Unikalny koncept IMPLANT już jesienią tego roku stanie na Chmielnej 75

O jedynym pop-upie w Polsce złożonym z 272 kontenerów oraz o koncepcji i idei powstawania tej unikalnej konstrukcji architektonicznej opowie Łukasz Koziński – Prezes spółki Nowa Epoka Handlu Sp.z o.o. Sp.k.

Manager:  Czterech aktywnych, młodych ludzi spotyka się ze sobą i postanawiają; zbudujmy coś! Tak urodził się pomysł na IMPLANT?

Łukasz Koziński: Prawie. Tych  czterech aktywnych zawodowo i życiowo, wciąż młodych ludzi podróżując po świecie i mając doświadczenie biznesowe postanowiło zrealizować koncept komercyjno – społeczny, stworzyć miejsce zgodne z ich filozofią życia, podejściem do usług i oczekiwaniami. Ta czwórka to ja i moi trzej wspólnicy. Jesteśmy z bardzo różnych światów, ale łączy nas wystarczająco dużo by po długich, ponad dwuletnich przygotowaniach móc zapowiedzieć unikalne miejsce które powstaje właśnie na granicy Woli i Śródmieścia przy Chmielnej w Warszawie.

Manager:  Już sama nazwa intryguje, ale czy kojarzy się zgodnie z założeniami ?

Łukasz Koziński: Tworzymy miejsce o bardzo wielu funkcjach. Proszę sobie wyobrazić 272 kontenery połączone ze sobą klamrami, ustawione na trzech poziomach na działce ponad 10 tys. m2. A w nich można zrobić zakupy, są tam też punkty usługowe, gastronomiczne czy wreszcie miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych  zaaranżowane na swoistym patio  inwestycji. Tak będzie wyglądał IMPLANT. A skąd nazwa?  W tej części Chmielnej jest to jedyna pusta przestrzeń, swoisty wyłom w monotonnym krajobrazie budynków i tam wszczepimy naszą konstrukcję architektoniczną,  zaprojektowaną przez specjalistę od atrakcyjnego wypełniania miejskiej tkanki – Jakuba Szczęsnego, architekta i designera, znanego m.in. z projektu Domu Kereta w Warszawie.

Manager: Czy jest jakiś europejski wzorzec takiego miejsca?

Łukasz Koziński: Nie. Ale na pewno kilka miejsc na świecie nas zainspirowało  np. BoxPark w Londynie, czy ArtBox w Bangkoku. Warto tu podkreślić, że jest to  jedyna taka inwestycja w Polsce i  największa tego typu konstrukcja na świecie.
Inspiracja to dobre słowo, bo koncept mocno wpisany jest w potrzeby osób mieszkających w Warszawie, które świadomie wybierają produkty czy usługi, oraz miejsca w których chcą spędzać wolny czas.

Manager:  Jaki jest główny atut inwestycji?

Łukasz Koziński:  Jej głównym atutem jest unikalny koncept. IMPLANT to innowacyjne rozwiązanie architektoniczne, techniczne i realizacyjne. Nie ma w Polsce takiej inwestycji i nasza będzie pierwsza. Moim zdaniem IMPLANT składa się z samych atutów; od bardzo precyzyjnie dobieranych najemców,  doskonałej oferty, niesamowitej architektury, otwarcia na lokalną społeczność i jej potrzeby, aż po elastyczność i otwartość w stosunku do przedsiębiorców z którymi podpisujemy umowy.

Manager: Jacy Klienci będą odwiedzać to miejsce?

Łukasz Koziński: Chcemy gromadzić bardzo szeroką grupę odbiorców których łączy jedno; duża świadomość zakupowa, otwarcie na wspieranie polskich projektantów i firm, oraz chęć współtworzenia  miejsca w którym będą spędzać czas. To przestrzeń bardzo mocno otwarta na sąsiadów – warsztaty, spotkania czy wydarzenia kulturalne to obok komercyjnej części IMPLANT również ważna codzienność naszego projektu. Jeśli dołączymy do tego szereg eko-rozwiązań i przyjazność inwestycji dla środowiska, to oto w centrum Warszawy powstaje nam swoista enklawa i miejsce do którego można przyjść w bardzo różnych celach.

Manager: A kiedy można przyjść i korzystać z  przestrzeni IMPLANT ?

Łukasz Koziński: Mam nadzieje ze jeszcze w listopadzie tego roku, ale to inwestycja absolutnie niestandardowa, a my chcemy w pełni oddać jej charakter i spełnić założenia, dlatego jeśli spóźnimy się 2-3 tygodnie, proszę nam wybaczyć.