.
Strona główna Blog Strona 17

Weekendowe Nadania w e-commerce – szybsza dostawa bez podnoszenia kosztów

    Każdy dzień opóźnienia wpływa na sprzedaż i obsługę klienta w e-commerce. Dzięki rozwiązaniom umożliwiającym nadania w weekend, przesyłki mogą ruszyć szybciej i zostać doręczone już w poniedziałek. To pomaga utrzymać ciągłość wysyłek oraz buduje lepsze doświadczenie zakupowe – bez konieczności podnoszenia kosztów, jeśli odbiory i harmonogram pracy zostaną dobrze zaplanowane.

    Szybciej bez dopłat – dlaczego Weekendowe Nadania działają?

    Opóźnienia często wynikają z tego, że zamówienia z końcówki tygodnia czekają do poniedziałku na nadanie. Wydłuża to czas dostawy i tworzy spiętrzenia w magazynie. Rozłożenie operacji na więcej dni porządkuje proces: paczki szybciej opuszczają magazyn, a zespół pracuje w stałym rytmie. Wdrożenie takiego modelu nie musi oznaczać rewolucji w budżecie, jeśli jest oparte na sensownym planie odbiorów.

    Stały rytm wysyłek i korzyści dla sklepu

    Weekendowe Nadania InPost pozwalają firmom nadawać przesyłki także w weekend, co może przełożyć się na szybsze doręczenie już na poniedziałek i lepsze rozłożenie obciążenia logistycznego.

     

    Najważniejsze korzyści:

    • Krótszy termin doręczenia – zamówienia z końcówki tygodnia trafiają do klientów szybciej.
    • Kontrola kosztów – weekendowe odbiory mogą odbywać się zgodnie z warunkami umowy i regulaminu.
    • Większa elastyczność operacyjna – dopasowanie odbiorów do rytmu pracy firmy.
    • Stabilny początek tygodnia – mniej spiętrzeń w magazynie i bardziej przewidywalna kompletacja.
    • Lepsze doświadczenie klienta – krótsze oczekiwanie sprzyja finalizacji zakupów.

    Weekendowe Nadania jako przewaga e-commerce

    Szybka i przewidywalna dostawa buduje lojalność klientów i poprawia opinie o sklepie. W praktyce to organizacja, elastyczność i współpraca pozwalają utrzymać wysoką jakość obsługi bez zwiększania kosztów – a dobrze zaplanowana dostawa staje się realnym narzędziem przewagi konkurencyjnej.

    KIA prezentuja nowego SUV-a o nazwie Seltos

    Kia zaprezentowała zupełnie nowego Seltosa, drugą generację kompaktowego SUV-a, który odniósł sukces na świecie. Nowy Seltos, który jest odważną ewolucją jednego z kluczowych modeli marki Kia, podkreśla jej rolę jako światowego lidera w dziedzinie designu oraz zaangażowania w dostarczanie samochodów maksymalnie wszechstronnych.

    Jako strategicznie istotny produkt na wielu rynkach na świecie, nowa Kia Seltos została przeprojektowana tak, aby zapewnić doskonałe wrażenia z jazdy oraz znakomitą funkcjonalność. Model nowej generacji bazuje na świetnej reputacji poprzednika jako auta przystępnego cenowo i niezawodnego oraz łączy nadwozie typowe dla SUV-ów z zaawansowaną technologią i wysokim komfortem. W ten sposób nowa Kia Seltos wyznacza nowy standard w segmencie kompaktowych SUV-ów.

    Osiągi i układy napędowe

    Zbudowany na najnowszej platformie marki Kia – K3 – nowy Seltos zapewnia precyzyjne prowadzenie i bardzo dobre właściwości jezdne. Duża sztywność nadwozia, dobra izolacja akustyczna i dobrze zestrojone zawieszenie gwarantują komfortową jazdę i stabilne zachowanie nadwozia.

    Nowy Seltos oferuje gamę wydajnych układów napędowych, które zapewniają dobre osiągi na co dzień oraz wysoką wydajność podczas długich podróży – tak, aby sprostać zróżnicowanym potrzebom klientów na świecie.

    Gama silników obejmuje:

    •   1.6 T-GDI (o standardowej mocy) – 180 KM i 265 Nm – współpracujący z 7-biegową przekładnią o dwóch sprzęgłach lub 6-biegową mechaniczną

    •   1.6 T-GDI (o wysokiej mocy) – 193 KM i 265 Nm – współpracujący z 8-biegową przekładnią automatyczną

    •   2.0 benzynowy – 149 KM i 179 Nm – zoptymalizowany pod kątem wydajności na co dzień

    Opcjonalny napęd na cztery koła, który łączy się z zastosowaniem wielowahaczowego zawieszenia z tyłu oraz dostępnością trybu jazdy Terrain Mode, oferującego ustawienia parametrów jazdy dostosowanych do poruszaniu się po śniegu, błocie lub piasku, zwiększa stabilność auta i ułatwia kontrolę nad nim w wymagających warunkach. System wyboru trybu jazdy Drive Mode Select (z trybami Eco, Normal i Sport) pozwala dostosować osiągi do zróżnicowanych potrzeb – od spokojnej jazdy w mieście po bardziej dynamiczną drogami ekspresowymi – zachowując jednocześnie pewne prowadzenie i komfort podróżowania.

    W 2026 roku do gamy dołączy wersja z hybrydowym układem napędowym, zapewniającym jeszcze większe wydajność i użyteczność na co dzień. Oprócz funkcji Vehicle-to-Load (V2L), która umożliwia zasilanie urządzeń zewnętrznych, w wersji hybrydowej zadebiutuje system Smart Regenerative Braking 3.0 – technologia nowej generacji, która automatycznie dostosowuje siłę rekuperacji do natężenia ruchu oraz danych z nawigacji, optymalizując odzysk energii.

    źródło: KIA

    SBE i AKEI podpisują Memorandum o Współpracy Nowe możliwości dla branży eventowej w Polsce i Korei

    Screenshot

    Stowarzyszenie Branży Eventowej (SBE) oraz Association of Korean Exhibition Industry (AKEI) podpisały Memorandum of Understanding (MOU), formalnie rozpoczynając strategiczną współpracę pomiędzy polską i koreańską branżą targowo-eventową. Porozumienie otwiera drogę do rozwoju relacji biznesowych, wymiany know-how oraz tworzenia nowych możliwości dla członków obu organizacji.

    MOU zakłada m.in. współpracę w obszarze promocji wydarzeń targowych i eventów w Polsce i Korei, wymianę wiedzy rynkowej, dobrych praktyk oraz wsparcie przy organizacji misji gospodarczych, wizyt studyjnych i wspólnych inicjatyw edukacyjnych. Strony deklarują również wzajemną promocję swoich działań oraz ułatwianie kontaktów pomiędzy organizatorami wydarzeń, obiektami, destynacjami oraz partnerami biznesowymi z obu krajów.

    To porozumienie to ważny krok w umiędzynarodowieniu działalności SBE i realna szansa na nowe projekty dla naszych członków – podkreśla Żaneta Berus, Prezes Stowarzyszenia Branży Eventowej. – Wspólnie z AKEI widzimy duży potencjał w wymianie wiedzy, wspieraniu obecności firm z Polski na wydarzeniach w Korei oraz budowaniu atrakcyjnej oferty dla partnerów z rynku azjatyckiego zainteresowanych Polską.

    Strony zapowiadają, że w najbliższym czasie wypracują konkretne propozycje współpracy, obejmujące m.in. wymianę prelegentów i ekspertów, wspólne inicjatywy networkingowe, promocję kluczowych targów i wydarzeń w obu krajach, a także działania wspierające rozwój kompetencji organizatorów eventów.

    Jesteśmy przekonani, że połączenie doświadczeń SBE i AKEI zaowocuje ciekawymi projektami, które wzmocnią pozycję naszych członków na arenie międzynarodowej – dodaje Żaneta Berus. – O planowanych inicjatywach i możliwościach włączenia się w nie będziemy informować naszych członków już wkrótce.

    Podpisanie MOU jest efektem zacieśniających się relacji pomiędzy SBE i AKEI, zainicjowanych podczas międzynarodowych spotkań branżowych, w tym ostatniego kongresu UFI. Obie organizacje podkreślają, że to dopiero początek długofalowej współpracy, która ma służyć rozwojowi branży eventowej i targowej w wymiarze globalnym.

    Eventy Teatru Capitol

    Warszawski Teatr Capitol, z którym współpracuje Manager, od lat znany z profesjonalizmu w organizacji eventów, rozpoczyna karnawał z ofertą, która na nowo definiuje firmowe imprezy, gale i spotkania integracyjne.

    Dzięki czterem różnym przestrzeniom, w tym nowej scenie Foksal 11, jest dziś jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc eventowych w centrum Warszawy. Kompleks daje firmom ogromne możliwości tworzenia wydarzeń dopasowanych do ich potrzeb. Każda ze scen ma swój własny charakter i atmosferę. Duża Scena to elegancka, reprezentacyjna przestrzeń z doskonałym zapleczem technicznym, idealna na gale, jubileusze, premiery, konferencje czy widowiska artystyczne. Scena Mniejsza sprzyja bezpośrednim relacjom i świetnie sprawdza się podczas spotkań, warsztatów czy koktajli. Scena Amfiteatr łączy nowoczesny design z kameralnym, teatralnym

    klimatem, tworząc wyjątkowe tło dla bankietów i spotkań VIP. Nowością jest scena Foksal 11, stylowa przestrzeń, która łączy historię z nowoczesnym designem. Idealnie nadaje się na kameralne bale, eleganckie kolacje, premiery produktów, zamknięte pokazy czy niewielkie integracje.

     

    Europejskie Forum Handlu i Eksportu: przyszłość europejskiego handlu, e-commerce i łańcuchów dostaw

    Już 11 grudnia 2025 roku odbędzie się kolejna edycja Europejskiego Forum Handlu i Eksportu, jednego z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Polsce poświęconych globalnemu handlowi, ekspansji międzynarodowej, e-commerce oraz odporności systemów logistycznych. Forum gromadzi czołowych przedstawicieli biznesu, finansów, logistyki, przemysłu oraz administracji publicznej.

    Uroczyste otwarcie Forum uświetni wystąpienie dr. Janusza Lewandowskiego, Posła do Parlamentu Europejskiego i Wiceprzewodniczącego Komisji Budżetowej.

    Wydarzenie to wyjątkowa okazja do dyskusji o przyszłości europejskiego eksportu, rosnącej roli e-commerce w globalnym handlu oraz wyzwaniach stojących przed łańcuchami dostaw w erze dynamicznych zmian gospodarczych.

    Panel 1: Europejskie marki – globalni gracze

    • Panel poświęcony sile marek europejskich na światowych rynkach. Eksperci omówią znaczenie dywersyfikacji rynków, budowania globalnych czempionów oraz wartości strategii „Made in Europe”.

    Panel poprowadzi dr hab. Tomasz Białowąs, UMCS w Lublinie, WSPA w Lublinie, WSPiA w Rzeszowie, IBC Advisory, a udział w nim wezmą: Rafał Chwast, Nowy Styl International, Katarzyna Kowalska, KUKE, Andrzej Kozłowski, ROHLIG SUUS Logistics, Henryk Orfinger, DR IRENA ERIS, Roman Przybylski, Grupa KĘTY.

    Panel 2: Handel i e-commerce

    • Dyskusja o międzynarodowej ekspansji online, compliance w transakcjach zagranicznych, roli marketplace’ów oraz zrównoważonych modelach handlu wspierających rozwój MŚP.

    Panel poprowadzi Andrzej Tokaj, Penteris, a udział w nim wezmą: Piotr Bobiński, Ebury Polska, Łukasz Czarnowski, Interzero, Paweł Dzadz, Lyreco Polska, Artur Turemka, Autopay, Michał Zimiński, Simon-Kucher & Partners.

    Panel 3: Bezpieczeństwo i odporność łańcuchów dostaw

    • Panel poświęcony nowym modelom zarządzania logistyką, takim jak nearshoring, elastyczne łańcuchy dostaw, cyfryzacja procesów oraz wykorzystanie AI i blockchain w zapewnianiu odporności operacyjnej.

    Panel poprowadzi prof. dr hab. inż. Jarosław Arabas, Politechnika Warszawska, Rada Programowa Festiwalu Nauki w Warszawie, a udział wezmą: Andrzej Bułka, Fracht FWO, Tomasz Dziki, Britenet, Szczepan Gowin, Cushman & Wakefield Polska, Marcin Malicki, Metroplan Polska, Agnieszka Sygitowicz, Polsko-Tajwańska Izba Przemysłowo-Handlowa, SKB Drive Tech, Paweł Witkowski, Biuro Operacji Logistycznych, Poczta Polska.

    Panel 4: Filary polskiego eksportu

    • Panel skupia się na finansowaniu ekspansji zagranicznej, wsparciu państwa oraz roli polskich branż, zwłaszcza rolno-spożywczej i meblarskiej, w globalnych łańcuchach wartości.

    Panel poprowadzi dr hab. Jerzy W. Pietrewicz, SGH, Instytut Rynków i Konkurencji, Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie, a wystąpią w nim: Paweł Gąsior, Agencja Rozwoju Przemysłu, Marcin Gołębiewski, Unihouse, Maciej Korbasiewicz, Bolix, Dominik Polak, Wytwórnia Makaronu Domowego POL-MAK, Mikołaj Sarrach, Grupa BZK, Maciej Srebro, Polska Agencja Inwestycji i Handlu.

    Dodatkowe wystąpienia gości:

    • dr hab. Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz, prof. INP PAN – ICC Polska
    • Adrian Malinowski – Dubai Chambers
    • Jan Ruzicka – Bellecapital AG
    • Martin Spiller – Bellecapital AG
    • Piotr Wójtowicz-Caicedo – Allegra LAW

    Ponadto, swój udział potwierdzili przedstawiciele takich firm, jak: Interzero Organizacja Odzysku Opakowań, Rohlig SUUS Logistics, ICC Poland, ARP, Fracht Group, KUKE, Lyreco, Nowy Styl oraz Penteris, Sokołów.

    Wigilijny Wieczór Klubowy Executive Club

    Zwieńczeniem wydarzenia będzie Wigilijny Wieczór Executive Club, podczas którego Gość Specjalny – Cezary Pietrasik – zaprezentuje swoją książkę, pt. „Homo Idioticus: Why We Are Stupid and What to Do About It”. Spotkanie w świątecznej atmosferze to doskonała okazja do wymiany doświadczeń i rozmów w gronie liderów polskiego biznesu.

    Więcej informacji o wydarzeniu: https://executiveclub.pl/europejskie-forum-handlu-i-eksportu/

    Open Source wg Red Hat

    Dinko Eror, VP EMEA Central, North and Eastern Europe w Red Hat, opowiada o tym, dlaczego rozwiązania open-source’owe cieszą się coraz większą popularnością

    Jak Red Hat rozumie pojęcie suwerenności technologicznej, operacyjnej i danych?

    To zdolność jednego kraju czy organizacji do kontroli lub ochrony danych i krytycznej infrastruktury cyfrowej. My dodajemy do tego jeszcze jeden ważny wymiar: przekonanie, że kontrola nad danymi powinna przysługiwać także każdej osobie. Odpowiadam za region EMEA, w którym najszybciej w tym obszarze rozwija się Europa Wschodnia. To właśnie tu jest widoczna szczególna troska o suwerenność danych, zwłaszcza w obszarze technologicznym i operacyjnym. Ten region jest też prekursorem suwerenności w zakresie AI. Największym zainteresowaniem cieszą się tu jednak rozwiązania hybrydowe. Aby osiągnąć w nich suwerenność trzeba spełnić dwa warunki: trzymać w niej własne aplikacje i kontrolować infrastrukturę krytyczną.

    Jakie są kierunki rozwoju AI w przedsiębiorstwach?

    Wszystko zwykle zaczyna się, podobnie jak w przypadku innych działań biznesowych, od uporządkowania danych, potem pracy z modelami, a dopiero w kolejnym kroku wdrażania AI do procesów biznesowych.

    Kiedyś głównym środkiem przekazu na świecie były książki, potem pojawiło się radio, telewizja i internet. Choć dziś mamy boom na sztuczną inteligencję, nie oznacza to że pozostałe media znikną, raczej zostaną z nią zintegrowane. Dlatego Red Hat dodaje dziś funkcje wspierane przez AI do wszystkich swoich produktów. W efekcie jeśli chce się teraz zainstalować Red Hat Enterprise Linux i napotka się problemy, nie trzeba wzywać na pomoc eksperta technicznego. Nasz system ma wbudowaną funkcjonalność AI, która jest w stanie podpowiedzieć w naturalnym języku klienta, jak poradzić sobie z daną trudnością. Nie konkurujemy przy tym z dużymi modelami językowymi (LLMs), a pomagamy wszystkim naszym klientom we wdrożeniu generatywnej AI. Przenieśliśmy nasze doświadczenia z rozwoju Red Hat OpenShift do Red Hat AI 3 i wykorzystujemy duże modele językowe, żeby zoptymalizować AI.

    Jak Red Hat podchodzi do odpowiedzialnego wdrażania AI oraz w jaki sposób nowa platforma Red Hat AI 3 odzwierciedla to podejście?

    Red Hat AI 3 jest prawdziwą rewolucją dla korporacyjnych platform AI. Umożliwia łączenie modeli z danymi w sposób, który znacząco przyspiesza działanie całego środowiska – właśnie dzięki optymalizacji wykorzystania danych. Podam tu prosty, ale obrazowy przykład. Jeśli jeden użytkownik pyta AI o stolicę Polski, drugi o stolicę Szwecji, a trzeci o stolicę Niemiec, to zamiast tworzyć oddzielne modele dla każdego z tych zapytań, można zbudować jeden model obsługujący cały rodzaj takich pytań. Dzięki temu kolejne odpowiedzi mogą być generowane dużo szybciej.

    Jakie wyzwania stoją przed europejskimi firmami w kontekście transformacji cyfrowej i AI? Jak łączyć perspektywę biznesu i technologii, by przyspieszać innowacje?

    Najlepszym kierunkiem dla Europy jest korzystanie z portfolio już istniejących produktów, stosując jednocześnie know-how doświadczeń, jak wykorzystywać je w praktyce  – np. przy produkcji samochodów, maszyn, w medycynie, cyfryzacji czy usługach publicznych. Polska jest w tym aspekcie prekursorem. Gdy spotkałem się tu z jednym z moich klientów, wyciągnął z kieszeni iPhone’a, gdzie miał dostęp do całej wiedzy o swojej firmie. W wielu krajach Europy takie podejście wciąż nie jest standardem.

    Mamy wielu klientów spośród małych firm na terenie USA i Azji, które działając wspólnie utworzyły lokalne ekosystemy pozwalające dobrze poznać klientów i ich potrzeby. Mogły ze sobą współpracować dzięki temu, że wszystkie korzystają z rozwiązań open-source’owych. To podejście stało się globalnym trendem i przedsiębiorstwa coraz częściej stawiają właśnie na takie rozwiązania. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że kod jest otwarty i każdy z użytkowników może go modyfikować na własne potrzeby, lecz także ze względu na kulturę, która za tym stoi i przekłada się na integrację, transparentność, otwartą komunikację i współpracę między użytkownikami. I chodzi tu nie tylko o samą technologię, ale także o biznes i politykę pozwalającą ludziom współpracować, a nie konkurować.

    Jak Red Hat postrzega swoją przyszłość?

    Na rynku pojawia się tak dużo innowacji, że jeśli klienci i partnerzy nie będą się szybko edukować, mogą przestać nadążać za trendami. A jedną z największych wartości społeczności open source jest gotowość do wdrażania nowości, dlatego warto być jej częścią.

    Nasi klienci doceniają przede wszystkim to, że portfolio Red Hat plasuje się pomiędzy ofertami największych globalnych dostawców. Obejmuje zarówno rozwiązania typu Operational System Platform (Red Hat Enterprise Linux), jak i Automation System Platform (Red Hat Ansible Automation Platform), a pomiędzy nimi znajduje się jeszcze narzędzie Red Hat OpenShift Platform do wirtualizacji. Nie są one nadmiernie rozbudowane – są po prostu dobrze dopasowane do potrzeb klientów. Niedawno wprowadziliśmy Red Hat AI 3, które łączy nasze najnowsze innowacje  w zakresie AI dla przedsiębiorstw w ramach jednej platformy. Umożliwia im to sprawniejsze przenoszenie obciążeń pracy AI z fazy eksperymentów do produkcji. Przez ostatnie 20 lat obserwowaliśmy boom na wirtualizację, natomiast era łączenia modeli danych z wykorzystaniem AI dopiero się zaczyna. I tu również chcemy znaleźć swoje miejsce – znów gdzieś pośrodku.

    Jakimi referencjami może pochwalić się Red Hat w Polsce?

    Jest ich wiele, ale wymienię trzy najnowsze. W rozwiązania open-source’owe postanowiła zainwestować jedna z największych instytucji publicznych w Polsce. W ramach modernizacji infrastruktury postawiła na Linux, wirtualizację oraz Kubernetes, czyli open-source’owy system do zarządzania skonteneryzowanymi aplikacjami. To wdrożenie jest obecnie w toku.

    Z kolei jeden z największych polskich banków, pomimo posiadania zaawansowanych systemów informatycznych, miał problemy z wirtualizacją. W ramach współpracy z ekosystemem partnerskim zaoferowaliśmy tej instytucji OpenShift AI, co pozwoliło w pełni zmodernizować jej infrastrukturę w tym obszarze.

    Ostatnim przykładem jest B2 Impact Polska, jedna z wiodących firm zarządzających wierzytelnościami w kraju. Przedsiębiorstwo wybrało Red Hat OpenShift oraz Red Hat OpenShift Virtualization, aby unowocześnić swoją infrastrukturę IT i aplikacje. W rezultacie firma przyspieszyła swoje procesy ETL czterokrotnie, skróciła czas potrzebny na przygotowanie w pełni funkcjonalnego środowiska produkcyjnego do zaledwie jednej godziny oraz wzmocniła odporność i bezpieczeństwo swoich systemów podczas awarii centrum danych.

    Które kraje regionu CEE najlepiej sobie radzą ze stosowaniem rozwiązań open-soure’cowych?

    Jeśli spojrzymy szerzej na Europę, to zdecydowanie najlepiej radzą sobie kraje skandynawskie – szczególnie w obszarze rozwoju publicznych usług cyfrowych. Bardzo dobrze wypada też Europa Południowo-Wschodnia, a zwłaszcza Rumunia i Chorwacja. To jednak w Polsce powstaje ogromna ilość rozwiązań open source, przede wszystkim tworzonych na potrzeby klientów z Europy Zachodniej i USA.

    Rozmawiał Wojciech Gryciuk

    Specjalne podziękowania dla firmy Laboratorium Danych, która pomogła odzyskać przypadkowo skasowany plik z nagraniem wywiadu

    Minimalistyczny Nissan Juke Shiro już w Polsce

    Astara, oficjalny dystrybutor Nissana w Polsce, rozszerza gamę kultowego, miejskiego crossovera Nissana Juke o wyjątkową, limitowaną edycję Shiro – propozycję dla kierowców, którzy w szczególności cenią wyrazisty styl i dopracowane detale. Nazwa „Shiro”, oznaczająca w języku japońskim „biały”, doskonale oddaje charakter tej wersji, inspirowanej minimalizmem i elegancją zakorzenioną w japońskiej estetyce.

    Wyrazista stylistyka z japońskim akcentem

    Nowy Juke w wersji Shiro to edycja limitowana, która w pełni wykorzystuje charakterystyczną sylwetkę modelu. Samochód został zaprojektowany tak, aby łączyć minimalistyczną elegancję z mocnymi akcentami stylistycznymi. Połączenie perłowej bieli z czerwonym dachem „Fuji Sunset Red” tworzy wyrazisty kontrast kolorystyczny nadwozia, który dodaje pojazdowi świeżości i dynamiki w prezencji.

    Dynamiczny wygląd wzmacniają ponadto czarne, 19-calowe obręcze kół z lekkich stopów, a subtelne emblematy z flagą Japonii na przednich nadkolach dodają całości unikalnego, charakteru inspirowanego japońską estetyką.

    Juke Shiro został opracowany z dbałością o spójność wizualną. Linie nadwozia, przejścia kolorystyczne i proporcje tworzą efekt, który wyróżnia tę wersję w przestrzeni miejskiej i podkreśla jej indywidualny charakter.

    Wnętrze z nutą sportowej elegancji

    Kabina Nissana Juke Shiro łączy komfort z nowoczesnym wykończeniem i wysokiej jakości materiałami. Ciemną kolorystykę wnętrza przełamano elementami z Alcantary oraz czerwonymi przeszyciami, które pojawiają się na fotelach, konsoli środkowej, boczkach drzwi i miękkim obiciu deski rozdzielczej.

    Zastosowane materiały i stonowana kolorystyka tworzą spójną, dopracowaną przestrzeń, w której poszczególne elementy ze sobą harmonizują. Komfortowe fotele oraz dbałość o detale podkreślają zarówno dynamiczny charakter modelu, jak i jego elegancję.

    Nowoczesny napęd hybrydowy dla maksymalnego komfortu jazdy

    Juke Shiro jest oferowany z zaawansowanym hybrydowym układem napędowym, który łączy silnik benzynowy o mocy 94 KM z jednostką elektryczną rozwijającą 49 KM. Łączna moc układu hybrydowego to 143 KM. Dzięki inteligentnemu zarządzaniu energią napęd zapewnia dynamiczną, płynną jazdę oraz niskie zużycie paliwa. Samochód rusza zawsze w trybie elektrycznym i może poruszać się bez użycia silnika spalinowego do 55 km/h, co podnosi komfort codziennej jazdy w mieście.

    źródło: NISSAN

    System może być lepszy.

      Od trzydziestu lat Warsztat Terapii Zajęciowej w Proszówkach tworzy przestrzeń, w której osoby z niepełnosprawnościami mogą rozwijać się, pracować i budować relacje społeczne. O sensie tej pracy, o potrzebie stabilnego systemu oraz o wizji przyszłości opowiada kierownik warsztatu, Edward Firek.

       

      Panie Edwardzie, przygotowują Państwo Wielki Bal Osób Niepełnosprawnych, który odbędzie się 28 stycznia 2026 roku w Wiśniczu. Odbędzie się on już po raz 15 . Gratuluję rozmachu i odwagi. Proszę opowiedzieć  o wizji, którą Pan realizuje od 30 lat.

      Dziękuję za te słowa. Takie wydarzenie to efekt pracy wielu ludzi, terapeutów, wolontariuszy, rodzin uczestników i osób, które wspierają nas od lat. Niewiele byśmy zrobili bez naszych hojnych sponsorów, w tym Edyta i Krzysztof Kołodziejczyk (Kompleks hotelowo-restauracyjny Panorama w Starym Wiśniczu).  Taki bal daje uczestnikom coś, czego nie da się uzyskać w codziennym rytmie pracy warsztatu, poczucie wyjątkowości, swobody i udziału w życiu społeczności.

      Przez trzydzieści lat starałem się budować warsztaty terapii zajęciowej jako miejsce, które  daje człowiekowi wolność i nowe perspektywy. Terapia zajęciowa to tylko punkt wyjścia. Ale bardzo ważne jest też to, co się dzieje poza pracowniami. To możliwość zobaczenia świata i uczestniczenia w nim na własnych warunkach. Dlatego tak duży nacisk kładziemy na aktywność i obecność w życiu społecznym. Nie chcę, by uczestnicy WTZ byli postrzegani tylko przez pryzmat swoich trudności. Chcę, by byli widoczni jako ludzie, którzy mają prawo do radości, elegancji, wspólnej zabawy i bycia razem.

      Bal w Wiśniczu jest jednym z takich momentów. Ma pokazywać, że integracja nie polega na formalnych deklaracjach, lecz na współuczestnictwie. I że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo być w centrum wydarzeń.

      Proszę opowiedzieć więcej o całym procesie uczestnictwa w warsztatach. Jak udaje się to wszystko spiąć organizacyjnie przy ograniczonym budżecie?

      Podstawą jest rozwój społeczny i emocjonalny uczestników, a ten dokonuje się w długim procesie. Najważniejsze są trzy obszary, codzienna praca w pracowniach, umiejętność funkcjonowania w grupie oraz doświadczenia zdobywane poza warsztatem.

      Codzienna terapia daje uczestnikom rytm dnia i poczucie bezpieczeństwa. Każdy ma swój program, swoje zadania, własne tempo pracy. W pracowniach uczestnicy uczą się koncentracji, cierpliwości i współpracy. To nie jest tylko ceramika czy metaloplastyka, to jest też nauka odpowiedzialności i ćwiczenie powtarzalnych czynności, które potem przekładają się na większą samodzielność.

      Drugim elementem jest funkcjonowanie w grupie. WTZ to miejsce, w którym uczestnicy uczą się relacji, kompromisów, reagowania na emocje swoje i innych. Często widzę, jak ktoś, kto na początku nie chciał nawet wejść do sali, po kilku miesiącach zaczyna rozmawiać, pracować z innymi, brać udział we wspólnych zadaniach. To są zmiany powolne, ale bardzo konkretne.

      I wreszcie trzeci obszar, wyjazdy. To właśnie poza warsztatem widać największe postępy. Turnusy rehabilitacyjne, tygodniowe wyjazdy, jednodniowe wycieczki uczą samodzielności w praktyce. Dla rodzin to często jedyna chwila oddechu, a dla uczestników możliwość poznania świata, którego na co dzień nie mają szansy zobaczyć. Po takich wyjazdach wracają inni, spokojniejsi, pewniejsi siebie, bardziej otwarci.

      Jak to wszystko spiąć organizacyjnie przy ograniczonym budżecie? Tu dochodzimy do kwestii, która towarzyszy nam od początku. Budżet pozwala pokryć podstawowe koszty, kadrę, media, materiały. Natomiast cała wartość dodana, którą uważałem od początku za absolutnie niezbędną, powstaje dzięki naszej własnej pracy, aukcjom, zbiórkom, wsparciu ludzi dobrej woli. Bez tego wyjazdów by nie było, a bez wyjazdów proces terapeutyczny byłby niepełny.

      Od trzydziestu lat uczymy się gospodarowania tym, co mamy, i budowania tego, czego system nam nie daje. Nie można prowadzić warsztatu zajęciowego wyłącznie według tabeli. Trzeba patrzeć na człowieka. A jeśli widzimy, że coś jest mu potrzebne, to szukamy sposobu, żeby to zorganizować. Tak powstaje WTZ jako miejsce nie tylko terapii, lecz także życia społecznego, mimo skromnych środków i mimo trudnych realiów.

      Jednak prawdopodobnie zgodzi się Pan ze mną, że w obecnych realiach ekonomicznych tego rodzaju placówki najczęściej walczą o przetrwanie. Co jest najtrudniejsze?

      Tak, zgadzam się. Wynika to z kilku powodów, które dobrze znamy z trzydziestu lat doświadczeń. Najtrudniejsze jest to, że funkcjonujemy w systemie, który nie daje stabilności. Każda zmiana w przepisach, każde opóźnienie po stronie samorządu, każdy wzrost kosztów, energii, materiałów, wynagrodzeń, natychmiast odbija się na naszej działalności. Warsztat nie może zawiesić zajęć ani wstrzymać pracy. Uczestnicy potrzebują stałego rytmu i poczucia bezpieczeństwa, a my musimy to zapewnić niezależnie od sytuacji zewnętrznej.

      Drugim problemem jest sposób myślenia o WTZ-ach. Często traktuje się je jako instytucje drugoplanowe, od których oczekuje się jak najwięcej, ale którym nie zapewnia się warunków do rozwoju. Tymczasem warsztat nie jest zajęciami zastępczymi, to miejsce, które pełni realną funkcję społeczną. Daje uczestnikom strukturę dnia, relacje, możliwość rozwoju. Daje wytchnienie rodzinom, bez tego wiele z nich nie byłoby w stanie funkcjonować. Ta wartość nie jest jednak ujęta w żadnych wskaźnikach i przez to bywa niedostrzegana.

      Trzecia trudność to konieczność ciągłego domykania systemu własną pracą. Budżet pokrywa podstawowe koszty, ale cała sfera, która naprawdę wspomaga uczestników, wyjazdy, turnusy, wydarzenia integracyjne, zależy od naszej aktywności, od aukcji, darczyńców, ludzi dobrej woli. Robimy to, bo wiemy, że jest to niezbędne. Jednak wymaga to ogromnego nakładu pracy, a system nie zapewnia żadnego trwałego wsparcia w tym zakresie.

      Najtrudniejsze jest więc połączenie trzech rzeczy: troski o uczestników, wymagań stawianych przez przepisy oraz nieustannych braków, które trzeba wypełniać własnym wysiłkiem. To dobrze, że potrafimy sobie radzić, ale nie zmienia to faktu, że placówka zajmująca się tak wrażliwą grupą powinna mieć mocniejszy fundament niż tylko nasze poczucie obowiązku.

      Gdyby system lepiej rozumiał, czym WTZ jest dla uczestników i ich rodzin, być może ta praca nie byłaby tak trudna. Na razie robimy wszystko, aby mimo trudności zachować ciągłość i sens tego miejsca. I jak pokazują te trzy dekady, to się udaje, choć nigdy nie jest to łatwe.

      Panie Edwardzie, proszę opowiedzieć coś o swoich motywacjach i wizjach. Jak opieka nad osobami niepełnosprawnymi może wyglądać w przyszłości? Czy widzi Pan sposób na to, żeby zbudować lepszy system?

      Moje motywacje przez te trzydzieści lat były dość proste. Od początku uważałem, że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo do takiego samego życia jak inni, do stabilności, szacunku, codziennych relacji i możliwości rozwoju. Widziałem to w rodzinie i widziałem w pracy. Człowiek, który ma ograniczenia intelektualne, nie traci przez to swojej godności. Potrzebuje jedynie warunków, w których może funkcjonować bez lęku i presji, we własnym tempie. I to staram się tu budować.

      Nigdy nie postrzegałem WTZ jako instytucji o wąskim zakresie działania. Dla mnie to zawsze była przestrzeń, w której można tworzyć coś więcej, dać uczestnikom poczucie, że żyją w świecie, a nie obok niego. Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która dawała mi siłę przez trzy dekady, to właśnie świadomość, że małe zmiany potrafią mieć wielkie znaczenie. Że ktoś, kto wcześniej nie odważył się odezwać, po pół roku zaczyna rozmawiać. Że ktoś, kto bał się wyjechać, wraca z turnusu z zupełnie inną pewnością siebie. To są moje motywacje.

      A jak może wyglądać przyszłość opieki nad osobami z niepełnosprawnościami? Myślę, że potrzebujemy systemu, który jest bardziej realistyczny i bliższy codzienności tych osób. Dziś wiele decyzji zapada zbyt daleko od praktyki. Zbyt często zakłada się, że uczestnicy mają możliwości, których po prostu nie mają, albo przeciwnie, nie dostrzega się potencjału tam, gdzie on jest. Potrzebujemy modelu, który łączy terapię, wsparcie rodzin, rehabilitację, aktywność społeczną i, tam, gdzie to możliwe, przygotowanie do pracy zawodowej i samodzielności.

      Widzę też konieczność zapewnienia większej stabilności. Warsztat nie może zależeć od interpretacji urzędów i bieżącej sytuacji finansowej samorządów. Powinna istnieć jasna, długoterminowa polityka, która daje placówkom poczucie bezpieczeństwa i pozwala planować rozwój, a nie tylko gaszenie pożarów. Bez tego brakuje spójności, a to najbardziej uderza w uczestników i ich rodziny.

      Czy da się zbudować lepszy system? Tak, ale wymaga to jednej rzeczy, rozmowy z ludźmi, którzy pracują w tej rzeczywistości na co dzień. To oni wiedzą, jakie rozwiązania mają sens, a które są tylko teorią. Po trzydziestu latach mogę powiedzieć, że instytucje takie jak WTZ udowodniły swoją wartość. Teraz potrzebują jedynie ram prawnych i finansowych, które tę wartość uszanują i wzmocnią. Jeśli państwo zacznie patrzeć na osoby z niepełnosprawnościami nie jak na zadanie do wykonania, ale jak na obywateli, którzy potrzebują właściwych warunków, to ten system można zbudować. I to wcale nie musi być proces skomplikowany, potrzeba tylko dobrej woli i konsekwencji. Wierzę, że to jest możliwe. I że warto o to zabiegać.

      Ważne Informacje

      Pierwszy raport wpływu Dassault Systèmes

      Dassault Systèmes publikuje pierwszy raport wpływu, podkreślając rolę wirtualnych bliźniaków w działaniach na rzecz zrównoważonego rozwoju Firma Dassault Systèmes opublikowała pierwszy raport wpływu, przedstawiający...

      AURA, LEO i MARIE, wirtualni towarzysze Dassault Systèmes, już dostępni na 3DEXPERIENCE

      Dassault Systèmes rozszerza natywną dla AI platformę agentową 3DEXPERIENCE o nowe umiejętności wirtualnych towarzyszy, wspierając ludzi we wspólnym projektowaniu Dassault Systèmes ogłosił udostępnienie na...

      Dassault Systèmes przejmie ArisGlobal, tworząc zintegrowaną platformę analityki AI dla branży life sciences, która...

      Dassault Systèmes ogłosił podpisanie wiążącej umowy przejęcia ArisGlobal - wiodącego dostawcy platformy AI-native, wspierającej zarządzanie zgodnością z regulacjami przedsiębiorstw z branży life sciences. Zgodnie...

      Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

      Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

      Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

      Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

      Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...