Czy Polakom nie chce się pracować? Wzrosła liczba biernych zawodowo

Man sleeping on the sofa

O kondycji rynku pracy nie świadczy sam wskaźnik bezrobocia. Dużo większą rolę odgrywają: współczynnik zatrudnienia i skala bierności zawodowej. Wyniki te nie są zadowalające, bo liczba niepracujących w wieku produkcyjnym znowu wzrosła – podaje GUS. Zdaniem Michała Młynarczyka program rządowy likwidacji podatku PIT dla osób do 26-go roku życia, jest dobrą odpowiedzią na problem aktywizacji zawodowej.

Choć w Polsce stopa bezrobocia plasuje się na rekordowo niskim poziomie – z mniejszymi wahaniami – i mogłoby się wydawać, że cieszymy się bardzo dobrą koniunkturą gospodarczą, nic bardziej mylnego. Faktyczne słabości ukryte są w bardzo wysokim wskaźniku bierności i coraz niższej aktywności zawodowej. W efekcie borykamy się z ogromnym deficytem kadrowym, a prognozy demograficzne również nie wróżą dobrze na przyszłość.

Największe niedobory odnotowuje branża budowlana, produkcyjna, handel detaliczny oraz stale rozwijający się rynek IT. Jednocześnie, niemal połowa Polaków nie pracuje – zgodnie z najnowszymi danymi GUS w pierwszym kwartale 2019 r. było ich 13 mln 365 tys. na ponad 16 mln pracujących. W tym 5 mln to osoby w wieku produkcyjnym. To znaczy, że na 1000 osób pracujących przypada aż 862 niepracujących lub biernych zawodowo[i] – podkreśla Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire.

Dlaczego nie pracują?

Wśród ogółu biernych zawodowo zdecydowaną większość stanowią emeryci (54,6%) oraz osoby, które nadal się uczą i/lub uzupełniają kwalifikacje (16,4%). Wciąż jednak pozostaje liczna grupa osób w wieku produkcyjnym, które nie kwapią się do podjęcia pracy. Najczęściej dzieje się tak dlatego, że obciążają ich obowiązki rodzinne (31,9%) są dotknięci chorobą lub niepełnosprawnością (25%) albo po prostu są zniechęceni bezskutecznością poszukiwań pracy – jest to blisko 250 tys. osób biernych zawodowo. Ostatnią grupę stanowią poszukujący pracy, ale niegotowi do jej podjęcia[ii].

Co 3 osoba w wieku produkcyjnym nie podejmuje się pracy ze względu na obowiązki rodzinne. Większość z nich to kobiety. Przyczynę upatruję w programie 500+, który choć okazał się olbrzymim sukcesem, jako program socjalny, to niestety ma też skutek uboczny. Jest nim masowa dezaktywizacja zawodowa kobiet. Szczególnie w świetle planowanego rozszerzenia programu na pierwsze dziecko, matki w rodzinach wielodzietnych dostały silny bodziec do niepodejmowania działalności zawodowej i to one będą w przyszłości najszybciej rosnącą grupą nieaktywnych – dodaje Michał Młynarczyk.

Tylko co trzeci, młody Polak jest aktywny na rynku pracy

Coraz większym problemem staje się także aktywność zawodowa Polaków. Wyniki z najnowszego badania BAEL (IQ2019) są alarmujące – liczba aktywnych uczestników rynku pracy zmniejszyła się zarówno w odniesieniu do IV kwartału 2018 r., jak i analogicznego okresu poprzedniego roku. Jednocześnie wzrosła grupa biernych zawodowo. W tym duży udział mają osoby młode, ponieważ tylko co trzeci młody Polak jest aktywny (34,2 proc. osób 15-24 lat), czyli pracował lub – mimo bezrobocia – aktywnie poszukiwał zatrudnienia i był gotowy do jego podjęcia[iii].

Ciekawe dane na temat młodych przedstawił Eurostat, określając ich mianem NEET-ów (z ang. not in employment, education or training). Mają 20-34 lat, nie pracują i nie kształcą się. W całej UE jest aż 16,5 proc. NEET-ów, czyli około 15 milionów osób w wieku produkcyjnym. Polska plasuje się nieco poniżej średniej unijnej – 16,4 proc.[iv]. W prawdzie od 2013 roku odsetek NEET-ów w Polsce systematycznie spada, ale nadal jest to ogromny, niewykorzystany potencjał.

Opr: DD