
W świecie miejskich crossoverów coraz trudniej się wyróżnić. A jednak SEAT Arona nie ma z tym większego problemu. Stylowa, zadziorna i bardziej pojemna, niż podpowiadają wymiary — nie próbuje być wszystkim dla wszystkich, ale potrafi trafić do zaskakująco szerokiego grona kierowców. Zwłaszcza w wersji 1.5 TSI, która dorzuca do tej mieszanki coś więcej niż tylko typową miejską poprawność.
autor: Michał Garbaczuk
Zwinność w modnym wydaniu
Arona to miejski SUV, ale daleko jej do napompowanego crossovera, który tylko udaje terenówkę. Tu wszystko jest zwarte, lekkie i zwinne. Nadwozie wygląda dynamicznie — szczególnie w wersji FR z czarnym dachem i większymi kołami, które nadają całości bardziej sportowego wyrazu. Wyraziste przetłoczenia, opływowy spoiler i detale wykończenia tworzą wrażenie auta o klasę większego niż sugeruje segment.
Wnętrze? Przemyślane, ergonomiczne, z wyraźnie sportowym sznytem. Spłaszczona kierownica z czerwonym przeszyciem świetnie leży w dłoniach, a dobrze wyprofilowane fotele dają odpowiednie podparcie nie tylko w miejskich korkach, ale też przy szybszej jeździe na trasie. Materiały? Może nie premium, ale pasujące do miejskiego charakteru i codziennej eksploatacji, do tego dobrze spasowane.

Więcej niż miejskie tempo
Pod maską testowanej wersji pracuje silnik 1.5 TSI o mocy 150 KM – i to robi różnicę. W połączeniu z 7-biegową skrzynią DSG daje kierowcy pełną swobodę – auto jest elastyczne, dynamiczne i chętne do współpracy. Sprint do setki trwa ok. 8 sekund, co jak na małego crossovera robi bardzo dobre wrażenie.
A co najważniejsze – nie trzeba rezygnować z oszczędności. Przy spokojnej jeździe w mieście Arona potrafi zejść do około 6 l/100 km. Na trasie – jeszcze lepiej. Silnik 1.5 TSI z systemem ACT (odłączanie cylindrów) potrafi zachować trzeźwość nie tylko w zakrętach, ale i na stacji benzynowej.

Zwinność, której nie da się kupić większym SUV-em
W codziennej jeździe Arona daje dużo radości. Układ kierowniczy jest precyzyjny, zawieszenie zwarte, ale komfortowe, a promień skrętu pozwala zawrócić tam, gdzie większe SUV-y muszą cofać. To jedno z tych aut, które zachęcają do jazdy – i to nie tylko po bułki.
Dodatkowo mamy tu spory (jak na segment) bagażnik – 400 litrów w standardzie, który bez trudu pomieści torby na weekend, dziecięcy wózek albo tygodniowe zakupy. Po złożeniu tylnej kanapy – nawet 1280 litrów przestrzeni. Na tle rywali Arona naprawdę wypada praktycznie.

Mały SUV z charakterem – dla ludzi, którzy lubią mieć wybór
SEAT Arona 1.5 TSI to propozycja dla kierowców, którzy nie chcą zrezygnować ani z miejskiej zwinności, ani z przyjemności prowadzenia. Z jednej strony świetnie odnajduje się w roli auta na co dzień – lekkiego, oszczędnego, kompaktowego. Z drugiej – nie brakuje mu temperamentu i pewności siebie, których często szukamy w znacznie droższych autach.

W skrócie: ma rozmiar na miasto, serce do jazdy i bagażnik na spontaniczny weekendowy wypad. A to właśnie połączenia najbardziej ceni dzisiejszy kierowca.













