Kubizm, kryształ, Kabaň…

Škoda z „szarej myszki” w koncernie zmienia się w prawdziwego stylistycznego wampa. I coraz bardziej imponuje

Czechy to nie tylko ojczyzna jednej z najstarszych i najbardziej utytułowanych marek samochodowych świata, ale też jeden z najprężniejszych ośrodków stylistycznych i artystycznych. Czescy kubiści stanowili niegdyś awangardę nawet w gronie najbardziej awangardowych artystów, czego owoce można podziwiać do dziś zarówno w architekturze wielu czeskich miast, jak i w najróżniejszych odmianach sztuki, w tym użytkowej. Na przykład, w słynnej na cały świat biżuterii ze szkła kryształowego strass, wytwarzanej przez kultową firmę „Bohemia”, która stosuje niepowtarzalne czeskie wzory krystalicznych form. Ale nie tylko „Bohemia” czy architekci i artyści sięgają po te wielkie czeskie tradycje. Swą specjalnością stylistyczną uczyniła je także Škoda. Dwa lata temu marka zaszokowała i zachwyciła świat motoryzacji zaprojektowanym przez natchnionego stylistę, szefa działu designu Škody, Jozefa Kabaňa, koncepcyjnym modelem VisionC, który błyskawicznie przekształcił się w seryjny model  – tak piękny i znakomity, że znalazł się w finałach najważniejszych konkursów na samochód roku na świecie. Potem był wspaniały prototyp nowego modelu Yeti, a dziś Škoda rzuca na kolana świat motoryzacji fenomenalnym prototypem VisionS.

W nazwie VisionS litera „S” to odniesienie do akronimu SUV. Bo jest to koncepcja wielkiego samochodu właśnie tej klasy. Trudno się nim nie zachwycić – dzięki bowiem znakomitej inkorporacji kubistycznych motywów kryształu jest to samochód zarówno wielki, jak i subtelny; tchnie niepowstrzymaną siłą, a jest delikatny; jest masywny i ciężki, nawet stojąc nasuwa skojarzenia z szybkością i lekkością. Tak pięknego dużego SUV-a jeszcze nie było!