.
Strona główna Blog Strona 263

Im droższe auto, tym większa strata

Już tylko półtora miesiąca zostało na wyleasingowanie samochodu na starych zasadach. W przypadku aut, których cena wyraźnie przekracza 150 tys. zł, zawarcie transakcji przed końcem roku może przynieść oszczędności rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych – wynika z analizy carsmile.pl. 

 Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą nowe zasady amortyzacji oraz leasingu i wynajmu samochodów osobowych, a także użytkowania aut. Nowe przepisy wejdą w życie z początkiem przyszłego roku, ale osoby, wyleasingują lub wynajmą samochód przed tym terminem, zachowają obecne prawa zaliczania wydatków związanych leasingiem i najmem oraz eksploatacją pojazdu w całości do kosztów podatkowych.

Czy ta zmiana przełoży się na statystyki sprzedaży aut w Polsce, powodując kolejny jednorazowy skok, podobny do tego, z jakim mieliśmy do czynienia w sierpniu br.? Przypomnijmy, że wg danych Samaru, sprzedaż nowych pojazdów o masie do 3,5 t osiągnęła wówczas rekordowy miesięczny poziom prawie 62 tys., rosnąc o 58% rok do roku i o 19% miesiąc do miesiąca. Ponadprzeciętna aktywność obu stron rynku miała związek z wejściem w życie od września nowych, bardziej restrykcyjnych przepisów odnośnie emisji spalin.

100% wydatków (w kosztach) tylko do końca roku

Leasing jest bardzo korzystną dla przedsiębiorców formą finansowania zakupu samochodów ponieważ umożliwia zaliczenie 100% poniesionych wydatków (wpłata początkowa, raty, wykup) do kosztów uzyskania przychodów (potocznie nazywa się je kosztami podatkowymi), a dzięki temu obniżenie wysokości płaconego podatku. Analogicznie wygląda sytuacja z ubezpieczeniem oraz wydatkami eksploatacyjnymi, takimi, jak: serwis, zakup i wymiana opon, paliwo, autostrady i parkingi, które też można zaliczyć w całości do kosztów podatkowych.

Sytuacja zmieni się jednak od 1 stycznia, od kiedy obowiązywać będzie limit 150 tys. W przypadku aut o wartości przekraczającej 150 tys. zł, wydatki związane leasingiem oraz wynajmem długoterminowym nie będą mogły być zaliczane w całości do kosztów uzyskania przychodów, czyli obniżać podatku. Dotyczy to również ubezpieczenia AC.

Zasada proporcjonalności

Jak będzie to działać w praktyce? W przypadku samochodu wartego 150 tys. zł, przedsiębiorca będzie mógł zaliczyć w 100% do kosztów obniżających podatek dochodowy, wydatki z tytułu leasingu oraz najmu, a także koszt zakupu ubezpieczenia (uwaga, wydatki eksploatacyjne będą musiały zostać wyodrębnione w racie). W przypadku auta wartego 300 tys. zł, czyli dwukrotność ustawowego limitu, do kosztów podatkowych można będzie zaliczyć wydatki do kwoty 150 tys. zł, czyli połowę faktycznie poniesionych kosztów. Dotyczy to rat leasingowych oraz abonamentu za wynajem, a także powiązanego z ceną auta ubezpieczenia AC, które też trzeba będzie rozliczać proporcjonalnie.

Nowe ograniczenia dla wydatków eksploatacyjnych

Na tym nie koniec zmian. Dla samochodów kupionych czy wyleasingowanych po 31 grudnia br. będą też obowiązywać ograniczenia w zaliczaniu do kosztów podatkowych wydatków eksploatacyjnych. Chodzi o zakup paliwa, opłaty autostradowe i parkingowe czy myjnie, ale też zakup i wyminę opon oraz serwisy. Przedsiębiorcy wykorzystujący auta w tzw. cyklu mieszanym, czyli zarówno w działalności gospodarczej, jak i dla celów prywatnych, będą mogli zaliczyć w koszty jedynie 75% poniesionych wydatków. Aby odliczyć całość kosztów, trzeba będzie złożyć odpowiednią deklarację w urzędzie skarbowym, że auto jest wykorzystywane tylko dla celów biznesowych oraz prowadzić rejestr podróży, czyli tzw. kilometrówkę, podobną do tej, jaka już dziś obowiązuje podatników VAT chcących odliczać całość tego podatku.

3 auta – symulacja

Aby sprawdzić, ile przedsiębiorcy mogą stracić na przyjętych przez Sejm zmianach, analitycy carsmile.pl przygotowali symulację kosztów leasingu dla trzech samochodów:

Skoda Octavia 1.5 TSI ACT Ambition, cena zakupu 74 tys. zł netto

Volvo XC 60 D4 AWD R-Design, cena zakupu 173 tys. zł netto

Volvo XC 90 T8 AWD Plug-In Hybrid R-Design, cena zakupu 341 tys. zł netto

Dla celów symulacji przyjęto, ż przedsiębiorca rozlicza się 19-proc. liniowym podatkiem dochodowym, jest płatnikiem podatku VAT i wykorzystuje samochód w tzw. trybie mieszanym. Oznacza to, że może odliczyć jedynie 50% podatku naliczonego VAT. Pozostała część VAT stanowi koszt i powiększa wartość samochodu. Założono także, że przedsiębiorca użytkuje auto na podstawie umowy leasingu zawartej na okres 3 lat i przejeżdża średnio w roku 15 tys. km. Na początku umowy wniósł opłatę wstępną w wysokości 10% ceny samochodu. Analitycy carsmile.pl wzięli pod uwagę koszty poniesione jedynie w trakcie okresu umowy leasingowej. Koszty te obejmują: miesięczną ratę, ubezpieczenie, wydatki na serwis oraz zakup i wymianę opon a także koszty paliwa. To co stanie się z autem po zakończeniu mowy nie stanowiło przedmiotu analizy (samochód może zostać wykupiony i włączony do środków trwałych firmy lub sprzedany).

Nawet kilkadziesiąt tys. zł straty

Wyniki analizy potwierdzają, że na nowych przepisach straci każdy, kto nie zdąży podpisać umowy do końca grudnia 2018 r. To, jak bardzo dotkliwe okażą się nowe przepisy, zależy przede wszystkim od wartości samochodu i przejechanych kilometrów, przekładających się bezpośrednio na koszty paliwa.

Najmniej, bo około 700 zł stracą użytkownicy Skody Octavii. Ponieważ wartość Skody mieści się w nowo ustanowionym limicie 150 tys. zł., strata będzie wynikała jedynie z ograniczenia dotyczącego kosztów eksploatacyjnych. W przypadku Volvo XC 60, którego cena przekracza limit o 23 tys. zł, wzrost kosztu leasingu sięga już ponad 6 tys. zł. Na wynik mają wpływ oba limity, zarówno pierwszy, dotyczący wartości samochodu jak drugi, ograniczający zaliczanie kosztów eksploatacyjnych do kosztów podatkowych.

Najwięcej straci klasa premium

Reguła jest prosta. Im droższe auto, tym większa strata. Dla przyjętych założeń, w przypadku auta najdroższego, dobrze wyposażonego SUV’a klasy premium (Volvo XC 90 w wersji T8 AWD Plug-In Hybrid R-Design), przedsiębiorca będzie musiał liczyć się z dodatkowym kosztem sięgającym nawet 28 tys. zł. Ponieważ wartość samochodu przekracza dwukrotność limitu 150 tys. zł, możliwe będzie zaliczenie do kosztów podatkowych tylko 39% opłaty wstępnej i miesięcznej raty leasingowej.

Źródło: CarSmile

Pracownik pod nadzorem

Hakerzy w sprytny i coraz bardziej wyrafinowany sposób wykorzystują socjotechniczne sztuczki, w czym niewątpliwie pomagają im złe nawyki, niewiedza, nieroztropność i zaniedbania człowieka. Jakie zachowania pracowników warto wyeliminować, aby nie zaowocowały utratą firmowych danych?

Wielu pracowników nie korzysta z sieci w sposób nierozważny. Połowa organizacji obawia się, że błąd pracowników może sprawić, że ich zasoby zostaną wręcz na tacy podane cyberprzestępcy. Jakie są najczęstsze zagrożenia?

Jedno hasło na wielu kontach

Dość mocno zakorzenioną wśród pracowników praktyką jest używanie zestawu tych samych haseł i loginów na wielu różnych platformach, serwisach i aplikacjach, zarówno prywatnych, jak i służbowych. Takie zachowania są niezwykle ryzykowne, ponieważ w momencie naruszenia jednego konta cyberprzestępca zyskuje dane uwierzytelniające do pozostałych. Wszyscy pracownicy powinni więc stosować unikalne, silne hasła, zwłaszcza do kont firmowych. Jednocześnie warto ograniczyć pracownikom dostęp do tych obszarów sieci organizacji, które nie są im potrzebne. W tym celu można skorzystać z narzędzi do zarządzania tożsamością wymuszających dwuetapową autoryzację czy wewnętrznych zapór sieciowych.

Kontrola aplikacji

Wyciek danych może być spowodowany także przenoszeniem przez pracowników poufnych informacji firmowych poza sprawdzone i zatwierdzone programy czy sieci. Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i kierujące zespołem powinny więc kontrolować, jakich urządzeń i aplikacji używają pracownicy oraz korzystać z rozwiązań ochrony punktów końcowych sieci i firewalli. Pozwoli to wykrywać wszystkie aplikacje i urządzenia w sieci oraz odpowiednio je klasyfikować – na stwarzające zagrożenie oraz zaufane.
Szyfrowanie potrzebne

Pracujący spoza biura korzystają z domowego internetu lub publicznych hotspotów, które często nie są odpowiednio zabezpieczone. Podczas połączenia z ogólnodostępnym Wi-Fi cyberprzestępcy mogą np. przechwycić dane przesyłane między użytkownikiem a firmowym systemem. Pracownik powinien więc upewnić się, czy wszystkie służbowe urządzenia łączą się z bezpieczną siecią oraz czy mają zainstalowane oprogramowanie VPN szyfrujące ruch sieciowy.

Wykorzystywanie poczty elektronicznej to wciąż popularny sposób na rozsyłanie złośliwego oprogramowania, m.in. przez phishing. Użytkownicy otrzymują wiadomości, których nadawca podszywa się pod znaną i zaufaną instytucję – bank czy firmę kurierską. E-maile za pomocą linków odsyłają do podstawionej strony, która przejmuje dane uwierzytelniające po tym jak użytkownik się na niej zaloguje lub infekuje urządzenie po otwarciu złośliwego załącznika. Ważne jest więc uświadamianie pracowników w kwestii zagrożeń, ale także wdrażanie mechanizmów kontrolnych.
Niebezpieczne linki

Portale społecznościowe to kolejne popularne miejsce rozpowszechniania złośliwych linków i wykradania wrażliwych danych osobowych, wykorzystywanych potem do przeprowadzania spersonalizowanych ataków. Ważne jest więc przeszkolenie pracowników w zakresie bezpiecznego korzystania z mediów społecznościowych na urządzeniach służbowych oraz w sieci firmowej, m.in.odrzucania zaproszeń i wiadomości od nieznajomych, zwłaszcza, jeśli zachęcają do kliknięcia w link.

Ważne jest, aby organizacje monitorowały, w jaki sposób pracownicy korzystają z sieci i urządzeń podczas wykonywania służbowych obowiązków. Powinny także pamiętać o wdrażaniu niezbędnych do tego narzędzi – tłumaczy Jolanta Malak, regionalna dyrektor Fortinet w Polsce. – Bezpieczne bramki pocztowe, firewalle, ochrona punktów końcowych i zabezpieczenia sieciowe czy zarządzanie dostępem są skuteczne, jeśli tworzą spójną architekturę zabezpieczeń. Odizolowane od siebie nie zapewnią kompleksowego nadzoru nad siecią.

Źródło: Fortinet

Najdroższe ulice świata

Causeway Bay w Hongkongu, Nowojorska Piąta Aleja, New Bond Street w Londynie, mediolańska Via Montenapoleone oraz Pola Elizejskie to czołówka najdroższych ulic świata 2018. Liderami wśród polskich adresów pozostają Nowy Świat, Floriańska oraz Marszałkowska – wynika z najnowszego raportu firmy Cushman & Wakefield „Main Streets Across the World”.

Trzydziesta edycja rankingu najdroższych ulic handlowych świata zestawia w tym roku 446 (451 w 2017 roku) najdroższych adresów z 65 krajów świata. Kluczowe dla zestawienia są dane na temat wysokości czynszów za najlepsze powierzchnie handlowe.

Na skutek znacznych obniżek stawek czynszowych w Nowym Jorku (z 3000 USD do średnio 2250 USD za stopę kwadratową rocznie) Górna Piąta Aleja, liderka zestawienia z ubiegłego roku, spadła na drugą lokatę, ustępując miejsca Causeway Bay w Hongkongu, gdzie zresztą czynsze także uległy obniżeniu (do 2671 USD/st. kw./rok). Na trzeciej pozycji, podobnie jak w minionym roku, New Bond Street, której względnie stabilny poziom czynszów (1744 USD/st. kw./rok) zapewnił jednocześnie pierwsze miejsca na liście najdroższych ulic handlowych Europy. Świadczy to o tym, że marki luksusowe i z górnej półki nadal uważają stolicę Wielkiej Brytanii za kluczową lokalizację handlową.

Ulice Nowego Jorku

W pierwszej dziesiątce najdroższych ulic handlowych znalazły się także Pola Elizejskie na 4. miejscu (1519 USD/st. kw./rok) oraz Via Montenapoleone w Mediolanie na 5. pozycji (1466 USD/st. kw./rok). Szóste miejsce w rankingu – z czynszami na średnim poziomie 1219 USD/st. kw./rok – zajęła tokijska Ginza, która jest jednocześnie najwyżej sklasyfikowaną ulicą w Azji po Hongkongu. Wśród lokalizacji na drugim końcu zestawienia – z czynszami w przedziale 20-30 USD/st. kw./rok – znalazły się głównie ulice na rynkach wschodzących w Afryce i Ameryce Łacińskiej.

W pierwszym wydaniu raportu Main Streets Across the World w 1988 roku najdroższą ulicą handlową świata była nowojorska East 57th Street z czynszem wynoszącym 425 USD/st. kw./rok. Od tego czasu na pierwszym miejscu dominowały ulice Nowego Jorku albo Hongkongu – poza nimi sukces ten odniosła tylko tokijska Ginza.

W Europie najniższe czynsze za powierzchnie przy głównych ulicach handlowych obowiązują w Kownie, na Litwie, gdzie wynoszą 19 USD/st. kw./rok. Największy wzrost czynszów rok do roku o 30,4% do 98 USD/st. kw./rok odnotowano w Porto, przy Rua de Santa Catarina w dzielnicy Baixa, a największy spadek w Stambule, przy Bagdat Caddesi: -24% do 178 USD/st. kw./rok. Najdroższą ulicą handlową w regionie jest londyńska New Bond Street.

UZ raportu wynika, że zarówno popyt, jak i czynsze w głównych lokalizacjach Londynu utrzymały się na wysokim poziomie. W pierwszej dziesiątce miast europejskich znalazły się cztery miasta we Włoszech (Mediolan, Rzym, Wenecja i Florencja), a 10. pozycję zajęła najdroższa lokalizacja w Niemczech – ulice Kaufinger/Neuhauser w Monachium.

Dla lokalnej społeczności

W USA szereg dużych domów towarowych ogranicza zajmowaną powierzchnię i tworzy sklepy adresowane do lokalnej społeczności, koncentrując się w większym stopniu na obsłudze klienta niż na sprzedaży towarów. Sektor gastronomiczny nadal się rozwija, aczkolwiek najbardziej w segmencie oferty „zdrowej, fast i casual”. Amerykańskie sieci handlowe należą do najbardziej innowacyjnych w świecie a czołowe firmy kształtują przyszłe oblicze handlu wprowadzając koncepty, w których sprzedaż towarów na lokalnym rynku napędzają wyłącznie użytkownicy aplikacji. Za kilka lat wiele innowacji wprowadzanych obecnie przez te firmy stanie się standardem w handlu.

Największy wzrost czynszów w regionie odnotowano przy Alameda Lorena w São Paulo: +62,5% (52 USD/st. kw./rok), a największy spadek przy Chevy Chase w Waszyngtonie: -33,3% (50 USD/st. kw./rok).
Centrum doznań

Za dynamiczny rozwój rynku w Chinach nadal odpowiada koncepcja „New Retail”, czyli łączenia kanałów online i offline, technologii big data, logistyki i złożonego łańcucha dostaw. Zmieniła się rola sklepów stacjonarnych, których zadaniem nie jest już tylko obsługa klientów i sprzedaż towarów – pełnią funkcję zintegrowanych platform. Służą one między innymi do promocji marek, są centrami doznań dla klientów oraz centrami dystrybucji, zwłaszcza w segmencie świeżych produktów spożywczych.

W ciągu minionego roku rynek handlowy w Hongkongu odnotował ożywienie, głównie dzięki ponownemu napływowi turystów z Chin kontynentalnych. Coraz lepsze dane dotyczące liczby turystów oraz sprzedaży detalicznej, zwłaszcza w kategorii zegarków i biżuterii, zachęcają marki luksusowe do powrotu na ten rynek, pod warunkiem że pojawią się odpowiednie możliwości ekspansji w atrakcyjnych lokalizacjach.

Causeway Bay ponownie została liderem globalnych rankingów, a najbardziej przystępne czynsze w regionie na poziomie 15 USD/st. kw./rok oferuje Ambattur (MTH Road) w Ćennaj, w Indiach. Największy wzrost odnotowano w Makati (Metro Manila), Century City, Filipiny, gdzie czynsze wzrosły o 69,3% do 63 USD/st. kw./rok.

Źródło: Cushman & Wakefield

 

Wspieranie innowacyjności to wspieranie przedsiębiorczości

W erze gospodarki opartej na wiedzy bycie innowacyjnym jest najważniejszym czynnikiem sukcesu przedsiębiorstwa

centra badawczo-rozwojowe otwierają w Polsce liderzy światowych rynków, dostrzegając potencjał naszych naukowców i inżynierów oraz coraz chętniej z nich korzystając. PARP chce, by z tego potencjału w jak największym stopniu korzystali rodzimi przedsiębiorcy. W tym celu eksperci z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości zaprojektowali wiele instrumentów wspierających współpracę biznesu i naukowców, m.in proste i przystępne „Bony na innowacje” – program skrojony na potrzeby mniejszych firm.

Jak to działa?

Przedsiębiorca ma pomysł biznesowy na innowację, a jednostka naukowa wiedzę i zasoby techniczne niezbędne do opracowania szczegółów rozwiązania. W ramach programu 2.3.2 POIR „Bony na innowacje” PARP pomaga połączyć ich siły, finansując nawet do 85 proc. kosztów usług świadczonych przez jednostki naukowe oraz do 70 proc. kosztów wdrożenia innowacji.

Program został podzielony na dwa etapy: osobne, ale ściśle powiązane konkursy. W pierwszym wspierane są projekty związane z zakupem usługi polegającej na opracowaniu nowych lub znacząco ulepszonych: wyrobu, technologii, projektu wzorniczego albo usługi. Przy maksymalnym poziomie dofinansowania przedsiębiorca może otrzymać nawet 340 tys. zł.

Wykonawcami usług mogą być renomowane wydziały uczelni wyższych, jednostki naukowe Polskiej Akademii Nauk, instytuty badawcze oraz komercyjne centra badawczo-rozwojowe, spółki celowe jednostek naukowych lub laboratoria z akredytacją Polskiego Centrum Akredytacji.

Przedsiębiorcy, którzy mają już opracowaną w I etapie innowację (i mają zaakceptowany przez PARP wniosek o płatność końcową), w II etapie mogą wnioskować o środki na jej wdrożenie. Przy maksymalnym poziomie dofinansowania może to być nawet 560 tys. zł.

Wsparcie w II etapie obejmuje wyłącznie realizację inwestycji początkowej, czyli zakup albo wytworzenie maszyn i urządzeń niezbędnych do uruchomienia produkcji oraz wydatki poniesione na nabycie wartości niematerialnych i prawnych, np. w formie patentów, licencji czy know-how. Inwestycje wdrożeniowe mogą być związane z założeniem nowego lub unowocześnieniem istniejącego zakładu, dywersyfikacją jego produkcji czy zwiększeniem zdolności produkcyjnej.

Oba konkursy jeszcze trwają. W I etapie projekty można składać do 22 listopada 2018 r. Nabór w II etapie kończy się 4 stycznia 2019 r.

Chroń swoje pomysły

Wspieranie innowacji nie kończy się na ich opracowaniu i wdrożeniu. Z biznesowego punktu widzenia często nie mniej ważna jest ich ochrona w formie patentów czy praw ochronnych na wzory użytkowe lub przemysłowe, szczególnie na rynkach zagranicznych.

Do 29 listopada 2018 r. można składać wnioski w konkursie PARP na Ochronę własności przemysłowej (poddziałanie 2.3.4 POIR). Średnie i małe firmy, w tym mikroprzedsiębiorcy, mogą uzyskać w nim wsparcie w wysokości od 5 do 500 tys. zł, m.in. na profesjonalną pomoc rzecznika patentowego w przygotowaniu niezbędnej dokumentacji zgłoszeniowej lub przeprowadzeniu postępowania dotyczącego ochrony prawa własności przemysłowej za granicą, opłaty urzędowe, tłumaczenia czy na doradztwo w procesie komercjalizacji przedmiotów ochrony.

Szczegółowy katalog kosztów i informacje o zasadach wyboru projektów oraz przeprowadzania konkursów PARP znajdują się na portalu www.parp.gov.pl.

 

HEFRA z Indywidualną Nagrodą Gospodarczą Prezydenta RP

Prezydent Andrzej Duda przyznał Nagrody Gospodarcze Prezydenta RP najlepszym podmiotom gospodarczym w kraju, które przyczyniają się do rozwoju gospodarki, promują Polskę na arenie międzynarodowej oraz stanowią wzór dla innych firm. Jednym z laureatów nagrody została spółka HEFRA.

W ramach XVI edycji Nagrody Gospodarczej podczas Kongresu 590 Andrzej Duda wręczył statuetki w 5 kategoriach głównych i 2 specjalnych.

W tym roku z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości Prezydent RP wręczył także nagrodę specjalną dla polskiej firmy, która działa na rynku od co najmniej 100 lat. Laureatem Nagrody Specjalnej jest Warszawska Fabryka Platerów HEFRA S.A., jedyny w Polsce producent srebrnych i platerowanych sztućców oraz galanterii stołowej, z prawie 200-letnią historią działalności.

– To dla nas ogromny zaszczyt i powód do dumy. HEFRA została doceniona nie tylko przez najwyższe władze państwowe, przez Prezydenta RP, ale poprzez tę Indywidualną Nagrodę Gospodarczą w sposób szczególny możemy być obecni i uświetniać tegoroczne obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Nasze srebra i platery są obecne na polskich stołach od prawie dwustu lat. Mam nadzieję, że poprzez takie docenienie naszych produktów, ich historia będzie się nadal pisać przez kolejne pokolenia – mówi Ewa Bałdyga, Prezes Zarządu Warszawskiej fabryki Platerów HEFRA.

Laureatów w poszczególnych kategoriach, spośród nominowanych przez Kapitułę Nagrody, wskazywał osobiście Prezydent RP.

***
HEFRA – luksusowa marka z polską duszą
HEFRA to producent ekskluzywnych sztućców i galanterii stołowej. Historia przedsiębiorstwa sięga 1824 roku, kiedy to przedsiębiorca Alfons Fraget założył swoją manufakturę. Dzięki wysokiej jakości wyrobów, Fraget stał się cenionym dostawcą wykwintnych sreber i platerów dla elit i arystokracji. Jego głównym konkurentem w branży była fabryka braci Henneberg. W zastawy Frageta wyposażony był m.in. warszawski hotel Bristol, a sztućcami z jego kolekcji spożywali posiłki pasażerowie pierwszego rejsu statku „Batory”, który wypłynął z Gdyni do Nowego Jorku w 1936 roku. W 1965 roku zakłady Fraget i Braci Henneberg połączyły siły przyjmując nazwę Hefra, pochodzącą od nazwisk założycieli. Współcześnie marka kontynuuje wspaniałą tradycję i wytwarza sztućce i galanterię stołową, srebrną i platerowaną najwyższej jakości.
www.hefra.pl

Plast-Box wyznacza nowe kierunki rozwoju

Plast-Box, jeden z liderów w produkcji opakowań z tworzyw sztucznych w Europie, w okresie pierwszych trzech kwartałów 2018 roku osiągnął ponad 130,1 mln zł skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży, tj. o 5,9% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Grupa zamknęła dziewięć miesięcy br.  zyskiem netto na poziomie 2,1 mln zł i wynikiem EBITDA sięgającym 10,7 mln zł.

Działamy na coraz bardziej wymagającym rynku, co zmusza nas do zwiększonego wysiłku w doskonalenie operacyjne oraz optymalizację kosztów w skali całej grupy. W tym zakresie prowadzimy działania wewnątrz spółki, które powinny wspierać nasze wyniki w kolejnych kwartałach. Optymalizujemy kluczowe działania i procesy, poszukując najlepszych rozwiązań dla prowadzonego biznesu. Robimy rozeznanie na rynku, nie wykluczając przy tym możliwości łączenia biznesów. Takie działania generują dodatkowe koszty w spółce. – mówi Grzegorz Pawlak, prezes zarządu Plast-Box S.A.

Grupa stale zwiększa swoją obecność na rozwijającym się rynku opakowań w Polsce i Europie. Na koniec września 2018 roku eksport odpowiadał za 61,8% całkowitej sprzedaży grupy. Sprzedaż na rynki unijne po trzech kwartałach urosła o 6,1% do 46,7 mln zł. W efekcie udział sprzedaży do państw UE w tym do Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, po 9 miesiącach roku sięgnął 35,9% skonsolidowanych przychodów. W tym samym okresie Plast-Box zwiększył sprzedaż na rynek krajowy o 8,2% r/r do poziomu 49,7 mln zł, generując w ten sposób 38,2% obrotów grupy.

Poszukujemy nowych rynków oraz zasobów, które pozwolą nam rozszerzyć skalę i zasięg działania. Mamy duży  potencjał, aby go w pełni wykorzystać wyznaczyliśmy nowe kierunki rozwoju grupy, zgodnie z którymi z jednej strony będziemy poprawiać zyskowność podstawowego biznesu, z drugiej zaś wzmacniać kompetencje w segmencie opakowań z tworzyw sztucznych rozszerzając ofertę o produkty wykraczające poza dotychczasową działalność.– informuje prezes Pawlak.

Plast-Box jest producentem pracującym w formule B2B, zaopatrującym przede wszystkim branżę spożywczą, a także podmioty oferujące wyroby chemiczne dla gospodarstw domowych, firm remontowych i budowlanych. Główną pozycję asortymentową stanowią zamykane wiadra, których sprzedaż w okresie 3 kwartałów br. wzrosła o 5,2% r/r i odpowiadała za 79,4% przychodów grupy. Poza tym w ofercie grupy znajdują się skrzynki i produkty użytkowe, sprzedawane w sieciach handlowych.

Plast-Box istnieje od 1983 r., a od 2004 r. jest notowany na GPW. Spółka posiada fabryki w Polsce i na Ukrainie, w których wykorzystuje maszyny i technologie najlepszych firm na świecie.

Blisko połowa Polaków kupuje odzież przynajmniej raz w miesiącu

????????????????????????

Polski rynek odzieżowo-tekstylny należy do jednego z najatrakcyjniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej. Polacy w umiarkowany sposób interesują się modą i w większości dokonują przemyślanych zakupów odzieży lub obuwia. Czynnikami decydującymi o wyborze konkretnego produktu są przede wszystkim fason oraz cena produktu. Ponad 40% konsumentów przyznaje, że kupuje odzież przynajmniej raz w miesiącu. Połowa respondentów dokonała zakupu odzieży lub obuwia przez internet w ciągu ostatniego półrocza, kierując się najczęściej oszczędnością oraz wygodą – wynika z najnowszego raportu pt. „Rynek mody w Polsce”, przygotowanego przez KPMG we współpracy z Akademią Biznesu i Prawa Mody Uczelni Łazarskiego.

Wartość polskiego sektora odzieżowo-tekstylnego systematycznie rośnie

Wartość sprzedana sektora odzieżowo-tekstylnego na koniec 2016 r. wynosiła 29,1 mld zł. Pracowało w nim ponad 187 tys. osób zatrudnionych w 22 tys. przedsiębiorstw zajmujących się produkcją odzieży, wyrobów tekstylnych oraz produkcją skór i wyrobów skórzanych. Pomimo dobrej kondycji samego sektora, wartość średniego wynagrodzenia brutto zatrudnionych pracowników wahała się w przedziale 2,2-2,8 tys. zł w zależności od segmentu, w którym działała firma. Biorąc pod uwagę inne obszary przetwórstwa przemysłowego były to jedne z najniższych zarobków.

Blisko połowa Polaków przeznacza na zakupy odzieżowe nie więcej niż 10% miesięcznego wynagrodzenia

Przedsiębiorcy z branży mody biorący udział w badaniu KPMG są w większości zgodni, że Polacy mają swój styl, chociaż trudno zidentyfikować tzw. typowy polski styl ubierania się. Równocześnie 40% Polaków określiło swój styl jako codzienny, nieformalny. Ankietowane kobiety dwukrotnie częściej od mężczyzn są skłonne podążać za modnymi trendami, łącząc ze sobą różne style.

Chęć podążania za trendami przejawia się również w deklarowanych miesięcznych wydatkach na zakup odzieży – osoby, które chętnie łączą style zdecydowanie częściej od pozostałych są skłonne wydać na ubrania nawet połowę swoich miesięcznych dochodów netto. Jednak większość ankietowanych (46% wskazań) przeznacza na zakupy odzieży nie więcej, niż 10% swojego miesięcznego wynagrodzenia.

Deklarowane przez blisko połowę Polaków miesięczne wydatki na zakup odzieży, obuwia lub dodatków, które nie przekraczają 10% pensji, stanowią duże wyzwanie dla przedstawicieli branży. Często wpływa to na działania firm, które w walce o klienta stosują m.in. agresywną politykę cenową. Badania KPMG wskazują, że przekłada się to na postawy klientów, z których blisko 50% wstrzymuje się z decyzjami o zakupach do czasu promocji. Trend ten wspiera również dostęp do nowych technologii tj. znaczący wzrost popularności porównywania cen produktów w dedykowanych do tego serwisach internetowych. Rodzi to dodatkowe wyzwanie dla sklepów, które przez zmieniające się trendy zakupowe, muszą walczyć nie tylko o nowych klientów, ale także o lojalność dotychczasowych – mówi Jan Karasek, partner w dziale usług doradczych w KPMG w Polsce.


Obuwie definiuje styl Polaków

Z badania przeprowadzonego przez KPMG wynika, że najważniejszym elementem ubioru dla Polaków jest obuwie. Co czwarty respondent przyznał, że jest ono bardzo ważnym elementem ubioru, który definiuje jego styl ubierania. Duża uwaga przykładana jest również do okryć wierzchnich oraz części codziennego ubioru – spodni lub spódnic, koszul, bluzek i swetrów.

Decyzja konsumentów dotycząca zakupu ubrania lub obuwia jest zazwyczaj przemyślana – rzadko wiąże się z impulsem czy zachcianką, częściej jest konsekwencją pojawiającej się konkretnej potrzeby (67% wskazań). Jak wskazali respondenci, kluczowymi czynnikami decydującymi o zakupie zarówno ubrań, jak i butów są fason oraz cena.

Nieliczny luksus w polskich szafach

Z badania przeprowadzonego przez KPMG wynika, że zaledwie 3 na 10 dorosłych Polaków posiada w swojej szafie rzeczy, które ich zdaniem są luksusowe. Warto jednak podkreślić, że pojęcie luksusu jest względne – choć średnia wartość wymienianych przez respondentów elementów luksusowej garderoby wynosiła 1403 zł, to połowa z nich była warta nie więcej niż 1000 złotych.

Posiadanie luksusowych ubrań nie jest zjawiskiem powszechnym. Świadczy o tym fakt, że mniej niż 10% ankietowanych Polaków przynajmniej od czasu do czasu dokonuje zakupów w butikach oferujących ubrania znanych projektantów. Największym zainteresowaniem Polaków cieszą się sieciowe sklepy odzieżowe, w których najczęściej zakupu ubrań dokonuje 65% badanych. Około 1/3 osób najczęściej wybiera się na zakupy do wielobranżowych sklepów sieciowych oraz butików. Dużą popularnością cieszą się również wielobranżowe sklepy dyskontowe – mówi Katarzyna Nosal-Gorzeń, partner w dziale doradztwa podatkowego w KPMG w Polsce.

3/4 Polaków dokonuje zakupu ubrań lub obuwia przez internet

W ciągu ostatnich 6 miesięcy połowa Polaków dokonała zakupu ubrań lub obuwia online, a 23% respondentów deklaruje, że robi zakupy tylko w sklepach stacjonarnych. Konsumenci decydujący się na zakupy w sieci, kierowali się przede wszystkim oszczędnością pieniędzy (62% wskazań) oraz wygodą dokonania zakupów (60% wskazań).

W przeciągu kilku następnych lat najprawdopodobniej stacjonarne punkty sprzedaży będziemy odwiedzali głównie by dokonać wymiarowania naszej sylwetki lub sprawdzić jakość i fakturę materiału – natomiast fason, kolorystykę czy indywidualne wykończenie ubrania dodatkami wybierzemy sami w sieci. Nasza zindywidualizowana odzież będzie dostarczona w wyznaczonym przez nas terminie i miejscu. Takie podejście, pomimo wzrostu kompleksowości produkcji i logistyki, powinno jednak zmniejszyć koszty prowadzenia działalności handlowej – właściciele sklepów odzieżowych lub obuwniczych nie będą musieli ponosić wysokich obecnie kosztów, związanych z najmem dużych powierzchni handlowych oraz utrzymaniem wysokich zapasów w pełnych rozmiarówkach i kolorystyce – mówi Maciej Szatkowski, starszy menedżer w dziale usług doradczych w KPMG w Polsce.

Blisko połowa ankietowanych (48% wskazań) nigdy nie zwróciła produktu kupionego przez internet. Ci, którzy na zwrot się zdecydowali, najczęściej dokonali go zaledwie 2-3 razy, a powodami takiej decyzji było najczęściej niedopasowanie ubrania (69% wskazań) lub zmiana decyzji po zakupie (33% wskazań).

Kanał cyfrowy szansą dla firm z sektora odzieżowo-tekstylnego

Ankietowani przedsiębiorcy za kluczową barierę utrudniającą rozwój całej branży uznają liczną konkurencję wchodzącą na polski rynek – szczególnie firmy, które prowadzą w Polsce tylko sprzedaż internetową. W tym kontekście kolejnym wyzwaniem staje się więc wojna cenowa oraz agresywny marketing. Ankietowane firmy zwracają również uwagę na problem z zamykaniem polskich szwalni i przenoszeniem produkcji za granicę, brakiem wykwalifikowanych pracowników znających rzemiosło oraz nadprodukcją projektantów. Większy optymizm przedstawicieli sektora odzieżowo-tekstylnego widać w przypadku opinii na temat kanału cyfrowego, którego rozwój wszyscy oceniają pozytywnie.

Brak wykwalifikowanych pracowników wyzwaniem dla firm z sektora odzieżowo-tekstylnego

Dynamika zmian zachodzących w samej branży, a także ich interdyscyplinarność oraz nowe narzędzia sprzedaży i marketingu rodzą duże zapotrzebowanie na nową, wyspecjalizowaną kadrę, bez której rozwój firm z branży mody może być zagrożony. Szkolnictwo, zarówno zawodowe, średnie, jak i wyższe staje się dzisiaj w niespotykanym dotąd stopniu odpowiedzialne za właściwe przygotowanie kadry zawodowej, z uwzględnieniem nowych specjalizacji przystosowanych do potrzeb rynku pracy. W świetle dynamicznie ewoluującej branży mody oraz nienadążających za tą dynamiką regulacji prawnych, trudno wskazać jeden właściwy kierunek kształcenia, przygotowujący do danej specjalizacji. Nowe zawody w przemyśle mody powstają w wyniku połączenia lub przekształcenia istniejących specjalizacji. Dodatkowo pojawiają się nowe specjalizacje, których powstanie wymusiły zmiany zachodzące na rynku.

Szeroko rozumiana branża mody stwarza duże możliwości kreowania nowatorskich specjalizacji. W przemyśle modowym, ze względu na jego złożoną specyfikę, ważna jest wiedza nie tylko z obszaru projektowania czy inżynierii w zakresie włókiennictwa i przemysłu mody, ale także zarządzania, w tym zarządzania marketingowego, komunikacji, prawa mody. Niezwykle istotne są także tzw. umiejętności miękkie. Rozwój odpowiednich kwalifikacji oraz kompetencji pracowników tego sektora warunkuje jego stabilny wzrost i powinien być przedmiotem zainteresowania, zarówno na poziomie polityki sektorowej, jak i działań pojedynczych przedsiębiorców. Ma to tym większe znaczenie, że w 2016 r. w branży tekstylnej, odzieżowej oraz skórzanej pracowało blisko 200 tysięcy osób. To liczba porównywalna z populacją większego miasta – mówi Agnieszka Oleksyn-Wajda, radca prawny, kierownik Akademii Biznesu i Prawa Mody Uczelni Łazarskiego.

Pełne wyniki raportu przygotowanego przez KPMG we współpracy z Akademią Biznesu i Prawa Mody Uczelni Łazarskiego zostały zaprezentowane podczas konferencji Fashion Economy Moda 4.0, która odbyła się 13 listopada 2018 r. w Centrum Kreatywności Targowa w Warszawie. Wydarzeniu towarzyszyły panele eksperckie dotyczące m.in. nowych technologii w branży fashion, przyszłości branży odzieżowej czy marketingu modowego. Organizatorem konferencji była Akademia Biznesu i Prawa Mody Uczelni Łazarskiego, partnerem strategicznym KPMG.

Raport w wersji elektronicznej można pobrać ze strony kpmg.pl oraz fe.ckp.lazarski.pl.

****

O RAPORCIE:

Raport KPMG w Polsce pt. „Rynek mody w Polsce” powstał na podstawie badania przeprowadzonego przez konsumentów oraz firm produkujących odzież lub obuwie. Badanie konsumenckie zostało zrealizowane metodą ankiet internetowych CAWI wśród członków panelu internetowego firmy Norstat. Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej próbie 543 dorosłych kobiet i mężczyzn z 10 największych miast w Polsce. Badanie przedsiębiorstw zostało zrealizowane metodą wywiadów telefonicznych CATI wśród osób na kierowniczych stanowiskach w firmach zajmujących się produkcją odzieży lub obuwia. Przebadanych zostało 27 średnich i dużych przedsiębiorstw o przychodach powyżej 50 mln zł. Badania zostały przeprowadzone w październiku 2018 r. Część raportu dotycząca wyzwań i szans w edukacji branży mody została opracowana przez Akademię Biznesu i Prawa Mody Uczelni Łazarskiego.

****

O KPMG:             

KPMG to międzynarodowa sieć firm świadczących usługi z zakresu audytu, doradztwa podatkowego, gospodarczego i prawnego. KPMG zatrudnia 189 000 pracowników w 152 krajach. Niezależne firmy członkowskie sieci KPMG są stowarzyszone z KPMG International Cooperative (“KPMG International”), podmiotem prawa szwajcarskiego. Każda z firm KPMG jest odrębnym podmiotem prawa. W Polsce KPMG działa od 1990 roku. Obecnie zatrudnia ponad 1 800 osób w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach i Łodzi. Więcej na stronie kpmg.pl.

****

O Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego:

Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego to nowoczesna jednostka uczelniana, oferująca wysokiej jakości usługi z zakresu kształcenia w toku studiów podyplomowych oraz prestiżowych programów MBA, a także szkolenia i doradztwo dla firm, instytucji oraz jednostek administracji publicznej i samorządowej. Centrum Kształcenia Podyplomowego buduje swoją ofertę w oparciu o najwyższe standardy merytoryczne oraz doświadczoną kadrę akademicką i ekspercką, reprezentującą różne instytucje i sektory gospodarki. Misją Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego jest przygotowanie słuchaczy do osiągania sukcesów zawodowych, poprzez samodzielne kształtowanie ścieżki kariery i zarządzanie swoim rozwojem w oparciu o specjalistyczną wiedzę, profesjonalne umiejętności oraz kwalifikacje. Więcej informacji znajduje się na stronie: ckp.lazarski.pl.

Zestresowany pracownik, niespełniony przywódca i nieszczęśliwy zespół, czyli trujący klimat organizacji

Większość praktyk zarządzania, z których korzystamy dzisiaj, jest nadal zakorzeniona w starym wzorcu „zarządzaj i kontroluj”. Nic więc dziwnego, że Polacy są najbardziej zestresowanym narodem w Europie[1]. Jakie błędy najczęściej popełnia kadra menedżerska? Kim jest niespełniony przywódca i czy naprawdę „taki mamy klimat”? 

Wielu z nas spędza lata wspinając się po korporacyjnej drabinie, by osiągnąć oczekiwany sukces. Podróż jaką musimy przebyć pozostawia jednak wiele pytań i przemyśleń na temat tego, w jaki sposób korporacje kształtują ludzi oraz relację między nimi. Oprócz bezcennego doświadczenia zawodowego, jest to również świat pełen toksycznych praktyk zarządzania, które niejednego specjalistę doprowadziły do decyzji o zakończeniu swojej korporacyjnej podróży. W czym tkwi problem?

Niespełniony przywódca

Aż 40% nowo mianowanych menedżerów nie radzi sobie i traci stanowisko w ciągu pierwszych 18 miesięcy[2]. Są również tacy, którzy zostają liderami chociaż nie czują do tego powołania czy predyspozycji. Czasem powodem jest nieobsadzony w firmie wakat lub brak pomysłu na dalszy rozwój kariery zawodowej. Czasem też menedżerem zostaje osoba, której praktyki oparte są o strach, manipulacje, rygorystyczny monitoring czy nierealistyczne cele. Swoje uzasadnienie ma tutaj maksyma „ludzie nie odchodzą z pracy, ale od swoich szefów”. W takiej sytuacji pozostają jedynie przykre konsekwencje – dla menedżera, zespołu i całej firmy. Zazwyczaj oznacza to zwiększoną rotację w organizacji, spadek wyników i generowanie kosztów zatrudnienia nowych pracowników.

Branże, które potrzebują kompetentnych liderów i opierają się na pracy zespołowej to w głównej mierze: marketing, działy HR, logistyki, produkcji i również coraz częściej branży IT, w której managerowie projektów pracują nad wdrożeniami nowych produktów lub funkcjonalności.

Nieszczęśliwy zespół

Nieszczęśliwy zespół to taki, którego nie słucha menedżer – nie zna potrzeb, nie angażuje się w projekty lub angażuje się przesadnie (tzw. mikrozarządzanie) oraz stosuje inne złe praktyki. Bardzo często zdarza się również, że menedżerowie nie wspierają rozwoju swoich pracowników, czasami wręcz blokują ich awanse. W efekcie wielu z nich ma poczucie, że utknęli w organizacji i nie mają szans na zmianę swojej sytuacji zawodowej. Są pracodawcy, którzy w sytuacjach kryzysowych proponują specjalne szkolenia z umiejętności zarządzania lub przesuwają menedżera na inne stanowisko w strukturach firmy. Warto jednak zaznaczyć, że pewne cechy są możliwe do wypracowania, ale nie każdy może i powinien zostawać liderem grupy, a historia zna wiele przypadków na ten temat.

Zestresowany pracownik

Pewien poziom stresu w pracy jest naturalny i potrzebny, ale tę granicę łatwo przekroczyć. Najbardziej narażeni na stres są pracownicy branż: finansowej (46 proc.), gastronomii i rozrywki (38 proc.) oraz opieki zdrowotnej (38 proc.[3]). To ze względu na tempo pracy, zakres obowiązków przekraczający czas i możliwości pracownika czy wysoki zakres odpowiedzialności. Duże znaczenie mają również kwestie interpersonalne, takie jak: brak wsparcia ze strony przełożonych, problemy z komunikacją, delegowaniem zadań, złe zarządzanie i coraz częściej mobbing. Pracą pod presją w dłuższej perspektywie czasu jest niemożliwa. Spada poziom motywacji i efektywności pracowników, wpływa destrukcyjnie na relacje w zespole, a nawet w domu.

Czy naprawdę „taki mamy klimat”?

Podczas gdy droga do pozyskania wykwalifikowanych specjalistów jest dziś bardzo trudna, nadal mamy problem z powielaniem złych wzorców. Jednocześnie świadomość pracowników na ten temat jest już tak duża, że nie godzą się na niesprawiedliwe lub niegodne traktowanie w miejscach pracy. Zależy im na komforcie, work-life balance, a coraz częściej work-life integration. Natura współpracy również się zmienia – pracownicy oczekują możliwości pracy zdalnej i elastycznych godzin. Działają takie modele współpracy jak turkusowe organizacje. Tam gdzie władza i kontrola idą ramię w ramię, tam możemy spodziewać się wspomnianych wcześniej konsekwencji. Zdarzają się również przypadki, że korporacyjny klimat nie spełnia już oczekiwań pracownika. Dlatego coraz więcej z nich zakłada własną działalność, wybiera freelance lub dołącza do start-upu, który zwykle oznacza dużą swobodę działania i charakteryzuje się większą elastycznością.

Karina Chowaniak, Head of Public Relations, Antal

[1] Raport “The Workforce View in Europe 2018”.
[2] Badanie Harvard Business Review
[3] Raport “The Workforce View in Europe 2018”.

***

Antal jest liderem rekrutacji specjalistów i menedżerów oraz doradztwa HR. Firma działa w Polsce oraz w Czechach i na Słowacji, a także na Węgrzech pod marką Enloyd. Dzięki codziennym kontaktom zarówno z pracodawcami jak i kandydatami, Antal dysponuje najlepszymi informacjami na temat obecnych na rynku pracy trendów. W celu jeszcze większego pogłębienia tej wiedzy regularnie prowadzi również badania rynku pracy.

Kontakt do mediów:
Karina Chowaniak
PR & Marketing
48 664 929 623
Karina.Chowaniak@antal.pl

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...