku samochodów osobowych Toyota również zajęła pierwsze miejsce. Wynik 61 331 rejestracji odpowiada za 14,3% udziału w rynku. Do tego sukcesu w ogromnym stopniu przyczyniła się zarówno niesłabnąca popularność Corolli i Yarisa, jak i dominująca pozycja RAV4 i Toyoty C-HR w segmencie SUV.

Najczęściej rejestrowanym samochodem Toyoty jest Corolla (17 508 egz.), która zajmuje drugie miejsce na polskim rynku oraz drugie w segmencie C. Pozycję najpopularniejszego modelu marki Corolla utrzymuje od 2019 roku, kiedy zadebiutowała 12. generacja. Tuż za nią, na trzecim miejscu znalazł się Yaris (15 378 egz.) – lider segmentu B, który zanotował o 1309 egzemplarzy więcej niż rok wcześniej. Yaris jest także samochodem najchętniej wybieranym przez klientów prywatnych (7 967 egz.).

W pierwszej dziesiątce znalazły się również RAV4 (9 587 egz.) i Toyota C-HR (8 271 egz.), czyli dwa najpopularniejsze SUV-y w kraju. Pozycję lidera segmentu A wzmocniła Toyota AYGO (4 819 egz.) z 43-procentowym udziałem w swoim segmencie.

Toyota liderem wzrostów rejestracji aut dostawczych

Choć rynek samochodów dostawczych zmniejszył się w ubiegłym roku o 14,65%, Toyota zwiększyła poziom rejestracji aut użytkowych o rekordowe 60,8%. Marka awansowała tym samym na 8. miejsce z wynikiem 3 034 aut, a jej udział w rynku wzrósł do 5,09%. Systematycznie rozbudowywana gama modeli, coraz bogatsza oferta pod względem wyposażenia, akcesoriów i zabudowy oraz rozwój sieci salonów Toyota Professional sprawiają, że Toyota zyskuje coraz mocniejszą pozycję w klasie samochodów użytkowych.

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...