Czas na polskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne

Każdego roku polskie przedsiębiorstwa dokonują około 30 inwestycji zagranicznych, przejmując zagraniczne firmy bądź tworząc własne zakłady produkcyjne od podstaw

Od wielu lat Polska uważana jest za korzystne miejsce lokacji biznesu w Europie Środkowo- -Wschodniej. Specjalne strefy ekonomiczne zabiegały o przyciąganie inwestorów zagranicznych, oferując atrakcyjne warunki rozwoju biznesu. Potwierdza to fakt, że w 2018 r. w kraju zrealizowano aż 272 projekty inwestycyjne, co w porównaniu z wiceliderem – Węgrami, które przyciągnęły 101 inwestycji – było dobrym wynikiem. Zagraniczni inwestorzy ulokowali w Polsce zakłady produkcyjne, oddziały firm, centra outsourcingowe. Stworzyli tysiące miejsc pracy, a w długim okresie zasilą budżet państwa, płacąc w Polsce podatki. Duże korzyści osiągnęli sami inwestorzy, otrzymując dostęp do wykwalifikowanych pracowników, przejmując znane marki lub kanały sprzedaży i dystrybucji.

Podobne szanse stoją dziś przed polskimi przedsiębiorstwami, które umiędzynarodawiają swoją działalność poprzez kapitałową ekspansję zagraniczną. Każdego roku polskie przedsiębiorstwa dokonują około 30 inwestycji zagranicznych, przejmując zagraniczne firmy bądź tworząc własne zakłady produkcyjne od podstaw. Zdecydowana większość to inwestycje typu brownfield, polegające na nabyciu praw własności do już istniejących przedsiębiorstw. Polskie przedsiębiorstwa w ostatnich latach coraz intensywniej poszukują celów do przejęcia, koncentrują się przede wszystkim na rynkach bliskich kulturowo i geograficznie. Numerem jeden od lat pozostaje rynek niemiecki, któremu polscy inwestorzy poświęcają wiele uwagi, wierząc, że doświadczenia eksportowe pomogą w skutecznym przejęciu niemieckiej spółki i udanej ekspansji zagranicznej.

– Przejęcia zagranicznych firm mogą być bardzo korzystne dla polskich inwestorów, w szczególności wtedy, gdy przejmowane przedsiębiorstwo ma stabilną sytuację ekonomiczną, posiada duże udziały w rynku, ma silną markę, dobrze rozwiniętą sieć zaopatrzenia i dystrybucji – mówi Piotr Kuba, członek zarządu PFR TFI.

Strategię internacjonalizacji i rozwoju firmy poprzez akwizycję realizuje m.in. polska grupa technologiczna R22, która w 2019 r. przy wsparciu Funduszu Ekspansji Zagranicznej przejęła chorwacką spółkę Avalon. Ten ruch pozwolił na zdobycie 17 proc. udziału w rynku hostingu i domen oraz tytuł wicelidera branży w Chorwacji. Rok wcześniej, także przy wsparciu Funduszu, grupa R22 zainwestowała w Rumunii, przejmując trzy spółki działające na rynku hostingu i domen. Kolejne akwizycje pozwoliły na kontynuację ekspansji zagranicznej i budowę pozycji lidera rynku Europy Środkowo-Wschodniej.

Rzadziej wybieraną formą ekspansji są inwestycje greenfield, polegające na budowie własnego zakładu za granicą. Wynika to przede wszystkim z faktu, że wymagają od inwestora posiadania znacznych zasobów finansowych oraz ludzkich, a przede wszystkim przygotowania solidnego biznesplanu. Na tworzenie własnego zagranicznego zakładu od zera zdecydowała się działająca w branży oświetleniowej spółka Lug SA. W 2018 r. firma zakończyła budowę fabryki w Argentynie i uruchomiła produkcję opraw oświetleniowych LED, przeznaczonych do oświetlenia przestrzeni miejskich, budynków użyteczności publicznej i obiektów przemysłowych. Fabryka w Argentynie stała się dla firmy strategicznym centrum ekspansji w regionie Ameryki Południowej.

Piotr Kuba, Członek Zarządu PFR TFI SA – ekspansja zagraniczna jest naturalnym elementem rozwoju polskich firm, ale przebiega w etapach. Zazwyczaj dopiero po zebraniu doświadczenia w działalności eksportowej firma chce zrobić krok dalej i rozważa inwestycje bezpośrednie

Niezależnie od formy, jaką przybierają polskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne, zawsze ich celem jest uzyskanie korzyści biznesowych. Mogą być to osiągnięte efekty skali, a więc spadek jednostkowego kosztu, łatwiejszy dostęp do surowców, w tym tych rzadkich, dostęp do kapitału ludzkiego, wykwalifikowanych kadr posiadających unikatowe kompetencje, zdobycie know-how, wymaganych na danym rynku licencji lub po prostu chęć zbliżenia się do klienta końcowego i lepszego rozpoznania jego potrzeb.

Polska gospodarka jest wciąż odbiorcą netto kapitału w postaci bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Innymi słowy, inwestycje podejmowane przez firmy zagraniczne wielokrotnie przewyższają wartość BIZ realizowanych przez przedsiębiorstwa z Polski. Podczas gdy w Polsce co roku lokuje się niemal 300 inwestycji zagranicznych, polskie firmy w tym samym czasie realizują jedynie 30 projektów inwestycyjnych. Z czego wynikają te różnice?

– Polskie przedsiębiorstwa mają ten komfort, że działają na bardzo dużym rynku wewnętrznym. Jest to jednocześnie pewnego rodzaju ograniczenie, gdyż firmy, zwłaszcza na początku rozwoju, nie są zdeterminowane, by szukać swoich szans także poza granicami kraju. Ekspansja zagraniczna jest naturalnym elementem rozwoju polskich firm, ale przebiega w etapach. Zazwyczaj dopiero po zebraniu doświadczenia w działalności eksportowej firma chce zrobić krok dalej i rozważa inwestycje bezpośrednie. Inaczej wygląda umiędzynarodowienie firm wywodzących się z krajów mających małe rynki wewnętrzne, np. z Austrii, ze Szwajcarii, z Belgii, które już od początku działalności muszą inwestować za granicą, aby zapewnić odpowiednią skalę działania, jednocześnie dywersyfikować odbiorców i tym samym ograniczyć ryzyko biznesowe. Należy wziąć pod uwagę, że polskie firmy budują swoją siłę dopiero od 30 lat, dlatego ich zdolność do zagranicznych inwestycji kapitałowych jest ograniczona – tłumaczy Piotr Kuba. Po trzech dekadach od transformacji ustrojowej oraz 15 latach aktywności na rynku wewnętrznym UE polskie firmy wykazują coraz większe zainteresowanie kapitałową formą ekspansji zagranicznej. Przedsiębiorstwa mają świadomość tego, że mogą rozwijać się globalnie, inwestując także poza dobrze rozpoznanym już kontynentem europejskim. Dla niektórych firm dużą trudnością jest ograniczony dostęp do finansowania oraz wysoki poziom ryzyka inwestycji. W ograniczeniu tych barier może pomoc Fundusz Ekspansji Zagranicznej zarządzany przez PFR TFI.

– Do Funduszu Ekspansji Zagranicznej co roku trafia wiele firm zainteresowanych ekspansją zagraniczną i szukających solidnego partnera. Przedsiębiorcy prezentują swoje pomysły, strategie, a czasem nawet listy firm, z którymi są już w trakcie negocjowania warunków ich akwizycji. W 2019 r. podpisaliśmy umowy inwestycyjne z pięcioma polskimi partnerami – dodaje Piotr Kuba. Wśród polskich firm, które w 2019 r. zainwestowały wspólnie z Funduszem Ekspansji Zagranicznej, znalazły się m.in. biuro podroży Rainbow, R22, wyspecjalizowany w recyklingu Elemental Holding oraz producent maszyn rolniczych SaMASZ. Każda z firm poprzez inwestycje zagraniczne zrealizowała odmienny cel biznesowy, widząc w ekspansji szansę na rozwój swojej działalności.

Według ostrożnych szacunków PFR TFI i PWC wartość polskich inwestycji zagranicznych będzie rosnąć. Zakładając, że polska gospodarka będzie nadal stabilnie się rozwijać, skumulowana wartość polskich BIZ może osiągnąć w 2024 r. nawet 208 mld zł.

– Jako Fundusz Ekspansji Zagranicznej planujemy zawierać około 10 umów inwestycyjnych rocznie – podsumowuje Piotr Kuba.

 

Fundusz Ekspansji Zagranicznej FIZ AN (FEZ) wspiera polskie firmy w ich zagranicznej ekspansji kapitałowej, związanej z przejęciami przedsiębiorstw zagranicznych, budową fabryk czy zakładów od zera. Fundusz współinwestuje z polskimi firmami w ich zagraniczne spółki zależne, zawsze jako inwestor mniejszościowy, pozostawiający zarządzanie projektem w rękach partnera. Typowa kwota zaangażowania w pojedynczy projekt wynosi od jednego do kilkunastu milionów euro. Fundusz oczekuje możliwości wyjścia z projektu nie później niż po 10 latach, na warunkach rynkowych. Strategia funduszu nie zakłada ograniczeń w zakresie sektorów biznesu czy docelowej lokalizacji inwestycji. FEZ podąża za polskimi przedsiębiorcami tam, gdzie widzą oni szansę na stworzenie dochodowego biznesu. Od początku działalności fundusz podpisał 16 umów inwestycyjnych, zaangażowanie funduszu sięgnęło 77,6 mln euro, a inwestycje wszystkich stron, tj. funduszu i spółek – 254,4 mln euro.