Michał Gorczyca

Rozmowa z Michałem Gorczycą, dyrektorem departamentu operacyjnego i informatyki w grupie Cardif

– Czym zajmuje się Grupa Cardif?
– Cardif to należące do francuskiej grupy BNP Paribas towarzystwo ubezpieczeniowe, które jest autorem koncepcji i światowym liderem w ubezpieczeniach typu bancassurance. Jest to model biznesowy, w którym sprzedaż produktu ubezpieczeniowego jest oferowana jako uzupełnienie oferty szeroko rozumianych produktów finansowych: bankowych, leasingowych, itd. W Polsce Cardif działa od 1998 r., obecnie ma 2 mln ubezpieczonych przy przypisie składki ponad 400 mln zł.

– Jak długo pracuje pan w Cardif?
– Jestem związany z Cardif od samego początku działania firmy w Polsce i był to mój pierwszy kontakt z sektorem ubezpieczeniowym. Wcześniej pracowałem w firmie zajmującej się produkcją i postprodukcją telewizyjną na potrzeby działających w Polsce stacji telewizyjnych. Gdy rozpoczynałem pracę w Cardif, firma nie miała jeszcze wydzielonego działu IT, a ja zostałem zatrudniony jako deweloper aplikacji i jednocześnie pierwszy pracownik działu informatyki. Pierwsze zadanie, które otrzymałem okazało się prawdziwym wyzwaniem. Dla jednego z nowych klientów Cardif trzeba było napisać aplikację służącą do rejestracji osób przystępujących do ubezpieczenia grupowego, które ta firma wykupiła dla swoich pracowników. Razem z kolegą udało nam się w półtora miesiąca napisać program w pełni zintegrowany z ZUS-owym programem Płatnik. Co ciekawe, program ten jest wykorzystywany do dziś nie tylko przez tego klienta, ale również wielu innych, oczywiście po licznych modyfikacjach.

– Jak dalej potoczyła się pana kariera?
– Grupa Cardif w Polsce rozwijała się bardzo dynamicznie i dotyczyło to również działu IT. Po stworzeniu systemu do obsługi ubezpieczeń pracowniczych, przyszła pora na rozwiązania dedykowane obszarowi bancassurance. Następnie, po rozwinięciu sektora ubezpieczeń indywidualnych, tzn. życiowych i majątkowych, byłem odpowiedzialny za wdrożenie korporacyjnych aplikacji, opartych na mało znanym w Polsce języku programowania GraphTalk. W roku 2002 zostałem dyrektorem Departamentu IT, odpowiedzialnym w Grupie za utrzymanie infrastruktury IT oraz rozwój aplikacji, a sześć lat później w ramach połączonego Departamentu Operacyjnego i Informatyki dodatkowo za obsługę klienta oraz projekty.

– Jak, według pana, zmieniło się podejście do rozwoju obszarów IT na przestrzeni ostatnich lat?
– Początkowo skutecznym podejściem było tworzenie systemów własnymi siłami lub korzystanie z rozwiązań korporacyjnych. Dawało nam to elastyczność, której potrzebują rozwijające się przedsiębiorstwa, przy zachowaniu niskich kosztów działalności. Wraz z szybkim rozwojem firmy strategia ta przestała się sprawdzać. Doszliśmy do wniosku, że dużo efektywniejsze jest wykorzystanie gotowych rozwiązań dostępnych na rynku i ich odpowiednie dostosowanie do potrzeb organizacji, przy utrzymaniu silnego wewnętrznego zespołu i know-how. Oczywiście, potrzeby w zakresie rozwoju systemów IT, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, były coraz większe. Organizacja oczekiwała od nas m.in. coraz bardziej złożonych raportów i analiz dostarczanych szybciej i sprawniej. Dodatkowo, wraz z rozwojem firmy gwałtownie zaczęła rosnąć ilość gromadzonych danych, a systemy dziedzinowe nie były w stanie ich efektywnie przetwarzać tak, by wygenerować wartość dodaną dla biznesu. Kolejnym wyzwaniem było to, że systemy dziedzinowe często nie były zintegrowane ze sobą, a generowane przez nie dane były nieuporządkowane, brakowało też ujednoliconego słownika pojęć biznesowych, co niejednokrotnie prowadziło do nieporozumień.

– Jakie decyzje podjęli państwo w celu zaspokojenia pojawiających się potrzeb?
– Zrozumieliśmy, że organizacja doszła do momentu, w którym niezbędne staje się wdrożenie sytemu porządkującego dane i zapewniającego elastyczne możliwości raportowe, czyli Hurtowni Danych. Wysłanie zapytania ofertowego do dostawców technologii poprzedziła faza analizy potrzeb i zbierania wymagań od poszczególnych działów biznesowych. Okazało się, że było to bardzo dobre podejście, które pozwoliło nam precyzyjnie zdefiniować oczekiwania użytkowników biznesowych dotyczące zakresu informacji, które mają być dostarczane przez Hurtownię Danych. To znacznie ułatwiło właściwe zamodelowanie jej struktury. Do przetargu zaprosiliśmy kluczowych dostawców w tym obszarze, a po szczegółowej analizie przedstawionych ofert zdecydowaliśmy się na współpracę z SAS Institute.

– Co zdecydowało o wyborze partnera do tego projektu?
– SAS zaproponował najbardziej merytoryczną i kompletną ofertę, dopasowaną do naszych oczekiwań i to było głównym czynnikiem, który zadecydował o wyborze tego konkretnego dostawcy. Do tego doszła renoma narzędzi SAS w obszarze analitycznym, potwierdzona referencjami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi, tzn. innych spółek Grupy. Nie bez znaczenia była też zbliżona do naszej kultura organizacyjna – specjaliści, którzy zostali włączeni do projektu, pracowali w SAS od lat, doskonale znali oferowane rozwiązania i byli w stanie wesprzeć nas merytorycznie w procesie wdrożenia.

– Jak przebiegało wdrożenie?
– Projekt został podzielony na trzy etapy: wypracowanie optymalnego modelu danych detalicznych, zasilenie Hurtowni Danych oraz budowa warstwy raportowej. Kluczowe okazało się odpowiednie zdefiniowanie modelu danych, który w efektywny sposób zintegruje i ujednolici dane z licznych systemów dziedzinowych. SAS, bazując na doświadczeniach z podobnych projektów zrealizowanych w sektorze ubezpieczeniowym, zaproponował gotowy projekt modelu danych. W ramach wdrożenia dostosowaliśmy ten model do naszych konkretnych potrzeb, które ze względu na specyfikę naszej działalności różniły się od potrzeb „standardowych” firm ubezpieczeniowych. Patrząc na to wyzwanie z perspektywy czasu, jestem przekonany, że był to kluczowy moment tego wdrożenia i gdyby to zadanie nie zostało dobrze zaplanowane i zrealizowane, powodzenie całego projektu mogłoby stanąć pod znakiem zapytania.

Kolejnym istotnym etapem było zasilenie Hurtowni Danych. Na tym etapie niezwykle ważna okazała się dobrze zorganizowana współpraca i podział odpowiedzialności między zespołami Cardif i dostawcy – jako że najlepiej znamy systemy dziedzinowe, wzięliśmy na siebie ekstrakcję danych i ich przetworzenie do postaci gotowej do wrzucenia do Hurtowni, a konsultantom SAS powierzyliśmy opracowanie zasilenia docelowego modelu. Na początku zaproponowany przez nas podział zakresu obowiązków został przyjęty ze zdziwieniem przez zespół SAS, ponieważ zakładał zwiększony nakład pracy po naszej stronie, ale w rezultacie mogliśmy potwierdzić, że była to dobra, pragmatyczna decyzja. Przy okazji przenieśliśmy część klasyfikacji danych do systemów dziedzinowych, co obecnie znacznie ułatwia nam wprowadzanie nowych produktów ubezpieczeniowych. Gdy ten etap został zakończony, zespół SAS przygotował warstwę raportową i zaimplementował dla nas 20 pierwszych raportów według wymagań poszczególnych działów biznesowych Grupy Cardif. To oczywiście tylko początek, gdyż apetyt na nowe raporty i analizy jest ogromny.

– Kto obecnie korzysta z Hurtowni?
– Prawie wszystkie działy, chociaż na razie jeszcze w różnym zakresie. Większość użytkowników końcowych korzysta wyłącznie z gotowych raportów, ale ze względu na to, że mają one charakter dynamiczny, można z nich generować raporty dostosowane do indywidualnych potrzeb. Teraz każdy dział może się ograniczyć do generowania cyklicznych raportów, z których końcowi użytkownicy mogą wybrać sobie to, co ich najbardziej interesuje, i to bez konieczności pisania oddzielnej specyfikacji. Każdy raport jest teraz dostępny w przeglądarce i w prosty sposób można zmienić w nim okres, punkt widzenia, itp.

– Jak widzi pan dalszy rozwój środowiska Hurtowni?
– Ponieważ cały czas pojawiają się nowe wymagania biznesowe i regulacyjne, za którymi kryje się nowy apetyt na dane i analizy, to spodziewamy się, że i sama Hurtownia będzie dalej rozwijana we współpracy z SAS. Z pewnością będziemy dążyli do maksymalnego wykorzystania jej potencjału w celu dostarczania korzyści w kolejnych obszarach biznesowych. Pierwszym planowanym projektem jest wykorzystanie możliwości prognozowania wielkości ubezpieczeniowych, co bardzo przyda się zarówno Zarządowi, jak i Działowi Aktuarialnemu.

– A w jaki sposób Hurtownia będzie wspierać spełnienie wymogów Solvency II?
– W trzech obszarach: liczeniu marginesu wypłacalności, analizie ryzyka operacyjnego oraz raportowaniu do KNF. Liczenie marginesu wypłacalności już jest realizowane i nie ukrywam, że Hurtownia staje się obecnie jedynym źródłem wiarygodnych i uporządkowanych danych, za pomocą którego można to zrobić. Co do analizy ryzyka operacyjnego, to bardziej polega ona na szacunkach, a narzędzia analityczne wspomagające ten proces zamierzamy wdrożyć w niedalekiej przyszłości. Raporty dla KNF są już częściowo generowane w oparciu o HD, a kolejne będą sukcesywnie implementowane.

– Zrealizowany projekt był największym projektem IT w historii polskiego oddziału Cardif?
– Tak, ze względu na zaangażowanie w ten projekt praktycznie całej firmy. Bardzo ważna była przy tym pomoc Zarządu, który zmobilizował cały zespół, i bez tego wsparcia nie udałoby się zakończyć wdrożenia z sukcesem. Co równie ważne, pomimo tak dużej skali projektu, dzięki zaangażowaniu zespołu po stronie Cardif i SAS, projekt udało się zakończyć w nieco ponad rok, w założonym czasie i budżecie.

– Jakie obecnie wyzwania stoją przed panem i firmą w związku z zakończeniem wdrożenia Hurtowni Danych?
– Zdefiniowanie modelu danych oraz sprecyzowanie pojęć biznesowych pozwoliło uporządkować wiele procesów biznesowych, ale żeby tego nie zaprzepaścić, zostały opracowane procedury współpracy między poszczególnymi departamentami nastawione na utrzymanie wysokiej jakości danych. Od ich przestrzegania będzie jednak zależało, czy ten plan się powiedzie. Znacznie większym wyzwaniem będzie natomiast to, że obecnie technologie IT zaczynają być postrzegane jako element determinujący rozwój firmy. Zatem rola działu IT w organizacji staje się coraz bardziej krytyczna, a tempo i efektywność wprowadzanych zmian bezpośrednio wpływają na konkurencyjność firmy. Jestem głęboko przekonany, że dzięki zakończonemu projektowi będzie nam znacznie łatwiej rozwijać środowisko IT w Cardif i wdrażać innowacyjne rozwiązania informatyczne, a potencjał analityczny danych zgromadzonych w Hurtowni uda się wykorzystać do generowania wartości biznesowej dla firmy. Korzystając z tej okazji chciałbym przekazać szczególne podziękowania dla całego zespołu Cardif – bez jego zaangażowania i wsparcia ten projekt nie zakończyłby się sukcesem.

Co lubi Michał Gorczyca?

ZEGAREK – mechaniczny Atlantic
ELEKTRONIKA – Apple
KUCHNIA – polska
RESTAURACJA – „U kucharzy”
WAKACJE – latem żagle wraz z rodziną i dziećmi (dwóch synów, 8 i 5 lat) na Mazurach lub w Chorwacji, zimą narty
SPORT – kiedyś wyczynowo sprint (10,99 sek. na 100 m)
SAMOCHÓD – Volvo XC70
HOBBY – genealogia (zbudowane przez niego drzewo genealogiczne sięga 1700 roku, zawiera ponad 1400 przodków i jest cały czas rozszerzane), z muzyki najbardziej lubi rock z lat 80. i 90., m.in. Republikę, często wybiera się z żoną do kina, podobają mu się firmy Woody’ego Allena, lubi też grać w brydża