Nowoczesny dom to harmonijna przestrzeń

    Rynek nieruchomości przechodzi prawdziwą rewolucję — dom przestaje być tylko miejscem do spania i przechowywania rzeczy, a staje się przestrzenią do życia, pracy i budowania relacji. Witold Indrychowski, prezes Merari, opowiada, jak w inwestycji Wille Chorowice firma odpowiada na nowe potrzeby, łącząc funkcjonalność, ekologię i przemyślaną architekturę, tworząc miejsce, które dobrze znosi próbę czasu i daje prawdziwy komfort mieszkańcom.

    Panie Prezesie, rynek nieruchomości przechodzi obecnie znaczące przemiany. Jak zmieniają się oczekiwania klientów względem domu i osiedla?

    Witold Indrychowski: Zdecydowanie obserwujemy fundamentalną zmianę w postrzeganiu domu. To już nie jest tylko przestrzeń do spania czy przechowywania rzeczy. Współczesny nabywca chce miejsca, które sprzyja zarówno pracy zdalnej, nauce dzieci, jak i odpoczynkowi czy budowaniu relacji z rodziną i sąsiadami. Coraz większą rolę odgrywa uporządkowane, spokojne otoczenie, które pozwala zachować rytm dnia i poczucie prywatności oraz posiada strefy przeznaczone na odpoczynek i „ładowanie baterii”. Ten proces jest wynikiem nie tylko pandemii, ale także szerszych przemian – cyfryzacji, starzenia się społeczeństwa czy zmiennej mobilności zawodowej.

    W jaki sposób te zmiany zostały uwzględnione w projekcie Wille Chorowice?

    Witold Indrychowski: Nasze podejście jest całościowe — od urbanistyki po szczegóły architektoniczne i technologiczne. Wille Chorowice zostały zaprojektowane jako spójny organizm, gdzie przestrzeń wspólna pełni realną funkcję społeczną i rekreacyjną. Stawiamy na szerokie alejki i uporządkowaną – zadbaną zieleń między domami a w odrębnym miejscu – połączonym z inwestycją przeznaczonym do aktywnej rekreacji na miejsce na grill i ognisko, alejki spacerowe, miejsca z ławkami nad pobliskim potokiem i na otwartej przestrzeni oraz na siłownię terenową i obowiązkowe miejsce zabaw dla dzieci, wszystko celem zapewnienia aktywności na świeżym powietrzu. Zachowujemy spora część starodrzewu więc w lecie będzie mnóstwo miejsc z naturalnym cieniem a dodatkowo nasze miejsce rekreacji sąsiaduje z przestrzenią porośniętą lasem.
    To przestrzeń, która wzbogaca codzienne życie mieszkańców i sprzyja budowaniu relacji, a jednocześnie zapewnia intymność i bezpieczeństwo.

    Technologie ekologiczne stają się standardem w nowoczesnym budownictwie. Jakie rozwiązania zastosowaliście w Chorowicach?

    Witold Indrychowski: Bardzo poważnie traktujemy kwestie zrównoważonego rozwoju i efektywności energetycznej. Wszystkie domy wyposażone są w wentylację mechaniczną z rekuperacją, co znacząco poprawia jakość powietrza i ogranicza straty ciepła. Zastosowaliśmy bez emisyjne źródła ogrzewania – gruntowe pompy ciepła, a na działkach funkcjonują systemy zbierania wody opadowej, które można wykorzystać np. do podlewania zieleni. Te technologie nie są efektownym „gadżetem” – działają w tle, zmniejszając koszty eksploatacji i minimalizując wpływ inwestycji na środowisko.

    Czy funkcjonalność i ekologia to dziś klucz do sukcesu na rynku nieruchomości?

    Witold Indrychowski.: Tak, ale nie tylko. Trwałość i spójność koncepcji architektonicznej są równie ważne. Osiedla, które powstają chaotycznie, bez przemyślanej urbanistyki, z czasem tracą na wartości i komforcie życia mieszkańców. My projektujemy z myślą o przyszłości – to domy i przestrzenie, które dobrze znoszą próbę czasu, zarówno pod względem estetyki, jak i użytkowania. Przemyślany układ pomieszczeń, orientacja względem słońca czy dostęp do zieleni to dziś podstawowe parametry, a nie dodatki.

    Jakie znaczenie ma dla Państwa lokalizacja osiedla?

    Witold Indrychowski : Chorowice leżą bardzo blisko Krakowa, co umożliwia korzystanie z infrastruktury metropolitalnej – szkół, pracy, rozrywki – bez konieczności codziennego życia w hałasie i tłoku miasta. To optymalne połączenie komfortu, spokoju i wygody. Lokalizacja jest strategicznym atutem, który doceniają nasi klienci łączący karierę zawodową z życiem rodzinnym. Ponadto praktycznie sąsiadują ze Skawiną i Mogilanami co dodaje atrakcyjności tej lokalizacji.

    Profile klientów zainteresowane są taką inwestycją?

    Witold Indrychowski : To świadomi nabywcy, którzy cenią jakość życia, stabilność i funkcjonalność. To ludzie, którzy szukają domu dostosowanego do zmieniających się ról – pracy zdalnej, nauki, odpoczynku i kontaktów społecznych. Nie są zainteresowani „modnymi” dekoracjami, które szybko tracą na wartości, ale miejscem, które zapewnia realne korzyści i komfort przez lata.

    Redakcja: Co wyróżnia Państwa podejście jako dewelopera na tle innych inwestycji?

    Witold Indrychowski :Przede wszystkim konsekwencja i dbałość o detale i bardzo duży teren przeznaczony do odpoczynku i rekreacji. Nie idziemy na skróty, nie skupiamy się tylko na optymalizacji kosztów kosztem komfortu. Projektujemy przestrzenie, które są logiczne i funkcjonalne, a nie tylko atrakcyjne wizualnie. Wierzymy, że tylko takie podejście gwarantuje trwałą wartość inwestycji dla mieszkańców. Dla nas dom to przede wszystkim odpowiedź na realne potrzeby – to jest nasz klucz do sukcesu.

    Redakcja: A jak wygląda Państwa podejście do relacji z klientami?
    Witold Indrychowski: Traktujemy klientów nie jak kolejne transakcje, ale jak osoby, z którymi tworzymy wspólną przestrzeń do życia. Zależy nam na partnerskiej relacji, opartej na zaufaniu i otwartym dialogu. Dzięki temu możemy lepiej rozumieć ich potrzeby i dostarczać rozwiązania, które naprawdę odpowiadają na oczekiwania, a nie tylko wpisują się w chwilowe trendy.

    Dziękujemy za podzielenie się spostrzeżeniami i życzymy dalszych sukcesów.

     

     

    Witold Indrychowski, prezes Merari, od lat konsekwentnie realizuje wizję budowania domów i osiedli, które łączą funkcjonalność, spójność architektury i dbałość o otoczenie. W swoich projektach stawia na trwałe rozwiązania, przemyślane układy przestrzenne i technologie przyjazne środowisku. Jego celem jest tworzenie miejsc, w których można nie tylko mieszkać, ale żyć w harmonii i komforcie przez lata.