Zakaz handlu w niedzielę już od 1 marca. Może się okazać, że prawo, dzięki któremu pracownicy sklepu mieli odpoczywać w ten świąteczny dzień, przyczyni się do gwałtownego rozwoju sklepów internetowych.

Zakaz handlu w niedzielę spopularyzuje sklepy internetowe?

Duże sieci handlowe najprawdopodobniej nie odczują mocno skutków zakazu handlu w niedzielę. Mniejsi przedsiębiorcy już tak. Rozwiązania zabezpieczające przed ewentualnymi stratami to m.in.:

  • sklepy internetowe;
  • reorganizacja godzin pracy placówek handlowych polegająca na maksymalnym wydłużeniu czasu pracy w sobotę i wprowadzenie zmian rozpoczynających się tuż po godzinie 0.00 w nocy z niedzieli na poniedziałek;
  • zakupy na zapas.

O ile ostatnia opcja zależy tylko od woli klienta i zasobności jego portfela, to już uruchomienie i obsługa sklepów internetowych oraz wprowadzenie zmian nocnych leżą w gestii przedsiębiorców.

Warto przeczytać: Złote czasy dla e-commerce

Zakaz handlu w niedzielę ma prowadzić m.in. do zmiany sposobu spędzania czasu w polskich rodzinach. I wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście tak może się stać: polskie familie, zamiast do sklepu stacjonarnego, udają się na zakupy do świata wirtualnego. Może się więc okazać, że nowe prawo – niejako mimochodem – popchnie polską branżę handlową w kierunku bardzo dynamicznego rozwoju usług wirtualnych. Nikt na tym raczej nie straci. Skorzystać mogą wszyscy – jak bardzo, przekonamy się niebawem.

Może się okazać, że dzięki nowemu prawu Polacy przekonają się nawet do nabywania produktów spożywczych poprzez e-sklepy – w tym obszarze e-konsumenci znad Wisły odstają bowiem od światowej i europejskiej czołówki.