.
Strona główna Blog Strona 287

Pure Biologics S.A. otrzymała 10,8 mln zł dotacji

Pure Biologics – firma biofarmaceutyczna prowadząca prace nad rozwojem innowacyjnych rozwiązań terapeutycznych oraz realizująca badania kontraktowe – otrzymała dofinansowanie NCBR w wysokości 10,8 mln zł na realizację projektu AptaPheresis. Projekt Spółki zakłada utworzenie wyrobu medycznego o zastosowaniu terapeutycznym dla pacjentów z rzadką chorobą autoimmunologiczną – Zespołem Devica. Projekt rozpocznie się jeszcze w czerwcu br., a jego pełna wartość wynosi 14,7 mln zł.

Głównym celem projektu jest opracowanie specjalnego filtru do prowadzenia terapeutycznej aferezy, dzięki któremu podczas zabiegu z krwi pacjenta usuwany będzie czynnik chorobotwórczy.

– Wierzymy że opracowany przez nas filtr biologiczny będzie przełomem w leczeniu tak wyniszczającej choroby jaką jest Zespół Devica. Należy podkreślić, że naszym celem nie jest łagodzenie objawów, lecz usunięcie czynników chorobotwórczych z krwi pacjenta, co bezpośrednio pomoże kontrolować przebieg tej choroby – wyjaśnia dr Filip Jeleń, Prezes Zarządu Pure Biologics. – Dzięki otrzymanemu dofinansowaniu możemy przystąpić do realizacji projektu zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem – uzupełnia.

Całkowita wartość projektu wynosi 14,7 mln zł, z czego dofinansowanie NCBR stanowi 10,8 mln zł. Pozostałe środki Spółka sfinansuje z wkładu własnego. Czas realizacji projektu został przewidziany na okres od czerwca 2018 r. do 2023 r., jednak Spółka nie wyklucza komercjalizacji na wcześniejszych etapach projektu.

– Pierwszym krokiem w projekcie będzie opracowanie aktywnej części filtra dzięki zastosowaniu naszej platformy technologicznej PureApta, a następnie wytworzenie funkcjonalnego, laboratoryjnego prototypu filtra – tłumaczy dr Jeleń. – Wytworzenie pierwszego prototypu ułatwi nam też rozwój
i komercjalizację kolejnych podobnych wyrobów terapeutycznych w innych niż dotychczas wskazaniach w ramach kolejnych otwieranych projektów
– dodaje.

Pure Biologics rozwija platformy technologiczne – PureSelect i PureApta – które są podstawą rozwoju własnych projektów innowacyjnych. PureApta na której oparty jest projekt AptaPheresis, stosowana jest do selekcji i modyfikacji aptamerów* w celu wyłonienia najlepszych kandydatów do danego wskazania oraz analizy i optymalizacji ich parametrów.

Spółka oprócz AptaPheresis rozwija dwa inne projekty – PureBody i UroScreen oparte
o platformę przeciwciał PureSelect.

*Aptamery – jednoniciowe cząsteczki DNA lub RNA – oligonukleotydy – rozpoznające
wybrane cele molekularne, o zastosowaniu diagnostycznymi i terapeutycznym.

Źr mdło: Pure Biologics

 

Polacy idą do centrum handlowego

Dogodna lokalizacja to najważniejszy czynnik decydujący o wyborze centrum handlowego wskazywany przez 71% Polaków. Dla 67% liczy się urozmaicona oferta, a dla 56% obecność interesujących ich sklepów – wynika z raportu CBRE „Shopping Centre 4.0”. Eksperci CBRE podkreślają, że w związku z zakazem handlu w niedzielę, w najbliższych miesiącach i latach centra handlowe będą łączyły funkcję zakupowo-rozrywkową z biurową i mieszkaniową. Najwięcej nowej powierzchni handlowej powstanie w Warszawie.

– Polski rynek powierzchni handlowych starzeje się. Prawie połowa obecnie istniejących obiektów ma ponad 10 lat. To oznacza konieczność modernizacji i remontów, choć nie tylko wiek centrów handlowych wpływa na decyzję o zmianach. Ich wprowadzeniu sprzyjają też m.in. ewoluujące oczekiwania konsumentów, z którymi mamy teraz do czynienia, m.in. ze względu na wprowadzony zakaz handlu w niedzielę. Już teraz wiele centrów handlowych pracuje nad nowymi pomysłami, które urozmaicą i uatrakcyjnią ofertę, przede wszystkim w częściach gastronomicznej i rozrywkowej – mówi Magdalena Frątczak, Szefowa sektora handlowego w CBRE.

Sklepy na wyciągnięcie ręki

Decyzje sieci handlowych i właścicieli nieruchomości handlowych, dotyczące zmian czy remontów, są zazwyczaj podejmowane przez pryzmat potrzeb konsumentów. A te są bardzo konkretne. Dla 71% odwiedzających centra handlowe największe znaczenie ma dogodna lokalizacja, 2 na 3 zwraca uwagę na urozmaiconą ofertę, a 56% poszukuje konkretnych sklepów i marek. Tuż za podium znalazło się ogólne wrażenie z wizyty, które jest ważne dla 44% osób. Ofertę gastronomiczną jako istotną uznaje co czwarty odwiedzający centrum handlowe.

Centra handlowe naszpikowane technologią

Potrzeby klientów to jedno, ale na wygląd i funkcjonalność centrum handlowego coraz bardziej wpływają nowinki technologiczne. Z raportu CBRE „Shopping Centre 4.0” wynika, że w niemal 8 na 10 sklepów już funkcjonuje lub zostanie niedługo wprowadzona integracja mediów społecznościowych i sklepów stacjonarnych. Połowa najemców centrum handlowego udostępnia klientom darmowe WiFi na terenie obiektu, a co trzeci wprowadza interaktywne wystawy i przymierzalnie. Mniej popularna, bo na razie rozważana przez 9% właścicieli sklepów, jest technologia beacon.

Sklep Jaguar Land Rover zlokalizowany w Wielkiej Brytanii to przykład tego, jak innowacyjne formaty sklepów i rozwiązania już są oferowane klientom. Dzięki nowoczesnemu podejściu do sprzedaży, klient ma możliwość skonfigurowania samochodu dokładnie tak, jak tego chce, ponieważ każdy aspekt kupowanego pojazdu można indywidualizować – mówi Magdalena Frątczak, Szefowa sektora handlowego w CBRE.

Stolica centrów handlowych

Wysoka siła nabywcza na jednego mieszkańca w połączeniu z relatywnie niską gęstością detaliczną przyciągają deweloperów do Warszawy. Stolica jako najbogatsze miasto w Polsce zachęca inwestorów do odkrywania lokalnego potencjału i inicjowania nowych projektów. Z raportu CBRE „Warszawski rynek handlowy w I kwartale 2018” wynika, że obecnie w Warszawie znajduje się 150 tys. mkw. powierzchni handlowej w budowie.

W Warszawie widoczny jest jeszcze jeden istotny trend. Deweloperzy koncentrują się na integracji kilku funkcji – detalicznej, biurowej lub mieszkaniowej – w jeden system. Przykładem takiego projektu jest m.in. Art. Norblin, Koneser czy CEDET – mówi Magdalena Frątczak.

Natalia Wenzławska

Sześć przykazań dobrego sąsiada

Neighbours drinks coffee at balcony and speaking. Man and woman or lovers at balcony on sunny day having good time. Neighbours lovers concept. Blonde woman and bearded man happy to see each other.

Ostatni wtorek maja to od kilkunastu lat Europejski Dzień Sąsiada. Święto to może być doskonałą okazją, by przypomnieć sobie o tym, jak ważne jest dobre sąsiedzkie współżycie na osiedlu mieszkaniowym. Home Broker przygotował sześć przykazań dobrego sąsiada. Ich stosowanie w życiu powinno pomóc w zbudowaniu dobrych relacji.

Bądź uprzejmy na co dzień

„Dzień dobry”, „proszę”, „przepraszam” – uczymy tych zwrotów dzieci, a czasem sami o nich zapominamy. Ich używanie w relacji z sąsiadami to absolutne minimum kultury osobistej. Taka codzienna uprzejmość ułatwia zbudowanie dobrej relacji sąsiedzkiej. Trudno liczyć na wsparcie sąsiada w potrzebie, gdy spotykając go w windzie udajemy, że go nie znamy. A wystarczą proste gesty jak przytrzymanie windy gdy ktoś nadchodzi, pomoc we wniesieniu ciężkiego pakunku, czy po prostu „dzień dobry”.

Nie hałasuj

Mówi się, że dobry sąsiad to ten, którego prawie nie słychać. Ogólne zasady mówią, iż cisza nocna obowiązuje pomiędzy 22 a 6 rano. Są to godziny nieprzekraczalne i powinno się do nich bezapelacyjnie stosować. Prawda jest jednak taka, że w pobliżu tych granicznych pór też lepiej byłoby unikać nadmiernego hałasu. Kto bowiem chciałby być obudzony o 6:25 przez wiertarkę?
Jeśli mamy w planie remont, warto uprzedzić o tym sąsiadów i dołożyć wszelkich starań, by prace jak najmniej utrudniały im życie. Nie trzeba od razu pukać od drzwi do drzwi i się tłumaczyć, ale wywieszenie kartki z informacją świadczy o szacunku do innych i kulturze. Warto też tak zaplanować prace, by te najgłośniejsze czynności przeprowadzać w środku dnia. Nie zapomnijmy także o porządku na klatce. Jeśli coś się rozsypie lub rozleje, należy to jak najszybciej posprzątać.

Bądź wyrozumiały

Z drugiej strony trzeba też mieć pewną dozę wyrozumiałości dla innych. Jeśli ktoś raz czy dwa razy do roku organizuje imprezę, uprzedza o niej, a z balkonu na ulicę nie fruwają butelki, to można przymknąć oko na to, że z mieszkania dobiegają głośniejsze rozmowy. Normalny sąsiad nie powinien mieć wielkiego żalu o trochę głośniejszy wieczór raz na jakiś czas, ale i wyrozumiałość powinna mieć swoje granice – dudniąca muzyka czy krzyki do 4 nad ranem to już przesada.
Gdy ktoś pół niedzielnego popołudnia wierci w ścianie, można iść zwrócić mu uwagę i poprosić o poszanowanie chwili wypoczynku innych. Ale jeśli zza ściany dobiega płacz małego dziecka, to ze stuprocentową pewnością możemy przyjąć, że jego rodzice też chcieliby aby nie płakało, ale po prostu nie da się z tym nic zrobić, bo niemowlaka nie da się wyłączyć.
Jeśli ktoś pierwszy raz robi hałas, to spokojnie można pójść i zapukać do drzwi zamiast od razu wzywać policję czy straż miejską. Warto też pamiętać, że poza godzinami ciszy nocnej, w mieszkaniach żyją ludzie. Dzieci się bawią, ktoś słucha muzyki, a ktoś inny tłucze mięso na kotlety. Trudno oczekiwać, by na osiedlu panowała grobowa cisza.

Zachowaj dyskrecję, ale i czujność

Dzisiejsze osiedla są budowane ciasno i nierzadko można niemal przejść z balkonu na balkon. Bezczelne zaglądanie sąsiadom na stół w salonie nie jest jednak mile widziane. Komentowanie tego co się widziało podczas spotkania w windzie – także. Z drugiej strony nie powinno się przymykać oczu widząc, że dzieje się coś niepokojącego, np. ktoś obcy wynosi z mieszkania sąsiada telewizor lub majstruje przy zamku. Ta granica pomiędzy czujnością a wścibskością może być cienka, ale warto jej pilnować. Dla dobra wszystkich.

Dbaj o części wspólne

Wiele osób traktuje rzeczy wspólne jak niczyje i o nie nie dba. Warto sprzątnąć po swoim psu czy dziecku, nie śmiecić i nie niszczyć np. instalacji na placu zabaw. Klatka i podwórko są wizytówkami osiedla, dbajmy o nie jak o swoje mieszkanie. Powinno się też zwracać uwagę na zachowania, które mogą uprzykrzyć życie innym jak na przykład parkowanie tyłem do budynku czy głośne rozmowy prowadzone pod czyimś oknem.

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe

Wychodzisz na papierosa na balkon, by nie śmierdziało w mieszkaniu? Pamiętaj, że dym w magiczny sposób nie znika, a wiatr może go wtłaczać do mieszkań sąsiadów, którzy akurat wietrzą sypialnię. Papierosy to drażliwy temat, coraz więcej osób unika palenia w domu. Zwróćmy więc uwagę na to, gdzie puszczamy dymka. Podobnie z grillem czy innymi rozrywkami.

Marcin Krasoń

Giełdy w Warszawie, Pradze i Bukareszcie zaprezentowały amerykańskim inwestorom możliwości inwestycyjne

Przedstawiciele Giełd Papierów Wartościowych w Warszawie, Pradze i Bukareszcie oraz amerykańscy inwestorzy spotkali się na konferencji „CEE Investor Days” poświęconej promocji możliwości inwestycyjnych w ich krajach

Wydarzenie miało na celu promocję wiodących spółek notowanych na trzech giełdach i stanowiło okazję do przedstawienia rozwoju krajowych rynków kapitałowych

23 i 24 maja w Nowym Jorku odbyła się konferencja „CEE Investor Days” zorganizowana przez Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Pradze i Bukareszcie we współpracy z niezależnym domem maklerskim Wood & Company. W trakcie dwudniowego wydarzenia przedstawiciele 34 spółek z Polski, Czech i Rumunii spotkali się z 84 inwestorami instytucjonalnymi reprezentującymi 59 największych amerykańskich firm inwestycyjnych.

„Wood & Co. z przyjemnością podjął współpracę z Giełdami Papierów Wartościowych w Warszawie, Pradze i Bukareszcie przy organizacji tego inauguracyjnego, wyjątkowego wydarzenia w Nowym Jorku. Dla dalszego rozwoju naszego regionu ważne jest, by zarządzającym funduszami z całego świata przybliżać możliwości inwestycyjne w Europie Środkowo-Wschodniej. W tym celu zaprosiliśmy spółki z Rumunii, która figuruje na liście obserwacyjnej FTSE Russell z perspektywą klasyfikacji jako gospodarka wschodząca, z Czech – kraju o statusie rynku rozwijającego się, który prezentuje znakomite połączenie stabilności i wzrostu, a także z Polski, która niedawno awansowała do rynków rozwiniętych w klasyfikacji FTSE, a wciąż zapewnia dostęp do wielu segmentów dynamicznej, rozwijającej się gospodarki. Formuła tego wydarzenia spotkała się ze świetnym odbiorem ze strony inwestorów ze Stanów Zjednoczonych. Pragniemy podziękować naszym partnerom giełdowym za to, że przyczynili się do jego sukcesu” – powiedziała Kristen Andrasko, Co-Head of Equities w Wood & Company.

Obecni na wydarzeniu przedstawiciele giełd powiedzieli:

„Jesteśmy tu po to, by spotykać się z amerykańskimi inwestorami i promować nasz rynek kapitałowy i jego zalety. A jest ich wiele. Dynamiczny rozwój polskiej gospodarki i atrakcyjne wyceny polskich spółek wraz z dodatnimi stopami zwrotu z inwestycji i wysokimi stopami dywidendy są dobrymi argumentami przemawiającymi za inwestowaniem na naszym rynku. Decyzja FTSE Russell o awansowaniu Polski do grona rynków rozwiniętych najlepiej dowodzi, że Polska jest interesującym miejscem na światowej mapie inwestycyjnej” – Jacek Fotek, Wiceprezes Zarządu i CFO Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

„To dla nas wspaniała okazja, aby zaprezentować Giełdę Papierów Wartościowych w Pradze (PSE) jako rynek o ugruntowanej pozycji z wieloma możliwościami dla zagranicznych inwestorów. Wysoka stopa dywidendy (najwyższa wśród krajów OECD), doświadczeni członkowie giełdy i najnowocześniejsza platforma transakcyjna (Xetra) to tylko niektóre z wielu zalet PSE” – Petr Koblic, CEO Giełdy Papierów Wartościowych w Bukareszcie.

„Przez ostatnie lata rumuński rynek kapitałowy przeszedł głęboką reformę by usprawnić infrastrukturę i udoskonalić przepisy prawa oraz ułatwić dostęp inwestorów do rynku i pomóc emitentom w realizacji ofert publicznych. Stały dialog z zagranicznymi inwestorami instytucjonalnymi to dla nas kwestia priorytetowa w promowaniu możliwości inwestycyjnych i stałym dążeniu do jak najwyższych standardów” – Lucian Anghel, Prezes Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Bukareszcie.

Źródło: GPW

Unikalny koncept IMPLANT już jesienią tego roku stanie na Chmielnej 75

O jedynym pop-upie w Polsce złożonym z 272 kontenerów oraz o koncepcji i idei powstawania tej unikalnej konstrukcji architektonicznej opowie Łukasz Koziński – Prezes spółki Nowa Epoka Handlu Sp.z o.o. Sp.k.

Manager:  Czterech aktywnych, młodych ludzi spotyka się ze sobą i postanawiają; zbudujmy coś! Tak urodził się pomysł na IMPLANT?

Łukasz Koziński: Prawie. Tych  czterech aktywnych zawodowo i życiowo, wciąż młodych ludzi podróżując po świecie i mając doświadczenie biznesowe postanowiło zrealizować koncept komercyjno – społeczny, stworzyć miejsce zgodne z ich filozofią życia, podejściem do usług i oczekiwaniami. Ta czwórka to ja i moi trzej wspólnicy. Jesteśmy z bardzo różnych światów, ale łączy nas wystarczająco dużo by po długich, ponad dwuletnich przygotowaniach móc zapowiedzieć unikalne miejsce które powstaje właśnie na granicy Woli i Śródmieścia przy Chmielnej w Warszawie.

Manager:  Już sama nazwa intryguje, ale czy kojarzy się zgodnie z założeniami ?

Łukasz Koziński: Tworzymy miejsce o bardzo wielu funkcjach. Proszę sobie wyobrazić 272 kontenery połączone ze sobą klamrami, ustawione na trzech poziomach na działce ponad 10 tys. m2. A w nich można zrobić zakupy, są tam też punkty usługowe, gastronomiczne czy wreszcie miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych  zaaranżowane na swoistym patio  inwestycji. Tak będzie wyglądał IMPLANT. A skąd nazwa?  W tej części Chmielnej jest to jedyna pusta przestrzeń, swoisty wyłom w monotonnym krajobrazie budynków i tam wszczepimy naszą konstrukcję architektoniczną,  zaprojektowaną przez specjalistę od atrakcyjnego wypełniania miejskiej tkanki – Jakuba Szczęsnego, architekta i designera, znanego m.in. z projektu Domu Kereta w Warszawie.

Manager: Czy jest jakiś europejski wzorzec takiego miejsca?

Łukasz Koziński: Nie. Ale na pewno kilka miejsc na świecie nas zainspirowało  np. BoxPark w Londynie, czy ArtBox w Bangkoku. Warto tu podkreślić, że jest to  jedyna taka inwestycja w Polsce i  największa tego typu konstrukcja na świecie.
Inspiracja to dobre słowo, bo koncept mocno wpisany jest w potrzeby osób mieszkających w Warszawie, które świadomie wybierają produkty czy usługi, oraz miejsca w których chcą spędzać wolny czas.

Manager:  Jaki jest główny atut inwestycji?

Łukasz Koziński:  Jej głównym atutem jest unikalny koncept. IMPLANT to innowacyjne rozwiązanie architektoniczne, techniczne i realizacyjne. Nie ma w Polsce takiej inwestycji i nasza będzie pierwsza. Moim zdaniem IMPLANT składa się z samych atutów; od bardzo precyzyjnie dobieranych najemców,  doskonałej oferty, niesamowitej architektury, otwarcia na lokalną społeczność i jej potrzeby, aż po elastyczność i otwartość w stosunku do przedsiębiorców z którymi podpisujemy umowy.

Manager: Jacy Klienci będą odwiedzać to miejsce?

Łukasz Koziński: Chcemy gromadzić bardzo szeroką grupę odbiorców których łączy jedno; duża świadomość zakupowa, otwarcie na wspieranie polskich projektantów i firm, oraz chęć współtworzenia  miejsca w którym będą spędzać czas. To przestrzeń bardzo mocno otwarta na sąsiadów – warsztaty, spotkania czy wydarzenia kulturalne to obok komercyjnej części IMPLANT również ważna codzienność naszego projektu. Jeśli dołączymy do tego szereg eko-rozwiązań i przyjazność inwestycji dla środowiska, to oto w centrum Warszawy powstaje nam swoista enklawa i miejsce do którego można przyjść w bardzo różnych celach.

Manager: A kiedy można przyjść i korzystać z  przestrzeni IMPLANT ?

Łukasz Koziński: Mam nadzieje ze jeszcze w listopadzie tego roku, ale to inwestycja absolutnie niestandardowa, a my chcemy w pełni oddać jej charakter i spełnić założenia, dlatego jeśli spóźnimy się 2-3 tygodnie, proszę nam wybaczyć.

Nowe mieszkania w biznesowej części Mokotowa

Na rynek weszła bogata oferta nowych mieszkań na Mokotowie. Rozpoczęła się sprzedaż drugiego etapu osiedla Holm House – to ponad 220 mieszkań w trzech nowych budynkach inwestycji Skanska.

Pierwszy etap osiedla cieszył się dużym zainteresowaniem – tu na właścicieli czekają już wyłącznie ostatnie lokale. Wraz z kolejnym etapem, na rynek wchodzi 226 mieszkań i 4 lokale usługowe o metrażu od 27 m² do 133 m². Budynki o zróżnicowanej bryle (7 lub 9 kondygnacyjne) zaprojektowała ceniona pracownia architektoniczna Wojciecha Hermanowicza. Planowany termin zakończenia budowy to druga połowa 2020 roku.

Wszystko w zasięgu ręki

Jednym z największych atutów Holm House jest jego lokalizacja. – Inwestycja mieści się w popularnej i lubianej biznesowej części Warszawy. Cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród inwestorów, kupujących mieszkania pod wynajem. Dodatkowym plusem z ich punktu widzenia jest fakt, że mieszkania są sprzedawane wraz z prawem własności gruntu, co oznacza brak dodatkowych opłat za użytkowanie wieczyste – opowiada Karolina Guzik, manager ds. sprzedaży Skanska Residential Development Poland. – Holm House ma również idealną lokalizację dla osób, które nie chcą marnować długich godzin, stojąc w korkach w codziennej drodze do pracy. To również wymarzona wyspa dla rodzin z dziećmi. Tu wszędzie każdy ma blisko – dodaje.

Inwestycja powstaje przy ul. Abramowskiego między stacjami metra Wierzbno i Wilanowska, w drugiej linii zabudowy od ul. Domaniewskiej. Mokotowskie osiedle Holm House 2 to element stołecznego business hubu, ale dzięki różnorodnym przestrzeniom wspólnym – w budynku została również zachowana kameralność. Powstaną wewnętrzne patia ze strefą rekreacji dla mieszkańców oraz plac zabaw dla dzieci. – Wysokie drewniane okna, tarasy i loggie dają możliwość podziwiania imponujących widoków na panoramę Warszawy – opowiada Karolina Guzik.

Certyfikacje i innowacyjne rozwiązania Holm House 2

Drugi etap Holm House zostanie wyposażony w nowoczesne rozwiązania, takie jak stacja ładowania samochodów elektrycznych dla mieszkańców w garażu podziemnym, system korzystania z wody deszczowej do podlewania roślin w częściach wspólnych, panele fotowoltaiczne na dachu (wyprodukowana energia zasili oświetlenie w garażu), samochód elektryczny dla mieszkańców (leasing) czy stacja naprawy rowerów. Na terenie osiedla zostaną zasadzone rośliny antysmogowe, posiadające podwyższoną zdolność wyłapywania i filtrowania powietrza z toksycznych związków lotnych oraz pyłów.

Inwestycja ubiega się również o dwa certyfikaty, potwierdzające spełnienie najwyższych standardów w projektowaniu i budowaniu obiektu. Zgodnie z wytycznymi certyfikatu BREEAM, Holm House 2 będzie musiał osiągnąć najwyższe standardy w zakresie jakości, zdrowia i bezpieczeństwa oraz komfortu użytkowania. Dodatkowym ważnym parametrem jest zmniejszanie wpływu budowy na środowisko naturalne.

Holm House będzie również audytowany pod kątem otwartości i dostępności. Budynek ubiegając się o certyfikat „Obiekt bez barier” zostanie przystosowany do osób z różnymi potrzebami, w tym rodziców małych dzieci, osób starszych czy z niepełnosprawnościami. Działalność Skanska w zakresie pozbawiania budynków barier architektonicznych została w tym miesiącu nagrodzona w konkursie „Lider Dostępności”, który odbył się pod Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.

Anna Strożek

POLSKI SEKTOR UBEZPIECZEŃ CHCE WSPÓŁPRACOWAĆ ZE STARTUPAMI TECHNOLOGICZNYMI!

Polski sektor ubezpieczeń otwiera się na innowacje. LINK4, Nationale-Nederlanden i Sollers Consulting nawiązały współpracę z MIT Enterprise Forum Poland, jednym z największych w Polsce programów akceleracyjnych dla startupów technologicznych. Jej celem jest wsparcie rozwoju młodych firm, które tworzą unikalne rozwiązania mogące znaleźć zastosowanie w szeroko pojętym sektorze ubezpieczeń. Dla branży to szansa na dotarcie do innowacyjnych technologii oraz przełamanie stereotypowego wizerunku „biernej i nijakiej”. Dla startupów to możliwość wejścia na rynek, który tylko w Polsce generuje 2 proc. PKB.

UBEZPIECZYCIELE U PROGU TECHNOLOGICZNEJ REWOLUCJI

W ramach 5. edycji programu akceleracyjnego MIT Enterprise Forum Poland zostanie uruchomiona ścieżka InsurTech. Startupy, które się do niej zakwalifikują, zyskają m.in. dostęp do polskich i zagranicznych mentorów oraz wsparcie w udoskonalaniu produktów i usług, w tym pod kątem możliwego wykorzystania ich przez partnerów przemysłowych programu. Gra jest warta świeczki, bowiem branża ubezpieczeniowa stoi u progu gruntownych przemian i związanych z nimi wyzwań.

– W Europie rozwój startupów technologicznych związanych z ubezpieczeniami na przestrzeni ostatnich lat przybrał na sile. Coraz głośniej mówi się, że robotyzacja, Internet Rzeczy, telematyka czy inteligentne systemy OCR to technologie, które w niedalekiej przyszłości mają szansę zrewolucjonizować branżę ubezpieczeniową – mówi Bogusława Skowroński, członek zarządu Fundacji Przedsiębiorczości Technologicznej, która jest organizatorem programu MIT Enterprise Forum w Polsce. – Sektor ubezpieczeń podąża tą samą drogą, którą jeszcze niedawno podążał sektor bankowy. Dziś banki, również w Polsce, coraz bardziej otwierają się na współpracę ze startupami. I ta współpraca przynosi realne korzyści obu stronom – dodaje.

Jak przekonuje Skowroński, w sektorze ubezpieczeń konieczność otwierania się na innowacje podyktowana jest przede wszystkim wymogami stawianymi przez klientów. A ci branżę oceniają jako bierną i nijaką. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2017 roku na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń, jedynie 30 proc. respondentów uznało branżę za dobrze zorganizowaną – dla porównania w przypadku banków było to 59 proc. Jeszcze gorzej wygląda kwestia wykorzystywania nowych technologii przez ubezpieczycieli, którą pozytywnie oceniło tylko 27 proc. badanych. Tymczasem w przypadku banków było to aż 61 proc.

SEKTOR POTRZEBUJE INNOWACYJNYCH ROZWIĄZAŃ

Firmy ubezpieczeniowe w Polsce coraz częściej chwalą się innowacyjnością oraz prześcigają się we wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań, takich jak sprzedaż polis w mediach społecznościowych, stosowanie telematyki podczas szacowania ryzyka czy wykorzystywanie aplikacji mobilnych przy likwidowaniu szkód. Jednak według ekspertów liczy się nie tyle ilość proponowanych innowacji, ile ich jakość i dopasowanie do potrzeb zmieniającego się rynku.

– Myśląc o innowacjach, musimy zadać sobie pytanie, po co chcemy je tworzyć i dla kogo. Nie chodzi bowiem o to, by móc się pochwalić nowoczesnym wdrożeniem dla samego faktu wdrożenia, ale takim, które niesie wartość dodaną zarówno dla firmy, jak i dla jej klientów. I to dostrzega dziś branża ubezpieczeniowa, przed którą w świecie nowych technologii stoi wiele wyzwań – tłumaczy Agnieszka Wrońska, prezes zarządu LINK4. I dodaje: – Klienci oczekują pozytywnego user experience, opartego na wiarygodności, intuicyjności i relacyjności. Na rynku przetrwają te firmy, które w innowacyjności dostrzegą przewagi konkurencyjne – intuicyjność rozwiązań, czas wdrożenia i łatwość korzystania.

Tymczasem potencjał rozwoju polskiego rynku ubezpieczeń wciąż jest ogromny. Jak wynika z raportu Nationale-Nederlanden „Dojrzałość Finansowa Polaków 2017”, prawie każdy kierowca ma obowiązkową polisę OC, ale tylko 46 proc. Polaków ubezpiecza swoje domy i mieszkania, a zaledwie co czwarty posiada indywidualną polisę na życie. Jednocześnie swoją obecność na rynku coraz bardziej zaznacza młode pokolenie, cechujące się dużą siłą nabywczą i entuzjastycznym podejściem do nowych, innowacyjnych rozwiązań. A tych coraz więcej tworzonych jest w polskim ekosystemie startupowym.

– Sektor ubezpieczeniowy ma wiele do nadrobienia w kwestii innowacyjności i współpracy ze startupami. Bez wątpienia potrzebna jest zmiana, która pomoże nam odpowiedzieć na potrzeby konsumentów, a także zoptymalizować zarządzanie procesami i ryzykiem – mówi Małgorzata Kostecka, dyrektor Departamentu Rozwoju Rozwiązań Biznesowych i SparkLab w Nationale-Nederlanden. – Szczególnym wyzwaniem jest przygotowanie atrakcyjnej oferty dla młodych. Pokolenie Y oczekuje, że produkty będą dostępne online i dostosowywane do ich aktualnych potrzeb, np. będzie można je włączać i wyłączać w wybranym momencie. Współpraca ze startupami daje ubezpieczycielom szansę dopasowania się do zmieniającego się świata, w którym coraz popularniejsze stają się platformy, gdzie ubezpieczenie jest tylko jedną ze składowych – dodaje.

Jak zaznacza Grzegorz Podleśny, partner w Sollers Consulting, w ostatnich latach USA, UK, Niemcy i Chiny zaczęły bardzo mocno inwestować w innowacje w ubezpieczeniach. W Polsce innowacji na razie jest względnie mniej, z jednej strony ze względu na rozmiar rynku, a z drugiej mniejszą presję – w innych krajach było więcej do nadrobienia.

– Sektor ubezpieczeniowy w Polsce jest młodszy i nowocześniejszy, dlatego raczej do tej pory widzieliśmy ulepszanie czy automatyzację procesów niż wykorzystanie nowych technologii lub modeli biznesowych – zauważa Podleśny, który w Sollers Consulting odpowiada za polski i brytyjski rynek. – Ale bez innowacji ubezpieczyciele w Polsce nie dotrą do nowych klientów, np. 90% klientów Lemonade wcześniej się nie ubezpieczało. Widzimy, że polscy ubezpieczyciele liczą na współpracę ze startupami i nowe niestandardowe pomysły. Mentalnie gotowość rośnie, ale czasem IT blokuje dobre pomysły – podkreśla.

Według Grzegorza Podleśnego polscy ubezpieczyciele znają się na dzisiejszym biznesie, regulacjach, ocenie ryzyka i mają zasoby finansowe, a startupy przyniosą wiedzę o technologii i pomysły na niestandardowe jej wykorzystanie.

KATAPULTA DLA NAJBARDZIEJ INNOWACYJNYCH TECHNOLOGII

MIT Enterprise Forum Poland przewiduje akcelerację w ścieżce ogólnej oraz w czterech wyspecjalizowanych ścieżkach branżowych. Partnerem głównym programu akceleracyjnego jest PKO Bank Polski. Nowością jest ścieżka InsurTech, której partnerami są firmy LINK4, Nationale-Nederlanden i Sollers Consulting. Ścieżkę Zdrowie współtworzy Grupa Adamed. Po raz kolejny w programie pojawiają się ścieżka Agri-tech wspierana przez fundusz AgriTech Hub oraz Industry 4.0 dla startupów technologicznych z Dolnego Śląska. Ścieżkę lokalną wspierają partnerzy, tacy jak: Balluff, FANUC Polska, fundusz ValueTech, Wrocławski Park Technologiczny, Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, Olesińscy & Wspólnicy, Wrocławskie Centrum Badań EIT+ oraz Stowarzyszenie Top 500 Innovators.

Startupy, które chcą wziąć udział w 5. edycji akceleracji MIT Enterprise Forum Poland mogą aplikować do programu za pośrednictwem strony internetowej www.mitefpoland.org.

Partnerami wspierającymi program są: Visa, fundusz CVC Capital Partners oraz Campus Warsaw. Partnerami merytorycznymi programu są: Wardyński i Wspólnicy, EUPATENT.PL, Hasik Rheims & Partners, i Novismo. Treningi sprzedażowe dla startupów przeprowadzą eksperci z Autoryzowanego Centrum Szkoleniowego Sandler Training – Twarowski & Posmyk. Organizacjami wspierającymi akcelerację są Fundacja PKO Banku Polskiego, CMS Law.Tax, Fundacja na rzecz Nauki Polskiej oraz Stowarzyszenie Organizatorów Ośrodków Innowacji i Przedsiębiorczości w Polsce (SOOIPP).

Tomasz Gierwat

Fiskus będzie kupował puste faktury

Być ponad prawem w imieniu prawa – fiskus chce kupować faktury dokumentujące fikcyjne transakcje, czyli w praktyce brać czynny udział w nielegalnym obrocie tzw. pustymi fakturami. Jak duże mogą być konsekwencje balansowania na granicy nakłaniania przedsiębiorców do popełnienia przestępstwa?

Od 1 marca 2017 r. obowiązują w Polsce przepisy zaostrzające odpowiedzialność za wykorzystywanie w obrocie gospodarczym pustych faktur. Kary przewidziane przez znowelizowany Kodeks karny mogą sięgać nawet 25 lat pozbawienia wolności. Z końcem 2017 r. Ministerstwo Finansów poszło o krok dalej – przygotowało regulacje zezwalające na zastawianie pułapek na wszystkich uczestników transakcji z udziałem fikcyjnej faktury przy pomocy metod przypominających w swym kształcie tzw. zakup kontrolowany.

Za zgodą prokuratora

Znane dotąd przede wszystkim służbom policyjnym metody zaliczane są do grupy czynności operacyjno-rozpoznawczych. Ustawa z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) (Dz.U. 2016 poz. 1947) przyznała uprawnienie do dokonywania zakupu kontrolowanego także funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej. Mogą oni jednak skorzystać z niego jedynie wtedy, gdy będzie to mieć na celu wykrycie i ustalenie sprawców oraz uzyskanie i utrwalenie dowodów przestępstw na znaczną szkodę, z reguły przekraczającą pięćdziesięciokrotną wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 105 000 zł (od 1 stycznia 2018 r. płaca minimalna w Polsce wynosi 2100 zł brutto). Dodatkowo służby skarbowe muszą uzyskać uprzednią zgodę prokuratora generalnego.

Urzędnicy bez nadzoru… i z bronią

Fiskus miałby kupować puste faktury incognito, a dzięki temu – wykrywać nie tylko ich wystawców, ale także tych, którzy z takich kosztów korzystają w celu obniżenia obciążeń podatkowych. To oni mają być głównym celem kontrolowanego zakupu. Ponadto jeszcze w 2018 r. resort finansów chce zrezygnować z wymogu uzyskania zgody prokuratora, by organy fiskusa miały do tej formy prowokacji łatwiejszy dostęp, oraz ją rozpowszechnić – umożliwić stosowanie jej również do spraw dotyczących faktur o niższej wartości. To kolejny z kontrowersyjnych i budzących spore obawy pomysłów przyznawania urzędnikom ogromnej władzy. Nie można bowiem zapomnieć, że ustawa o KAS, przyznająca funkcjonariuszom celno-skarbowym uprawnienia stosowania środków przymusu bezpośredniego, nie wyłączyła z ich katalogu prawa użycia broni.

Istnienie dobrej wiary

Zgodnie ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego „[w] wypadku ustalenia, że w danej sprawie wystąpił rzeczywisty obrót towarami lub usługami, ale ten, który według faktury miał być świadczącym usługę lub dostarczającym towar okazał się być jedynie firmantem ukrywającym wobec nabywcy dane określające rzeczywistego podatnika (…), dobra wiara ma znaczenie. Sąd powinien (…) dokonać wyczerpującej oceny, czy w swoich działaniach Skarżąca dochowała należytej staranności, co powinno ją uchronić przed utratą prawa do odliczenia” (wyrok NSA z 5 grudnia 2013 r., sygn. I FSK 1687/13).

Innymi słowy, istnienie dobrej wiary po stronie nabywcy pustej faktury pozwoli mu uniknąć nie tylko utraty prawa do obniżenia podatku należnego, ale też odpowiedzialności na trzech płaszczyznach: podatkowej, karnej i karnoskarbowej (porównywalnej do tej, która spaść może na wystawcę takiej faktury).

Zaostrzone sankcje

Sankcja wynikająca z ustawy o podatku od towarów i usług nakłada na wystawcę faktury obowiązek zapłaty podatku z samego tylko tytułu wystawienia faktury, bez względu na to, czy dokumentuje ona rzeczywiste zdarzenie, czy nie (art. 108 ust. 1). Dodatkowo fiskus może naliczyć tzw. stawkę sankcyjną w wysokości 100% podatku naliczonego wynikającego z pustych faktur (art. 112c).

Z kolei przepisy Kodeksu karnego skarbowego oraz Kodeksu karnego w przypadku nierzetelnej, fałszywej dokumentacji za pomocą faktur zdarzeń gospodarczych ze szkodą Skarbu Państwa przewidują bardzo wysokie kary – odpowiednio:

– karę grzywny do 720 stawek dziennych albo karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy od roku, albo obie te kary łącznie (art. 62 § 2 k.k.s.);

– karę do 25 lat pozbawienia wolności z możliwością orzeczenia obok kary grzywny do 3000 stawek dziennych (art. 277a § 1 i art. 277b k.k.).

Wbrew ustawie o prokuraturze

Idea eliminowania z obrotu gospodarczego fikcyjnych faktur nie jest oczywiście sama w sobie zła. Niemniej jednak, w obliczu tak wysokich sankcji, kontrowersje budzi pomysł przyznawania urzędnikom równie dużych kompetencji bez wprowadzenia odpowiedniego nadzoru nad ich wykonywaniem. Konieczność jego zapewnienia wynika z ustawy Prawo o prokuraturze (Dz.U. 2016 poz. 177), która stanowi, że prokuratura stoi na straży praworządności m.in. poprzez koordynowanie ścigania przez inne organy państwowe przestępstw skarbowych. Zgodnie bowiem z art. 57 § 2 Prawa o prokuraturze „Prokurator Generalny, Prokurator Krajowy lub upoważniony przez nich prokurator sprawuje kontrolę nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi poprzez wgląd w materiały zgromadzone w toku kontroli operacyjnej, zakupu kontrolowanego (…)”.

Również sama ustawa o KAS nakazuje uzyskanie pisemnej zgody prokuratora generalnego. Wymaga ona też, by czynności operacyjno-rozpoznawcze były podejmowane tylko, jeśli inne środki okażą się bezskuteczne (art. 118 ust. 1).

Brak nadzoru prokuratorskiego nad czynnościami kontrolnymi fiskusa może prowadzić do jeszcze gorszych konsekwencji – w wyroku z 28 stycznia 2016 r. Sąd Najwyższy orzekł, że skarga na przewlekłość postępowania prowadzonego m.in. przez urząd skarbowy w sprawach o przestępstwa skarbowe trwające dłużej niż 6 miesięcy przysługuje tylko, gdy było one prowadzone lub nadzorowane przez prokuratora (I KZP 13/15).

Podsumowanie

Przedsiębiorcy, którzy świadomie lub nieświadomie padną ofiarą firmanctwa, mogą ponieść tego dotkliwe konsekwencje – wstrzymanie zwrotów VAT, odmowa prawa do odliczeń, kontrole skarbowe, grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności. W przypadku ujęcia w kosztach pustej faktury nawet przesłanka dobrej woli może nie mieć żadnego znaczenia. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem sądów administracyjnych, potwierdzającym stanowisko organów podatkowych, „to na podatniku ciążył obowiązek dołożenia należytej staranności w transakcjach handlowych, w tym obowiązek wykazania należytej staranności w doborze kontrahenta” (wyrok WSA w Warszawie z 18 marca 2014 r., sygn. III SA/Wa 2870/13).

Z punktu widzenia etyki zakup pustych faktur przez fiskusa, i to bez nadzoru prokuratorskiego – a więc nadzoru nad nadużyciami, a nawet bezprawiem urzędniczym – budzi wątpliwości. Niezależnie od tego warto mieć się po prostu na baczności. Gdy więc fiskus szykuje się do wypróbowania nowej broni w walce o uszczelnienie systemu podatkowego, dobrze zadbać o swoje narzędzia obrony – o przeprowadzenie w firmie audytu podatkowego czy też profesjonalnego wywiadu gospodarczego. Gorzej, jeśli na środki prewencyjne już za późno. Wtedy pozostaje nam przedsięwziąć środki zarządzania kryzysowego, by poradzić sobie nie tylko z kontrolą podatkową, ale i z grożącymi sankcjami karnymi skarbowymi.

radca prawny Robert Nogacki, Kancelaria Prawna Skarbiec

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...