Piękno w równowadze. Technologia, emocje i holistyczne podejście w medycynie estetycznej.

Piękno to dziś coś więcej niż wygląd. To świadomość, dobre samopoczucie, wewnętrzny spokój i pewność siebie. Z Agnieszką Wiśniewską, właścicielką kliniki Roseti Med&Beauty w Myślenicach, rozmawiamy o tym, jak wygląda nowoczesne, holistyczne podejście do klienta.

Medycyna estetyczna rozwija się w błyskawicznym tempie. Jakie trendy Pani zdaniem zdominują branżę w najbliższym czasie?

Zdecydowanie uważam, że kierunek, w którym zmierza medycyna estetyczna, to połączenie zaawansowanej technologii z coraz bardziej świadomym i holistycznym podejściem do klienta. Klienci nie przychodzą już tylko na zabieg, oni chcą zrozumieć, jak funkcjonuje ich skóra, jak dbać o nią kompleksowo i jak zabiegi wpisują się w szerszy kontekst zdrowia i samopoczucia.

Technologicznie widzimy ogromny rozwój urządzeń nieinwazyjnych, takich jak HIFU, radiofrekwencja mikroigłowa czy lasery frakcyjne nowej generacji, które pozwalają osiągać spektakularne efekty bez skalpela i z minimalnym czasem rekonwalescencji. Równocześnie pojawia się trend inteligentnej kosmetologii, opartej na analizie skóry, mikrobiomie i wsparciu naturalnych mechanizmów regeneracyjnych, na przykład przez osocze bogatopłytkowe, peptydy czy terapie z zakresu tak zwanej „skóry przyszłości”.

Kolejny zauważalny kierunek to zabiegi łączone, takie, które nie tylko poprawiają wygląd skóry, ale też realnie wpływają na zdrowie, na przykład redukując napięcia mięśniowe, poprawiając krążenie czy wspierając odporność. To wszystko wpisuje się w podejście, które jest mi bardzo bliskie – chodzi o patrzenie na urodę przez pryzmat równowagi całego organizmu. Moim zdaniem właśnie w tym leży przyszłość branży.

W takim razie, co uważa Pani za prawdziwą innowację, a co za chwilową modę?

W Roseti Med&Beauty bardzo świadomie wprowadzamy nowe technologie – nie ulegamy chwilowym modom, tylko dokładnie analizujemy skuteczność i bezpieczeństwo każdej metody. W tym roku rozszerzamy naszą ofertę o  procedury uroginekologii. To nowoczesna dziedzina medycyny estetycznej, która łączy ginekologię z terapią estetyczną i funkcjonalną narządów intymnych kobiet. Te zabiegi mają na celu poprawę komfortu życia, wyglądu okolic intymnych oraz leczenie dolegliwości, które wcześniej były często bagatelizowane.

Wprowadzamy też zabiegi z zakresu liposukcji wodnej (body jet). To małoinwazyjna metoda odsysania tkanki tłuszczowej z wybranych partii ciała, oparta na technologii strumienia wody pod ciśnieniem. W odróżnieniu od klasycznej liposukcji, Body Jet jest delikatniejszy dla tkanek, naczyń i zakończeń nerwowych.

Szczególną uwagę poświęcamy też procedurom „smart anti-aging”, czyli zabiegom, które stymulują skórę do pracy, zamiast tylko maskować objawy starzenia. Mam tu na myśli na przykład zaawansowaną mezoterapię frakcyjną, zabiegi z osoczem bogatopłytkowym w połączeniu z laseroterapią czy lifting bez skalpela HIFU. Te terapie nie tylko odpowiadają na potrzeby skóry, ale też wspierają naturalne procesy naprawcze organizmu.

Od niedawna rozwijamy również ofertę modelowania sylwetki o liposukcję wodną Body Jet – to nowoczesna i bezpieczna metoda, która umożliwia precyzyjne usunięcie tkanki tłuszczowej przy jednoczesnej ochronie naczyń i tkanek. Dzięki temu zabieg jest mniej inwazyjny, a okres rekonwalescencji zdecydowanie krótszy niż przy klasycznych metodach chirurgicznych.

Jeśli chodzi o tak zwane mody, jestem ostrożna wobec trendów, które obiecują spektakularne efekty natychmiast, bez realnego działania biologicznego. Uroda potrzebuje czasu, konsekwencji i wiedzy. Dlatego w naszej klinice stawiamy na procedury, które mają potwierdzoną skuteczność, wspierają naturalne funkcje skóry i budują piękno w sposób zdrowy i zrównoważony. To właśnie takie podejście wyróżnia nas na tle wielu miejsc, które gonią za nowinkami bez głębszego zrozumienia potrzeb klienta.

Wielu ekspertów mówi dziś o „estetyce 360 stopni”, która uwzględnia ciało, psychikę i styl życia. Proszę powiedzieć więcej o tym, jak Pani rozumie holistyczne podejście do klienta w praktyce?

Dla mnie holistyczne podejście do klienta to coś znacznie więcej niż modne hasło, to fundament filozofii, na której opieram pracę całej kliniki. Każdy klient, który trafia do Roseti Med&Beauty, jest traktowany nie tylko jako osoba z konkretnym problemem estetycznym, ale jako człowiek, który przychodzi z indywidualną historią, stylem życia, emocjami i potrzebami.

Nie zaczynamy od zabiegu, zaczynamy od rozmowy. Analizujemy nie tylko stan skóry, ale również to, jak klient żyje, jak się odżywia, czy śpi dobrze, czy doświadcza przewlekłego stresu, z jakimi wyzwaniami się mierzy. Często okazuje się, że problemy z cerą są połączone z brakiem równowagi hormonalnej, dietą czy stresem. Wtedy zabieg to tylko część rozwiązania, równie ważne są zmiany na poziomie codziennych nawyków.

Dlatego w Roseti łączymy medycynę estetyczną z kosmetologią, regeneracją, fizjoterapią i coraz częściej z elementami doradztwa zdrowotnego. Pracujemy interdyscyplinarnie, czasem rekomendując klientowi dodatkową konsultację dietetyczną, masaż leczniczy czy wsparcie suplementacyjne.

Jak już wcześniej wspomniałam, widzimy też rosnące zainteresowanie tematami wcześniej pomijanymi, jak zdrowie intymne kobiet. Dlatego wprowadziliśmy do oferty zabiegi z zakresu uroginekologii estetycznej, które poprawiają komfort życia, pewność siebie i jakość codziennego funkcjonowania – nie tylko w wymiarze estetycznym, ale przede wszystkim zdrowotnym.

Czy może Pani podać przykład zabiegu lub programu, który łączy aspekt technologiczny z regeneracją, relaksem lub profilaktyką?

Takich zabiegów w naszej klinice jest coraz więcej, bo klienci coraz częściej oczekują czegoś więcej niż tylko poprawy wyglądu. Chcą poczuć się zaopiekowani całościowo – zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Jednym z przykładów takiego połączenia jest nasz autorski program regeneracyjny, który łączy terapię radiofrekwencją mikroigłową z masażem limfatycznym oraz elementami terapii światłem LED. Zabieg działa silnie liftingująco i odbudowująco, a jednocześnie wprowadza klienta w stan głębokiego relaksu i przyspiesza procesy regeneracyjne organizmu.

Innym przykładem może być seria zabiegów z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego, którą łączymy z mezoterapią i indywidualnie dobraną pielęgnacją domową. Tutaj mamy połączenie działania biologicznego (stymulacja skóry do autoregeneracji) z edukacją klienta i wsparciem w budowaniu codziennej rutyny pielęgnacyjnej. To nie jest jednorazowy efekt – to proces, który daje długotrwałe, naturalne i zdrowe rezultaty.

Bardzo cenię też zabiegi, które angażują fizjoterapię estetyczną, jak endermologia, która oprócz działania modelującego sylwetkę, wpływa na mikrokrążenie, napięcie mięśniowe i ogólne samopoczucie.

Roseti Med&Beauty kojarzy się z profesjonalizmem i nowoczesnością, ale również z atmosferą ciepła i zaufania. Jak udaje się Pani zachować ten balans?

Od początku wiedziałam, że chcę stworzyć miejsce, które będzie nie tylko nowoczesną kliniką medycyny estetycznej, ale też bezpieczną przestrzenią, do której klient przychodzi z pełnym poczuciem komfortu. To właśnie ludzie, relacje i uważność na drugiego człowieka tworzą klimat Roseti – a dopiero później technologia, urządzenia i procedury.

Klienci rzeczywiście są dziś bardziej świadomi. To bardzo mnie cieszy, bo oznacza, że zależy im na jakości, bezpieczeństwie i długoterminowych efektach. Zadają pytania, czasem bardzo konkretne i szczegółowe, o skład preparatów, mechanizmy działania zabiegów, możliwe skutki uboczne czy oczekiwane rezultaty. Nie boję się tych pytań, wręcz przeciwnie – traktuję je jako wyraz zaangażowania i odpowiedzialności. Staram się zawsze mówić otwarcie i uczciwie, edukować, wyjaśniać, pokazywać realne możliwości i granice medycyny estetycznej.

W moim odczuciu prawdziwe zaufanie buduje się właśnie przez rzetelność, spokój i czas poświęcony klientowi. Nawet jeśli nie wykonam zabiegu „tu i teraz”, to klient wie, że został potraktowany poważnie – z troską i szacunkiem. To procentuje, bo tacy klienci wracają. Wybierają Roseti nie dlatego, że mamy tylko dobry sprzęt, ale dlatego, że mogą tu czuć się dobrze. A ja wierzę, że tylko w takich warunkach można osiągać prawdziwe, trwałe efekty.