Informacja orężem biznesu

17

Dariusz Olejnik, CEO, i Paweł Radaj, Business Development Director, z firmyZYX Target, oraz Jarosław Bartniczuk, CEO Interguard, opowiadają o innowacyjnym podejściu do skip tracingu i uwydatnianiu baz danych

ZYX Target to wywodząca się z sektora windykacji firma, która chce zrewolucjonizować rynek przetwarzania informacji. Dlaczego i w jaki sposób?

Dariusz Olejnik: W dzisiejszych czasach informacja, jej bezpieczeństwo oraz sposób zarządzania nią są cenniejsze od każdej waluty. Sęk w tym, że można być posiadaczem wielu informacji, ale bez ich przeanalizowania i poukładania są one równie bezużyteczne jak samochód bez kierownicy. Widząc zapotrzebowanie na integrację informacji w biznesie, postanowiliśmy zbudować platformę pozwalającą je przetwarzać i nazwaliśmy ją Skiper1.0. To jednak dopiero pierwszy krok, gdyż już teraz, budując oprogramowanie, myślimy o jednym – zrewolucjonizowanym narzędziu do obsługi Big DataFirmę, którą stworzyliśmy, można uznać za absolutnego lidera w procesie budowania baz danych oraz integrowania różnych rozwiązań nie tylko informatycznych, lecz także strategicznych w procesie obróbki informacji dla klienta z każdego sektora biznesowego. I mimo że działamy dopiero od roku, już udało nam się zdobyć zaufanie dużych graczy ze świata biznesu. Pierwszym kierunkiem, w którym zaczęliśmy poszukiwać partnerów biznesowych, była windykacja, bo to w tym sektorze zrodziła się idea skip tracingu i uwydatniania baz danych.Chcąc być wsparciem dla zarządówspółek, kompleksowo myślimy o orężuinformacji w biznesie, udostępniając już teraz usługi spersonalizowane, takie jak chociażby wywiadownia gospodarcza, gdzie pracujemy z najlepszymi w tej branży, w tym z Interguard.

Wzbogacania baz danych nie robiono wcześniej?

Paweł Radaj: Próbowano to robić za pomocą Excela bądź Accessa, który jednak nie jest wyposażony w odpowiedniego rodzaju filtry pozwalające na standaryzację w jeden proces różnych danych wejściowych, dostarczanych przez poszczególnych klientów. W efekcie narzędzia te nie dają takich korzyści jak Skiper 1.0, który nie tylko zbiera, standaryzuje i uaktualnia informacje w bazach i hurtowniach danych, lecz także interpretuje pozyskane informacje w optymalny sposób, pozwalając sprząc BPO z analityką firmy klienta. To pozwala poprawić procesy zwrotne, a w efekcie jakość naszych usług. Nie jest to wcale łatwe, bo bazy naszych kontrahentów znacznie się różnią od tych, z których my korzystamy, więc za każdym razem najpierw trzeba je standaryzować, żeby móc je uzupełnić o dane i zwrócić klientowi. Dużym wyzwaniem jest też to, że musimy działać w zgodzie z Ustawą o ochronie danych osobowych i innymi aktami prawnymi, a to powoduje, że 90 proc. Czasumusimy poświęcić na doprecyzowanie w umowie szczegółów naszego działania. Generalnie nie byłoby to możliwe bez zaufania, jakim darzą nas klienci, przekazując nam najcenniejsze zbiory danych swoich organizacji. Naszą dotychczasową działalnością zapracowaliśmy na opinię sprawdzonego i zaufanego partnera w biznesie.

Działając w tak wrażliwym na dostęp do danych obszarze, musicie dużą wagę przywiązywać do bezpieczeństwa…

D.O.: Pracując z wymagającymi klientami, musimy dbać o każdy aspekt naszej działalności. Nie ma dla nas nic cenniejszego od bezpieczeństwa danych osobowych i wszystkich innych, jakie przetwarzamy dla biznesu. Znamy bowiem przykłady, gdzie w największych firmach globalnych, takich jak LinkedIn i Yahoo, pomimo ogromnej infrastruktury oraz procedur, zawiódł jakiś czynnik, co doprowadziło do wycieku danych, a to przełożyło się później na osłabienie wizerunku spółki i pogorszenie jej wyników finansowych. Właśnie dlatego naszym celem jest realizować zlecenia nie tyle w sposób bardzo dynamiczny, ile przede wszystkim bezpieczny. Chociaż nasze da ne trzymamy na serwerach zewnętrznych, nigdy nie są one współdzielone, bo użytkujemy je w zgodzie z normą ISO 27000.

Klienci kontaktują się z wami głównie w celach windykacji?

Jarosław Bartniczuk: Wiarygodność finansowa jest ważna, ale klienci kontaktują się z nami także dlatego, żeby zadbać o swoją reputację w biznesie. Wchodząc w relacje z nowym podmiotem, chcą bowiem upewnić się, że ta relacja ich nie skompromituje. Sam potencjalny partner bowiem o ciemnych stronach swojej działalności ich oczywiście nie poinformuje. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynają się tym interesować np. media.

Dlaczego klienci mieliby korzystać z waszych usług, a nie wykorzystywać do tego celu własnych zasobów?

D.O.: Zauważyliśmy, że integrowanie usług w jednym miejscu niesie same korzyści dla biznesu. Bazując na segmencie windykacji, mogę powiedzieć, że przepływ komunikacji i procesów jest tu znacznie uproszczony. Rozwiązanie BPO przy skip tracingu, które jest w naszej ofercie, jest więc absolutnym strzałemw dziesiątkę dla zarządzających. Jakooutsourcer skupiamy się i rozwijamytylko w jednej dziedzinie, stąd też wyniki,jakie generujemy dla biznesu, sązdecydowanie ponadprzeciętne. W jednym miejscu integrujemy bazy i hurtownie danych, w naszych skip centrach pracujemy na nich, a do tego mamy nad nimi pełną kontrolę. W efekcie klient ma wyłącznie jedną stronę do dyskusji i analizowania rozwoju tego akurat wycinka biznesu. Prościej już być nie może. Gdyby klient chciał sam przeszukiwać bazy danych w celu pozyskiwania tego typu informacji, musiałby wykupić dostęp do niektórych z nich, a także zatrudnić na etat specjalistę, który zautomatyzowałby cały ten proces. I to nawet wtedy, gdyby potrzebował tego typu informacji tylko kilka razy w roku.

Jakie podstawowe usługi są w waszej ofercie?

P.R.: Skiper Online, Skip tracing, czyli manualne wyszukiwanie danych przez cyberdetektywów, oraz Skiper Wywiad. Ta pierwsza działa na podstawie platformy Skiper 1.0, pozwalając na szybkie, w pełni zautomatyzowane wyszukiwanie w ogólnodostępnych bazach lub hurtowniach danych, w tym także tych płatnych, informacji przydatnych dla klienta, do których samemu dotrzeć byłoby mu trudno. Dzięki niej udaje się jednak wyszukać tylko 10–18 proc. potrzebnych informacji. Jeśli to za mało, warto skorzystać ze skip tracingu, kiedy to do akcji wkracza nasz zespół cyberdetektywów, którzy, będąc przeszkoleni w online’owym przeszukiwaniu zasobów informacji, są w stanie poprawić skuteczność wyszukiwania nawet o 30 proc., m.in. dlatego, że bazują na wstępnych danych ze Skipera 1.0. Tym samym stworzyliśmy produkt, który jest wynikiem synergii oprogramowania i pracy ludzkiej niezbędnej do pełnego i prawidłowego przebiegu całego procesu. Taka kombinacja sprawia, że pod kątem efektywności jesteśmy dotychczas bezkonkurencyjni.

J.B.: Jeśli i to nie pomaga, trzeba skorzystać ze Skiper Wywiadu, czyli wywiadowni gospodarczej Interguard, która informacje pozyskuje poprzez rozbudowaną sieć kontaktów i pracę w terenie. W Internecie mamy bowiem do czynienia z kreacją, czyli prezentowaniem tylko tego, co chcą dane podmioty ujawnić na swój temat, podczas gdy celem wywiadu jest ustalenie ich rzeczywistego obrazu działania. Nie tak dawno jedno z francuskich konsorcjów chciało kupić grupę polskich spółek, ale wcześniej zleciło namsprawdzenie ich wiarygodności. Po zebraniu przez nas informacji, pozyskanych m.in. od pracowników firm, które miały być przejęte, odstąpiło od umowy. A to oznacza, że na etapie negocjacji ich potencjalni kontrahenci nie ujawnili wielu kluczowych informacji. Innym przykładem jest dłużnik jednego z naszych klientów, który po zaciągnięciu zobowiązań nie chciał ich spłacać, wykazując, że nie ma z czego. A Interguardszybko ustalił, że nie jest to prawda. W każdym więc przypadku rodzaj usługi dobiera się do potrzeb klienta. A nam współpraca z ZYX Target pozwoliła zwiększyć skuteczność dzięki usystematyzowanemu podejściu do zasobów on-line. Analityków wprowadza się do zlecenia dopiero wtedy, gdy wyczerpie się możliwości pozyskania informacji drogą on-line. Także dlatego, że są one dużo droższe.

Plany na przyszłość?

D.O.: Naszym głównym celem jest rozwinięcie swoich umiejętności na rynkach zagranicznych i przenoszenie zdobywanego know-how na poszczególne regiony. Poza Polską na przełomie stycznia i lutego br. Będziemy obecni w Rumunii, ale myślimy już o wejściu na kolejne rynki. Wkładamy sporo kapitału ze środków własnych w inwestycje technologiczne, wiedzę analityczną oraz rozwój naszej platformy Skiper 1.0. Docelowo ma ona nie tylko zbierać dane z sieci, lecz także je kategoryzować, dlatego regularnie oceniamy jakość zewnętrznych baz danych, z których korzystamy przy hurtowym wyszukiwaniu danych. Proszę mi wierzyć, że zetknęliśmy się chyba z każdym hurtownikiem w Polsce i jesteśmyw stanie stwierdzić, że jeszczesporo czasu musi upłynąć,aby dane, których dostarczają,były naprawdę kaloryczne. Tutajtrzeba nieustannie pracować nad efektywnością zbieranych informacji. W przyszłości chcielibyśmy też umieścić całą platformę w chmurze po to, by klienci mogli z niej korzystać bez naszego pośrednictwa, za pomocą swoich szeregowych pracowników, a nie wyspecjalizowanych cyberdetektywów. Biznesowo, chcąc rozbudować naszą infrastrukturę, analizujemy możliwości pozyskania do spółki inwestora. Liczymy w najbliższym czasie na skokowy wzrost jej wartości