.
Strona główna Blog Strona 253

Oswoić strach, żeby osiągnąć sukces

Fundamentami wielu sukcesów są… porażki. Brzmi jak paradoks? Cóż… na drodze do mistrzostwa nikt nie uniknie potknięć – nawet największe talenty. Tymczasem strach przed błędem czy porażką jest często tak silny, że powstrzymuje nas od podejmowania wyzwań, a tym samym – spełniania marzeń. Można jednak tego uniknąć i nie tylko „oswoić strach”, ale także wykorzystać błędy jako skuteczny środek do celu!

Strach jest silną, emocjonalną reakcją organizmu na sytuacje zagrożenia.Chociaż postrzegany jest przez nas negatywnie, to w rzeczywistości odczuwanie go chroni nas przed wieloma niebezpieczeństwami. To dzięki niemu nie biegamy dla zabawy po stromych dachach, nie decydujemy się na skok spadochronem bez odpowiedniego sprzętu i przeszkolenia, czy nie zaczepiamy ciemną nocą nieznajomych. Nie robimy tego, ponieważ się boimy, a w konsekwencji – wychodzi nam to na dobre. Często jednak strach blokuje nas również wtedy, kiedy nie powinien.  Dlaczego unikamy wystąpień publicznych, wyzwań w życiu zawodowym, a nawet nawiązywania nowych relacji? Ponieważ paraliżuje nas lęk przed niepowodzeniem i poczuciem odrzucenia. Tymczasem to, jak pojmujemy porażkę i co przez nią rozumiemy, zależy przede wszystkim od naszych osobistych przekonań. A te można kształtować.

Nie bój się porażek – czerp z nich wiedzę!

Zarówno na małych, jak i na dużych niepowodzeniach można się skutecznie uczyć – najlepiej uczymy się na swoich własnych, ale wnioski warto wyciągać także z doświadczeń innych. Często błędy, które popełniamy, powodują znacznie mniejsze konsekwencje, niż oczekiwaliśmy. Tworzymy sobie w głowie jakiś silny negatywny obraz, tymczasem porażka okazuje się znacznie łagodniejsza w skutkach niż nasze wyobrażenia o niej. Dlatego największe błędy popełniają ci, którzy wszelkie porażki nad wyraz piętnują. Dzięki popełnianiu błędów i świadomej ich analizie budujemy swoje kompetencje. Próbujemy, mylimy się, próbujemy ponownie, a w ten sposób – uczymy się.

Każde potknięcie to nowe doświadczenia, na których możemy skorzystać nie tylko my sami, ale także bliskie nam osoby czy współpracownicy. Jak duże znaczenie mają błędy, można łatwo zaobserwować w dużych organizacjach, gdzie potknięcia pracowników pokazują kadrze zarządzającej, w jaki sposób udoskonalić procedury, strukturę i funkcjonowanie całej firmy – mówi Rafał Żak, autor FISZEK „Jak dobrze popełniać błędy?”. I dodaje: Wie o tym dobrze np. branża lotnicza, dlatego dzisiaj samolot jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. W części linii lotniczych nawet zgłoszenie sytuacji zagrożenia przez pilota w ciągu 10 dni od momentu zdarzenia zapewnia mu immunitet. W taki sposób branża zachęca, żeby dzielić się z przełożonymi i współpracownikami swoimi doświadczeniami, które w ten sposób stają się lekcją, a nie – porażką.

Poznaj swój strach

Każdy człowiek odczuwa strach – jest to odczucie tak samo powszechne jak radość czy smutek. Dlatego największym paradoksem jest to, że większość naszych obaw nigdy nie spełni się w rzeczywistości – zwykle te najgorsze wizje pozostają jedynie w sferze naszej wyobraźni. Wiele naszych błędów da się łatwo naprawić. Tym bardziej warto eliminować strach z codziennych, stresujących sytuacji, których nie jesteśmy w stanie uniknąć. Aby lęk przestał nas paraliżować, warto rozłożyć go na czynniki pierwsze i dowiedzieć się, co leży u jego źródła.

Jeśli dłużej zastanowimy się nad przyczynami naszych obaw, zauważymy, że wcale nie przeraża nas najbardziej to, że nie osiągniemy zamierzonego celu. Znacznie bardziej paraliżują nas myśli, jakie konsekwencje przyniosą ze sobą niepowodzenia na płaszczyźnie społecznej. Jak więc te myśli okiełznać? Przykładowo – przez precyzyjne określenie, jakiej dokładnie sytuacji i jakiej emocji boimy się najbardziej – kontynuuje Rafał Żak. – Ponadto istnieją techniczne narzędzia, jak chociażby listy kontrolne, które nie tylko pomagają uchronić od błędu, ale przede wszystkim – dają poczucie bezpieczeństwa, które redukuje poziom strachu.

Nasze lęki są często irracjonalne i zupełnie niepotrzebnie powstrzymują nas przed działaniem poza znanymi schematami. Tymczasem to właśnie poza tzw. strefą komfortu łatwiej osiągnąć sukces i odnaleźć szczęście – na przekór naszym obawom. Pamiętajmy, że nie warto im ulegać – o wiele lepiej zmierzyć się z własnym strachem, ponieważ świadome przełamywanie barier pomaga nam się rozwijać i osiągać zamierzone cele.

Elektroniczna wymiana danych między Maspex a PEKAES

Firma Maspex wdrożyła komunikaty GS1 XML, które pozwolą przyspieszyć procesy transportowe, wyeliminować ewentualne błędy oraz obniżyć koszty wymiany informacji. Zalety implementacji odczuwalne są zarówno dla producenta, jak
i jego operatora logistycznego – firmy PEKAES.

„Z projektem standaryzującym proces wymiany danych pomiędzy systemami operacyjnymi firmy zlecającej oraz usługodawcy wiązaliśmy od początku duże oczekiwania. Mamy nadzieję, iż w efekcie zastosowania standardowego rozwiązania komunikacji GS1 XML w przyszłości znacznie przyspieszymy integracje z naszymi potencjalnymi dostawcami usług oraz ograniczymy koszty w postaci utrzymywania serwisu różnych dotychczasowo stosowanych rozwiązań” – podsumowuje Dariusz Smaza, Z-ca Dyrektora d.s. Logistyki w firmie Maspex.

Korzyści z wprowadzenia GS1 XML:

  • skrócenie integracji systemów między partnerami biznesowymi
  • obniżenie kosztów projektów EDI (elektronicznej wymiany dokumentów)
  • zwiększenie przejrzystości transakcji elektronicznych
  • przyspieszenie obsługi błędów związanych z nieprawidłowymi danymi w komunikatach transportowych

„Projekt realizowany przy aktywnym wsparciu GS1 Polska, pozwolił nam wdrożyć standard komunikacji, przy jednoczesnym usprawnieniu procedury obsługi zleceń. Dodatkowo wypracowane rozwiązania i dokumentacja będą niewątpliwie pomocne przy kolejnych projektach. Oferowanie integracji systemowych zgodnych z normami GS1 przyczyni się do skrócenia jej czasu i obniżenia kosztów, co będzie stanowiło wartość dodaną dla naszych Klientów” – komentuje Piotr Gaik, Kierownik Działu Rozwoju i Wdrożeń PEKAES Sp. z o.o.

Więcej informacji na temat wdrożenia GS1 XML w firmie Maspex znajduje się tu: http://bit.ly/maspex-pekaes

Plany to zadania z datą realizacji – KiK podsumowuje 2018 rok w Polsce

Przekroczenie liczby 250 sklepów, działalność prospołeczna, osiągnięcie 1.000.000 polubień na fanpage marki na Facebooku, a co za tym idzie utrwalanie wizerunku marki modnej i oferującej dobrej jakości produkty w atrakcyjnych cenach – tak w skrócie można podsumować 2018 rok w historii KiK w Polsce. Osiągnięcia na tych polach to obiecująca prognoza na 2019 rok.

KiK od kilku lat komunikuje, ale i wprowadza w życie plan intensywnego rozwoju sieci. Ostatnie 12 miesięcy przyniosło około 60 nowych sklepów KiK w Polsce, co daje ok. 36.000 mkw. dodatkowej powierzchni sprzedażowej. Tak duże tempo ekspansji wymaga jasno określonych planów.

Dyrektor generalny sieci sklepów KiK, Mariusz Kulik | fot. KiK

Wszystkie nasze plany traktujemy jak zadania z datą realizacji. Są one ambitne – w skali roku otwieramy średnio jeden sklep tygodniowo – ale tylko takie cele pozwalają nam piąć się jeszcze wyżej i lepiej spełniać oczekiwania naszych klientów, którzy dają nam do zrozumienia, że chcą mieć KiK w swoim sąsiedztwie komentuje Mariusz Kulik, dyrektor generalny sieci sklepów KiK i dodaje – Widząc duże zainteresowanie naszym rozwojem jeszcze chętniej wprowadzamy w życie plany ekspansji KiK. Co nie oznacza, że pojawiamy się wszędzie i za wszelką cenę – wybór każdej lokalizacji jest poprzedzony szczegółową analizą różnych wskaźników, wśród których jedną z istotniejszych jest footfall, ale także – w przypadku centrów handlowych – tenant mix.

KiK w 2018 roku otworzył nowy rozdział swojej historii w Polsce, uruchamiając pierwszy wielkopowierzchniowy sklep – przestrzeń sprzedażową o powierzchni co najmniej 800 mkw.

W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z coraz bardziej wymagającym klientem, dla którego liczą się różne aspekty zakupów i o którego uwagę jeszcze trudniej, czego rynek poprzez ograniczenie handlu wcale nie ułatwia. Ważna jest cena, jakość produktu, jego zgodność z panującymi trendami, ale także pozytywne doświadczenia z samego procesu zakupów i płynąca z nich przyjemność. Staramy się sprostać tym oczekiwaniom – w naszym DNA jest dyskont, więc i ceny konkurencyjne, dbamy o jakość produktów oraz o to, aby były modne. Modernizujemy oraz rozwijamy samą przestrzeń zakupową – stąd większy metraż, jeszcze bardziej przejrzysta ekspozycja i zastosowanie digital signange. Zmieniamy się, ale poruszamy się przy tym w ramach, które sami wyznaczyliśmy – ma być „korzystnie, modnie, z pomysłem” – mówi Mariusz Kulik.

Zintensyfikowane otwieranie kolejnych sklepów i kompleksowa modernizacja istniejących punktów to fundamentalne, ale nie jedyne działania KiK. – Otwierać sklepy to jedno, ale najważniejsze to budować i stale umacniać więź z klientami, bo w końcu to dzięki nim możemy mówić o jakimkolwiek sukcesie. Dlatego tym bardziej cieszy nas osiągnięcie 1.000.000 polubień na naszym fanpage’u na Facebooku i duża aktywność w social mediach KiK. Poza tym jeszcze mocniej stawiamy na obecność reklamową – w radio, telewizji, prasie drukowanej czy przestrzeni miejskiej – mówi dyrektor generalny KiK.

Nie od dziś wiadomo, że szczytny cel umie zjednoczyć. KiK, mając to na względzie, stawia na działalność CSR opartą w dużej mierze na zaangażowaniu swoich klientów. W sklepach KiK można spotkać skarbonki oznaczone logotypem Help and Hope. W 2018 roku datki wrzucane do nich przez klientów KiK wsparły edukacje, podnoszenie kwalifikacji i wyrównywanie szans społecznych dzieci i młodzieży z Fundacji Happy Kids i Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Sieć w swoich działaniach wsparła również osoby z najuboższych regionów Bangladeszu, przekazując cały dochód ze sprzedaży kolekcji koszy z trawy morskiej i tkanych dywanów na ich rzecz.

2018 rok to dla KiK czas intensywny, ale owocny. W planach firmy jest dynamiczny rozwój (docelowo pod szyldem KiK ma w Polsce funkcjonować ok. 650 sklepów), a także dalsza działalność charytatywna i biznesowa. Jedno ma pozostać niezmienne – dbałość o klienta, który – zgodnie z nazwą brandu – jest królem.

———————————————

www.kik.pl

KiK Textil Sp. z o. o. to jedna z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Pierwszy sklep pod szyldem KiK otwarto w 1994 roku w Düsseldorfie. Od tego czasu sieć sukcesywnie się rozrasta rozwijając działalność w kolejnych krajach. Obecnie marka KiK jest w właścicielem ponad 3 500 sklepów na terenie: Polski, Niemiec, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji i Włoch.

KiK Textil Sp. z o. o. oferuje bogaty asortyment, obejmujący wysokiej jakości odzież, biżuterię, dodatki, zabawki oraz tekstylia domowe. Swoją ofertę firma kieruje do osób ceniących modne i markowe produkty w atrakcyjnej cenie.

RODO – jak sobie radzimy

Pomimo upływu 6 miesięcy od momentu wprowadzenia RODO, wiele firm nadal nie jest w pełni przygotowanych na wyzwania z tym związane. Wobec rosnącej świadomości Polaków w zakresie przetwarzania i bezpieczeństwa własnych danych może to stanowić poważny problem dla przedsiębiorców.

RODO – te 4 litery były jednym z najważniejszych akronimów, jakim Polacy posługiwali się w 2018 roku – odmieniane przez wszystkie przypadki, będące jednym z najgorętszych tematów medialnych i jedną z najpopularniejszych fraz wpisywanych w mijającym roku w wyszukiwarce Google. Obowiązujące od 25 maja 2018 roku przepisy, nałożyły na firmy szereg obowiązków związanych z przetwarzaniem i ochroną danych osobowych, a tym ostatnim zapewniły mechanizmy dbania o bezpieczeństwo danych. Jak wynika z danych Urzędu Ochrony Danych Osobowych, przekazanych serwisowi Niebezpiecznik, z możliwości tych Polacy chętnie skorzystali. Od 25 maja, do urzędu wpłynęło 3700 skarg, podczas gdy w całym 2017 roku było to 2950 zgłoszeń.

Jednym z większych wyzwań stojących przed firmami jest kwestia zapanowania nad nieustrukturyzowanymi danymi dotyczącymi konsumentów będącymi w ich posiadaniu. Raport Security Excellence, zrealizowany przez CIONET i Digital Excellence wskazuje, że 82% firm nie posiada wdrożonych rozwiązań do digitalizacji danych osobowych klientów.

Choć realizowanie założeń RODO przez podmioty przetwarzające dane wymaga od firm audytu procesów biznesowych, w tym również wdrożenia przez polskie firmy takich procedur obiegu i archiwizowania dokumentów, które uwzględniają bezpieczeństwo danych osobowych, wciąż wiele firm nie korzysta z rozwiązań od dawna dostępnych na rynku.

Przykładem może być kwalifikowany podpis elektroniczny, który od kilkunastu lat stanowi w Polsce alternatywę dla podpisu odręcznego. Partner PwC, Mec. Jacek Pawłowski jest przekonany, że rozpowszechnienie podpisu elektronicznego oraz „depaperyzacja” procesów archiwizacji i obiegu dokumentów może przynieść szereg korzyści zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym. Podobnego zdania jest profesor Dariusz Szostek z kancelarii prawnej Szostek Bar. „Jak skutecznie realizować wynikające z RODO prawo do bycia zapomnianym bez depaperyzacji? Technologia już dawno nam to umożliwia – kwalifikowany podpis elektroniczny z prawnego punktu widzenia jest równoważny podpisowi analogowemu,” podkreślił profesor.

„Najnowsze technologie mobilne i rozwiązania paperless umożliwiają wzrost efektywności procesów biznesowych i pozwalają skutecznie dostosować te ostatnie do obowiązujących regulacji prawnych, takich jak RODO. Jednak pamiętać należy o ich odpowiednim zabezpieczeniu. Odpowiedzią są rozwiązania, takie jak Samsung Knox, zapewniające kompleksowe bezpieczeństwo urządzeń mobilnych i zgromadzonych na nich danych,” powiedział Arkadiusz Wójcik, VP Head of IT& Mobile Samsung Electronics Polska.

Eksperci zgodnie podkreślają, że jedyną przeszkodą w digitalizacji dokumentów i rozpowszechnieniu na szeroką skalę rozwiązań paperless pozostaje mentalny opór i przywiązanie do tradycyjnych rozwiązań.

Źródło: Samsung

Biurowiec, który rozświetlił miasto

Perły Łodzi 2018 wybrane. Wśród nich, z mianem Perły Współczesnej, znajduje się biurowiec zaprojektowany przez łódzką pracownię 3DPROJEKT architektura.

Miasto tysiąca kamienic to najlepsze określenie dla Łodzi, która posiada blisko 4 tysiące niezwykłych staromiejskich budynków. Najpiękniejsze pochodzą z początku XX wieku, kiedy to Łódź intensywnie się rozwijała. Dziś, obok historycznych pereł, które odzyskały dawny blask, znajdują się współczesne realizacje, wzniesione w ostatnim czasie.

Perły Łodzi 2018 to czwarta edycja plebiscytu, podczas którego wyłaniane są najpiękniejsze łódzkie kamienice, a także współczesne realizacje. W głosowaniu wzięło udział ponad 2 tys. osób. W 8. kategoriach wyłoniono 9 Pereł, wśród nich m.in. Ogrody Geyera czy Sepia Office, a także przyznano 10. Złotą Perłę Urszuli Niziołek-Janiak za zaangażowanie w rozwój miasta. Dwa lata temu, po raz pierwszy pojawiła się kategoria „Perła Współczesna”, w ramach której wybierany jest budynek wzniesiony w ostatnim czasie w Łodzi. W tym roku pierwsze miejsce w tej kategorii przypadło najnowszej siedzibie TME – zaprojektowanej przez łódzką pracownię architektoniczną 3DPROJEKT architektura. 

Multimedialne siedziba TME

Otwarcie biurowca TME odbyło się w drugim kwartale 2018 roku. Powierzchnia użytkowa budynku to blisko 6.000 m2. Obiekt zapewnia ok. 450 miejsc pracy i znajduje się przy głównej arterii wjazdowej do miasta, z tego powodu stanowi nie tylko wizytówkę inwestora, ale też jest ważnym obiektem w krajobrazie miasta.

– Głównym założeniem projektu było stworzenie reprezentacyjnego budynku, który będzie odzwierciedleniem wizerunku firmy TME i jednocześnie będzie zwracał uwagę osób wjeżdżających do miasta. Dlatego już na wczesnym etapie procesu projektowania posługiwaliśmy się nie tylko modelem statycznym budynku, ale także wykorzystywaliśmy animacje komputerowe – mówi arch. Mariusz Wojtczak, 3DPROJEKT architektura. 

W nocy krawędzie „żyletek” rozświetlają się tworząc wirtualny ekran, na którym możliwe jest wyświetlanie dowolnych animacji. Taki efekt udało się uzyskać, dzięki zastosowaniu 13 000 zmieniających kolor, programowalnych punktów świetlnych w technologii RGB LED. Uzyskana w ten sposób multimedialna fasada stanowi narzędzie komunikacji z otoczeniem. Firma TME może na bieżąco nawiązywać do najważniejszych wydarzeń w Polsce i na świecie, jak np. obchodzone w ostatnim czasie 100 lat niepodległości.

– Staraliśmy się zaproponować rozwiązania innowacyjne, ale uzasadnione ekonomicznie, ponieważ definiujemy ekologiczne myślenie o architekturze jako świadomy dobór technologii, zapewniający maksimum korzyści przy rozsądnych nakładach inwestycyjnych – dodaje arch. Izabela Markowska.

Wnętrze przyjazne pracownikowi

Nowy budynek TME zapewnia nowoczesne i ergonomiczne miejsca pracy dla ok. 450 pracowników, rozplanowane w systemie open space. Szczególny nacisk położono na zapewnienie komfortu akustycznego biura, dlatego zastosowano sufity i wykładziny o podwyższonych parametrach dźwiękochłonnych i izolacyjnych. Pomiędzy biurkami umieszczono natomiast tapicerowane ekrany akustyczne, a także wydzielono strefy, w których pracownicy mogą swobodnie rozmawiać przez telefon, nie przeszkadzając pozostałym osobom znajdującym się w biurze.

– Oprócz pomieszczeń spełniających standardy ergonomii, nowa siedziba TME dysponuje pokojami relaksu, a także dwoma tarasami. Zadbaliśmy również o kontrolowaną obecność roślin w biurach – w znakomity sposób poprawiają one parametry powietrza, a także wpływają na komfort, minimalizując skutki zmęczenia i długotrwałej pracy przed monitorem – wyjaśnia arch. Izabela Markowska.

Inwestorzy napływają do Polski

Sunset panorama of Warsaw, capital of Poland, Europe

Wartość transakcji zakupu nieruchomości komercyjnych w Polsce w 2018 roku była najwyższa w historii rynku

Polska należy do nielicznych krajów w Europie, w których aktywność inwestycyjna w segmencie nieruchomości komercyjnych rośnie. Dobra pozycja gospodarcza państwa, w tym wskaźniki dotyczące wynajmu powierzchni komercyjnych stwarzają sprzyjające warunki do inwestowania. Specjaliści Walter Herz obliczają, że wartość inwestycji w nieruchomości komercyjne w Polsce w 2018 roku  przekroczyła 6 mld euro. Wśród zawartych umów dominowały kontrakty dotyczące kupna/sprzedaży nieruchomości handlowych, które objęły około 42 proc. ogólnego wolumenu inwestycji. Nieco miej, przeszło 40 proc. wartości wszystkich inwestycji wiązanych było ze zmianami własnościowymi nieruchomości z segmentu biurowego. Inwestycje w obiekty magazynowe stanowiły około 16  proc., a w hotele 1,5 proc. 

Inwestorzy z Azji, Afryki i Ameryki Północnej

Od trzech lat Polska jest wiodącym rynkiem inwestycyjnym w regionie. Firmy inwestujące w naszym kraju wciąż mogą liczyć na wyższy poziom zwrotu z inwestycji w porównaniu z największymi rynkami europejskimi. Kapitał zagraniczny napływa do nas głównie z RPA, Korei Południowej, Singapuru i USA.

Jednym z głównych graczy na naszym rynku inwestycyjnym, podobnie jak w regionie Europy Środkowo-Wschodniej są od dawna fundusze niemieckie i austriackie. Przez ostatnie lata zbudowały w Polsce duże portfele nieruchomości i wciąż są aktywne na polskim rynku, szczególnie jeśli chodzi o topowe nieruchomości biurowe, choć w ostatnim czasie ich udział w wolumenie transakcji spada.

– Zainteresowanie inwestorów niemieckich polskim rynkiem nieruchomości przede wszystkim z segmentu biurowego i logistycznego utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie, co można było zauważyć w ubiegłym roku. Niemniej silną konkurencją dla funduszy niemieckich są dziś inwestorzy z Azji, Południowej Afryki i Ameryki Północnej – przyznaje Bartłomiej Zagrodnik, Partner Zarządzający i Prezes Zarządu Walter Herz.

Segment handlowy czy biurowy

Najwyższy udział w wolumenie transakcyjnym w 2018 roku odnotował sektor nieruchomości handlowych. Największą transakcją w tym segmencie była sprzedaż przez ARES/AXA/Apollo Rida na rzecz Chariot Top Group portfela 28 nieruchomości handlowych za łączną kwotę około 1 miliarda euro. Fundusz EPP sfinalizował zaś pierwszy etap transakcji zakupu centrów handlowych M1, przejmując za około 360 mln euro centra w Czeladzi, Krakowie, Zabrzu i Łodzi. Malezyjski fundusz EPF kupił natomiast Galerię Katowicką za 300 mln euro.

Popyt na obiekty handlowe zaczyna jednak maleć. Zdaniem Bartłomieja Zagrodnika, w najbliższym czasie preferowane przez inwestorów będą bardziej nieruchomości biurowe i logistyczne.  – Największą trudnością dla kupujących jest deficyt produktów inwestycyjnych. Niewielka nowa podaż w segmencie biurowym, z jaką należy się liczyć w tym i przyszłym roku, wobec utrzymującego się, wysokiego popytu zgłaszanego na nieruchomości biurowe przyniesie wzrost konkurencyjności w tym segmencie rynku. Tym bardziej, że warszawskie obiekty biurowe są coraz bardziej atrakcyjne rynkowo ze względu na tendencję wzrostową czynszów na wynajem powierzchni i niskie stopy pustostanów w aglomeracji – wyjaśnia ekspert.    

Według danych Walter Herz, wolumen transakcji inwestycyjnych na rynku biurowym w 2018 roku w Warszawie przekroczył 1,5 mld euro. Był dwukrotnie wyższy niż w całym 2017 roku, w którym wartość sprzedaży wyniosła 600 mln euro. Analitycy przewidują, że mimo obserwowanej kompresji stóp kapitalizacji w całym regionie EMEA, nieruchomości biurowe pozostają najchętniej wybieraną przez inwestorów klasą aktywów.

Przybywa nowych transakcji

W minionym roku widać było rosnącą ilość transakcji w segmencie nieruchomości biurowych. W trzecim kwartale br. największą transakcją na rynku biurowym w Warszawie była sprzedaż dwóch budynków kompleksu Gdański Business Center za 200 mln euro. Właściciela zmienił też biurowiec Spektrum Tower, który został przejęty przez Globalworth za 101 mln euro. Globalworth Poland Real Estate zawarł także z Unibail-Rodamco-Westfield umowę na zakup za 190 mln euro dwóch warszawskich biurowców Lumen i Skylight o łącznej powierzchni 45 tys. mkw., które są częścią wielofunkcyjnego kompleksu Złote Tarasy zlokalizowanego w sąsiedztwie Dworca Centralnego.

Skanska w tym czasie sprzedała pierwszy biurowiec w stołecznej inwestycji Generation Park za 83 mln euro. Deweloper zawarł również transakcję sprzedaży dotyczącą budynków C i D kompleksu biurowego Silesia Business Park w Katowicach, które za 59 mln euro nabyła grupa inwestycyjnej ISOC Group z siedzibą w Manili na Filipinach.

Ponadto wśród zeszłorocznych transakcji znalazł się biurowiec Biura przy Bramie, wchodzący w skład projektu Browary Warszawskie firmy Echo Investment, który zostanie zakupiony przez fundusz zarządzany przez firmę GLL Real Estate Partners za 76,5 mln euro po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie.

White Stone Development planuje zaś zakup dwóch budynków biurowych położonych w Warszawie przy ulicy Cybernetyki 7 i 7a oferujących łącznie około 15 tys. mkw. powierzchni najmu. Singapurski fundusz Cromwell European REIT planuje z kolei przejąć od spółki Artemis Acquisition Poland warszawskie biurowce Riverside Park i Grójecka 5 oraz biurowiec Arkońska Business Park w Gdańsku za ponad 72 mln euro.

Źródło: Walter Herz

Czy to już bessa?

Rok 2018 zamyka się wysokim poziomem niepewności o perspektywy globalnej gospodarki. Jak wynika z raportu „Prognozy inwestycyjne 2019 – czy to już bessa?” przygotowanego przez TMS Brokers, nastroje nie muszą być pesymistyczne, a eksperci w nowym roku upatrują wzrostów, m.in. wśród instrumentów takich jak złoto czy ropa naftowa WTI.

Wiele pytań o kondycję globalnej gospodarki wciąż pozostaje bez odpowiedzi, w tym te związane z protekcjonizmem w polityce handlowej, Brexitem, czy faktycznym stanem ekonomii Chin. To od nich w dużej mierze zależą decyzje podejmowane przez inwestorów w nowym roku. Jak wynika z publikacji TMS Brokers „Prognozy inwestycyjne 2019 – czy to już bessa?”, choć obecne nastroje nie są zbyt optymistyczne, koniec roku może zaowocować ich poprawą.

Pomimo trudnego czwartego kwartału, nie obserwujemy niekontrolowanej paniki na rynkach. To sugeruje, że inwestorzy nie porzucają wizji uspokojenia i wyjścia globalnej gospodarki z przejściowego dołka. Uważam, że światowa gospodarka jest w lepszej kondycji niż można sądzić po nerwowości rynków finansowych. Jednak aby zacząć myśleć optymistycznie, konieczne jest wyklarowanie sytuacji wokół najważniejszych źródeł niepewności – mówi Konrad Białas, główny ekonomista w TMS Brokers.

Instrumenty, na jakie warto zwrócić uwagę w kontekście możliwych wzrostów w 2019 roku to przede wszystkim złoto, ropa naftowa WTI oraz wybrane pary walutowe, w tym m.in. EUR/USD.
Po fatalnym roku na rynku metali szlachetnych, tegoroczny trend ma szansę się odwrócić. Analitycy upatrują wzrostów cen złota w spadającej rentowności obligacji skarbowych USA oraz ewentualnych turbulencjach na giełdach. Nie bez przyczyny kruszec nosi miano „bezpiecznej przystani”.

W przypadku ropy naftowej WTI, obecny pesymizm może odwrócić się wraz ze słabnięciem obaw o gigantyczną nadpodaż surowca. Wiąże się to z niestabilnością w państwach takich jak Angola, Nigeria, Libia czy Wenezuela.

Jeśli chodzi o pary walutowe, w przypadku EUR/USD, wzrost rentowności europejskich obligacji będzie zachęcać do powrotu kapitału inwestycyjnego na rynki Europy, ciągnąc euro do góry. Analitycy przewidują, że Europejski Bank Centralny zdecyduje się na podniesienie kosztu pieniądza we wrześniu 2019 r., ale rynek walutowy będzie się na to szykował jeszcze w drugim kwartale, budując popyt na euro.
W raporcie „Prognozy inwestycyjne 2019 – czy to już bessa?” znalazły się również analizy związane z możliwymi spadkami. – W 2019 roku spodziewamy się kontynuacji turbulencji na rynkach giełdowych. Słabszy globalny wzrost i mniej korzystna polityka pieniężna głównych banków centralnych to główne argumenty za słabością koszyka tzw. emerging markets. W rezultacie, po silnych wzrostach w 2018 roku, pod szczególnie mocną presją może znaleźć się brazylijski rynek akcji – podkreśla Bartosz Sawicki, Kierownik Departamentu Analiz w TMS Brokers.

Jak zatem będzie wyglądać ogólna kondycja globalnej gospodarki w 2019 roku? Wzrost gospodarczy w USA powinien znajdować się powyżej średniej, pomimo zaników impulsów fiskalnych. W przypadku globalnego spowolnienia, źródłem ryzyka może natomiast okazać się wysoki deficyt budżetowy USA. W Europie wciąż głównymi punktami zapalnymi pozostają Brexit oraz kryzys we Włoszech. Prawdopodobnie osłabnie wzrost gospodarczy Chin, w związku z cłami nałożonymi przez administrację Donalda Trumpa. Nie można mówić jednak o załamaniu, bowiem chińskie władze dysponują szeroką paletą narzędzi, którymi mogą stymulować gospodarkę.

Więcej informacji na temat stanu światowych gospodarek, a także kluczowych wydarzeń na rynkach w 2019 roku znajduje się w raporcie „Prognozy inwestycyjne 2019 – czy to już bessa?”.
Link do pobrania raportu: https://lp.tms.pl/lp,prognozy_2019

Źródło: Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Droższe jedzenie

2019 rok zafunduje nam wyższe ceny żywności. Prognozy Banku BGŻ BNP Paribas zakładają, ze podwyżki sięgną 2,0-3,5 proc., a więc będą zbliżone do tych, które przyniósł nam 2018 rok (2,7 proc.).

Bank BGŻ BNP Paribas przewiduje, że poza wyższymi cenami produktów zbożowych i warzyw polowych, które w głównej mierze będą efektem mniejszej podaży surowca, więcej zapłacimy również za produkty przetworzone. W ich przypadku podwyżki będą wynikiem wzrostu płac oraz kosztów energii i transportu.
Prognozy dotyczą detalicznych cen żywności, uwzględniających marże sklepów, z których przedsiębiorstwa handlowe muszą wygospodarować środki na pokrycie kosztów swojej działalności, w tym również wynagrodzeń dla pracowników.

Więcej za pieczywo

Największe podwyżki obejmą produkty zbożowe, których ceny detaliczne względem 2018 roku mają przeciętnie wzrosnąć o ok. 6-7 proc. Niższe o 11 proc. zbiory pszenicy w Unii Europejskiej spowodowane letnią suszą w wielu krajach Wspólnoty, a także mniejsze zbiory tego zboża w Rosji i na Ukrainie wpłynęły na wzrosty cen pszenicy, która jest podstawowym surowcem wykorzystywanym w przemyśle młynarskim.
Na początku grudnia 2018 r. ceny skupu pszenicy w Polsce były aż o ponad 20 proc. wyższe niż przed rokiem i dynamika ta może utrzymać się do końca sezonu. Znajdzie to odzwierciedlenie w wyższych niż przed rokiem cenach mąki, szczególnie w pierwszej połowie 2019 r.
Ponadto, należy zauważyć, że w sektorze produkcji pieczywa udział kosztów pracy jest jednym z największych w przemyśle spożywczym. W związku z przewidywanym dalszym wzrostem wynagrodzeń w Polsce będzie to kolejny czynnik kosztowy, który może znaleźć odzwierciedlenie w finalnej cenie produktu.

Warto też dodać, że wyższy niż prognozowany na 2019 r. wzrost cen detalicznych pieczywa i wyrobów piekarskich, po raz ostatni odnotowano w 2011 r., kiedy to produkty z tej branży podrożały o 9,4 proc.

Mniej za owoce

Z kolei ceny owoców krajowych, jak i cytrusowych, będą w pierwszej połowie roku niewątpliwie pod presją wysokiej podaży w Europie. Duże ilości jabłek zgromadzonych obecnie w przechowalniach, ze względu na swoje parametry jakościowe i dobór odmian, nie będą mogły zostać wyeksportowane. Prawdopodobnie więc będą oferowane na rynku krajowym lub trafią do przetwórstwa.

Przy sprzyjających warunkach pogodowych należy również zakładać, że zbiory owoców krajowych w 2019 r. będą znaczące, co również będzie sprzyjać niskim cenom detalicznym w drugiej połowie roku. W rezultacie owoce w 2019 r. mogą być o ok. 2-3 proc. tańsze niż w 2018 r.

Warto jednak podkreślić, że warzywa i owoce są najbardziej zmiennymi i najtrudniejszymi do prognozowania kategoriami żywności.

Tańsze masło i nabiał, ale nie cukier

Z naszej analizy wynika, że jaja i masło, które w 2018 r., na tle ostatnich lat były relatywnie drogie, potanieją. Z uwagi na normalizację sytuacji na rynku unijnym, zdecydowanie, bo o ponad 15 proc. tańsze powinny być jaja. Obniżki cen masła mogą natomiast przekroczyć 10 proc. W ostatnim kwartale 2018 r., za sprawą większej produkcji mleka i w konsekwencji masła w Nowej Zelandii, która jest jego największym eksporterem, ceny masła na rynkach światowych zaczęły spadać. Efekty tych obniżek na polskich półkach sklepowych będziemy mogli zaobserwować już na początku 2019 r. – mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert ds. analiz sektorowych i rynków rolnych w Banku BGŻ BNP Paribas.

W lipcu ub. roku cena cukru spadła poniżej 2 zł za kg. W 2019 r. ceny powinny utrzymywać się na stabilnym poziomie.

Chociaż nie ma wyraźnych przesłanek po stronie surowcowej, o kilka procent mogą natomiast podrożeć wyroby czekoladowe i słodycze. Będzie to przede wszystkim związane z wyższymi kosztami wynagrodzeń i energii.

Wzrost cen wędlin

Ceny mięsa wieprzowego, szczególnie w pierwszej połowie 2019 r., prawdopodobnie będą nieznacznie niższe niż przed rokiem. Wynika to z większego uboju trzody, a co za tym idzie wyższej podaży surowca, zarówno w Polsce, jak i w wielu krajach UE. Jednocześnie średnie ceny mięsa drobiowego i wołowiny mogą odnotować nieznaczny wzrost.

Większych podwyżek, w ujęciu średniorocznym o ponad 3 proc, należy spodziewać się w przypadku wędlin. Tu zadecydują czynniki poza surowcowe – wspomniane wcześniej wysokie koszty pracy i energii, ale też rosnąca zamożność konsumentów, sięgających coraz częściej po produkty wysokogatunkowe i zwracających uwagę na skład artykułów spożywczych.

Źródło: BGŻ BNP Paribas

Ważne Informacje

Solidne wyniki finansowe Dassault Systèmes za drugi kwartał 2026

Firma Dassault Systèmes ogłosiła szacunkowe wyniki finansowe wg IFRS za drugi kwartał 2026 roku i pierwszą połowę roku, zakończoną 30 czerwca 2026 roku. Całkowite...

Ostatnie dni rejestracji na Sustainable Economy Summit 2026: Bądź świadkiem wręczenia „Sustainable Economy Diamonds” Już tylko siedem dni dzieli nas od rozpoczęcia XII edycji „Sustainable...

Plastpol 2026 pokaże, jak zmienia się europejski przemysł tworzyw sztucznych

Cyfrowe fabryki, inteligentne maszyny, recykling i nowe materiały. Jubileuszowa edycja targów Plastpol od 19 do 22 maja w Kielcach stanie się miejscem prezentacji technologii,...

Plastpol 2026 z najnowszymi raportami, debatami o branży i spotkaniami B2B

Premierowy międzynarodowy matchmaking Connect Plast, pięć konferencji z najnowszymi analizami rynkowymi i debatami o kierunkach rozwoju sektora – 30. edycja targów Plastpol będzie silną...

Dassault Systèmes i Deutsche Aircraft na nowo definiują proces projektowania samolotów

Dassault Systèmes wspólnie z Deutsche Aircraft wspierają cyfrową transformację branży lotniczej. Przy pracach nad regionalnym samolotem D328eco Deutsche Aircraft wykorzystuje platformę 3DEXPERIENCE firmy Dassault...

Plastpol 2026. Światowa branża przetwórstwa tworzyw sztucznych zjedzie do Kielc już w maju

Przedstawiciele sektora z różnych stron świata – od Ameryki Północnej, przez Europę i Azję, po kraje arabskie, od 19 do 22 maja spotkają się...