Windykacja – filar rynku finansowego

27

Jednym z fundamentów rynku finansowego jest windykacja. Trudno wyobrazić sobie sprawną gospodarkę bez wyspecjalizowanych firm działających w tej branży. Początek lat 90. był poligonem dla całej gospodarki. Największą bolączką gospodarstw były zatory płatnicze

Autor artykułu – Piotr Stefański

Nowe warunki, w tym szczególnie trudna sytuacja gospodarcza (przedsiębiorstwa wpadały masowo w pułapkę zadłużenia), redukcja zatrudnienia i upadki zakładów państwowych, powodowały duże zawirowania na rynku. Narastające problemy odczuły również banki, a raczkujący rynek finansowy musiał je rozwiązać. W związku z tym, że natura nie znosi próżni, wzorem krajów zachodnioeuropejskich w odpowiedzi na potrzeby rynku zaczęły pojawiać się krajowe firmy windykacyjne. Jedną z pierwszych jest powstała w 1995 r. Giełda Praw Majątkowych Vindexus SA. Dla firmy tej ostatnie 22 lata to okres stabilnego rozwoju, a kamień milowy stanowiło wejście na parkiet w 2009 r. Pomimo że firma jest spółką publiczną i dobrze sobie radzi na Giełdzie Papierów Wartościowych (wzrost akcji w ciągu roku o 50 proc.), zachowuje rodzinny charakter, a akcje pozostające w rękach założyciela nie wykazują obrotu.

Piotr Kuchno, radca prawny, przewodniczący rady nadzorczej, dyrektor ds. nadzoru właścicielskiego

– Jednym z inicjatorów powstania firmy był mój ojciec (nadal w niej pracuje), który obecnie ponownie pełni funkcję prezesa – mówi radca prawny Piotr Kuchno, przewodniczący rady nadzorczej, dyrektor ds. nadzoru właścicielskiego. – Jego doświadczenie, wiedza zawodowa oraz bardzo dobrze dobrany zespół pracowników gwarantują stabilny i profesjonalny byt Vindexusa. Jesteśmy chyba jedną z ostatnich firm, w których pozostał akcjonariat w całości polski. Zapewnia to firmie większą stabilizację, tak ukształtowany akcjonariat nie jest bowiem zbyt podatny na zmiany jak akcjonariat zagraniczny, który często impulsywnie reaguje na zawirowania na rynkach światowych. Nasi konkurenci w mniejszym albo większym stopniu mają akcjonariat międzynarodowy, przez to mają większy dostęp do finansowania. Na tym tle Vindexus radzi sobie bardzo dobrze, zajmując miejsce w krajowej pierwszej dziesiątce. Jesteśmy zadowoleni z pozycji, jaką zajmujemy na rynku. Od czasu wejścia na GPW nasze obroty wzrosły sześciokrotnie. Prywatnie jestem zadowolony, że moja wiedza wyniesiona z uczelni SGH i UW okazała się przydatna przy rozbudowywaniu firmy i przydaje się w jej codziennym funkcjonowaniu.

Zdaniem mojego ojca to właśnie wiedza i zdobywane doświadczenie są kluczem do dynamicznego rozwoju. Zawodowo realizuję się też w Mebis Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych SA, gdzie pełnię funkcję wiceprezesa – dodaje Piotr Kuchno.

Artur Zdunek, prokurent GPM Vindexus, dyrektor do spraw windykacji, absolwent Wydziału Prawa i MBA

– Rodzinny charakter firmy powoduje, że możemy pochwalić się wyjątkową stabilnością kadrową – stwierdza Artur Zdunek, prokurent GPM Vindexus, dyrektor do spraw windykacji, absolwent Wydziału Prawa i MBA.

– A w naszej branży organizacja i stabilna kadra managerska to fundamentalna sprawa. Zainwestowaliśmy w kompetentny i sprawdzony zespół zarządzający. Wielu z nas pracuje w firmie kilkanaście lat. Fluktuacja pracowników jest minimalna. Warto pamiętać, że warunkiem sukcesu w każdym biznesie jest odpowiedni dobór wykwalifikowanych specjalistów. Dobre efekty przynosi polityka wewnętrznych awansów, tak poziomych, jak pionowych. Zarówno poprzedni zarząd, jak i obecny konsekwentnie wyznaje zasadę, że stawiamy na managerów nie z zewnątrz, ale spośród nas. Najlepszym przykładem jest moja osoba – rozwijałem się wraz z rozwojem firmy, ale jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.

Podkreślić trzeba, że na obecnie w firmie zatrudnionych jest 63 pracowników na umowy o pracę (w tym 12 radców prawnych, trzech adwokatów, pięciu aplikantów radcowskich oraz 12 prawników). Podkreślić też należy, że firma w swoich procesach wspomagana jest przez grono zatrudnianych na umowy- zlecenia studentów, którym dajemy szansę zetknięcia się z życiem zawodowym. Firma kładzie duży nacisk na dalsze kształcenie pracowników, a w szczególności kadry managerskiej (umożliwiając im edukację na wszystkiego rodzaju studiach podyplomowych oraz MBA). Staramy się, aby każdy pracownik nie tylko czerpał satysfakcję z aktualnie wykonywanej pracy, lecz także miał możliwość rozwijania kariery zawodowej. Co ważne, dla moich kolegów liczy się i wysokość wynagrodzenia, i stabilność, atmosfera w pracy, możliwość awansu oraz możliwości kształcenia – dodaje Artur Zdunek.

Jako element systemu finansowego Vindexus dostrzega swoje miejsce i rolę na rynku. Jest partnerem banków i firm handlowych, które zrezygnowały w dużej części z tworzenia w swoich przedsiębiorstwach działów windykacji, bo doszły do wniosku, że skorzystanie z profesjonalnej obsługi bardziej im się opłaca i przyniesie większe korzyści. Dzięki temu mogą skupić się na swojej podstawowej działalności. Dostrzegł to również ustawodawca, ustanawiając przepisy, które umożliwiły powstanie i rozwój sektora windykacyjnego.

Podstawowy przedmiot działalności spółki stanowi obrót kredytami detalicznymi. Firma kupuje całe pakiety trudno ściągalnych wierzytelności od banków, firm telekomunikacyjnych i energetycznych. Dla banków to kluczowa kwestia. Gdyby nie odsprzedały tych wierzytelności, musiałyby tworzyć rezerwy, co może stanowić poważne obciążenie dla ich działalności operacyjnej. Spółka działa też na rynku kredytów i wierzytelności korporacyjnych, co wiąże się z udziałem w restrukturyzacji zadłużonych przedsiębiorstw. W tej dziedzinie wartość samą w sobie stanowią doświadczenia, jakie przez lata pracownicy Vindexusa zdobywali, stawiając na polubowne załatwianie spraw z dłużnikami.

Agnieszka Komoszka, radca prawny, prokurent GPM Vindexus, dyrektor ds. handlowych

– Rozwój działów windykacji polubownej, do której wielką wagę przykłada zarząd spółki, ma stanowić najlepszą ilustrację naszej polityki. Chcemy być dla naszych klientów przede wszystkim partnerami w dialogu zmierzającym do optymalnego rozwiązania ich problemów – stwierdza radca prawny Agnieszka Komoszka, prokurent GPM Vindexus, dyrektor ds. handlowych. Nasza strategia zakłada położenie wielkiego nacisku na rozwiązania polubowne, które w końcowym efekcie są też bardzo korzystne dla dłużników (m.in. nie generują kosztów sądowych ani kosztów zastępstwa procesowego). Są też korzystne dla nas, ponieważ oszczędzają czas, który zajęłoby prowadzenie postępowań przed sądem.

Dążymy do projektowania roli postępowania polubownego jako priorytetowej części postępowania, przez to nasz kontakt z klientami staje się bardziej partnerski, zmierza w kierunku restrukturyzacji zadłużenia dłużnika i naszej pomocy w wyjściu z tej sytuacji. Moja współpraca z firmą rozpoczęła się kilkanaście lat temu i sądzę, że pozwoliła mi spojrzeć na wszystkie problemy gospodarcze z właściwej perspektywy.

Problemy, z jakimi borykają się dłużnicy, niewątpliwie przytłaczają. Często potrzebują oni pomocnej dłoni, która ułatwi im powrót do normalnego życia. Oczywiście jakimś rozwiązaniem pozostaje upadłość konsumencka, ale w naszym systemie prawnym i kulturowym jest jeszcze system honorowy, który nakazuje spłacać swoje zadłużenie. Moja komórka jest forpocztą wszystkich procesów, które odbywają się w firmie. Tu następuje kontakt z klientem, powstają projekty strategiczne i większość pomysłów na przyszłość. Liczę, że rozwój rynku kapitałowego będzie stabilny i przyjazny dla społeczeństwa i obywateli, bo jest ich częścią. Jako firma chcemy w tym brać aktywny udział. Projekty, nad którymi pracujemy, nie ograniczają się tylko do naszego kraju. Jesteśmy w Unii Europejskiej, jesteśmy w Europie i chcemy być jej jak najbardziej aktywną i produktywną częścią. Stąd nasze zainteresowanie innymi krajami i wzorem naszej konkurencji rozpatrujemy możliwość działalności za granicą. Na razie jest to stadium analiz i badania rynku, ale sądzę, że w tym roku powinno nastąpić oczekiwane przesilenie.

fot.: Materiały prasowe